Dodaj do ulubionych

Kaczyński tworzy swoją martyrologię

12.12.12, 10:19
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13034661,Kaczynski__To__ze_mnie_nie_internowali__bylo_dla_mnie.html?lokale=wroclaw
Wieczorem mnie wypuścili i było to dla mnie bardzo niemiłym zaskoczeniem. Nie ukrywam, że nieprzyjemnym, bo przecież działałem cały czas. Uważałem zresztą, że jestem w sytuacji dużo gorszej niż internowani - stwierdza Jarosław Kaczyński, który "Gazecie Polskiej" opowiedział o początkach stanu wojennego.

Z tego co pamiętam, to wcześniej opowiadał ,że o stanie wojennym dowiedział się na mszy południowej. Teraz nagle mówi ,że wieczorem go wypuścili....sam się zgłosił?
Jeszcze trochę, a usłyszymy o Kaczyńskim obalaczu muru berlińskiego.


Było mu niemiło...no pewnie. Niektórzy siedzieli w luksusowych ośrodkach wczasowych.
A.
Obserwuj wątek
    • dachs Re: Kaczyński tworzy swoją martyrologię 12.12.12, 10:48
      SB-cja, nie sadzając Kaczyńskiego, wyrządziła Polsce większa krzywdę, niż sadzając tysiące innych.
      Nie ma nic gorszego w polityce niż zakompleksiony, mściwy kurdupel.
    • qwardian Re: Kaczyński tworzy swoją martyrologię 12.12.12, 11:00

      Solidny bat na rządzących i UB-bekistan. Kiedy uderzy, słychać jak jęczą. Chętnie byście go internowali nawet dzisiaj,...
      • andrzejg Re: Kaczyński tworzy swoją martyrologię 12.12.12, 12:07
        qwardian napisał:

        >
        > Solidny bat na rządzących i UB-bekistan. Kiedy uderzy, słychać jak jęczą. Chętn
        > ie byście go internowali nawet dzisiaj,...
        >

        buhahaha

        on chętnie poszedłby i dzisiaj siedzieć
        Mam nadzieję, że nie zidiocieja na tyle , aby mu w tympomóc
    • oleg3 Z Encyklopedii Solidarności 12.12.12, 14:08
      Cytat
      Od 1976 współpracownik KOR

      Od 1977 współpracownik Biura Interwencyjnego KOR

      W 1978 przez kilka miesięcy p.o. kierownik Biura Interwencyjnego w zastępstwie Zofii Romaszewskiej.

      Od 1979 w redakcji niezależnego pisma „Głos”.

      W 1980 uczestnik opracowywania dokumentu Raport Madrycki. O przestrzeganiu praw człowieka i obywatela w Polsce.


      W VIII 1980 przyjechał do Wrocławia i spotkał się z przedstawicielami MKS; nast. aresztowany, zwolniony 1 IX na mocy Porozumień Sierpniowych;

      od IX w „S”, kierownik sekcji prawnej Ośrodka Badań Społecznych przy MKZ, nast. Regionie Mazowsze.

      We IX 1981 sygnatariusz deklaracji założycielskiej Klubów Służby Niepodległości.

      Po 13 XII 1981 współorganizator (z Ludwikiem Dornem) podziemnej edycji pisma „Głos”.

      Od 1982 członek Komitetu Helsińskiego w Polsce,

      od 1983 współpracownik TKK „S”, m.in. od 1986 kierownik biura społeczno-politycznego TKK, od jesieni 1987 sekretarz KKW „S”. W V i VIII 1988 doradca strajkujących w Stoczni Gdańskiej im. Lenina.

      Tekst linka




      Nie wiem czy wszystkie informacje są zweryfikowane, ale jarkacz opozycjonistą był.
      • pikrat Re: Z Encyklopedii Solidarności 12.12.12, 14:46
        W stanie wojennym nie podpisal falszywej lojalki, jedynej takiej w historii stanu wojennego.
        • oleg3 Re: Z Encyklopedii Solidarności 12.12.12, 14:52
          pikrat napisał:

          > W stanie wojennym nie podpisal falszywej lojalki, jedynej takiej w historii
          > stanu wojennego.

          Jarkacz nie zasłania mi słońca i nie muszę studiować jego życiorysu. Ale tobie nie przeszkadzam.
          • pikrat Re: Z Encyklopedii Solidarności 12.12.12, 14:54
            Nareszcie zmadrzalessmile
            • oleg3 Re: Z Encyklopedii Solidarności 12.12.12, 15:16
              Ty też możesz.
      • piq jest tylko jeden zastanawiający szczegół:... 12.12.12, 16:43
        ...jego teczkę esbe zamknęło latem 1982 roku i skierowało do archiwum, rezygnując z objęcia go nadzorem operacyjnym. W ten sposób Jar został jedynym pnącym się szybko po szczeblach Solidarności człowiekiem, który nie miał teczki operacyjnej.

        Był w owej zamkniętej teczce jednak dokument, w którym oficer wnioskuje, by w związku z podjęciem rozmów z figurantem Jarem i dokonaniu "wstępnej fazy pozyskania" nie dokonywać rejestracji w biurze C, tylko poza ewidencją. No i teczki od 1982 roku już nie ma.

        Nawiasem mówiąc: internet został dogłębnie wyczyszczony z teczki Jarosława. Ja przynajmniej po guglu nie mogę znaleźć. Link odnaleziony nie działa.

        Pamiętam też i zawsze będę pamiętał, kto zabił lustrację w 2006 roku. Nie daruję tego temu sukinsynowi.
        • rycho7 Re: jest tylko jeden zastanawiający szczegół:... 12.12.12, 18:54
          piq napisał:

          > ...jego teczkę esbe zamknęło latem 1982 roku i skierowało do archiwum, rezygnuj
          > ąc z objęcia go nadzorem operacyjnym. W ten sposób Jar został jedynym pnącym si
          > ę szybko po szczeblach Solidarności człowiekiem, który nie miał teczki operacyj
          > nej.
          >
          > Był w owej zamkniętej teczce jednak dokument, w którym oficer wnioskuje, by w z
          > wiązku z podjęciem rozmów z figurantem Jarem i dokonaniu "wstępnej fazy pozyska
          > nia" nie dokonywać rejestracji w biurze C, tylko poza ewidencją. No i teczki od
          > 1982 roku już nie ma.

          Z tego co sie zorientowalem jestes historykiem. Powyzej zaprezentowales bezblednie "warsztat historyka". Biuro C bylo archiwum. Absolutnym kretynem musialby byc oficer wkladajacy do teczki karteluszek aby nie rejestrowac w biurze C. Wycofanie wszelkich rejestracji w Biurze C wobec prowadzonego agenta takze byloby nieodpowiedzialna nieostroznoscia. Nadzor operacyjny (czyli obecnie pokrzywdzony) bylby rejestracja najwygodniejsza.

          Wnioskiem racjonalnym moze byc wkurzenie oficera ktory ma przekazac dokumenty dla Moskwy. Tyle, ze oni nie sa az tak glupi aby pozbawic agenta legendy internatu.

          Nastepna falszywka o prymitywizmie wylacznie dla pismakow. Wildstainie nie grzmisz?
          • piq błąd, nie jestem historykiem,... 13.12.12, 00:16
            ...tylko grafikiem. Dlatego nie brzydzi mnie odczytywanie kawałków z regestu kardynała Deusdedita po tocharsku.
        • andrzejg masz podpowiedź 13.12.12, 10:27
          piq napisał:

          > ...jego teczkę esbe zamknęło latem 1982 roku i skierowało do archiwum, rezygnuj
          > ąc z objęcia go nadzorem operacyjnym. W ten sposób Jar został jedynym pnącym si
          > ę szybko po szczeblach Solidarności człowiekiem, który nie miał teczki operacyj
          > nej.
          >
          > Był w owej zamkniętej teczce jednak dokument, w którym oficer wnioskuje, by w z
          > wiązku z podjęciem rozmów z figurantem Jarem i dokonaniu "wstępnej fazy pozyska
          > nia" nie dokonywać rejestracji w biurze C, tylko poza ewidencją. No i teczki od
          > 1982 roku już nie ma.
          >
          > Nawiasem mówiąc: internet został dogłębnie wyczyszczony z teczki Jarosława. Ja
          > przynajmniej po guglu nie mogę znaleźć. Link odnaleziony nie działa.
          >
          > Pamiętam też i zawsze będę pamiętał, kto zabił lustrację w 2006 roku. Nie daruj
          > ę tego temu sukinsynowi.


          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,13040559,Frasyniuk__Kaczynski_musial_w_1981r__podpisac_deklaracje.html#MT
          - Powiedzmy sobie uczciwie: nie ma takiej możliwości, żeby komuna w tamtych czasach zatrzymała kogoś i wypuściła. (...) To jest tak, że musiał podpisać deklarację lojalności - powiedział w mocnym wywiadzie w Radiu ZET Władysław Frasyniuk.
    • witekjs Re: Kaczyński tworzy swoją martyrologię 12.12.12, 17:54
      Jak było jeszcze niedawno...
      forum.gazeta.pl/forum/w,28,141088665,141088665,Pamietacie_matke_kurke_.html
      • pikrat Re: Kaczyński tworzy swoją martyrologię 13.12.12, 10:03
        Piekny tekst - juz go kiedys czytalem. Szkoda, ze MK spisial...... czy to czasem nie jest zwiazane z nawroceniem sie? Ludziom sie rozne przypadki zdarzaja co prowadzi do zmiany priorytetow.
    • snajper55 Re: Kaczyński tworzy swoją martyrologię 13.12.12, 16:11
      deser.pl/deser/51,111858,13040658.html?i=0&bo=1

      S.
      • pikrat Re: Kaczyński tworzy swoją martyrologię 13.12.12, 16:26
        My stoimy tam gdzie wtedy, Jaroslaw Kaczynski stoi, tam gdzie go wtedy nie bylo

        Lojalista? smile
        • snajper55 Re: Kaczyński tworzy swoją martyrologię 13.12.12, 19:12
          pikrat napisał:

          > My stoimy tam gdzie wtedy, Jaroslaw Kaczynski stoi, tam gdzie go wtedy nie b
          > ylo

          >
          > Lojalista? smile

          Przyszywany bohater. To u nich rodzinne. Matka uczestniczyła w Powstaniu Warszawskim (w filii starachowickiej).

          S.
          • pikrat Re: Kaczyński tworzy swoją martyrologię 13.12.12, 20:04
            Nie tylko rodzinne... wezmy takiego Brauna... tak sie madrowal a kiedy zaczela nim sie interesowac prokuratura wzial i zniknal. Za kilka lat napisze w biografii jaki to z niego byl bohater... nawet przylozyl pewnemu policiantowi.smile
    • t_ete staram sie 14.12.12, 09:34
      czytac bez uprzedzen ; to troche skomplikowane bo nie lubie J.Kaczynskiego ....

      Moge zrozumiec odczucia czlowieka, ktory dzialal w 'S' i w sytuacji gdy jego kolegow internowano - pozostal 'na wolnosci'. Z dzisiejszej perspektywy - powinien sie cieszyc, czuc ulge ale wtedy ? Czymze byla ta 'wolnosc' ? Czy ludzie mieli poczucie bezpieczenstwa, swobody decydowania o sobie, nieograniczone mozliwosci kontaktu ? Troche to w stanie wojennym trwalo zanim po pierwszym szoku ludzie znow sie 'zorganizowali'- takze po to by pomoc internowanym kolegom. Ale najpierw byl strach, niepewnosc ...

      Z drugiej strony - refleksja. Zawiodl J.Kaczynskiego instynkt i powiedzial cos - co stalo sie przedmiotem zartow, kpin.

      Jestem krytyczna wobec Prezesa ale jego wspomnienie z grudnia 1981 : "Uważałem zresztą, że jestem w sytuacji dużo gorszej niż internowani" moge zrozumiec ...

      tete
      • benek231 Ale nie trzymasz sie konwencji :O) 14.12.12, 13:51
        A ostatnio moda jest na gnojenie Kaczora, bez wzgledu na to co powie. Co osobiscie odbieram pozytywnie, gdyz jest to gnoj i szkodnik, ktorego nalezy zniszczyc, ale przed soba nie musimy przeciez udawac, ze do konca wierzymy w to wszystko co mowimy, nonie?


        krzys52 wczoraj Oceniono 8 razy 6

        Nie bylem internowany. Za zorganizowanie strajku 14 grudnia dostalem 3 lata. Takich jak ja bylo wielu. O nas nikt nie mowi, i nikt nie pisze. Wazniejsi byli i sa internowani... ktorzy nic nie zorganizowali. Ba, tylko oni istnieja w zbiorowej pamieci. Pod tym wzgledem i my wyszlismy gorzej niz internowani.

        Od solidaryzowania sie z Kaczynslkim jestem bardzo daleki. Niemniej jest sporo prawdy w tym co powiedzial. Co ciekawe siedzac w wiezieniu doszlismy z kolegami do podobnych wnioskow. Do rozwazan przyczynil sie jeden z naszych (znanych) lodzkich kolegow, ktory... nie zostal internowany, ani zatrzymany. Znalazl sie wrecz w tragicznej sytuacji i nie wiedzial biedak co z soba zrobic. No i jeszcze ta swiadomosc, ze - w zwiazku z powyzszym - moze byc podejrzany o wspolprace z komuna. Psychicznie, zatem, znajdowalismy sie w o wiele lepszym polozeniu.

        W wiezieniu mialem kolegow, ktorzy po zatrzymaniu, za np. ulotki, podpisywali tzw. "lojalke" ( ze beda przestrzegac prawa stanu wojennego) z mysla o kontynuowania "zabawy" z ulotkami. Po wyjsciu, zgodnie z planem, robili swoje, az do kolejnej wpadki. Tyle, ze tym razem nie podsuwano im juz "lojalki".

        Osobiscie wolalbym nie znalezc sie wtedy w skorze Kaczynskiego.

        A pisze o powyzszym po to by pomoc nieco w zrozumieniu problemu, tym ktorych to interesuje.
        • dachs Re: Ale nie trzymasz sie konwencji :O) 16.12.12, 17:44
          benek231 napisał:

          > Od solidaryzowania sie z Kaczynslkim jestem bardzo daleki. Niemniej jest sporo
          > prawdy w tym co powiedzial. Co ciekawe siedzac w wiezieniu doszlismy z kolegami
          > do podobnych wnioskow. Do rozwazan przyczynil sie jeden z naszych (znanych) lo
          > dzkich kolegow, ktory... nie zostal internowany, ani zatrzymany. Znalazl sie wr
          > ecz w tragicznej sytuacji i nie wiedzial biedak co z soba zrobic. No i jeszcze
          > ta swiadomosc, ze - w zwiazku z powyzszym - moze byc podejrzany o wspolprace z
          > komuna. Psychicznie, zatem, znajdowalismy sie w o wiele lepszym polozeniu.

          Widzisz Krzysiek, kiedy Ty o tym mówisz, to jest przekonywujące i szczere. Tym bardziej, że nie mówisz o sobie, a starasz się zrozumieć innych.
          Kiedy to mówi wredny, zadufany w sobie gnojek, który od wielu lat nie robi nic innego, tylko pomniejsza zasługi innych, by wywyższyć swoją marna osóbkę, nie można zareagować inaczej, jak tylko tak, jak reagują wszyscy uczciwi ludzie.
          Ja się bardzo ucieszyłem, gdy warta z kałachami powiedziała mi u wejścia: "obywatel może iść do domu". I do dziś nie odczuwam braku doświadczeń więziennych.
          A poza tym, nie było z tym aż tak strasznie. Mnie wystarczyło zwykłe wylanie z roboty z art. 189 ust.3.pkt.2 Ustawy z dnia 21.11.1967 r. o powszechnym obowiązku obrony PRL.
          I też nikt nie uważał mnie za agenta. Do przyjścia kaczora - przynajmniej
          • rycho7 spioch 17.12.12, 08:19
            dachs napisał:

            > I też nikt nie uważał mnie za agenta.

            Larum graja. To prosil aby Ci przekazac facet, ktory podal sie za Twojego oficera prowadzacego. Nie wiem co o tym myslec.
            • dachs Re: spioch 17.12.12, 15:19
              rycho7 napisał:

              > Larum graja.

              Dzięki, przekaż mu, że róg już nie jest złoty.
              • rycho7 Re: spioch 17.12.12, 18:33
                dachs napisał:

                > rycho7 napisał:
                >
                > > Larum graja.
                >
                > Dzięki, przekaż mu, że róg już nie jest złoty.

                Nie moje malpy nie moj cyrk. Przyjdz na spotkanie, chyba jakies Ci wyznaczyl.
    • andrzejg Jarku- dlaczego obrażasz brata, siebie, nas? 14.12.12, 12:02
      mediologia.salon24.pl/471841,jarku-dlaczego-obrazasz-brata-siebie-nas

      W latach 1980-1981 pracowałem z J. Kaczyńskim Ośrodku Badań Społecznych NSZZ „Solidarność” Regionu Mazowsze, założonym przez A. Macierewicza. Przyszły prezes PiS zajmował się sprawami prawnymi, ja byłem red. Dziennika „Wiadomości Dnia”. Po wybuchu stanu wojennego J. Kaczyński twierdził – w jednym z wywiadów -, że w podziemiu szukał ze mną kontaktu i jakoś nie znalazł.
      Otóż są to brednie gdyby szukał (od 14 grudnia 1981 r. wydawaliśmy pismo „Wiadomości”, będące kontynuacją dziennika „Wiadomości Dnia”wink to by znalazł, gdyby chciał działać, to by działał. Zaznaczam przy tym, ze nikt by do niego nie miał pretensji, jednak jeżeli po 30 latach publikuje wywiad, który można porównać tylko i wyłącznie z wyczynami propagandzistów sowieckich, którzy w latach 30 XX wieku twierdzili, ze to Stalin wszystko organizował i był przywódca przewrotu bolszewickiego, to niech nie ma pretensji, ze go potraktuje z należytym humorem.
      Jednak bądźmy sprawiedliwi dla Stalina – on był jednym z czołowych działaczy bolszewickich, no ale przewrót organizował Trocki i Lenin. J. Kaczyński w swych kłamstwach bije na głowę Stalina. Wróćmy do faktów, nasz prezes i słoneczko Wolnej i Niepodległej Polski twierdzi, ze chciał działać i jednocześnie twierdzi, ze pomógł Dornowi znaleźć mieszkanie to dlaczego poprzez Dorna nie odnalazł redakcji „Wiadomości”, dlaczego ani razu nie było udziału w redagowaniu numeru czasopisma, dlaczego nie nadesłał ani jednego artykułu? Dlaczego ani razu nie usłyszałem jego nazwiska?
      Na czym według J. Kaczyńskiego polegało działanie w podziemiu? Na podpisywaniu papierków, które mu UB –ecja posunęła? J. Kaczyński twierdzi, ze współpracował z Ośrodkiem Badań Społecznych w podziemiu. Kłamstwo – i to tak głupie i ordynarne, że aż płakać się chce. Ośrodek Badań Społecznych zmienił nazwę na Centrum Dokumentacji i Analiz (nowa nazwę wymyślił L. Dorn), jeżeli prezes by cośkolwiek robił to by o tym pamiętał. Nic nie robił. Nie był żadnym działaczem. Nie działał w podziemiu.
      Prezes mówi, ze współpracował z „Głosem”, ja bardzo przepraszam – nic z tym miesięcznikiem nie mam wspólnego – ale w lutym 1982 roku odbyła się dyskusja na temat stanu wojennego redakcji „Głosu” i „Wiadomości” w której brali udział L. Dorn, P. Strzałkowski, M. Gugulski i niżej podpisany. Była ona opublikowana w „Głosie”. Nie brałeś w niej udziału, nie myślałeś nie przelewałeś myśli na papier bo gdybyś to robił to by jakiś ślad po tej aktywności pozostał.
      Ale może kolportowałeś czasopisma, albo je drukowałeś. Jeżeli tak to przepraszam, bo ciężka praca kolporterów była wtedy niebezpieczniejsza niż praca redaktorów. Jednak nic nie piszesz o tym w swoim wywiadzie. Twierdzisz natomiast, ze współpracowałeś z MRKS –e, kiedy i jak, jeśli można spytać? Miałem stały kontakt z tą redakcja i strukturą podziemną, więcej gdy drukarnia MRKS została zdekonspirowana przez UB to „Wiadomości” wydawały pismo „MRKS”, jako swoja wkładkę.
      Ani razu nie spotkałem cie na wspólnych zebraniach, ani razu nikt nie wspominał, ze działasz, ze piszesz. Dlaczego z nas wszystkich – myślę o ludziach podziemia – kpiny sobie robisz, dlaczego nas obrażasz tym groteskowym wywiadem. Pierwsze dwa, trzy miesiące stanu wojennego to był naprawdę strach, nie można tego czasu porównać z latami np. 1985 -89, bo to jest kpina z historii.
      W grudniu 1981 roku za rozrzucanie ulotek dostawało się 10 lat, a ty piszesz, ze podpisałeś taki sam papier na UB jak mecenas Jan Olszewski. Moment mecenas J. Olszewski nie był internowany dlatego, że był doradcą Episkopatu i dlatego podpisał na UB wspomniany papier. Więc moje pytanie brzmi: czy byłeś doradca Episkopatu? Jeżeli tak, to miałeś święte prawo podpisać ten papierek, jeżeli nie to naruszałeś podstawowa zasadę wszystkich opozycjonistów w PRL: nic nie podpisywać.
      Więc jeżeli nie byłeś doradca Episkopatu, to zachowałeś się jak przedszkolak, jak kretyn, który nie wie gdzie żyje. Dlaczego się kompromitujesz, czy szajba ci już tak odbiła, ze wierzysz w bajki, które sam wymyślasz? Po co ci to, po to by wziął cie w obronę Macierewicz (który w tym czasie siedział w ciężkim więzieniu) więc nic o podziemiu nie mógł wiedzieć? To, ze nigdy nie byłeś opozycjonista, ze nigdy nic nie robiłeś co by ci zagrażało udowadniasz czytelnikom – rzecz jasna tym dla których nie jesteś Stalinem Wolnej Polski – każdym słowem swego wywiadu.
      Ot piszesz, ze w pierwszych dniach stanu wojennego spotkałeś się z U. Doroszewską w mieszkaniu J. Karpińskiego. Czyś ty już kompletnie zgłupiał Jarku? Przecież to było najbardziej znane – od 1976 roku - opozycyjne mieszkanie w Warszawie, obserwowane przez UB 24 na 24, jeżeli ktoś tam szedł to wiedział, ze UB go namierza! No dość – nie rozumiem, dlaczego tworzysz mity, jeżeli za cos się ceniłem to właśnie za to, ze nie byłeś opozycjonista, działaczem podziemia itd. Ci wszyscy ludzie skompromitowali się doszczętnie w latach 90 –tych. Ty nie – miałeś zdrowy rozsadek, ale władza absolutna w PiS pozbawiła cie tej najważniejszej cechy w życiu.
      Piotr Piętak
      • oleg3 Re: Jarku- dlaczego obrażasz brata, siebie, nas? 14.12.12, 13:40
        No to wiemy już kto zostanie "człowiekiem roku". Nie wiadomo tylko czy roku 2012 czy 2013. Mnie nurtuje tylko jedno pytanie. Skoro jarkacz był nikim w opozycji to dlaczego był ważnym rozgrywającym w 1989/1990?
        • andrzejg Re: Jarku- dlaczego obrażasz brata, siebie, nas? 14.12.12, 13:47
          oleg3 napisał:

          > No to wiemy już kto zostanie "człowiekiem roku". Nie wiadomo tylko czy roku 201
          > 2 czy 2013. Mnie nurtuje tylko jedno pytanie. Skoro jarkacz był nikim w opozycj
          > i to dlaczego był ważnym rozgrywającym w 1989/1990?

          Podejrzewam,że Pan Pietak jest zdecydowanym zwolennikiem POi stąd jego tak ostry osąd, choć nie sądzę ,aby kłamał.

          Problem jest inny Olegu.
          Dlaczego Jarek dominował na Lechem , skoro ten drugi był 'większym' opozycjonistą.
          A Pan Pietak pewnie na tyle ich znał, że nie mylił jednego z drugim

          A.

          • dachs Re: Jarku- dlaczego obrażasz brata, siebie, nas? 15.12.12, 11:26
            andrzejg napisał:

            > Podejrzewam,że Pan Pietak jest zdecydowanym zwolennikiem POi stąd jego tak ostr
            > y osąd, choć nie sądzę ,aby kłamał.

            Podejrzewam, że nie. Był w końcu ministrem u Jarkacza.
            Ostry sąd świadczy, moim zdaniem, o goryczy rozczarowanego zwolennika.
            Ponieważ nas nie rozczarował, my - platfusy - śmiejemy się raczej z durnia.
            • andrzejg Re: Jarku- dlaczego obrażasz brata, siebie, nas? 15.12.12, 11:42
              dachs napisał:

              > Ponieważ nas nie rozczarował, my - platfusy - śmiejemy się raczej z durnia.
              >

              Zobacz jak to brzmi dumnie 'my platfusy', 'my lemingi'
              smile

              A.
              • pikrat Re: Jarku- dlaczego obrażasz brata, siebie, nas? 15.12.12, 14:19
                A na spedzie pissowskiej trzody, 13 grudnia, wykrzykiwano 'We, the People'.... smile
      • qwardian Dlaczego kłamiesz Piotrze Piętaku? 15.12.12, 03:08

        Piotr Piętak w notce m.in. pisze: "… w lutym 1982 roku odbyła się dyskusja na temat stanu wojennego redakcji „Głosu” i „Wiadomości” w której brali udział L. Dorn, P. Strzałkowski, M. Gugulski i niżej podpisany. Była ona opublikowana w „Głosie”. Nie brałeś w niej udziału, nie myślałeś nie przelewałeś myśli na papier bo gdybyś to robił to by jakiś ślad po tej aktywności pozostał."

        Otóż ślad po tej aktywności pozostał!

        Pod linkiem www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=003082036001

        jest fotokopia Głosu nr 1/36 z lutego/marca 1982, gdzie na str. od 6 do 10 zamieszczony jest tekst Stanisława Staszka "Co nas czeka?"

        A Stanisław Staszek to Jarosław Kaczyński!

        [źródło: Kto był kim w drugim obiegu? Słownik pseudonimów pisarzy i dziennikarzy 1976-1989. Opracował zespół: Cecylia Gajkowska, Joanna Król, Irena Stemplowska, Dobrosława Świerczyńska. Pod redakcją Dobrosławy Świerczyńskiej. Wyd.: Instytut Bada Literackich Polskiej Akademii Nauk. Warszawa 1995, str. 155.


        -
        "Komunistyczne idee były (dla mnie) prostą kontynuacją Oświecenia"
        Zygmunt Bauman
        www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/iluminaci/dolar.html
        • snajper55 Re: Dlaczego kłamiesz Piotrze Piętaku? 15.12.12, 12:04
          qwardian napisał:

          > jest fotokopia Głosu nr 1/36 z lutego/marca 1982, gdzie na str. od 6 do 10 zami
          > eszczony jest tekst Stanisława Staszka "Co nas czeka?"
          >
          > A Stanisław Staszek to Jarosław Kaczyński!

          Tak się kończy bezmyślne używanie Ctrl+c Ctrl+v. W Głosie 1/36 zamieszczony jest tekst Stanisława Stanka. A skoro Kaczyński podpisywał się jako Stanisław Staszek, to nie jest on autorem tekstu.

          S.
          • andrzejg Na salonie też szukają śladów Staszka Staszka 15.12.12, 12:19
            jozef.moneta.salon24.pl/472223,oglaszam-akcje-szukamy-tworczosci-stanislawa-staszka
          • pikrat Re: Dlaczego kłamiesz Piotrze Piętaku? 15.12.12, 14:08
            Piekny strzal, Snajperze. Prosto w komore.smile
            • qwardian Re: Dlaczego kłamiesz Piotrze Piętaku? 15.12.12, 20:15

              Wszyscy wierzymy, że Snajper jednak nie zrobi sobie krzywdy po przeczytaniu linku Andrzeja...
              • snajper55 Re: Dlaczego kłamiesz Piotrze Piętaku? 15.12.12, 20:19
                qwardian napisał:

                > Wszyscy wierzymy, że Snajper jednak nie zrobi sobie krzywdy po przeczytaniu lin
                > ku Andrzeja...

                A dlaczego miałbym sobie zrobić? Powtarzają to, co ja napisałem. Nie znaleziona śladów działalności Stanisława Staszka vel Jarosława Kaczyńskiego.

                S.
                • qwardian Re: Dlaczego kłamiesz Piotrze Piętaku? 16.12.12, 02:46

                  Rozwikłałem Panu Monecie ten dylemat wertując w Encyklopedii Solidarności...

                  W dostępnym w wirtualnej bibliotece Solidarności numerze "Głosu" 2/43 z maja-czerwca 1983 na ostatniej stronie można znaleźć informację o zawartości poprzednich numerów. Z numeru "Głosu" 2/3 (37/38) jest m.in wymieniony artykuł Stanisława Staszka "Niepodległość i kompromis".

                  pozdrawiam
                  ŁUKASZ STĘPIEŃ02 | 14.12.2012 21:09


                  oto link...

                  www.encyklopedia-solidarnosci.pl/wiki/index.php?title=003083043028
                  • snajper55 Re: Dlaczego kłamiesz Piotrze Piętaku? 16.12.12, 22:40
                    Miło, że przestałeś przypisywać teksty Stanisława Stanka Jarosławowi Kaczyńskiemu. Na drugi raz sprawdzaj co kopiujesz i wklejasz. Ale nie przejmuj się tą wpadką, jeszcze nie raz uda ci się czyjeś dokonania swojemu idolowi podpiąć.

                    S.
                  • jaceq Re: Dlaczego kłamiesz Piotrze Piętaku? 17.12.12, 08:12
                    > artykuł Stanisława Staszka "Niepodległość i kompromis".

                    Chętnie przeczytałbym, co Staszek Staszek miał wtedy do powiedzenia o kompromisach. Co miał autor pracy "Rola ciał kolegialnych w kierowaniu szkołą wyższą" pisanej pod kierunkiem marksisty, niedoszły PRLowski prokurator, na myśli i na jaki kompromis poszedł, by uniknąć internowania.
            • snajper55 Re: Dlaczego kłamiesz Piotrze Piętaku? 15.12.12, 20:21
              pikrat napisał:

              > Piekny strzal, Snajperze. Prosto w komore.smile

              Nic mu nie będzie. To zombi. A to gorzej niż wampir. Zombi nie pokona nawet osinowy kołek w sercu.

              S.
              • qwardian Re: Dlaczego kłamiesz Piotrze Piętaku? 16.12.12, 02:58

                No ale tego to już na pewno nikt nie przebije...


                Czy równie szybko odniesiesz się do sfalsyfikowania przeze mnie (cytatem ze "Słownika pseudonimów..." IBL PAN) Twojej tezy o rzekomym niepisaniu przez J.K. do "Głosu"?
                Pozdrawiam MARCIN GUGULSKI1791282 | 14.12.2012 12:30


                Odpowiedź....

                @Marcin Gugulski
                Oczywiście Marcinie, ze sie odniosę, nic nie mam na ten temat do powiedzenia z wyjatkiem tego, ze wspólpraca z pismem to np. dyskusja o jego lini programowej, a nie pisnie tekstów (jakis inny tekst mozesz wskazać - albo kilka) to, ze był autorem tekstów to jest nie do weryfikacji dzisiaj... PIOTR PIĘTAK461374 | 14.12.2012 13:33

                @Marcin Gugulski
                Marcinie,
                Dziekuje, aby dojść do porozumienia minimalnego: wyrzuc z mojego tekstu te zdania o Głosie i przeczytaj go jeszcze raz. W porzadku a teraz o lini Głosu czyli o jego współtworzeniu. J.K nie miał z tym nic wspólnego o czym dobrze wiesz. nie będe rozwijał watku na czym ta linia polegała, bo internauci moga podawać linki ale 99% w swoim zyciu nic nie czytała. PIOTR PIĘTAK461374 | 14.12.2012 21:20


                Naprawdę braciaszki z was w sam raz. Może wprowadzić w zdumienie największego malkontenta...
    • snajper55 Pan Prezes czuje się niedointernowany :D /nt 14.12.12, 13:05

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka