benek231
02.12.19, 06:51
globalne ocieplenie
Zmiany klimatu ocierają się o punkty krytyczne. Nasza cywilizacja może posypać się jak kostki domina
Tomasz Ulanowski
1 grudnia 2019 | 12:28
Przed takim rozwojem sytuacji ostrzegają w "Nature" naukowcy.
Autorzy alarmującego artykułu opublikowanego w ostatnim wydaniu jednego z dwóch najlepszych periodyków naukowych świata nie przeprowadzili żadnych nowych badań. Są światowej sławy klimatologami, oceanografami i biologami, a ich tekst ma charakter komentarza. Korzystając ze swojej intuicji, wiedzy i analizy najnowszych obserwacji, ostrzegają świat przed zbliżającą się katastrofą ekologiczną.
Jak piszą, klimatowi i biosferze Ziemi zagraża dotarcie do szeregu punktów krytycznych, co pociągnie za sobą następstwa, które dobrze zobrazowałby obrazek naszej planety ułożony z pionowo stojących kostek domina. Przewrócenie jednej z nich spowodowałoby reakcję łańcuchową i załamanie całego systemu.
"A jeśli kaskada punktów krytycznych jest możliwa - podkreślają autorzy komentarza w "Nature" - to nie można wykluczyć, że dotknie ona całego globu - i będzie stanowić egzystencjalne zagrożenie dla naszej cywilizacji. Nie pomoże nam wtedy żadna ekonomiczna analiza zysków i strat".
Skąd ta czarna wizja?
Możemy jeszcze przyhamować globalne ocieplenie do 1,5 st. C
Kiedy dwie dekady temu Międzyrządowy Panel ds. Zmian Klimatu (IPCC) wprowadził do swoich raportów ideę punktów krytycznych systemu klimatycznego, uważano, że ich przekroczenie nastąpi tylko wtedy, jeśli globalne ocieplenie przekroczy 5 st. C.
Do dziś średnia temperatura Ziemi podniosła się od czasów przedprzemysłowych o 1,1 st. C. A do końca XXI w. globalne ocieplenie może sięgnąć 3-6 st.
Z najnowszych badań wynika zaś, że do przekroczenia niektórych z klimatycznych punktów krytycznych wystarczy globalne ocieplenie rzędu 1-2 st.
Te punkty to:
Lądolody Antarktydy i Grenlandii. Nieuchronne załamanie czeka część lodowców Antarktydy Zachodniej, a być może także fragmentu Antarktydy Wschodniej i Grenlandii. Przed nami więc wzrost poziomu oceanu o blisko 10 m. Jak szybko nastąpi? Jeśli przyhamujemy globalne ocieplenie do 1,5 st. C, to w ciągu 10 tys. lat. Ale jeśli sięgnie ono ledwie 2 st., to już w najbliższym tysiącleciu.
Podobnie zagrożona jest pokrywa lodowa na Oceanie Arktycznym. Jej zniknięcie latem - prawdopodobne w najbliższych dekadach - rozreguluje klimat gęsto zamieszkanej półkuli północnej, ściągając nam na głowy coraz więcej ekstremalnych zjawisk pogodowych.
Do punktu krytycznego zbliża się także biosfera. Jeśli globalne ocieplenie sięgnie 2 st., umrze aż 99 proc. tropikalnych raf koralowych, które podtrzymują bioróżnorodność oceanu i od których bezpośrednio zależy życie milionów ludzi.
Wyrąb drzew i zmiany klimatu destabilizują Amazonię, największy las deszczowy Ziemi i dom dla jednej dziesiątej gatunków.
Wraz z co najmniej dwa razy silniejszym od średniej ociepleniem Arktyki coraz mocniej płonie północnoamerykańska i eurazjatycka tajga i topnieje wieloletnia zmarzlina. Arktyczna biosfera uwalnia do atmosfery coraz więcej gazów cieplarnianych, podkręcając globalne ocieplenie.
Obserwowane od połowy XX w. spowolnienie cyrkulacji Oceanu Atlantyckiego może m.in. zaburzyć monsuny niosące sezonowo deszcze do Afryki i spowodować susze i pustynnienie Sahelu.
Za sprawą człowieka, który od wybuchu rewolucji przemysłowej dolewa do atmosfery coraz więcej gazów cieplarnianych, upadają kolejne kostki domina, a Ziemia zmierza do mniej sprzyjającemu życiu (przynajmniej takiemu, jakie znamy) "szklarniowemu" klimatowi.
"Atmosferyczne stężenie dwutlenku węgla już sięgnęło poziomu sprzed 4 mln lat, z epoki pliocenu - piszą autorzy tekstu w "Nature" - i pędzi w stronę stężenia sprzed ok. 50 mln lat, z eocenu, kiedy Ziemia była o blisko 14 st. gorętsza od tej z czasów tuż przed rewolucją przemysłową".
Zdaniem naukowców, aby uniknąć katastrofy, potrzebne jest podjęcie nadzwyczajnych, kryzysowych środków. Globalne ocieplenie MUSI zostać zatrzymane na 1,5 st. C.
Tragiczna pułapka, w jaką wpędziliśmy ludzkość i inne gatunki - podkreślają autorzy - "wymaga międzynarodowego działania, a nie pustych słów".
wyborcza.pl/7,75400,25466841,zmiany-klimatu-ocieraja-sie-o-punkty-krytyczne-nasza-cywilizacja.html#s=BoxOpImg4
Ale co tam naukowcy - Kretyn wie lepiej.