Dodaj do ulubionych

pokolenie 1968?

16.04.05, 18:02
Jakie sa wasze oceny i obserwacje odnosnie polskiego pokolenia 1968? Czy
wiekszosc z nich uwlaszczyla sie publicznym mieniem i ma dzis powiazania z
mafia i wladza, czy sa oni glownie lewicujacymi ideowcami typu zachodnich
socjaldemokratow, czy tez sa oni glownie prawicowymi oszolomami i
oportunistami typu amerykanskich neocons. Raczej watpie, ze nie interesuja
sie oni dzis polityka, mylse ze sa w niej aktywni, pytanie tylko po ktorej
stronie statycznie ich wiecej.
Obserwuj wątek
    • d.nutka1 Re: pokolenie 1968? 16.04.05, 18:09
      shamaness napisała:

      > Jakie sa wasze oceny i obserwacje odnosnie polskiego pokolenia 1968? Czy
      > wiekszosc z nich uwlaszczyla sie publicznym mieniem i ma dzis powiazania z
      > mafia i wladza, czy sa oni glownie lewicujacymi ideowcami typu zachodnich
      > socjaldemokratow, czy tez sa oni glownie prawicowymi oszolomami i
      > oportunistami typu amerykanskich neocons. Raczej watpie, ze nie interesuja
      > sie oni dzis polityka, mylse ze sa w niej aktywni, pytanie tylko po ktorej
      > stronie statycznie ich wiecej.

      statystycznie?
      statystycznie to można to pokolenie nazwać "pokoleniem przegranym"
      dla uściślenia
      pokolenie 1968 rozumiem jako pokolenie, które w 1968r "miało po 20 lat" lub w
      tych okolicach
      • patience Re: pokolenie 1968? 16.04.05, 18:21
        No w pewnym sensie masz racje, kiedys Jozkowi powiedzialam, ze rewolucje 68 na
        Zachodzie skonczyly sie sporym, pozytywnym ladunkiem wlozonym w zycie publiczne.
        W Polsce - totalna katastrofa. Bunt spacyfikowany, i to w ohudny sposob. Wygrali
        najbardziej docenci marcowi. Dzisiaj maja profesorskie katedry i hoduja nastepne
        pokolenie asystenckie. Mozna chyba zaryzykowac, ze to oni sa formacja wygrana,
        zreszta to po Giertychach widac. Pomaranczowa Alternatywa to jakby kontynuacja
        tego samego co probowali zrobic studenci w 68 - i ku ironii historii, wlasnie
        przez pokolenie 68 spacyfikowana. Mozna wiec powiedziec, podwojna przegrana? No
        ale jednak idea jest, ludzie zyja... Glupio by bylo tak to zostawic.
    • patience Re: pokolenie 1968? 16.04.05, 18:15
      Czesc. Niezle pytanie, ale chyba nalezaloby glebiej siegnac? Jakie wlasciwie sa,
      te strony? Dopiero wtedy mozna zaczac sie zastanawiac gdzie jest dawnych
      rewolucjonistow nawiecej. Chyba nie chodzi o podzial na prawice i lewice... W
      panstwie totalitarnym lub posttotalitarnym, jak chce Arendt (ona uwaza ze
      totalitaryzm w postaci czystej skonczyl sie w E.Wsch. i Środk. mniej wiecej w
      latach 53-56) podzial na lewice i prawice, tak jak to klasycznie rozumiemy, nie
      istnial. Ani lewica, ani prawica, tylko gulag... W czasach dzisiejszych rowniez
      mozna zakwestionowac paradygmat prawicowo lewicowy, bo zdaje sie, ze podzialy
      sie juz ukladaja inaczej. A organizacje, jak kazde biurokracje, maja sklonnosc
      do przezywania idei, ktore je wytworzyly. I to jest naprawde ciekawewink
      • rycho7 dobra intelektualna ocena 16.04.05, 18:21
        patience napisała:

        > tylko gulag...

        Faktycznie opisuje to totalna jednobiegunowosc sceny politycznej.
    • rycho7 folksdojcz komunista, wywiozlem za granice majatek 16.04.05, 18:18
      narodowy bezwartosciowy bo wytworzony za PRL.

      To jest jak na razie znany mi zestaw obelg (autorzy uwazaja to za oceny
      pokoleniowe) jakie zaliczylem tu na forum.

      Po informacje z realu zwroc sie do policji i jakchs tam agencji wewnerzno-
      towarzyskich. Probosz mnie tez ma w kartotece, bo Kulesza nie odwazy sie
      sprawdzic.
      • d.nutka1 Re: folksdojcz komunista, wywiozlem za granice ma 16.04.05, 18:21
        rycho7 napisał:

        > narodowy bezwartosciowy bo wytworzony za PRL.
        >

        jesteś rozżalony Rychu?
        nie dziwię ci się
        nie ty jeden byleś "zmuszony" do emigracji
        • d.nutka1 Re: folksdojcz komunista, wywiozlem za granice ma 16.04.05, 18:23
          d.nutka1 napisała:

          > rycho7 napisał:
          >
          > > narodowy bezwartosciowy bo wytworzony za PRL.
          > >
          >
          > jesteś rozżalony Rychu?
          > nie dziwię ci się
          > nie ty jeden byleś "zmuszony" do emigracji

          ale jak możesz to napisz, czy zdążyłeś w PRLu wykształcić się "za darmochę"
          • patience Jaka darmocha? Darmocha to mit 16.04.05, 18:28
            Wszystkim jak leci odbierali z pensji na rozmaite przymusowe fundusze. Jego
            rodzice najprawdopodobniej uzbierali wielokrotnosc oplaty za studia ze swoich
            wlasnych pensji.
            • d.nutka1 Re: Jaka darmocha? Darmocha to mit 16.04.05, 18:32
              patience napisała:

              > Wszystkim jak leci odbierali z pensji na rozmaite przymusowe fundusze. Jego
              > rodzice najprawdopodobniej uzbierali wielokrotnosc oplaty za studia ze swoich
              > wlasnych pensji.

              nie tak całkiem mit
              "pokolenie papieskie" czyli urodzone w okresie stanu wojennego, bez wsparcia
              rodziny nie jest w stanie ukończyć jakichkolwiek studiów
              a w czasach PRLu , czyli "pokolenie 68" było jednak to możliwe i nie takie
              rzadkie jak dziś
          • rycho7 czy pan mnie wyczuwa 16.04.05, 18:32
            d.nutka1 napisała:

            > ale jak możesz to napisz, czy zdążyłeś w PRLu wykształcić się "za darmochę"

            Jak zwykle bezczelnie odpowiem Ci wprost, nie owijajac w bawelne. Nie kluczac
            za Twoimi pytaniami. Zalicze wiec bardzo duzo ujemnych punktow.

            Gdy odprowadzalem na dworzec swoich zydowskich przyjaciol po 1968 to
            zazdroscilem im, ze to nie ja wyjezdzam. Teraz gdy jestem juz za granica, to
            zazdroszcze im (mojm zydowskim przyjaciolom), ze udalo sie im wyjechac za mlodu
            i na takich warunkach, azyl, pomoc dla azylantow, obywatelstwo, wszystko na
            tacy. Za 30 lat osiagne poziom moich zydowskich przyjaciol. Czyli za 30 lat 2
            metry pod ziemia.
            • d.nutka1 Re: czy pan mnie wyczuwa 16.04.05, 18:48
              rycho7 napisał:

              > d.nutka1 napisała:
              >
              > > ale jak możesz to napisz, czy zdążyłeś w PRLu wykształcić się "za darmoch
              > ę"
              >
              > Jak zwykle bezczelnie odpowiem Ci wprost, nie owijajac w bawelne. Nie kluczac
              > za Twoimi pytaniami. Zalicze wiec bardzo duzo ujemnych punktow.
              >
              > Gdy odprowadzalem na dworzec swoich zydowskich przyjaciol po 1968 to
              > zazdroscilem im, ze to nie ja wyjezdzam. Teraz gdy jestem juz za granica, to
              > zazdroszcze im (mojm zydowskim przyjaciolom), ze udalo sie im wyjechac za
              mlodu
              >
              > i na takich warunkach, azyl, pomoc dla azylantow, obywatelstwo, wszystko na
              > tacy. Za 30 lat osiagne poziom moich zydowskich przyjaciol. Czyli za 30 lat 2
              > metry pod ziemia.

              gdybym wtedy o tym wiedziała....
              nie mogłeś mi wtedy przekazać takich info?
              i nie myśl, ze kpię teraz w tym momencie
              ja miałam od "rodzinki" z Ziemi Obiecanej całkiem inne informacje
              • rycho7 Re: czy pan mnie wyczuwa 16.04.05, 18:57
                d.nutka1 napisała:

                > gdybym wtedy o tym wiedziała....

                Kiedy i o czym? Co bedzie za 60 lat gdy bedziesz miala 80 lat? Przy sredniej
                zycia 70 ? Szalaputa.

                > nie mogłeś mi wtedy przekazać takich info?

                Przeciez przekazywalem, po prostu nie sluchalas, nie chcialas mnie nawet znac.
                No powiedz chcialas?

                > i nie myśl, ze kpię teraz w tym momencie
                > ja miałam od "rodzinki" z Ziemi Obiecanej całkiem inne informacje

                Jestes jedyna, ktora mowi o kraju docelowym. Nikt z moich tam nie dojechal.
                Niedolegi jakies. Ale los im sprzyjal.
                • patience Re: czy pan mnie wyczuwa 16.04.05, 19:05
                  Ale ty rycho, nie powiem co. Ciezki przypadek...
                  • rycho7 juz myslalem, ze mi odpowiedzialas 16.04.05, 19:13
                    patience napisała:

                    > Ale ty rycho, nie powiem co. Ciezki przypadek...

                    A Ty stale swoje. Za Toba sie nie petam, nawet w tym watku. No bo pochwaly
                    Twojego sformulowania chyba nie uznasz za zmuszajace do odpowiedzi.

                    A co do ciezkosci mojego przypadku to malo mnie interesuje Twoja ocena moich
                    doswiadczen zyciowych. Nie jestem wsyscy i wszypolacy. Wsrod swoich szufladek
                    nie masz takiej do ktorej ja pasuje. Ale mnie w ogole nie zalezy na takim
                    pasowaniu.
                    • hasz0 ___________Zazdrościłem przyjacielowi Żydowi 16.04.05, 19:23
                      który, nie miał biletu w jedna stronę ale załatwił sobie
                      rezerwowe miejsce z rodziną na "wycieczkę" do Jugośławii.

                      On jedyny chyba jakiego znam z emigracji dotarł do Ziemi Obiecanej.
                      Dostawałem kilka kartek pisanych w czołgu na froncie...
                      skonczyły sie... Michał Bombard? może ktoś zna?

                      Marzeniem było wyjechać z tego gułagu w latach 60-ych
                      - tym bardziej wqrza wdzięczność inaczej dużej części emigracji 67-68
                      i ich opisy szkalujące zwykłych Polaków...
                      • al_an.ski Re: ___________Zazdrościłem przyjacielowi Żydowi 16.04.05, 19:31
                        hasz0 napisał:
                        Marzeniem było wyjechać z tego gułagu w latach 60-ych
                        > - tym bardziej wqrza wdzięczność inaczej dużej części emigracji 67-68
                        > i ich opisy szkalujące zwykłych Polaków...

                        Masz sporo racji. Jeden z kolegów z "naszej wycieczki", ktorego w 1968
                        odprowadzałem na dworzec Gdanski (dzis w Malmoe) wyznał mi przy wódce, że
                        chetnie postawiłby pomnik Moczarowi (zrzuziloby sie nan wielu) ktoremu
                        zawdzięcza to, że wykopał go z PRL-u i uczynił Europejczykiem. Ale widzisz, tak
                        już jest, że najbardziej nienawidzi sie tych, ktorym sie coś zawdzięcza - mam
                        pare tego przykładów również z tzw. życia prywatnego....



                        • patience Re: ___________Zazdrościłem przyjacielowi Żydowi 16.04.05, 19:36
                          Dosyc oryginalna koncepcja, ale nic straconego. Twoj przyjaciel moze sie
                          odwdzieczyc nastepnemu pokoleniu Moczarowcow. Niech da sowita dotacje na
                          kampanie wyborcza Giertycha tatusia na prezydenta, a giertycha synusia na
                          Fhurera. Znowu beda mieli okazje z paru osob zrobic prawdziwych Europejczykow.
                          • al_an.ski Re: ___________Zazdrościłem przyjacielowi Żydowi 16.04.05, 19:38
                            patience napisała:

                            > Dosyc oryginalna koncepcja, ale nic straconego. Twoj przyjaciel moze sie
                            > odwdzieczyc nastepnemu pokoleniu Moczarowcow. Niech da sowita dotacje na
                            > kampanie wyborcza Giertycha tatusia na prezydenta, a giertycha synusia na
                            > Fhurera. Znowu beda mieli okazje z paru osob zrobic prawdziwych
                            Europejczykow.
                            Wiesz, teraz to oni mają ten nasz polski grajdołek głęboko w dupach. Mają swoje
                            problemy szwedzkie, duńskie, francuskie, holenderskie (a także amerykańskie i
                            izraelskie) wcale nie gorsze od naszych, tylko w innej skali. Także finansowej.
                            Jesli ich cos w Polsce boli, to dewastacja żydowskich cmentarzy z prochami ich
                            przodków
                            • patience Re: ___________Zazdrościłem przyjacielowi Żydowi 16.04.05, 19:48
                              Jak sadze jedni maja, inni nie maja. Generalizowanie jest zawsze niebezpieczne,
                              ludzie nie sa stadem. Jesli sobie ktos poradzil po wypedzeniu z wlasnego domu,
                              to bardzo dobrze. Na pewno nie dzieki zyczliwym intencjom Mieczyslawa Moczara.
                              Jedni poradzili sobie lepiej, inni gorzej, ale to nie ma zadnego zwiazku z
                              faktem, ze od tamtego czasu kultura polityczna w Polsce zalamala sie. Nawet nie
                              dlatego, ze to akurat o antysemityzm w wydaniu panstwa chodzi. To cos nawet
                              glebszego - scena polityczna musi miec swoja moralnosc. Tu mamy sytuacje, tak
                              jak z tymi docentami marcowymi, o ktorych wspominalam. Dostali nagrody za
                              szmalcownictwo. Sa dzis profesorami i wychowuja nastepcow na wzor i podobienstwo
                              swoje. Przyszle elity panstwa, ktore wychowywane sa w klimacie przyzwolenia na
                              bardzo niegodne zachowania, a nawet gorzej, w klimacie, ze szmalcownictwo
                              poplaca. ^8 sie ciagnie za nami jak za przeproszeniem wrzod na dupie, i jesli
                              sie tego nie przerwie, to kolejne pokolenia moczarowcow beda dalej okupowac i
                              scene polityczna, i uczelnie.
                              • al_an.ski Re: ___________Zazdrościłem przyjacielowi Żydowi 16.04.05, 20:06
                                Tu masz racje. Zgadzam sie z Toba - ale co z tego? Moczarowcy w kadym wydaniu
                                pod kazda szer. geogr. maja najwieksza sile przebicia (vide neomoczarowcow z
                                LPR w RP)

                                >
                                • patience Re: ___________Zazdrościłem przyjacielowi Żydowi 16.04.05, 20:34
                                  Niezupelnie, nie pod kazda szerokoscia geograficzna. Widzisz, tu sie nakladaja 2
                                  tradycje: jedna ta jeszcze z czasu zaborow, pisalam o tym kiedys, ze Polska
                                  jednak rzeczywiscie jest wyjatkowym krajem w Europie. Wszedzie indziej
                                  nowoczesne panstwa narodowe oraz tozsamosc narodowa ksztaltowaly sie w
                                  odniesieniu do wlasnego panstwa - tu sie ksztaltowaly w odniesieniu do panstwa
                                  cudzego i problemu asymilacji do jednego z panstw zaborczych. Co zreszta wiele
                                  objasnia z wzajemnych relacji, jesli chodzi o Polakow i Zydow, bo tu nowoczesna
                                  swiadomosc narodowa ksztaltowala sie w tym samym czasie. Pozniej silna
                                  komponenta opozycyjnosci - wobec panstwa zaborczego, wobec panstwa najezdzczego,
                                  wobec panstwa okupacyjnego... Giertychy nie maja pewnych problemow. Ich endecka
                                  komponenta to nie Polska tylko Rosja. Moczaryzm niesprzeczny, a te hitlerowskie
                                  bibuly propagandowe korzystajace obficie ze wypiskow szkoleniowych NSDAP to tez
                                  niesprzeczne, bo nazizm w swojej naturze jest antypanstwowy. I to sie wszystko
                                  razem polaczylo... Cenzusem jest 68 dlatego, ze jest wyrazna ideologiczna
                                  ciaglasc, niestety jesli mowic w kategoriach formacji intelektualnych, i jesli
                                  cos takiego w ogole mozna formacja nazwac, to im sie udalo. Razem z ich
                                  antyobywatelskoscia, i calymn bagazem 68 - nagradzania za szmalcownictwo z
                                  jednej strony, i grania na podswiadomosci zbiorowej Polakow z drugiej. Przez
                                  podswiadomosc mam na mysli to, ze tradycje narodowe tu sie uksztaltowaly wlasnie
                                  w kierunku antyobywatelskosci - bo bycie obywatelem oznaczalo rezygnacje z
                                  polskosci na rzecz bycia Rosjaninem, Niemcem lub Austriakiem. Dlatego im tak
                                  latwo idzie, i dlatego, z drugiej strony, wszystkie istniejace dzis partie
                                  oprocz Giertychow sa zawieszone w powietrzu. Nie maja zadnego ukorzenienia. Albo
                                  jeszcze inaczej. Sa niestabilne i gromadza pustakow albo roznych skorumpowanych
                                  cwaniakow, ktorzy uprawiaja szmalcownictwo na wlasnym panstwie. I dlatego nie
                                  bedzie dobrze, poki sie nie zaleczy ran z 68. Musi powstac alternatywa duchowa
                                  dla tego, co proponuje Giertych.
                                  • rycho7 czy to klucz do wlasciwego zamka ? 16.04.05, 20:54
                                    patience napisała:

                                    > I dlatego nie
                                    > bedzie dobrze, poki sie nie zaleczy ran z 68.

                                    Nie wiem dlaczego ale brzmi to conieco falszywie.

                                    > Musi powstac alternatywa duchowa
                                    > dla tego, co proponuje Giertych.

                                    Masz tak malo szufladek? Osobiscie moge sie spytac, jaka alternatywa, jaka
                                    duchowa? Czy Ci sie snia koszmary Giertychowski Front Jednosci Narodu?

                                    Jak obserwuje tu Twoje poczynania to odnosze wrazenie, ze akcenty Ci sie myla.
                                    Wychodza z tego jakies pokurcze. Kazdy orze jak moze.
                                    • patience Re: czy to klucz do wlasciwego zamka ? 16.04.05, 21:03
                                      Zapytac mozeszwink
                                      A nawet możesz zaproponowac wlasna, niewatpliwie wspaniala analize sytuacji
                                      biezacejwink))))))
                                      • rycho7 problem polega na tym, ze nie jestem besserwiserem 16.04.05, 21:23
                                        patience napisała:

                                        > Zapytac mozeszwink
                                        > A nawet możesz zaproponowac wlasna, niewatpliwie wspaniala analize sytuacji
                                        > biezacejwink))))))

                                        Zasygnalizowalem, iz wyczuwam falsz. Ale nie poczuwam sie do bycia
                                        kompozytorem. Widze roznice, ale nie wynika z tego moja gluchota.

                                        Analize biezaca mam prymitywnie prosta. Glosowac nogami. Uciekac gdzie pieprz
                                        rosnie. Zludzenia mialem w 1989. Nawet zostalem biznesmenem. Giertych? Biurwy
                                        (tez meskie) to wrog. Bez "krysztalowej" nocy milo i cieplutko bedzie w tej
                                        kupie gnoju.

                                        Persfazja slowna na biurokratow nie dziala. Odcinanie ryja od koryta jest
                                        skuteczne jedynie na poziomie szyi. Historycznie jest to znane. Jestem otwarty
                                        na metody bardziej cywilizowane. Wole obserwowac z daleka.

                                        Moje recepty mnie samemu sie nie podobaja. Jestem nieskuteczny w szukaniu
                                        lepszych.
                                        • d.nutka1 Re: problem polega na tym, ze nie jestem besserwi 16.04.05, 21:33
                                          rycho7 napisał:

                                          > Persfazja slowna na biurokratow nie dziala. Odcinanie ryja od koryta jest
                                          > skuteczne jedynie na poziomie szyi. Historycznie jest to znane.

                                          ale tyle tego "czerwonego" się leje wtedy dookoła
                                          i czy można "zmarnować" taką ofiarę jaką za wszystkich już uczyniono?
                                          za łajdaków także?
                                          niech lepiej już będzie "jak tradycja historyczna" pokazuje, że skutkuje zawsze
                                          "wszyscy" za tego Jednego i...nie nasza krew się wtedy leje

                                          • rycho7 ja tez esteta i pieknoduch 16.04.05, 21:56
                                            d.nutka1 napisała:

                                            > ale tyle tego "czerwonego" się leje wtedy dookoła

                                            No i raczki wole miec czyste.
                                            • d.nutka1 Re: ja tez esteta i pieknoduch 16.04.05, 22:03
                                              rycho7 napisał:

                                              > d.nutka1 napisała:
                                              >
                                              > > ale tyle tego "czerwonego" się leje wtedy dookoła
                                              >
                                              > No i raczki wole miec czyste.

                                              jako estetka rozumiem cię doskonale
                                              ale jako pięknoduch to już nie
                                              • rycho7 ja nie mam duszy 16.04.05, 22:18
                                                d.nutka1 napisała:

                                                > jako estetka rozumiem cię doskonale
                                                > ale jako pięknoduch to już nie

                                                Rozumiem Twoja konfuzje.
                                                • d.nutka1 Re: ja nie mam duszy 16.04.05, 22:21
                                                  rycho7 napisał:

                                                  > d.nutka1 napisała:
                                                  >
                                                  > > jako estetka rozumiem cię doskonale
                                                  > > ale jako pięknoduch to już nie
                                                  >
                                                  > Rozumiem Twoja konfuzje.

                                                  ale konfuzje od kontuzji chyba rozróżnisz nawet bez posiadania duszy
                                                  bo wiesz
                                                  przy kontuzjach krew też się nieraz leje
                                        • patience Re: problem polega na tym, ze nie jestem besserwi 16.04.05, 22:20
                                          Gotowych recept to ja tez nie mam, i pewnie nikt nie ma. Tylko obserwacje...
                                          pracuje nad tym. I wcale nie mam pewnosci, czy gdziekolwiek dojde, jesli tak to
                                          odbierasz, to sie mylisz. Po prostu sie zastanawiam.
                                          • rycho7 tylko sygnalizuje, ze slysze falsz 16.04.05, 22:49
                                            patience napisała:

                                            > Po prostu sie zastanawiam.

                                            Moze tak ma byc, jak u Pendereckiego. Czasami lepiej zastanawiac sie zbiorowo.
                                            • t0g Hi, hi, to był Post nr 68 w tym wątku! 16.04.05, 22:52
                                              rycho7 napisał:

                                              > patience napisała:
                                              >
                                              > > Po prostu sie zastanawiam.
                                              >
                                              > Moze tak ma byc, jak u Pendereckiego. Czasami lepiej zastanawiac sie zbiorowo.
                                    • d.nutka1 Re: czy to klucz do wlasciwego zamka ? 16.04.05, 21:19
                                      rycho7 napisał:

                                      > patience napisała:
                                      >
                                      > > I dlatego nie
                                      > > bedzie dobrze, poki sie nie zaleczy ran z 68.
                                      >

                                      fałszywie to było "na przeprosinach" w Jewabnem

                                      a do tego klucza pasuje kilka zamków
                                  • eekonto przyszedl................ 17.04.05, 20:12
                                    Przylazl damski bokser.Dzien dobry al_an.ski.
                                    Ktora kobiete dzisiaj pobiles? Ktore zwierzatka,w jakich konfiguracjach
                                    ogladales dzisiaj w necie ?

                                    www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=5403&zaznacz=Iza
                                    zapomialem spytac, mowisz,ze pozywasz Fakt, a czy Nie i Przeglad rowniez?
                        • kropekuk A Zydow h.c. jak ty to Moczar nie wykopal? 21.04.05, 05:27
                          A moze tylko Krolem sie wyreczyl? A ten jak kopnal, to az w Mosadzie
                          wyladowales...Biedny mitoman!
                      • rycho7 przesadzasz 16.04.05, 19:33
                        hasz0 napisał:

                        > - tym bardziej wqrza wdzięczność inaczej dużej części emigracji 67-68
                        > i ich opisy szkalujące zwykłych Polaków...

                        Roznica polega na tym, ze oni tego zaszczytu dostapili z zaskoczenia i bez
                        wlasnej woli. Rozzalenie moga subiektywnie odczuwac, obiektywnie to bez sensu.
                        Mnie zazwyczaj syjonistycznie razi postawa ich "obroncow". Szczyt obludy, geba
                        pelna wazeliny. Jezeli wskazesz wiecej niz 2 procent szkalujacych "oryginalow"
                        z 1968 to przyznaj sobie racje. Jezeli nie, to nie epatuj dewiantami. Finansowi
                        oszusci "obroncy" to zupelnie inna kategoria. Zlote krazki na oczach.
                    • patience Re: juz myslalem, ze mi odpowiedzialas 16.04.05, 19:29
                      Zle odebrales. Ciezki przypadek, bo w twojej glowie nie siedze, za to czytac
                      potrafie. Odbieram po tekstach, nie myslach. A teksty bywaly, jakie bywaly.
                      Zastanawiam sie teraz, czemu takie bywaly, nic wiecej.
                      • rycho7 juz pisalem 16.04.05, 19:37
                        patience napisała:

                        > Zastanawiam sie teraz, czemu takie bywaly, nic wiecej.

                        Twoj obecny stan psychiczny nie wskazuje na to oby bylo sensowne z mojej strony
                        wyjasnienie Ci. Bij sie z myslami. Ja nie zamierzm sobie robic krzywdy.
                        • patience Re: juz pisalem 16.04.05, 19:39
                          No prosze, a jednak potrafisz ublizac nienarodowosciowo. Oznaki zdrowienia?
                          hehe
                          • rycho7 stan psychiczny to takze zapiekly zal 16.04.05, 19:58
                            patience napisała:

                            > No prosze, a jednak potrafisz ublizac nienarodowosciowo.

                            Jezeli Ci to ubliza to unizenie przepraszam. Psychika to nie od razu
                            psychiatria. Czytasz jak widzisz, co chcesz.
                            • patience Re: stan psychiczny to takze zapiekly zal 16.04.05, 20:11
                              Zapiekly zal? Zycie to niejebajka?
                              No skoro tak, to moge ewentualnie brac poprawke na twoja krzywa paszcze. W sumie
                              to wole wyciagac reke do zgody niz sie klocic. Co nie zmienia faktu, ze trudny
                              przypadek jestes, bo nie pamietam twojego postu, w ktorym bys sie nie staral w
                              jakis sposob przykopac.
                              • rycho7 mam trudny charakter 16.04.05, 20:31
                                patience napisała:

                                > W sumie
                                > to wole wyciagac reke do zgody niz sie klocic.

                                Nie ma wyjscia. Podaje reke.

                                > Co nie zmienia faktu, ze trudny
                                > przypadek jestes, bo nie pamietam twojego postu, w ktorym bys sie nie staral w
                                > jakis sposob przykopac.

                                "W jakis sposob" to dobre sformulowanie. Strasznie mi trudno zaprzeczyc na ile
                                sie znam. Akurat jezeli chodzi o nasze szalenie ograniczone kontakty to
                                odnosisz chyba dobre wrazenie. Raczej Cie nie podrywalem w ewentualnych celach
                                seksualnych. Mily dla Ciebie nie bylem. Serdecznie przepraszam.

                                Postaram sie Ciebie omijac o ile nie uda mi sie w ogole zamiknac na forum.
                                Teraz oczekuje na to co sie otwiera w drugim okienku. TPSA to gigantyczny
                                oszust. Niestety praktycznie monopolista. To mnie przykuwa do komputera i
                                wymusza niechciana aktywnosc na forum.

                                Przepraszam. Zgoda.
                                • patience Re: mam trudny charakter 16.04.05, 21:04
                                  Ok. No to fajnie. Pokojsmile
                • d.nutka1 Re: czy pan mnie wyczuwa 16.04.05, 20:24
                  rycho7 napisał:

                  > Jestes jedyna, ktora mowi o kraju docelowym. Nikt z moich tam nie dojechal.
                  > Niedolegi jakies. Ale los im sprzyjal.

                  moje "niedołęgi" jednak wszystkie tam dojechały sad
                  ku mojej szkodzie tu
                  • rycho7 wiem 16.04.05, 20:34
                    d.nutka1 napisała:

                    > ku mojej szkodzie tu
    • shamaness czy Kulczyk i jemu podobni sa z tego pokolenia? 16.04.05, 19:33
      Ci, jak widac, wyszli bardzo dobrze. czy uwazacie, ze Solidarnosc byla druga
      dopelniajaca faza r. 1968, w ktorej nastapilo uwlaszczenie elyt wladzy?
      • al_an.ski Tu już cie poniosło. Co ma piernik do wiatraka? 16.04.05, 19:36


        shamaness napisała:

        > Ci, jak widac, wyszli bardzo dobrze. czy uwazacie, ze Solidarnosc byla druga
        > dopelniajaca faza r. 1968, w ktorej nastapilo uwlaszczenie elyt wladzy?
        • hasz0 Re: Tu już cie poniosło. Co ma piernik do wiatrak 16.04.05, 19:49
          MA!
          Wiatark mełł mąkę na tę pieniczoną RPIII.

          Nie wrócili do łask wszyscy z 1968?
          Nie ogladasz krotkich lekcji filozofii?
          • kropekuk A CZEGO ty wymagasz od AGENTA MOSSADU? 17.04.05, 07:14
            I do tego jeszcze porwanego przez kosmitow...Aha, bym zapomnial: zwariowal po
            tym, jak mu w sadzie Urban Jerzy Nieswiety CORKE WSKRZESIL:
            powiedzial "Dzieweczko wstan", a dzieweczka - co zdaniem tatusia przez Urbana
            popelnila samobojstwo - wstala z krzeselka i na sale sadowa weszla...
            Kazdy by zwariowal, widzac Urbana w tak czcigodnej roli, nieprawdaz?
            • owca_czarna Re: A CZEGO ty wymagasz od AGENTA MOSSADU? 17.04.05, 07:22
              kropekuk napisał:

              > I do tego jeszcze porwanego przez kosmitow...Aha, bym zapomnial: zwariowal po
              > tym, jak mu w sadzie Urban Jerzy Nieswiety CORKE WSKRZESIL:
              > powiedzial "Dzieweczko wstan", a dzieweczka - co zdaniem tatusia przez Urbana
              > popelnila samobojstwo - wstala z krzeselka i na sale sadowa weszla...
              > Kazdy by zwariowal, widzac Urbana w tak czcigodnej roli, nieprawdaz?

              W Polsce jest jeszcze jedna osoba, która swego czasu była porwana przez
              kosmitow. To kobieta. Szeroko rozpisywała się o niej prasasmile)) Ponoć ma w głowie
              wstawioną płytkę z jakiegoś rzadkiego metalu ( w brukowcach zdjęcie reantegna
              pokazywano smile)Teraz jest uzdrowicielem-szamanem. Może do niej trzeba wysłać
              agenta mossadu smile) Będzie im raźniej

              czarna_owca
              • szaman1 Re: A CZEGO ty wymagasz od AGENTA MOSSADU? 17.04.05, 07:33
                owca_czarna napisała:

                >Teraz jest uzdrowicielem-szamanem.

                to szaman też był kobietą?


                • owca_czarna Re: A CZEGO ty wymagasz od AGENTA MOSSADU? 17.04.05, 07:46
                  szaman1 napisała:

                  > owca_czarna napisała:
                  >
                  > >Teraz jest uzdrowicielem-szamanem.
                  >
                  > to szaman też był kobietą?

                  Jak papieżyca Joanna

                  www.ekumenizm.pl/article.php?story=20040115232041821
                  czarna_owca
      • hasz0 Re: czy Kulczyk i jemu podobni sa z tego pokolen 16.04.05, 19:37
        to co teraz to efekt pogodzenia sie stalinowców z trockistami
        czy natolinu z puławem albo betonu z liberałąmi itd itp...

        od Gomułki i Bieruta, którzy się nawzajem więzili szło
        • hasz0 Re: czy Kulczyk i jemu podobni sa z tego pokolen 16.04.05, 19:39
          do koniecznej ugody gdy Gorbaczow zwinął parasol
          i musii się zjednoczyć przed wspólnym wrogiem - zgadnij jakim?
      • patience Re: czy Kulczyk i jemu podobni sa z tego pokolen 16.04.05, 19:38
        Odnosze wrazenie ze sama sobie odpowiadasz na pytania? Moze nie pedz tak do
        przodu...wink
        • hasz0 Re: czy Kulczyk i jemu podobni sa z tego pokolen 16.04.05, 19:41
          stad pojecia prawica lewica sa przemienne i nie maja zadnego znaczenia
          - vide Bolek i jego rola po wykonaniu zadania o nazwie - "S"
          Marian miał z "S" zrobić "AWS" itd.
          • hasz0 _____a wszystko to bo kochamy PD. Już razem!/n 16.04.05, 19:43
            • hasz0 To cała krótka historia 1968 1989 czesc! 16.04.05, 19:50
              • d.nutka1 Re: To cała krótka historia 1968 1989 czesc! 16.04.05, 20:33
                czyja?
                moja?
                twoja?

                to ci JAWNO napiszę, że gdybym znała efekty 89r po 15 latach to bym spirzała z
                Polski już w 68r i nawet ręką nie pomachała nikomu na Dworcu Gdańskim

                taki też chcę mieć tu pogrzeb
                bez ani jednego "polskiego przyjaciela" w kondukcie żałobnym
    • dokowski Masz na myśli dzieci-kwiaty, polskich studentów... 16.04.05, 20:38
      ... walczących o wolność czy frakcję Moczara - tych najwierniejszych pachołków
      Moskwy. Tylko tym trzecim można zarzucić uwłaszczenie
      • d.nutka1 Re: Masz na myśli dzieci-kwiaty, polskich student 16.04.05, 20:41
        dokowski napisał:

        > ... walczących o wolność czy frakcję Moczara - tych najwierniejszych
        pachołków
        > Moskwy. Tylko tym trzecim można zarzucić uwłaszczenie

        "dzieci kwiaty" w Polsce?
        wtedy jeszcze trawka nie była w Polsce popularna ani dostępna
        ale "rewolucję seksualną" to jednak też robiliśmy ...jakoś po polsku
        • dokowski Każdego nowego longpleja Jafferson Airplane 19.04.05, 21:00
          ... którego kolega kolegi zdobywał jakoś z przemytu, słuchaliśmy w kółko.
          Zapuszczaliśmy włosy dopóki nas nie wyrzucali ze szkoły do fryzjera. Stawaliśmy
          na głowie, żeby mieć dżinsy z PeKaO (później przezwanego PeWeXem). Oczywiście
          prawdziwymi hippsisami stać się nie mogliśmy, ale przynajmniej żyliśmy muzyką:
          Hendrix, Zappa pierwsze single Purpli, pierwsza płyta King Crimson, pierwsze
          wakacje bez rodziców w Bieszczadach ... – to był najpiękniejszy okres mojej
          młodości.

          Co z tego, że nie było trawki. Nie jest ważne, jaki narkotyk, ważne jest
          towarzystwo. Etanol i nikotyna to też narkotyki, wystarczały nam.
          • dokowski O! literówka. Powinno być Jefferson Airplane 20.04.05, 21:56

    • shamaness wydarzenia 1980 r. w Polsce 16.04.05, 20:50
      byly robota zachodnich bankierow, ktorzy w tych latach probowali zapanowac nad
      kasa i rynkami calego swiata. I to im sie udalo, bo spowodowali bankructwo i
      nedze w wielu krajach. Pytanie - czy i w jakim stopniu pokolenie 1968 pomagalo
      im w tym procesie? Zmiany roku 1989 wg. mnie byly mieszane. Wolnosc od ZSRR -
      to niewatpliwie pozytywna zmiana, ale oddanie polskiego majatku i gospdarki w
      jasyr zagranicznym koproracjom i bankom, to wielka strata, za ktora placimy
      wszyscy. wielkie bezrobocie i nedza 70% Polakow = przesteczosc i degradacja
      narodu/kraju + brak szans na rozwoj. R. 1980 i to co po nim nastapilo to byl
      atak liberalnego kapitalizmu na caly swiat, choc dorabiano do niego rozne
      ideologie, zalezne od lokalnych sytuacji. Ciekawa tylko jestem czy r. 1968 byl
      preludium do tego procesu, czy to byly niezalezne zjawiska historyczne.
      • agat44 aqualne wydarzenia w Polsce 16.04.05, 21:03
        ja tez jestem ciekawy 68 ale najpierw trzeba 68 poznac...adas opisuje w gw
        rewolucje francuska robiac dekoracje historyczne godne mickiewicza ale unika
        opisu szczegolowego marca68...i zasadnicze pytanie i zyczenie do adasia :jaki
        masz pseudonim
        figuranta? i zyczenia powrotu do zdrowia wink
        ps;shamaness regards
        agat


        nf
        • al_an.ski Re: aqualne wydarzenia w Polsce 16.04.05, 21:13
          agat44 napisał:

          >
          > zasadnicze pytanie do adasia :jaki
          > masz pseudonim
          > figuranta?

          Figurant to ten ktorego ubecja ROZPRACOWYWALA, pewno nie o to ci chodzilo. >
          >
          • agat44 Re: aqualne wydarzenia w Polsce 16.04.05, 21:15
            wlasnie o ten...bo ta nazwa ma ukryte znaczenie wink
          • kropekuk Ze wzgledu na milego chlopczyka wracasz do plci 17.04.05, 01:55
            MESKIEJ? Oj, byly redachtorze...Nieladnie...
      • rycho7 Ciekawe przemilczenia w kontekscie historycznym 16.04.05, 21:07
        shamaness napisała:

        > Ciekawa tylko jestem czy r. 1968 byl
        > preludium do tego procesu

        Ja po takim "przygotowaniu" trace ochote na dalsza dyskusje w tym kierunku.
        • d.nutka1 Re: Ciekawe przemilczenia w kontekscie historyczn 16.04.05, 21:10
          rycho7 napisał:

          > shamaness napisała:
          >
          > > Ciekawa tylko jestem czy r. 1968 byl
          > > preludium do tego procesu
          >
          > Ja po takim "przygotowaniu" trace ochote na dalsza dyskusje w tym kierunku.

          Rycho z wątku -reszcie lżej...naświetlić swoje racje?
          • rycho7 dokladnie 16.04.05, 21:33
            d.nutka1 napisała:

            > Rycho z wątku -reszcie lżej...naświetlić swoje racje?

            SWOJE. A po co sluchac co inni maja do powiedzenia? A Rychu zawsze miesza, bo
            lubi.
            • d.nutka1 Re: dokladnie 16.04.05, 21:50
              rycho7 napisał:

              > d.nutka1 napisała:
              >
              > > Rycho z wątku -reszcie lżej...naświetlić swoje racje?
              >
              > SWOJE. A po co sluchac co inni maja do powiedzenia? A Rychu zawsze miesza, bo
              > lubi.

              no chyba to dołożenie "dokładnie" jest uzasadnione.... przy założeniu, że
              "A Rychu zawsze miesza, bo lubi" jest nieprawdziwe z tym "lubi", chyba,
              że...lubi bo musi ...na zasadzie:jak się nie ma co się lubi, to...itd.
              • rycho7 nie chcem ale muszem ? 16.04.05, 22:03
                d.nutka1 napisała:

                > "A Rychu zawsze miesza, bo lubi" jest nieprawdziwe z tym "lubi", chyba,
                > że...lubi bo musi ...na zasadzie:jak się nie ma co się lubi, to...itd.

                Nie komplikuj. Trzeba czasami uzyc bodzca, aby ujrzec w calej krasie. Patience
                sie na cos takiego tak zagniewala. Stad "eufemistycznie" napisalem "lubie".
                • d.nutka1 Re: nie chcem ale muszem ? 16.04.05, 22:09
                  rycho7 napisał:

                  > Nie komplikuj. Trzeba czasami uzyc bodzca, aby ujrzec w calej krasie.
                  Patience
                  > sie na cos takiego tak zagniewala. Stad "eufemistycznie" napisalem "lubie".

                  a czy naganne jest jeśli chcę "upiec swoją pieczeń" przy okazji jak ty musisz
                  choć nie lubisz tego co musisz?
                  wyobraź sobie, że ja też nie lubię robić tego co muszę i ...też nie lubię, ale
                  czasami muszę "upiec pieczeń" nie na swoim ogniu
    • t0g Kto to niby jest, to " pokolenie 1968"? 16.04.05, 21:14
      Bez bardziej precyzyjnego zdefiniowania, o kogo chodzi, trudno jest dyskutować.
      Na przykład, czy ja mam siebie uważać za kogos należacego do tej grupy, skoro
      akurat w tamtym roku kończyłem studia? Czy chodzi tu o wszystkich z mojej grupy
      wiekowej? Czy może tylko o jakąś "podgrupę", a jeśli tak, to jakie są, według
      Ciebie, kryteria przynależnosci do niej?
    • t0g Re: pokolenie 1968? Z grubsza, milion osób 16.04.05, 21:18
      d.nutka1 napisała:

      > pokolenie 1968 rozumiem jako pokolenie, które w 1968r "miało po 20 lat" lub w
      tych okolicach

      W takim razie w gre wchodziłaby liczba rzędu miliona osób, tak z grubsza szacując.
      • d.nutka1 Re: pokolenie 1968? Z grubsza, milion osób 16.04.05, 21:55
        t0g napisał:

        > d.nutka1 napisała:
        >
        > > pokolenie 1968 rozumiem jako pokolenie, które w 1968r "miało po 20 lat" l
        > ub w
        > tych okolicach
        >
        > W takim razie w gre wchodziłaby liczba rzędu miliona osób, tak z grubsza
        szacuj
        > ąc.

        a ile z nich dożyło do 2005 roku?
        a reszta to teraz emerytury i renty?
        może po tych "emeryturach i rentach" można rozpoznać...komu się powiodło, gdzie
        i dlaczego
        • hasz0 _________________________pokolenie 1968? 16.04.05, 23:27
          To jednoznacznie kojarzy się z pokoleniem biorących udział w strajkach
          studenckichi wymanewrowanym - przez "tamtejszą wojnę na gorze"

          (jak byśmy to powiedzieli po 1990) - Puławianie i Natolinczycy - po
          wypowiedziach proiraelskich na ZLP od 1967 w związku z wojnami Egipt-Izrael.
          Moczar chcąc przejąc władzę rzuciła hasło;
          "Syjoniści do Syjonu". Nastapiły czystki kadrowe - zmuszano do emigracji.
          Wielu skorzystało z nadarzającej się okazji ucieczki z szarzyzny i braku
          perspektyw. Ci co spadli z wysokich stanowisk i intratnyh posad odebrali
          to odwrotnie. Punkty widzenia - do dzis widoczne w ocenach na F.

          Oczywiście nie wchodzą do definicji agenci SB, ZMS-owcy, oportuniści ani
          prowokatorzy czy niezaangażowani. O co biega naprawdę - wiedzieli "komandosi"
          - powiązani rodzinnie z najwyższymi funkcjonariuszami i aparatczykami PZPR.

          To własnie ci - piszą dzis folozoficzne bzdury o 68 by ukryć kulisy walki o
          włądzę na szczytach władzy i wmanewrowanie kolejnego pokolenia młodzieży w nie
          swoją sprawę. Bo jej hasłem była "prasa kłamie" i "precz z komuną".
          Każdą a szczególnie przyniesioną na bagnetach ze Wschodu - oni znali Katyń
          - komandosi - banany zza żóltych firanek (sklepy dla elity PRL).
      • paulina_kaczanow Tomku pozdrawiam Cię,ale nie pisz już do mnie 16.04.05, 23:24
        na marianna.rokita, nie odpowiem, jej juz nie ma
        • hasz0 _________te matactwa, przebieranki i agentura 16.04.05, 23:37
          Gdy przeczytałem bodaj w 1993 relację A Michnika
          o 68 tak sie wqzłm, że do dziś nei kupiłem ani 1 GW!!!!

          Podczas strajków okupacyjnych na bramie młodzi przyprowadzili
          3 studentów w dzinsach i skórach z nowymi legitymacjami...

          W Dziekanacie sekretarki przybiły tylko dolną pieczatkę (sem zimowy - marzec)

          - dla mnie była sprawa jasna - zrobiłem egzamin byli po 1 semestrze!
          Zapyatłęm tylko:
          - Całka z 0?!!!!!
          - Pochodna z 1?!!!!
          I nic już iwięcej nei musiałem.
          Młodzi zrobili resztę - pewnie piszą tu teraz na Forum
          A JAK - SAMI to WIDZICIE!
          • kropekuk Brawo, haszu! Bezblednie rozpoznales, ze to agent 17.04.05, 00:29
            i do tego przebrany, tj. podszywajacy sie tu bezczelnie pod imie bylej
            kochanki. A o pokoleniu 68 ten pomarszczony tryk powinien cos wiedziec:
            1) wystarczajaco stary
            2) ostatnio podaje sie za intelektualiste-Zyda wink
            www.gazetazydowska.pl/?111101212pl13101412131513146
            • shamaness czy to ten agent z kicia?, ktorego wsadzila 17.04.05, 00:49
              tam marianna?
              • kropekuk Ten sam. Ale w kiciu to na takich mowia "c.w.e.l." 17.04.05, 01:51

        • t0g Re: Sławciu, możemy porozmawiac o rewolwerach 17.04.05, 00:25
          Bo ten temat interesuje nas obu. Na inne tematy nie rozmawiajmy.

          Czy w Polsce można łatwo dostac amunicje do Nagana? Jak wiesz, jest to bardzo
          nietypowy nabój, bo w Naganie łuska przed wystrzałem wsuwa sie na kilka
          milimetrów do lufy, celem uszczelnienia szczeliny między bębnem a lufą. A
          ponieważ mało ludzi teraz używa Naganów, taką amunicje trudno dostać.
          • kropekuk Mowisz, ze byly redaktor z nagana tego chlopaka 17.04.05, 00:31
            ustrzelil? No, tego z 11 Listopada? Nb. bylemu redachtorowi nie zazdroszcze -
            ma "kose" pewna u praskiej ferajny: i za mlodego, i za robienie za Mossad, i za
            apetyt na chlopaczkow...
          • drf Adam Rok o Marcu '68 17.04.05, 00:32
            Palcem po klawiaturze. Adam Rok o Marcu '68
            Adam Rok

            Fakt, że wśród protestujących znalazła się całkiem spora grupa młodzieży
            żydowskiej, wydaje dobre świadectwo ówczesnemu młodemu pokoleniu polskich Żydów,
            którzy zrozumieli, że ich miejsce jest razem z tymi, którzy przeciwstawiają się
            władzy komunistycznej.



            Wydarzenia, które weszły do historii najnowszej Polski pod nazwą wypadków
            marcowych 1968 roku obrosły w niezwykle bogatą literaturę. Zajmowali się nimi,
            zarówno w kraju jak i za granicą, historycy, socjologowie, sowietolodzy. Stały
            się kanwą utworów literackich i artystycznych. I co może bardziej zaskakujące:
            utrwaliły się w świadomości historycznej młodszych pokoleń Polaków mocniej, niż
            wiele innych wydarzeń z okresu PRL.
            Jak ten fenomen wytłumaczyć? Niektórzy mówią: bo chodziło o Żydów, a ten temat
            był zawsze w Polsce drażliwy. Być może jest w tym cząstka prawdy. Władze
            komunistyczne obrawszy sobie Żydów za przedmiot niewybrednych, ordynarnych
            ataków nadały wypadkom marcowym nie tylko określony wymiar polityczny, ale i
            moralny. Daleko nie wszyscy Polacy – i wówczas i dzisiaj – byli poruszeni
            ówczesną kampanią antyżydowską, ale wszyscy mieli świadomość, że antysemicka
            heca, przypominająca lata trzydzieste w Niemczech, nie służyły Polsce.
            Ale jest jest jeszcze inne wyjaśnienie: narzuca się ono już na pierwszy rzut oka.
            Otóż marzec 1968 r. był pierwszym frontalnym starciem pokolenia Polaków
            urodzonych i wychowanych w PRL, z systemem politycznym, który okazał się być
            niewydolny ekonomicznie i społecznie, generował zacofanie kraju i beznadziejność
            ludzkich egzystencji.
            Jeśli po październiku 1956 r. mogło się wydawać, iż pojawiło się małe światełko,
            to w latach sześćdziesiątych wiadome było, iż system jest niereformowalny,
            zdegenerowany wewnętrznie i odhumanizowany.

            Październik 1956 r. był protestem robotniczym, walką o chleb i wolność. Marzec
            był protestem młodzieży – studentów i licealistów – w którym odwoływano się do
            potrzeb wyższego rzędu. Demonstrowano przeciwko działaniu cenzury, przeciwko
            zamykaniu ust ludziom o poglądach odbiegających od tych, które dozwala partyjna
            reglamentacja, przeciwko łamaniu wolności słowa i wolności obywatelskich. Gorset
            komunistycznych ograniczeń stał się nie do zniesienia. Musiał wywołać – i
            wywołał – opór.
            W 1968 r. polska młodzież wsparła swym protestem świat kultury w jego walce z
            cenzurą i pałkarskimi metodami „rządzenia” życiem kulturalnym kraju. Wsparła,
            ponieważ zrozumiała, iż trwanie tego systemu władzy hamuje swobodny rozwój
            państwa, kaleczy duchowy wymiar życia narodowego i jest sprzeczne z aspiracjami,
            nadziejami i oczekiwaniami młodego pokolenia Polaków.
            Ten fakt, że wśród protestujących znalazła się całkiem spora grupa młodzieży
            żydowskiej, wydaje dobre świadectwo ówczesnemu młodemu pokoleniu polskich Żydów,
            którzy zrozumieli, że ich miejsce jest razem z tymi, którzy przeciwstawiają się
            władzy komunistycznej.
            Przyszło im za to słono zapłacić, podobnie, jak zapłaciło całe społeczeństwo
            żydowskie w Polsce, które stało się ofiarą klasycznej czystki etnicznej,
            przeprowadzonej przez władze PRL.

            serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2657761.html?as=7&ias=7
            • kropekuk Jesli to ten sam Rok,to w 68 mial mniej niz 10 lat 17.04.05, 01:52

              • dajczgewand Re: Jesli to ten sam Rok,to w 68 mial mniej niz 1 17.04.05, 02:03
                czy TY to ten general z Londynu? wink

                duzo wiesz wink

                pzdr
                • kropekuk Jakiegos Roka poznalem,gdy bylem korespondentem 17.04.05, 07:16
                  w Warszawie...
    • shamaness to byl niewatpliwie piekny zryw mlodziezy 17.04.05, 00:46
      ale watpie, czy on byl calkowicie spontaniczny, jak sie go przedstawia. Ciekawa
      jestem w jakim stopniu byl on sterowany z zewnatrz, jesli tak to przez jakie
      sily. Jeszcze bardziej interesuje mnie to, jakie byly zyciorysy tych, ktorzy
      brali udzial w tym ruchu i nie wyjechali z Polski. Czy oni sa dzis prawicowi,
      czy stanowili beton komuny, ktory uwlaszczyli sie po r. 1989, czy pozostali
      humanistycznymi idealistami. Wiem, ze to heterogenna grupa, ale ciekawia mnie
      proporcje tych ludzi po roznych stronach. Ci ktorzy wyjechali oczywiscie zyja
      juz raczej zyciem innych krajow.
      • drf Re: to byl niewatpliwie piekny zryw mlodziezy 17.04.05, 01:07
        zadziwiajace jak malo wiemy ,a poglady komadosow mozna zweryfikowac, nie ?
        a szczegolnie podzialy w grupie ,strategie dzialania,pola operacji, rodzaj metod,
        siec kontaktowa etc...

        .....a te mikrofilmy ISTNIEJA...


        proporcje lewy prawy sa iluzoryczne
        w swiecie lustrzanym..

        pzdr
        • shamaness Re: to byl niewatpliwie piekny zryw mlodziezy 17.04.05, 01:15
          OK, i jak dotrzec do tych komadosow i jak wyciagnac z nich prawde? Mysle, ze po
          latach moze ja ujawnia. To fakt, ze swiat jest iluzja w swiecie lustrzanym...
          prosimy uprzejmie komandosow o zgloszenie sie, moze byc anonimowewink). ich
          zeznania sa konieczne dla bogini historii.
          pzdr
          • dajczgewand Re: to byl niewatpliwie piekny zryw mlodziezy 17.04.05, 01:32
            good wink
            9006
            pzdr

            • dajczgewand akademiki studenckie centra ruchu68? 17.04.05, 01:49
              ale ja jestem i bylem ULTRAS wg ADASIA i niektorych jego przyjaciol...

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=22791287&a=22829297
              niech zejdzie z trybuny ...tutaj..wink

              podyskutujemy bez przemocy fizycznej wink
            • shamaness Re: to byl niewatpliwie piekny zryw mlodziezy 17.04.05, 02:28
              wisniak!wink czy Ty jestes komandosem? przyznaj sie bez bicia i gadaj prawde.
              Klio prosiwink
              pzdr
              • dajczgewand Re: to byl niewatpliwie piekny zryw mlodziezy 17.04.05, 02:31
                jestem komandos bez bicia w tym piany tez...wink

                klio who? wisniak tez lubie

                pzdr
                • shamaness Re: to byl niewatpliwie piekny zryw mlodziezy 17.04.05, 03:06
                  KLio nAUcza dZIEJow
                  IGRzy-SKA tRAgiczNE opiEWA MelPOMene
                  ThALia KOMiczNE
                  hUK trąmBY KaLIOpy brzMI pieSNIa boJOWa ... itd.wink))
                  ---
                  naTUR-a
                  WIS-ni-AK
                  dob-RY
                  najLEPszy z roBAKamiwink)
                  wink
                  pzdr
                  • dajczgewand Re: to byl niewatpliwie piekny zryw mlodziezy 17.04.05, 03:22
                    klio.ilad.lv/start.php
                    enigma sie zaciela wink

                    Klio den ryktet förkunnande historien papyrusrulle
                    Euterpe den fröjdbringande flöjt- och blåsmusik dubbelflöjt
                    Thalia den blomstrande komedi komisk mask
                    Melpomene den sjungande tragedi tragisk mask
                    Terpsichore den dansglada dans mindre lyra
                    Erato den älskliga kärlekslyrik större lyra
                    Polyhymnia den hymnrika religiös körsång djupsinnigt uttryck,
                    stödd mot en pelare
                    Kalliope den skönstämmiga heroisk poesi skrivtavla
                    Urania den himmelska kunskap om stjärnorna himmelsglob

                    dobranoc

                    jd
                    • shamaness Re: to byl niewatpliwie piekny zryw mlodziezy 17.04.05, 05:35
                      caly wierszyk o muzach do konca:
                      --
                      Klio naucza dziejow
                      Igrzyska tragiczne opiewa Melpomene
                      Talia komiczne
                      Huk traby Kaliopy brzmi piesnia bojowa
                      Muzyke ma Euterpe
                      Taniec Terpsychore
                      Urania gore wsrod gwiaz (to moja muza, bom Aquaria)
                      Polihymnia zarzadza wymowa
                      ----
                      nauczyla go mnie Mama, dobranoc
                      wink
        • rycho7 daly sie weryfikowac w 1968 17.04.05, 09:00
          drf napisał:

          > a poglady komadosow mozna zweryfikowac

          Szczegolnie gdy wiedzialo sie o spadkach ze stolkow ich rodzicow. Znalem w
          zyciu pozniej wielu "cudownie" tak nawroconych. Chuba tak Jezus leczyl slepcow.
          Upadkiem ze stolka.
      • hasz0 Re: to byl niewatpliwie piekny zryw mlodziezy 17.04.05, 10:57
        > Czy oni sa dzis prawicowi,
        > czy stanowili beton komuny, ktory uwlaszczyli sie po r. 1989, czy pozostali
        > humanistycznymi idealistami.

        Jedyny beton, który wysądził odszkodowanie (sic!)za 1968
        - to A. Celinski.............
        z "S" --> SLD a teraz broni w Komisji Orlenu swoich
    • patience Matrix: świat krwawych rewolucji 17.04.05, 08:02
      - Co oni mogą mi zrobić - spytał konfidencjonalnie - gdybym odmówił dalszych lotów?
      - Prawdopodobnie będziemy cię musieli rozstrzelać - odpowiedział były starszy
      szeregowy Wintergreen.
      - Jak to "będziemy"? - krzyknął zaskoczony Yossarian. - Co to znaczy "będziemy"?
      Odkąd to jesteś po ich stronie?
      - Mam być po twojej stronie, kiedy cię będą rozstrzeliwać? - odparł Wintergreen.
      (Paragraf 22, Joseph Heller

      ciąg dalszy:
      terra.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?267598
      • d.nutka1 Re: Matrix: świat krwawych rewolucji 17.04.05, 08:30
        patience napisała:

        > - Co oni mogą mi zrobić - spytał konfidencjonalnie - gdybym odmówił dalszych
        lo
        > tów?
        > - Prawdopodobnie będziemy cię musieli rozstrzelać - odpowiedział były starszy
        > szeregowy Wintergreen.
        > - Jak to "będziemy"? - krzyknął zaskoczony Yossarian. - Co to
        znaczy "będziemy"
        > ?
        > Odkąd to jesteś po ich stronie?
        > - Mam być po twojej stronie, kiedy cię będą rozstrzeliwać? - odparł
        Wintergreen
        > .
        > (Paragraf 22, Joseph Heller
        >
        > ciąg dalszy:
        > <a href="terra.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?267598"

        tak...
        świat oparty na kłamstwie...
        to świat oparty na krwawych rewolucjach
        • rycho7 swiat panstwowy wobec bezpanstwowego 17.04.05, 09:06
          d.nutka1 napisała:

          > świat oparty na kłamstwie...
          > to świat oparty na krwawych rewolucjach

          Tak to jest gdy kradziez nazywa sie podatkiem. Ciekawe kiedy to dotrze do
          pieknoduchow.

          Terror panstwowy nie boi sie pieknych slowek. Ksiegowo nazywa sie to bilans
          musi wyjsc na zero. Niestety.
          • rycho7 101 17.04.05, 09:08
        • patience Re: Matrix: świat krwawych rewolucji 17.04.05, 17:11
          Ten twój wpis o kłamstwie oraz różnicy między postepem i postempactwem
          spowodowal, ze "odpalilam" i zdobylam wreszcie zakonczenie do tego tekstu o
          Matrixie. Chodziło mi po glowie ze jest brak zakończenia, ale nie wiedzialam co.
          Dopiero ty spowodowałas ze sobie uprzytomnilam. Zajrzyj moze jeszcze raz i
          kuknij na to, co ponizej pod kawalkiem ze Stachury. Jest jakas klamra, prawda?
          Polaczylo sie to co pisalismy pare miesiecy temu z tym co teraz. I doszlam do
          wniosku, ze wychodzi nam: ładne...wink
          • d.nutka1 Re: Matrix: świat krwawych rewolucji 17.04.05, 17:14
            zaraz zajrzę
          • d.nutka1 Re:Patience 17.04.05, 17:27
            patience napisała:

            > Ten twój wpis o kłamstwie oraz różnicy między postepem i postempactwem
            > spowodowal, ze "odpalilam" i zdobylam wreszcie zakonczenie do tego tekstu o
            > Matrixie. Chodziło mi po glowie ze jest brak zakończenia, ale nie wiedzialam
            co
            > .
            > Dopiero ty spowodowałas ze sobie uprzytomnilam. Zajrzyj moze jeszcze raz i
            > kuknij na to, co ponizej pod kawalkiem ze Stachury. Jest jakas klamra, prawda?
            > Polaczylo sie to co pisalismy pare miesiecy temu z tym co teraz. I doszlam do
            > wniosku, ze wychodzi nam: ładne...wink

            czy mogłabyś mi oszczędzić szukania po wszystkich wątkach?
            gdzie jest to zakończenie?
            no i nie pamiętam (bez ściągi, której oczywiście nie mam) o czym rozmawiałyśmy
            parę miesięcy temu
            • patience Re:Patience 17.04.05, 17:41
              O rany tak metnie pisze? Przepraszam, mialam na mysli, ze dzieki tobie i temu
              watkowi o roznicy miedzy postepem i postempactwem udalo mi sie dopisac
              zakonczenie do tego tekstu w moim blogu o Matrixie, bo przypomnial mi sie watek
              Czy milosc jest tego warta? z cala jego zawartoscia. Doszlam do wniosku ze to
              jest to. Bardzo pasuje do tematu pokolenie 1968. Moze i rewolucja, ale gilotyn w
              niej nie uswiadczysz. Jak to powiadaja? wolnosc przychodzi od srodka... A w
              dwoch watkach sie dopisalam z podziekowaniami, bo nie wiedzialam gdzie szybciej
              zajrzysz.
              • d.nutka1 Re:Patience 17.04.05, 17:54
                "Dlatego to częściowa miłość
                powoduje wszystkie ludzkie nieszczęścia na świecie. Miłość częściowa jest
                niewłaściwa."

                ja bym jednak na końcu tego zdania nie napisała "miłość częściowa jest
                niewłaściwa", bo z tych "cząstkowych miłości" uzbierać dopiero można miłość
                sumującą, której wyobrażeniem jest Bóg właśnie (w naszej kulturze oczywiście)

                a co do początku tego co skopiowałam.
                to nie "częściowa miłość powoduje wszystkie ludzkie nieszczęścia" z tej prostej
                przyczyny, że INNA być nie może jak tylko cząstkowa, bo nikt z nas nie jest
                NIEZKAZITELNY,
                • rycho7 Zjem Cie kotku 17.04.05, 18:42
                  d.nutka1 napisała:

                  > to nie "częściowa miłość powoduje wszystkie ludzkie nieszczęścia"

                  Kobiety sa urocze. Jak czytam takie miodoserdeczne teksty to mi sie zawsze
                  kojarzy, ze na terenie wspolczesnej Polski 4000 lat temu ludzie sie nawzajem
                  zjadali. Coz za wspanialy wyraz milosci. Zjem Cie kotku.
                  • patience Re: Zjem Cie kotku 17.04.05, 18:45
                    rycho7 napisał:

                    > d.nutka1 napisała:
                    >
                    > > to nie "częściowa miłość powoduje wszystkie ludzkie nieszczęścia"
                    > Kobiety sa urocze. Jak czytam takie miodoserdeczne teksty to mi sie zawsze
                    > kojarzy, ze na terenie wspolczesnej Polski 4000 lat temu ludzie sie nawzajem
                    > zjadali. Coz za wspanialy wyraz milosci. Zjem Cie kotku.


                    heheeeeeeeeee sex publiczny to przegiecie. Ale obietnica brzmi smakowicie. Nie
                    pod moim adresem, ale nie szkodzi.
                    • d.nutka1 Re: Zjem Cie kotku 17.04.05, 18:54
                      patience napisała:

                      > heheeeeeeeeee sex publiczny to przegiecie. Ale obietnica brzmi smakowicie. Nie
                      > pod moim adresem, ale nie szkodzi.
                      >
                      >
                      >

                      boże miłosierny! uchroń mnie przed takimi smakowitymi obietnicami w wyrażaniu
                      częściowej miłości zjadania mojej całościowej miłości własnej
                      • patience Re: Zjem Cie kotku 17.04.05, 18:56
                        Ja to raczej odebralam jako obietnice na planie niezupelnie duchowym. hihii
                        siedze i kwicze
                • patience Re:Patience 17.04.05, 18:42
                  No, nie wykluczam ze przeginamwink)))))))
    • shamaness do dajczgewanda 17.04.05, 18:49
      Skoro sie przyznales bez bicia piany do bycia komandosem, moze nam uchylisz
      rabka tajemnicy. Po prawie 40 latach to sie nalezy muzie historii. A
      konkretne pytanie brzmi - kto kierowal wydarzeniami 1968? Wiemy, ze byly to
      plamy na sloncu, ale ten ruch musial miec takaze ludzka duszesmile. Drugie
      pytanie - o co konkretnie biegalo w tym ruchu? W USA wiadomo - byl to protest
      mlodziezy przeciw wojnie w Wietnamie. A pod jakimi haslami protestowala
      studencka mlodziez polska? Mozesz nam wyjasic, prosze?
      pzdr
      • dajczgewand od dajczgewanda 17.04.05, 22:13
        musze pomyslec...wink
    • shamaness zwiazek 1967 z 1968? 17.04.05, 19:40
      To jest oczywiste pytanie historyczne. W historii wszystko ma swoje przyczyny.
      A wiec, czy istnialy zwiazki miedzy wojna istaelsko-arabska z 1967, w ktorej
      Izrael zdobyl nowe tereny, i wydarzeniami 1968 w Polsce? Oczywiste pytanie,
      ktore sie nasuwa kolejno - czy tzw. wypedzenie Zydow z Polski po r. 1968 nie
      mialo sluzyc zaludnieniu wiekszego Izraela? Jesli tak, to kto naprawde stal za
      tym procesem i zatem, do kogo "wypedzeni" Zydzi powinni miec prestensje. Sadze,
      ze wiekszosc nie ma o tym pojecia, a to jest naprawde ciekawe. Ciekawe tez ilu
      polskich Zydow wyladowalo w Izraelu po 1968.
      • t0g Re: zwiazek 1967 z 1968? 17.04.05, 20:01
        shamaness napisała:

        > To jest oczywiste pytanie historyczne. W historii wszystko ma swoje przyczyny.
        > A wiec, czy istnialy zwiazki miedzy wojna istaelsko-arabska z 1967, w ktorej
        > Izrael zdobyl nowe tereny, i wydarzeniami 1968 w Polsce? Oczywiste pytanie,
        > ktore sie nasuwa kolejno - czy tzw. wypedzenie Zydow z Polski po r. 1968 nie
        > mialo sluzyc zaludnieniu wiekszego Izraela?

        Teoria na tyle niedorzeczna, ze nie warto chyba nawet o niej dyskutowac.
        Glownym architektem takiego wyrafinowanego spisku musialby byc Tow. Wieslaw, co
        kazdemu, kto pamieta tamte czasy, musi wydac sie kompletnym absurdem i czysta
        fantasmagoria. A Tow. Wieslaw z kolei niewiele mogl zdzialac bez zgody
        niejakiego Lonki, Brezniewa zreszta. Tak system sowiecki dzialal. Dla Sowietow
        porazka Arabow, ktorych oni popierali i "moralnie", i kolosalnymi sumami w
        postaci uzbrojenia i doradztwa wojskowego, byla POTWORNYM wrecz policzkiem.
        Akurast juz ja widze, jakby Brezniew sie zgodzil na plan "doludniania" Izraela
        polskimi Zydami! To dlaczego od razu nie zgodzil sie na zaprowadzenie ustroju
        kapitalistycznego w ZSRR, he?

        Shamaness, czemu Ty nie mozesz po prostu napisac, ze nie znosisz Zydow i uwazasz
        ich za wredna nacje. Tak byloby zdecydowanie uczciwiej, niz te proby dorabiania
        "ideologii" do Twoich osobistych uprzedzen. Bierz przyklad z Gucia z Forum Swiat.


        Jesli tak, to kto naprawde stal za
        >
        > tym procesem i zatem, do kogo "wypedzeni" Zydzi powinni miec prestensje. Sadze,
        >
        > ze wiekszosc nie ma o tym pojecia, a to jest naprawde ciekawe. Ciekawe tez ilu
        > polskich Zydow wyladowalo w Izraelu po 1968.
        • shamaness jestes paranoikiem tog! 17.04.05, 20:50
          To by bylo na tyle.
      • d.nutka1 Re: zwiazek 1967 z 1968? 17.04.05, 20:05
        shamaness napisała:

        > To jest oczywiste pytanie historyczne.

        och, cholera!
        to ja już w 68r byłam "historyczna"?


        > W historii wszystko ma swoje przyczyny.

        i skutki

        > A wiec, czy istnialy zwiazki miedzy wojna istaelsko-arabska z 1967, w ktorej
        > Izrael zdobyl nowe tereny, i wydarzeniami 1968 w Polsce?

        oczywiście
        Polska zerwała stosunki dyplomatyczne z Izraelem , chyba już w 67r a może
        dopiero w 68?


        > Oczywiste pytanie,
        > ktore sie nasuwa kolejno - czy tzw. wypedzenie Zydow z Polski po r. 1968 nie
        > mialo sluzyc zaludnieniu wiekszego Izraela?

        to po co byłoby zrywanie tych stosunków dyplomatycznych z Izraelem?
        byłyby te stosunki to może i Polacy zaludnialiby Ziemię Izraela i mielibyśmy
        obiecaną Judeopolonię
        przecież każdy młody Polak w 68r marzył o paszporcie i wyjeździe z Polski

        > Jesli tak, to kto naprawde stal za
        >
        > tym procesem i zatem, do kogo "wypedzeni" Zydzi powinni miec prestensje.

        a jednak "wypędzeni"
        a jak "wypędzeni" to przecież przez kogoś gdzieś
        no to mogą mieć pretensję do tych którzy "wypędzali" a nie do tych,
        którzy "przyjmowali wypędzonych"


        >Sadze,
        >
        > ze wiekszosc nie ma o tym pojecia, a to jest naprawde ciekawe. Ciekawe tez
        ilu
        > polskich Zydow wyladowalo w Izraelu po 1968.

        to rzeczywiście ciekawe ilu?
        może ktoś dysponuje prawdziwymi danymi?
      • dajczgewand Re: zwiazek 1967 z 1968? 17.04.05, 22:16
        to moze zbadac nasz InstytutNowychForm©

        terra.blox.pl/html;jsessionid=AF48A115BB5EBA80092DAAA70CFC5996.tomcat2
        wink
    • krzys52 A gdzie ma swe zrodla Twoja fascynacja 1968 r.? 17.04.05, 20:02
      Bo tu rozni mieszali juz ten temat, a kazdy mial inne powody...

      Na marginesie, czy mowiac o "pokoleniu 1968" masz na ludzi w wieku studenckim,
      ktorzy aktywnie uczestniczyli w tamtych wydarzeniach, czy moze mowisz o calym
      pokoleniu ktore wtedy bylo w wieku 20-30 lat - bez wzgledu na zaangazowanie.

      Ja np. znalem wiele osob ze starszej generacji, ktore na rozne sposoby byly
      wciagniete w wir owczesnych wydarzen.
      • rycho7 Re: A gdzie ma swe zrodla Twoja fascynacja 1968 r 17.04.05, 21:03
        Szczytowe osiagniece zyciowe. Czytelne.
      • shamaness Re: A gdzie ma swe zrodla Twoja fascynacja 1968 r 17.04.05, 21:17
        Piszac o pokoleniu 68 mam na mysli mlodych ludzi, ktorzy wtedy aktywnie
        angazowali sie wydarzenia r. 68. Chyba byla to grupa owczesnych 18-30-latkow.
        Pasjonuje mnie ten okres z roznych wzgledow. Tylko paranoik bedzie weszyl w
        moich naturalnych pytaniach oznak antysemityzmu, bo on tym zyje. Niejaki tog
        jest jego przykladem. Nie trzeba byc historykiem, zeby wiedziec, iz przywodcy
        nacjonalistyczni lub imperialistyczni zawsze poslugiwali sie mlodzieza dla
        osiagniecia swoich celow. Zyjonisci nie roznia sie wcale sie od innych.
        Mlodziez zawsze i wszedzie byla miesem armatnim. Izrael po r. 1967 potrzebowal
        mlodych zdolnych ludzi, dlatego moje pytanie, ilu mlodych Zydow wyemigrowalo do
        Izraela po r. 1968 jest jak najbardziej logiczne. To samo pytanie zadaja dzis
        historycy i intelektialisci amerykanscy pytajac, komu sluzy utrzymywanie duzego
        bezrobocia wsrod klasy pracujacej w USA. Wiadomo, ze to glownie ludzie z tej
        klasy gina i sa okaleczani w kolejnych wyprawach wojennych, ktore sluza prawie
        wylacznie interesom elit wladzy i pieniadza. Zadawanie takich pytan jest
        konieczne dla zrozumienia historii, ale strusie wola schowac glowe w piasek, bo
        to odruch, ktory nie wymaga myslenia.
        • krzys52 Re: A gdzie ma swe zrodla Twoja fascynacja 1968 r 17.04.05, 22:01
          Przemawia do mnie to co powiedzialas. Ze swej strony nie probowalem insynuowac
          czegokolwiek, czy ustawiac sobie Ciebie w narozniku.

          Na tym F. fascynacja 68 rokiem ma zazwyczaj swe zrodla w zydowskim pochodzeniu
          zainteresowanego, badz w jego antysemityzmie. Istnieja oczywiscie i inne
          powody - jak np. Twoj, czyli czysta ciekawosc, chec poznania owczesnych
          realiow, pragnienie zblizenia sie do prawdy. Uwazam ze nie ma nic zlego w takim
          wlasnie podejsciu - bez wzgledu na zadawane pytania, ktore moga wielu draznic.

          Wlasnie rozmawialem z kolega ktory byl wtedy na 3r. matematyki, na UW, i m.in.
          bral udzial w protestach na rzecz uwolnienia Michnika i Dajczgewanda (po
          demonstracji pod pomnikiem Mickiewicza). Wyobraz sobie, ze o Dajczgewanda
          musialem spytac sam, gdyz, jak dotad, padalo w jego wspomnieniach wylacznie
          nazwisko Michnika. Czyli jest cos z tego, ze temat jest poruszany. Moze bedzie
          wiecej surprised))

          Co do Twoich dociekan to doprawdy nie wiem - przynajmniej na dwoje babka wrozy.
          Ale tez bywaly i takie spiskowe teorie dziejow ktore przynajmniej w jakims
          stopniu okazywaly sie prawda.
          • shamaness Re: A gdzie ma swe zrodla Twoja fascynacja 1968 r 18.04.05, 00:10
            Ciesze sie, ze nie wszyscy popadli tu w paranoje. Zastanawia mnie jednak
            dlaczego jest tak malo powaznych weryfikowalnych opracowan tych wydarzen w PL.
            Sa tylko anekdoty. Dojczgewand, Michnik i inni, ktorzy byli (jak sie domyslam)
            u zroodel prawdy, mogliby przeciez napisac powazne opracowania, ktore zostalyby
            poddane weryfikacji przez innych historykow i swiadkow tamtych czasow. Gluche
            milczenie po blisko 40 latach po tamtych wydarzeniach wydaje mi sie wielce
            podejrzane i sugeruje ukrywanie niewygodnej/wstydliwej prawdy o tamtych
            czasach. Ciekawa jestem, jaka bylaby reakcja Zydow, ktorzy pod presja opuscili
            wtedy Polske, gdyby dowiedzieli sie, ze ta akcja stoja ojcowie Wielkiego
            Izraela we wspolpracy z pewnymi Zydami w Polsce? Domyslam sie, ze oni nie
            wyjechali z Polski. Ciekawe, tez komu zalezy na utrzymaniu falszywej opinii
            Polski jako kraju fanatycznego antysemityzmu, kiedy swiatowe sondaze pokazuja,
            ze jestesmy wsrod najbardziej tolerancyjnych narodow swiata? To jest zwyczajnie
            podle, bo krzywdzace miliony niewinnych ludzi. Mysle, ze aby napisac historie
            wydarzen r. 1968 w PL porzeba Zyda pokroju Finkelsteina, ktory nie boi sie
            ruszac tematow zydowskiego Tabu.
            pzdr
            • krzys52 Re: A gdzie ma swe zrodla Twoja fascynacja 1968 r 18.04.05, 04:35
              shamaness napisała:

              Gluche milczenie po blisko 40 latach po tamtych wydarzeniach wydaje mi sie
              wielce podejrzane i sugeruje ukrywanie niewygodnej/wstydliwej prawdy o tamtych
              czasach. Ciekawa jestem, jaka bylaby reakcja Zydow, ktorzy pod presja opuscili
              wtedy Polske, gdyby dowiedzieli sie, ze ta akcja stoja ojcowie Wielkiego
              Izraela we wspolpracy z pewnymi Zydami w Polsce? Domyslam sie, ze oni nie
              wyjechali z Polski.
              .
              ;;
              Z gluchum milczeniem to lekka przesada. Te tematy walkowane byly wielokrotnie i
              do obrzydzenia. No ale rozne sa gusta i potrzeby - co ja rozumiem.

              Zatem tak... Powyzej stawiasz teze, ze antyzydowska akcja w Polsce 1968r. byla
              wynikiem zmowy na szczycie polsko-izraelskim majacej na celu zwiekszenie
              populacji Zydow w Izraelu.
              Dlaczego nie. Niewatpliwie Izraelowi doskwieraly wowczas niedostatki w
              ludziach, a wiec mozna pokusic sie o nic zwiazku pomiedzy tymi faktami.

              Na tak nakreslona teze otrzymalas riposte od tOg'a, ktora ocenilbym
              przynajmniej tak samo wysoko jak Twoja teze. Odpowiedzial Ci tOg rzeczowo i
              przekonywujaco:

              "Glownym architektem takiego wyrafinowanego spisku musialby byc Tow. Wieslaw, co
              kazdemu, kto pamieta tamte czasy, musi wydac sie kompletnym absurdem i czysta
              fantasmagoria. A Tow. Wieslaw z kolei niewiele mogl zdzialac bez zgody
              niejakiego Lonki, Brezniewa zreszta. Tak system sowiecki dzialal. Dla Sowietow
              porazka Arabow, ktorych oni popierali i 'moralnie', i kolosalnymi sumami w
              postaci uzbrojenia i doradztwa wojskowego, byla POTWORNYM wrecz policzkiem.
              Akurast juz ja widze, jakby Brezniew sie zgodzil na plan 'doludniania' Izraela
              polskimi Zydami!"

              W miejsce wzajemnego wyzywania sie wystarczy, ze wykazesz iz to tOg jest w
              bledzie, a, jak sadze, bedziesz bardzo bliska udowodnienia swej wyjsciowej tezy.

              Mysle, ze mozemy miec z tego swietna zbawe detektywistyczna. smile

              Pozdrawiam.
              K.

              PS... Musze Ci sie przyznac, ze tamte czasy niespecjalnie mnie kreca. Ba, cala
              historia i grebanie w niej niezbyt mnie podnieca. Wole terazniejszosc pod katem
              przyszlosci.
        • kropekuk A KTO "klase robotnicza" zmusza do wstapienia do 18.04.05, 04:43
          ZAWODOWEJ armii?
        • d.nutka1 Re: shamaness-pytać o to trzeba 18.04.05, 09:13
          shamaness napisała:

          > Piszac o pokoleniu 68 mam na mysli mlodych ludzi, ktorzy wtedy aktywnie
          > angazowali sie wydarzenia r. 68. Chyba byla to grupa owczesnych 18-30-latkow.
          > Pasjonuje mnie ten okres z roznych wzgledow. Tylko paranoik bedzie weszyl w
          > moich naturalnych pytaniach oznak antysemityzmu, bo on tym zyje. Niejaki tog
          > jest jego przykladem. Nie trzeba byc historykiem, zeby wiedziec, iz przywodcy
          > nacjonalistyczni lub imperialistyczni zawsze poslugiwali sie mlodzieza dla
          > osiagniecia swoich celow. Zyjonisci nie roznia sie wcale sie od innych.
          > Mlodziez zawsze i wszedzie byla miesem armatnim. Izrael po r. 1967
          potrzebowal
          > mlodych zdolnych ludzi, dlatego moje pytanie, ilu mlodych Zydow wyemigrowalo
          do
          >
          > Izraela po r. 1968 jest jak najbardziej logiczne. To samo pytanie zadaja
          dzis
          > historycy i intelektialisci amerykanscy pytajac, komu sluzy utrzymywanie
          duzego
          >
          > bezrobocia wsrod klasy pracujacej w USA. Wiadomo, ze to glownie ludzie z tej
          > klasy gina i sa okaleczani w kolejnych wyprawach wojennych, ktore sluza
          prawie
          > wylacznie interesom elit wladzy i pieniadza. Zadawanie takich pytan jest
          > konieczne dla zrozumienia historii, ale strusie wola schowac glowe w piasek,
          bo
          >
          > to odruch, ktory nie wymaga myslenia.

          ale wnioski należy wyciągać samemu/ej
          nie wydaje mi się, zeby rok 68 w Polsce zorganizowali (ty piszesz "Zyjoniści"
          co już naprowadza na kierunek...antysemicki we wnioskowaniu)władze Izraela w
          celu "przymusowego poboru" młodych Polskich Żydów do armii izraelskiej.
          natomiast prawdą jest, że część tych młodych Polskich Żydów po przyjeździe do
          Izraela służyło w armii izraelskiej.
          gdyby zamiarem władz izraelskich było "przymusowe" wcielanie do wojska tą
          metodą, to wojna izraelsko-arabska (tamta w 67r była wojną z nieprzyjacielem
          arabskim-Egipt,Liban z Syrią w tle) to wojnę tę przełożono by na rok 69 już
          po "rekrutacji przymusowej uciekinierów z Polski"
    • t0g Sham(eonyou)aness, dla Ciebie mogę byc nawet 18.04.05, 10:48
      ...superparanoik. Dla Ciebie wszystko!

      Jako naoczny i nauszny świadek tamtych wydarzeń, swoje wiem. A co do epitetów -
      I don't care.
    • t0g Shamaness: wysokie bezrobocie w USA? 18.04.05, 10:53
      To co powiesz o Europie? U nas jest o ponad połowę mniejsze, o ile sie orientuję.
      • dajczgewand wracajac do 68.... 18.04.05, 17:34
        Najwcześniej, bo w sierpniu 1966 r. poznałem Adama Michnika. Uwagę zwróciłem na
        niego jeszcze wcześniej - pierwszy raz w lutym 1965 r. w Zakopanem, kiedy został
        przyprowadzony przez prof. Leszka Kołakowskiego na sympozjum naukowe pracowników
        nauki i studentów filozofii i polonistyki poświęcone związkom filozofii z
        literaturą. Towarzyszyła im wówczas Alicja Lisiecka, krytyk literacki. Drugi raz
        zetknąłem się z Michnikiem w początkach 1966 r. na terenie kawiarni
        uniwersyteckiej, po której się kręcił w związku z toczącym się przeciwko niemu
        postępowaniu dyscyplinarnym. Pamiętam, że związku z tym postępowaniem
        dyscyplinarnym zapytywałem znajomych, kto zacz ten Adam Michnik i dlaczego wokół
        tej sprawy robi się tyle hałasu. Z udzielonych mi odpowiedzi wynikało, że jest
        to "przywódca radykalnej młodzieży" cieszący się zaufaniem i poparciem
        niektórych profesorów jak np. Zygmunta Baumana i Leszka Kołakowskiego. [...]

        Zainteresowanie moje osobą Michnika jeszcze bardziej wzrosło, kiedy dowiedziałem
        się, że w postępowanie dyscyplinarne przeciwko niemu, ale po jego stronie,
        zaangażowali się nie tylko prof. Bauman i Kołakowski, ale także prof. Tadeusz
        Kotarbiński i prof. Maria Ossowska. Osobiście Adama Michnika poznałem pewnej
        niedzieli w sierpniu 1966 r. w Warszawie za pośrednictwem Kaliny Zemanek,
        wówczas studentki Wydziału Filozofii UW. Pamiętam, że umówiłem się z nią na
        spotkanie, na które przyprowadziła Michnika. Zjedliśmy wspólnie obiad w
        Stowarzyszeniu Dziennikarzy, po czym udaliśmy się do mieszkania Kaliny Zemanek,
        która wyprawiła małe przyjęcie. W czasie tego przyjęcia, a ściślej pijaństwa
        przypadliśmy sobie z Michnikiem nawzajem do gustu.

        [...] Na drugi lub trzeci dzień po poznaniu Michnika spotkałem go przypadkowo na
        Placu Trzech Krzyży w towarzystwie młodej dziewczyny, jak się później okazało
        Barbary Toruńczyk. Ponieważ Michnik powiedział mi, że ma egzemplarz książki
        Ludwika Flaszena pt. "Głowa i Mur", wycofanej z obiegu przez cenzurę /Michnik
        miał tę książkę ukraść z mieszkania szefa cenzury Strassera/, postanowiłem udać
        się do jego mieszkania i pożyczyć książkę. W chwili po naszym przybyciu do
        mieszkania Michnika zjawiła się tam grupa studentów, w której między innymi
        znajdował się Gross i Irena Grudzińska. Wybierali się oni do kina lub też gdzie
        indziej. O tym ostatnim fakcie wspomniałem dlatego, że wywarł on istotny wpływ
        na moje późniejsze stosunki z "komandosami". Mianowicie zapragnąłem nawiązania
        bliższych kontaktów z Ireną Grudzińską i dlatego w późniejszym czasie szukałem
        spotkań z Adamem Michnikiem. Moje zabiegi uwieńczone zostały powodzeniem, ale w
        następstwie zbliżenia do Ireny Grudzińskiej i pogłębienia przyjaźni z Michnikiem
        znalazłem się w środowisku "komandosów", które było ich naturalnym środowiskiem.
        Michnik i Grudzińska nie mówią mi, że istnieje jakaś grupa ludzi wyodrębniona ze
        środowiska akademickiego /nazwa "komandosi" pojawia się w późniejszym czasie/,
        gdyż uważają jej istnienie za coś naturalnego, ale ja to prawie natychmiast
        dostrzegłem. Już w czasie urodzin wyprawionych przez Michnika w październiku
        1966 r. stwierdziłem, że młodzi ludzie /w większości studenci/, nazwani później
        "komandosami" stanowią jakąś specyficzną zamkniętą grupę ludzi o właściwym sobie
        typie zachowania i więzi towarzyskiej.

        www.niniwa2.cad.pl/donos_na_komandosow.htm
        • shamaness THAN-ks! 18.04.05, 18:49
          Me-MEN-to
          HIS-toriismile))
        • t0g Re: wracajac do 68.... 18.04.05, 18:56
          dajczgewand napisał:

          > Najwcześniej, bo w sierpniu 1966 r. poznałem Adama Michnika. Uwagę zwróciłem na
          > niego jeszcze wcześniej - pierwszy raz w lutym 1965 r. ....

          Kto jest narratorem? Men cw..?

          W pierwszej chwili pomyslałem, ze Ty sam to piszesz w pierwszej osobie.
        • t0g Re: wracajac do 68.... Piwo 18.04.05, 19:02
          Piwo sie nie przedawni, mam nadzieję?

          Nie wiem, czy w tym roku w ogóle sie wybiorę do Europy, psianoga...
          • drf wracajac do 68.... Piwo 19.04.05, 19:52
            jasne... masz piwo ...albo ciemne wink

            pzdr
            jd
    • shamaness koordynacja wydrzen r. 1968 na calym swiecie 18.04.05, 20:24
      Jak wiadomo, te wydarzenia byly doskonale zaplanowane i skoorynowany na calym
      swiecie, glownie w Izarelu, Polsce, Francji, w Niemczech i w USA (sa na to
      dowowdy). Jak myslicie, kto sie tym zajmowal i w czyim one byly interesie?
      Michnik, ktory jezdzil przedtem jako emisariusz po calym swiecie moglby cos o
      tym powiedziec, gdyby chcial. Moze ktos inny cos wie? To sie robi calkiem
      ciekawe, bo pryskaja pewne mity. Moze sam Mencw.. wiec cos wiecej. Ciekawe tez
      dlaczego komandos Michnik nie wyemigrowal, gdy innych do tego zmuszano.
      • patience ano masz wspaniala wyobraznie. 18.04.05, 20:29
        Pozwole sobie da dwa uszczypy w dworch roznych kierunkach rownoczesnie:

        Twoja wyobraznia shamaness prawie dorownuje wyobrazni Michnika. On wszedzie
        widzi gilotyny i sikajaca krew, a ty wszedzie widzisz Michnika. Mozna
        powiedziec, ze nastapilo zakleszczenie.
        heheeeee
        • shamaness przeczytaj Mencw..a, to on o tym pisze 18.04.05, 20:47
          www.niniwa2.cad.pl/donos_na_komandosow.htm
          • hasz0 Re: przeczytaj Mencw..a, to on o tym pisze 18.04.05, 21:03
            Pozwole sobie da dwa uszczypy w dworch roznych kierunkach rownoczesnie:

            Twoja wyobraznia shamaness prawie dorownuje wyobrazni Michnika. On wszedzie
            widzi gilotyny i sikajaca krew, a ty wszedzie widzisz Michnika. Mozna
            powiedziec, ze nastapilo zakleszczenie.
            heheeeee
            ------------------------------------------------

            Wyobraźnia Michnika widzi gilotyny i sikającą krew?

            Czyżby mowa o Stefanie M. vel Szwedowskim? To w kazmatach KBW i UB
            instalowano gilotny dla AKowców?

            Napisz no coś więcej faktów, które znasz a nie domysłów cudzych wyobraźni

            • hasz0 Czy ktoś na UWr strajkował? 18.04.05, 21:10
              • shamaness rola Michnika ? 18.04.05, 21:47
                Jak widac z zalaczonego tekstu Andrzeja Mencw..a, Michnik jako glowny komandos,
                gral bardzo wazna role w miedzynarodowej koordynacji wydarzen 68. Podejrzewam
                jednak, ze on byl tylko wykowca, za mlody i za peryferyjny byl na organizatora.
                Za sznurki pocial ktos inny. KTO i gdzie? Za tzw. "wypedzenie" Zydow z Polski
                Polacy placa do dzis, choc ktos z zewnatrz kierowal ta akcja. Mysle, ze ci,
                ktorzy wyjechali dobrze na tym wyszli, ale Polacy stracili bardzo, bo wina za
                akcje innych spadla na nich.
                • d.nutka1 Re: rola Michnika ? 18.04.05, 21:58
                  shamaness napisała:

                  > Jak widac z zalaczonego tekstu Andrzeja Mencw..a, Michnik jako glowny
                  komandos,
                  >
                  > gral bardzo wazna role w miedzynarodowej koordynacji wydarzen 68. Podejrzewam
                  > jednak, ze on byl tylko wykowca, za mlody i za peryferyjny byl na
                  organizatora.
                  >
                  > Za sznurki pocial ktos inny. KTO i gdzie? Za tzw. "wypedzenie" Zydow z
                  Polski
                  > Polacy placa do dzis, choc ktos z zewnatrz kierowal ta akcja. Mysle, ze ci,
                  > ktorzy wyjechali dobrze na tym wyszli, ale Polacy stracili bardzo, bo wina za
                  > akcje innych spadla na nich.

                  widzisz jako stratę tylko obciążenie winą za "exCHodus" Polskich Żydów w 68r-
                  powojennego "kwiatu" inteligencji polskiej jakby napisał Tuwim?
                  a pozostawionego przez nich nieruCHomego mienia i zysk dla Polaków to już nie
                  chcesz dostrzec?
                  • shamaness Re: rola Michnika ? 18.04.05, 22:23
                    widzisz jako stratę tylko obciążenie winą za "exCHodus" Polskich Żydów w 68r-
                    > powojennego "kwiatu" inteligencji polskiej jakby napisał Tuwim?
                    > a pozostawionego przez nich nieruCHomego mienia i zysk dla Polaków to już nie
                    > chcesz dostrzec?
                    ------
                    Byc moze tak bylo, ale mnie interesuje historyczna geneza tych zdarzen. Ja nie
                    mam, nic wspolnego z ich mieniem, wiec ono mnie nie obchodzi.


              • patience Re: Czy ktoś na UWr strajkował? - tak 18.04.05, 21:58
                Jest takie opracowanie o UWr. Byly calkiem spore zadymy, relegacje ze studiow i
                tak dalej. Na Politechnice tez
            • patience Re: przeczytaj Mencw..a, to on o tym pisze 18.04.05, 21:56
              gazete wyborcza poczytajwink
              Nowy utwor pana Adama. O gilotynach oraz morzu krwi.
              • shamaness Re: przeczytaj Mencw..a, to on o tym pisze 18.04.05, 22:26
                przeczytalam pana Adama i zemdlilo mnie od tej dekapitacjismile
          • patience Niezupelnie o tym. Chyba cie musze przyprawic 18.04.05, 21:55
            ... o wstrzas psychiczny. Cala ta historia jest historia o --
            • shamaness Re: Niezupelnie o tym. Chyba cie musze przyprawic 18.04.05, 22:01
              Poczytaj sobie swiatowe zrodla i dowiesz sie, ze wydarzenia marcowe-kwietniowe
              68 byly skoordynowane we Francji, Niemczech, USA i w Polsce wsrod mlodziezy
              studentckiej. W Polsce chodzilo o to, zeby sklonic mlodziez do emigracji do
              Izraela, podobnie bylo w USA i Francji. W USA chodzilo tez o wywarcie nacisku
              na rzad USA o poparcie finansowe-militarne dla Izraela. Wiele tych faktow jest
              w internecie. szukajcie a znajdzieciesmile
              • karmin-cynober Re: Niezupelnie o tym. Chyba cie musze przyprawic 18.04.05, 22:07
                Pierwsze slysze, az mi mozg debem staje. 68 aby zasilic armie Izraela. Troche
                poznalam tej generacji w Niemczech. Dzisiaj pierwszorzedne mieszczuchy. Ciekawe,
                ze oni tam podejrzewali sabotaz z NRD a ty z Izraelem wyjezdzasz. To Honecker
                tez Zyd ?!
              • patience Rewolucja sexualna tez byla skoordynowana? 18.04.05, 22:08
                Tak z ciekawosci pytam. Myslisz, ze to moglo chodzic o rozmnazanie Zyjonistow?
                wink
                • shamaness Re: Rewolucja sexualna tez byla skoordynowana? 18.04.05, 22:30
                  patience napisała:

                  > Tak z ciekawosci pytam. Myslisz, ze to moglo chodzic o rozmnazanie Zyjonistow?
                  > wink
                  mysle, ze chodzilo o zasiedlanie i zaludnianie zdobytych terenow. jest o tym
                  sporo na internecie. A plodzic sie oni mieli obficie, dlatego nie zrobiono
                  rewolucji wsrod starych Zydowwink)
                  • patience Re: Rewolucja sexualna tez byla skoordynowana? 18.04.05, 22:45
                    shamaness napisała:

                    > patience napisała:
                    >
                    > > Tak z ciekawosci pytam. Myslisz, ze to moglo chodzic o rozmnazanie Zyjoni
                    > stow?
                    > > wink
                    > mysle, ze chodzilo o zasiedlanie i zaludnianie zdobytych terenow. jest o tym
                    > sporo na internecie. A plodzic sie oni mieli obficie, dlatego nie zrobiono
                    > rewolucji wsrod starych Zydowwink)


                    W takim razie stanowczo sie opowiadam za spiskiem Zyjonistow. Mniejsza o
                    zasiedlanie i zaludnianie zdobytych terenow, ale sama czynnosc rewolucyjna ktora
                    temu sluzy, ma swoja moc przekonywania.
                    • shamaness Re: Rewolucja sexualna tez byla skoordynowana? 18.04.05, 22:54
                      W takim razie stanowczo sie opowiadam za spiskiem Zyjonistow. Mniejsza o
                      > zasiedlanie i zaludnianie zdobytych terenow, ale sama czynnosc rewolucyjna
                      ktor
                      > a
                      > temu sluzy, ma swoja moc przekonywania.
                      ------
                      Mnie tez to przekonuje, szukam dowodow i znajduje. Miedzynarodowe zrywy tego
                      typu zawsze mialy miedzynarodowa organizacje. Swoja droga ciekawe kto i ile w
                      Polsce o tym wiedzial. Mysle, ze Bauman i Kolakowski moga cos wiedziec, tylko
                      czy ujawnia?
                      • patience Re: Rewolucja sexualna tez byla skoordynowana? 18.04.05, 23:58
                        > W takim razie stanowczo sie opowiadam za spiskiem Zyjonistow. Mniejsza o
                        > > zasiedlanie i zaludnianie zdobytych terenow, ale sama czynnosc rewolucyjn
                        > a
                        > ktor
                        > > a
                        > > temu sluzy, ma swoja moc przekonywania.
                        > ------
                        > Mnie tez to przekonuje, szukam dowodow i znajduje. Miedzynarodowe zrywy tego
                        > typu zawsze mialy miedzynarodowa organizacje. Swoja droga ciekawe kto i ile w
                        > Polsce o tym wiedzial. Mysle, ze Bauman i Kolakowski moga cos wiedziec, tylko
                        > czy ujawnia?

                        To raczej nie chodzi o szukanie tylko praktykowanie. Do tego nie potrzebujesz
                        ani Baumana, ani Kolakowskiego, bo mam pewne watpliwosci, czy oni sa sexuologami.
              • t0g Swiatowe zrodla? Moze raczej podreczniki medyczne? 18.04.05, 22:24
                My sincere belief is that if we'd like to understand what Shamaness is trying to
                persuade, we should rather read not the "world sources", but medical books.
                Specifically, those devoted to mental disorders, imballance, and similar
                pathologies. My guess is that her/his problem is the so-called COS
                (compulsive-obsessive-syndrome) that can take a variety of forms - one of the
                known forms is an urge of spreading B/S, so strong that the the sick person is
                not able to stop doing that on will. In others the COS may be manifested, e.g.,
                by washing hands 200 times per day. The only remedy that gives 100% guarentee of
                a radical cure of that nasty disease is a .44 caliber slug in the cranium. But
                this method is now considered inhumane, and there is no other cure available,
                regretfully. Thus, we have to get prepared for being exposed to more of that
                Shamaness' B/S in the days to come.
                • karmin-cynober Re: Amon Düül z Izraela ? 18.04.05, 22:31
    • shamaness pouczajace linki o falach imigracji do Izraela 18.04.05, 23:56
      www.jafi.org.il/education/100/concepts/aliyah4.html
      www.jewishvirtuallibrary.org/jsource/Immigration/Immigration_to_Israel.html

      • d.nutka1 Re: pouczajace linki o falach imigracji do Izrael 19.04.05, 07:20
        shamaness napisała:

        href="www.jewishvirtuallibrary.org/jsource/Immigration/Immigration_to_Isr
        ael.html"

        z tej tabelki wynika, że następna wysoka fala emigracyjna Żydów do Izraela w
        latach90/91 była dziełem polskich okrągłostołowców i tajnych porozumień w
        Magdalence, którzy przekazali swoje tajne ustalenia do Moskwy że to najlepszy
        czas na exCHodus Żydów Rosyjskich do obrony Izraela przed zalewem płodniejszych
        Palestyńczyków
        • patience Re: pouczajace linki o falach imigracji do Izrael 19.04.05, 08:55
          > z tej tabelki wynika, że następna wysoka fala emigracyjna Żydów do Izraela w
          > latach90/91 była dziełem polskich okrągłostołowców i tajnych porozumień w
          > Magdalence, którzy przekazali swoje tajne ustalenia do Moskwy że to najlepszy
          > czas na exCHodus Żydów Rosyjskich do obrony Izraela przed zalewem płodniejszych
          > Palestyńczyków


          Bo to swieta prawda! Na tajnych naradach w Magdalence Michnik wyglosil referat,
          ze Rosyjscy Zydzi wprowadza w izraelskie upaly interesujacy syberyjski chlodek,
          dzieki czemu spadnie koszt klimatyzacji oraz podniesie sie sklonnosc do
          uprawiania meczacych figur sexualnych, dzieki czemu tamtejsze kobiety zapoznaja
          sie blizej z blogoslawiona tajemnica rodzenia.
    • shamaness jeszcze o imigracji 19.04.05, 01:46
      www.jewishvirtuallibrary.org/jsource/Immigration/immigration_by_country2.html

      Powyzej jeszcze jeden ciekawy link, ktory pokazuje fale imigracji do Izraela z
      roznych krajow. Po zamieszkach studenckich w r. 1968 w Europie i USA masowo
      wyrzucano studentow ze studiow. Wielu z nich ladowalo w Izraelu. Czy za tymi
      wyrzuceniami we Francji lub w USA tez stal Gomulka i Polacy? Nie osadzam
      aspektow moralnych tych zdarzen (to zostawoam samym Zydom), tylko probuje
      docierac do faktow.
      • d.nutka1 Re: jeszcze o imigracji 19.04.05, 07:27
        shamaness napisała:

        > <a
        href="www.jewishvirtuallibrary.org/jsource/Immigration/immigration_by_cou
        ntry2.html"

        najciekawsza emigracja jest z Etiopii i tym "skokiem" ilościowym w 91r i
        związek z exChodusem Żydów Etiopskich po zbużeniu Muru Berlińskiego

      • karmin-cynober Re: jeszcze o imigracji 20.04.05, 23:51
        Moze faktycznie intelektualny narod. W takim razie stystycznie na listach
        wyrzuconych studentow najwiecej bylo Zydow. Co do Stanow to chyba jasne, bogate
        rodzinki mogly upchnac synka, corcie na Uniwerku. Ale w jeszcze jeden spisek
        swiatowy "1968 -przygotowaniem swierzego mieska armatniego na cele militarne
        Izraela" nie uwierze.
        • shamaness Re: jeszcze o imigracji 21.04.05, 00:11
          Tu niekoniecznie tylko o miesko armatnie chodzilo, ale glownie o osadnikow dla
          zasiedlenia zdobytych w wojnie terenow. Co jakis czas pojawiaja sie szczatkowe
          opracowania na temat europejsko-amerykanskiej swiatowej rewolucji 1968, ale ja
          bym chcial przeczytac wreszcie o jej centralnych organizatorach, bo tacy
          musieli byc. Wiele opracowan wskazuje, ze organizowali ja Zydzi. Ciekawe w
          jakim celu. Zbieznosc chronologiczna z wojna 1967 r. nie wydaje mi sie
          przypadkowa. Michnik jezdzil do Paryza po prikazy rewolucyjne, moze on cos wie,
          ale moze nie wie, bo byl wtedy za mlody. W sumie to wyszlo Izraelowi na dobre,
          bo zwiekszyl swoja populacje, wiec Zydzi powinni sie z tego cieszyc. Ale
          wypadaloby przestac wreszcie obarczac innych za akcje swoich przywodcow. Tego
          wymaga uczciwosc historyczna, jesli cos takiego istniejesmile Ciekawe czy na
          spotkaniu AGatOW w KAM-pi-NOSie to bedzie dyskutowane.
          • drf Warszawa, dnia: 14 lipiec 1970... 21.04.05, 00:58
            Nie wydaje mi sie ze bedzie jakis temat zakazany ...w dyskusjach komanDOSkich ..wink.
            aby wprowadzic w atmosfere : Warszawa, dnia: 14 lipiec 1970...

            "Karta: 84/77
            sprawa nr. 4752 kryptonim "Agat 2"
            IPN BU 0224/331

            t.w.: "Artur"
            przyjął: J.Jadacz
            L.K. "Kasprowicz"
            Warszawa, dnia: 14 lipiec 1970


            DONIESIENIE


            Obecnie przebywa w Łodzi obywatelka szwedzka emigrantka z Polski. Przyjechała w
            dniu 27-28.VI. br. zapewne w "celach turystycznych" jak sama się wyraziła.

            Utrzymuje ona kontakty ze środowiskiem żydowskim i pełni rolę emisariusza
            emigracyjnego. Była w ub. tygodniu w Teatrze Żydowskim, przeprowadziła rozmowy z
            Marią Wasserman i jak przypuszczam z innymi aktorami.

            Osoba ta jest około 50, zamieszkuje w Malmo a wyemigrowała przed siedmioma laty.

            Utrzymuje ona kontakty ze środowiskiem emigracyjnym w Szwecji m.in. z Marylą
            Dajczgewand i M. Moszkowiczem. W rozmowie przedstawiała w b. korzystnych barwach
            warunki życia emigrantów i zachęcala do wyjazdu. Następnie wyjechała do łodzi,
            aby przeprowadzić rozmowy w środowisku tamtejszego_________.

            W czasie jej pobytu w Polsce punkt informacyjny dla kandydatów do wyjazdu jest u
            pani Śpiewakowej.

            W dniu 8.VII. byłem u Szuberta. Oboje z Krystianą są b. rozgorycznei
            stanowiskiem klubu "Hybrydy". Jak wiadomo miał odbyć się tam 1.VII. wernisaż
            Irka i Krystiany. Wszystko było na dobrej drodze, wydrukowali zaproszenia na
            wlasny koszt, gdy 26.VI. kier. administracyjny Klubu stwierdził, że wystawa się
            nie odbędzie, gdyż "Hybrydy" zrezygnowały z organizacji Interklubu. Był to tylko
            wykręt, gdyż wszystkim było wiadomo, że Interklub będzie (zatwierdzony
            kosztorys, podpisabno umowy z zespołami i sekcją). Irek doszedł do wniosku, że
            jest to rezultat famy jaka rozeszła się po środowisku po odwołaniu wystawy w
            "Medyku", a która mowi, że Irek jest podejrzany politycznie i lepiej się nie
            narażać organizując razem z nim cokolwiek. Ponieważ decyzje działaczy klubu
            "Hybrydy" były nieodpowiedzialne ( Irek wydał sporo pieniędzy) Szubert
            interweniował w KW PZPR. Tam powiedziano mu, że sprawa wystawy została
            rzeczywiście załatwiona nieformalnie, ale nie powinien się dziwić tylko cieszyć,
            że chodzi na wolności. Poradzono mu, by udał się do Kom.Kult.RN ZSP. Gienek
            Mielczarek stwierdził w rozmowie z nim, że o sprawie nic nie wie, ale też uważa,
            że tak robić nie wolno i jest to nieuczciwe. Obiecał zbadać sprawę.

            Szubert stwierdził w rozmowie z nim, że nie chodzi mu o wystawę ale o
            satysfakcję i rozładowanie niezdrowej atmosfery wokół niego, która może
            uniemożliwić mu jakiekolwiek wystawy. Po odpowiedź miał się zgłosić dzisiaj.

            W rozmowie ze mną Szubert ubolewał nad brakiem demokracji i postawą działaczy,
            którzy w trosce o własną skórę uniemożliwiają mu pracę artystyczną. Irek
            rozmawiał z Mossakowskim w R.N. Mossakowski zapytany czy ma w stosunku do niego
            jakieś pretensje, odpowiedział że nie, ale miał nieprzyjemności przez jakiegoś
            człowieka, który pracuje w "Medyku" za rekomendację Irka.

            Mossakowski nazwiska nie wymienił, a Irek nikogo w Medyku nie zna (ja również
            nie znam takiego "człowieka"). Szubert uznał tego typu wypowiedzi za knucie
            intryg. Szubert stwierdził, że jeśli w dalszym ciągu bez jego udziału tworzyć
            się będzie taką o nim opinię i jeśli zmowa działaczy kultury, partii i bezpieki
            uniemożliwi mu działalność artystyczną (np. "Medyk", "Hybrydy") to nie
            pozostanie mu nic innego tylko podbudować tą opinię faktami. Jeśli ma cierpieć
            za niewinnośc to lepiej, żeby był dyskryminowany za rzeczywiste poczynbania.

            Dalszy wywód Szuberta dotyczył tego, że Konstytucja gwarantuje wolność
            przekonań, a on za swoje przekonania jest niszczony, terror, zmowa, w jakim
            kraju żyjemy? etc...

            "Artur"

            Uwagi:
            Doniesienie o charakterze informacyjnym w którym t.w. "Artur" zawarł informacje
            odnośnie Ireneusza Szuberta, przechodzącego w materiałach naszych rozpracowań
            operacyjnych. Po odwołaniu wystawy malarskiej Szuberta w Klubie "Hybrydy"
            wymieniony rozgłasza w środowisku, że jeżeli w dalszym ciągu będzie
            dyskryminowany za działalność artystyczną, to będzie zmuszony udowodnić swym
            postępowaniem, że faktycznie jest człowiekiem politycznie podejrzanym.

            W pierwszej części doniesienia t.w. informuje o NN turystce ze Szwecji, która
            nawiązuje kontakty ze środowiskiem żydowskim namawiając do wyjazdu. Ta pani
            skontaktowała się z J.Dajczgewandem, który po rozmowie z nią ma w najbliższym
            czasie wyemigrować do Szwecji. Ustalono, że Dajczgewand wyjeżdżając z Polski ma
            zabrać jak najwięcej literatury naukowej i wydawnictw technicznych. T.w. nie był
            świadkiem tej rozmowy Dajczgewanda z turystyką ze Szwecji, dlatego też
            informacja ta jest fragmentaryczna i pochodzi od Szuberta.

            Przedsięwzięcia:

            1. W miarę możliwości uzyskać pełne dane o turystyce ze Szwecji w WKRG, znając
            datę przyjazdu oraz miejscowość, w której zamieszkuje na stałe.
            2. Sprawdzić w Wydziale Paszportów, czy J. Dajczgewand otrzymał zgodę na wyjazd
            emigracyjny do Izraela.
            3. W wypadku wyjazdu J.Dajczgewanda powiadomić PKG z prośbą o skontrolowanie
            osobiste i bagaży w/wym. Jest prawdopodobne, że będzie usiłował wywieźć za
            granicę dokumenty szkalujące PRL.
            4. Odpisy doniesienia przekazać tow. Stefankowi i tow. Szymańskiemu.

            Zadania:
            W związku z wyjazdem t.w. na urlop, żadnych zadań nie otrzymał. Po przyjeździe
            we wrześniu skontaktuje się ze mną telefonicznie.




            Inspektor Wydziału III
            /-/ J.Jadacz"
            • shamaness Re: Warszawa, dnia: 14 lipiec 1970... 21.04.05, 01:25
              To ilu bylo w koncu tych Agatow? To ciekawe, nie mam pojecia na ile prawdziwe,
              ale wydaje sie prawdopodobne. Mnie najbardziej ciekawi, kto w PL wowczas stal
              naprawde za tym naklanianiem Zydow do emigracji, nazywanym tez "wpedzaniem".
              Podejrzewan, ze byli to jacys wysoko postwieni w rzadzie Zydzi, a Moczar byl
              tylko wykonawca. To byla swiatowa akcja zwabiania Zydow do Izraela i
              wydarzenia Polskie byly tylko jej fragmentem. Jestem pewna, ze za wyrzucaniem
              studentow zydowskich z uczelni europejskich i amerykanskich stali jacys
              zakulisowi Zydzi.
              pzdr
              • drf Warszawa, dnia: 10.VIII.1970 21.04.05, 01:36
                Oczywiscie...wink)) sa na to dowody ...z MSW

                "Karty: 81/74; 82/75; 83/76
                sprawa nr. 4752 kryptonim "Agat 2"
                IPN BU 0224/331

                t.w.: "Janek"
                przyjął: J.Cioczek
                Warszawa, dnia: 10.VIII.1970


                Notatka służbowa
                z odbytego spotkania z tw. "Janek" w dniu 10.VIII.1970




                W dniu dzisiejszym tw. "Janek" wywołał telefonicznie spotkanie, na którym
                przekazał następujące informacje:

                W dniu 9.VIII. br (czwartek) w mieszkaniu Kretkowskiego Sławomira odbyło się
                przyjęcie z okazji jegoi urodzin, na które został zaproszony również "Janek".
                Przyjęcie odbywało się w dwóch pokojach, na których obecnych było sporo osób w
                większości mu nieznanych. Rozpoczęło się o godz. 19.00, natomiast tw.
                uczestniczył w nim od godz. 21 do 22,30.

                Ze znanych osób byli obecni: Jezierski Stanisław z narzeczoną, Wróblewski Jan -
                rajdowiec, zatrudniony w Bazie Transportowej ZSP, Lityński Jan, Kmicic Barbara i
                Wirpsza. Rzecz charakterystyczna, że nikt nie był przez Kretkowskiego
                przedstawiany, a mimo to wszyscy się nawzajem znali. Zdaniem tw. była to zwarta
                paczka komandosów. Przez cały czas przeyjęcia grał przyciszonym głosem
                magnetofon z nagraniami Wertyńskiego i Okudżawy, przyniesiony przez
                Wróblewskiego. Na przyjęciu była wódka ale nikt nie pił.

                Zbiorowej i otwartej dyskusji na tematy polityczne nie (było) nie prowadzono.
                Całe towarzystwo siedziało w dwóch grupach i prowadziło przyciszonym głosem
                rozmowy. Jezierski z Wróblewskim siedzieli oddzielnie i cały czas rozmawiali o
                samochodach. Póżniej Jezierski powiedział, że znajomość Kretkowskiego z
                Wróblewskim istnieje na tej zasadzie, że Kretkowski korzysta z samochodów, które
                ma on w remoncie.

                Wirpsza na przyjęciu był bardzo krótko i opuścił go tylko dlatego, że nie
                odpowiadała mu panująca atmosfera.

                Uczestników przyjęcia wyraźnie krępowała również obecność Wróblewskiego,
                Jezierskiego i tw. "Janka" co było zdecydowanie wyczuwalne. To m.in.
                spowodowało, że wcześniej opuścili oni towarzystwo. Jezierski w nawiązaniu do
                tej atmosfery powiedział później do "Janka", że "my jesteśmy jeszcze na stażu
                zdobywania zaufania."

                Na uwagę zasługuje moment, że grupa w której przebywał Lityński prowadziła
                dyskusję, której fragmenty dot. sytuacji w czechosłowacji, sytuacji w KPCz i
                Cisarza.

                Kilka dni wcześniej Kretkowski w rozmowie z "Jankiem" powiedział, że doszła go
                plotka, że Henner na Zachodzie działa aktywnie i wypowiada się politycznie i
                musi tę plotkę sprawdzić. Na przyjęciu w rozmowie z Kmicic tw. dowiedział się,
                że mieszka ona obecnie w mieszkaniu Hennera i nawiązał do jego pobytu za
                granicą. Kmicic uśmiechając się dała do zrozumienia, że Henner nie wróci już do
                kraju i że przed wyjazdem zlikwidował wszystko w mieszkaniu.

                W czasie tej rozmowy Kmicic prosiła tw. aby przewiózł w sobotę książki Józefa
                Dajczgewanda do znajomych zamieszkałych pod nr. tel. 27-87-39. Powiedziała, że
                pod ten adres przewieziono już 2 walizki książek. Według jej wypowiedzi jest to
                cała biblioteka książek filozoficznych. Później książki te będą pakować w
                skrzynie "Caritasu" i wysyłać za granicę.

                Dajczgewand jak się wyraziła ma wyjechać, choć wyraźnie nie powiedziała, chodzi
                tu chyba o wyjazd za granicę.

                W bezpośredniej rozmowie z tw. ................ opowiadał o
                ............................. (***** o kimś kto w tym samym czasie wyjeżdżał
                chyba, co JD******) mniej więcej w ten sposób: "co to jest za nieostrożny
                człowiek, który wyjeżdżając za granicę wszystkim o tym opowiada. Mówi iż
                zamierza odwiedzić ośrodki polonijne i zbiera adresy od znajomych. Adresy te
                pokazywal komuś w rest. "Bristol".

                Na zakończenie wyraził się, że z naszych nikt mu nie dał adresów swoich
                znajomych za granicą.

                W czasie jednej z poprzednich wizyt u Kretkowskiego w domu pokazywał on tw.
                książki ZMS z okresu marca z życiorysami "komandosów" o którą się pytał tw. w
                czasie przyjęcia, ponieważ nie mógł jej odnaleźć.

                W dniu dzisiejszym, tj. 10.VII. Kretkowski miał pojechać do Ryni do Ośrodka
                Budowlanych, gdzie miał prowadzić kurs żeglarski wraz z Sikorską (występującą na
                procesie komandosów). Jezierski zaprzeczył temu jakoby Kretkowski mógł prowadzić
                taki kurs. On również miał wyjechać do Ryni celem zawiezienia samochodem jakiś
                rzeczy Sikorskiej i obiecał załatwić pobyt dla siebie i tw. "Janek".

                Ponadto Kretkowski dzielił się z tw. następującymi informacjami:
                - Szubert ma zorganizować wystawę i w tym celu rozesłał już zaproszenia,
                jednakże władze nie wyraziły na to zgody i z tego powodu jest bardzo rozgoryczony.
                - Wspomniał, że ostatnio były aresztowania, ale nie wymieniał środowiska.
                - Informował matkę, że dzwonił Tenenbaum i składał życzenia ślubne Przemysławowi.

                Zadanie:
                Zgodnie z życzeniem Kmicic spełnić jej prośbę dot. przewiezienia książek
                Dajczgewanda pod wskazany adres. Nawiązać bliższy kontakt z Kmicic a ponieważ
                jest samotna okazać jej swoją sympatię. Na dotychczasowej płaszczyźnie utrzymać
                kontakt z Kretkowskim Sławomirem.
                Jeśli zaistnieje możliwość wyjechać z Jezierskim do Ryni i w czasie pobytu
                nawiązać bliższy kontakt z Sikorską. W rozmowie zorientować się na ile jest
                obecnie powiązana ze środowiskiem "komandosów".
                następne spotkanie zostanie odbyte w miesiącu sierpniu.

                Informacje:
                Spotkanie zostało odbyte w kawiarni i trwało 2 godziny. Przekazane informacje
                dot. atmosfery na przyjęciu u Kretkowskiego z okazji urodzin. Na przyjęciu tym
                tw. przekonał się osobiście,że środowisko to słusznie zasługuje na nasze
                zainteresowanie, co przed tym budziło jego wątpliwości.

                Przedsięwzięcia:
                Odpis notatki przekazać do wykorzystania zainteresowanym pracownikom.
                Przedsięwzięcia szczegółowe zostaną zaplanowane przez prowadzących sprawy na
                osoby przechodzące w notatce.



                Inspektor Wydziału III
                /-/ kpt. J. Cioczek"
              • patience Re: Warszawa, dnia: 14 lipiec 1970... 21.04.05, 01:40
                shamaness napisała:

                > To ilu bylo w koncu tych Agatow?

                Dwa. Najpier bezcyferkowy, a po odsiadce byl Agat II.

                > Mnie najbardziej ciekawi, kto w PL wowczas stal
                > naprawde za tym naklanianiem Zydow do emigracji, nazywanym tez "wpedzaniem".
                > Podejrzewan, ze byli to jacys wysoko postwieni w rzadzie Zydzi, a Moczar byl
                > tylko wykonawca. To byla swiatowa akcja zwabiania Zydow do Izraela i
                > wydarzenia Polskie byly tylko jej fragmentem. Jestem pewna, ze za wyrzucaniem
                > studentow zydowskich z uczelni europejskich i amerykanskich stali jacys
                > zakulisowi Zydzi.

                Prosze bardzo, odpowiadam. W polsce bezposrednim zwierzchnikiem zakulisowych
                Zydów był Mieczysław Moczar. Jego pomocnikiem był jego zięć, Wojciech
                Jaruzelski, co wiele tłumaczy, prawda? Zięć rozpoczął akcję zwabiania Żydów do
                Izraela w 1967 roku, pod pretekstem czystki w kadrze oficerskiej z elementów
                październikowych, wrogo nastawianych do koncepcji bratniego internacjonalizmu,
                który się w pełni wyraził za pomocą ocalenia bratniej Czechosłowacji od
                żydowskich spiskowców (oni chcieli przerobić Czechosłowację na
                Judeoczechosłowację, wyobraź sobie). No więc zięć Moczara nakłaniał do emigracji
                Zydów w Czechosłowacji, a w Polsce teść Moczar. Ten ostatni za pomocą Wydziału
                III SB, który składał się z zakamuflowanych agentów SB. Jak widać po załączonym
                donosie, nakłanianie polegało na chytrym pozbawianiu środków utrzymania, a w
                przypadkach szczególnie uporczywych i namolnie sie trzymających Polski, tak jak
                ten, z którym rozmawiasz, również za pomocą pozbawienia mieszkania.
                • shamaness Re: Warszawa, dnia: 14 lipiec 1970... 21.04.05, 01:51
                  A czy Moczar i Jaruzel tez dzialali w USA, Francji, Holandii, Niemczech, itp.
                  skad wyrzucano studentow z uczelni po r. 1968 i skad poszla duza fala imigracji
                  do Izraela? Nie podawaj znanych faktow, tylko kulisy. Popatrz na statystyke
                  emigracji z Europy i USA do Izraela po 68 i zobaczysz, ze byla to akcja
                  swiatowa i jako taka musiala myc organizowana zewnetrznie. A czy zona Gomulki
                  nie byla przypadkiem Zydowka? Jaki byl jej udzial w tej akcji?
                  • shamaness jeszcze raz link imigracyjny - bardzo wymowny! 21.04.05, 01:52
                    www.jewishvirtuallibrary.org/jsource/Immigration/immigration_by_country2.html
                    • patience Re: jeszcze raz link imigracyjny - bardzo wymowny 21.04.05, 02:06
                      Ten link imigracyjny to jest zmyłka Mosadu. A wiesz dlaczego? Bo studiując
                      masowe ruchy ludności nie wyczytasz kto nimi kierował... Ci z samego szczytu
                      podpisywali się na innych papierach.
                      • shamaness Re: jeszcze raz link imigracyjny - bardzo wymowny 21.04.05, 02:27
                        A skad wiesz ze to zmylka Mosadu? To sa raczej dane statystyczne dotyczace
                        ludnosci Izraela.
                        • patience Re: jeszcze raz link imigracyjny - bardzo wymowny 21.04.05, 02:33
                          No tak, ale uważam, że Mosad produkuje takie dane dla zmyłki, żeby badaczom się
                          wydawało, że to cenne dane i je studiowali, zamiast się zająć badaniem, kto
                          wydawał rozkazy. Sama się na to dałaś złapać.
                    • drf Re: jeszcze raz link imigracyjny - bardzo wymowny 21.04.05, 02:13
                      eh flamandko...wymowne argumenty...wink

                      Ideologie neoMoczaryzmu reprezentuje niewatpliwie ten oto link

                      www.marek.glogoczowski.zaprasza.net/a_y.php?mid=640&
                      • patience Re: jeszcze raz link imigracyjny - bardzo wymowny 21.04.05, 02:24
                        W tym artykule nie rozumiem tylko tego rozjuszenia na klimatyzowane klozety. Za
                        to w nastepnym sa absolutne rewelacje na temat wielowiekowego spisku Zydów
                        zmierzającego do produkcji banknotów Euro powiazanej z eksterminacją narodów
                        Europy Środkowo Wschodniej. Są nawet nazwiska:

                        www.marek.glogoczowski.zaprasza.net/a_y.php?mid=561&

                        Fantastyczna strona...
                        • drf Bolesław Tejkowski..i.patrioci Środkowej Europy 21.04.05, 02:50
                          "Jeśli chodzi o Polskę, to bohater anty-stalinowskiego ruchu w 1956 roku,
                          Bolesław Tejkowski był uwięziony na początku 2002, przez prawie dwa miesiące,
                          bez podania przyczyny, zaś przywódca chłopskiej “Samoobrony” Andrzej Lepper być
                          może niedługo dołączy do Miloszewicia, Cosmy, Tudora i innych, obecnie
                          więzionych, patriotów z krajów Środkowej Europy. Te narody bowiem są
                          nieodwołalnie skazane na niewolnictwo – względnie, w wypadku oporu, nawet na
                          eksterminację – w ramach budowy Europejskiej Super-Termitiery konstruowanej
                          obecnie, przez międzynarodówkę ślepych “Wolnych Murarzy EURO”."


                          www.marek.glogoczowski.zaprasza.net/a_y.php?mid=561&
                          Bohater anty-stalinowskiego ruchu w 1956 roku Bolesław Tejkowski ..i agent
                          prowokator SB w marcu68...
                          • patience Re: Bolesław Tejkowski..i.patrioci Środkowej Euro 21.04.05, 02:57
                            > Bohater anty-stalinowskiego ruchu w 1956 roku Bolesław Tejkowski ..i agent
                            > prowokator SB w marcu68...

                            Ano wlasnie, ciekawa jestem kiedy zaczal. Czy w 56 tez juz byl prowokatorem, czy
                            go wtedy zlamali.
                            • drf Re: Bolesław Tejkowski..i.patrioci Środkowej Euro 21.04.05, 03:08
                              trudno powiedziec...a ja mam gdzies artykul o Beniu z NIE ,doskonaly...tylko musze
                              go znalezc...

                              a flamandzce chodzi chya o ten passus :

                              www.umich.edu/~iinet/PolishRoundTable/michnik.html
                              '68 Guns

                              Over at The Catholic National Review, Jonah Goldberg has a column commending
                              Pope Ratzo for being, like many American conservatives, a liberal mugged by
                              1968. He then goes on to make a point that doesn't quite survive even his own
                              pre-emptive disclaimers:

                              Americans tend to think of 1968 as a uniquely American upheaval during a
                              uniquely American decade of unrest. Bobby Kennedy, Martin Luther King Jr., and
                              all that. But the reality is a bit different. The 1960s saw student uprisings
                              not only in America but in France, Britain, Czechoslovakia, Poland, Germany,
                              Senegal, Argentina, Indonesia, and Mexico. Obviously, each had its own unique
                              flavor, but there was also something in the global water in the 1960s. What it
                              was, exactly, is still hotly debated today. But the violence of '68ers surely
                              had something to do with the comfort and guilt that comes from being the
                              prosperous offspring of the World War II generation.

                              Not everyone in the so-called New Left was physically violent, and by no
                              means was every young person alive then a member of the New Left, but almost
                              everyone in the so-called "generation of '68" was intellectually violent
                              • patience Re: Bolesław Tejkowski..i.patrioci Środkowej Euro 21.04.05, 03:21
                                Ech, banany...

                                SOMEWHERE
                                A GIRL
                                There's a place for us,
                                Somewhere a place for us.
                                Peace and quiet and open air
                                Wait for us
                                Somewhere.

                                There's a time for us,
                                Some day a time for us,
                                Time together with time spare,
                                Time to learn, time to care,
                                Some day!

                                Somewhere.
                                We'll find a new way of living,
                                We'll find a way of forgiving
                                Somewhere . . .

                                There's a place for us,
                                A time and place for us.
                                Hold my hand and we're halfway there.
                                Hold my hand and I'll take you there
                                Somehow,
                                Some day,
                                Somewhere!

                                www.westsidestory.com/site/level2/lyrics/somewhere.html
                              • t0g Czy ta Shamaness to jest Gini/Flamandka/etc???? 21.04.05, 03:52
                                Jesli tak, to zaczynam co nieco rozumiec z tego watku...
                                • shamaness Re: Czy ta Shamaness to jest Gini/Flamandka/etc?? 21.04.05, 04:04
                                  to jest tajemnica eterusmile
                                  • t0g 200!!! 200!! 200!! 200!!! 200!!! 200!!! 200!!! nt 21.04.05, 04:14

                              • shamaness przestancie insynuowac o co mi chodzi! 21.04.05, 04:00
                                Mnie interesuja TYLKO swiatowe aspekty tych wydarzen, a nie jakies tam
                                przypadkowe nazwiska jakichs polskich dzialaczy. One zupelnie mnie one NIE
                                interesuja. Rozmawiamy roznymi jezykami. Wy sie krecicie wokol swego ogona
                                twierdzac, ze byly to unikalne zdarzenia polskie, a ja daje wam dowody, ze to
                                byly zdarzenia swiatowe, swietnie zorganizowane, ktore mialy okreslony cel
                                wyznaczony przez rzad Izraela. Byl to cel sciagania mlodych Zydow i on jest
                                zapisany w wielu jawnych dokumentach. Nie ma w tym nic zlego, ale trzeba o tym
                                wiedziec i brac to pod uwage.
                                • t0g Droga Shamaness: na powaznie 21.04.05, 04:41
                                  shamaness napisała:

                                  > Mnie interesuja TYLKO swiatowe aspekty tych wydarzen, a nie jakies tam
                                  > przypadkowe nazwiska jakichs polskich dzialaczy. One zupelnie mnie one NIE
                                  > interesuja. Rozmawiamy roznymi jezykami. Wy sie krecicie wokol swego ogona
                                  > twierdzac, ze byly to unikalne zdarzenia polskie, a ja daje wam dowody, ze to
                                  > byly zdarzenia swiatowe,...

                                  Wiesz, na razie malo kogo przekonalas.

                                  Sluchaj, powiem Ci cos jako zawodowy naukowiec, z ponad 35-letnim stazem pracy.
                                  Co prawda robie w fizyce, a nie historii, ale to nie ma nic specjalnie do
                                  rzeczy - istnieja pewne ogolne prawa dotyczace dociekan naukowych, i obowiazuja
                                  one we wszystkich naukach, tak samo w scislych, jak i humanistycznych.

                                  No wiec Ty z punktu metodyki dociekan naukowych robisz jeden bardzo TYPOWY blad.
                                  Mianowicie, "stawiasz woz przed koniem". Wymyslilas sobie pewna teze, a teraz
                                  starannie dobierasz fakty (tudziesz "fakty") te teze rzekomo potwierdzajace -
                                  natomiast kompletnie ignorujesz fakty swiadczacwe przeciw Twojej tezie. A takich
                                  jest multum. Ty jednak udajesz, ze ich nie widzisz - a jak nie widzisz, znaczy,
                                  ze ich nie ma.

                                  Ja tego rodzaju metode argumentacji nazywam "vandenikenizmem", od nazwiska
                                  pewnego pana, ktory sobie wymyslil, ze Ziemie zaludnili Kosmici. W swoich
                                  ksiazkach (a wydal ich krocie) prezentuje nieslychana liczbe "faktow" majacych
                                  potwierdzic jego tezy. Kazdy jednak, kto liznal troche wiedzy, szybko sie
                                  zorientuje, ze istnieje mnostwo faktow dokladnie przeczacych tezom Pana Van
                                  Denikena. Te jednak sam Pan Van Deniken starannie przemilcza.

                                  Twoje argumenty sa slabe, powolujesz sie wylacznie na jakies zrodla internetowe,
                                  a kazdy powazny badacz ma zrodla internetowe w pogardzie. Dlaczego? Poniewaz
                                  artykul na Internecie moze umiescic kazdy. Prywatna domene mozna juz w tej
                                  chwili kupic za $5. Licza sie tylko zrodla przechodzace przez sito recenzji.

                                  Jak chcesz, to napisz artykul wyluszczajacy te cala teorie, a ja Ci go umieszcze
                                  na stronie inmternetowej, jesli sama nie potrafisz. Twojej wlasnej stronie, np.
                                  o nazwie www.globalny-spisek-1968.com. Na serwerze w znanej amerykansjkiej
                                  firmie, w ktorej pozakladaly portale internetowe setki tysiecy ossob z calego
                                  swiata. No i stworzysz "swiatowe zrodlo", na ktore bedziesz sie mogla powolywac.

                                • d.nutka1 Re: przestancie insynuowac o co mi chodzi! 21.04.05, 07:08
                                  shamaness napisała:

                                  > ja daje wam dowody, ze to
                                  > byly zdarzenia swiatowe, swietnie zorganizowane, ktore mialy okreslony cel
                                  > wyznaczony przez rzad Izraela. Byl to cel sciagania mlodych Zydow i on jest
                                  > zapisany w wielu jawnych dokumentach. Nie ma w tym nic zlego, ale trzeba o
                                  tym
                                  > wiedziec i brac to pod uwage.

                                  czyżbyś jednak UKRYCIE sugerowała, że to rząd Izraela rządzi światem?
                                  i jego wpływ na politykę ogólnościatową jest tak WIELKI, że nawet Gomułka i
                                  moczar nie mogli się temu wpływowi oprzeć, że nie wspomnę o WSZYSTKICH innych
                                  przywódcach rządów nie Izraelskich, aż po wsze czasy, czyli aż do pogonienia
                                  gdzie pieprz rośnie Saddama w Iraku.
                                  jeszcze tylko brakuje tu do kompletu twojej UKRYTEJ sugestii, że zamach na JPII
                                  też przeprowadziły tajne służby Izraela i niedługo ujawnisz nam Wszystkim te
                                  dokumenty i to po hebrajsku, zeby nikt nie śmiał podważyć ich wiarygodności.
                                  pewnie już porozumiałaś się z UTAJNIONYMI działaczami forumowymi, którzy mają
                                  swoje przecieki informacyjne od ochrony nowego papieża Benedykta XVI, który
                                  jako Niemiec zawsze może liczyć w swoich poczynaniach na swoją tajną V kolumnę
                                  i popłuczyny po nazi.
                                  teraz nadszedł czas na nazikatoli?
                                  to sugerujesz?
                          • shamaness a co powiesz o tym? 21.04.05, 03:53
                            ALIYAH: THE NATIONAL EFFORT The continued facilitation of successful Jewish
                            immigration requires a tremendous amount of energy, innovation, and resources.
                            This mammoth task is not the duty of any one body, but rather is the
                            responsibility of the Government of Israel working with the assistance of Jews
                            from the Diaspora. In 1929, the Jewish Agency for Israel was established as the
                            arm of the World Zionist Organization charged with facilitating the development
                            of the Jewish National Home. After the founding of the state in 1948, the
                            Israeli government assumed many of the functions which had once been the
                            province of the Jewish Agency. In 1952, the Jewish Agency and the World Zionist
                            Organization entered into a special covenant with the government, which
                            codified into law their status in Israel. Passed by the Knesset in 1952 and
                            amended in 1975, the Law of Status authorized these agencies to continue their
                            work here. Specifically, the following roles were delineated: the Jewish Agency
                            would take responsibility for aliyah (facilitating the departure of olim from
                            their countries of origin and arranging for their transport to Israel),

                      • shamaness Re: jeszcze raz link imigracyjny - jeszcze jeden 21.04.05, 02:25
                        www.wujs.org.il/about/history/orghist3.shtml
                        Mnie moczarowcy nie obchodza, ani wierze w to co gadaja, choc nie watpie, ze
                        byli w tym przypadku podlymi wykonawcami. interesuje mnie ten okres jako
                        zjawisko swiatowe, ktory probuje niezaleznie rekonstrowac z roznych informacji.
                        • patience Re: jeszcze raz link imigracyjny - jeszcze jeden 21.04.05, 02:31
                          > Mnie moczarowcy nie obchodza, ani wierze w to co gadaja, choc nie watpie, ze
                          > byli w tym przypadku podlymi wykonawcami. interesuje mnie ten okres jako
                          > zjawisko swiatowe, ktory probuje niezaleznie rekonstrowac z roznych informacji.

                          No to jak prawdziwa naukowczyni musisz podejsc do rzeczy, nie? No to sluchaj.
                          Liczy się kierownictwo, no nie? Jeżeli chcesz dojść do tego, kto stał za 68
                          rokiem, to nie możesz się zajmować jakimiś żuczkami, przepędzanymi tam i nazad,
                          tylko kierownictwem. No i tym sposobem wracamy do Moczara.
                          • shamaness Re: jeszcze raz link imigracyjny - jeszcze jeden 21.04.05, 02:41
                            Alez Moczar po tylko polski maly pionek, mnie obchodzi kto byl w kierownictwie
                            swiatowym tego ruchu - w Europie zachodniej, w USA, w Argentynie itp. KTO to
                            organizowal zewnetrznie? Przeciez wiadomo, ze Michnik jezdzil wtedy do Paryza
                            po prikazy. Od kogo je bral?
                            • patience Re: jeszcze raz link imigracyjny - jeszcze jeden 21.04.05, 02:56
                              Michnik się nie liczył. Powiem ci w tajemnicy, że on tam jeżdził na żebry oraz
                              na saksy oraz był głupim gó..arzem, o którym nikt nic nie wiedział. Nawet jak
                              był ten słynny wiec na UW w 68, to studenci przyszli bronic zasad, a nie osob
                              Michnika i Szlajfera, świeżo relegowanych. Podejrzewam, że większość uczestników
                              nie znała nawet ich nazwisk. Mam nadzieje że Michnik tego nie czyta, bo dostanie
                              zawału lub uszczerbku na miłości własnej. A poza tym czy ty sądzisz, że taki
                              poważny facet jak Moczar albo Jaruzelski by powierzali tajemnice takiego
                              szczebla studentowi? Gdyby byli tacy glupi, to spisek by długo nie potrwał. A
                              jak wiadomo, ciągnie się przez stulecia.
                              • shamaness Re: jeszcze Imigracji do Izraela 21.04.05, 03:49
                                nie pytaj mnie o role Michnika, to sa tylko moje spekulacje, przypuszczam, ze
                                Michnik wiedzial tylko troszke, a nie znal globalnych aspektow tej akcji. On
                                mial pewnie zadanie organizwac zadyme. Przeczytaj moj list
                                ponizej "najwazniejszy paragraf z izraelskiego dokumentu". Sciaganie mlodych
                                Zydow do Izraela jest narodowym jawnym planem tego panstwa, a organizacje
                                syjonistyczne w diasporze maja obowiazek z nimi wspolpracowac. Przytoczylam
                                fragment oficjalnego dokumentu. Przestanmy wreszcie myslec zasciankowo i
                                spojrzmy na wydarzenia 1968 w kontekscie globalnym. Polska byla tylko malym
                                ogniwem, bo miala pewna liczbe mlodych Zydow, na ktorych Izrael mial chrapke.
                                Ze wielu z nich po emigracji z Polski wybralo Szwecje czy USA, to juz inna
                                sprawa. czyzby zabraklo im patriotyzmu i udali sie tam, gdzie bylo lepsze
                                zycie? Nie oceniam.
                  • patience Re: Warszawa, dnia: 14 lipiec 1970... 21.04.05, 02:01
                    O pozycji jaka zona Gomulki zajmowala w Mosadzie, to nic mi nie wiadomo. Jesli
                    natomiast o pozycję Moczara oraz jego zięcia, to jestem głęboko przekonana, że
                    byli na samym szczycie. Wskazuje na to chociażby dalsza kariera Jaruzelskiego w
                    żydokomunie, która przecież nie mogła się bez zgody Mosadu wydarzyć. Co do USA,
                    Francji, Holandii oraz Niemiec, to tutaj również jest bardzo widoczny ślad, w
                    postaci wojny w Wietnamie, która Jaruzelskiemu była nie na rękę - i czemu dał
                    zdecydowany wyraz wielokrotnie. Reasumując, uważam że tropy militarne bardzo
                    wyraźnie wskazują na bardzo wysoką pozycję Moczara i Jaruzelskiego w Mosadzie.
                    Kto wie, może nawet w ścisłym kierownictwie? Jedyny niejasny element to
                    rewolucja sexualna, o ktorej wcześniej wspomniałaś, że jej celem było
                    zaludnienie Izraela. Sądząc po zdjęciach, ani Moczar, ani jego zięć, to nie były
                    ogiery... A poza tym Moczar preferował ćwiczenia praktyczne sado maso w swojej
                    piwnicy, a nie "make love not war", a z kolei takiego hasła nie mógł rzucić
                    militarysta Jaruzelski, z oczywistych powodów. Musiał być więc ktoś jeszcze, no
                    nie? Podejrzewałabym Urbana...
                    • shamaness Re: Warszawa, dnia: 14 lipiec 1970... 21.04.05, 02:35
                      e tamsmile))) Nie przypisuj matolkowi Moczarowi ani Jaruzelowi swiatowej roli.
                      Oni prawdopodobnie byli tylko wykonawcami planu ze strony Polskiej, ale komus
                      moglo zalezec na tym, zeby Zydom polskim obrzydzic Polske i sklonc ich do
                      emigracji, podobnie bylo w przypadku innych krajow. Polska byla tylko malym
                      ogniwkiem w tym lancuszku zdarzen 1968. Chodzilo o sklonienie mlodych Zydow do
                      imigracji do powiekszonego Izraela, a ze sami sie nie kwapili, to trzeba bylo
                      im podpalic pod nogami, zeby sie wyniesli. Wtedy zdaje sie w Izarelu rzadzila
                      mama Golda Meyersmile Madra byla baba.
                      • patience Re: Warszawa, dnia: 14 lipiec 1970... 21.04.05, 02:49
                        No dobra. Przypuscmy ze sie zgodze, ze byli wykonawcami tylko na Polske,
                        aczkolwiek mam powazne watpliwosci z powodu tej interwencji w Czechoslowacji, z
                        czego mi wychodzi, że nie tylko na Polskę. Przynajmniej na Polskę i
                        Czechosłowację. Mam też wątpliwości związane z tym twoim zdaniem:

                        > Chodzilo o sklonienie mlodych Zydow do imigracji do powiekszonego Izraela, a
                        > ze sami sie nie kwapili, to trzeba bylo im podpalic pod nogami, zeby sie
                        > wyniesli.

                        No bo na przykład "imigracja do Polski" oznacza przypływ do Polski z punktu
                        widzenia Polski. Uzywając terminu "imigracja do Izraela" stwarzamy wrazenie, że
                        jesteśmy obie agentkami Mosadu, które się zdradzają przed czytelnikami, skąd są.
                        A po co nam to, no nie? A poza tym mam trudności w ogóle z nazwaniem tego albo
                        imigracją albo emigracją. Jeżeli się coś odbywa pod przymusem, to się to nazywa
                        "przymusowym przesiedleniem". Reasumując, jesteśmy teraz na etapie, że Polska
                        była ogniwem w łańcuchu wydarzeń 68, sterowanych przez Mosad, którychcelem było
                        przymusowe przesiedlenie młodych Żydów do Izraela, w celach zaludnieniowych. Tu
                        też bym ewentualnie oprotestowała wyraz "ogniwko", bo sądzę po skutkach. Skoro
                        parlament Izraela rozmawiał do niedawna po Polsku, to było to nie "ogniwko" a
                        "ogniwo", i to znaczące. Co ty na to?
                        • shamaness jeszce cos 21.04.05, 03:23
                          64.233.161.104/search?
                          q=cache:EUXMBAtNxZYJ:www.netanyahu.org/ahtocon.html+immigration+to+israel+after+
                          1968&hl=en&lr=lang_en

                          nie mam pojecia kto tym kierowal, ale sa dane (powyzej), ze taka byla polityka
                          przydowdcow Izraela. chodzilo o sciaganie Zydow z calego swiata wszelkimi
                          metodami.
                          • shamaness Re: jeszce cos = teraz dobry link 21.04.05, 03:28
                            www.netanyahu.org/ahtocon.html
                            • shamaness najwazniejszy paragraf z izraelskiego dokumentu 21.04.05, 03:36
                              ALIYAH: THE NATIONAL EFFORT The continued facilitation of successful Jewish
                              immigration requires a tremendous amount of energy, innovation, and resources.
                              This mammoth task is not the duty of any one body, but rather is the
                              responsibility of the Government of Israel working with the assistance of Jews
                              from the Diaspora. In 1929, the Jewish Agency for Israel was established as the
                              arm of the World Zionist Organization charged with facilitating the development
                              of the Jewish National Home. After the founding of the state in 1948, the
                              Israeli government assumed many of the functions which had once been the
                              province of the Jewish Agency. In 1952, the Jewish Agency and the World Zionist
                              Organization entered into a special covenant with the government, which
                              codified into law their status in Israel. Passed by the Knesset in 1952 and
                              amended in 1975, the Law of Status authorized these agencies to continue their
                              work here. Specifically, the following roles were delineated: the Jewish Agency
                              would take responsibility for aliyah (facilitating the departure of olim from
                              their countries of origin and arranging for their transport to Israel),
    • shamaness proby zrozumienia miedzynarodej rewolucji 1968 19.04.05, 02:52
      reason.com/0111/cr.ak.sex.shtml
      trudno idziesmile)
      • hasz0 _____________Dr_ F0g_ postawił diagnozę bez zbadań 19.04.05, 08:21
        Dear f0g!

        Let start lab tests and X-rays first as a good & profesional scientist.
        Then try finding a diagonosis...
        For example
        Take
        - a temperature,
        - pulse & blood pressure,
        - then help him to undress
        - exammine his chest by your fingers
        - order to breathe trough his moth ond exam how smell end so on

        --------------------
        Dr F0g postawił diagnozę bez zbadań!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        !!!!!!!!!!!!->
        My sincere belief is that if we'd like to understand what Shamaness is trying to
        persuade, we should rather read not the "world sources", but medical books.
        Specifically, those devoted to mental disorders, imballance, and similar
        pathologies. My guess is that her/his problem is the so-called COS
        (compulsive-obsessive-syndrome) that can take a variety of forms - one of the
        known forms is an urge of spreading B/S, so strong that the the sick person is
        not able to stop doing that on will. In others the COS may be manifested, e.g.,
        by washing hands 200 times per day. The only remedy that gives 100% guarentee of
        a radical cure of that nasty disease is a .44 caliber slug in the cranium. But
        this method is now considered inhumane, and there is no other cure available,
        regretfully. Thus, we have to get prepared for being exposed to more of that
        Shamaness' B/S in the days to come.
        • shamaness haszu i togu 19.04.05, 17:53
          Wiem, ze nie sposob walczyc z faktami. Mozna je tylko osmieszac.
          • t0g Re: haszu i togu 19.04.05, 20:01
            shamaness napisała:

            > Wiem, ze nie sposob walczyc z faktami. Mozna je tylko osmieszac.

            No właśnie... z Kolegami czekamy z niecierpliwością na choćby jeden fakt, żeby
            go móc zacząc osmieszac... Jak na razie, były wyłacznie fuck-ty, a nie fakty...
    • t0g Dajczgewand: zajrzyj do poczty, prosze. 21.04.05, 10:54
      Pod adres dajczgewand@gazeta.pl. Cos Ci napisałem, nie w związku z tym wątkiem -
      ale może być ważne.
      • hasz0 __Ja Twą wersje w wielu punktach popieram/n 21.04.05, 16:04
        • shamaness Re: __Ja Twą wersje w wielu punktach popieram/n 21.04.05, 17:29
          Mysle, ze tu chodzi raczej o akceptacje pewnych niewygodnych dla niektorych
          faktow. Wiekszosc osob na tym forum probuje udowadniac, ze Zydzi polscy sa
          pepkiem swiata i ze r. 1968 to byl jaki wyjatkowy epizod w ich martyrologii. A
          tymczasem wszystkim na swiecie wiadomo i sa na to dowody, ze oficjalna polityka
          Izraela jest sciaganie mlodych Zydow z calego swiata do tego kraju. To jest
          normalne. Dlatego na swiatowe zamieszki czy rewolucje organizowane przez Zydow,
          w wyniku ktorych dramatycznie wzrastala imigracja do Izraela, nalezy patrzec ze
          swiatowej perpektywy, a nie z polskiego zascianka. Najlepszymi dowodami mojej
          tezy sa statystyki imigracyjne, choc taki tog probuje podwazac nawet czyste
          liczby. W fizyce jak widac nie licza sie fakty, tylko wyssane z palca teoriesmile
          Ano niech sobie ludzie wierza w co chca.
          • hasz0 __Pokolenie 68 nie! Rewolta antykomunistyczna Tak! 21.04.05, 17:51
            Każdy strajkujący student w całej Polsce wiedział, ze protestuje przeciw
            dyktaturze komunistycznej.
            I krzyczał z przekonaniem dwa hasła:
            "Precz z komuną", "Prasa kłamie" - oburzony

            na propagandę komunistyczną i jej hasła "Syjonisci do Syjonu", "Wichrzyciele
            do pracy", "Studenci do nauki". Nie pisano nic o zwolnieniach,
            aresztowaniach,dymisjach i emigracji przymusowej.
            Pisano same kłamstwa!

            Na uczelniach pamiętano jeszcze nie tak odległe czasy z lat 50-ych gdy student
            działacz młodzieżowy siadając w gabinecie dziekana, czy rektora wyciągał nagana
            i kładł na biurku przed egzaminem.

            Indoktrynacja w ZMS była nielepsza. Po 68 powstała hybryda ZSMP.
            Z niej wyrośli dzisiejsi dizałacze SLD i SdPl oraz prezydent.
            • hasz0 Są więc dwa pokolenia 68 komuniści i antykomunisci 21.04.05, 17:52
            • shamaness Re: __Pokolenie 68 nie! Rewolta antykomunistyczna 21.04.05, 19:25
              A co to nagan? W Polsce to moze i byla rewolta antykomunistyczna, ale byla
              robiona przez synow zazartych komunistow, wiec ona mila posmak zwyklej walki o
              zlob dwoch grup komunistow. Komunistow pochodzenia polskiego i zydowskiego. Tak
              to wyglada. Ciekawe jednak z jakim komunizem walczyli studenci we Fracji,
              Holandii, UK? Nie da sie jednak zaprzeczyc, ze te rewolty pod jakimkilwiek
              plaszcykiem wszedzie mialy przywodcow zydowskich. Wiec dalesze pytanie, ktore
              sie nasuwa jest - jaki byl cel tych swiatowych rewolt? Moja teze przedstawilam.
              Wydaje mi sie, ze robiono te rewolty w sosie zaleznym od lokalnych sytuacji.
              Celem bylo IMO wyrzucenie studentow zydowskich z uczelni, zeby wyjechali do
              Izraela.
              • d.nutka1 Re: __Pokolenie 68 nie! Rewolta antykomunistyczna 21.04.05, 19:45
                shamaness napisała:

                > A co to nagan?

                naganne wymuszanie -taki slang młodzieżowy pokolenia 68
                teraz to się mówi nara
                a w slangu obcojęzycznym pisze się na narah
          • t0g Liczby... liczby... 21.04.05, 21:34
            shamaness napisała:


            > swiatowej perpektywy, a nie z polskiego zascianka. Najlepszymi dowodami mojej
            > tezy sa statystyki imigracyjne, choc taki tog probuje podwazac nawet czyste
            > liczby. W fizyce jak widac nie licza sie fakty, tylko wyssane z palca teoriesmile
            > Ano niech sobie ludzie wierza w co chca.

            Akurat, widzisz, Shamaness, fizycy obcuja z liczbami znacznie więcej, niz inni.
            I dlatego dobrze wiedza, że samo zapatrzenie się w liczby potrafi prowadzić do
            bardzo niepoprawnych interpretacji. Nader często, w przypadku analizowania
            powiązań przyczynowo-skutkowych, liczby mogą sugerowac wyjaśnienie danego
            zjawiska czy procesu, w którym myli się skutek z przyczyną. Liczby również
            często sugerują istnienie powiązania przyczynowo - skutkowego pomiędzy
            zjawiskami, które sa de facto od siebie niezalezne i to, co sie bierze za
            "korelację", jest w rzeczywistości "przypadkową koincydencją".

            Rzetelny badacz, gdy przystepuje do analizy jakiegoś zjawiska, bierze pod uwagę
            wszystkie mozliwe "scenariusze interpretacyjne" i stara sie zidentyfikoweac ten
            prawdziwy poprzez eliminację tych niepoprawnych. Co mnie się nie podoba w
            Twojej metodzie rozumowania, to to, ze nie tylko nawet nie rozpatrujesz tych
            alternatywnych scenariuszy - Ty w ogóle je popmijasz od samego początku. To
            znaczy, że z góry juz zakładasz, iż Twój scenariusz jest tym "jedynie słusznym".

            Ja osobiscie zupełnie nie wierze w Twoją hipotezę, ale też nie za bardzo mnie
            obchodzi, czy inni to "kupią", czy nie - wiec zycze Ci powodzenia.

            Na razie, jak widzę, na "Aquanecie" nie osiągnełas zbyt wielkiego sukcesu
            handlowego. Mogę Ci poradzić, żebyś spróbowała te dyskusję przenieśc na Forum
            Świat. Przypuszczam, ze tam znajdziesz więcej osób, które Cię poprą. Teorie
            spiskowe, jak zauważyłem w ciągu dwóch lat pobytu na Forum, wywołuja znacznie
            większy "rezonans" na Forum Świat, niz tutaj.
            • hasz0 Re: Liczby... liczby... 22.04.05, 00:51
              -----------------------------------------
              A co to nagan? W Polsce to moze i byla rewolta antykomunistyczna, ale byla
              robiona przez synow zazartych komunistow, wiec ona mila posmak zwyklej walki o
              zlob dwoch grup komunistow. Komunistow pochodzenia polskiego i zydowskiego. Tak
              to wyglada. Ciekawe jednak z jakim komunizem walczyli studenci we Fracji,
              Holandii, UK?
              ------------------------------------------

              Akurat z tym sie nie zgadzam. Tzn z prostym porównywaniem 68 na Zacodzie
              - rewolucja obyczajowa
              i 68 w Polsce - reolta studencka niepoparta przez robotników.
              W 1970 robotników nie poparl ainetligencja.
              Stało sie to w 1980-81.
              Od 1982-89 zmanipulowano tak by przegrani w 1968 z przegranymi potencjalnie
              w 1989 - pamiętasz przegraną listę krajową komuchów? - czyli opisywane przez
              Ciebie zwalczajac sie w Łonie PZPR farkcje - jednak wygrały.

              W tym sensie masz wg mnie rację ale nie we wrzucaniu w czambuł
              ZMPowców,ZMS i ZMSP awansujących PZPR mieszać z opozycją komunistyczna w
              pokoleniu 68! Mieszanie ofiar z katami trwa od 1990 roku.
              Zobu tych stron. Tu na F. widac to ajka na dłoni.
              Naprawdę nie wiesz którzy reprezentują każde z obu tych frakcji?
              Mnie w to nie mieszaj!
              • shamaness Re: Liczby... liczby... 22.04.05, 01:14
                Naprawdę nie wiesz którzy reprezentują każde z obu tych frakcji?
                Mnie w to nie mieszaj!
                -----
                Abslutnie nie wiem, kto jaka reprezentuje frakcje i nikogo personalnie w to nie
                mieszam, a juz na pewno nie ciebie, bo nie mam pojecia kim jestes. Ale prawda
                jest, ze w Polsce u okreaglego stolu mieszaly sie wszystkie frakcje zadne
                wladzy i poglady ludzi zmienialy jak skora kamaleona. Komunisci u
                kapitalistycznego zlobu nagle stali sie gospodarczymi liberalami, czego
                skutkiem jest obecna mafijna struktura wladzy w Polsce. Ale na wydarzenia r.
                1968 staram sie patrzec z perspektywy swiata, a nie Polskich ukladow wladzy,
                choc ich nie ignoruje.
              • shamaness Haszu, czyzbys byl???????? no wiesz kim 22.04.05, 02:33
                Nagle dostalam olsnienia. Wiem, ze nie odpowiesz na to pytanie i nie
                oczekujesmile)
                regards
                • t0g Nie demonizuj Hasiołka. To w sumie poczciwa żabka. 22.04.05, 03:54
                  Choć czasem się zapieni.

                  Przeciw Twojej hipotezie przemawia m. in. to, że bardzo nieliczni Żydzi z
                  Polski trafili w sumie do Izraela.

                  Natomiast spotkałem kilku Żydów amerykańskich, którzy wyemigrowali zupełnie
                  dobrowolnie do Izraela po wojnie 1967, bo ta wojna, jak mówili, "obudziła w
                  nich swiadomość, że tam jest ich miejsce". Byli z pokolenia baby-boomers (jak
                  ja) i nikt ich z uniwersytetów nie wyrzucał, tylko oni kończyli studia i
                  jechali juz z dyplomami (co było mądre, bo po co niby mieli powiększać kadrę
                  ludzi z wykształceniem "niepełnym wyższym"?).

                  Ja sądze, że "falę" z roku 1968 mozna własnie tym wytłumaczyć, a nie tym, że
                  tych ludzi wypchnięto tam na siłe.

                  Z moich znajomych Żydów, którzy wyjechali w rezultacie 1968 roku, do Izraela
                  nie trafił NIKT. Dotarł jeden, z którym byłem w liceum, ale on wyjechał z
                  Polski dopiero w latach 80-tych nie z powodu swojego żydowskiego pochodzenia,
                  tylko na fali stanu wojennego (jak zreszta i ja) i dotrła do Izraela ok. roku
                  1990.

                  Gdyby polskie władze były zamieszane w ten spisek, to już by sie o to
                  zatroszczyły, by dostarczyc tych emigrantów do Izraela. Jedyny cel, który im
                  przyswiecal, to było ich wykopac z Polski. Izraelowi nikt z polskich władz nie
                  chciał pomagać, wprost przeciwnie, chętnie by mu dokopali. Kochana, ja na
                  własne uszy SŁYSZAŁEM osławione przemówienie Gomułki w czercu 1967 roku, gdzie
                  padły słowa o "piątej kolumnie" (byłem wtedy na obozie wojskowym, obowiązkowym
                  po 4 roku studiow, i zapędzili nas do świetlicy i kazali słuchać). Równiez na
                  własne uszy słyszałem drugie jego osławione przemówienie z 19 marca 1968, w
                  którym powiedział, że nikogo w Polsce siła się nie będzie trzymać. Ten człowiek
                  ział nienawiścią do Izraela. Akurat tam by chciał mu w czymkolwiek pomagać!
            • shamaness Re: Liczby... liczby... 22.04.05, 01:03
              Oczywiscie, ze liczby mozna roznie interpretowac, ale kiedy sie je zestawi z
              otwarta i jawna polityka Izreala sciagania mlodych Zydow do tego kraju
              (calkiem zreszta sluszna), to mozna probowac wyciagac z tych faktow pewne
              wnioski. Fakt, ze byly to rewoly spowodowane oparwiue rownoczesnie w Europie,
              USA i Ameryce Lacinskiej wlasnie przez Zydow, tez cos sugeruje, choc nie
              znaczy, ze wszyscy Zydzi, ktorzy je organizowali cos wiedzieli o kulisach tych
              akcji. Przypuszczam, ze wiedzialo niewielu. Dlatego bardzo bym chciala
              dowiedziec sie prawdy wlasnie od nich i na tym forum ich szukam, bo sadze, ze
              oni tu bywaja, choc moga nic nie wiedziec. Ale moze poddanie im tej idei skloni
              ich samych do badan. Bardzo bym chciala dowiedziec sie prawdy o tych
              wydarzeniach, jakakolwiek by nie byla i bardzo bym chciala uslyszec od
              Michnika, co on naprawde wie. Nie mam zadnej ukrytej agendy, tylko chce poznac
              historyczna prawde. Fakty znamy, chce poznac kulisy.
              szanowankosmile
              • hasz0 Od Michnika? Zartujesz siebie by nagrywał?/n 22.04.05, 07:32
                • shamaness odnowa tematu...dzieki Patience 18.06.05, 05:01
                  za interesujacy wywiad z JD, ktory przypomnial mi nasza dyskusje na temat
                  1968. Z wypowiedzi JD jest jasne, ze oni, aktywisci, wowczas bardzo wierzyli,
                  ze sa unikalni i w unikalny sposob zmieniaja polityczna rzeczywistosc. Mnie
                  fascynuje to, ze tak samo mysleli wtedy studenci francuscy, amerykanscy,
                  niemieccy ktorzy tez zmieniani rzeczywistosc. Chyba musisla byc jakas sila
                  wyzsza, ktora tym kierowala zdalnie? Ze byly wtedy silne plamy na sloncu i
                  silne promierniowanie magnetyczne, to wiadomo. Czy bylo cos jeszcze. Co moga
                  powiedziec osoby, ktore uczestniczyly w tym rychu? Czy czuliscie wtedy jakas
                  ogromna wewnetrzna moc, ktora pchala was do akcji. Czy cos pamietacie ze swych
                  owczesnych emocji? To mnie badrzo interesuje. Moze was rowniez?
                  • drf nowa forma... stara tresc? 18.06.05, 06:27
                    terra.blox.pl/html
                    • shamaness Re: nowa forma... stara tresc? 18.06.05, 06:59
                      sympatiaga z niegosmile) chodzi mi o wspomnienia natury emocjonalnej. Coscie wtedy
                      czuli gdysciwe sie porywali? Czy bylo to spontaniczna potrzeba? Mnie interesuje
                      cos takiego jak duch czasu rewolucji. Co to bylo?
                      • drf Zeitgeist ......the spirit of the age.... 18.06.05, 07:24
                        duch epoki...bo ja wiem...
                        fakt to bylo MOCNE uczucie ...
                        uczucie WYZWOLENIA
                        ze STRACHU...

                        ....

                        cos jak SILA z wojen gwiezdnych wink?
                        • drf GWIAZDY 18.06.05, 07:28
                          to to jedna czerwona a druga niebieska ...wink
                        • shamaness Re: Zeitgeist ......the spirit of the age.... 18.06.05, 19:04
                          Tak wlasnie podejrzewalam. Mysle, ze takie same byly wowczas uczucia mlodziezy
                          uniwersyteckiej prawie na na calym swiecie, choc podloze ideologiczne ich
                          protestow bylo niewatpliwie inne. Protesty dobrze odzywionej i spolecznie
                          uprzywilejowanej mlodziezy komandoskiej przeciw zaduchowi gomulkizmu w Pl
                          bledna wobec protestow mlodziezy amerykanskiej, ktora walczyla o biologiczne
                          przezycie, bo dzialo sie to w czasie barbarzynskiej wojny wietnamskiej, choc
                          niewatpliwie konsekwencje zyciowe dla wielu komandosow byly wielkie. Podbne
                          zbiorowe emocje mialy miejsce wielokrotnie w historii ludzkosci - jak np. lata
                          rewolucji swiatowych, 1840-48, 1860-65, 1905, 1913-17. Mnie interesuje cos
                          takiego jak biologia rewolucji. Globalny synchronizm tych zjawisk mowi mi, ze
                          moga o tym decydowac jakies wplywy kosmiczno-srodowiskowe, MOCE gwizdne;?),
                          a konkretnie wplywy nasilonych pol magnetycznych i zwiekszonego promieniowania
                          w okresie duzej aktywnosci magnetycznej slonca. Jest taka teoria stworzona
                          przez Aleksandra Czyzewskiego (rosyjskiego uczonego). Badania na modelach
                          zwierzecych potwierdzaja te teze. To wszystko, nie umniejsza w zaden sposob
                          autentycznych emocji i idei zwiazanych z tymi ruchami spolecznymi. Interesuja
                          mnie biologiczne determinanty historii i kultury...
                          pozdrosmile)
                          • rycho7 Zeitgeist ... ceny meteo 18.06.05, 19:41
                            shamaness napisała:

                            > a konkretnie wplywy nasilonych pol magnetycznych i zwiekszonego
                            > promieniowania w okresie duzej aktywnosci magnetycznej slonca.

                            Przeklada sie to na pogode i wysokosc plonow. Male plony wywoluja wysokie ceny
                            i niezadowolenie spoleczne z podwyzek cen. Do tego dochodzi deszczowa depresja.
                            Temat zdaje sie oklepany w publikacjach. Cykl sloneczny jest 11 letni (z
                            hakiem).
                            • drf SLONCE 18.06.05, 22:21
                              co 21 lat chyba zmieniaja sie bieguny sloneczne 1968 ...1989
                              • shamaness Re: gdy SLONCE bylo Bogiem:)) 19.06.05, 06:30
                                Dokladnie. Teraz chyba bedzie pare lat wzglednego spokoju, ale to jest czas
                                fermentowania, po ktorym chyba nastapi kolejny wybuch, za jakies 5 lat? Co to
                                bedzie? Mysle - ze wielka swiatowa rewolucja anytglobalistyczna. Zobaczymy, czy
                                sie sprawdzi, jesli to forum przetrwa 5-ciolatkesmile).
                            • shamaness Re: Zeitgeist ... ceny meteo 19.06.05, 06:24
                              O to chodzi, ale nie tylko o plony i papu. Sa tez dowody, ze te nasilenia
                              aktywnosci magnetycznej maja bezposredni wplyw na psychike i zachowania
                              wszelkiej fauny wlaczajac nas smile. Okres podwyzszonej aktywnsci slonca to
                              zazwyczaj pare lat, wystarczajoco dlugi, zeby zrobic jakies wieksze
                              zadymy.
                  • rycho7 z owczesnych emocji 18.06.05, 08:17
                    shamaness napisała:

                    > Co moga
                    > powiedziec osoby, ktore uczestniczyly w tym rychu? Czy czuliscie wtedy jakas
                    > ogromna wewnetrzna moc, ktora pchala was do akcji. Czy cos pamietacie ze
                    swych
                    > owczesnych emocji?

                    1. Szary swiat pozniego Gomulki. Depresja beznadzieji.
                    2. Wiesci z Dziadow i Uniwersytetu Warszawskiego. Iskra nadzieji.
                    3. Bedzie zebranie. Na sale wkaraczaja komandosi. Znam twarze z widzenia.
                    Dzieci Pulawian. Pieknie mowia. Rozbudzaja zapal.
                    4. W domu na spokojnie analiza gadek komandosow. Co za utopie i bzdury gadali.
                    To sie uda za 20 lat albo nie za mojego zycia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka