Dodaj do ulubionych

________do Canady po śmierć_________

13.02.10, 09:55
strach
igrzyska.wp.pl/vancouver/title,Kurowski-boje-sie,wid,11970069,wiadomosc.html

Nie widziałem wypadku Kumaritaszwilego, bo stałem tyłem. Gdy się
odwróciłem, Gruzin leżał już na torze. On startował przede mną, po
wypadku trening przerwano. To się stało na samym końcu trasy, na
ostatnim wirażu, gdy osiąga się najwyższe prędkości. On wypadł z
trasy i uderzył w słup w miejscu, gdzie bandy nie zostały
podwyższone - opisuje Kurowski.

Polski saneczkarz, który w ostatniej chwili znalazł się w
olimpijskiej ekipie przyznaje, że po wypadku Gruzina odczuwa
strach. - Teraz się boję. Kilka dni temu też miałem wypadek i mam
stłuczoną rękę. Dzisiaj spotkam się z psychologiem. Jutro
wystartuję, jeśli w ogóle zawody nie zostaną odwołane. Na pewno
jednak trudno będzie mi się skoncentrować.

Kurowski uważa, że tor jest bardzo szybki i organizatorzy mogli go
lepiej zabezpieczyć. - Nigdzie jeszcze nie widziałem tylu wypadków,
co tutaj. Wywracają się nawet najlepsi na świecie. Tu się osiąga
bardzo duże prędkości i najmniejszy błąd może doprowadzić do groźnej
sytuacji. Liczy się nawet ruch palca. Byłem tutaj przed igrzyskami,
ale teraz zakręty są trochę inaczej wyprofilowane. Organizatorzy
popełnili błąd, bo po ostatnim wirażu podnieśli bandę tylko z prawej
strony, a Kumaritaszwili wypadł z lewej.

21-letni Gruzin, przy prędkości około 140 km/h, wypadł z sanek i
uderzył w słup podtrzymujący dach. Stracił przytomność. Lekarze
podjęli natychmiastowa akcję reanimacyjną - sztuczne oddychanie i
masaż serca, a osiem minut po wypadku w pobliży toru wylądował
helikopter, który zabrał zawodnika do szpitala. Lekarze nie zdołali
jednak ocalić mu życia.
Obserwuj wątek
    • rycho7 Re: ________do Canady po śmierć_________ 13.02.10, 10:27
      hasz0 napisał:

      > Nie widziałem wypadku Kumaritaszwilego

      To wina komuchow. Oczywista oczywistosc.
      • hasz0 _______skok w absurd? 13.02.10, 11:04
        .......znałem wystarczająco dużo komuchów,
        by uogólnić.

        Ty swoją arogancją wobec skrzywdzonych, i pobłażanieniem
        dla winnych, sobkowstwem i profanacją - wzmacniasz tę ocenę.

        "NKWD aresztowało jego ojca jako przedstawiciela wrogich klas
        wyzyskiwaczy i na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej bez żadnego
        sądu zamknęło w obozie pracy.Ojciec wyszedł z łagru na mocy
        uzyskanej przez gen. Władysława Sikorskiego u Stalina amnestii dla
        Polaków jako szkielet i wkrótce zmarł na czerwonkę, czyli krwawą
        (głodową) dyzynterię. Z tego tow. generał wyciąga wniosek, że Polak
        wywieziony na roboty do III Rzeszy był dla Niemców Untermenschem,
        zaś w Związku Rad wszyscy byli równi.Jego biograf, pułkownik dr Lech
        Kowalski w książce "Generał ze skazą" pisze wszelako, że głównym
        zadaniem 5 p.p. było przymusowe przesiedlanie pod nadzorem NKWD
        polskich obywateli narodowości ukraińskiej do ZSRR. Ludzie uciekali
        przed nimi do lasu. Wielu z nich zasiliło w znak protestu przeciwko
        takim akcjom szeregi UPA. Pułkownik dr Lech Kowalski koryguje
        również zeznania generała odnośnie jego nie uczestniczenia w
        polskiej "małej wojnie domowej", gdyż przytacza przykłady udziału
        por. W. Jaruzelskiego w walkach z polskimi "bandami" poakowskiego
        podziemia antykomunistycznego (WiN). Mówiąc z Teresą Torańską o
        rozbieżnościach ideowych ze swą ciężko doświadczoną w ZSRR rodziną,
        gen. Jaruzelski wyjaśnia: "Moja matka musiała nad tym ogromnie
        cierpieć. Widziałem, że cierpi, czułem to". Nie dziwota, syn
        dobrowolnie został janczarem. Wobec tego dodaje na swoje
        usprawiedliwienie: "Jestem przekonany, że ufała, iż nie popełnię
        rzeczy niegodziwych. Że ja osobiście ich nie popełnię". Nie wiem,
        jak matka generała, ale ja wiem z całą pewnością, że gen. Jaruzelski
        popełnił w imię swej kariery wojskowej, a zwłaszcza politycznej -
        wiele rzeczy niegodziwych nawet wobec swych partyjnych dobroczyńców,
        tym bardziej wobec ludzi postronnych traktowanych jako ofiary w
        drodze, a raczej szczeble do kariery.

        "
        • rycho7 Re: _______skok w absurd? 13.02.10, 14:10
          hasz0 napisał:

          > .......znałem wystarczająco dużo komuchów,
          > by uogólnić.
          >
          > Ty swoją arogancją wobec skrzywdzonych, i pobłażanieniem
          > dla winnych, sobkowstwem i profanacją - wzmacniasz tę ocenę.

          Z doswiadczenia wiem jak postepowac z bolszewikami.
          • hasz0 i z ich ideowymi kamratami takoż/n 13.02.10, 16:44

            • rycho7 Re: i z ich ideowymi kamratami takoż/n 13.02.10, 17:49
              hasz0 napisał:

              >

              Ty jestes moim jedynym studium przypaku. Masz jakies inne propozycje?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka