Rękopis znaleziony w Seledynie. Skarpetka chyba może być. Aktualna rzecz jasna

Lina ognia prosta oczywista. Celownik laserowy. Laser irytująco bezwzględny.
Cel zapisany w laserowej pamięci. Wdzianko kuloodporne w pralni. Pralnia
nieczynna. Zapach prochu intensywny ( ale bez przesady )Kaliber ognia zawsze
ten sam. Dodatkowy rekwizyt -magnumik 44!!, przyklejony srebrną taśmą do prawej
kostki. Prawa kostka tylko jedna . Lewych kostek może być więcej. Trochę
komizmu magnumkowego? Kostka jest mała a dźwięki jakie wydaje koliber 44 ( cóż
za bzdurne skojarzenie ) podczas wędrówek po płycie chodnikowej można
odpowiednio nagłośnić w celu uzyskania wyżej wspomnianego k.m. ( nie mylić z
koniecznie mlaskać! ) Ale, ale miało być o ognia linii . Laser pstryk! malutka
czerwona okrągłość ( koniecznie z małej litery ) zapala się pomiędzy brwiami.
Czerwień zatrzymuje się dwa milimetry nad prawą brwią . Trochę tańczy,
podskakuje. Nieznaczna korekta . Teraz lepiej. Zdecydowanie. Dobre miejsce.
Trochę wiatru też się przyda. Może być ciepły, taki który twarz osuszy w trzy
sekundy i ogień przyklei do brwi. Do prawej chyba, no ale mogę się mylić! Klaps
i akcja albo na odwrót. Kamera z ręki ( to chyba dogma, no ale mogę się
mylić

Gram dziennego światła ( to chyba też dogma , no ale.....no właśnie )
Kaskaderów kopa. Kopy rozdawane na lewo, prawo i środkowo. Tłumik bezgłośny
statysta. Efekty specjakne zawsze lojalne. Bum tu i bum, bum tam. No i coś na
kształt gromu. Pluton szybkiego reagowania w żelaznych maskach. Zardzewiałe
zawiasy wietrzone raz dziennie . No właśnie! Wracając do wiatru może być nieco
chłodniejszy, taki co to obgryza palce lipowej cierpliwości ( rekwizyt ze
sklepiku z małymi horrorami )Ten lipny wiatr można chyba wyciąć przy montażu
tylko nie lipę!! Przewidywalnośc dialogów trochę niepokoi no ale napisać dobry
dialog nie jest wcale łatwo. Istnieje podział na opisowców i dialogowców. Każdy
chce zarobić, no ale mogę się mylić

A nawet powinnam się mylić tak dla
podkreślenia nieomylności seledynowych skarpetek. Na prawej Big a na lewej Star
albo jakoś tak na odwrót. Cel zawsze ten sam. I tak to jest . Kiedy pojawia się
ten ognik ponad brwiami można zaakcentowac delikatne podrażnienie ponadbrewne
ale to miejsce niechaj już kamerzysta wytropi . Może będzie nim kiedyś taki Van
Gogh ( obecnie on i jego uszy na czwartym roku ) , który na drugim roku wpadł w
szalik sprayowy i biegał po galeriach z tym szalikiem i z krzykiem -" dajcie mi
ten spray!!! " Dali no i płonącej żyrafie się dostało idygo szprejem prosto
między oczy. Nie potrafił takiej właśnie żyrafy na płótnie wydziergać czy co?
Mnie natomiast martwi inna rzecz. Abonament mi się skończył na info dnia a
Aktualnego (na trzy miesiące ) nie można nigdzie dostać !! Jakoś tak nie wypada
bez ośmiu pieczątek i piętnastu podpisów w portalowy świat się pchać !!! No ale
mogę się mylić!
perli