Dodaj do ulubionych

geny to nie wszystko

IP: *.lodz.ppp.tpnet.pl 11.02.01, 22:44
i tak po stu latach wrocilismy do poczatku. wiemy ze nic nie wiemy i wszelkie zachwyty nad klonowaniem genetyczna modyfikacja i wszelkie przeciw nim swiete krucjaty mozna sobie wsadzic w kieszen bo nauka jak zwykle trafila w slepy zaulek.jesli nie genom decyduje o naszej wyjatkowosci to znaczy ze byc moze wszelcy wyznawcy eterycznej duszy maja racje?
Obserwuj wątek
    • Gość: TOM Re: geny to nie wszystko IP: *.cementownia.chelm.pl 12.02.01, 09:37
      To raczej wyglada w ten sposob, ze ta eteryczna dusza - to wszystko wziete do kupy, genom, wplywy srodowiska zarowno fizyczne jak i psychiczne. Wszystko wspolzalezne i tworzace calosc, w ktorej nie da sie oddzielic tego co fizyczne od tego co duchowe czy psychiczne. Ten podzial tworza nasze niedoskonale zmysly.
      Ciekawe jest szczegolnie to ze nasz organizm "przechwytuje" geny innych osobnikow, np. bakterii zyjacych w przewodzie pokarmowym - to kolejny dowod na wzajemne wspolzaleznosci i jednosc calego ozywionego i nieozywionego swiata. Taka naprawde nie da sie chyba okreslic jakie czynniki determinuja nasze zycie. Wyglada na to ze wszystko jest rownie wazne.
      • Gość: dabia Re: geny to nie wszystko IP: unknown, 213.192.80.* 13.02.01, 18:50
        Przestańcie ględzić. Naukowcy najmierw marudzą, że "mało genów", że zaledwie trochę więcej od takiej czy innej (w domyśle: nieinteligentnej) roślinki i że widać stąd, że nie o ilość genó chodzi. Wydawałoby się, że jasna stąd konkluzje: jeśli nie o ilość to na pewno o jakokść. Ale gdzie tam ! "Geny to nie wszystko, ważne są wpływy środowiska" itp. itd. Jeszcze trochę i zapędziliby się twierdząc, że rasa jest efektem odpowiedniego wychowania. Tymczasem ślepy zauważy, że skoro mała wada genetyczna potrafi doprowadzić do katastrofalnych zmian w organizmie, to jakość genów (w sensie kodu, a nie wartościowania) jest kluczowa, i nie ma sensu zakompleksiać się tym, że jakiś robak ma prawie tyle samo genó, co my. Druga rzecz, to stwierdzenie, że ze względu na niewielkie różnice genetyczne pomiędzy rasami, ras właściwie nie ma. Dobre sobie ! Czy ktoś badał różnice genetyczne pomiędzy rasami zwierząt i odmianami roślin ??? Założę się, że są równie "znikome". Rasa to nie wynik takich czy innych procentowych różnic procentowych w genach, ale widocznych dziedzicznych generalnych różnic w kształcie lub kolorze (np. w typowej wysokości przedstawiciela, jego kolorze skóry i rodzaju owłosienia). Uważam zresztą, że ludzkie rasy, to coś pięknego i szkoda by było, gdyby politycznie poprawni "naukowcy" to "niszczyli".
    • Gość: Terry Re: szumy uszne IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 08:20
      Polecam więcej spacerów i spokojniejszy tryb życia.

      Terry
    • Gość: Halszka Re: szumy uszne IP: *.lukow.sdi.tpnet.pl 14.08.01, 17:26
      Gość portalu: Grzegorz napisał(a):

      &#62 Szukam kontaktu z osobami cierpiącymi na intesywne szumy uszne w celu wymiany p
      &#62 ogladow na sposoby lecznia.

      Gdy pojawil sie ,wydawlo mi sie, ze to zegar tak glosno tyka. Czasem bardzo
      przypomina mi glosnego nocnego swierszcza. I ten przychodzi najaczesciej. A
      czasem biegne do drzwi, by wydaje mi sie , ze ktos tam dzwoni. Ale moze to
      oznacza, ze czekam na kogos i chce to slyszec...
      Przeszkadza mi tylko wtedy, gdy wsluchuje sie w niego zbyt intensywnie.
      Gdy rozmawiam , slucham czegos - wtedy swierszczyk jest cichutki i dyskretny.
      Czasem mam wrazenie, ze to troche ode mnie zalezy, czy slysze go czy nie. Ale
      tak naprawde , to nie utrudnia mi zycia zbytnio......
      Pozdrawiam serdecznie .Halszka
      • Gość: Jörgen Re: szumy uszne IP: *.telia.com 30.08.01, 12:51
        Masz adress; www.nowak.pl albo skontaktuj sie osobiscie z nim w Podkowie Lesnej
        kolo Warszawy na lini kolejki WKD. Facet Ci przylozy rece do glowy i wszystko
        za pomoca jego wlasnych sil sie ureguluje i wroci do
        normy,sprawdzone.Fukcjonuje pozdrawiam Jörgen (S)
    • Gość: irka Re: Jeszcze o fudze IP: *.poznan.scansped.pl 16.08.01, 15:08
      Fuga to masa, którą wypełniasz m-ca pomiędzy kaflami, np. podłogowymi. Fugi występują w różnych
      kolorach. "Proszek" czyli fugę kupujesz w sklepie, potem odpowiednio ją przygotowujesz i gotowe.
      irka
      • Gość: fugowiec Re: Jeszcze o fudze IP: 193.59.130.* 24.08.01, 10:06
        Ja, jak będę miał więcej forsy, to każę zedrzeć wszystkie płytki i położyć inne
        na nowo, bez żadnych fug. /nie wiedziqałem też co to ta fuga, ale jak
        zobaczyłem, niestety dopiero po położeniu to zimny pot mnie obleł. Fugi-to coś
        obrzydliwego. ani to ładne, ani estetyczne, ani funkcjonalne. Chcę aby teraz
        polożono mi kafelki na styk, tak jak miałem w łazience w starym przedwojennym
        mieszkaniu. Prezetrwało to tyle lat, a jakie ładne i łatwe do utrzymania. Poza
        tym żadnych przerw a jak się trzyma i to na zwykłym cemencie. Było tak mocne,
        że robotnicy, którzy wymieniali tak obudowaną wanę, aż kręcili głowami. Nie ma
        to jednak jak elegancka przedwojenna glazura, bez żadnych fug. Zresztą
        wystarczy popatrzeć na eleganckie ceramiki w krajach śródziemnomorskich (nie
        mówiąc o starożytnch), tam też nie mażadnych fug.
        • Gość: Tweed Re: Jeszcze o fudze IP: *.grey.com.pl 24.08.01, 11:37
          Gość portalu: fugowiec napisał(a):

          &#62 Ja, jak będę miał więcej forsy, to każę zedrzeć wszystkie płytki i położyć inne
          &#62
          &#62 na nowo, bez żadnych fug. /nie wiedziqałem też co to ta fuga, ale jak
          &#62 zobaczyłem, niestety dopiero po położeniu to zimny pot mnie obleł. Fugi-to coś
          &#62 obrzydliwego. ani to ładne, ani estetyczne, ani funkcjonalne. Chcę aby teraz
          &#62 polożono mi kafelki na styk, tak jak miałem w łazience w starym przedwojennym
          &#62 mieszkaniu. Prezetrwało to tyle lat, a jakie ładne i łatwe do utrzymania. Poza
          &#62 tym żadnych przerw a jak się trzyma i to na zwykłym cemencie. Było tak mocne,
          &#62 że robotnicy, którzy wymieniali tak obudowaną wanę, aż kręcili głowami. Nie ma
          &#62 to jednak jak elegancka przedwojenna glazura, bez żadnych fug. Zresztą
          &#62 wystarczy popatrzeć na eleganckie ceramiki w krajach śródziemnomorskich (nie
          &#62 mówiąc o starożytnch), tam też nie mażadnych fug.

          Taki jeden szczegol, ktory moze sie okazac istotny w nowych budynkach. Jak powszechnie wiadomo, nowe budynki
          "pracuja" ( tzn. osiadaja, sciany sie przesuwaja minimalnie, calosc musi sie "dograc"wink. Fuga to nie tylko ozdoba
          (jak widac, dla niektorych watpliwa) - to takze material dylatacyjny - pozwalajacy zaabsorbowac "prace"
          budynku. Przy laczeniu bezfugowym musisz sie liczyc z tym, ze plytki na scianach i podlodze po prostu popekaja
          (mowie caly czas o nowych budynkach).
          • Gość: FUGOWIEC Re: Jeszcze o fudze IP: 193.59.130.* 24.08.01, 14:25
            Oczywiście, teraz to i ja już wiem, że fugi kładzie sie z powodu
            niedoskonałości materiałów okładzinowych ceramicznych. Natomiast w osiadłych
            budynkach(jak mój)nic się już nie zmienia w parametrach, a przynajmniej nie na
            tyle, aby płytki odpadały. Jeśli któraś odpadnie, to wstawię inną. To znacznie
            lepsze, niż codzienne mycie i konserwacja przerw technologicznych między
            płytkami. Fuga, to tak jakbym szył elastyczny garnitur ze szwami z gumy, tylko
            dlatego bo jak więcej zjem to ubranie popęka. Dopóki nie ma materiałów równie
            odpornych na czynniki zewnętrzne, przynajmniej tak jak kafelki, to ja jestem
            zdecydowanym przeciwnikiem fug. Przypomina to elegancki dom zbudowany z cegieł
            zlepionych mokrym piaskiem.
            • Gość: gocha Re: Jeszcze o fudze IP: *.dialup.atcom.net.pl 03.09.01, 08:01
              Popieram, ja też nie lubię fug, a zwłaszcza takiech jak teraz robią na 1 cm.
        • Gość: iks Re: Jeszcze o fudze IP: *.man.polbox.pl 04.09.01, 19:09
          jest jeszcze element kalibracji plytek, czyli tolerancji w wymiarach; fuga
          kompensuje te minimalne roznice, a bez niej pol milimetra na kazdej plytce moze
          dac na wiekszej powierzchni pol centymetra i bedzie wygladalo jeszcze bardziej
          chalowo
    • Gość: Lechu Zaprzeczam, chociaż nie lubię TP SA IP: 10.129.226.* / *.acn.pl 21.08.01, 16:28
      Gość portalu: anonim napisał(a):

      &#62 Niech ktos zaprzeczy ze TP SA nie okrada (wyzyskuje itp) tych ktorzy nie maja
      &#62 innego wyjscia i musza korzystac z jej uslug

      Polska to wolny kraj. Nikt nikogo nie zmusza do sieci w tepsie. Jak ci sie nie
      podoba zrób lepszy serwis smile)

      • Gość: anonim Re: Zaprzeczam, chociaż nie lubię TP SA IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 13:11
        JAk nie zmusza ja nie mam wyboru albo mam internet albo nie.
        Dobra moge placic takie pieniadze pod warunkiem ze to za co place jest dobrej
        jakosci.
        A tak zrywa mi polaczenia po kilkunastu sekundach a place za 3 lub 6 minut,na i
        czasami szybkosc jest tak "duza" ze ta strona potafi sie wczytywac przez 5-10
        minut.
      • Gość: fAnwilu Re: Zaprzeczam, chociaż nie lubię TP SA IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 22:20
        Lechu - pod wzgledem uslug "internetowych" Polska to nie jest wolny kraj. Gdy okolo 100% Polakow chcacych miec dostep do internetu musi liczyc na (nie)laske telekomuny - to nie jest to zdrowe. A co gdyby rynek samochodowy opanowal jeden producent? Nie kupilbys dobrego autka za mniej ni 1 mln zlotych. Oczywiscie nikt nie kaze ci korzystac z samochodu, tym bardziej, ze przeciez zawsze mozesz sie przejsc (chocby do przyjaciela z czasow licuem, bagatela 200 kilometrow). Ot, monopol w calej okazalosci.
        Niech no tylko konkurencja dobierze sie telepsom do tylka, a klient od razu bedzie traktowany zgodnie z zasada - nasz klient nasz pan. Teraz w tepsie obowiazuje "nasz klient - cholerny petent".
        • Gość: Lechu Re: Zaprzeczam, chociaż nie lubię TP SA IP: 10.129.226.* / *.acn.pl 13.09.01, 19:20
          Gość portalu: fAnwilu napisał(a):

          &#62 Lechu - pod wzgledem uslug "internetowych" Polska to nie jest wolny kraj. Gdy o
          &#62 kolo 100% Polakow chcacych miec dostep do internetu musi liczyc na (nie)laske t
          &#62 elekomuny - to nie jest to zdrowe. A co gdyby rynek samochodowy opanowal jeden
          &#62 producent? Nie kupilbys dobrego autka za mniej ni 1 mln zlotych. Oczywiscie nik
          &#62 t nie kaze ci korzystac z samochodu, tym bardziej, ze przeciez zawsze mozesz si
          &#62 e przejsc (chocby do przyjaciela z czasow licuem, bagatela 200 kilometrow). Ot,
          &#62 monopol w calej okazalosci.
          &#62 Niech no tylko konkurencja dobierze sie telepsom do tylka, a klient od razu bed
          &#62 zie traktowany zgodnie z zasada - nasz klient nasz pan. Teraz w tepsie obowiazu
          &#62 je "nasz klient - cholerny petent".

          Po pierwsze konkurencja już jest, np. tzw. sieci osiedlowe, jest już dużo
          dodzwanianych numerów, podobnych do tepsowskiego 020 21 22. Po drugie, jak się
          mieszka na wsi, a chce się mieć kabel, to trzeba za to zapłacić i to dużo. Tak
          dużo, że konkurencja nawet nie przyznaje się do świadczenia takich usług. Po
          trzecie dlaczego oczekujesz, że tepsa ma taki obowiązek ? Właśnie mija 2 lata jak
          goście z tepsy wpadli na pomysł świadczenia usług internetowych i trochę więcej
          niż 1 rok jak SDI ruszyło. NIGDY nie było monopolu na świadczenie usług
          internetowych. Zauważ, że tepsa, jako jedyna firma, nie ma do końca cię w dupie,
          jak inni dostarczyciele usług. Tepsa przyjmniej robi nadzieję, że kiedyś cię
          podłączy. Zgoda, za długo mieli monopol na łączność. Ale komu to zawdzięczasz ?
          Burakom z ZChN i PSL, do których należał resort łączności.

          • Gość: Maryjan Re: Zaprzeczam, chociaż nie lubię TP SA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 16:44
            &#62 Gość portalu: fAnwilu napisał(a):
            &#62 Po pierwsze konkurencja już jest, np. tzw. sieci osiedlowe, jest już dużo
            &#62 dodzwanianych numerów, podobnych do tepsowskiego 020 21 22. Po drugie, jak się
            &#62 mieszka na wsi, a chce się mieć kabel, to trzeba za to zapłacić i to dużo. Tak
            &#62 dużo, że konkurencja nawet nie przyznaje się do świadczenia takich usług. Po
            &#62 trzecie dlaczego oczekujesz, że tepsa ma taki obowiązek ? Właśnie mija 2 lata j
            &#62 ak
            &#62 goście z tepsy wpadli na pomysł świadczenia usług internetowych i trochę więcej
            &#62
            &#62 niż 1 rok jak SDI ruszyło. NIGDY nie było monopolu na świadczenie usług
            &#62 internetowych. Zauważ, że tepsa, jako jedyna firma, nie ma do końca cię w dupie
            &#62 ,
            &#62 jak inni dostarczyciele usług. Tepsa przyjmniej robi nadzieję, że kiedyś cię
            &#62 podłączy. Zgoda, za długo mieli monopol na łączność. Ale komu to zawdzięczasz ?
            &#62
            &#62 Burakom z ZChN i PSL, do których należał resort łączności.
            Jeszcze dalej za czasow pieknej komuny podpisali umowe - ktora gwearwantuje im
            monopol na polaczenia miedzyarodowe do 2002r.kda proba placzania telefonicznego
            inaczej niz przez tpsa w swietla prawa jest przestepstwem gospodarczym i jak tu
            mozna mowic o panstwie demokratycznym skoro monopol jest zagwarantowany
            regulacjami prawnymi!!
    • Gość: Maciejly Re: Zlodzieje z Telekomuny SA IP: *.gryfino.sdi.tpnet.pl 22.08.01, 07:18
      Nie można nazwać złodziejem, kogoś, kogo nie złapano na gorącym uczynku, gdyż
      wtedy nazywa się to pomówieniem. Ale niestety za te pieniądze, które tną ze
      swoich niewolników (abonentów) powinni stworzyć istny raj telekomunikacyjny, a
      nie zacofaną infostradę. Czy Wy wiecie ile czekałem na SDI będąc 14 na liście
      (kwalifikowałem się do pierwszego zakładanego zestawu) - malutko - od
      października smile)) Skandal!!! Płace 999 zł za tzw. instalację, przychodzą 3
      sierpnia i co? Koleś podłącza mi zasilacz i twierdzi - więcej ma Pan w
      instrukcji, proszę ją przeczytać i po wszystkim, nas nie stać na szkolenia i
      stwierdziliśmy, aby klient sam montował. Czy to jest normalne. W umowie jest
      napisane, że 999 zł to koszty instalacji, a więc dostarczenie sprawnego i
      działającego Internetu. No cóż, może ktoś kto ma Internet od tygodnia upora się
      z tym, a może nie. Za tak niską cenę sterownik nagrany jest na dyskietkę (łatwa
      do uszkodzenia i po sterownikach), której cena w Polsce kształtuje się w
      granicach 1 zł. Czyżby naprawdę trudno było zaokrąglić cenę do 1000 zł i
      zafundować, teoretycznie niezniszczalny CiDik??? Niestety nie. Na zakończenie
      dodam, iż zawsze twierdziłem, że traktowanie TPsa w Polsce jest tak wielkim
      pomówieniem jak wyzywanie na Windowsa, ale stety lub niestety to nieprawda,
      gdyż jest to instytucja śmiechu. Szkoda słów...
    • Gość: jw Re: szumy uszne IP: 193.59.177.* 29.08.01, 15:27
      mówi się kontrola Matole a nie kontrol
      Poza tym sformułowanie doktorek znakomicie oddaje twój stosunek do medycyny,
      więc po co w ogóle korzystasz - idx sie leczyć do baby znachorki ty idioto
    • Gość: jurek Re: szumy uszne IP: 212.191.162.* 07.10.01, 12:36
      Rok temu pojawiły się szumy w jednym uchu. Były one na tyle intensywne, że
      uniemożliwiały mi wykonywanie pracy (jestem nauczycielem). Pojawiały się
      okresowo i w trakciw występowania szumów miałem kłopoty z rozumieniem
      wypowiedzi. Udałem się do laryngologa, który zalecił mi nieskuteczną kurację.
      Nadarzyła się okazja poddania się kuracji świecowania uszu. Jest to jedna z
      kuracji medycyny niekonwencjonalnej, prowadzona w ośrodkach zajmujących się
      reiki. Już po 2 zabiegach szumy ustępowały na dłuży czas, a po 10 nie ma
      kłopotów przez rok. Świecowanie uszu jest techniką zapożyczoną od Indian. W
      moim przypadku okazała się skuteczna. Koszt zabiegu (w moim przypadku) ok. 100
      zł. Płąciłem za specjalne świece potrzebne do zabiegu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka