Dodaj do ulubionych

Seksualnosc i seksualizacja

11.03.19, 13:18
Czym jest 'seksualnosc' a czym jest - 'seksualizacja' ?

Obawiam sie, ze Panowie miotajacy gromy na dokument WHO -
maja problem z wlasciwym rozumieniem pojec.

Posluze sie dosc 'lopatologiczna' definicja (korzystam z gotowego tekstu) :

"Seksualność łączy się z pojęciem istoty seksualnej. Seksualność to nagość, natura.

Odkrywanie swojej seksualności jest bardzo ważnym etapem rozwoju, to odczuwanie seksualności, świadomość bycia istotą seksualną, poznawanie, badanie i eksplorowanie swojego ciała, masturbacja, zainteresowanie genitaliami (zabawa w dorosłych, w „lekarza”, rysowanie genitaliów, wypytywanie o nie). Oswajanie się ze swoją seksualnością jest ważne dla rozwoju człowieka, nie należy swojej seksualności i cielesności tłumić, udawać że jej nie ma.

Natomiast seksualizacja łączy się z pojęciem obiektu seksualnego. Seksualizacja to gadżety i akcesoria (ubrania, bielizna, kosmetyki itd.) mające uczynić ciało atrakcyjniejszym seksualnie.

To czynienie z istoty seksualnej obiektu seksualnego, presja na to by wyglądać seksownie, podkreślanie seksowności za pomocą ubrań, makijażu, butów, akcesoriów, głównym celem tych działań jest upiększenie – czynienie atrakcyjniejszym."

www.nishka.pl/seksualnosc-tak-seksualizacja-nie-o-podstawowej-roznicy-miedzy-tymi-pojeciami/
Tak wiec blizsze pojeciu 'seksualizacji dzieci' jest malowanie paznokci 4-latce, kupowanie jej 'dzieciecego blyszczyku do ust', reklamy skierowane do 'malych pieknosci dzieciecych' a nie zalecane przez standardy WHO - madre towarzyszenie dziecku w poznawaniu swojej seksualnosci, objasnianie fizjologii jezykiem dostosowanym do mozliwosci zrozumienia przez dziecko.

Moim zdaniem - 'pies pogrzebany' jest tu :

"(...) szczegółowe analizy sposobu używania pojęcia seksualizacja
prowadzą do identyfikacji wyrażanego nie wprost założenia o nieobecności seksualności w okresie dzieciństwa, odzwierciedlanego w używaniu takich określeń, jak „dziecięca nie-
winność”, „seksualizacja jako utrata dzieciństwa”, czy „przedwczesna sek-
sualizacja dzieci”."


www.researchgate.net/publication/304175524_Zjawisko_seksualizacji_jako_wyzwanie_dla_wspolczesnej_edukacji
Jesli ktos uwaza, ze dziecko jest 'czysta kartka' (na ktorej dopiero rodzice zapisza pozadane zachowania seksualne) lub 'niewinnym aniolkiem' (w tym rozumieniu 'niewinnosc' wyklucza jakakolwiek seksualnosc - i zachowania dzieci, ktore moga byc tak interpretowane) - to mozna zrozumiec, ze zapisy w dokumencie WHO moze uznac za probe 'przedwczesnej seksualizacji dzieci' - szczegolnie te, ktore dotycza dziecka 0-4 lub niewiele pozniej.

tete



Obserwuj wątek
    • benek231 Masz do czynienia z wscieklym koscielnym tlumem:O) 11.03.19, 15:32
      na czele ktorego to ciemniactwa stoi Sz0k, Kretynluka, Perla, Szkop, i Piq.

      Czy sadzisz, ze oswiecilas ktoregos z wymienionych w jakiejkolwiek materii?
    • xiazeluka Re: Seksualnosc i seksualizacja 11.03.19, 20:11
      Tete, zapomniałaś napisać, w jakim wieku zaczęłaś w sposób naturalny bawić się łechtaczką i rysować w zeszycie penisy. Może teraz zechcesz odpowiedzieć...?
      • t_ete Nie ma to jak Xiaze w akcji 11.03.19, 20:41
        xiazeluka napisała:

        > Tete, zapomniałaś napisać, w jakim wieku zaczęłaś w sposób naturalny bawić się
        > łechtaczką i rysować w zeszycie penisy. Może teraz zechcesz odpowiedzieć...?

        Jas napisal do mnie list ?
        Nie odpowiem Ci Jasiu - bo Mama mi powiedziala, ze takie pytania
        naruszaja granice mojej intymnosci.
        Ale wiesz co Jasiu - mozesz zapytac o to
        nasza szkolna katechetke.

        Malgosia/tete

        • xiazeluka Re: Nie ma to jak Xiaze w akcji 11.03.19, 22:00
          Naruszają intymność dorosłej? Jak to??? Wstydzisz się mówić o tym, co chciałabyś opowiadać nieletnim?

          Skoro nie ma niczego niestosownego w epatowaniu dzieci masturbacją, no to tym bardziej nie ma dla osób dojrzałych. A tu proszę, deprawować cudze dzieci, o, to z seksualną przyjemnością, ale sama to prześcieradło pod samą szyję.
          • t_ete Re: Nie ma to jak Xiaze w akcji 11.03.19, 22:51
            xiazeluka napisała:

            > Naruszają intymność dorosłej? Jak to??? Wstydzisz się mówić o tym, co chciałaby
            > ś opowiadać nieletnim?
            > Skoro nie ma niczego niestosownego w epatowaniu dzieci masturbacją, no to tym b
            > ardziej nie ma dla osób dojrzałych. A tu proszę, deprawować cudze dzieci, o, to
            > z seksualną przyjemnością, ale sama to prześcieradło pod samą szyję.

            Jasia nie prosilabym o bardziej staranne przeczytanie dokumentu WHO.
            Bo to lektura dla jego rodzicow, wychowawcow, nauczycieli.

            Jas jest dzieckiem. Stanowczo domaga sie od obcej osoby
            odpowiedzi na pytania naruszajace jej intymnosc.
            Widac - z Jasiem nikt nie rozmawial o tym, ze cudza intymnosc nalezy szanowac.
            Podobnie - jak intymnosc Jasia.
            Jas ma do niej prawo - ja to prawo szanuje.

            I zadne jasiowe wyglupy tego nie zmienia.
            Czasem trzeba zacisnac zeby, stlumic smiech - i cierpliwie tlumaczyc.
            Jak to z dzieckiem.

            tete
            • xiazeluka Re: Nie ma to jak Xiaze w akcji 12.03.19, 00:43
              Intymność na lekcjach w szkole?

              Hipokrytka została tym razem przygnieciona własną hipokryzją.
              • wwwi.gil Re: Nie ma to jak Xiaze w akcji 12.03.19, 02:35
                Bingo!
              • t_ete Bezradnosc ? 12.03.19, 10:45
                xiazeluka napisała:

                > Intymność na lekcjach w szkole?
                >
                > Hipokrytka została tym razem przygnieciona własną hipokryzją.

                Gdyby Jas rozmawial z rodzicami przez poprzednich kilka lat -
                to na lekcji w IV klasie nie zadalby takiego pytania osobie prowadzacej lekcje.
                Gdyby Jas z rodzicami o tym nie rozmawial - a pozyskiwalby info wylacznie
                z netu (porno najczesciej) i rozmow z podobnymi sobie kumplami - to oczywiscie moglby
                takie pytanie zadac - bo nie rozumialby czym sa granice intymnosci oraz
                szacunek wobec drugiej osoby.

                Lekcje (teoretycznie) wychowania seksualnego nie polegaja na tym,
                ze nauczyciel dzieli sie z uczniami doswiadczeniami dotyczacymi wlasnej seksualnosci.
                Nawet jesli Jas takie pytanie zada.
                ---------------------------------------------------------------------------------------
                Czy moglbys zaprzestac produkowania tych idiotyzmow ?

                tete
                • oleg3 Re: Bezradnosc ? 12.03.19, 12:08
                  Czegoś tu nie rozumiem. Pewnie nie tylko ja. Istnieje strefa intymna, której na lekcji nie wolno naruszać. Czy ta strefa dotyczy wyłącznie latarnika czy obejmuje też Jasia i Małgosię?

                  Mam też takie pytanie techniczne. Latarnik byłby poddany badaniom psychologicznym i psychiatrycznym, a odpowiednie służby mogłyby go badać na okoliczność przeszłości?


                  t_ete napisała:
                  > Gdyby Jas rozmawial z rodzicami przez poprzednich kilka lat -
                  > to na lekcji w IV klasie nie zadalby takiego pytania osobie prowadzacej lekcje.
                  > Gdyby Jas z rodzicami o tym nie rozmawial - a pozyskiwalby info wylacznie
                  > z netu (porno najczesciej) i rozmow z podobnymi sobie kumplami - to oczywiscie
                  > moglby
                  > takie pytanie zadac - bo nie rozumialby czym sa granice intymnosci oraz
                  > szacunek wobec drugiej osoby.
                  • t_ete rece wlasnie mi opadly 12.03.19, 15:12
                    oleg3 napisał:

                    > Czegoś tu nie rozumiem. Pewnie nie tylko ja. Istnieje strefa intymna, której na
                    > lekcji nie wolno naruszać. Czy ta strefa dotyczy wyłącznie latarnika czy obejm
                    > uje też Jasia i Małgosię?

                    Mozna wszystko 'naruszac', zadac kazde pytanie (podobnie jak z pytaniami kierowanymi do
                    rodzicow) - i uzyskac odpowiedz. Wlasnie taka.
                    Ze czlek w kazdym wieku, dziecko rowniez - ma prawo do intymnosci, do respektowania granic owej intymnosci - i przez inne dzieci, i osoby dorosle. Nie powinno sie wiec 'zagladac dziewczynce pod spodniczke' - choc ciekawosc zzera.
                    To co dzieje sie w wieku przedszkolnym - to faza ciekawosci, prob, badania, poznawania.
                    Jas, ktory byl przez swoich rodzicow konsekwentnie o tym 'informowany' przez kilka lat - nie wpadnie w IV klasie na pomysl pytania, ktore zaproponowal Xiaze.

                    Przypominam, ze dzieci w IV klasie to 10-11 latki. Wlasnie wtedy w ramach programu
                    szkolnego - sa zajecia z elementami wychowania seksualnego.

                    > Mam też takie pytanie techniczne. Latarnik byłby poddany badaniom psychologiczn
                    > ym i psychiatrycznym, a odpowiednie służby mogłyby go badać na okoliczność prze
                    > szłości?

                    Nie mam pojecia o czym mowisz. Kto to jest 'latarnik' ?


                    tete
                    • benek231 Pracuj az opadna Ci jeszcze troche :O) 12.03.19, 15:22
                      to bedziesz mogla bujac sie z galezi na galaz, jak Gibbon. I w ten wlasnie sposob urozmaicic sobie wakacyjny odpoczynek od tych koscielnych debili.

                      Oni niczego sie nie ucza - mowilem Ci o tym powyzej. Oczywiscie kazdy robi to co lubi a Ciebie najwyrazniej kreca "dyskusje" z debilami. Dobrze, ze sa i pozytywne strony "opadnietych" rak.
                    • oleg3 Re: rece wlasnie mi opadly 12.03.19, 15:41
                      > Nie mam pojecia o czym mowisz. Kto to jest 'latarnik' ?

                      Tete. Jaja sobie robisz.
                      "deklaracja LGBT zakłada wprowadzenie do szkół tzw. latarników, czyli osób wyznaczonych do monitorowania sytuacji uczniów LGBT, które w razie potrzeby udzielą im stosownego wsparcia."

                      > Jas, ktory byl przez swoich rodzicow konsekwentnie o tym 'informowany' przez kilka lat - nie wpadnie w IV klasie na pomysl pytania, ktore zaproponowal Xiaze.

                      Lekcje edukacji seksualnej mają być dla dzieci, które już tej edukacji nie potrzebują.
                      • t_ete Re: rece wlasnie mi opadly 12.03.19, 19:36
                        oleg3 napisał:

                        > Tete. Jaja sobie robisz.
                        > "deklaracja LGBT zakłada wprowadzenie do szkół tzw. latarników, czyli osób wyzn
                        > aczonych do monitorowania sytuacji uczniów LGBT, które w razie potrzeby udzielą
                        > im stosownego wsparcia."

                        Ano tak. Myslalam o dokumencie WHO.
                        'Latarnik' jest w deklaracji przyjetej przez samorzad.

                        To bardzo dobrze.

                        > Lekcje edukacji seksualnej mają być dla dzieci, które już tej edukacji nie pot
                        > rzebują.

                        Beda testy ? wink

                        tete
                    • snajper55 Re: rece wlasnie mi opadly 12.03.19, 17:02
                      t_ete napisała:

                      > Nie mam pojecia o czym mowisz. Kto to jest 'latarnik' ?

                      Latarnik to nauczyciel lub pedagog szkolny, który będzie monitorował w szkole sytuację dzieci LGBT+ oraz do której dziecko z problemami będzie się mogło zgłosić o pomoc.

                      S.
                      • benek231 Re: rece wlasnie mi opadly 12.03.19, 17:13
                        snajper55 napisał:

                        Latarnik to nauczyciel lub pedagog szkolny, który będzie monitorował w szkole sytuację dzieci LGBT+ oraz do której dziecko z problemami będzie się mogło zgłosić o pomoc.
                        **
                        Jak znam zycie, oraz polskie realia, to entuzjastycznie sceduja tego latarnka na szkolnego katechete, a juz on powybija szczeniakom z glow te wszystkie LGBT i +.
                        • snajper55 Re: rece wlasnie mi opadly 12.03.19, 17:33
                          benek231 napisał:

                          > snajper55 napisał:
                          >
                          > Latarnik to nauczyciel lub pedagog szkolny, który będzie monitorował w szkole s
                          > ytuację dzieci LGBT+ oraz do której dziecko z problemami będzie się mogło zgłos
                          > ić o pomoc.
                          > **
                          > Jak znam zycie, oraz polskie realia, to entuzjastycznie sceduja tego latarnka n
                          > a szkolnego katechete, a juz on powybija szczeniakom z glow te wszystkie LGBT i
                          > +.

                          Mam nadzieję, że Miasto będzie miało wpływ na wybór latarnika.

                          S.
                          • benek231 Re: rece wlasnie mi opadly 12.03.19, 18:28
                            snajper55 napisał:

                            Mam nadzieję, że Miasto będzie miało wpływ na wybór latarnika.
                            **
                            Miasto nie bedzie widzialo powodu by nie zaufac profesjonalizmowi dyrektorow szkol. I to bedzie caly wplyw Miasta.

                            • snajper55 Re: rece wlasnie mi opadly 12.03.19, 18:34
                              benek231 napisał:

                              > snajper55 napisał:
                              >
                              > Mam nadzieję, że Miasto będzie miało wpływ na wybór latarnika.
                              > **
                              > Miasto nie bedzie widzialo powodu by nie zaufac profesjonalizmowi dyrektorow sz
                              > kol. I to bedzie caly wplyw Miasta.

                              Zobaczymy. Ja jednak sądzę, że Miasto będzie zdawało sobie sprawę z niebezpieczeństwa powierzenia roli latarnika osobom nieodpowiednim.

                              S.
                              • benek231 Re: rece wlasnie mi opadly 12.03.19, 19:37
                                snajper55 napisał:

                                Zobaczymy. Ja jednak sądzę, że Miasto będzie zdawało sobie sprawę z niebezpieczeństwa powierzenia roli latarnika osobom nieodpowiednim.
                                **
                                To pewnie zalezy kto dla kogo jest osoba wlasciwa. Dla wielu bedzie to katecheta. Obawiam sie, ze Pedofile poczuja teraz wiatr w zagle gdyz nie beda musieli zarzucac sieci w celu odlawiania tych z powolaniem, gdyz oni sami beda przychodzic do reki katechety
                      • wwwi.gil Re: rece wlasnie mi opadly 12.03.19, 17:31
                        Czyli Jas bedzie latarnikowi mowil ze Stas mu nie chce dac doopy I latarnik Stasiowi wyjasni gdzie jego blad.
                      • piq snajper, a od jakiego wieku to "dziecko LGBT"... 15.03.19, 01:27
                        ...będzie "dzieckiem LGBT"? Od takiego, w którym mu to powie jakiś latarnik? Jesteście, pedały, kompletnie odchyleni na punkcie określania się dzieci co do "orientacji", najpierw im to wmówicie w jakimś wczesnym wieku, gdy dziecko jest podatne na sugestie dorosłych, a potem będziecie ich "bronić", latarnicy.
                        • snajper55 Re: snajper, a od jakiego wieku to "dziecko LGBT" 15.03.19, 03:51
                          piq napisał:

                          > ...będzie "dzieckiem LGBT"? Od takiego, w którym mu to powie jakiś latarnik? Je
                          > steście, pedały, kompletnie odchyleni na punkcie określania się dzieci co do "o
                          > rientacji", najpierw im to wmówicie w jakimś wczesnym wieku, gdy dziecko jest p
                          > odatne na sugestie dorosłych, a potem będziecie ich "bronić", latarnicy.

                          A ty od jakiego wieku jesteś hetero? No i jesteś hetero, bo jakiś dorosły ci to zasugerował? Jakby ci tego nie zasugerował to byłbyś pedalem?

                          S.
                          • piq nie odpowiedziałeś na pytanie, snajper,... 15.03.19, 12:51
                            ...od jakiego wieku dziecko ma być LGBT, bo latarnik musi chronić dzieci LGBT (innych już nie). To od której klasy chcecie wprowadzić latarnika, snajper? Konkretnie.
                        • wkkr Re: snajper, a od jakiego wieku to "dziecko LGBT" 15.03.19, 08:39
                          Proces dojrzewania jest bardzo złożony i ma z zasady indywidualny przebieg. Nikt nikomu nie będzie mówił czy jest LGBT czy nie jest. Każdy sam musi dość do tego kim jest.
                          Latarnik ma jedynie zwracać uwagę na to by orientacja seksualna nie była narzędziem represji.
                          Tu nawet nie chodzi o to czy dzieciak jest homo czy nie.
                          W szkołach dość często się zdarza że klasowa ofiara zostaje mianowana "honorowy" pedałem, choc tak naprawdę nie ma to nic wspólnego z jej faktyczna orientacją.
                          =====
                          • xiazeluka Re: snajper, a od jakiego wieku to "dziecko L 15.03.19, 09:09
                            "W szkołach dość często się zdarza że klasowa ofiara zostaje mianowana "honorowy" pedałem, choc tak naprawdę nie ma to nic wspólnego z jej faktyczna orientacją."

                            Mamy ofermy batalionowe, ofermy klasowe, ofermy korporacyjne i tak dalej. W każdej przypadkowej zbiorowości tworzą się nieformalne hierarchie. Sugerujecie, towarzyszu, że do wojska i firm należy wprowadzić latarników?
                            • wkkr Re: snajper, a od jakiego wieku to "dziecko L 15.03.19, 12:26
                              Jeśli nie odróżniasz szkoły od wojska, firmy uczelni itd to o czym ty chcesz rozmawiać?
                              PS
                              Ty naprawdę taki głupi jesteś czy tylko mnie trollujesz bo się nudzisz i nie masz do kogo gęby otworzyć?
                              • xiazeluka Re: snajper, a od jakiego wieku to "dziecko L 15.03.19, 13:31
                                O czym pisaliście, towarzyszu? O klasowej ofierze. Zapomnieliście na odcinku jednego wpisu?
                          • piq skoro się już zgłosiłeś, to wyjaśnij, chłopcze,... 15.03.19, 12:53
                            ...od jakiego wieku dziecko rozpoznane jako LGBT będzie chronione przez latarnika i na czyj wniosek? Kto powie latarnikowi, że dziecko jest LGBT i w jakim trybie?
                            • wkkr Re: skoro się już zgłosiłeś, to wyjaśnij, chłopcz 17.03.19, 20:39
                              Każde dziecko dojrzewa w swoim czasie. Są takie które mają 10 lat i mogą potrzebować wsparcia a są i takie że kończą 18 i jeszcze ich seksualność się nie obudziła.
                              A na czyj wniosek? SWÓJ WŁASNY! Dziecko samo powie.
                              ===
                              Kto ci powiedział że jesteś hetero i masz ochotę zerznąć koleżankę i ile miałeś w tedy lat i w jakim trybie ci to powiedziano?
                              Homo dochodzą do swojej seksualności tak samo jak hetero.
                  • wkkr Re: Bezradnosc ? 14.03.19, 09:20
                    Informacje na temat seksu nie są sferą intymną.
                    Seks to taka sama sfera wiedzy jak każda inna.
                    To że podniecasz się na brzmienie słowa "seks" świadczy tylko o tym że masz problem.
                    ===
                    Jeśli już badać psychologicznie i psychiatrycznie to księży uczących w szkołach. Facet w sukience... bez żony lub chłopa....
                • xiazeluka Re: Bezradnosc ? 12.03.19, 14:19
                  Czy hipokrytka mogłaby wreszcie odpowiedzieć na naturalne, niewinne i zgodne ze standardami HÓ pytanie: w jakim wieku zaczęłaś w sposób naturalny bawić się łechtaczką i rysować w zeszycie penisy?

                  Gdzie Twój wstyd, kiedy stręczysz dręczenie dzieci w żłobku historyjkami o masturbacji?
                  • wkkr Re: Bezradnosc ? 14.03.19, 11:19
                    xiazeluka napisała:

                    > Czy hipokrytka mogłaby wreszcie odpowiedzieć na naturalne, niewinne i zgodne ze
                    > standardami HÓ pytanie: w jakim wieku zaczęłaś w sposób naturalny bawić się łe
                    > chtaczką i rysować w zeszycie penisy?
                    >
                    > Gdzie Twój wstyd, kiedy stręczysz dręczenie dzieci w żłobku historyjkami o mast
                    > urbacji?
                    ====================
                    Biorąc pod uwagę poziom twoich wypowiedzi można uznać że etap zabawy własnym penisem masz jeszcze przed sobą.
                    PS
                    Zdajesz sobie chyba sprawę że zabawy łechtaczką uskutecznia jedynie 50% kobiet?
                    • xiazeluka Re: Bezradnosc ? 14.03.19, 11:34
                      Wasz poziom, towarzyszu, wyklucza Was z grona ludzi na poziomie właśnie.
                      • wkkr Re: Bezradnosc ? 15.03.19, 08:10
                        arbiter elegantiarum z bożej łaski się znalazł.....
                        ===
                        Osoba która dopytuje się o zabawy łechtaczką na publicznym forum nie powinna wypowiadać się na temat poziomów.
                        • xiazeluka Re: Bezradnosc ? 15.03.19, 09:11
                          Mła postępuje zgodnie z zaleceniami HÓ. Skoro temat manipulowania łechtaczkami może być roztrząsany w obecności dwulatków, to tym bardziej dorosłych hipokrytów.

                          Wy, lewacy, nigdy nie rozumiecie, że akcja pociąga za sobą reakcję.
                          • wkkr Re: Bezradnosc ? 15.03.19, 12:23
                            xiazeluka napisała:

                            > Mła postępuje zgodnie z zaleceniami HÓ. Skoro temat manipulowania łechtaczkami
                            > może być roztrząsany w obecności dwulatków, to tym bardziej dorosłych hipokrytó
                            > w.
                            ==========================================================
                            Goowno prawda! Zalecenia WHO nie zalecają zbiorowego omawiania własnych doświadczeń seksualnych na poziomie przedszkoli i szkół. Nie odróżniasz rozmowy o masturbacji jako zjawiska od chwalenia się tym że to się robi?
                            Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie wypytywał dzieciaki o to czy się masturbują ani do tego zachęcał.
                            Dlatego odpieprz się pajacu od tete i jej łechtaczki.
                            ===================================================
                            > Wy, lewacy, nigdy nie rozumiecie, że akcja pociąga za sobą reakcję.
                            ===================================================
                            Ja w przeciwieństwie do ciebie bolszewiku jestem liberalnym konserwatystą.
                            • xiazeluka Re: Bezradnosc ? 15.03.19, 13:35
                              Tete napisała, że to zupełnie naturalne. Skoro tak, to nie ma powodów do wstydu. Wy wszyscy komuniści zresztą również - skoro chcecie otwarcie deprawować dzieci, to skąd nagłe zawstydzenie, gdy Was o te sprawy zahaczyć?

                              Jesteście komuszkiem, towarzyszu, ponieważ nie widzicie niczego niewłaściwego w państwowym seksualizowaniu dzieci i młodzieży.
                              • wkkr Re: Bezradnosc ? 17.03.19, 17:59
                                Weź przeczytaj sobie oryginał zaleceń i przestań się kompromitować ignorancją.
                                • xiazeluka Re: Bezradnosc ? 17.03.19, 20:03
                                  Mła już to przeczytał. Wy jeszcze nie, towarzyszu.
                            • kalllka Re: Bezradnosc ? 15.03.19, 14:49
                              Dla mnie jasnym ze wspominajac o poziomie histerii, piq zarzucił niektórym /mnie tez?/ nieracjonalny sposób podejścia do tematu.
                              Ale dla mnie już sformułowanie tematu wątku
                              było dziwaczne, narzucające się i niestety, histeryczne
                              Jednak przyzwyczaiłam się, jak chyba wszyscy tutaj, do przewodniej benkowej narracji.;
                              w związku z tym do wciskania balachu i spryciarstwa intelektualnego?
                              przemycania do języka- programowania tandety? A wszystko to w imię wolności słowa i forum?
                              Tego właśnie- akceptowania głupoty gdy się ma świadomość i tech.wiedze /przykład perły/ nie umiem pojąc;
                              Bo co innego, oprócz kasa rządzi! może skłonić inteligentnych ludzi do wciskania -tłumaczenia ogólnie dostępnej wiedzy?tak by programowała wartości?
                              Bardzo proszę piqu, jesli znajdziesz jakis inny powód niz łatwa kasa/ np. psychopatia/ proszę o racjonalne wyjaśnienie jak sobie z tym radzić...
                  • babaobaba Re: Bezradnosc ? 14.03.19, 16:00
                    xiazeluka napisała:

                    > Czy hipokrytka mogłaby wreszcie odpowiedzieć na naturalne, niewinne i zgodne ze
                    > standardami HÓ pytanie: w jakim wieku zaczęłaś w sposób naturalny bawić się łe
                    > chtaczką i rysować w zeszycie penisy?
                    >
                    > Gdzie Twój wstyd, kiedy stręczysz dręczenie dzieci w żłobku historyjkami o mast
                    > urbacji?
                    >
                    >
                    Kolego Ośśliński, dajcie spokój kobiecie. Takie zaloty nie przystoją.
                    • xiazeluka Re: Bezradnosc ? 14.03.19, 19:19
                      Towarzyszu tchórzu, hipokrytka powinna wreszcie zrozumieć, co to jest konsekwencja.
                    • snajper55 Re: Bezradnosc ? 14.03.19, 19:55
                      babaobaba napisał:

                      > Kolego Ośśliński, dajcie spokój kobiecie. Takie zaloty nie przystoją.

                      On bierze przykład z katechetów przygotowujących 9-letnie dzieci do pierwszej komunii za pomocą takich pytań:

                      "– Czy nie wyobrażałem sobie siebie lub innych osób w scenach pornograficznych?
                      – Czy nie bawiłem się z kimś w nieprzyzwoite zabawy?
                      – Czy nie podglądałem kogoś?
                      – Czy nie bawię się swoim ciałem, dotykając miejsc intymnych?
                      – Czy nie oglądałem filmów lub czasopism zawierających treści pornograficzne?
                      – Czy nie oglądam w internecie stron przeznaczonych dla dorosłych?"

                      mamadu.pl/131459,lista-grzechow-spowiedz-pierwsza-komunia

                      Ale Deklaracja jest be.

                      S.
                      • babaobaba Re: Bezradnosc ? 14.03.19, 20:56
                        Ośśliński nie czyta takich stron w związku z tym nie ma pojęcia w jakim żyje świecie. Dla mnie te pytania są dopiero bulwersujące a dla niego pewnie takimi nie będą.
                        • xiazeluka Re: Bezradnosc ? 14.03.19, 22:08
                          Przeczytajcie dokładnie ten artykuł, wy przygłupy.
                      • dachs Re: Bezradnosc ? 15.03.19, 11:08
                        snajper55 napisał:

                        > On bierze przykład z katechetów przygotowujących 9-letnie dzieci do pierwszej k
                        > omunii za pomocą takich pytań:
                        >
                        > "– Czy nie wyobrażałem sobie siebie lub innych osób w scenach pornograficznych?
                        > – Czy nie bawiłem się z kimś w nieprzyzwoite zabawy?
                        > – Czy nie podglądałem kogoś?
                        > – Czy nie bawię się swoim ciałem, dotykając miejsc intymnych?
                        > – Czy nie oglądałem filmów lub czasopism zawierających treści pornograficzne?
                        > – Czy nie oglądam w internecie stron przeznaczonych dla dorosłych?"

                        Przekonałeś mnie Snajperze. To słuszna inicjatywa.
                        Bo skąd dziecko mogłoby wiedzieć. jak wyglądają treści pornograficzne, gdyby nie widziało ich wcześniej w szkole?
                • wwwi.gil Re: Bezradnosc ? 12.03.19, 15:18
                  Idz sie wybranzluj i przestan nam tu pierdoly opowiadac. Zajmij sie swoimi narzadami a nasze dzieci zostaw w spokoju.
        • boomerang Re: Nie ma to jak Xiaze w akcji 12.03.19, 11:28
          a może koleżanka wciąż nie wie co to jest łechtaczka?
      • cullinan1 najsampierw trzeby by zapytać tete 12.03.19, 12:00
        czy czuje się kobietą, bo można tete obrazić takim posądzeniem.
        Może tete wybrał bycie facetem?
        Albo może tete wybrało bycie ono lub jedną z 52 płci?
        Dopiero gdy tete określi swą płeć będzie można zapytać tete czym się zabawiała/zabawiał/zabawiało w sposób naturalny.
        Nie można urągać godności tete i pryncypialnie określać tete jako kobiety.
        Tete ma prawo sama/sam/samo/ zdecydować wedle zaleceń WHO czym tete właściwie jest właśnie.

        xiazeluka napisała:

        > Tete, zapomniałaś napisać, w jakim wieku zaczęłaś w sposób naturalny bawić się
        > łechtaczką i rysować w zeszycie penisy. Może teraz zechcesz odpowiedzieć...?
        >
        • rumia100 Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 12.03.19, 20:35


          nie bez tzw kozery odzywam sie w sprawie, że nie wiadomo kto się kim czuje i jak spytac, żeby nie urazić.
          Kiedy - dawno temu - bywało, rozmawiało się o żydowskich sprwach i rozmówca (nie cierpie "interlokutora"!) wiedząc o pochodzeniu moim, mówił na przykład w rozpędzie: bo wy Ż....... wy.... no, wyznania.... w..... starozakonni.... Żydzi ! - odpowiadałam. Wy Zydzi! To pan/pani chciał/a powiedziać? No... tak, no tak. NO TO TAK TRZEBA MÓWIĆ, TO NIE JEST OBRAZA SŁOWO ŻYD. 'Żydek" już jest maluczkim pejoratywem tak, jak i "Polaczek".

          I jeszcze jedno bez personalizacji, do kogo, odtatnio urodziła sie koleżance wnuczka czy córka.... ale składano życzenia, niech się jej, wiedzie, szczęścia, jej, jej, podkreślając że to ONA. I ktoś powiedział, zażartował: nie wiadomo, będzie jeszcze mogła sobie wybrać - i niestety, niektórzy się zaśmiali z żartu i czasów takich, a niektórzy - i to groźne - byli śmiertelnie powazni.... Wybrać. No tak. Jak przesada to tylko w Polsce.
          • wkkr Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 14.03.19, 09:15
            To nie jest kwestia wyboru. Jeśli chodzi o płeć i orientacje to ludzie sa uwarunkowani biologicznie. Problem w tym ze
            tradycjonaliści biorą pod uwagę tylko i wyłącznie morfologie ciała, nie dopuszczając tego, że morfologia możne być niezgodna z tym co mamy w głowie.
            ===
            jest taka choroba progeria. Polega ona na tym że człowiek starzeje się znacznie szybciej niż to wynika z jego wieku kalendarzowego.
            Ciekawe dlaczego im tradycjonalności nie wmawiają, że maja tyle lat ile zapisano w dokumentach i niech przestaną zachowywać się jak starcy....
            • kalllka Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 14.03.19, 09:52
              Progeria w obronie seksualizmu /homo?/ uważasz, wiec, ze homoseksualizm powinien wrócić na listę who, jako jednostka chorobowa?

              • wkkr Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 14.03.19, 10:16
                To nie jest kwestia choroby. To jest problem postrzegania świata przez tradycjonalistów. Bardzo płytkiego postrzegania.
                ====
                homoseksualizm jest dysfunkcją bo utrudnia rozmnażanie.
                Tak samo dysfunkcją jest leworęczność bo utrudnia życie codzienne.
                Chcesz wpisania leworęczności na listę chorób? Chcesz ich leczyć?
                ===
                Przestań się bać homoseksualizmu.
                • qwardian Przeraża homo rodzenie, rodzicielstwo i epidemie.. 14.03.19, 10:44

                  https://images92.fotosik.pl/141/bca2016f0d8066acmed.jpg
                  • wkkr Re: Przeraża homo rodzenie, rodzicielstwo i epide 14.03.19, 11:09
                    Ciekawa fotka. Szkoda ze kłamliwa.
                    - 70% to było na samym początku epidemii. Dzisiaj przeważają zachorowania wśród heteroseksualistów.
                    - rzeczywiście, osoby homoseksualne żyją krócej. Tylko że przyczyn należy szukać w presji społecznej a nie stylu życia.
                    - procenty o ilości dzieci molestowanych w homorodzinach nie są prawdziwe choćby dlatego że w różnych miejscach w sieci podawane są różne liczby. Powody które przemawiają za ograniczenie adopcji niespokrewnionych do par heteroseksualnych są zupełnie inne i nie mniej istotne.
                    - rzeczą oczywistą jest to że czyny pedofilskie częściej zdarzają się wśród homoseksualistów i to dokładnie z tych samych powodów dla których czyny takie częściej zdarzają się wśród księży. A powody te to trudności w znalezieniu partnera oraz presja społeczna. Dlatego najlepszą formą walki z pedofilią jest właściwie rozumiana tolerancja wobec homoseksualistów, wprowadzenie trwałych tak jak małżeństwo związków cywilnych dla homoseksualistów oraz zniesienie celibatu. Im łatwiej będzie homoseksualistom żyć w trwałych związkach homo tym rzadziej będą popełniać czyny pedofilskie. Tak samo księża. Jak będą mieli żonę, to za dzieciaki brać sie nie będą.
                    • qwardian Re: Przeraża homo rodzenie, rodzicielstwo i epide 14.03.19, 11:56

                      wkkr napisał:

                      > - rzeczywiście, osoby homoseksualne żyją krócej. Tylko że przyczyn należy szuka
                      > ć w presji społecznej a nie stylu życia.


                      A więc presja społeczna przyczyniła się do zahamowania epidemii. Jaką presję trzeba wywrzeć na żydowskiego pedofila Romana Polańskiego, bo ten wydaje się długowieczny..
                      • wkkr Re: Przeraża homo rodzenie, rodzicielstwo i epide 15.03.19, 08:13
                        Weź zimny prysznic. Polański jako pedofil mierzi mnie ale w tym kontekście jego żydostwo nie ma znaczenia.
                • kalllka Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 14.03.19, 17:18
                  widzę, ze teraz jesteś w _paczce z baba, włożyliscie edycyjny mundurek żeby się z tłumu wyróżniać czy sympatyzujecie po prostu?
                  Ale do rzeczy.. skąd wniosek, ze się boje homoseksualizmu?
                  • wkkr Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 15.03.19, 08:18
                    Strach jest podstawą wszelkich fobii, także homofobii.
                    ===
                    • xiazeluka Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 15.03.19, 09:12
                      Opowiadacie nonsensy, towarzyszu. Normalny człowiek pedalstwa się nie boi, normalny człowiek pedalstwem się brzydzi. Wy nie jesteście normalni, więc tego nie rozumiecie.

                      "Homofobia" to pustosłowie, nijak mające się do rzeczywistości.
                      • wkkr Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 15.03.19, 12:10
                        Ty się boisz. Gdybyś odczuwał obrzydzenie to nie histeryzował byś w tym wątku.
                        Mnie homosex brzydzi ale rozumiem że inni inaczej do tego podchodzą. To sprawa estetyki.
                        Ja obrzydzenia jakie wywołuje we mnie akt homoseksualny nie przenoszę na homoseksualistów.
                        Potrafię chłodno i racjonalnie rozmawiać na temat problemów, potrzeb i kłopotów osób homoseksualnych.
                        Ty zaś histeryzujesz, nie potrafisz się powstrzymać od inwektyw.
                        Chłopie ogarnij się, homo nie gryzą.
                        • xiazeluka Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 15.03.19, 12:16
                          Towarzysz kłamie. Mła się pedałów nie boi, bo niby czemu miałby się bać? Psiej kupy na trawniku Mła się także nie boi, choć histeryzuje, że to odrażający widok.

                          Mła nie interesują intymne sprawy innych osób, więc nie rozmawia o "problemach, potrzebach i kłopotach" zoolifili czy nekrofili. Nawiasem pisząc - ci dewianci także nie gryzą.

                          PS A rozmawiasz o "problemach, potrzebach i kłopotach" osób rudych, piegowatych garbatych czy zezowatych?
                          • wkkr Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 15.03.19, 12:33
                            Boisz się i tego nie zakrzyczysz. Widać to w twoich postach.
                            Zoofilia i nekrofilia wiążą się z łamaniem prawa. A prawo jest w tych przypadkach łamane bo naruszane są prawa zwierząt oraz zmarłych. W przypadku homoseksualizmu nikt nikomu krzywdy nie robi w myśl zasady Volenti non fit iniuria (zmarły ani zwierze nie może wyrazić zgody dlatego za zoofilie i nekrofilie należy karać).
                            Skro ciebie nie interesuje życie intymne innych po co toczysz piane w tym wątku? Dlaczego dopytujesz się o łechtaczkę tete? Hipokryzja w czystej postaci.
                            • xiazeluka Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 15.03.19, 13:39
                              No, skoro zoofilia i nekrofilia "wiążą się z łamaniem prawa", to problemy tych osób są znacznie poważniejsze od problemów homosiów. Tym bardziej więc powinniście "chłodno i racjonalnie rozmawiać" o tych zgryzotach zoo- i nekrofilów. Z jakiegoś powodu Wasze zainteresowania nadawcze są mocno ograniczone, a kwestie problemów rudych, piegowatych, garbatych i zezowatych także pogardliwie pominęliście. Wynika z powyższego, że jesteście zakłamanych komuchem, który "rozmawia" posłusznie jedynie o tematach zleconych przez Partię.

                              No i przestańcie uwodzić dzieci, towarzyszu. To także przestępstwo.
            • xiazeluka Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 14.03.19, 15:42
              Progeria to choroba, towarzyszu, homoseksualizm to zaburzenie. Od zboczenia płciowego się nie umiera.
              • wkkr Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 15.03.19, 08:25
                Homoseksualizm nie jest zaburzenie.
                jest co najwyżej dysfunkcją bo utrudnia rozmnażanie.
                Czy leworęczność też uważasz za zaburzenie?
                ==================================
                Człowieku ogarnij się! Jesteś za stary na to by bać się homoseksualizmu!
                księciuniu twoje zachowanie jest komiczne.
                • xiazeluka Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 15.03.19, 09:15
                  Homoseksualizm, podobnie jak inne dewiacje, jest zaburzeniem, polegającym na błędnej identyfikacji obiektu seksualnego. Chyba nie twierdzicie, że Wasz kolega, kopulujący z dziurą w płocie, jest całkowicie normalny?

                  Zaburzenie to stwierdzenie faktu, a fakty są obojętne emocjonalnie, a więc nie piszcie głupot, że ktoś się zboczeń boi. Zboczeniami normalni ludzie się brzydzą, tak samo, jak psią kupą na trawniku.
                  • wkkr Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 15.03.19, 12:36
                    Homoseksualizm nie jest dewiacją.
                    Współczesna seksuologia w ogóle odchodzi od pojęcia dewiacji.
                    Czym jest norma?
                    W starożytnej Grecji byłbyś zapewne gorącym zwolennikiem efebofilii....
                    • xiazeluka Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 15.03.19, 13:40
                      Homoseksualizm jest oczywistą dewiacją. Wprowadzanie fallusa do odbytu "partnera" z pewnością nie jest czynnością naturalną, a brak możliwości prokreacji tylko to spostrzeżenie potwierdza.
                      • wkkr Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 17.03.19, 18:00
                        Nie jest.
                        Bóg dał ci rozum a ty z niego nie korzystasz. Powinieneś się wstydzić.
                        • xiazeluka Re: najsampierw trzeby by zapytać tete 17.03.19, 20:04
                          Jest. Pedalstwo nie przedłuża gatunku, jest więc oczywistym zaburzeniem naturalnego instynktu.

                          Wy skończyliście jakąś szkołę podstawową, czy tkwiliście w drugiej klasie do osiemnastego roku życia?
      • wkkr Re: Seksualnosc i seksualizacja 15.03.19, 08:32
        Jednej rzeczy ty nie rozumiesz.
        W ramach edukacji seksualnej nikt nikogo nie będzie wypytywać o jego życie intymne ani do niego namawiał.
        Celem edukacji seksualnej jest przekazanie wiedzy a nie epatowanie indywidualnymi doświadczeniami.
        ====
        Inna sprawa jeśli dzieciak ma problemy z seksualnością. W takim przypadku dzieciak powinien udać się do specjalisty.
    • boomerang Re: Seksualnosc i seksualizacja 12.03.19, 11:19
      Dlaczego osobom, które lubią się określać jako nieheteronormatywne tak bardzo zależy na pobudzeniu seksualnym dzieci?
    • dachs Liga dżentelmenów n/t 12.03.19, 12:09



      • boavista4 Re: Zainteresowania infantylne 12.03.19, 13:04
        u dzieci sa najrozniejsze zainteresowania, poznawanie piekna , seks, dobr . zlo.
        Dla rodzicow i wychwacow powinno byc obowiazkiem rozwijanie tych zainteresowan, ktore sa wskazane dla ksztaltowania osobowosci , te normy zostaly wypracowane przez wiele pokolen, wiec wszelkie niwinki nie pownnismy przyjmowac jako postep. Przedewszystkim te normy wychowawcze nie powinny nalezec do parti politycznych i rzadu. Jezeli chcemy wychowac nasze dzieci na prostytutki i malpy, nalezy je uczyc od niemowlectwa masturbacji, jezeli chcemy zeby nasze kobiety byly powierchowne i ptytkie, malujmy paznokcie dziewczynkom itd. Jezeli pan Biedron i pani Wielgus zajmuje sie psychologia rozwoju dziecka w swoich programach politycznych - to jest ostrzezenie dla nas ze mamy do czynienia z demagogami, ktorych celem jest zniszczenie spoleczenstwa.
      • xiazeluka Re: Liga dżentelmenów n/t 12.03.19, 17:40
        Tete popiera okradanie dzieci i młodzieży z radości samodzielnego dochodzenia do intymności. Ta cała "edukacja seksualna" to po prostu wstęp do legalizacji pedofilii, a jednocześnie zamienianie człowieka w seks-maszynę. Skoro tete z tym po drodze, to Mła nie widzi żadnego problemu, by rozmawiać z nią językiem, który nagania.
        • cepekolodziej Re: Liga dżentelmenów n/t 12.03.19, 19:23

          > wstęp do legalizacji pedofilii, a jednocześnie zamienianie człowieka w seks-maszynę.

          Następny wypływ słownej sraczki, przyozdobionej terminologiczną bździną.
          • xiazeluka Re: Liga dżentelmenów n/t 12.03.19, 22:04
            Ćwierćinteligencja znowu strzeliła perfumeryjnego focha. Mła się założy, że po obejrzeniu podróbki DTV Fedorowicza pytałeś bezradnie wszystkich dookoła: A z czego tak się śmialiście?
            • cepekolodziej Re: Liga dżentelmenów n/t 12.03.19, 23:01
              sraczka
              • xiazeluka Re: Liga dżentelmenów n/t 13.03.19, 09:21
                To zmień pieluchomajtki. Albo poproś o pomoc pielęgniarkę środowiskową.
                • cepekolodziej Re: Liga dżentelmenów n/t 13.03.19, 09:33
                  > kondomy, zachęcając do hedonistycznego nihilizmu.

                  nadal sraczka
                  • xiazeluka Re: Liga dżentelmenów n/t 13.03.19, 12:57
                    To siedź na nocniku, skoro nad tym nie panujesz, zdziecinniały ćwierćinteligencie.
                    • cepekolodziej Re: Liga dżentelmenów n/t 13.03.19, 18:27
                      nadal wydalasz rzadki kał?
                      • xiazeluka Re: Liga dżentelmenów n/t 13.03.19, 20:16
                        Nie dość, że robi pod siebie, to jeszcze sam do siebie gada.
                        • cepekolodziej Re: Liga dżentelmenów n/t 13.03.19, 21:19
                          Nadal kał. Cuchnie piździelstwem. Towar z głębi mławskiej tępoty.
                          • xiazeluka Re: Liga dżentelmenów n/t 13.03.19, 22:25
                            Człowieku, umyj się. Niech pielęgniarka zaciągnie Cię za włosy pod prysznic i obmyje szlauchem.
                            • cepekolodziej Re: Liga dżentelmenów n/t 13.03.19, 23:16
                              mławski kał, nadal
                              • xiazeluka Re: Liga dżentelmenów n/t 14.03.19, 08:54
                                Skoro pielęgniarka nie daje sobie z Tobą rady, to zadzwoń po MPO, obfajdańcu.
                                • cepekolodziej Re: Liga dżentelmenów n/t 15.03.19, 06:47
                                  MPO odmawia przyjazdu; choć programowo czyszczą wydzielnicze substancje, dla mławskiego kału czynią jednak wyjątek.
                                  • xiazeluka Re: Liga dżentelmenów n/t 15.03.19, 09:16
                                    No to nie ma rady - musisz wezwać do swojej meliny HÓ. Może oni coś pomogą - obetrą Cię swoimi deklaracjami i wykąpią w wannie pełnej nowomowy.
        • wkkr Re: Liga dżentelmenów n/t 14.03.19, 11:11
          wiesz jak teraz dochodzi do samodzielnego dochodzenia do intymności?
          Dzieciak dostaje na komunię komórkę i wchodzi na pornohaba.....
          Może o to księżom własnie chodzi......
          • xiazeluka Re: Liga dżentelmenów n/t 14.03.19, 15:43
            Księża rozdają komórki na komunię, towarzyszu?
            • wkkr Re: Liga dżentelmenów n/t 15.03.19, 08:07
              księża korzystają z wczesnej seksualizacji
              • xiazeluka Re: Liga dżentelmenów n/t 15.03.19, 09:17
                Czyli księża zachęcają rodziców, by kupowali swoim pociechom komóry?

                Towarzyszu, nie bójcie się myśleć.
    • kalllka Re: Seksualnosc i seksualizacja 12.03.19, 15:51
      Cały czas się zastanawiam dlaczego miałabym jako rodzic ględzić mojemu świeżo narodzonemu dziecku/ podczas kąpieli np/ o seksualności? Po co nazywać po nowemu cos co zostało już nazwane? Programować radość z naturalniej w rożnym wieku, cielesności?
      Trułas swoim dzieciom o takich rzeczach i nie posłały cię, ze śmiechem, na drzewo?
      • xiazeluka Re: Seksualnosc i seksualizacja 12.03.19, 17:43
        Tete swoim dzieciom o tym nie truła, bo jest wstydliwa. Cudzym bachorom - aaa, to co innego.
        • boavista4 Re: to sie nazywa Uswiadamianie. 12.03.19, 18:46

          Dzieci nalezy uswiadamiac , i byloby dobrze zeby ktos przedstawil jakis moralny program edukacyjny. Wazym jest podkreslenie znaczenia rodziny w tym aspekcie, podkreslenie pokoleniowej ciaglosci naszego zycia, a rownoczesnie mozliwosci rspektowania tych ktorzy psychicznie nie potrafia zalozyc rodziny. Te zmiany plci to tak samo jak ja czulbym ze jestem miss Polonia. Musimy zyc tacy jacy bylismy urodzeni. Wszelkie zmiany plci sa tylko kosmetyczne, konczy sie to zwykle powana choroba psychiczna i tragedia. Czytajcie statystyki.
      • wkkr Re: Seksualnosc i seksualizacja 14.03.19, 11:14
        Po to by twój dzieciak potrafił się zachować gdy jakiś ksiądz pedofil do niego zacznie się dobierać.
        ===
        Domagasz się prawa do posiadania broni w celu samoobrony ale chcesz by twoje dziecko szło jak jagnię na pedofilska rzeź.....
        • qwardian Re: Seksualnosc i seksualizacja 15.03.19, 05:55
          Żydowskie rozwiązanie polegające na masturbacji, kondomie i wykładach gender dla dzieci nie odpowiada mi. Wybrałbym ostateczne rozwiązanie..
          • wkkr Re: Seksualnosc i seksualizacja 15.03.19, 08:06
            Co z ciebie za antysemita? Goowno wiesz o Żydach.
    • t_ete do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 12.03.19, 20:29
      za OKO Press

      "W rzeczywistości standardy WHO to zbiór wytycznych, które mają ułatwić prowadzenie zajęć o rozwoju psychoseksualnym dzieci i młodzieży. Mogą z nich korzystać nauczyciele, edukatorzy seksualni, ale także rodzice. To przewodnik, który ma pomóc w identyfikowaniu właściwych zachowań u dzieci i młodzieży oraz wskazywać, kiedy należy się niepokoić.

      Na jego podstawie konkretne kraje mogą (ale nie muszą) wprowadzać programy edukacji seksualnej. W dokumencie wprost jest napisane, że wdrażając programy, należy mieć na uwadze uwarunkowania kulturowe. Dlatego w różnych krajach edukacja seksualna prowadzona jest na różne sposoby: w Portugalii zaczyna się od 5., w Holandii od 11., a w Hiszpanii od 14. roku życia.

      W Niemczech, Danii i Francji jest przedmiotem obowiązkowym, a w Szwecji – dobrowolnym. Najczęściej jest prowadzona jako odrębny przedmiot, ale czasem (np. w Luksemburgu i Portugalii) treści z zakresu edukacji seksualnej wprowadza się do programów innych zajęć: biologii czy edukacji obywatelskiej.

      To studnia, z której można czerpać, wzorować się, szukać. Ramą funkcjonowania standardów są podstawowe prawa człowieka (m.in. prawo do informacji), a powstały po to, żeby odpowiedzieć na problemy takie jak: nastoletnie ciąże, przemoc seksualna, choroby przenoszone drogą płciową (w tym HIV/AIDS), a także budować pozytywne nastawienie do ciała i seksualności.

      W dokumencie zaznaczone jest, że nieformalna edukacja seksualna jest dziś niewystarczająca. Rodzice – nawet jeśli próbują – często nie mają wystarczającej wiedzy, by rozmawiać o szczegółowych zagadnieniach, a dzieci narażone są na kontakt z poniżającymi i niedostosowanymi do ich wieku treściami, na które z łatwością mogą natknąć się w internecie.

      Największe kontrowersje wzbudziły tzw. matryce (str. 38), czyli baza wiedzy dotycząca prawidłowego rozwoju seksualnego dzieci na konkretnych etapach rozwojowych.
      Czytamy w nich m.in., że:

      - dziecko w wieku 0-4 lat: poznaje prawidłowe słownictwo na temat części ciała i prokreacji, odkrywa radość z poznawania własnego ciała (w tym z masturbacji), uczy się odczuwać i mówić „tak” i „nie”, rozumie, że uczucia i emocje mogą być wyrażane na wiele sposobów;
      - dziecko w wieku 4-6 lat: utrzymuje higienę, uczy się komunikować prośby i życzenia, poznaje różnice między miłością i przyjaźnią, radzi sobie z (własną i innych) potrzebą prywatności, uczy się zwracać z prośbą o pomoc do zaufanego dorosłego.

      Motywem przewodnim publicznej przepychanki stały się domniemane lekcje masturbacji dla cztero-sześciolatków w przedszkolach. Tłit autorstwa Ordo Iuris podał dalej m.in. Patryk Jaki.
      To oczywista bzdura, bo wytyczne (patrz wyżej) mają pomóc dorosłym identyfikować etapy rozwojowe dziecka i wspierać dzieci w prawidłowym wzrastaniu, a nie inspirować do odtwarzania zachowań na zajęciach.
      (...)
      Aleksandra Dulas, prezeska Fundacji Nowoczesnej Edukacji „Spunk”, edukatorka seksualna mówi OKO.press: „Dorośli czytający te materiały popełniają podstawowy błąd: w treści dotyczące dzieci, wkładają własne doświadczenia. W ten sposób z przepastnego zbioru, jakim jest edukacja seksualna, zostaje im tylko »seks«. Dziecięce wyobrażenia są przecież zupełnie inne.

      Aleksandra Dulas: „Panika, którą wywołuje zlepek słów dziecko i masturbacja, jest nieadekwatna do rzeczywistości. Nie musimy mówić dzieciom, że odczuwanie przyjemności z dotykania genitaliów tak właśnie się nazywa, ale my – dorośli – musimy wiedzieć, jak się zachować. Szczególnie, że przez ten etap rozwojowy przechodzi znaczna część dzieci.

      Czemu nie reagujemy gwałtownie, gdy dziecko dotyka pięty, a mamy bić po rękach, gdy dotyka genitaliów? Dziecko traktuje ciało integralnie: ucho, nos, kolano, penis to dla dziecka to samo. Naszą rolą jest nie stygmatyzować.
      (...)
      Przeciwnicy standardów WHO utrzymują, że właściwym miejscem edukowania dzieci jest dom, a nie szkoła. I faktycznie, byłby, gdybyśmy żyli w idealnym świecie. Z badań Instytutu Badań Edukacyjnych prowadzonych w 2015 roku wśród 18-latków i ich rodziców wynika, że:
      - aż 30 proc. młodzieży wiedzę o seksie czerpało z filmów pornograficznych;
      - rodzice najczęściej rozmawiają z dziećmi o higienie narządów płciowych (96 proc.) i wartościach rodzinnych (87 proc.), tylko połowa porusza temat przemocy seksualnej czy orientacji seksualnej, a najrzadziej o: życiu seksualnym jako satysfakcji (18 proc.) i masturbacji (15 proc.);
      - choć ponad 50 proc. nastolatków miała za sobą pierwszy stosunek seksualny, to tylko połowa wiedziała, że przez stosunek oralny można zarazić się chorobą przenoszoną drogą płciową i tyle samo, że stosunek przerywany może zakończyć się ciążą.

      Aleksandra Dulas: „Z moich doświadczeń wynika, że dzieci albo nie wiedzą nic, albo wiedzę czerpią z internetu. Stoimy więc przed dylematem: zapewnić rzetelną edukację w szkołach czy zostawić dzieci i młodzież samych sobie. Codziennie odbieram wiadomości od przestraszonych dziewcząt, które pytają czy od przytulania w majtkach mogą zajść w ciążę”.
      oko.press/czy-od-przytulania-w-majtkach-moge-zajsc-w-ciaze-po-co-nam-standardy-who/.......................................................................................................................

      'Przy okazji' wypadku autokaru na Podlasiu (na poczatku grudnia 2018) - gdy poszkodowani trafili do szpitala - wyszlo na jaw, ze 13-latka jest w zaawansowanej ciazy. Urodzila dziecko w lutym 2019.

      Widok 14-15 latek na porodowkach podobno powoli przestaje lekarzy dziwic.
      12-13 latka - to wydarzenie.
      'Tatusiowie' bywaja rozni. Bywa, ze dorosli mezczyzni. Bywa, ze tylko nieco starsi. Kilka lat temu 12-latka urodzila dziecko ze 'zwiazku' z 13-latkiem.

      Oczywiscie mozna zyc - jest takie modne slowo - 'w szklanej bance' i widziec wylacznie dzieci zadbane, zaopiekowane przed rozsadnych, odpowiedzialnych rodzicow. Mozna wierzyc, ze to rodzice sa najlepszym zrodlem wiedzy dla dzieci - i miec na to setki przykladow.
      Ja rowniez wierze, ze sa takie domy i tacy rodzice.

      Ale to nie jest 'cala Polska'.

      I co poczac z tymi, ktorzy sie wstydza rozmawiac o seksualnosci ze swoimi dziecmi ?
      Bo seksualnosc rozumieja jako - seks....

      Z nimi juz nic sie nie da zrobic. Nie zmienia sie.
      Ale ich dzieciom mozna pomoc.

      tete






      • xiazeluka Re: do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 12.03.19, 22:13
        Seks wylewa się z każdego miejsca: film, prasa, internet, deklaracje Czaskowskich, trudno się przed tym napastliwym tematem obronić. Lewactwo nie widzi nic złego w tym, by rozdawać dzieciom w podstawówkach kondomy, zachęcając do hedonistycznego nihilizmu. I jednocześnie to samo lewactwo załamuje ręce, że dzieci (!) i młodzież nie ma pojęcia o seksie. Tysiące lat ludzkość potrafiła się uporać z "tymi sprawami" bez pomocy "edukacji" i oto w XXI wieku, gdy informacja jest pod ręką, nie wymaga żadnych dłuższych poszukiwań, nagle okazuje się, że to jakiś "problem". Że "dzieciom trzeba pomóc", bo są bardziej bezradne od tych z XVI wieku.

        Hipokrytka zna odpowiedź?
        • boavista4 Re: do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 12.03.19, 23:07
          lewactwo gzi sie wszedzie, teraz zabiera sie do niemowlat , ale swoich przeciwnikow i konkurentow do wladzy wyzywa od pedofili.
        • t_ete 'te sprawy' 13.03.19, 00:31
          xiazeluka napisała:

          > Seks wylewa się z każdego miejsca: film, prasa, internet, deklaracje Czaskowski
          > ch, trudno się przed tym napastliwym tematem obronić. Lewactwo nie widzi nic zł
          > ego w tym, by rozdawać dzieciom w podstawówkach kondomy, zachęcając do hedonist
          > ycznego nihilizmu. I jednocześnie to samo lewactwo załamuje ręce, że dzieci (!)
          > i młodzież nie ma pojęcia o seksie. Tysiące lat ludzkość potrafiła się uporać
          > z "tymi sprawami" bez pomocy "edukacji" i oto w XXI wieku, gdy informacja jest
          > pod ręką, nie wymaga żadnych dłuższych poszukiwań, nagle okazuje się, że to jak
          > iś "problem". Że "dzieciom trzeba pomóc", bo są bardziej bezradne od tych z XVI
          > wieku.

          > Hipokrytka zna odpowiedź?

          Tak.
          Trzeba wyciagnac wtyczke.
          Zlikwidowac internet i ocenzurowac TV.

          A cenzure powierzyc Ordo Iuris.

          Rozwinie sie 'podziemie edukacji seksualnej'
          i ludzie beda sobie wyrywac z rak skserowane obrazki
          podlej jakosci.
          Moze tez pojawic sie partyzantka, ktorej czlonkowie
          beda spotykac sie w lasach, opuszczonych magazynach
          by czytac zakazane ksiazki i ogladac przechowane na strychach
          stare wydania Playboya.

          Prezerwatywy na czarnym rynku beda osiagac cene
          butelki starej whisky.

          A po latach - ludzie spotykajac sie na imprezach - beda wspominac :
          'pamietasz gdzie byles i co robiles - gdy wylaczyli internet ?'


          tete
          • xiazeluka Re: 'te sprawy' 13.03.19, 09:25
            Czyli do czasów rewolucji informatycznej seks był w podziemiu?

            Niech hipokrytka opowie zatem o swojej działalności w ruchu oporu seksualnego. Zacznij od lat 0-4, czyli zabaw z łechtaczką i rysowaniu penisów, a następnie przejdź do okresu, w którym dowiedziałaś się, do czego służy prezerwatywa.

            A propos - nawet za czasów nazistowskiej okupacji w Generalnym Gubernatorstwie wydawane były legalnie pisma pornograficzne.
            • babaobaba Re: 'te sprawy' 14.03.19, 16:14
              xiazeluka napisała:

              > Czyli do czasów rewolucji informatycznej seks był w podziemiu?
              >
              > Niech hipokrytka opowie zatem o swojej działalności w ruchu oporu seksualnego.
              > Zacznij od lat 0-4, czyli zabaw z łechtaczką i rysowaniu penisów, a następnie p
              > rzejdź do okresu, w którym dowiedziałaś się, do czego służy prezerwatywa.
              >
              > A propos - nawet za czasów nazistowskiej okupacji w Generalnym Gubernatorstwie
              > wydawane były legalnie pisma pornograficzne.
              >

              ==================
              Anielska cierpliwość tete. Każda inna jaż dawno by was olała, Ośśliński. Posłuchaj dobrej rady, wiesz, że wciąż ciebie lubię za niezrównane poczucie humoru ale co za dużo to niezdrowo. Skorzystaj może z rady fana i udaj się do dochtora od rozumu. To żaden wstyd. Jestem pewien, że ci pomoże.
              • xiazeluka Re: 'te sprawy' 14.03.19, 19:32
                Towarzyszu tchórzu, Wy również macie problem z zaleceniami HÓ?
                • babaobaba Re: 'te sprawy' 14.03.19, 20:51
                  A hó 0 °C alatt képződött csapadék, amely vízpárát tartalmazó levegő további lehűlésével jön létre, amikor a képződött jégrészecskékre kristályosan további jégrészecskék fagynak, és hókristállyá egyesülnek. Mivel a hó kis összetevőkből áll, ezért granuláris anyagnak tekinthető. Laza, puha, könnyű szerkezetű, amíg külső nyomás nem éri. A hópelyhek számos méretben és mintázatban érhetnek földet. Az olvadásnak és a visszafagyásnak köszönhetően hódara, jégcseppek, vagy jégeső formájában is földet érhet. A szilárd halmazállapotú, kristályos szerkezetű hó hullását havazásnak hívjuk.
      • benek231 Re: do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 13.03.19, 05:26
        t_ete napisała:

        Mozna wierzyc, ze to rodzice sa najlepszym zrodlem wiedzy dla dzieci - i miec na to setki przykladow.
        Ja rowniez wierze, ze sa takie domy i tacy rodzice.
        >
        Ale to nie jest 'cala Polska'.
        ***
        Kilkanascie lat temu, przy okazji dyskusji nt. dopuszczalnosci aborcji, postulowalem jak najszerzej zakrojona edukacje seksualna - zwlaszcza pod katem unikania ciaz nastolatek.

        Odezwal sie wtedy koscielny Szkop i przekonywal, ze o seksie nie rozmawia sie. No i koscielne Szkopy wygrywaja.
        • boavista4 Re: do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 13.03.19, 07:41
          To uczmu czterolatki masturbacji i zobmy wszystko zeby seks byl komercjalna rozrywka, a nie czescia naszego labiryntu zyciowego .
        • t_ete Re: do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 13.03.19, 11:30
          benek231 napisał:

          > Kilkanascie lat temu, przy okazji dyskusji nt. dopuszczalnosci aborcji, postulo
          > walem jak najszerzej zakrojona edukacje seksualna - zwlaszcza pod katem unikani
          > a ciaz nastolatek.
          >
          > Odezwal sie wtedy koscielny Szkop i przekonywal, ze o seksie nie rozmawia sie.
          > No i koscielne Szkopy wygrywaja.

          Nie pamietam tamtej Waszej rozmowy. Mniej wiecej znam poglady
          Dachsa - ale mysle, ze nie mogl powiedziec - tak po prostu, ze
          'o seksie nie rozmawia sie'.
          Nie mowie tego - by go bronic. Nie atakuje tez Ciebie.
          Wasza 'relacja forumowa' - to wieloletnie spory, mocno emocjonalne.
          A temat religii czy edukacji seksualnej budzi wielkie emocje.

          Nie wrzucam ludzi do jednego 'worka' - nawet jesli maja podobne poglady
          - to roznia sie wrazliwoscia, sposobem rozmowy.
          Doskonale widac to takze w tym watku.

          W jednym miales racje Benku.
          Rozmowa na temat dokumento WHO - to walenie glowa w sciane.
          Jesli fakty komus 'nie pasuja' do przyjetej tezy -
          tym gorzej dla faktow.

          Tweet autorstwa Ordo Iuris : "Warszawa dla dzieci: 0-4 lata – zabawa w lekarza, 4-6 lat – masturbacja w dzieciństwie, 6-9 lat – antykoncepcja, seks w internecie, autostymulacja, język seksualny, zrozumienie akceptowalnego współżycia (...)" - 'podal dalej' wiceminister sprawiedliwosci Patryk Jaki.

          Kto mogl wpasc na pomysl, ze 'matryca' z WHO, ktora miala pomoc doroslym w zrozumieniu etapow rozwoju dziecka - to rodzaj obowiazkowych zajec ?
          Z pewnoscia nie zideologizowani - ale z pewnoscia bardzo inteligentni prawnicy
          z Ordo Iuris. Oni doskonale to rozumieli.

          Oni to tylko wykorzystali.

          To taka 'szczepionka wywolujaca autyzm', przed ktora trzeba bronic dzieci.
          Roznica polega na tym, ze w kwestii 'szkodliwej szczepionki' - wladza dopuszczajac
          wstepnie 'antyszczepionkowcow' do glosu - finalnie wykazala sie rozsadkiem.
          Wypowiadali sie w jej imieniu - eksperci oraz minister zdrowia podwazajac argumenty
          'antyszczepionkowcow'.

          W kwestii zapisow w dokumencie WHO - wladza 'poszla na ideologiczna wojne'.
          No i ja mamy.

          tete







          • benek231 Re: do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 13.03.19, 17:50
            t_ete napisała:

            Nie pamietam tamtej Waszej rozmowy.
            **
            Bo to nie byl Twoj byznes lecz moj - dlatego pamietam. Ty nie musisz. Niestety moge dotrzec tylko do 2013r. a ponadto nie jestem pewien konkretnych slow i ich szyku. Pamietam jednak, ze dokladnie taki byl sens tego co powiedzial.
            Skoro tak znasz Szkopa, i wiesz, ze nie mogl powiedziec, to powiedz mi czy zastanawialas sie dlaczego prawie nie ma go w watkach zahaczajacych o seks. Tak wlasnie zostal wychowany, ze nie rozmawia sie o seksie, bo to bardzo wstydliwa i intymna tematyka.
            ****
            W jednym miales racje Benku.
            **
            W jednym?

            A np. w tym, ze w na sile robionym konflikcie o dokument WHO, Trzaskowskiego, i LGBT, robia sobie pisiory platforme wyborczej kampanii, to sie pomylilem?
            (polecam "Kaczynski nie mial wychowania seksualnego surprised)", mowiacy o tym samym )


            • t_ete Re: do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 13.03.19, 21:22
              benek231 napisał:

              > Bo to nie byl Twoj byznes lecz moj - dlatego pamietam. Ty nie musisz. Niestety
              > moge dotrzec tylko do 2013r. a ponadto nie jestem pewien konkretnych slow i ich
              > szyku. Pamietam jednak, ze dokladnie taki byl sens tego co powiedzial.
              > Skoro tak znasz Szkopa, i wiesz, ze nie mogl powiedziec, to powiedz mi czy zast
              > anawialas sie dlaczego prawie nie ma go w watkach zahaczajacych o seks. Tak wla
              > snie zostal wychowany, ze nie rozmawia sie o seksie, bo to bardzo wstydliwa i i
              > ntymna tematyka.

              Nie zastanawialam sie. Nie kazdy ma ochote na toczenie bojow na kazdy temat i w kazdym
              czasie. Mnie ta powsciagliwosc nie przeszkadza. Nie szukam w niej 'drugiego dna'.

              > W jednym?

              W tym watku - to mialam na mysli. Przyciales mi zlosliwie. I miales wiele racji.

              > A np. w tym, ze w na sile robionym konflikcie o dokument WHO, Trzaskowskiego, i
              > LGBT, robia sobie pisiory platforme wyborczej kampanii, to sie pomylilem?
              > (polecam "Kaczynski nie mial wychowania seksualnego surprised)", mowiacy o tym samym )

              Jasne, ze sie nie pomyliles.

              tete
              • benek231 Re: do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 14.03.19, 15:29
                t_ete napisała:
                ***
                11.05.17, 15:00 powiedzial Szkop mniej wiecej to samo co teraz, ze nie rozmawia o seksie. Co oznacza, ze nie rozmawia. Kropka. Znaczy pomylilas sie w ocenie Szkopa ("Mniej wiecej znam poglady Dachsa - ale mysle, ze nie mogl powiedziec - tak po prostu, ze 'o seksie nie rozmawia sie'.") A on "tak po prostu" powiedzial.

                Wiesz, on chce zaznaczyc przy tym, ze nadal jest seksualnie aktywny, niemniej skoro nie rozmawia gdyz stac go na wiecej niz czcze rozmowy, to znaczy, ze jednak nie rozmawia. A przypomnialem powyzsze, gdyz mowa byla o seksualnej edukacji dzieci przez rodzicow. Na przyklad takich jak Szkop, ktorzy na temat seksu nie rozmawiaja. I dlatego potrzebna jest edukacja seksualna w szkolach.

                No i my tu nie rozmawiamy, jednak, o seksie lecz o seksualnej edukacji. A Szkop nie wie czym sie rozni jedno od drugiego. I nie tylko on. W efekcie taki Kretynluka nie widzi nic zdroznego w zadawaniu Tobie pytan naruszajacych Twoja intymnosc.
                • xiazeluka Re: do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 14.03.19, 15:44
                  "W efekcie taki Kretynluka nie widzi nic zdroznego w zadawaniu Tobie pytan naruszajacych Twoja intymnosc."

                  Tete nie widzi niczego zdrożnego w naruszaniu intymności dzieci.
            • dachs Re: do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 13.03.19, 21:48
              benek231 napisał:


              > A np. w tym, ze w na sile robionym konflikcie o dokument WHO, Trzaskowskiego, i
              > LGBT, robia sobie pisiory platforme wyborczej kampanii, to sie pomylilem?

              Nie pomyliłeś się. Ale nie tylko Ty to odkryłeś, Uszatku mój miły. Tak o Trzaskowskim pisał nasz kolega:
              "...właśnie stał się autorem przewodniej myśli kampanii wyborczej PiSu do EUparlamentu,*) co można było łatwo przewidzieć."
              A Trzaskowski nie przewidział i o to nam faszystom i antydemokratycznym gównom chodzi.
              A o seksie faktycznie się nie mówi. Seks się robi. smile

              *) wytłuszczenie moje
              • t_ete Re: do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 13.03.19, 22:46
                dachs napisał:

                > A o seksie faktycznie się nie mówi. Seks się robi. smile

                Ale chyba nie mowisz tego 10-latkom ?

                smile

                tete
                • dachs Re: do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 13.03.19, 23:20
                  t_ete napisała:

                  > Ale chyba nie mowisz tego 10-latkom ?

                  No, nie. Bo o seksie się nie mówi. smile
      • kalllka Re: do rozgoraczkowanych dokumentem WHO 13.03.19, 11:37
        Wiesz tetko, jeszcze raz powtarzam- w Polsce bije się pianę na temat czegoś co w całej cywilizowanej Europie jest puszczane mimo uszu.
        Po po przeczytaniu okopressyjnych ekspertów nadal mam wątpliwości co do ich zdrowego rozsądku,za to żadnych co do motywacji by pieprzyć głupoty, kasa rządzi!
        Rozumiem, ze zarabia ktoś kto tłumaczył z angielskiego na polski, ale to ze jakiś „ekspert” probuje kase ciągnąć i z normalnego /statystycznego Polaka/ robić niedorozwiniętego emocjonalnie rodzica. to już hucpa.
        Nie wiem dlaczego cię przyblokowało i twierdzisz, ze jakiś internetowy ekspert jest od ciebie i każdej innej Małgosi mądrzejszy..?
        To co produkują tupeciarskie tłumoczki jako zalecenia, wymachując bezczelnie legitymacja who.. kwalifikuje się do nagrody Darwina., naprawdę.
    • wwwi.gil Pytanie, 14.03.19, 02:49
      t_ete czy wiesz jak sie rozmnazaja pedaly I lesbijki?
      • wkkr Re: Pytanie, 15.03.19, 08:21
        Rozmnażanie nie ma tu nic do rzeczy. Procent ludzi homo jest stały na przestrzeni wieków.
        Najwyraźniej, z punktu widzenia Boga taki procent jest do czegoś potrzebny w społeczeństwie.
    • piq takiego natężenia histerii jak w tym wątku... 15.03.19, 02:52
      ...dawno na tym forum nie było. Z nielicznymi wyjątkami. Bardzo nielicznymi.
      • wkkr Re: takiego natężenia histerii jak w tym wątku... 15.03.19, 08:22
        To wynika ze strachu.
        • xiazeluka Re: takiego natężenia histerii jak w tym wątku... 15.03.19, 09:17
          To przestańcie się bać, towarzyszu.
          • wkkr Re: takiego natężenia histerii jak w tym wątku... 15.03.19, 12:00
            xiazeluka napisała:

            > To przestańcie się bać, towarzyszu.
            =========
            Boisz się pedałów księciunu.... Twoje posty śmierdzą strachem.
            • xiazeluka Re: takiego natężenia histerii jak w tym wątku... 15.03.19, 12:09
              Wskażcie dowolne zdanie autorstwa Mła, które może o czymś takim świadczyć, towarzyszu Gebels.
              • wkkr Re: takiego natężenia histerii jak w tym wątku... 15.03.19, 12:15
                Cały ten wątek jest przepełniony twoim strachem.
                Gdybyś się nie bał to nie toczył by piany z pyska.
                Czy ty znasz jakiegoś homo osobiście? Masz takiego znajomego?
                Ja w dalszej rodzinie mam dwie młode lesbijki.
                To mi otworzyło oczy.
                • xiazeluka Re: takiego natężenia histerii jak w tym wątku... 15.03.19, 12:17
                  A towarzysz jest pedofilem. Wyraźnie to zboczenie wypełza z towarzysza wpisów. Ohyda.
                  • wkkr Re: takiego natężenia histerii jak w tym wątku... 15.03.19, 12:39
                    No i co? Myślisz że to w jakiś sposób umniejsza twój homostrach?
                    =======
                    • xiazeluka Re: takiego natężenia histerii jak w tym wątku... 15.03.19, 13:42
                      Bardziej Mła się boi Waszej pedofilii, towarzyszu.
        • t_ete niewiedza - strach - nienawisc - przemoc 15.03.19, 11:34
          wkkr napisał:

          > To wynika ze strachu.

          Mysle podobnie.

          "Zaczyna się od niewiedzy. Niewiedza rodzi strach. Strach rodzi nienawiść,
          a nienawiść przemoc. Przemoc prowadzi do dalszej przemocy,
          aż każde prawo staje się jedynie tym, czego pragną najsilniejsi."
          (David Mitchell - pisarz)



          tete
          • xiazeluka Re: niewiedza - strach - nienawisc - przemoc 15.03.19, 12:11
            Znakomity cytat. Świetnie nadaje się do określenia dowolnego zjawiska:

            "Antypisizm zaczyna się od niewiedzy. Niewiedza rodzi strach. Strach rodzi nienawiść,
            a nienawiść przemoc. Przemoc prowadzi do dalszej przemocy,
            aż każde prawo staje się jedynie tym, czego pragną najsilniejsi."
            • piq ty, luka, w tym wątku jesteś histeryczny... 15.03.19, 13:19
              ...i przekraczasz granice. Może i mogłeś zadać tete pytanie o rysunki penisów (nie wiem, czy dziewczynki je robią w sposób jakiś bardziej liczny niż chłopcy) czy dotykanie łechtaczki, ale odpowiedź "nie odpowiem" powinna ci postawić granicę w kwestii dalszego pytania.
              • xiazeluka Re: ty, luka, w tym wątku jesteś histeryczny... 15.03.19, 13:43
                Nie, towarzyszu. Skoro Wy, Lewica, tak przesuwacie granice, to rzeczą normalnych ludzi jest stawianie oporu.
                • piq rozumiem zatem, że wytoczyłeś tete wojnę... 15.03.19, 13:55
                  ...totalną i w związku ze stanem nieograniczonego konfliktu zbrojnego nie zamierzasz przestrzegać zasad, które normalnie byś respektował? Na przykład prawa do zachowania prywatności? Dotychczas sądziłem, że ludzie mieniący się konserwatywną prawicą stawiają zasady na naczelnym miejscu, tuż obok rozumu. To może zadaj jej pytanie o inicjację, kiedy i z kim oraz jak było, co się będziesz obcyndalał.
                  • au999 Re: rozumiem zatem, że wytoczyłeś tete wojnę... 15.03.19, 14:16
                    widzę piq, że robisz za rycerza co to broni cnoty niewinnej panienki.
                    Wszystko ładnie, tylko tete doskonale wie na jakim forum jest, i że jątrzenie tutaj w kwestiach obyczajowych i intymnych może się źle skończyć właśnie.
                  • xiazeluka Re: rozumiem zatem, że wytoczyłeś tete wojnę... 15.03.19, 15:57
                    Mła wytłumaczy Ci to tak, jakby przemawiał do baobaba:

                    1. Mła jest w stanie stałego konfliktu z komuchami, głupcami i hipokrytami. Nie od Mła zależy skład tej koalicji.
                    2. Jeśli ktoś uznaje, że dzieci można odzierać z niewinności, to musi być przygotowany na to, że sam zostanie zeń obdarty.
                    3. Chcącemu nie dzieje się krzywda. Jeśli ktoś twierdzi, że roztrząsanie kwestii związanych z łechtaczką jest w wieku 0-4 "normalne", to nie ma niczego nienormalnemu w respektowaniu tak zaproponowanych reguł gry. Takie są uczciwe, prawicowe zasady.
                    4. Mła nie będzie więcej tete dręczył, już zdemaskowała się jako hipokrytka. Poza tym zawsze może się wycofać z pochopnie napisanych zdań. Mła jest wyrozumiały, wybaczy błąd.
                    5. Zawisza Czarny nie był łysy.
                    • piq nie był łysy, ale za to był ciapaty... 15.03.19, 19:01
                      ...
                      1. Konflikt nie oznacza naruszania konwencji haskiej, genewskiej i innych takich.
                      2. Co to jest obdzieranie dzieci z niewinności? Jeżeli stawiasz takie pojęcie, to je określ zakresowo.
                      3. O ile widzę w tekstach źródłowych Hell Organizejszn, to rodzice mają wiedzieć, co zrobić, gdy dziecko bawi się łechtaczką w wieku 0-4, a nie dziecko i zdaje się o to chodzi w tym roztrząsaniu.
                      4. Dręcz tete ile chcesz, nawet bardzo, byle zachowując wlasne zasady.
                      5. No i można się wzajemnie odzywać złośliwie, wynajdując stosowne do inteligencji finezyjne impertynencje.

                      Dzięki, luka. Doceniam.
                      • xiazeluka Re: nie był łysy, ale za to był ciapaty... 15.03.19, 19:30
                        1. Mła jeszcze nie toczy wojny z organizacjami międzynarodowymi.
                        2/3. Jeśli dwulatek złapie się za siurka i odczuje potrzebę zapytania "co to?", to rodzice mają w zasadzie nieograniczone możliwości konstruowania odpowiedzi. Dwulatek zaspokoi krótkoterminową ciekawość i zaraz o tym zapomni. Tak więc to wypracowanie HÓ w tym zakresie jest i tak pomijalne.
                        Natomiast nie jest pomijalne, kiedy przestaje być jakimś dziwacznym wspomagaczem rodziców, a staje się elementem indoktrynacji w szkołach. Do szkoły zaczynają chodzić sześciolatki, siedmiolatki i im odgórna, mijająca się z intencjami rodziców "edukacja" jest niewłaściwa.
                        Po trzecie wreszcie - poradziłeś sobie ze swoim przyrodzonym przyjacielem w życiu? Mła zakłada, że obyło się bez "edukacji" na podstawie ogólnoświatowego "dokumentu pewnej podejrzanej organizacji. Za naszych czasów nie było celebracji tego typu w szkołach i wszystko odbywało się w sposób naturalny. Obecnie seks jest wszechobecny i jest "problemem", który lewacy koniecznie chcą rozwiązać.
                        4. Wszystko odbyło się według zasad. Czasami z zasad wychodzą kwasy, ale to kwestia chemii organicznej.
                        5. Zawsze do usług.
            • dachs Mała errata 15.03.19, 13:24
              xiazeluka napisała:


              > "Antypisizm zaczyna się od niewiedzy.

              W Twoim wydaniu powinno być: AntyLiNizm zaczyna się od niewiedzy.
          • piq przepraszam cię bardzo, tete, ale ten cytat... 15.03.19, 13:03
            ...jest głupi i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Doceniam twoją postawę w tym wątku, ale tutaj zwyczajnie napisałeś bzdurę.
            • t_ete Re: przepraszam cię bardzo, tete, ale ten cytat.. 15.03.19, 15:49
              piq napisał:

              > ...jest głupi i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Doceniam twoją postawę
              > w tym wątku, ale tutaj zwyczajnie napisałeś bzdurę.

              Jesli ktos 'utknie' na etapie niewiedzy - nie bedzie mogl 'oswoic' wlasnego strachu
              przed 'nieznanym, nierozumianym'. Gotowosc do znienawidzenia kogos/czegos/zjawiska,
              ktore wywoluje nasz strach - to normalna konsekwencja. Ze znienawidzonym kims/czyms/
              zjawiskiem - sie walczy (w rozny sposob).

              Dam przyklad.
              AIDS i stosunek do ludzi zakazonych.
              Na poczatku AIDS wiazano wylacznie ze srodowiskiem
              homoseksualistow. Potem - takze narkomanow.
              Na tym etapie - ludzie gotowi byli uwierzyc, ze wystarczy kontakt z
              'kichnieciem' nosiciela - by sie zarazic. Stad strach i pomysly by
              zakazonych wirusem HIV - izolowac.
              Pozniej okazalo sie, ze nikt nie jest 'bezpieczny' - bo
              nie przez 'kichniecie' a 'przez krew' zakazic sie moze kazdy -
              - takze osoba heteroseksualna, ktora narkomanem nie jest.

              Pamietam pierwsze oficjalne zalecenia w opiece zdrowotnej dotyczace
              'rezimu sanitarnego' - i pelne paniki pytania lekarzy i pielegniarek (we wlasnym gronie) :
              - skad mam wiedziec czy chory nie jest nosicielem HIV ?
              Pamietam tez moja odpowiedz : kazdego pacjenta musisz traktowac jak potencjalnego nosiciela - czyli musisz uzywac rekawiczek, ostroznie obchodzic sie ze zuzytymi iglami,
              strzykawkami a w przypadku 'zaklucia' - nie lekcewazyc.
              Poczatek byl trudny poniewaz personel medyczny nie byl przyzwyczajony do pracy w rekawiczkach (moze to wydaje sie dzisiaj zaskakujace ale tak bylo).
              Dzisiaj sa to oczywiste zasady. Nikt juz nie demonizuje kwestii nosicielstwa HIV.
              Informacja o tym w jaki sposob mozna sie zakazic - jest powszechna.
              Takze to - w jaki sposob mozna sie zakazenia ustrzec.

              Mozna powiedziec, ze 'oswoilismy' swoj strach przed AIDS dzieki wiedzy, edukacji.
              To oczywiscie nie znaczy, ze ludzie przestali sie bac zakazenia. Wiemy przeciez
              ze to nie grypa, ktora 'sama minie'.
              Ale nikomu normalnemu nie przyjdzie chyba do glowy by ludzi zakazonych HIV
              zamknac w jakims 'getcie' i otoczyc je zasiekami.
              A pierwsze reakcje ludzi, ktorzy dowiadywali sie, ze 'epidemia AIDS dotarla do Polski'
              - w przenosni - takie wlasnie byly. Jaki bylby nastepny etap - gdyby nie postep badan medycznych i edukacja ?
              .........................................................................................................................

              Dla niektorych osob homoseksualizm jest zrodlem zla i jest 'zarazliwy'.
              Jest choroba, ktora powinno sie leczyc. Zepsuciem, ktore promieniuje na innych.
              Upatruja w nim wine za akty pedofilii, deprawacji nieletnich itd.
              Chca nie tyle 'getta' dla homoseksualistow - ale oczekuja od nich by ze swoja
              'innoscia' ukryli sie w jakiejs 'glebokiej szafie' -
              a na zewnatrz - udawali 'normalna heteroseksualnosc'.
              Otwarte wyrazanie homoseksualnosci - traktuja wrogo i walcza z nim
              na rozne sposoby.

              Wiele razy zastanawialam sie co takiego jest w homoseksualizmie, ze budzi tak
              irracjonalny strach (bo przeciez nie racjonalny) w heteroseksualnych mezczyznach.
              Skad te erupcje nienawisci i obrzydzenia ? I katowanie otoczenia opowiadaniem o
              szczegolach homoseksualnego aktu ...
              Tak jakby sami siebie przekonywali, ze to zlo ale w przedziwny sposob fascynujace,
              od ktorego nie moga sie uwolnic.

              Przeciez nikt nie kaze mezczyznom ogladac gejowskich pornoli. Nikt nie zmusza ich
              do kontaktow homoseksualnych. Gwalty pewnie sie zdarzaja - podobnie jak
              w kontaktach hetero - ale to przestepstwo.
              Nikt nie wywiera presji - by mezczyzna hetero wizualizowal sobie sceny z sypialni gdy widzi pare mezczyzn trzymajacych sie za reke.

              Dlaczego wiec to robi ?

              tete





              • kalllka Re: przepraszam cię bardzo, tete, ale ten cytat.. 15.03.19, 16:22
                Słuchaj jeśli widzisz, ze ktoś cos takiego robi- bo chyba widzisz skoro pytasz
                > dlaczegto wiec to robi?
                To ja ci radzę, poważnie-
                Zgłoś tego co to robi, natychmiast!
                • t_ete Re: przepraszam cię bardzo, tete, ale ten cytat.. 15.03.19, 17:25
                  kalllka napisała:

                  > Słuchaj jeśli widzisz, ze ktoś cos takiego robi- bo chyba widzisz skoro pytasz
                  > > dlaczegto wiec to robi?
                  > To ja ci radzę, poważnie-
                  > Zgłoś tego co to robi, natychmiast!

                  Odpisze - bez wykrzyknikow.

                  Dlaczego ktos wizualizuje sobie to - co inni w sypialni czynia
                  - choc uwaza to za obrzydliwe ?

                  To jego problem.
                  A nie tych, ktorych sobie wizualizuje.

                  Wiec jesli ktos mialby kogos zglosic - to ow czlek sam siebie.
                  Do wlasnego rozumu.

                  Mnie w to nie mieszaj.

                  tete
              • piq tete, przeginasz i podkładasz się,... 15.03.19, 18:42
                ...po pierwsze odróżniamy wiedzę potrzebną dziecku od szkodliwej, przed którą należy dzieci do lat 15 ochraniać. Prawo określa tę granicę jako prawnie zakazującą współżycia z powodu psychicznej niedojrzałości i niemożności podjęcia świadomej decyzji przez dziecko młodsze w sprawie współżycia seksualnego. Do tego wieku również dziecku nie powinno się przekazywać technicznych szczegółów zboczeń seksualnych.

                Nas, normalnych mężczyzn, homoseksualizm męski nie straszy, tylko nas do głębi brzydzi. Jest to obrzydliwsze niż zlizywanie flegmy z chodnika. Staramy się trzymać od tego z daleka, to normalny odruch. Nikt z nas jednak nie zamierza zamykać homoseksualistów w obozach, tete, byle dotrzymywali sobie sami towarzystwa i nie mieszali się w nasze normalne życie, a zwłaszcza w wychowanie dzieci. Nie jest tajemnicą, że pederastia, czyli upodobanie do młodych chłopców, jest wśród homoseksualistów męskich bardzo częste, a liczba względna przestępstw pedofilskich o charakterze homoseksualnym jest o rząd wielkości większa (od 10 do 20-krotnie) od pedofilii o charakterze heteroseksualnym (podkreślam "liczba względna", czyli ważona względem proporcji homoseksualistów męskich w społeczeństwie). Zresztą widać to po pedofilii kapłanów, gdzie odsetek molestowanych ministrantów jest znacząco wysoki. A zatem jeśli homoseksualiści chcą prowadzić swoje osobliwe życie seksualne, to niech sobie prowadzą, ale z dala od nas i naszych rodzin. To twoje "otwarte wyrażanie homoseksualności" ma się ograniczyć do prostego komunikatu, a nie do przekonywania, że to normalne, a wręcz lepsze niż normalna seksualność. Zwłaszcza ohydne parady zboczeńców w typie berlińskim są dla nas niedopuszczalne i są jak wylewanie szamba na ulice.

                Od wielu lat wszyscy wiedzą o homoseksualizmie wielu osób z kulturalnego świecznika. Czy ktoś przez to prześladował Szymanowskiego, Iwaszkiewicza, Waldorfa czy Raczka? Nie, bo oni byli normalnymi homoseksualistami. Lud traktował ich jak ludzi z wstydliwym nałogiem typu dłubania w nosie. Gdy jednak z obrzydliwością wychodzi się na środek rynku i domaga się dla niej atencji, to ryzykuje się reakcję. Nie darmo wielu normalnych homoseksualistów na wieść o kolejnych wyczynach "aktywistów LGBT" dostaje piany, bo to oni oberwą rykoszetem przez to, co montują zwolennicy postempu. Mnie nie przeszkadzają dwaj faceci na randce w knajpie, pod warunkiem, że nie zaczną się dla siebie domagać ślubów czy adopcji dzieci. Są granice tolerancji, tete, bo bezczelności już na dłuższą metę tolerować się nie da.

                Zatem twoje pitolenie o tym, że jeżeli ktoś się sprzeciwia propagandzie zboczeń, to wynika to z niewiedzy i ze strachu, jest właśnie pitoleniem. Społecznie na nas, mężczyznach, spoczywa obowiązek moralny chronienia naszych dzieci i naszych rodzin przed niebezpieczeństwami. A ponieważ homoseksualizm męski nas do głębi brzydzi, uważamy za swój obowiązek postawienie granic, poza którymi my i nasze potomstwo, za którego wychowanie i bezpieczeństwo odpowiadamy, bo taka jest nasza psychobiologiczna rola, nie powinno być poddawane przymusowi akceptacji tej obrzydliwości. Dotąd, dalej nie. Tolerancja tak, akceptacja w żadnym wypadku.

                Zapytasz, dlaczego nie brzydzi nas homoseksualizm kobiecy? Zgłoś to pytanie do natury. Ta właśnie natura oznaczyła w naszych mózgach to, co jest z przyczyn naturalnych wstrętne, czyli przed czym nas przestrzega. Tak jak przestrzega nas przed zjadaniem odchodów. Chcemy żyć w zgodzie z naturą, a nie przeciwko niej. Heteroseksualizm jest w ten sposób ekologiczny, tete, a homoseksualizm nie. Znacznie bardziej ekologiczny niż sojowa latte.

                • xiazeluka Re: tete, przeginasz i podkładasz się,... 15.03.19, 18:47
                  No tak. Napisałeś wszystko, co Mła pisał tu od początku wątków o deklaracji Czaskowskiego i wypocinach HÓ. Czy Mła ma rozumieć, że popełniłeś post histeryczny?
                  • piq oczywiście, że możesz,... 15.03.19, 19:04
                    ...to kwestia akceptowalnego diapazonu głośności i egzaltacji.
                  • kalllka Re: tete, przeginasz i podkładasz się,... 15.03.19, 19:06
                    Raczej akt strzelisty popełnił był.. ale i właściwie mjie tu nie ma, i nie mieszam się w wasze ważne męskie sprawy
                    • piq popełniłem akt strzelisty,... 15.03.19, 19:24
                      ...czyli oddawałem się palbie z rewolwera na golasa? Skąd wiedziałaś? Cholerny monitoring.
                  • piq różnimy się w jednej kwestii,... 15.03.19, 19:20
                    ...uważam mianowicie, że podstawowy zakres wiadomości o płciowości i jej społecznych aspektach dzieci powinny systematycznie przerabiać, bo nawet jeśli dziecko jest niewinne, to świat dokoła już niekoniecznie. Dzieci powinny wiedzieć co potrzeba o normalnej seksualności dla własnego dobra, stosownie do wieku. Skoro już pojawiła się jakaś systematyczna wiedza i możliwość jej przekazania, to grzechem byłoby z tego nie korzystać, zwłaszcza gdy zewsząd atakują ludzi agresywne bodźce seksualne. Lepiej żeby dziecko wiedziało, niż żeby nie wiedzialo, nie jesteś w stanie chronić dzieci 24/7i samo musi rozpoznawać pewne rzeczy i na nie reagować.

                    Dawniej wprowadzanie dziecięcia w świat było rolą opiekuna: stryja, ojca chrzestnego (funkcja zapomniana) czy dziadka. Teraz tego nie ma, bo zmienil się sposób życia, ale jakoś trzeba sobie z tym poradzić. Zamykając oczy będziemy tylko udawać, że nie ma problemu. A jest, i to spory.
                    • xiazeluka Re: różnimy się w jednej kwestii,... 15.03.19, 19:40
                      Przestajesz mieć kontrolę nad "aspektami" zaraz po tym, jak wręczysz bachorowi komórkę z dostępem do internetu. I na tym polega problem, a nie na braku stryjów. Te wiedzę od stuleci sobie przekazywano z pozytywnym skutkiem, bez pośrednictwa państwa. Obecnie rzeczywiście życie rodzinne jest mniej kameralne, lecz nie to jest najgorsze, w sumie rodzina 2+2 poradzi sobie z brakiem stryjów i dziadków. Problemem jest więc nadmiar informacji - wystarczy popatrzeć, jak ludzie przeglądają informacje na smartfonach: szybko, nieuważnie, bez zrozumienia. Szukają punktów zaczepienia dla oka, a nie dla mózgu. Czyli krzykliwy tytuł zwabi, tekst się błyskawicznie przeleci w poszukiwaniu wykrzykników i koniec, czas przełączyć się na komunikator i wystukać szybciej od zawodowej maszynistki kilka bezsensownych treści. Stąd (i z TV, radia oraz zakłamanych gazet) bierze się coraz powszechniejsza nieumiejętność zrozumienia sensu przekazu.
                      Tak więc dziecko wyposażone w komórę zaczyna odmóżdżać się na własny rachunek. Jeśli uważasz, że "systematyczna wiedza" HÓ temu zaradzi, to Mła może Ci jedynie życzyć powodzenia i pogratulować nadmiaru optymizmu. Mła się zdaje, że PDŻwR jest wystarczające, bez wodotrysków ideologii.
                • t_ete Re: tete, przeginasz i podkładasz się,... 16.03.19, 01:39
                  piq napisał:

                  > ...po pierwsze odróżniamy wiedzę potrzebną dziecku od szkodliwej, przed którą n
                  > ależy dzieci do lat 15 ochraniać.

                  Najwiekszy klopot w sprecyzowaniu - co jest 'wiedza szkodliwa'...
                  Tak jak napisalam to wiele razy - w poznawaniu swiata i siebie - powinien towarzyszyc dziecku rodzic. Wiedza, ktora dziecku przekazuje, jezyk, ktorym sie posluguje - powinny byc dostosowane do mozliwosci zrozumienia przez dziecko. To dla mnie oczywiste.

                  > Nas, normalnych mężczyzn, homoseksualizm męski nie straszy, tylko nas do głębi
                  > brzydzi. Jest to obrzydliwsze niż zlizywanie flegmy z chodnika. Staramy się trz
                  > ymać od tego z daleka, to normalny odruch.

                  Przeciez nikt 'Was' nie zmusza, zebyscie sie przyjaznili ...
                  Tylko, ze - co to znaczy - blisko ?
                  Poza tym jestes pewien, ze 'Wy' jestescie tacy sami ?

                  >Nikt z nas jednak nie zamierza zamyk
                  > ać homoseksualistów w obozach, tete, byle dotrzymywali sobie sami towarzystwa i
                  > nie mieszali się w nasze normalne życie, a zwłaszcza w wychowanie dzieci.

                  Przeciez napisalam, ze nie w obozach - a w szafie.
                  Oczekiwanie zeby ich nie bylo widac. Zeby nikt sie nawet nie domyslil,
                  ze ktos taki - kto kocha partnera tej samej plci - istnieje, tworzy z nim
                  trwaly zwiazek.
                  I to - w moim odczuciu - nie jest w porzadku.
                  Szczegolnie w kontekscie Twojego zaznaczenia : 'nasze normalne zycie'.
                  Bo oni takze maja prawo prowadzic swoje normalne zycie.

                  A wplyw homoseksualistow na wychowywanie dzieci - skad Ci sie wzial ?

                  > Nie
                  > jest tajemnicą, że pederastia, czyli upodobanie do młodych chłopców, jest wśród
                  > homoseksualistów męskich bardzo częste, a liczba względna przestępstw pedofils
                  > kich o charakterze homoseksualnym jest o rząd wielkości większa (od 10 do 20-kr
                  > otnie) od pedofilii o charakterze heteroseksualnym (podkreślam "liczba względna
                  > ", czyli ważona względem proporcji homoseksualistów męskich w społeczeństwie).

                  Gdyby to bylo takie proste ... ale nie jest.
                  Pedofil - czyli czlowiek, ktorego jedynym lub preferowanym sposobem
                  osiagania satysfakcji seksualnej - jest kontakt z dzieckiem. Najczesciej w okresie przedpokwitaniowym. Pedofil moze sie masturbowac przy dziecku, dotykac itd. - ale
                  nie kazdy, ktory to robi jest pedofilem. Robia to rowniez osoby majace trudnosc w znalezieniu
                  partnera wsrod osob doroslych.
                  Sama definicja pedofila 'podpowiada', ze moze to byc nie 'jedyny' a 'preferowany' sposob osiagania satysfakcji seksualnej - wiec nie wyklucza, ze osobnik ten ma rowniez kontakty seksualne z osobami doroslymi.
                  Poza tym - bywa, ze pedofile nie realizuja swoich fantazji z rzeczywistym dzieckiem - a 'ograniczaja sie' do korzystania z pornografii dzieciecej.
                  Spotkalam sie rowniez z okresleniem 'pedofilia zastepcza' - w ktorej dorosly osobnik preferujacy kontakty seksualne z osobami dojrzalymi - na skutek trudnosci czy niemoznosci
                  takiego kontaktu - zaspokaja potrzeby seksualne w kontaktach z dziecmi.

                  Rozumiem przywiazanie do statystyk potwierdzajacych teze, ze to homoseksualni mezczyzni sa odpowiedzialni za wiekszosc przestepstw wykorzystania seksualnego malych chlopcow.
                  Ale to nie jest prawda.
                  Statystyki jasno precyzuja, ze wiekszy odsetek pedofilow jest homoseksualny w swojej orientacji wzgledem plci dziecka. Sprawcami moga byc mezczyzni homoseksualni ale tez biseksualni. Takze heteroseksualni.

                  > Zresztą widać to po pedofilii kapłanów, gdzie odsetek molestowanych ministrantó
                  > w jest znacząco wysoki.

                  Ale to nie okresla orientacji seksualnej ksiezy, ktorzy dopuscili sie molestowania. Jak sam zaznaczyles : ministrantow - chlopcow a nie dziewczynek. Ministranci sa bardziej 'dostepni'. Gdyby zamiast chlopcow byly dziewczynki - 'ministrantki' - to one moglyby byc ofiarami.

                  >A zatem jeśli homoseksualiści chcą prowadzić swoje osob
                  > liwe życie seksualne, to niech sobie prowadzą, ale z dala od nas i naszych rodz
                  > in.

                  A zatem ....
                  Homoseksualista to nie jest pedofil.
                  Heteroseksualista to nie jest pedofil.
                  Biseksualista to nie jest pedofil.
                  Kazdy mezczyzna z wymienionej wyzej orientacji seksualnej
                  moze dopuscic sie wykorzystania seksualnego dzieci.

                  Osobliwe zycie seksualne prowadza ludzie roznych orientacji.

                  >To twoje "otwarte wyrażanie homoseksualności" ma się ograniczyć do prostego
                  > komunikatu, a nie do przekonywania, że to normalne, a wręcz lepsze niż normaln
                  > a seksualność.

                  No i co zrobic z ludzmi, ktorzy na 'prosty komunikat' reaguja wyzwiskami ?

                  >Zwłaszcza ohydne parady zboczeńców w typie berlińskim są dla nas
                  > niedopuszczalne i są jak wylewanie szamba na ulice.

                  Podobnie ohydne jak ohydne jest porno namietnie ogladane przez heteroseksualnych mezczyzn. Nie zauwazylam w Polsce takich parad.

                  > Od wielu lat wszyscy wiedzą o homoseksualizmie wielu osób z kulturalnego świecz
                  > nika. Czy ktoś przez to prześladował Szymanowskiego, Iwaszkiewicza, Waldorfa cz
                  > y Raczka? Nie, bo oni byli normalnymi homoseksualistami. Lud traktował ich jak
                  > ludzi z wstydliwym nałogiem typu dłubania w nosie.

                  Potrafisz przeniesc w czasie Waldorfa, Szymanowskiego, Iwaszkiewicza - w rok 2019 ?
                  Przechadzaliby sie dumni jak pawie ze swoimi milosciami. Okazywaliby im publicznie
                  czulosc. Nie robili tego 50 czy 80 lat temu - poniewaz ... nie mogli.
                  Myslisz, ze nie chcieli ?

                  A oto slowa buntu :

                  "Nikt tego nie rozumie, tej radości i tego szczęścia. Wszyscy myślą, że to polega na rżnięciu w dupę! A przecież już Sokrates wyłożył Alcybiadesowi, że nie na tym polega szczęście i radość, jakiej doznają dwaj mężczyźni z obcowania ze sobą. I przez tyle wieków nikt właściwie nie zrozumiał - i zawsze to interpretują przez gówno. Dlaczego człowiek musi być zawsze brudny?" - pytał w "Dziennikach" (Iwaszkiewicz)

                  >Gdy jednak z obrzydliwością
                  > wychodzi się na środek rynku i domaga się dla niej atencji, to ryzykuje się rea
                  > kcję. Nie darmo wielu normalnych homoseksualistów na wieść o kolejnych wyczynac
                  > h "aktywistów LGBT" dostaje piany, bo to oni oberwą rykoszetem przez to, co mon
                  > tują zwolennicy postempu. Mnie nie przeszkadzają dwaj faceci na randce w knajpi
                  > e, pod warunkiem, że nie zaczną się dla siebie domagać ślubów czy adopcji dziec
                  > i. Są granice tolerancji, tete, bo bezczelności już na dłuższą metę tolerować s
                  > ię nie da.

                  'Nienormalni' homoseksualisci czasem niewiele sie roznia od 'nienormalnych' heteroseksualistow - a wiesz dlaczego ? Poniewaz sa ludzmi.
                  Pozostaje kwestia dogadania co jest 'normalne' ... i zapanuje spokoj, zgoda oraz
                  powszechna szczesliwosc.

                  Zwiazki partnerskie na poczatek.

                  > Zatem twoje pitolenie o tym, że jeżeli ktoś się sprzeciwia propagandzie zboczeń
                  > , to wynika to z niewiedzy i ze strachu, jest właśnie pitoleniem.

                  Musisz sie zdecydowac. Wczesniej piszesz o 'prostym komunikacie' o czyims homoseksualizmie (ktory jak rozumiem - przyjmujesz do wiadomosci i nie przeszkadza Ci to), o 'normalnych homoseksualistach', ktorzy nie przepadaja za paradami typu berlinskiego.

                  Otoz - nienawistna agresja wobec homoseksualistow, wyzywanie ich, zagladanie im 'pod koldre' - to nie jest 'sprzeciw wobec propagandy zboczen'.






                  • t_ete Re: tete, przeginasz i podkładasz się,... 16.03.19, 01:58
                    >Społecznie na
                    > nas, mężczyznach, spoczywa obowiązek moralny chronienia naszych dzieci i naszy
                    > ch rodzin przed niebezpieczeństwami. A ponieważ homoseksualizm męski nas do głę
                    > bi brzydzi, uważamy za swój obowiązek postawienie granic, poza którymi my i nas
                    > ze potomstwo, za którego wychowanie i bezpieczeństwo odpowiadamy, bo taka jest
                    > nasza psychobiologiczna rola, nie powinno być poddawane przymusowi akceptacji t
                    > ej obrzydliwości. Dotąd, dalej nie. Tolerancja tak, akceptacja w żadnym wypadku

                    Homoseksualizm to nie jest cos czym sie mozna zarazic.
                    Homoseksualizmu nie mozna sie 'nauczyc'.
                    Homoseksualizm nie zagraza heteroseksualistom.

                    A tolerancja nie polega na wykazywaniu komus, ze jest zboczencem.

                    Piq ... 'my', 'obowiazek moralny' ... 'bezpieczenstwo dzieci' ...
                    A gdzie schowac statystyki siniaczonych dzieci i kobiet ?

                    > Zapytasz, dlaczego nie brzydzi nas homoseksualizm kobiecy?

                    Poniewaz wiekszosc mezczyzn jest przekonana, ze lesbijki to kobiety rozczarowane
                    kiepskim partnerem ? Ale ... 'gdyby trafily na mnie - to ....'
                    smile

                    >Zgłoś to pytanie do
                    > natury. Ta właśnie natura oznaczyła w naszych mózgach to, co jest z przyczyn na
                    > turalnych wstrętne, czyli przed czym nas przestrzega. Tak jak przestrzega nas p
                    > rzed zjadaniem odchodów.

                    Natura nie przestrzega przed przemoca ... Przemoc nie jest tak wstretna
                    jak zjadanie odchodow. Czy to przypadek, ze mezczyzni nie radza sobie
                    z wlasna agresja i posuwaja sie do okladania piesciami kilkumiesiecznych dzieci
                    i wlasnych partnerek ?

                    >Chcemy żyć w zgodzie z naturą, a nie przeciwko niej. H
                    > eteroseksualizm jest w ten sposób ekologiczny, tete, a homoseksualizm nie. Znac
                    > znie bardziej ekologiczny niż sojowa latte.

                    Odleciales Piq smile
                    Ubawiles mnie 'sojowa latte'.
                    Zabraklo 'pedala w rurkach'.

                    tete
                  • benek231 Dobre myslenie, Tete :O) 16.03.19, 04:49
                    t_ete napisała:
                    Przeciez napisalam, ze nie w obozach - a w szafie. Oczekiwanie zeby ich nie bylo widac. Zeby nikt sie nawet nie domyslil, ze ktos taki - kto kocha partnera tej samej plci - istnieje, tworzy z nim trwaly zwiazek. I to - w moim odczuciu - nie jest w porzadku. Szczegolnie w kontekscie Twojego zaznaczenia : 'nasze normalne zycie'.
                    Bo oni takze maja prawo prowadzic swoje normalne zycie. (podkr. moje)
                    ***
                    A do tego wlasnie sprowadza sie roznica pomiedzy spierajacymi sie stronami: jedni rozumieja i akceptuja powyzsze, podczas gdy drudzy - wrecz przeciwnie.
                • wkkr Re: tete, przeginasz i podkładasz się,... 17.03.19, 18:10
                  Gdybyś się nie bał homoseksualizmu to byś nie przenosił obrzydzenia jakie w tobie wywołuj akt homoseksualny na homoseksualistów.
                  Sposób i rodzaj przekazywanej wiedzy należy dostosować do wieku dzieci. Nie ulega to wątpliwości.
                  Ty oczywiście oryginalnego dokumentu zawierającego zalecenia WHO nie przeczytałeś. W przeciwnym razie nie kompromitował byś się.
                  Jedynym lekarstwem na podwyższony poziom czynów pedofilskich wśród homoseksualistów są trwałe związki cywilne oraz właściwie rozumiana tolerancja dla homo.
                  Co do danych które podajesz to są z doopy wzięte.
              • benek231 Re: przepraszam cię bardzo, tete, ale ten cytat.. 16.03.19, 05:34
                t_ete napisała:

                Skad te erupcje nienawisci i obrzydzenia ? I katowanie otoczenia opowiadaniem o
                szczegolach homoseksualnego aktu ...
                Tak jakby sami siebie przekonywali, ze to zlo ale w przedziwny sposob fascynujace,
                od ktorego nie moga sie uwolnic.

                Przeciez nikt nie kaze mezczyznom ogladac gejowskich pornoli. Nikt nie zmusza ich
                do kontaktow homoseksualnych.
                ***
                Mysle, ze to bierze sie stad, ze "(ich), normalnych mężczyzn, homoseksualizm męski nie straszy, tylko (ich) do głębi brzydzi. Jest to obrzydliwsze niż zlizywanie flegmy z chodnika. (i dlatego)(Staraja) się trzymać od tego jak najblizej, to normalny odruch."
      • t_ete Re: takiego natężenia histerii jak w tym wątku... 15.03.19, 09:52
        piq napisał:

        > ...dawno na tym forum nie było. Z nielicznymi wyjątkami. Bardzo nielicznymi.

        Otwierajac watek - mialam nadzieje na rozmowe o roznicy miedzy pojeciami 'seksualnosc' i 'seksualizacja' dzieci. Bo mam wrazenie, ze wiele osob -
        rozmowe z dzieckiem/nastolatkiem - dotyczaca jego seksualnosci - uznaje za 'seksualizacje dzieci'.

        Niestety, nie udalo sie. Szkoda.
        Bo to moglaby byc ciekawa dyskusja.

        tete
        • cullinan1 tete, to kiedy się w końcu określisz 15.03.19, 13:00
          jaką płeć reprezentujesz?
          Abstrakt ciągle nadaje o rzekomym strachu.
          Opanuj ten strach i określ się właśnie.
          • piq a dlaczego niby ma się określać?... 15.03.19, 13:08
            ...Dlaczego żądasz od nika, żeby się określił płciowo? Będzie chciał, to się określi, nie twoja sprawa.
            • cullinan1 Re: a dlaczego niby ma się określać?... 15.03.19, 13:17
              piq napisał:

              > ...Dlaczego żądasz od nika, żeby się określił płciowo? Będzie chciał, to się ok
              > reśli, nie twoja sprawa.

              bo nie chcę obrazić tete nazywając tete np. kobietą, jeżeli tete nie czuje się takową.
              To empatia wobec postępowej/postępowego tete właśnie.
              • piq nie masz prawa nalegać,... 15.03.19, 13:20
                ...jeśli ci ktoś nie chce powiedzieć.
                • cullinan1 Re: nie masz prawa nalegać,... 15.03.19, 13:30
                  piq napisał:

                  > ...jeśli ci ktoś nie chce powiedzieć.

                  mam prawo pisać co mi się podoba.
                  A jak komuś się nie podoba to wystarczy donosik do esesmanów portalowych właśnie.
                  • piq oczywiście, że masz prawo,... 15.03.19, 13:48
                    ...ale jest jeszcze coś takiego jak poszanowanie prywatności. Jeśli nie chcesz odpowiedzieć na pytanie, kiedy ostatnio miałeś wzwód, albo w który otwór lubisz wsadzać, nikt nie ma prawa tego się od ciebie domagać. Jeśli sądzisz inaczej, przemieszczasz się na pozycję latarnika i możesz się zatrudnić w szkole czaskoskiej, bo masz mentalne kwalifikacje.
                    • au999 Re: oczywiście, że masz prawo,... 15.03.19, 14:01
                      piq napisał:

                      > ...ale jest jeszcze coś takiego jak poszanowanie prywatności. Jeśli nie chcesz
                      > odpowiedzieć na pytanie, kiedy ostatnio miałeś wzwód, albo w który otwór lubisz
                      > wsadzać, nikt nie ma prawa tego się od ciebie domagać. Jeśli sądzisz inaczej,
                      > przemieszczasz się na pozycję latarnika i możesz się zatrudnić w szkole czaskos
                      > kiej, bo masz mentalne kwalifikacje.

                      zaraz zaraz, pisałeś piq o nicku a nie o osobie z krwi i kości.
                      A skoro tak to postrzegasz to znaczy, że nick nie ma prywatności.
                      Mam prawo pytać tak samo jak i osoba pytana ma prawo nie odpowiedzieć.
                      To wolne forum jest.
                      A przy okazji, zmieniłem nicka bo lubię te sztabki czystego złota właśnie.
                      • qwardian Re: oczywiście, że masz prawo,... 15.03.19, 16:00

                        Ponieważ został przywołana moja organizacja muszę sprostować, Waffen SS nigdy nie była zainteresowana i nie zadawała pytań natury osobistej. Nas interesuje zagrożenie dla grupy aryjskiej i naszych dzieci, które ten osobnik ze Szczecina prezentuje. Na początku odgrażał się skalpelem, dzisiaj chce oddać nasze polskie dzieci pedałom. Stąd moje krótkie sprostowanie..
                    • wkkr Re: oczywiście, że masz prawo,... 17.03.19, 20:34
                      Latarnik nie jest od tego by pytać o takie rzeczy.
                      On ma być od tego by zwracać uwagę na przejawy dyskryminacji. Poza tym ma być osoba do której będą się mogły zwrócić osoby mające problemy z własną seksualnością.
                      ====
                      Pewnie nigdy nie byłeś u psychologa czy u seksuologa dlatego bzdurzysz na temat latarnika.
                      ====
                      PS
                      Ale za to księża lubią wypytywać młodzież o to ile razy, z kim i w jakiej konfiguracji i to ci nie przeszkadza.
        • benek231 Jakiej histerii? :O) 15.03.19, 19:39
          t_ete napisała:

          > Niestety, nie udalo sie. Szkoda. Bo to moglaby byc ciekawa dyskusja.
          ***
          Z kim? Z nimi?!
    • cepekolodziej Re: Seksualnosc i seksualizacja 15.03.19, 19:10
      Tete,

      cieszę się, że mogę mieć kontakt z Twoim słowem ---,
    • cepekolodziej Re: Seksualnosc i seksualizacja 15.03.19, 19:14
      Wygląda na to, że nie przeszło - muszę powtórzyć.

      Tete,

      cieszę się, że mogę mieć kontakt z Twoim słowem ---,
      • cepekolodziej Re: Seksualnosc i seksualizacja 15.03.19, 19:20
        I cieszę się, że mogę czytać piqa ---,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka