Dodaj do ulubionych

Na linii ognia

IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 26.06.02, 16:34
Rękopis znaleziony w Seledynie. Skarpetka chyba może być. Aktualna rzecz jasnasmile
Lina ognia prosta oczywista. Celownik laserowy. Laser irytująco bezwzględny.
Cel zapisany w laserowej pamięci. Wdzianko kuloodporne w pralni. Pralnia
nieczynna. Zapach prochu intensywny ( ale bez przesady )Kaliber ognia zawsze
ten sam. Dodatkowy rekwizyt -magnumik 44!!, przyklejony srebrną taśmą do prawej
kostki. Prawa kostka tylko jedna . Lewych kostek może być więcej. Trochę
komizmu magnumkowego? Kostka jest mała a dźwięki jakie wydaje koliber 44 ( cóż
za bzdurne skojarzenie ) podczas wędrówek po płycie chodnikowej można
odpowiednio nagłośnić w celu uzyskania wyżej wspomnianego k.m. ( nie mylić z
koniecznie mlaskać! ) Ale, ale miało być o ognia linii . Laser pstryk! malutka
czerwona okrągłość ( koniecznie z małej litery ) zapala się pomiędzy brwiami.
Czerwień zatrzymuje się dwa milimetry nad prawą brwią . Trochę tańczy,
podskakuje. Nieznaczna korekta . Teraz lepiej. Zdecydowanie. Dobre miejsce.
Trochę wiatru też się przyda. Może być ciepły, taki który twarz osuszy w trzy
sekundy i ogień przyklei do brwi. Do prawej chyba, no ale mogę się mylić! Klaps
i akcja albo na odwrót. Kamera z ręki ( to chyba dogma, no ale mogę się
mylić smile Gram dziennego światła ( to chyba też dogma , no ale.....no właśnie )
Kaskaderów kopa. Kopy rozdawane na lewo, prawo i środkowo. Tłumik bezgłośny
statysta. Efekty specjakne zawsze lojalne. Bum tu i bum, bum tam. No i coś na
kształt gromu. Pluton szybkiego reagowania w żelaznych maskach. Zardzewiałe
zawiasy wietrzone raz dziennie . No właśnie! Wracając do wiatru może być nieco
chłodniejszy, taki co to obgryza palce lipowej cierpliwości ( rekwizyt ze
sklepiku z małymi horrorami )Ten lipny wiatr można chyba wyciąć przy montażu
tylko nie lipę!! Przewidywalnośc dialogów trochę niepokoi no ale napisać dobry
dialog nie jest wcale łatwo. Istnieje podział na opisowców i dialogowców. Każdy
chce zarobić, no ale mogę się mylićsmile A nawet powinnam się mylić tak dla
podkreślenia nieomylności seledynowych skarpetek. Na prawej Big a na lewej Star
albo jakoś tak na odwrót. Cel zawsze ten sam. I tak to jest . Kiedy pojawia się
ten ognik ponad brwiami można zaakcentowac delikatne podrażnienie ponadbrewne
ale to miejsce niechaj już kamerzysta wytropi . Może będzie nim kiedyś taki Van
Gogh ( obecnie on i jego uszy na czwartym roku ) , który na drugim roku wpadł w
szalik sprayowy i biegał po galeriach z tym szalikiem i z krzykiem -" dajcie mi
ten spray!!! " Dali no i płonącej żyrafie się dostało idygo szprejem prosto
między oczy. Nie potrafił takiej właśnie żyrafy na płótnie wydziergać czy co?
Mnie natomiast martwi inna rzecz. Abonament mi się skończył na info dnia a
Aktualnego (na trzy miesiące ) nie można nigdzie dostać !! Jakoś tak nie wypada
bez ośmiu pieczątek i piętnastu podpisów w portalowy świat się pchać !!! No ale
mogę się mylić!


perli
Obserwuj wątek
    • tyu Re: Na linii ognia 26.06.02, 16:56
      Jesteś!!!
      To ja lecę czytać to, co napisałaś.
      Tylko nie uciekaj na tak długo, jak ostatnio.
      A tym bardziej - jak przedostatnio.
      Na razie!
      smile))
      • tyu Re: Na linii ognia - p.s. 26.06.02, 17:06
        A ja i tak jestem androidem.
        A ten film to pewnie mistrzowie kamery kręcą dla ludzi, ewentualnie
        terminatorów, czeladników góra? (Góra a kopa to jednak co innego.)

        Swoją drogą - pomyśleć, że wchodziłem tu, aby odpocząć trochę od ogni Forum.
        Słabnących tak jakby, ale zawsze.

        Na wszelki wypadek pozdrawiam Autorkę jeszcze raz (to "na razie" TEŻ było
        pozdrowieniem, więc chyba się liczy? Choć wygląda inaczej, to też fakt.)
        • tyu Re: Na linii ognia - p.p.s. 26.06.02, 17:10
          To PPS to w tym wypadku nie partia.

          Chodzi mi o to, że gdyby moja prośba o Twoje pozostanie była zbyt mało bralna
          pod uwagę, to wiedz (jeśli JUŻ wiesz, to tym bardziej), że
          Hiacynt i Tumisia JUŻ TU SĄ!

          Pozdr nr 3.
          • Gość: perli Re: Na linii ognia - p.p.s. IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 26.06.02, 18:33
            Właśnie buszuję po wątkach. Ależ czytania i pozdrawiania smile
            Dzisiaj chyba środa , no ale mogę się mylić!!!
            Może jest nadal wtorek i zawsze będzie.

            pozdrawiam

            perli
    • Gość: Tumisia Sezon ogórkowy......... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.06.02, 19:51
      Każdy potrzebuje jakiejś motywacji aby wejśc na forum.Ktoś chce rozejm
      podpisywać,perli potrzebuje abonamentu inny szuka przyjaciół a mozna też
      codziennie zmieniać nicki jak sukienki.Pozdrawiam.
      • tyu Sezon ogórkowy......... do Miłych Pań 27.06.02, 08:48
        Gość portalu: Tumisia napisał(a):

        > Każdy potrzebuje jakiejś motywacji aby wejśc na forum.Ktoś chce rozejm
        > podpisywać,perli potrzebuje abonamentu inny szuka przyjaciół a mozna też
        > codziennie zmieniać nicki jak sukienki.Pozdrawiam.


        Witam Was o poranku! (Jest to czwartkowy poranek.)
        I - miłej lektury! W miarę możności, oczywiście.
        A teraz...
        ...jeszcze jedna, jeszcze jedna! (to tak po piłkarsku, mamy ostatecznie w tych
        dniach, co mamy. Do Pań o Paniach to może być co prawda zabójcze dla piszącego,
        ale zaryzykuję, wszak o SPRAWĘ tu chodzi!)
        tyu


        • Gość: perli Smażone zielone pomidory IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 27.06.02, 11:06
          tyu napisał(a):

          > Gość portalu: Tumisia napisał(a):
          >
          > > Każdy potrzebuje jakiejś motywacji aby wejśc na forum.Ktoś chce rozejm
          > > podpisywać,perli potrzebuje abonamentu inny szuka przyjaciół a mozna też
          > > codziennie zmieniać nicki jak sukienki.Pozdrawiam.
          >
          >
          > Witam Was o poranku! (Jest to czwartkowy poranek.)
          > I - miłej lektury! W miarę możności, oczywiście.
          > A teraz...
          > ...jeszcze jedna, jeszcze jedna! (to tak po piłkarsku, mamy ostatecznie w tych
          > dniach, co mamy. Do Pań o Paniach to może być co prawda zabójcze dla piszącego,
          >
          > ale zaryzykuję, wszak o SPRAWĘ tu chodzi!)
          > tyu
          >
          >


          Podobno można nimi rzucać w szefa kuchni jeśli zieleń jest nieświeża.
          Pomidory, szparagi, samotnośc długodystansowca, poemat symultaniczny, genialny
          maruda Whitman, kukurydza niekonserwowa podobno najlepiej smakuje kiedy mozartus
          przygrywa, markizy, dyliżans , podróże Pana Kleksy, rolmopsy z nieczytelna datą
          ważności, zadymione szkło , jakaś dwumetrowa konewka z krainy deszczowców itd.
          No wszysto może być. Róznorodność nie jest nudna. No ale mogę się mylićsmile
          Dzisiaj czwartek? Czy w necie czas czasami nie oszukuje? Takie sekundowe skromne
          przeoczenia , które w dni , tygodnie a nawet miesiące nieskromne się zamieniają ?
          Ale Tobie Tyu wierzę chociaż nie muszę wink

          pozdrawiam Was serdecznie

          perli

          p.s. Co do "Nocy na ziemi" ( bez oj kurde )i Jima to była to tylko taka mini
          recenzyjka, osiem gwiazdek na pieć możliwych. Można by i dwutomowo zagwiazdkować
          ale i w tych formach recenzenckich różnorodność na szczęście istnieje no i bardzo
          dobrze!! Tyu jeśli kiedyś trafisz na to filmisko to warto obejrzeć. Ot i wszystko.

          A z tym abonamentem to jakiś horror. Każą do jakiegoś Edwarda Nożycorękiego się
          udać i tam marudzić . Ale i tak aktualnie Admin zajęty pucowaniem ostrzy i trzeba
          będzie nadal postować z tą stresującą niepewnością w tle.
          • tyu Smażone zielone pomidory z olejem maszynowym raz! 27.06.02, 14:14
            Gość portalu: perli napisał(a):

            > Podobno można nimi rzucać w szefa kuchni jeśli zieleń jest nieświeża.
            > Pomidory, szparagi, samotnośc długodystansowca, poemat symultaniczny, genialny
            > maruda Whitman,kukurydza niekonserwowa podobno najlepiej smakuje kiedy mozartus
            > przygrywa, markizy, dyliżans , podróże Pana Kleksy, rolmopsy z nieczytelna datą
            > ważności, zadymione szkło , jakaś dwumetrowa konewka z krainy deszczowców itd.
            > No wszysto może być. Róznorodność nie jest nudna. No ale mogę się mylićsmile
            > Dzisiaj czwartek? Czy w necie czas czasami nie oszukuje? Takie sekundowe skromne
            > przeoczenia , które w dni, tygodnie a nawet miesiące nieskromne się zamieniają?
            > Ale Tobie Tyu wierzę chociaż nie muszę wink

            Nie musisz! Tym większy więc fawor dla mnie, że jest jak wyżej.

            > pozdrawiam Was serdecznie
            >
            > perli
            >
            > p.s. Co do "Nocy na ziemi" ( bez oj kurde )i Jima to była to tylko taka mini
            > recenzyjka,osiem gwiazdek na pieć możliwych. Można by i dwutomowo zagwiazdkować
            > ale i w tych formach recenzenckich różnorodność na szczęście istnieje no i bard
            > zo
            > dobrze!! Tyu jeśli kiedyś trafisz na to filmisko to warto obejrzeć. Ot i wszyst
            > ko.
            >
            > A z tym abonamentem to jakiś horror. Każą do jakiegoś Edwarda Nożycorękiego się
            > udać i tam marudzić . Ale i tak aktualnie Admin zajęty pucowaniem ostrzy i trze
            > ba będzie nadal postować z tą stresującą niepewnością w tle.

            Przyjmuję do wiadomości i wykonania! (Jako długoletni, że ho, ho oficer rezerwy
            WP znam ten tekst, tu pasuje jak znalazł - do filmiska oczywiście.)
            A wracając do menu - czy nie znalazłaby się w nim odrobina oleju maszynowego?
            Może nawet być przeterminowany, może nawet w szczególności może być, kontekst
            zważywszy?
            Przyznam, że jako androidowi trochę mi go w Twym spisie brakuje.

            Ale - poskrzypując z lekka, na co nawet okłady skrzypowe nie pomagają - i tak
            pozdrawiam.
            tyu
            • Gość: perli Re: Smażone zielone pomidory z olejem maszynowym raz! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 28.06.02, 12:55
              tyu napisał(a):

              > Gość portalu: perli napisał(a):
              >
              > > Podobno można nimi rzucać w szefa kuchni jeśli zieleń jest nieświeża.
              > > Pomidory, szparagi, samotnośc długodystansowca, poemat symultaniczny, geni
              > alny
              > > maruda Whitman,kukurydza niekonserwowa podobno najlepiej smakuje kiedy moz
              > artus
              > > przygrywa, markizy, dyliżans , podróże Pana Kleksy, rolmopsy z nieczytelna
              > datą
              > > ważności, zadymione szkło , jakaś dwumetrowa konewka z krainy deszczowców
              > itd.
              > > No wszysto może być. Róznorodność nie jest nudna. No ale mogę się mylićsmile
              > > Dzisiaj czwartek? Czy w necie czas czasami nie oszukuje? Takie sekundowe s
              > kromne
              > > przeoczenia , które w dni, tygodnie a nawet miesiące nieskromne się zamien
              > iają?
              > > Ale Tobie Tyu wierzę chociaż nie muszę wink
              >
              > Nie musisz! Tym większy więc fawor dla mnie, że jest jak wyżej.
              >
              > > pozdrawiam Was serdecznie
              > >
              > > perli
              > >
              > > p.s. Co do "Nocy na ziemi" ( bez oj kurde )i Jima to była to tylko taka mi
              > ni
              > > recenzyjka,osiem gwiazdek na pieć możliwych. Można by i dwutomowo zagwiazd
              > kować
              > > ale i w tych formach recenzenckich różnorodność na szczęście istnieje no i
              > bard
              > > zo
              > > dobrze!! Tyu jeśli kiedyś trafisz na to filmisko to warto obejrzeć. Ot i w
              > szyst
              > > ko.
              > >
              > > A z tym abonamentem to jakiś horror. Każą do jakiegoś Edwarda Nożycorękieg
              > o się
              > > udać i tam marudzić . Ale i tak aktualnie Admin zajęty pucowaniem ostrzy i
              > trze
              > > ba będzie nadal postować z tą stresującą niepewnością w tle.
              >
              > Przyjmuję do wiadomości i wykonania! (Jako długoletni, że ho, ho oficer rezerwy
              >
              > WP znam ten tekst, tu pasuje jak znalazł - do filmiska oczywiście.)
              > A wracając do menu - czy nie znalazłaby się w nim odrobina oleju maszynowego?
              > Może nawet być przeterminowany, może nawet w szczególności może być, kontekst
              > zważywszy?
              > Przyznam, że jako androidowi trochę mi go w Twym spisie brakuje.
              >
              > Ale - poskrzypując z lekka, na co nawet okłady skrzypowe nie pomagają - i tak
              > pozdrawiam.
              > tyu


              Trzy porcje ?? a może cztery?? Na oleistość zgoda ale nie na maszynowość!
              Jeżeli ktoś lub coś tutaj lub tam, czy też gdziekolwiek skrzypi, to na pewno nie
              jesteś to Ty . Może to jakiś robot do zdzierania skórek z nieforemnych
              seledynowych ( inny odcień zieleni sam się wpisał, sorry!! ) pomidorów ?
              A gdyby tak rozherbacić ten olej troszkę ? smile

              pozdrawiam

              perli

              • Gość: ........ Re: Smażone zielone pomidory z olejem maszynowym raz! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.06.02, 12:57
                Już tego nikt nie chce,sukienka zmieniona.Pzdr.
              • tyu Do Perli - na paluszkach, bez skrzypienia... 30.06.02, 11:57
                Gość portalu: perli napisał(a):
                >
                > Trzy porcje ?? a może cztery?? Na oleistość zgoda ale nie na maszynowość!
                > Jeżeli ktoś lub coś tutaj lub tam, czy też gdziekolwiek skrzypi, to na pewno
                > nie jesteś to Ty . Może to jakiś robot do zdzierania skórek z nieforemnych
                > seledynowych ( inny odcień zieleni sam się wpisał, sorry!! ) pomidorów ?
                > A gdyby tak rozherbacić ten olej troszkę ? smile
                >
                > pozdrawiam
                >
                > perli


                Skoro nie masz w menu - trudno, świetnie. Dobrą herbatę też lubię.
                Wolę co prawda zamiast oleju dodać do niej , natychmiast po zaparzeniu i wlaniu
                do szklanki - 2-3 cm (licząc od góry) wody mineralnej, koniecznie gazowanej i -
                koniecznie dopiero potem - łyżeczkę cukru.
                Efekt - murowany!
                Także smakowy zresztą, choć nie wszyscy wytrzymują. Ale my - androidy...

                Pozdrawiam!
                tyu
                • Gość: wild panie Non! w kogo teraz pan sie podszywa? IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 30.06.02, 18:19
                  tyu napisał(a):

                  > Pozdrawiam!
                  > tyu

                  pięknie forumowy metodolog pozdrawia prawda? smile jak na stalinowca! nieźle!
                  a umyłeś rece przed wklepaniem tego tekstu?
                • Gość: perli Re: Do Perli - na paluszkach, bez skrzypienia... IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 30.06.02, 18:46
                  tyu napisał(a):

                  > Gość portalu: perli napisał(a):
                  > >
                  > > Trzy porcje ?? a może cztery?? Na oleistość zgoda ale nie na maszynowość!
                  > > Jeżeli ktoś lub coś tutaj lub tam, czy też gdziekolwiek skrzypi, to na pew
                  > no
                  > > nie jesteś to Ty . Może to jakiś robot do zdzierania skórek z nieforemnych
                  >
                  > > seledynowych ( inny odcień zieleni sam się wpisał, sorry!! ) pomidorów ?
                  > > A gdyby tak rozherbacić ten olej troszkę ? smile
                  > >
                  > > pozdrawiam
                  > >
                  > > perli
                  >
                  >
                  > Skoro nie masz w menu - trudno, świetnie. Dobrą herbatę też lubię.
                  > Wolę co prawda zamiast oleju dodać do niej , natychmiast po zaparzeniu i wlaniu
                  >
                  > do szklanki - 2-3 cm (licząc od góry) wody mineralnej, koniecznie gazowanej i -
                  >
                  > koniecznie dopiero potem - łyżeczkę cukru.
                  > Efekt - murowany!
                  > Także smakowy zresztą, choć nie wszyscy wytrzymują. Ale my - androidy...
                  >
                  > Pozdrawiam!
                  > tyu


                  Ten przepis na herbatkowy koktajl koniecznie trzeba opatentować!!
                  Oryginalny i smakowity smile

                  ja też pozdrawiam z ! a nawet z !!

                  perli

    • Gość: tete do Perli IP: *.telan.pl 30.06.02, 13:30
      Sceptyk mawia, że pięknoduchy (w negatywnym znaczeniu) nie interesują się i nie
      śledzą sportowych wydarzeń,jakoby nie pospolitują się czy inne takie bzdury.
      Otóż śledzę (uchem)!!!

      Bardzo się cieszę, że jesteś. I Tyu też pozdrawiam machając przyjaźnie
      seledynowym selerem. Naciowym.

      Scenariusz z zagęszczaczem. Pot na skroniach. Perli ale masz pióro !!!

      ............pole karne !!!!
      jeszcze nie, smile)) tete
      • Gość: perli Re: do Tete IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 30.06.02, 18:05
        Widzę a raczej czytam, że to Ty ! Kwadransy w rozśnieżonej kuli smile

        Gość portalu: tete napisał(a):

        > Sceptyk mawia, że pięknoduchy (w negatywnym znaczeniu) nie interesują się i nie
        >
        > śledzą sportowych wydarzeń,jakoby nie pospolitują się czy inne takie bzdury.
        > Otóż śledzę (uchem)!!!
        >
        > Bardzo się cieszę, że jesteś. I Tyu też pozdrawiam machając przyjaźnie
        > seledynowym selerem. Naciowym.
        >
        > Scenariusz z zagęszczaczem. Pot na skroniach. Perli ale masz pióro !!!
        >
        > ............pole karne !!!!
        > jeszcze nie, smile)) tete


        Pięknoduchy w negatywiźmie?? Może być !! W pozytywiźmie również !!
        Wydarzenia sportowe jak najbardziej kiedy philips jest czynny.
        A baterie w pilocie nie strajkują.
        Ja też się cieszę, że mogę Cię pozdrowić !!
        Ta ogniowość tak jakoś sama się napisała , wyleciała i wylądowała smile
        Prawdopodobnie to zasługa (?) dwóch litrów kawy rozpuszczalnej.

        perli


        • Gość: tete kawa rozpuszczalna i drzewo IP: *.telan.pl 30.06.02, 19:52
          Z kawy rozpuszczalnej - to najbardziej lubię tiramisu (w wersji ciastko lub
          lody). Zjadłabym dwa litry tiramisu, hmmm ...

          Dziwnie się czuję na forum - odkrywając, że ktoś - kto występuje aktualnie w
          roli męskiej, bywał tu w charakterze kobiety ... Po co mu (jej ?) to było
          (jest ?) ... Nie nadążam za zmianami nicków innych osób.
          Sam widok karuzeli w lunaparku wywoływał we mnie potrzebę zaprzyjaźnienia się
          ze stałym gruntem. Usiąść. Albo przynajmniej znaleźć jakieś drzewo, które nie
          odklei się od ziemi i nie pofrunie.

          No to znajdę sobie jakieś drzewo.

          ciepło pozdrawiam, smile)tete
          • tyu kawa rozpuszczalna, Perli, Tete - i tyu na drzewie 30.06.02, 21:23
            Gość portalu: tete napisał(a):

            > Z kawy rozpuszczalnej - to najbardziej lubię tiramisu (w wersji ciastko lub
            > lody). Zjadłabym dwa litry tiramisu, hmmm ...
            >
            > Dziwnie się czuję na forum - odkrywając, że ktoś - kto występuje aktualnie w
            > roli męskiej, bywał tu w charakterze kobiety ... Po co mu (jej ?) to było
            > (jest ?) ... Nie nadążam za zmianami nicków innych osób.
            > Sam widok karuzeli w lunaparku wywoływał we mnie potrzebę zaprzyjaźnienia się
            > ze stałym gruntem. Usiąść. Albo przynajmniej znaleźć jakieś drzewo, które nie
            > odklei się od ziemi i nie pofrunie.
            >
            > No to znajdę sobie jakieś drzewo.
            >
            > ciepło pozdrawiam, smile)tete


            Ja już na nim siedzę.
            Chciałbym tak jak najdłużej, patrząc na dwa tygrysy walczące w dolinie (Uwaga,
            uwaga! Nie mówcie Maksiowi, że to cytat z Mao Tse Tunga, bo oprócz stalinisty,
            trockisty, guevarysty itd - zostanę jeszcze maoistą!), ale - niestety.
            Sam jestem jednym z tych tygrysów...
            sad(
            Na szczęście jestem także - między innymi oczywiście - androidem, który w ramach
            posiadania programu samoprogramowania odpowiednio ambitnej generacji, wymyślił
            koktajl herbaciany pochwalony przez SAMĄ PERLI!
            No i myślę o Mobiusie, od którego też wracam, czyli myślę razem z Tete, co w tym
            akurat wypadku krzepi i to niezwykle.
            To wszystko jakoś pozwala mi przeżyć kolejne upuszczania krwi i nerwów przez.
            Może i Ty, Tete, skusisz się? Na koktajl, nie na upuszczanie, oczywiście. Skoro
            Perli przeżyła, a nawet chwali? Przepis oczko wyżej. No - może trzy oczka...

            Bawcie się dobrze!
            smile)
            tyu
    • jacek#jw Czy Ty widzisz to, co ja widzę? 01.07.02, 13:53
      Człowiek zastanawiał się dlaczego wszyscy unikają go. Najbiżsi nie rozmawiają z
      nim, są tacy obcy. Mały chłopiec wyjaśnił to. Było to bardzo dziwne, ale wiedza o
      tym ....

      Pozdr / Jacek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka