Gość: Pop
IP: 216.34.244.*
24.06.01, 00:00
Oto co Jan Paweł II mówi w czasie swojej kolejnej
wyprawy krzyżowej tym razem na Ukrainę:
- Padnijmy razem przed wspólnym Bogiem, wyznając nasze
winy. Prośmy o wybaczenie za błędy popełnione w
dalekiej i bliskiej przeszłości
Zastanawiające jest jak kościół katolicki mając tyle
ciemnych spraw w historii, tyle okrucieństwa i
bezwzględności wobec ludzi śmie mienić się moralnym
autorytetem?
Czyżby to nie była dialektyczna jedność przeciwieństw,
która objawia się w przeproszeniu jako wyjsciowym
etapie do ekspansji o dusze i pieniądze, a może przede
wszystkim o pieniądze?
Może się mylę ale tak to mi się układa.