Gość: Gringo
IP: *.proxy.aol.com
07.07.02, 20:15
Recepta Kołodki
CEL 3-5-7-7
- Najważniejszy jest wzrost - uważa Grzegorz Kołodko. Marek Belka zakładał, że
gospodarka będzie się rozwijać w tempie 1-3-5-5 (chodzi o procentowy wskaźnik
wzrostu w kolejnych latach). - To defetystyczne myślenie! - mówi na to
Kołodko. - Spokojnie można osiągnąć 3-5-7-7!
LEKARSTWO SŁABSZY, SZTYWNY ZŁOTY
Recepta Grzegorza Kołodki jest prosta - natychmiast osłabić złotówkę. Dolar po
4,70 zł (obecnie ok. 4,10 zł), a euro po 4,35 zł (obecnie ok. 4 zł). Zaraz
potem sztywno uzależnić wartość złotówki od euro.
CO DALEJ WARIANT OPTYMISTYCZNY
* Firmom opłaca się eksport. Więcej sprzedają za granicę, bo po przeliczeniu
walut na złotówki dostają lepszą zapłatę.
* Przedsiębiorstwa w kraju zaczynają coraz więcej produkować. Potrzebują do
tego pracowników, więc spada bezrobocie.
* Ludzie, którzy mają pracę i pieniądze, więcej kupują. To z kolei powoduje, że
firmy muszą coraz więcej produkować. Mają zyski i inwestują. Gospodarka wkracza
na ścieżkę szybkiego rozwoju.
* Dzięki temu do kasy państwa trafia coraz więcej pieniędzy z podatków. Państwo
zyskuje, ma środki na inwestycje, a to oznacza zatrudnienie i płacę dla
kolejnych osób.
* Z czasem można pomyśleć o obniżeniu podatków.
* Generalnie - ludziom żyje się coraz lepiej.
CO DALEJ WARIANT PESYMISTYCZNY
* Na początku wzrost inflacji. Grzegorz Kołodko prognozuje wzrost o ok. 1,5
proc. W maju inflacja wynosiła 1,9 proc. Mogłaby więc wzrosnąć do 3,4 proc.
* Firmom, które sprowadzają towary z zagranicy, przestaje się to opłacać. Ceny
sprowadzanych towarów (w tym surowców) po przeliczeniu na złotówki ostro idą w
górę.
* Następuje gwałtowny wzrost zadłużenia firm i indywidualnych kredytobiorców,
którzy wzięli pożyczki w dolarach lub euro.
* Nasila się wojna między rządem a NBP i Radą Polityki Pieniężnej, które
odpowiadają za stabilność waluty.
* Inflacja idzie w górę bardziej, niż zakładał Kołodko, bo niektórych surowców
z zagranicy nie da się zastąpić krajowymi.
* W gospodarce nie zaczyna się "kręcić". Bezrobotnych przybywa. Państwo musi
więcej wydawać na zasiłki, renty i pomoc dla najbiedniejszych. Rośnie "dziura"
w budżecie.
* Okazuje się, że sztywny kurs złotówki nijak się ma do rzeczywistości.
Złotówka jest mniej warta niż przewiduje to kurs oficjalny. Ludzie ruszają więc
do banków, by wymieniać pieniądze. Banki nie są w stanie ich wypłacać i
zawieszają wymianę.
UWAGA GROŹNE DZIAŁANIA UBOCZNE
Sztywny kurs złotówki, inflacja i brak dyscypliny budżetowej mogą doprowadzić
do katastrofy walutowej, a w konsekwencji i społecznej, porównywalnej z
zanotowaną ostatnio w Argentynie - zgodnie ostrzegają eksperci ekonomiczni.
50 PROCENT SZANSE NA ZASTOSOWANIE KURACJI
Z pomocą ustaw można wprowadzić wiele z pomysłów rządu. W tym i pomysły
Kołodki. Zwłaszcza że może on liczyć na poparcie premiera i koalicjantów. To,
co uda się w rządzie i Sejmie, może wyhamować prezydent (który nie jest
entuzjastą Kołodki) wetując nowe ustawy.
10 PROCENT SZANSE NA POWODZENIE KURACJI
Krzysztof Dzierżawski, ekspert ekonomiczny Centrum im. Adama Smitha, ocenia, że
są bardzo nikłe. Wręcz bliskie zeru. "Super Express" rozmawiał z kilkoma
ekspertami i wszyscy oni bardzo ostrożnie podchodzą do planu Kołodki,
twierdząc, że niesie więcej zagrożeń niż nadziei na sukces.
Powodzenia Panie Ministrze!! Dzieki Panu w ciagu dwoch lat przescigniemy USA!!