Dodaj do ulubionych

Linia dzieląca Polaków

10.11.04, 22:24
W czasach PRL linia podziału była wyraźna: ci, którzy godzili się z
socjalizmem i panowaniem ZSRR oraz my, którzy pragnęliśmy dla Polski wolności
i kapitalizmu. Niewielkie były grupki niezdecydowanych – zwolenników
socjalizmu z suwerennością na wzór Rumunii czy Jugosławii, czy odwrotnie,
zwolenników kapitalizmu z zachowaniem pełnej zależności (geo)politycznej od
ZSRR. Ta linia dzieląca Polaków była oczywiście tylko częścią linii dzielącej
świat, oddzielającej wolny świat od sowieckiego imperium zła.

Dzisiaj już ta dawna linia jest nieaktualna. Aby zrozumieć przebieg nowej
linii podziału, należy zrozumieć jej powstanie. Zacznijmy więc od tego, w
jaki sposób stara linia została poprzerywana w Polsce.

W czasach PRL polscy antykomuniści wywodzili się z pięciu różnych systemów
wartości:

1. Wolne duchy, czyli ludzie zafascynowani wolnym światem - miejscem rozwoju
osobistego i obywatelskiego, żyjący w szacunku dla godności i
indywidualności, ludzie ceniący różnorodność postaw i kultur, zwolennicy
mieszanych małżeństw, legalizacji narkotyków i wolnej miłości, obrońcy
uciśnionych mniejszości i wymierających gatunków, bojownicy praw człowieka i
społeczeństwa obywatelskiego, aktywiści organizacji pozarządowych, wrogowie
władców i urzędników, przekonani, że najważniejszym obowiązkiem policji jest
ochranianie ich przed tymi, którzy nie chcą tolerować ich samowoli i
odmienności.

2. Biznesmeni i marzący o tym, by nimi zostać, ludzie zafascynowani
możliwością robienia pieniędzy, inwestowania, wrogowie barier, granic, ceł i
koncesji, spekulanci i gracze giełdowi, zwolennicy wielkiego lub małego
biznesu, misjonarze wolnego handlu, wyznawcy wolnego rynku i własności
prywatnej, wielbiciele państwa prawa, którego najważniejszym obowiązkiem jest
ochrona przed złodziejami i nieuczciwą konkurencją.

3. Fanatycy religijni, wierni wyznawcy idei sprzecznych z komunizmem,
misjonarze i wychowawcy, pragnący wychowywać dzieci i młodzież inaczej niż
komuna, w większości katolicy uznający autorytet Kościoła, Watykanu i
Papieża, zwolennicy powrotu czasów sprawowania przez kler rządu dusz. Policja
powinna przede wszystkim ścigać bezbożników.

4. Nacjonaliści marzący o Wielkiej Rzeczypospolitej, pragnący odzyskać władzę
nad Litwinami, Rusinami i Ukraińcami, to zwolennicy silnej armii mającej
przewagę nad słabymi sąsiadami. Bojący się Niemiec, jedynego sąsiada
silniejszego od Polski, nie bali się pogardzanego ZSRR - upadającego już
kolosa na glinianych nogach; nieufni wobec Czech i Watykanu, zwolennicy
sojuszu z odrodzonymi Wielkimi Węgrami, którzy powinni mieć władzę imperialną
nad Słowakami i Rumunami tak jak my nad Litwinami i Ukraińcami. Policja jest
niepotrzebna, żandarmeria wystarczy.

5. Zwyczajni uczciwi patrioci polscy, ceniący swój honor i cierpiący z powodu
poniżenia Polski przez ZSRR, poniżania obywateli przez władze i urzędników,
poniżania ludzi przez zbrodniczy system. Państwo i policja są po to, by
nagradzać uczciwych za patriotyzm i karać nieuczciwych.

Po upadku ZSRR, po prywatyzacji PRL i wejściu Polski do NATO, skrystalizowała
się nowa linia podziału (świata i Polski), trwało to kilka ładnych lat, ale
pozwoliło odnaleźć się ludziom w nowej Polsce, pozwoliło im podjąć decyzję,
czy głosować na postkomunistów czy przeciwko nim. Którzy ludzie teraz, po
upadku socjalizmu i odzyskaniu przez Polskę niepodległości, przeszli na
stronę zła?

Odpowiedź jest łatwa teraz, gdy zagadnienie tak klarownie przedstawiłem.
Grupa trzecia, czyli ludzie religijni, przyłączyli się do czerwonych. A stało
się tak dlatego, że czerwoni nagle zaczęli przyznawać się do religijności lub
udawać religijnych. Nagle okazało się, że czerwoni nie chcą już dla swoich
dzieci wychowania innego niż religijne, nagle uznali autorytet Papieża. Stało
się jasne, że grupa trzecia nie ma już powodu walczyć z czerwonymi, bo
czerwoni wyparli się wiary w komunizm. Okazało się, że dawni wrogowie,
konkurenci o rząd dusz, nagle stali się sojusznikami w walce o władzę,
okazało się, że czerwoni chętnie wesprą Kościół w jego dążeniu do władzy w
zamian za bezkarność w zakresie złodziejstwa i korupcji.

Nowa linia podziału bardzo wyraźnie oddziela teraz trzy grupy: wolne duchy,
biznesmeni i uczciwi patrioci – od dwóch grup: socjaliści i religijni.
Wątpliwość można mieć jedynie, po której stronie stoją nacjonaliści.
Większość z nich konsekwentnie opowiada się tradycyjnie przeciwko Niemcom,
więc polska racja stanu nakazuje trwać im wiernie przy sojuszu z USA, co
implikuje poparcie dla wartości wolnego świata. Jednak nie wszyscy
nacjonaliści popierają wolność i kapitalizm - niektórzy stanęli po stronie
socjalizmu i Kościoła, niektórzy opowiedzieli się przeciwko USA i biznesowi.
Mamy tutaj kilka orientacji:

1. Szowiniści, czyli wrogowie każdego, nawet sojusznika, szczególnie
potężnego, ponieważ taki sojusznik, nawet USA, zawsze w końcu zechce zamienić
sojuszników w niewolników. Polska może być wielka i wolna tylko wtedy, gdy
będzie zawierać sojusze ze słabszymi (aby oszukać i zamienić ich w
niewolników) i będzie odnosić się wrogo do wszystkich mocarstw.

2. Antysemici, nawet ci z tradycji endeckiej, też z konieczności przeszli na
stronę postkomuny, gdyż nie można być wrogiem Żydów i jednocześnie popierać
USA. Oczywiście tradycyjny antysemityzm zawsze towarzyszy wrogości do
bankierów, handlarzy i w ogóle ludzi bogatych. Nowoczesny antysemityzm,
stworzony przez Stalina, jest oczywiście nieodłącznym elementem
postsowieckiej mentalności, która pozwala czerwonym kraść, a winę zwalać na
Żydów lub mityczną żydokomunę.

3. Nacjonaliści religijni, czyli ludzie naiwnie wierzący, że polska racja
stanu leży w pogłębianiu zależności lennej od Watykanu. Pan Bóg z pewnością
odwdzięczy się narodowi, który pozwoli katolickiemu klerowi sobą rządzić.
Takim ludziom jest bardzo bliska mentalność bolszewickich pachołków. Tacy
ludzie wierzą, że wierna służba (Rosji w wypadku PZPR i SLD) zawsze owocuje
łaską Pana. Pokora i posłuszeństwo, całowanie po rękach i lizanie dupy, to
ich druga natura, wszystko jedno czy jest to tłusty ksiądz czy nadęty
funkcjonariusz partyjny.

Teraz można już spróbować nakreślić nową linię podziału pomiędzy dobrem i
złem w Polsce, współczesną polską prawicą a współczesną polską lewicą. Ta
linia jest oczywiście małą częścią linii dzielącej świat, oddzielającej wolny
świat od nowego imperium zła.

Po stronie zła stoją teraz następujące grupy: postkomuniści (SLD i PSL) i
inne cwaniaki, fundamentaliści i nacjonaliści religijni, antysemici i
szowiniści

Po stronie dobra stoją: wolne duchy, biznesmeni i zwyczajni uczciwi Polacy,
którzy wcale nie stanowią większości ... może więc słówko „zwyczajni” jest
mylące? Nazwijmy ich po prostu „uczciwymi Polakami”. Poznamy ich po tym, że
widać po nich ten niesmak, jaki czują na widok takiego buca z SLD, PSL,
Samoobrony, LPR czy Kościoła, jacy teraz rządzą Polską.
Obserwuj wątek
    • Gość: # Zwyczajny Polak = Doku IP: *.finemedia.pl 10.11.04, 23:46
      "widać po nich ten niesmak, jaki czują na widok takiego buca z SLD, PSL,
      > Samoobrony, LPR czy Kościoła, jacy teraz rządzą Polską.

      Dlaczego brakuje PiS i PO z większych partii.

      Czy ja jestem jeszcze bardziej normalny, bo nie mam swojej partii
      niepostokrągłostołowej?
    • Gość: blq I coz ja moge powiedziec...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 00:02
      Dawno, dawno temu Dokowski byl stalym bywalcem Forum A. Czesto sie z Nim
      zgadzalem, niezbyt czesto byl oponentem, lub chocby
      czlowiekiem-obok-mojej-dyskusji. Od tamtej pory minelo jednak pare miesiecy i za
      Dokowskim zatesknilem. Nie dalej jak wczoraj pomyslalem sobie:

      "A co robi Doku?"

      Teraz wiem, co robil: pisal jeden z najlepszych postow na tym forum, w FA pelnej
      historii. Moze, w calej artykulu dlugosci, jest z jedno zdanie, co do ktorego
      mialbym watpliwosci. Ale nawet nie warto cytowac, ktore to zdanie... ogolnie,
      caly Artykul (bo tak nalezy nazywac dzielo Dokowskiego) jest genialny w swojej
      analizie, dokladnie odwzorowuje prawidla rzadzace obecnym rozkladem sil w
      Polsce. Co wiecej, powyzsza analize mozna zastosowac do tutejszych forumowiczow.
      Piekne, i jakze pomocne.

      Pozwol wiec, Doku, ze co jakis czas bede Cie cytowal, lub chociaz luzno
      nawiazywal do Twego artykulu. Zaprawde, potezna bron przeciwko oszolomstwu
      stworzyles.

      Podoba mi sie to!

      Goraco pozdrawiam,
      ciekawym, czy Oszoły miotać się będą,
      blq
      • 100krotki Re: I coz ja moge powiedziec...? 11.11.04, 07:52
        Gość portalu: blq napisał(a):

        > Dawno, dawno temu Dokowski byl stalym bywalcem Forum A. Czesto sie z Nim
        > zgadzalem, niezbyt czesto byl oponentem, lub chocby
        > czlowiekiem-obok-mojej-dyskusji. Od tamtej pory minelo jednak pare miesiecy i
        z
        > a
        > Dokowskim zatesknilem. Nie dalej jak wczoraj pomyslalem sobie:
        >
        > "A co robi Doku?"
        >
        > Teraz wiem, co robil: pisal jeden z najlepszych postow na tym forum, w FA
        pelne
        > j
        > historii. Moze, w calej artykulu dlugosci, jest z jedno zdanie, co do ktorego
        > mialbym watpliwosci. Ale nawet nie warto cytowac, ktore to zdanie... ogolnie,
        > caly Artykul (bo tak nalezy nazywac dzielo Dokowskiego) jest genialny w swojej
        > analizie, dokladnie odwzorowuje prawidla rzadzace obecnym rozkladem sil w
        > Polsce. Co wiecej, powyzsza analize mozna zastosowac do tutejszych
        forumowiczow
        > .
        > Piekne, i jakze pomocne.
        >
        > Pozwol wiec, Doku, ze co jakis czas bede Cie cytowal, lub chociaz luzno
        > nawiazywal do Twego artykulu. Zaprawde, potezna bron przeciwko oszolomstwu
        > stworzyles.
        >
        > Podoba mi sie to!
        >
        > Goraco pozdrawiam,
        > ciekawym, czy Oszoły miotać się będą,
        > blq

        oszoły miotać się będą
        jeden już się zamotał
      • dokowski Ho, ho! To mi się podoba 13.11.04, 15:07
        Gość portalu: blq napisał(a):

        > Pozwol wiec, Doku, ze co jakis czas bede Cie cytowal

        Cytuj śmiało
    • Gość: diabelek Re: Linia dzieląca Polaków IP: 69.156.155.* 11.11.04, 03:47
      > Po stronie dobra stoją: wolne duchy, biznesmeni i zwyczajni uczciwi Polacy,
      > którzy wcale nie stanowią większości ...
      ========
      Pan doktor Kulczyk jest biznesmenem, a wiec stoi po stronie dobra.
      Kulczyk mowil cos wczesniej, ze byly minister skarbu Kaczmarek wzial lapowke
      (5 milionow)od Rosjan za pomyslne zalatwienie sprawy, ale niczego nie zalatwil.
      Kaczmarek wykazal sie tutaj zatem podwojna nieuczciwoscia.
      W logice podwojne zaprzeczenie , dwa minusy daje plus. Dlatego Kaczmarek
      logicznie stoi po stronie dobra (?). Moralnie to pewnie jest inaczej. Sam nie
      wiem co o tym sadzic.


      • Gość: EUROMIR Re: Linia dzieląca Polaków IP: 213.242.170.* 11.11.04, 12:03
        Drogi Doku,

        ja zawsze wiedzialem, zes jajcarz ! Ale, ze tylko tak powierzchownie
        uszczypliwy w swych ocenach... Glebiej Doku zglebiaj!

        Pozdrowienia :

        Euromir
        • dachs Drogi panie Euromirze 11.11.04, 12:13
          Coz to, przeszedl pan na Ty z Doku?
          Czy sadzi pan, ze nieslusznie potraktowalem Doku powaznie ?

          pozdrawiam
          borsuk
    • dachs Re: Linia dzieląca Polaków 11.11.04, 11:59
      No to po kolei:


      >W czasach PRL linia podziału była wyraźna: ci, którzy godzili się z
      >socjalizmem i panowaniem ZSRR oraz my, którzy pragnęliśmy dla Polski wolności
      >i kapitalizmu.

      Najbardziej uderzajace jest w tym zdaniu dumne „my“.
      „My“ to Doku wraz z garstka bojownikow, nie godzacy sie na socjalizm i
      panowanie ZSRR.
      Wyobrazam juz sobie naszego Doku, jak na spienionym koniu pedzi przez brzozowy
      zagajnik, w ataku na gminny komitet PPR-u.
      Po drodze mija z pogarda grupki miejscowych kmieci, idacych w pole, by skosic
      to czego ruskie tanki nie rozjechaly.
      Bo kmiec taka ma psychike, ze najpierw zboze, albo nawet i zwykly kartofel, a
      potem dopiero polityka.
      I dopoki wladza nie doje mu do zywego, dopoki nie zagrozi podstawom jego
      filozofii – zabierajac mu np. ziarno na siew – kmiec cierpliwie bedzie znosil
      najgorsze nawet szykany, bo on wie, ze kazda wladza kiedys sie konczy, a cykl
      natury jest wieczny.

      To jest ta trzecia grupa i nawazniejsza grupa, ktora maci klarownosc
      dychotomicznego podzialu
      Ci ktorzy pogodzili sie z socjalizmem i panowaniem ZSRR – tak, jak chlop godzi
      sie z gradobiciem, i rownoczesnie pragneli dla Polski wolnosci i kapitalizmu.
      To oni swoim oporem stworzyli najwieksza w sowieckim imperium opoke
      kapitalizmu – gospodarstwa indywidualne

      >Niewielkie były grupki niezdecydowanych – zwolenników
      >socjalizmu z suwerennością na wzór Rumunii czy Jugosławii,
      >czy odwrotnie, zwolenników kapitalizmu z zachowaniem
      >pełnej zależności (geo)politycznej od ZSRR.


      „zwolenników kapitalizmu z zachowaniem pełnej zależności (geo)politycznej od
      ZSRR. „ nie bylo prosze pana Dokowskiego wcale.
      Tzw. “finlandyzacja” – bo prawdopodobnie ja ma Dokowski na mysli, byla
      traktowana przez jej zwolennikow jako mniejsze zlo i ewntualny etap na drodze
      do pelnej suwerennosci Polski.
      Nie bylo tez zwolennikow socjalizmu z suwerennoscia na wzor Rumunii czy
      Jugoslawii.
      Byli zwolennicy socjalizmu na wzor Rumunii i Albanii.
      Byl to najgorszy partyjny beton, laczacy lewackosc z nacjonalizmem.
      Z tej formacji wyszla potem wiekszosc autorow marca 68.
      Jugoslawia to odrebny rozdzial. Z polskiej perspektywy jawila sie prawie jak
      kraj kapitalistyczny. Podobnie zreszta ocenialy ja wladze: z paszportem waznym
      na “demoludy” nie mozna bylo jechac Jugoslawii.



      >W czasach PRL polscy antykomuniści wywodzili się z pięciu różnych systemów
      >wartości:

      >1. Wolne duchy, czyli ludzie zafascynowani wolnym światem - miejscem rozwoju
      >osobistego i obywatelskiego, żyjący w szacunku dla godności i
      >indywidualności, ludzie ceniący różnorodność postaw i kultur, zwolennicy
      >mieszanych małżeństw, legalizacji narkotyków i wolnej miłości, obrońcy
      >uciśnionych mniejszości i wymierających gatunków, bojownicy praw człowieka i
      >społeczeństwa obywatelskiego, aktywiści organizacji pozarządowych, wrogowie
      >władców i urzędników, przekonani, że najważniejszym obowiązkiem policji jest
      >ochranianie ich przed tymi, którzy nie chcą tolerować ich samowoli i
      >odmienności.


      Takiej bredni nie czytalem juz dawno.
      „ludzie zafascynowani wolnym światem - miejscem rozwoju osobistego i
      obywatelskiego, żyjący w szacunku dla godności i
      indywidualności, ludzie ceniący różnorodność postaw i kultur...“
      Czyli przedwojenna lewicowa inteligencja.
      Torowala ona komunizmowi droge do umyslow spoleczenstwa.
      Wielu w nich wlasnie w komunizmie widzialo jedyna mozliwosc urzeczywistnienia
      tych idealow.
      Wielu tez przezylo osobiste tragedie, gdy komunisci te nadzieje zawiedli.

      A z drobiazgow, to…za komuny nie bylo organizacji pozarzadowych, o narkotykach
      czytalo sie w powiesciach kryminalnych, i nawet najbardziej zajadlym pedalom
      nie snilo sie jeszcze o mieszanych malzenstwach.
      Obroncow uciskanych mniejszosci nie bylo, bo uciskana byla wiekszosc.
      Glin mozna nie lubic tak samo bedac pro- jak i anty- komunista. O czym
      najlepiej swiadcza nasi ultralewaccy antyglobalisci.
      Co do wolnej milosci, moge Dokowskiego zapewnic, ze bylo jej za komuny pod
      dostatkiem. J


      >2. Biznesmeni i ....

      Tu mozna sie z Dokowskim zgodzic. Nawet ci biznesmeni, ktorych stac bylo na
      kupienie sobie calego biura politycznego, byli swiadomi tego, ze lepsze
      warunki rozwoju znajda poza tym ustrojem.


      >4. Nacjonaliści...

      margines. Czesc z nich zreszta znajdowala doskonala ujscie dla swojego
      nacjonalizmu wlasnie w komunizmie., o czym sam raczysz pisac dalej


      >5 Zwyczajni uczciwi patrioci polscy, ceniący swój honor i cierpiący z powodu
      >poniżenia Polski przez ZSRR, poniżania obywateli przez władze i urzędników,
      >poniżania ludzi przez zbrodniczy system

      No widzisz. Od razu trzeba tak bylo J


      > Odpowiedź jest łatwa teraz, gdy zagadnienie tak klarownie przedstawiłem.

      Zawsze mowilem ze nie ma jak skromnosc. J
      Ale i z nia nie powinno sie przesadzac, bo skromne beda rezultaty dalszych
      rozmyslan


      >Nowa linia podziału bardzo wyraźnie oddziela teraz trzy grupy: wolne duchy,
      >biznesmeni i uczciwi patrioci – od dwóch grup: socjaliści i religijni.

      Przyjrzyjmy sie typowym reprezentantom tych grup:
      Herbert i Milosz – dwa niewatpliwie wolne duchy. Przeciw Herbertowi sa
      socjalisci, przeciw Miloszowi - religijni
      Kulczyk i Kluska – dwaj niewatpliwie utalentowani biznesmeni. Przeciw Klusce sa
      socjalisci, przeciw Kulczykowi – religijni.
      Giertych i Lepper – dwaj niewatpliwi patrioci. Przeciw Giertychowi sa
      socjalisci, za Lepperem jedni i drudzy.

      Co do rozwazan na temat nacjonalizmu, to rezultaty sa wiecej niz skromne, wiec
      sie nad nimi nie zatrzymam.
      Moze tylko nadmienie, iz wiare w to ze: „...nie można być wrogiem Żydów i
      jednocześnie popierać
      USA.“ podzielaja wraz z Dokowskim lewicowi antysemici z calego swiata,
      wyprowdzajac z niej wniosek, ze kto popiera USA musi byc Zydem lub filosemita.
      Ja tego pogladu nie podzielam,ale Dokowskiemu zostawiam naturalnie wolna reke.

      Te reka moze teraz „...nakreślić nową linię podziału pomiędzy dobrem i złem w
      Polsce...“

      >Po stronie dobra stoją: wolne duchy, biznesmeni i zwyczajni uczciwi Polacy,
      >którzy wcale nie stanowią większości ... może więc słówko „zwyczajni” jest
      >mylące? Nazwijmy ich po prostu „uczciwymi Polakami”. Poznamy ich po tym, że
      >widać po nich ten niesmak, jaki czują na widok takiego buca z SLD, PSL,
      >Samoobrony, LPR czy Kościoła, jacy teraz rządzą Polską. “


      Hmmm. J
      Obywatele, glosujcie na PiS.
      • 100krotki Re: Linia dzieląca Polaków 11.11.04, 13:42
        dachs napisał:

        > No to po kolei:
        >
        >
        > Najbardziej uderzajace jest w tym zdaniu dumne „my“.
        > „My“ to Doku wraz z garstka bojownikow, nie godzacy sie na socjaliz
        > m i
        > panowanie ZSRR.
        > Wyobrazam juz sobie naszego Doku, jak na spienionym koniu pedzi przez
        brzozowy
        >
        > zagajnik, w ataku na gminny komitet PPR-u.
        > Po drodze mija z pogarda grupki miejscowych kmieci, idacych w pole, by
        skosic
        > to czego ruskie tanki nie rozjechaly.
        > Bo kmiec taka ma psychike, ze najpierw zboze, albo nawet i zwykly kartofel, a
        > potem dopiero polityka.
        > I dopoki wladza nie doje mu do zywego, dopoki nie zagrozi podstawom jego
        > filozofii – zabierajac mu np. ziarno na siew – kmiec cierpliwie bed
        > zie znosil
        > najgorsze nawet szykany, bo on wie, ze kazda wladza kiedys sie konczy, a
        cykl
        > natury jest wieczny.

        i ja pamiętam jak ledwo żywa (inni byli wytrwalśi niż ja) schodziłam z pola
        buraków (cukrowych) wyrywanych nie ze swojego pola a pola takiego "kmiecia"
        była to jesień 80r
        a akcja bardzo dobrze zorganizowana
        może dlatego, że "oddolnie"?
        mbyła pod hasłem
        mieszczuch ,wieśniak, na jednym wozie teraz jadą z inteligentem woźnicą smile

        zna z was ktoś takie akcje?
        był na niej?

        no nie mówcie, że tylko akcje PBK was interesowały już wtedy!
        • Gość: # Dwa doki Polaków dla analiz Blqa IP: *.finemedia.pl 11.11.04, 14:49
          3. "F_a_n_a_t_y_c_y religijni,"

          wierni wyznawcy idei sprzecznych z komunizmem,

          "m_i_s_j_o_n_a_r_z_e i wychowawcy,"

          pragnący wychowywać dzieci i młodzież inaczej niż
          komuna, w większości katolicy uznający autorytet Kościoła, Watykanu i
          Papieża,

          zwolennicy powrotu czasów s_p_r_a_w_o_w_a_n_i_a przez k_l_e_r rządu dusz.

          Policja powinna przede wszystkim "ścigać bezbożników."

          4. N_a_c_j_o_n_a_l_i_ś_c_i marzący o Wielkiej Rzeczypospolitej, pragnący
          odzyskać władzę nad Litwinami, Rusinami i Ukraińcami, to zwolennicy silnej
          armii mającej przewagę nad słabymi sąsiadami.

          B_o_j_ą_c_y się Niemiec, jedynego sąsiada silniejszego od Polski,

          nie b_a_l_i się pogardzanego ZSRR - upadającego już kolosa na glinianych
          nogach;

          n_i_e_u_f_n_i wobec Czech i Watykanu,

          zwolennicy sojuszu z odrodzonymi Wielkimi Węgrami, którzy powinni mieć władzę
          i_m_p_e_r_i_a_l_n_ą nad Słowakami i Rumunami tak jak my nad Litwinami i
          Ukraińcami.

          Policja jest n_i_e_p_o_t_r_z_e_b_n_a, żandarmeria wystarczy.

          • Gość: # Re: Dwa doki Polaków dla analiz Blqa(2) IP: *.finemedia.pl 11.11.04, 14:56
            Policja powinna przede wszystkim "ścigać bezbożników."
            Policja jest n_i_e_p_o_t_r_z_e_b_n_a.

            Wniosek:
            Policja ---> Nowa Inkwizycja.

            Tak zakwalifikował Doku Polaków przypisując im swe fobie.
            A wszystko to z miłości do Holendrów...
            • Gość: # Euromir napisz hasz0@gazeta.pl IP: *.finemedia.pl 11.11.04, 14:58
      • dokowski Takie wyobrażenie mi pochlebia 13.11.04, 15:43
        dachs napisał:

        > Wyobrazam juz sobie naszego Doku, jak na spienionym koniu pedzi przez
        > brzozowy zagajnik, w ataku na gminny komitet PPR-u.

        Zajmowałem się co prawda głównie atakowaniem SZSP, ale moja pogarda nieźle
        napsuła krwi tej hołocie

        > To oni swoim oporem stworzyli najwieksza w sowieckim imperium opoke
        > kapitalizmu – gospodarstwa indywidualne

        Raczej opokę późnego feudalizmu. Opoką kapitalizmu są farmerzy, a nie chłopi
        małorolni. Popatrz na program PSL i Samoobrony - to nie jest program
        rozwijającego się kapitalizmu

        > A z drobiazgow, to…za komuny nie bylo organizacji pozarzadowych, o narkot
        > ykach czytalo sie w powiesciach kryminalnych

        O organizacjach pozarządowych wiedzieliśmy że są w wolnym świecie. Sam trochę
        hipisowałem w latach 70-tych i znałem wielu narkomanów, widziałem jak gotowało
        się zupę ze słomy makowej, widziałem jak robi się kompot (najłatwiejsza do
        wyprodukowania w domu postać heroiny), widziałem uprawy marihuany - to wszystko
        jeszcze w latach 70-tych.

        >
        > >Nowa linia podziału bardzo wyraźnie oddziela teraz trzy grupy: wolne duchy
        > ,
        > >biznesmeni i uczciwi patrioci – od dwóch grup: socjaliści i religijn
        > i.
        >
        > Przyjrzyjmy sie typowym reprezentantom tych grup:
        > Herbert i Milosz – dwa niewatpliwie wolne duchy. Przeciw Herbertowi sa
        > socjalisci, przeciw Miloszowi - religijni
        > Kulczyk i Kluska – dwaj niewatpliwie utalentowani biznesmeni. Przeciw Klu
        > sce sa
        > socjalisci, przeciw Kulczykowi – religijni.

        Dziękuję za te piękne przykłady

        > Giertych i Lepper – dwaj niewatpliwi patrioci.

        To bzdura. Giertych to klasyczny szowinista i fanatyk religijny, Lepper to
        pajac i hipokryta, gotów dla sławy zrobić najgorsze świństwo. Właśnie o nich
        pisałem, że każdy uczciwy Polak czuje wstręt i zażenowanie na ich widok

        > Przeciw Giertychowi sa socjalisci

        Bzdura. Którzy i w jakiej formie są przeciwko?

        > za Lepperem jedni i drudzy.

        Oczywiście

        > > Nazwijmy ich po prostu „uczciwymi Polakami”. Poznamy i
        > ch po tym, że
        > >widać po nich ten niesmak, jaki czują na widok takiego buca z SLD, PSL,
        > >Samoobrony, LPR czy Kościoła, jacy teraz rządzą Polską

        Dodam jeszcze, że do grona tych buców dołączył Kaczor, który ostatnio po raz
        kolejny skompromitował się występując przeciwko rozbudowie metra w Warszawie.
        Kaczor był wrogiem prawa, teraz stał się w dodatku wrogiem Warszawy i zdrowia
        jej mieszkańców
    • a.adas Re: Linia dzieląca Polaków 11.11.04, 15:06
      lewicowy nacjonalizm ze względów taktycznych podlany coniedzielną religijnością
      Oto Polska (polityka) właśnie.
      • Gość: # To nie Polska a postkomuna IP: *.finemedia.pl 11.11.04, 15:23
        lewicowy nacjonalizm ze względów taktycznych podlany coniedzielną religijnością
        Oto Polska (polityka) właśnie.
        Może polska polityka a nie Polska?

        Przekonał Cię Doku, retoryką niby to antykomunistyczną
        a naprawdę w swej wymowie antypolską i antykatolicką, że Polacy to...

        Nabrałes się na plewy...?

        "F_a_n_a_t_y_c_y religijni,"
        "m_i_s_j_o_n_a_r_z_e i wychowawcy,"
        komuna = w większości katolicy uznający autorytet Kościoła, Watykanu i
        Papieża,zwolennicy powrotu czasów s_p_r_a_w_o_w_a_n_i_a przez k_l_e_r rządu
        dusz.
        4. N_a_c_j_o_n_a_l_i_ś_c_i itd
        • 100krotki Re: To nie Polska a postkomuna 11.11.04, 16:10
          Gość portalu: # napisał(a):

          > lewicowy nacjonalizm ze względów taktycznych podlany coniedzielną
          religijnością
          > Oto Polska (polityka) właśnie.
          > Może polska polityka a nie Polska?
          >

          zamiast czytać Doku na to co wygodne warto nieraz popatrzeć i posłuchać głosu
          ludu w tokszokach
          we wczorajszej Drzyzdze to lud polski właśnie tęskni za neokomuną z kosciołami,
          a politycy cyniczni, i skuteczni, TO wykorzystują w swoich programach
          ech 3
          czy nie stać cię na więcej uczciwej niezależności w patrzeniu i myśleniu?
          może twoje "emocje" skrywane jednak przysłaniają ci patrzenie na fakty i
          wyciąganie z nich ...no czego?
          kamyków do obrzucania "wroga" politycznego?
          • Gość: # Drzyzga=obrzeża normy a nie żaden lud/nt IP: *.finemedia.pl 11.11.04, 16:30
            • klejnocik.pl Re: Drzyzga=klejnocik kobiecości przez ostatnich.. 11.11.04, 17:42
              kilka miesięcy
              ale chyba jakiś inny klejnocik.pl oprawił ją tak pięknie smile
              a może dokonał tej oprawy jakiś już klejnocik unijny?
              może ty wiesz haszu, bo ty taki zawsze dobrze i aktualnie doinformowany

              #
              gdybyś oglądał to byś zauważył, że ...brzuszki rosną nie tylko kobietom
              a diety cud przychodzą samoistnie po 9 miesiącach
              albo....

              O Nie!
              nie podpowiem bo...
              każdy przecież wie, że w polskim alfabecie po A jest B
    • Gość: Dr. Tuleja. Re: Linia dzieląca Polaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 18:30
      Nie ma linii dzielącej Polaków, bo po drugiej stronie linii ci co się tam
      znajdują na miano Polaków nie zasługują. To sprzedawczyki i destruktorzy
      Państwa Polskiego, którzy niskie pobudki przejęli po ojcach, tchórzach
      zostawiających Ojczyznę i rodaków w najtrudniejszych chwilach i sp..lili na
      zachód. To takie Kuklińskie, Jeziorańskie, "zapalniczki" itd. wracający na
      ziemię przodków wtedy, jak wszystko już rękami Narodu zostało załatwione.
      Zrozumiałe więc, że ryki radości wydobywane są przez pogrobowców V Kolumny w
      powitaniach swoich "wzorców moralnych", kierujących się mottem-"po nas choć by
      potop, lub nie ważne jaka Polska, byle katolicka".
      • Gość: diabelek Re: Linia dzieląca Polaków- wykres. IP: *.sympatico.ca 12.11.04, 15:05

        DOBRZY POLACY; wolne duchy, biznesmeni i zwyczajni uczciwi Polacy np.
        pan Dokowski i Dr Tuleja.
        ----------------------linia dzielaca---------------------------------

        ZLI POLACY: sprzedawczyki, destruktorzy Panstwa, tchorze zostawiajacy Ojczyzne,
        pogrobowcy V kolumny, szowinisci, katolicy, fanatycy, Jezioranski i Zapalniczka.

        PS. Chetnych do uzupelnienia powyzszej listy serdecznie zapraszam.
      • dokowski Jeziorański jest jednym z tych nielicznych, ... 13.11.04, 15:49
        Gość portalu: Dr. Tuleja. napisał(a):

        >takie Kuklińskie, Jeziorańskie, "zapalniczki" itd. wracający na
        > ziemię przodków wtedy, jak wszystko już rękami Narodu zostało załatwione

        ... którzy sprawili, że Naród w ogóle zechciał cokolwiek załatwić. To dzięki
        takim jak Jeziorański mogliśmy wieczorami słuchać RWE i zachować dzięki temu
        resztki rozumu i zdrowego rozsądku. Dzięki takim jak on nie zapomnieliśmy, że
        istnieje coś takiego jak prawda
        • Gość: szpileczka Re: Jeziorański jest jednym z tych nielicznych, . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 17:18
          Dzięki takim "bohaterom" pamiętamy wrzesień 39r, pamiętamy
          sp...jacych "bohaterów narodowych z walizami", zostawiających Naród i Ojczyznę
          na pastwę wroga, pamiętamy burzycieli Warszawy dla fanaberii politycznych i
          zamordowanych przez ich głupotę 200 000 niewinnych ludzi, pamiętamy szczekaczy
          zza oceanu, wracających jak szczury na wydobyty rękami całego Narodu "zatopiony
          okręt" na gotowe.
          • dokowski Wydobycie tego okrętu to zasługa Jeziorańskiego 13.11.04, 17:45
            Gość portalu: szpileczka napisał(a):

            > wydobyty rękami całego Narodu "zatopiony okręt"

            Wydobywali go tylko nieliczni, a nie żaden "cały Naród". Tylko nieliczni
            pomagali takim ludziom jak Jeziorański, Regan czy Michnik, tylko nieliczni
            naprawdę pomagali tym ludziom, którzy uczynili Polskę wolną.
            • Gość: szpileczka Re: Wydobycie tego okrętu to zasługa Jeziorańskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 18:11
              O Polskę wolną, Panie Dokowski to trzeba było walczyć swoimi rękami w 1939 roku
              i nie dopuścić do utraty wolności. To tak, jakby Pan wrzucił różaniec do gówna
              i uciekł ze strachu za granicę a póżniej chwalił się i przypisywał sobie
              zasługi za to,że inni go wymyli. Przez takich jak Pan, Polska stała się
              szambem, do którego jak muchy do gówna wracają szumowiny i sprzedawczyki z
              całego świata.
              • dokowski Trzeba było wygrać wojnę z Niemcami i ZSRR 13.11.04, 18:53
                Gość portalu: szpileczka napisał(a):

                > O Polskę wolną, Panie Dokowski to trzeba było walczyć swoimi rękami w 1939
                > roku i nie dopuścić do utraty wolności.

                Co za pomysł! Jak mogliśmy wygrać z przeważającymi siłami sojuszu nazistów i
                sowietów?! Porównać warto siłę naszego oporu i bohaterstwo naszych słabych
                wojsk z siłą Francji, która gładko została pokonana przez Niemców mimo że
                Francji nie atakowali od tyłu Rosjanie. Potężna armia francuska została
                pokonana o wiele łatwiej niż słaba armia polska. Pisanie w takim tonie o
                polskich bohaterach z 39 świadczy o nienawiści do Polski i do naszego
                wspaniałego narodu, zdradza sowieckie korzenie

                > To tak, jakby Pan wrzucił różaniec do gówna

                A co to za brednie? Takiego świństwa jak różaniec nigdy bym do ręki nie wziął.

                > Przez takich jak Pan, Polska stała się szambem

                Dzięki takim jak ja Polska jest teraz pięknym i wolnym krajem, co doprowadza
                takich jak Pani zwolenników PRL do wściekłości. Możecie sobie wolny świat
                nazywać szambem, możecie bohaterstwo Polaków nazywać tchórzostwem, nie zmieni
                to w niczym faktu, że wolny świat rozkwita coraz piękniej, a Polska stała sie
                jego częścią. Wy się już nie liczycie czerwona hołoto.
                • Gość: diabelek Bohater Szpileczka IP: *.sympatico.ca 13.11.04, 19:25
                  Niektorzy Polacy bioracy udzial w kampanii wrzesniowej okazali sie bohaterami.
                  Pod Wizna zaslynal kpt. Wladyslaw Raginis, bronili sie dzielnie zolnierze na
                  Westerplatte, wymienic mozna jeszcze wielu bohaterow jak np. gen. Franciszka
                  Kleeberga, czy ostatniego zolnierza II RP majora Dobrzanskiego -Hubala itd.
                  Wielu innych zolnierzy widzac zamieszanie, balagan , brak koordynacji dzialan ,
                  utrate lacznosci z dowodztwem itp. przebrali sie w cywilki i poszli do domu.
                  Ciekawe czym wykazal sie, lub wykazalby sie wtedy pan Szpileczka?
            • Gość: Weteran [...] IP: *.proxy.aol.com 13.11.04, 21:10
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: x [...] IP: *.acn.waw.pl 13.11.04, 21:42
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: konar Re: Weteran to KOLABORANT hitlerowski i prowokat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.04, 23:06
                  A co ty prawicowy bandziorze, mający za wzorce moralne NSZ, Bandyckie AK,
                  Kuklińskie i inną zwołocz masz do powiedzenia w mojej Ojczyżnie?. To ty
                  spier...laj z podobnymi sobie szumowinami,dla których nie ważne jaka Polska,
                  byle katolicka. Bierz przykład ze swoicjh przodkow i innych zdrajców i jak oni
                  spakuj walizy i wyp..laj z Kraju który twoją Ojczyzną nigdy nie będzie.
                  • dokowski Oto bolszewik, który nie wstydzi się, że nim jest 16.11.04, 21:59
                    Gość portalu: konar napisał(a):

                    > Bandyckie AK

                    To bardzo rzadka cecha u polskojęzycznych sowietów, takie szczere wyrażanie
                    poglądów
    • Gość: Mariner Re: Linia dzieląca Polaków IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.04, 15:12
      W książce 08/15 jest taka scena.
      Nad grobem kanoniera Vierbeina, po pogrzebie pozostali już tylko por Wedelman,
      idealista, który przeszedł już drogę od uwielbienia Hitlera do jego krytyki i
      kapral Kowalski, pragmatyczny aż do bólu Pomorzak.
      Wedelman westchnął:" Marzą mi się takie Niemcy dla których warto umierać!"
      Na to Kowalski: "A mnie się marzą takie, w których warto żyć!"
      M.
      • 100krotki Re: Linia dzieląca Polaków 12.11.04, 15:51
        Gość portalu: Mariner napisał(a):

        > W książce 08/15 jest taka scena.
        > Nad grobem kanoniera Vierbeina, po pogrzebie pozostali już tylko por
        Wedelman,
        > idealista, który przeszedł już drogę od uwielbienia Hitlera do jego krytyki i
        > kapral Kowalski, pragmatyczny aż do bólu Pomorzak.
        > Wedelman westchnął:" Marzą mi się takie Niemcy dla których warto umierać!"
        > Na to Kowalski: "A mnie się marzą takie, w których warto żyć!"
        > M.

        Marinerze
        tej scenki nie zapamiętałam z 08/17, a była to moja ulubiona książka, chyba
        jedyna wojenna w tamtych czasach, przy której można było się pośmiać
        gdzie te 18 teraz?
    • Gość: tatata szkoda czasu IP: *.cheznoo.net 12.11.04, 15:18
      dokowski, daj se siana. zobacz ile piany.
    • Gość: diabelek Re: Linia dzieląca Polaków IP: *.sympatico.ca 13.11.04, 12:45
      Ciezko byc dobrym Plakiem w Rzeczpospolitej.
      Taki pan Marek Dochnal chcial stac po stronie dobra - zostal wiec biznesmenem.
      Jak tu "performowac" w roli dobrego biznesmena, gdy czlowiek placi, kupuje
      prezenty, a taki wspolnik bierze, bierze i nic nie zalatwia.
      (...)"Wracam do tematu tego sk... , tego zlodzieja, jednego zlodzieja, drugiego
      oszoloma, którzy wyciagaja nie wiadomo jaka kase za nic sk...ny, kurde -
      pieklil sie 16 kwietnia Marek Dochnal w rozmowie ze swoim asystentem
      Krzysztofem Popenda."
      Nie dosc, ze skur...syn posel nie performuje jak nalezy, to jeszcze biznesmen
      moze byc narazony jest na rozne inne przykrosci.
      (...)Peczak 19 marca mówi do Popendy: "Bede dzwonil do Marka [Dochnala]. Tylko
      mówie, chyba musimy k...a kupic jakas skrzynke tych kart TAK-TAK i ja tez bede
      dzwonil k...a z tych Tik taków, no bo wiesz, o co chodzi, nie?".

      Plynie stad nauka dla innych dobrych biznesmenow; lepiej rozmawiac z politykami
      na lawce w parku smile

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2389789.html
      • Gość: # Linia dzieląca Polaków jest grubą kreską it's all IP: *.finemedia.pl 13.11.04, 15:00
        • Gość: diabelek Re: Linia dzieląca Polaków jest grubą kreską it's IP: *.sympatico.ca 13.11.04, 15:40
          Gruba kreska? Z tego co powyzej, to raczej nic takiego nie wynika.
          Jezeli chodzi o linie dzielaca, to w przypadku tego akurat biznesmena i
          urzednika panstwowego byla to linia telefoniczna.
          Jedni Polacy aby porozmawiac musza kupowac rozne karty, placic za impulsy,
          minuty itp. Inni Polacy wchodza sobie na linie i sluchaja za darmo wink
          • agnieszka_kolakowska ciekawe jakim cudem unikał niewoli 24.01.05, 12:18
            pewnie jako szpicel Nkwd miał fuksa!


            Gość portalu: diabelek napisał(a):

            > Gruba kreska? Z tego co powyzej, to raczej nic takiego nie wynika.
            > Jezeli chodzi o linie dzielaca, to w przypadku tego akurat biznesmena i
            > urzednika panstwowego byla to linia telefoniczna.
            > Jedni Polacy aby porozmawiac musza kupowac rozne karty, placic za impulsy,
            > minuty itp. Inni Polacy wchodza sobie na linie i sluchaja za darmo wink
    • szlomo.oberluft Re: Linia dzieląca Polaków 24.01.05, 13:29
      Panie Dokowski
      W swoim dlugim wywodzie zapomnial Pan napisac o najwazniejszej linii dzielacej
      dzisiaj Polakow to podzial na bogatych i biednych czy wrecz nedzarzy.
      Ten podzial sie poglebia i trzeba mic bielmo na oku zeby tego nie widziec.
      Skoro jest tak dobrze jak Pan dalej pisze dlaczego jest tak zle.
      Czy pan nie widzi kto skorzystal ze zmian ustrojowych?? to w wiekszosci byli
      decydenci PRL-u ,ich dzieci,rodziny i troche "solidaruchow"(o tych
      prawdziwych,uczciwych czlonkach Solidarnosci dzisiaj nikt nie pamieta)
      Czy Pan nie widzi,ze dzisiaj jedynm marzeniem mlodziezy jest wyrwac sie z tego
      rozkradanego ,rzadzonego przez mafie kraju byle gdzie!!
      Czy Panscy jak i moi rodzice zasluzyli zeby po latach ciezkiej pracy zyc z
      glodowych emerytur kiedy miliardy sie rozkrada.
      Pan ta nowa Polska sie zachwyca a ja codziennie widze jak trwa walka bezdomnych
      przy miejscowym smietniku o jakie odpady - odpowie Pan zapewne najprosciej jak
      mozna,to wina komuny ....czy tylko?
      • dokowski Ta linia idzie w poprzek podziałów 24.01.05, 20:58
        Linia dzieląca Polaków

        szlomo.oberluft napisał:

        > zapomnial Pan napisac o najwazniejszej linii dzielacej
        > dzisiaj Polakow to podzial na bogatych i biednych czy wrecz nedzarzy.

        Sądzę, że nie dla wszystkich pieniądze są najważniejsze. Znam np. antysemitów
        wśród biednych i wśród bogatych. Znam bogatych biznesmenów, którzy uczciwie
        płacą i wymagają uczciwej pracy, bez żadnego wyzysku. Nie każda bieda
        dziewczyna pójdzie pracować do Biedronki, nie każda samotna matka będzie się
        godzić z tym, że pracodawca ją gwałci. Nie każda biedna kobieta woli męża
        gwałciciela niż żadnego. Nie każdy bezrobotny jest uczciwym i pracowitym
        pechowcem, który nie może znaleźć pracy, bo trafia na złośliwych burżujów.

        Proszę pamiętać o tym, że jeżeli wybierze Pan losowo jakiegoś człowieka spośród
        bogatych i losowo jakiegoś człowieka spośród biednych, to najprawdopodobniej
        uzyska Pan taką parę: uczciwy i dobry bogacz oraz zły człowiek - leniwy pijak
        lub złodziej. Mało prawdopodobne jest, że trafi Pan na bogatego, bezdusznego
        złodzieja i ubogiego ale szlachetnego poczciwca.


        > Ten podzial sie poglebia i trzeba mic bielmo na oku zeby tego nie widziec.

        To nie jest podział, ale ciągłe kontinuum

        > Czy pan nie widzi kto skorzystal ze zmian ustrojowych?? to w wiekszosci byli
        > decydenci PRL-u ,ich dzieci,rodziny i troche "solidaruchow"

        Nie zgadzam się. Skorzystało 80% Polaków cierpiących za PRL z powodu swej
        nędznej, podłej egzystencji w kolejkach po wszystko, wśród pijaków w
        przymusowej pracy, poniżanych na każdym kroku przez milicjanta, urzędnika,
        kelnera, ciecia, ekspedientkę, partyjnego buca w pracy... można było tylko
        zgrzytać zębami z wściekłości, jak to trafnie nazwał Fedorowicz.

        Teraz może Pan zrobić wszystko: iść na bezrobocie, założyć jakiś interes,
        dorabiać sobie na czarno i żyć wolny jak ptak, może Pan iść do normalnej pracy,
        gdzie koledzy nie będą Pana zmuszać do picia wódki, gdzie ten jest bardziej
        szanowany, kto więcej i lepiej pracuje. Niestety, wciąż może Pan iść do pracy
        nieuczciwej: do PKP, do energetyki, do górnictwa itd., jeśli chce Pan jako
        leniuch pasożytować na pracy uczciwych ludzi.

        > przy miejscowym smietniku o jakie odpady - odpowie Pan zapewne najprosciej
        jak
        > mozna,to wina komuny ....czy tylko?

        Nie tylko. To także wina tych zwyczajnych biedaków, pijaków i leniuchów, którzy
        przestraszyli się, że Balcerowicz gotów jest naprawdę zrobić w Polsce
        kapitalizm i zmusić w ten sposób wszystkich do uczciwej pracy u kapitalisty.
        Dlatego zatrzymano prywatyzację i odsunięto od władzy ekipę Balcerowicza.

        • agnieszka_kolakowska jakich podziałow 25.01.05, 08:42
          dokowski napisał:

          > Linia dzieląca Polaków
          >
          > szlomo.oberluft napisał:
          >
          > > zapomnial Pan napisac o najwazniejszej linii dzielacej
          > > dzisiaj Polakow to podzial na bogatych i biednych czy wrecz nedzarzy.
          >
          > Sądzę, że nie dla wszystkich pieniądze są najważniejsze. Znam np. antysemitów
          > wśród biednych i wśród bogatych. Znam bogatych biznesmenów, którzy uczciwie
          > płacą i wymagają uczciwej pracy, bez żadnego wyzysku. Nie każda bieda
          > dziewczyna pójdzie pracować do Biedronki, nie każda samotna matka będzie się
          > godzić z tym, że pracodawca ją gwałci. Nie każda biedna kobieta woli męża
          > gwałciciela niż żadnego. Nie każdy bezrobotny jest uczciwym i pracowitym
          > pechowcem, który nie może znaleźć pracy, bo trafia na złośliwych burżujów.
          >
          > Proszę pamiętać o tym, że jeżeli wybierze Pan losowo jakiegoś człowieka
          spośród
          >
          > bogatych i losowo jakiegoś człowieka spośród biednych, to najprawdopodobniej
          > uzyska Pan taką parę: uczciwy i dobry bogacz oraz zły człowiek - leniwy pijak
          > lub złodziej. Mało prawdopodobne jest, że trafi Pan na bogatego, bezdusznego
          > złodzieja i ubogiego ale szlachetnego poczciwca.
          >
          >
          > > Ten podzial sie poglebia i trzeba mic bielmo na oku zeby tego nie widziec
          > .
          >
          > To nie jest podział, ale ciągłe kontinuum
          >
          > > Czy pan nie widzi kto skorzystal ze zmian ustrojowych?? to w wiekszosci b
          > yli
          > > decydenci PRL-u ,ich dzieci,rodziny i troche "solidaruchow"
          >
          > Nie zgadzam się. Skorzystało 80% Polaków cierpiących za PRL z powodu swej
          > nędznej, podłej egzystencji w kolejkach po wszystko, wśród pijaków w
          > przymusowej pracy, poniżanych na każdym kroku przez milicjanta, urzędnika,
          > kelnera, ciecia, ekspedientkę, partyjnego buca w pracy... można było tylko
          > zgrzytać zębami z wściekłości, jak to trafnie nazwał Fedorowicz.
          >
          > Teraz może Pan zrobić wszystko: iść na bezrobocie, założyć jakiś interes,
          > dorabiać sobie na czarno i żyć wolny jak ptak, może Pan iść do normalnej
          pracy,
          >
          > gdzie koledzy nie będą Pana zmuszać do picia wódki, gdzie ten jest bardziej
          > szanowany, kto więcej i lepiej pracuje. Niestety, wciąż może Pan iść do pracy
          > nieuczciwej: do PKP, do energetyki, do górnictwa itd., jeśli chce Pan jako
          > leniuch pasożytować na pracy uczciwych ludzi.
          >
          > > przy miejscowym smietniku o jakie odpady - odpowie Pan zapewne najproscie
          > j
          > jak
          > > mozna,to wina komuny ....czy tylko?
          >
          > Nie tylko. To także wina tych zwyczajnych biedaków, pijaków i leniuchów,
          którzy
          >
          > przestraszyli się, że Balcerowicz gotów jest naprawdę zrobić w Polsce
          > kapitalizm i zmusić w ten sposób wszystkich do uczciwej pracy u kapitalisty.
          > Dlatego zatrzymano prywatyzację i odsunięto od władzy ekipę Balcerowicza.
          >
          • dokowski Tych które opisałem w poście otwierającym 25.01.05, 21:53

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka