Dodaj do ulubionych

Bo pilot był odważny...

21.04.10, 10:06
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7796230,W_Smolensku_zginal_pilot__ktorego_Kaczynski_kiedys.html
Obserwuj wątek
    • perla tak się tworzy kłamstwa 21.04.10, 10:13
      PP Kaczyński nie nazwał pilotów tchórzami, lecz powiedział, że mogliby by być
      bardziej odważni.
      A to zasadnicza różnica jest właśnie.
      • wkkr Re: tak się tworzy kłamstwa 21.04.10, 10:16
        perla napisał:

        > PP Kaczyński nie nazwał pilotów tchórzami, lecz powiedział, że
        mogliby by być
        > bardziej odważni.
        > A to zasadnicza różnica jest właśnie.
        ===========================================
        Nie jestem wstanie przytoczyć słów prezydenta, ale z tego co
        pamiętam to wypowiedż ta była bardzo ostra (zrobiła na mnie bardzo
        złe wrażenie) i skutkowała złozeniem doniesienia do prokuratury,
        interpelacją Gosiewskiego oraz depresją u członków załogi.
        • hymenios tak się tworzy kłamstwa-<właśnie tak jak to robisz 21.04.10, 10:23
          Czaban odpowiedział, że wtedy sytuacja była inna, ponieważ lotnisko
          w Tbilisi było zamknięte i nie przyjmowało samolotów.

          Prezydent nazwał wtedy pilota tchórzem.

          Zaznaczył, że załogi nie spotkały żadne przykre konsekwencje, a
          Protasiuk był w tamtym locie drugim pilotem.

          Za mało prawdopodobne uznał też, by załoga konsultowała decyzję o
          lądowaniu z będącym na pokładzie dowódcą Sił Powietrznych gen.
          Andrzejem Błasikiem.

          Odrzucił też przypuszczenie, by załoga tuż przed próbą lądowania
          zaprzestała podawania wieży informacji o wysokości samolotu z powodu
          trudności językowych. Zapewnił, że kpt. Protasiuk doskonale znał
          rosyjski.

          Pytany o opinie cywilnych pilotów, według których próba lądowania
          byłą niedopuszczalna w tych warunkach atmosferycznych, Czaban
          odparł, że "piloci Lot-u z reguły wykonują loty na jedno lotnisko i
          z powrotem", podczas gdy piloci wojsko latają w różne miejsca.
          • hymenios sam znajdziesz?zapłacę2 *więcej niż twoi mocodawcy 21.04.10, 10:28
            PO-rada:

            1*
            Przytocz FAKTY...nie, nie te!...prawdziiiiweeeeeeeee!
            2*
            PO-równaj zdanie po zdaniu.
            3*
            Wyłącz emocje. Włącz IQ.
            • hymenos Te, Haszysta! IQ Ci się wyprostowało? 21.04.10, 11:08
              Chciałeś linki, masz tu jeden z nich.
              www.bibula.com/?p=20420toolbar:new_tab.html
              Cytowałeś z tego wywiadu. Wytęż IQ i znajdź miejsce, gdzie i co,
              oraz kiedy wcześniej zalinkowałem ten wywiad. A teraz fragment z
              niego:
              JG: W przypadku wcześniejszego lotu pilot zdecydował, że jednak
              będzie lądował na innym lotnisku niż chciał tego prezydent Lech
              Kaczyński. I on, ten pilot naraził się na wiele nieprzyjemności,
              nawet jeden z posłów złożył zawiadomienie do Prokuratury.

              TH: Poseł Karski! Powiedzmy po nazwisku! Przecież ten poseł w tej
              chwili w czarnym garniturze opowiada różne rzeczy, wspomina
              Prezydenta, wspomina przyjaciół. Poseł Bielan – był na pokładzie i
              nazywał tych ludzi tchórzami. Jeden z ludzi, którzy zginęli na
              pokładzie, też nazywał ich tchórzami. (zob. Niezdrowa atmosfera,
              presja na pilotów… – BIBUŁA, 2010-04-11) To są ludzie, którzy
              przyczynili się do rozpadu normalnego funkcjonowania wojsk
              lotniczych. Taka jest prawda i to trzeba jasno powiedzieć. Tutaj
              oczywiście pod przykryciem tej żałoby narodowej nie możemy pozwolić
              na to żeby nie wyciągnięto z tego wniosków. I żeby ludzie, którzy w
              dużym stopniu przyczynili się do tego wydarzenia dalej odgrywali
              swoją polityczną rolę. (…wink
              • hasz0 ___nie#ysta ale KTOŚ z"chłpsk_rozumem"odprnym naPR 21.04.10, 12:01
                ZARAZ CI WSZYSTKO Wytłomaczę po ojcowsku....

                ale........nie w tym wątku z GWskana bo cuchnie maleszkowatą
                prapropragandziną mdlącą = B. SZKODLIWĄ NA dobre samopoczucie

                ...od razu Ci się też rozjaśni...czemu nei wolno ciąć

                PROBLEMÓW na osobne wątki...tracąc tym sposobem
                ________________KONTEKSTY!_____________________


                ####################################################
                wyobraź sobie, że do ogniska wpadło Ci dziecko
                a potem wpadła Ci serwetka.

                I w osobnym wątku ścieramy się ostro jaka metoda jest najlepsza
                do wyciągania różnych rzezczy z ognia!

                Banując, opluwając "haszystami", "gnojarkami", "poprańcami"
                "mendami", kapusiami "herbowo-flagowymi" każdego kto zechece
                zrealatywizować kryteria. Albo opisać przyzczyny ...i skutki
                dla ratującego. Wale teraz stąd lotem koszącym na pobliski zagajnik
                gdzie pogadamy pzred OŁTARZEM OJCZYZNUIANYM BOGA PRAWDY I HONORU!
                • hymenos Ależ owszem, HAszysta! I to jeszcze jaki! 21.04.10, 12:15
                  hasz0 napisał:

                  > ZARAZ CI WSZYSTKO Wytłomaczę po ojcowsku....

                  Siuśmajtek jesteś.

                  > ...od razu Ci się też rozjaśni...czemu nei wolno ciąć
                  >
                  > PROBLEMÓW na osobne wątki...tracąc tym sposobem

                  Przykład dałeś dobry, ale tu jedynie. Bowiem haszystowsko o długiego
                  już czasu tniesz wątki pozbawiając je kontekstu. Poniał?
                  • turonradio o brzytwie Ockhama słyszał? 21.04.10, 14:44
                    • hymenos A o brzytwie w rękach małpy? 21.04.10, 16:41
                      Link Ci po haszystowsku nadam:
                      Teorie spiskowe
      • wkkr masz tu relację 21.04.10, 10:20
        politbiuro.gazeta.pl/politbiuro/1,85402,5591590,Prezydent_grozil_kapitanowi_swojego_samolotu___Zrobimy.html
      • wkkr "oficer powinien być mniej lękliwy" 21.04.10, 10:21
        To dokładnie powiedział Lech Kaczyński do pilota w czasie pamiętnego
        lotu do Gruzji.
        No i tym razem pilot był mniej lękliwy.
        • oleg3 Re: "oficer powinien być mniej lękliwy" 21.04.10, 10:31
          wkkr napisał:

          > To dokładnie powiedział Lech Kaczyński do pilota w czasie pamiętnego
          > lotu do Gruzji.

          Według politbiuro.gazeta.pl (to Twoje źródło) powiedział to o dowódcy załogi.

          A teraz zagadka: jesteś młody, wykształcony czy po prostu manipulujesz? Nikt,
          żadna relacja nie utrzymuje, że prez. Kaczyński powiedział cokolwiek do
          dowódcy załogi w trakcie lotu do Tbilisi.
          • wkkr Re: "oficer powinien być mniej lękliwy" 21.04.10, 10:44
            oleg3 napisał:
            > Według politbiuro.gazeta.pl (to Twoje źródło) powiedział to o
            dowódcy załogi.
            ==============================================================
            No i co w związku z tym? Twoim zdaniem reszty załogi to nie rusza...
            Przecież dobrze wiesz że tak nie jest.
            ==============================================================
            > A teraz zagadka: jesteś młody, wykształcony czy po prostu
            manipulujesz? Nikt,
            > żadna relacja nie utrzymuje, że prez. Kaczyński powiedział
            cokolwiek do
            >
            dowódcy załogi w trakcie lotu do Tbilisi.
            ==============================================================
            Twoim zdaniem wypowiedzenie takich slów po wyladowaniu jest ok. i
            nie robi na załodze żadnego wrażenia....
            Ja tego typu wypowiedź uważam za niedopuszczalną i z dużym
            prawdopodobieństwem można przypuszczać, że miała ona pośredni wpływ
            na poziom "odwagi" pilota w locie do Smoleńska.
            To jest moja opinia, mam do niej prawo.
            • oleg3 Re: "oficer powinien być mniej lękliwy" 21.04.10, 10:52
              wkkr napisał:
              > Twoim zdaniem wypowiedzenie takich slów po wyladowaniu jest ok.

              Moje zdanie nie ma na razie znaczenia. Na razie twierdzę, że konfabulujesz. Zmienię oczywiście zdanie po przedstawieniu przez Ciebie dowodu na to co napisałeś. Napisałeś, że prez. Kaczyński, w trakcie lotu, powiedział do pilota, że jest tchórzem. A nie masz nawet cienia dowodu, że w trakcie lotu czy po wylądowaniu odbyła się jakakolwiek rozmowa prez.-pilot.
              • pan.scan Nie przedstawi, bo LK mówił tak 21.04.10, 11:03
                do dziennikarzy. Ale jakieś formy nacisku na pilota były.

                cała historia:

                "Planowo samolot miał lądować w Azerbejdżanie, w Ganji. Ale szef BBN
                Władysław Stasiak i szef gabinetu prezydenta RP Maciej Łopiński poprosili
                pilota o rozważenie lądowania w Tbilisi. Pilot skontaktował się z dowódcą
                swojego pułku płk. Andrzejem Pietrzakiem. Dostał rozkaz, by lecieć zgodnie
                z planem.
                - Na podstawie posiadanej wiedzy na temat sytuacji w Gruzji
                uznałem, że lot do Tbilisi będzie zbyt niebezpieczny dla prezydentów i
                pozostałych pasażerów (w sumie 74 osoby) - napisał pilot w meldunku dla
                szefa MON. Podał dziewięć przyczyn odmowy lądowania w stolicy Gruzji,
                m.in.:
                • musiałby lecieć nad rejonem konfliktu zbrojnego, • nie miał wiedzy o
                stanie lotniska w Tbilisi po jego zbombardowaniu,
                • było zagrożenie ze strony gruzińskiej, która nie wiedziała o przylocie
                polskiego samolotu,
                • tu 154 nie jest przystosowany do latania w strefie konfliktu zbrojnego.


                Płk Pietruczuk poinformował o swojej decyzji Stasiaka i Łopińskiego. -
                Po tym pan prezydent przyszedł do kabiny pilotów i osobiście jako
                zwierzchnik sił zbrojnych polecił mi lecieć do Tbilisi - pisze w meldunku
                pilot
                . Wcześniej najbliżsi współpracownicy prezydenta, np. Adam Bielan,
                twierdzili, że Kaczyński nie kontaktował się z pilotem. A prezydent w
                wywiadzie dla Polskiego Radia twierdził: - Ja nie wydawałem rozkazu, ja
                tylko wydałem polecenia różnym dużo wyższym niż pilot oficerom Wojska
                Polskiego. I oni zrealizowali moje polecenia i wydali pilotowi rozkaz na
                piśmie. I pilot nie usłuchał.

                Kaczyński jeszcze w czasie lotu mówił dziennikarzom, że "jeśli ktoś
                decyduje się być oficerem, to nie powinien być lękliwy". Po wylądowaniu w
                Azerbejdżanie zapowiedział, że "po powrocie do kraju wprowadzimy porządek w
                tej sprawie".


                wyborcza.pl/1,76842,5705983,Medal_dla_pilota__co_Lecha_Kaczynskiego_sie_nie_bal.html
                • oleg3 Re: Nie przedstawi, bo LK mówił tak 21.04.10, 11:16
                  Czyli, opierając się na źródłach prasowych:

                  W trakcie lotu do Gruzji "pan prezydent przyszedł do kabiny pilotów i osobiście jako
                  zwierzchnik sił zbrojnych polecił mi lecieć do Tbilisi - pisze w meldunku
                  pilot"

                  Czarna skrzynka po katastrofie nie zanotowała żadnego kontaktu pasażerów z pilotami,w tym prób nacisku.
                  • pan.scan Myślę, że możesz napisać obywatelską prośbę 21.04.10, 11:24
                    do dowódcy 36 Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, 01-473 Warszawa z
                    prośbą o fotokopię meldunku pilota z lotu do Gruzji w 2008.

                    "Czarna skrzynka po katastrofie nie zanotowała żadnego kontaktu pasażerów z
                    pilotami,w tym prób nacisku", ale pełna wiedza będzie po szczegółowej
                    analizie foniatrycznej tła głosów w kabinie pilotów. Mówił o tym kilka dni
                    temu prokurator nadzorujący śledztwo ze strony polskiej.
              • jirzik Owszem, dowód jest. 21.04.10, 11:13
                oleg3 napisał:


                > . Napisałeś, że prez. Kaczyński, w trakcie lotu, powiedział do pilota, > że
                jest tchórzem. A nie masz nawet cienia dowodu, że w trakcie lotu czy > po
                wylądowaniu odbyła się jakakolwiek rozmowa prez.-pilot.

                Owszem, dowód jest. Oto fragment zapytania poselskiego śp. Przemysława Gosiewskiego:

                "1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu (czyli jakiś rozkaz
                prezydent na pokładzie samolotu wydał, ergo: musiała jednak jakowaś rozmowa na
                linii prez.-pilot zaistnieć - przyp. mój) zwierzchnika Sił Zbrojnych RP?
                2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak wysokim
                odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi procedurami?
                3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie
                premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i
                odmawiania wykonywania rozkazów?"

                A tu całość zapytania:

                orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9
                Ciekawe czy śp. poseł Gosiewski tak sam z siebie czy jednak odniósł się do
                słownictwa użytego przez prezydenta...?
                • jirzik To nie są "źródła prasowe", Olegu... 21.04.10, 11:20
                  Więc, co Ty na powyższe, hę?
                  • oleg3 Re: To nie są "źródła prasowe", Olegu... 21.04.10, 11:37
                    jirzik napisał:

                    > Więc, co Ty na powyższe, hę?

                    Nic. Nie widzę powodu by przywoływać lot do Gruzji. Ale już żadnego powodu by
                    wykorzystywać go w marketingu politycznym po śmierci Lecha Kaczyńskiego.

                    Bo widzisz, to minister obrony narodowej odpowiada za ten pułk lotniczy wożący
                    vipów. I łatwo zbudować narrację, że to Klich, no sam wiesz.
                    • jirzik Zaraz, zaraz... 21.04.10, 11:54
                      Napisałeś do Wkkra: "A nie masz nawet cienia dowodu, że w trakcie lotu czy po
                      wylądowaniu odbyła się jakakolwiek rozmowa prez.-pilot."

                      Dowód Ci przedstawiłem, nie prasowy, bynajmniej. Uznajesz go?
                      • oleg3 Re: Zaraz, zaraz... 21.04.10, 12:12
                        irzik napisał:

                        > Napisałeś do Wkkra: "A nie masz nawet cienia dowodu, że w trakcie lotu czy po
                        > wylądowaniu odbyła się jakakolwiek rozmowa prez.-pilot."
                        >
                        > Dowód Ci przedstawiłem, nie prasowy, bynajmniej. Uznajesz go?

                        Tak. Jest to dowód osobistego kontaktu prez. z pilotem (dowód Scana - raport pilota jest moim zdaniem lepszy niż interpelacja sejmowa). Wskaż mi tylko czas tego kontaktu. Już o tym pisałem: to było na pokładzie samolotu, ale przed czy w trakcie lotu? Może to gdzieś tam jest, ale nie znalazłem przy pobieżnym czytaniu.


                        Dalej, jeżeli nawet dowiedziesz, że prez. rozmawiał z pilotem w trakcie lotu, pozostaje przeprowadzenie dowodu, że prez. powiedział do pilota coś w tym stylu "Jest pan tchórzem".

                        Zasadniczo odnosiłem się do sposobu wykorzystywania przez Abstrakta źródła, które nijak nie potwierdza jego tezy. Nie neguję, że prez. Kaczyński jako zwierzchnik sił zbrojnych czuł się dowódcą pilota. A dowódcą pilota nie był.
                        • wkkr Co do tezy 21.04.10, 14:20
                          Twierdzę że skandaliczne zachowanie Lecha Kaczyńskiegop w czasie
                          lotu do Gruzji mogło mieć niegatywny wpływ na ocenę ryzyka przez
                          pilota w czasie lotu do Smoleńska.
                          Pilot nie chciał okazać sie człowiekiem lękliwym jak jego kolega
                          kilka miesięcy wcześniej....
                          • oleg3 Re: Co do tezy 21.04.10, 14:35
                            Mogło mieć.

                            I z tym się zgadzamy. Podobnie jak kilkadziesiąt albo i więcej czynników. Od tego jednak daleka droga do oskarżeń prezydenta o sprowokowanie katastrofy. Każde zdarzenie ma właściwie nieograniczoną ilość przyczyn. Brutalnie pisząc niedyspozycja żołądkowa prezydenta mogła uratować delegację, a katastrofę wywołać żle zawiązany krawat pilota.
                            • wkkr Re: Co do tezy 21.04.10, 14:41
                              oleg3 napisał:

                              > Mogło mieć.
                              >
                              > I z tym się zgadzamy. Podobnie jak kilkadziesiąt albo i więcej
                              czynników. Od te
                              > go jednak daleka droga do oskarżeń prezydenta o sprowokowanie
                              katastrofy. Każde
                              > zdarzenie ma właściwie nieograniczoną ilość przyczyn. Brutalnie
                              pisząc niedysp
                              > ozycja żołądkowa prezydenta mogła uratować delegację, a katastrofę
                              wywołać żle
                              > zawiązany krawat pilota.
                              ================================
                              Nie doczeniasz mocy słów przełożonego.
                              A przyrównanie słów prezydenta RP do źle załozonego krawata to już
                              naprawdę gruba przesada.
                            • turonradio wolałbym aby Tusk zdymisjonował już dawno Klicha 21.04.10, 14:43
                              ....dlaczego Drogi Wrogu Kraju Rad jesteś z nieanalizowania na Faq
                              tej najważniejszej PRZYCZYNY?

                              CZTERY KOLEJNE ABSURDALNE WOJSKOWE KATASTROFY

                              w tym w Mierosławcu uczestników najwyższych rangą
                              w lotnictwie PO KONFERENCJI NA TEMA BEZPIECZEŃŚTWA?

                              ____________IQ______________=?


                              Cztery.............co zostało z obietnić wyarażanych
                              na najwyższym diapazonie pzrez najwyższych twoich idoli?

                              To co zwykle! jak każdy nawet koń obok cyklistki widzi
                              nawet w klapkach na oczach!

              • wyluzowana.kaczka Re: "oficer powinien być mniej lękliwy" 21.04.10, 12:15
                smolensk-2010.pl/2010-04-20-coraz-dziwniejszy-wynik-ukladanki-wokol-katastrofy-tu-154.html

                „Do Gruzji lecieli panowie z przygodami. Wojskowy pilot rządowego
                samolotu nie chciał lecieć do Tbilisi, trzeba było lądować w
                Azerbejdżanie i pędzić w konwoju do granicy gruzińskiej.

                L.Kaczyński: Nie było żadnych przesłanek, by bać się lądowania w
                Tbilisi.


                To prawda, że wydał Pan wojskowemu pilotowi rządowego samolotu
                polecenie lotu do Tbilisi?

                L.Kaczyński: Przez generałów Wojska Polskiego, nawet na piśmie.
                Odmówił.”

                źródło: www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-
                prezydenta/wywiady-krajowe/rok-2008/newsweek-18-sierpnia-2008-r-/

                Oczywiscie olus, jak zwykle zreszta, ma racje. I poki nikt nie
                udowodni,ze nie ma racji, bedzie mial racje. Bedziemy panstwa
                informowali o przebiegu operacji na biezaco!wink)

                • oleg3 Re: "oficer powinien być mniej lękliwy" 21.04.10, 12:22
                  Zanalizujmy na zimno co przyniosła kacza:
                  > To prawda, że wydał Pan wojskowemu pilotowi rządowego samolotu
                  > polecenie lotu do Tbilisi?

                  > L.Kaczyński: Przez generałów Wojska Polskiego, nawet na piśmie.
                  > Odmówił.”

                  Czego kaczka chciała dowieść? Że Kaczyński zrugał pilota grubymi słowy.
                  Czego dowiodła? Uwiądu starczego! Swojego oczywiście.
                  • wyluzowana.kaczka Re: "oficer powinien być mniej lękliwy" 21.04.10, 12:29
                    A tu jeszcze ciekawostka sprzed Smolenska,ale po Tbilisi:
                    www.pardon.pl/artykul/6258/nie_posluchal_prezydenta_-_dostal_za_to_medal/4

                    "Wszelako, nasz nieustraszony prezydent ryzyko miał za nic. I się
                    obraził. Ale, przynajmniej, przeżył. Otóż odwagę od głupoty
                    dzieli czasem cienka granica. Dobrze, że przynajmniej pan kapitan ją
                    zauważył."

                    Ale to bylo wtedy.
              • jaceq Re: "oficer powinien być mniej lękliwy" 21.04.10, 21:39
                oleg3 napisał:

                Na razie twierdzę, że konfabulujesz.

                A ja twierdzę, że manipulujesz.
                Dowód: Prezydent powiedział to do mikrofonów. Mikrofony się zbytnio nie przejęły, bo to nie o nich, ale puściły to dalej, by dotarło to do właściwych adresatów, w tym ministra ON i tych nieszczęsnych pilotów, którzy nie popisali się nadmierną odwagą. Presja została wywarta i podtrzymana późniejszą antyklichowską interpelacją śp. Gosiewskiego i zawiadomieniem do prokuratury złożonym przez tego debila Karskiego. Taka jest natura mikrofonów, że kablują, co do nich wpadnie. Może i adresat odbierze z opóźnieniem, ale jest to bez znaczenia, ważne, że odbierze przed kolejnym lotem, wstrząśnie nim to i na drugi raz nie trzeba będzie mówić ani słowa, a nie będzie taki lękliwy. Cbdo.
                • oleg3 Re: "oficer powinien być mniej lękliwy" 21.04.10, 21:45
                  jaceq napisał:

                  > oleg3 napisał:
                  >
                  > Na razie twierdzę, że konfabulujesz.
                  >
                  > A ja twierdzę, że manipulujesz.
                  > Dowód: Prezydent powiedział to do mikrofonów.

                  Dzięki za wsparcie.
                  > Może i adresat odbierze z opóźnieniem,

                  Czyli jednak po zakończeniu lotu.
                  Cbdo.
                  • jaceq Re: "oficer powinien być mniej lękliwy" 21.04.10, 22:16
                    oleg3 napisał:
                    > Dzięki za wsparcie.

                    Teraz dopiero cofnąłem się i zobaczyłem, o co Ci w istocie chodzi. I
                    przepraszam, że poprzednio tak odczytałem. Jednak uważam, że to bez
                    najmniejszego znaczenia jest. Kompletnie.
                    • oleg3 Re: "oficer powinien być mniej lękliwy" 22.04.10, 06:02
                      jaceq napisał:

                      > Jednak uważam, że to bez najmniejszego znaczenia jest. Kompletnie.

                      Oddajmy głos "pierwszemu tchórzowi" kapitanowi Grzegorzowi Pietruczukowi
                      Cytat
                      Załogi, które latają w pułku zapewniającym transport najważniejszym osobom w państwie, są tak wyszkolone, że nie ulegają presji
                      • jirzik Re: "oficer powinien być mniej lękliwy" 22.04.10, 06:29
                        oleg3 napisał:

                        > jaceq napisał:
                        >
                        > > Jednak uważam, że to bez najmniejszego znaczenia jest. Kompletnie.
                        >
                        > Oddajmy głos "pierwszemu tchórzowi" kapitanowi Grzegorzowi Pietruczukowi
                        > Cytat
                        > Załogi, które latają w pułku zapewniającym transport najważniejszym osobom w pa
                        > ństwie, są tak wyszkolone, że nie ulegają presji
                        >


                        Oczywiście, kapitan Pietruczuk autorytatywnie może się wypowiadać tylko w
                        odniesieniu do własnej osoby - i faktycznie - on presji nie uległ. Co do reakcji
                        innych pilotów może, co najwyżej, przypuszczać.
                      • jaceq Re: "oficer powinien być mniej lękliwy" 25.04.10, 18:27
                        > Cytat
                        > Załogi, które latają w pułku zapewniającym transport najważniejszym osobom w pa
                        > ństwie, są tak wyszkolone, że nie ulegają presji
                        >


                        No i co to zmienia? Nadal nic.
                  • landknecht Manipulacja? Ależ skąd, to tylko kwestia znaczenia 25.04.10, 16:30
                    słowa "lotu"


                    Jak normalny człowiek zobrazuje sobie takie oto zdanie:

                    "W czasie lotu do Gruzji prezydent Kaczyński miał wejść do kokpitu pilotów i wydać polecenie, by lądowali w Tbilisi."
                    poltergeist.salon24.pl/174584,manipulacja-alez-skad-to-tylko-kwestia-znaczenia-slowa-lotu
                    Zdarzenie miało miejsce na lotnisku, w czasie postoju w Symferopolu.
                    • wyluzowana.kaczka Re: Manipulacja? Ależ skąd, to tylko kwestia znac 25.04.10, 16:34
                      Przenosisz z Kraju,zamiast zaprosic do tamtej dyskusji,taka byla twoja pisiowa mac.
                      • landknecht Re: Manipulacja? Ależ skąd, to tylko kwestia znac 25.04.10, 16:53
                        Odpowiem Ci wyjątkowo i bez precedensu na przyszłość.

                        W tym wątku od początku domagałem się dowodu, że prezydent wszedł do kabiny pilotów w trakcie lotu. Nikt dowodu nie dostarczył. Teraz cytuję źródło z info, że było to na ziemi. Na ziemi, kotlet, nie nad lotniskiem jak w Smoleńsku.
                        • wyluzowana.kaczka Re: Manipulacja? Ależ skąd, to tylko kwestia znac 25.04.10, 17:47
                          landknecht napisał:

                          > Odpowiem Ci wyjątkowo i bez precedensu na przyszłość.
                          >
                          wink))))
                          Co do meritum: To nie ma zadnego znaczenia,czy na płycie,czy w powietrzu. Rozkaz
                          g(ł)ownodowodzacego wszelkimi silami zbrojnymi, olus, jest wiazacy niezaleznie
                          od miejsca jego wydania. Tak wiec, olus, znow, jak to masz w zwyczaju, pusciles
                          bączka i skompromitowales w towarzystwie.wink
                • pro100 po czym piloci 21.04.10, 21:52
                  jaceq napisał:


                  > Dowód: Prezydent powiedział to do mikrofonów. Mikrofony się zbytnio nie przejęł
                  > y, bo to nie o nich, ale puściły to dalej, by dotarło to do właściwych adresató
                  > w, w tym ministra ON i tych nieszczęsnych pilotów, którzy [i]nie popisali się[/
                  > i] nadmierną odwagą. Presja została wywarta i podtrzymana późniejszą antyklicho
                  > wską interpelacją śp. Gosiewskiego i zawiadomieniem do prokuratury złożonym prz
                  > ez tego debila Karskiego.

                  dostali spazmów, przez cztery miesiace nie zasnęli bez reladormu i cały korpus gremialnie udał się na psychoterapię grupową i indywidualną a ten co pilotował feralnego tu154 co 15 minut miał napady histerii i sie moczył a wszystko to z powodu lk.
        • hymenios "powinien być mniej lękliwy"<- jak GW to skręciła? 21.04.10, 10:34
          ZROZUMIAŁEŚ?.....
          TERAZ weź sie za ten tekst i sprawdź wszystkie fakty.
          KONKRETNE FAKTY!
          _____________________________

          Czaban odpowiedział, że wtedy sytuacja była inna, ponieważ lotnisko
          w Tbilisi było zamknięte i nie przyjmowało samolotów.

          Prezydent nazwał wtedy pilota tchórzem.

          Zaznaczył, że załogi nie spotkały żadne przykre konsekwencje, a
          Protasiuk był w tamtym locie drugim pilotem.

          Za mało prawdopodobne uznał też, by załoga konsultowała decyzję o
          lądowaniu z będącym na pokładzie dowódcą Sił Powietrznych gen.
          Andrzejem Błasikiem.

          Odrzucił też przypuszczenie, by załoga tuż przed próbą lądowania
          zaprzestała podawania wieży informacji o wysokości samolotu z powodu
          trudności językowych. Zapewnił, że kpt. Protasiuk doskonale znał
          rosyjski.

          Pytany o opinie cywilnych pilotów, według których próba lądowania
          byłą niedopuszczalna w tych warunkach atmosferycznych, Czaban
          odparł, że "piloci Lot-u z reguły wykonują loty na jedno lotnisko i
          z powrotem", podczas gdy piloci wojsko latają w różne miejsca.
      • nie2006 Właśnie, perła 21.04.10, 10:34
        perla napisał:

        > PP Kaczyński nie nazwał pilotów tchórzami, lecz powiedział, że
        mogliby by być
        > bardziej odważni.

        Kłamstwa się tworzy, jak ty powyżej właśnie.

        Skądinąd była to pierwsza myśl, jaką miałem po informacji o wypadku -
        że po gruzińskiej awanturze na pokładzie samolotu panowała
        atmosfera typu "ląduj, dziadu!".
        • hymenios ____radzę sfolgować..są lepsi od ciebie NIEiqu! 21.04.10, 10:46
          krool.webpublica.pl/co-mnie-gryzie,,194.html
    • melord Re: Bo pilot był odważny... 21.04.10, 12:03
      od pilotow samolotow pasazerskich nie wymaga sie odwagi...
      jedynie kwalifikacji i rozsadku
      czegos pod Smolenskiem zabraklo...
      • jirzik Re: Bo pilot był odważny... 21.04.10, 12:06
        melord napisał:

        > od pilotow samolotow pasazerskich nie wymaga sie odwagi...
        > jedynie kwalifikacji i rozsadku
        > czegos pod Smolenskiem zabraklo...

        Prawdopodobnie asertywności...
    • tow_z_bezpieczenstwa Re: Bo pilot był odważny... 21.04.10, 14:44
      wkkr napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7796230,W_Smolensku_zginal_pilot__ktorego_Kaczynski_kiedys.html


      Podoba nam się tu z towarzyszami ta dobra propagandowa robota.
    • perla gdyby nie ta brzoza, to dziś rechotano by 21.04.10, 16:27
      z prezydenta, że jakie zagrożenie niby było. Że chce mieć swą własną
      martyrologię w Katyniu, itp. świństwa.
      Bo piloci wyciągneli by samolot gdyby nie ta brzoza, i oni by żyli.
      A Komorowski powiedziałby - "jaki prezydent taka katastrofa".
      Tusk ze złośliwym uśmieszkiem mowiłby, że widać nie jeszcze nie czas "na
      wyginięcie dinozaurow", a R. Sikorski o potrzebie "dożynania watahy". Poseł
      Palikot z PO nadal by twierdzil, że prezydent nie żyje a zastępuje go dla zmyły
      Jarosław.
      I kto tu posługuje się językiem nienawiści? Ano kolesie z PO właśnie.
      • andrzejg gdyby babka miała wąsy.....nt 21.04.10, 16:36
        • andrzejg i jednak ta brzoza tam była i teraz mozemy 21.04.10, 16:40
          pogdybać...gdby Gosiewski nie wyzwał pilotów od tchórzy....

          A.
          • perla to nie Gosiewski lądował lecz pilot 21.04.10, 16:51
            choć niewykluczone jest, że z przyłożonym pistoletem do skroni właśnie.
            • dachs Re: to nie Gosiewski lądował lecz pilot 21.04.10, 21:45
              Ja się tylko dziwię, że jeszcze nikt z PiSu nie wpadł na pomysł podkreślenia
              bohaterstwa pana Prezydenta, który nie bacząc na niebezpieczeństwo, za cenę
              życia spieszył do wykonania obowiązku, wybierając śmierć raczej niż hańbę.
              Chociaż pierwsze nieśmiałe próby już są. Gdzieś tam już czytałem o "małym rycerzu".
        • perla babka nie musi mieć wąsów aby przypomnieć PO 21.04.10, 16:52
          ich język nienawiści. Bo to co zacytowałem to oni faktycznie powiedzieli właśnie.
          • andrzejg Re: babka nie musi mieć wąsów aby przypomnieć PO 22.04.10, 05:16
            perla napisał:

            ich język nienawiści. Bo to co zacytowałem to oni faktycznie
            powiedzieli właśnie.


            alez nie neguję, faktycznie powiedzieli
            tak bardzo przezywasz te słowa,jaby politycy z pisu używali
            anielskich słów...polityka perła,polityka

            Jakby Sikorski teraz wyskoczył z dorznieciem watahy, czy Palikot z
            pytaniem czy prezydent zyje,to mógłbys mieć żal, a tak radzę troche
            dystansu
            A.
            • 1zorro-bis Pilot byl odwazny? 22.04.10, 06:44
              chyba byl pilot-kamikaze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka