perla
26.07.10, 12:00
tak GW zatytułowała artykuł o apelu krakowskiego wojewody i szefa tamtejszego
urzędu statystycznego co by podczas przyszłorocznego spisu ludzie przyznawali
się do swej narodowości.
Obydwaj ci panowie słowem o Żydzie nie powiedzieli, ale GW widzi w tym apel
tylko do Żydów. A apel jest do wszystkich nacji. I całkowicie słuszny. No bo
weźmy Żydów, o których GW ma obsesję. W ostatnim spisie do żydostwa przyznało
się 1101 obywateli polskich. Źródła żydowskie zaś podają liczbę Żydów w Polsce
na około 20 tys. ludzi.
I tu następuje problem zasadniczy. Otóż mniejszości narodowe mają w Polsce
szereg przywilejów, często finansowanych ze budżetu państwa. Szkoły,
działalność kulturalna, imprezy, gwarantowane miejsca poselskie, miejsca w
komisjach sejmowych do spraw mniejszości narodowych dla ludzi z poza
parlamentu, itd.
I okazuje się, że żydostwo ma te przywileje najmniejsze. Łemkowie górni i
Łemkowie dolni mają większe niż oni, nie mówiąc o Niemcach.
No bo jak oni chcą coś załatwić dla swej społeczności u władz, to wtedy władza
wyciąga spis i mówi: "ale was jest tylko 1101 osób, to należy się odpowiednio
mniej". Na nic tłumaczenia pertraktujących Żydów, że ich jest 20. tys. i
należy się tyle.
Bo dla władzy ważne jest ile na papierze jest.
Dlatego też, w interesie żydostwa polskiego jest, aby jak najwięcej Żydów
zdeklarowało swe pochodzenie, a co zdaje się durna GW nie rozumie, i tylko
widzi w tym antysemityzm.
I to jest przykład na to, że tropiąc wszędzie antysemityzm, GW tak naprawdę
szkodzi polskiemu żydostwu właśnie.
krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,8164001,Co_ja_widze__Przyznaj_sie__Zydzie.html