Dodaj do ulubionych

Liczba dnia

07.09.11, 06:35
Cytat
Przyszłe pokolenia za kadencji rządu Donalda Tuska zostały zadłużone na co najmniej 300 miliardów złotych

Marek Łangalis
Autor jest ekonomistą, ekspertem Instytutu Globalizacji, członkiem Stowarzyszenia KoLiber, twórcą pierwszego Zegara Długu Polski
Obserwuj wątek
    • pro100 a kaczor 07.09.11, 06:50
      oleg3 napisał:

      > Cytat
      > Przyszłe pokolenia za kadencji rządu Donalda Tuska zostały zadłużone na co najm
      > niej 300 miliardów złotych
      >

      > Marek Łangalis
      > Autor jest ekonomistą, ekspertem Instytutu Globalizacji, członkiem Stowarzys
      > zenia KoLiber, twórcą pierwszego Zegara Długu Polski
      >


      murzynów bije (o szóstej rano - sapristi!!!!)
      • oleg3 Re: a kaczor 07.09.11, 08:20
        pro100 napisał:

        > murzynów bije (o szóstej rano - sapristi!!!!)

        I zabił Blidę.
    • matelot Re: Liczba dnia 07.09.11, 09:08
      Manipulacja, wstrętna, pisowska.
      Cytuję:

      Dziś sytuacja w finansach publicznych jest tak zagmatwana i niejasna, że praktycznie nikt w Polsce, spoza resortu finansów, nie potrafi z przybliżeniem do 10 miliardów złotych wskazać skali zadłużenia państwa. Konkretną wiedzę ma tylko minister Jacek Rostowski. W interesie demokracji w Polsce byłoby więc, gdyby do debaty z nim stanęła Zyta Gilowska, bo w tej chwili to ona jest najbardziej kompetentną osobą w kraju do podjęcia debaty z ministrem finansów.

      ... ale zaraz dalej jest napisane:

      A właśnie finanse państwowe oraz stan gospodarki powinny być podstawą decyzji, jaką każdy z nas będzie podejmował 9 października przy urnie wyborczej. Przyszłe pokolenia za kadencji rządu Donalda Tuska zostały zadłużone na co najmniej 300 miliardów złotych. A przecież każdemu z nas na sercu leży przyszłość dzieci i wnuków. Mamy prawo wiedzieć, co rząd zrobi w dziedzinie gospodarki po wyborach.

      No więc jak to jest - nikt nie potrafi określić zadłużenia a tu pada kwota 300 miliardów.
      Jedyne co uczciwie napisano to to, że chodzi o decyzje przy urnie wyborczej. Nie wspomniano słowem o tym, że pani profesor jest członkiem (za przeproszeniem) RPP, więc nie jest już politykiem.
      Nie wspomniano tez, że pani profesor została wydalona z PO za nepotyzm, co stawia ją w niezbyt korzystnym świetle.

      Jeszcze uwaga z boku tematu... czy nie warto się zadłużać? Moim zdaniem należy brać ile dają byle nie budować za to kościołów a czy trzeba będzie oddać to się zobaczy. Światowe finanse stoją na głowie a spekulanci (teraz to już nie jest pejoratywne określenia złodzieja) wyczyniają co chcą vide sytuacja franka szwajcarskiego. Parafrazując słynne lepperowskie "czy można zgwałcić prostytutkę" pytam:czy można okraść złodzieja?

      wyborcza.biz/Waluty/1,111023,10242945,Frank_zesztywnial.html
      • oleg3 Re: Liczba dnia 07.09.11, 09:34
        Specjalnie dla Ciebie wytłuściłem odpowiednie fragmenty cytatu. Nie musisz się czerwienić, jesteś przecież lemingiem.


        matelot napisał:

        > Manipulacja, wstrętna, pisowska.
        > Cytuję:
        >
        > Dziś sytuacja w finansach publicznych jest tak zagmatwana i niejasna, że
        > praktycznie nikt w Polsce, spoza resortu finansów, nie potrafi z przybliżeniem do
        > 10 miliardów złotych
        wskazać skali zadłużenia państwa. Konkretną wiedzę ma
        > tylko minister Jacek Rostowski. W interesie demokracji w Polsce byłoby więc, gdyby
        > do debaty z nim stanęła Zyta Gilowska, bo w tej chwili to ona jest najbardziej
        > kompetentną osobą w kraju do podjęcia debaty z ministrem finansów.


        > ... ale zaraz dalej jest napisane:
        >
        > A właśnie finanse państwowe oraz stan gospodarki powinny być podstawą
        > decyzji, jaką każdy z nas będzie podejmował 9 października przy urnie wyborczej.
        >Przyszłe pokolenia za kadencji rządu Donalda Tuska zostały zadłużone na co najmniej
        > 300 miliardów złotych.
        A przecież każdemu z nas na sercu leży przyszłość dzieci
        > i wnuków. Mamy prawo wiedzieć, co rząd zrobi w dziedzinie gospodarki po
        > wyborach.
        • matelot Re: Liczba dnia 07.09.11, 09:40
          No i co miałeś na myśli, Landknechcie?
          Oczywiście nie będę się czerwienił gdyż bycie lemingiem peowskim jest zaszczytne w odróżnieniu od bycia lemingiem pisowskim.
          smile

          PS. Popracuj nad logiką bo zaczyna ci szwankować. Jeżeli nikt spoza resortu finansów nie potrafi wskazać to nie potrafi tego i pani profesor. A może się mylę, może RPP jest częścią resortu finansów a ja o tym nic nie wiem? wink
          • oleg3 Re: Liczba dnia 07.09.11, 10:03
            Jesteś durniem albo pozujesz na durnia! Stawiam na to pierwsze. Co najmniej 300 mld nie stoi w sprzeczności z dokładnością do 10 mld. Ale aby to zrozumieć trzeba niestety mieć odrobinę wiedzy.
            • matelot Re: Liczba dnia 07.09.11, 10:22
              oleg3 napisał:

              > Jesteś durniem albo pozujesz na durnia! Stawiam na to pierwsze. Co najmniej
              > 300 mld
              nie stoi w sprzeczności z dokładnością do 10 mld. Ale aby t
              > o zrozumieć trzeba niestety mieć odrobinę wiedzy.
              >
              >
              =================
              Bardzo "uczenie" to wywiodłeś, pisowski ciemniaku. Pewnie skorzystałeś z wiedzy... wink
              A swoja drogą miło mi, że się od rana wquu...łeś. Pewnie, zapewniam że niechcący, potraciłem ci tą żyłkę... no, wiesz, którą... ty wszystko wiesz.smile

              Miłego dniasmile
              • oleg3 Re: Liczba dnia 07.09.11, 10:27
                Jeszcze nie sięgnąłeś dna. Wszystko przed tobą. Maturę pewnie robiłeś za Giertycha.
                • matelot Re: Liczba dnia 07.09.11, 10:37
                  Jeśli masz na myśli młodego Giertycha to domyślam się, że nie było go jeszcze w planie, panie logiku...

                  Tak, właśnie się upewniłem. Młody Giertych narodził się był kiedy byłem już studentem.
                  No, ale wątek nie o mnie. Uspokój nerwy i raz jeszcze przeanalizuj to co napisałem wyżej.
                  To nie moja wina, ze w wojennym zacietrzewieniu cytujesz gościa, który pisze neologizmy.
                  • oleg3 Re: Liczba dnia 07.09.11, 10:40
                    O, cierpisz też na amnezję! Pisałem o giertychowskiej amnestii na maturze z matematyki. Nie mogę sobie wyobrazić, że zdałeś egzamin maturalny z matematyki skoro nie rozumiesz relacji co najmniej.
                    • matelot Re: Liczba dnia 07.09.11, 10:51
                      Kopiesz po kostkach, nieładnie... zatem jeszcze raz:

                      praktycznie nikt w Polsce, spoza resortu finansów, nie potrafi z przybliżeniem do 10 miliardów złotych wskazać skali zadłużenia państwa.

                      Nikt spoza resortu finansów - podkreślamy

                      Przyszłe pokolenia za kadencji rządu Donalda Tuska zostały zadłużone na co najmniej 300 miliardów złotych. - twierdzi autor. Logicznie rzecz ujmując autor albo kłamie, zawyża, zaniża lub manipuluje tą kwotą albo pisze prawdę bo jako pracownik resortu finansów ma wiedzę. Można jeszcze postawić tezę, że zgaduje.
                      • oleg3 Re: Liczba dnia 07.09.11, 11:09
                        matelot napisał:

                        > Kopiesz po kostkach, nieładnie... zatem jeszcze raz:
                        Nie wierzę, że nie jesteś w stanie dokonać logicznego rozbioru poniższych zdan!


                        > praktycznie nikt w Polsce, spoza resortu finansów, nie potrafi z przybliżeni
                        > em do 10 miliardów złotych wskazać skali zadłużenia państwa.

                        > Nikt spoza resortu finansów - podkreślamy

                        A z przybliżeniem 11 mld zł czy do 50 mld zł ? Może wiele osób w tym autor artykułu.


                        > Przyszłe pokolenia za kadencji rządu Donalda Tuska zostały zadłużone na co n
                        > ajmniej 300 miliardów złotych.
                        - twierdzi autor. Logicznie rzecz ujmując au
                        > tor albo kłamie, zawyża, zaniża lub manipuluje tą kwotą albo pisze prawdę bo ja
                        > ko pracownik resortu finansów ma wiedzę. Można jeszcze postawić tezę, że zgaduj
                        > e.

                        Co najmniej 300 miliardów złotych może oznaczać każdą kwotę powyżej 300 mld zł (300 mld też się mieści) . Dług może wynosić przykładowo 400 mld z dokładnością do 100 mld czy 350 mld z dokładnością do 50 mld. By nie popaść w sprzeczność autor nie może zaś szacować długu na 310 mld z dokładnością do 10 mld czy na 309 mld z dokładnością do 9 mld.
                        • matelot Re: Liczba dnia 07.09.11, 11:24
                          Co się tak przypiąłeś do tych dziesięciu miliardów? Tu chodzi o to, że autor zanegował istnienie wiedzy o stanie finansów państwa u osób innych niż związanych z resortem finansów. Tym samym zanegował posiadanie tej wiedzy u siebie i u Zyty a zatem ani autor ani pani profesor Zyta Gilowska nie są partnerami do dyskusji o stanie finansów ponieważ m.in. nie posiadają wiedzy w sprawie, o której się wypowiadają. Czy to jest jasne?
                          • oleg3 Re: Liczba dnia 07.09.11, 11:27
                            Finito!

                            Bez odbioru.
                      • dachs Logiku matelocie 08.09.11, 12:03
                        matelot napisał:

                        > Kopiesz po kostkach, nieładnie... zatem jeszcze raz:

                        A w główkę będzie ładniej?

                        Jeżeli nikt, nie potrafi z przybliżeniem do 10 miliardów złotych wskazać skali zadłużenia państwa, a przyszłe pokolenia za kadencji rządu Donalda Tuska zostały zadłużone na co najmniej 300 miliardów złotych, to znaczy, że dług może wynosić z przybliżeniem do tych 10 miliardów złotych 301 do 321 miliardów złotych.
                        I tyle.
                        To co napisałem nie przekreśla w najmniejszym stopniu Twoich teorii na temat PiSowskich manipulacji.
                        Np. zawartej w tekście sugestii, że Tusk objął po Kaczyńskim kraj bez zadłużenia, albo jeszcze bardzie zwariowanej idei, że Kaczyński ze swoją polityką socjalistycznego rozdawnictwa mógłby ten dług w jakimkolwiek stopniu zmniejszyć smile
                        • oleg3 A kaczor murzynów bije 08.09.11, 13:00
                          dachs napisał:

                          > Np. zawartej w tekście sugestii, że Tusk objął po Kaczyńskim kraj bez zadłużeni
                          > a, albo jeszcze bardzie zwariowanej idei, że Kaczyński ze swoją polityką socjal
                          > istycznego rozdawnictwa mógłby ten dług w jakimkolwiek stopniu zmniejszyć smile

                          Dokonania rządu Tuska można zobrazować za pomocą 2 liczb:
                          - przybyło 300 mld zł długu
                          - przybyło 75 tys. urzędników

                          Niewykluczone, że rząd Kaczyńskiego miałby lepsze liczby, ale to tylko spekulacja. I pomyśleć, że cały aparat urzędniczy totalitarnego PRL, u schyłku Jaruzelskiego, liczył niespełna 100 tys. biurew. wink
                          • oleg3 Re: A kaczor murzynów bije 08.09.11, 13:29
                            oleg3 napisał:

                            > niespełna 100 tys. biurew. wink

                            150 tys., sorki
                        • matelot Re: Logiku borsuku 08.09.11, 18:05
                          Co się tak przypiąłeś do tych dziesięciu miliardów? Tu chodzi o to, że autor zanegował istnienie wiedzy o stanie finansów państwa u osób innych niż związanych z resortem finansów. Tym samym zanegował posiadanie tej wiedzy u siebie i u Zyty a zatem ani autor ani pani profesor Zyta Gilowska nie są partnerami do dyskusji o stanie finansów ponieważ m.in. nie posiadają wiedzy w sprawie, o której się wypowiadają. Czy to jest jasne?

                          Na moją logikę gość pisząc powyższe zdanie ubezwłasnowolnił się w sprawie wypowiadania się o finansach państwa. Jego szacunki zatem można mieć w doopie.

                          Oczywiście zgadzam się z tym co napisałeś już po wylaniu kropelki jadu pod moim adresem. Nie ustosunkowałem się do zagadnień poruszanych w dalszej części ponieważ czytając zalinkowany tekst od samego początku uznałem, że gość nie jest wiarygodny.
                          • oleg3 Dopuść wreszcie do tępego 08.09.11, 18:51
                            łba odrobinę prawdy. Tusk zwiększył zadłużenie o co najmniej 300 mld zł i niestety nie da się tego zmienić.

                            Dług na koniec 2006 według MF 506 mld
                            Dług na koniec 2007 według MF 527 mld
                            Dług na koniec 2010 według MF 748 mld
                            Dług na koniec 2011 według MF (prognoza) 811

                            Źródło: www.dlugpubliczny.org.pl/
                            ______________________________________________________________
                            matelot napisał:

                            > Co się tak przypiąłeś do tych dziesięciu miliardów?
                            • matelot Re: Dopuść wreszcie do tępego 08.09.11, 20:08
                              Sam sobie wydaj to polecenie bo dyskutujesz raczej nie ze mną. Ja pisałem o czymś zupełnie innym. Może spróbuj składać po literce? Nigdzie nie kwestionuję danych o wysokości zadłużenia a kwestionuję jedynie kwalifikacje piszącego artykuł. Uzasadnienie w postach wyżej.
                              • oleg3 Re: Dopuść wreszcie do tępego 08.09.11, 20:11
                                matelot napisał:

                                > Nigdzie nie kwestionuję danych o wysokości zadłużenia

                                Bingo!
          • andrzejg Re: Liczba dnia 07.09.11, 11:59
            matelot napisał:

            > No i co miałeś na myśli, Landknechcie?

            Tu akurat Landknecht ma rację.Nie da się przyczepić do szacunków zadłużenia i jej mozliwości oszacowania z dokładnościa do 10 miliardów złotych


            A.
      • krates-8 ot i całe credo "brać i nie oddawać... 08.09.11, 22:13
        niech się inni martwią
        a potem zdziwienie
        skąd nagle kryzys
        tak dobrze żarło
        to nie kryzys
        to rezultat

        matelot napisał:

        > Jeszcze uwaga z boku tematu... czy nie warto się zadłużać? Moim zdaniem należy
        > brać ile dają byle nie budować za to kościołów a czy trzeba będzie oddać to się
        > zobaczy. Światowe finanse stoją na głowie a spekulanci (teraz to już nie jest
        > pejoratywne określenia złodzieja) wyczyniają co chcą vide sytuacja franka szwaj
        > carskiego. Parafrazując słynne lepperowskie "czy można zgwałcić prostytutkę" py
        > tam:czy można okraść złodzieja?
        >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka