Dodaj do ulubionych

Wafelek powrócił :)

09.09.14, 14:46
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16611803,Wplacil_grzywne_za_mezczyzne__ktory_ukradl_wafelek.html
płk. Krzysztof Olkowicz już zapowiedział odwołanie.
Sprawą wafelka zajmie się więc sąd większej rangi. Aż do Sądu Najwyższego. A potem kto wie, może Sądy UE.
Obserwuj wątek
      • inocom Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 14:52
        religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

        > Aż tam pójdzie się ośmieszać?

        Jak na razie to społeczeństwo kibicuje strażnikowi więziennemu. A sprawa nie jest banalna. Czy osoby chore umysłowo, mogą trafić do więzienia za 99 groszy.

        Zresztą już zapowiedział recydywę. Jak następny raz jego więzienia kolejną osobę chorą umysłowo, za przywłaszczenie sobie mienia o znacznej wartości czyli poniżej 1 zł, to też płaci za nią kaucję. Klauzula sumienia?
          • inocom Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 14:57
            religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

            > Na razie to osoba chora umysłowo dostała 5 dni aresztu za niezapłacenie grzywny
            > a nie za 99 groszy.
            > Jaką kaucję? Sąd wyznaczył jakąś kaucję jak na amerykańskim filmie?

            Pozwolisz, że zacytuję
            jak to się ma do kolesia który ukradł 400 baniek
            oddać musi tylko 50
            a siedzieć nie idze bo boli go kolano
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,16523656,Biznesmen_nie_moze_siedziec_w_wiezieniu__bo_go_bardzo.html

              • inocom Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 15:06
                sverir napisał:

                > Traktujesz poważnie zacytowane pytanie?

                Będę niegrzeczny, ale muszę.
                Mówiąc bardziej dosadnie i potocznie, osoba która wylądowała w więzieniu podległemu naczelnikowi to "WARIAT" nie pojmujący co to jest grzywna, kaucja itp.
                Weź dwuletnie dziecko. Pojmie co to jest grzywna i albo ją wpłaci albo wyląduje za kratami?
                • sverir Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 15:08
                  > Mówiąc bardziej dosadnie i potocznie, osoba która wylądowała w więzieniu podległemu
                  > naczelnikowi to "WARIAT" nie pojmujący co to jest grzywna, kaucja itp.

                  Bez rozmowy z osadzonym wiesz o nim więcej, niż Olkiewicz po krótkiej rozmowie. Marnujesz się na forum.
                  • inocom Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 16:36
                    sverir napisał:

                    > > Mówiąc bardziej dosadnie i potocznie, osoba która wylądowała w więzieniu
                    > podległemu
                    > > naczelnikowi to "WARIAT" nie pojmujący co to jest grzywna, kaucja itp.
                    >
                    > Bez rozmowy z osadzonym wiesz o nim więcej, niż Olkiewicz po krótkiej rozmowie.
                    > Marnujesz się na forum.

                    A sędziowie w sądach. Łopatę, zlecić kopanie od tego miejsca do fajrantu i byłoby z nich więcej korzyści.

                    Art. 162. Nieudzielenie pomocy
                    § 1. Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
                    podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

                    Dla osoby upośledzonej umysłowo, cela to niebezpieczne bardzo miejsce.
                      • jureek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 18:08
                        spokojny.zenek napisał:

                        > No to w końcu chory czy upośledzony? A może to dla ciebie wszystko jedno?

                        Jak zwykle próbujesz rozmyć temat, czepiasz się określeń, tymczasem istotne jest to, że człowiek ten nie powinien był siedzieć, a z powodu błędów różnych ludzi reprezentujących państwo i żyjących za pieniądze podatników, został do więzienia skierowany. Ludzie, którzy do tego doprowadzili, nie zostali nijak ukarani, natomiast ukarano człowieka, który ich błędy naprawił i nie dopuścił do tego, żeby zamknąć w więzieniu człowieka, który nie powinien był się tam znaleźć.

                        • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 18:14
                          jureek napisał:

                          > spokojny.zenek napisał:
                          >
                          > > No to w końcu chory czy upośledzony? A może to dla ciebie wszystko jedno?
                          >
                          >
                          > Jak zwykle próbujesz rozmyć temat, czepiasz się określeń, tymczasem istotne jes
                          > t to, że człowiek ten nie powinien był siedzieć, a z powodu błędów różnych ludz
                          > i reprezentujących państwo

                          Opiekun ustawowy nie reprezentuje państwa. Jest opiekunem ustawowym i reprezentuje podopiecznego.



                          i żyjących za pieniądze podatników, został do więzie
                          > nia skierowany. Ludzie, którzy do tego doprowadzili, nie zostali nijak ukarani,

                          Zawsze dziwiło mnie, że nikt nie wspomina o tym opiekunie, choć jego zaniedbanie było - jak to wczoraj ktoś tu trafnie określił, wielokrotne i drastyczne.

                          > natomiast ukarano człowieka, który ich błędy naprawił

                          To, że naprawił nastepstwa skandalicznego zaniedbania opiekuna olewającego swoje podstawowe obowiązki nie zmienia w niczym faktu, ze nagannie nadużył podelgłości innego funkcjonariusza, nakazując mu dokonanie czynu sprzecznego z prawem. Zapewne licząc, ze to ten funkcjonariusz będzie ukarany. Jeśli to nie jest naganne, to masz spaczone poczucie sprawiedliwości.


                          > i nie dopuścił do tego,
                          > żeby zamknąć w więzieniu człowieka

                          I znowu nieprawda. Ten człowiek odsiedział trzy z pięciu dni (nie twierdzę, ze to dobrze). I nic złego mu sie nie stało.


                          • jureek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 18:27
                            spokojny.zenek napisał:

                            > Opiekun ustawowy nie reprezentuje państwa. Jest opiekunem ustawowym i reprezent
                            > uje podopiecznego.

                            I znowu czepiasz się nieistotnych szczegółów. Tylko opiekun zawalił sprawę? Nikt inny nie popełnił błędu? Policjanci, którzy nie zauważyli braku podpisu w dowodzie i w ten sposób nadali bieg sprawie, w której na końcu skierowano do więzienia człowieka, który nie powinien się tam znaleźć, zostali pociągnięci do odpowiedzialności? Nic mi o tym nie wiadomo. Za to ukarano człowieka, który te błędy naprawił.

                            > Zawsze dziwiło mnie, że nikt nie wspomina o tym opiekunie, choć jego zaniedbani
                            > e było - jak to wczoraj ktoś tu trafnie określił, wielokrotne i drastyczne.

                            No właśnie. Został ten opiekun ukarany?

                            > > natomiast ukarano człowieka, który ich błędy naprawił
                            >
                            > To, że naprawił nastepstwa skandalicznego zaniedbania opiekuna olewającego swoj
                            > e podstawowe obowiązki nie zmienia w niczym faktu, ze nagannie nadużył podelgło
                            > ści innego funkcjonariusza, nakazując mu dokonanie czynu sprzecznego z prawem.
                            > Zapewne licząc, ze to ten funkcjonariusz będzie ukarany.

                            Na jakiej podstawie przypisujesz mu taki motyw?

                            > Jeśli to nie jest naganne, to masz spaczone poczucie sprawiedliwości.

                            Po takiej ocenie to chyba się pochlastam.
                            To ten funkcjonariusz jako pokrzywdzony oskarżył przełożonego?

                            > I znowu nieprawda. Ten człowiek odsiedział trzy z pięciu dni (nie twierdzę, ze
                            > to dobrze). I nic złego mu sie nie stało.

                            Co to znaczy, że nic mu się nie stało? I Ty coś piszesz o empatii? Choćby po tym ostatnim zdaniu widać, że jest to kompletnie obce dla Ciebie pojęcie.
                            Może jakbyś sam posiedział zamknięty choćby głupie 2 dni, to nauczyłbyś się szacunku dla wolności innych.
                            • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 18:35
                              jureek napisał:

                              > spokojny.zenek napisał:
                              >
                              > > Opiekun ustawowy nie reprezentuje państwa. Jest opiekunem ustawowym i rep
                              > rezent
                              > > uje podopiecznego.
                              >
                              > I znowu czepiasz się nieistotnych szczegółów. Tylko opiekun zawalił sprawę? Nik
                              > t inny nie popełnił błędu? Policjanci, którzy nie zauważyli braku podpisu w dow
                              > odzie

                              Ten "bak podpisa" został - jak widzę - wczoraj przez kilka osób wyśmiany bezlitośnie. A ty to powtarzasz. Po co?

                              > Za to ukarano człowieka, który te błęd
                              > y naprawił.

                              NIE UKARANO. Ty wiesz, co komentujesz?
                              Sąd ODSTĄPIŁ OD WYMIERZENIA KARY. Właśnie dlatego, z e pobudki działania Olkowicza uznał za godne pochwały.


                              > No właśnie. Został ten opiekun ukarany?

                              IDENTYCZNIE jak Olkowicz - nie został.

                              > To ten funkcjonariusz jako pokrzywdzony oskarżył przełożonego?

                              A to nie jest zmienianie tematu?


                              > Co to znaczy, że nic mu się nie stało?

                              To znaczy, ze nic nie wiadomo, by jakakolwiek krzywda mu sie stała.


                              • jureek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 18:56
                                spokojny.zenek napisał:

                                > NIE UKARANO. Ty wiesz, co komentujesz?
                                > Sąd ODSTĄPIŁ OD WYMIERZENIA KARY. Właśnie dlatego, z e pobudki działania Olkowi
                                > cza uznał za godne pochwały.

                                No coś takiego! Pobudki godne pochwały? Co za głupi sąd, nie zauważył tego, co Zenek zauważył, że jego pobudki były takie, że chciał żeby podwładny został ukarany.

                                > IDENTYCZNIE jak Olkowicz - nie został.

                                Identycznie? Został uznany winnym, ale sąd uznał jego pobudki za godne pochwały i dlatego odstąpił od wymierzenia kary?

                                > > To ten funkcjonariusz jako pokrzywdzony oskarżył przełożonego?
                                >
                                > A to nie jest zmienianie tematu?

                                Możesz odpowiedzieć na pytanie?

                                > > Co to znaczy, że nic mu się nie stało?
                                >
                                > To znaczy, ze nic nie wiadomo, by jakakolwiek krzywda mu sie stała.

                                Bezprawne pozbawienie kogoś wolności to nie jest żadna krzywda? To samo byś powiedział, gdyby to Ciebie zamknięto?
                                • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:04
                                  jureek napisał:


                                  > No coś takiego! Pobudki godne pochwały?

                                  Czyli do tej chwili wrzeszczałeś wniebogłosy nie wiedząc nawet o co chodzi?
                                  Pięknie.


                                  > > IDENTYCZNIE jak Olkowicz - nie został.
                                  >
                                  > Identycznie? Został uznany winnym

                                  Jak miał nie zostać, skoro jest oczywiste, ze zrobił to co zrobił i sam to wyraźnie przyznaje?


                                  > Bezprawne pozbawienie kogoś wolności to nie jest żadna krzywda?

                                  Jakie "bezprawne"? Napisz jeszcze, ze celowe i zbrodnicze.


                                  • jureek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:38
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > > No coś takiego! Pobudki godne pochwały?
                                    >
                                    > Czyli do tej chwili wrzeszczałeś wniebogłosy nie wiedząc nawet o co chodzi?
                                    > Pięknie.

                                    Naprawdę nie zauważyłeś, że kpię. A kpię z tego, że to Ty przypisywałeś Olkowiczowi niskie pobudki, ja cały czas uważam jego pobudki za godne pochwały.

                                    > Jak miał nie zostać, skoro jest oczywiste, ze zrobił to co zrobił i sam to wyra
                                    > źnie przyznaje?

                                    Sąd uznał go winnym?

                                    > Jakie "bezprawne"?

                                    Jeżeli siedzi ktoś, kto siedzieć nie powinien, to jest to prawne?

                                    > Napisz jeszcze, ze celowe i zbrodnicze.

                                    Jak tak bardzo lubisz dyktować ludziom, co mają pisać, to zatrudnij sobie sekretarkę, albo sekretarza.


                                    • sverir Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:45
                                      > A kpię z tego, że to Ty przypisywałeś Olkowiczowi niskie pobudki

                                      Ja te słowa odebrałem jako uzasadnienie, dlaczego dyrektor Olkowicz sam nie dokonał wpłaty, a nie dlaczego polecił dokonanie jej komuś innemu. Godne pochwały pobudki działań podjętych w celu wypuszczenia więźnia nie wykluczają tego, że mógł mieć niskie pobudki wydania polecenia przełożonemu. Sam bym tak daleko nie szukał, ale faktem jest, że to nie dyrektor Olkowicz zapłacił (jako fakt rozumiem potwierdzenie tego przez dyrektora i przez sąd).

                                      • jureek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:55
                                        spokojny.zenek napisał:

                                        > > Sąd uznał go winnym?
                                        >
                                        > A kto?

                                        Muszę chyba doprecyzować, bo coś mi się wydaje, że się pogubiłeś.
                                        Zaimek "go" w moim pytaniu odnosi się do opiekuna prawnego.
                                        A zaczęło się od Twojego stwierdzenia, że ten opiekun prawny IDENTYCZNIE jak Olkowicz nie został ukarany. No więc zakwestionowałem to IDENTYCZNIE i zapytałem, czy sąd uznało go (czyli opiekuna prawnego) winnym, tak samo jak Olkowicza.
                                        Teraz jasne?

                                        • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:57
                                          jureek napisał:

                                          > Muszę chyba doprecyzować, bo coś mi się wydaje, że się pogubiłeś.
                                          > Zaimek "go" w moim pytaniu odnosi się do opiekuna prawnego.

                                          Skoro tak, to chyba moje zdanie na ten temat jest jednoznacze, zresztą przed chwilą je przypomniałem.


                                          • jureek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:11
                                            spokojny.zenek napisał:

                                            > Skoro tak, to chyba moje zdanie na ten temat jest jednoznacze, zresztą przed ch
                                            > wilą je przypomniałem.

                                            Nie możesz napisać wprost? Była jakaś rozprawa, w której opiekun prawny był oskarżonym i sąd uznał jego winę, ale ze względu na szlachetne pobudki oskarżonego odstąpił od wymierzenia kary? Tak czy nie?

                                            • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:15
                                              Skoro kilka razy pisałem, że brak jakiejkolwiek wzmianki o opiekunie uważam za naganny, to chyba odpowiedź jest jasna? Czemu wiec udajesz,że tego nie widzisz?
                                              I czemu to właściwie służy? Ukaranie za wykroczenia X proponujesz uzależniać od tego, czy winny zaniedbań Y został pociągnięty do odpowiedzialnosci? O to chodzi?
                                              • jureek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:34
                                                spokojny.zenek napisał:

                                                > Skoro kilka razy pisałem, że brak jakiejkolwiek wzmianki o opiekunie uważam za
                                                > naganny, to chyba odpowiedź jest jasna?

                                                Naprawdę takie słowa, jak "tak", "nie", "nie wiem" nie przechodzą przez Twoją klawiaturę?
                                                Nie zależy Ci na tym, żeby nie było nieporozumień?

                                                > I czemu to właściwie służy? Ukaranie za wykroczenia X proponujesz uzależniać od
                                                > tego, czy winny zaniedbań Y został pociągnięty do odpowiedzialnosci? O to chod
                                                > zi?

                                                Jeżeli zaniedbania Y przyczyniły się do zaistnienia wykroczenia X, to powinno się to brać pod uwagę.
                                                Uważasz, że jeśli w tej samej sprawie ktoś odpowiedzialny za drastyczne niedopełnienie obowiązków nie został w ogóle pociągnięty do odpowiedzialności, a ktoś, kto naprawił jego zaniedbania został uznany winnym, to jest to w porządku.
                                                Jeżeli na drodze będę uciekał przed wyprzedzającym na trzeciego i przejadę przy tym linię ciągłą, to należy ukarać mnie za przekroczenie tej ciągłej niezależnie od tego, czy ukarany zostanie wyprzedzający na trzeciego?
                                                • sverir Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:46
                                                  > Jeżeli zaniedbania Y przyczyniły się do zaistnienia wykroczenia X, to powinno się to brać pod
                                                  > uwagę.

                                                  Zostało wzięte pod uwagę. Dlatego dyrektor nie dostał żadnej kary.

                                                  > Jeżeli na drodze będę uciekał przed wyprzedzającym na trzeciego i przejadę przy tym linię
                                                  > ciągłą, to należy ukarać mnie za przekroczenie tej ciągłej niezależnie od tego, czy ukarany
                                                  > zostanie wyprzedzający na trzeciego?

                                                  Doskonała analogia! Czy w opisanej przez Ciebie okoliczności przekroczenia tej ciągłej, to naprawdę ją przekroczysz, skoro uciekałeś przed wyprzedzaniem?
                                                • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:50
                                                  jureek napisał:


                                                  > Jeżeli zaniedbania Y przyczyniły się do zaistnienia wykroczenia X, to powinno s
                                                  > ię to brać pod uwagę.

                                                  Przecież zostało. W MAKSYMALNYM możliwym stopniu - zapadł najkorzystniejszy wyrok, jaki mógł zapaść - odstąpienie od wymierzenia kary. Więc o co Ci właściwie chodzi?
                        • sverir Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 18:29
                          > tymczasem istotne jest to, że człowiek ten nie powinien był siedzieć

                          Dlaczego? Odpowiedz własnymi słowami, bardzo proszę.

                          > Ludzie, którzy do tego doprowadzili, nie zostali nijak ukarani,

                          Zaczynając od:
                          1) opiekuna, który miał prawny obowiązek sprawowania opieki nad ubezwłasnowolnionym, a wytłumaczył się tym, że podopiecznego nie sposób upilnować,
                          2) policjantów, którzy najprawdopodobniej w ogóle nie zwrócili uwagi na brak podpisu w dowodzie osobisty,
                          3) funkcjonariusza Służby Więziennej, który przyjmował osadzonego i nie zwrócił na niego uwagi, choć przecież problemy psychiczne były widoczne po 5 minutach rozmowy.

                          A jednak wszyscy czepiają się sądu, który powinien ze szklanej kuli wywróżyć, że obwiniony ma problemy psychiczne.

                          > natomiast ukarano człowieka, który ich błędy naprawił

                          Nikogo nie ukarano.

                          • jureek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 18:38
                            sverir napisał:

                            > > tymczasem istotne jest to, że człowiek ten nie powinien był siedzieć
                            >
                            > Dlaczego? Odpowiedz własnymi słowami, bardzo proszę.

                            Dlatego, że ma problemy psychiczne, które sprawiają, że nie rozumie, co się wokół niego dzieje i nie ma świadomości, że niezapłacenie grzywny oznacza zamknięcie w więzieniu. A jest w ogóle jakiś spór co do tego, czy można go było zamknąć? Myślałem, że to akurat jest bezsporne, że nie powinien był się znaleźć w więzieniu.

                            > Zaczynając od:
                            > 1) opiekuna, który miał prawny obowiązek sprawowania opieki nad ubezwłasnowolni
                            > onym, a wytłumaczył się tym, że podopiecznego nie sposób upilnować,
                            > 2) policjantów, którzy najprawdopodobniej w ogóle nie zwrócili uwagi na brak po
                            > dpisu w dowodzie osobisty,
                            > 3) funkcjonariusza Służby Więziennej, który przyjmował osadzonego i nie zwrócił
                            > na niego uwagi, choć przecież problemy psychiczne były widoczne po 5 minutach
                            > rozmowy.
                            >
                            > A jednak wszyscy czepiają się sądu, który powinien ze szklanej kuli wywróżyć, ż
                            > e obwiniony ma problemy psychiczne.

                            Nie tylko sądu. Ci poprzednio wymienieni też ponoszą odpowiedzialność. Jednak nikt ich do tej odpowiedzialności nie pociągnął.

                            > > natomiast ukarano człowieka, który ich błędy naprawił
                            >
                            > Nikogo nie ukarano.

                            Olkowicza nie ukarano? To o czym jest ten wątek?

                            • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 18:45
                              jureek napisał:

                              > sverir napisał:
                              >
                              > > > tymczasem istotne jest to, że człowiek ten nie powinien był siedzie
                              > ć
                              > >
                              > > Dlaczego? Odpowiedz własnymi słowami, bardzo proszę.
                              >
                              > Dlatego, że ma problemy psychiczne, które sprawiają, że nie rozumie, co się wok
                              > ół niego dzieje i nie ma świadomości, że niezapłacenie grzywny oznacza zamknięc
                              > ie w więzieniu.

                              I dlatego ma opiekuna, który ma określone obowiązki. Nie wpadłeś na to?

                              > A jest w ogóle jakiś spór co do tego, czy można go było zamknąć
                              > ? Myślałem, że to akurat jest bezsporne, że nie powinien był się znaleźć w więz
                              > ieniu.

                              Podobnie jak np w USA byłoby oczywiste, ze przy drobnej kradzieży stan psychiczny nie ma znaczenia...




                              > Nie tylko sądu. Ci poprzednio wymienieni też ponoszą odpowiedzialność.

                              Też? A jaką odpowiedzialność ponosi sąd? Co KONKRETNIE źle zrobił sąd i w którym momencie? Ale bez ogólników i uników, dobrze?

                              e ukarano.
                              >
                              > Olkowicza nie ukarano?

                              Nie, nie ukarano Sąd ODSTĄPIŁ OD WYMIERZENIA KARY

                              > To o czym jest ten wątek?

                              No jak to o czym? O złych sądach.
                              • jureek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:22
                                spokojny.zenek napisał:

                                > I dlatego ma opiekuna, który ma określone obowiązki. Nie wpadłeś na to?

                                Wyobraź sobie, że nawet taki głupek jak ja, który nie studiował prawa, na to wpadłem. Nie napisałem o tym, bo nie o to sverir pytał.

                                > > A jest w ogóle jakiś spór co do tego, czy można go było zamknąć
                                > > ? Myślałem, że to akurat jest bezsporne, że nie powinien był się znaleźć
                                > w więz
                                > > ieniu.
                                >
                                > Podobnie jak np w USA byłoby oczywiste, ze przy drobnej kradzieży stan psychicz
                                > ny nie ma znaczenia...

                                Nie bardzo rozumiem, po co przywołujesz USA. Chciałeś napisać, że podoba Ci się ta amerykańska praktyka? Mnie się nie podoba.

                                > Też? A jaką odpowiedzialność ponosi sąd? Co KONKRETNIE źle zrobił sąd i w który
                                > m momencie? Ale bez ogólników i uników, dobrze?

                                Sąd nie sprawdził, czy nie ma przeciwwskazań do wysłania tej osoby do więzienia. Jeżeli sąd nie jest od tego, żeby sprawdzać istnienie takich przeciwwskazań, to od czego w ogóle jest ten sąd? Jeżeli, jak pisze frakcja prawnicza na tym forum, zachodzi taki automatyzm, że jeśli ktoś nie zapłacił grzywny, to automatycznie idzie siedzieć, to po co w ogóle angażować w to sąd? Przecież mógłby to załatwić komputer. Potrafisz wytłumaczyć, jaka jest tu rola sądu?

                                > Nie, nie ukarano Sąd ODSTĄPIŁ OD WYMIERZENIA KARY

                                OK. Wyraziłem się nieprecyzyjnie.
                                • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:32
                                  jureek napisał:

                                  > Wyobraź sobie, że nawet taki głupek jak ja, który nie studiował prawa, na to wp
                                  > adłem.

                                  To teraz jeszcze spróbuj jakieś wnioski wyciągnąć.

                                  > Nie bardzo rozumiem, po co przywołujesz USA.

                                  Ano dlatego, że w sąsiednim wątku znalazłem niebywale bałwańskie stwierdzenie, że "w USA nic takiego nie mogłoby się zdarzyć". Ano nie mogłoby. Po pierwsze dlatego, że nikogo stan psychiczny drobnego złodzieja nie obchodzi, po drugie dlatego, ze żaden naczelnik wiezienie nie poważyłby się na taki numer, bo to oznaczałoby, ze tego samego dnia nieodwołalnie wyleciałby na zbitą twarz.


                                  > Sąd nie sprawdził, czy nie ma przeciwwskazań do wysłania tej osoby do więzienia

                                  OK, rozumiem, dziękuję za uczciwą odpowiedź.
                                  Więc kolejne proste pytanie: na czy miałoby polegać to "sprawdzenie" i dlaczego akurat w tej konkretnej sprawie sąd miałby podjąć takie sprawdzenie?


                                  > . Jeżeli sąd nie jest od tego, żeby sprawdzać istnienie takich przeciwwskazań,
                                  > to od czego w ogóle jest ten sąd?

                                  Od sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Nie od jasnowidzenia. To akurat jasne. Nigdzie na świecie sąd nie zajmuje się jasnowidzeniem i nikt tego od sądu nie wymaga.


                                  Jeżeli, jak pisze frakcja prawnicza na tym fo
                                  > rum, zachodzi taki automatyzm, że jeśli ktoś nie zapłacił grzywny, to automatyc
                                  > znie idzie siedzieć

                                  Nie jest to prawda i w tej sprawie też tak nie było. Była dłuuuga korespondencja, były próby wyegzekwowania grzywny, próby zamiany na prace użyteczne. Absolutnie nie ma żadnego automatyzmu i nie zauważyłem, żeby ktoś tak twierdził.

                                  > > Nie, nie ukarano Sąd ODSTĄPIŁ OD WYMIERZENIA KARY
                                  >
                                  > OK. Wyraziłem się nieprecyzyjnie.

                                  Nie ma sprawy.

                                  • jureek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:09
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    > To teraz jeszcze spróbuj jakieś wnioski wyciągnąć.

                                    Daru sobie ten belferski ton, OK? Jakie wnioski mam wyciągnąć? Że opiekun prawny drastycznie zaniedbał swoje obowiązki? To chyba oczywiste i wcale tego nie kwestionuję.

                                    > Ano dlatego, że w sąsiednim wątku znalazłem niebywale bałwańskie stwierdzenie,
                                    > że "w USA nic takiego nie mogłoby się zdarzyć". Ano nie mogłoby. Po pierwsze dl
                                    > atego, że nikogo stan psychiczny drobnego złodzieja nie obchodzi, po drugie dla
                                    > tego, ze żaden naczelnik wiezienie nie poważyłby się na taki numer, bo to oznac
                                    > załoby, ze tego samego dnia nieodwołalnie wyleciałby na zbitą twarz.

                                    Wyobraź sobie, że mam trochę ciekawsze zajęcia, niż czytanie wszystkich wątków na forum (i tak już za wiele czasu straciłem w tej dyskusji). Ja nie twierdziłem, że w USA nie mogłoby się coś takiego zdarzyć, więc nie rozumiem dlaczego piszesz o tym odpowiadając na mój post, a nie napiszesz tego temu, kto tak twierdzi. Zawsze jesteś taki nieuporządkowany?

                                    > OK, rozumiem, dziękuję za uczciwą odpowiedź.
                                    > Więc kolejne proste pytanie: na czy miałoby polegać to "sprawdzenie" i dlaczego
                                    > akurat w tej konkretnej sprawie sąd miałby podjąć takie sprawdzenie?

                                    Uważam, że w każdej, a nie tylko tej sprawie zanim sąd kogoś pośle do więzienia, powinien przynajmniej sprawdzić, kogo do więzienia wysyła. Na czym miałoby polegać to sprawdzenie? A chociażby na kwerendzie w centralnych bazach danych. Szczegółów Ci nie podam, bo nie znam szczegółowo tych systemów. Informacja o tym, że ktoś ma opiekuna prawnego nie jest chyba jednak tajna.

                                    > Od sprawowania wymiaru sprawiedliwości.

                                    Ach, jakaż wspaniała odpowiedź. Ale może jednak mógłbyś konkretniej. Co w tej sprawie sąd miał do sprawdzenia, jeśli nawet nie sprawdził, że osoba wysyłana do więzienia ma opiekuna prawnego?

                                    > Nie od jasnowidzenia. To akurat jasne.
                                    > Nigdzie na świecie sąd nie zajmuje się jasnowidzeniem i nikt tego od sądu nie w
                                    > ymaga.

                                    Ani ja tego nie wymagam. Wymagam jedynie sprawdzenia informacji zapisanych w utrzymywanych za grube pieniądze bazach danych, np. biur meldunkowych.

                                    > Nie jest to prawda i w tej sprawie też tak nie było. Była dłuuuga korespondencj
                                    > a, były próby wyegzekwowania grzywny, próby zamiany na prace użyteczne. Absolut
                                    > nie nie ma żadnego automatyzmu i nie zauważyłem, żeby ktoś tak twierdził.

                                    To nie twierdzisz, że w tej sytuacji sąd MUSIAŁ wysłać go do więzienia?

                                    • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:40
                                      jureek napisał:


                                      > Daru sobie ten belferski ton, OK?

                                      OK. Pod warunkieem, ze zaczniesz mysłeć samodzielnie, bez naprowadzania.

                                      ? Jakie wnioski mam wyciągnąć? Że opiekun prawn
                                      > y drastycznie zaniedbał swoje obowiązki? To chyba oczywiste i wcale tego nie kw
                                      > estionuję.

                                      Nie jest to też wniosek lecz przesłanka.


                                      > Wyobraź sobie, że mam trochę ciekawsze zajęcia, niż czytanie wszystkich wątków
                                      > na forum

                                      To tak jak ja. Nie wymagałem jednak od Ciebie czytania - po prostu wyjaśniłem, skąd ten wtręt. Niepotrzebnie odebrałeś go jako atak. Za nieporozumienie przepraszam.


                                      > To nie twierdzisz, że w tej sytuacji sąd MUSIAŁ wysłać go do więzienia?

                                      Nie twierdzę i nigdy nie twierdziłem Stwierdzam natomiast fakt, że w tej konkretnej sprawie, w świetle tego, co sąd wiedział były podstawy do zamiany uporczywie nieuisczanej grzywny na zastępczą karę aresztu. Bo były - tego nikt przecież nie kwestionuje.
                                      Twierdziłem teżż, ze co do zasady uporczywe nieuiszczanei grzywny powinno prowadzić do zasteczej odsaidki, co też przeciez jest chyba niekontrowersyjne.

                                      Problem nie polegał w kazdym razie na tym, ze sąd błednie zamienił gzrywnę na odsiadę widedząc, e chodzi o sprawcę niepoczytalnego lecz na tym, ze sąd nie wiedział (bo nie miał skąd sie dowiedzieć) że chodzi o takiego sprawcę. Jest dość oczywiste że gdyby sąd wiedział, to sprawa potoczyłaby sie inaczej.

                                      > Uważam, że w każdej, a nie tylko tej sprawie zanim sąd kogoś pośle do więzienia
                                      > , powinien przynajmniej sprawdzić, kogo do więzienia wysyła. Na czym miałoby po
                                      > legać to sprawdzenie? A chociażby na kwerendzie w centralnych bazach danych.

                                      Tej nieiistniejącej i niemogącej powstać z powodów konstytucyjnych? Rozumiem, ze nie śledzisz wszystkich wątków ale o tym też tu była dyskusja i niedopuszczalność stworzenia takiej bazy jest niewątpliwa.

                                      Sz
                                      > czegółów Ci nie podam, bo nie znam szczegółowo tych systemów. Informacja o tym,
                                      > że ktoś ma opiekuna prawnego nie jest chyba jednak tajna.

                                      I znajduje się np. w dowodzie osobistym? Nie, nie ma tak.


                                      > Ach, jakaż wspaniała odpowiedź.

                                      Bo prosta i trafna. Nie od zastepowania opiekunów ustawowych, nie od udzielania porad jak żyć, nie od doradzania stronom w kwestiach prawnych. Nie od tego, czym sie zajmują oskarzyciele i obrońcy. Od wymiaru sprawiedliwości.

                                      > Ale może jednak mógłbyś konkretniej. Co w tej s
                                      > prawie sąd miał do sprawdzenia

                                      Miał do sprawdzenia, czy wniosek o ukaranie został wniesiony przez uprawnionego oskarzyciela i czy stan faktyczny nie budzi uzasadnionych watpliwości co do prawdziwości. A gdy to sprawdził, wydał (jak w dziesiątkach tysięcy podobnych spraw) wyrok nakazowy. Stanowiący coś w rodzaju "propozycji" załatwienia sprawy. Tak, jak można nie przyjąć mandatu (co zresztą sprawca w tej konkretnej sprawie zrobił, stąd w ogóle wniosek o ukaranie), tak samo można "nie przyjąć" wyroku nakazowego. A wtedy sprawa jest rozpoznawana na ogólnych zasadach. na rozprawie. Wzywa sie obwinionego (tak się zwie odpowiednik oskarzonego w k.p.w.) sąd go sobie moze "obejrzeć" i tak dalej.

                                      > jeśli nawet nie sprawdził, że osoba wysyłana do
                                      > więzienia ma opiekuna prawnego?

                                      W każdej sprawi em a to sprawdzać bo a nuż jest to jedna sprawa na 50 000 w której to się zdarzy? Równie dobrze mógłbyś żądać sprawdzenia, czy przypadkiem poprzedniego dnia obwiniony nie umarł. Albo tego dnia rano. To absurd.

                                      > Ani ja tego nie wymagam.

                                      Owszem, wymagasz.

                                      > Wymagam jedynie sprawdzenia informacji zapisanych w ut
                                      > rzymywanych za grube pieniądze bazach danych, np. biur meldunkowych.

                                      ??? W biurze meldunkowym są informacje, ze dana osoba jest być może niepoczytalna i należałoby to sprawdzić??????

                                      > To nie twierdzisz, że w tej sytuacji sąd MUSIAŁ wysłać go do więzienia?

                                      Ile razy to jeszcze mam powtórzyć?
                                      • wariant_b Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:52
                                        spokojny.zenek napisał:
                                        > Stwierdzam natomiast fakt, że w tej konkretnej sprawie, w świetle tego,
                                        > co sąd wiedział były podstawy do zamiany uporczywie nieuisczanej grzywny
                                        > na zastępczą karę aresztu.

                                        Przecież ostatecznie pan Wafelek wcale nie został ukarany.
                                        Nie ma takiego wyroku i tyle w temacie.

                                        Dziwię się, że Olkiewicza nie skazano za bezpodstawne osadzenie w areszcie.
                                          • jureek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 22:38
                                            sverir napisał:

                                            > > To skąd sąd się o tym dowiaduje?
                                            >
                                            > Na przykład od opiekuna prawnego osoby ubezwłasnowolnionej. Niekiedy od samego
                                            > ubezwłasnowolnionego.

                                            No to jest paranoja, żeby w centralnych bazach danych zapisywać kolor oczu danej osoby, a nie zapisywać tak podstawowej informacji, jak jej status prawny.
                                            Czyli jeśli ubezwłasnowolniony nie poinformuje sądu, że ma taki status, a opiekun prawny też tego nie zrobi, to sąd w ogóle nie dowie się, że sądził osobę ubezwłasnowolnioną? Niezłe jaja.

                                              • jureek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 23:08
                                                religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                                                > A czy sąd dowiaduje się np. że osądza osobę niepełnosprawną? Przypomnę że niepe
                                                > łnosprawność to status prawny.

                                                Jeżeli od niepełnosprawności może zależeć, czy kogoś można wysłać do więzienia czy nie, to sąd oczywiście powinien mieć dostęp do informacji, czy sądzona osoba ma taki status, czy nie.
                                                Ze statusu ubezwłasnowolnienia wynikają bardzo konkretne zadania dla sądu (np. skontaktowanie się z opiekunem prawnym), więc chyba logiczne, że sąd powinien się dowiedzieć, czy sądzona osoba ma taki status.
                                            • sverir Re: Wafelek powrócił :) 10.09.14, 01:47
                                              > No to jest paranoja, żeby w centralnych bazach danych zapisywać kolor oczu danej osoby, a
                                              > nie zapisywać tak podstawowej informacji, jak jej status prawny.

                                              Dla mnie paranoją jest porównywanie koloru oczu danej osoby z jej "statusem prawnym", wynikającym z choroby psychicznej, która utrudnia kierowanie własnym postępowaniem. Nie jestem pewien, czy sami chorzy chcieliby, żeby istniała taka baza danych.

                                              > Czyli jeśli ubezwłasnowolniony nie poinformuje sądu, że ma taki status, a opiekun prawny
                                              > też tego nie zrobi, to sąd w ogóle nie dowie się, że sądził osobę ubezwłasnowolnioną?
                                              > Niezłe jaja.

                                              Jaja to są z powodu deprecjonowania roli opiekuna prawnego. Zauważam zatrważające lekceważenie tej instytucji, która jest powołana do dbania o troskę osoby ubezwłasnowolnionej. Taka osoba wymaga opieki nie tylko w sprawach przed sądami, ale w życiu codziennym w ogóle. A tu zdaje się opie...nie sądu, że nie zbadał dogłębnie sprawy, zaś opiekun kompletnie niewinny. Tymczasem to on nie wywiązał się ze swoich obowiązków i nie widzę absolutnie żadnego powodu, by jego zwalniać z odpowiedzialności.
                                              • jureek Re: Wafelek powrócił :) 10.09.14, 08:54
                                                sverir napisał:

                                                > Jaja to są z powodu deprecjonowania roli opiekuna prawnego. Zauważam zatrważają
                                                > ce lekceważenie tej instytucji, która jest powołana do dbania o troskę osoby ub
                                                > ezwłasnowolnionej. Taka osoba wymaga opieki nie tylko w sprawach przed sądami,
                                                > ale w życiu codziennym w ogóle. A tu zdaje się opie...nie sądu, że nie zbadał d
                                                > ogłębnie sprawy, zaś opiekun kompletnie niewinny. Tymczasem to on nie wywiązał
                                                > się ze swoich obowiązków i nie widzę absolutnie żadnego powodu, by jego zwalnia
                                                > ć z odpowiedzialności.

                                                Jeżeli do mnie to piszesz, to trafiasz kulą w płot. Pisałem wyraźnie w tym wątku, że skandalem jest, że w ogóle nie pociągnięto do odpowiedzialności opiekuna prawnego winnego drastycznego niedopełnienia obowiązków.
                                                • sverir Re: Wafelek powrócił :) 10.09.14, 09:09
                                                  > Jeżeli do mnie to piszesz, to trafiasz kulą w płot.

                                                  Nie trafiam, bo nie strzelam. Tak się jakoś złożyło, że akurat w komentarzu do Twojej wypowiedzi naszło mnie na przemyślenia.

                                                  > Pisałem wyraźnie w tym wątku, że skandalem jest, że w ogóle nie pociągnięto do
                                                  > odpowiedzialności opiekuna prawnego winnego drastycznego niedopełnienia obowiązków.

                                                  Prędki jesteś do wydawania osądów. Nie działasz aby z automatu?

                                • sverir Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:35
                                  > Jeżeli sąd nie jest od tego, żeby sprawdzać istnienie takich przeciwwskazań,

                                  Od sprawdzenia istnienia przeciwwskazań zdrowotnych jest - mimo wszystko - lekarz. Sąd nie ma żadnych kompetencji, by ustalać przeciwwskazania czy w ogóle stan zdrowia.

                                  > to od czego w ogóle jest ten sąd?

                                  Np. od decyzji czy grzywna będzie w ogóle możliwa do egzekucji. A poza tym to zawsze lepiej wygląda, jak wyrok jest wydany w imieniu Rzeczpospolitej, a nie w imieniu Microsoft.

                                  > OK. Wyraziłem się nieprecyzyjnie.

                                  Nie czepiam się, naprawdę, ale to było wyjątkowo nieprecyzyjne wyrażenie. Nikt jednak nie ma pretensji. Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi, prawda?
                            • sverir Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:09
                              > Dlatego, że ma problemy psychiczne, które sprawiają, że nie rozumie, co się wokół niego
                              > dzieje

                              Bez choćby 5 minut rozmowy z tym człowiekiem wiesz, że on nie rozumie, co się wokół niego dzieje. A tymczasem sam dyrektor Olkowicz potwierdził, że ów człowiek wie, czym jest kradzież, wie, że za kradzież jest grzywna i wiedział, że toczy się przeciw niemu postępowanie.

                              > Myślałem, że to akurat jest bezsporne, że nie powinien był się znaleźć w więzieniu.

                              A ja myślałem, że choć jedna osoba wie, dlaczego to ma być bezsporne.

                              > Nie tylko sądu. Ci poprzednio wymienieni też ponoszą odpowiedzialność. Jednak nikt ich do
                              > tej odpowiedzialności nie pociągnął.

                              I nikt się tego nie domaga.

                              > Olkowicza nie ukarano? To o czym jest ten wątek?

                              O uznaniu go winnym podżegania do wykroczenia.


                              • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:17
                                sverir napisał:

                                > > Dlatego, że ma problemy psychiczne, które sprawiają, że nie rozumie, co s
                                > ię wokół niego
                                > > dzieje
                                >
                                > Bez choćby 5 minut rozmowy z tym człowiekiem wiesz, że on nie rozumie, co się w
                                > okół niego dzieje. A tymczasem sam dyrektor Olkowicz potwierdził, że ów człowie
                                > k wie, czym jest kradzież, wie, że za kradzież jest grzywna i wiedział, że tocz
                                > y się przeciw niemu postępowanie.

                                Był tez badany przez lekarza, który nie widział żadnych przeciwwskazań do odbycia tych pięciu dni kary zastępczej.
                                To taka nowa (?) moda na forum - im ktoś mniej wie o jakiejś sprawie tym głośniej wrzeszczy.

                                > A ja myślałem, że choć jedna osoba wie, dlaczego to ma być bezsporne.

                                Jaj już dawno wyzbyłem się tej nadziei. Wiem natomiast, ze zadanie prostego pytania jest najlepszym sposobem do spowodowania ucieczki adwersarza z dyskusji albo do bluzgów (akurat jureeka to ostatnie nie dotyczy).

                                > O uznaniu go winnym podżegania do wykroczenia.

                                W sytuacji, gdy sam sie szczyci tym, co zrobił.


                                • sverir Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:29
                                  > To taka nowa (?) moda na forum - im ktoś mniej wie o jakiejś sprawie tym głośniej wrzeszczy.

                                  W tym przypadku można mówić o dwóch zjawiskach. Są istotnie tacy, którzy tradycyjnie chcą się dopieprzyć do sądu i właściwie nic ich nie obchodzi. Są też jednak i tacy, którzy współczują dyrektorowi całego zamieszania, niezależnie od tego, kto je spowodował. I takich potrafię zrozumieć, choć istotnie, też mają tendencję do nadinterpretacji. Żeby chociaż moich słów - ja maluczki, nie znam się przecież i jestem serwilistą. Ale jeżeli sąd stwierdza winę podżegania, a dyrektor potwierdza, że takie polecenie wydał, to nie ze mną się spierają, a z samym dyrektorem.

                                  > Wiem natomiast, ze zadanie prostego pytania jest najlepszym sposobem do spowodowania
                                  > ucieczki adwersarza z dyskusji albo do bluzgów (akurat jureeka to ostatnie nie dotyczy).

                                  Jurek jest w porządku. Nawet gdy ma bardzo krytyczną opinię na temat jakiegoś stanowiska, unika agresji słownej. On i kilka innych osób, które serdecznie pozdrawiam. Gorsze jest jednak inne zjawisko - agresja wywołana nawet nie poparciem dla jakiegoś działania, ale spowodowana próbą wyjaśnienia, skąd się działanie wzięło i co oznacza. W dobrym tonie jest w takiej dyskusji walić jak w bęben, nie zastanawiając się nad niczym.

                                  > W sytuacji, gdy sam sie szczyci tym, co zrobił.

                                  Zastanawiające jest ignorowanie słów samego dyrektora. Przyznał się do wydania polecenia służbowego i że o to sprawa się rozchodzi, a w świat idzie informacja, że uznano go winnym wpłacenia grzywny. Przed sądem dyrektor stwierdził, że obwiniony ma pojęcie o kradzieży, rozumie konsekwencje, wiedział o toczącym się postępowaniu (wyroku jednak nie znał i zaprzeczył kradzieży), a tu pojawia się jakaś tendencja do uznawania tego człowieka za dwulatka, który nie ma pojęcia o świecie. I znów - rozumiem kwestionowanie moich słów, rozumiem nawet polemikę z sądem. Ale żeby polemizować z dyrektorem, którego się broni? To chyba kolejna sprawa, która żyje własnym życiem.
                                  • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:43
                                    sverir napisał:

                                    > > To taka nowa (?) moda na forum - im ktoś mniej wie o jakiejś sprawie tym
                                    > głośniej wrzeszczy.
                                    >
                                    > W tym przypadku można mówić o dwóch zjawiskach. Są istotnie tacy, którzy tradyc
                                    > yjnie chcą się dopieprzyć do sądu i właściwie nic ich nie obchodzi.

                                    Takich jest niewątplliwie najwięcej. Tu jeszcze było dopieprzanie sie do prokuratury, choć ta nie miała ze sprawą żadnej styczności, na żadnym etapie.

                                    > Są też jedn
                                    > ak i tacy, którzy współczują dyrektorowi całego zamieszania, niezależnie od teg
                                    > o, kto je spowodował. I takich potrafię zrozumieć, choć istotnie, też mają tend
                                    > encję do nadinterpretacji.

                                    Ja dokładnie tak samo.

                                    Żeby chociaż moich słów - ja maluczki, nie znam się
                                    > przecież i jestem serwilistą. Ale jeżeli sąd stwierdza winę podżegania, a dyrek
                                    > tor potwierdza, że takie polecenie wydał, to nie ze mną się spierają, a z samym
                                    > dyrektorem.

                                    No bo to jest właśnie ta postawa "wiedzenia lepiej". W sprawie Agatowskiego psychiatrzy nie mieli watpliwości - no to psychiatrzy źli. Bo 5 sekund migawki w TV liczy się bardziej, niz badanie psychiatryczne.

                                    > Jurek jest w porządku. Nawet gdy ma bardzo krytyczną opinię na temat jakiegoś s
                                    > tanowiska, unika agresji słownej.

                                    To prawda.

                                    > Gorsze jest jednak inne zjawisko - agresja wywołana nawet nie poparciem
                                    > dla jakiegoś działania, ale spowodowana próbą wyjaśnienia, skąd się działanie
                                    > wzięło i co oznacza.

                                    Dokładnie tak. Najdelikatniejsze jest idiotyczne zarzucanie komuś, kto coś po prostu wyjaśnia lub tłumaczy "bronienia sądu".

                                    > Zastanawiające jest ignorowanie słów samego dyrektora. Przyznał się do wydania
                                    > polecenia służbowego i że o to sprawa się rozchodzi, a w świat idzie informacja
                                    > , że uznano go winnym wpłacenia grzywny. Przed sądem dyrektor stwierdził, że ob
                                    > winiony ma pojęcie o kradzieży, rozumie konsekwencje, wiedział o toczącym się p
                                    > ostępowaniu (wyroku jednak nie znał i zaprzeczył kradzieży), a tu pojawia się j
                                    > akaś tendencja do uznawania tego człowieka za dwulatka, który nie ma pojęcia o
                                    > świecie. I znów - rozumiem kwestionowanie moich słów, rozumiem nawet polemikę z
                                    > sądem. Ale żeby polemizować z dyrektorem, którego się broni? To chyba kolejna
                                    > sprawa, która żyje własnym życiem.

                                    Niestety ni pierwsza i nie ostatnia. Najgorsze jest to, ze choćby nie wiadomo ile prostować i wyjaśniać, ta sprawa diołączy do ogromnej kolekcji róznych spraw słuzących jako kopalnia argumentów w "dyskusjach" o "złym wymiarze sprawiedliwości". I żadna z tych miejskich legend nawet luźno nie odpoiwada temu, co naprawdę sie zdarzyło. Wesoła mamuśka z Opla, Radek spod Koszalina, kiedyś bosy Radek który za jazdę na gapę został wtrącony do więzienia. I tak dalej.


                              • jureek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:26
                                sverir napisał:

                                > Bez choćby 5 minut rozmowy z tym człowiekiem wiesz, że on nie rozumie, co się w
                                > okół niego dzieje. A tymczasem sam dyrektor Olkowicz potwierdził, że ów człowie
                                > k wie, czym jest kradzież, wie, że za kradzież jest grzywna i wiedział, że tocz
                                > y się przeciw niemu postępowanie.

                                O co Ci chodzi z tą rozmową? Ty z nim rozmawiałeś? Czy w ogóle z kimkolwiek z osób dotkniętych tą sprawą rozmawiałeś, czy też tak jak ja opierasz się na tym, co o sprawie mówią media?
                                We wszystkich relacjach było rzeczą bezsporną (później chyba nawet sąd to potwierdził), że ten od batonika nie powinien był siedzieć.
                                • sverir Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:32
                                  > O co Ci chodzi z tą rozmową? Ty z nim rozmawiałeś? Czy w ogóle z kimkolwiek z osób
                                  > dotkniętych tą sprawą rozmawiałeś, czy też tak jak ja opierasz się na tym, co o sprawie
                                  > mówią media?

                                  Opieram się na tym, co o sprawie mówi dyrektor Olkowicz i z ustaleniami poczynionymi przez sąd, z którymi dyrektor Olkowicz nie polemizował. To trzeci sposób na zdobycie informacji o sprawie - posłuchać zainteresowanych.

                                  > We wszystkich relacjach było rzeczą bezsporną (później chyba nawet sąd to potwierdził),
                                  > że ten od batonika nie powinien był siedzieć.

                                  Co sąd potwierdził to jedno. Dlaczego wg Ciebie (na przykład) jest to kwestia bezsporna to drugie.
                                • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:35
                                  jureek napisał:

                                  > O co Ci chodzi z tą rozmową?

                                  Zapewne o to, ze człowieka na oczy nie widziałeś ale "wiesz" o nim wszystko. Nawet rzeczy sprzeczne z tym, co sam Olkowicz przyznaje (że facet doskonale wie, że nie trzeba kraść, wie, ze toczy sie postępowanie, wie, dlaczego trafił za kraty i tak dalej.



                                  Ty z nim rozmawiałeś? Czy w ogóle z kimkolwiek z o
                                  > sób dotkniętych tą sprawą rozmawiałeś, czy też tak jak ja opierasz się na tym,
                                  > co o sprawie mówią media?

                                  Media kłamią, Olkowicz kłamie, wszyscy kłamią, ty wiesz lepiej.



                                  • sverir Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:40
                                    > Nawet rzeczy sprzeczne z tym, co sam Olkowicz przyznaje (że facet doskonale wie,
                                    > że nie trzeba kraść, wie, ze toczy sie postępowanie, wie, dlaczego trafił za kr
                                    > aty i tak dalej.

                                    Tu muszę sprostować - gość nie wiedział, dlaczego trafił za kraty. W ogóle - wg dyrektora Olkowicza - gość nie wiedział, że zapadł już wyrok. Interesuje mnie natomiast, dlaczego o wyroku nie wiedział ani opiekun prawny, ani opiekunki faktyczne.
                                    • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 19:47
                                      sverir napisał:

                                      > > Nawet rzeczy sprzeczne z tym, co sam Olkowicz przyznaje (że facet doskona
                                      > le wie,
                                      > > że nie trzeba kraść, wie, ze toczy sie postępowanie, wie, dlaczego trafił
                                      > za kr
                                      > > aty i tak dalej.

                                      Zdążyl zapomnieć? To możliwe, tyle czasu upłynęło...

                                      > Interesuje mnie
                                      > natomiast, dlaczego o wyroku nie wiedział ani opiekun prawny, ani opiekunki fak
                                      > tyczne.

                                      To proste. Bo olewał swoje obowiązki.

                      • inocom Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:17
                        spokojny.zenek napisał:

                        > No to w końcu chory czy upośledzony? A może to dla ciebie wszystko jedno?

                        Oba określenia są o kant rozbić, bo chory czy upośledzony oznacza człowieka bez pełni sił witalnych. Są psychopaci niebezpieczni dla otoczenia i ludzie, którym styka kolejny krzyżyk, a oni mają mentalność dziecka. Bo są nimi, dostrzegając to co dla nas jest niedostrzegalne i nie dostrzegając zagrożeń, które dla nas są dostrzegalne.
                        Ci ludzie są inni. Starożytni Słowianie uznawali, że są Boscy. A potem przyszło chrześcijaństwo i Zenony.
                        • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:21
                          nocom napisał:

                          > spokojny.zenek napisał:
                          >
                          > > No to w końcu chory czy upośledzony? A może to dla ciebie wszystko jedno?
                          >
                          >
                          > Oba określenia są o kant rozbić, bo chory czy upośledzony oznacza człowieka bez
                          > pełni sił witalnych. Są psychopaci niebezpieczni dla otoczenia i ludzie, który
                          > m styka kolejny krzyżyk, a oni mają mentalność dziecka.


                          Są też tacy, który mimo choroby w pełni odpowiadają za swoje czyny. Dlatego właśnie ani w Polsce ani gdzie indziej odpowiedzialność karna nie jest uzależniona od choroby ani od upośledzenia lecz istnieje pojęcie niepoczytalności, dla której choroba lub upośledzenie jest warunkiem koniecznym ale z pewnościa nie wystaczajacycm.

                          Spośród siedzących w więzieniach nałogowych złodziei ok. 30% ma przeróżne deficyty psychiczne. Zawsze tak było i zapewne zawsze tak będzie.
                        • sverir Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:32
                          > Są psychopaci niebezpieczni dla otoczenia i ludzie, którym styka kolejny krzyżyk, a oni mają
                          > mentalność dziecka.

                          A są też tacy, którzy nie mają ani mentalności dziecka, ani nie są niebezpieczni dla otoczenia. Są po prostu nieporadni z powodu swojego schorzenia, ale niekoniecznie nie pojmują skutków swoich działań.

                          • inocom Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:34
                            sverir napisał:

                            > > Są psychopaci niebezpieczni dla otoczenia i ludzie, którym styka kolejny
                            > krzyżyk, a oni mają
                            > > mentalność dziecka.
                            >
                            > A są też tacy, którzy nie mają ani mentalności dziecka, ani nie są niebezpieczn
                            > i dla otoczenia. Są po prostu nieporadni z powodu swojego schorzenia, ale nieko
                            > niecznie nie pojmują skutków swoich działań.

                            Patrz kolano prawnika :)
                            • sverir Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:42
                              > Patrz kolano prawnika :)

                              Patrz kobieta, która miała chorobliwą manię zaciągania pożyczek. Brała jedną na wymianę okien i jeszcze jej nie spłaciła, gdy znów wymieniała okna, oczywiście z pożyczonych pieniędzy. Poza tym normalna kobieta, kochająca matka i kochająca żona, absolutnie orientująca się w realiach, jakie ją otaczają.
                              • inocom To jest przypadek a la jaś Pawie Oczko 09.09.14, 20:47
                                sverir napisał:

                                > > Patrz kolano prawnika :)
                                >
                                > Patrz kobieta, która miała chorobliwą manię zaciągania pożyczek. Brała jedną na
                                > wymianę okien i jeszcze jej nie spłaciła, gdy znów wymieniała okna, oczywiście
                                > z pożyczonych pieniędzy. Poza tym normalna kobieta, kochająca matka i kochając
                                > a żona, absolutnie orientująca się w realiach, jakie ją otaczają.

                                Pewnie go pamiętasz.
                                dolny-slask.org.pl/883004,foto.html?idEntity=509384
                                A przecież można go było wsadzić za wtykanie palucha do kufla i krzyczenie - to moje.

                                Kuba | 2004-05-06 18:53:44
                                Jasiu miał nawyk wkładania poślinionych palców do czyjegoś piwka lub jedzenia.(A rączki też miał specyficzne). Pomimo to był w piwiarni "Pod Kasztanami" nietykalny. Szkoda chłopa! Toć on był bardziej wrocławski niż np. były prezydent Zdrojewski.
                                  • inocom Czasami watpię, żeś wrocławianin. 09.09.14, 21:29
                                    sverir napisał:

                                    > > A przecież można go było wsadzić za wtykanie palucha do kufla i krzyczeni
                                    > e - to
                                    > > moje.
                                    >
                                    > Było minęło. Teraz Romów, którzy tak robią, chcą ścigać i batożyć.

                                    Cygan jest takim samy człowiekiem, jak Ty czy ja. Pawie Oczko był inny. Chciałbyś się z nim zamienić na życie za nietykalność - tzw. immunitet?
                                    • sverir Re: Czasami watpię, żeś wrocławianin. 09.09.14, 21:32
                                      > Cygan jest takim samy człowiekiem, jak Ty czy ja.

                                      A jednak nie używasz prawidłowego "Rom", tylko obraźliwego "Cygan". To prawie jak mówić o Tobie "Polaczek" i to z małej litery.

                                      > Pawie Oczko był inny. Chciałbyś się z nim zamienić na życie za nietykalność - tzw. immunitet?

                                      Z tego wnoszę, że chciałbyś zamienić się z Romami.

                                      Ale w gruncie rzeczy nie pojąłeś po prostu aluzji do własnych słów.
                                      • inocom Re: Czasami watpię, żeś wrocławianin. 09.09.14, 21:55
                                        sverir napisał:

                                        > > Cygan jest takim samy człowiekiem, jak Ty czy ja.
                                        >
                                        > A jednak nie używasz prawidłowego "Rom", tylko obraźliwego "Cygan". To prawie j
                                        > ak mówić o Tobie "Polaczek" i to z małej litery.
                                        >
                                        > > Pawie Oczko był inny. Chciałbyś się z nim zamienić na życie za nietykalno
                                        > ść - tzw. immunitet?
                                        >
                                        > Z tego wnoszę, że chciałbyś zamienić się z Romami.
                                        >
                                        > Ale w gruncie rzeczy nie pojąłeś po prostu aluzji do własnych słów.

                                        W swoim krótkim życiu żyłem i z Cyganami. Normalni ludzie. Jak zostawiałem otwarty samochód, co mi się przytrafia do tej pory, to rano jakiś Cygan mi mówił, "wcisnąłem guzik i zamknąłem."
                                        A jak jechałem gdzieś na dłużej "pana nie było, ale pilnowaliśmy mieszkania". Normalni ludzie, jeśli okażesz się człowiekiem. Owszem, innych Cygani łupili ile wlazło.
                                        Wiem - jestem człowiekiem mafii :)

                                        Wiesz co jest śmieszne? Mafia nie tyka się świrów :)
                                        Sądy i prokuratorzy owszem. I o tym jest ten wątek. Mało wiemy o pułkowniku, ale wiele wskazuje, iż jest to tak"człowiek ulicy".
                                      • inocom Cygan, Żyd 09.09.14, 23:45
                                        sverir napisał:

                                        > > Cygan jest takim samy człowiekiem, jak Ty czy ja.
                                        >
                                        > A jednak nie używasz prawidłowego "Rom", tylko obraźliwego "Cygan". To prawie j
                                        > ak mówić o Tobie "Polaczek" i to z małej litery.

                                        Co jest obraźliwego w tym? Mam mówić Judejczyk? Cyganie mają tyle wspólnego z Rzymem (Roma) co kot napłakał. Pod Cyganów podszywają się Cyganie z Rumuni. Oni są Rom. Cyganie są u nas od wieków. Rom są od jakiś 5 lat.
                                        • sverir Re: Cygan, Żyd 10.09.14, 01:42
                                          > Co jest obraźliwego w tym? Mam mówić Judejczyk? Cyganie mają tyle wspólnego z Rzymem
                                          > (Roma) co kot napłakał. Pod Cyganów podszywają się Cyganie z Rumuni. Oni są Rom. Cyganie
                                          > są u nas od wieków. Rom są od jakiś 5 lat.

                                          Romowie to Cyganie, albo odwrotnie. To nie są jakieś odrębne grupy etniczne. Cygan ma jednak negatywne konotacje znaczeniowe, Rom nie.
                                          • inocom Re: Cygan, Żyd 10.09.14, 08:30
                                            sverir napisał:

                                            > > Co jest obraźliwego w tym? Mam mówić Judejczyk? Cyganie mają tyle wspólne
                                            > go z Rzymem
                                            > > (Roma) co kot napłakał. Pod Cyganów podszywają się Cyganie z Rumuni. Oni
                                            > są Rom. Cyganie
                                            > > są u nas od wieków. Rom są od jakiś 5 lat.
                                            >
                                            > Romowie to Cyganie, albo odwrotnie. To nie są jakieś odrębne grupy etniczne. Cy
                                            > gan ma jednak negatywne konotacje znaczeniowe, Rom nie.

                                            Czy Niemiec, Włoch, Węgier też mają negatywne konotacje, bo występują tylko u pewnej grupy Słowian? Cygan jest polskim słowem, używanym od wieków.
                                            To że banda celebrytów i dziennikarzy w mediach, nie posługująca się wołaczem, zaczęła używać Rom, mnie nie przekona. Cyganie, których znam, a we Wrocławiu żyje rodzina królewska, nie czują się urażeni słowem Cygan. Oni czują się Cyganami.

                                            dolny-slask.org.pl/718001,foto.html?idEntity=509323
                                            • sverir Re: Cygan, Żyd 10.09.14, 08:34
                                              > Czy Niemiec, Włoch, Węgier też mają negatywne konotacje, bo występują tylko u p
                                              > ewnej grupy Słowian? Cygan jest polskim słowem, używanym od wieków.

                                              O negatywnych konotacjach nie świadczy występowanie tylko u jednej grupy Słowian, tylko skojarzenia związane z pojęciem.

                                              > Cyganie, których znam, a we Wrocławiu żyje rodzina królewska, nie czują się urażeni
                                              > słowem Cygan. Oni czują się Cyganami.

                                              Czyli, innymi słowy, znana mi grupa osób nie czuje się obrażona danym określeniem, w związku z tym na wszystkich mogę tak mówić. Ha, gdyby to było takie proste! Znana mi grupa osób o lewicowych zapatrywaniach nie obraża się, gdy mówi się o nich "pedały". Można tak na Ciebie mówić bez ryzyka, że się obrazisz?
                                              • inocom Re: Cygan, Żyd 10.09.14, 08:55
                                                sverir napisał:

                                                > > Czy Niemiec, Włoch, Węgier też mają negatywne konotacje, bo występują tyl
                                                > ko u p
                                                > > ewnej grupy Słowian? Cygan jest polskim słowem, używanym od wieków.
                                                >
                                                > O negatywnych konotacjach nie świadczy występowanie tylko u jednej grupy Słowia
                                                > n, tylko skojarzenia związane z pojęciem.
                                                >
                                                > > Cyganie, których znam, a we Wrocławiu żyje rodzina królewska, nie czują s
                                                > ię urażeni
                                                > > słowem Cygan. Oni czują się Cyganami.
                                                >
                                                > Czyli, innymi słowy, znana mi grupa osób nie czuje się obrażona danym określeni
                                                > em, w związku z tym na wszystkich mogę tak mówić. Ha, gdyby to było takie prost
                                                > e! Znana mi grupa osób o lewicowych zapatrywaniach nie obraża się, gdy mówi się
                                                > o nich "pedały". Można tak na Ciebie mówić bez ryzyka, że się obrazisz?

                                                W Stanach istnieje pojęcie polish jokes. Jak tam będziesz, to będziesz się nazywał Lechitą, bo Polak sporej grupie, kojarzy się z kiepskim kawałem?
                                                Bez przesady. Dzięki prężnej działalności dziennikarzy, słowo Rom już dawno prześcignęło słowo Cygan w swym pejoratywnym znaczeniu.

                                                wyborcza.pl/1,75478,14712296,Romski_gang_z_polskim_wnuczkiem.html
                                                • sverir Re: Cygan, Żyd 10.09.14, 09:12
                                                  > W Stanach istnieje pojęcie polish jokes. Jak tam będziesz, to będziesz się nazy
                                                  > wał Lechitą, bo Polak sporej grupie, kojarzy się z kiepskim kawałem?

                                                  Dobra, dobra. Zatem olewamy negatywne konotacje znaczeniowe. Po całości, prawda? Nie tylko w tym przypadku?

                                                  • inocom Re: Cygan, Żyd 10.09.14, 09:19
                                                    sverir napisał:

                                                    > > W Stanach istnieje pojęcie polish jokes. Jak tam będziesz, to będziesz si
                                                    > ę nazy
                                                    > > wał Lechitą, bo Polak sporej grupie, kojarzy się z kiepskim kawałem?
                                                    >
                                                    > Dobra, dobra. Zatem olewamy negatywne konotacje znaczeniowe. Po całości, prawda
                                                    > ? Nie tylko w tym przypadku?

                                                    Pewnie. Światem rządzi statystyka boltzmanowska. W każdej grupie są ludzie prawi, przeciętni i inni (których nie wymienię, bo nie przychodzi mi do głowy poprawne określenie). Narodowość nie ma tu nic do rzeczy.
                                                • inocom Są jeszcze ludzie 10.09.14, 09:13
                                                  którzy widzą to podobnie jak ja

                                                  "amrik11 miesięcy temu

                                                  Oceniono 2 razy2
                                                  "Cygan" jest niepoprawny politycznie (chociaz niewiadomo dlaczego teraz zaczelo komus przeszkadzac). "Rom" budzi tylko smiech i kpiny jak na sile zamienia sie Cygan na Roma. (Chociaz festiwal piesni cyganskich pozostal bz). Ciekawe jakie okreslenie niedlugo bedzie obowiazujace, bo nie wroze dlugiego zycia okresleniu "Rom".
                                                  ibidem

                                                  We Wrocławiu przy Hallera są wspólnoty zarządzane przez www.romdom3.wroc.pl/
                                                  I mieszkańcy tych domostw, to nie Cyganie :)
                                                  • inocom Re: Są jeszcze ludzie 10.09.14, 10:41
                                                    sverir napisał:

                                                    > Że też Stowarzyszenie Romów w Polsce się ośmiesza. Związek Romów Polskich też.
                                                    > Dobrze, że inni widzą to tak jak Ty.

                                                    Kto wie, może wszystko zaczęło się od Kerna i chłopaka o ksywce Cygan, co mu córkę uwiódł :)
                                                    W j. polskim Rom jest neologizmem, tak jak Germaniec. Moje pierwsze skojarzenie "Read-Only Memory".
                                                  • inocom Re: Są jeszcze ludzie 10.09.14, 11:45
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > Germaniec nie jest neologizmem lecz rusycyzmem.

                                                    Słowo chleb jest pochodzenia germańskiego. Po polsku byłoby kruch/kruh - stąd okruszki chleba :)
                                                    Języki są żywe. Jedne neologizmy (nawet zapożyczone) się przyjmują, ulegają spolszczeniu (mysz). Inne, jak międzymordzie (interface) nie. W języku nie ma logiki. A rusycyzmem jest zanik wołacza u naszych prominentów. Nazywanie Cygana, Rom jest potworkiem językowym.
                                                  • spokojny.zenek Re: Są jeszcze ludzie 10.09.14, 11:51
                                                    inocom napisał:

                                                    > spokojny.zenek napisał:
                                                    >
                                                    > > Germaniec nie jest neologizmem lecz rusycyzmem.
                                                    >
                                                    > Słowo chleb jest pochodzenia germańskiego. Po polsku byłoby kruch/kruh - stąd o
                                                    > kruszki chleba :)

                                                    Tak. A cmentarz, bo tam smętnie. Gdańsk, bo "ku Danii". Warszawa - wiadomo - Wars i Sawa ją założyli.


                                                  • inocom Re: Są jeszcze ludzie 10.09.14, 12:01
                                                    spokojny.zenek napisał:

                                                    > inocom napisał:
                                                    >
                                                    > > spokojny.zenek napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Germaniec nie jest neologizmem lecz rusycyzmem.
                                                    > >
                                                    > > Słowo chleb jest pochodzenia germańskiego. Po polsku byłoby kruch/kruh -
                                                    > stąd o
                                                    > > kruszki chleba :)
                                                    >
                                                    > Tak. A cmentarz, bo tam smętnie. Gdańsk, bo "ku Danii". Warszawa - wiadomo - Wa
                                                    > rs i Sawa ją założyli.

                                                    Jeśli chodzi o Warszawę to ma taką samą etymologię jak Wrocław :)
                                                    Od tego samego imienia tylko w dwóch dialektach.

                                                    A z chlebem się tak nie śmiej. Jak jest chleb po chorwacku? :)
                                                    hr.wikipedia.org/wiki/Kruh
                          • kolter Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 20:41
                            sverir napisał:

                            > > Są psychopaci niebezpieczni dla otoczenia i ludzie, którym styka kolejny
                            > krzyżyk, a oni mają
                            > > mentalność dziecka.
                            >
                            > A są też tacy, którzy nie mają ani mentalności dziecka, ani nie są niebezpieczni dla otoczenia. Są po prostu nieporadni z powodu swojego schorzenia, ale niekoniecznie nie pojmują skutków swoich działań.

                            Za nieboszczki komuny ponad połowa morderców w PRLu w ramach badań psychiatrycznych załapywało się na art 25 § 2 .Dziś to art Art. 31 kk .Ale sądy w PRLu oszczędnie gospodarowały tym artykułem. , bo połowa morderców wychodziłaby na wolność po odbyciu połowy kary . Tak ze z tymi czubkami różnie bywa na sali sądowej .
                    • sverir Re: Wafelek powrócił :) 09.09.14, 18:23
                      > A sędziowie w sądach. Łopatę, zlecić kopanie od tego miejsca do fajrantu i było
                      > by z nich więcej korzyści.

                      Faktycznie, z Ciebie przy kopaniu nie byłoby korzyści. Zaraz zacząłbyś filozofować, że to nieuczciwe, że jedna łopata jest bardziej krzywa od innej.

                      Zróbmy eksperyment.

                      Jaką karę wg Ciebie powinien ponieść funkcjonariusz SW, który przyjął ubezwłasnowolnionego do aresztu?
                              • inocom Re: Wafelek powrócił :) 11.09.14, 08:26
                                religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                                > Dlatego nie podoba mi się rutyna, w ramach której sąd powinien każdego obwinion
                                > ego i każdego świadka sprawdzać pod kątem poczytalności i ubezwłasnowolnienia.

                                Nie myl rutyny z procedurami. Sąd ma obowiązek sprawdzić personalia osób, które przed nim występują. XXI wiek to nie czasy sądów kapturowych.
                                • mn7 Re: Wafelek powrócił :) 11.09.14, 10:05
                                  W tej sprawie wniosek dotyczył niewątpliwie osoby ujętej na kradzieży zaś wyrok dotyczył niewątpliwie osoby objętej wnioskiem. O co właściwie chodzi z tym "sprawdzaniem personaliów" skoro co do personaliów żadnej wątpliwości nie było?
                                  • wariant_b Re: Wafelek powrócił :) 11.09.14, 10:31
                                    mn7 napisała:
                                    > W tej sprawie wniosek dotyczył niewątpliwie osoby ujętej na kradzieży...

                                    Ależ wątpliwie. Kradzież to zabór cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia.
                                    Niefortunna realizacja gwałtownej potrzeby nakarmienia głodnej papużki
                                    nie zostanie przypuszczalnie uznana za świadomą kradzież.
                                    • religijnych.uczuc.obraza Re: Wafelek powrócił :) 11.09.14, 11:36
                                      wariant_b napisał:

                                      > Ależ wątpliwie. Kradzież to zabór cudzej rzeczy w celu przywłaszczenia.
                                      > Niefortunna realizacja gwałtownej potrzeby nakarmienia głodnej papużki
                                      > nie zostanie przypuszczalnie uznana za świadomą kradzież.

                                      Trzeba to gdzieś skopiować i zapisać żeby przy następnej takiej sprawie, gdy bohaterem będzie np. urzędnik, wkleić to na usprawiedliwienie.
                      • spokojny.zenek Re: Wafelek powrócił :) 11.09.14, 08:20
                        religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                        > Jak sąd miał ustalić jego opiekuna prawnego?

                        Już zapomniałeś? Zejść piętro niżej albo włożyć kartę do urządzenia.
                        Oprócz choroby psychicznej do dowodu trzeba też będzie wpisywać dane opiekuna. To skandal, ze o to jeszcze nie zadbano.

                      • inocom Re: Wafelek powrócił :) 11.09.14, 08:39
                        religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                        > Jak sąd miał ustalić jego opiekuna prawnego? I na jakiej podstawie miał sprawdz
                        > ić że ktoś taki występuje?

                        Opiekuna prawnego wyznacza chyba sąd rodzinny? Tak samo jak decyzję o ubezwłasnowolnieniu lub jej cofnięciu.
                        Jestem w stanie zrozumieć brak dostępu do baz centralnych - w końcu mieliśmy polonistę Boniego od liścia, za głównego informatyka kraju. Ale brak komunikacji w obrębie sądu rejonowego? Czym to wytłumaczyć?
                        Na cholerę sędziom komputery, skoro nie potrafią z nich korzystać? By układać pasjanse, czy kupować na Allegro?
                        Wrocławski USC przelał na kod 01 wszelkie dokumenty do lat 40stych ubiegłego wieku. W wolnych chwilach, gdy panie nie mają petentów przewala dalszą część akt idąc do tyłu.
                        Podejrzewam, że podobnie jest z innymi USC. Wszystko co potrzebne jest w bazach. Sędzia reprezentujący Państwo Polskie nie ma do tych baz dostępu?
                        • religijnych.uczuc.obraza Re: Wafelek powrócił :) 11.09.14, 08:44
                          A ma dostęp do jakichś baz? Napisz coś więcej o tym.
                          A co miało skłonić sędziego do skomunikowaniem się z innym sędzią w obrębie jednego sądu rejonowego? Dlaczego akurat w tym przypadku sędzia powinien się zwrócić do sądu rodzinnego o informacje na temat podsądnego?
                          No i odpowiedz wreszcie do cholery na jakiejż to podstawie nie wolno skazywać osoby ubezwłasnowolnionej albo chorej psychicznie?
                          • inocom Sędzia reprezentuje Polskę 11.09.14, 08:51
                            religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                            > A ma dostęp do jakichś baz? Napisz coś więcej o tym.

                            Nic. Prócz dostępu do bazy, trzeba jeszcze umieć z niej korzystać :)

                            > A co miało skłonić sędziego do skomunikowaniem się z innym sędzią w obrębie jed
                            > nego sądu rejonowego? Dlaczego akurat w tym przypadku sędzia powinien się zwróc
                            > ić do sądu rodzinnego o informacje na temat podsądnego?
                            > No i odpowiedz wreszcie do cholery na jakiejż to podstawie nie wolno skazywać o
                            > soby ubezwłasnowolnionej albo chorej psychicznie?

                            Gdyż sędzia swoim autorytetem reprezentuje Polskę. Wszelkie orzeczenia nie wydaje jako on, ale w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.
                            Do czasu jak tego się nie zrozumie w kraju będzie tak jak jest. Totalna kompromitacja.

                            forum.gazeta.pl/forum/w,28,154060695,154060695,Chlop_zywemu_nie_popusci_brawo_PSL.html
                            • religijnych.uczuc.obraza Re: Sędzia reprezentuje Polskę 11.09.14, 08:56
                              inocom napisał:

                              > Nic. Prócz dostępu do bazy, trzeba jeszcze umieć z niej korzystać :)

                              Do jakiej bazy? Z jakimi danymi? Co wiesz o istnieniu takiej bazy?

                              > Gdyż sędzia swoim autorytetem reprezentuje Polskę. Wszelkie orzeczenia nie wyda
                              > je jako on, ale w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.
                              > Do czasu jak tego się nie zrozumie w kraju będzie tak jak jest. Totalna komprom
                              > itacja.

                              Odpowiedz wprost: z czego wynika zakaz skazywania na więzienie osób chorych psychicznie albo ubezwłasnowolnionych? Bez żadnych typowych dla ciebie uników i zmian tematu albo ucieczek w dygresje i historie ze swego żywota.
                              • inocom Re: Sędzia reprezentuje Polskę 11.09.14, 09:11
                                religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                                > inocom napisał:
                                >
                                > > Nic. Prócz dostępu do bazy, trzeba jeszcze umieć z niej korzystać :)
                                >
                                > Do jakiej bazy? Z jakimi danymi? Co wiesz o istnieniu takiej bazy?

                                Boni przecież usilnie pracował :)

                                > > Gdyż sędzia swoim autorytetem reprezentuje Polskę. Wszelkie orzeczenia ni
                                > e wyda
                                > > je jako on, ale w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.
                                > > Do czasu jak tego się nie zrozumie w kraju będzie tak jak jest. Totalna k
                                > omprom
                                > > itacja.
                                >
                                > Odpowiedz wprost: z czego wynika zakaz skazywania na więzienie osób chorych psy
                                > chicznie albo ubezwłasnowolnionych? Bez żadnych typowych dla ciebie uników i zm
                                > ian tematu albo ucieczek w dygresje i historie ze swego żywota.

                                To, że coś nie jest zakazane nie oznacza, że tak należy czynić. Pierdzenie w MPK nie jest zakazane, ale nie należy tak czynić.
                                Sędzia reprezentując RP jest swojego rodzaju recenzentem. Ma wydać opinię w oparciu o wszystkie znane mu materiały. Aby to zrobić musi sięgać do baz. Znać stan osób, który ma sądzić. Czy są poczytalne, jaki jest ich stan majątkowy, etc.

                                Podobnie postępuje recenzent pracy naukowej. Ma ocenić nowość i merytoryczność danej pracy. By to zrobić 1. Musi być fachowcem. 2. Mieć dostęp do baz naukowych, co by jakaś gnida nie wygrzebała starej pracy z lat 60tych i nie zrobiła QQ czasopismu, dla którego recenzuje. Jest takie powiedzenie 2 godziny spędzone w bibliotece, pozwolą Ci uniknąć 2 lat żmudnych badań w laboratorium.

                                10 minut na sprawdzenie podsądnego, pozwoli sędziemu uniknąć kompromitacji na całe życie.
                                • religijnych.uczuc.obraza Re: Sędzia reprezentuje Polskę 11.09.14, 11:24
                                  inocom napisał:


                                  > Boni przecież usilnie pracował :)

                                  Nad czym? Nad bazą ubezwłasnowolnionych albo chorych psychicznie? Daj jakiegoś linka.


                                  > To, że coś nie jest zakazane nie oznacza, że tak należy czynić. Pierdzenie w MP
                                  > K nie jest zakazane, ale nie należy tak czynić.
                                  > Sędzia reprezentując RP jest swojego rodzaju recenzentem. Ma wydać opinię w opa
                                  > rciu o wszystkie znane mu materiały. Aby to zrobić musi sięgać do baz. Znać sta
                                  > n osób, który ma sądzić. Czy są poczytalne, jaki jest ich stan majątkowy, etc.


                                  Ty chyba jesteś nienormalny.
                                  > Podobnie postępuje recenzent pracy naukowej. Ma ocenić nowość i merytoryczność
                                  > danej pracy. By to zrobić 1. Musi być fachowcem. 2. Mieć dostęp do baz naukowyc
                                  > h, co by jakaś gnida nie wygrzebała starej pracy z lat 60tych i nie zrobiła QQ
                                  > czasopismu, dla którego recenzuje. Jest takie powiedzenie 2 godziny spędzone w
                                  > bibliotece, pozwolą Ci uniknąć 2 lat żmudnych badań w laboratorium.
                                  >
                                  > 10 minut na sprawdzenie podsądnego, pozwoli sędziemu uniknąć kompromitacji na c
                                  > ałe życie.
                                  • inocom Re: Sędzia reprezentuje Polskę 11.09.14, 23:22
                                    religijnych.uczuc.obraza napisał(a):

                                    > inocom napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > Boni przecież usilnie pracował :)
                                    >
                                    > Nad czym? Nad bazą ubezwłasnowolnionych albo chorych psychicznie? Daj jakiegoś
                                    > linka.

                                    isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WMP20130001004
                                    > > To, że coś nie jest zakazane nie oznacza, że tak należy czynić. Pierdzeni
                                    > e w MP
                                    > > K nie jest zakazane, ale nie należy tak czynić.
                                    > > Sędzia reprezentując RP jest swojego rodzaju recenzentem. Ma wydać opinię
                                    > w opa
                                    > > rciu o wszystkie znane mu materiały. Aby to zrobić musi sięgać do baz. Zn
                                    > ać sta
                                    > > n osób, który ma sądzić. Czy są poczytalne, jaki jest ich stan majątkowy,
                                    > etc.

                                    > Ty chyba jesteś nienormalny.

                                    Być może. :) Psychiatra?
                                • religijnych.uczuc.obraza Re: Sędzia reprezentuje Polskę 11.09.14, 11:25
                                  inocom napisał:


                                  > Podobnie postępuje recenzent pracy naukowej. Ma ocenić nowość i merytoryczność
                                  > danej pracy. By to zrobić 1. Musi być fachowcem. 2. Mieć dostęp do baz naukowyc
                                  > h, co by jakaś gnida nie wygrzebała starej pracy z lat 60tych i nie zrobiła QQ
                                  > czasopismu, dla którego recenzuje. Jest takie powiedzenie 2 godziny spędzone w
                                  > bibliotece, pozwolą Ci uniknąć 2 lat żmudnych badań w laboratorium.
                                  >
                                  > 10 minut na sprawdzenie podsądnego, pozwoli sędziemu uniknąć kompromitacji na c
                                  > ałe życie.

                                  To istnieje taka baza?
                              • inocom Re: to jakiś futurolog? 11.09.14, 13:07
                                mn7 napisała:

                                > Ale ja pytam ciebie. Skoro takiej bazy nie ma i na pewno nie prowadzi się żadny
                                > ch prac nad taką bazą, to czemu miałabym pytać Boniego?

                                Bo Boni był od tego ministrem przez lata.
                                Banki, które działają na różnych platformach, należą do X podmiotów potrafiły stworzyć wspólny system, ostatnio pracują nad wspólnym systemem dla osób nie pełnosprawnych. A polski rząd mając takiego utalentowanego informatyka, jak Boni przez lata nie był w stanie stworzyć wspólnego systemu informatycznego. Tak, by sędzia siedząc za biurkiem, mógł sprawdzić co delikwent ma w aktach usc, fiskusa, zus, czy nie ma długów, czy jest poczytalny, itd.
                                To jak tu sprawiedliwie sądzić? Dla jednego grzywna 5000 jest jak pierdnięcie. Innym rujnuje całe życie. Wywraca świat do góry nogami.