Dodaj do ulubionych

Zakłamana Francja, uczciwe USA, o Rosji lepiej

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 01:40
nie pisać.

Niech przemówi sam Francuz, francuski Żyd - krytyka będzie tym bardziej
wiarygodna:

Fragment:
Czy Stany Zjednoczone mogą jeszcze domagać się prawa do ingerencji w imię
krwi przelanej za wyzwolenie Europy? Tak. Mimo wszelkich niedawnych
niegodziwości, do jakich doszło w irackich więzieniach? Wbrew aktom moralnie
nie do zniesienia, szkodliwym politycznie i strategicznie absurdalnym, za
które USA ponoszą całkowitą odpowiedzialność? Tak. Albowiem - na dobre i złe -
Stany Zjednoczone pozostają demokracją. Lub zgoła - najbardziej przykładną z
demokracji. Jedyną, według mojej wiedzy, która nigdy nie ocenzurowała w
trakcie trwającej wojny świadectw zbrodni, popełnionych przez jej żołnierzy.
Jedyną, pod rządami której prasa i telewizja mogą ukazać w ciągu kilku
tygodni rozmiary niecnych czynów i w swobodny sposób oceniać to wszystko, co
doprowadziło do tego wielkiego nieszczęścia. Jedyną, gdzie specjalne komisje
parlamentarne wzywają - skutecznie - prezydenta, ministrów, generałów, szefów
służb specjalnych, by ich przesłuchiwać w sposób stanowczy, bez zważania na
ich godność ani możliwe restrykcje, jakie spadną na członków komisji.

Przypominam, że Francja - tak chętnie udzielająca lekcji innym - w ciągu
ostatnich 40 lat nie oskarżyła, nie osądziła ani nie skazała żadnego ze
swoich żołnierzy, którzy torturowali w czasie wojny algierskiej. Dopiero w
2000 r. francuski parlament uznał, że tzw. wydarzenia algierskie były wojną.
Pięćdziesiąt lat po ustaniu walk, w 1995 r., prezydent Chirac uznał
odpowiedzialność Francji za to wszystko, co zdarzyło się w latach 1940 - 1945
[deportacja Żydów do obozów zagłady, łapanki organizowane przez francuską
policję - w tym ta największa, w Vel'd'Hiv w 1943 r. - przyp. tłum.]. A
dzisiaj, dziesięć lat po wydarzeniach, w odróżnieniu od Belgii, ONZ,
Waszyngtonu, mój kraj obstaje - lewica i prawica są tu zgodne - przy odmowie
wygłoszenia jakichkolwiek przeprosin wobec narodu Tutsi, na który spadła
zagłada. Oto, co wynosi nas, Francuzów, na moralne wyżyny nieosiągalne dla
tych prostackich jankesów, gnębionych do tego przez bezczelną prasę,
dociekliwych senatorów, u których rządzący zmuszani są do natychmiastowego
otwierania swoich tajnych teczek.


Gdzie indziej - proszę posłuchać różnicy w tonie - rządzi omerta. Kwiecień
2004. Pierwszy zapis na wideo: systematyczne tortury, wydłubane oczy, wyrwane
ręce i nogi rzekomych bojowników, piramida ciał. Drugi zapis: egzekucja matki
i jej pięciorga dzieci (od 12 miesięcy do 7 lat) w okolicach Szatoj, w
Czeczenii. Dwa świadectwa, nakręcone przez rosyjskich żołnierzy, przerażonych
tym, co zrobili ich towarzysze broni. Te zdjęcia publikuje jeden, jedyny
moskiewski dziennik, "Nowaja Gazieta", i nic z tego nie wynika. Żadne radio,
żadna stacja telewizyjna nie zwraca na nie uwagi. Podobnie jak wymiar
sprawiedliwości. Milczy hierarchia wojskowa i polityczna. Świat nabiera wody
w usta. Bush jest przyjmowany protestami. Putin - jak brat.

Przecież dzisiaj tylko obywatel amerykański ośmiela się spojrzeć, ocenić i
osądzić na gorąco niegodziwości popełnione w jego imieniu. Ameryka nie jest
zasiedlona przez same anioły, pozostaje niemniej ojczyzną numer 1 praw
człowieka. Dlatego, że - bardziej niż inne kraje - wyposaża się w środki
chroniące przed gwałceniem tych praw. Poszanowanie dla praw człowieka to zaś
miara naszej zdolności do oparcia się temu, co nieludzkie. Złu, z którym
musimy się wciąż mierzyć, i diabłowi, który siedzi w każdym z nas.





Obserwuj wątek
    • a.adas Re: Zakłamana Francja, uczciwe USA, o Rosji lepie 09.06.04, 01:51
      Podpisuję się pod tym tekstem obiema łapami.
      Ba, tekst jest tak dobry, że powinienem być wściekły za jego "ujawnienie" -
      opisuje wszystko co staram się wyrazić na tym Forum. Żółć mnie zalewa z
      zazdrości...

      Mam nadzieję, ze się na niego rzucą "antybuszyści". Czekam na Watto, Indrisa i
      Gini. Ten tekst jest naprawdę świetnym przyczynkiem do rozmowy, ale jak znam
      życie (czytaj: te Forum) nie ma szans na wymianę poglądów. Zaraz się zacznie
      polowanie na czarownice.
      Pozdrawiam
      adas
    • Gość: ktos Re: Zakłamana Francja, uczciwe USA, o Rosji lepie IP: *.acn.pl 09.06.04, 07:56

      > Niech przemówi sam Francuz, francuski Żyd - krytyka będzie tym bardziej
      > wiarygodna:

      aha, krytykuje zyd... no to rzeczywiscie bedzie wiarygodna...

      kpisz?

      > Czy Stany Zjednoczone mogą jeszcze domagać się prawa do ingerencji w imię
      > krwi przelanej za wyzwolenie Europy? Tak.

      a zydzi moga wszystko, bo przezyli holokaust. myslenie typowo zydowskie i typowo absurdalne. jedno z drugim nie ma absolutnie zadnego zwiazku.

      po drugie, interweniuje sie wtedy, kiedy trzeba, a nie dlatego, ze mozna.

      > Albowiem - na dobre i złe - Stany Zjednoczone pozostają demokracją. Lub zgoła
      > - najbardziej przykładną z demokracji.

      to chyba obelga jest?

      > Jedyną, według mojej wiedzy, która nigdy nie ocenzurowała w
      > trakcie trwającej wojny świadectw zbrodni, popełnionych przez jej żołnierzy.

      gdyby ocenzurowala, to by nie bylo wiadomo...

      > Jedyną, pod rządami której prasa i telewizja mogą ukazać w ciągu kilku
      > tygodni rozmiary niecnych czynów i w swobodny sposób oceniać to wszystko, co
      > doprowadziło do tego wielkiego nieszczęścia. Jedyną, gdzie specjalne komisje
      > parlamentarne wzywają - skutecznie - prezydenta, ministrów, generałów, szefów
      > służb specjalnych, by ich przesłuchiwać w sposób stanowczy, bez zważania na
      > ich godność ani możliwe restrykcje, jakie spadną na członków komisji.

      niech ten zyd sobie przypomni ostatni cyrk z przesluchaniem prezydenta przez komisje...

      > (...)

      dalej jeszcze wieksze brednie...

      ...

      szkoda, ze jest tyle obroncow bushystow, a tak malo obroncow Ameryki...

      wielka szkoda...
    • kriss_33 Re: Zakłamana Francja, uczciwe USA, o Rosji lepie 09.06.04, 08:11
      Gość portalu: adamm napisał(a):

      > nie pisać.
      >
      > Niech przemówi sam Francuz, francuski Żyd - krytyka będzie tym bardziej
      > wiarygodna:
      >
      > Fragment:
      > Czy Stany Zjednoczone mogą jeszcze domagać się prawa do ingerencji w imię
      > krwi przelanej za wyzwolenie Europy? Tak. Mimo wszelkich niedawnych
      > niegodziwości, do jakich doszło w irackich więzieniach? Wbrew aktom moralnie
      > nie do zniesienia, szkodliwym politycznie i strategicznie absurdalnym, za
      > które USA ponoszą całkowitą odpowiedzialność? Tak. Albowiem - na dobre i złe -
      > Stany Zjednoczone pozostają demokracją. Lub zgoła - najbardziej przykładną z
      > demokracji. Jedyną, według mojej wiedzy, która nigdy nie ocenzurowała w
      > trakcie trwającej wojny świadectw zbrodni, popełnionych przez jej żołnierzy.
      > Jedyną, pod rządami której prasa i telewizja mogą ukazać w ciągu kilku
      > tygodni rozmiary niecnych czynów i w swobodny sposób oceniać to wszystko, co
      > doprowadziło do tego wielkiego nieszczęścia. Jedyną, gdzie specjalne komisje
      > parlamentarne wzywają - skutecznie - prezydenta, ministrów, generałów, szefów
      > służb specjalnych, by ich przesłuchiwać w sposób stanowczy, bez zważania na
      > ich godność ani możliwe restrykcje, jakie spadną na członków komisji.
      >
      > Przypominam, że Francja - tak chętnie udzielająca lekcji innym - w ciągu
      > ostatnich 40 lat nie oskarżyła, nie osądziła ani nie skazała żadnego ze
      > swoich żołnierzy, którzy torturowali w czasie wojny algierskiej. Dopiero w
      > 2000 r. francuski parlament uznał, że tzw. wydarzenia algierskie były wojną.
      > Pięćdziesiąt lat po ustaniu walk, w 1995 r., prezydent Chirac uznał
      > odpowiedzialność Francji za to wszystko, co zdarzyło się w latach 1940 - 1945
      > [deportacja Żydów do obozów zagłady, łapanki organizowane przez francuską
      > policję - w tym ta największa, w Vel'd'Hiv w 1943 r. - przyp. tłum.]. A
      > dzisiaj, dziesięć lat po wydarzeniach, w odróżnieniu od Belgii, ONZ,
      > Waszyngtonu, mój kraj obstaje - lewica i prawica są tu zgodne - przy odmowie
      > wygłoszenia jakichkolwiek przeprosin wobec narodu Tutsi, na który spadła
      > zagłada. Oto, co wynosi nas, Francuzów, na moralne wyżyny nieosiągalne dla
      > tych prostackich jankesów, gnębionych do tego przez bezczelną prasę,
      > dociekliwych senatorów, u których rządzący zmuszani są do natychmiastowego
      > otwierania swoich tajnych teczek.
      >
      >
      > Gdzie indziej - proszę posłuchać różnicy w tonie - rządzi omerta. Kwiecień
      > 2004. Pierwszy zapis na wideo: systematyczne tortury, wydłubane oczy, wyrwane
      > ręce i nogi rzekomych bojowników, piramida ciał. Drugi zapis: egzekucja matki
      > i jej pięciorga dzieci (od 12 miesięcy do 7 lat) w okolicach Szatoj, w
      > Czeczenii. Dwa świadectwa, nakręcone przez rosyjskich żołnierzy, przerażonych
      > tym, co zrobili ich towarzysze broni. Te zdjęcia publikuje jeden, jedyny
      > moskiewski dziennik, "Nowaja Gazieta", i nic z tego nie wynika. Żadne radio,
      > żadna stacja telewizyjna nie zwraca na nie uwagi. Podobnie jak wymiar
      > sprawiedliwości. Milczy hierarchia wojskowa i polityczna. Świat nabiera wody
      > w usta. Bush jest przyjmowany protestami. Putin - jak brat.
      >
      > Przecież dzisiaj tylko obywatel amerykański ośmiela się spojrzeć, ocenić i
      > osądzić na gorąco niegodziwości popełnione w jego imieniu. Ameryka nie jest
      > zasiedlona przez same anioły, pozostaje niemniej ojczyzną numer 1 praw
      > człowieka. Dlatego, że - bardziej niż inne kraje - wyposaża się w środki
      > chroniące przed gwałceniem tych praw. Poszanowanie dla praw człowieka to zaś
      > miara naszej zdolności do oparcia się temu, co nieludzkie. Złu, z którym
      > musimy się wciąż mierzyć, i diabłowi, który siedzi w każdym z nas.
      >
      >
      >
      >
      >

      Jat także się podpisuje pod tym
    • indris Fałszywe wnioski z prawdziwych przesłanek 09.06.04, 09:04
      Podstawowy fałsz jest na początku w zdaniach:
      "Czy Stany Zjednoczone mogą jeszcze domagać się prawa do ingerencji w imię
      krwi przelanej za wyzwolenie Europy? Tak.[...] Albowiem - na dobre i złe -
      Stany Zjednoczone pozostają demokracją"

      Otóż ani krew przelana za wyzwolenie Europy, ani fakt istnienia demokracji NIE
      dają prawa do ingerencji. Podobnie jak bohaterskie czyny w przeszłości i
      wzorowe życie rodzinne NIE dają nikomu prawa do bicia na ulicy ludzi dla niego
      antypatycznych.
      • dokowski Ale dają prawo do obrony przed bijącymi ... 09.06.04, 09:41
        indris napisał:

        > ani krew przelana za wyzwolenie Europy, ani fakt istnienia demokracji NIE
        > dają prawa do ingerencji. Podobnie jak bohaterskie czyny w przeszłości i
        > wzorowe życie rodzinne NIE dają nikomu prawa do bicia na ulicy ludzi

        ... ludzi na ulicy bitych
        • Gość: ktos Prawo do obrony jest zawsze IP: *.acn.pl 09.06.04, 10:08

          niezaleznie od przeszlosci.
          • dokowski Gdyby teraz Chińczycy napadli na Tajwan, aby ... 10.06.04, 21:44
            ... bronić swoich rodaków przed prześladowaniami Tajwańczyków, to bym nie
            uwierzył.

            Gdyby jakiś menel pobił moją żonę, broniąc swojego pijanego i przez to
            osłabionego kumpla, to też bym mu nie uwierzył, szczególnie wtedy, gdyby
            okazało się, że ci dwaj już nie raz siedzieli za rabwanie i gwałcenie kobiet.

            Przeszłość bywa decydująca, czy mamy zaufanie do obrońcy. Saddam też twierdził,
            że czegoś tam bronił w Kuwejcie, chyba prawa narodu kuwejckiego do realizacji
            ich kuwejciego marzenia połączenia się z iracką macierzą - prawa, które
            brytyjscy imperialiści kiedyś zdeptali.

            Natomiast kiedy USA gdzieś interweniują, to nie muszę nawet wiedzieć dlaczego,
            gdyż jest dla mnie oczywiste, że siły dobra walczą tylko w dobrej sprawie,
            ratują życie lub wyzwalają zniewolonych
    • sothis666 Tak i nie 09.06.04, 09:09
      Tak - bo opisane podłości są niewątpliwe.
      Nie - bo wyciągniete wnioski są intencjonalne.

      > Czy Stany Zjednoczone mogą jeszcze domagać się prawa do ingerencji w imię
      > krwi przelanej za wyzwolenie Europy? Tak. Mimo wszelkich niedawnych
      > niegodziwości, do jakich doszło w irackich więzieniach? Wbrew aktom moralnie
      > nie do zniesienia, szkodliwym politycznie i strategicznie absurdalnym, za
      > które USA ponoszą całkowitą odpowiedzialność? Tak. Albowiem - na dobre i złe -
      > Stany Zjednoczone pozostają demokracją. Lub zgoła - najbardziej przykładną z
      > demokracji. Jedyną, według mojej wiedzy, która nigdy nie ocenzurowała w
      > trakcie trwającej wojny świadectw zbrodni, popełnionych przez jej żołnierzy.

      Wietnam, czynnik pomarańczowy, iran-contras, zamachy stanu montowane w co
      drugim kraju ameryki lac... Ktos popełnia tu błąd - pozytywy realnej wolności
      słowa i ogólnego poziomu rozwoju społeczeństwa są przenoszone na "Stany" a w
      domyśle "rząd USA". A rząd tych wartości nie reprezentuje. On tylko się z nimi
      (czasem) liczy (na ogół w polityce wewn).

      > Jedyną, pod rządami której prasa i telewizja mogą ukazać w ciągu kilku
      > tygodni rozmiary niecnych czynów i w swobodny sposób oceniać to wszystko, co
      > doprowadziło do tego wielkiego nieszczęścia. Jedyną, gdzie specjalne komisje
      > parlamentarne wzywają - skutecznie - prezydenta, ministrów, generałów, szefów
      > służb specjalnych, by ich przesłuchiwać w sposób stanowczy, bez zważania na
      > ich godność ani możliwe restrykcje, jakie spadną na członków komisji.

      Nie wydaje mi się by kraje europejskie tutaj odstawały.

      > Przypominam, że Francja - tak chętnie udzielająca lekcji innym - w ciągu
      > ostatnich 40 lat nie oskarżyła, nie osądziła ani nie skazała żadnego ze
      > swoich żołnierzy, którzy torturowali w czasie wojny algierskiej. Dopiero w
      > 2000 r. ... Oto, co wynosi nas, Francuzów, na moralne wyżyny nieosiągalne dla
      > tych prostackich jankesów, gnębionych do tego przez bezczelną prasę,
      > dociekliwych senatorów, u których rządzący zmuszani są do natychmiastowego
      > otwierania swoich tajnych teczek.

      Tutaj zgoda. A USA osądziły wszystkich z wietnamu? naprawdę..?!

      > Gdzie indziej - proszę posłuchać różnicy w tonie - rządzi omerta. Kwiecień
      > 2004. Pierwszy zapis na wideo: systematyczne tortury, wydłubane oczy, wyrwane
      > ręce i nogi rzekomych bojowników, piramida ciał. Drugi zapis: egzekucja matki
      > i jej pięciorga dzieci (od 12 miesięcy do 7 lat) w okolicach Szatoj, w
      > Czeczenii. Dwa świadectwa, nakręcone przez rosyjskich żołnierzy, przerażonych
      > tym, co zrobili ich towarzysze broni. Te zdjęcia publikuje jeden, jedyny
      > moskiewski dziennik, "Nowaja Gazieta", i nic z tego nie wynika. Żadne radio,
      > żadna stacja telewizyjna nie zwraca na nie uwagi. Podobnie jak wymiar
      > sprawiedliwości. Milczy hierarchia wojskowa i polityczna. Świat nabiera wody
      > w usta. Bush jest przyjmowany protestami. Putin - jak brat.

      Niewygodne pytanie - jak jest przyjmowany Putin przez administracje
      amerykańską? Ja nie dostrzegam śladów ostracyzmu z powodu tych zdjęć i innych
      takich wydarzeń. Jeseli tak bolą Was protesty wobec busha, dlaczego nie boli
      cieple przyjmowanie Putina przez tegoż, hm? Protesty biora się stad że ludziom
      ZALEZY na przyzwoitej postawie busha; po putinie nikt niczego nie oczekuje.

      > Przecież dzisiaj tylko obywatel amerykański ośmiela się spojrzeć, ocenić i
      > osądzić na gorąco niegodziwości popełnione w jego imieniu.

      Ten obywatel nawet gdyby myślał 5 lat nie wpadłby na to żeby najechać irak. I
      nie przypominam sobie protestów przeciwko amerykańskiemu obywatelowi, tylko
      prezydentowi - to nie jest to samo.

      Wybaczcie ale ten pan albo ma 14 lat albo dla takiego audytorium pisze. Problem
      w tym, że wiekszość społeczeństw zachodnich pod względem przytoczonych
      tu "wartości" bije na głowę swoje rządy, które cierpią na schizę jednocześnie
      zachowując twarz humanisty przed swoimi wyborcami i postawe, ujme to
      delikatnie, dziewietnastowieczną w swoich realnych dzialaniach. Ale to akurat
      chyba pozytywne, jeszcze sto lat temu nie mozna bylo o tym marzyć...

      Tworzenie takimi tekstami podzialów między pastwami, które w istocie dzialaja
      na identycznych zasadach niczemu nie służy i ma tylko ten efekt, ze natychmiast
      powstaja różni pieniacze ktorzy szczerze nienawidzą USA lub F. A z nimi sie nie
      porozmawia...
    • Gość: n0str0m0 podpisuje sie pod tym tekstem obiema rekami IP: 202.172.58.* 10.06.04, 06:20
      w ogole rekami dwiema
      dwoma
      mozna robic wiele rzeczy naraz

      lewa sie mozna gladzic ruchem pokretnym
      po brzuszku
      prawa w tym czasie uderzajac frywolnie
      po czolku

      prawa reka machac przyjaznie wyzwolonym koncentrakom
      sprzed weku polowy
      lewa reka koncentraki budowac i po ryju od ucha na odlew
      lat jeszcze piecdziesiat

      prawa reka mozna wyrazac bol i skruche za cnote stracona
      lewa reka ujawniac gdzie jeszcze kto bija murzyna

      tekst mi sie podoba
      wnioski by trzeba rozwinac

      zsrr nas w koncu tez wyzwolila, co nie?

      nostromo
      • a.adas Re: podpisuje sie pod tym tekstem obiema rekami 10.06.04, 10:29
        Ale to też wina Amerykanów
        Roosvelt miał wymusić na Stalinie niepodległe państwo
        Truman miał zacząć kolejną wojnę w obronie Lwowa i Wilna
        Pacyfizm polski
        wszystko wypomni Ameryce, nawet brak wojny w obronie Rzeczypospolitej
        • Gość: n0str0m0 po co... IP: 202.172.58.* 10.06.04, 11:52
          zsrr wyzwolilo polske i na wieki wiekow dziekczynne niech im bija dzwony!
          (wielkimi literami mam pisac czy co...?)

          realizm i pragmatyzm studiowac wam... kolego

          nostromo
          • a.adas Re: po co... 10.06.04, 12:15
            Włoski Żeglarzu, Człowieku od Zadań Specjalnych w fikcyjnym państwie Ameryki
            Płd.

            realpolitik
            amerykańska
            czy
            europejska

            obydwie tragikomiczne formy przybierają
            żałośniejszą europejska jednak

            Och, to nie mój argument, ale forumowych alterpacyfistosocjalistów
            obok
            stop war
            i długiej listy zarzutów wobec Ameryki
            Irak
            Wietnam
            Ameryka Południowa
            dominacja militarna
            polityczna
            i ekonomiczna
            coś o amerykańskim reżimie

            słyszę
            sprzedali nas w Jałcie
            nawet pomijając Teheran
            jak Stalina powstrzymać bez wojny

            wspominając o Korei czy Kubie
            na zarzut
            Noidy czy też Gini
            się naraziłem
            wojnę totalną głosisz

            Pozdrawiam
            adas
            • a.adas Re: po co... 10.06.04, 12:35
              Panie Nostromo
              zapomniałem
              pusta głowa

              na Forum Świat
              co prawda
              a może nie
              (tam pełna kultura
              ponoć)
              frapującą opinię
              przeczytałem

              dlaczego
              Saddama Husaina
              ruszano
              jaki on był
              taki był
              ale
              własny
              iracki

              Bierut też był
              nasz własny
              polski
              o Jaruzelu
              już nie
              wspominając

              adas
              • Gość: n0str0m0 wywolany do tablicy IP: 202.172.58.* 10.06.04, 13:02
                spuszczam glowe bo nie odrobilem z rosyjskiego

                na usprawidliwienie mam ze pies zezarl zeszyt
                nie szczulem nim juz tydzien
                gloduje bestia

                a saddamow i hitlerow pod sciane!
                bedzie pokarm dla pieska jak odstrzela tyranow
                (jak tych zabraknie to sie z uczciwych dobierze)

                nostromo
                p.s. wojna to sprawiedliwa przecie gdy sam busz tak twierdzi!
                • gini Re: wywolany do tablicy 10.06.04, 13:10
                  Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                  > spuszczam glowe bo nie odrobilem z rosyjskiego
                  >
                  > na usprawidliwienie mam ze pies zezarl zeszyt
                  > nie szczulem nim juz tydzien
                  > gloduje bestia
                  >
                  > a saddamow i hitlerow pod sciane!
                  > bedzie pokarm dla pieska jak odstrzela tyranow
                  > (jak tych zabraknie to sie z uczciwych dobierze)
                  >
                  > nostromo
                  > p.s. wojna to sprawiedliwa przecie gdy sam busz tak twierdzi!

                  O dwie minuty mnie wyprzedziles z wywolywaniem do tablicy , tego Ci nie daruje.
                  Poczte dostaniesz pozniej za kare.
                  W koncu kara musi byc.)))
                  • Gość: n0str0m0 posklejana klawiatura... IP: 202.172.58.* 10.06.04, 13:24
                    mentorzy forum tego bys do garow szla przekonywali
                    zaden nie doradzil umyc klawiszy z jadu nienawistnego

                    stad te dwie minuty pewnie
                    (no chyba, ze to wina materaca)

                    smile

                    poczekam!

                    nostromo
                    • gini Re: posklejana klawiatura... 10.06.04, 13:50
                      Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                      > mentorzy forum tego bys do garow szla przekonywali
                      > zaden nie doradzil umyc klawiszy z jadu nienawistnego

                      I to byl blad , jad tkwi w klawiszach wlasnie.
                      >
                      > stad te dwie minuty pewnie
                      > (no chyba, ze to wina materaca


                      >
                      > smile
                      >
                      > poczekam!

                      Kamien spad z serca.



                      >
                      > nostromo
              • gini Re: Adasiu 10.06.04, 13:04
                Ile razy jeszcze wywolasz mnie do tablicy?Najlepiej zaloz jakis watek z gini "
                w tytule to stary sie ucieszy, jak wroci.
                • a.adas Re: Adasiu 10.06.04, 14:55
                  Bydle głupie o łaskę prosi:
                  Gini - Belgia
                  Noida - Belgia?
                  pusty łeb urojeniami się wypełnia
                  i przez mgłę wspomina:
                  "no dobrze Panie a..." - tylko tyle zostało
                  A wśród źródeł obsesji Watto i Indris Szanowną Panią poprzedzają.
                  Nie, złe słowo - Szanowna Pani na liscie inspiracji umieszczona być powinna.
                  No i z Gini zbliżać stanowiska można, pewnie w nieskończoność - zawsze
                  milimetry przepaści pozostaną, ale można. Może i do forumowej pieriestrojki
                  dojdzie? Ocieplenia wzajemnych stosunków?
                  Wspomnieni Panowie są pod tym względem niereformowalni.
                  Głowę popiołem posypuję - na innym forum uczono mnie logiki formalnej (?) i
                  wykład o unikaniu argumentów osobistych wygłoszono, jak widać niczego się nie
                  nauczyłem. A edukację zaczęto po przyklaśnięciu tymże zachwycającym słowom:
                  "Z idiotami i grafomanami sie nie dyskutuje" (polecam Pani na przyszłość)

                  Do dziś nie wiem jak Szanowny Dyskutant odkrył me największe zdolności i zalety.
                  Telepatia?
                  Od dziś żadnych:
                  Gini to, Gini tamto...
                  Przyrzekam.
                  Zapiszę da jakiejść grupy terapeutycznej - może pomogą? U psychiatry już bywam.
                  Czasem. (Też mnie tam odsyłano.)

                  Pozdrawiam
                  adas

                  • gini Re: Adasiu 10.06.04, 21:52
                    A teraz zawolaj kogos, przetlumacz to ladnie na polski i bedzie ok.
                    Pozdrowionka nieustajace.
                    • a.adas Re: Adasiu 10.06.04, 22:27
                      Szanowna Pani
                      zawsze może sobie przynajmniej powiedzieć, że jest wdzięcznym obiektem
                      zaczepek. Nie to co ja - typowy sfrustrowany gość płci męskiej na FA.
                      W ramach przeprosin chciałem założyć wątek: Lubiem Gini, ale przestraszyłem się
                      wzmiankowanego "starego"(?), no i tylko przyjemność "forumowej hołocie" bym
                      pewnie sprawił. Ludzie są podli, oj podli, wiem to z autopsji.
                      Jak ktoś mi moją pisaninę wytłumaczy, choćby na polski, to co ja z tego będę
                      rozumiał?
                      Ja wiem marne te tłumaczenia, ale tak wyszło...
                      adas

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka