jaceq
31.03.11, 21:55
itd.
Przyjmijmy czysto hipotetyczną sytuację, że jesteś sz0ku obywatelem CCCP (bo się tam urodziłeś), trwa wielka wojna ojczyźniana, jako młodego parienia partia Cię powołała pod broń, gromicie faszystów aż wióry lecą, zgłosiłeś się na ochotnika na zwiad pod linie nieprzyjaciela. Zadanie wykonane, nieprzyjaciel, durak, dał się podejść, tylko w drodze powrotnej wraży snajper ciężko (ale nie śmiertelnie) postrzelił Twego frontowego przyjaciela, z tego samego sioła, z którym znacie się od rebionków. Iść dalej przyjaciel nie da rady, ale jest przytomny i pełen ochoty na faszystów, którzy niewątpliwie idą waszym śladem. Prosi Cię, bo jako kapral posiadasz granaty obronne:
"Wania! Dawaj mienia tri granata! Dwa na faszistow i adin dla mienia!"
Ile granatów dajesz przyjacielowi?
Prosta odpowiedź:
TRZY
DWA
WCALE