Dodaj do ulubionych

OWOCE DRZEWA IZRAELSKIEGO FENOMENU

IP: *.cm-upc.chello.se 16.05.02, 06:00
Szanowni Państwo,
w jednym z ostatnich swoich przemówień George W. Bush nazwał premiera Izraela Ariela Sharona "człowiekiem
pokoju". Ponieważ wszystko jest relatywne, toteż relatywizm zaciążył chyba i na tej wypowiedzi.
Oczywiście w porównaniu ze swoim rywalem o przewodnictwo w partii Likud - Beniaminem Netanyahu, Sharon
sprawia wrażenie gołąbka pokoju. Ostatnia (niedzielna) decyzja KC Likudu o niezgodzie na akceptację,
kiedykolwiek w przyszłości, niepodległego, palestyńskiego państwa, położonego na zachód od Jordanu, jest
oprócz tragicznego kroku w stosunkach palestyńsko-izraelskich, również wielką porażką Sharona. Decyzja ta
ograniczyła jego możliwości politycznego działania do minimum.
Merytoryczne różnice programowe między Sharonem, a Netanyahu są niezauważalne. W kwestii palestyńskiej
obaj są dziećmi tej samej partii (pamiętajmy o jej korzeniach). Jedyną różnicą jest - w związku ze sprawowaniem
przez Sharona władzy - strategiczny obowiązek utrzymania przez Sharona kontaktu z USA i będącą w koalcji
Partią Pracy.
Nakłada to na Sharona pewne obowiązki, których natomiast zupełnie pozbawiony jest Netanyahu wygodnie
przymierzający się do nowego okresu przewodnictwa Likudowi. Rola i zachowanie Netanyahu na partyjnym
zjeżdzie nie są właściwie zaskoczeniem dla znawców i komentatorów izraelskiej polityki.
Rezolucja zabraniająca w przyszłości rządowi uznanie niepodległej Palestyny radykalizuje jeszcze bardziej
napięcie w regionie. Kiedy obustronne akty agresji nie ustają, społeczeństwa będące podmiotem konfliktu
radykalizują się jeszcze bardziej i szukają liderów, którzy w swej bezkompromisowości dotrzymają im kroku.
Dzisiaj Sharon, a jutro zapewne Arafat - nie okaże się wystarczająco twardym liderem.
A nieuznanie prawa do niepodległości Palestyny zapewne zarezultuje niedługo nieuznaniem przez
Palestyńczyków prawa do niepodległości Izraela.

Euromir
Obserwuj wątek
    • Gość: Rumsfeld Re: OWOCE DRZEWA IZRAELSKIEGO FENOMENU IP: *.tnt34.chi15.da.uu.net 16.05.02, 06:41
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Szanowni Państwo,
      > w jednym z ostatnich swoich przemówień George W. Bush nazwał premiera Izraela A
      > riela Sharona "człowiekiem
      > pokoju". Ponieważ wszystko jest relatywne, toteż relatywizm zaciążył chyba i na
      > tej wypowiedzi.
      > Oczywiście w porównaniu ze swoim rywalem o przewodnictwo w partii Likud - Beni
      > aminem Netanyahu, Sharon
      > sprawia wrażenie gołąbka pokoju. Ostatnia (niedzielna) decyzja KC Likudu o niez
      > godzie na akceptację,
      > kiedykolwiek w przyszłości, niepodległego, palestyńskiego państwa, położonego n
      > a zachód od Jordanu, jest
      > oprócz tragicznego kroku w stosunkach palestyńsko-izraelskich, również wielką p
      > orażką Sharona. Decyzja ta
      > ograniczyła jego możliwości politycznego działania do minimum.
      > Merytoryczne różnice programowe między Sharonem, a Netanyahu są niezauważalne.
      > W kwestii palestyńskiej
      > obaj są dziećmi tej samej partii (pamiętajmy o jej korzeniach). Jedyną różnicą
      > jest - w związku ze sprawowaniem
      > przez Sharona władzy - strategiczny obowiązek utrzymania przez Sharona kontakt
      > u z USA i będącą w koalcji
      > Partią Pracy.
      > Nakłada to na Sharona pewne obowiązki, których natomiast zupełnie pozbawiony je
      > st Netanyahu wygodnie
      > przymierzający się do nowego okresu przewodnictwa Likudowi. Rola i zachowanie N
      > etanyahu na partyjnym
      > zjeżdzie nie są właściwie zaskoczeniem dla znawców i komentatorów izraelskiej p
      > olityki.
      > Rezolucja zabraniająca w przyszłości rządowi uznanie niepodległej Palestyny rad
      > ykalizuje jeszcze bardziej
      > napięcie w regionie. Kiedy obustronne akty agresji nie ustają, społeczeństwa bę
      > dące podmiotem konfliktu
      > radykalizują się jeszcze bardziej i szukają liderów, którzy w swej bezkompromis
      > owości dotrzymają im kroku.
      > Dzisiaj Sharon, a jutro zapewne Arafat - nie okaże się wystarczająco twardym li
      > derem.
      > A nieuznanie prawa do niepodległości Palestyny zapewne zarezultuje niedługo nie
      > uznaniem przez
      > Palestyńczyków prawa do niepodległości Izraela.
      >
      > Euromir

      Bardzo dobra analiza.Mysle ze wiekszosc jak nie wszyscy decydenci
      polityczni tego regionu wlanczajac administracje USA widza sprawy podobnie.
      Jednakze dla kariery i politycznej poprawnosci beda bebnic inaczej.
      Osobiscie?-uwazam ze Sharon juz jest na spalonej pozycji.Juz mial swoje
      przyslowiowe piec minut i nic nowego nie wymyslil oprocz zmasowanej
      zbrojnej terrorystycznej polityki ktora predzej czy raczej pozniej
      spotka sie z odwetem.
      Jedno mnie dziwi i moze mi ktos wytlumaczy retoryke zydowska w Izraelu:
      przyjeto rezolucje na KC Knesetu ze w przyszlosci rzadowi zabrania sie
      zgody na niepodlegla Palestyne a jednoczesnie Sharon nawoluje ze
      nie bedzie zadnych rozmow pokojowych ze strona palestynska dopoki nie ustana
      zamachy.Jezeli wiec ustana i bedzie ten spokoj to o czym chce Sharon
      rozmawiac?-czy tez nie chodzi mu o to ze jak juz nie bedzie zadnego
      oporu palestynskiego to cel swoj ma juz osiagniety wiec po co rozmawiac.
      Jednym slowem rzady Israela to polityczne perpetum mobile.Pokoju tam
      nigdy nie bedzie bo strona ktora o pokoju ciagle bebni chce najpierw
      pokoju zeby o pokoju rozmawiac z Palestynczykami.
      Zydowska tradycja stosowanie odwrotnej logiki jest nie do partnerskiej
      dzialalnosci z sasiadami wymierzona,jest to polityka utrzymania regionu
      w ciaglej wojnie dla zyzkiwania latwych pieniedzy z amerykanskiego podatnika.
      Zeby czasem Ameryka nie zapomniala ze "terroryzm" juz umarl-napewno jest juz
      w przygotowaniach Mosadu nastepna terapia wstrzasowa aby usprawiedliwic
      nastepna duza nagonke na arabow w tym rejonie i otrzymac nastepne miliardy
      na tworzenie kurczacej sie autonomii palestynskiej.Zamiar Izraela-to calkowita
      exterminacja palestynczykow-czystka etniczna za przyzwoleniem reszty swiata.
      • d_nutka Re: OWOCE DRZEWA IZRAELSKIEGO FENOMENU 16.05.02, 06:53
        Byłaby to bardzo dobra analiza, gdyby nie popełniony na początku błąd.
        To Palestyńczycy nie uznali państwa izrael od początku jego powstania!
        Reszta to konsekwencja tamtej decyzji.
        d_nutka
        • Gość: Rumsfeld Re: OWOCE DRZEWA IZRAELSKIEGO FENOMENU IP: *.tnt34.chi15.da.uu.net 16.05.02, 07:13
          d_nutka napisał(a):

          > Byłaby to bardzo dobra analiza, gdyby nie popełniony na początku błąd.
          > To Palestyńczycy nie uznali państwa izrael od początku jego powstania!
          > Reszta to konsekwencja tamtej decyzji.
          > d_nutka

          Taka retoryka to mozna sie cofac az do czsow Exodusu.I co ty na to?.
          Panstwo Izrael tworzono terroryzmem jesli juz mowic o terroryzmie
          w dzisiejszym jego okreslaniu jako zla polityka walki o niepodleglosc
          czy samostanowienie,
          Izrael zaproponowal Palestynie panstwo-jakim wiec prawem najezca
          proponuje komus panstwo ktore zabral aby sie tam oglosic panstwem Izrael?.
          Przypomnij nam moze szczegoly tej propozycji z Camp David to sie
          wspolnie posmiejemy-jezeli mozna sie smiac z tej bezsensownej wojny.
          Izrael to faszyzm w wydaniu hitlerowskim i koniec.Wyobraz sobie ze
          Niemcy najezdzaja Polske niepodlegla w 39 roku i proponuja jej niepodleglosc
          samostanowienie i pokoj-czy ktos przy zdrowych zmyslach moze to
          logicznie-politycznie zrozumiec?-bo ja nie.
          • d_nutka Re: OWOCE DRZEWA IZRAELSKIEGO FENOMENU 16.05.02, 07:19
            Może rzeczywiście należałoby się cofnąć do Exodusu.
            d_nutka
      • Gość: EUROMIR Re: OWOCE DRZEWA IZRAELSKIEGO FENOMENU IP: *.cm-upc.chello.se 16.05.02, 12:34
        Szanowny Panie Rumsfeld,
        gwoli uściślenia. To nie Kneset przyjął rezolucję odmawiającom przyszłym rządom izraelskim prawa uznania
        niepodległego państwa palestyńskiego. Uchwałę tę podjął KC partii Likud (obecnej partii rządzącej).
        Powyższa uwago jest o tyle istotna, że przywraca rzeczom ich prawdziwe proporcje, a nam - miłośnikom pokoju
        i sprawiedliwości na świecie - daje łut nadzieji, że opinia publiczna w Izraelu otrząśnie się z
        wojenno-imperialnego szaleństwa i poprze - dzisiaj słabiutki - tym niemniej egzystujący - ruch pokojowy.

        Pozdrawiam Pana :

        Euromir
        • Gość: siedem Re: OWOCE DRZEWA IZRAELSKIEGO FENOMENU IP: *.tgory.pik-net.pl 16.05.02, 12:41
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Szanowny Panie Rumsfeld,
          > gwoli uściślenia. To nie Kneset przyjął rezolucję odmawiającom przyszłym rządom
          > izraelskim prawa uznania
          > niepodległego państwa palestyńskiego. Uchwałę tę podjął KC partii Likud (obecne
          > j partii rządzącej).
          > Powyższa uwago jest o tyle istotna, że..."

          dowodzi tez Euromira z watku o faszyzmie w Izraelu.

          7,06
          • Gość: EUROMIR Re: OWOCE DRZEWA IZRAELSKIEGO FENOMENU IP: *.cm-upc.chello.se 16.05.02, 13:15
            Miły Panie Siedem,
            poetycki tytuł niniejszego wątku jest - jak to pewnie łatwo dostrzec - kontynuacją (niejako) wątku o rodowodzie
            i korzeniach imperialno-faszystowskich ważnych sił politycznych we współczesnym Izraelu.
            Archetyp ten - wiecznie żywy - nie daje o sobie zapomnieć. Co raz wychyla się zza płonącego krzaka i ukazuje
            nam swe brunatno-faszystowskie oblicze. Ostatnio zauważyłem go na zjeżdzie partii Likud. To on jest przyczyną
            rezolucji, która dała podstawę otwarciu niniejszego wątku.
            Moja ocena ideologicznej zawartości rezolucji jest jednoznaczna. Naturalnie - tak jak Pan zauważył - uchwalenie
            tej agresywnej, antypokojowej rezolucji dowodzi jedynie prawdziwości mych tez i smutnej mej racji.

            Serdecznie i z należytym respektem pozdrawiam Pana :

            Euromir
            • Gość: siedem no tak IP: *.tgory.pik-net.pl 16.05.02, 13:18
              Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

              > Miły Panie Siedem,
              > poetycki tytuł niniejszego wątku jest - jak to pewnie łatwo dostrzec - kontynua
              > cją (niejako) wątku o rodowodzie
              > i korzeniach imperialno-faszystowskich ważnych sił politycznych we współczesnym
              > Izraelu.
              > Archetyp ten - wiecznie żywy - nie daje o sobie zapomnieć. Co raz wychyla się z
              > za płonącego krzaka i ukazuje
              > nam swe brunatno-faszystowskie oblicze. Ostatnio zauważyłem go na zjeżdzie part
              > ii Likud. To on jest przyczyną
              > rezolucji, która dała podstawę otwarciu niniejszego wątku.
              > Moja ocena ideologicznej zawartości rezolucji jest jednoznaczna. Naturalnie - t
              > ak jak Pan zauważył - uchwalenie
              > tej agresywnej, antypokojowej rezolucji dowodzi jedynie prawdziwości mych tez i
              > smutnej mej racji.

              <- miałem tak napisać ale nie potrafię tak ładnie :[

              7,67
              • Gość: # Re: no tak IP: *.wroclaw.tpnet.pl 16.05.02, 13:39
                Terroryzm Zydow-> powstanie Izraela - wypedzenie 600 tys, Palestynczykow
                -> terroryzm Palestynczykow -> odwet -> potepienie terroryzmu panstwowego
                w Durbanie -> akt terroru WCT -> wlaczenie USA do walki z terroryzmem
                -> Janin -> ...???

                Czy znawcy problematyki bliskowschodniej mogliby mnie skorygowac
                za ewentualane uproszczenia?
                • Gość: EUROMIR Re: no tak IP: *.cm-upc.chello.se 16.05.02, 14:24
                  Miły Panie Haszu,
                  nie widzę najmniejszego powodu, aby dokonywać jakichkolwiek korekt Pańskiej analizy. Jest dokładna
                  historycznie i smutna (podkreślam jeszcze raz) w logice następujących po sobie, (a przecie do przewidzenia)
                  faktów.

                  Pozdrawiam Pana z szacunkiem i ciepłą ( w przeciwieństwie do dobrze zmrożonej, smacznej, narodowej
                  wódki) nadzieją na wkrótce spotkanie :

                  Euromir

                  ps
                  Czy sądzi Pan, że nasz kolega (polska szkoła wyższej matematyki) - Pan Siedem, jest osobą pijącą czasami
                  smaczne, narodowe alkohole ? Czy wypada Mu zaproponować naszą kompanię ?
                  • Gość: # Re: no tak IP: *.wroclaw.tpnet.pl 16.05.02, 14:52
                    ps
                    Czy sądzi Pan, że nasz kolega (polska szkoła wyższej matematyki) - Pan Siedem,
                    jest osobą pijącą czasami
                    smaczne, narodowe alkohole ? Czy wypada Mu zaproponować naszą kompanię ?

                    Mnie Jego zgoda ucieszylaby niezmiernie.
                    Z szacunkiem i powazaniem #


                    • Gość: EUROMIR Re: no tak IP: *.cm-upc.chello.se 16.05.02, 15:00
                      Drogi Panie Haszu,
                      należałoby w takim razie wystosować odpowiednie, formalne zaproszenie i uzgodnić wszystkie trzy jedności tak
                      wspaniale cechujące przecie nie tylko grecki, antyczny teatr.
                      Proszę o sugestie.

                      Pozdrawiam :

                      Euromir
                      • Gość: siedem Panowie przegadacie "to" w końcu IP: *.tgory.pik-net.pl 17.05.02, 07:22
                        Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                        > Drogi Panie Haszu,
                        > należałoby w takim razie wystosować odpowiednie, formalne zaproszenie i uzgodni
                        > ć wszystkie trzy jedności tak
                        > wspaniale cechujące przecie nie tylko grecki, antyczny teatr.
                        > Proszę o sugestie.
                        >
                        > Pozdrawiam :
                        >
                        > Euromir

                        nie jestem typem społecznika, organizera też nie, dlatego składam na wasze
                        doświadczone barki organizację tego "czegoś". proponowałem kontakt przez listę
                        dyskusyjną - podtrzymuję.

                        7,00
    • Gość: doku Dobry policjant i zły policjant IP: *.mofnet.gov.pl 16.05.02, 15:34
      Partyjne uchwały nie są częścią polityki zagranicznej, ale mogą sprowokować
      Palestyńczyków do błędu. Zobaczymy czy posunięcie Likudu było sprytne, czy
      głupie, teraz to trudno jeszcze ocenić. Mnie ono wygląda na akt desperacji,
      zdradzający zmęczenie Izraela, obnażający więc jego gotowość do ustępstw. Teraz
      wystarczy, że Palestyńczycy poczekają na popis dobrego policjanta, z którym
      będą mogli wynegocjować korzystne warunki.

      Ale jeśli Palestyńczycy są zmęczeni, to mogą szybko pójść na ustępstwa, dopóki
      jeszcze Szaron ma władzę występowania w imieniu całego narodu.
      • Gość: Rumsfeld Re: Dobry policjant i zły policjant IP: *.tnt34.chi15.da.uu.net 16.05.02, 19:58
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Partyjne uchwały nie są częścią polityki zagranicznej, ale mogą sprowokować
        > Palestyńczyków do błędu. Zobaczymy czy posunięcie Likudu było sprytne, czy
        > głupie, teraz to trudno jeszcze ocenić. Mnie ono wygląda na akt desperacji,
        > zdradzający zmęczenie Izraela, obnażający więc jego gotowość do ustępstw. Teraz
        >
        > wystarczy, że Palestyńczycy poczekają na popis dobrego policjanta, z którym
        > będą mogli wynegocjować korzystne warunki.
        >
        > Ale jeśli Palestyńczycy są zmęczeni, to mogą szybko pójść na ustępstwa, dopóki
        > jeszcze Szaron ma władzę występowania w imieniu całego narodu.

        O jakiej zagranicy tu piszesz odnosnie partyjnych uchwal a dotyczacych
        Likudu (tu sprostowanie za moje sie przepalcowanie piszac Knesetu w watku
        moim pierwszym)
        O ile wiem to Palestyna jest autonomia(z nazwy bo w rzeczywistosci to jest
        nie autonomia lecz okupacja Izraelska terenow nalezacych do arabow)a nie
        zagranica.
        Czytam czesto wasze dyskursy EUROMIRA i DOKU i przyznac musze ze obiektywizmem
        doku nie grzeszy w ocenianiu winy Izraela za ten "bajzel"ktory ani nie jest wojna
        ani pokojem.

        P.S.Uchwaly partyjne a zwlaszcza wiekszosci partyjnej w Izraelu maja
        niestety wymiar rzeczywisty rownie dobrze mogliby uchwalic niepodleglosc
        Palestyny lecz tego nie zrobili bo to by zagrazalo wojnie ktora Sharon lubi
        i po to zostal wybrany nie zas po to zeby z Palestynczykami rozmawiac.
        A szkoda bo swiat niezydowski za prowadzenie pokojowej polityki na Sharona
        by sie nie obrazil.
        W kazdym badz razie do nagrody Nobla Sharon nie mysli pretendowac
        (pewnie za malo pieniedzy).
      • Gość: siedem Re: Dobry policjant i zły policjant* - drastycznie IP: *.tgory.pik-net.pl 17.05.02, 07:18
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Partyjne uchwały nie są częścią polityki zagranicznej, ale mogą sprowokować
        > Palestyńczyków do błędu. Zobaczymy czy posunięcie Likudu było sprytne, czy
        > głupie, teraz to trudno jeszcze ocenić. Mnie ono wygląda na akt desperacji,
        > zdradzający zmęczenie Izraela, obnażający więc jego gotowość do ustępstw. Teraz
        >
        > wystarczy, że Palestyńczycy poczekają na popis dobrego policjanta, z którym
        > będą mogli wynegocjować korzystne warunki.
        >
        > Ale jeśli Palestyńczycy są zmęczeni, to mogą szybko pójść na ustępstwa, dopóki
        > jeszcze Szaron ma władzę występowania w imieniu całego narodu.

        nie doku - nie czytać!

        znowu kutafonie zajebałeś mi konstrukcję retoryczną
        oddawaj 50PLN
        cofam amnestię

        7,06
        • Gość: doku Nawrót paranoi? IP: *.mofnet.gov.pl 17.05.02, 10:18
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          >
          > nie doku - nie czytać!
          >
          > znowu kutafonie zajebałeś mi konstrukcję retoryczną
          >

          znów zapomniałeś zażyć lekarstwo
          • Gość: siedem Re: Nawrót paranoi? ja odpowiem pytaniem IP: *.tgory.pik-net.pl 17.05.02, 10:26
            dlaczego doku z ciebie taki wyjatkowo perfidny skurwysyn?
            [nie musisz odpowiadać]
            czy ja wiele wymagam?
            żresz za moje pieniadze podziękuj chociaż
            przepisujesz mnie - przyznaj mi racje

            a teraz półgłówku zobacz datę:

            a w XX wieku
            Autor: Gość portalu: siedem
            Data: 14-05-2002 10:28 adres: *.tgory.pik-net.pl
            --------------------------------------------------------------------------------
            Michnik i Urban to starzy dobrzy. Grają w grę pt "zły i dobry" policjant. zły
            tłucze przesłuchiwanego i grozi mu śmiercią dobry wkracza zaraz po złym i

            pamiętasz co na to odpisałeś?

            przypominam

            "a a_n_t_y_s_e_m_i_c_i dalej swoje"

            7,00
            • Gość: doku słyszałem o tej grze z wielu źródeł IP: *.mofnet.gov.pl 17.05.02, 15:54
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > Michnik i Urban to starzy dobrzy. Grają w grę pt "zły i dobry" policjant. zły
              > tłucze przesłuchiwanego i grozi mu śmiercią dobry wkracza zaraz po złym

              Ty naprawdę wierzysz w to, że sam to wymyśliłeś? Twój idiotyzm osiągnął chyba
              szczyty innym niedostępne.

              >
              > pamiętasz co na to odpisałeś?
              >
              > przypominam
              >
              > "a a_n_t_y_s_e_m_i_c_i dalej swoje"

              I nadal twierdzę, że tylko zidiociały antysemita może insynuować, że Michnik i
              Urban byli czy są po jednej stronie.
              • Gość: siedem nie potrafisz przegrywac mały Kaziu IP: *.tgory.pik-net.pl 18.05.02, 12:36
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > I nadal twierdzę, że tylko zidiociały antysemita może insynuować, że Michnik i
                > Urban byli czy są po jednej stronie.

                tak twierdzą historycy [szanowani - pisze tak na wszelki wypadek żebyś się nie
                dopierdalał że do ND albo NC pisują].

                7,00

                • Gość: doku Nie wtedy, gdy wygrywam IP: *.mofnet.gov.pl 20.05.02, 13:16
    • Gość: Stoik Likud a Palestyna IP: *.bh.siue.edu 17.05.02, 03:14
      Ostatnia uchwala Likudu pokazuje, ze zawsze moze byc jeszcze gorzej i ze
      niekoniecznie ten "facet z innej wsi" jest lepszy. W tej chwili chodzi
      niewatpliwie o wladze, ktora Netaniahu chce odebrac Szaronowi.

      Dla rownowagi nalezy nadmienic, ze w ostatnich badaniach opinii publicznej w
      Izraelu ponad 60% opowiedzialo sie za utworzeniem panstwa palestynskiego. To
      spadek o 10% w stosunku do tego, co bylo kilka miesiecy temu, ale dalej duzo
      lepiej niz wsrod Palestynczykow, gdzie ponad 70% nie akceptuje w ogole
      istnienia panstwa Izrael.

      Pan Euromir pisal o godle Likudu. Niestety, nie udalo mi sie go nigdzie w
      Internecie znalezc. Znalazlem natomiast bez trudu godla najwazniejszych
      organizacji palestynskich, i kazde z nich zawiera mape wolnej Palestyny
      pokrywajaca cale terytorium dzisiejszego Izraela. Arafat, mimo ze teoretycznie
      uznaje Izrael, taka tez mape nosi na rekawie swojej kurtki.

      Pozdrawiam dyskutantow,
      Stoik
      • Gość: {} Likud a PLOstine IP: *.cm-upc.chello.se 17.05.02, 04:12
        Pan Stoik ma racje
      • moscar Likud ! Godlo ! 17.05.02, 13:26
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        Pan Euromir pisal o godle Likudu. Niestety, nie udalo mi sie go nigdzie w
        > Internecie znalezc. Znalazlem natomiast bez trudu godla najwazniejszych
        > organizacji palestynskich, i kazde z nich zawiera mape wolnej Palestyny
        > pokrywajaca cale terytorium dzisiejszego Izraela. Arafat, mimo ze teoretycznie
        > uznaje Izrael, taka tez mape nosi na rekawie swojej kurtki.
        >
        > Pozdrawiam dyskutantow,
        > Stoik

        www.likud.org.il/mosdot/world.asp
        • Gość: Sttoik Re: Likud ! Godlo ! IP: *.ipt.aol.com 19.05.02, 07:18
          Z przykroscia stwierdzam, ze na stronie Likudu nie potrafie dostrzec godla tej
          partii. Moze ktos znajacy hebrajski pomoze w jego znalezieniu.
          Stoik
    • Gość: Bert Re: OWOCE DRZEWA IZRAELSKIEGO FENOMENU IP: *.214.81.93.Dial1.Boston1.Level3.net 17.05.02, 10:26
      Ten artykul jest zbyt dobry aby go nie przeczytac.
      Troche dlugi ale warto. Mam nadzieje, ze nie
      pomieszalem linkow.

      Behind the Headlines
      by Justin Raimondo
      Antiwar.com
      May 17, 2002
      ISRAEL'S TALIBAN
      The rising tide of Israeli extremism
      The Israeli Taliban had its national convention the
      other day, and the nutballs won out: the Likud party
      went on record as declaring that it would never accept
      the legitimacy of a Palestinian state. In a stemwinder
      of a speech, ultra-rightist Benjamin Netanyahu gave
      voice to what has been, up to now, a largely unspoken
      sentiment, advocated only by the most extreme fringe
      parties:
      "In order to defeat terrorism, we must take three
      steps. First, we must complete the purification of the
      area, and clean it out totally of all fighting forces
      and arms. The Prime Minister and the government began
      this mission, but it has not yet been completed."
      Ah yes, "purification" ? an ominous word choice.
      To be fair, this translation is unique to the excerpt
      that appears on David Horowitz's site: on the
      Netanyahu.org site, which offers the complete text of
      the speech, this word is missing. But that is just
      nitpicking, for the ethnic cleansing of Palestine has
      always been implicit in the Zionist program, in spite
      of the (public) protestations of its leaders ? and is
      now becoming more explicit as the Middle East crisis
      reaches a feverish pitch.
      Today, 46 percent of Israelis
      (http://www.haaretzdaily.com/hasen/pages/ShArt.jhtml?itemNo=140196&contrassID=2&subContrassID=1&sbSubContrassID=0&listSrc=Y)
      support what even Vladimir Jabotinsky, the founder of
      hard-line "revisionist" Zionism, explicitly ruled out
      (http://www.marxists.de/middleast/ironwall/ironwall.htm)
      ? the forcible expulsion of 3 million Arabs. Over 60
      percent want the government to "encourage" Israeli
      Arabs to leave the country, according to Ha'aretz. The
      growing respectability of these ideas is symbolized by
      the entry of the fundamentalist National Religious
      Party into the government.
      (http://www.arabia.com/afp/news/mideast/article/english/0,10846,177836,00.html)
      Another Likud coalition partner is the Molodet party,
      which holds the Ministry of Tourism: Benny Elon, the
      head of the ministry, recently launched a publicity
      campaign on behalf of his party's main platform plank:
      "Only transfer will bring peace," as the billboards
      emblazoned with the Molodet slogan proclaim.
      According to the Zionist ultras, there already is a
      Palestinian state, it is located in Jordan ? and the
      Palestinians need to go back there. Sharon, during his
      tenure as Defense Minister, once averred that "there is
      a Palestinian state. All that is needed is a headline."
      To say that the Jordanians, not to mention the US State
      Department, oppose this on the grounds it would be
      destabilizing is a bit of an understatement. As one wag
      put it
      (http://216.239.51.100/search?q=cache:9lUb7CyYRFIC:www.umich.edu/~iinet/cmenas/outreach/StudyUnits/israeli-palestinian_conflict/teacherlesson5.html+expulsion+Molodet+&hl=en)
      "Presumably the headline would be 'King Hussein dead.
      Arafat in Amman.'"
      To get a good look inside the Netanyahu mindset, check
      out Christopher Hitchens' memorable piece posted four
      years ago in Salon:
      "A few weeks ago, in this holy city, a public lecture
      was offered by Benzion Netanyahu. It was in honor of a
      man named Abba Ahimeir.
      (http://www.wzo.org.il/home/politic/aloz1.htm)
      Neither of these two men is, perhaps, as well known as
      he ought to be. Benzion Netanyahu, the 87-year-old
      father of the [then-]Israeli prime minister, is a
      scholar at Princeton University and the author of The
      Origins of the Inquisition ? Abba Ahimeir was a writer
      and activist in British Mandate Palestine, and a
      zealous lieutenant of Jabotinsky. In the pages of the
      magazine Doar Hayom, during the late 1920s and '30s, he
      wrote a celebrated column titled 'From the Notebook of
      a Fascist." He hymned Mussolini, referred to Jabotinsky
      as 'Our Duce,' and even went so far as to say that
      Hitler was on the right track, except for his excessive
      anti-Semitism. ? Ahimeir, said the elder Netanyahu, had
      been his mentor."
      Yes, but is the son responsible for the sins of his
      father? Hitchens informs us "it is very well attested
      that Netanyahu the younger makes few moves without
      consulting his revered papa, who also rose to be
      Jabotinsky's secretary and pallbearer." His mentor,
      Ahimeir, headed a faction of Jabotinsky's Revisionist
      movement called Brit Habirionim, or Alliance of the
      Strong, although birionim, in the contemporary
      vernacular, has come to mean "hooligans." Netanyahu
      senior once told an interviewer:
      "It is obvious to me that there is no Palestinian
      people. Not in the past, nor in the present. ... What
      we have here is simply a branch of the Arab people. The
      claim that such a people exist is only being made so as
      to justify the call to liquidate the Jewish state. They
      [the Palestinians] are trying to create the illusion of
      a people that in fact has never existed."
      Hitchens cites a March 21, 1998 article in Ha'aretz, by
      Shani Litman, reporting on a talk given by Netanyahu to
      an audience of "right-wing retired officers and
      security men in Tel Aviv." He assured them there would
      be no sell-out:
      "We are making a constant effort to preserve the
      maximum, including territories I would fight for even
      if they had no security value."
      Hitchens also cites a piece by Israeli analyst Akiva
      Eldar that told of a "memorandum of understanding"
      signed by the Israeli and Palestinian security chiefs,
      brokered by the Americans, designed to combat
      underground terrorist outfits and arrange for an
      exchange of intelligence. But there was a glitch, Eldar
      reported:
      "Netanyahu forbade representatives of the IDF (Israel
      Defense Forces) to meet with their Palestinian and
      American counterparts for the purpose of establishing a
      joint monitoring mechanism that would supervise the
      implementation of the memorandum. It is difficult to
      fathom how this very same individual, who swears
      allegiance three times a day to the cause of the
      security of Israel's citizens, is willing to forego a
      formal Palestinian Authority. The reason for
      Netanyahu's position is that he is opposed to a
      concomitant Israeli commitment to confiscate firearms
      in the possession of Jews who plan, or support,
      terrorist actions."
      That a man like Netanyahu wields such power in the
      governing party ? and may even be the next Prime
      Minister of Israel ? is ominous enough. But that
      prospect takes on an even darker hue in light of the
      arrest of Noam Federman and associates in connection
      with a plot to bomb an Arab school for girls. Federman
      is a supporter of the virulently supremacist Kach
      movement, founded by the late Meir Kahane. Israeli
      authorities are now investigating to see if other
      terrorist attacks on Arabs are connected to an
      extensive extremist underground.
      What we can see in Netanyahu, and the radicalized
      Likud, is the Jewish equivalent of the Taliban rising
      out of the fundamentalist, militant, and messianic
      currents roiling Israeli society. Sharon is held
      captive to this constituency, and cannot govern without
      them. Netanyahu's coup at the Likud party conference
      was but a prelude to the coming challenge to Sharon's
      leadership.
      The Likud has always stood for the idea of a Greater
      Israel
      (http://news.bbc.co.uk/hi/english/static/in_depth/world/2001/israel_and_palestinians/timeline/1977.stm)?
      a concept that has more to do with religious
      fundamentalism than any genuine concern for "security."
      There cannot be a Palestinian state, in this view, for
      the simple reason that God promised the Jews not only
      all the lands of Judea, Samaria (the West Bank), and
      Gaza, but beyond, from the Nile to the Euphrates.
      (http://216.239.33.100/search?q=cache:J1KCkEZL4q8C:www.csmonitor.com/2002/0322/p06s01-wome.html+%22greater+israel%22+Samaria+eretz+nile+euphrates&hl=en&ie=UTF8)
      D
      • Gość: Bert Re: OWOCE DRZEWA IZRAELSKIEGO FENOMENU IP: *.214.81.93.Dial1.Boston1.Level3.net 17.05.02, 10:30
        There cannot be a Palestinian state, in this view,
        for the simple reason that God promised the Jews not
        only all the lands of Judea, Samaria (the West Bank),
        and Gaza, but beyond, from the Nile to the Euphrates.
        (216.239.33.100/search?q=cache:J1KCkEZL4q8C:www.csmonitor.com/2002/0322/p06s01-wome.html+%22greater+israel%22+Samaria+eretz+nile+euphrates&hl=en&ie=UTF8)
        Describing God's covenant with Abraham, Genesis 15:18
        proclaims:
        "To your descendants I give this land from the River of
        Egypt to the Great River, the river Euphrates."
        Millions of fundamentalists the world over, both
        Christian and Jew, believe that: what's more, they are
        willing to fight and die for it.
        We are all-too-well acquainted with the scourge of
        Islamic fundamentalism, but the Israeli version ? with
        the help of Christian "Zionists" in the West ? may pose
        a deadlier danger in the long run. For the Afghan
        Taliban never even came close to acquiring nuclear
        weapons: the Israelis are already nuclear-armed. No one
        knows what a government beholden to a crackpot
        "spiritual advisor" like Rabbi Yosef
        (www.cnn.com/2000/WORLD/meast/08/06/israel.holocaust.ap/)
        is likely to do, in a crisis ? and do we really want
        to find out?
        What's even more outrageous is that this upsurge of
        religious fanaticism and ultra-expansionist sentiment
        has been fueled by a flood of US tax dollars, which
        fund not only the settlements but the religious schools
        that promote political extremism.
        (ijgls.indiana.edu/archive/05/01/paine.shtml)
        In his speech to the Likud party conference, Netanyahu
        boasts that he was feted during his trip to Washington,
        and that, in no small part thanks to his effort:
        "The great American nation is not only not against us ?
        it supports us, and by a huge majority! And that is
        important, because in the final analysis, what
        determines the position of the administration in the
        United States is public opinion ? especially since the
        current administration ? and primarily President Bush,
        knows perfectly well just who Arafat is and what he is
        striving for."
        But of course this last is nonsense. Or else what are
        we to make of the American insistence on Arafat and the
        PLO as the only possible negotiating partners in a
        Middle East peace agreement? Oh well, never mind,
        because even the President of the United States is
        subject to political pressure. As "Bibi" puts it: "We
        have the ability to sway this public opinion."
        The Israeli Taliban could easily be reined in, and
        nipped in the bud by US policymakers ? but for the
        exertions of Likud's American supporters. Ensconced in
        both parties ? allied with the Christian Right and the
        New Republic liberals ? uncritical supporters of Israel
        dominate the national discourse on the Middle East.
        Wrapped in a protective shield, and subsidized to the
        tune of $3 billion a year by US taxpayers, the worst
        elements in Israeli society are coming to the fore, and
        pose a direct danger not only to US interests, but to
        the whole region.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka