Dodaj do ulubionych

Antypolski spisek we Wroclawiu

27.10.10, 23:18
Pod nosem hasz0a powstał antypolski układ spiskowy. Ale całe szczęście że Prawdziwi Polacy czuwają. Założyli komitet wyborczy Polski Wrocław by zdemaskować niecne cele Układu.

wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,8572968,Dlaczego_pociag_z_Warszawy_do_Wroclawia_tak_sie_wlecze.html
Obserwuj wątek
    • hymenos Re: Antypolski spisek we Wroclawiu 27.10.10, 23:29
      Czyżby we Wrocławiu ktoś okazał się bardziej polski niż sam Hasz??? Niemożliwe!
      • wikul Re: Antypolski spisek we Wroclawiu 27.10.10, 23:33
        hymenos napisał:

        > Czyżby we Wrocławiu ktoś okazał się bardziej polski niż sam Hasz??? Niemożliwe!

        Są tacy, np.J.R.Nowak. Najbardziej polski Polak w Polsce.
        • hardy1 Re: Antypolski spisek we Wroclawiu 27.10.10, 23:51
          ...cichutko napomknę że najbardziej polski z Polaków jest guru J.R.Nowaka, nasz ukochany ojczulek-derechtor...
          • rycho7 pensjonariusze psychuszek 28.10.10, 07:36
            hardy1 napisał:

            > najbardziej polski z Polaków

            Nie klamcie przemyslowo przeciwko PiS.

            Jedyna sluszna forma jest Wolni Polacy, wolni od rozumu jak to u tej nacji. Naj- w tej rzeczywistosci jest prof. dyrechtor zakladu. Z sali bogow.
            • andrzejg chciałem jedynie zauważyć 28.10.10, 07:49
              że te oszołomy z Polskiego Wrocławia są również antyPiSowi, choć język maja podobny do uzywanego przez naszych kochanych pisolemingów.

              Obecna polityka władz miasta jest prawidłowa ,ta polityka z 'germanizacją' Wrocławia.
              Nie odetniemy sie od przeszłości.Ona była i nic jej juz nie zmieni. Czego się wstydzić i co mamy ukrywać? To że Wrocław był kiedyś Breslau? Zakrzów Sakrau?Psie Pole Hundsfeld? Było minęło i liczy się przyszłosc, a ta należy do silnych i dobrze zorganizowanych miast z oszołomami na obrzeżach polityki, a nie u sterów.

              A.
              • dachs Bo ja wiem? 28.10.10, 11:48
                andrzejg napisał:

                > Obecna polityka władz miasta jest prawidłowa ,ta polityka z 'germanizacją' Wroc
                > ławia.
                > Nie odetniemy sie od przeszłości.Ona była i nic jej juz nie zmieni. Czego się w
                > stydzić i co mamy ukrywać? To że Wrocław był kiedyś Breslau? Zakrzów Sakrau?Psi
                > e Pole Hundsfeld? Było minęło i liczy się przyszłosc, a ta należy do silnych i
                > dobrze zorganizowanych miast z oszołomami na obrzeżach polityki, a nie u sterów

                Ze wszystkim można przesadzić.
                Np. znajoma pisze mi.
                Cytatw nowym budynku Muzeum miasta Wrocławia przewodnik rzadko używa słowa ‘Wrocław’, mówi serdecznie ‘nasze miasto’. Szkolna wycieczka dowiaduje się więc, jak naszym miastem rządziła dawniej Rada Miejska (niemiecka, ale tego już nie
                mówi), jak dobrym gospodarzem naszego miasta okazał się Fryderyk Wielki (polakożerca, inicjator rozbiorów Polski, ale tego też się nie mówi) , jak się pięknie rozwijało nasze miasto, gdy Niemcami rządził Bismarck. Nie wiadomo tylko, w czyim imieniu mówi ‘nasze’,. bo przecież nie wrocławskich Polaków, przez całe wieki spychanych coraz dalej od śródmieścia, pogardzanych w czasach pruskich, znienawidzonych w czasach III Rzeszy.
                Niemniej metoda jest skuteczna. Muzeum urządza regularnie zajęcia plastyczne dla dzieci oraz
                konkursy. Tego lata *) tematem konkursu był projekt pomnika najbardziej dla Wrocławia zasłużonej postaci. Pewna sześciolatka (!) po zwiedzeniu Muzeum wybrała na swego bohatera Fryderyka Wielkiego – i to jej praca zyskała największe uznanie jury.


                Może to nie tak daleko idące, jak pomysł budowania pomnika von Richthofena w Świdnicy, ale pielęgnowanie tradycji niekoniecznie na tym musi polegać.
                A propos, jak sie w końcu nazywa deptak na fosą? Rotmistrza Pileckiego, czy tradycyjnie po niemiecku Promenade?

                *) 2009r.
                • hasz0 ____________100 LAT HaeLgA 100 lat! 28.10.10, 16:14

                  Członek mojej partii zginął w szczególnych okolicznościach, zginął z rąk mordercy, ale można rzec, że zginął także za mnie. Nienawiść, która opanowała mordercę, skoncentrowała się przeciwko jednej partii w Polsce, jej przewodniczącemu. Śmierć Marka Rosiaka być może była ceną mojego życia - powiedział Jarosław Kaczyński podczas żałobnej mszy św. Marka Rosiaka w archikatedrze w Łodzi. - Zabrakło słów "przepraszam" i "żałuję" - podkreślił europoseł PiS Janusz Wojciechowski. Kondukt żałobny z trumną z ciałem Marka Rosiaka przeszedł ulicą Piotrkowską na Stary Cmentarz przy ul. Ogrodowej. Wbrew zapowiedziom podczas mszy nie przemówił prezydent Bronisław Komorowski.

                  Pogrzeb Marka Rosiaka - zobacz zdjęcia

                  Marek Rosiak został pochowany w części katolickiej Starego Cmentarza; spoczął przy głównej alei w pobliżu krzyża. Asystenta europosła PiS Janusza Wojciechowskiego pożegnały tłumy ludzi, powiewały biało-czerwone flagi, widać było m.in. transparent z krzyżem i napisem "Obudź się Polsko. Mamy dość". Kondukt żałobny zatrzymał się przed pasażem Schillera, gdzie mieści się siedziba łódzkiego PiS, w której zastrzelony został Marek Rosiak. Tam minutą ciszy uczczono jego pamięć. Marka Rosiaka, męża b. wiceprezydent Łodzi zastrzelił w ubiegły wtorek Ryszard C.
                • andrzejg Re: Bo ja wiem? 28.10.10, 20:33
                  Przegięć nalezy unikać Borsuku. Mam nadzieję,że tym muzeum jak i innymi placówkami kierują rozsądni ludzie i potrafią to wypośroddkować.Będąc we Wrocławiu wpadnij do muzeum i oceń sam. Może Twoja znajoma wyjęła to z kontekstu, może coś pomineła?Nie wiem. Przyznaję się szczerze ,że jeszcze tam nie byłem.

                  W tym wszystkim chodzi własnie o wypośrodkowanie, o wyjście z dwóch stereotypów :
                  'niemieckiego Breslau' i 'polskiego Wrocławia' w odniesieniu do dziejów historycznych. Wrocław ma tak bogatą historię ,że nie mamy się czego wstydzić i nie widzę nic zdrożnego w przedstawianiu jej we własciwym świetle, czym wytrącamy z rąk przeciwnika mozliwosć zarzutu o kłamstwie historycznym. Teraz możemy powiedzieć Niemcom (tak jak powiedziałem Niemkom, które odwiedziły mój dom kilkadziesiąt lat po wojnie) - no, były tu Niemcy, ale teraz jest Polska. Co miałem im ściemniać? Że tu jest Polska od wiek wieków, jak wyjeżdżały stąd w wieku kilkunastu lat?

                  Najistotniejszą sprawą w tym wszystkim jest prawidłowe ustawienie sprawy własności. We Wrocławiu taka mozliwośc była już kilka,czy nawet kilkanascie lat temu, z czego skorzystałem i korzystam z ochrony świętego prawa własności. Chyba nie sądzisz ,że NIemcy przyjadą tu czołgami? Nie mam pojęcia, czy wszyscy skorzystaki z tego dobrodziejstwa, ale mozliwość była i chyba jest.

                  A.
                  • andrzejg Norman Davies opisał to jednym zdaniem 28.10.10, 20:51
                    I jeśli z góry twierdzimy, że jesteśmy zagrożeni, wtedy psychicznie będziemy słabsi

                    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,8585357,Norman_Davies__Niewiele_jest_okresow_w_historii_Polski_.html
                  • rycho7 trzy grosze (praskie) Pepiczka 28.10.10, 21:47
                    andrzejg napisał:

                    > 'niemieckiego Breslau' i 'polskiego Wrocławia'

                    Do Wojen śląskich Breslau nalezal do najwiekszego landu Rzeszy, czyli do krajow Korony Sw. Waclawa. Jakies watpliwosci moznaby miec w czasach Brzetyslawa i Krzywoustego. Ale to dosc dawno.
                    • andrzejg Application of Wrocław for the title of European 29.10.10, 13:39
                      Culture has already been prepared

                      „Spaces for Beauty” is the slogan of the application of Wrocław for the title of European Capital of Culture 2016. The application form was officially submitted to the Ministry of Culture and National Heritage on Friday (August 27th).

                      Presslaw, Vratislav, Wrotizla, Boroszló, Breslau – these are only a few examples of the 50 names that have been given to Wrocław throughout the centuries. Its complex history and transformations that it underwent are symbolized by a butterfly – the emblem of Wrocław’s candidacy for the title of European Capital of Culture. The city’s names can be seen on the application’s cover. Inside the document we will find the reasons for Wrocław’s candidacy for the title of ECC. There are nine of them. The application also includes the programmes that, if Wrocław gets the title of European Capital of Culture, will be used to build spaces for beauty in the city and in Lower Silesia



                      www.wro2016.pl/en/galeries/
                      Myslę,że to wyjasnia powody takiego , a nie innego działania władz miasta

                      A.
              • wikul Re: chciałem jedynie zauważyć 28.10.10, 14:40
                andrzejg napisał:

                > że te oszołomy z Polskiego Wrocławia są również antyPiSowi, choć język maja po
                > dobny do uzywanego przez naszych kochanych pisolemingów.

                Oni może nie sa antypisowi (z pewnoscią w II turze glosowali na Kaczyńskiego) co bardziej spisiali niż PiS. Wbrew pozorom jest to możliwe. Z pewnością śledzisz "dyskusje" zszokowanej pisiej lemingozy. Werbalnie jest przeciw, w gruncie rzeczy jest bardziej spisiały od członków PiS.

                > Obecna polityka władz miasta jest prawidłowa ,ta polityka z 'germanizacją' Wrocławia.
                > Nie odetniemy sie od przeszłości.Ona była i nic jej juz nie zmieni. Czego się w
                > stydzić i co mamy ukrywać? To że Wrocław był kiedyś Breslau? Zakrzów Sakrau?Psi
                > e Pole Hundsfeld? Było minęło i liczy się przyszłosc, a ta należy do silnych i
                > dobrze zorganizowanych miast z oszołomami na obrzeżach polityki, a nie u sterów
                > A.

                Świete słowa, Andrzeju. Jestem uczuciowo zwiazany z Wrocławiem. Tam mieszka mój brat a na Osobowicach pochowana jest moja matka, ciotka i wielu przyjaciół.
                Gdybym jako dziecko potrafił to sobie uswiadomić...

              • allegro.con.brio Re: chciałem jedynie zauważyć 31.10.10, 18:01
                > Obecna polityka władz miasta jest prawidłowa ,ta polityka z 'germanizacją' Wroc
                > ławia.

                Tak, bo teraz nie trzeba "germanizować". Wystarczy cisnąć mieszkańców dezorganizując ich życie (weź na przykład kwestię transportu i utrudniania ruchu samochodowego i to przy kompletnie niewydolnej komunikacji zbiorowej - co więcej władze oficjalnie wspierają pomysły utrudniania życia kierowcom, ostatnio np. budując nowe przejście dla pieszych na Kazimierza Wielkiego). To są wybitnie antypolskie działania.
            • hasz0 _"tadeuszek" w 66 r. ur. życzy Wam abyscie już nie 28.10.10, 07:54

              • hasz0 i sa dwa 1-sz ewpisy z rana pod durnie napis.art. 28.10.10, 07:57
                wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Polski-emeryt-pozywa-Niemcy-za-zbrodnie-wojenne,wid,12800797,wiadomosc_prasa.html
                • rycho7 agent Abwehry Gomulka 28.10.10, 08:11
                  hasz0 napisał:

                  > roszczenia odszkodowawcze nie przysługują poszczególnym poszkodowanym, ale ich krajom

                  To proste. Kase JUZ wziely zalegalizowane mafie, czyli panstwa. Podpisaly odpowiednie kwity. No i kasa znikla jak ta z CIA dla Solidarnosci.

                  Wolny Polak Hasz0 nie musi rznac glupa. Jemu Teutoni pluja w twarz polskojezycznym przyslowiem, Polak przed szkoda i po szkodzie glupi.
              • rycho7 skryje czego Tobie zycze 28.10.10, 08:14
                hasz0 napisał:

                > zyczeń nie Po-traficie zlożyć jak normalni ludzie z TAKIEJ WIELKIEJ OKAZJI.

                Oczywiscie zycze Ci jak u Ciebie nalezy NAJ-.
    • ariadna-enta Re: Antypolski spisek we Wroclawiu 28.10.10, 12:57
      ja w kwestii formalnej
      a są polskie pomarańcze?
      i co to są czarne msze z niejakim panem Dalajlamą
      reszta tez aż piszczy od nonsensów.
      jesli tym objawia się prawdziwa polskość to jest to ciekawy punkt obserwacyjny dla psychiatrów
      • hasz0 Re: Antypolski spisek we Wroclawiu 28.10.10, 13:16

        Jeśli prezes PiS przyjedzie do Łodzi na pogrzeb Marka Rosiaka, to czeka go śmierć" - anonimową kartkę takiej treści dostarczono w środę do łódzkiej redakcji tygodnika "Angora" - dowiedziała się "Rzeczpospolita".
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Jesli-Kaczynski-pojawi-sie-na-pogrzebie-czeka-go-smierc,wid,12800904,wiadomosc_prasa.html
        ----
        W tygodniu poprzedzającym 10 kwietnia ówczesny marszałek sejmu Bronisław Komorowski odrzucił wniosek PiS dotyczący przełożenia głosowań w sejmie na wcześniejszy termin. Być może, gdyby marszałek się zgodził, część osób, które leciały samolotem do Smoleńska, pojechałaby wcześniej pociągiem - powiedziała w TOK FM wiceprezes PiS Beata Szydło.

        - Kiedy 10 kwietnia miała lecieć delegacja do Smoleńska to był tydzień, kiedy były posiedzenia sejmowe.

        W piątek przed wylotem mieliśmy mieć jeszcze głosowania w sejmie, dlatego Marek Kuchciński zwrócił się do ówczesnego marszałka sejmu Bronisława Komorowskiego z prośbą o przesunięcie głosowań na czwartek wieczór.

        To nie zostało uwzględnione. Być może, gdyby te głosowania były w czwartek wieczorem, to część osób, które leciały samolotem do Smoleńska, pojechałaby wcześniej pociągiem - spekulowała wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.

        Beata Szydło odniosła się także, do innych słów prezesa PiS, w których określił zachowanie prezydenta Bronisława Komorowskiego mianem "socjotechniki nienawiści". - Pierwszy z brzegu przykład: chociażby to, jak prezydent Komorowski zareagował na tragedię łódzką - te próby teatralizacji rozmów dotyczących zgody, porozumienia, zapraszanie do Pałacu Prezydenckiego - wymieniała wiceprezes PiS. - To był teatr, który się rozegrał i był niezbyt fortunnie przygotowany. Zresztą chyba nawet politycy PO byli nieco skonfundowani. Tym bardziej, że prezydent Komorowski tym "eksperymentem" niespecjalnie wzbudził akceptację w swoim obozie politycznym - podsumowała Beata Szydło.
        --------------------------------------
        Śmiech to zdrowie. Śmiech to najlepsza broń na Kaczyńskiego i PIS. (4)
        Śmiejmy się i drwijmy ze starego kawalera. Śmiejmy się z klakierów PIS , którzy aby znaleźć się na listach wystawionych przez Jarka zrobią i powiedzą każdą głupotę. Mogą mu nawet "loda" ... »
        2010-10-28 10:55
        ~ixiński W TU-154 mieli zginąć obydwaj Kaczyńscy.... (46)
        i tylko zbieg okoliczności że ich matka była umierająca spowodował że Jarosław nie wsiadł do samolotu ale pozostał przy łożu matki,teraz peowska mafia wraz z ubekistanem przystępuje do dokończenia ... »
        2010-10-28 11:34
        ~esta Jestem i będe zwollennikiem PiS (23)
        I co wy na to oglądacze TVN?
        2010-10-28 10:12
        ~tomek nie wolno do tego dopuścić (2)
        Zimne lodowate, straszne spojrzenie bez uśmiechu i wyrazu, pełne nienawiści i nieufności do otoczenia, pełne pogardy dla drugiego człowieka myślącego inaczej niz on. Strach pomyśleć co by było w ... »
        2010-10-28 12:27
        ~emigrant za co nienawidzimy kaczynsiego (1)
        za to kim jest
        2010-10-28 12:01
        ~NIEUFNA Nie wierzę w te pogróżki! Po co robicie takie larmo wokół (1)
        tego Kaczyńskiego? Wiecznie o nim głośno. Nie chce mi się już czytać i oglądać go. Podobno takie pogróżki ma większość znanch ludzi i jakoś ja o nich nie czytam więc co mnie obchodzi pogróżka ... »
        2010-10-28 09:09
        ~wise komorowski to nie jest moj prezydent (63)
        komorowski to nie jest moj prezydent
        2010-10-28 12:44
        ~ALKA gość Wzrok
        Nie mogę patrzeć na pełną nienawiści twarz nie mojego prezydenta Komorowskiego.On swoim wilczym wzrokiem zabija! Taka jest prawda!
        2010-10-28 12:43
        ~xxx Stawiać za wzór
        WZOREM CNÓT W TYM KRAJU JEST PLATFORMA OBYWATELSKA A PALIKOT TO KAPŁAN UCZCIWY PRAWDOMÓWNY NIE OBRAZA NIKOGO ANI SŁOWEM ,ANI GESTEM STOI W OBRONIE STARYCH ,BIEDNYCH, BEZROBOTNYCH , KALEKICH DZIECI ... »
        2010-10-28 12:43
        ~putinek POLSKO OBUDŹ SIĘ Z LETARGU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Politycy PO,SDPL i SLD,panoszą się w Polsce z Sowietami i rękami Niesiołowskiego,Kutza,Palikota,Borowskiego i innych darmozjadów okradają Polskę z wartości moralnych i intelektualnych.Po trupach do ... »
        zobacz wszystkie opinie
        • hasz0 Re: Antypolski spisek we Wroclawiu 28.10.10, 13:17
          wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Polski-emeryt-pozywa-Niemcy-za-zbrodnie-wojenne,wid,12800797,wiadomosc_prasa.html
          • hasz0 Umieć walczyć o swoje miejsce w Europie! 28.10.10, 14:16
            https://www.niezalezna.pl/photos/thumbnails2/b16b860ea173b0aca0d93f370cb6b318.jpg
            Prezydent Lech Kaczyński odebrał nagrodę im. Grzegorza I Wielkiego przyznaną przez miesięcznik "Niezależna Gazeta Polska". W trakcie uroczystości wręczono też nagrodę "Człowiek Roku" przyznawaną przez tygodnik "Gazeta Polska". Tegorocznymi laureatami tej nagrody zostali Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk.

            Pełna sala mieszcząca kilkaset osób powitała prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który przybył wraz z żoną Marią i matką Jadwigą.
            Przed wręczeniem nagród zaprezentowano film z sierpniowego wiecu w Tbilisi, na którym byli obecni prezydenci Polski, Litwy, Estionii, Ukrainy, Łotwy i Gruzji.



            Słowa przemówienia, które wówczas wygłosił prezydent, miały niezwykłą siłę, zaskutkowały realnym wydarzeniem politycznym - zaznaczył Tomasz Sakiewicz. - Polacy nie raz w historii przychodzili z odsieczą różnym narodom. Ale wtedy zawsze wiązało się to z pewną daniną krwi. To był pierwszy taki przypadek, kiedy odsiecz przyszła przy pomocy słowa - mówił Sakiewicz. Ideą nagrody nadawnej przez "Niezależną Gazetę Polską" jest wyróżnienie osób, które siłą prawdy przebijają się przez fałsz, ponad przemoc, wszystko co nieprawe w życiu publicznym - podkreślał Tomasz Sakiewicz. Dodał, że prezydent Lech Kaczyński dokonał czegoś wyjątkowego - bez daniny krwi, ale osobistą odwagą głowy państwa, wzbudził miłość i dumę innego narodu do Polski. - Nagroda nie mogła powędrować do nikogo innego, jak tylko do człowieka który stawia prawdę, interes własnej ojczyzny i honor ponad wszystko - mówił szef "GP". Po wręczeniu nagrody św. Grzegorza I Wielkiego prezydentowi były kwiaty dla pań Jadwigi i Marii Kaczyńskich.



            Prezydent Lech Kaczyński dziękując zauważył, że dotąd dostał niewiele nagród. Później, w przemówieniu do zebranych, nawiązał do polityki południowo-wschodniej, jaką prowadziła Polska w latach 2005-2007. Powiedział również, iż zdecydował się na wyprawę do Gruzji w imię przyjaźni i solidarności z narodem gruzińskim, ale również w interesie naszego kraju. - Polska musi opierać się imperialnym zamiarom, z drugiej strony twardo walczyć o swoje miejsce w Europie - stwierdził prezydent.



            Laureatów nagrody "Gazety Polskiej" przedstawiła redaktor Katarzyna Hejke. Jak stwierdziła, poza dr. Sławomirem Cenckiewiczem i dr. Piotrem Gontarczykiem laureatem nagrody jest "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii." - Książka ta wywołała ogromną burzę. Zespół redakcyjny "Gazety Polskiej" nie miał wątpliwości, że nagroda powinna powędrować do obu autorów tej książki. "Gazeta Polska" od początku swojego istnienia stoi na stanowisku, iż nie będzie demokratycznej, wolnej i suwerennej Polski bez wyjaśnienia jej historii najnowszej, bez zbadania czasu komunizmu i okresu po roku 1989 - mówiła Katarzyna Hejke. - Ta książka jest bardzo ważnym głosem, otwierającym poważną dyskusję na ten temat - wyjaśniała redaktor "GP".
            - Ksiązka ta to rok bardzo ciężkiej pracy - mówił Gontarczyk. - Po niej życie nasze nie było usłane stokrotkami – przyznał „Człowiek Roku 2008”. W imieniu drugiego z laureatów - Sławomira Cenckiewicza, który nie mógł uczestniczyć w uroczystości - odczytano list z podziękowaniami.





            Po wręczeniu nagród nastąpiła druga część wieczoru, w której wystąpił zespół Zayazd. Muzycy rozpoczęli występ pieśnią "Katyń 1940 (Ostatni list)".



      • hasz0 ___________znasz Tę Panią od bana prof.Marczaka? 28.10.10, 16:18

        panią profesor......trudne ma nazwisko i nie pamietam jakie
        www.youtube.com/watch?v=6lHRmuXo9zI&feature=player_embedded


        www.youtube.com/watch?v=ufPropWWmhQ&feature=related--
        *
        Leming.
        Człowiek, który bezkrytycznie wierzy w to, co usłyszy w telewizji, albo przeczyta w Internecie i przyjmuje to wszystko bez żadnego zastanowienia; uważa się przy tym za mądrego. Głupek. Jednym z podstawowych źródeł zdobywania wiedzy leminga jest portal gazeta.pl
        • hasz0 Re: ___________znasz Tę Panią od bana prof.Marcza 28.10.10, 16:20

          • hasz0 Dumna jesteś z Wojewódzkiego? 28.10.10, 16:22
            www.youtube.com/watch?v=7rMJqphda9Q&feature=related
            • hasz0 Dumna jesteś z Wojewódzkiego? Teraz gdy już wiesz? 28.10.10, 16:25
              VZEMU TO SŁUŻYŁO?

              nie przewidzieli...że Jaroslaw


              www.youtube.com/watch?v=zhhzxilUiw4&feature=related
              • hasz0 _____________Czu POpierasz opinię takiego? 28.10.10, 16:26
                ThePalevicous
                3 dni temu Nie oni jedni go obrażali, a nagle wszystkim się przypomniało o tym po jego śmierci... Teraz ludzie obrażają Komorowskiego i nikt sobie z tego nic nie robi, a nagle przypomina wam się o byłym prezydencie? Kaczyński to już zamknięty rozdział, żyjmy tym co jest teraz i czepiajmy się tych, którzy obrażają obecnego prezydenta a nie wywiadów z zeszłego roku!

                ThePalevicous 3 dni temu
    • qwardian Jeżeli powódź nic nie nauczyła Wrocławian to niech 28.10.10, 14:55

      ...się trzymają Platformy.

      Do nas do Poznania dochodzą wiadomości, że we Wrocławiu kolejne rządy są w rękach delikatnie to nazwijmy ludzi niezupełnie rozgarniętych umysłowo. Po powodzi z ubiegłego stulecia władze te wydały pozwolenie na budowę osiedla w miejscu objętym powodzią i jak należy się domyślać na tym osiedlu dobrzy Wrocławianie mogli podziwiać ocean wody przed oknami. Po fakcie władze się dopiero zorientowały dlaczego Prusacy pozostawili te tereny niezamieszkałe. No więc już teraz rządzą tam Polacy ale to z tych upośledzonych mentalnie, wesoło się bawią z Gronkiewicz Waltz i grupką o śliskich rączkach na Wybrzeżu.
      • hasz0 to temat marginalny dla losów Polski 28.10.10, 15:15
        ważniejsze jest kogo bedziemy mieli w Warszawie
        Woodski aferzysta C(hazar z Flory
        okreslił trafnie jaki to kraj
        https://bi.gazeta.pl/im/8/5971/z5971638X.jpg
        bi.gazeta.pl/im/8/5971/z5971638X.jpg
        https://smolensk-2010.pl/wp-content/themes/arthemia/scripts/timthumb.php?src=/uploads/2010/09/z8436340XNieznani-sprawcy-zniszczyli-tablice-upamietniajaca.jpg&w=150&h=150&zc=1&q=100

        Oceń artykuł:
        (5.00)
        głosów: 3 18
        Polecam Jeden z najlepszych w Polsce specjalistów z zakresu komputerowych systemów sterowania lotem samolotów ginie w nieprawdopodobnych okolicznościach
        Pół roku po katastrofie i na trzy dni przed publikacją przez MAK raportu na temat przyczyn katastrofy na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj w nieprawdopodobnych okolicznościach ginie dr inż. Eugeniusz Wróbel. Wykładowca na Politechnice Śląskiej spełniał wszelkie kryteria, aby być powołanym w skład biegłych polskiej prokuratury. Należał do nielicznego grona ekspertów, którzy doskonale orientują się w tematyce lotniczej i są w stanie poddać merytorycznej ocenie dokument moskiewskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego
        • hasz0 POdpisz sie pod tym AG. 28.10.10, 15:17

          O:eksFAKTY 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 99
          Jerzy R. Nowak tropi Krzyżaków we Wrocławiu Jerzy Robert Nowak, główny ideolog mediów o. Rydzyka, przygotowuje książkę o pełzającej regermanizacji Wrocławia. Zdemaskuje w niej sprzedajne pseudoelity naszego miasta z krzyżackim komturem, współpracownikiem "Gazety" Klausem Bachmannem na czele.Spiskowi, który omotał mieszkańców naszego piastowskiego grodu i rozpoczął walkę o przywrócenie Wrocławiowi jego niemieckiego charakteru, Radio Maryja poświęciło całe ostatnie wydanie "Rozmów niedokończonych". Przez cztery godziny Jerzy Robert Nowak tłumaczył prawdziwe powody odwołania w grudniu konferencji na Uniwersytecie Wrocławskim o fałszowaniu polityki historycznej. Ani słowem nie wspomniał, że konferencję odwołał sam jej organizator, prof. Tadeusz Marczak, dyrektor Instytutu Studiów Międzynarodowych. Zrobił to zaraz po tym, jak ujawniliśmy, że znany ze swoich antysemickich wystąpień Nowak ma być jednym z jej prelegentów i przeciwko obecności tegoż zaprotestowali profesorowie Uniwersytetu. Parę dni później Marczak stracił stanowisko.- To rugi pruskie! - grzmiał Jerzy Robert Nowak. - Brudna robota, w której centralną rolę odegrał Niemiec Klaus Bachmann, korespondent niemiecki zatrudniony w tym instytucie od dwóch miesięcy. I on będzie usuwał ze stanowiska dyrektora polskiego naukowca, broniącego polskiej racji?Nowaka wspierał prof. Bogusław Wolniewicz, który wsławił się podczas wykładu prof. Nowaka w Krakowie okrzykiem: "Żydzi nas atakują, trzeba się bronić!". - To udaremnienie przez Niemca Klausa Bachmanna konferencji polskich historyków w Polsce to rzecz w swojej horrendalności niebywała, powiedziałbym krzyżacka. On poczuł się tutaj jak komtur! - perorował Wolniewicz.
          Gazeta Wyborcza Wrocław
          Szczerze mówiąc to teraz normalnie czekam tylko na to, że mi jakiś Krzyżak przyniesie dwa nagie miecze!
          • hasz0 Re: POdpisz sie pod tym AG. 28.10.10, 15:20
            Media i politycy przeszli nad tym kuriozalnym faktem praktycznie bez komentarzy, jakby nie dostrzegając, że administracja prezydenta łamie prawa demokracji. To jest polityczny rasizm! Nie ma dla mnie większego znaczenia, że kręcą, pisząc co innego i mówiąc co innego. Ma dla mnie znaczenie, że sankcjonują zasadę obywatelskiej nierówności!!! Poprosiłem o kopię wniosku Jarosława Kaczyńskiego, bo pewnie on napisał wniosek idealny i chciałbym go skopiować, żeby znów nie popełnić błędów formalnych, ale wiemy przecież, że nie o pisma im chodzi Jasno wyraził to minister Kamiński, pytając: a jeśli zwróciłaby się agencja towarzyska, to też należałoby ją (willę) wynająć??? A ja pytam a gdyby zgłosił się Rydzyk, a gdyby zgłosiła się kuria biskupia, a gdyby zgłosił się Lech Wałęsa, a gdyby zgłosił się Ryszard Bugaj, a gdyby zgłosił się Narodowy Bank Polski, spółka prywatna lub prywatny przedsiębiorca czy oni wszyscy mają inne, mniejsze lub większe prawa niźli brat głowy państwa??? Czy prezydent wyznaczył kryteria moralne, którym odpowiadać musi dwudniowy najemca budynku w Klarysewie??? Burdel i Palikot nie, Kaczyński z kolegami tak??!

            Ci ludzie usiłują zrobić z nas idiotów. Dają wyjątkowe prawa bratu prezydenta i odbierają je takiemu samemu jak on posłowi-obywatelowi. Ale oni przecież nie działają na własną rękę, są wykonawcami woli prezydenta Kaczyńskiego! Tego który oszukuje nas wszystkich w sprawie euro tak samo, jak wcześniej oszukał prezydenta Sarkozy`ego w sprawie traktatu lizbońskiego. Tego, który tanim populizmem z orędzia przykrywa swoją ekonomiczną nieudolność. Tego, który pozwala dzielić obywateli na równych (brachol) i mniej równych (ja).

            Dziś to Palikot nie jest godzien dostąpić zaszczytu wynajęcia willi, jutro zgody nie otrzyma małpa w czerwonym, pojutrze gej, we wtorek Żyd, a potem każdy, wedle widzimisię władzy. Dla Kaczyńskiego nasza demokracja warta jest tyle samo, co ustrój na Kubie czy Białorusi: można łamać dane słowo, można oszukiwać w publicznych wypowiedziach, można dekretem uznać czyjąś godność lub pozbawić jej.

            Chciałem odpuścić tę sprawę, uznając ją wcześniej za dość zabawny happening. Ale po namyśle uznaję, że odpuszczać nie wolno. Nie żyjemy w kraju rządzonym przez Castro czy Łukaszenkę, żyjemy w demokracji, która nawet głowie państwa nakazuje stosowanie zasady równości wobec wszystkich obywateli. Dlatego do skutku będę skarżył i protestował przeciwko politycznemu rasizmowi Kaczyńskich i ich totumfackich.

            Janusz Palikot leczy kompleksy i zaściankowość Kaczyńskich jak najlepszy doktor
            www.skarzysko24.pl/component/option,com_fireboard/Itemid,192/func,view/catid,12/id,7770/
            to jest też
            link do poprzedn. postu
            • hasz0 POczytaj profesora a dowiedz sie KTO go odwołał 28.10.10, 15:36

              swkatowice.mojeforum.net/temat-vt9020.html

              przeczytaleś?

              NIE?..._________________ale dlaczego NIE?_______

              "Sprawa prof. Nowaka jedynie wpisała się w nie najlepszą atmosferę w instytucie - tłumaczy prof. Elżbieta Stadtmüller, członkini rady ISM i kierowniczka Zakładu Studiów nad Unią Europejską.

              Wniosek rady musi teraz zaopiniować dziekan Wydziału Nauk Społecznych prof. Jerzy Juchnowski oraz rektor UWr prof. Marek Bojarski. W praktyce jednak wnioski rad uczelnianych w sprawach personalnych nigdy nie są przez władze uniwersytetu podważane
              "
              [u]Przed II wojną światową zadaniem kordonu było oddzielanie Niemiec od ZSRS. Na przełomie XX i XXI wieku jego funkcja polega na oddzielaniu Rosji od Unii Europejskiej, a faktycznie od tzw. starej Europy, której trzon stanowią Niemcy i Francja. Za podstawowe elementy "kordonu sanitarnego" uznawane są zaś Polska i Ukraina. Powszechnie też stawia się postulat zniszczenia "kordonu sanitarnego". Otwarcie głoszony jest również program rozbioru Polski i Ukrainy. Aleksander Dugin w swoich "Podstawach geopolityki" stwierdzał kategorycznie, że Ukraina jako niepodległe państwo "nie ma najmniejszego geopolitycznego sensu" i że "dalsze istnienie unitarnej Ukrainy jest niedopuszczalne. To terytorium powinno być podzielone na kilka okręgów odpowiadających geopolitycznym i etnokulturowym realiom". Później przyznał, że był w tej sprawie, po protestach prezydenta Leonida Krawczuka i premiera Leonida Kuczmy, wzywany na Kreml, gdzie żądano od niego zmiany tekstu, ale się na to nie zgodził.
              Podobny, rozbiorowy scenariusz dla Polski przewiduje Aleksiej Mitrofanow. Głosi on, że Polska powinna być zredukowana do 40 proc. swojego obecnego terytorium, które zostanie podzielone między tych samych kontrahentów, co w 1939 roku. Mitrofanow usilnie stara się uposażyć ponownie zjednoczone Niemcy nabytkami terytorialnymi nie tylko kosztem Polski, ale także kosztem Francji (Alzacja i Lotaryngia), Danii (Szlezwik) oraz Czech (Sudety). Sądzi on, że za taką cenę Niemcy powrócą do koncepcji osi Berlin - Moskwa - Tokio i zerwą z orientacją atlantycką. Według niego, podstawowy dylemat brzmi bowiem następująco: "albo NATO, albo Berlin - Moskwa - Tokio; albo idea atlantyzmu, albo idea kontynentalnej współpracy wielkich narodów Europy".
              Współczesna recydywa haushoferowskiej koncepcji bloku kontynentalnego wyrażana jest w różnych formułach: "wspólny europejski dom" (autorstwa Gorbaczowa), "Europa od Władywostoku do Gibraltaru", "oś Moskwa - Berlin - Paryż", "projekt Eurazja". Cechą charakterystyczną wszystkich tych projektów jest zgoda na restytucję hegemonii niemieckiej w obrębie Mitteleuropy, czyli wycofanie wpływów Moskwy z linii Łaby na linię Bugu w zamian za niemieckie poparcie w konstruowaniu wielkiego imperium eurazjatyckiego i walkę z atlantyzmem w postaci USA. Mitteleuropa stanie się zatem rdzeniem Imperium Europejskiego, które może zaś zostać zrealizowane tylko przy ustanowieniu bezpośredniej osi Berlin - Moskwa, za czym przemawiają względy strategiczne, surowcowe i energetyczne. Taka oś doprowadzi do rozkwitu Wielkiej Rosji i Wielkich Niemiec, które z czasem staną się częściami składowymi Wielkiego Imperium Eurazji.

              Kraj niewykorzystanych szans

              Polska nieodmiennie postrzegana jest w kołach geopolityków rosyjskich jako odwieczny rywal, który na szczęście dla Moskwy nie wykorzystywał swoich historycznych szans. Wasilij Szulgin, rosyjski monarchista, zanotował w swoich wspomnieniach, że na tej obszernej równinie zwanej Europą Wschodnią "w istocie rzeczy to Polacy mieli więcej szans na hegemonię". Oczywiście więcej w stosunku do Rosjan. Historyczne szanse Polski dostrzega także wybitnie nam niechętny Aleksander Jelisiejew. Pisze on, że dawna "Rzeczpospolita potrafiła stać się naprawdę wielkim mocarstwem rozciągającym się niemal 'od morza do morza'".
              Podobne tezy głosi współczesny rosyjski autor Borys Szaptałow. Analizując pojawienie się na mapie Europy polsko-litewskiej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, stwierdza on, że państwo to "na podstawie swojego potencjału - rozmiarów, zaludnienia, geograficznego usytuowania - mogło się stać tym, czym później dla Europy Wschodniej stała się Rosja". Unia polsko-litewska nie dokonała jednak tego, ponieważ - jak stwierdza - "posiadany przez nią potencjał ekspansji był paraliżowany przez jej nierozumny ustrój państwowy, chociaż - dodaje - patrząc z zewnątrz, jej instytucje polityczne mogły wydawać się niezwykle postępowe jak na swoje czasy. Rzeczpospolita była średniowiecznym, liberalnym rajem". Ale ów ustrój wymagający konsensusu niemal na wszystkich politycznych szczeblach podejmowania decyzji sprawiał, że rządząca elita traciła energię na walki frakcyjne zamiast skupić się na ekspansji, na walce o opanowanie wybrzeży mórz: Bałtyckiego i Czarnego. Ekspansję rozwijali za to jej sąsiedzi: Prusy, Austria i Rosja. Tak więc, stwierdza Szaptałow: "w rezultacie dwóch procesów - pasywności jednego państwa (tj. Polski) i aktywności innych (tj. Prus, Austrii i Rosji) - nastąpiło wchłonięcie przez sąsiadów tej Rzeczypospolitej, która pierwotnie swoim potencjałem przewyższała ich wszystkich razem wziętych".
              W odległej historycznie przeszłości poszukują źródeł konfliktu polsko-rosyjskiego zwolennicy tezy o "kordonie sanitarnym", czy też o "imperium sanitarnym", geopolitycznych strukturach tworzonych jakoby z myślą o zablokowaniu Rosji drogi ekspansji na Zachód. Jegor Chołmogorow, dla przykładu, jest święcie przekonany, że "za pierwszą próbę utworzenia "sanitarnego imperium" można uważać Polskę XVI-XVII wieku". Stało się to natomiast w czasach, kiedy Rosja, pokonawszy zakon inflancki, rozpoczęła ekspansję na Europę wyposażona w ideologię III Rzymu, w której zawarte były przecież pretensje do dominacji nad całym obszarem cywilizacji chrześcijańskiej. I wtedy na drodze tej ekspansji stanęła Polska. "Polska - pisze Chołmogorow - odgrywała centralną rolę w tym programie powstrzymywania Rosji. To średniej wielkości wschodnioeuropejskie państwo w ciągu kilkudziesięciu lat od rozpoczęcia wojny inflanckiej przekształcono w imperium. W 1569 r. unia lubelska przemieniła dualistyczne państwo polsko-litewskie w prawdziwie imperialną Polskę; reformy egzekucyjne wzmacniające władzę państwową w znacznym stopniu zwiększyły wojenną siłę Polski. Polacy roją o rywalizacji z Habsburgami w dziele wyzwolenia chrześcijan spod władania Turków, tj. starają się rozszerzyć granice swego imperium dalej na południe w obrębie 'Wielkiego Limitrofu'. W 1596 r. zawarta zostaje unia brzeska - błyskotliwy sukces kontrreformacyjnych jezuickich projektów. Polska stara się stopniowo napierać na Moskwę i sukcesem w tym naporze jest zajęcie Moskwy w 1610 roku. Jednakże wtargnięcie na rosyjską platformę okazało się fatalne dla pierwszego 'sanitarnego imperium'. Po fiasku wyprawy moskiewskiej następuje stopniowy, ale nieuchronny odwrót na wszystkich kierunkach. W XVIII w. Rosja likwiduje swoją rywalkę, wymazując nawet z mapy jej nazwę (która jednak odradza się w XIX w. i Polska przekształca się w chroniczny ból głowy imperium rosyjskiego)".
              Autor, nie bez satysfakcji zresztą, zestawia ze sobą Sarmatów-nieudaczników (czyli Polaków) i nowych Scytów (czyli Rosjan). Inni z jeszcze większą satysfakcją zestawiają ze sobą dwa geopolityczne hasła programowe: "Polska od morza do morza" wobec "Rosji od oceanu do oceanu".

              Polska jako geopolityczna "czarna dziura"

              Zdaniem niektórych (Zamiatinowie) dla wzajemnych historyczno-politycznych relacji Polski i Rosji decydujące znaczenie ma geopolityczna linia oporu biegnąca wzdłuż historycznego szlaku "od Waregów do Greków", czyli od Skandynawii poprzez Dźwinę i Dniepr do Bizancjum. Waregowie i Grecy stanowili dwa końce łuku, między którymi przebiegała mocno naprężona cięciwa. Jej nadmierne naciągnięcie na wschód lub na zachód prowadziło do geopolitycznych perturbacji: "za każdym razem cięciwa n
              • hasz0 Re: POczytaj profesora a dowiedz sie KTO go odwoł 28.10.10, 15:38
                Jej nadmierne naciągnięcie na wschód lub na zachód prowadziło do geopolitycznych perturbacji: "za każdym razem cięciwa nie tylko przywracała geopolityczne stosunki do pierwotnego stanu, ale dawała także impuls do ruchu w przeciwnym kierunku. Kiedy zaś nacisk ze wschodu i z zachodu następował synchronicznie, wtedy z ogromną siłą ściskał on elastyczną masę zwaną Rusią, która mogła eksplodować w jedną z dwóch stron i unicestwić źródło nacisku".
                Do takiej sytuacji doszło w XIII wieku. Wtedy Ruś poddana była koncentrycznemu naciskowi: z zachodu nacierali na nią Skandynawowie, Niemcy, Polacy i Litwini, ze wschodu zaś Złota Orda. "Na szczęście dla Europy - stwierdzają Zamiatinowie - osłabienie nacisku najpierw nastąpiło na wschodzie i Ruś wystrzeliła w stronę Azji". Inercja pochodu na wschód okazała się na tyle silna, że Ruś zeszła nawet z linii "od Waregów do Greków", przylegając do niej tylko od wschodu (Ruś Moskiewska). Jej miejsce po zachodniej stronie linii oporu zajęła wówczas "Wielka Polska". I jak piszą autorzy: "kulminacja polskiego naporu na Ruś przyszła w momencie, kiedy rosyjska państwowość przewalała się za Ural. W tym czasie Polska panowała nad praktycznie całym terytorium Rusi Kijowskiej, łącznie z Kijowem, i zamierzała okupować Moskwę. Nie starczyło jej jednak sił: "zbyt duży opór stawiła 'cięciwa'".
                W rezultacie nastąpił, jak w wahadle, "ruch powrotny". Rosja napiera na Polskę i po dwustu latach doprowadza do jej rozczłonkowania. Rosyjskie wpływy rozprzestrzeniły się na całą Europę Wschodnią - od Finlandii po Bałkany. Rozpoczął się napór Rosji na Europę, ale ekspansja ta zatrzymała się na Polsce. Przyczyną zaś fiaska tej ekspansji nie był bynajmniej opór, który stawiała Europa Zachodnia. Przyczyną była "fatalna dla Rosji niemożność rozerwania cienkiej, ale mocnej 'cięciwy' rozciągającej się wzdłuż linii 'od Waregów do Greków'".
                Panowanie Rosji nad Polską nie zapewniło jej możliwości realizacji podstawowego celu geopolitycznego, jakim była dominacja nad całą Europą. Polska okazała się dla Moskwy geopolityczną "czarną dziurą". Pochłaniała ona i unicestwiała rosyjskie projekty ideowe, które miały jej zapewnić dotarcie do Europy Zachodniej i roztoczenie nad nią kontroli. Taki los spotkał XIX-wieczną ideę Rosji - żandarma Europy; podobnie stało się z panslawistyczną ideą Wszechsłowiańskiego Domu, a także bardziej współczesną leninowsko-stalinowską ideą Europy radzieckich republik socjalistycznych.
                Problem Polski okazywał się zatem dla Rosji problemem nierozwiązywalnym, i to niezależnie od przewagi rosyjskiego oręża i stopnia rosyjskiej dominacji nad Polską. Tuż po stłumieniu Powstania Listopadowego książę Piotr Wiaziemski zanotował: "Polski nie można rozstrzelać, nie można jej powiesić, w ogóle siłą niczego trwałego, definitywnego osiągnąć nie można. Przy pierwszej wojnie, przy pierwszych rozruchach w Rosji, Polska powstanie przeciwko nam albo trzeba będzie przy każdym Polaku postawić rosyjskiego żandarma. Jest tylko jedno wyjście: porzucić Królestwo Polskie".
                Z rosyjskiego punktu widzenia polski problem niemal automatycznie na porządku dnia stawia kwestię krajów położonych między Polską a Rosją. Zamiatinowie stwierdzają, że "Ukraina, Białoruś, Litwa - to polityczno-geograficzna granica między Polską a Rosją, swego rodzaju 'płaszczyzna wyrównywania', na której interesy geopolityczne obydwu krajów ustawicznie przeplatają się, tworząc kulturalnie, politycznie i ekonomicznie złożony krajobraz tego regionu". Dostrzegał to już w połowie XIX wieku Aleksander Hercen, zastanawiając się nad faktycznymi granicami między polskim a rosyjskim obszarem geopolitycznym. Jak stwierdzał, brak tu wyraźnej granicy naturalnej. Można natomiast wskazać na znamienne czynniki geocywilizacyjne: "Tam, gdzie lud wyznaje prawosławie, mówi językiem bardziej bliskim rosyjskiemu niż polskiemu, tam, gdzie zachował rosyjski tryb życia i wspólnotowe władanie ziemią - tam z pewnością zapragnie być rosyjskim. Tam, gdzie lud wyznaje katolicyzm lub grekokatolicyzm, tam, gdzie utracił 'obszczinę' i wspólnotowe władanie ziemią, tam z pewnością czuje się silniej związany z Polską i pójdzie za nią".

                Koncepcja "Wielkiego Limitrofu"

                Elita rosyjska nigdy też nie wyzbyła się obaw przed polską aktywnością na litewsko-białorusko-ukraińskim pomoście oddzielającym Rosję od Polski. Obawy takie przejawiała nawet wówczas, kiedy imię Polski wymazane było z politycznej mapy Europy, a kwestia polska wydawała się ostatecznie pogrzebana. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w końcu XIX wieku, ale właśnie wtedy wybitny historyk rosyjski Wasilij Kluczewski pisał z niepokojem o "widmie Rzeczypospolitej powstającej ze swojej historycznej mogiły".
                Polska jest bowiem postrzegana jako komponent szerszej konstrukcji geopolitycznej o znaczeniu przekraczającym ramy regionalne, a definiowanej nawet jako jeden z potencjalnych graczy w skali globalnej. Konstrukcję taką opisywał Wadim Cymburski, określając ją "Wielkim Limitrofem" (wielkim pograniczem). Biegnie on od Finlandii, przez region bałtycki, Polskę, Ukrainę, Azję Środkową aż do Mongolii lub nawet Korei. Sięga więc dalej na wschód niż idea prometejska rozwijana w II Rzeczypospolitej.
                Koncepcja "Wielkiego Limitrofu" jest punktem wyjścia rozważań Stanisława Chatuncewa. Jego zdaniem, Polska może pokusić się o to, żeby być jednym z liderów całego kompleksu państw postsowieckich i postsocjalistycznych położonych w obrębie bałtycko-czarnomorskiego Międzymorza stanowiącego kluczowy segment "Wielkiego Limitrofu". Odmawia jej jednak zdolności do samodzielnego formułowania swojej polityki w oparciu o własne koncepcje. W arbitralny, choć nieodosobniony na gruncie rosyjskim sposób oświadcza: "Lokalna polityka Warszawy, ukierunkowana na wyparcie Rosji z regionu bałtycko-czarnomorskiego, stanowi element globalnej polityki USA, której celem jest wyłączne geoplanetarne przywództwo, a instrumentem przewaga w sferze wojennych i informacyjno-komunikacyjnych technologii, w kosmosie, na wodach Światowego Oceanu, a także - kontrola nad systemem limitrofów okrążających cywilizacje eurazjatycko-afrykańskiego megakontynentu".

                Winy "pańskiej Polski" wobec Ukrainy i Rosji Sowieckiej

                W rosyjskich refleksjach geopolitycznych często można spotkać się z rozpamiętywaniem przewin, które Polska jakoby popełniła wobec Rosji. Nagminnie spotykamy się z eksponowaniem krzywd, jakich naród ukraiński doznał od "pańskiej Polski". Ale sąsiaduje ono z tezą brzmiącą jak zarzut, że to "Polacy wymyślili Ukraińców", że Ukraina, naród ukraiński i ukraiński język to efekt polskiej historycznej intrygi wymierzonej w Moskwę, jako główną, jeśli nie jedyną spadkobierczynię tradycji Rusi Kijowskiej i stąd mającej prawo panować nad wszystkimi "ruskimi" narodami. Intrygę tę zaczęli Polacy knuć natychmiast po rozbiorach. Przypomina się w tym zakresie tezy polskiego XIX-wiecznego historyka Franciszka Duchińskiego podkreślającego wspólnotę plemienną Polaków i Ukraińców (używał terminów Polanie Zachodni i Polanie Wschodni), a negującego słowiański charakter Moskwy i Moskali, którzy mieli być zeslawizowanymi Fino-Mongołami. O tym, jak ciągle żywe są tego typu zarzuty, świadczą chociażby wypowiedzi Natalii Narocznickiej, deputowanej do Dumy z ramienia partii Rodina. Z przekąsem stwierdza ona, że popularne w zachodniej części Ukrainy tezy o odrębności "aryjskich Ukraińców" od "turańskiej Moskowii", które rozwijał w swojej "Historii Ukrainy" Mychajło Hruszewski, pochodzą właśnie od Franciszka Duchińskiego.
                W ocenie przynajmniej części kół rosyjskich Polska ponosi także odpowiedzialność za upadek Związku Sowieckiego. Ten element odegrał istotną rolę we wprowadzeniu nowego święta państwowego Rosji: 4 listopada - dnia jedności narodu. W ten sposób elita rosyjska realizowała polityczny plan, w którym niepoślednią rolę miały odgrywać historyczne analogie. Tak jak w 1612 roku wysiłkiem całego narodu zakończono "Wielką Smutę", tak i teraz pod warunkiem zjednoczenia wszystkich Rosjan zakończona zo
                • hasz0 KTO go odwołał i czym uzasadniał? 28.10.10, 15:40
                  wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,75495,6040200,O_Nowaku___list_do_profesora_Tadeusza_Marczaka.html
      • wikul Re: Jeżeli powódź nic nie nauczyła Wrocławian to 29.10.10, 21:38
        Przestań bredzić, debilu. Pilnuj władz Poznania.
        • hasz0 ubecja jak byk jak w prlu 29.10.10, 22:58

        • allegro.con.brio Re: Jeżeli powódź nic nie nauczyła Wrocławian to 31.10.10, 17:55
          wikul napisał:

          > Przestań bredzić, debilu. Pilnuj władz Poznania.

          Ale faktycznie, po doświadczeniach z 1997 roku, na terenie na którym prawie pewne jest że będzie zalewany w przyszłości, mimo bujnego aparatu administracyjno-urzędniczego, rozbudowano osiedle Kozanów.
          • wikul Re: Jeżeli powódź nic nie nauczyła Wrocławian to 31.10.10, 18:33
            allegro.con.brio napisał:

            > Ale faktycznie, po doświadczeniach z 1997 roku, na terenie na którym prawie pew
            > ne jest że będzie zalewany w przyszłości, mimo bujnego aparatu administracyjno-
            > urzędniczego, rozbudowano osiedle Kozanów.

            Nie chcę tłumaczyć miejscowych władz, ale sprawa jest bardziej skomplikowana. Ponad połowa Wrocławia położona jest w tzw. depresji dużych wezbrań. I dlatego jest chroniona przez obwałowania. Czy ktoś protestuje za to, że zabudowano np. Biskupin ? A przecież tam po przerwaniu wałów woda byłaby po drugie piętro. Podobnie jest w innych dzielnicach. Z drugiej strony nie można decyzja administracyjną zabronic deweloperom działalnosci.
            Trzeba po prostu budować solidne wały ppowodziowe.
            wroclaw.naszemiasto.pl/artykul/424698,dutkiewicz-powstanie-komisja-w-sprawie-kozanowa,id,t.html
            • off_nick Kozanów 31.10.10, 18:53
              'za niemca' to był polder i miał za zadanie, by wylewająca co kilkanaście czy kilkadziesiąt lat Odra miała do dyspozycji obszar zalewowy i nie zagrażała Breslau.
              PRLowscy decydenci wszystko wiedzieli lepiej, postawili zatem w Kozanowie osiedle bloków.
              W konsekwencji, podczas wielkiej powodzi z 1997 r. Kozanów znalazł się pod wodą do wysokości 2-3 piętra, na tej powodzi wypłynął p.Zdrojewski dzięki pamięci wrocławian o jego zachowaniu podczas "powodzi tysiąclecia".
              Jednakże to właśnie podczas urzędowania p.Zdrojewskiego, w 2000 roku, rozpoczęto budowę mieszkań komunalnych na terenie Kozanowa. Umieszczono tam ludzi, których domy (głównie kamienice w słynnym Trójkącie Bermudzkim) wyburzono po powodzi.
              • wikul Re: Kozanów 31.10.10, 19:25
                off_nick napisała:

                > 'za niemca' to był polder i miał za zadanie, by wylewająca co kilkanaście czy k
                > ilkadziesiąt lat Odra miała do dyspozycji obszar zalewowy i nie zagrażała Bresl
                > au.
                > PRLowscy decydenci wszystko wiedzieli lepiej, postawili zatem w Kozanowie osied
                > le bloków.
                > W konsekwencji, podczas wielkiej powodzi z 1997 r. Kozanów znalazł się pod wodą
                > do wysokości 2-3 piętra, na tej powodzi wypłynął p.Zdrojewski dzięki pamięci w
                > rocławian o jego zachowaniu podczas "powodzi tysiąclecia".
                > Jednakże to właśnie podczas urzędowania p.Zdrojewskiego, w 2000 roku, rozpoczęt
                > o budowę mieszkań komunalnych na terenie Kozanowa. Umieszczono tam ludzi, który
                > ch domy (głównie kamienice w słynnym Trójkącie Bermudzkim) wyburzono po powodzi


                Ręce opadają, nie upraszczaj, poczytaj o powodzi w 1997, zamiast polegać na zawodnej pamięci. Przed taka powodzią nie ma ochrony. Przekonały sie o tym wszystkie państwa których ona dotknęła. Trudno walczyc z wodą deszczową, przepływową i wybijajacą ze studzienek jednocześnie. Można tylko minimalizować skutki.

                pl.wikipedia.org/wiki/Pow%C3%B3d%C5%BA_tysi%C4%85clecia

                ..."Położone pod samym wałem przeciwpowodziowym "inwalidówki" zostały zalane, nim Odra wtargnęła na osiedle. Zatopiła je woda wybijająca z ulicznej kanalizacji"...

                wroclawkozanow.eu.interia.pl/
    • allegro.con.brio Re: Antypolski spisek we Wroclawiu 28.10.10, 21:52
      Się czepiłeś Wrocławia...
      • hasz0 __AG nie zdaje sobie sprawy jak zażadzany jest UWr 29.10.10, 15:08

        jak zwalczana jest zafałszowana w PRL-u od 51l (od 1939 r.) i IIIRP od 21 lat PRAWDA HISTORYCZNA i to do tego STOPNIA

        - że każda nawet najmniejsza "myśl o napisaniu
        - choćby 1 faktu jaki sie zdarzył",
        konkretnego i udowodnionego,
        to jest sprzyjania zaborcom przez mniejszość, tą "skonfliktowana" z wiekszością, i poszukujacą wsparcia przeciwko swoim SASIADOM u obcych,...- każda próba przelamiania tej NIEOPISANEJ nigdzie BARIERY- zwanej RZEKOMYM IMPUTOWANYM Polakom "antysemityzmem" i tak niesprawiedliwie naglaśnianym na swiecie, przy pomocy żydowskich koncernów medialnych...nieujawniania prawdy historycznej
        MLODYM, KOLEJNYM JUŻ POKOLENIOM Polaków - jaka Polakom się należy TAK JAK PSU
        BUDA!.....jest sekowana - zwalczana stadnie i prowadzi do zniszczenia POLSKIEGO PATRIOTY PROFESORA UWr, szefa Katedry, dp zwolnienia i do napietnowania na ZAWSZE!!!!!!!!
        bo samo to tylko taka nniewinna proba podyskutowania i zmierzenia sie na argumenty w jawnej debacie - jest zarzewiem wojny "nie-polsko-POLSKIEJ" - nazywanej dla zmyłki faryzejsko; -"polsko-polską".

        W JAWNEJ DEBACIE NAUKOWEJ żydowska strona dalaby dupy od razy....
        chronią się przed PRAWDĄ ..jedynie hucpą...zakrzykiwaniem...niszcenieniem Polaków
        uniemozliajac im robienie KARIER W ICH WLASNYM KRAJU...

        AG albo jest glupi, albo jest....cóż.. to jego swiete "prawo wlasności"
        zdefioniowała i wypowiedizła do Niemców, którzy mieszkali w jego domu do ktorego ma "śięte prawo" wlasności..a co ...z tymi z Nart?...a to przecież Jego nie dotyczy.

        Winnym wg Sekuły w aferze HAZaRDOWEJ JEST .......Gosiewski ..
        oraz Kamiński z CBA...dla ktorego 1artykuł w gazecie wystarczył do oskarżenia Premiera.

        _____________Co Polak moze mieć przeciwko Polakowi?____________

        .....................TAK JAK TERAZ!.TAK JAK TERAZ....."tak jak teraz...kto używa
        KAMPANII WOJENNEJ NA SLOWA PRZYSTAJACE b. do.....raczej ...jak to nazwać...literackich bohaterów Agaty Christie...?

        Założenia w analizie z dnia 12 sierpnia i 14 sierpnia z ...nie znalazly POtwierdzenia.
        Art. w "pUlsie Biznesu"- "nie bedzie zrzutki na €uro 2012"....uzyskano
        469 mln zł mniej/...ble ble ble........
        • hasz0 Re: __AG nie zdaje sobie sprawy jak zażadzany jes 29.10.10, 15:11
          wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Nie-wolno-wymawiac-slow-Jaroslaw-Kaczynski,wid,12805272,wiadomosc_video.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka