Dodaj do ulubionych

Dynamizm akcji

21.03.12, 10:31
Katowiccy antyterroryści pomylili mieszkania i, zamiast zatrzymac groźnego przestępcę, ciężko poturbowali dwójkę młodych ludzi. Kobieta ma wybity ząb i obitą twarz, mężczyzna został skopany po całym ciele. Policja tłumaczy się, że fatalna pomyłka spowodowana była "dynamizmem" akcji wobec bandyty.
policyjni.gazeta.pl/Policyjni/1,91152,11384446,Antyterrorysci_pomylili_mieszkania_i_poturbowali_mlodych.html
Pomyłki są rzeczą ludzką, ale chyba czas - z uwagi na liczbę errorów - na korekty w systemie.
Dopiero za trzecim razem - według relacji sąsiadów pobitej pary - policji udało się znaleźć właściwe mieszkanie.
Obserwuj wątek
    • andrzejg Re: Dynamizm akcji 21.03.12, 10:53
      Do tej pory wpadają do mieszkań na hybił - trafił, a to trzeba planowo.
      Zmiany systemowe mogą polegac na założeniu o przeszukiwaniu bloku, czy kamienicy.
      Zaczynamy od dołu i idąc ku górze, zabezpieczając wyjscie, spuszczajmy wpierdziel każdemu lokatorowi, aż znajdziemy właściwego zbira.Przy okazji wykryje się wielu innych zbirów,zbirków i małych złodziejaszków.

      A.
      • oleg3 Re: Dynamizm akcji 21.03.12, 11:22
        Ani ty Andrzeju, ani ja nie zajmujemy się policyjną robotą. Ale to jest ewidentne partactwo, na które policja reaguje zdawkowymi przeprosinami i wysyłaniem do sądu prawników udowadniającymi znikomą szkodliwość czynu. A może trzeba wypieprzyć z roboty tego i owego?

        Ja szczęśliwie mieszkam w domku jednorodzinnym i problemu z nr mieszkania nie ma. Ale co będzie jak zaczną mylić nr domów i ostrzelają mnie z broni ciężkiej?
        • andrzejg Re: Dynamizm akcji 21.03.12, 11:29
          to jeszcze nie masz przeciwatomowej piwniczki?

          Tak swoją drogą , to jestem zniesmaczniony coraz bardziej zauważalnym partactwem.
          Niby jest kryzys, bezrobocie, a tu okazuje sie ,że to ja musze sie dopraszać o sprzęt, o wykonanie( w związku z moja inwestycją) ...teraz policja,niby ma bronić, a napierdziela

          A.
          • oleg3 Re: Dynamizm akcji 21.03.12, 11:34
            andrzejg napisał:

            > to jeszcze nie masz przeciwatomowej piwniczki?

            Nie mam. A Ty masz? smile

            Partactwo dzielnicowego też boli. Ale na partactwo elitarnych jednostek policji nie ma miejsca. Czuję tu zasadę ręka rękę myje.
    • oleg3 Stawiali opór 21.03.12, 11:56
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,125899,11384965,Policja__Osoby__do_ktorych_wtargnela_policja_stawialy.html
      Chyba wsadzą tych terrorystów. W szpitalnym więzieniu wyleczą im zęby, kończyny i inne rzekome obrażenia.
    • qwardian Re: Dynamizm akcji 21.03.12, 13:26

      Na mój rozum górnika, numer mieszkania należało wizualnie skonfrontować z numerem na dzwonku, po czym zadzwonić pod inny numer i niezawodnym "gazownia" sforsować drzwi na klatce schodowej, po czym sprawnie zmierzyć się ze schodami, jeżeli korzystanie z windy sprawia problemy i zweryfikować numer mieszkania z tabliczką na drzwiach. Boże miej w swojej opiece szkolnictwo świeckie..
    • piq za takie coś w normalnym kraju... 21.03.12, 15:54
      ...wszyscy zwierzchnicy od komendanta głównego policji co najmniej w dół oddają się do dyspozycji organu powołującego. Jednostka uczestnicząca w akcji jest zawieszana, jej dowódca również, od wojewódzkiego dowódcy antyterrorystów w górę wszyscy kładą raporty z oddaniem się do dyspozycji na stołach zgodnie z drogą służbową.

      Wejście nie do tego mieszkania jest kompromitacją policji i nie mam na to słów, po prostu takie umiejętności profesjonalne dyskwalifikują gości. Won z tych posad, bo na to ludzie płacą podatki.

      Natomiast za to, co opowiadają teraz te ćwoki, należałoby ich natychmiast zwolnić ze służby. Natychmiast.

      Nie mam nic przeciwko wyważonej odrobinie brutalności wobec oczywistych przestępców, żeby wiedzieli, kto tu rządzi, ale to co się stało to się w głowie nie mieści.
      • wikul Re: za takie coś w normalnym kraju... 21.03.12, 16:03
        piq napisał:

        > ...wszyscy zwierzchnicy od komendanta głównego policji co najmniej w dół
        > oddają się do dyspozycji organu powołującego. Jednostka uczestnicząca w akcji
        > jest zawieszana, jej dowódca również, od wojewódzkiego dowódcy antyterrorystów
        > w górę wszyscy kładą raporty z oddaniem się do dyspozycji na stołach zgodnie z
        > drogą służbową.

        Mam watpliwości. Informacje nadchodzące z "normalnych krajów" tego nie potwierdzają.
        Amerykański żołnierz wpada do cywilnego domu i rozwala kilkanaście osób. Słyszałeś żeby któryś z dowódców został zdymisjonowany ? Aktualnie morderca młodych Żydów i żołnierzy we Francji, był śledzony od kilku lat. Dlaczego nikt go nie zamknął wcześniej, uprzedzając te mordy ? Czy komuś włos z głowy spadł z tego powodu ?
        • piq bo to nie są normalne kraje,... 21.03.12, 16:14
          ...a ja mówiłem o normalnym. I moim żądaniem jest, żeby Polska była normalnym krajem. Wszyscy wymienieni przeze mnie biorą pensje z podatków.
          • manny-jestem Re: bo to nie są normalne kraje,... 21.03.12, 17:20
            Jak USA nie jest normalnym krajem to jak wedlug Ciebie jest?
            • oleg3 Re: bo to nie są normalne kraje,... 21.03.12, 17:32
              Nie wcinając się pomiędzy Ciebie i piqa, napisz proszę, co dzieje się w Stanach po takiej akcji. Pomińmy koszmarne wypowiedzi rzecznika śląskiej policji. To nie jest Polsce pierwszy przypadek, można wręcz mówić o serii. Policja nawet przed sądem walczy o śmieszne zadośćuczynienie, czasem nawet nie pokrywające bezpośrednich strat materialnych. I zawsze twierdzi, że procedury były OK, a winna jest vis major.
              • manny-jestem Re: bo to nie są normalne kraje,... 21.03.12, 18:48
                Nie chce wybielac Stanow bo nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzic czy nie zdarzyl sie przypadek gdzie nie tylko wkroczono by do nie tego mieszkania co trzeba, ale i poturbowano mieszkancow, w dodatku u nas policja jest zdecentralizowana i jaka bylaby reakcja zalezec moze od lokalnych ukladow i czynnikow. Wiem ze pare przypadkow o ktorych slyszalem, gdzie policja albo weszla nie do tego mieszkania, konczyly sie co najmniej oficjalnymi przeprosinami. Tylko ze w tych przypadkach co znam nie doszlo do nieczego ostrzejszego wiec zakladam ze jesli za samo najscie byly oficjalne przeprosiny to w takim przypadku jak ten u Was polecialby lby jak zada tego Piq.
            • piq wiesz co, manny,... 21.03.12, 17:53
              ...pomijając niektóre fajne stany (mało), gdzie mogę sobie kupić pistolet jak człowiek (i to jest normalne), to nienormalnym krajem jest, gdy ktoś podnosi obce dziecko, które się przewróciło, otrzepuje i - ponieważ malec ryczy - pogłaszcze albo i przytuli - a potem dostaje 20 lat za molestowanie seksualne nieletniego.

              Usaństwo też nie jest normalne. I mnie nie obchodzi, mam to wręcz gdzieś, róbcie sobie tam co chcecie. Obchodzi mnie, żeby Polska była krajem normalnym.
              • manny-jestem Re: wiesz co, manny,... 21.03.12, 17:59
                piq napisał:

                > ...pomijając niektóre fajne stany (mało), gdzie mogę sobie kupić pistolet jak c
                > złowiek (i to jest normalne), to nienormalnym krajem jest, gdy ktoś podnosi obc
                > e dziecko, które się przewróciło, otrzepuje i - ponieważ malec ryczy - pogłaszc
                > ze albo i przytuli - a potem dostaje 20 lat za molestowanie seksualne nieletnie
                > go. ==

                Masz link gdzie moglbym sie douczyc o takim przypadku?


                >
                > Usaństwo też nie jest normalne. I mnie nie obchodzi, mam to wręcz gdzieś, róbci
                > e sobie tam co chcecie. Obchodzi mnie, żeby Polska była krajem normalnym.==

                Nie odpowiedziales na pytanie.
                • piq USkRaj nienormalny,... 21.03.12, 19:13
                  ...dwa przykłady na polskich tyłkach:
                  wiadomosci.onet.pl/swiat/usa-polak-handlujacy-chemikaliami-skazany-na-20-la,1,4907075,wiadomosc.html
                  www.rafalpietrzak.com/historia-tragedii-rafala-pietrzaka/
                  • manny-jestem Re: USkRaj nienormalny,... 21.03.12, 19:34
                    Jesli chodzi o sprawe Pietrzaka to nienormalny jest co najwyzej powiat Collin, stan Teksas.

                    A druga sprawa nie jest klarowna.
                    • piq czyli według ciebie Polska jest normalna,... 21.03.12, 19:59
                      ...nienormalne jest tylko miasto Katowice. Co za ulga.
                      • manny-jestem Realia sa inne 21.03.12, 20:11
                        Polska jest krajem unitarnym, scentralizowanym. U nas roznice miedzy stanami w mentalnosci spolecznej, dzialnosci instytucji itd.. sa ogromne. Duze roznice istnieja miedzy Marylandem i Wirginia, stanami, ktore granicza ze soba, a co dopiero jak wezmy i sprobujemy porownac Massachusetts z Teksasem. Dalej idac, niektore sprawy sa diametralnie rozne nawet na poziomie lokalnym i to w tym samym stanie. U nas w D.C, na przyklad, w dzielnicach zamoznych szkoly publiczne naleza do czolowki w kraju, niektore z tych w dzielnicach ubogich, sa na poziomie Sudanu.

                        Sprawa Pietrzaka podlegala prawu teksanskiemu:

                        www.lexisone.com/lx1/caselaw/freecaselaw?actionshockCLGetCaseDetail&format=FULL&sourceID=bcdba&searchTerm=ehTb.heQa.aadj.edGE&searchFlag=y&l1loc=FCLOW
                        gdyby podlegla federalnemu to mozna by jako takie analogie USA- Polska robic.
                        • manny-jestem Zreszta przeczytaj 21.03.12, 20:15
                          ta czesc wyroku uzasadniajacego. Mowic szczerze, po lekturze, nie wiem czy tam nie bylo wystarczajaco duzo poszlak zeby go skazac.

                          On November 19, 1996 I was bathing D.R. when she] told me she had to go poopoo. Before I had a chance to sit her on the toilette [sic] she pooped in the bathtub . . . I decided to wash my daughter off . . . I washed her bottom (vagina then but hole [sic] - one at the [sic] time) outside then inside by using my fingers. At some point my daughter said "Ouch! It hurts" - I stopped right then, apologised [sic] to her & rinsed her buttom [sic] off from soap. When I reached over for towel I saw a little bit of blood running down her leg. . . .
                          At trial, the State called Holway as one of its witnesses. Holway testified that, during the course of his investigation, he received various other explanations for D.R.'s injuries. Among those were that a three-year old child had injured D.R. with a spoon; D.R. "was hurt on a bicycle;" D.R. was hurt accidentally with a stick; a seven-year old boy cared for by D.R.'s babysitter had injured D.R.; a group of boys had taken D.R. into an empty apartment; the maintenance man at the apartment complex where D.R. lived had injured D.R.; and D.R.'s older sister had injured D.R. with her fingers. Holway did not find any evidence to substantiate these explanations and stated all the evidence he found tended to indicate appellant was the perpetrator. Holway also noted that following appellant's confession, appellant wrote D.R. a letter informing her he had admitted to the police that "when [he] washed [her], [he] washed a little too hard," that he "did not mean to do this . . . [and] just wanted to clean [her] good," and that he was "very sorry for what [he] did."

                          The State also called the outcry witness Melonie Findley, a Children's Protective Services' worker; Carolyn Anderson, [*5] a counselor at D.R.'s elementary school; and D.R. herself. Findley testified that during her interview with D.R., D.R stated that appellant "inserted his fingers into her coo-coo [vagina] while bathing her . . . that it hurt and then she noticed [blood]." D.R. also told her that appellant "was just cleaning her out." According to Findley, D.R. denied anybody else ever touching her. Anderson testified similarly to Findley but also noted that D.R. mentioned appellant had done this to her more than once and had also used a pencil and another object. On the stand, D.R. denied appellant hurt her.

                          Testifying for the defense were two of appellant's family members and a psychologist who had interviewed appellant and watched the videotape of appellant's interview with Holway. The family members testified appellant had lived with them for approximately four years before moving in with D.R.'s mother. Appellant had watched their grandchildren, as well as the children of a neighbor, and no problems had ever been reported. The family members also testified they had observed appellant with D.R. and D.R.'s sister and it was clear he adored them and they him. The psychologist, William Hester, [*6] opined that, based on his interview with appellant and his review of the videotape, appellant was under a "great deal of stress" and pressure at the time he gave the statement to Holway. Hester also testified he interviewed D.R. The interview was videotaped and played to the jury. During the interview, D.R. offered various explanations for the injury, none of them involving appellant. When questioned about the various explanations, D.R. admitted they were not true but explained she said what she said only because she wanted her "daddy" to come home. When questioned whether appellant had ever touched her, D.R. stated he had but only "when he was cleaning her."

                          As stated, the jury found appellant guilty and assessed punishment at thirty years' imprisonment and a $ 10,000 fine.

                          Legal and Factual Sufficiency

                          In his second and third issues, appellant asserts the evidence is legally insufficient to show he acted intentionally and knowingly. In his fourth and fifth issues, appellant asserts the evidence is legally and factually insufficient to show he penetrated D.R.'s vagina with his fingers. We reject appellant's contentions.

                          In reviewing a legal sufficiency challenge, we view [*7] the evidence, whether properly or improperly admitted, in the light most favorable to the verdict and determine whether any rational trier of fact could have found the essential elements of the crime beyond a reasonable doubt. Jackson v. Virginia, 443 U.S. 307, 319, 61 L. Ed. 2d 560, 99 S. Ct. 2781 (1979); Wilson v. State, 7 S.W.3d 136, 141 (Tex. Crim. App. 1999). In conducting a factual sufficiency challenge, we determine whether a neutral review of all the evidence viewed by the fact finder establishes the proof of guilt is so obviously weak as to undermine confidence in the fact finder's determination, or the proof of guilt, although adequate if taken alone, is greatly outweighed by contrary proof. Johnson v. State, 23 S.W.3d 1, 11 (Tex. Crim. App. 2000); Santellan v. State, 939 S.W.2d 155, 164 (Tex. Crim. App. 1997). In both sufficiency reviews, the trier of fact may draw reasonable inferences from the evidence before it and is the exclusive judge of the witnesses' credibility and of the weight to give their testimony. Jones v. State, 944 S.W.2d 642, 647, 648 (Tex. Crim. App. 1996); Bruno v. State, 922 S.W.2d 292, 293 [*8] (Tex. App.-Amarillo 1996, no pet.). Likewise, resolution of conflicts in the evidence is within the fact finder's exclusive province. Cain v. State, 958 S.W.2d 404, 408-09 (Tex. Crim. App. 1997).

                          Based on the allegations in the indictment in this case, to obtain a conviction, the State had to prove appellant intentionally and knowingly caused the penetration of the female sexual organ of D.R., a child younger than fourteen years of age, by means of his finger or soap. See TEX. PEN. CODE ANN. § 22.021(a)(1)(B), (2)(B) (Vernon Supp. 2003). To establish intent, the State had to show it was appellant's conscious objective or desire to engage in the conduct; to establish knowledge, the State had to show appellant was aware of the nature of his conduct or that his conduct was reasonably certain to cause the result. Id. § 6.03(a), (b) (Vernon 1994). The jury was free to infer both knowledge and intent from any facts tending to prove their existence, including the acts, words, and conduct of appellant, the method used to commit the crime, and the nature of the wounds inflicted on the victim. Dues v. State, 634 S.W.2d 304, 305 [*9] (Tex. Crim. App. [Panel Op.] 1982); Womble v. State, 618 S.W.2d 59, 64 (Tex. Crim. App. [Panel Op.] 1981).

                          In arguing the evidence is legally insufficient to show he acted intentionally and knowingly, appellant relies on the hospital doctors' statements that they did not know how the injuries occurred, D.R.'s trial testimony that appellant "had no contact with her," and appellant's statement to Holway that he had "touched [D.R.] because he was giving her a bath based on her condition." However, in making this argument, appellant selects only certain portions of the evidence and ignores the applicable standard of review which requires us to "view the evidence in the light most favorable to the verdict." Applying this standard, we conclude the evidence was legally sufficient to show intent and knowledge.

                          • manny-jestem dokonczenie 21.03.12, 20:18
                            Both the outcry witness and the school counselor testified D.R. had told them that appellant had "inserted his fingers in her coo-coo" and that "it hurt." The trauma to D.R.'s genital area was severe and according to the doctors was consistent with penetration by a grown man's finger. Moreover, in his written statement, appellant admitted washing D.R.'s "bottom [*10] (vagina then but hole [sic] - one at the [sic] time) outside then inside by using [his] fingers." Appellant subsequently wrote that he had "washed a little too hard." From this evidence, the jury could have inferred and found beyond a reasonable doubt that appellant acted intentionally and knowingly. We resolve appellant's second and third issues against him.

                            We also resolve appellant's fourth and fifth issues against him. In arguing these issues, that the evidence is legally and factually insufficient to show he penetrated D.R.'s vagina with his fingers, appellant again relies on the doctors' statements that they did not know how the injuries occurred. Appellant also notes D.R. failed to testify on the stand that appellant placed his fingers in her vagina, testified appellant did not harm her, and offered various explanations for how the injuries occurred. Finally, appellant contends the videotaped interview with Holway did not show appellant in fact placed his finger in D.R.'s vagina. Again, however, in challenging the legal sufficiency of the evidence, appellant fails to apply the proper standard.

                            Viewing the evidence in the light most favorable to the verdict, the record [*11] reflects appellant "bathed [D.R.'s] bottom (vagina . . .) outside then inside by using [his] fingers." Additionally, although D.R. did not testify on the stand that appellant penetrated her with his fingers, the outcry witness testified that D.R. reported to her that appellant had "placed his fingers in her coo-coo." D.R. later repeated this to the school counselor. From this evidence, a rational jury could find beyond a reasonable doubt that appellant penetrated D.R.'s vagina with his fingers. See Villalon v. State, 791 S.W.2d 130, 133 (Tex. Crim. App. 1990) (sexual assault victim need not testify as to penetration); Tear v. State, 74 S.W.3d 555, 560 (Tex. App.-Dallas 2002, pet. ref'd) (child victim's outcry statement alone can be sufficient to support a conviction for aggravated sexual assault).

                            Similarly, reviewing the evidence in a neutral light, we conclude the proof of guilt was neither so obviously weak as to undermine confidence in the jury's verdict nor greatly outweighed by contrary proof. Although D.R. did offer various explanations for the injuries, she also acknowledged they were not true. Further, although D.R. testified on the stand [*12] that appellant did not hurt her, the jury was free to disregard this testimony and resolve any conflicts in the evidence in favor of the State. Appellant's arguments lack merit.
                        • piq Kraków też się różni od Katowic,... 21.03.12, 20:31
                          ...ma np. inne przepisy stanowione przez samorządy. No ale dobra: czyli twierdzisz, że USA to kraj normalny. Moim zdaniem kiedyś może i był, ale już nie jest.

                          PS. U nas np. zniesiono punkty za pochodzenie na studiach, a w USA wprowadzono. To jest prawo federalne zdaje się.
                          • manny-jestem Powiedzmy tak 21.03.12, 20:35
                            Moze nie jest juz normalny, ale daj przyklad takiego, ktory jest normalniejszy.
                            • sz0k Re: Powiedzmy tak 21.03.12, 22:51
                              www.youtube.com/watch?v=3BN1jSpiyIM
                            • piq Szwajcaria,... 22.03.12, 12:33
                              ...na przykład.
                              A gdybym się tak zastanowił, to w Polsce na pewno nie przydarzyłoby się jedno: aż takie przewały banków. Pod tym względem też jesteśmy normalnym krajem w porównaniu z juesej.
                              • manny-jestem Re: Szwajcaria,... 22.03.12, 18:18
                                Szwajcaria to kraj o ktorym malo wiem. Niestety nigdy nie bylem wiec sie nie bede wypowiadal.

                                Jak definiujesz "przewal"?
                              • sz0k A ja powiem Malta 22.03.12, 19:30
                                I to do tego nie monarchia, tylko republika. Mannemu powinna się spodobać smile
      • wolomin_w_nocy Re: za takie coś w normalnym kraju... 24.03.12, 08:10
        Nie ma normalnych krajów. Problemem jest tylko to, że nie przeprosili.

        Zdarzyło mi się leżeć na glebie i być obmacywanym przez gliniarza. Ten, który mnie obmacywał to był jakiś kurdupel. Ja jestem raczej wysoki (wysoki wśród średnich) ale on był mniejszy ode mnie o jakieś półtora głowy i całym wysiłkiem woli musiałem się powstrzymywać żeby mu tak po prostu nie przypie...ć. Jakoś to zniosłem bo drugi z nich przykucnięty za samochodem mierzył mi w łeb i gadał przez krótkofalówkę. Zupełnie jak w filmach.
        Na koniec usłyszałem, pamiętam do dziś : "It's over. We were for someone else". I jedyne co widziałem w oczach faceta to strach. Żadne tam 'I'm sorry', czy coś w tym rodzaju, nie przeszłoby mu przez gardło. Był przestraszony, zdenerwowany, chciał mieć to za sobą.

        To było centrum Chicago. Wąska kręta uliczka gdzieś nad jeziorem. Wieczór, w każdym bądź razie po zmierzchu. Jakieś dwadzieścia lat temu.
        • astra18 Re: za takie coś w normalnym kraju... 24.03.12, 08:18
          wolomin napisal:

          Ten, który mnie obmacywał to był jakiś kurdupel. Ja jestem raczej wysoki (wysoki wśród średnich) ale on był mniejszy ode mnie o jakieś półtora głowy i całym wysiłkiem woli musiałem się powstrzymywać żeby mu tak po prostu nie przypie...ć.


          Gdyby był wyższy od ciebie o te półtora głowy to byś tego wysiłku nie przywołał nawet w myślach, jak rozumiem, bo tak to dziób w ciup.




          Astra
          • wolomin_w_nocy Re: za takie coś w normalnym kraju... 24.03.12, 09:30
            > Gdyby był wyższy od ciebie o te półtora głowy to byś tego wysiłku nie przywołał
            > nawet w myślach, jak rozumiem, bo tak to dziób w ciup.

            Pewnie bym nie przywoływał. Normalna ocena sytuacji. W każdym bądź razie i on i ja reagowaliśmy raczej instynktownie, kierując się raczej odruchami niż przemyśleniami.
            I mam świadomość tego, że w sytuacji kiedy adrenaliny jest trochę za dużo to żadne procedury, żadne tam wyuczone, wytrenowane odruchy nie działają. To jest dynamizm sytuacji.
            To nie jest kwestia normalności państwa, instytucji, procedur, szkolenia. To jest gdzieś głęboko w naszych mózgach. I może zdarzyć się wszędzie.

            • astra18 Re: za takie coś w normalnym kraju... 24.03.12, 09:44
              wolomin_w_nocy napisał:

              > > Gdyby był wyższy od ciebie o te półtora głowy to byś tego wysiłku nie prz
              > ywołał
              > > nawet w myślach, jak rozumiem, bo tak to dziób w ciup.
              >
              > Pewnie bym nie przywoływał. Normalna ocena sytuacji. W każdym bądź razie i on i
              > ja reagowaliśmy raczej instynktownie, kierując się raczej odruchami niż przemy
              > śleniami.
              > I mam świadomość tego, że w sytuacji kiedy adrenaliny jest trochę za dużo to ża
              > dne procedury, żadne tam wyuczone, wytrenowane odruchy nie działają. To jest dy
              > namizm sytuacji.
              > To nie jest kwestia normalności państwa, instytucji, procedur, szkolenia. To je
              > st gdzieś głęboko w naszych mózgach. I może zdarzyć się wszędzie.
              >
              >

              No tak,ale tu doszło do uszczerbku na zdrowiu, a co by było gdyby ktoś "przypadkowo" zginął?
              Procedury muszą być postawione ponad poczucie wzmożonej adrenaliny.


              Astra
              • wolo strzelać nie strzelać. 24.03.12, 14:02

                >
                > No tak,ale tu doszło do uszczerbku na zdrowiu, a co by było gdyby ktoś "przypad
                > kowo" zginął?
                > Procedury muszą być postawione ponad poczucie wzmożonej adrenaliny.
                >
                www.youtube.com/watch?v=u8GWFqE1Als&oref=http%3A%2F%2Fwww.google.pl%2Furl%3Fsa%3Dt%26rct%3Dj%26q%3Dcarl%27s%2520jr%2520shooting%2520video%26source%3Dweb%26cd%3D2%26sqi%3D2%26ved%3D0CDYQFjAB%26url%3Dhttp%253A%252F%252Fwww.youtube.com%252Fwatch
                Ja bym w tym przypadku nie strzelał. Było ich dużo więcej z psem itd. Ale już strzelali to jednak w tym przypadku broniłbym policji.
                Na pewno nikt nie mowił że począwszy od obamy a kończąc na posterunkowych wszyscy bez wyjątku powinni być zwolnienieni, zmienieni itd. Nikt też pewnie nie załamywał rąk nad stanem amerykańskiej demokracji.
                W innych przypadkach jak choćby teto Polaka na lotnisku w Kanadzie sprawy wyglądały trochę inaczej i tutaj raczej służb bym nie bronił.
    • jaceq Przypomniało mi się 21.03.12, 21:53
      mieszkanie "Leona Zawodowca" i sposób, w jaki było zabezpieczone.
      Zakładając, że polskie psy wchodziłyby do Leona w sposób, jak wyżej, można by sobie wyobrazić kotlety, na jakie przerobiłby psinę Leon.

      Zresztą coś podobnego przerabialiśmy już w Magdalence, kiedy to dwóch bandytów, bynajmniej wcale nie "Leonów", przerobiło na padlinę z połowę jakiejś jednostki rzekomo specjalnej jednostki policji.

      Jaki był w tej akcji policji dynamiczny burdel ogólnowojskowy. I jak święte krowy z inspektorskimi epoletami nawet nie zostały drasnięte.
      • piq o to mi chodzi,... 21.03.12, 23:19
        ...profesjonalnie są po prostu do düpy i wszyscy powinni wylecieć. Brygada antyterrorystyczna wchodzi na macanego do budynku, gdzie może być uzbrojony i niebezpieczny gość i trafia z trzecim razem. Dziękujemy państwu bardzo. Won z etatów.
        • ada08 Nawiasem mówiąc... 22.03.12, 07:31
          piq napisał:

          > Brygada antyterrorystyczna wchodzi na macanego do budynku, gdzie może być uzbrojony
          > i niebezpieczny gość...

          ...gość jakiś gamoniowaty. Antyterroryści taranują kolejne drzwi, a on siedzi i nasłuchuje? Bardziej bystry zdążyłby przebrać się za np. świętego Mikołaja i spokojnie wyjść z mieszkania, łebskie chłopaki z jednostki antyterrorystycznej na pewno by się nie kapnęły.
          a.

          • piq myślał, że sąsiad na dole słucha polskiego rapu... 22.03.12, 12:30
            ...więc nie oceniałbym go aż tak surowo.
          • wikul Re: Nawiasem mówiąc... 22.03.12, 19:56
            ada08 napisała:

            > piq napisał:
            >
            > > Brygada antyterrorystyczna wchodzi na macanego do budynku, gdzie może być
            > uzbrojony
            > > i niebezpieczny gość...
            >
            > ...gość jakiś gamoniowaty. Antyterroryści taranują kolejne drzwi, a on siedzi i
            > nasłuchuje? Bardziej bystry zdążyłby przebrać się za np. świętego Mikołaja i s
            > pokojnie wyjść z mieszkania, łebskie chłopaki z jednostki antyterrorystycznej n
            > a pewno by się nie kapnęły.
            > a.

            A może i tak było że sie wymknąl. Widział kto tego zatrzymanego ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka