Dodaj do ulubionych

Kochany slowotoczek milego nam Kochanego Luki

05.06.05, 17:58

Staram sie nie reagowac na glupote tego faceta ale, niestety, czasem musze.
Nie chodzi nawet o to, ze rutynowo daje [Xia]Luka [ciala] lecz, o to, ze jego
dyletanctwo bywa brane za dobra monete. Przez innych [Najslodszych]
oczywiscie, no ale tych jest w Polsce zdecydowana wiekszosc, czyli ze mamy do
czynienia z przyrostem narodowej [madrosci]. A to juz jest powazna sprawa.
;;
> Maria Szyszkowska: - Dlatego, że
> jestem ograniczona w działaniach, jestem 1/100 Senatu. Ponadto ciało
> ustawodawcze nie ma możliwości wcielania w życie pewnych idei czy
poglądów."

Zabawne - tow. szyszkowskiej się wydaje, że w Polsce istnieje system rządów
prezydenckich, zaś sam ten urząd myli się jej z zawodem agitatora.
Idiotka.

;;
No wiec prosze [Xia]Luki, w Polsce nie ma systemu prezydenckiego (tyle
ze to ty wciskasz swoja [jakze uczona] opinie w jej usta) niemniej Prezydent
ma znacznie wiekszy wplyw na ksztalt zatwierdzanych ustaw (tu zauwaz
[Gluptasku], ze on moze je takze zatwierdzac, lub nie) niz pojedynczy
Senator - i tu Szyszkowska nie popelnila najmniejszego bledu.

Wiem ze dla ciebie konkretna wiedza bywa czesto zabawna (np. globalne
ocieplenie)ale tak naprawde to ty, [moj ty Slodziutki], nie wiesz co wydaje
sie Szyszkowskiej. Ponadto gdyby nawet tak wlasnie wydawalo sie jej, to, co
bardziej zabawne - ona ma racje. Ty nic nie rowijasz sie [Biala Figurko
Sniezna] od czasu gdy tu przylazles. Inaczej slyszalbys o prezydenckiej
aktywnosci, badz aktywizmie. Taaa, w tym [filozoficznym] pisemku Myszki*Mikki
nie kazali nic takiego wyryc na blache, a wiec nie zaswitalo i teraz w [twej
kochanej glowce].

Prezydent-aktywista wplywa na ksztalt tworzonych praw juz w ksztalcie ich
tworzenia - na przyklad poprzez dyskutowanie ich z parlamentarzystami, co
wielokrotnie robil zarowno Kwasniewski jak i Walesa, [moje ty Slodkie
Kochanie]. Samo zagrozenie wetem 'jednej' ustawy w zamian za uzyskanie
modyfikacji ustawy 'innej'to takze prezydencki aktywizm, [Sliczna Glowko
Baranka] I wlasnie to wszystko, choc nie tylko to, [Koniku Bozy], miala
zapewne Szyszkowska na mysli, gdy mowila o wiekszych mozliwosciach prezydenta
niz jednego senatora, przy czym tak, tak, [Gluptasku] - w swym aktywizmie
prezydent jest bardzo czesto agitatorem.
Agituje na rzecz tej wersji prawa ktora odpowiada jemu, [XiaLuczko]. W
zestawieniu z cialem ustawodawczym prezydent ma znacznie wieksze "możliwości
wcielania w życie pewnych idei czy poglądów." Nawiasem mowiac, [Koziolku
Rududu], to wlasnie jest rola prezydenta - by wcielac w zycie. Musisz zmienic
sobie psychiatre, [Najslodszy] [takiego ktory daje lizaki]

W ktorej to z warszawskich parafii hoduja takie jak ty madre istoty?

Czy moze prosciej byloby odpowiedziec, na pytanie - w ktorej nie hoduja? surprised))



• ------
Obserwuj wątek
    • dachs znowu zatajasz i manipulujesz :) 05.06.05, 18:07
      jak juz przytaczac z watku, to wszystko smile
      ***********
      Uszatku - glupatku moj slodki!
      Ten facet, ten drugi facet i w ogole Ci faceci nie zaprzeczaja powszechnie
      znanym faktom.
      Oni sie sprzeciwiaja jedynie prymitywnej, lewackiej, politycznie poprawnej
      (czyt. bezmozgiej) tych faktow interpretacji.
      No i maja paskudny zwyczaj oceniania informacji pod katem zrodla z jakiego pochodzi.
      Np. Luka ani ja nie zaprzeczamy, ze za rzadow Pinocheta dopuszczano sie
      okrucienstw. To sa powszechne znany fakty.
      Nie przeczymy, ze nastepuje globalne ocieplenie. To jest powszechnie znany fakt.
      Roznimy sie w ocenie ich przyczyn i okolicznosci.

      Ja wiem, ze dla Ciebie to moze byc trudno do opgarniecia. Ale spytaj Ceesa, on
      jako naukowiec wie doskonale na czym polega roznica miedzy pomiarem - faktem, a
      pozniejszym korelowaniem go z innymi faktami - czyli interpretacja.

      I nie zawracaj glowy dziewczynie. Ona swoj rozum ma.
      ******


      • hymen Re: znowu zatajasz i manipulujesz :) 05.06.05, 18:09
        Przecież nie na darmo wyklikał sobie wątek.
        • dachs Re: znowu zatajasz i manipulujesz :) 05.06.05, 18:11
          Krzysiu, ja tylko przy okazji, gdyż dyskutować ze mną pewnie nie masz zamiaru.
          Typowy elektorat lewicy zachowuje się niezmiennie od wielu lat. Łasy na
          obietnice poprawy swojego losu głosuje na swych kandydatów, którzy obiecują i
          mamią różnymi sposobami. Po czym po krótkim okresie czasu okazuje się, że z
          obietnic nici. Elektorat został zrobiony w TRĄBĘ. Ty, szanowny Krzysiu
          postępujesz podobnie. Zakładasz wątek, w którym wyjaśniasz z pełnym
          przekonaniem dlaczego nie opłaca się wierzyć lewicy po to, by w momencie
          wszczęcia dyskusji o kandydatach na prezydenta wskazać arcylewicową paniusię.
          Krysiu, jesteś Trąba.
          *****
          A to byl wlasnie hymen smile)
          • rycho7 roznica miedzy "lewicowy" a arcylewicowy 05.06.05, 20:26
            dachs napisał:

            > by w momencie
            > wszczęcia dyskusji o kandydatach na prezydenta wskazać arcylewicową paniusię.

            Kompinujesz jak na Borsuka dobrze, ale tylko kompinujesz. Zapewnie nie widzisz
            roznicy. No coz, mozesz naskoczyc, na pukelerz, lub lepiej tam gdzie
            mistrzowi ... , wezykiem.
            • dachs Re: roznica miedzy "lewicowy" a arcylewicowy 05.06.05, 21:26
              to akurat bylo nie moje, jakbys uwazniej czytal to bys i bez wyjasnien wiedzial.
              Ale przytoczylem to, bo autor ma racje, a admin wyslal to razem z Uszatkiem na osla.

              Szkoda przeciez, bo spostrzezenie jak nabardziej sluszne
              • rycho7 Borsuku, mnie to mozesz tam gdzie mistrzowi 05.06.05, 22:40
                dachs napisał:

                > to akurat bylo nie moje, jakbys uwazniej czytal to bys i bez wyjasnien
                wiedzial

                Cytuje wciecia. Wiecej nie musze. Jak uwazasz, ze musze "uwazniej" to mozesz mi
                naskoczc. Tam gdzie mistrzowi. Twoje "wymagania" mam tam gdzie Ty masz zasady.
                Zasady cytowania i ogolnoludzkie. Nie wymagam abys zrozumial.
      • krzys52 A ty klamiesz o Pinochecie i Globalnym Ociepleniu 05.06.05, 18:13
        A co powiesz jesli znajdzie sie ktos kto przytoczy wasze wypowiedzi - w ktora
        strone bedziesz krecil wtedy?
        • dachs Re: A ty klamiesz o Pinochecie i Globalnym Ociepl 05.06.05, 18:14
          Znajdz, to sie przekonasz.
          • rycho7 wezykiem 05.06.05, 20:28
            dachs napisał:

            > Znajdz, to sie przekonasz.

            Jak to bylo Jasiu?
      • rycho7 dajesz Borsuku ciala 05.06.05, 19:37
        dachs napisał:

        > Ale spytaj Ceesa, on
        > jako naukowiec wie doskonale na czym polega roznica miedzy pomiarem - faktem,
        a
        > pozniejszym korelowaniem go z innymi faktami - czyli interpretacja.

        Ja tam za naukowca podawac sie nie bede, ale temat jak dla mnie. To mowisz
        Borsuku, ze jedynie Ty masz patent na "falszywe korelacje"? Moze masz cokolwiek
        poza slowami aby mnie przekonac?
        • dachs Re: dajesz Borsuku ciala 05.06.05, 21:38
          Rychu,
          Ty dzis wyraznie nie w formie. Juz drugi raz cos nieuwaznie czytasz.
          Poniewaz nie chce Cie narazac na ponowny blamaz, odpowiem Ci jutro, jak sie
          wyspisz.

          borsuk
          • rycho7 wiesz co to sa " falszywe korelacje"? 05.06.05, 22:30
            dachs napisał:

            > Poniewaz nie chce Cie narazac na ponowny blamaz, odpowiem Ci jutro, jak sie
            > wyspisz.

            Czy moglbys mnie "narazic mnie na ponowny blamaz". Chetnie scierpie? Dzis!!!
            • dachs Jednak wolalem odczekac :)) 06.06.05, 12:08
              rycho7 napisał:

              > Czy moglbys mnie "narazic mnie na ponowny blamaz". Chetnie scierpie? Dzis!!!

              Raz sie zblamowales - no nie, niech Ci bedzie, "zblamowales" to za duze slowo,
              wiec - wykazales sie nieuwaznym czytaniem, przypisujac mojej skromnej osobie,
              sluszna skadinad obserwacje Hymena na temat Kretyna52, ktory zwalczal i
              zwalczal tych lewicowcow " by w momencie wszczęcia dyskusji o kandydatach na
              prezydenta wskazać arcylewicową paniusię."

              Na zrodlo wskazalem, ale jak uwazasz, ze nie musisz wiedziec z czym i z kim
              polemizujesz - Twoja sprawa.

              Ale drugi raz to juz sie naprawde zblamowales.

              > Ja tam za naukowca podawac sie nie bede, ale temat jak dla mnie. To mowisz
              > Borsuku, ze jedynie Ty masz patent na "falszywe korelacje"? Moze masz
              > cokolwiek poza slowami aby mnie przekonac?


              Nie wiem co rozumiesz przez "falszywa korelacje". Ale napewno nie mam na to
              patentu. smile)
              W ogole nie mam patentu na korelacje.

              Widzisz, dla mnie dosc normalne bylo, ze Krzysiowi (ktory zarzucal mi ze neguje
              fakty) trzeba bylo przyblizyc roznice miedzy faktem a jego interpretacja. Nie
              zebym mial nadzieje, iz to pojmie, ale z poczucia humanistycznego obowiazku
              wobec uposledzonego blizniego (normalnie nie jestem taki dobry, mam duza
              slabosc do Uszatka). Stad moje odwolanie do Ceesa, ktory wydaje sie byc dla
              Uszatka czyms w rodzaju osoby odniesienia.

              Ciebie nie zaliczalem do towarzystwa, ktoremu takie rzeczy trzeba tlumaczyc.
              Chyba nawet mialem racje, a mimo to Twoja dyskusja ze mna sprowadza sie w tej
              chwili do dyskusji Rycha z borsukiemtakimjakiegosobierychowyobraza.

              Jezeli Cie to bawi, swietnie.
              Mnie nie przeszkadza i jezeli chcesz nadal wystepowac w roli zabawnego
              przerywnika w moich igraszkach z Uszatkiem, nie bede stal na drodze Twego
              szczescia.

              smile)


              borsuk
              • rycho7 odczekales bez refleksji 06.06.05, 14:49
                dachs napisał:

                > rycho7 napisał:
                >
                > > Czy moglbys mnie "narazic mnie na ponowny blamaz". Chetnie scierpie? Dzis
                > !!!
                >
                > Raz sie zblamowales - no nie, niech Ci bedzie, "zblamowales" to za duze
                slowo,
                > wiec - wykazales sie nieuwaznym czytaniem,

                Wzialem bezczelnie Twoj post i "zacytowalem" z uzyciem "> " tresc tego co
                jawnie wynikalo, iz jest Twoim tekstem. Gdybys stosowal normalne zasady, czyli
                gdybys wyraznie zaznaczal przy pomocy "> ", "> > " itd. to co cytujesz, wtedy
                nie zgrywalbys sie, ze sie "zblamowalem". Wybiorczosc stosowania i posiadania
                zasad to obecnie zaskakujaca cecha "prawicowcow". Dokladniej sadze, ze w
                rzeczywistosci pseudoprawicowcow. Jak, ze rzeczywistosc tez mamy pseudo-.

                > przypisujac mojej skromnej osobie

                Jakie Ty jestes biedactwo. Ktorz moglby wymagac od Ciebie abys cokolwiek robil
                tak jak inni i ulatwial komunikacje. Tekst nie Twoj lecz cytowany u mnie bylby
                zaznaczony "> > " lub "> > > ". To obrazaloby wartosci prawicowe?

                > Na zrodlo wskazalem, ale jak uwazasz, ze nie musisz wiedziec z czym i z kim
                > polemizujesz - Twoja sprawa.

                Widocznie nie zauwazasz, ze z Toba dyskutuje.

                > Ale drugi raz to juz sie naprawde zblamowales.
                >
                > > Ja tam za naukowca podawac sie nie bede, ale temat jak dla mnie. To mowis
                > z
                > > Borsuku, ze jedynie Ty masz patent na "falszywe korelacje"? Moze masz
                > > cokolwiek poza slowami aby mnie przekonac?
                >
                >
                > Nie wiem co rozumiesz przez "falszywa korelacje".

                Odwolywales sie do profesora jak mniemam z Oregonu. Mniemalem wiec, ze wiesz o
                czym mowisz i wiesz jak to sie fachowo nazywa (nazywa sie "falszywe
                korelacje"). Masz racje, zblamowalem sie myslac, ze w ogole wiesz o czym
                piszesz. Widocznie prawicowiec nie musi. A ja jestem naiwniaczkiem. Pelna zgoda.

                > Ale napewno nie mam na to patentu. smile)
                > W ogole nie mam patentu na korelacje.

                Cos wrecz odwrotniego wynika, z Twoich tekstow. Ale to z gruntu niesluszna
                uwaga bo z moich ust czyli z niewlasciwego zrodla.

                > Widzisz, dla mnie dosc normalne bylo, ze Krzysiowi (ktory zarzucal mi ze
                neguje
                > fakty) trzeba bylo przyblizyc roznice miedzy faktem a jego interpretacja.

                Dyskutujac z Twoim tekstem odnioslem inne wrazenie. Ale to jakie Twoje teksty
                robia wrazenie oczywiscnie nie ma znaczenia.

                > Nie
                > zebym mial nadzieje, iz to pojmie, ale z poczucia humanistycznego obowiazku
                > wobec uposledzonego blizniego (normalnie nie jestem taki dobry, mam duza
                > slabosc do Uszatka). Stad moje odwolanie do Ceesa, ktory wydaje sie byc dla
                > Uszatka czyms w rodzaju osoby odniesienia.

                Nie wiedzialem, ze Cees zna osobiscie nominantke do nagrody Nobla studentke
                Kasie. Ale on zapewne zna wszystkich.

                > Ciebie nie zaliczalem do towarzystwa, ktoremu takie rzeczy trzeba tlumaczyc.

                Ja sie sam zaliczam do takiego towarzystwa, ktore co raz mniej rozumie z
                rzeczywistosci. Od dziesiatkow lat nieskutecznei walczylem z zaklamywaniem
                jezyka. Obecnie malo co juz znaczy to co wynika z slow. A juz jak mowia jakies
                lukoidy to juz zupelna klapa.

                > Chyba nawet mialem racje, a mimo to Twoja dyskusja ze mna sprowadza sie w tej
                > chwili do dyskusji Rycha z borsukiemtakimjakiegosobierychowyobraza.

                Ja odnosze sie do tego co borsukiemtakimjakiegosobierychowyobraza zawarl
                pisemnie w slowach.

                > Jezeli Cie to bawi, swietnie.

                Generalnie na forum bywam bo mnie to bawi. Innego sensu trudno sie w ogole
                doszukac.

                > Mnie nie przeszkadza i jezeli chcesz nadal wystepowac w roli zabawnego
                > przerywnika w moich igraszkach z Uszatkiem, nie bede stal na drodze Twego
                > szczescia.

                Wiem, ze sobie zastrzegasz monopol. Nie zamierzam go przelamywac. Szyszkowaska
                jest jednak tematem wartym przerywnika z mojej strony. Jeszcze nawet ani zdania
                na jej temat nie napisalem. A juz podpadlem. To jest wlasnie zabawne.
                • dachs Moze, ale juz wiem co to sa "falszywe korelacje" 06.06.05, 16:19
                  rycho7 napisał:
                  > Ktoz moglby wymagac od Ciebie abys cokolwiek robil tak jak inni i ulatwial
                  > komunikacje. Tekst nie Twoj lecz cytowany u mnie bylby
                  > zaznaczony "> > " lub "> > > ".

                  Akurat ten tekst byl przekopiowany z oslej lawki i dlatego brakowalo ">"
                  lub ">>" smile
                  Na dole napisalem, ze autorem jego jest hymen.
                  Ale masz racje mozna to nie bylo zbyt wyrazne.
                  Jezeli zajrzysz do jakichs moich postow z przszlosci to sam zauwazysz, ze chyba
                  nikt tak dokladnie nie obrabia cytatow - wyrzucajac z nich nie majace znaczenia
                  fragmenty, a czasem, jak w wypadku cytatu z Ciebie poprawiajac literowki (bo
                  chyba nie blad otrograficzny) smile)

                  > To obrazaloby wartosci prawicowe?

                  jaksobiemalyrychowyobrazaprawice smile)

                  > Widocznie nie zauwazasz, ze z Toba dyskutuje.

                  Oooo, zauwazam. Np.:
                  Ja do Krzysia na jego insynuacje : "znajdz, to sie przekonasz"
                  A Ty: "wezykiem. Jak to bylo Jasiu?"

                  Ja sie kpiaco odwoluje do autorytetu Ceesa, a Ty ze mam patent na "falszywe
                  korelacje"
                  Teraz juz wiem co to sa falszywe korelacje: To jest odwolywanie sie do
                  profesora z Oregonu.
                  I w tym przypadku moge pojsc na ustepstwa. smile)

                  Ale i tak nadal nie rozumiem o co Ci chodzi w tym zdaniu:

                  > Odwolywales sie do profesora jak mniemam z Oregonu. Mniemalem wiec, ze wiesz
                  > o czym mowisz i wiesz jak to sie fachowo nazywa (nazywa sie "falszywe
                  > korelacje").

                  Sa tu trzy sprawy.

                  Jedna to jest taka, ze wiem o czym mowie.

                  Druga to taka, ze nie znam okreslenia "falszywe korelacje".

                  Trzecia to taka, ze mnie to malo martwi, bo w ostatniej na tym forum dyskusji
                  logicznej, posiadacze sporej wiedzy na temat roznych skomplikowanych definicji,
                  i pojec, dawali dupy na zagadnieniach z osmej klasy liceum.

                  Ale moze Ci chodzilo o bardziej rozpowszechnione pojecie "korelacja pozorna"?
                  Znasz je?

                  > Ale to z gruntu niesluszna uwaga bo z moich ust czyli z niewlasciwego zrodla.

                  Skad ta gorycz Rychu? Czy potraktowalem Cie kiedys "per nogam". Ostro - bywalo,
                  ale lekcewazaco nigdy.

                  > Nie wiedzialem, ze Cees zna osobiscie nominantke do nagrody Nobla studentke
                  > Kasie. Ale on zapewne zna wszystkich.

                  Absolutnie wszystkich. smile)
                  A gdzie cos pisalem o Kasi, ktora Cees naturalnie zna?

                  > Ja sie sam zaliczam do takiego towarzystwa, ktore co raz mniej rozumie z
                  > rzeczywistosci. Od dziesiatkow lat nieskutecznei walczylem z zaklamywaniem
                  > jezyka. Obecnie malo co juz znaczy to co wynika z slow. A juz jak mowia
                  > jakies lukoidy to juz zupelna klapa.

                  No popatrz, jak to sie ludzie roznia. smile)
                  Ja bym chcial pisac tak prosto i zrozumiale jak Luka. Przyznaje, zbyt wiele u
                  niego epitetow i wycieczek osobistych, ale wywod logiczny na ogol*) bez zarzutu
                  i w pelni klarowny.

                  > Szyszkowska jest jednak tematem wartym przerywnika z mojej strony. Jeszcze
                  > nawet ani zdania na jej temat nie napisalem. A juz podpadlem. To jest wlasnie
                  > zabawne.

                  Nie skarz sie. To nie moja wina, ze zamiast pisac o Szyszkowskiej puszczasz w
                  moja strone jakies podejrzane dowcipy o "wezykach". Wiesz, ze mam alergie.

                  smile)

                  borsuk

                  *) "na ogol" - asekuracja na wypadek, gdyby zmobilizowana przez Uszatka
                  szajka "przeszukiwaczy - archiwistow" znalazla jednak wsrod tysiecy postow Luki
                  jakis, ktorego logika nie byla by bez zarzutu.
                  • rycho7 zaznaczony "> > " lub "> > > " 06.06.05, 18:08
                    dachs napisał:

                    > rycho7 napisał:
                    > > Ktoz moglby wymagac od Ciebie abys cokolwiek robil tak jak inni i ulatwia
                    > l
                    > > komunikacje. Tekst nie Twoj lecz cytowany u mnie bylby
                    > > zaznaczony "> > " lub "> > > ".
                    >
                    > Akurat ten tekst byl przekopiowany z oslej lawki i dlatego brakowalo ">"
                    > lub ">>" smile
                    > Na dole napisalem, ze autorem jego jest hymen.

                    Zacytuje co napisales, odpowiadajac wyraznie na post hymena:
                    "> *****
                    "> A to byl wlasnie hymen smile)"
                    Rozumiem, ze wlasnie to odpowiedziales hymenowi. Nie chcialem wnikac co Ci sie
                    klici. Widze, ze powiniennem.

                    > Ale masz racje mozna to nie bylo zbyt wyrazne.
                    > Jezeli zajrzysz do jakichs moich postow z przszlosci to sam zauwazysz, ze
                    chyba
                    > nikt tak dokladnie nie obrabia cytatow

                    Wybacz ale ja nie czatowalem na Twoje potkniecie lecz odnioslem sie do tego
                    konkretnego postu. Czy nie popierasz w tej sprawie hymena?

                    > a czasem, jak w wypadku cytatu z Ciebie poprawiajac literowki (bo
                    > chyba nie blad otrograficzny) smile)

                    Jestem dyslektykiem. Mozesz mi wezykiem. Nie przejme sie.

                    > jaksobiemalyrychowyobrazaprawice smile)

                    Otoz Borsuku, ja prawice wyobrazam sobie na podstawie tego co czytuje. Obraz
                    jest taki jaki jest.

                    > > Widocznie nie zauwazasz, ze z Toba dyskutuje.
                    >
                    > Oooo, zauwazam. Np.:
                    > Ja do Krzysia na jego insynuacje : "znajdz, to sie przekonasz"
                    > A Ty: "wezykiem. Jak to bylo Jasiu?"

                    Pozwolisz, ze zacytuje calosc: "dachs napisał:
                    > > by w momencie
                    > > wszczęcia dyskusji o kandydatach na prezydenta wskazać arcylewicową
                    paniusię.
                    > Kompinujesz jak na Borsuka dobrze, ale tylko kompinujesz. Zapewnie nie
                    widzisz
                    > roznicy. No coz, mozesz naskoczyc, na pukelerz, lub lepiej tam gdzie
                    > mistrzowi ... , wezykiem."

                    Mnie to, ze nie chcesz dostrzegac roznicy nie interesuje. Roznica jest latwa do
                    zauwazenia. Ale Ty nie zauwazasz, a ja nie uwazam, ze trzeba Ci ta roznice
                    uswiadamiac. Trwaj w okopach prawicy.

                    > Ja sie kpiaco odwoluje do autorytetu Ceesa, a Ty ze mam patent na "falszywe
                    > korelacje"

                    Ja tez kpiaco, ze masz patent. Nie sprawdzalem w Urzedzie Patentowym. Wybacz.

                    > Teraz juz wiem co to sa falszywe korelacje: To jest odwolywanie sie do
                    > profesora z Oregonu.
                    > I w tym przypadku moge pojsc na ustepstwa. smile)

                    Nie to nie to. Ale patent widocznie masz. Na nieomylnosc.

                    > Ale i tak nadal nie rozumiem o co Ci chodzi w tym zdaniu:
                    >
                    > > Odwolywales sie do profesora jak mniemam z Oregonu. Mniemalem wiec, ze wi
                    > esz
                    > > o czym mowisz i wiesz jak to sie fachowo nazywa (nazywa sie "falszywe
                    > > korelacje").
                    >
                    > Sa tu trzy sprawy.
                    >
                    > Jedna to jest taka, ze wiem o czym mowie.

                    Nie watpie, ze tak sadzisz. Odwolales sie do rewirow naukowych no i wyszlo Ci
                    pociesznie. Wyszlo na to, ze masz monopol na interpretacje. Od Ducha Swietego.

                    > Druga to taka, ze nie znam okreslenia "falszywe korelacje".

                    Wydawalo mi sie, ze to napisales juz powyzej.

                    > Trzecia to taka, ze mnie to malo martwi, bo w ostatniej na tym forum dyskusji
                    > logicznej, posiadacze sporej wiedzy na temat roznych skomplikowanych
                    definicji,
                    > i pojec, dawali dupy na zagadnieniach z osmej klasy liceum.

                    Ja uzywam z rzadka pojecia "najmadrzejszy z calej wsi" i nie przeszkadza mi
                    starcie z takim osobnikiem. Osobnik taki zazwyczaj sam po swojemu potrafi
                    zdefiniowac wszystko i nie wadza mu "zagadnienia z osmej klasy liceum". Wykrywa
                    sie toto dosc latwo, pisuje on: "w pierwszych slowach mego listu powiadamiam
                    Cie, ze wygralem w dyskusji jakiej jeszcze nie rozpoczelismy.". Ja jak
                    zauwazyles w zasadzie przyznalem Ci racje w zakresie Twoich "dylematow
                    arcylewicowosci". Napisalem ogrodkami, ze nie ma czego i z kim dyskutowac.
                    Potrzeba jasniej?

                    > Ale moze Ci chodzilo o bardziej rozpowszechnione pojecie "korelacja pozorna"?
                    > Znasz je?

                    Pojeciowo to jednak cos innego. Nie ten etap procesu. Na tym etapie to juz
                    latwizna.

                    > > Ale to z gruntu niesluszna uwaga bo z moich ust czyli z niewlasciwego zro
                    > dla.
                    >
                    > Skad ta gorycz Rychu?

                    Z Twoich wczesniejszych tekstow. Zapewniam. Mam wade pamietliwosci.

                    > Czy potraktowalem Cie kiedys "per nogam". Ostro - bywalo,
                    > ale lekcewazaco nigdy.

                    Moze nie robisz swiadomie. Ale wychodzi z Ciebie buta. Prawicowe uzadlenie
                    Ducha Swietego.

                    > A gdzie cos pisalem o Kasi, ktora Cees naturalnie zna?

                    Szyszkowska tez zna, dlatego sie odwolales. Dla mnie ten typ znajomosci jest
                    tak samo wazny jak ze studentka Kasia.

                    > Ja bym chcial pisac tak prosto i zrozumiale jak Luka.

                    Widzisz, luka w umysle jest zrozumiala po wyduszeniu z niej na zakonczenie czym
                    jest przykladowo niewolnictwo. Gdybys przykladowo sprobowal sie posluzyc
                    slownikiem to klapa.

                    > Przyznaje, zbyt wiele u
                    > niego epitetow i wycieczek osobistych, ale wywod logiczny na ogol*) bez
                    zarzutu
                    > i w pelni klarowny.

                    W ramach grypsery racja. Ale ja nie jestem zobowiazany poslugiwac sie jego
                    (Wasza ???) grypsera. Rozumiem, ze jestem do tego przymuszany. Nie zamierzam
                    jednak.

                    > Nie skarz sie. To nie moja wina, ze zamiast pisac o Szyszkowskiej puszczasz w
                    > moja strone jakies podejrzane dowcipy o "wezykach". Wiesz, ze mam alergie.

                    Wiem, alergie na tresci. Wolisz dyskusyjki o "wezykiem". Pozwolisz, ze zacytuje
                    ponownie fragment calosci: "dachs napisał:
                    > > by w momencie
                    > > wszczęcia dyskusji o kandydatach na prezydenta wskazać arcylewicową
                    paniusię.
                    > Kompinujesz jak na Borsuka dobrze, ale tylko kompinujesz. Zapewnie nie
                    widzisz
                    > roznicy."

                    Moj tekst dotyczyl "arcylewicowej paniusi" Szyszkowskiej. Na temat?
                    Odpowiedziales? Moj tekst dotyczyl dostrzegania roznic, na lewicy i nie tylko.
                    Szyszkowska rozni sie po prostu. Tez od Giertycha. Roznice nie dotycza jedynie
                    pogladow. Dla Ciebie zanadto holenderskich. A Holendrzy jasno powiedzieli, ze
                    nie zamierzaja finansowac Twoich antyholenderskich fanaberii. Nie oczekuje od
                    Ciebie abys ich rozumial. Ja pewne rzeczy po prostu przyjmuje do wiadomosci.

                    > wsrod tysiecy postow Luki
                    > jakis, ktorego logika nie byla by bez zarzutu.

                    Chodzi Ci jak domniemam, o to cos co mozna okreslic logika luki. To wybitny
                    przedstawiciel "najmadrzejszych z calej wsi". Nawet logike ma wlasna, stalowa
                    jak Stalin. Przykladowo a+b=c, to oczywiste, bo kazdy wie, ze chodzilo o 2+2=4.
                    To po wyjasnieniach koncowych dosc logiczne. Tylko po co tak? Jak na
                    oswieconych Duchem Swietych to oczywiscie reprezentuje logike dogmatu i
                    objawienia. Ja nie widze potrzeby dyskutowania z czyms takim. Czasami wpadne
                    sie posmiac.
                    • dachs Re: zaznaczony "> > " lub "> > &# 06.06.05, 19:51
                      rycho7 napisał:

                      > PS. Generalnie Twoj problem ze mna wynika z tego, ze zakonczylem etap dyskusji
                      > merytorycznych na forum. Chce oszczedzac moj czas. Uwazam, ze nie warto tracic
                      > tu czasu. Wpadam z przyzwyczajenia glownie aby sie posmiac.

                      No coz. smile)
                      "Mojego problem" da sie latwo rozwiazac.
                      Postawie Cie obok Krzysia52 i bede Was traktowal podobnie. Uszatka wprawdzie z
                      wieksza troskliwoscia, ale jestem pewien, ze spotkam sie w tej materii ze
                      zrozumieniem z Twojej strony.

                      pozdrawiam

                      borsuk
                      • rycho7 Twoja wola 07.06.05, 19:55
                        dachs napisał:

                        > Postawie Cie obok Krzysia52 i bede Was traktowal podobnie.

                        Przyjalem do wiadomosci.
                • rycho7 Szanowny Borsuku 06.06.05, 16:32
                  Szanowny Borsuku
                  Zapoznalem sie z tekstem z ponizszego linku:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=24796816&a=24797110
                  O ile rozumiem, twierdzisz, ze nie dosc uwaznie czytam. Wydawalo mi sie, ze ja
                  w swojej odpowiedzi odnioslem sie do tego wlasnie tekstu. Powiniennem ponoc
                  wiedziec, ze tekst ten nie jest Twoj.

                  W poscie tym podany jest jako autor dachs. Dotychczas sadzilem, ze dachs i
                  borsuk to ta sama osoba. Czy myle sie?

                  Dotychczas sadzilem, ze gdy podany jest autor postu to on ten post napisal. Czy
                  powiniennem przykladowo wiedziec ze starannej lektury forum, ze dachs w
                  okreslonych godzinach udostepnia swoje konto komus innemu?

                  Czy jakies zdania w tym poscie napisal ktos inny niz Ty Borsuku? Jak mialbym to
                  rozpoznac? Czy czesc zdan przykladowo napisal Duch Swiety poslugujac sie
                  jedynie Twoja reka? Czy ze zdan tych tchnie cos co powiniennem od razu
                  rozpoznac?

                  Czy bylbys laskaw ujawnic sposob w jaki zaznaczone zostaly w tym tekscie
                  cytaty? Czy ludzie Wartosci tacy jak Ty maja jakis nieznany maluczkim sposob
                  zaznaczania cytatow? Czy ja maluczki moglbym kiedykolwiek dostapic laski
                  zaznajomienia sie w wyzszymi formami cytowania?

                  Czy w ogole istnieje jakis tekst nad jakim dyskutujemy? Czy jedynie zniechecasz
                  do dyskutowania?
                  • dachs Szanowny Rychu 06.06.05, 16:43
                    Masz racje.
                    Napisalem to juz w poscie ktory znajdziesz tuz nad Twoim.
                    Ale powtorze jeszcze tutaj:
                    ****
                    "Akurat ten tekst byl przekopiowany z oslej lawki i dlatego brakowalo ">"
                    lub ">>" smile
                    Na dole napisalem, ze autorem jego jest hymen.
                    Ale masz racje mozna to nie bylo zbyt wyrazne.
                    Jezeli zajrzysz do jakichs moich postow z przszlosci to sam zauwazysz, ze chyba
                    nikt tak dokladnie nie obrabia cytatow - wyrzucajac z nich nie majace znaczenia
                    fragmenty, a czasem, jak w wypadku cytatu z Ciebie poprawiajac literowki (bo
                    chyba nie blad otrograficzny) smile) "

                    *****

                    Jezeli tamto wyjasnienie nie dalo Ci odpowiedniej satysfakcji, to jeszcze raz
                    przpraszam Cie w tym miejscu.

                    borsuk
                    • hymen Przy okazji napiszę, że to zabawne jest / NT 06.06.05, 18:05
    • krzys52 Nie ma chetnych do krytyki Lukowych Madrosci? 05.06.05, 18:17
      Tych, o ktorych mowa w poscie otwierajacym.

      Czy zdajecie sobie sprawe z tego, Najmilsi, ze, tym samym, podpisujecie sie pod
      kretynizmami swego sympatycznego kolegi?
      • patience Niekonieczne. 05.06.05, 18:31
        To moze oznaczac niechec do dyskutowana ze Slupem Ogloszenowym. Kochany Luka od
        kiedy tu jest, chyba jeszcze ani razy nie zmienil zdania w zadnej sprawie, to po
        co? A poza tym argumenty o niezbrodniczych zbrodniach mnie osobiscie
        przyprawiaja o wstrzasywink
        • krzys52 ___ Gdzie jestes Blongu??? ___ 05.06.05, 18:39
          patience napisała:

          To moze oznaczac niechec do dyskutowana ze Slupem Ogloszenowym. Kochany Luka od
          kiedy tu jest, chyba jeszcze ani razy nie zmienil zdania w zadnej sprawie, to p
          oco?
          A poza tym argumenty o niezbrodniczych zbrodniach mnie osobiscie
          przyprawiaja o wstrzasywink
          >
          ;;
          Czyzbys zgadzala sie zatem ze mna ze Borsuk klamie?

          A moze znajdzie sie ktos kto poszuka w watkach o Pinochecie i Allende....
          Przydalby sie Blong, jako ze ci dwaj, Borsuk i Luka, wkurzyli go do bialosci
          swymi klamstwami w zywe oczy i robieniem z niego glupa.

          Ponadto na Twoim przykladzie najlepiej widac jak skuteczna bywa ich strategia
          brania pod but, na zmeczenie, i zniechecania.

          Pozdrawiam
          K.
        • rycho7 Tym razem Cie rozumiem i sie zgadzam 05.06.05, 20:15
          patience napisała:

          > A poza tym argumenty o niezbrodniczych zbrodniach mnie osobiscie
          > przyprawiaja o wstrzasywink

          No poza wstrzasami. Mam mocniejszy uklad odpornosciowy czy potrafie strzelac
          zza wegla? Chyba jednak chodzi o wyszkolenie strzeleckie. Wiem po co to.
        • krzys52 Jak to!? Czyzby Borsuk znow lgal?! Co za przykrosc 06.06.05, 05:19
          aj, aj. Blong pewnie znow wyjechac musial...
      • rycho7 kurw[xe]Lukowe "Madrosci" rulezz 05.06.05, 20:01
        krzys52 napisał:

        > Tych, o ktorych mowa w poscie otwierajacym.

        Jestes K52 nadmiernym terrorysta. Luka jest wspanialym dyskutantem.
        Inteligentny, oczytany (oczywiscie w ograniczonym zakresie - historii), rzadki
        bufon, obelg uzywa oszczednie. Mnie sie z nim przyjemnie dyskutuje. Aczkolwiek
        masz racje, ze jego glownym celem jest zniechecanie do dyskutowania w ogole.
        Chce miec monopol na forum. Tak widocznie ustalilo jego kolegium jezuickie, czy
        tez jak tam sie ta instytucja nazywa. Czy Ty K52 chcesz miec monopol na forum.
        Dzis przypadkiem znalazlem sie na forum slowackim. Menazeria kretynow nie
        mniejsza niz w Polszcze. Czego Ty ode mnie wymagasz?
        • xiazeluka Rysiu 06.06.05, 09:54
          rycho7 napisał:

          > rzadki bufon

          Uśmiechnąłem się. Jeżeli ktoś umie mnie rozśmieszyć, to znaczy, że nie jest
          skończonym kretynem. Możesz mi spokojnie w to uwierzyć, jakem unikatowy bufon.
    • krzys52 Do oryginalnego watku 05.06.05, 19:16
      LINK:
      .

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=24767308
      • krzys52 Do wykasowanego watku, ktorego nie napisalem 05.06.05, 21:12
        Ilez to ja podobnych postow nie napisalem - stracilem rachube juz... surprised))
        • pokraka52 Kszysiu muj, najmilszy 05.06.05, 21:42
          ......Najmilszy
          ......Pszeciesz wiesz ze jestes najmadrzejszy. I to nie tylko na forumie ale w
          calym Oregon state. I dlatego cie uwielbiam i zrobie co chcesz. Moge cie nawet
          pozdrowic. Albo twoje posty policzyc i bedziesz wiedzial.
          ......Czy to prawda rze sie sklutnisz z profesoro d'Oregon sie pytam. Bardzo
          lubie professor jak nie pisze nic na forumie. To by byla bardzo durza szkoda bo
          we dwujke bardzo ladnie wygladacie. On morze nie jest taki madry ale ty za to
          bardzo glosno piszesz. I masz durzy murzyn a on motorbike i gun i ass images i
          to razem ladnie wyglada.
          ......czy morzesz przeslac mi ten bardzo smieszny znaczek jaki robisz na koniec
          twoj post sie pytam i cie pozdrawiam bo obieclam.
          • rycho7 bratnia dusza 05.06.05, 22:33
            pokraka52 napisała:

            > Bardzo
            > lubie professor jak nie pisze nic na forumie.

            Ale nie ma sie z czego smiac.
    • xiazeluka Kretyn52 szuka sojuszników 06.06.05, 10:38
      Tamten wątek był nieco przydługi, nasz uroczy miłośnik czarnych odgałęzień
      organicznych obawia się, zapewne słusznie, że to odstręczy innych kretynów,
      którzy wszak czegoś dłuższego od tytułu w "Trybunie Ludu" i tak nie potrafią
      przesylabizować. Spryciula.

      No, ale Kretyn52 chyba faktycznie się zaniepokoił, ponieważ obwieszcza z pełnym
      przekonaniem, że mój skromny komentarz na temat jego kretyńskiego faworyta
      (faworytki) i jego społeczny odbiór to "poważna sprawa". No, skoro Kretyn tak
      twierdzi, to nie wypada zaprzeczać, chociażby dlatego, by uchronić go od
      wpadnięcia w furię, a to grozi wszak zastosowaniem kolonialnej przemocy wobec
      jego Murzyna. Nikt chyba nie chciałby przecież godzić w szczęście rodzinne
      naszego Kupoznawcy?

      A zatem, mój drogi wieszaku na waciak robola z huty szkła: nie musisz reagować.
      Naprawdę. Powodów jest wiele (np. jestem od ciebie inteligentniejszy,
      przystojniejszy, czystszy i zdrowszy), w przypadku forum jednak jest jeden
      decydujacy: pomurzynowe ejds wyżarło ci połowę mózgu, tę połowę, którą miałeś w
      chwili, kiedy przybyłeś do juesej, banito.

      Dowód jest tutaj:
      Towarzyszka Szyszkowca ogłasza, że jako członek parlamentu "jest ograniczona w
      działaniach", zaś jako prezydent będzie miała większe możliwości. Prawdą jest,
      że prezydentowi przysługuje inicjatywa ustawodawcza oraz prawo weta, jednak i
      tak decyzja ostateczna zależy od parlamentu właśnie, gdzie bez potrzeby okupuje
      stołek tow. Szyszkowska. Czyli: jako prezydentka owa idiotka miałby być może
      większe szanse na robienie efektownych burz w szklance mętnej wody, ale jej
      wpływ na cokolwiek pozostanie taki sam lub nawet jeszcze mniejszy. Dlaczego?
      Ano dlatego (koniec teorii, wracamy do rzeczywistości), że jako członek Senatu
      miałaby wsparcie kilku-kilkunastu innych lewicowych durniów, wspartych
      przekupionymi złodziejami, ale jako prezydentka będzie miała przeciwko sobie
      pseudoprawicową większość. Tow. Szyszkowska stwierdziła wyraźnie: "...ciało
      ustawodawcze nie ma możliwości wcielania w życie pewnych idei czy poglądów."
      Lewicowy prezydent po sukcesie pseudoprawicy we wrześniu - tym bardziej. Ale!
      Idiotka bredzi o "ideach i poglądach", a nie prawie, czyli o swoich
      subiektywnych osądach i marzeniach! Można, naturalnie, przyjąć, że Idiotka
      poetycko nawiązuje do rzeczywistych, a nie ulotnych, rozwiązań, ale jej
      chaotyczne zwierzenia o "wolności obyczajowej" i tym podobne świństwa jasno
      dowodzą, co tow. Szyszkowską szczególnie ekscytuje.
      A to oznacza, że marzy się jej rola jarmarcznego agitatora, kompromitująca
      powagę urzędu prezydenckiego. Agitatora, a nie aktywisty - dyslektyku.
      Prezydent reprezentuje powagę państwa, a nie wciska tanie poglądy. Zajeżdża to
      mocno nietolerancją, dyskryminacją i głupotą.

      Przy okazji: "Xowi wydaje się, że..." nie jest "wciskaniem w usta", zboczeńcu
      jeden, czegokolwiek. Jeżeli w okolicach sześćdziesiątki tego nie pojąłeś, to
      znaczy, że już za późno na tłumaczenie.

      Co ma globalne ocieplenie do andronów tow. Szyszkowskiej nie wiem, ale być może
      Kretyn sugeruje, że głupstwa, które legną się w czaszce Idiotki mają
      uwarunkowanie termiczne. Kretyn, jako krótkodystansowy spec od kwestii
      klimatycznych - bez pudła potrafi na podstawie danych pogodowych z ostatnich 60
      lat określić, że człowiek podgotował atmosferę - jest bardziej kompetentny w
      zagadnieniach związanych z rozumieniem narzecza ludzi prymitywnych. Z tego
      samego powodu mozliwe jest także, że faktycznie nie wiem, co wydaje się tow.
      Szyszkowskiej (aczkolwiek mam uzasadnione podejrzenie, że Kretyn również), wiem
      jednak, co Idiotka publicznie głosi. Jeżeli twierdzisz, Kretynie, że to, co
      mówi, jest różne od tego, co jej się wydaje, to oznacza, że tow. Szyszkowska
      bezczelnie okłamuje wyborców. Udzielasz klaki wyborczej łgarzom?

      Najbardziej jednak zabawne jest to, że czynisz dokładnie to samo, co zarzucasz
      mnie: "I wlasnie to wszystko, choc nie tylko to, miala zapewne Szyszkowska na
      mysli". Co jest, Kretynie, czyżbyś "wciskał w usta" tow. Idiotce poglądy?

      To zresztą też jest smieszne:
      "No wiec teraz juz wiesz jaki jest sens przekonywania Moherow do czegokolwiek -
      jaki jest sens wymiany pogladow z nimi?"

      Kretyńskie modus operandi wygląda osobliwie - w zestawieniu w wyimaginowaną
      taktyką "Moherów", polegającą na likwidowaniu oponentów...


      Naści na pożegnanie rozdziaw surprised))) i pozdrów ode mnie swojego Murzyna oraz
      tego drugiego Kretyna w lustrze, co to się podpisuje "gretshen". Ten koronkowy
      staniczek leży ci na klacie jak ulał, pieszczoszku.
      • rycho7 proba przesylabizowana kur[xe]pruki 06.06.05, 12:15
        xiazeluka napisała:

        > to odstręczy innych kretynów,
        > którzy wszak czegoś dłuższego od tytułu w "Trybunie Ludu" i tak nie potrafią
        > przesylabizować.

        Przewielebny, podjalem probe przesylabizowania Twych wypocin. W polowie padlem.
        Niestety to nie to samo co ten sam tekst z kazalnicy. W formie pisanej usypia
        szybciej niz w czasie Pasterki. Niestety nie pojmuje w czym prawicy moglby
        przeszkadzac ubezwlasnowolniony prezydent dowolnej masci.
        • xiazeluka Wyrzuć TL, spróbuj z ulotką APP 06.06.05, 12:30
          Drogi konfratrze, błagam o wybaczenie. Specjalnie dla Ciebie wersja dostępna
          intelektualnie dla jezuitów:

          Nie muszę się tłumaczy. Ja wszystko wiem. Bawię się wami, katole. Gdybyście
          mieli choć promil mojego pierwiatka natchnionego, to wyplulibyście płuca z
          rozkoszy. Nie będę, przepraszał, że znowu walę nie na temat, bo tak czarni mają
          od urodzenia. Wspominałem już, że jesteście zabawni, nadęci religianci od
          Stalina?
    • lala.laleczna Nadal chcesz głosować na Kotlińskiego, Kretynie? 06.06.05, 11:25
      Tego z APP Racji? Czy może do twoich dwóch komórek dotarła informacja, że
      zachęcasz do głosowania na lewicę?
    • krzys52 ___ O!, Xiakretyn ma Ewa na drugie :))) 06.06.05, 15:53
      i nie tylko on. Reszta kretynow takze skrzetnie zajela sie fragmentem
      adresowanym do Ewy8ej.

      O tobie Xiakretku jest pierwsza czesc tekstu otwierajacego. Tak, tak, wlasnie
      ta ktora starasz sie pomijac, Debilu - ta w ktorej wyraznie widac, bo czarno na
      bialym (co lubisz) jaki to z ciebie glupek, dyletant oraz Kretyn, co tonawet
      nie wie w jakim kraju zyje.
      No ale pociesze cie - nie tylko ty, tam nad Wisla, nie kumasz co i jak. surprised))
      ;;


      • -
      • xiazeluka A na trzecie Maria Magdalena 06.06.05, 16:05
        No, co tam beczysz, Kretynie52? Że coś pominąłem? "Pierwsza czesc tekstu
        otwierajacego" - a co tam było ciekawego i wymagającego odpowiedzi? Te
        zakompleksione jęki, nieudolnie skrywane autolaurką? Jeśli tak, to przepraszam.
        A zatem: kwituję odbiór paru linijek bluzgów. W odpowiedzi rada, abyś spróbował
        sam sobie plunąć w tę swoją gębę prowincjonalnego balwierza, ponieważ Mojej
        Książęcej Mości się i nie chce i nie wypada.

        A, kup sobie może lupę, Kretynie52. Albo mikroskop. Jeśli to nie pomoże, to
        zainwestuj w białą laskę, unikniesz potykania się o posty, na które już ci
        odpowiedziano.

        Pa, pa, Kretynie52.
        • gretshen Ech Luka, Luka.... Kretynie ty 06.06.05, 16:30
          Krzys wyraznie napisal ze post byl o tobie a nie do ciebie - na taki nie
          musiales odpowiadac i slinic sie az tak, niemoto.

          Ponadto jak mozna polemizowac z toba na jakikolwiek temat zahaczajacy o
          polityke, jesli ty nie masz nawet zielonego pojecia jakie sa prawa, obowiazki
          oraz mozliwosci Prezydenta RP. No glomb jestes po prostu w tych sprawach, a
          puszysz sie do dyskutowania jak zwykle, koguciku smile

          Potrenuj, poucz sie i doucz, a pozniej sprobuj wdrapac na wyzszy poziom. Pracuj
          nad soba skoro taki z ciebie sliczny konserwatysta.
          • xiazeluka O, Kretyn umalował usta. Szkoda, że się nie ogolił 06.06.05, 16:38
            To jest otwarte forum dyskusyjne, Kretynie52. Posty przeznaczone wyłacznie dla
            określonych osób wysyła się zwykle na prywatną skrzynkę. W Oregonie macie inne
            zwyczaje? Seks grupowy, jak widać, ma korzystny wpływ na rozwój ekshibicjonizmu.

            Po drugie - jeśli nie musiałem się "ślinić", to dlaczego płaczesz w innym
            poscie, że nie odpowiadam? Trudno ci uzgodnić jedną linię ze swoim odbiciem w
            lustrze?

            Za wskazówkę, że prezydent ma konstytucyjne uprawnienia wcielania w
            życie "swobody obyczajowej" dziękuję, aczkolwiek muszę z przykrością donieść,
            że ustawa zasadnicza o niczym takim nie wspomina. No, ale Kretyn ma zapewne
            lepsze informacje, prosto z popołudniowego wydania "Gay's News".

            Ja tez cie bardzo podziwiam, kulturystko w kalesonach.

          • dachs Ach Greciu, 06.06.05, 16:39
            zachwycajaca jestes, jak sie zloscisz. smile)
      • dachs Uszatku, pozwol ze wezme Cie za raczke 06.06.05, 16:27
        i poprowadze na wlasciwa sciezke.
        Na te piane co tu juz drugi raz bijesz, Luka odpowiedzial tutaj.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=24796816&a=24818336
        Nie bij go, bo sie spocisz. A krzywdy mu i tak nie zrobisz, Uszatenku moj
        malutki. smile
    • gretshen Korwiszonki wystawily Tyminskiego czy Borowskiego? 06.06.05, 18:38
      ciekawe...

      Jakos nie widac J*M tym razem. Ale on zawsze jak diabelek z pudelka, albo inny
      czarny mul smile
    • gretshen Dla tepakow, moj Xiakretku, pozostaje J*M :)))) 06.06.05, 21:00
      Wstawcie mu mozg - najlepiej z pomoca Religi. Przed wstawieniem czache J*M
      nalezy solidnie wymyc i wyplukac.
      • sz0k Krzysiu tylko nie zapomnij aby zagłosować 06.06.05, 21:07
        Twój głos oddany na Szyszkowską może zwiększyć liczbę oddanych na nią głosów o
        ładnych kilka procent, no a jak jeszcze oddasz jako gretshen... huhuhu, strach
        się bać...
    • krzys52 Godnie reprezentujesz narodowy kretynizm Xiakrecie 07.06.05, 15:44
      A dzielnie utwierdza cie w zadufaniu w sobie twoj niemiecki przyjaciel Borsuk.
      On jednak ma w tym konkrety cel - w innym watku, o mordowaniu dzieci i
      konkubinatach, utwierdza Smierduche w jej debilizmie - a celem tym jest
      doczekanie sie przywrocenia Faterlandu do historycznych granic. Szanse jego
      wzrastaja im wieksza polska glupota narodowa - im wiecej takich Kretynow i
      Debilek jak ty oraz Smierducha.

      74 miejsce Polski na swiatowej liscie korupcji, oraz 57 miejsce na liscie
      krajow branych pod uwage przez zagranicznych inwestorow to jest skutek polskiej
      kultury narodowej nasaczonej taka wlasnie narodowo-katolicka koltuneria jak ty
      sarmatami, sobiepanami... A bedzie jeszcze gorzej - wierz mi. Juz Borsuk
      postara sie o to.

      O tobie Xiakretku jest pierwsza czesc tekstu otwierajacego. Tak, tak, wlasnie
      ta ktora starasz sie pomijac, Debilu - ta w ktorej wyraznie widac, bo czarno na
      bialym (co lubisz) jaki to z ciebie glupek, dyletant oraz Kretyn, co to nawet
      nie wie w jakim kraju zyje.
      Gdyby zostalo ci we lbie nieco oleju to zamknalbys po tamtym poscie swa glupia
      jape i, zwyczajem koscielnych, udawal ze cie nie ma. No ale ciebie nie stac
      nawet na tyle. Glupota nie pozwala ci na chwile dystansu.
      No ale pociesze cie - nie tylko ty, tam nad Wisla, nie kumasz co i jak. surprised))

      Twoje kretynskie opinie na temat Szyszkowskiej, ktora i tak jest o wiele
      madrzejsza i oczytana od ciebie, niewiele mnie interesuja. Mozesz sobie miec
      jakie tylko chcesz - zawsze jakies masz, i na kazdy temat, debilu z termometrem
      z zadku.

      Opinia ktora tu przytoczylem swiadczy jednakze, o tym, ze jestes glupol oraz
      nieuk. O tym ze zagubiony jestes biedaku w tej polskiej rzaczywistosci niczym
      dziecko we mgle. I tym sie tylko roznisz od innych dzieci, w podobnej sytuacji,
      ze nie placzesz ze strachu - ty krzyczysz.
      ;;


      • -
      • xiazeluka O, wreszcie się udało odnaleźć leżący... 07.06.05, 16:33
        ...na wierzchu post? Winszuję! Gdybyś nie tracił tyle czasu na przymierzanie
        sukienek, to poradziłbyś sobie jeszcze szybciej.

        Hipoteza "Reichsdeutsch Borsuk popiera narodowca lukę, by reaktywować III
        Rzeszę" brzmi groźnie i świadczy o tym, że Borsuk, wbrew swoim deklaracjom, ma
        mnie za idiotę. Osobliwie perfidia Borsuka objawia się tym, że wzmacnia polski
        nacjonalizm dążąc jednocześnie do jego zlikwidowania. No, cóż za szatański
        plan. Punkt dla ciebie, Kretynie Holmesie, za bezbłędne zdemaskowanie wroga.

        Miejsce Polski na liście korupcji i atrakcyjnosci gospodarczej świadczy o
        dużych wpływach socjalizmu, a nie katolicyzmu. Pomyliły ci się słowniki,
        względnie słownika jeszcze nie masz.

        Dalej standardowy zestaw obiadowy "Big MacKretyn", jak każdy inny niejadalny
        dla Białych Ludzi, ale cieszący się dużym powodzeniem w Harlemie i okolicach
        wychodków w Polszczy. Zestaw jest duży, lecz niestrawny, nic dziwnego zresztą,
        Kretyn polewa go zawsze mazutem. Istnieje szansa, że "Big MacKretynem"
        zaintersuje się towarzyszka Szyszkowska w ramach akcji "Chrońmy mniejszości
        kulinarne", a kto wie, może nawet posmakuje, czego życzę jej szczerze.

        Na uwagę zasługuje stosowana przez Kretyna maniera cytowania samego siebie -
        wcześniejsze wypowiedzi udowadniają zasadność tych późniejszych. No, taka
        argumentacja jest nie do odparcia, aż niestosownym wydaje się być nieśmiałe
        zwrócenie uwagi na fakt, że Kretyn nie odniósł się do niczego konkretnego,
        zadowalając się miotaniem klątw.

        Naści rozdziaw, Kretynie surprised))))
        I drugi, dla twojego Murzyna surprised)))))
        I trzeci, dla odbicia w lustrze, pieszczotliwie znanego gretshen surprised)))
      • dachs Czyzby przelom w narodowym zadufaniu Polakow? 07.06.05, 16:56
        krzys52 napisał:

        > On (Borsuk przyp. moj) jednak ma w tym konkrety cel (...) - a celem tym jest
        > doczekanie sie przywrocenia Faterlandu do historycznych granic.

        Uszatku, zaraz dzwonie do Eryki. Ucieszy sie, ze okreslenie "historyczne
        granice Niemiec" zaczyna byc wlasciwie rozumiane.
        Uzgodnijcie razem przebieg, tylko nie oglaszajecie go zbyt wczesnie w prasie,
        bo co my zrobimy z taka masa swiezych osiedlencow.

        > 74 miejsce Polski na swiatowej liscie korupcji, oraz 57 miejsce na liscie
        > krajow branych pod uwage przez zagranicznych inwestorow to jest skutek
        > polskiej kultury narodowej nasaczonej taka wlasnie narodowo-katolicka
        > koltuneria jak ty.

        Naturalnie kwiat koltunerii katolickiej, koledzy ideologiczni pani
        Szyszkowskiej: Jakubowska, Peczak, Czarzasty, Dlugosz, Jagiello, Dochnal,
        piekna Jolanta, Kapusta, Sobotka, Nikolski, oraz inii skorumpowani duchowni z
        SLD, nie maja najmniejszego wplywu na miejsce Polski w swiecie.

        Pyszoto Ty moja. Masz nochalka surprised)


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka