Dodaj do ulubionych

Jeszcze o Konwensji, nie tylko dla Zerowki :O)

16.03.15, 17:54
O ile wiem nie wszyscy posiadaja Piano, wiec zdecydowalem sie na skopiowanie.


Konwencja może pomóc w uzdrowieniu rodziny
ROZMAWIAŁA AGNIESZKA KUBLIK
16.03.2015 01:00
A A A Drukuj
Ks. Alfred Wierzbicki, filozof z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

Ks. Alfred Wierzbicki, filozof z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (IWONA BURDZANOWSKA)
Najbardziej niebezpieczne jest posługiwanie się hasłami, że konwencja to koniec cywilizacji chrześcijańskiej, zdrada katolicyzmu, niszczenie polskiej rodziny. Bo jest zupełnie odwrotnie - mówi ks. Alfred Wierzbicki, filozof z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
AGNIESZKA KUBLIK: Według przeciwników konwencji antyprzemocowej ma ona atakować tradycyjną rodzinę. Co to jest tradycyjna rodzina?

KS. ALFRED WIERZBICKI: Rodzina to związek mężczyzny i kobiety, którzy mają dzieci. A "tradycyjna"? Chyba nie ma czegoś takiego. Historia rodziny jest tak bogata i są tak różne tradycje, również w Polsce, że "tradycyjna" niewiele znaczy. Inaczej wyglądają rodziny zasiedziałe, inaczej te, które przeżyły procesy migracyjne. Domyślam się, że chodzi o rodzinę monogamiczną - związek mężczyzny i kobiety.

Zapoznałem się z konwencją. Absolutnie nie podważa tego typu rodziny. Tam w ogóle nie ma definicji rodziny. Jest mowa o czym innym, że tradycja może być powodem przemocy.

I kultura, czyli także religia.

- Tak, i stereotypy, i honor. One oczywiście odnoszą się raczej do kultur niechrześcijańskich, choć i w kulturze chrześcijańskiej istnieje np. zjawisko zemsty rodowej. O czym zresztą jest "Pan Tadeusz".

Myślę, że błędem konwencji jest pewna ogólnikowość. To, że powiada, iż religia rodzi przemoc albo że przemoc można usprawiedliwiać odwoływaniem się do religii. To rodzi lęk, obawę, że konwencja mogłaby być wykorzystywana przeciwko takiej czy innej religii.

Katolicyzm jest źródłem przekonań, że kobiety są nierówne mężczyźnie, są gorsze.

- Rzeczywiście, w kulturach patriarchalnych kobieta była traktowana podrzędnie. I to jest obciążenie kulturowe. Ale z samej istoty katolicyzmu nierówne traktowanie nie wynika. Natomiast są pewne utrwalone stereotypy.

Duży lęk budzi wśród katolików pojęcie "płci społeczno-kulturowej". Ale ja uważam, że bez tego pojęcia nie poradzimy sobie z opisem rzeczywistości. Bo płeć społeczno-kulturowa to są te role, które są faktycznie spełniane, na ich charakter wpływają zmiany mentalnościowe, i w tym sensie są niezależne od biologii, ale wcale nie muszą jej negować.

Za zideologizowanie, zdemonizowanie tego pojęcia obciążam osobiście myślicieli katolickich i księży. Można rozumieć lęki spowodowane pewnymi programami edukacyjnymi, które są dyskusyjne, ale samo pojęcie jest naprawdę nam potrzebne. I konwencja, tak jak spokojnie ją przeczytałem, posługuje się tym pojęciem neutralnie.

Zaleca "edukowanie w dziedzinie równości między kobietami i mężczyznami i niestereotypowych ról płci". Stereotypowe role, czyli?

- To trzeba by pytać przeciwników konwencji. Ze stereotypami jest taki kłopot, że po pierwsze, nie odzwierciedlają rzeczywistości. Po drugie, sama rzeczywistość rodziny się zmienia.

Myślę, że chodzi o obawę, że konwencja mogłaby podważyć przede wszystkim heteroseksualność związku małżeńskiego, na podstawie którego kształtuje się rodzina. Ale tego nigdzie w konwencji, w żadnym punkcie nie da się wyczytać. Sens konwencji jest zasadniczo taki, że to jest opowiedzenie się po stronie ofiary.

Przypominam opowieść o dobrym Samarytaninie. Gdyby kierował się lękiem, toby minął tego człowieka, który był półżywy, ograbiony, bez pomocy. Tak się niestety zachował kapłan i lewita z tej przypowieści. Jeśli będziemy się kierowali tylko lękami, to staniemy się obojętni na los ofiar.

Konwencja przypomina, że przemoc domowa ma płeć, bo kobieta to ta płeć słabsza, gorsza. Źródłem takiego poglądu jest mit, że Bóg stworzył najpierw Adama, a potem dał mu do pomocy kobietę. A przecież Bóg stworzył kobietę i mężczyznę na swoje podobieństwo.

- Niestety, nauczanie Kościoła, że człowiek jest istotą płciową, czyli i kobietą, i mężczyzną, oboje stworzeni na obraz Boga, nie jest do końca przyswojone. Ma pani rację, że rozpowszechnione jest to uproszczone rozumienie tekstu biblijnego. To jest bardzo archaiczny obraz, wcale nie chodzi w nim o degradację kobiety.

Obserwuj wątek
    • benek231 Dok. Jeszcze o Konwensji, nie tylko dla Zerowki :O 16.03.15, 17:56
      Nauczanie Kościoła jest zdecydowanie równościowe. Natomiast problem jest inny: że w głowach bardzo wielu, także katolików, trwają błędne interpretacje. I z tymi należy właśnie walczyć.

      Prof. Monika Płatek, prawniczka, zwolenniczka konwencji, pyta: skoro mężczyzna jest synem Boga, to czy kobieta jest córką Boga w takim samym stopniu?

      - Oczywiście, nie ma wątpliwości. We współczesnych, przefiltrowanych przez filozofię kategoriach mówimy o równości, a semicka Biblia posługuje się obrazem tożsamości i dlatego kobieta jest "kością z kości mężczyzny", czyli mają wspólną istotę.

      Jak to? Kobiety w Kościele katolickim pełnią tylko funkcję usługową. Kościół nie godzi się na ich święcenia, bo Bóg powołał je do pełnienia innych, gorszych ról.

      - Tak, jestem tego zdania, że rola kobiety w Kościele jest ograniczona. Ale papież Franciszek, zresztą nie tylko on, bardzo zdecydowanie próbuje otworzyć przestrzeń dla kobiet w Kościele. Już w tej chwili w kilku komisjach papieskich jest znacznie więcej kobiet aniżeli wcześniej. Jan Paweł II powoływał również kobiety, ale jeszcze nie tak śmiało jak Franciszek. Zarzut, że Kościół nie traktuje kobiet i mężczyzn jako równych w swojej godności, może wynikać tylko z nieznajomości nauczania kościelnego.

      Instytut Wymiaru Sprawiedliwości podaje, że w wyniku przemocy domowej co roku ginie w Polsce około 150 kobiet, przemocy fizycznej lub seksualnej doświadcza nawet do miliona Polek. Przeciwnicy konwencji mówią, że do walki z taką przemocą wystarczą przepisy, które już są.

      - Dane są rzeczywiście alarmujące. Siłą konwencji jest to, że jest to dokument Rady Europy, czyli to są działania wspólne. Konwencja nie stoi w sprzeczności z żadnym z obowiązujących w Polsce praw, a może je tylko wzmocnić. Nie widzę tu więc konfliktu.

      Konwencja zaleca np. uruchomienie telefonu zaufania. Kiedy byłem młodym księdzem, trzydzieści lat temu, w Lublinie istniał już duszpasterski telefon zaufania, wiele rozmów dotyczyło przemocy domowej właśnie. Byli też psychologowie, prawnicy, inni duchowni. Ale w latach 90. przestał istnieć. Zamiast przeciwstawiać się konwencji, należy rozwijać własne instytucje. Akurat Kościół ma spory wkład w tej dziedzinie, zakładał i nadal prowadzi domy samotnej matki. Kościół, organizacje pozarządowe powinny współdziałać na miarę swoich możliwości.

      Konwencja powoduje, że to państwo bierze na siebie zobowiązania przeciwdziałania przemocy. Zobowiązanie ze strony państwa do przeciwdziałania przemocy uważam za wielki krok cywilizacyjny, a nie jakieś działanie antycywilizacyjne, jak niektórzy twierdzą.

      Obawy przeciwników konwencji wynikają ze stereotypów.

      - I z lęków. I w grę wchodzą motywy polityczne. Tak się u nas dzieje, że sprawy aksjologiczne, które powinny rodzić zgodę, często są politycznie instrumentalizowane. Nie podobają się komuś tylko dlatego, że przeciwnik polityczny je popiera.

      I dlatego przeciwnicy atakują, że decyzja prezydenta Komorowskiego w tej sprawie pokaże, "czy naprawdę jest katolikiem, czy tylko wyciera sobie katolicyzmem gębę".

      - Po pierwsze, to uproszczone rozumienie katolicyzmu. Po drugie, trzeba mieć naprawdę wiele tupetu, żeby w ten sposób kogokolwiek oceniać. Uważam to za niedobre dla relacji Kościół - państwo, jeżeli się w ten sposób piętnuje i pod takim pręgierzem stawia prezydenta.

      Dyskusja wokół konwencji potwierdziła jej znaczenie: pokazała, jak silne są stereotypy, z którymi konwencja walczy.

      - To prawda. Żeby tylko można było o tym rozmawiać. Najbardziej niebezpieczne jest posługiwanie się hasłami, że to koniec cywilizacji chrześcijańskiej, zdrada katolicyzmu, niszczenie polskiej rodziny. Bo jest zupełnie odwrotnie. Konwencja może pomóc w uzdrowieniu rodziny. I to jest w niej pozytywne.

      Gdybyśmy na konwencję patrzyli mniej poprzez stereotypy i lęki kulturowe, co zaciemnia naszą wizję, a więcej czerpali z chrześcijańskiej antropologii i aksjologii, którą chrześcijaństwo lansuje, tobyśmy z radością witali konwencję.



      Prezydent podpisał... co dalej z konwencją antyprzemocową?

      Bronisław Komorowski poinformował, że podpisał ustawę upoważniającą go do ratyfikacji konwencji antyprzemocowej. Zapowiedział też, że niezwłocznie ratyfikuje samą konwencję po przesłaniu odpowiednich dokumentów przez rząd.

      O swojej decyzji Komorowski poinformował w sobotę w Poznaniu. Stwierdził, że "prezydent często musi podejmować decyzje niezależnie od tego, czy jest to korzystne czy niekorzystne politycznie". Powiedział to w kontekście kampanii wyborczej.

      Konwencja "O zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej" została przyjęta przez Radę Europy w Stambule w maju 2011 roku. Podpisało ją 36 krajów, ratyfikowało do tej pory 16. Zakłada zobowiązanie państwa do wszechstronnej pomocy ofiarom przemocy domowej, m.in. poprzez ściganie jej przypadków z urzędu, wprowadzenie zasad izolacji sprawców, tworzenie dokumentacji tego rodzaju przestępstw. Wprowadza system monitoringu oraz nakazuje działalność edukacyjną. Dotyczy ona czasów pokoju i wojny, a jako ofiarę definiuje byłe i obecne żony, ale także partnerki.

      O konwencji krytycznie wyraża się Kościół. Chodzi szczególnie o art. 12, w którym zakłada się wykorzenianie zasady niższości kobiet wynikające z tradycji i zwyczajów uznających "stereotypową rolę kobiet i mężczyzn". To według niektórych biskupów jest promocją genderyzmu.

      Przeciwko podpisaniu konwencji opowiedziały się partie prawicowe oraz niektórzy prawnicy. Według PiS konwencja godzi w podstawy naszej cywilizacji.

      Jak powiedział prezydent, podpisanie ustawy nie oznacza podpisania samej konwencji. Stwierdził, że obecnie w Kancelarii Prezydenta prowadzony jest proces analizy skutków konwencji dla polskiego systemu prawnego oraz zgodności z konstytucją. Dlatego, jak wskazał, gdy otrzyma odpowiednie dokumenty rządowe, będzie "stosunkowo szybko" gotowy do podpisania samej konwencji.

      Komorowski zaznaczył, że na razie nie dostrzega "niekonstytucyjności konwencji". Stwierdził też, że według jego wstępnej oceny także wpływ konwencji na polski system prawny "może być raczej pozytywny". Z formalnego punktu widzenia prezydent nie jest obligowany żadnym terminem do podpisania samej konwencji.

      Paweł Wroński


      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,17573874,Konwencja_moze_pomoc_w_uzdrowieniu_rodziny.html#ixzz3UZJZUP30
    • benek231 Skoro nie ma chetnych do skomentowania to moze :O 16.03.15, 19:36
      ja bede pierwszym, wiec...

      Lepiej pozno niz wcale. Zatem gratulacje dla pani Kublik i ksiedza filozofa - za odwage.
      Bo wprawdzie wywiad ten wolelibysmy widziec przed decyzjami Sejmu, Senatu, i Prezydenta, i teraz niezbyt jest nam potrzebny do szczescia, ale co odwaga to odwaga. Takze gdy potaniala.
      Swoja droga odwaga ksiedza filozofa przypomniala mi piosenke Mlynarskiego pt. "Diatryba". Ksiadz profesor jest pierwszym ktory sie przylepil. A niedlugo okaze sie ze wszyscy pedofile byli za i od zawsze.

      Dla mlodszych uczestmnikow - link:

      www.yourepeat.com/watch/?v=miABbtVy4-4
      • prudernik Jest chetny do skomento 16.03.15, 19:52
        Katolicyzm jest źródłem przekonań, że kobiety są nierówne mężczyźnie, są gorsze.

        To ksiadz przekupiony albo nieuk i dureń.

        Bo kobieta w kościele katolickim stoi wyzej niż mężczyna jako Matka Boża.

        A Św. Józef?
        • benek231 Re: Jest chetny do skomento 16.03.15, 20:33
          prudernik napisał(a):

          > Katolicyzm jest źródłem przekonań, że kobiety są nierówne mężczyźnie, są gor
          > sze.

          >
          > To ksiadz przekupiony albo nieuk i dureń.
          >
          > Bo kobieta w kościele katolickim stoi wyzej niż mężczyna jako Matka Boża.
          >
          >
          ****
          Zaraz poinformuje o tym moja zone. Pewnie glupia nie miala pojecia, ze jest Matką Bożą.
          **

          A Św. Józef?

          To on tez byl kobietą? Tak jak Kopernik?

          Tak zacieklego feministy to ja jeszcze nie spotkalem.
        • jaceq Re: Jest chetny do skomento 18.03.15, 23:37
          > To ksiadz przekupiony albo nieuk i dureń.

          Prawie każdy taki jest. Przekupny. Nieuk. I dureń.
    • t_ete Benku, 16.03.15, 20:57
      przeczytalam z przyjemnoscia ; tym wieksza, ze rozmowca byl ksiadz-profesor z KUL - bo to przyczynia sie do 'obalania' stereotypow ;

      mam wrazenie, ze argumentacja (prawej strony politycznej i kosciola) - przeciw konwencji, mozliwa jest tylko dlatego, ze wiekszosc Polakow nie czytala tego dokumentu ; zas jakosc tej argumentacji wystawia politykom i koscielnej hierarchii nienajlepsze swiadectwo ;
      wystarczy 'nieco' zmienic slowa z konwencji, dolozyc interpretacje - i gotowe ;

      Np. bardzo strasza art 12 Konwencji - a coz on takiego strasznego zawiera ???

      Artykuł 12

      Ogólne zobowiązania

      1. Strony podejmą działania niezbędne do promowania zmian wzorców społecznych i
      kulturowych dotyczących zachowania kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia
      uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk opartych na idei niższości kobiet
      lub na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn.

      2. Strony podejmą konieczne środki prawne lub inne działania zapobiegające wszelkim formom przemocy, popełnianej przez osobę fizyczną lub prawną, objętym zakresem niniejszej Konwencji.

      3. Podejmując wszelkie działania zgodne z zapisami niniejszego rozdziału,
      uwzględnia się konkretne potrzeby osób narażonych ze względu na szczególne
      okoliczności oraz należy kierować się przede wszystkim dobrem ofiary.

      4. Strony podejmą konieczne działania zachęcające społeczeństwo, a w szczególności
      mężczyzn i chłopców, do aktywnego udziału w zapobieganiu wszelkim formom
      przemocy objętym zakresem niniejszej Konwencji.

      5. Strony gwarantują, że kultura, zwyczaje, religia, tradycja czy tzw. „honor" nie będą
      uznawane za usprawiedliwienie dla wszelkich aktów przemocy objętych zakresem
      niniejszej Konwencji.


      6. Strony podejmą działania niezbędne do promocj i programów i inicjatyw na rzecz
      wzmocnienia pozycji kobiet.

      amnesty.org.pl/uploads/media/konwencja_przemoc_wobec_kobiet.pdf

      Taaak ... to pewnie ten punkt 5. Po 'interpretacyjnych przerobkach' prawej strony - zmienia sie w kategoryczne stwierdzenie, ze Konwencja zamierza walczyc z tradycja, rodzina i religia, ktore sa wg. Konwencji - zrodlem przemocy.

      Doprawdy ?

      Ja takiej argumentacji nie kupuje ...

      tete

      • t_ete i jeszcze jedno 16.03.15, 21:01
        ludzie kompletnie nie rozumieja pojecia plci spoleczno-kulturowej ; mozna im wciskac kazda glupote - dowolnie, jak tam komu pasuje ;

        potrzebny jest program edukacyjny - dla doroslych ! bylby to dobrze wydane pieniadze ...


        tete
        • benek231 Re: i jeszcze jedno 16.03.15, 21:27
          Juz pisalem o tym do Cioci, ale moglas przeoczyc. To co ponizej jest najbardziej istotne wrtych wszystkich awanturach o Konwencje, in vitro, czy tp.

          Tu nie chodzi o zadne "zycie poczete", gender, czy tym podobne - choc wielu parafian jest o tym wlasnie przeswiadczonych. Chodzi wylacznie o w ł a d z ę - o to by trzasc panstwem i spoleczenstwem niczym grusza, w celu zbierania przeroznych fruktow, ktore niejako spadna same. 
Odpowiednio indoktrynowany parafianin bez problemow daje sie zmanipulowac i wypuscic na jakiekolwiek kretynizmy wymyslone przez biskupow. Tak wiec takze w przypadku gender, czy in vitro, chodzilo o to by - z uzyciem oglupionych parafian - wymoc na spoleczenstwie i politykach by ustawiali sie w kolejce do biskupiej klamki. By Sejm i Senat przed podjeciem jakiejkolwiek decyzji nastawial ucha w kierunku Miodowej i czekal na odpowiedni sygnal. Chodzilo o to by z uzyciem odpowiedniej agendy, i oglupionych parafian, budowac prestiz biskupow, czyli ich spoleczna pozycje. O to by mogli byc niekwestionowanymi autorytetami - najlepiej we wszystkich mozliwych sprawach. By byli w nich niepodwazalna wyrocznia. 
Tak zwane "zycie poczete" jest dla pedofili jedynie srodkiem, w grze o wladze.
          • prudernik Benek masz halucynacje? Na taśmach kelnerów słyszy 16.03.15, 21:33
            sz głosy księzy katolickich czy mafiosów TKM?

            Chodzi wylacznie o w ł a d z ę - o to by trzasc panstwem i spoleczenstwem niczym grusza, w celu zbierania przeroznych fruktow, ktore niejako spadna same. 
Odpowiednio indoktrynowany parafianin bez problemow daje sie zmanipulowac i wypuscic na jakiekolwiek kretynizmy wymyslone przez biskupow.

            _IQ bardzo POważnie masz zagrożone!_______
        • prudernik _dobrze wydane pieniądze? Na neo-marksistów? 16.03.15, 21:28
          a coz on takiego strasznego zawiera ??? Artykuł 12? a w szczególności
          mężczyzn i chłopców, do aktywnego udziału w zapobieganiu wszelkim formom
          przemocy objętym zakresem niniejszej Konwencji.


          Zawiera marksistowskie klamstwa i chore utopie

          Polski rząd po podpisaniu tej paranoicznej konwencji NIEZGODNEJ Z POLSKĄ KONSTYTUCJA I OPERUJĄCĄ TERMINAMI SPOZA OBSZARU TERMINÓW POLSKIEGO PRAWA (w celu dowolnej interpretacji i manipulacji tym prawem!) ma obowiązek wymusić działania do zmian wzorców społecznych i kulturowych dotyczących zachowania napuszczonych tą konwencją kobiet przeciwko szczególnie polskim mężczyznom albo ulegną zapisom neomarksistowiej konwencji albo będą karani! I tej sprawie nie bedą sie mogli nigdzie odwołać!

          Bo Polski rzad i sady będa kontrolowane przez wyznaczoną gejowską grupę kilkunastu zbozonych marksistów brukselskich!

          Którzy wykorzenienią tzw. uprzedzenia do lewactwa, polskie zwyczaje, tradycję oraz wszelkie inne praktyki opartych na idei niższości kobiet np. ideę obrony Polski przez męskie wojsko!

          Stereotypowy model roli kobiet i mężczyzn zostanie w pień wycięty i surowo penalizowany!

          Nałozy sie ta opresja na dzisiejsze niesprawiedliwe wyroki nieprzyznajace ojcom dzieci
          w 99% przypadków jako męskich tyranów. Jeśli ojciec zgodzi się pełnić publicznie rolę kulturową matki i wykastruje się dbrowolnie to wtedy taki akstrat ma 25 % szanse na opieke w roli "matki"

          2. Strony podejmą konieczne środki prawne lub inne działania zapobiegające wszelkim formom przemocy, popełnianej przez osobę fizyczną lub prawną, objętym zakresem niniejszej Konwencji - NATOMIAST PRAWA KARNE Rcz. Polskiej nie będą miały zastosowania jako zaściankowe i wyznaniowe.

          3. Podejmując wszelkie działania zgodne z zapisami niniejszego rozdziału tj. OPRESJA WOBEC POTENCJALNYCH SPRAWCÓW PRZEOCY:
          kościół, mężczyźni kózy wzięli slub katolicki, itp..

          uwzględnia się konkretne potrzeby osób narażonych ze względu na szczególne
          okoliczności CZYLI KOBIETY oraz należy kierować się przede wszystkim dobrem ofiary CZYLI KOBIETY pzatzr nazwa konwencji.

          4. Strony podejmą konieczne działania zachęcające społeczeństwo, a w szczególności
          mężczyzn i chłopców, do aktywnego udziału w zapobieganiu wszelkim formom
          przemocy objętym zakresem niniejszej Konwencji.


          5. Strony gwarantują, że kultura, zwyczaje, religia, tradycja czy tzw. „honor" nie będą
          uznawane za usprawiedliwienie dla wszelkich aktów przemocy objętych zakresem
          niniejszej Konwencji. TO BĘDZIE KONTROLOWANE PRZEZ BRUKSELSKICH GEJÓW (Komisja Komisarzy!) i rząd wymusi kary wpłacane przez Polaków dla gejów!

          6. Strony podejmą działania niezbędne do promocj i programów i inicjatyw na rzecz
          wzmocnienia pozycji kobiet szczególnie takich jak Tete
          • prudernik Czy Ty tete rozumiesz co to RÓwnoŚć jest 16.03.15, 21:30
            wobec prawa?

            A nie przemoc prawna wobec chłopców i mężczyzn dla wygody kobiet? skomuszałych lewackich kobiet jakie oglądam w TVP w roli oficerów propagandy liberalnej?
      • benek231 Re: Benku, 16.03.15, 21:22
        Gdyby to dla mnie pisali ten Art.12.5 to wystarczylby zapis, ze 'Strony gwarantują, że nie zostanie
        uznawane zadne usprawiedliwienie dla wszelkich aktów przemocy objętych zakresem niniejszej Konwencji.' Problem w tym, ze potocznie klepia ludzie, iz nie ma usprawiedliwienia dla aktow przemocy, niemniej poszczegolne przypadki usprawiedliwiaja. Dlatego niezbednych bylo tych kilka przykladow usprawiedliwiania przemocy na gruncie kultura, zwyczaje, religia, tradycja czy tzw. "honoru".
        Napad na Konwencje przez kler mial jednak zupelnie inne podloze niz deklarowane publicznie obawy.
        • prudernik Re: Benku, 16.03.15, 21:40
          Usprawiedliwienieto jest w szkole za nieobecność lub brak zadania domowego.

          W sądzie jest dowód. Lub brak dowodu i uniewinnienie.
          Znasz brzytę Ockhama?

          Kultura i tradycja, religia i zwyczaje to są źródła sprawiedliwego prawa!
          A wymysły utopijnych neomarksistów dzielących ludzi na zwalczająe sie KLASY / PŁCIE
          to źróła patologii i początek ludobójczego draństwa jakie ludzkośc sprawdzala tyle razy ile razy komusze lewactwo przejęło rządy. Kosztowało to setki milionów ofiar!

          • prudernik Re: Benku, 16.03.15, 21:42
            Nie sądziłem, że aż tak zgłupieliście podczas kilku lat mojej nieobecności...teraz rozumeim dlaczego byłem tak niewygodny i zaciekle zwalczany metodami jakby z ...
      • oleg3 Re: Benku, 17.03.15, 09:34
        t_ete napisała:
        > Ja takiej argumentacji nie kupuje ...

        Ks. prof. zauważa:
        Cytat
        Myślę, że błędem konwencji jest pewna ogólnikowość. To, że powiada, iż religia rodzi przemoc albo że przemoc można usprawiedliwiać odwoływaniem się do religii. To rodzi lęk, obawę, że konwencja mogłaby być wykorzystywana przeciwko takiej czy innej religii.


        Analiza filozoficzna, ważna i potrzebna, musi jednak w przypadku aktu prawnego ustąpić analizie prawnej. A ta - jak słyszałem - jest dla konwencji negatywna. Wieloznaczne zapisy konwencji mogą służyć bardzo różnym działaniom. Wolałbym wywiad z prawnikiem niż filozofem.

        wpolityce.pl/spoleczenstwo/220793-prof-zoll-konwencja-ds-przemocy-to-zamach-na-nasza-cywilizacje-wywiad
        • prudernik KOnwencja jest dla Europy Islamu Fr. Nm, An a nie 17.03.15, 10:09
          dla katolickiej Polski gdzie kobieta jest przedmiotem najwyższego kultu i czci ucieleśniona
          i usankcjonowana koronacją na Królową Polski!

          Jedynie zaciskający na ten fakt lewaccy atole udają, że ten problem dotyczy marksistowsk-chevarowskiego kondominium podbitego emigracją muzułmańską z opustoszałymi kościołami w których pobudowano ubikacje pod głownymi ołatrzanmi na postbolszewickie pohańbienei naszej tożsamości.

          Jjak można dawać się nawinie wciągac w tak idiotyczne dyskusje odwracajace uwagę od spraw powaznych w krytycznym momencie procesu Wygaszania Polski?

          niezalezna.pl/65061-wygaszanie-polski-1989-2015-prezentacja-ksiazki
          I to w kraju gdzie mamy swoich polskich muzułmanów patriotycznych Tatarów tak rózniacych się od mniejszości ktora w najwyższych urzędach, w mediach, w bankowości i sądach jest już większością z powodu nawiności wyborczych tubylców!

          Nie dziwię sie teraz Olegu3, ze starsz sie mnie poniżyć i zrównać z PiQa ciocią.
          • prudernik Re: KOnwencja jest dla Europy Islamu Fr. Nm, An 17.03.15, 10:10
            Jedynie zacikają...powieki... KOREKTA
        • benek231 Zoll to skompromitowana czarna agentura :O) 17.03.15, 16:30
          mozesz wiec kazac wypchac sie Zollem.
          • oleg3 Re: Zoll to skompromitowana czarna agentura :O) 18.03.15, 06:39
            benek231 napisał:

            > mozesz wiec kazac wypchac sie Zollem.

            A miało być "nie tylko dla Zerowki surprised) ".
            • a000000 Re: Zoll to skompromitowana czarna agentura :O) 18.03.15, 09:09
              Oleg3 napisał:

              > benek231 napisał:

              >
              > A miało być "nie tylko dla Zerowki

              hehehe, a tu zerówka się nie odzywa... bo i w jakim temacie ma się odezwać? Że"religia jest źródłem przemocy"?????? Przecież to jest piramidalna leninowsko-marksistowska bzdura. Tak mówią tylko ci, którzy nie mają pojęcia o czym religia mówi ,a do tego sami mają problem z przemocą (co jawnie widać na tym forum!!!!) i szukają dla siebie usprawiedliwienia.
              Co do islamu. To nie jest religia tylko system społeczno-filozoficzny. Który owszem, przemoc rodzi.
              No. Teraz czekam na atak miłujących pokój, wielce tolerancyjnych osobników.
              • oleg3 Pozdrowienia i ukłony Azerko n/t 18.03.15, 09:27

                • jaceq n/t 18.03.15, 23:40
                  Tylko tak da się skomentować ten zlepeczek bzdur, które napisała.
        • t_ete Oleg 18.03.15, 12:30
          oleg3 napisał:

          > Analiza filozoficzna, ważna i potrzebna, musi jednak w przypadku aktu prawnego
          > ustąpić analizie prawnej. A ta - jak słyszałem - jest dla konwencji negatywna.
          > Wieloznaczne zapisy konwencji mogą służyć bardzo różnym działaniom. Wolałbym wy
          > wiad z prawnikiem niż filozofem.

          Zamiesciles link do wywiadu z prof. Zollem.

          Konwencja - dla mnie (nie prawnika) nie jest kontrowersyjna, natomiast to co mowi prof. Zoll - tak. Tym bardziej, ze w moim odczuciu - obawy, ktore wyraza nie dotycza kwestii prawnych.

          "(...) Moje poważne wątpliwości budzi też przepis z art. 12, który stwierdza, że „strony podejmą działania niezbędne do promowania zmian, wzorców społecznych i kulturowych, dotyczących zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji oraz innych praktyk, opartych na idei niższości kobiet, na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn”. Uważam, że to jest przepis najbardziej kontrowersyjny, bo wprowadza on zobowiązanie stron do wykorzenienia tradycji. Rozumiem, że może chodzić tu o tradycję, w oparciu o którą występuje idea niższości kobiet albo stereotypowy model roli kobiet i mężczyzn. Ale jeśli zestawi się to z definicją płci społeczno-kulturowej, to zauważymy, że mówi ona o tym, że chodzi tu o role, które społeczeństwo przypisuje kobietom i mężczyznom, a więc i tradycję tego społeczeństwa, które buduje pewne stereotypy ról kobiety o mężczyzny.

          Poczekam na wypowiedzi / wywiady z innymi tegimi prawniczymi glowami.

          tete

          • oleg3 Re: Oleg 18.03.15, 12:48
            t_ete napisała:

            > Poczekam na wypowiedzi / wywiady z innymi tegimi prawniczymi glowami.

            Zamieściłem link jako kontrapozycję wywiadu ze starannie wyszukanym przez GW księdzem profesorem. Każdy z nas ma wybór co do oceny autorytetów. Ja generalnie polegam na swoim umyśle, ale w tej sprawie jestem zdany na autorytety. Prawnicy działają według reguł nie poddających się logice. Oczywiście logika prawnicza jest ważna, ale logik nie wygrywa w sądzie.

            Miło Cie spotkać i wymienić poglądy

            Oleg
          • benek231 Zoll to religiant z czarnej agentury :O) 18.03.15, 19:30
            Dla mnie to on sie spalil w polowie lat 90ch. gdy orzekl na rzecz zgodnosci z konstytucja ustawy antyaborcyjnej... pod nieobecnosc konstytucji. Ta zostala uchwalona rok czy dwa pozniej.
            Jako prawnik konstytucyjny Zoll jest zerem.
            Owszem dla innych religiantow moze on byc autorytetem, tak jak swego czasu, w latch 50ch i 60ch, dla komuchow byly autorytetami te wszystkie niedoedukowane profesory po WUMLach. Zoll jest przede wszystkim religianckim doktrynerem - pacholkiem kk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka