Gość: Karol
IP: *.cvx28-bradley.dialup.earthlink.net
22.07.02, 02:09
W 1996 roku “Shtetl”, “dokument” filmowy niewdzięcznego Żyda Mariana
Marzyńskiego, wywołał oburzenie amerykańskiej Polonii. Ludzie zbierali się na
zebraniach, przy kościołach, protestowali, pisali i telefonowali do FRONTLINE
i PBS, oraz sieci stacji telewizyjnych. Na zjeździe Polish American Congress
w Kaliforni wrzało od oburzenia. Prezes Edward Moskal powiedział w
przemówieniu, że próbował dogadać się z Kongresem Żydów, ale dyskusja była
monologiem strony żydowskiej. Powiedzano jemu: Jeżeli Polska nie da Żydom
nieruchomości i ziemi natychmiast i jak żądają, to “Poland will be black
walled in the world”. Prezes Moskal rzucił pytanie: “By what God given
right?”
Bez odpowiedzi.
Nagonka na Polaków i Polskę miała wyszantażować żydowskie roszczenia.
Żydowski prezydent Kwaśniewski spotkał w Nowym Jorku Żydów, ale nie spotkał
Polaków i Polonii. Po powrocie do kraju nie mógł sobie przypomnieć o czym
rozmawiał za zamkniętymi drzwiami ze swoimi pobratymcami.
Skandal “Shtetl-a” jednak zaktywizował i zjednoczył Polaków w USA. Nagle
wszyscy ruszyli jednomyślnie i solidarnie do protestów. Toteż mówiono, że nic
lepszego nie mogło się przydarzyć.
W rok po bezczelnej projekcji publiczna stacja KCET ponownie
transmitowała “Shtetl”, ale widownia była równa zeru. Fakt jednak jest
charakterystyczny dla złośliwej natury żydostwa, które nie zaprotestowało tej
prowokacji, ale jeszcze utwierdzało się w pewności, że “black walling”
poskutkuje i ich wzbogaci.
11 Żydów z Nowego Jorku wniosło pozew przeciwko polskiemu Ministerstwu Skarbu
o “zwrot” tego co polskie. Zarazem do magistratu Nowego Jorku wpłynął wniosek
o bojkotowanie linii lotniczych LOT. Wniosek odrzucono, bo w Nowym Jorku
wiedzą, tak jak Polacy, coś na temat chciwości, złodziejstwa i pasożytnictwa
co poniektórych.
Za to chwyciło Jedwabne! Cały świat się dowiedział, że Polacy spalili tysiące
Żydów w stodole.
Mimo to roszczenie 11 Żydów w NY zostało oddalone przez żydowskiego sędziego
Kormana. Czy teraz Żydzi zaskarżą sędziego Kermana? – pytają w Brooklynie.