Gość: klj
IP: *.icpnet.pl
01.08.04, 22:57
Muszę wyrazić podziw dla wypowiedzi kanclerza Schroeder'a. Nie spodziewałem się aż tak emocjonalnego przemówienia. Nieprzychylni powiedzą, że nie jest to żaden przełom. Prawda. Przełom dokonał się już jakiś czas temu, ale przemówienie nie pozostawia żadnych wątpliwości co do stosunków polsko-niemieckich i faktu wzięcia (oczywiście, że słusznie) moralnej odpowiedzialności za zbrodnie II WŚ.