copyleftist
13.07.15, 11:41
To gó... (this shit) jest sprzedawane w sklepach z pamiątkami i artykułami kolekcjonerskimi.
Sądzę, że nie ma co się bawić w zasady prawa i konstytucyjne gwarancje.
Masz choć jedno opakowanie w sklepie? Nie będziemy się bawić w przeszukiwanie całego sklepu. Zakładamy, że zakazane substancje w nim są. Wygarniamy całą zawartość sklepu i przewozimy do spalarni śmieci. Właściciel sklepu traci prawo do lokalu, ma zakaz - administracyjny - prowadzenia handlu.
Kilka tysięcy takich akcji, wszędzie, w całym kraju, jednocześnie. I mamy po problemie.
A pokrzxywdzeni handlarze niech się sądzą z Państwem, całymi latami. Na swój koszt.