Staram sie nie reagowac na glupote tego faceta ale, niestety, czasem musze.
Nie chodzi nawet o to, ze rutynowo daje [Xia]Luka [ciala] lecz, o to, ze jego
dyletanctwo bywa brane za dobra monete. Przez innych [Najslodszych]
oczywiscie, no ale tych jest w Polsce zdecydowana wiekszosc, czyli ze mamy do
czynienia z przyrostem narodowej [madrosci]. A to juz jest powazna sprawa.
;;
> Maria Szyszkowska: - Dlatego, że
> jestem ograniczona w działaniach, jestem 1/100 Senatu. Ponadto ciało
> ustawodawcze nie ma możliwości wcielania w życie pewnych idei czy
poglądów."
Zabawne - tow. szyszkowskiej się wydaje, że w Polsce istnieje system rządów
prezydenckich, zaś sam ten urząd myli się jej z zawodem agitatora.
Idiotka.
;;
No wiec prosze [Xia]Luki, w Polsce nie ma systemu prezydenckiego (tyle
ze to ty wciskasz swoja [jakze uczona] opinie w jej usta) niemniej Prezydent
ma znacznie wiekszy wplyw na ksztalt zatwierdzanych ustaw (tu zauwaz
[Gluptasku], ze on moze je takze zatwierdzac, lub nie) niz pojedynczy
Senator - i tu Szyszkowska nie popelnila najmniejszego bledu.
Wiem ze dla ciebie konkretna wiedza bywa czesto zabawna (np. globalne
ocieplenie)ale tak naprawde to ty, [moj ty Slodziutki], nie wiesz co wydaje
sie Szyszkowskiej. Ponadto gdyby nawet tak wlasnie wydawalo sie jej, to, co
bardziej zabawne - ona ma racje. Ty nic nie rowijasz sie [Biala Figurko
Sniezna] od czasu gdy tu przylazles. Inaczej slyszalbys o prezydenckiej
aktywnosci, badz aktywizmie. Taaa, w tym [filozoficznym] pisemku Myszki*Mikki
nie kazali nic takiego wyryc na blache, a wiec nie zaswitalo i teraz w [twej
kochanej glowce].
Prezydent-aktywista wplywa na ksztalt tworzonych praw juz w ksztalcie ich
tworzenia - na przyklad poprzez dyskutowanie ich z parlamentarzystami, co
wielokrotnie robil zarowno Kwasniewski jak i Walesa, [moje ty Slodkie
Kochanie]. Samo zagrozenie wetem 'jednej' ustawy w zamian za uzyskanie
modyfikacji ustawy 'innej'to takze prezydencki aktywizm, [Sliczna Glowko
Baranka] I wlasnie to wszystko, choc nie tylko to, [Koniku Bozy], miala
zapewne Szyszkowska na mysli, gdy mowila o wiekszych mozliwosciach prezydenta
niz jednego senatora, przy czym tak, tak, [Gluptasku] - w swym aktywizmie
prezydent jest bardzo czesto agitatorem.
Agituje na rzecz tej wersji prawa ktora odpowiada jemu, [XiaLuczko]. W
zestawieniu z cialem ustawodawczym prezydent ma znacznie wieksze "możliwości
wcielania w życie pewnych idei czy poglądów." Nawiasem mowiac, [Koziolku
Rududu], to wlasnie jest rola prezydenta - by wcielac w zycie. Musisz zmienic
sobie psychiatre, [Najslodszy] [takiego ktory daje lizaki]
W ktorej to z warszawskich parafii hoduja takie jak ty madre istoty?
Czy moze prosciej byloby odpowiedziec, na pytanie - w ktorej nie hoduja?

))
• ------