copy-leftist
03.02.11, 08:41
Z podziwem patrzę na dziennikarzy i tabuny komentatorów.
Jeszcze wczoraj znali się wszyscy na katastrofach lotniczych, kokpitach i ścieżkach, teraz znają się na Egipcie, nazwiska Mubarak i El Baradei z ust im nie schodzą (żadnych innych nie znają, ale to nie przeszkadza).
Podziwiam.