perli
30.04.11, 14:45
No, stary, cześć. Rano, kiedy sen wychyla się z tęczówek, uwalniając się i wokół mnie orbituje, stołem się snuje, docierając do przedpokoju, i starej mojej, wyglądającej nieraz na przyszłą ofiarę Apacza, maseczka z kiwi, zsiadłego mleka, i ogórka zielonego, na podbródku, oraz obliczu, myślę, czemu, czemu to przytrafiło się właśnie mnie? Jestem rozsądnym człowiekiem, przecież wiesz. To nie to, stary, słaby nie jestem i nie dlatego zbudowałem biedroneczkę. Muszę się teraz do niej przeprowadzić. Później się odezwę...