Dodaj do ulubionych

UPR i wybory do PE

01.04.04, 21:04
Miło w końcu przeczytać, ze taka partia wogóle istnieje.

Polska/ UPR zaprezentowała program wyborczy


01.04.2004 Warszawa (PAP) - Unia Polityki Realnej zaprezentowała w czwartek
program, z jakim będzie startowała w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
UPR zapowiada walkę o uproszczenie prawa, dwukrotne zmniejszenie polskiej
składki do budżetu Unii Europejskiej i walkę z biurokracją i korupcją w
strukturach UE.

"Potrzeba silnych przedstawicieli europejskich, by nas bronili przed zakusami
innych państw" - powiedział PAP szef partii, Stanisław Wojtera.

W połowie kwietnia wyklaruje się lista kandydatów UPR na czerwcowe
wybory. "Jesteśmy nie skompromitowani i wiarygodni" - zapewniał Wojtera. Na
liście znajdą się także osoby spoza partii. "Będą pewne sympatyczne
niespodzianki, ale pragnę zachować to na później" - zaznaczył
Obserwuj wątek
    • robisc Komitet zarejestrowany 26.04.04, 23:52
      Polska/ UPR zebrała podpisy potrzebne do rejestracji list w eurowyborach


      26.04.2004 Warszawa (PAP) - Komitet Wyborczy Unii Polityki Realnej zebrał
      wymaganą przez ordynację wyborczą liczbę podpisów, potrzebnych do
      zarejestrowania we wszystkich 13 okręgach list kandydatów UPR do Parlamentu
      Europejskiego - poinformowało w poniedziałek PAP Biuro Prasowe UPR.

      Ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego przewiduje, że komitet wyborczy
      musi zebrać po 10 tys. podpisów w co najmniej połowie okręgów wyborczych, by
      móc zarejestrować listy kandydatów we wszystkich okręgach wyborczych.

      "Po ponad 10 tys. podpisów popierających listy UPR zebraliśmy w 9 okręgach
      wyborczych, a w dwóch kolejnych okręgach mamy już po blisko 10 tys. podpisów.
      Od wtorku, zaczniemy zgłaszać listy kandydatów UPR wraz z wymaganą liczbą
      podpisów do Okręgowych Komisji Wyborczych" ? zapowiedział prezes UPR, Stanisław
      Wojtera.

      Wojtera poinformował, że UPR na początku maja oficjalnie przedstawi kandydatów
      do Parlamentu Europejskiego. Według niego są to wykształceni, kompetentni, a
      przede wszystkim skuteczni ludzie nauki, kultury i biznesu. "Nie zabraknie
      znanych nazwisk i to spoza świata polityki" ? zapowiedział lider UPR.

      "Wszystkich kandydatów UPR łączy realizm w spojrzeniu na sprawy związane z
      naszą przynależnością do Unii Europejskiej, a ich wykształcenie i sukcesy
      gwarantują godną reprezentację milionów Polaków na forum Europy i uczciwą pracę
      dla dobra Polski" ? podkreślił Wojtera.

      Listy kandydatów można zgłaszać do 4 maja.
    • heimer Re: UPR i wybory do PE 27.04.04, 12:09
      robisc napisał:

      > "Jesteśmy nie skompromitowani i wiarygodni" - zapewniał Wojtera.

      Nie ma nic smieszniejszego jak samouwielbienie.

      "skompromitowani" - ani skompromitowani, ani nobilitowani - no bo jak by mieli
      bc jacys kiedy nie moga dostac sie do zadnej wladzy, moze to jest wlasnie
      kompromitacja.

      "wiarygodni" -?????????? a czymze tak sie uwiarygodnili ??????????????
      (wiarygodni = iles osob ma im wierzyc w to co mowia)
      co tak takigo zrobili, ze ja i kilku innych ma im wierzyc ?????

        • heimer Re: UPR i wybory do PE 27.04.04, 15:34
          exerik napisał:

          > Synku, Twoja fobia na punkcie MAŁYCH partii może rodzić pewne nieprzystojne
          > podejrzenia...

          smile) No coz dziadku, ja bylem za mlody zeby nalezec do PZPR, ale Ty .....

          Nie mam fobii na tle malych partii.
          Mam fobie zarowno na partie jak i na ludzi, ktorzy duzo krzycza, duzo sie
          domagaja, odgrazaja,..... i nic nie robia.
    • pepe49 Re: UPR i wybory do PE 27.04.04, 15:26
      Jestem dumny, że tylko moja partia, polskich liberałów, wystąpiła do tych
      wyborów z programem. W ogóle z programem (jak żadna inna z całej Polski). Dla
      całego UE.

      Jezeli UPR coś robi, to robi z głową.

      To, że na te wybory sam nie idę, nie ma tu żadnego znaczenia.
      • robisc Re: UPR i wybory do PE 27.04.04, 23:43
        pepe49 napisał:

        > To, że na te wybory sam nie idę, nie ma tu żadnego znaczenia.

        Ja tez olewam te wybory. UPR i tak nie ma tu wielkich sznas, natomiast trochę
        promocji nie zaszkodzi.
      • heimer Re: UPR i wybory do PE 28.04.04, 09:28
        pepe49 napisał:

        > To, że na te wybory sam nie idę, nie ma tu żadnego znaczenia.

        I tym sie rozni elektorat UPR od elektoratu SLD.

        Niech ktos mi wytlumaczy, jak UPR ma zaistniec w polityce jesli jego zwolennicy
        swiadomie, celowo i w sposob zaplanowany nie ida na nia glosowac???????
        UPR nie ma zadnych szans czegokolwiek zrobic. Bo nawet wlasni zwolennicy nie
        glosuja.


        • pepe49 Dlaczego 28.04.04, 16:48
          Głosują. Sejm czeka.
          UE to okupacja i tyle. "Wybory" do Sejmu UE są tak samo ważne jak wybory Miss
          Universum, albo Niemców przebywających czasowo w Polsce do Bundestagu. Kto
          chce, ten głosuje. Dla polskiego prawa czy państwa polskiego rzecz jest bez
          znaczenia. Polskie prawo wyborów do Sejmu UE, na Miss Universum i do
          Bundestagu "nie widzi".

          Argumenty praktyczne:

          1. Po to miała być UE, żeby polscy politycy nie mogli psuć więcej prawa w
          Polsce. Ktoś chce wysyłać polskich polityków do 8% udziału w stanowieniu prawa
          okupacyjnego UE na Polskę? Mało było przez ostatnie 15 lat?
          A zasada jest zasadą. Żadnego, to żadnego, nawet z UPR.

          2. Odmawiam Niemcom, Czechom, Portugalczykom, Francuzom i wszelkim osobom z
          innych narodów prawa do stanowienia prawa państwowego na terenie państwa
          polskiego. Z tego samego powodu odmawiam politykom polskim prawa do stanowienia
          prawa państwowego na terenie innych państw. Niemiec, Czech, Portugalii czy
          Iraku, na przykład.

          3. UE ma być słaba i się rozpaść. Udział posłów z UPR w strukturach stanowienia
          prawa UE pozwoli temu się troszeczkę umocnić i przetrwać trochę dłużej. Tym
          samym rozpad tego będzie kosztowniejszy, zerwanie narzuconych czy nawiązanych
          więzów droższe. Koszty zmarnowanych żyć ludzkich, inna sprawa.


          UPR jest partią polityczna i we wszelkich imprezach politycznych brać udział
          musi. To nie jest tylko grupa liberałów, ale ludzi mających poglądy na wszystko
          (reżymy demokratyczne są totalitarne - konstytuanty głosują nad wszystkim).
          Jednak "UPR jest pepinierą zrzeszającą ludzi różnych poglądów" - coś w tym
          rodzaju, i mój pogląd na UE jest taki jak przedstawiłem, podczas gdy poglądy
          większości mogą być zupełnie inne.

          Tylko UPR przedstawił program idąc do tych "wyborów". Z tego jestem dumny.
          Zresztą: zaczął mi się podobać koło roku 1986, kiedy zacząłem czytać "Officynę
          Liberałów". Wtedy o żadnej niepodległości państwowej Polski mowy nie było. A
          jednak wybrałem UPR a nie Konfederację Polski Niepodległej, na przykład. Była
          (i jest, bo warunki ustrojowe się mało zmieniły) antysystemowa, czyli
          niesocjalistyczna w ogóle.
          Teraz jednak przyzwyczaiłem się do posiadania państwa polskiego. Zdążyłem
          poczuc dumę. Tak, pomimo Magistra, afer, lewic. Własne państwo narodowe - to
          wciąga.
          • heimer Re: Dlaczego 29.04.04, 10:48
            pepe49 napisał:

            > 2. Odmawiam ....

            He, he, he.
            Odmawiaj, odmawiaj. Polska to wolny kraj, mozna odmawiac. smile)

            Tylko za iles lat nie narzekaj, ze nie masz na cos wplywu, ze jestes na
            marginesie. Ze o Twoim losie decyduje ktos, na kogo nie masz wplywu.
            Sam tego wplywu sie zrzekasz. Wiec w przyszlosci nie narzekaj.


            > UPR jest partią polityczna i we wszelkich imprezach politycznych brać udział

            Ale pozniej nie ron krokodylich lez, ze UPR nic nie osiaga.
            Ze pozostaje poza widnokregiem bledu statystycznego w czasie wyborow i badan
            statystycznych. Jak ma takich wyborcow to nie dziwne.
            • exerik Re: Dlaczego 29.04.04, 13:16
              heimer napisał:

              > Jak ma takich wyborcow to nie dziwne.


              Panie heimer, pan jednak jesteś kompletne zero. Rozmowa z panem to czas
              stracony.

              • heimer Re: Dlaczego 29.04.04, 13:56
                exerik napisał:

                > heimer napisał:
                >
                > > Jak ma takich wyborcow to nie dziwne.
                >
                >
                > Panie heimer, pan jednak jesteś kompletne zero. Rozmowa z panem to czas
                > stracony.

                Typowe jak dla zwolennika JKM.
                Kto mysli inaczej to zero. Polemiki zadnej. Kontrargumentow wcale.
                Zupelnie mnie to nie zdziwilo.

              • przycinek.usa Re: Dlaczego 29.04.04, 20:09
                nie pisz tak. nawet tak nie mysl. to nie chodzi o to, ze Heimer tak mysli,
                tylko znaczna czesc ludzi tak mysli. Ja w sumie tez uwazam, ze duza czasc
                elektoratu UPR nie pojdzie do wyborow.

                • exerik Re: Dlaczego 30.04.04, 10:26
                  przycinek.usa napisał:

                  > nie pisz tak. nawet tak nie mysl. to nie chodzi o to, ze Heimer tak mysli,
                  > tylko znaczna czesc ludzi tak mysli. Ja w sumie tez uwazam, ze duza czasc
                  > elektoratu UPR nie pojdzie do wyborow.


                  ok, nikt nie jest zerem, ale heimer zachowuje się jak zero. Nie chodzi mi o to
                  co on myśli, ale jak się zachowuje.
            • pepe49 Re: Dlaczego 29.04.04, 18:37
              Biorę aktywny udział we wszystkich głosowaniach demokratycznych. Przy wyborach
              do Sejmu, do samorządu.
              Wybory do cudzego państwa mnie nie interesują. Ot, wszystko.

              Prawda, że wybory do Sejmu interesują mnie teraz o tyle, o ile wprowadzą tam
              partię władzy gotową do wyjęcia Polski z UE.

              "Tylko za iles lat nie narzekaj, ze nie masz na cos wplywu"
              Na cudze kraje?
              • przycinek.usa no nie wiem. 29.04.04, 20:20
                "Wybory do cudzego państwa mnie nie interesują. Ot, wszystko."


                Te wybory sa dosyc wazne, poniewaz istnieje realna szansa, ze poparcie
                przekroczy wartosc bledu statystycznego i zaczniecie pojawiac sie w sondazach.
                To zas pozwoli podwyzszyc wskazniki poparcia i osiagnac lepszy sukces w
                wyborach do Sejmu. Wiec mysle, ze warto zawalczyc.
                • pepe49 Re: no nie wiem. 29.04.04, 22:36
                  Warto. J e d e n człowiek w tym udziału nie bierze, bo uznał, że nie ma prawa.

                  Czy sąd w Sztrasburgu ma prawo sądzić obywatela Republiki Serbii?
                  Czy sąd w Nowym Jorku ma prawo sądzić obywatela Polski?
                  Czy wojsko Stanów Zjednoczonych Ameryki ma prawo porywać prezydenta Republiki Iraku?
                  Czy sąd w Moskwie ma prawo sądzić obywatela Republiki Iczkerii?
                  Czy sąd brytyjski ma prawo sądzić Irlandczyka z Ulsteru?
                  Czy sąd w Paryżu ma prawo sądzić Baska z Baskonii?
                  Czy sąd w Istambule ma prawo sądzić Kurda z Anatolii?

                  Są ludzie, którzy uznają, że mają prawo do decydowania o innych ludziach, z
                  innych narodów, z innych państw.

                  Przez kilkadziesiąt lat ustalił się system państw narodowych, stabilny i
                  bezpieczny. Został zniszczony. Odbudowa będzie trwać bardzo, bardzo długo. Nie
                  mam innego sposobu aby zaprotestować, niż użyć siebie. UPR to nie jest Eine
                  Partei, Ein Fuhrer.

                  Przecinku, wiem co musi być zrobione przez moją partię, i co ja muszę zrobić.
                  Coś pisałem przez ostatnie 3 lata. Teraz tylko dotrzymuję słowa.
                    • pepe49 system państw narodowych tworzy się od XVIII w. 30.04.04, 14:49
                      Od rewolucji francuskiej (choć w rzeczywistości wcześniej). Po szalonych
                      konwulsjach zaczęło to się stabilizować. Mniej więcej przedstawiciele każdego
                      narodu mieszkają teraz u siebie, mają własną ziemię.
                      Po zburzeniu tego ładu

                      nie wiem co będzie po. Myślę o przemieszaniu ludzi różnych narodów na
                      pograniczach, potem o wojnach, gdy siły centralne UE osłabną.
                      Mówimy o procesach czy wydarzeniach, których raczej nie mamy szansy dożyć.
                      Bardzo się cieszę.
                      Niemniej porozmawiać o nich (już tylko, bo zapobiec nie) możemy.
                          • kimmjiki No niezle 01.05.04, 16:11
                            Od 1917, powiada Pepe. Nie smiem nawet pytac, dlaczego akurat ten rok. Smiem
                            natomiast zwrocic uwage, ze 22 lata pozniej "cos" sie wydarzylo i jesli to ma
                            byc wedlug Pepe stabilizacja, to ja serdecznie dziekuje.
                            • pepe49 Re: No niezle 04.05.04, 15:15
                              2 wojna światowa była już ostatnią wojną na subkontynencie europejskim.
                              Spowodowana była ustaleniem granic państwowych nie wg. granicy narodowościowej.

                              W 1917 też coś się wydarzyło. W jednym państwie. W jednolitej Francji końca
                              XVIII w. też coś się wydarzylo. W Meksyku 80 lat temu też coś. W Hiszpanii
                              prawie 70 lat temu.
                              W wyniku tych cosiów, w 20. wieku ginęło w danym kraju więcej ludzi,
                              procentowo, niż w czasie 2. w. św.
                              Teraz, jeżeli coś się w UE wydarzy, to nie bedzie można uciec z Polski do Czech
                              albo z Niemiec do Polski.

                              Jak to piosenkarz spiewał: "Nie ma Zachodu, nie ma gdzie uciekać".

                              Zresztą, po co uciekać, jestem u siebie. W Wandei? Wątpię.

                              Wojny między państwami narodowymi uniemożliwione.
                              Poprzez likwidację państw narodowych. Niech żyje imperium rzymskie: koniec
                              wojen między państwami greckimi. Jednonarodowymi.

                              Mamy jedną, jedyną korzyść z utworzenia NASZEGO midi-imperium:
                              przez jakiś czas nie będziemy mieli wojen między państwami narodowymi.
                              Mam nadzieję, że spokój potrwa przez okres jednego pokolenia, bo nie lubię się
                              narażać. Spokojny jestem.

                              P.S.
                              Początek istnienia państw narodowych? Datowane na początek istnienia człowieka.
                              XVIII w. jest granicą umowną. Tym bardziej 1917.
                              • kimmjiki Re: No niezle 04.05.04, 20:47
                                pepe49 napisał:

                                > 2 wojna światowa była już ostatnią wojną na subkontynencie europejskim.

                                Bo potem powstala EWWiS - protoplastka UE...

                                > Spowodowana była ustaleniem granic państwowych nie wg. granicy
                                > narodowościowej.

                                Ile sposrod panstw zaatakowanych przez Hitlera mialo znaczaca mniejszosc niemiecka? Poda mi Pepe jakies statystyki?

                                > W 1917 też coś się wydarzyło. W jednym państwie. (...)

                                Wcale nie mowilem, ze przedtem bylo sielankowo.

                                > Teraz, jeżeli coś się w UE wydarzy, to nie bedzie można uciec z Polski do
                                > Czech

                                Jest na swiecie jeszcze sto kilkadziesiat krajow poza UE. Z trzema z nich nawet graniczymy, wiec daleko Pepe nie ma.

                                > Początek istnienia państw narodowych? Datowane na początek istnienia
                                > człowieka.

                                Trzy miliony lat temu juz istnialy panstwa narodowe? Pepe nigdy nie przestanie mnie zadziwiac...
                                • pepe49 Re: No niezle 04.05.04, 22:47
                                  2 wojna światowa była już ostatnią wojną na subkontynencie europejskim.
                                  >
                                  > Bo potem powstala EWWiS - protoplastka UE

                                  Raczej: ludzie wojny mieli już dość.

                                  (2.św.)Spowodowana była ustaleniem granic państwowych nie wg. granicy
                                  > > narodowościowej.
                                  >
                                  > Ile sposrod panstw zaatakowanych przez Hitlera mialo znaczaca mniejszosc niemie
                                  > cka?

                                  Austria, Czechosłowacja, Polska. Potem już wojna była światową. Procenty?
                                  Naprawdę Pan Sobie życzy? Wiedza podręcznikowa z podstawówki lub gimnazjum.

                                  Teraz, jeżeli coś się w UE wydarzy, to nie bedzie można uciec z Polski do
                                  > > Czech
                                  >
                                  > Jest na swiecie jeszcze sto kilkadziesiat krajow poza UE. Z trzema z nich nawet
                                  > graniczymy,
                                  Racja. Wstyd mi w ten sposób myśleć o Rosji (bo Ukraina wkrótce zniknie, jak
                                  Polska, Białoruś może tak, może nie).

                                  Datowane na początek istnienia
                                  > > człowieka.
                                  >
                                  > Trzy miliony lat temu juz istnialy panstwa narodowe?

                                  Człowiek afrykański? Nie śledzę doniesień archeologicznych, ale jeżeli był to
                                  człowiek, miał swój własny język w gromadzie (np. aa - gaa - bmmm - aaa), to
                                  tak. Współcześnie (w tej skali czasowej) to Asyryjczycy toczyli wojny, albo
                                  Hetyci. Jeden język, jeden naród, jedno państwo.
                                  Państwa wielonarodowe bez jednego narodu panującego to już zupełnie współczesny
                                  (średniowiecze) wymysł katolików. Przejęty przez socjalistów. Dlatego (z powodu
                                  socjalistów) UPR wojuje z UE, od teraz "od środka".

                                  Może się Pan już do UPR zapisywać i Swoją UE umacniać.
                                  Dla mnie UE po przekształceniu w państwo rządzone sprawiedliwie (ideał Korwina)
                                  będzie tak samo do kasacji jak teraz.
                                  P. Mikke jest zwolennikiem różnorodności. Ale to juz inne argumenty.
                                  • kimmjiki Re: No niezle 05.05.04, 17:50
                                    pepe49 napisał:

                                    > > Bo potem powstala EWWiS - protoplastka UE
                                    >
                                    > Raczej: ludzie wojny mieli już dość.

                                    I dlatego utworzyli EWWiS.

                                    > > Ile sposrod panstw zaatakowanych przez Hitlera mialo znaczaca mniejszosc
                                    > > niemiecka?
                                    >
                                    > Austria, Czechosłowacja, Polska. Potem już wojna była światową.

                                    Wielkopolska, pomorze - w porzadku, ale Warszawa, Krakow, Galicja - tam tez byli Niemcy? Bez zartow. Zreszta Hitler w ten sposob tworzyl panstwo ze znaczaca mniejszoscia polska, wiec i tak nie narodowe - chyba zeby udalo mu sie wytluc/wypedzic wszystkich Polakow, do czego pewnie doszloby po wojnie.
                                    A po podbiciu Polski Adolf wcale nie musial juz nikogo atakowac, drogi Pepe. Panstwa zachodnie, jak wiadomo, nie kwapily sie do wojny.

                                    > Człowiek afrykański? Nie śledzę doniesień archeologicznych, ale jeżeli był to
                                    > człowiek, miał swój własny język w gromadzie (np. aa - gaa - bmmm - aaa), to
                                    > tak.

                                    Niewielkie ma Pepe wymagania - wspolny jezyk i juz panstwo narodowe. Wynika z tego, ze wystarczyloby wprowadzic jeden jezyk w UE i juz Pepe bylby wielkim euroentuzjastawink.
                                    • pepe49 zabobony i historia 06.05.04, 23:49
                                      ludzie wojny mieli już dość.
                                      >
                                      > I dlatego utworzyli EWWiS.

                                      Żeby handlować węglem i stalą bez cła? Dzisiaj w modzie komputery. Wspólnota
                                      Komputerów.


                                      Wielkopolska, pomorze - w porzadku, ale Warszawa, Krakow, Galicja - tam tez byl
                                      > i Niemcy? Bez zartow. Zreszta Hitler w ten sposob tworzyl panstwo ze znaczaca m
                                      > niejszoscia polska, wiec i tak nie narodowe - chyba zeby udalo mu sie wytluc/wy
                                      > pedzic wszystkich Polakow, do czego pewnie doszloby po wojnie.
                                      > A po podbiciu Polski Adolf wcale nie musial juz nikogo atakowac, drogi Pepe. Pa
                                      > nstwa zachodnie, jak wiadomo, nie kwapily sie do wojny.

                                      P. Hitler bardzo chciał się z Polską porozumieć, zabrać od niej ziemie z
                                      mniejszością niemiecką, zawrzeć sojusz wojskowy, uderzyć na Sowiety, dać Polsce
                                      rekompensatę kosztem Ukraińców, dla Niemiec zdobyć obszerne tereny pod kolonie.
                                      Pan kimmjiki cudze pamiętniki czyta, więc te przypomnienia tylko pro forma.

                                      Wtedy w modzie u ekonomistów były zabobony pod nazwą "rynki zbytu - kolonie",
                                      "interwencja państwa - państwowy plan gospodarczy". Powojennej już książeczki
                                      angielskiej "plan - or not plan" nie czytałem, ale intencje autorki znane -
                                      wykpić i ośmieszyć wolnorynkowych oszołomów.
                                      Ostatni zabobon, pod nazwą kejnesizm, od autora, przetrwał do dzisiaj (ostatnio
                                      p. Grobelny, prezydent Poznania, dostał "Nagrodę Keynes'a", za bardzo poważne -
                                      "odważne" - zadłużenie miasta. *Artykuł w NCz.).
                                      Wszystkie te zabobony p. Hjalmar Szacht w Niemczech, ichni p. Balcerowicz,
                                      wcielał w życie skrupulatnie, aż Niemcy w styczniu 1939 stanęły w obliczu
                                      bankructwa.
                                      Wojna była potrzebna.
                                      Niemieckiej Partii Narodowo-Socjalistycznej.
                                      Czyli socjalistom. Wiwat nasze lewice, potrzebują wojny jak dżdżownica gleby,
                                      kłopot w tym, że nawet p. Lepper (też lewica) im nic takiego nie zrobi. No to
                                      zamiast wojny skasowali państwo, i wyobrażają sobie, że UE to jest państwo z
                                      25ciu prowincji, płacące zobowiązania każdej z tych prowincji z kasy centralnej.
                                      Obawy niepodległościowców i własne życzenia wzięli za rzeczywistość.
                                      Głosowanie za konstytucją tego mamy u nich jak w banku.
                                      Potem zaczną od nowa. Będzie co wydawać.

                                      Jakie zabobony funkcjonują dzisiaj? Po wypowiedzi p. Belki (najlepszy ekonomista
                                      lewicy, oprócz pp. Hausnera, Kołodki, Balcerowicza), w której przyrównał pomysł
                                      podatku liniowego do dziedziny disco polo, myślę, że mało się zmieniło. Plan i
                                      kejnes funkcjonują w najlepsze u lewicy ateistycznej (zbawcze-sprawcze plany
                                      Kołodki, Hausnera, Belki, Balcerowicza; "RPP trzyma polskie finanse"; lewica
                                      katolicka przebąkuje nieśmiało o koloniach (Polska kolonią Niemiec).
                                      Co z takimi robić?
                                      Wypowiedzi propodatkowe pp. Szrodera i Perszona wskazują, że w ich krajach jest
                                      z tym podobnie. W całej UE (25 minus (Irlandia+Estonia)).

                                      Kończąc temat historyczny: p. Hitler nie chciał stworzyć państwa ze znaczną
                                      mniejszością. Wg. planów z 1938 byłoby to państwo czysto niemieckie. Później
                                      życzył sobie zabić Polaków i Rosjan, dla ich ziemi (plany powstałe po podjęciu
                                      decyzji o wojnie przeciwko Polsce). Trochę chciał zostawić, dla pracy
                                      niewolniczej. Czesi mieli być wynarodowieni. Praga - jednym z kilku największych
                                      miast niemieckich, obok Berlina, Drezna, Hamburga.

                                      Po podbiciu Polski musiał atakować. Miał wojnę światową na zachodzie. Musiał ją
                                      skończyć. I największą armię świata za wschodnią granicą (o czym nie wiedział,
                                      ale się bał, słusznie).
                                      • kimmjiki Re: zabobony i historia 09.05.04, 10:19
                                        pepe49 napisał:

                                        > Żeby handlować węglem i stalą bez cła? Dzisiaj w modzie komputery.

                                        Totez dzisiaj zamiast EWWiS jest UE.

                                        > P. Hitler bardzo chciał się z Polską porozumieć, zabrać od niej ziemie z
                                        > mniejszością niemiecką, zawrzeć sojusz wojskowy, uderzyć na Sowiety, dać
                                        > Polsce rekompensatę kosztem Ukraińców, dla Niemiec zdobyć obszerne tereny pod
                                        > kolonie.

                                        A w koncu i tak wszystkich wyrznac, wiec ostatecznie na jedno by wyszlo.

                                        > Po podbiciu Polski musiał atakować. Miał wojnę światową na zachodzie.

                                        Ani swiatowa, ani wojne. Mial zrzucanie antywojennych ulotek przez francuskie samoloty. I na tym pewnie by sie skonczylo, gdyby nie zaatakowal. Zreszta co tu duzo mowic - Danie i Norwegie tez musial atakowac? Badzmy powazni.
                                        • pepe49 Re: zabobony i historia 10.05.04, 23:02
                                          Dzisiaj w modzie komputery.
                                          >
                                          > Totez dzisiaj zamiast EWWiS jest UE.

                                          Za przeproszeniem, bez związku.


                                          P. Hitler bardzo chciał się z Polską porozumieć, ....

                                          A w koncu i tak wszystkich wyrznac, wiec ostatecznie na jedno by wyszlo.

                                          Porozumieć. Nie "wyrżnąć". Spieramy sie o to, że teraz podboje robi sie poprzez
                                          bezkrwawe wojny propagandowe, a wtedy przez Luftwaffe i Komisarzy Rzeszy. Teraz
                                          - dobrze, wtedy - źle. P. Kimmjiki stwierdzi, że o żadnym podboju propagandowym
                                          mowy nie ma i rozstaniemy się w tym miejscu, gdzieśmy się spotkali.



                                          > > Po podbiciu Polski musiał atakować. Miał wojnę światową na zachodzie.
                                          >
                                          > Ani swiatowa, ani wojne. Mial zrzucanie antywojennych ulotek przez francuskie s
                                          > amoloty. I na tym pewnie by sie skonczylo, gdyby nie zaatakowal. Zreszta co tu
                                          > duzo mowic - Danie i Norwegie tez musial atakowac? Badzmy powazni.

                                          Miał już wojnę światową. Co to znaczy: Pan kimmjiki idzie do biblioteki, staje
                                          przed literą "a", pożycza książki i czyta.
                                          Wojny usańsko-irackie zaczynały sie od długotrwałego okresu bez strzału,
                                          wypełnionego propagandą. Potem przyszło rozstrzygnięcie wojskowe.
                                          Zajmowanie innych krajów: m.in. w 1941 Wielka Brytania zajęła Irak. Musiała.

                                          Tak, wszystko zaczęło się od przemieszania ludzi różnych narodowości. Było im z
                                          tym bardzo źle. Prognostyk dla UE.

                                          Swoją drogą, Niemcy zaatakowały Polskę ciut, ciut przed wypowiedzeniem wojny.
                                          Dlatego wielu uznało ich za barbarzyńców.
                                          Usanie ani razu nie wypowiedzieli wojny Irakowi. Chyba, że przyjąć, że brudasom
                                          wojen się nie wypowiada, brudasów przyucza się do demokracji - prawodawstwa
                                          białych ludzi i higieny.
                                          Niemcy, Francja, Holandia i in. kraje (wł. usanów) Serbii też wojny nie
                                          wypowiedzieli, a zwalili bombami cały kraj i okupowali część. Znaczy, są na
                                          świecie białe brudasy.

                                          I z takimi krajami chce się pan kimmjiki jednoczyć. Ale plama.
                                          • kimmjiki Re: zabobony i historia 11.05.04, 19:32
                                            > Spieramy sie o to, że teraz podboje robi sie poprzez
                                            > bezkrwawe wojny propagandowe, a wtedy przez Luftwaffe i Komisarzy Rzeszy.
                                            > Teraz - dobrze, wtedy - źle. P. Kimmjiki stwierdzi, że o żadnym podboju
                                            > propagandowym mowy nie ma i rozstaniemy się w tym miejscu, gdzieśmy się
                                            > spotkali.

                                            Coz - nie moja wina, ze Pepe ma taka czarno-biala wizje swiata.

                                            > Wojny usańsko-irackie zaczynały sie od długotrwałego okresu bez strzału,
                                            > wypełnionego propagandą. Potem przyszło rozstrzygnięcie wojskowe.

                                            Kazda wojna tak sie zaczyna. Jednak w omawianym przypadku mocarstwom zachodnim absolutnie sie do wojny nie spieszylo i Hitler nie mial sie czego obawiac z ich strony. Co tu duzo mowic - Francja nawet sie bronic nie miala wielkiej ochoty, a co dopiero atakowac.

                                            > Tak, wszystko zaczęło się od przemieszania ludzi różnych narodowości.

                                            Litosciwie nie bede juz pytac o mniejszosc niemiecka w Rosji czy Grecji. Zapytam natomiast o cos innego - jak zamierza Pepe zapobiec mieszaniu sie narodow w przyszlosci? Chyba jedyne pewne rozwiazanie to calkowite zamkniecie granic.
                                            • pepe49 historia i mniejszości 11.05.04, 23:20
                                              w omawianym przypadku mocarstwom zachodnim
                                              > absolutnie sie do wojny nie spieszylo i Hitler nie mial sie czego obawiac z ich
                                              > strony. Co tu duzo mowic - Francja nawet sie bronic nie miala wielkiej ochoty,
                                              > a co dopiero atakowac.

                                              Próby porozumienia istotnie były. Tyle, że bez znaczenia. Skoro się zakłada 3 IX
                                              1939 ofensywę na 1942 rok...
                                              O przymusie ataku na Sowiety- może odesłać Pana do Suworowa?


                                              > Litosciwie nie bede juz pytac o mniejszosc niemiecka w Rosji czy Grecji.

                                              W Rosji była. Na temat przyczyn TEGO konfliktu na pewno odeślę do Suworowa.
                                              Dobre bryki.

                                              jak zamierza Pepe zapobiec mieszaniu sie narodow w p
                                              > rzyszlosci? Chyba jedyne pewne rozwiazanie to calkowite zamkniecie granic.

                                              Otwarcie granic. Gość nie bierze udziału w życiu politycznym gospodarzy.
                                              Natomiast dorabia się. I nas, chociaż niechcący. Po to przyjechał.
                                              Samo istnienie mniejszości narodowych może być powodem wojen, mordów,
                                              prześladowań. Na to rady prawie nie ma. Prawie - bo można urzędowo limitować
                                              ilość przyjezdnych i dbać (urzędowo - meldunek), aby nie zamieszkiwali zwartych
                                              rejonów.
                                              To nie jest moje marzenie. Może niesłusznie?
                                              • kimmjiki Re: historia i mniejszości 12.05.04, 16:47
                                                > O przymusie ataku na Sowiety- może odesłać Pana do Suworowa?

                                                Pepe niech sie czytac nauczy - ja caly czas mowie tylko o froncie zachodnim. Wojny z ZSRR Hitler oczywiscie nie mogl uniknac (bynajmniej nie ze wzgledu na jakiekolwiek mniejszosci narodowe), aczkolwiek nie bylbym taki pewny, czy aby wojna obronna nie bylaby w tym przypadku lepszym pomyslem. Suworow ma sporo racji, ale pominal fakt, ze ta superpotezna Armia Czerwona w Finlandii jakos niezbyt sie spisala - a Finowie mogli przeciez tylko marzyc o takiej armii jak Niemcy. Coz, na nasze szczescie Hitler powtorzyl blad Napoleona i w efekcie jedni i drudzy poteznie sie wykrwawili.

                                                > Otwarcie granic. Gość nie bierze udziału w życiu politycznym gospodarzy.

                                                Pepe snuje utopijne marzenia, a ja pytam o rzeczywistosc.

                                                > można urzędowo limitować ilość przyjezdnych i dbać (urzędowo - meldunek), aby
                                                > nie zamieszkiwali zwartych rejonów.

                                                Mozna. Ale podobno jestesmy liberalami, prawda?
                                                • pepe49 marzenia 12.05.04, 22:35
                                                  > > Otwarcie granic. Gość nie bierze udziału w życiu politycznym gospodarzy.
                                                  >
                                                  > Pepe snuje utopijne marzenia, a ja pytam o rzeczywistosc.


                                                  To tylko rozsądny cel.

                                                  >
                                                  > > można urzędowo limitować ilość przyjezdnych i dbać (urzędowo - meldunek),
                                                  > aby
                                                  > > nie zamieszkiwali zwartych rejonów.
                                                  >
                                                  > Mozna. Ale podobno jestesmy liberalami, prawda?


                                                  "To nie jest moje marzenie. Może niesłusznie?"


                                                  Na razie jemy żabę pn. UE. Chodźmy do innych wątków, bo forum zwiędnie.
                                                  • kimmjiki Re: marzenia 12.05.04, 22:50
                                                    > To tylko rozsądny cel.

                                                    Jaki tam rozsadny. Narody zawsze sie mieszaly i zawsze beda (i slusznie). Oczywiscie niektorzy probuja sie izolowac (np. KRLD czy Kuba), ale efekty sa cokolwiek niezadowalajace...
                                                  • pepe49 Goście 16.05.04, 01:55
                                                    Niech przyjeżdżają, jak zawsze. Tylko niech nie biorą się tutaj do polityki.
                                                    Ostatni przykład był dosyć wymowny. Dziennikarka "Haarec'a" ma pretensje do p.
                                                    Bieleckiego, że powinien, jako Żyd, przedstawiać racje Izraela w instytucjach
                                                    okupacyjnych UE, do których się wybiera jako osoba (nie przedstawiciel) z Polski.
                                                    Wolałbym, żeby z Polski na fora międzynarodowe udawali się przedstawiciele, i
                                                    żeby reprezentowali interesy Polaków, a nie Żydów, Niemców (p. Kroll) czy
                                                    kogokolwiek innego. Od tego są przedstawiciele z ich krajów.
                                                    Inną rzeczą jest postępowanie ludzi z innych narodów wg. nieco innych systemów
                                                    wartości czy obyczajów (co lepiej wykłada p. prof. Koneczny) niż nasz.
                                                    Co jest mniejszym argumentem dla przeciętnego czytelnika "GW", który uważa, że
                                                    polskie, czyli jego własne, tradycyjne sposoby wartościowania są mniej warte od
                                                    tradycyjnych sposobów pochodzących z innych narodów, czy też kręgów kulturowych.
                                                    Osobliwie z Europy Zachodniej, Stanów i Izraela, jak mawiał p. Haszek.
                                                  • kimmjiki Re: Goście 17.05.04, 20:41
                                                    > Niech przyjeżdżają, jak zawsze. Tylko niech nie biorą się tutaj do polityki.

                                                    Nie ma takiej mozliwosci. Jesli beda przyjezdzac, beda tez brac sie do polityki. Zawsze tak bylo i zawsze bedzie.
                                                  • pepe49 Re: Goście 18.05.04, 15:54
                                                    I dlatego nie wolno im brać się do polityki w Polsce pozwalać. Mają swoje
                                                    własne kraje do brania się do polityki.


                                                    Mądry głupiemu...? Czy to jest zaproszenie do dyskusji kto ustąpił, że z
                                                    przerwą na p. Olszewskiego rządzą w Polsce frakcje SLD?

                                                    My, w każdym razie, nie ustępujemy?
                                                  • kimmjiki Re: Goście 18.05.04, 19:48
                                                    pepe49 napisał:

                                                    > I dlatego nie wolno im brać się do polityki w Polsce pozwalać.

                                                    Czyli zapominamy o liberalizmie? Prosze to jasno wyartykulowac.

                                                    > Mądry głupiemu...? Czy to jest zaproszenie do dyskusji

                                                    Nie. To jest odpowiedz na pytanie, po co siedze na Forum i trace czas na dyskusje z takimi tytanami intelektu jak Pepe czy Mirmat.
                                                  • pepe49 o konsekwencjach 21.05.04, 00:05
                                                    ^^^^po co siedze na Forum


                                                    dobrze. Warto. Rozmawiamy o spodziewanych konsekwencjach UE. Nowy wątek?


                                                    > > I dlatego nie wolno im (gościom - obcokrajowcom) brać się do polityki w
                                                    Polsce pozwalać.
                                                    >
                                                    > Czyli zapominamy o liberalizmie? Prosze to jasno wyartykulowac.

                                                    Nie zapominam. Gość w dom - Bóg w dom. Ja się rządzę w swoim domu. Do ładu w
                                                    domu gościa mojego się nie wtrącam. Tak nie wolno.
                                                  • kimmjiki Re: o konsekwencjach 21.05.04, 16:47
                                                    pepe49 napisał:

                                                    > dobrze. Warto. Rozmawiamy o spodziewanych konsekwencjach UE. Nowy wątek?

                                                    A po co nowy, skoro wystarczy skopiowac teksty ze starych i na jedno wyjdzie. Niestety, jak dlugo Pepe bedzie narodowym fundamentalista, tak dlugo wspolnego jezyka nie znajdziemy.

                                                    > Nie zapominam. Gość w dom - Bóg w dom. Ja się rządzę w swoim domu.

                                                    Ale jesli gosc zostal zaakceptowany jako czlonek rodziny (czyt. dostal obywatelstwo), to dlaczego mialby nie miec rownych praw?
                                                  • pepe49 Re: o konsekwencjach 21.05.04, 19:04
                                                    jak dlugo Pepe bedzie narodowym fundamentalista, tak dlugo wspolnego j
                                                    > ezyka nie znajdziemy.

                                                    ?

                                                    > Ale jesli gosc zostal zaakceptowany jako czlonek rodziny (czyt. dostal obywatel
                                                    > stwo), to dlaczego mialby nie miec rownych praw?

                                                    P. wypowiedzi poprzednie. Ponieważ ma swoje systemy wartości, czy inne od
                                                    naszych czy nie, ponieważ ma swój kraj, którego zobowiązany jest bronić.

                                                    Jeżeli wszedł jakimś sposobem w posiadanie obywatelstwa, to nie zasługuje na
                                                    zaufanie.
                                                    Ma swój kraj, który zdradza biorąc polskie obywatelstwo, lub chce się posłuzyć
                                                    obywatelstwem polskim jako wytrychem dla celów swojego państwa.
                                                    Może być szaleńcem i poświęcić się dla Polski, bo taką ma chęć, ale nie jako
                                                    urzędnik państwowy, bo BYĆ MOŻE mógłby okazać nielojalność.
                                                    Nielojalność oznacza nie koncentrowanie się w każdym wypadku na sprawach
                                                    rodaków. Bo to dla niego nie rodacy, mimo wszystko.

                                                    P. Kroll jako prezydent to niebezpieczeństwo uznania ziem zachodnich za niemieckie.
                                                    P. Kwaśniewski jako prezydent to ryzyko uznania Jedwabnego za zbrodnie polską i
                                                    akceptacji roszczeń finansowych organizacji żydowskich.
                                                    Rosjanin jako prezydent (nie znam żadnego takiego, więc bez nazwisk) to ryzyko
                                                    przejęcia dystrybucji paliw w Polsce przez Gazprom.
                                                    Pojedyńcze osoby i ryzyka, ale nie do jednej rzeczy świat się sprowadza.

                                                    Przykro mi tłumaczyć to, co już zostało napisane.

                                                    Ale, do tej pory zawsze było, że "mądry głupiemu ustępuje...", i dlatego "GW" i
                                                    "Trybuna" zmonopolizowały rynek wyborczy w Polsce. Trzeba się kopać w siedzenie
                                                    i odkłamywać, czyli po prostu tłumaczyć od zera.
                                                    Robi się koncentruje na kłopotach gospodarczych, ja mu dokładam "warstwę
                                                    społeczną".
                                                    "Zamieszki narodowościowe", "wojny narodowowyzwoleńcze", mają swój przekład na
                                                    rozmowy o gospodarce.

                                                    A propos "od zera": gdy odsetek osób narodowości obcej na jakimś terenie
                                                    przekracza jakiś poziom, miejscowi zaczynają się denerwować, tracą poczucie
                                                    bezpieczeństwa. Jakie to ma przełożenie na politykę?
                                                    Działa w wypadku niekoniecznie "obywateli polskich narodowości zagranicznej".
                                                  • przycinek.usa Re: o konsekwencjach 21.05.04, 19:33
                                                    "Rosjanin jako prezydent (nie znam żadnego takiego, więc bez nazwisk) to ryzyko
                                                    przejęcia dystrybucji paliw w Polsce przez Gazprom."

                                                    Teraz juz znamy to nazwisko. Lepper. Moskwa bedzie teraz myslec, ze ich
                                                    czlowiek to Lepper.


                                                    "gdy odsetek osób narodowości obcej na jakimś terenie przekracza jakiś poziom,
                                                    miejscowi zaczynają się denerwować, tracą poczucie bezpieczeństwa."


                                                    Ladnie to napisales. Zgadzam sie.
                                                  • pepe49 odsetek i inne 23.05.04, 00:15
                                                    P. Michalkiewicz przytaczał kiedyś badania, z których wynikać miało, że ten
                                                    "odsetek niebezpieczeństwa" jest umiejscowiony poniżej 10%. On był zdania, że
                                                    dużo poniżej.
                                                    Nie wiem. Ale widzę co się dzieje w każdym kraju, gdzie taki "odsetek" się pojawia.
                                                    Stany tego nie powinny mieć, bo tam każdy przyjezdny. Powinny.

                                                    A w Polsce.
                                                    W zasadzie dla bardzo wielu osób ostatnie uczucie związane z bezpieczeństwem
                                                    osobistym, a wykraczające poza próg domu, to uczucie pobytu w grupie narodowej.
                                                    Kryzys zabrał poczucie bezpieczeństwa ekonomicznego.
                                                    Teraz powoli do góry (jeszcze tylko jeden ostry raz w dół, przy spłacie długów,
                                                    kosztach UE - może przy okazji zbankrutuje państwo; ZUS na następny etap).
                                                    A potem - stagnacja, albo pełzający wzrost: 1-2-3% rocznie.
                                                    Stagnacja oznacza utrwalenie zastanych struktur społecznych. Gdzie się
                                                    urodziłeś, tam umrzesz, raczej.
                                                    Wcale nie na pewno, ale przeważnie.
                                                    Z tego mamy uczucie beznadziei.
                                                    Dodać konfrontację z mniejszością, albo bogatą (Niemcy na Mazurach, Pomorzu,
                                                    Opolszczyźnie), albo biedną - np. Arabowie.

                                                    Tu juz w ogóle nie wspomniałem o ew. zmianach granic. Tu przyjmuję założenie, że
                                                    Polacy stali się ludkiem wypranym z narodowości, tradycji, przekonanym szczerze
                                                    o swojej niższości.
                                                    Czyli, że przypuszczalne zamieszki będą tylko o "podłożu społecznym". Frustraci
                                                    i tyle.
                                                    Ale podobny stan poczucia niższości wobec obcych nie utrzymał się w żadnym z
                                                    krajów kolonialnych. W żadnym.
                                                    Mimo efektywnego wdrażania ideologii równości w niektórych (Commonwealth,
                                                    Francuzi po Algierii).

                                                    Pokolonialnych podburzali głównie Sowieci. Dawali broń. Kto podburzy nasze
                                                    dzieci, czy wnuki?

                                                    Wiesz jakimi jesteśmy w stereotypach. Gorące głowy. Siły na zamiary.
                                                    Czy te stereotypy przekazują obraz naszych przodków? Nie nas?
                                                    Nie jestem przekonany.
                                                    Zachowania polskich ueków w czasie kampanii przedreferendalnej pokazują
                                                    dokładnie obraz takiego Polaka. Szabla w dłoń, lejce w zęby, hurraa, do przodu.
                                                    Jakaś refleksja, jakieś "ale"?
                                                    Nie ma mowy. Kto tak mówi, ten wróg.
                                                    Jakbyś czytał publicystykę powstaniową.


                                                    Cała nadzieja ueków sprowadza się do skuteczności propagandy: że podbici będą do
                                                    końca wierzyli w dobrowolność. Swoją.
                                                    Równości nie ma. Czytałeś z poprzedniego nru "Wprost":

                                                    (...)Bezkarność eurokraci zagwarantowali sobie prawnie. 8 kwietnia 1965 r. w
                                                    "Protokole o przywilejach i immunitetach wspólnoty europejskiej" zapisano, że
                                                    europejscy urzędnicy (z wyjątkiem komisarzy) nie mogą być postawieni przed sądem
                                                    za działania podejmowane w ramach pełnionych funkcji nawet wtedy, gdy zakończą
                                                    pracę w organach unii (sic!). Parlamentarzyści mają immunitet tylko na czas
                                                    sprawowania funkcji, tymczasem eurobiurokraci korzystają z niego przez całe
                                                    życie. Formalnie Komisja Europejska argumentuje, że immunitet ma chronić
                                                    urzędnika Unii Europejskiej przed działaniami narodowych władz, jeśli podejmie
                                                    on decyzję na niekorzyść kraju, z którego pochodzi. Wypadków "narodowej zemsty"
                                                    jeszcze nie było, za to immunitet może służyć uniknięciu odpowiedzialności za
                                                    zwyczajne oszustwa. Eurokraci dobrze się zabezpieczyli przed odebraniem im tego
                                                    przywileju. Jest on zapisany (nie wiadomo z czyjej incjatywy!) jako aneks do
                                                    traktatu o powołaniu do życia wspólnoty europejskiej. Aby go zmienić, 25 krajów
                                                    UE musiałoby powtórnie ratyfikować traktat! (..)

                                                    wprost.pl/ar/?O=59968
                                                  • kimmjiki Re: o konsekwencjach 21.05.04, 23:49
                                                    > ?

                                                    Chyba wyrazilem sie jasno.

                                                    > P. wypowiedzi poprzednie. Ponieważ ma swoje systemy wartości, czy inne od
                                                    > naszych czy nie, ponieważ ma swój kraj, którego zobowiązany jest bronić.
                                                    >
                                                    > Jeżeli wszedł jakimś sposobem w posiadanie obywatelstwa, to nie zasługuje na
                                                    > zaufanie.

                                                    Krotko mowiac: Pepe uwaza narodowosc za dana z gory ceche, ktorej w zaden sposob nie mozna zmienic?

                                                    > "GW" i "Trybuna" zmonopolizowały rynek wyborczy w Polsce.

                                                    Co to jest "rynek wyborczy" i w czym sie ten monopol (a raczej duopol, skoro mowa o dwoch gazetach) przejawia?

                                                    > A propos "od zera": gdy odsetek osób narodowości obcej na jakimś terenie
                                                    > przekracza jakiś poziom, miejscowi zaczynają się denerwować, tracą poczucie
                                                    > bezpieczeństwa.

                                                    Tacy jak Pepe moze i sie denerwuja...
                                                  • pepe49 Re: o konsekwencjach 23.05.04, 00:34
                                                    Można. W którym pokoleniu?
                                                    Przykładem pana Korzeniowskiego bym się nie podpierał.

                                                    > Co to jest "rynek wyborczy"

                                                    Sprzedać propagandę większości wyborców przez media, kupić rząd (grupa
                                                    trzymająca władzę? Spisek? Jest takie coś w Polsce?).


                                                    w czym sie ten monopol (a raczej duopol, skoro mo
                                                    > wa o dwoch gazetach) przejawia?

                                                    Nieobecnością w wielkich mediach (umozliwiających dotarcie z przekazem do
                                                    większych grup wyborców) opozycji niesocjalistycznej lub narodowej.

                                                    Dlaczego?
                                                    Jest niski, bo nie je owoców, a nie je owoców, bo jest za niski, żeby je zerwać.
                                                    Opozycja nie ma własnego przekazu w telewizji lub gazecie ogólnopolskiej, więc
                                                    nie wygrywa wyborów, koniecznych do tego, żeby przejąć kontrolę nad
                                                    przekaźnikiem państwowym, czyli czterema kanałami TV i pięcioma (chyba więcej)
                                                    radja.
                                                    Prywatni.
                                                    Jeżeli pp. Solorz i Walter okazaliby się gorącymi zwolennikami niepodległej
                                                    Polski, i nakazaliby swoim pracownikom tak układać przekazy, aby to ich
                                                    przekonanie odwzorowywać, to straciliby koncesje na nadawanie. Powody publikuje
                                                    często Krajowa Rada Radjofonii i Telewizji. Wystarczy zebrać.


                                                    Grupa kontrolująca "Trybunę" i grupa kontrolująca "Gazetę Wyborczą" (czyli
                                                    rządy) nie mają problemów w uzgodnieniu stanowisk co do kościoła katolickiego
                                                    czy tradycjonalistów narodowych. Pani Piekarska z kolegą przeszli z Unii
                                                    Wolności (grupa GW) do SLD (grupa T) bez konieczności zmieniania czegokolwiek w
                                                    swoim programie wyborczym. Podobnie pani Labudzina od Magistra (ona była nawet w
                                                    Solidarności).

                                                    itd.
                                                  • kimmjiki Re: o konsekwencjach 23.05.04, 09:38
                                                    > Można. W którym pokoleniu?

                                                    Bez zadnych pokolen - mowie o jednostce, nie o rodzinie.

                                                    > Sprzedać propagandę większości wyborców przez media, kupić rząd

                                                    Czyli GW sprzedaje, a Trybuna kupuje? Dziwne to jakies.

                                                    > Nieobecnością w wielkich mediach (umozliwiających dotarcie z przekazem do
                                                    > większych grup wyborców) opozycji niesocjalistycznej lub narodowej.

                                                    Aha, czyli to ze np. Rzeczpospolita czy slynace z socjalizmu Wprost nie pisza o UPR, to wina wszechmocnego Michnika? A RM uwaza Pepe za malutkie i przez nikogo niesluchane radio?

                                                    > Opozycja nie ma własnego przekazu w telewizji lub gazecie ogólnopolskiej,
                                                    > więc nie wygrywa wyborów

                                                    AWS kontroli nad TVP nie miala, a jakos wybory wygrala. PO i PiS tez kontroli nie maja, a laczne poparcie wedlug ostatnich sondazy circa 40%. O Solidarnosci nawet nie wspominam.

                                                    > Jeżeli pp. Solorz i Walter okazaliby się gorącymi zwolennikami niepodległej
                                                    > Polski, i nakazaliby swoim pracownikom tak układać przekazy, aby to ich
                                                    > przekonanie odwzorowywać, to straciliby koncesje na nadawanie.

                                                    Ciekawe, ze Rydzykowi nikt koncesji nie zabiera, choc powodow jest az nadto i byloby to jak najbardziej zgodne z prawem. Ale jak fakty nie pasuja do teorii, to tym gorzej dla nich, prawda?

                                                    > Grupa kontrolująca "Trybunę" i grupa kontrolująca "Gazetę Wyborczą" (czyli
                                                    > rządy)

                                                    Rzady kontroluja GW? Jaka szkoda, ze Miller o tym nie wiedzial...
                                                  • pepe49 Re: o konsekwencjach 23.05.04, 10:43
                                                    . W którym pokoleniu?
                                                    >
                                                    > Bez zadnych pokolen - mowie o jednostce,

                                                    Też mówię o jednostce. Chciałem byc ironiczny. Przepraszam. Oczywiście pierwsze
                                                    pokolenie, czyli imigranta, odrzucamy a priori. Choć czasem serce boli.
                                                    Wątpliwości zaczynają się potem. Potem zaczyna się zaufanie. Albo jego brak. I
                                                    stosowne zapisy w kodeksach.

                                                    > > Sprzedać propagandę większości wyborców przez media, kupić rząd
                                                    >
                                                    > Czyli GW sprzedaje, a Trybuna kupuje? Dziwne to jakies.

                                                    Obie grupy skupione wokół nich sprzedają propagandę. Wiem, że dziwne to jest.
                                                    Nawet wstrętne. Ale co zrobić?



                                                    > > Nieobecnością w wielkich mediach (umozliwiających dotarcie z przekazem do
                                                    > > większych grup wyborców) opozycji niesocjalistycznej lub narodowej.
                                                    >
                                                    > Aha, czyli to ze np. Rzeczpospolita czy slynace z socjalizmu Wprost nie pisza o
                                                    > UPR, to wina wszechmocnego Michnika? A RM uwaza Pepe za malutkie i przez nikog
                                                    > o niesluchane radio?

                                                    Podałeś media prywatne (Rzp i W) za przykład. Tymczasem tyczy rzecz głównie
                                                    państwowych. Dlaczego tylko o UPR? Jedna UPR konserwatywna na świecie? Dlaczego
                                                    wyrzucono p. Cejrowskiego z TV? Bo: "prezentował wartości konserwatywne". Bez
                                                    żartów, tak było zapisane w powodach wyrzucenia. Wiadomo, że p. Cejrowski to nie
                                                    żaden socjalista, czerwony czy brunatny, bo tych nienawidzi i zwalcza, ale
                                                    konserwatysta, których socjaliści nienawidzą i zwalczają.



                                                    > AWS kontroli nad TVP nie miala, a jakos wybory wygrala. PO i PiS tez kontroli n
                                                    > ie maja, a laczne poparcie wedlug ostatnich sondazy circa 40%. O Solidarnosci n
                                                    > awet nie wspominam.

                                                    AWS wygrała. Po totalnym zblamowaniu się SLD. Lewica zastąpiła lewicę. I okazało
                                                    się, że rządzi UW.
                                                    PO jest popierane przez "grupę GW". Zobaczymy.
                                                    Solidarność? Co Solidarność?



                                                    > Ciekawe, ze Rydzykowi nikt koncesji nie zabiera, choc powodow jest az nadto i b
                                                    > yloby to jak najbardziej zgodne z prawem.

                                                    Co jakis czas o. Rydzyk ogłasza mobilizację słuchaczy, którzy piszą lawinę
                                                    listów do KRRiT. Właśnie przy próbach zabrania koncesji. Są inne sposoby też.
                                                    Ostatnio bodaj Rada chciała zabrać Radju Maryja większość mocy nadajnika w
                                                    Warszawie. Konkurencja (np. RMF moze, RM nie). Protesty,. Awantura, wrzask,
                                                    nagłośnienie sprawy i ... udało się. Jeszcze i jeszcze.

                                                    O te powody proszę. Z wyliczeniem co, gdzie, skąd. Jeżeli będą typu "brunatny
                                                    kowboj", czyli wymyślania jak z Izwiestii czy Sturmera ... ale takie będą, prawda?




                                                    > > Grupa kontrolująca "Trybunę" i grupa kontrolująca "Gazetę Wyborczą" (czyli
                                                    > > rządy)
                                                    >
                                                    > Rzady kontroluja GW? Jaka szkoda, ze Miller o tym nie wiedzial...


                                                    Jak A=B to B=A? Skoro marchew jest czerwona, to czerwień jest marchewkowa? Skoro
                                                    grupa GW ma wpływ na władzę, to władza ma wpływ na GW? A może tak jest, panie
                                                    kimmjiki? Może te grupy się przeplatają? Korupcja wiąże.


                                                  • kimmjiki Re: o konsekwencjach 23.05.04, 19:50
                                                    pepe49 napisał:

                                                    > Oczywiście pierwsze pokolenie, czyli imigranta, odrzucamy a priori.

                                                    Czyli jednak wspolnego jezyka nie znajdziemy.

                                                    > Obie grupy skupione wokół nich sprzedają propagandę.

                                                    Jak ja lubie te ogolniki...

                                                    > Dlaczego wyrzucono p. Cejrowskiego z TV?

                                                    A dlaczego go wczesniej przyjeto?

                                                    > AWS wygrała. Po totalnym zblamowaniu się SLD.

                                                    SLD dostal w 1997 WIECEJ glosow niz w 1993. Dziwne to "totalne zblamowanie".

                                                    > I okazało się, że rządzi UW.

                                                    Chcialbym, zeby tak faktycznie bylo...

                                                    > Solidarność? Co Solidarność?

                                                    Wygrala wybory. Bez pomocy mediow.

                                                    > Co jakis czas o. Rydzyk ogłasza mobilizację słuchaczy, którzy piszą lawinę
                                                    > listów do KRRiT. Właśnie przy próbach zabrania koncesji.

                                                    A czemu KRRiTV taka wrazliwa na te listy?

                                                    > O te powody proszę. Z wyliczeniem co, gdzie, skąd.

                                                    Nieskladanie sprawozdan finansowych - teoretycznie jest to karane odebraniem koncesji, w praktyce Rydzyk bezkarnie sobie bimba z tego obowiazku. Z czestotliwosciami rozne hece byly (m.in. nadawanie programu na czestotliwosci uzywanej przez niemiecka armie), ale nie wiem, czy mozna za to zabrac koncesje. No i oczywiscie nawolywanie do nienawisci na tle narodowosciowym i religijnym, ktore KRRiTV konsekwentnie ignoruje.

                                                    > Skoro grupa GW ma wpływ na władzę, to władza ma wpływ na GW? A może tak jest,
                                                    > panie kimmjiki? Może te grupy się przeplatają? Korupcja wiąże.

                                                    Fakt, sprawa Rywina mocno zwiazala GW z rzadem - tylko niezupelnie w taki sposob, jakby chcial Pepe.
                                                  • pepe49 Re: o konsekwencjach 24.05.04, 00:34
                                                    > > Oczywiście pierwsze pokolenie, czyli imigranta, odrzucamy a priori.
                                                    >
                                                    > Czyli jednak wspolnego jezyka nie znajdziemy.

                                                    Jeżeli Pan chce przyznać wpływ na decydowanie o Polakach komuś przejazdem - to
                                                    nie znajdziemy.



                                                    > > Obie grupy skupione wokół nich sprzedają propagandę.
                                                    >
                                                    > Jak ja lubie te ogolniki...

                                                    Co sprzedają media?



                                                    > > Dlaczego wyrzucono p. Cejrowskiego z TV?
                                                    >
                                                    > A dlaczego go wczesniej przyjeto?

                                                    Bo miał, jak i ma, poglądy konserwatywne. To miłe dla widzów.


                                                    > > AWS wygrała. Po totalnym zblamowaniu się SLD.
                                                    >
                                                    > SLD dostal w 1997 WIECEJ glosow niz w 1993. Dziwne to "totalne zblamowanie".

                                                    Pozostaje mi przeprosić. Widać się omyliłem.


                                                    > > I okazało się, że rządzi UW.
                                                    >
                                                    > Chcialbym, zeby tak faktycznie bylo...

                                                    książeczkę pana Nowaka o sposobach tych rządów nabyłem. Polecam.



                                                    > > Solidarność? Co Solidarność?
                                                    >
                                                    > Wygrala wybory. Bez pomocy mediow.

                                                    to się zdarza w wypadkach kryzysów. Jeden mamy, związany z UE.


                                                    > > Co jakis czas o. Rydzyk ogłasza mobilizację słuchaczy, którzy piszą lawinę
                                                    > > listów do KRRiT. Właśnie przy próbach zabrania koncesji.
                                                    >
                                                    > A czemu KRRiTV taka wrazliwa na te listy?

                                                    A czemu nie?


                                                    > > O te powody proszę. Z wyliczeniem co, gdzie, skąd.
                                                    >
                                                    > Nieskladanie sprawozdan finansowych - teoretycznie jest to karane odebraniem ko
                                                    > ncesji, w praktyce Rydzyk bezkarnie sobie bimba z tego obowiazku. Z czestotliwo
                                                    > sciami rozne hece byly (m.in. nadawanie programu na czestotliwosci uzywanej prz
                                                    > ez niemiecka armie), ale nie wiem, czy mozna za to zabrac koncesje. No i oczywi
                                                    > scie nawolywanie do nienawisci na tle narodowosciowym i religijnym, ktore KRRiT
                                                    > V konsekwentnie ignoruje.


                                                    Dziękuję za ogólnikowe wyliczenie co. Z rzadka słucham i jeszcze mnie tam nikt
                                                    do nienawidzenia nikogo nie nawołał. Może nie trafiłem na właściwą audycję.
                                                    Jeszcze tylko "gdzie, skąd" (Pan się zniża do poziomu współdyskutanta, proszę
                                                    Pana). wink



                                                    > > Skoro grupa GW ma wpływ na władzę, to władza ma wpływ na GW? A może tak je
                                                    > st,
                                                    > > panie kimmjiki? Może te grupy się przeplatają? Korupcja wiąże.
                                                    >
                                                    > Fakt, sprawa Rywina mocno zwiazala GW z rzadem - tylko niezupelnie w taki sposo
                                                    > b, jakby chcial Pepe.



                                                    Pójdę jutro do szefa i poproszę, żeby poszedł do premiera pogadać o ustawie w
                                                    sprawie naszych artykułów. Polscy premierzy przyjmują przedsiębiorców na rozmowy
                                                    plenarne w sprawie ustaw, które danych firm dotyczą. Spokojnie, jeżeli nas
                                                    p. Belka oszuka, nagranie obiecanek poślemy do Radia Zet.
                                                    2 lata za oszustwo, jak nic.

                                                    Zapomniałem o konieczności nieużywania ironii w tej rozmowie. Oczywiście,
                                                    premier nie powinien przyjmować na rozmowie o ustawie tyczącej danej firmy osoby
                                                    z tej firmy. Tak jak p. Miller przyjął p. Michnika. Już to samo jest korupcją i
                                                    świadczy o złych związkach; korupcja rodzi się na styku polityki i biznesu. W
                                                    socjaliźmie, w III Rzeszy, w II Rzeszy, w I Rzeszy (dlaczego pp. Fuggerów czy
                                                    gryndera od kolejnictwa mam traktować inaczej niż p. Michnika?) w Unii
                                                    Europejskiej, jest ciągle ten styk, coraz szerszy.

                                                    Dlatego pewnie nie będziemy się lubić, bo Pan dla Unii wszystko, a moje
                                                    konserwatywne liberały UE traktują użytkowo, bez patriotycznych uniesień. Jest
                                                    socjalistyczna, zetatyzowana, styk polityka-biznes bardzo duży? To może jej nie
                                                    być.
                                                    Przy wielu państwach narodowych (niekoniecznie, chociaż ja stawiam na takie w
                                                    Polsce) chociaż niektóre redukują te...styki.
                                                  • kimmjiki Re: o konsekwencjach 24.05.04, 22:02
                                                    pepe49 napisał:

                                                    > Jeżeli Pan chce przyznać wpływ na decydowanie o Polakach komuś przejazdem

                                                    Pepe chyba nie rozumie slowa "imigrant".

                                                    > Co sprzedają media?

                                                    Zalezy ktore.

                                                    > > A dlaczego go wczesniej przyjeto?
                                                    >
                                                    > Bo miał, jak i ma, poglądy konserwatywne. To miłe dla widzów.

                                                    Przyjeto go za konserwatywne poglady, a wywalono... za konserwatywne poglady. Bardzo to ciekawe.

                                                    > książeczkę pana Nowaka o sposobach tych rządów nabyłem. Polecam.

                                                    Najmocniej przepraszam, ale z bajek juz jakis czas temu wyroslem.

                                                    > to się zdarza w wypadkach kryzysów. Jeden mamy, związany z UE.

                                                    6% wzrostu to kryzys?

                                                    > Dziękuję za ogólnikowe wyliczenie co. Z rzadka słucham i jeszcze mnie tam
                                                    > nikt do nienawidzenia nikogo nie nawołał.

                                                    Sugerowalbym posluchanie "Rozmow niedokonczonych" - milosc blizniego wprost wylewa sie z odbiornika.

                                                    > Jeszcze tylko "gdzie, skąd" (Pan się zniża do poziomu współdyskutanta, proszę
                                                    > Pana). wink

                                                    Jak juz kiedys mowilem, dopoki Pepe nie nauczy sie uzywac linkow, dopoty nie ostrzyma takowych ode mnie.

                                                    > Oczywiście, premier nie powinien przyjmować na rozmowie o ustawie tyczącej
                                                    > danej firmy osoby z tej firmy.

                                                    A i owszem. Gdyby jednak Agora z rzadem nie rozmawiala, zapewne nie mielibysmy afery Rywina, ktora pozwolila tyle sie dowiedziec o GTW.
                                                  • pepe49 imigranci i in. 25.05.04, 01:03
                                                    > > Jeżeli Pan chce przyznać wpływ na decydowanie o Polakach komuś przejazdem
                                                    >
                                                    > Pepe chyba nie rozumie slowa "imigrant".


                                                    W czasie nasilenia kryzysu w Argentynie "Najwyzszy Czas" opublikowal rozmowy z
                                                    kolejkowiczami przed ambasadą polską w Buenos Aires. Kilkoro przepytanych ludzi
                                                    okazalo się być Żydami, którzy po polsku mówią doskonale, spędzili wiele lat w
                                                    Polsce, ich rodziny też, a wyjechali bo w Argentynie było kiedyś lepiej.
                                                    Polski znają, to wrócą, póki co. Do swojego państwa nie jadą, bo tam niebezpiecznie.
                                                    Korespondent NCz w Izraelu pisał o kolejkowiczach stamtąd do Polski w czasie
                                                    nerwówki przed napadem Stanów na Irak.
                                                    Po co im dawać prawa polityczne? Chcą sobie pożyć tutaj, dobrze. Ich państwo
                                                    jest gdzie jest.
                                                    Nie muszą mysleć o Polsce jako o miejscu dla siebie i swoich dzieci i wnuków. Ja
                                                    też. Ale ja myślę.
                                                    To jest Polska, moje państwo. Ponieważ jestem Polakiem.

                                                    Konsekwencje: dla nich lepiej żyć w UE niż w państwie polskim. W Polsce są
                                                    mniejszością wobec gospodarzy, w UE są po prostu uekami wśród ueków.
                                                    To się odnosi do wszystkich gości w Polsce.

                                                    Dlaczego również Polacy żyją za granicą? Przecinka proszę się pytać osobiście,
                                                    dlaczego siedzi gdzie siedzi. Całą Polonię w USA. Jednak czasu ani pieniędzy nie
                                                    żałują na Polskę.
                                                    P. Brzeziński dlaczego mało co nie wpędził swoimi radami p. Kartera w zwarcie z
                                                    Sowietami w XII 80'? Lojalny obywatel of the USA? Oczywiście. I Polak. Czy
                                                    Anglik z pochodzenia doradzałby tak samo?

                                                    Nie piszę nigdy w ten sposób; Partia wytrenowała mnie skutecznie poprzez
                                                    telewizor wstydzić się słów Polak, Polska. Jednak należy nauczyć się ich używać.
                                                    Są to słowa użytkowe. W tym żyję, tym jestem.



                                                    P. Cejrowski
                                                    > Przyjeto go za konserwatywne poglady, a wywalono... za konserwatywne poglady. B
                                                    > ardzo to ciekawe.

                                                    Przyjmował pan Walendziak, wywalał kto? Skad szły naciski? Może poproszę o
                                                    informacje..




                                                    Bajki p. Nowaka?

                                                    P. Nowak wyłącznie cytował.




                                                    > 6% wzrostu to kryzys?

                                                    Nie. To całkiem dobry wzrost gospodarczy. Gdzie?




                                                    Sugerowalbym posluchanie "Rozmow niedokonczonych" - milosc blizniego wprost wyl
                                                    > ewa sie z odbiornika.

                                                    Słucham prawie wyłącznie "rozmów niedokończonych" (z rzadka). Różańce wyłączam.
                                                    Nie jestem dobrym katolikiem.
                                                    Postawa Radja Maryja np. wobec Magistra, mną wstrząsa. Zawsze tytułowany
                                                    czołobitnie "panem Prezydentem", z Dużej Litery.
                                                    Wobec telewizji państwowej: z szacunkiem.
                                                    Wobec urzędów państwowych: z szacunkiem.
                                                    Ja na taki szacunek wobec złodziei i mafii zdobyć się nie mogę.
                                                    Aaaa: nie mam dowodów.
                                                    Panienko Błochowiak - przepraszam za złe myśli.

                                                    Rozumiem, że czytelne wyrażanie swoich celów i dążenie do nich jest nienawiścią
                                                    nazwane w GW, jeżeli nie są to cele GW.
                                                    Czyli ja też wzywam do nienawiści.
                                                    Sprawiam komuś lekki dyskomfort psychiczny.
                                                    Przykro mi.

                                                    Hmm. Czy GW nie wzywa do nienawiści? Ależ wzywa. Czy nie nienawidzi Pan RM,
                                                    Samoobrony, skinów, faszystów, nazistów, terrorystów, szowinistów, Rosji p.
                                                    Putina, Stanów p. Busza? Nie?




                                                    Gdyby jednak Agora z rzadem nie rozmawiala, zapewne nie mielibysmy
                                                    > afery Rywina, ktora pozwolila tyle sie dowiedziec o GTW


                                                    Ja też ufam ojcu Rydzykowi.
                                                  • kimmjiki Re: imigranci i in. 25.05.04, 19:47
                                                    pepe49 napisał:

                                                    > W czasie nasilenia kryzysu w Argentynie "Najwyzszy Czas" opublikowal

                                                    Publikacje NCz uwazam za tak samo wiarygodne jak publikacje "Trybuny ludu", wiec niech sie Pepe nie wysila.

                                                    > Przyjmował pan Walendziak, wywalał kto?

                                                    Zatem mamy do czynienia ze zwyczajna karuzela stanowisk, co w naszym pieknym kraju jest przeciez stala praktyka.

                                                    > Bajki p. Nowaka?
                                                    >
                                                    > P. Nowak wyłącznie cytował.

                                                    Kogo?

                                                    > Nie. To całkiem dobry wzrost gospodarczy. Gdzie?

                                                    W Polsce.

                                                    > Postawa Radja Maryja np. wobec Magistra, mną wstrząsa. Zawsze tytułowany
                                                    > czołobitnie "panem Prezydentem", z Dużej Litery.

                                                    A to, co mowia o nim potem, tez Pepe pamieta, czy po wstrzasie wywolanym tymi pierwszymi slowami sie wylacza?

                                                    > Wobec telewizji państwowej: z szacunkiem.
                                                    > Wobec urzędów państwowych: z szacunkiem.

                                                    Znaczenia slowa "szacunek" tez chyba Pepe nie zna.

                                                    > Rozumiem, że czytelne wyrażanie swoich celów

                                                    RM niestety tego nie robi. Niestety, bo gdyby mowili jasno "Zydzi do gazu, lewica na szubienice, liberalowie pod mur", zamiast owijac w bawelne, mieliby nie wiecej wyznawcow niz UPR.

                                                    > Hmm. Czy GW nie wzywa do nienawiści? Ależ wzywa. Czy nie nienawidzi Pan RM,
                                                    > Samoobrony, skinów, faszystów, nazistów, terrorystów, szowinistów, Rosji p.
                                                    > Putina, Stanów p. Busza? Nie?

                                                    Jesli kogos nienawidze, to przede wszystkim UPR - za kompromitowanie liberalizmu. Ale przeciez o nich wredna GW nie piszewink. Zas do RM i reszty zywie glownie pogarde.
                                                    Nawiasem mowiac, co na tej liscie robi Bush? Michnik jego polityke niestety popiera...
                                                  • pepe49 konfrontacja 26.05.04, 18:55
                                                    wiarygodność publikacji..

                                                    Dobrze. Proszę również juz nigdy nie cytować Fundacji Schumanna, UKiE, i GW.


                                                    zwyczajna karuzela stanowisk

                                                    Nie. P. Cejrowskiego wyrzucono za konserwatywne przekazy, a nie po to, żeby
                                                    zrobić miejsce dla swego. Wyjątek w zepsiałych czasach.



                                                    P. Nowak cytował gazety. Gromił wyłącznie AWS. Ponieważ nie będę przepisywał
                                                    książeczki, polecam w bibliotece, przy okazji. Albo księgarnia, ulubiona GW,
                                                    przy placu Grzybowskim, piwnica kościoła od strony Emilki.


                                                    > > Postawa Radja Maryja np. wobec Magistra, mną wstrząsa. > A to, co mowia o
                                                    nim potem, tez


                                                    Potem też. Jak o człowieku, który doprowadził do likwidacji niepodległego
                                                    państwa polskiego, i, jak każdy tak postępujący, a ulokowany w strukturach
                                                    władzy państwa polskiego (których zadaniem jest bronić tego państwa) powinien
                                                    wisieć. Tak, powinien zostać zabity. Wyrokiem sądu polskiego.
                                                    I RM o takich ludziach "Pan taki, Pan owaki". "A może powinien tak, a może tak".
                                                    Stawiają im jakieś wymagania.
                                                    Przystosowali się.



                                                    > > Wobec telewizji państwowej: z szacunkiem.
                                                    > > Wobec urzędów państwowych: z szacunkiem.
                                                    >
                                                    > Znaczenia slowa "szacunek" tez chyba Pepe nie zna.

                                                    Znam. Proszę - wyrażać się z szacunkiem o złodziejach, gangsterach itp. Nie
                                                    mówię nie. Będę się śmiał. Z szacunkiem można o części ludzi a o części nie.
                                                    Przykazania Kościoła jasno określają o kim jak.
                                                    Dla Pana co określa? Pewnie Pan sam? Jak Pani Szyszkowska





                                                    gdyby mowili jasno "Zydzi do gazu, lewi
                                                    > ca na szubienice, liberalowie pod mur",


                                                    Ale tego nie powiedzą, ponieważ katolicy tym się różnią od "środowisk lewicy
                                                    laickiej", że nigdy nie poślą Żydów do gazu, lewicy na szubienice a liberałów
                                                    pod mur.
                                                    P. Hitler, reprezentujący niemiecką lewicę laicką lat 30-tych zabił Żydów, p.
                                                    Stalin (sowiecka lewica laicka) posłali inna lewicę na szubienicę (i pana Pużaka
                                                    nieco potem), a lewica laicka w Hiszpanii '36-9 liberałów pod mur jak najbardziej.
                                                    Katolicy zabiją kogoś, ale za coś. Jak się czegoś zabójczego nie zrobi, to choć
                                                    siadłszy płacz. Nie zabiją.



                                                    zamiast owijac w bawelne, mieliby nie w
                                                    > iecej wyznawcow niz UPR.

                                                    UPR nie owija w bawełnę. Podatek pogłówny. Koniec państwa w gospodarce. Koniec
                                                    lewych interesów.

                                                    Jaki urzędnik to poprze? Jaki uwiązany w korupcję biznesmen? Istotnie.
                                                    Dla nich informacja typu: "w czystej wodzie łatwiej pływać" nie jest całkowicie
                                                    dobrą informacją. Skorzystają, ale i stracą.



                                                    > Jesli kogos nienawidze, to przede wszystkim UPR - za kompromitowanie liberalizm
                                                    > u.


                                                    Tak?
                                                    Poproszę szerzej. Tajemnica przyczyn naszej konfrontacji nie jest już tak wielka
                                                    jak kiedyś. Może, że te przyczyny wcale nie są tak duże.

                                                  • kimmjiki Re: konfrontacja 26.05.04, 23:24
                                                    pepe49 napisał:

                                                    > Dobrze. Proszę również juz nigdy nie cytować Fundacji Schumanna, UKiE, i GW.

                                                    Jak juz mowilem, Pepe zadnych zrodel ode mnie nie dostanie, wiec takze i tych.

                                                    > Nie. P. Cejrowskiego wyrzucono za konserwatywne przekazy

                                                    A za co go przyjeto?

                                                    > P. Nowak cytował gazety.

                                                    Jakie?

                                                    > I RM o takich ludziach "Pan taki, Pan owaki".

                                                    A Pepe gladko to lyka. Nie ma to jak bawelna...

                                                    > Ale tego nie powiedzą, ponieważ katolicy tym się różnią od "środowisk lewicy
                                                    > laickiej", że nigdy nie poślą Żydów do gazu, lewicy na szubienice a liberałów
                                                    > pod mur.

                                                    Po pierwsze - z radiomaryjcow tacy katolicy jak ze mnie krolowa angielska. Po drugie - jakiego wyznania byli ci, ktorzy Zydow do gazu posylali? Buddysci pewnie?

                                                    > P. Hitler, reprezentujący niemiecką lewicę laicką

                                                    Mamy kolejne slowa, ktorych Pepe nie rozumie...

                                                    > Katolicy zabiją kogoś, ale za coś. Jak się czegoś zabójczego nie zrobi, to
                                                    > choć siadłszy płacz. Nie zabiją.

                                                    Oczywiscie. Krzyzowcy absolutnie nikogo niewinnego nie zabili. Krzyzacy tez. Ani inkwizytorzy, ani konkwistadorzy, ani zadni inni misjonarze. A o zwyklych szarych wyznawcach juz w ogole nie wspominam.

                                                    > UPR nie owija w bawełnę. Podatek pogłówny. Koniec państwa w gospodarce.
                                                    > Koniec lewych interesów.

                                                    ...kobiety do garow, chorzy na AIDS do izolatek, przeciwnicy polityczni pod sciane/na stryczek, a na antyrzadowe demonstracje ostra amunicja. Zdecydowanie UPR w bawelne nie owija. I bardzo mnie to cieszy, bo trudno o lepsza gwarancje, ze ich dojscie do wladzy nam nie grozi.

                                                    > > Jesli kogos nienawidze, to przede wszystkim UPR - za kompromitowanie liber
                                                    > > alizmu.
                                                    >
                                                    > Tak?
                                                    > Poproszę szerzej.

                                                    UPRowcy robia co moga (na szczescie moga niewiele - ale i tak za duzo), zeby liberalizm kojarzyl sie ze stadem oszolomow teskniacych za XIX wiekiem. Delikatnie rzecz ujmujac, nie podoba mi sie to. Zdecydowanie bym wolal, zeby byli np. komunistami - bo wowczas zniechecaliby ludzi do komuny, a nie do kapitalizmu.
                                                  • pepe49 Re: konfrontacja 27.05.04, 00:30
                                                    > > P. Nowak cytował gazety.
                                                    >
                                                    > Jakie?

                                                    Przeważnie Wyborczą i Tygodnik Solidarnośc. Ale nie tylko. biblioteka.



                                                    Po pierwsze - z radiomaryjcow tacy katolicy jak ze mnie krolowa angielska.

                                                    Ponieważ nie chcę, nawet drwiną, tytułować Pana kimjikiego Her Majesty,
                                                    uprzejmie donoszę, że wymyslanie kategorii "fałszywych katolików" wśród
                                                    "prawdziwych katolików" nie jest specjalnością "Gazety Wyborczej" a zaczęło sie
                                                    parę wieków wcześniej.
                                                    Oczywiście, nie ma sensu. Jest ten podział wymyślony.



                                                    Po d
                                                    > rugie - jakiego wyznania byli ci, ktorzy Zydow do gazu posylali?

                                                    Wyznawcy Wotana, jeżeli idzie o elity. Reszta dowolnie. Katolików posyłali do
                                                    gazu jak najbardziej.
                                                    - Rzymski katolicyzm to wróg każdego niemieckiego narodowego socjalisty! Każdego
                                                    prawdziwego Niemca!
                                                    Jak to było po niemiecku?



                                                    > > P. Hitler, reprezentujący niemiecką lewicę laicką
                                                    >
                                                    > Mamy kolejne slowa, ktorych Pepe nie rozumie...


                                                    Ochrzczony. Odrzucił dogmaty. Tylko te, które uznał za fałszywe, w swoim
                                                    sumieniu (dziadek Pani Szyszkowskiej?). Poszukujący.
                                                    Znalazł.
                                                    Może być taka definicja?
                                                    P. Stalin, coż, niedorobiony mnich. Mogę tak powiedzieć?



                                                    > > Katolicy zabiją kogoś, ale za coś. Jak się czegoś zabójczego nie zrobi, to
                                                    > > choć siadłszy płacz. Nie zabiją.
                                                    >
                                                    > Oczywiscie. Krzyzowcy absolutnie nikogo niewinnego nie zabili. Krzyzacy tez. An
                                                    > i inkwizytorzy, ani konkwistadorzy, ani zadni inni misjonarze. A o zwyklych sza
                                                    > rych wyznawcach juz w ogole nie wspominam.


                                                    Wyjmowanie zdarzeń z cudzego czasu i ocena ich wg. norm dzisiejszych nazywane
                                                    jest anachronizmem.
                                                    A p. Newton był głupi, bo nie użył teorii fal.... pardon kwantów.
                                                    Co nie umniejsza faktu, że zabici w tamtych konfliktach też umarli za coś.
                                                    Dzisiaj nie będziemy zabijać za Grób Chrystusa, prawda?
                                                    Za wolny Irak?
                                                    Za to wtedy by nie zabijali.




                                                    > > UPR nie owija w bawełnę. Podatek pogłówny. Koniec państwa w gospodarce.
                                                    > > Koniec lewych interesów.
                                                    >
                                                    > ...kobiety do garow, chorzy na AIDS do izolatek, przeciwnicy polityczni pod sci
                                                    > ane/na stryczek, a na antyrzadowe demonstracje ostra amunicja. Zdecydowanie UPR
                                                    > w bawelne nie owija. I bardzo mnie to cieszy, bo trudno o lepsza gwarancje, ze
                                                    > ich dojscie do wladzy nam nie grozi.
                                                    >
                                                    > > > Jesli kogos nienawidze, to przede wszystkim UPR - za kompromitowanie
                                                    > liber
                                                    > > > alizmu.
                                                    > >
                                                    > > Tak?
                                                    > > Poproszę szerzej.
                                                    >
                                                    > UPRowcy robia co moga (na szczescie moga niewiele - ale i tak za duzo), zeby li
                                                    > beralizm kojarzyl sie ze stadem oszolomow teskniacych za XIX wiekiem. Delikatni
                                                    > e rzecz ujmujac, nie podoba mi sie to. Zdecydowanie bym wolal, zeby byli np. ko
                                                    > munistami - bo wowczas zniechecaliby ludzi do komuny, a nie do kapitalizmu.



                                                    Ten fragment powtórzyłem w całości, żeby pokazać Panu, że ...
                                                    ..... nic z tego nie jest zawarte w dokumentach programowych UPR. Nic.
                                                    Pan sugeruje się publicystyką p. Janusza Korwin-Mikkego na przykład. Oraz
                                                    identyfikuje Pan moją skromną osobę jako coś w rodzaju opinii z UPR.
                                                    Tymczasem to prywatne osoby wyrażaja swoje prywatne opinie.
                                                    P. JK-M powoduje pianę u sporej części członków (nie - sympatyków) UPR, i wiele
                                                    razy mu zwracano uwagę na wypowiedzi nt. > ...kobiety do garow, chorzy na AIDS
                                                    do izolatek, przeciwnicy polityczni pod sci
                                                    > ane/na stryczek, a na antyrzadowe demonstracje ostra amunicja.


                                                    Ależ wiem, że należy politycznie: Kobiety do roboty! Nie, nigdy. Nie mówi sie o
                                                    kobietach. Zechcą, to same powiedzą.
                                                    Można i tak. Niestety, przeczytałem "Nie wolno głośno mówić" i wyrobiłem sobie
                                                    uraz do kneblowania wypowiedzi.
                                                    A poza tym sam uważam, że lepiej jest kiedy kobieta prowadzi rodzinę od środka,
                                                    (to chorych na AIDS bez sensu - wystarczy nie reklamować "bezpiecznego seksu"),
                                                    partie socjalistyczne powinny być zakazane, bo sieją śmierć i biedę (tak, to o
                                                    pożytku z wystrzelania całego KC bolszewików przed zamachem 1917, to prawda.
                                                    Hiszpanie, Portugalczycy i Chilijczycy mieli dobrze - nie poznali komunizmu od
                                                    środka).
                                                    To ostatnie - prawo musi być przestrzegane. W Polsce (wg. tematu forum - również
                                                    w UE; szerzej - w każdej demokracji) przestrzeganie prawa jest negocjowane.
                                                    O tym pisał p. Koneczny, kiedy radził nie dodawać elementów kultury żydowskiej
                                                    do polskiej (tradycyjnie łacińskiej). Wg. tradycji żydowskiej prawdę się
                                                    negocjuje. Wg. łacińskiej ona jest.
                                                    No to kiedy UPR robi manifestację nielegalnie, to pałą, pałą! Tak, kiedy Marsz
                                                    pederastów pomyli ulice, też.
                                                    Nie, na Boże Ciało nie.
                                                    Bo to unikalna polska tradycja.


                                                    Dziękuję za powściągliwość.
                                                  • kimmjiki Re: konfrontacja 28.05.04, 18:14
                                                    pepe49 napisał:

                                                    > Przeważnie Wyborczą i Tygodnik Solidarnośc. Ale nie tylko. biblioteka.

                                                    GW cytowal? Czyli jednak GW pisze prawde?

                                                    > uprzejmie donoszę, że wymyslanie kategorii "fałszywych katolików" wśród
                                                    > "prawdziwych katolików" nie jest specjalnością "Gazety Wyborczej"

                                                    Owszem, nie moze byc przeciez specjalnoscia cos, czego sie nie robi.

                                                    > Po drugie - jakiego wyznania byli ci, ktorzy Zydow do gazu posylali?
                                                    >
                                                    > Wyznawcy Wotana, jeżeli idzie o elity. Reszta dowolnie.

                                                    Dowolnie? A moze mala statystyka - ilu katolikow, ilu protestantow, ilu muzulmanow itd. Bo ja mam takie wrazenie, ze jedno z wyznan wystepowalo nieco czesciej...

                                                    > Ochrzczony. Odrzucił dogmaty. Tylko te, które uznał za fałszywe, w swoim
                                                    > sumieniu (dziadek Pani Szyszkowskiej?). Poszukujący.
                                                    > Znalazł.
                                                    > Może być taka definicja?

                                                    Definicja czego?

                                                    > P. Stalin, coż, niedorobiony mnich. Mogę tak powiedzieć?

                                                    Moze Pepe. Mamy wolnosc slowa.

                                                    > Wyjmowanie zdarzeń z cudzego czasu i ocena ich wg. norm dzisiejszych nazywane
                                                    > jest anachronizmem.

                                                    W porzadku. Lenin tez byl dobrym czlowiekiem, a ze troche namordowal - to juz nie nasz czas, nie oceniajmy wedlug dzisiejszych norm. Rewolucji francuskiej tez prosze sie wiecej nie czepiac.

                                                    > Co nie umniejsza faktu, że zabici w tamtych konfliktach też umarli za coś.

                                                    Za co umarli ci, o ktorych pewien gorliwy katolik powiedzial "zabijajmy wszystkich, Bog rozpozna swoich"?

                                                    > Ten fragment powtórzyłem w całości, żeby pokazać Panu, że ...
                                                    > ..... nic z tego nie jest zawarte w dokumentach programowych UPR. Nic.

                                                    I co z tego? W programie NSDAP tez nie bylo komor gazowych. Wazniejsze jest to, co partyjni prominenci wypisuja na co dzien, bo kilka haselek do programu kazdy potrafi ulozyc tak, ze nie ma sie czego czepic.

                                                    > Tymczasem to prywatne osoby wyrażaja swoje prywatne opinie.

                                                    A ja mam wierzyc, ze te prywatne opinie nie wplynelyby na ich decyzje po dojsciu do wladzy?

                                                    > A poza tym sam uważam, że lepiej jest kiedy kobieta prowadzi rodzinę od
                                                    > środka, (to chorych na AIDS bez sensu - wystarczy nie reklamować
                                                    > "bezpiecznego seksu"), partie socjalistyczne powinny być zakazane

                                                    Podobnie mysli znakomita wiekszosc zwolennikow UPR i kazdy lub prawie kazdy jej czlonek. Nikt mi wiec nie wmowi, ze po dojsciu do wladzy nie zaczeliby natychmiast realizowac tych pomyslow.
                                                  • pepe49 Re: konfrontacja i wolność 31.05.04, 17:19
                                                    > GW cytowal? Czyli jednak GW pisze prawde?


                                                    Jeżeli się potwierdzi w kilku innych źródłach. Biblioteka.



                                                    > > uprzejmie donoszę, że wymyslanie kategorii "fałszywych katolików" wśród
                                                    > > "prawdziwych katolików" nie jest specjalnością "Gazety Wyborczej"
                                                    >
                                                    > Owszem, nie moze byc przeciez specjalnoscia cos, czego sie nie robi.

                                                    Przykro mi za pomyłkę. Powyższy fragment po naprawie:
                                                    uprzejmie donoszę, że wymyslanie kategorii "fałszywych katolików" wśród
                                                    > > "prawdziwych katolików" nie jest specjalnością pana kimmjikiego.




                                                    > > Po drugie - jakiego wyznania byli ci, ktorzy Zydow do gazu posylali?
                                                    > >
                                                    > > Wyznawcy Wotana, jeżeli idzie o elity. Reszta dowolnie.
                                                    >
                                                    > Dowolnie? A moze mala statystyka - ilu katolikow, ilu protestantow, ilu
                                                    muzulma
                                                    > now itd. Bo ja mam takie wrazenie, ze jedno z wyznan wystepowalo nieco
                                                    czesciej

                                                    Tak. Katolicy wyzwoleni, "bez dogmatów". "Środowiska lewicy laickiej", właśnie
                                                    to. Od odrzucenia dogmatów do kultu bogów starogermańskich blisko.




                                                    > > Ochrzczony. Odrzucił dogmaty. Tylko te, które uznał za fałszywe, w swoim
                                                    > > sumieniu (dziadek Pani Szyszkowskiej?). Poszukujący.
                                                    > > Znalazł.
                                                    > > Może być taka definicja?
                                                    >
                                                    > Definicja czego?

                                                    Definicja reprezentanta współczesnej lewicy laickiej.




                                                    > > Wyjmowanie zdarzeń z cudzego czasu i ocena ich wg. norm dzisiejszych nazyw
                                                    > ane
                                                    > > jest anachronizmem.
                                                    >
                                                    > W porzadku. Lenin tez byl dobrym czlowiekiem, a ze troche namordowal - to juz
                                                    n
                                                    > ie nasz czas, nie oceniajmy wedlug dzisiejszych norm. Rewolucji francuskiej
                                                    tez
                                                    > prosze sie wiecej nie czepiac.



                                                    Zwracam Panu uwagę, że obyczajowość Średniowiecza różni się znacznie od
                                                    obyczajowości współczesnej. Obyczajowość ludzi z początków 20. stulecia już
                                                    nieznacznie.
                                                    Bandytów francuskich z końca 18. w. oceniam podług ówczesnych norm. Mordercy i
                                                    tyle.




                                                    że zabici w tamtych konfliktach też umarli za coś.
                                                    >
                                                    > Za co umarli ci, o ktorych pewien gorliwy katolik powiedzial "zabijajmy
                                                    wszystk
                                                    > ich, Bog rozpozna swoich"?



                                                    Za zdradę.





                                                    > > Ten fragment powtórzyłem w całości, żeby pokazać Panu, że ...
                                                    > > ..... nic z tego nie jest zawarte w dokumentach programowych UPR. Nic.
                                                    >
                                                    > I co z tego? W programie NSDAP tez nie bylo komor gazowych. Wazniejsze jest
                                                    to,
                                                    > co partyjni prominenci wypisuja na co dzien, bo kilka haselek do programu kazd
                                                    > y potrafi ulozyc tak, ze nie ma sie czego czepic.


                                                    Dzięki za porady. Od dzisiaj będę tak komentował wypowiedzi ueków:
                                                    "I co z tego? W programie NSDAP tez nie bylo komor gazowych".



                                                    > > Tymczasem to prywatne osoby wyrażaja swoje prywatne opinie.
                                                    >
                                                    > A ja mam wierzyc, ze te prywatne opinie nie wplynelyby na ich decyzje po
                                                    dojsci
                                                    > u do wladzy?


                                                    A co jest złego w tych opiniach?



                                                    > > A poza tym sam uważam, że lepiej jest kiedy kobieta prowadzi rodzinę od
                                                    > > środka, (to chorych na AIDS bez sensu - wystarczy nie reklamować
                                                    > > "bezpiecznego seksu"), partie socjalistyczne powinny być zakazane
                                                    >
                                                    > Podobnie mysli znakomita wiekszosc zwolennikow UPR i kazdy lub prawie kazdy
                                                    jej
                                                    > czlonek. Nikt mi wiec nie wmowi, ze po dojsciu do wladzy nie zaczeliby natychm
                                                    > iast realizowac tych pomyslow.


                                                    Co jest złego w tych pomysłach?
                                                    - lepiej jest kiedy kobieta prowadzi rodzinę od
                                                    > > środka,
                                                    - Nie? Ja nie jestem uekiem, nie może rząd się wtrącać i tyle. Pan, jako uek
                                                    etatysta oczekuje, że bedę proponował ustawy?
                                                    Będę proponował kasowanie ustaw.

                                                    - nie reklamować
                                                    > > "bezpiecznego seksu
                                                    - Źle? Za prywatne pieniądze może Pan reklamować. O ile będzie to reklama w
                                                    dobrym tonie. Bo ktoś może pozwać do sądu (nie urzędnik państwowy).

                                                    - partie socjalistyczne powinny być zakazane
                                                    - Źle? Mało biedy? Mało zacofania? Brunatni są już zakazani (z Pańską radosną
                                                    zgodą), kolej na czerwonych.

                                                    Proszę się zastanowić przed napisaniem kolejnej krytyki. Partie socjalistyczne
                                                    tak, ale socjalizm nie?
                                                    Czyli podburzanie do przemocy tak, ale przemoc nie.

                                                    Tak wyglądała główna słabość Unii Demokratycznej i U. Wolności. Deklarując
                                                    poparcie dla przemian wolnościowych w gospodarce nie zrobili nic ponad to, co i
                                                    tak było zrobione "oddolnie".
                                                    Ponieważ szukali sojuszników potrzebnych dla zmian obyczajowych i likwidacji
                                                    państwa narodowego, a tacy są tylko wsród socjalistów.
                                                    I mamy: agresywnych pederastów wkraczających w moją wolność od cudzych upodobań
                                                    seksualnych i UE zamiast Polski. I wolność gospodarczą zakończoną.


                                                  • kimmjiki Re: konfrontacja i wolność 31.05.04, 20:38
                                                    > Jeżeli się potwierdzi w kilku innych źródłach.

                                                    To po co tracil czas na GW - nie lepiej bylo od razu sie zabrac za "kilka innych zrodel"?

                                                    > uprzejmie donoszę, że wymyslanie kategorii "fałszywych katolików" wśród
                                                    > "prawdziwych katolików" nie jest specjalnością pana kimmjikiego.

                                                    Tu nie trzeba nic wymyslac - golym okiem widac, ze tresci gloszone przez RM nijak sie maja do nauk papieza.

                                                    > Tak. Katolicy wyzwoleni, "bez dogmatów". "Środowiska lewicy laickiej"

                                                    Pepe coraz bardziej mnie smieszy. Jeszcze chwilka i uslysze, ze to jeszcze byli euroentuzjasci i libertyni...

                                                    > Definicja reprezentanta współczesnej lewicy laickiej.

                                                    Ani wspolczesnej, ani lewicy, ani laickiej. To raczej definicja "przedwojennej socjalkonserwy poganskiej".

                                                    > Zwracam Panu uwagę, że obyczajowość Średniowiecza różni się znacznie od
                                                    > obyczajowości współczesnej. Obyczajowość ludzi z początków 20. stulecia już
                                                    > nieznacznie.

                                                    Kwestia oceny. Jak dla mnie roznica nadal jest znaczna.

                                                    > > Za co umarli ci, o ktorych pewien gorliwy katolik powiedzial "zabijajmy
                                                    > > wszystkich, Bog rozpozna swoich"?
                                                    >
                                                    > Za zdradę.

                                                    Znajdowanie sie w jednym miescie z heretykami to zdrada?

                                                    > A co jest złego w tych opiniach?

                                                    Wszystko.

                                                    > - lepiej jest kiedy kobieta prowadzi rodzinę od środka,
                                                    > - Nie? Ja nie jestem uekiem, nie może rząd się wtrącać i tyle.

                                                    I tak obecnie jest. Czego wiec JKM tak sie czepia?

                                                    > - nie reklamować "bezpiecznego seksu
                                                    > - Źle? Za prywatne pieniądze może Pan reklamować.

                                                    Jw.

                                                    > - partie socjalistyczne powinny być zakazane
                                                    > - Źle?

                                                    Zle. W wolnym kraju takie zakazy nie maja racji bytu.

                                                    > Brunatni są już zakazani (z Pańską radosną zgodą)

                                                    Przy moim sprzeciwie.

                                                    > Proszę się zastanowić przed napisaniem kolejnej krytyki. Partie
                                                    > socjalistyczne tak, ale socjalizm nie?

                                                    Albo jestesmy liberalami i pozwalamy kazdemu dazyc pokojowo do swoich celow, chocby byly nie wiadomo jak glupie, albo uprawiamy zamordyzm. Pepe uwaza sie za liberala czy zamordyste?

                                                    > I mamy: agresywnych pederastów wkraczających w moją wolność

                                                    W jaki sposob?
                                                  • pepe49 Ustępuję 05.06.04, 00:42
                                                    Moje odpowiedzi Pan sobie sam może napisać. Dostatecznie dobrze Pepego Pan już
                                                    zna. A, że nie różnimy sie od siebie, jak widzę, proszę podążać Swoim tokiem
                                                    myślenia. Następnym razem podobny wątek na forum o UE.
                                                    Z szacunkiem
                                                    Pepe
                      • cesarok Re: system państw narodowych tworzy się od XVIII 01.05.04, 07:32
                        pepe49 napisał:

                        > Od rewolucji francuskiej (choć w rzeczywistości wcześniej). Po szalonych
                        > konwulsjach zaczęło to się stabilizować. Mniej więcej przedstawiciele każdego
                        > narodu mieszkają teraz u siebie, mają własną ziemię.
                        > Po zburzeniu tego ładu
                        >
                        > nie wiem co będzie po. Myślę o przemieszaniu ludzi różnych narodów na
                        > pograniczach, potem o wojnach, gdy siły centralne UE osłabną.
                        > Mówimy o procesach czy wydarzeniach, których raczej nie mamy szansy dożyć.
                        > Bardzo się cieszę.
                        > Niemniej porozmawiać o nich (już tylko, bo zapobiec nie) możemy.

                        Nie zgadzam się z Tobą, że "Mniej więcej przedstawiciele każdego
                        > narodu mieszkają teraz u siebie, mają własną ziemię." Niestety tak nie jest
                        co ciągle powoduje napięcia, a nawet wojny (Bałkany). Moim zdaniem jedyną
                        szansą na utrzymanie pokoju w Europie jest stworzenie "silnej, stabilnej
                        organizacji", w ramach której ludzie będą żyć w ramach swoich historycznie
                        ukształtowanych małych "ojczyzn" (euroregiony). Niestety taką organizacją nie
                        jest obecna UE, która kojarzy mi się z kołchozem, z którego każdy chce jak
                        najwięcej wynieść na swoje podwórko. Natomiat żeby temu zapobiec tworzy się
                        niezliczoną ilość biurokratycznych zapisów, norm, dyrektyw (itp. itd) zupełnie
                        zabijających przedsiębiorczość i postęp. Jak ma być coś zrobione lepiej skoro
                        na wszystko jest dyrektywa, która na to nie pozwala. Poza tym przeciwnie do
                        Ciebie obecną UE widzę jako zlepek zbyt silnych państw narodowych wśród których
                        jest niestety coraz mniej solidarności leżącej u podstaw tworzenia Zjednoczonej
                        Europy.
                        Co by jednak nie pisać do wyborów europejskich trzeba iść aby wybrać
                        przedstawicieli, którzy pozwolą realizować nasze oczekiwania. Oczywiście, z
                        tego z napisaliśmy zupełnie inne - dla mnie będzie to umacnianie wspólnej
                        Europy (może być Superpaństwo), dla Ciebie celem będzie rozsypanie Wspólnoty i
                        powrót do silnych państw narodowych. Według mnie, na razie bliżej mamy do
                        realizacji Twojego scenariusza, czyli rozpadu UE. Tylko, że właśnie to budzi u
                        mnie większy niepokój co do przyszłości. Pozdrawiam.
                        • pepe49 Jugosławia 01.05.04, 08:42
                          Nie zgadzam się z Tobą, że "Mniej więcej przedstawiciele każdego
                          > > narodu mieszkają teraz u siebie, mają własną ziemię." Niestety tak nie jes
                          > t
                          > co ciągle powoduje napięcia, a nawet wojny (Bałkany)

                          Traktuję ten przykład jako potwierdzenie tezy. Bałkany z opisu to Jugosławia,
                          czyli Jewrosojuz w miniaturze. Związek niezależnych republik narodowych,
                          przypominam. Z wolnością zmiany miejsca zamieszkiwania i prawem głosu wszędzie.
                          Koniec żałosny.

                          "Moim zdaniem jedyną
                          > szansą na utrzymanie pokoju w Europie jest stworzenie "silnej, stabilnej
                          > organizacji", w ramach której ludzie będą żyć w ramach swoich historycznie
                          > ukształtowanych małych "ojczyzn" (euroregiony)."

                          Założenie, które legło u podstaw idei stworzenia UE. Myslę, że błędne.
                          Wyrzeknij się swojego narodu i zacznij odczuwać więzy z Niemcem, Czechem...

                          Do czasu.
                          • cesarok Re: Jugosławia 01.05.04, 10:37
                            pepe49 napisał:

                            > Wyrzeknij się swojego narodu i zacznij odczuwać więzy z Niemcem, Czechem...
                            >
                            > Do czasu.

                            Nie trzeba się wyrzekać swojej narodowości aby żyć zgodnie z Niemcem, Czechem i
                            Bóg wie z kim jeszcze. Ja jestem mieszkańcem polskiej części Śląska
                            Cieszyńskiego, gdzie za panowania Franciszka Józefa żyli zgodnie Polacy, Czesi,
                            Niemcy i Żydzi. Dopiero jak jakieś buce, gdzieś tam wytyczyli granice i
                            powstały państwa narodowe zaczęły się u nas kłopoty, szowinistyczne nastawienie
                            jednych przeciw drugim (tak jak Bałkany). Nawiasem mówiąc byłem wychowywany w
                            nienawiści do Czechów, Ruskich i Niemców (do Niemców trochę najmniej).
                            • pepe49 Re: Jugosławia 01.05.04, 12:59
                              Nie prościej mieć własne państwo narodowe z otwartymi granicami na przepływ
                              towarów i ludzi?
                              Jestem w Czechach, nie głosuję, niech Czesi rządzą się po swojemu.

                              Pretensji zero.


                              Tak się staram postępować, żeby ten cel osiągnąć.

                              Czyli: EU - raus.
                              EWG - dzień dobry smile)


                              W innym wypadku te "jakieś buce" zawsze się zjawią. Niekoniecznie w postaci
                              narodowej.
                            • exerik Re: Jugosławia 01.05.04, 13:21
                              cesarok napisał:

                              > Ja jestem mieszkańcem polskiej części Śląska
                              > Cieszyńskiego, gdzie za panowania Franciszka Józefa żyli zgodnie Polacy,
                              > Czesi,
                              >
                              > Niemcy i Żydzi. Dopiero jak jakieś buce, gdzieś tam wytyczyli granice i
                              > powstały państwa narodowe zaczęły się u nas kłopoty, szowinistyczne
                              > nastawienie
                              >
                              > jednych przeciw drugim (tak jak Bałkany).


                              Nieprawda. Od końca XIX wieku stosunki narodowościowe na Śląsku Cieszyńskim
                              były napięte do granic wytrzymałości. Niemcy zwalczali Słowian, a Słowianie
                              (Polacy i Czesi) siebie nawzajem. Uspokoiło się dopiero po wytyczeniu granic i
                              powstaniu państw narodowych. Co oczywiście nie oznacza, że było to najlepsze
                              rozwiązanie.
                              • cesarok Re: Jugosławia 01.05.04, 18:36
                                Nie wiem skąd masz takie informacje. Może od jakiegoś narodowego historyka. Ja
                                mam te informacje od swoich przodków. Do dzisiaj kult Franciszka Józefa jest
                                bardzo głeboki na naszych terenach. Natomiast pierwsi zabici padli po
                                wytyczeniu państw narodowych.
                                • exerik Re: Jugosławia 01.05.04, 20:15
                                  cesarok napisał:

                                  > Natomiast pierwsi zabici padli po
                                  > wytyczeniu państw narodowych.

                                  Krew lała się PRZED wytyczeniem granic państw narodowych, które nastąpiło
                                  dopiero PO zakończeniu wojny polsko-czeskiej w 1919. Potem mieliśmy znowu
                                  zabitych w 1938 roku, gdy Hitler JEDNOCZYŁ Europę.
                                    • krzysztofsf Re: Jugosławia 02.05.04, 13:33
                                      kimmjiki napisał:

                                      > > Potem mieliśmy znowu zabitych w 1938 roku, gdy Hitler JEDNOCZYŁ Europę.
                                      >
                                      > PODBIJAL, klamco, PODBIJAL.

                                      Jak to podbijal????
                                      w 1938 roku??????
                                      Spales na lekcjach historii?????
                                      Przeciez to wszystko traktaty miedzynarodowe byly.
                                        • krzysztofsf Re: Jugosławia 02.05.04, 14:04
                                          kimmjiki napisał:

                                          > krzysztofsf napisał:
                                          >
                                          > > Jak to podbijal????
                                          > > w 1938 roku??????
                                          >
                                          > A mozesz mi przypomniec wynik referendum w Czechoslowacji?
                                          encyklopedia.wp.pl/?POD=3&ENC[ID]=406417
                                          MONACHIJSKI UKŁAD
                                          MONACHIJSKI UKŁAD, zawarty 30 IX 1938 przez Niemcy, Włochy, W. Brytanię i Francję; upoważniał hitl. Niemcy do aneksji części Czechosłowacji (Sudety); rezultat polityki ustępstw Francji i W. Brytanii na rzecz III Rzes

                                          serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51816,1691846.html
                                          Po godzinie wracają Anglicy i Francuzi. Eksperci dopracowują tezy rozbiorowej propozycji Mussoliniego, czyli tak naprawdę propozycji niemieckiej, aż do wpół do pierwszej w nocy. Po dwunastogodzinnym maratonie czterej uczestnicy konferencji monachijskiej zasiadają do podpisania porozumienia. Ale tych trzech kartek maszynopisu podpisać nie mogą - okazuje się, że reprezentacyjny kałamarz Hitlera jest pusty! Adiutant przynosi inny kałamarz i czterej szefowie rządów wreszcie mogą podpisać wyrok na Czechosłowację.


                                            • krzysztofsf Re: Jugosławia 02.05.04, 23:56
                                              kimmjiki napisał:

                                              > Ja pytam o wynik referendum, a nie rozmow politykow. Czyzbym wyrazil sie
                                              > niejasno?
                                              A ja wtracilem sie, zeby cie naprostowac w mylnym mniemaniu, ze w 1938 hitler kogokolwiek podbijal. Caly czas nie rozumiesz co to umowa miedzynarodowa? Taka w jalcie na przyklad?
                                              Nie wiem skad ci sie do tego przyplatalo jakies referendum/ Czy w jalcie bylo referendum?
                                              > > Potem mieliśmy znowu zabitych w 1938 roku, gdy Hitler JEDNOCZYŁ Europę.
                                              >
                                              > PODBIJAL, klamco, PODBIJAL.

                                              Jak to podbijal????
                                              w 1938 roku??????
                                              Spales na lekcjach historii?????
                                              Przeciez to wszystko traktaty miedzynarodowe byly.
                                              • kimmjiki Re: Jugosławia 03.05.04, 10:32
                                                > Caly czas nie rozumiesz co to umowa miedzynarodowa?

                                                Rozumiem. Rozumiem tez - w przeciwienstwie do Ciebie - ze podboj za zgoda
                                                mocarstw to nadal podboj.

                                                > Taka w jalcie na przyklad?

                                                Aha, czyli Polska tez nie byla podbita przez Stalina? Mow do mnie jeszcze.
                                                • krzysztofsf Re: Jugosławia 03.05.04, 14:54
                                                  kimmjiki napisał:

                                                  > > Caly czas nie rozumiesz co to umowa miedzynarodowa?


                                                  A jednak caly czas nie rozumiesz co to umowa miedzynarodowa.


                                                  >
                                                  > Rozumiem. Rozumiem tez - w przeciwienstwie do Ciebie - ze podboj za zgoda
                                                  > mocarstw to nadal podboj.
                                                  >
                                                  > > Taka w jalcie na przyklad?
                                                  >
                                                  > Aha, czyli Polska tez nie byla podbita przez Stalina? Mow do mnie jeszcze.
                                                  • krzysztofsf Re: Jugosławia 03.05.04, 19:34
                                                    kimmjiki napisał:

                                                    > > A jednak caly czas nie rozumiesz co to umowa miedzynarodowa.
                                                    >
                                                    > Zatem prosze o tlumaczenie.
                                                    A jesli dalej nie odrozniasz umowy miedzynarodowej od podboju, to juz twoj problem......
                                                    UMOWA MIĘDZYNARODOWA - obok zwyczaju jest podstawowym źródłem prawa międzynarodowego, lecz jej postanowienia są bardziej precyzyjne i jasne, a więc łatwiej ją stosować. Umowa międzynarodowa jest wspólnym oświadczeniem podmiotów prawa międzynarodowego, które tworzy prawo, a więc uprawnienia i obowiązki. Może być ujęta w formie jednego lub kilku dokumentów.

                                                    Jest wiele form umów międzynarodowych. Ze względu na tryb zawierania umowy dzielimy na umowy zawierane w trybie prostym i złożonym. Ze względu na organ, który występuje w imieniu państwa, są umowy państwowe, rządowe i resortowe. Z punktu widzenia liczby stron, umowy dzielimy na dwustronne (bilateralne) i wielostronne (multilateralne). Jeśli chodzi o możliwość przystąpienia do umowy, mamy umowy otwarte i zamknięte, ze względu na treść wyróżniamy umowy polityczne, gospodarcze, komunikacyjne, naukowo-techniczne itp., a wreszcie rozróżniamy umowy równoprawne i nierównoprawne dla stron.

                                                    Umowa międzynarodowa zawierana jest w kilku krokach,. Przede wszystkim dochodzi do rokowań, kiedy uzgadnia się jej treść. Następnie może dojść do parafowania, a koniecznie następnym etapem jest podpisanie. Aby umowa ostatecznie weszła w życie, wymaga ona ratyfikacji. Mówi się jeszcze o rejestracji lub publikacji wewnętrznej, lecz nie są to warunki konieczne dla ważności umowy.

                                                    Do umowy można wnieść zastrzeżenie zwykłe lub kwalifikowane, jeśli chce się uchylić lub zmodyfikować skutki prawne określonych postanowień umowy w ich zastosowaniu.
                                                    UMOWA MIĘDZYNARODOWA

                                                    Jest to bilateralna (dwustronna) lub multilateralna (wielostronna - z wieloma państwami) umowa, zawarta przez organizacje międzynarodowe lub przez państwa. Ich przedmiotem jest przyznanie stronom umowy szczególnych przywilejów i praw w zakresie ochrony różnych dóbr np.: ochrony przed nieuczciwą konkurencją lub przed podwójnym opodatkowaniem
                                                    Umowa międzynarodowa, oświadczenie woli dwu lub więcej podmiotów prawa międzynarodowego, wywołujące dla nich skutki prawne. Umowa międzynarodowa jest głównym źródłem prawa międzynarodowego. Normy dotyczące umowy międzynarodowej zostały zawarte w konwencji wiedeńskiej o prawie traktatów (1969). Stronami umowy międzynarodowej są państwa, a także np. organizacje międzynarodowe.

                                                    Umowy międzynarodowe dzielą się na dwustronne i wielostronne, wielostronne mogą być zamknięte lub otwarte (dostępne dla innych państw). Umowy międzynarodowe mają różne nazwy, np.: traktat, konwencja, układ.
                                                  • krzysztofsf Re: Jugosławia 04.05.04, 01:20
                                                    kimmjiki napisał:

                                                    > To wiem bez Ciebie. Nie wiem tylko, co to ma wspolnego z podbojem
                                                    > Czechoslowacji przez Hitlera.

                                                    W 1938 przydzielono mu kawalek czechoslowacji traktatem miedzynarodowym - mozesz to potraktowac jako korekte granic. Gdyby nie bylo wojny nikt by juz sie tym nie przejmowal - tak jak wschodnia granica Polski tez byla ustanawiana traktatami.
                                                    Tyle, ze hitler byl be, to podchodzisz do tego emocjonalnie. To nie byl zaden podboj tylko proba ocalenia pokoju kosztem innego panstwa przez wiodace panstwa obecnej unii europejskiej wink
                                                  • kimmjiki Re: Jugosławia 04.05.04, 13:06
                                                    krzysztofsf napisał:

                                                    > W 1938 przydzielono mu kawalek czechoslowacji traktatem miedzynarodowym

                                                    Niczego mu nie przydzielono, sam sobie wzial. Nawet jesli pare panstw umylo rece, to nie zmienia to faktu, ze mowimy o podboju.

                                                    > Tyle, ze hitler byl be, to podchodzisz do tego emocjonalnie.

                                                    Ja podchodze racjonalnie - to Ty w swoim antyunijnym zaslepieniu po raz kolejny probujesz na sile doszukac sie pasujacej do teorii analogii.
                                                  • krzysztofsf Re: Jugosławia 04.05.04, 15:06
                                                    kimmjiki napisał:

                                                    > krzysztofsf napisał:
                                                    >
                                                    > > W 1938 przydzielono mu kawalek czechoslowacji traktatem miedzynarodowym
                                                    >
                                                    > Niczego mu nie przydzielono, sam sobie wzial. Nawet jesli pare panstw umylo rec
                                                    > e, to nie zmienia to faktu, ze mowimy o podboju.

                                                    No coz - to chyba zamyka jakakolwiek mozliwosc rozmowy z toba - na negacje faktow historycznych nie ma rady. dalsze swoje wywody prosze skierowac ewentualnie na jakas grupe zwiazana z prawem miedzynarodowym
                                                  • pepe49 wybory przepraszam Panów 04.05.04, 15:41
                                                    Przepraszam Panów, że się wtrącam, ale w Sowietach wybory demokratyczne były,
                                                    po aneksji 17 IX.
                                                    Czy to ma być jakaś legitymacja do aneksji?
                                                    Wtedy nie było tradycji przeprowadzania kampanii propagandowych trwających
                                                    kilkanaście lat, na rzecz likwidacji granic (chociaż Stresemann i in. politycy
                                                    niemieccy już od lat 20-tych usilnie próbowali zjednoczenia Europy - muszą ci
                                                    Niemcy coś w genach mieć, że tak próbują życie innym ustawiać).

                                                    Nie było też tradycji referendów prowadzonych do skutku, to znaczy do
                                                    pierwszego przegranego.
                                                    P. Hitler też uzyskał władzę w wyborach, przy której okazji chwalił się, że
                                                    będą to ostatnie wybory w Niemczech na 1000 lat.

                                                    Dlatego dla mnie UE nie ma z demokracją nic wspólnego, ale z podbojami dużo, bo
                                                    podbija kraje propagandowo. P. Sun-Tzu się kłania. Powtórzę: w latach 30-tych
                                                    takiej metody nie znano.
                                                  • kimmjiki Re: Jugosławia 04.05.04, 20:52
                                                    krzysztofsf napisał:

                                                    > na negacje faktow historycznych nie ma rady.

                                                    Ano niestety. Jak ktos koniecznie chce dopasowywac fakty do teorii i dowodzic, ze zbrojne zajecie terytoriow obcego panstwa nie jest podbojem, to ja moge tylko zyczyc duzo zdrowia - bo na rozum juz za pozno.
              • heimer Re: Dlaczego 30.04.04, 09:06
                pepe49 napisał:

                > "Tylko za iles lat nie narzekaj, ze nie masz na cos wplywu"
                > Na cudze kraje?

                Nie.
                Nie idac na wybory do PE zrzekasz sie wplywu TAKZE NA POLSKE.
                Bo tam beda zapadaly decyzje, ktore beda dotyczyly TAKZE POLSKI.
                • pepe49 wpływ 30.04.04, 14:58
                  Wiem.
                  Jednak nie słucham się nikogo, kto mi to mówi. Ani Pana (z całym szacunkiem),
                  ani o. Rydzyka (z całym szacunkiem), ani Magistra (zupełnie bez szacunku).

                  Nie mam prawa decydować o innych.

                  Dla rozrywki:
                  przed referendum mówiono nam, że w UE będziemy mieli wpływ na decyzje, które i
                  tak zapadają o nas. Oczywiście to głupie dosyć kłamstwo, ale odwrócę je: czy to
                  źle było, że Dobrzy, Biali Ludzie z Brukseli mogli o nas decydować bez wpływu
                  pp. Oleksego, Millera, Kalinowskiego, Leppera, Balcerowicza, Giertycha?

                  Lepiej niech decydują sami, prawda?
                  No tak: pp. Oleksy, Miller, Kalinowski, Lepper, Balcerowicz, Giertych będą o
                  nas decydować tak czy tak. Teraz to Oni są Dobrymi, Białymi Ludźmi z Brukseli.

                  Obrzydzenie bierze.

                  Nie, po prostu nie mam prawa decydować za Niemców, czy Czechów. Chociaż oni
                  będą o mnie.
                  To bezczelne dranie, nie?
                  • heimer Re: wpływ 04.05.04, 14:02
                    pepe49 napisał:

                    > Nie, po prostu nie mam prawa decydować za Niemców, czy Czechów.

                    Mylisz sie! MASZ PRAWO. Oni dali Ci to prawo podpisujac traktaty akcesyjne.
                    A to, te Ty nie chcesz z tego prawa korzystac to juz tylko i wylacznie Twoj problem.
                    Ja osobiscie w czasie wyborow do PE bede glosowal w Nimeczech na Niemcow.
                    Bo oni dali mi takie prawo.

                    > Chociaż oni będą o mnie.
                    > To bezczelne dranie, nie?

                    Nie. To nie bezczelne dranie.
                    Oni korzystaja z prawa, ktore Ty nie chesz wykorzystywac.
                    Polska podpisujac traktat akcesyjny wyrazila zgode na takie zasady decydowania.
                    • pepe49 Re: wpływ 04.05.04, 15:50
                      Jednak uważam, że nie mam. Podług prawodawcy maam prawo do wielu rzeczy,
                      których nie uznaję. Nie muszę tego wykorzystywać.
                      Będąc w Belgii (czy tam jest przymus głosowania?) wolałbym zapłacić lub
                      odsiedzieć.
                      Nie wolno mi głosować w takich wyborach.

                      Polska podpisała też traktaty rozbiorowe z Cesarstwem Rosyjskim, Austriackim,
                      Królestwem Prus. I co z tego? Współcześni uznali. Następne pokolenie nie.

                      Zazdroszczę Czechom prezydenta, p. Klausa. "Koniec suwerenności Republiki
                      Czeskiej". UE jest niepotrzebna, jako związek polityczny szkodliwa (dla Wash.
                      Times), co było dobre, wolny przepływ ludzi i towarów już osiągnięto.
                      Na 1 maja nie poszedł.
                      • heimer Re: wpływ 04.05.04, 21:16
                        pepe49 napisał:

                        > Jednak uważam, że nie mam. Podług prawodawcy maam prawo do wielu rzeczy,
                        > których nie uznaję. Nie muszę tego wykorzystywać.

                        Masz prawo. I masz prawo tego prawa nie wykorzystywac.
                        Nie myl prawa miedzynarodowego z twoim prywatnymi zasadami moralnymi.



                        > Będąc w Belgii (czy tam jest przymus głosowania?) wolałbym zapłacić lub
                        > odsiedzieć. Nie wolno mi głosować w takich wyborach.

                        Wolno. Jak za to nie karza, to znaczy ze wolno.
                        Nie musisz, jesli twoj prywatny nakaz moralny Ci na to nie pozwala.
                        • pepe49 Re: wpływ 04.05.04, 23:13
                          Zapowiadałaby się ciekawa dyskusja na temat życia wg. prawa na Kubie lub w 3.
                          Rzeszy.
                          Ale rację Pan ma. Niemniej, rozróżnienia dokonuję. Nie wolno mi iść do tych
                          wyborów, bo uznaję udział w nich za przestępstwo z punktu widzenia obywatela
                          państwa polskiego.
                          Którego nie ma. Restauracja nie wiadomo kiedy. Sam tu piszę, że może za 2 pokolenia.
                          Dla nikogo innego nie ma sprawy.

                          Myślę, że temat ludzi rusza, bo chciałoby się mieć jabłko i zjeść jabłko. Własne
                          państwo narodowe przyjemną i pożyteczną rzeczą jest, życie w świecie bez granic
                          też przyjemną i pożyteczną rzeczą jest.

                          Oczywiście, będąc lojalnym obywatelem UE teraz, jest się lojalnym obywatelem RP,
                          przy okazji rozważając lub nie kwestię zamienienia tego związku państw w jedno
                          państwo. A potem z górki. Patriotyzm uecki dzień dobry.
                          To słowo nadal istnieje. Teraz przenosi się na UE. Kształtuje w projektowanych
                          starciach z USA. Potem, być może kiedyś tam, na Rząd Ziemi. Potem.. wojny greckie.
                          Wszystko już było.
                          Region Nizina Środkowoeuropejska rusza na Region Karpaty. Z powodu?

                          Kiedyś tam wracają państwa narodowe, już oddolnie kształtowane; ludzie uciekają
                          z domów, które pobudowali 50-100 lat wcześniej, myśląc, że są u siebie.
                          Błąd.


                          A teraz, dzisiaj, czy Rosjanie na Łotwie, Belgowie w Kongu, Niemcy w Polsce,
                          Arabowie w Palestynie, Turcy w Niemczech są u siebie? Jedni się sprowadzili 30
                          lat temu, inni 60, inni 100, inni 600, inni 1800.
                          Czy oni są u siebie?
                          • heimer Re: wpływ 05.05.04, 09:00
                            pepe49 napisał:

                            > A teraz, dzisiaj, czy Rosjanie na Łotwie, Belgowie w Kongu, Niemcy w Polsce,
                            > Arabowie w Palestynie, Turcy w Niemczech są u siebie? Jedni się sprowadzili 30
                            > lat temu, inni 60, inni 100, inni 600, inni 1800.
                            > Czy oni są u siebie?

                            Jesli maja obywatelstwo i paszport kraju w ktorym mieszkaja, to sa u siebie.
                            Czyli np. wiekszosc Turkow w Niemczech jest u siebie. Ale juz np. Rosjanie na
                            Lotwie u siebie nie sa.
                            • pepe49 Re: wpływ 05.05.04, 15:06
                              Gdy pozdawają egzaminy z języka.. Ale bym się nie kłócił, bo w nowoczesnym
                              ueckim rozumieniu nie ma sprawy, są tylko fobie Łotyszy.

                              Polacy na Litwie? Efekt wieków pokojowej kolonizacji i pokojowego
                              wynaradawiania miejscowych.

                              "Jesli maja obywatelstwo i paszport kraju w ktorym mieszkaja, to sa u siebie."

                              Wcale tak nie uważam. Jak nie Żyd może mieć paszport Izraela?
                              Może jeszcze mógłby zostać panią prezydentką tego?
                              Jak p. Czesław Bielecki, o którym "Haarec" napisał, że jako Żyd powinien bronić
                              interesów Izraela w instytucjach UE, może uważać, że Polska jest jego
                              miejscem "u siebie"?
                              On może tu mieszkać, ale czemu się pcha do reprezentowania Polaków? Czemu Mu
                              wolno to robić? Przecież dla Niego Polska jest pustym słowem, On naprawdę nie
                              widzi różnicy między niepodległym państwem polskim a UE. Albo widzi, ale dla
                              niego osobiście, jako Żyda, UE jest lepszym zdecydowanie miejscem do
                              pomieszkiwania sobie, niż Polska.
                              Jak coś zatrzeszczy, to się wyjedzie do USA i spokój.
                              Polaka potrzeba specjalnie ogłupiać, żeby potraktował UE jako coś lepszego od
                              Polski; dla dowolnego obcego rezydenta UE jest fantastycznie lepszą opcją na
                              wejściu.
                              Dla Rosjanina na Łotwie również. Itd.

                              Ale dlaczego o tym pisać na forum gospodarczym? Bo mają takie rzeczy wpływ na
                              gospodarkę?


                              Tymczasem idzie Pan na wybory w Niemczech. Póki jest Pan sam, i się z
                              polskością Swoją nie afiszuje, jest w zasadzie bez różnicy. Ale gdy do wyborów
                              pójdzie parę tysięcy Polaków i to w jednym okręgu, Niemcy zaczną się
                              zastanawiać. W swoich domach. W swoich głowach. Ale zaczną.

                              Teraz mamy pokój, brak punktów do zadrażnień, tak trzymać. Uecy to psują.
                              Jestem pełen obaw, jestem z tego powodu zły, jak można tak sobie
                              eksperymentować. Jeden eksperyment na świecie wyszedł, Szwajcaria, żaden innny
                              nie; co za chorobliwe zadęcie, zarozumiałość, każe takim ludziom, "kierownikom
                              polityki" rozumować, że wyjdzie w tej skali.
                              Ryzykujemy. I NIKT, NIKT nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń.
                              Optymizm przedszkolaków.

                              Nawymyślałem, w powietrze, na Pana padło.

                              Szkoda, że nie mamy takiego prezydenta jak Czesi. Takie rzeczy powinien mówić
                              prezydent państwa przez telewizję, a nie jakiś tam Pepe.
    • krzysztofsf Pierwszy dzien kampani wyborczej 01.05.04, 15:03
      UPR szczecinski miesiac temu uzyskal zgode UM na 4 godzinna manifestacje, polaczona z rozdawaniem materialow o UPR - partii
      obecnie juz z zarejestrowana lista ogolnokrajowa w wyborach do europarlamentu, w godzinach 10-14 pod Pomnikiem Czynu Polakow.
      Po godzinie policja otoczyla uczestnikow kordonem i przepchala ich na ubocze, aby udostepnic to miejsce innemu zgromadzeniu, wobec
      powyzszych faktow nielegalnemu. Prezes Zachodniopomorskiego okregu UPR Pan Adam Pik zostal, kadndydat do europarlamentu, zostal zatrzymany i jest obecnie
      przesluchiwany na policji.

      Pozdrowienia ze Szczecina w pierwszym dniu Polski w ue

      Krzysztof
      • exerik Re: Pierwszy dzien kampani wyborczej 01.05.04, 16:15
        krzysztofsf napisał:

        > policja otoczyla uczestnikow kordonem i przepchala ich na ubocze


        Gestapo, Gestapo !!!

        PS
        No cóż, pod nowym reżimem przynależność do UPR-u dostarczy z pewnością wielu
        niezapomnianych przeżyć. Będzie o czym opowiadać wnukom.
        • pepe49 UPR w Niemczech 04.05.04, 23:35
          Na stronie e-upr jak niemiecka policja za pomocą polskiej policji usuwa polskich
          UEreformatorów z Niemiec.
          www.e-upr.org/index/index.php?action=show&object=article&id=5161
          Ze Szczecina:
          www.e-upr.org/index/index.php?action=show&object=article&id=5170
          euro.pap.com.pl/cgi-bin/raporty.pl?rap=63&dep=55964
          Swoją drogą, ilość pieniędzy jaką dysponują organy okupacyjne oszałamia. Taki
          tylko jeden portal propagandowy UE euro.pap. Dysproporcja w stosunku do
          organizacji niepodległościowych kosmiczna. Trudno. Wszystkie pieniądze kradzione
          z podatków mają do użycia.
          Oprócz prywatnych, oczywiście.
    • robisc Mikke o eurokonstytucji 06.05.04, 21:30
      Mikke/ Będziemy walczyć, by nie było konstytucji europejskiej


      06.05.2004 Katowice (PAP) - Unia Polityki Realnej będzie walczyć w Parlamencie
      Europejskim o to, żeby nie została podpisana konstytucja europejska -
      zapowiedział w czwartek w Katowicach jeden z liderów partii Janusz Korwin
      Mikke.

      "Będziemy walczyć, żeby nigdy, przenigdy nie została podpisana żadna
      konstytucja europejska, żeby związek państw nie przekształcił się w jedno
      państwo, bo w tej chwili Polska ciągle jest suwerennym krajem, ciągle Komisja
      Europejska może tylko wydawać dyrektywy, zalecenia. Po podpisaniu traktatu
      konstytucyjnego jakaś większość będzie mogła Polsce coś narzucić, w tej chwili
      nie może" - powiedział Korwin Mikke podczas konferencji prasowej w Katowicach.

      Zaprezentował on podczas konferencji kandydatów UPR do Parlamentu Europejskiego
      w województwie śląskim. Listę otwiera szef śląskich struktur partii Andrzej
      Misiołek - rektor Górnośląskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej im. Kardynała
      Augusta Hlonda w Mysłowicach.

      Kolejne miejsca zajmują Piotr Zarzycki, zajmujący się zawodowo zarządzaniem
      nieruchomościami, przedsiębiorca w branży samochodowej Sławomir Sławski,
      informatyk Wojciech Kosiba, przedsiębiorca w branży farmaceutycznej Krzysztof
      Kurz, właściciel firmy handlowo-usługowej Grzegorz Jaszczura, przedsiębiorcy
      Bartłomiej Mysiara, Stefan Kramarski i Jerzy Staroń oraz politolog Przemysław
      Daszyk.
      • pepe49 mój wstyd 06.05.04, 23:56
        Po czymś takim zaczynam się wstydzić swojego postępowania. Ten człowiek (JKM)
        potrafi określać rzeczywistość i pokazywać drogi zmiany.

        Dobrze. Przepraszam. Panie i Panowie - do wyborów.
          • vico1 Re: mój wstyd 07.05.04, 11:49
            Duzego wyboru nie ma, kilka partii socjalistycznych, z Samoobrona na czele,
            ktore pchaja Polske w biede.
            A wiec LPR albo UPR. Obie antyunijne. Obie zatem beda mialy trudnosci w
            znalezieniu wspolnego jezyka w parlamencie EU.
            Tylko UPR moze wniesc troche nowych, swiezych idei. Nawet jezeli nic nie
            zmienia, a tak sadze, moga stworzyc goraca atmosfere smile
        • exerik Re: mój wstyd 07.05.04, 12:52
          pepe49 napisał:

          > Po czymś takim zaczynam się wstydzić swojego postępowania. Ten człowiek (JKM)
          > potrafi określać rzeczywistość i pokazywać drogi zmiany.
          >
          > Dobrze. Przepraszam. Panie i Panowie - do wyborów.


          Parlament Europejski nie decyduje o tym czy eurokonstytucja wejdzie w życie.
          Jeszcze tylko tego by nam brakowało !

          Do wyborów - żeby powstrzymać Europę, a nie ocalić Polskę
      • exerik Re: Mikke o eurokonstytucji 07.05.04, 12:44
        robisc napisał:


        > "Będziemy walczyć, żeby nigdy, przenigdy nie została podpisana żadna
        > konstytucja europejska, żeby związek państw nie przekształcił się w jedno
        > państwo, bo w tej chwili Polska ciągle jest suwerennym krajem, ciągle Komisja
        > Europejska może tylko wydawać dyrektywy, zalecenia. Po podpisaniu traktatu
        > konstytucyjnego jakaś większość będzie mogła Polsce coś narzucić, w tej
        > chwili nie może" - powiedział Korwin Mikke podczas konferencji prasowej w
        > Katowicach.


        Korwin musiał mieć słabszy dzień. Przecież wyznacznikiem naszej suwerenności
        nie są takie czy inne uprawnienia Komisji Europejskiej lecz FAKTY. A fakty są
        takie, że jeśli już do UE weszliśmy, to tak szybko z niej nie wyjdziemy, nawet
        jeśli będziemy tego bardzo chcieli. I to właśnie z tego powodu można
        powiedzieć, że Polska nie jest już suwerennym podmiotem.

        Gdyby iść tokiem myslenia zaprezentowanym przez Korwina, przyznacie chyba, że
        również PRL trzeba by nazwać państwem suwerennym. Wszak formalnie Sowieci nie
        mogli nam nic narzucić.

        Nawiasem mówiąc Korwin popełnił tutaj nie tylko błąd logiczny, ale również
        merytoryczny. Otóż jakaś większość może nam coś narzucić, pod warunkiem że jest
        to większość wyłoniona w Radzie Unii.

        Rację ma Korwin że trzeba zwalczać eurokonstytucje, ale nie ze względu na
        konieczność utrzymania suwerenności, którą de facto 1 maja utaciliśmy, lecz ze
        wzgledu na konieczność powstrzymania zgubnego kierunku integracji, którego
        realizacja ściągnie na Europe kupę nieszczęść.

        Jeżeli Korwin chce walczyć o utrzymanie suwerennośći, to jest to już walka z
        wiatrakami. Polityka nie-Realna. Unia Polityki nie-Realnej...
        • exerik Re: Mikke o eurokonstytucji 09.05.04, 09:21
          Ciekawe, ale wczoraj w "Świecie wg Korwina" (TY Puls) JKM zmienił zdanie o 180
          stopni i wmawiał Wołkowi, że 1 maja Polska straciła suwerenność. Argumentacja:
          bo z Unii tak naprawdę nie da się wyjść. Hmmm. I któremu Korwinowi tu wierzyć ?
        • pepe49 Mikke i Macierewicz 10.05.04, 23:23
          Zajrzyj do pisma "Głos". Tam p. Macierewicz wzywa do bojkotu wyborów. Ponieważ
          PE(UE) nic nie jest w stanie realnie uczynić. Uzasadnienie tamże. Do bojkotu
          wyborów w PRL też ww. wzywał, chociaż i wtedy działał argument: Nie głosujesz -
          nie masz wpływu. Wpływ w dozwolonych (dosłownie - teraz też) granicach.

          Ale - chcesz byc na powierzchni polityki - muusisz robić wokół siebie szum. I
          dlatego UPR idzie do tych wyborów. Z powodu swojej niecheci do UE mam nadzieję,
          że sie nie uda. Wstyd, nie?

          Wyjście. Jak wyjść z czegoś, czego nie ma? Deklaracyjnie. Poprzez regulacje
          polityki wewnętrznej. VAT - zniesiony. Reforma podatkowa i in. a la UPR. I juz
          nie jesteśmy w UE. Wzrost 15%. I juz polscy biedacy nie muszą wyjeżdżać za
          chlebem. Ale traktat z Schengen może zostać. Jest pożyteczny. Czy polskie
          komuchy go w ogóle podpisały?

          Suwerenność. No pewnie, że żadnej nie ma (chociaż formalnie jest). Jedyny kraj,
          który traktuje państwa w naszym sąsiedztwie, podobnie jak Polskę, jako suwerenne
          państwa właśnie, to Stany Zj.A.P. Może jeszcze jacyś niezorientowani, np. Malediwy.
          Ale bez złudzeń - polskich niepodległościowców pierwsi politycy usańscy określą
          jako separatystów.

          P.S. Nie ma juz polskiego Głosu Ameryki. Kondolencje składać na
          www.voanews.com/polish/
        • klip-klap Re: UPR w w Wiadomosciach TVP 16.05.04, 20:03
          Nie wiedziałem w tv,musiałem się posilić po powrocie z W-wy. Sam piknik na
          terenie otwartym,który odwiedzają spacerowicze to był bardzo dobry pomysł.
          Dookoła krążą potencjalni wyborcy często z dziećmi,dla których(tj.dzieci) też
          były jakieś zabawy.
          • robisc Komunikat PAP 17.05.04, 19:35
            Co tu robi ten peerelowski szansonista?

            Polska/ Początek kampanii wyborczej UPR do europarlamentu


            16.05.2004 Warszawa (PAP) - Pod hasłem "Polacy! Odwagi!" rozpoczęła się w
            niedzielę kampania wyborcza Unii Polityki Realnej do Parlamentu Europejskiego.
            Konwencja wyborcza partii odbyła się w warszawskim klubie studenckim "Hybrydy".

            Proste prawo, ograniczenie brukselskiej biurokracji, wykorzystanie funduszy
            unijnych i zmniejszenie polskiej składki do budżetu Unii, także zahamowanie
            dalszej integracji wewnątrz UE - to postulaty najczęściej wymieniane przez
            uczestników konwencji. "Chcemy zahamować dalszą integrację. Nie chcemy euro,
            nie chcemy konstytucji europejskiej. Chcemy pozostać na etapie, gdy Unia
            Europejska jest po prostu układem zawartym między 25 państwami" - powiedział
            PAP prezes UPR Stanisław Wojtera (nr 1 na liście warszawskiej).

            UPR zarejestrowała listy we wszystkich okręgach wyborczych, poparte 160 tys.
            podpisów. Partia wystawia w całej Polsce 123 kandydatów; średnia ich wieku to
            trzydzieści kilka lat.

            "Lokomotywami" wyborczymi UPR są m.in. Stanisław Wojtera, Janusz Korwin-Mikke,
            Stanisław Michalkiewicz, mjr Michał Fiszer, Andrzej Rosiewicz. Na listach UPR
            znaleźli się także samorządowcy, m.in. z Warszawy, Opola, Gdańska.
    • robisc Kandydaci z Mazowsza 19.05.04, 19:04
      Polska/ UPR zaprezentowała kandydatów do PE w Warszawie i na Mazowszu


      19.05.2004 Warszawa (PAP) - Unia Polityki Realnej zaprezentowała w środę
      kandydatów do Parlamentu Europejskiego, startujących z list warszawskiej i
      mazowieckiej. Prezentacja odbyła się nietypowo - pod słupem wskazującym
      odległości do poszczególnych miast świata, który stoi w centrum Warszawy.

      "Spotkaliśmy się tu, gdyż zauważyliśmy, że jest jeden brak na tym drogowskazie -
      brak tabliczki z odległością do Strasburga" - powiedział szef UPR i zarazem
      lider listy warszawskiej Stanisław Wojtera. Po czym razem z innymi kandydatami
      do PE dodał na słupie tabliczkę z napisem "Strasburg 1039 km".

      "Dzisiaj w Polsce potrzebny jest eurorealizm, czyli trzeźwe spojrzenie na Unię
      Europejską i wykorzenienie tego, co złe" - podkreślił Wojtera. Zapytany, co UPR
      będzie robić w europarlamencie, odpowiedział krótko: "Żadnej partii białej
      flagi. Będziemy twardo opowiadać się za ochroną polskich interesów".

      Na liście warszawskiej prócz Wojtery znaleźli się również: skarbnik UPR i radny
      Dzielnicy Warszawa-Śródmieście Wojciech Bartelski, przewodniczący Rady
      Dzielnicy Bemowo Marcin Piotr Bonicki, przedsiębiorca Krystyna J. Cybula,
      dziekan Wyższej Szkoły Handlu i Prawa w Warszawie Krzysztof Feliks Łazarski,
      przedsiębiorca i działacz społeczny Romuald Antoni Pindelski, wykładowca języka
      angielskiego Anna Maria Konopko, działacz spółdzielczy Dariusz Henryk Dereńko,
      prezes koła UPR w Otwocku Stefan Traczyk, radny dzielnicy Wawer Przemysław
      Miłosz Zaboklicki.

      Na liście mazowieckiej pojawiły się dwie znane postacie - mjr Michał Fiszer,
      który dał się poznać jako znakomity komentator w telewizji TVN działań
      wojennych w Iraku, i ostatni na liście znany piosenkarz Andrzej Rosiewicz.

      Liderem listy mazowieckiej został radny Płocka Andrzej Jacek Nowakowski.
      Pozostałe 7 miejsc na liście mazowieckiej zajęli: politolog Adam Wielomski,
      dziennikarz Waldemar Rajca, radny Powiatu Garwolińskiego Krzysztof Żochowski,
      radny gminy Kozienice Ryszard Pacak, przedsiębiorca Damian Czernik, dziennikarz
      Michał Konrad Rosołowski, prezes koła UPR w Ostrołęce Hubert Krukowski.

      Komitet Wyborczy UPR jako jeden z pierwszych zarejestrował listy wyborcze do PE
      we wszystkich okręgach. O mandaty eurodeputowanych z list UPR ubiegać się
      będzie 130 kandydatów. Założyciel i długoletni prezes UPR Janusz Korwin-Mikke
      jest liderem listy w okręgu dolnośląsko-opolskim. [powrót]


    • robisc Fuj...zacytuję Paradowską 23.05.04, 10:04
      A co mi tam.

      Janina Paradowska

      Kampania

      ...Stawką zasadniczą w wyborach 13 czerwca jest zweryfikowanie przedwyborczych
      sondaży, pierwsza prawdziwa przymiarka przed krajowymi wyborami
      parlamentarnymi. Być może dlatego, jedynie ci, którym nie daje się większych
      szans, mówili podczas inauguracji o Europie, na przykład Unia Polityki Realnej
      postawiła sprawę jasno...

      Rozpoczynamy trudny, ale odpowiedzialny marsz po dobre rządzenie. Chcemy
      uczciwego i moralnego państwa -mówił w Krakowie Jan Rokita. - Walka o silną
      Polskę, to walka o silną polską gospodarkę - mówiła Aldona Kamela Sowińska. -
      Nasz komitet powstał na znak protestu przeciwko temu, co dzieje się w polskiej
      polityce - takie zdanie wygłosił Wojciech Komowski mniej wprawdzie znany jako
      polityk, bardziej jako właściciel klinik okulistycznych, ale gdy Ojczyzna w
      potrzebie, każde ręce przydadzą się na pokładzie.

      Gdyby ktoś miał wątpliwości przy jakiej okazji te wszystkie, niewątpliwie
      słuszne słowa padły, czy przypadkiem prezydent nie zarządził już wyborów do
      Sejmu i Senatu spieszę uspokoić, że zdarzyło się to przy okazji inauguracji
      kampanii do Parlamentu Europejskiego przez kilka komitetów wyborczych. Dowodzi
      to jedynie, że tak naprawdę bitwa idzie o inną stawkę, a ta Europa jest trochę
      przy okazji. Trudno przecież, by na przykład Jana Rokitę, polityka ambitnego,
      ale jednak przytomnego, ogarnęła chęć maszerowania po rządzenie i to jeszcze po
      dobre rządzenie w całej Europie. Aldona Kamela Sowińska była wprawdzie
      ministrem skarbu i nawet podobno zręcznie i dokładnie policzyła nam majątek
      narodowy, ale nie będzie go liczyć we wszystkich krajach. Są jednak jakieś
      granice, nawet w zjednoczonej Europie.

      Stawką zasadniczą w wyborach 13 czerwca jest zweryfikowanie przedwyborczych
      sondaży, pierwsza prawdziwa przymiarka przed krajowymi wyborami
      parlamentarnymi. Być może dlatego, jedynie ci, którym nie daje się większych
      szans, mówili podczas inauguracji o Europie, na przykład Unia Polityki Realnej
      postawiła sprawę jasno: nie chcemy euro, nie chcemy konstytucji europejskiej,
      chcemy pozostać na etapie, gdy Unia jest układem 25 państw. Można się zgadzać
      lub nie, ale przynajmniej wiadomo, po co ci się do tej Europy wybierają.
      Źle by się jednak stało gdyby początek kampanii wyznaczył jej zasadniczy ton. W
      końcu do Unii Europejskiej wstąpiliśmy zaledwie kilkanaście dni temu i jest o
      czym rozmawiać. Nawet o tym, co mówi Unia Polityki Realnej, a także o tym, że
      poseł europejski, to nie to samo co poseł do parlamentu krajowego. Tam jest
      reprezentantem całej europejskiej społeczności i walczyć o polskie interesy
      będzie mógł wówczas, gdy znaj gdzie się w odpowiednio silnej frakcji, potrafi
      kolegów przekonać do swych racji i cala międzynarodowa frakcja go poprze. Takie
      są po prostu reguły gry. Napinanie muskulów i twierdzenie, że kandyduje się
      wyłącznie po to, by godnie bronić interesów Polski, jest zwyczajnym
      nieporozumieniem. Już widzieliśmy, że gdy się tych interesów broni zbyt długo,
      to po prostu mikrofon wyłączają, nie przejmując się zbytnio, tym, że być może,
      jeszcze wiele ważnych i wielkich słów zostało niewypowiedzianych. Ci, którzy
      najgłośniej mówią o godnej obronie narodowego, najprawdopodobniej nie zdziałają
      nic, bowiem nie pasują do żadnej z istniejących frakcji i powiększą grupę
      niezrzeszonych lub zrzeszonych przypadkowo, która w każdym parlamencie jest
      zmorą, choć może w PE mniejszą niż w polskim, gdyż tam jednak reguły gry są
      przestrzegane, a u nas zwyczajny chaos, nieustanna gorączka, o codziennej
      głupocie już nie wspominając.

      Byłoby o czym mówić podczas tej kampanii, gdyby politycy na moment zechcieli
      oderwać się od spraw krajowych, a przynajmniej nie zajmować się wyłącznie nimi.
      Wśród naszych polityków panuje jednak przekonanie, że wyborca interesuje się
      wyłącznie własnym podwórkiem, co już nie jest do końca prawdą. Wydaje się
      bowiem, że polskie społeczeństwo, przytomne i zaradne, zmodernizowało się
      szybciej niż klasa polityczna, której ciągle jeszcze wydaje się, że mówi do
      stada baranów.

      Autorka jest publicystką tygodnika „Polityka"

      Gazeta Pomorska 04-05-21
      • krzysztofsf 4,07% 23.05.04, 20:54
        przycinek.usa napisał:

        > europrawybory.wrzesnia.pl/wyniki.htm
        > Powiedzmy uczciwie, to kleska. Jednak trudno oczekiwac cudow, poparcie i tak
        > wzroslo z 1% do 3% to juz cos.
        >

        Poparcie na 4,07% te 3 to na konkretnego kandydata.

        jeszcze 88% spoleczestwa do przekonania...
      • robisc To wcale nie klęska 23.05.04, 20:56
        "Poniżej progu wyborczego znalazły się: UPR (4,07 proc.), PSL (3,9 proc.),
        KPEiR-PLD (2,88 proc.), Polska Partia Pracy (2,41 proc.), Inicjatywa dla
        Polski (1,98 proc.), Ogólnopolski Komitet Obywatelski "OKO" (0,95 proc.),
        Narodowy Komitet Wyborczy Wyborców (0,78 proc.), Konfederacja-Ruch Obrony
        Bezrobotnych (0,61 proc.)"

        Jeszcze niedawno UPR nie istniało w sondażach, a teraz jeżeli przyjmiemy, ze
        wyniki są reprezentatywne, do przekrocznia progu wyborczego brakuje niecaly
        punkt procentowy. Klęskę to poniosło PSL i tak lansowane IdP.
        • przycinek.usa To jest ABSOLUTNA klęska. 23.05.04, 22:29
          Dlaczego? To ja wam juz mowie:

          W pierwszej tabelce jest napisane na stronie co link podalem powyzej, ze tego
          Szuberta poparlo lacznie 142 osoby na 4073 osoby.

          142 osoby TO JEST TRAGEDIA.

          Sluchajcie, nie chodzi o procent, tylko o liczbe osob!

          Popatrzcie na inne ugrupowania. Zastanowcie sie nad mobilizacja wyborcow.
          Chyba nie sadzicie, ze SLDowcy maja takie poparcie w narodzie!

          142 osoby, to sa 3-4 klasy ze szkoly. Czy naprawde nie widzicie jak male jest
          to poparcie? Na 34,000 potencjalnych wyborcow?

          Mieliscie KILKA dni na przekonanie mieszkancow aby:
          1) ruszyli dupy, bo to jest wazne, aby brac udzial w wyborach.
          2) zaglosowali prawidlowo rozpoznajac osoby ktorych nazwiska sa nieznane.
          3) przekonac ludzi, ktorzy zdecyduja sie spelnic patriotyczny obowiazek
          glosowania, do glosowania na UPR.

          Uwazam, ze cos jest nie tak z WASZA argumentacja przedwyborcza. Kompletnie nie
          potraficie trafic do ludzi. Przeciez to jest wazne glosowanie, kto wie, czy nie
          najwazniejsza sprawa dla UPR - a mimo to, z jakis przyczyn nie udalo wam sie
          zmobilizowac wyborcow. NOWYCH wyborcow. Nie chodzi o tych, co juz sa, tylko o
          tych co sa nowi!

          Ja jestem pewien, ze osoby, ktore tutaj sa z nami obecne na tym forum wykazuja
          zdecydowanie wieksza wrazliwosc spoleczna i moja argumentacja bedzie lepiej
          przyjeta (nawet jak sie nie zgadzacie) jak na forum tego UPR.

          Tam, kazda taka argumentacja jest odrzucana a priori.

          Mysle, ze propaganda sukcesu wsrod czlonkow partii UPR w tym momencie nie jest
          dobrym narzedziem, uwazam, ze NIE NALEZY SIE CIESZYC.

          Mieliscie szanse i BEZPOSREDNI KONTAKT z tym zbiorem 4000 osob. Byla unikalna
          szansa rozmawiac z kazdym niemalze wyborca. Pomimo tego jednak, nie udalo wam
          sie osiagnac celu, jakim bylo przyciagniecie kilkuset osob. Malo tego, nawet
          nie zaglosowalo 200. To straszna kleska. I tak wlasnie teraz mysli PSL.
          Tyle, ze to akurat mnie nie dziwi, bo PSL rzadzilo. A UPR jest nowe. (osobiscie
          rozmawialem z kilkoma starszymi osobami w Polse kilka miesiecy temu i zapytalem
          o UPR i one NIE WIEDZIALY co to jest.)

          Przykro mi to stwierdzic, ale jakkolwiek cyferki byc moze pozwola wam na
          zaistnienie w sondazach, tym niemniej calosc wyborow pokazuje, ze jest
          niewiesolo. Pozdrawiam nieustraszonych przedstawicieli UPR z listy GW.
          Trzymajcie sie.
          • przycinek.usa jedna mysl. 23.05.04, 22:35
            Ja nie wiem czy to jest powazna koncepcja, czy tez zupelnie niepowazny pomysl,
            ale gdyby moj prywatny interes zalezal od takich wyborow, to ja chyba polazlbym
            osobiscie do biskupa, zagadal do tych szefow na plebaniach, aby oni wyslali
            ludzi na te wybory. No nie wiem. Nie chodzi o konkretne partie, ale o
            frekwencje. Dlaczego UPR uwaza, ze mala frekwencja jest dla UPR korzystna??

            Wlasnie okazalo sie, ze jest to FIKCJA!!!!
            TRAGEDIA.

            • robisc Ludzie pojechali na działki 23.05.04, 22:52
              Tak naprawdę to niewielu ludzi zawraca sobie głowę tymi wyborami. Bedzie dobrze
              jak w czerwcu frekwencja wyniesie 30% i żaden biskup tu nie pomoze. Mnie te
              wybory interesuja o tyle, że przy ich okazji UPR dociera do szerszego grona
              osób i może zaistnieć medialnie. Ale sam nie zamierzam ruszac tyłka do
              głosowania. Co innego wybory do Sejmu. Chociaz, jeżeli odbęda sie w pierwszej
              połowie sierpnia, to akurat bedę na wakacjach.
            • przycinek.usa cytat opinii z Forum UPR. 23.05.04, 22:56
              "No, jeśli w prawyborach jest 4.2 % przy frekwencji 6 %, to w prawdziwych
              wyborach UPR nie ma szans na przekroczenie 2%.
              Jak pamiętam, w tego typu prawyborach UPR zwykle dostawała ze 2 razy więcej
              głosów niż ww właściwych wyborach (a PSL ze 2 razy mniej, bo rolnicy raczej się
              nie bawia w takie zabawy).
              Wygląda na to, że sondaże dajace UPRowi 1-2 % są niestety prawdziwe"


              "Wynik UPR to pyrrusowe zwycięstwo nad 2%OBOPu.Nic więcej.We wrześni byli nasi
              ludzie i liderzy.A w Polsce pełno jest miejsc gdzie UPR nigdy sie nie pojawi.A
              w konfrontacji z znanymi nazwiskami konkurencji i z ich środkami
              przegramy.Dlatego wynik rewelacyjny nie jest.Co do frekwencji to przy naprawde
              niskiej zadecydują struktury - czyli znów padamy.
              Nie tryskam radością.Natomiast nie łudziłem sie ze gdy raz pojawi się S.Wojtera
              w wieczornym wydaniu "Dziennika" to skoczy nam poparcie do 7%. Choć UW też nie
              ma za dużo w TV.
              Geremek jednak o masonerii nie mówi(moze dlatego ze sam jest) o Hitlerze tez
              niewiele."
              • przycinek.usa Re: cytat opinii z Forum UPR. 24.05.04, 08:04
                Re: Gratulacje dla UPR
                Autor: snajper55
                Data: 23.05.2004 22:46 + dodaj do ulubionych wątków

                + odpowiedz na list

                --------------------------------------------------------------------------------
                Gość portalu: Rejtan napisał(a):

                > Za dobry wynik we Wrześni.

                Super wynik. Aż 281 wyborców oddało swój cenny głos na UPR. smile)) Jeszcze dwa
                razy tyle, a nawet UW przegonią. wink))

                S
    • robisc UPR też by sie przydał multimilioner 24.05.04, 21:54
      Brytania/ Antyunijna partia zyskuje coraz większą popularność


      24.05.2004 Londyn (PAP) - Wybory do Parlamentu Europejskiego mogą okazać się
      szokiem dla brytyjskiego politycznego establishmentu: antyunijna Partia
      Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) może zdobyć więcej mandatów niż
      liberałowie - trzecia największa partia polityczna.

      Taki wniosek nasuwa się z sondażu YouGov przygotowanego dla poniedziałkowego
      dziennika "Daily Telegraph". W grupie wyborców zaangażowanych - tych, co do
      których zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że wezmą udział w wyborach - UKIP
      ma więcej zwolenników niż proeuropejscy liberałowie.

      UKIP chce, by Wielka Brytania wystąpiła z UE. Partię finansuje multimilioner z
      Yorkshire - Paul Sykes, który jest przekonany, że stosunki Wielkiej Brytanii z
      resztą Europy powinny określać zasady wolnego handlu i nic więcej. Sykes nie
      chce w ogóle słyszeć o wspólnej walucie ani o tym, co nazywa "ideami
      federalistycznymi".

      Kategoria wyborców zdecydowanych na udział w wyborach, a stanowiąca 39 proc.
      ogółu ankietowanych przez YouGov, uważana jest za miarodajną szczególnie
      wówczas, gdy frekwencja jest niska.

      Opracowana na tej podstawie projekcja daje największej partii opozycyjnej -
      konserwatystom 31 proc. głosów, Partii Pracy - 23 proc, UKIP - 18 proc., a
      liberalnym demokratom - 15 proc.

      Jeśli ta prognoza potwierdzi się 10 czerwca, w dniu głosowania, to partia UKIP
      zdobyłaby około 12 mandatów na ogólną liczbę 78 przypadającą na Wielką
      Brytanię. W poprzednich wyborach do Parlamentu Europejskiego w 1999 roku UKIP
      zdobyła trzy mandaty.

      Sondaż YouGov dowodzi, że wyborcy rozróżniają wybory europejskie od lokalnych,
      mimo że odbywają się w tym samym dniu: w lokalnych poparcie dla UKIP wynosi
      zaledwie kilka procent. Partia ta nie ma reprezentacji w krajowym parlamencie.

      Cytowany przez gazetę strateg wyborczy liberałów lord Renard uważa, że wyniki
      sondażu dowodzą, że UKIP nie zyskuje kosztem liberałów, ale konserwatystów i
      laburzystów.

      Nawet, gdyby - jak sugeruje sondaż - liberałowie mieli zyskać 15 proc. głosów,
      to i tak ich wynik byłby lepszy niż 12,7 proc., które zdobyli w 1999 roku -
      twierdzi Renard.

      Także laburzyści nie uznają wyników sondażu za powód do niepokoju. Pragnący
      zachowć anonimowość przedstawiciel tej partii powiedział, że różnica ośmiu
      punktów procentowych na niekorzyść Partii Pracy dowodzi, że konserwatyści nie
      poprawili notowań, ponieważ identyczną przewagę mieli przed pięcioma laty.

      W ocenie komentatorów, skłonienie Brytyjczyków do przyjęcia europejskiej
      konstytucji w referendum znacznie by się jednak skomplikowało, gdyby wyniki
      sondażu znalazły potwierdzenie 10 czerwca. [
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka