IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.07.03, 07:26
Chcialem tylko powiedziec, ze moje wypowiedzi na temat historycznych relacji
miedzy Polska i Niemcami nie sa wynikiem zadnych uprzedzen. Wrecz
przeciwnie, szanuje naszych sasiadow i, znajac troche swiata, wiem, ze sa nam
blizsi niz sami bysmy chcieli to czasem przyznac. Nasze stosunki byly nieraz
trudne, tak samo jak z Rosjanami i Zydami, ale naprawde wiele nas laczy.
Obserwuj wątek
    • gucio60 Re: Niemcy 16.07.03, 07:37
      nas laczy chyba tylko ciagota do zachodu ale ich z nami ?
      chyba tylko to, ze my zamieszkujemy te ziemie a oni by chcieli je zamieszkiwac
      ale bez nas
      ja tez nie mam nic przeciwko niemcom, wrecz przeciwnie nawet lubie ich kraj
      (niekonicznie niemcow) ale trudno mi sie doszukac u nich cech pozytywnych w
      relacji polacy-niemcy
    • tomek9991 Prusacy 16.07.03, 08:48
      Większośc Niemców ma pruską mentalność.
      Z Bawarczykiem, Badeńczykiem, Sasem czy innym z południa Polak się dogada.
      Ale Prusak jest wrogo nastawiony wobec innych narodów i przekonany o własnej
      genialności. Do tego Prusak kojarzy postęp z tępym Ordnung, wymyślaniem tysięcy
      przepisów. Prusacy traktują brutalnie słabszych, bo dla nich ważna jest siła.
      To niestety spadek po militaryźmie i po tym, że państwo to dosłownie powstało
      dzięki grabieży sąsiadów.
      Do tego dochodzi lansowane w Prusach "polnische Wirtschaft".
      Robiono to celowo, aby uzasadnić rozbiory Polski.

      Forumowi Niemcy to klasyczni Prusacy !
      • barabas 10 zdan i 20 glupot 16.07.03, 09:27
        To nie jest duskusja na moim poziomie, ale pierwsze zdanie jest tak bosko
        glupie, ze nie moge sie powstrzymac od krotkiej uwagi:

        tomek9991 napisał:

        > Większośc Niemców ma pruską mentalność.
        > Z Bawarczykiem, Badeńczykiem, Sasem czy innym z południa Polak się dogada.

        Zwazywszy na to, ze Prus jako kraju zwiazkowego juz nie ma (niestety) i Prusy
        jako kraina historyczyn zostaly starte z mapy Europy, to pierwsze zdanie
        zawiera wewnetrzna przecznosc. Ta sprzecznosc poteguje sie jeszcze (nie do
        wiary!) w zdaniu drugim - to gdzie sa ci Niemcy z pruska mantalnoscia? Chyba na
        Helgolandzie - wlasnie przyjechali z Sansibaru :-)
        • gucio60 Re: 10 zdan i 20 glupot 16.07.03, 10:44
          wyrazil sie niescisle
          fakt ze prusy geograficznie nie istnieja nie oznacza, ze zanikla ich mentalnosc
          naogol niemcy, ci z polnocy a wiec prusacy uwazaja, ze bayern zaczyna sie tuz
          za altona (mam przyjaciela niemca z bad segeberg, ktorego rodzina pochodzi z
          grunberg - zielona gora, ozenionego z dunka)
          dunczycy uwazaja, ze na poludnie od apenrade to prusy
          cos w tym musi byc nie tylko cliche
          a jesli liznales troche wiedzy o niemcach to powinienes wiedziec, ze roznica w
          mentalnosci miedzy poludniem a polnoca jest olbrzymia, malo ze mowia inaczej
          to i jedza inaczej, ubieraja sie inaczej, o brd - europie i swiecie mysla
          inaczej i zeby nie hochduetsch to by sie wogole nie dogadali
          w hamburgu bayer traktowany jest niemalze jak obcokrajowiec, nawet zrobiono o
          tym film
          pamietaj monachium to nie typowy bayern, trzeba troszeczke za miasto aby
          poznac region

        • tomek9991 "Pruska świnia" 16.07.03, 11:40
          To ulubione określenie w Bawarii !
          Prusy nie są landem, ale pruskość jest bliska większości Niemców.
          Prusakami są mieszkańcy Berlina, Brandenburgii, Dolnej Saksonii, Saksonii-
          Anhalt, Nadrenii-Westfalii, Szlezwiku-Holsztynu.
          PO 1871 roku pruski szowinizm był juz narzucany wszystkim Niemcom, eksportowany
          na południe
          i takie jednostki jak Adolf czy jego kumotrzy z Bawarii to WYNIK EKSPORTU
          PRUSKOŚCI NA POŁUDNIE NIEMIEC !
          A największe poparcie dla NSDPAP wcale nie było na południu Niemiec, bo np. w
          Bawarii przegrywała ona z chadekami nawet w 1932 roku, ale właśnie w PRUSACH !
          Np. w Prusach Wschodnich na NSDAP głosowało w 1932 roku przeszło 65% ( średnia
          niemiecka 32% ) !
          • Gość: tet Re: 'Pruska świnia' IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 11:46
            Bez wątpieia Hitler był wielbicielem Prus, a w szczególności Fryderyka II i
            jego metod. Tym nie mniej jego ruch rozwijał sie najpierw w Bawarii. To prawda
            ze w Bawarii było sporo sceptyków, głownie nie podobały tradycyjnym chlopom
            ataki NSDAP na kosciol katolicki.
            • barabas Re: 'Pruska świnia' 16.07.03, 11:52
              Znani mi Bawarzy nie posluguja sie takimi okresleniami. Zdaje sie, ze obracamy
              sie w innych kregach.
              Hitler pochodzi z Austrii - stamtad droga do Prus jest daleka. Tym bardziej, ze
              Prusy byly panstwem prawa, a nie rezim totalitarny.
              Po Zjednoczeniu Niemiec Krolestwo Prus stalo sie jednym z krajow nalezacych do
              Rzeszy, co nie znaczy, ze Rzesza to Prusy.

              Skocz prosze z ta tania komunistyczna propaganda. Brakuje jeszcze argumentu, ze
              Krzyzacy znecali sie nad Jurandem ze Spychowa :-))
              • tomek9991 Eksport pruskiego szowinizmu do Austrii 16.07.03, 11:58
                Wiem, że znowu zaprzeczysz wszystkim niewygodnym faktom,
                ale Hitler we WIEDNIU STAŁ SIĘ ENTUZJASTĄ ruchu wszechniemieckiego,
                który postulował przyłączenie Austrii do Niemiec. Uważał on Habsburgów za
                zdrajców niemieckości i domagał sie twardej polityki germanizacyjnej. W Polsce
                jego ośrodkiem było miasto Bielsko,
                gdzie wszechniemcy sprawowali rządy i nazywane "kleines Berlin". W Czechach ich
                bastionem były Sudety.
                Oni uważali się za Niemców na 200%, a nie za Austriaków.

                • Gość: tet Re: Eksport pruskiego szowinizmu do Austrii IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 12:11
                  > jego ośrodkiem było miasto Bielsko,
                  > gdzie wszechniemcy sprawowali rządy i nazywane "kleines Berlin".

                  Bielsko-Biała ? To ciekawe. Słyszałem że żyło tam sporo Niemców ale to że
                  dominiowali wsród nich szowiniści pierwszy raz słyszę. Czy w latach 1920-1939
                  nadal była tam większość niemiecka ? I jak się zachowywała po 39 ?
                  • tomek9991 Bielsko 16.07.03, 12:47
                    Bielsko było na terenie Śląska Cieszyńskiego niemiecką enklawa, otoczoną przez
                    poskie wioski. Biała była taką enklawą po galicyjskiej stronie, ale tam Niemców
                    było mniej.
                    Wszechniemcy jeszcze w czasach austriackich wzywali do rozprawy z Polakami
                    i Polacy powszechnie nazywali ich Prusakami. Kiedy w Białej otwarto Dom Polski,
                    to Niemcy namalowali na nim wielką świnię.
                    W tym samym czasie Niemcy z Cieszyna uważali sie raczej za Austriaków i z
                    Polakami żyli w zgodzie,a arcyksiażę zmojego rodzinnego Żywca, Karol Habsburg
                    za Polaka się uważał.
                    Po 1918 roku szowiniści niemieccy nadal rządzili w mieście Bielsko, ale
                    utracili rządy w Białej wskutek napływu Polaków. Niemal 100% z nich popierało
                    hitlerowską partię Jungdeutsche Partei pod kierownictwem Rudolfa Wiesnera.
                    Oczywiscie partia ta oficjalnie deklarowała lojalnośc wobec Polski, a
                    nieoficjalnie byłą zwykłą V kolumną. Niemcy posiadali szkoły, język niemiecki
                    obok polskiego w urzędach, liczne organizacje. Wiesner został mianowany przez
                    Mościckiego senatorem II RP.
                    Test z lojalności Niemców we wrześniu 1939 był jednoznaczny :
                    1 września strzelali w plecy wycofujących się polskich żołnierzy, a następnie
                    rozpętali piekło wobec Polaków i Żydów. Wiesner został generałem SS.
                    W 1945 wiekszość uciekła ze strachu przed zemstą.
                    • Gość: tet Re: Bielsko IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 12:54
                      Dziękuję za informacje.
                      Jeśli tak było to był to jeden z najbardziej niemieckich szowinistycznych
                      ośrodków w Polsce. Ciekawe jak to się stało że tak bardzo róznili się od
                      Niemców Cieszynskich ?
                      Swoją drogą jeśli chodzi o V kolumną do tej pory znałem tylko pobieznie sprawę
                      bydgoską a okazuje się że zjawisko miało szerszy zasięg.
                      • tomek9991 Bielsko i Cieszyn 16.07.03, 13:27
                        Na twoje pytanie, dlaczego Bielsko było takie szowinistyczne,a np. w Cieszynie
                        było inaczej trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć.
                        Napewno ważne jest to, ze Bielsko i Biała to były miejscowości, gdzie łącznie
                        Niemców było kilkadziesiąt tysięcy,a w Cieszynie kilka tysięcy i byli oni
                        mniejszością ( coś w stylu kompleksu oblężonej twierdzy, otoczonej Polakami ).
                        Ponadto w Cieszynie nie lubiano Prusaków zawsze, a w Bielsku ich uwielbiano za
                        twardą postawę wobec słowiańskich podludzi.
                        Dlaczego Prusacy byli nie lubiani poza Bielskiem ? Choćby za to, że siłą
                        germanizowali, militaryzowali, wszystkim rozkazywali.
                        A poza Bielskiem groziło to wojną domową. Tu ludzie chcieli żyć w zgodzie :
                        Polacy, Niemcy i Czesi. A cesarz uosabiał WIELONARODOWĄ MONARCHIĘ.
                        Języki polski, niemiecki i czeski były traktowane na równi w urzędach, akażda z
                        narodowości miała włąsne szkoły. Tylko w Bielsku Niemcy nie dopuścili do
                        otwarcia szkoły z językiem polskim !
                        Prześladowany przez Prusaków działacz polski z Górnego Śląska Karol Miarka żył
                        sobie później spokojnie w Cieszynie.
                        A w takich miejscowościach jak Żywiec Niemców była garstka i ulegali szybkiej
                        polonizacji.
                        • Gość: Janek Re: Bielsko i Cieszyn IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 19:42
                          tomek9991 napisał:

                          > Na twoje pytanie, dlaczego Bielsko było takie szowinistyczne,a np. w Cieszynie
                          > było inaczej trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć.
                          > Napewno ważne jest to, ze Bielsko i Biała to były miejscowości, gdzie łącznie
                          > Niemców było kilkadziesiąt tysięcy,a w Cieszynie kilka tysięcy i byli oni
                          > mniejszością ( coś w stylu kompleksu oblężonej twierdzy, otoczonej Polakami ).
                          > Ponadto w Cieszynie nie lubiano Prusaków zawsze, a w Bielsku ich uwielbiano za
                          > twardą postawę wobec słowiańskich podludzi.
                          > Dlaczego Prusacy byli nie lubiani poza Bielskiem ? Choćby za to, że siłą
                          > germanizowali, militaryzowali, wszystkim rozkazywali.
                          > A poza Bielskiem groziło to wojną domową. Tu ludzie chcieli żyć w zgodzie :
                          > Polacy, Niemcy i Czesi. A cesarz uosabiał WIELONARODOWĄ MONARCHIĘ.
                          > Języki polski, niemiecki i czeski były traktowane na równi w urzędach, akażda z
                          >
                          > narodowości miała włąsne szkoły. Tylko w Bielsku Niemcy nie dopuścili do
                          > otwarcia szkoły z językiem polskim !
                          > Prześladowany przez Prusaków działacz polski z Górnego Śląska Karol Miarka żył
                          > sobie później spokojnie w Cieszynie.
                          > A w takich miejscowościach jak Żywiec Niemców była garstka i ulegali szybkiej
                          > polonizacji.

                          A ja urodzilem sie w Cieszynskim,ale wolalbym zeby,cieszynskie bylo dalej w Niemczech.I zeby mnie deutsche z Saksoni przezywali ,ze mowie po slasku.Bo bym im do dupy nakopal.Tez ich nie rozumiem.Zaden w Niemczech ich nie rozumie.Bawarczyk tez ich nie rozumie.Jak i mnie...
                          • bebokk A kiedy to Cieszyn był w Niemczech ? 16.07.03, 20:35
                            Bo jako Cieszyniak słyszałem, że tylko w latach 1939-1945.
                            A wtedy :
                            500 Cieszyniaków zginęło w Oświęcimiu, zamordowano wielu cieszyńskich księży
                            katolickich i ewangelickich, wysiedlano ludzi do Generalnej Guberni
                            i konfiskowano im wszystko, za odmowę przyjęcia Volkslisty był Polenlager (
                            obóz pracy ) albo obóz koncentracyjny, np. w Ustroniu w 1944 rankiem gestapo
                            urządziło sobie zabawę i bez sądu zastrzeliło 42 Ślązaków ( szli od domu do
                            domu i strzelali do ludzi jak do zajęcy ), 1 września 1939 uroczyscie spalono w
                            Cieszynie synagogę, itd....
                            Mógłbym wymieniać dalej bardzo długo !
                            I bardzo wielu kolaborantom Polacy po wojnie przebaczyli, bo na kolanach
                            błagali o litość.
                            A teraz ich potomkowie podnoszą łby.

                            PS : po mojego dziadka gestapo przyszło już 1 września, ale dopadli go ruscy i
                            zabili w Katyniu, babcię wypędzili hitlerowcy z mieszkania, brata od ojca
                            teścia zamordowano w Dachau.


                            • Gość: Edek Re: A kiedy to Cieszyn był w Niemczech ? IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 21:56
                              bebokk napisał:

                              > Bo jako Cieszyniak słyszałem, że tylko w latach 1939-1945.
                              > A wtedy :
                              > 500 Cieszyniaków zginęło w Oświęcimiu, zamordowano wielu cieszyńskich księży
                              > katolickich i ewangelickich, wysiedlano ludzi do Generalnej Guberni
                              > i konfiskowano im wszystko, za odmowę przyjęcia Volkslisty był Polenlager (
                              > obóz pracy ) albo obóz koncentracyjny, np. w Ustroniu w 1944 rankiem gestapo
                              > urządziło sobie zabawę i bez sądu zastrzeliło 42 Ślązaków ( szli od domu do
                              > domu i strzelali do ludzi jak do zajęcy ), 1 września 1939 uroczyscie spalono w
                              >
                              > Cieszynie synagogę, itd....
                              > Mógłbym wymieniać dalej bardzo długo !
                              > I bardzo wielu kolaborantom Polacy po wojnie przebaczyli, bo na kolanach
                              > błagali o litość.
                              > A teraz ich potomkowie podnoszą łby.
                              >
                              > PS : po mojego dziadka gestapo przyszło już 1 września, ale dopadli go ruscy i
                              > zabili w Katyniu, babcię wypędzili hitlerowcy z mieszkania, brata od ojca
                              > teścia zamordowano w Dachau.
                              >
                              >

                              Wiesz jak bylo?Polakow brali do obozu.To byli ludzie naplywowi z innych zaborow.To nie byli Slazacy.To byli Polacy.Slazacy,co dostali 3 klase,to byli Slazacy od pokolen.I oni byli zawsze w Austrii,znali niemiecki i pisali gotykiem,jak moja bybka czy starzyk.Ci twoi to byli powstancy,moj starzyk z kolegami sie chowal na czas powstan.Twoje opowiesci to opowiadaj w Warszawie,a nie na Slasku!Moze ci tam uwierza..
                              • bebokk Re: A kiedy to Cieszyn był w Niemczech ? 16.07.03, 23:01
                                Jełopie głupi !
                                Ze Śląska Cieszyńskiego w czasach austriackich z wyjątkiem burmaistrza Cieszyna
                                Demla nie było ani jednego posła Niemca.
                                Cieszyniacy w ogromnej większości popierali polskie partie,a do samej I brygady
                                Legionów wstąpiło kilkuset.
                                Moja rodzina jest tu z dziada pradziada i taki przydupas naziolski nie będzie
                                mnie uświadamiał.
                                • Gość: fickdusie densiewi Re: A kiedy to Cieszyn był w Niemczech ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.07.03, 23:44
                                  bebokk napisał:

                                  > Jełopie głupi !
                                  > Ze Śląska Cieszyńskiego w czasach austriackich z wyjątkiem burmaistrza
                                  Cieszyna
                                  >
                                  > Demla nie było ani jednego posła Niemca.
                                  > Cieszyniacy w ogromnej większości popierali polskie partie,a do samej I
                                  brygady
                                  >
                                  > Legionów wstąpiło kilkuset.
                                  > Moja rodzina jest tu z dziada pradziada i taki przydupas naziolski nie będzie
                                  > mnie uświadamiał.



                                  czyli tam gdzie ty jestes i twoja rodzina jest polska!? super podejscie.
                                  w ten sposob mozna od razu zaanektowac wszystko poza kregiem polarnym
                                  ;-))))))))))))))))
              • Gość: tet Re: 'Pruska świnia' IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 12:03
                Hitler urodził sie na granicy austriacko-bawarskiej. Jego ruch rozwinął się w
                Bawarii, nie w Austrii.

                A co do Prus.

                Na scianie jego bunkra w Berlinie wisiał tylko jeden obraz - portret Fryderyka
                II -wlasciwego twórcy "wielkosci" Prus. Jeszcze na kilkanście dni przed
                śmiercią Goebels czytał mu dzieje tego króla aby podnieść na duchu Hitlera.
                • barabas Re: 'Pruska świnia' 16.07.03, 12:15
                  Nie bardzo rozumiem zwiazku...
                  Co maja Prusy z ruchem wszechniemieckim i nazistami?
                  Wilhelm I byl nieszczesliwy ze zostal cesarzem i uwazal, ze tytul krola w
                  Prusach jest wiecej warty niz cesarska purpura.
                  Prusy jako kraj zwiazkowy w Republice Weimarskiej byl bastionem SPD i trzeba
                  bylo komisarycznego zarzadu Rzeszy, by te potege zlamac.

                  Fryderk II niewatpliwie byl wybitnym wladca. Fakt, ze Hitler tez mial uznanie
                  dla jego osiagniec w zadnym stopniu nie deprecjonuje jego wielkosci. Hitlerowi
                  chodzilo tez tak naprawde tylko o jeden fakt z zycia Fryderyka: o tzw. Cud Domu
                  Brandenburskiego podczas wojen slaskich.
                  Niestety to nazisci probowali dla swoich propagandowych celow wmowic, ze
                  istnieje bezposredni zwiazek miedzy Fryderykiem, Bismarckiem i Hitlerem. Zdaje
                  sie, ze niektorzy na tym forum im uwierzyli..
                  • Gość: tet Re: 'Pruska świnia' IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 12:21

                    > Niestety to nazisci probowali dla swoich propagandowych celow wmowic, ze
                    > istnieje bezposredni zwiazek miedzy Fryderykiem, Bismarckiem i Hitlerem.
                    Zdaje
                    > sie, ze niektorzy na tym forum im uwierzyli..

                    Bo taki związek istnieje ! To tradycja pruskiego militarzymu .
                    Bez sprawnej i przesyconej swoistą ideologią machiny wojskowej ani Fryderyk ani
                    Bismarck ani Hitler nie byliby w stanie prowadzic swojej agresywnej polityki.
                        • barabas Re: 'Pruska świnia' 16.07.03, 13:31
                          O jakich powszechnie znanych faktach mowimy? Ze wszyscy Bawarzy uwazaja
                          Prusakow za swinie? Pomijajac logiczna blednosc tego zdania, ktorego falsz moze
                          udowodnic przedszkolak, nie bawi mnie wymiana inwektyw.
                          O jakich uznanych faktach mowimy? Ze Hitler mial w gabinecie portret Fryderyka
                          II.? Albo ze Bismarck byl knaclerzem Niemiec? No i co? Jakie wnioski wynikaja z
                          tych faktow? Czy istnieje jakis zwiazek przyczynowy?

                          Warto pamietac, ze granica zachodnia, byla przez wieki najstabilniejsza polska
                          granica. Dlatego patrzenie na stosunki polsko-niemieckie z perspektywy
                          ostatnich 60 lat jest moim zdaniem powaznym bledem (aczkolwiek psychologicznie
                          uzasadnionym).
                          Och, gdyby sie udalo to przelamanie "Erbfeindschaft" tak jak z Francja :-)
                          Tylko tego musza chciec obie strony
                          • tomek9991 Zastanów się choć trochę 16.07.03, 13:34
                            Jesteś GOŚCIEM na polskim forum.
                            Ani jednym zdaniem nie wyraziłeś skruchy za Hitlera,.
                            Za to ciągle Polaków atakujesz i się czepiasz.
                            A teraz piszesz o zgodzie.
                            OBŁUDY ci Bozia nie żałowała
                            • barabas czystka etniczna 16.07.03, 13:41
                              Dlaczego mam sie kruszyc?
                              To tak jakby Polacy mieli przepraszac za Grunwald albo hold pruski.

                              Myslalem, ze to forum czytelnikow GW. Gdzie sie tu kontroluje pochodzenie?
                                • barabas Nudzisz, stary! 16.07.03, 16:23

                                  NSDAP nigdy nie mialo wiekszosci parlamentarnej, dlatego pierwszy rzad Hitlera
                                  byl rzadem koalicyjnym.
                                  To co sie stalo po "Machtergreiffung" i po uchwaleniu "Ermächtigungsgesetz" nie
                                  jest zadnym argumentem, bo w Polsce tez w wyborach osiagano wyniki ponad 90%
                                  poparcia.
                                  • tomek9991 TY NĘDZNA KREATURO ! 16.07.03, 16:32
                                    DOBRZE WIESZ GNOJU, PERFIDNY GNOJU, ŻE HITLER MIAŁ POPARCIE OGROMNEJ WIĘKSZOŚCI
                                    NIEMCÓW, DOBRZE WIESZ, ŻE SZOWINIZM BYŁ POPIERANY PRZEZ 90% NIEMCÓW.


                                    Z PREMEDYTACJĄ, NONSTOP WYBIELASZ NIEMCÓW I OBWINIASZ POLAKÓW O NAJGORSZE,
                                    SZPIEGUJESZ, WĘSZYSZ, WCIĄGASZ NAIWNYCH W PUŁAPKI.

                                    ŻE TAKĄ PARSZYWĄ BESTIĘ POLSKA NA SWOIM CIELE WYHODOWAŁA !
                                    • barabas XXX 16.07.03, 18:39
                                      Zazdroszcze ci tak dokladnych danych, ciekawi mnie tylko ich zrodlo (tylko
                                      prosze nie "Stawka wieksza niz zycie").
                                      Nie obwiniam nikogo, tylko sie pytam. Tym bardziej, ze najczesciej chodzi o
                                      tylko o stwierdzenie faktow, i podchodze bez uprzedzenia do tematu - wlasciwie
                                      o tym juz pisal Descartes w "Rozprawie o metodzie" (on na pewno nie mial z
                                      Niemcami nic do czynienia)
                                      Co do reszty: Uspokuj sie, odpocznij, pewnie upal zle znosisz.

                                      Chociaz? Niech spojrze w lustro...! Faktycznie jestem bestialsko przystojny...
                                      • heimer Re: XXX 16.07.03, 18:50
                                        barabas napisał:

                                        > Chociaz? Niech spojrze w lustro...! Faktycznie jestem
                                        > bestialsko przystojny...


                                        :))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                        he, he, he :))))))))))))))))

                                        gratuluje !!!! ;))))))))))))
                          • gucio60 Re: 'Pruska świnia' 16.07.03, 14:28
                            barabas napisał:

                            > Och, gdyby sie udalo to przelamanie "Erbfeindschaft" tak jak z Francja :-)
                            > Tylko tego musza chciec obie strony

                            czy oby jestes pewien, ze erbfeindschaft z francja zostal przelamany, moze
                            czesciowo na niwie politycznej ale napewno nie w stosunkach miedzy narodami
                            francuzi, mieszkajacy przy granicy nawet rozumiejac jezyk niemiecki nie chca
                            go rozumiec a w glebi francji wogole nikt go nie rozumie
                            przy granicy moge poruzumiec sie po niemiecku jesli wyraznie zaznacze, ze nie
                            jestem niemcem, ostatnio spotkalem sie z tym w colmar kupujac drobne upominki
                            i banalny znaczek do kartki pocztowej, odpowiadano zdawkowo ale po francusku
                            jest to pewien wykladnik "milosci do niemcow", bylbym wiec z ta przyjaznia
                            bardzo ostrozny, barabas

                            niemcy nigdzie ale to nigdzie w europie nie sa lubiani ale co najwyzej
                            tolerowani ze wzgledow turystycznych
                            to nie przez zazdrosc dla ichnego "wunderwirtschaft" bo to byl cud za
                            amerykanskie dolary, nie lubia ich za historie, barabas
                            w europie mawia sie "tylko zmarly niemiec jest dobrym niemcem"

                            • barabas Re: 'Pruska świnia' 16.07.03, 14:47
                              Wybacz, ale tp powiedzonko znam tylko o Indianach.
                              Ci cudzoziemcy, ktorych znam takich sentencji nie wypowiadali.
                              Co do renomy Niemcow w Europie. No coz...
                              W Kroacji sa na pewno lubiani. Pewnie przez Genschera :-)
                              Podobno tez w Finlandii i Estonii... ale kto by sie tym przejmowal.

                              • Gość: Edek Re: 'Pruska świnia' IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 14:59
                                Niemcom idzie tak dobrze,bo sa nielubianiAmerykanie sa tez nielubiani.Polacy sa lubiani,Wegrzy,Ukraincy,Wlosi sa lubiani,Hiszpanie tez,Francuzi mniej,Anglicy tez malo.Ma to cos wspolnego ze stopa zyciowa?A widzicie!Duuzo!W Polsce przez to kolezenstwo wiele sie tracilo,bo zawsze sie ktos znalazl,ze kolezenstwo z toba wykorzystal.I w imie kolezenstwa krylo sie machloje,przestepstwa,co w ogolnym rozrachunku doprowadzilo do tego,co dzis w Polsce czy podobnych.Wlochy to typowy przyklad kraju lubianego z mafia,gdzie nikt nie zdradzi i nic nie wie.Prawdziwi przyjaciele,ci Wlosi...Bez turystow to druga Polska...
                              • Gość: rafal Re: 'Pruska świnia' IP: *.proxy.aol.com 16.07.03, 21:23
                                barabas napisał:

                                > Wybacz, ale tp powiedzonko znam tylko o Indianach.
                                > Ci cudzoziemcy, ktorych znam takich sentencji nie wypowiadali.
                                > Co do renomy Niemcow w Europie. No coz...
                                > W Kroacji sa na pewno lubiani. Pewnie przez Genschera :-)
                                > Podobno tez w Finlandii i Estonii... ale kto by sie tym przejmowal.
                                -----------------------
                                O kroackich Ustasza najlepszych pomagierach Hitlera na Balkanach slyszales?
                                Bo niechlubna role Genschera w rozwaleniu Jugoslawi jak widze znasz.
                                Finlandia (1941) i Estonia natychmiast stanely po stronie Hitlera.
                                Stale wiec koneksje obowiazuja byc moze. Kto jeszcze?
                                Slowacje mozesz tez dorzucic. Do dzis Bratyslawa to dla was Preßburg.


                          • Gość: tet Re: 'Pruska świnia' IP: *.p.lodz.pl 16.07.03, 15:42
                            barabas napisał:

                            > O jakich powszechnie znanych faktach mowimy?

                            Pruski militaryzm datujący się od czasów Fryderyka II a w zasadzie jego ojca
                            jest faktem. Oczywiscie ani Fryderyk ani Bismarck nie byli hitlerowcami,
                            Hitler tylko nawiązał do tej tradycji wykorzystując ją dla swoich celów - tym
                            nie mniej wszystkiego nie wymyslił od podstaw.


                            > Warto pamietac, ze granica zachodnia, byla przez wieki najstabilniejsza
                            polska
                            > granica.

                            A kiedy tak było ? Wtedy kiedy Niemcy (a raczej każde z niemieckich panstewek)
                            były słabe, a Rzeczpospolita nie korzystał z tej słabości.
                            A może powinna już wtedy napuścić Kozaków na Prusy ;)

                            W momencie kiedy powstały silne Prusy granica przestała byc stabilna, Fryderyk
                            II był zresztą pomysłodawcą I rozbioru.


                            >Dlatego patrzenie na stosunki polsko-niemieckie z perspektywy
                            > ostatnich 60 lat jest moim zdaniem powaznym bledem (aczkolwiek
                            psychologicznie
                            > uzasadnionym).

                            Owszem to co sie działo po 39 roku oddziaływuje do tej pory najsilniej ale
                            zyją jeszcze ludzie którzy pamietają okupację więc trudno się dziwić.

                            > Och, gdyby sie udalo to przelamanie "Erbfeindschaft" tak jak z Francja :-)
                            > Tylko tego musza chciec obie strony

                            Mimo deklarowanej przyjazni wydaje mi się ze to tylko na szczeblu politykow.
                            Ludzie w swej masie chyba az tak bardzo sie nie przyjaznią.
                            Pod tym wzgledem gdyby tylko nie bylo zadan "wypedzonych" w Polsce byloby tak
                            podobnie.
                            • barabas Re: 'Pruska świnia' 16.07.03, 16:01
                              Zarzut militaryzmu wydaje mi sie o tyle przesadzony, ze patrzy sie na te czasy
                              przez pryzmat wiedzy o pozniejszych wypadkach. Nie ulaga watpliwosci, ze
                              stopien zmilitaryzowania pruskiego spoleczenstwa byl niezwykle wysoki. Z
                              drugiej jednak strony tragedia Prus polegala na tym, ze bylo to panstwo
                              racjonalne nie odwolujace sie do zadnej narodowej idei. To co mialo laczyc
                              obywateli to wiernosc wobec suwerena, a tej uczy sie najszybciej w sluzbie
                              publicznej lub w wojsku.
                              • tomek9991 zarzut militaryzmu przesadzony ? 16.07.03, 16:42
                                DWIE TRZECIE BUDŻETU Prus szło w XVIII wieku na wojsko !
                                Jka możesz tak bezczelnie kłąmać ? Jak możesz ?
                                Każda rzetelna NIEMIECKA książka o Prusach podkreśla militaryzm,
                                wrogość wobec sąsiadów.
                                Prusy zabrały Pomorze Szczecińskie Szwecji, Sląsk Austrii, Pomorze Gdańskie,
                                Wielkopolskę Polsce, 40% obszaru Saksonii, w 1815 Nadrenię, potem w 1864
                                Szlezwik Danii, w 1866 zlikwidowały i dokonały aneksji państwa Welfó (
                                Hanower ),w 1871 Alzację i Lotaryngię.
                                To było państwo oparte na grabieży i kierowało się brutalną siłą,
                                co potwierdził Bismarck mówiąc o zjednoczeniu "krwią i żelazem".
                                Hitler był w tym względzie godnym spadkobiercą Prus.
                                • barabas krzywe zwierciadlo 16.07.03, 18:44
                                  Alzacje i Lotaryngie anektowala Rzesza Niemiecka - to byly komisariaty Rzeszy.
                                  Ciekawe ile wydawaly na zbrojenia inne panstwa wspolczesne fryderycjanskim
                                  Prusom?
                                  Wybacz, ale to jakies nieporozumienie. A co z Francja? Co z Anglia, Rosja czy
                                  monarcia habsurgska? To byly wzory wstrzemiezliwosci...?
                                  Gdy rozum spi, budza sie potwory...
                              • Gość: tet Re: 'Pruska świnia' IP: *.p.lodz.pl 17.07.03, 09:21
                                Voltaire dopoki nie pojechał do Prus też myślał że to model państwa oświeconego,
                                dopiero po przyjeździe zdał sobie sprawę że to jedne wielkie koszary co
                                doprowadziło do ochłodzenia jego stosunków z Fryderykiem II, władcy tyleż
                                "oswieconego" co cynicznego.

                                Militaryzm pruski był sprawą podówczas szeroko znaną w Europie. Dla niektórych
                                był odstręczający ( tak został np. opisany w ksiazce Thackeraya "Barry
                                Lyndon"). Inni się nim zachwycali.
                                Ok. roku 1900 Młody Hitler wyrobił sobie o nim pozytywne zdanie zaczytując sie
                                opisem wojny prusko-francuskiej z 1870 w ksiazce z domowej biblioteki ojca -
                                juz wtedy pewnie zreszta doszedł do przekonania że on sam jest geniuszem
                                militarnym ;)).
              • Gość: rafal Re: 'Pruska świnia' IP: *.proxy.aol.com 16.07.03, 21:00
                barabas napisał:

                > Znani mi Bawarzy nie posluguja sie takimi okresleniami. Zdaje sie, ze
                obracamy
                > sie w innych kregach.
                > Hitler pochodzi z Austrii - stamtad droga do Prus jest daleka. Tym bardziej,
                ze
                >
                > Prusy byly panstwem prawa, a nie rezim totalitarny.
                > Po Zjednoczeniu Niemiec Krolestwo Prus stalo sie jednym z krajow nalezacych
                do
                > Rzeszy, co nie znaczy, ze Rzesza to Prusy.
                >
                > Skocz prosze z ta tania komunistyczna propaganda. Brakuje jeszcze argumentu,
                ze
                >
                > Krzyzacy znecali sie nad Jurandem ze Spychowa :-))
                ------------------------------------
                Nie zaprzeczysz, ze Bayern byl wlasciwie ojczyzna Adolfa H.
                On i jego partia tam miala maximum poparcia i znalazla moznych poplecznikow
                (NSDAP na poczatku w Prusach i Turyngii byla nawet zakazana).
                Norymberga nie przypadkowo byla miejscem zjazdow tej bandy.
                Wplywowa rodzina Wagnerow wrecz otaczala go kultem.
                Jeszcze niedawno w Bayreuth u Wagnerow urodziny Hitlera byly oficjalnie
                swietowane.
                • Gość: Edziu Re: 'Pruska świnia' IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 21:34
                  Gość portalu: rafal napisał(a):

                  > barabas napisał:
                  >
                  > > Znani mi Bawarzy nie posluguja sie takimi okresleniami. Zdaje sie, ze
                  > obracamy
                  > > sie w innych kregach.
                  > > Hitler pochodzi z Austrii - stamtad droga do Prus jest daleka. Tym bardzie
                  > j,
                  > ze
                  > >
                  > > Prusy byly panstwem prawa, a nie rezim totalitarny.
                  > > Po Zjednoczeniu Niemiec Krolestwo Prus stalo sie jednym z krajow nalezacyc
                  > h
                  > do
                  > > Rzeszy, co nie znaczy, ze Rzesza to Prusy.
                  > >
                  > > Skocz prosze z ta tania komunistyczna propaganda. Brakuje jeszcze argument
                  > u,
                  > ze
                  > >
                  > > Krzyzacy znecali sie nad Jurandem ze Spychowa :-))
                  > ------------------------------------
                  > Nie zaprzeczysz, ze Bayern byl wlasciwie ojczyzna Adolfa H.
                  > On i jego partia tam miala maximum poparcia i znalazla moznych poplecznikow
                  > (NSDAP na poczatku w Prusach i Turyngii byla nawet zakazana).
                  > Norymberga nie przypadkowo byla miejscem zjazdow tej bandy.
                  > Wplywowa rodzina Wagnerow wrecz otaczala go kultem.
                  > Jeszcze niedawno w Bayreuth u Wagnerow urodziny Hitlera byly oficjalnie
                  > swietowane.

                  To sie wiaze z powiazaniami Bawari z Austria.Bawaria byla zawsze krolestwem,wrogo nastawionym do Prus.Austryjacy to samo,prowadzili wojny z Prusami,np.o Slask.Chyba te dwa narody maja podobna historie,antypruska.Bawarczycy walczyli przy boku Napoleona przeciw Prusom.Szkoda mi Szwabow.To narod zamieszkujacy Bawarie i Badenie-Witenbergie.I oni kiedys z Polakami przy Napoleonie ramie w ramie.Inne niemieckie nacje sie z nich smieja,Polacy sie ze Szwabow smieje.Ojej....
          • heimer Re: 'Pruska świnia' 16.07.03, 18:16
            tomek9991 napisał:

            > To ulubione określenie w Bawarii !

            Co prawda nie mieszkam w Bawarii ale w Niedersachsen,
            wczesniej mieszkalem w Nordrhein-Westfalen, i krotko w
            Hessen ale nigdy nie spotkalem sie z takim epitetem.
            W tym samym pokoju pracuje z kolega w Bayern i nigdy nic
            takiego nie powiedzial.


            > Prusy nie są landem, ale pruskość jest bliska
            > większości Niemców.
            > Prusakami są mieszkańcy Berlina, Brandenburgii, Dolnej
            > Saksonii, Saksonii-Anhalt, Nadrenii-Westfalii,
            > Szlezwiku-Holsztynu.

            Bzdura kompletna. Ludzie ze Szlezwiku sa bardziej
            skandywascy (dunscy, szweccy) niz niemieccy.
            Nadrenia-Wstfalia to juz w ogole kula w plot. Tam gdzie
            mieszkalem (pod Bonn) Niemcy mniej przypominaja Niemcow
            niz np. Wielkopolonie. Jako przaklad moge podac, ze nigdy
            nie doszlo do jakiegokolwiek spotkania o umowionej
            godzinie, zawsze sie spozniali.


            > PO 1871 roku pruski szowinizm był juz narzucany
            > wszystkim Niemcom, eksportowany na południe
            > i takie jednostki jak Adolf czy jego kumotrzy z
            > Bawarii to WYNIK EKSPORTU PRUSKOŚCI NA POŁUDNIE NIEMIEC

            Na czym polegal ten eksport jesli ci ludzie tam bardzej
            przpominaja poludniowcow z regionu morza srodziemnego niz
            przyslowiowych prusakow?


            > A największe poparcie dla NSDPAP wcale nie było na
            > południu Niemiec, bo np. w Bawarii przegrywała ona z
            > chadekami nawet w 1932 roku, ale właśnie w PRUSACH !

            Jesli przegrywali to gdzie ten eksport?


            > Np. w Prusach Wschodnich na NSDAP głosowało w 1932 roku
            > przeszło 65% ( średnia niemiecka 32% ) !

            To chyba normalne. Byl to region oddzielony od macierzy,
            a hasla Hitlera obiecywaly im polaczenie z krajem.


            A po za tym wcale Hitler nie mial tak dobrze z Prusakami.
            Wiekszosc generalicji Wehrmachtu to byli Prusacy ale
            jednoczesnie wielcy posiadacze ziemscy, bogacze i
            blekitna krew. Dla nich Hitler byl parweniuszem. Mial z
            nimi mnostwo problemow. Wspolnie dzialali i owszem, ale
            tylko dlatego ze bylo im po drodze. Ale na pewno sie nie
            lubili.
            • Gość: Jasiek Re: 'Pruska świnia' IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 19:07
              heimer napisał:

              > tomek9991 napisał:
              >
              > > To ulubione określenie w Bawarii !
              >
              > Co prawda nie mieszkam w Bawarii ale w Niedersachsen,
              > wczesniej mieszkalem w Nordrhein-Westfalen, i krotko w
              > Hessen ale nigdy nie spotkalem sie z takim epitetem.
              > W tym samym pokoju pracuje z kolega w Bayern i nigdy nic
              > takiego nie powiedzial.
              >
              >
              > > Prusy nie są landem, ale pruskość jest bliska
              > > większości Niemców.
              > > Prusakami są mieszkańcy Berlina, Brandenburgii, Dolnej
              > > Saksonii, Saksonii-Anhalt, Nadrenii-Westfalii,
              > > Szlezwiku-Holsztynu.
              >
              > Bzdura kompletna. Ludzie ze Szlezwiku sa bardziej
              > skandywascy (dunscy, szweccy) niz niemieccy.
              > Nadrenia-Wstfalia to juz w ogole kula w plot. Tam gdzie
              > mieszkalem (pod Bonn) Niemcy mniej przypominaja Niemcow
              > niz np. Wielkopolonie. Jako przaklad moge podac, ze nigdy
              > nie doszlo do jakiegokolwiek spotkania o umowionej
              > godzinie, zawsze sie spozniali.
              >
              >
              > > PO 1871 roku pruski szowinizm był juz narzucany
              > > wszystkim Niemcom, eksportowany na południe
              > > i takie jednostki jak Adolf czy jego kumotrzy z
              > > Bawarii to WYNIK EKSPORTU PRUSKOŚCI NA POŁUDNIE NIEMIEC
              >
              > Na czym polegal ten eksport jesli ci ludzie tam bardzej
              > przpominaja poludniowcow z regionu morza srodziemnego niz
              > przyslowiowych prusakow?
              >
              >
              > > A największe poparcie dla NSDPAP wcale nie było na
              > > południu Niemiec, bo np. w Bawarii przegrywała ona z
              > > chadekami nawet w 1932 roku, ale właśnie w PRUSACH !
              >
              > Jesli przegrywali to gdzie ten eksport?
              >
              >
              > > Np. w Prusach Wschodnich na NSDAP głosowało w 1932 roku
              > > przeszło 65% ( średnia niemiecka 32% ) !
              >
              > To chyba normalne. Byl to region oddzielony od macierzy,
              > a hasla Hitlera obiecywaly im polaczenie z krajem.
              >
              >
              > A po za tym wcale Hitler nie mial tak dobrze z Prusakami.
              > Wiekszosc generalicji Wehrmachtu to byli Prusacy ale
              > jednoczesnie wielcy posiadacze ziemscy, bogacze i
              > blekitna krew. Dla nich Hitler byl parweniuszem. Mial z
              > nimi mnostwo problemow. Wspolnie dzialali i owszem, ale
              > tylko dlatego ze bylo im po drodze. Ale na pewno sie nie
              > lubili.

              Masz racje.Mieszkam nad Ruhra,szkoda mi ,ze Niemcy tak podupadaja przez holote z zagranicy.I najlepsze,wladze mowia,oni sa z innych kultur,trzeba wybaczyc,przeczekac,az sie zintegruja.Gowno prawda.Te Arschlohe chca pozyskac wyborcow,wiadomo,ze oni wybieraja masowo czerwonych.A my musimy zagrysc jezyk.
            • bebokk PRUSY TO ZARAZA NIEMIECKIEJ HISTORII 16.07.03, 19:16
              Kiedys sami Niemcy to przyznawali i wstydzili się głośno chwalić Bismarcka,
              Wilhelmów i starego Fryca.
              Każda książka historyczna nieniemiecka o Prusach mówi, ze to państwo było dla
              sąsiadów agresywnym potworem ( choć miało tez pewne plusy - było dobrze
              zorganizowane ).
              Ale teraz Niemcy zapomnieli o Hitlerze, nikogo już nie chcą przepraszać, są
              całkowicie niewinni ( to Polacy wymordowali przecież Żydów,a oni byli tylko
              ofiarami Polaków ).
              I znowu zaczynają szczuć, bezczelnie kłamać, poniżać itp.
              PRUSKA BUTA SIĘ ODRODZIŁA I SWIĘCI TRIUMFY !
            • gabrielacasey Heimer, z ta arystokracja i z Hitlerem to sprawa 17.07.03, 04:06
              wielce skomplikowana. Jasne, ze dla arystokracji byl chamem, i to bez wzgledu
              na jej polityczne poglady. Jasne, ze paru arystokratow bylo w opozycji
              antyhitlerowskiej, ze paru innych arystokratow w armii organizowalo zamachy na
              Hitlera. Ale prawda sa takze arystokraci-wolontariusze w SS. Nawet w kobiecych
              formacjach SS.
              • heimer Re: Heimer, z ta arystokracja i z Hitlerem to spr 17.07.03, 10:05
                gabrielacasey napisała:

                > wielce skomplikowana. Jasne, ze dla arystokracji byl
                > chamem, i to bez wzgledu na jej polityczne poglady.
                > Jasne, ze paru arystokratow bylo w opozycji
                > antyhitlerowskiej, ze paru innych arystokratow w armii
                > organizowalo zamachy na Hitlera. Ale prawda sa takze
                > arystokraci-wolontariusze w SS. Nawet w kobiecych
                > formacjach SS.

                Oczywiscie. Ja nie mowilem, ze cala smietanka towarzyska
                Niemiec byla przeciwko Hitlerowi. Co by nie mowic na
                temat dewiacji i nienormalnosci Hitlera, byl on bez dwoch
                zdan postacia charyzmatyczna. Potrafil oddzialywac na
                jednostki przecietne intelektualnie czy emocjonalnie.

                Jednak zdecydowanie generalicja pochodzenia pruskiego, w
                wiekszosci byla do Hitlera wrogo nastawiono. Uosabial
                wszystko czego nie lubili. Byl austryjakiem, zydem,
                bezrobotnym pseudo artysta, itd. Nie mial wygladu Niemca.
                Nie mial przeszlosci. Nie mial wyksztalcenia.
                Reprezentowal motloch.

                Wspolpracowali tylko na zasadzie obopolnych korzysci.
                Pozniej byli mu posluszni, bo nawet nie zauwazyli jak
                stali sie jego zakladnikami, bezwolnymi pomocnikami.
      • Gość: . Re: Prusacy - BYDŁO niedomyte IP: *.echostar.pl 16.07.03, 17:55
        tomek9991 napisał:

        > Większośc Niemców ma pruską mentalność.
        > Z Bawarczykiem, Badeńczykiem, Sasem czy innym z południa Polak się dogada.
        > Ale Prusak jest wrogo nastawiony wobec innych narodów i przekonany o własnej
        > genialności. Do tego Prusak kojarzy postęp z tępym Ordnung, wymyślaniem
        tysięcy
        >
        > przepisów. Prusacy traktują brutalnie słabszych, bo dla nich ważna jest siła.
        > To niestety spadek po militaryźmie i po tym, że państwo to dosłownie powstało
        > dzięki grabieży sąsiadów.
        > Do tego dochodzi lansowane w Prusach "polnische Wirtschaft".
        > Robiono to celowo, aby uzasadnić rozbiory Polski.
        >
        > Forumowi Niemcy to klasyczni Prusacy !

        mochtegernedeutsche
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka