Gość: Galba
IP: 213.17.161.*
25.03.02, 09:06
Jako zdeklarowany (z dawien dawna) wielbiciel sportów zimowych oglądałem
wczoraj relację z zawodów w lotach narciarskich w słoweńskiej Planicy (jak
wiadomo zdołano rozegrać wyłącznie kwalifikacje i połowę pierwszej tury). Po
części sportowej nadeszła kolej na uroczystość wręczenia Kryształowej Kuli
tryumfatorowi Pucharu Świata – Adamowi Małyszowi...
I tu spotkała mnie niespodzianka (mnie! wytrawnego kibica sportowego!): kulę
ową wręczył Małyszowi całkowicie nieznany mi człowiek! Dotychczas myślałem, że
znam z widzenia wybitnych sportowców, ex-championów, co znamienitszych
działaczy sportowych, etc. A tu nic! Dziura w pamięci! Czy to był prezes
Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS)? A może to Jens Wiessflog tak
szpetnie się zestarzał?
Niech mi ktoś pomoże! Oto rysopis podejrzanego: siwy karzełek o
powierzchowności gminnego amanta, wiek około 55 lat, żółta kurtka z czarnymi
wyłogami, rozbiegane oczka. Tuż za nim stał jego wspólnik (prawdopodobnie):
wiek również około 55, rysy semickie, włosy rzadkie, farbowane na czarno. Ów
drugi nieznajomy nie poszedł w ślady pierwszego i nie wręczył niczego
Małyszowi – był za to wyraźnie zajęty szukaniem czegoś w majtkach stojącej obok
kobiety (przypuszczalnie tłumaczka).
Informacje proszę kierować do tego wątku, zapewniam całkowitą anonimowość!
Galba
PS. Taksówkarz, którego zagadnąłem na tę okoliczność stwierdził, że był to
dozorca z jego kamienicy, który korzystając z tego iż nie musi odśnieżać
chodnika wyrwał się na parę dni do Słowenii. Niestety fakt, iż ów
niezidentyfikowany mężczyzna wręczył mistrzowi długopis (prawdopodobnie marki
Zenit) zmniejsza prawdopodobieństwo takiej identyfikacji (co innego gdyby dał
naszemu skoczkowi łopatę do śniegu).