Dodaj do ulubionych

GaWno, Rzepa i etyka dziennikarska

01.02.05, 22:21
Witam, to ja, dawniejszy piotrq (MÓJ OD 2001 R. NICK JEST ZAJĘTY!!!)

Na początku powiem tak: przepracowałem 10 lat w GaWnie. Odszedłem z kilku
waznych dla mnie powodów, zwłaszcza z powodu hipokryzji centralnej redakcji,
głoszenia szczytnych zasad etycznych zawodu przy bezceremonialnym łamaniu ich
na użytek wewnętrzny. Ja biedny myślałem przez dłuższy czas, że biorę udział
w budowaniu fajnej niezależnej i obiektywnej gazety, bo tak nam
mówiły "autorytety". Pracowałem z kilkoma fajnymi ludźmi (z których
większości już w GaWnie nie ma). Ileś się nauczyłem, iluś dobrych przyjaciół
mam stamtąd, i choć odszedłem z powodu tego, co powyżej, jakoś te 10 lat mnie
nie bolało.

Dzisiaj muszę powiedzieć, że czuję się tak, jakby 10 lat (niemal od początku
tego błota) mojej ciężkiej i solidnej pracy ktoś ubabrał w odchodach i rzucił
mi w gębę. Wstydzę się, że życie sprawiło, iż wziąłem udział w budowaniu tej
klozetowej szmaty, którą poprzez zleconą przez władze gazety
akcję "dziennikarzy" Wrońskiego i Czuchnowskiego w sprawie listy Wildsteina,
stała się już definitywnie ta tzw. "gazeta". Zresztą, co by nie myśleć o
Michniku, od czasu jego odejścia pod władzą Łuczywo i Rapaczyńskiej GaWno ku
statusowi klozetowej szmaty coraz szybciej żeglowało.

Wildstein pozyskał materiał roboczy - jak każdy normalny dziennikarz, który
ma zgromadzoną bazę danych i materiały do pracy, żeby być normalnym
dziennikarzem. Mówi się nawet w zawodzie, że dobry dziennikarz to w 95%
źródła i archiwa, a w 5% dobre pióro. Z tego, co się dowiedziałem, Wildstein
NIE ROZPOWSZECHNIŁ tej listy-indeksu. Rozdał ją grupce kolegów i koleżanek
jako składnik warsztatu, a nie rzecz do publikacji. Często zdarza się tak, że
od kolegów w zawodzie dostaje się jakieś materiały, które mogą pomóc, ułatwić
pracę, częste są przy dużych sprawach wspólne koleżeńskie akcje dziennikarzy
z konkurencyjnych nawet firm, ale współpracujących, żeby ogarnąć temat dla
wspólnej korzyści. To, co rozdał Wildstein, NIE NADAJE SIĘ DO PUBLIKACJI,
jest natomiast bardzo pomocnym indeksem do pracy w chwili, gdy okazuje się
coraz częściej, że państwo zostało w taki czy inny sposób zawłaszczone przez
ubeków - i ich mocodawców; patrz choćby sprawa Orlenu oraz przy tym manewry
syna wysługującego się komunie endeckiego profesorka wokół teczek.

GaWno osiągnęło szczyt sprzeniewierzenia się elementarnym zasadom etyki
dziennikarskiej publikując materiał, wykonany na zlecenie (jestem tego pewny)
samej wierchuszki gazetowej przez dyspozycyjnego pieseczka redaktor Łuczywo,
rzadkiego karierowicza, oraz drugiego kolesia, o którym miałem ongiś lepsze
zdanie. Wykonując klasyczne manewry komunistycznej gazeciny, zniekształcając
fakty, budując sprytnie kolejność zdarzeń, niedomawiając, zawieszając w
powietrzu znaki zapytania, szmata dopuściła się bezczelnego łgarstwa, z
pomocniczej bazy danych grupki dziennikarzy czyniąc "publikację", sugerując,
że "krąży po Polsce" i nazywając ją UBECKĄ LISTĄ, w ten sposób zakotwiczając
to pojęcie w publicznej świadomości i KRZYWDZĄC MNÓSTWO LUDZI. Niech mi tu
teraz te gnojki nie pier-dzielą, że pochylają się z troską nad ewentualną
krzywdą ludzką. Szmata dokonała zbrodni, eksterminując - przynajmniej we
własnej redakcji - Etykę Zawodową, a na szerszym forum rękami swoich
funkcjonariuszy - bo teraz już trudno nazwać dziennikarzami Wrońskiego,
Czuchnowskiego, a ponadto zwłaszcza prokuratora Wyszyńskiego polskiej
publicystyki Żakowskiego (awansuję go na to stanowisko po akcji, która o mało
nie zabiła Staniszkis) oraz paszczę multimedialną GaWna Stasińskiego - ze
łzami krokodyla sugerując ogółowi, że na tej liście są AGENCI, z prostymm
celem: wykazać, że jakiekolwiek materiały z IPN są obciążone fałszerstwami.
Jest to zresztą logiczny ciąg zdarzeń po wściekłym ataku wynalezionego dla
niepoznaki poza szmatą niejakiego Romanowskiego na Instytut i seria
publikacji z tym związanych.

Teraz Rzepa. To strasznie smutne, kiedy jedyna jako tako wiarygodna gazeta
wysokonakładowa popełnia harakiri. Zasadą pracy dziennikarza jest, iż medium,
dla którego pracuje, stoi za nim murem. W wypadku procesu zapewnia pomoc
prawną. Interweniuje, ułatwia, broni. Wielokrotnie aby zdobyć dobry materiał,
trzeba nadstawić grzbietu albo wsadzić członki w paszczę krokodyla. Redaktor
Gauden zrobił rzecz, która go dyskwalifikuje jako redaktora naczelnego: w
sytuacji takiej, jak ta, w której znalazł się Wildstein, robi się (jeżeli
ktoś czegoś nie dopatrzył, nie powiedział, nie dopilnował) koszmarny rozpi-
erdol w redakcji; na zewnątrz jednak staje się murem za swoim dziennikarzem.
Co teraz mają powiedzieć inni pracownicy-dziennikarze Rzepy? Czy mogą teraz
pracować nad zagmatwanymi sprawami ryzykownymi politycznie czy jakkolwiek
inaczej, skoro nie są pewni, czy w sytuacji zmącenia wody ich własny naczelny
nie wypieprzy ich z pracy? Uważam to znów za naruszenie zasad panujących w
zawodzie. Grzegorz Gaudyn nie potrafił wziąć na siebie CAŁEJ
odpowiedzialności, bo może nie zorientował się, że redaktor naczelny nie
tylko spuszcza manto pracownikom, obcina czy rozdaje premie i chodzi na
imprezy w imieniu gazety, ale też ma w zadaniach nadstawianie karku za
redakcję. Za to bierze pieniądze. Poważny człowiek - gdy stwierdza, że jego
zdaniem czołowego publicystę trzeba wychrzanić na bruk - wychrzania go, ale
jednocześnie odchodzi ze stanowiska naczelnego. Dlaczego? Bo w mediach, jak
nigdzie indziej, przełożony odpowiada za pracownika. A jeśli uważa, że
pracownik popełnił - pracując dla gazety - rzecz na tyle straszną, że trzeba
go wychrzanić, to musi również na siebie wziąć odpowiedzialność i odejść.

Niestety, z dwóch największych poważnych polskich gazet została jedna, ale z
powagą mocno uszkodzoną. Wyborcza przeszła z grona gazet do rzędu brukowców
najgorszego sorta, na dodatek... agenturalnych. Takie jest moje zdanie.
Obserwuj wątek
    • gini Re: GaWno, Rzepa i etyka dziennikarska 01.02.05, 22:30
      Piotrq , bardzo dobre podsumowanie, coz chcialam przeprosic, no wiesz za co...
      Tez mi smutno, tak lubilam czytac, RZEPE i Wildsteina przede wszystkim.
    • patience Nie wiadomo co z bedzie z Rzepa 01.02.05, 22:37
      Dziennikarz powiedział, że po poniedziałkowej rozmowie z Gaudenem był skłonny
      podpisać porozumienie odejścia z pracy za porozumieniem stron. Zmienił jednak
      zdanie po zamieszczonym we wtorkowej "Rz" komentarzu Gaudena.

      Wildstein zaznaczył, że do tej pory żadnego porozumienia z "Rzeczpospolitą" nie
      podpisał.


      Dziennikarze "Rzeczpospolitej" domagają się cofnięcia decyzji o zwolnieniu
      Bronisława Wildsteina. Napisali w tej sprawie list do redaktora naczelnego
      dziennika Grzegorza Gaudena. Kilkudziesięciu podpisanych pod listem
      dziennikarzy
      podkreśla, że Wildstein jest "człowiekiem niezależnym, prawym i ideowym, czego
      dowody dawał niejednokrotnie". Zwracają uwagę, że to co zrobił, jest
      kontrowersyjne, ale wierzą, że "jego postępowanie wynikało z dobrych intencji i
      obywatelskich pobudek." Pod listem podpisali się między innymi zastępca
      redaktora naczelnego Paweł Lisicki, kierownik działu politycznego Igor Janke i
      publicysta Maciej Rybiński

      (za: www.radio.com.pl/news/iar/default.asp?newsID=1592803)
      • gini Re: Nie wszyscy z RZEPY sie zeszmacili 01.02.05, 22:40
        Dziennikarze "Rzeczpospolitej" protestują przeciwko zwolnieniu Wildsteina





        ZOBACZ TAKŻE


        • "Lista Wildsteina" - w internecie (01-02-05, 17:45)







        IAR, pi 01-02-2005, ostatnia aktualizacja 01-02-2005 22:15

        Dziennikarze "Rzeczpospolitej" domagają się cofnięcia decyzji o zwolnieniu
        Bronisława Wildsteina. Napisali w tej sprawie list do redaktora naczelnego
        dziennika Grzegorza Gaudena

        Kilkudziesięciu podpisanych pod listem dziennikarzy podkreśla, że Wildstein
        jest "człowiekiem niezależnym, prawym i ideowym, czego dowody dawał
        niejednokrotnie". Zwracają uwagę, że to co zrobił, jest kontrowersyjne, ale
        wierzą, że "jego postępowanie wynikało z dobrych intencji i obywatelskich
        pobudek."

        Pod listem podpisali się między innymi zastępca redaktora naczelnego Paweł
        Lisicki, kierownik działu politycznego Igor Janke i publicysta Maciej Rybiński.


        To jest jakis dobry znak .
    • in_memoriam Piotrze, 01.02.05, 22:45
      Bardzo madrze napisales. Ja pojde jednak dalej. W tej sytuacji, aby to wszystko
      mialo sens nalezałoby dolozyc starań, aby Wildstein mogl wrocic do Rz (jego
      odejscie w innm wypadku mogloby pozostać srednio zauwazone, w tym - moze
      zalatwić Rzepe ku uciesze Kwasniewskiego [pewnie on dzwonil do Gaudena w nocy],
      Michnika i paru jeszcze innych z "frontu antylustracyjnego"). Najwiekszym
      problemem jest to, ze po czymś takim, co się stalo w Rzepie Gauden powinien
      odejśc (np. Skorzynski moze zostac RN), aby gazeta mogla zachowac twarz, a
      ludzie sobie ufac. Naczelny, ktory nie stoi murem za swoimi jest niewiarygodny -
      Wildstein jest cenniejszy dla Rzepy niz Gauden. Myslę, ze pozostaje zrobić
      kilka rzeczy (ja je już robilem) - obdzwonić wierchuszke Rzepy i wytlumaczyć im
      krotko, ze tu waża się losy gazety i ze oni (choć glownie Gauden) sa za to
      odpowiedzialni (i tak jak na razie zachowuja sie bardzo OK - lista poparcia dla
      Wildsteina), a olacy nie mogą zostać z sama GW na jako codziena lekturą. Nalezy
      też wywierać naciski na IPN (wlacznie z Kieresem; też dzwonilem, choć nie do
      niego samego), aby szybko zajął jednoznaczne stanowisko, a ono moze być tylko
      jedno: zamieszczenie listy u siebie na serwerze, udostepniene teczek
      zainteresowanym i stopniowe coraz pelniejsze odtanianie danych. Moze zabrzmi to
      patetycznie, ale tu chodzi o 3 bardzo ważne sprawy:
      - o nas jako o narod (o Polske, po prostu, czy staniemy się spoleczenstwem
      dojrzalym i umiejacym sobie radzic z prawdą) - SPOLECZENSTWEM OBYWATELSKIM!
      - o istnienie dalsze i wiarygodnosc Rzepy
      - o wiarygodnosc IPN-u

      Pozdrawiam

      a.

      • 7em i ja podobnie mysle 01.02.05, 22:58
        uwazam ponadto, ze to jest kluczowy moment historii Polski. lista, jej
        zawartosc i okolicznosci sa drugoplanowe. wazne ze zaatakowany BW rzucił
        wyzwanie czerwonej osmiornicy. pytanie czy spoleczenstwo jest juz na tyle
        dojrzale ze pojdzie za ciosem czy bedziemy mieli kolejne 15 postesbeckiego
        bantustanu.

        5040
        • snajper55 Re: i ja podobnie mysle 01.02.05, 23:03
          7em napisał:

          > uwazam ponadto, ze to jest kluczowy moment historii Polski. lista, jej
          > zawartosc i okolicznosci sa drugoplanowe. wazne ze zaatakowany BW rzucił
          > wyzwanie czerwonej osmiornicy. pytanie czy spoleczenstwo jest juz na tyle
          > dojrzale ze pojdzie za ciosem czy bedziemy mieli kolejne 15 postesbeckiego
          > bantustanu.

          Któz to naszego bohaterskiego Bronka zaatakował ??? Któż śmiał ??? Ktoś z
          listy ? Pewnie Jan Kowalski, bo tych tam najwięcej. wink)))

          S.
          • 7em nie błaznuj pajacu 01.02.05, 23:08
            nie widziałes piany w pysku zakowskiego?

            5040
            • snajper55 Bronek zajął etat pajaca. 01.02.05, 23:17
              7em napisał:

              > nie widziałes piany w pysku zakowskiego?

              Widziałem zapał bolszewika w oczach Bronka, ale piany w (jak to nazwywasz)
              pysku Żakowskiego - nie.

              S.
              • abstrakt2003 Prawdę mówiąc to... 02.02.05, 10:31
                GW pajacuje w tej sprawie najbardziej. Lista ta nie ma tak naprawdę większej
                wartości (bo nie jest to lista agentów) więc o co tyle krzyku? Jeszcze chwila a
                p. Wildsteina spalą na stosie lub ukamienują!
                PS
                A już naprawdę żenujące są pokrętne komentarze jakie ukazują się w GW na ten
                temat.
                • snajper55 Re: Prawdę mówiąc to... 02.02.05, 11:20
                  abstrakt2003 napisał:

                  > GW pajacuje w tej sprawie najbardziej. Lista ta nie ma tak naprawdę większej
                  > wartości (bo nie jest to lista agentów) więc o co tyle krzyku? Jeszcze chwila
                  > a p. Wildsteina spalą na stosie lub ukamienują!
                  > PS
                  > A już naprawdę żenujące są pokrętne komentarze jakie ukazują się w GW na ten
                  > temat.

                  Wszyscy wariują. Jedyne rozsądne głosy jakie nas dobiegają dochodzą z IPN. Ale
                  coż, oni z teczkami oswojeni, to i zimną krew zachowują. No i dobrze zdają
                  sobie sprawę, że ta lista NIC nie znaczy. To jest zero informacji.

                  S.
                  • gini Re: Prawdę mówiąc to... 02.02.05, 11:21
                    Jezeli ta lista nic nie znaczy, to o co ten zgielk nie rozumie.
                    • abstrakt2003 Re: Prawdę mówiąc to... 02.02.05, 11:26
                      No właśnie! Też tego nie rozumię.
                      • snajper55 Re: Prawdę mówiąc to... 02.02.05, 11:39
                        abstrakt2003 napisał:

                        > No właśnie! Też tego nie rozumię.

                        Dla rozsądnych ludzi nic nie znaczy, ale oszołomy zaczną ludzi oskarżać.
                        Wystarczy forum poczytać.

                        S.
                        • gini Re: Prawdę mówiąc to... 02.02.05, 11:43
                          Jzak na razie to oszolomy oskarzaja Wildsteina o wszystko .
                          O balagan w IPN, o kradziez, i inne takie, czekamy na oskarzenia o morderstwo z
                          premedytacja.
    • patience A moze by tak skonczyc z partyzantka miejska? 01.02.05, 22:56
      Moze zamiast skokow na bank i goraczkowych akcji telefonicznych po roznych
      bucach ktos by w koncu zechcial zajac sie takim nudnym problemem, jak na
      przyklad Freedom of Information Act? Istnieje w polskim prawie instytucja
      referendum, no nie?

      Spoleczenstwo obywatelskie nie powstaje dzieki bohaterskim akcjom tylko dzieki
      pracom nad stosownymi ustawami. Jesli ustaw nie bedzie, to za 3 miesiace nikt o
      Bronku nie bedzie pamietal, wszystko zostanie po staremu. Czyli nijak, i bez
      spoleczenstwa obywatelskiego.
      • in_memoriam Chodzi ci 01.02.05, 22:59
        o obywatelską inicjatywę ustawodawczą? Zebranie podpisow (nawet 10 mln) to
        tylko 10% sukcesu. Sejm musi jeszcze projekt takiej ustawy przeglosować (chcąc
        uchodzić za prawnika powinnas o tym wiedzieć!)!! Czujesz blusa??? Milego
        zbierania podpisow zycze - ja wole dzialania skuteczniejsze (wlasnie takie, jak
        zrobil to Wildstein).
        • karlin To prawda 01.02.05, 23:04
          ale ja myślę, że oprócz nacisków na IPN czy Rzepę w sprawie Wildsteina trzeba
          rozpocząc akcję nacisków na posłów. Bo jeśli oni w ekspresowym tempie nie
          znowelizują Ustawy o IPN czy nie uchwalą innej ustawy lustracyjnej, IPN będzie
          mógł sie wykręcać brakiem kompetencji, a różne Olejniki straszyć rozpoczęciem
          śledztwa w sprawie nielegalnego wykorzystania prawdy w celach niezgodnych z
          instrukcją kancelaryjną.
          • patience O. Kolega zaczal myslec. Sluchajcie go./nt 01.02.05, 23:07
            karlin napisał:

            > ale ja myślę, że oprócz nacisków na IPN czy Rzepę w sprawie Wildsteina trzeba
            > rozpocząc akcję nacisków na posłów. Bo jeśli oni w ekspresowym tempie nie
            > znowelizują Ustawy o IPN czy nie uchwalą innej ustawy lustracyjnej, IPN
            będzie
            > mógł sie wykręcać brakiem kompetencji, a różne Olejniki straszyć rozpoczęciem
            > śledztwa w sprawie nielegalnego wykorzystania prawdy w celach niezgodnych z
            > instrukcją kancelaryjną.
            • karlin Ale Ty jeszcze nie zaczęłaś 01.02.05, 23:15
              Społeczeństwo obywatelskie? Freedom of Information Act? Niech popracują nad tym
              pokolenia?

              Przecież takie bzdury serwuje się nam od 15 lat. Teraz trzeba z nimi jak
              najszybciej skończyć i załatwić jedną, nabrzmiałą od początku lat 90-tych
              sprawę - lustrację. Dostęp do informacji o tym, jacy byliśmy, żeby móc się
              wreszcie zastanowić, jacy możemy być.

              Właśnie po to, żeby do budowania społeczeństwa obywatelskiego móc wreszcie
              przystąpić.

              Wtedy podpiszę się pod Twoimi postulatami obiema rękami.
              • patience Re: Ale Ty jeszcze nie zaczęłaś 01.02.05, 23:29
                O spoleczenstwie obywatelskim to nie ja nadawalam. Sprawdz poczatek watku;-D

                A zanim zaczniesz krytykowac FOIA, to najpierw przeczytaj i pokombinuj, jaki
                ona ma zwiazek z lustracja, dekomunizajca, oraz dostepem do teczek. Ty
                nieszczesniku jeden antyczytelniczy, ty nawet nie wiesz ile informacji
                PRLowskiej znajduje sie i w IPNie, i poza IPNem...big_grin I to takiej, ktorej
                opublikowanie (w odroznieniu od listy Bronka) by rzeczywiscie cos zmienilo. Ale
                co tam, bawcie sie w partyzantow dalej. Czytanie papierow jest zdecydowanie
                nudniejsze niz skikanie z okien czy po amerykanskich serwerach. Chce przez to
                wszystko tylko tyle powiedziec, ze ten obecny szum to kapital, ktory mozna
                roztrwonic albo nie... Nie tylko o papiery chodzi. Na przyklad, zdaje sie, ze
                Nizienski ku powszechnej uldze zegna sie ze stolkiem rzecznika interesu
                publicznego. Moze Bronek by sie na takim stolku sprawdzil niz Nizienski?
                • karlin Dalej nie zaczęłaś 01.02.05, 23:35
                  Ja doskonale wiem co to jest FOIAsmile I wiem, że napisanie, uzgodnienie i
                  znalezienie poparcia dla ustawy o takim zakresie to zadanie na lata. Nie
                  wciskaj mi ciemnoty OK? Bo takie testy musiałem wysłuchiwac i czytywać od lat.
                  Wyłącznie po to, aby rozwiązanie spraw prostych, które by coś pchnęły do
                  przodu, odsunąć na przyszłe nigdy.

                  Skoncentruj się lepiej na swoim "ulubieńcu" Nizieńskim.
                  • patience Re: Dalej nie zaczęłaś 01.02.05, 23:49
                    > Wyłącznie po to, aby rozwiązanie spraw prostych, które by coś pchnęły do
                    > przodu, odsunąć na przyszłe nigdy.


                    Rozumiem. A co pchnela do przodu ta lista twoim zdaniem? Tak na zimno, co
                    pchnela do przodu? Konkrety jakies?
                    • karlin Re: Dalej nie zaczęłaś 02.02.05, 00:06
                      patience napisała:

                      > Rozumiem. A co pchnela do przodu ta lista twoim zdaniem? Tak na zimno, co
                      > pchnela do przodu? Konkrety jakies?
                      -----------------------------
                      • 7em wtedy zsypekk 02.02.05, 00:12
                        wracal z sylwestra na ktorym to calkiem przypadkiem spotkal 3 swiadkow
                        naocznych z jedwabnego. ot dzien jak codzien [studentka kasia pewnie tez na tym
                        party byla]

                        5040
                        • karlin Najgorsze traumy 02.02.05, 00:16
                          to te naoczne. I zapachowe.
                      • snajper55 Re: Dalej nie zaczęłaś 02.02.05, 01:14
                        karlin napisał:

                        > Wyciągnęła na światło dzienne zbyt dużą część prawdy, a by można ją było z
                        > powrotem zamieść pod czerwony dywan.

                        NIC nie wyciągnęła. O jaką wiedzę jesteś bogatszy ? Że niejaki Jan Kowalski ma
                        teczkę o sygnaturze IPN BU 0772/4163 i jest ich (Janów Kowalskich) od metra ?
                        Daje Ci coś ta wiedza ?

                        S.
          • snajper55 Re: To prawda 01.02.05, 23:18
            karlin napisał:

            > ale ja myślę, że oprócz nacisków na IPN czy Rzepę w sprawie Wildsteina trzeba
            > rozpocząc akcję nacisków na posłów.

            Naciskajmy na wszystkich. Ja zacznę od sąsiadki. wink)

            > Bo jeśli oni w ekspresowym tempie nie
            > znowelizują Ustawy o IPN czy nie uchwalą innej ustawy lustracyjnej, IPN będzie
            > mógł sie wykręcać brakiem kompetencji,

            No jak to, to bohaterskie poświęcenie Bronka może pójść na marne ?????

            S.
        • patience Re: Chodzi ci 01.02.05, 23:06
          Owszem, chodzi wlasnie o to. Wiem dosyc dokladnie co to znaczy. Za to mam
          powazne watpliwosci czy ty wiecz co to jest spoleczenstwo obywatelskie i
          dlaczego potrzebuje miec swoje prawa chornione prawnie, kowboju;-D

          PS. Sa rzadkie momenty w demokracjach parlamentarnych, kiedy opinia publiczna
          moze co nieco ze swojej klasy politycznej wykrzesac. Sa to momenty przed
          wyborami. Jak sie przestaniecie bawic w podchody, to dajcie znacbig_grin
      • 7em Re: A moze by tak skonczyc z partyzantka miejska? 01.02.05, 23:02
        > pracom nad stosownymi

        ach ta bolszewicka wiara w paragrafy... bronek pewnie mial rozpoczac dyskusje
        nad tym czy moze wyniesc na pendrajwie dane? rozpisano by referendu a olek,
        bolek i zapalniczka oczywiscie by go poparli?

        5040
        zrobil to i juz bo tak postepuje prawy czlowiek. normy moralne powstalu n-
        dziesiat tysiecy lat temu a nie przy okraglym stole, pamietaj
        • patience Tobie sie popiepszyyyło siodemko. 01.02.05, 23:12
          > ach ta bolszewicka wiara w paragrafy...

          Bolszewicy nie wierzyli w paragrafy tylko w Partie. I nie wracam do tego co
          bylo, tylko pytam o co dalej. Bronek jest hiro i nadczlowiek ktory potrafi
          uciec z 2 pietra przez okno, ale chocby jeszcze 50 takich skokow wykonal, to
          spoleczenstwo obywatelskie sie od tego nie zdrobi. Jest szum? Jest. To
          zacznijcie robic halas wokol FOIA. To jest dokladnie to, co swego czasu zmusilo
          CIA do otwarcia archowow. Nie rozdrabniac sie w taka czy inna poprawke, tylko
          zaczac grzac na Freedom of Information Act.
          • 7em Re: Tobie sie popiepszyyyło siodemko. 01.02.05, 23:16
            > zacznijcie robic

            a ty co, z czewonką dalej w jednym okopie?

            5040
            • patience Re: Tobie sie popiepszyyyło siodemko. 01.02.05, 23:31
              Masz czerwonke? Uch...
              Naprawde nie kapujecie panowie zwiazku miedzy realnym dostepem do teczek a
              potrzebna w tym celu ustawa, czy tylko jaja sobie robicie?
              • 7em napisalas "wy" 01.02.05, 23:35
                ja to odczytuje ze WY jestescie przeciw.

                5040
                • patience Re: napisalas "wy" 01.02.05, 23:46
                  Wy --panowie. Ty, karlin... z waszych postow wynika, ze macie podobne
                  stanowisko, jesli to jest dla was obu obrazliwe, ze sie zwracam do obu naraz,
                  to oczywiscie natychmiast z tego zrezygnuje.

                  > ja to odczytuje ze WY jestescie przeciw.

                  PS. Moge byc przeciw, ale czemu?
                  wink
                  • 7em a najgorsze ze kobiecie 01.02.05, 23:54
                    nie mozna zarzucic ze rżnie głupa, one maja taka nature po prostu.

                    5040
                    • patience Re: a najgorsze ze kobiecie 01.02.05, 23:58
                      powiedzmy sobie w takim razie uprzejmie, ze oboje mamy zdania rozbiezne w
                      sprawie kto z nas dwojga rznie glupa. Raczej podejrzewam siodemko ze jestes
                      glupi macho ktory nie dopuszcza mysli do siebie... eeee, tam. Odechcialo mi sie.
                      • 7em Re: a najgorsze ze kobiecie 02.02.05, 00:04
                        > glupi macho ktory nie dopuszcza mysli
                        ta i mam wacka a ty nie masz i cierpisz z tego powodu od czasow przedszkolnych

                        zapytalem dlaczego uzywasz wy w kontekscie sprawy a nie zwrotu towarzyskiego.
                        tamto zdanie wyraznie wskazuje ze jestes po 2 stronie barykady. poprosilem o
                        odpowiedz dostalem jak zwykle w takich przypadkach atak czkawki i lekcje
                        dobrych manier. dlaczego nie szydelkujesz skoro nie lubisz regol tej gry?

                        5040
                    • gini Re: a najgorsze ze kobiecie 01.02.05, 23:59
                      7em napisał:

                      > nie mozna zarzucic ze rżnie głupa, one maja taka nature po prostu.
                      >
                      > 5040
                      Odczep sie ode mnie .Bo z natury jestem zla kobieta.
                      I tak durnie zapluli dobry watek.Mowilam, ze tu sie nie da pisac.
              • snajper55 Re: Tobie sie popiepszyyyło siodemko. 01.02.05, 23:37
                patience napisała:

                > Masz czerwonke? Uch...
                > Naprawde nie kapujecie panowie zwiazku miedzy realnym dostepem do teczek a
                > potrzebna w tym celu ustawa, czy tylko jaja sobie robicie?

                Po co im teczki. Im wystarczy LISTA. Bo tam prawie każdego znajdą, a w
                teczkach - nie.

                S.
          • kropekuk Popieprzylo... 01.02.05, 23:39
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20135956&a=20139281
        • kropekuk Czy ci sie bolszewicy z Prusakami nie pomylili? 01.02.05, 23:38

      • snajper55 A moze by tak pomnik ? 01.02.05, 23:02
        patience napisała:

        > Moze zamiast skokow na bank i goraczkowych akcji telefonicznych po roznych
        > bucach ktos by w koncu zechcial zajac sie takim nudnym problemem, jak na
        > przyklad Freedom of Information Act? Istnieje w polskim prawie instytucja
        > referendum, no nie?
        >
        > Spoleczenstwo obywatelskie nie powstaje dzieki bohaterskim akcjom tylko dzieki
        > pracom nad stosownymi ustawami. Jesli ustaw nie bedzie, to za 3 miesiace nikt
        > o Bronku nie bedzie pamietal, wszystko zostanie po staremu. Czyli nijak, i bez
        > spoleczenstwa obywatelskiego.

        Najlepiej zrobić referndum, aby Sejm uchwalił ustawę przywracającą Bronka do
        pracy. JA może mu dożywotni etat zagwarantować w nagrodę za czyn bohaterski ? A
        jako rekompensatę zobowiązać redakcję Rz do postawienia Bronkowi pomnika z
        napisem: Bohaterskiemu Bronkowi - Naród oraz redakcja Rz.

        S. wink)))
        • antyk52 A żebyś wiedział 01.02.05, 23:19
          > A
          > jako rekompensatę zobowiązać redakcję Rz do postawienia Bronkowi pomnika z
          > napisem: Bohaterskiemu Bronkowi - Naród oraz redakcja Rz.

          Jeśli troche jeszcze poczekamy i zobaczymy jakie to efekty zacznie przynosić, a
          licze, że dużo pozytywnych, to sam się zabiorę za budowe tego pomnika. Na razie
          mogę mu co najwyżej uścisnąć ręke z wyrazami wdzięczności.

          Ty natomiast snajperku i cała reszta lewackiej chołoty dalej noście na rękach i
          całujcie po dupie kanalie Michnika, może niedługo jeszcze będziecie mieli taką
          możliwość.
          • snajper55 Re: A żebyś wiedział 01.02.05, 23:24
            antyk52 napisał:

            > Jeśli troche jeszcze poczekamy i zobaczymy jakie to efekty zacznie przynosić,
            > a licze, że dużo pozytywnych, to sam się zabiorę za budowe tego pomnika. Na
            > razie mogę mu co najwyżej uścisnąć ręke z wyrazami wdzięczności.

            JEŚLI bilans będzie pozytywny, to i ja mogę pomóc. Ale według mnie JEŚLI będzie
            jakikolwiek efekt poza biciem piany przez oszolomów, to negatywny. Zobaczysz.

            > Ty natomiast snajperku i cała reszta lewackiej chołoty

            Nie jestem lewakiem.

            > dalej noście na rękach i całujcie po dupie kanalie Michnika,

            Michnnika to i Ty powinieneś po rekach calować, bo między innymi dzięki niemu
            mozesz swoje brednie pisywać, a dokładnie dzięki niemu masz gdzie je pisać. To
            portal GW, jakbyś zapomniał. Widzę, że Ciebie lepiej do domu nie zapraszać.

            > może niedługo jeszcze będziecie mieli taką możliwość.

            Kto wie jak długo będziesz jeszcze miał możliwość tu pisać...

            S.
            • antyk52 Re: A żebyś wiedział 01.02.05, 23:29
              > Michnnika to i Ty powinieneś po rekach calować, bo między innymi dzięki niemu
              > mozesz swoje brednie pisywać, a dokładnie dzięki niemu masz gdzie je pisać.
              To
              > portal GW, jakbyś zapomniał. Widzę, że Ciebie lepiej do domu nie zapraszać.

              O tak, bo to jedyne forum w całym Usenecie.

              > Kto wie jak długo będziesz jeszcze miał możliwość tu pisać...

              A co agenci Adasia już sie na mnie czają?
              • snajper55 Re: A żebyś wiedział 01.02.05, 23:36
                antyk52 napisał:

                > O tak, bo to jedyne forum w całym Usenecie.

                Ale na tym piszesz. Na forum GW. Byłeś gdzie indziej ? Bo ja kiedyś na Onecie
                próbowałem. wink)

                > > Kto wie jak długo będziesz jeszcze miał możliwość tu pisać...
                >
                > A co agenci Adasia już sie na mnie czają?

                Nie, z tego samego powodu, dla którego Michnika niedługo możemy nie mieć okazji
                na rękach nosić. Nikt nie wie, kiedy jego godzina wybije.

                S.
                • antyk52 Re: A żebyś wiedział 02.02.05, 00:02
                  > Ale na tym piszesz. Na forum GW. Byłeś gdzie indziej ? Bo ja kiedyś na Onecie
                  > próbowałem. wink)

                  Byłem na wielu grupach dyskusyjnych. Zresztą nie widze powodu żebym akurat
                  Michnikowi miał być wdzięczny za to forum... to, że stworzył sobie cwaniaczek
                  Agore z pieniędzy, które mu słali z zachodu (niejako dla 'podziemnej opozycji')
                  i wszystkich wydymał dla własnych celów, to ja nie wiem czy to jest powód do
                  dumy, a już napewno nie do wdzięczności.

                  > Nie, z tego samego powodu, dla którego Michnika niedługo możemy nie mieć
                  okazji
                  >
                  > na rękach nosić. Nikt nie wie, kiedy jego godzina wybije.

                  Tylko, że to nie ma wpływu na możliwość pisania tutaj a na noszenie na rękach
                  jak najbardziej smile)
        • piq Masz coś do powiedzenia? nie? to won. n/txt 01.02.05, 23:20
          • snajper55 Mam, więc zostanę. ____nt 01.02.05, 23:25

          • kropekuk Nerwowy sie robisz, Piotrze. Teraz odkryles w czym 01.02.05, 23:31
            siedziales? Kiedys znalem jedna przystojna kruczowlosa dziewuche z tego waszego
            gnoju, Natalie - nie dawala sobie wytlumaczyc...
        • kropekuk Nie bredz: my od paru tygodni mamy Information Act 01.02.05, 23:30
          Ale OBCYM wara do naszych akt zagladac...Za to policja, wikary, wywiad i lekarz
          niczego nie moze przed nami ukryc.Nie sadze, by bylo to (nasze regulacje i -
          zarazem - regulacje Unii; dlatego mowilem, ze pomysl IPN z dostepem do akt
          tylko pokrzywdzonych jest sprzeczny z prawem EU)uzyteczne przy jakiekolwiek
          lustracji
          • patience To do mnie bylo? 01.02.05, 23:42
            wasza ustawa sie troche rozni od amerykanskiej, ale w sumie to nie o to chodzi.
            Generalnie mamy sytuacje ze akta w IPNie sa wysoce niepelne po calopaleniu
            Kiszczaka, rozmaitych komisjach historycznych i rozmaitych dziwnych
            zaginieciach w ciagu ostatnich lat (np. mam wiarygodna informacje o zaginieciu
            calej szafy z aktami). Natomiast jest pewien rodzaj akt, ktorych nikt nie
            opracowuje, a ktore moga byc znakomitym zrodlem wiedzy, m.in. o rozmaitych
            agenturach. To rozmaite archiwa panstwowe, dzialajace do dzisiaj na PRLowskim
            prawie, a w ktorych sa bardzo lakome kaski. Po prostu sytuacja z tymi teczkami
            w Polsce jest inna niz w Niemczech. Tam ujawnilki teczki od razu, tu uplynelo
            wiele lat, dlatego trzeba sciagac info z wiekszej ilosci zrodel. Nie tylko z
            samych teczek personalnych, ale tez np. z rozmaitych raportow dla
            zwierzchnictwa, protokolow z posiedzen, etc. A to co mowie to nie ja akurat
            wymyslilam, tylko jeden gosc z Instytutu Gaucka kiedys takie rzeczy powiedzial
            w wywiadzie.
            • kropekuk Do snajpera. 01.02.05, 23:50
              A propos: ktos zorientowany odsyla do akt MO - podobno byly dublowane z
              SBeckimi, bo milicja biegala dla nich na posylki. I - z tego co slyszalem -
              sklonny bylbym w to uwierzyc. A wiec po agentow do komisariatu.
              • patience Re: Do snajpera. 01.02.05, 23:55
                Dokladnie tak, ale najpierw trzeba miec do tego wszystkiego dostep. Nie masz
                pojecia ile ciekawych papierkow mozna znalezc nawet w archiwach gminnych... Z
                czym sie wiaze sporo problemow, jak juz masz ustawe zapewniajaca dostep, to
                potrzebujesz rak do pracy. Instytut Gaucka zalatwia ten problem za pomoca
                stypendiow oplacanych z grantow.
          • snajper55 Do mnie ??? 02.02.05, 01:17
            kropekuk napisał:

            > Ale OBCYM wara do naszych akt zagladac...Za to policja, wikary,wywiad i lekarz
            > niczego nie moze przed nami ukryc.Nie sadze, by bylo to (nasze regulacje i -
            > zarazem - regulacje Unii; dlatego mowilem, ze pomysl IPN z dostepem do akt
            > tylko pokrzywdzonych jest sprzeczny z prawem EU)uzyteczne przy jakiekolwiek
            > lustracji

            Znów coś Ci się pomajtało.

            S.
    • krzyd Re: GaWno, Rzepa i etyka dziennikarska 01.02.05, 23:48
      piq napisał:
      > Na początku powiem tak: przepracowałem 10 lat w GaWnie. Odszedłem z kilku
      > waznych dla mnie powodów, zwłaszcza z powodu hipokryzji centralnej redakcji,
      > głoszenia szczytnych zasad etycznych zawodu przy bezceremonialnym łamaniu ich
      > na użytek wewnętrzny. Ja biedny myślałem przez dłuższy czas, że biorę udział
      > w budowaniu fajnej niezależnej i obiektywnej gazety, bo tak nam
      > mówiły "autorytety". Pracowałem z kilkoma fajnymi ludźmi (z których
      > większości już w GaWnie nie ma). Ileś się nauczyłem, iluś dobrych przyjaciół
      > mam stamtąd, i choć odszedłem z powodu tego, co powyżej, jakoś te 10 lat mnie
      > nie bolało.
      Bardzo nie lubisz swojej byłej redakcji. Powiem tak: w GW hipokryzji nie mniej,
      niż w "Rzepie". I w ogóle trudno znaleźć redakcje, w której etyka naprawdę jest
      w cenie. W cenie jest reklamodawca, który ceni nakład, a nakład robi sie biorąc
      pod obcasy każdego, kto tylko zdołał sobie wyrobić choćby cień autorytetu.
      Dlatego nie przyznają sie od dłuższego czasu, że jestem dziennikarzem. To
      obecnie najbardziej sprzedajny - bardziej, niz polityka - zawód w Polsce. Kiedy
      słyszę redaktora Bronka, jak opowiada, że on te listę dla dobra Polski, dla
      Prawdy, dla Sprawiedliwości - to się wymiotowac chce.
      To jest po prostu niedobry, o złej duszy człowiek, który czuje, że ekspansja i
      ekspiacja nienawiści sie opłaca. To czas Widsteinów, Kaczyńskich,
      Macierewiczów, Wrzodaków, Giertychów - takiej ubecji a'rebous.
      Ktoś kiedyś może dojdzie, dlaczego wraz z Wolnością ukatrubiono prawdziwe,
      dociekliwe i naprawde śledcze dziennikarstwo - Kusmierek, Giełżyński, Rolicki,
      Kapuściński, a Wańkowicz ze swoim reportażem krajowym, a Górnicki, a Karllówna,
      ludzie, i te tradycje ma zastąpić Wildstein, Marszałek i ci dyspozycyjni
      hungweibini z Wyborczej. Zgroza
      • 7em Re: GaWno, Rzepa i etyka dziennikarska 01.02.05, 23:59
        > Ktoś kiedyś może dojdzie, dlaczego wraz z Wolnością ukatrubiono prawdziwe,

        widac co towasza w dupie strzyka. teraz trzeba myslec samemu. komorka POP juz
        nie wskazuje jedynie slusznej drogi

        5040
        • kropekuk Bez sensu, Wszopolska, bez sensu... 02.02.05, 00:01

          • 7em czy studentka kasia 02.02.05, 00:08
            przetlumaczyla juz FA dla norweskiej gminy?

            5040
            • kropekuk Nie mac: PUBLICZNEJ NORWESKIEJ TV 02.02.05, 00:15
              Dawno przetlumaczone, ponad tydzien temu. Teraz sie tlumaczy na moja witryne
              pt. HISTORIA GLUPOTY W POLSCE.
      • earthman Re: GaWno, Rzepa i etyka dziennikarska 02.02.05, 00:13
        Pisząc akurat o sprawie, przez którą Wildstein musiał odejść z "Rz" z powodu
        nacisku GW, stawiasz go w jednym rzędzie z GW właśnie, pisząc "i te tradycje ma
        zastąpić Wildstein, Marszałek i ci dyspozycyjni hungweibini z Wyborczej". Czyli
        Wildstein i GW idą po jednej linii? Resztę twoich argumentów można sobie
        darować.
        • kropekuk Wildstein - nowy swiety polsko-zydowski. I tak 02.02.05, 00:16
          europejskiej jednosci kultury judeo-chrzescijanskiej stalo sie zadosc.
          • sceptyk Przepraszam Kropek, ale mam pytanie 02.02.05, 00:52
            Czy Ty musisz wszedzie sie wpi.....lac?
            • antyk52 Re: Przepraszam Kropek, ale mam pytanie 02.02.05, 01:00
              > Czy Ty musisz wszedzie sie wpi.....lac?

              Ehh chciałem to samo napisać, ale mnie uprzedziłeś.
              Żeby ten dureń miał jeszcze coś do powiedzenia, ale on bełkocze jak jakiś
              naćpany pijaczyna...
              • kropekuk Wkurzam cie, bo ZNOW WYSZLO NA MOJE: 02.02.05, 01:04
                polak i po szkodzie glupi. JUZ WCZORAJ DOSZEDLEM DO WNIOSKOW, KTORE WAM DZISIAJ
                RODZA SIE W WIELKICH BOLACH...Mozesz sam sprawdzic we wczorajszych postach.
                • antyk52 Ciągle czekam 02.02.05, 01:07
                  Na te cytaty, nieszczęsna istoto.
                  O jakich wnioskach co to już wczoraj wiedziałeś, a my nie, mówiesz? Sprecyzuj.
                  • kropekuk Wniosek: POLAK I PO SZKODZIE GLUPI. 02.02.05, 01:34
                    A szkoda to nastapila w poczatkach lat 90-tych...
                    • earthman Re: Wniosek: POLAK I PO SZKODZIE GLUPI. 02.02.05, 02:43
                      Kiedy już dojdziesz do drugiego w swoim życiu wniosku, nie zapomnij wszystkich
                      o tym poinformować. To będzie wiekopomna chwila, kawałku gówna.
                      • kropekuk PRAWDA TAK W OCZY GLUPIEGO POLAKA KOLE 02.02.05, 02:49
                        ze inwektywy puszcza? O ty mistrzu erystyki...po polskiemu.
            • kropekuk Musze - bardzo mnie to BAWI. 02.02.05, 01:02
              Polak i po szkodzie glupi - TO BYLO DO PRZEWIDZENIA.
    • qwardian Re: GaWno, Rzepa i etyka dziennikarska 02.02.05, 01:51
      Gazeta, która wyszukiwała najgorsze brudy na prałata Jankowskiego, włącznie z
      wyciąganiem jego niemieckiego pochodzenia i posądzanie go molestowanie, gazeta,
      która pisała kłamliwe artykuły na temat ofiary holokaustu Jana Kobylańskiego,
      przewodniczącego USOPAŁ nie może być nazywana gazetą. To najgorszego rodzaju
      hitlerowska gadzinówka działająca na szkodę narodu polskiego. Nie wspomnę o
      etyce, bo tej ta szmata nie posiada.
      • kropekuk Jankowski - a KTO TO? Swiety turecki? 02.02.05, 02:37

    • blong uahahahahahahaha 02.02.05, 02:25
      jezuuu
      jaki biedaczek redaktorzyna jest zupelnie uprzejmnie przerazony tym ze jeden
      redaktorek cos zrobi tylko dla potrzeb innych redaktorkow i biedaczka nie lubia

      a jakos mu nie przeszkadza ze ten rzetelny dziennikarz opowiada co piec minut
      cos innego - raz tylko dla wykonywania zawodu, raz z wizja publikacji w
      internecie

      i najsmutniejsze jest to, ze obroncy pseudodziennikarza wyjasniaja to, ze nikt
      by taka liste z niczym nie kojarzyl /choc wedlog ideologi oburzonych paskudna
      nagonka, to cala polska to imbecyle od budki z piwem czy inaczej przypadkowe
      spoleczenstwo/
      • blong Re: uahahahahahahaha 2 02.02.05, 02:28
        "zniekształcając fakty, budując sprytnie kolejność zdarzeń, niedomawiając,
        zawieszając w powietrzu znaki zapytania, szmata dopuściła się bezczelnego
        łgarstwa, z pomocniczej bazy danych grupki dziennikarzy czyniąc "publikację",
        sugerując, że "krąży po Polsce" i nazywając ją UBECKĄ LISTĄ, w ten sposób
        zakotwiczając to pojęcie w publicznej świadomości i KRZYWDZĄC MNÓSTWO LUDZI."


        oczywiscie polglowki uwazaja ze wszyscy polacy jak by zobaczyli liste tajnie
        wykradziona z ipn to by mysleli na niej sa tez pokrzywdzone osoby, dlatego ja
        przed nami ukrywali
        • blong Re: uahahahahahahaha 3 02.02.05, 02:35
          i tu "Dziennikarz" opowiada juz zupelne bzdury, o tym jak gdyby dziennikarz byl
          pedofilem to by gazeta stala murem za nim

          "Teraz Rzepa. To strasznie smutne, kiedy jedyna jako tako wiarygodna gazeta
          wysokonakładowa popełnia harakiri. Zasadą pracy dziennikarza jest, iż medium,
          dla którego pracuje, stoi za nim murem. ............ reszte belkotu pominiemy"

          tu przeciez nikt wildsteina nie przesladuje za cos zwiazanego z jego artykulami
          w jakiejs gazecie
          a moze "oburzony dziennikarz" ma jakis fajny artykol gdzie wildstein ujawnia
          cale kulisy wynoszenia materialow z ipn itd. itp.
          wildstein zrobil cos, co z jednej strony robil tylko i wylacznie dla innych
          gazet /pokazywal kretynom z branzy ze moga obejrzec legalnie ipn o czym nikt
          oprocz nowego apostola nie wiedzial/ a rownoczesnie opowiada jak moze nie robil
          to tylko dla innych gazet /poza swoja -choc by maly felietonik/ ale moze chce
          to dac calej polsce
          • kropekuk Mowisz nieco emocjonalnie, ale jesli cie pojalem, 02.02.05, 02:40
            to wniosek taki, ze QRWA DZIENNIKARSKA QRWIE DZIENNIKARSKIEJ ROWNA. Amen.
            • blong ok skrociles 02.02.05, 02:57
              ja moze dokladniej to podam smile

              QRWA DZIENNIKARSKA "QRWIE DZIENNIKARSKIEJ" ROWNA. Amen

              w zadnym wypadku nie chodzi o rzeczywisty stan rzeczy tylko stosunek do sprawy
              ktorej cala zabawa czesciowo dotyczy
              • antyk52 jak to jest że kretyn kretyna zawsze wyniucha 02.02.05, 10:18
                Na tym forum? Kogo jeszcze zaprosicie do wspólnej zabawy?
                • blong to nie niuchaj tyle /nt 02.02.05, 13:37
                • kropekuk Kociol garnkowi...skonczony D.E.B.I.L.U ! 02.02.05, 14:22

                  • antyk52 Wracaj sprzątać ulice w arabskiej części Londynu 02.02.05, 14:40
                    Tam Twoje miejsce, sio.
                    • gini Re: Wracaj sprzątać ulice w arabskiej części Lond 02.02.05, 14:43
                      antyk52 napisał:

                      > Tam Twoje miejsce, sio.

                      Wygas Go, oczy odpoczna troszke.
                      • antyk52 Re: Wracaj sprzątać ulice w arabskiej części Lond 02.02.05, 15:13
                        > Wygas Go, oczy odpoczna troszke.

                        Done smile
                        • gini Re: Wracaj sprzątać ulice w arabskiej części Lond 02.02.05, 15:17
                          Moje forum , tam masz liste przyjaciol i nieprzyjaciol.Wpisujesz nick, i
                          kropeuk i jego 150 tysiecy postow znikaja bez sladu .
                          • antyk52 Re: Wracaj sprzątać ulice w arabskiej części Lond 02.02.05, 15:43
                            Dzięki smile Już wyczytałem w Pomocy, w sumie fajna rzecz, gdyby nie to, że i tak
                            trzeba czytać ludzi, którzy mu odpowiadają i czasem nie wiadomo o co biega wink
    • indris W sprawie Wildsteina 02.02.05, 10:08
      Zarzucanie Wildsteinowi "kradzieży" jest oczywiście bzdurą, bo on tylko
      skopiował dostępne dla każdego dane nie objęte prawem autorskim.
      Ale nie chce mi się wierzyć, że Wildstein nie zdawał sobie sprawy, że
      puszczenie w obieg wspomnianej listy musi spowodować, że prędzej czy później (a
      raczej prędzej) trafi ona do sieci, a więc będzie praktycznie dostępna dla
      wszystkich. Śledziłem w miarę uważnie publicystykę Wildsteina i prawie zawsze
      byłem przeciwny jego tezom i stylowi, ale też wyrobiłem sobie przekonanie, że
      głupcem to on nie jest. Dlatego nie podzielam tezy Bratkowskiego o "głupocie"
      Wildsteina. Myślę, że wbrew swoim zaprzeczeniom i tezom piq-a Wildstein zdawał
      sobie sprawę, że lista będzie powszechnie znana.
      • snajper55 Re: W sprawie Wildsteina 02.02.05, 10:12
        indris napisał:

        > Zarzucanie Wildsteinowi "kradzieży" jest oczywiście bzdurą, bo on tylko
        > skopiował dostępne dla każdego dane nie objęte prawem autorskim.
        > Ale nie chce mi się wierzyć, że Wildstein nie zdawał sobie sprawy, że
        > puszczenie w obieg wspomnianej listy musi spowodować, że prędzej czy później
        > (a raczej prędzej) trafi ona do sieci, a więc będzie praktycznie dostępna dla
        > wszystkich.

        Zdawał sobie, zdawał. Bronuś to taka cwana gapa.

        > Śledziłem w miarę uważnie publicystykę Wildsteina i prawie zawsze
        > byłem przeciwny jego tezom i stylowi, ale też wyrobiłem sobie przekonanie, że
        > głupcem to on nie jest. Dlatego nie podzielam tezy Bratkowskiego o "głupocie"
        > Wildsteina. Myślę, że wbrew swoim zaprzeczeniom i tezom piq-a Wildstein zdawał
        > sobie sprawę, że lista będzie powszechnie znana.

        A po cóż by inaczej ją wykradał ?

        S.
      • antyk52 Re: W sprawie Wildsteina 02.02.05, 10:20
        > Zarzucanie Wildsteinowi "kradzieży" jest oczywiście bzdurą, bo on tylko
        > skopiował dostępne dla każdego dane nie objęte prawem autorskim.

        i

        > trafi ona do sieci, a więc będzie praktycznie dostępna dla
        > wszystkich.

        Hmm no co za Bronek no nie zdawał sobie sprawy, że coś co miało być dostepne
        dla wszystkich stanie się dostepne dla wszystkich, to dureń no...
        • gini Re: W sprawie Wildsteina 02.02.05, 10:32
          antyk52 napisał:

          > > Zarzucanie Wildsteinowi "kradzieży" jest oczywiście bzdurą, bo on tylko
          > > skopiował dostępne dla każdego dane nie objęte prawem autorskim.
          >
          > i
          >
          > > trafi ona do sieci, a więc będzie praktycznie dostępna dla
          > > wszystkich.
          >
          > Hmm no co za Bronek no nie zdawał sobie sprawy, że coś co miało być dostepne
          > dla wszystkich stanie się dostepne dla wszystkich, to dureń no...

          Klamstwo powtorzone 100 razy staje sie prawda.Metoda snajpera .
          Odpowiadal na post Indrisa, Indris na wstepie pisze, i udowadnia, ze zarzucanie
          Wildsteinowi kradziezy jest bzdura.
          Ale snajper nie rezygnuje dalej twierdzi, ze Wildstein cos wykradl.
          Jak ja pojde do biblioteki i skopiuje cos to znaczy, ze wykradam.
          Ilez to nakradlam do tej pory, kopiujac mase artykulow, z gaet itd...
          I puszczam je w obieg dalej.
          Dozywocie mi sie nalezy.
          • monikaannaj Re: W sprawie Wildsteina 02.02.05, 11:01
            No cóż, jeśli chodzi o kopiowanie bez zgody autora czy wydawcy - to chyba
            rzeczywiscie kradłaś.
            • gini Re: W sprawie Wildsteina 02.02.05, 11:05
              monikaannaj napisała:

              > No cóż, jeśli chodzi o kopiowanie bez zgody autora czy wydawcy - to chyba
              > rzeczywiscie kradłaś.


              No wlasnie, kradlam jak cholera, i publikowalam na forum, czesto gesto artykuly
              Wildsteina, i nawet nie prosilam Go o zgode ....
            • abstrakt2003 Re: W sprawie Wildsteina 02.02.05, 11:07
              Nie kradła. Każdy ma prawo na własne potrzeby skopiować fragment lub całość
              publikacji znajdującej się w bibliotece.
              • snajper55 Re: W sprawie Wildsteina 02.02.05, 11:22
                abstrakt2003 napisał:

                > Nie kradła. Każdy ma prawo na własne potrzeby skopiować fragment lub całość
                > publikacji znajdującej się w bibliotece.

                Za zgodą właściciela, a nie potajemnie, w tajemnicy.

                A książek kopiować nie wolno.

                S.
                • abstrakt2003 Re: W sprawie Wildsteina 02.02.05, 11:30
                  Książki kopiować WOLNO (oczywiście nie na skalę przemyłową i nie w celach
                  handlowych)!
                  Sam wielokrotnie w czytelni mojej wydziałowej biblioteki kopiowałem potrzebne
                  mi do nauki fragmenty podręczników.
                  Czyniłem to jawnie, za zgodą obsługi na sprzęcie wydziałowym - tam znajdującym
                  się.
                  • snajper55 Re: W sprawie Wildsteina 02.02.05, 11:38
                    abstrakt2003 napisał:

                    > Książki kopiować WOLNO (oczywiście nie na skalę przemyłową i nie w celach
                    > handlowych)!
                    > Sam wielokrotnie w czytelni mojej wydziałowej biblioteki kopiowałem potrzebne
                    > mi do nauki fragmenty podręczników.
                    > Czyniłem to jawnie,za zgodą obsługi na sprzęcie wydziałowym - tam znajdującym
                    > się.

                    Jak Ci pozwolili, to inna sprawa. ale mnie się wydawało, że z powodu praw
                    autorskich całych książek kopiować nie wolno, tylko fragmenty. Ale głowy za to
                    nie dam. smile

                    S.
                    • oleg3 Prawo autorskie 02.02.05, 11:54
                      chroni utwór. Alfabetyczny spis nazwisk nie może być utworem, bo jest to praca
                      mechaniczna, a nie twórcza. Ale ta wiedza nie jest dostępna nawet profesorom
                      (vide Nałęcz).
                      • snajper55 Re: Prawo autorskie 02.02.05, 12:24
                        oleg3 napisał:

                        > chroni utwór. Alfabetyczny spis nazwisk nie może być utworem, bo jest to praca
                        > mechaniczna, a nie twórcza. Ale ta wiedza nie jest dostępna nawet profesorom
                        > (vide Nałęcz).

                        Tak, zgadza się. Ale jednak zabieranie czegoś bez wiedzy właściciela jest
                        wykradaniem. Nawet, jeśli ta rzecz nie jest chroniona prawem autorskim.
                        Wildstein wykradł listę, choć jej nie ukradł.

                        S.
                        • alfalfa Re: ;)) 02.02.05, 14:21
                          snajper55 napisał:

                          > Wildstein wykradł listę, choć jej nie ukradł.
                          >

                          Napisz lepiej, że nie lubisz partactwa i że powinien był (jesli zamiar miał
                          uczciwy!wink wynieść też teczki.
                          A.
                          • snajper55 Re: ;)) 02.02.05, 14:24
                            alfalfa napisał:

                            > Napisz lepiej, że nie lubisz partactwa i że powinien był (jesli zamiar miał
                            > uczciwy!wink wynieść też teczki.

                            A to już byłoby sensowniejsze. wink) Tylko jest w Twoim zdaniu to słówko
                            >jesli<... Jesli... wink)

                            S.
                            • alfalfa Re: ;)) 02.02.05, 14:29
                              snajper55 napisał:

                              Tylko jest w Twoim zdaniu to słówko
                              > >jesli<... Jesli... wink)

                              hehe, do Twoje stylu sie dostosowałem. Znaczy, prawie cytata miała byćwink

                              Przyznaj sie wreszcie, że dla Ciebie lista to ZA MAŁO. Jeszcze kto pomysli, że
                              wolność chciałbyś ograniczać czy cenzurować.
                              A.
                              ps. co nie jest zabronione...
                              • snajper55 Re: ;)) 02.02.05, 15:12
                                alfalfa napisał:

                                > Przyznaj sie wreszcie, że dla Ciebie lista to ZA MAŁO. Jeszcze kto pomysli, że
                                > wolność chciałbyś ograniczać czy cenzurować.

                                Oczywiście, że za mało. Taka lista to jest nic. Ja chcę listy agentów z opisem
                                działalności, oraz listę pracowników z opisem działalności.

                                S.
                        • oleg3 Re: Prawo autorskie 02.02.05, 14:37
                          Oczywiście, pewnie jakaś podstawa prawna do oskarżenia Wildsteina by się
                          znalazła (choć nie jest to łatwe, prawnicy IPN według Kieresa mówią, że prawo
                          nie zostało złamane), ale nie jest to ustawa o prawie autorskim.
                          • snajper55 Re: Prawo autorskie 02.02.05, 15:13
                            oleg3 napisał:

                            > Oczywiście, pewnie jakaś podstawa prawna do oskarżenia Wildsteina by się
                            > znalazła (choć nie jest to łatwe, prawnicy IPN według Kieresa mówią, że prawo
                            > nie zostało złamane), ale nie jest to ustawa o prawie autorskim.

                            Prawdę mówiąc to wątpię, aby prawo złamał. Lista była jawna, dostępna dla
                            wszystkich.

                            S.
                        • indris Informacja nie może być własnością ! 02.02.05, 14:52
                          Gdyby Wildstein nauczył się na pamięć 128 pozycji z wiadomej listy, to też by
                          coś "wykradł" ? Albo powinien pytać się dyrekcji IPN o pozwolenie na
                          zapamiętanie ?
                          Tzw. "prawa autorskie", to zresztą też wymysł współczesnego kapitalizmu (przez
                          stulecia tego nie było). Ale to inny temat a do "listy Wildsteina" prawa
                          autorskie się nie odnoszą.
            • 7em Kiedy czerwone debilstwo 02.02.05, 11:07
              pojmie, ze nie można ukraść ani zer ani jedynek. batonik w sklepie można
              ukraść, ale gdy patrzysz na sagrade familie bez zgody gaudiego w swoim
              czekistowski łbie tez powinnas byc złodziejka

              5040
              • karlin Mówi się 02.02.05, 11:13
                Przechodzi ludzkie pojęcie.

                Ale nie na czerwonym.
                • gini Re: Czerwone 02.02.05, 11:20
                  Tak fajnie podskakuje w tym watku i nie tylko.Ale oni przeciez robia wszystko w
                  imieniu tych pokrzywdzonych, takie sa honorowe chlopaki.
                  Oni tylko chca zlodzieja ukarac.
                  • karlin A ProkGen Olejnik 02.02.05, 11:37
                    z siatką na nietoperze po kraju lata, myśli karalne, na prawdę wyglądające,
                    łapiąc.
              • drf Kiedy debilstwo mysli ? 02.02.05, 11:29
                debilstwo ma tez wiele innych kolorow
                w ogole to cieszy mnie gdy debilstwo zaczyna myslec
                i generalnie nie ma sie czego bac,bariera strachu
                zostala przekroczona...cos sie zmienia...
                wink
                pzdr
                dr000
    • oleg3 Post Scriptum 02.02.05, 14:55
      Panie Piotrze, w pełni zgadzam się z Pańskimi tezami.
      Dodatkowym argumentem niech będzie aktywny udział adminów w promocji listy

      GW promuje listę

      A ja myślałem, że będą ciąć linki wink))
      • piq to potwierdza manipulację... 02.02.05, 17:37
        ...GóWna. Jestem przekonany, że pojawiające się wkrótce post factum na różnych
        serwerach "listy wildsteina" są tam umieszczane przez instytucję, która chce
        uwiarygodnić swoją paskudną moralnie i niedopuszczalną z punktu widzenia
        dziennikarskiego akcję.

        Swoją drogą wszyscy mówią o POLITYCZNEJ akcji Wildsteina (na skalę
        kilkudziesięciu maximum osób?), podczas gdy naprawdę polityczną akcję z
        ewidentnie politycznych pobudek, i na dodatek - gdyby media i politycy myśleli
        przytomniej - ewidentnie spieprzoną przeprowadza szmata wyborcza.

        To artykuł funkcjonariuszy GóWna na zlecenie kierownictwa jest naprawdę
        polityczną akcją. Wygląda na to, że niestety udaną, bo Gó.. zwolniła
        Wildsteina z pracy w konkurencji rękami naczelnego Rzepy!!!

        A najbardziej mnie wkurza zrujnowanie resztek standardów przyzwoitości
        zawodowej na polskim rynku prasowym przez Łuczywo i jej funkcjonariuszy
        Wrońskiego i Czuchnowskiego (choć wcześniej paskudne teksty ukazywały się od
        czasu do czasu, ale nie aż tak jaskrawie naruszające jakiekolwiek zasady).
        Teraz naprawdę warto się zastanowić nad tezą Rokity, że "afera Rywina" była
        sprzeczką w rodzinnym gronie i zwykłym nieporozumieniem między czerwonymi a
        szefostwem szmaty. Bo to jest obecnie polskie Żenminżypao czy też Volkischer
        Beobachter.
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka