własciwie to nie wiem, czemu się do tej pory nie zorganizowaliśmy.. na
fotelik prezesa, trudno mi ujrzec w tym tłumku godniejszą kandydaturę niźli
własna ma osóbka.. będziem propagować total nicnierobienie! jako mą głowną
współpracowniczkę i podporę ideologiczną, muzę nawet - Miltonię widzę
wyobraźni oczyma.. Gini to się mi nadaktywna wydaje, a zalezy mi na poparciu
ludzi autentycznie leniwych