Dodaj do ulubionych

Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać !

    • Gość: gomez Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.dipool.highway.telekom.at 07.08.02, 21:44
      indris czas zatoczyl krag i znowu jestesmy w punkcie wyjscia ,tylko o 20 lat
      starsi .to jest bez sensu
    • Gość: kszatek kapital Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: 5.2.* / 199.43.13.* 07.08.02, 21:47
      O matko, bezmozgowie poszlo tak daleko, ze kazda agresja wywoluje poklask.
      Scierwa takie jak ci stoczniowcy nie zasluguja na zadna sympatie ale na
      wiezienie i mam nadzieje, ze je dostana (plonna to chyba nadzieja). W
      katechizmie pewnie pisze o pracy, a nie o wstrzymywaniu pracy przez 6 godzin
      (na pewno podczas wsztrzymywania pracy przez 6 z 8 godzin produkuja cale
      mnostwo znakomicie sprzedawalnych produktow) - za siedzenie w zakladzie te
      szwaczki powinny byc obciazone za czynsz i prad. A na koncu, szanowny becwale -
      prezes tez jest pracownikiem zatrudnionym przez wlasciciela jak szwaczki
      (pokumaj troche to moze zatrybi) i spuszczenie mu manta za to co nie w jego
      gestii jest agresja przeciw ludziom, ktorzy maja troche wiecej
      odpowiedzialnosci, wyksztalcenia i lepiej zarabiaja - czysto psie i niskie
      pobudki. Nisko upadlismy i pewnie w tym gnoju zostanie dluzej.
      • Gość: casus Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.idea.pl 07.08.02, 21:57
        Miej kszatek trochę zrozumienia dla szwaczek. Chyba nie zrozumieją tej
        arytmetyki.
      • Gość: gomez Redo kszatka kretyna IP: *.dipool.highway.telekom.at 09.08.02, 21:07
        sluchaj kszatku kretynie jesli im ten prezes nie placi od pol roku to z czego
        im tym szwaczkom odtraci.o odpowiedz prosze kszatka kretyna
        • Gość: kszatek do gomeza bo szczerze namietny i durny IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 11.08.02, 03:11
          gomez,
          nie pisze powyzej, zeby potracac ale zeby obciazyc - czytaj chlopie dobrze, w
          zwizaku z tym z logicznego punktu widzenia twoja uwaga nie ma sensu. poza tym
          nie czepiaj sie slow (nawet jakbys dobrze umial przeczytac) bo mam nadzieje,
          ze wiesz, ze to bezproduktywne. to co napisalem tlumacze specjalnie dla CIEBIE
          (bo wydajesz sie warty tego swoim zapalem) - JESLI KOBIETY NIE PRACUJA TO
          JAKIM CUDEM ZAKLAD MA MIEC PIENADZE (ok. pracuja 2 godz. dziennie)!!!! Gomez i
          wy wszyscy inni geniusze ekonomii od in... cos tam po bartki i robcie -
          podajcie mi swoje recepty na ten sukces gospdarczy co karmi zlodziejstwo w
          polsce.

          ps. chcialem podkreslic, ze nie jestem przedsiebiorca ale glupota waszych
          wywodow nie daje mi spac po nocach
    • Gość: kszatek raz drugi Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: 5.2.* / 199.43.13.* 07.08.02, 21:56
      Ale tu bedzie Honduras i jaja. Ciekawe czy wygra Pinochet czy W.I.Lenin.
      Wolalbym jednak Pinocheta.
      • Gość: Kazik Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.pl 07.08.02, 22:04
        Ciągle prezes i prezes, a wiceprezesi, a ich sekretarki. Jak ma być
        sprawiedliwośc ludowa to niech będzie konsekwentna. Innym też się coś
        należy. Może wiceprezesom pare kopów, a sekretarkom (nie, teraz asystentkom)
        może by głowy ogolić ?
        • Gość: kszatek Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: 5.2.* / 199.43.13.* 07.08.02, 22:07
          Na krzyz, albo na glace - POLSKIE DROGI
      • Gość: gomez Re:do kszatka kretyna IP: *.dipool.highway.telekom.at 09.08.02, 21:24
        to zalezy jak wypadniesz.jesli bedziesz po drugiej stronie i zaczna ci
        przypalac jaja pradem zakladam ze ci sie odniechce
        • Gość: kszatek od kszatka kretyna do gomeza (znawcy) IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 11.08.02, 02:41
          gomez,
          naprawde z tych dwoch wybierzesz w.i.lenina - nie wierze!!! przeciez zupelnie
          nie masz wyobrazni, choc oczywiscie pinochet to swinia. W czasach pinocheta
          zagrozeniem twojego zycia byla rzeczywista dzialanosc polityczna. W czasach
          lenina, zagrozeniam twojego zycia byl malo konkurencyjny entuzjazm,
          niepoprawna narodowosc badz koniecznosc kolektywizacja rolnictwa. przepaszam,
          czy ktos tych lewackich obesrancow moglby wyslac do szkoly zanim zaczna
          wymadrzac sie publicznie - rece odpadaja a ja pisze dwoma palcami
    • arecheck Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać 07.08.02, 22:20
      Powiem brzydko. Ch... mnie obchodzi czy kradł czy nie kradł, ale tak nie
      można. Skoro niepłacenie jest grzechem, to bicie już nie. A tak poza tym, to
      zapewne "zadymę" wywołali nie ludzie biedni, którym jest ciężko (tacy
      zazwyczaj są godni i nie obnoszą się swoim nieszczęściem przed kamerami TV),
      ale banda pier... nierobów i lujów, których całym życiem jest flacha z
      ogórcem, wjeb... żonie a potem jeszcze ją wyd... żeby móc się pochwalić
      kolesiom do flaszki. Być może piszę trochę nieskładnie, ale przed chwilą
      właśnie obejrzałem zajście w "Panoramie" i poczułem po raz kolejny wstyd i
      zażenowanie, że jestem Polakiem.
      • Gość: casus Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.idea.pl 07.08.02, 22:28
        Wrażliwy jesteś arecheck ale ważniejsze jest grać równo, z głową, na dobrym
        poziomie.
      • Gość: nowy Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 07.08.02, 22:31
        arecheck napisał:

        > Powiem brzydko. Ch... mnie obchodzi czy kradł czy nie kradł, ale tak nie
        > można. Skoro niepłacenie jest grzechem, to bicie już nie. A tak poza tym, to
        > zapewne "zadymę" wywołali nie ludzie biedni, którym jest ciężko (tacy
        > zazwyczaj są godni i nie obnoszą się swoim nieszczęściem przed kamerami TV),
        > ale banda pier... nierobów i lujów, których całym życiem jest flacha z
        > ogórcem, wjeb... żonie a potem jeszcze ją wyd... żeby móc się pochwalić
        > kolesiom do flaszki. Być może piszę trochę nieskładnie, ale przed chwilą
        > właśnie obejrzałem zajście w "Panoramie" i poczułem po raz kolejny wstyd i
        > zażenowanie, że jestem Polakiem.

        Najpierw było nieplacenie ludziom za pracę , a nie odwrotnie .jeżeli
        nie obchodzi Cię czy kradł czy nie to po co zabierasz
        głos .Złodziejstwo musi być napiętnowane . Przecież za komuny nie było
        złodziejstwa bo wszystko było wspólne , ale w kapitalizmie własność to
        świętość.Własność to też moja praca.
    • Gość: Janosik Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 22:28
      To dopiero początek zemsty narodu na złodziejach i żydach okradających nasz
      naród.
      • Gość: milan Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.zlotoryja.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 22:37
        Gość portalu: Janosik napisał(a):

        > To dopiero początek zemsty narodu na złodziejach i żydach okradających nasz
        > naród.

        Tylu gości na forum i żadnej wypowiedzi antysemickiej! Jednak zjawił się
        Janosik i znowu jesteśmy w domu! Janosik dziękuję Ci sciągnąłeś mnie na ziemię!
      • Gość: nowy Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 07.08.02, 22:37
        Gość portalu: Janosik napisał(a):

        > To dopiero początek zemsty narodu na złodziejach i żydach okradających nasz
        > naród.


        Nie mieszaj do sprawy ODRY Żydów , bo to naprawdę nie potrzebne. ale
        faktycznie zemsta narodu na złodziejach musi być,bo kto tego nie
        dostrzega (złodziejstwa) to jest chyba ślepy albo uczestniczy w tym
        procederze.
        • Gość: Galena Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 22:49
          Gość portalu: nowy napisał(a):

          > Gość portalu: Janosik napisał(a):
          >
          > > To dopiero początek zemsty narodu na złodziejach i żydach okradających nas
          > z
          > > naród.
          >
          >
          > Nie mieszaj do sprawy ODRY Żydów , bo to naprawdę nie potrzebne. ale
          > faktycznie zemsta narodu na złodziejach musi być,bo kto tego nie
          > dostrzega (złodziejstwa) to jest chyba ślepy albo uczestniczy w tym
          > procederze.

          Chleba i igrzysk?
          • Gość: nowy Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 07.08.02, 23:00
            Nie , nie chleba i igrzysk tylko znowu komuny i to trochę w mocniejszym
            wydaniu .
            • Gość: milan Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.zlotoryja.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 23:05
              Gość portalu: nowy napisał(a):

              > Nie , nie chleba i igrzysk tylko znowu komuny i to trochę w mocniejszym
              > wydaniu .

              Jeżeli to ironia, to się z Tobą zgadzam. Jeżeli nie, to mi Ciebie szkoda!
              • Gość: nowy Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 07.08.02, 23:09
                Gość portalu: milan napisał(a):

                > Gość portalu: nowy napisał(a):
                >
                > > Nie , nie chleba i igrzysk tylko znowu komuny i to trochę w mocniejszy
                > m
                > > wydaniu .
                >
                > Jeżeli to ironia, to się z Tobą zgadzam. Jeżeli nie, to mi Ciebie szkoda!

                Oczywiście , że ironia
                • Gość: milan Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.zlotoryja.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 23:12
                  bardzo się z tego cieszę!!!!
    • Gość: bullit Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 07.08.02, 23:43
      Wyobrażam sobie, że w krytyce takiego zachowania sie pospólstwa szczecińskiego
      znów ktoś będzie używał haseł (bo to tylko hasła u
      nas) "praworządność", "państwo prawa" itp. Otóż z gwałcenim idei i praktyki
      (tej znów nie u nas nie ma) państwa prawa mamy do czynienia nie tylko wtedy,
      gdy zdenerwowani ludzie chcą najzwyczajniej komuś wpieprzyć, ale zwłaszcza
      wtedy, gdy rozmaici "prominenci", z rozmaitych powodów mianowani na swoje
      stanwiska zaczynają bezczelnie kraść, kombinować, oszukiwać itp. Proponuję w
      polskich dyskusjach nad zagrożenim państwa prawa uwzględniać warchołów jawnych
      (Lepper) i "ukrytych", takich jak ten marny prezes Odry.
      • Gość: nowy Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 07.08.02, 23:53
        Obawiam się ,ze już zadaleko zaszliśmy w tym cwaniactwie,że budujemy
        kapitalizm i powtórzy się Argentyna .
      • Gość: snajper Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.acn.waw.pl 08.08.02, 00:08
        Gość portalu: bullit napisał(a):

        > Wyobrażam sobie, że w krytyce takiego zachowania sie pospólstwa szczecińskiego
        > znów ktoś będzie używał haseł (bo to tylko hasła u
        > nas) "praworządność", "państwo prawa" itp. Otóż z gwałcenim idei i praktyki
        > (tej znów nie u nas nie ma) państwa prawa mamy do czynienia nie tylko wtedy,
        > gdy zdenerwowani ludzie chcą najzwyczajniej komuś wpieprzyć, ale zwłaszcza
        > wtedy, gdy rozmaici "prominenci", z rozmaitych powodów mianowani na swoje
        > stanwiska zaczynają bezczelnie kraść, kombinować, oszukiwać itp. Proponuję w
        > polskich dyskusjach nad zagrożenim państwa prawa uwzględniać warchołów jawnych
        > (Lepper) i "ukrytych", takich jak ten marny prezes Odry.

        Co za wspaniałe klasowe podejście. Prezes - znaczy złodziej. Towarzysz Lenin
        pochwaliłby takie rozumowanie. Co to znaczy komunistyczne wychowanie... wink))

        Snajper.
        • Gość: nowy Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 08.08.02, 00:21
          prezes nie znaczy złodziej , ale może być złodziejem jak nie płaci za
          pracę ludziom ,którzy u niego pracują.
        • Gość: bullit Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.chello.pl / *.chello.pl 08.08.02, 15:06
          Nabierać to Ty możesz, Snajper, kogo innego. Z dwóch powodów. Po pierwsze -
          klasowe podejście znaczy co innego w klasycznym marksizmie, co innego u
          niektórych kontynuatorów Marksa, jeszcze co innego w tzw. "marksizmie
          ortodoksyjnym". Ty znasz tylko jedną wersję - tę ostatnią. Tak Was, niestety,
          kształcono. Po drugie: nie wypłacenie pieniędzy za wykonaną pracę jest
          przestępstwem aż nadto widocznym. Ktoś skorzystał z ich pracy i nie zapłacił.
          To jest o.k.? Czego tu jeszcze trzeba dowodzić? Prawo powinno sprawy nie
          płacenia za pracę traktować tak samo, jak kradzież. W tym sensie - bez
          retoryki "podejścia klasowego" - mogę być pewien, że teb prezez dopuścił się
          przestępstwa.
    • Gość: Barka Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 08.08.02, 00:37
      Ludzie jak sie wam praca nie podoba to mamy demokracje i kazdy sie moze zwolnic.
      Przymusu pracy nie ma.
      Jezeli firma zalega z wyplatami to mozna sie procesowac i dochodzic naleznosci.
      Innych rozwiazan w systemie demokratycznym nie ma.
      To co sie stalo w Szczecinie to skandal.
      Przerazaja ludzkie reakcje.
      Niedlugo protesty zaczna rabowac i pladrowac pod haslami ze ci co maja to musza
      byc oszusci.
      Zachowanie policji budzi po raz kolejny zdumienie.
      Warto podkreslic ze nikt z tlumu nie probowal nawet bronic czlowieka przed
      pobiciem. Skandaliczne moim zdaniem bylo zachowanie dziennikarzy ktorzy nie
      tylko nie ragowali ale jeszcze podkladali mikrofony zeby lepiej slyszec jak
      wyzywaja bezbronnego czlowieka.
      No i ciekawe jaki bedzie los zakladu?
      Kto sie tam odwazy teraz przyjsc?
      Ale za glupote trzeba placic.
    • Gość: jerzy Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.osowo.pl 08.08.02, 02:05
      ten tytuł mi się podoba do tej treści:

      --------------------------------------------------------------------------------
      » Szczecińska "Odra" - napastnicy zatrzymani (PAP/21:26)
      » W szczecińskiej "Odrze" taczki dla prezesa (PAP/09:28)
      » Policja nie interweniowała, bo stoczniowcy nie pozwolili (PAP/13:36)
      » Zostaną zawieszeni ci, którzy w "Odrze" nie interweniowali (PAP/16:03)
      » Wicekomendant i szef sztabu szczecińskiej policji - zawieszeni (PAP/IAR/20:45)


      • _helga a juz najbardziej odlecieli ci, ktorzy gromia prac 08.08.02, 02:10
        A juz najbardziej odlecieli ci, ktorzy gromia pracownikow, ze po tym pobiciu
        prezesa pracownice Odry nie dostana wyplat i pol Szczecina na bruk wyleci. A
        czy przypadkiem nie jest akurat odwrotnie? One dostawaly 100 zl miesiecznie
        przez rok, albo i nie, to zalezy jak intensywnie zebraly. A pol Szczecina na
        bezrobociu juz jest. Wlasnie dlatego dymia.
        • Gość: asteroid-a Re: a juz najbardziej odlecieli ci, ktorzy gromia IP: *.acn.waw.pl 08.08.02, 02:17
          Ciekawe, że płk.Chwastek zbuntował się też w Szczecinie.....
          • Gość: KRÓLIK Re: a juz najbardziej odlecieli ci, ktorzy gromia IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 02:54
            LAĆ SK.... ZŁODZIEJI.CI OBECNI WLAŚCICIELE TO Z PENSJI KOMUNISTYCZNYCH
            POODKŁADALI NA STOCZNIE? JA TEŻ PRACOWAŁEM ,MÓJ SZEF SIEDZIAŁ MI W
            KIESZENI /BYŁEM KIEROWCĄ FIATA 132 W LATACH 82 - 87/ .DZIŚ MAM SWOJĄ CIĘŻARÓWKĘ
            A "KOLEDZY" SZEFA GAZETY,FIRMY I LUKSUSOWE DOMY. MÓJ DAWNY SZEF ROBI ZA
            PRZEDSTAWICIELA REG. I CIENKO PRZĄDZIE.MNIE NA CHLEB STARCZA,JADĘ DLA TYCH CO
            PŁACĄ,JAK OSOBA OBCA ZACZYNA ROZMOWĘ OD EW.PRZELEWU TO NIE MA TEMATU,PROPONUJĘ
            MAPĘ I TACZKĘ
            POZDRAWIAM WSZYSTKICH
            KRÓLIK
    • Gość: U Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.gis.net 08.08.02, 04:12
      Ten dyr.dziwmego zakladu,w ktorym z prace nie dostaje sie
      piniedzy jest prawdopodobnie tez ofiara wierchuszki.Ta
      chryja zaczyna sie o wiele wyzej i wlasnie ci powinni
      dostac wp.......dol,a po nich handlarze
      gruntami,zakladami pracy itd,itp.az do bialego domku......

      Moze cos sie zacznie.......
    • Gość: Monte Christo Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.mega.tmns.net.au 08.08.02, 04:57
      Walus niech bedzie ostrzezeniem nie tylko dla zlodzieji bisnemenow ale i dla
      najwyzszych dostojnikow. Polska dzieki nim jest chora, a aparat sprawiedliwosci
      posmiewiskiem. Wiec bije brawo dla Szczecina, a ci ktorzy pisza ze to wstyd i
      chamstwo sami bronia wlasnej skory przed narodem. Czy powieszenie Targowiczan
      przez lud warszawski bylo chuliganstwem ? - bo historia uczy nas inaczej.
      Trzeba rowniez pamietac, ze SB dzieki grubej kresce nie zakonczyla swojej
      dzialanosci, a jej czlonkowie zostali profesorami, dziennikarzami i dzisjaj
      ubolewaja nad "chamstwem narodu".
    • Gość: Monte Christo Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.mega.tmns.net.au 08.08.02, 05:24
      Trzeba jeszcze pojechac do Poznania po Romana Janowskiego. Niech sie wytlumaczy
      skad ma te 50% akcji i jak nimi rozporzadza.
      Za PRLu nie wolno bylo podniesc reki na partyjnych zlodzieji bo mogloby to
      oslabic nasz sojusz ze Zwiazkiem Radzieckim i byloby ze szkoda
      dla "socjalizmu". Teraz nie wolno szarpac zlodzieji bo moze to zaszkodzic
      naszemu wejsciu do Uni Europejskiej i oslabia nasza "demokracje". Nowe slowa,
      stare tresci. Brawo Szczecin, koniec z II PRLem.
      • Gość: U Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.gis.net 08.08.02, 06:03
        W Polsce,kraju bezprawia,gdzie kryminalisci ciesz sie
        szczegolnymi wzgledami tzw "prezydenta",szukanie
        sprawiedliwosci z pomoca prawa,ktore nie istnieje bylo by
        nieporozumieniem.Z kryminalistami nalezy rozprawiac sie
        metodami kryminalistow,od prezesow do wierchuszki.PO
        przycisnieciu do sciany tych gnid,nalezy pamietac o
        oproznieniu ich kieszeni,nawet jesli ich mamona znajduje
        sie na kontach poza Polska.
        • Gość: sopocianin Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.nyc.rr.com 08.08.02, 06:21
          To co stalo sie w Szczecinie jest po prostu granda. Ale trudno sie dziwic
          ludziom kompletnie zdesperowanym brakiem perspektyw. W takiej sytuacji emocje
          biora gore i efekt jest jaki jest.
          Z drugiej strony - nikt zdrowo myslacy nie zainwestuje grosza ani w Odre, ani w
          Stocznie. i taki bedzie efekt tej calej afery. Po prosu wstyd......
          • Gość: hadwao Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.prem.tmns.net.au 08.08.02, 08:50
            Jak kolwiek nie nazwiemy tego incydentu i tak (ciagle) pozostaje podstawowe
            pytanie:
            Czy MY? (jako spoleczenstwo) naprawde nie powinnismy byc za to wszystko
            odpowiedzialni.
            Natomiast wszystko to co mozna wyczytac z powyzszych opinii, jeszcze raz
            swiadczy o eksaltowanej radosci (bo przeciez nie nas bija)lub tez dramatycznej
            niesprawiedliwosci kapitalistycznego systemu ktory bezlitosnie wykorzystuje
            pacownika.

            Niezapominajmy, ze ludzie na odpowiedzialnych stanowiskach zostali przez nas
            wybrani i nie kto inny tylko oni prawnie reprezentuja nasze potrzeby i wartosci.
            Jezeli nam to nie odpowiada to powinnismy okazac swoje preferencje, ale napewno
            nie w ten sposob.

    • Gość: Monte_Christo Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: 217.96.106.* 08.08.02, 08:23
      Bardzo dobrze ,ze znalazł sie ktos kto dał po buzi złodziejowi.Nie wierze w
      to,że złodziej "pracował" ( czytaj: kradł)przez 5 miesięcy i nie brał pensji.
      Czy taki gnój sobie wyobraża sytuacje rodziny która nie ma za co wyżywić siebie
      i rodziny przez 5 miesięcy?
      Żal mam do stoczniowców tylko ,że w podobny sposób nie rozprawili się ze swoim
      zarządem. Mam nadzieję ,że kiedyś dojdzie do tego i manto ktoś spuści rządowi,
      a przynajmniej niektórym ministrom.GRATULUJE ODWAGI TEMU PANU KTORY STRZELIŁ W
      PYSK TEGO ZŁODZIEJA!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: REWOLUCJONISTA Re: MILLER BĘDZIE NASTĘPNY!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 08:30
      • Gość: sta Re: MILLER BĘDZIE NASTĘPNY!!!! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 08.08.02, 09:35
        Ja też tak uważam. Widzać, że "oni" to przewidują i stąd takie naciski na
        policję dla obrony własnych tyłków. Nachapali się i nakradli często kpiąc sobie
        z prawa i policji, a teraz gdy gniew społeczny zaczyna sięgać zenitu zasłaniają
        się prawem i policją. Tłuką do głów za pomocą podporządkowanej TV jacy to "oni"
        biedni, jak to prawo zostało złamane, jaka to policja nieporadna... Zapewne
        znów "im" się uda i w następnych wyborach ludzie wybiorą tych
        samych "biznesmenów".
    • Gość: tete z Rzeczpospolitej IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 08:52

      "Pierwsze problemy pojawiły się w połowie lat 90. Już wtedy zakład szukał
      inwestora zewnętrznego. Bez powodzenia. W listopadzie 1999 Odra przekształciła
      się w spółkę pracowniczą. Obecnie połowę udziałów ma poznański biznesmen z
      branży odzieżowej Roman Janowski, resztę ma załoga i zlinczowany wczoraj
      prezes. Sytuacja stała się tragiczna już w ubiegłym roku. Długi sięgnęły kilku
      milionów złotych, powstały też zaległości w wypłacie pensji. W połowie stycznia
      zarząd zawarł porozumienie ze związkami zawodowymi, zobowiązując się do
      uregulowania zaległych trzech pensji do końca lutego. W marcu załoga miała
      otrzymać kolejne dwie pensje. Zarząd nie dotrzymał jednak porozumienia, co
      zaowocowało strajkiem. W połowie marca udało się zawrzeć kolejne porozumienie,
      po którym załoga przerwała strajk, a zarząd zaczął wypłatę zaległych
      wynagrodzeń. I tym razem zarządowi nie udało się dotrzymać warunków ugody, w
      ramach której pieniądze miały być wypłacone do końca maja, potem do 15 lipca.
      Pieniądze nie wpłynęły. W drugiej połowie lipca zdesperowane pracownice
      odwiesiły strajk. Od półtora tygodnia szwaczki pracują tylko po dwie godziny
      dziennie. MS"

      To tylko potwierdzenie moich wczorajszych postów. Tragedia zaczęła się znacznie
      wcześniej. Być może wówczas - gdy pracownicy stali się współwłaścicielami
      licząc wyłącznie na udział w zyskach - a nie przewidując, że konieczne będą
      inwestycje w firmę.
      Wielokrotne porozumienia związkowców z Zarządem Odry - wskazują na to, że nie
      był to "dziewiętnastowieczny kapitalizm" - jak sugerują niektórzy rozmówcy.

      smile) tete




      • Gość: Michał Stoczniowcy załatwili "Odrę" na cacy ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 09:39
        Głupie kobiety sprowadziły dobrowolnie na siebie katastrofę !
        Przecież połowa fabryki należy do nich i same sprowadzaniem bandytów-
        stoczniowców i biciem swojego szefa niszczą SWÓJ zakład.
        • miedz_brzeczaca Re: Stoczniowcy załatwili 'Odrę' na cacy ! 08.08.02, 09:55
          Swój? Nie do końca. Kontrolny pakiet ma ten gość z Poznania. A prezes Waluś też
          ma spory. Rozproszony akcjonariat pracowniczy nie daje wpływu na zakład, i
          oczywiście nie daje też poczucia bycia współwłaścicielem.
      • _karp Re: z Rzeczpospolitej 08.08.02, 09:51
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > ...... I tym razem zarządowi nie udało się dotrzymać warunków ugody, w
        > ramach której pieniądze miały być wypłacone do końca maja, potem do 15 lipca.
        > Pieniądze nie wpłynęły. ......

        Z twojego postu wynika głównie to, że zarząd prermanentnie nie wywiazywał się
        ze swoich zobowiazań. Uczciwy człowiek, gdy widzi, że nie podoła swoim
        obowiązkom przeprasza i grzecznie się wycofuje. Człowiek nieuczciwy trwa
        uparcie na stanowisku pobierając - jak przypuszczam tak było w tym przypadku -
        wysokie wynagrodzenie ( często zresztą zupełnie niezależne od sytuacji firmy ).
        Lincz nie może spotykać się z aprobatą. Uważam, że źle się dzieje gdy bity jest
        człowiek. Powtórzę jednak jeszcze raz: parę siniaków i nieco stresu to
        umiarkowana zapłata za okradanie pracowników. Waluś nie powinien specjalnie
        rozczulać się nad swoją krzywdą.
        • miedz_brzeczaca Re: z Rzeczpospolitej 08.08.02, 10:07
          Masz Dzik zupełną rację. Dodam jeszcze jedno. Gdy warstwy wyższe kierują się
          jedynie nachalnym, agresywnym egoizmem (a tak jest w Polsce); i gdy uzależnione
          od bogaczy (kapitałowo i psychologicznie) media w ogromnej większości i przez
          lata lansują takie postawy, potępiają natomiast i ośmieszają wszelkie przejawy
          myślenia w kategoriach wspólnotowych, to w oczywisty sposób taka postawa musi
          wpłynąć na warstwy niższe. Trochę na zasadzie wściekłej reakcji ("uważacie nas
          za ludzkie g...o? No to, k...a, teraz macie!", trochę na zasadzie demoralizacji
          ("co, to tylko my mamy być frajerami?".
        • Gość: tete Karp IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 10:13

          Z mojego postu wynika również, że pracownicy są współwłaścicielami.
          Czy mieli przedstawicieli w radzie nadzorczej ?
          Jakie były decyzje rady nadzorczej w ciągu wielomiesięcznych problemów
          zakładu ? czemu nie odwołali prezesa jeśli taki beznadziejny był ?
          Związek zawodowy, który reprezentował pracowników- zawierał porozumienia -
          dlaczego godził się na zwłokę w wypłaceniu wynagrodzeń ?
          Może dlatego, że to PRACOWNICY jako WSPÓŁWŁAŚciciele byli "stroną" po obydwu
          stronach negocjacyjnego stołu ...

          Sprawa jest skomplikowana. Kobiety - już wiele miesięcy temu - mogły uruchomić
          mechanizm prawny - ale tego nie zrobiły. Możliwe, że dla dobra firmy, której
          są współwłaścielkami. Jest wielce prawdopodobne, że natychmiastowa wypłata
          zobowiązań rozłożyłaby firmę na amen.
          Pamiętaj,że zakład był wczesniej spółką pracowniczą. Aby połowa akcji znalazła
          się w rękach "poznańskiego biznesmena" - ktoś musiał mu te akcje sprzedać.

          To nie jest takie proste. Zjeść ciastko i mieć ciastko. Byłoby genialnie ale
          w przypadku borykającej się z kłopotami firmy (ciekawe jak z płatnościami
          ZUS ?)- nie bardzo możliwe.

          Co do porozumień ... wielu pracodawców ich nie przestrzega i bywa, że gdy
          strony nie potrafią się dogadać związek zawodowy organizuje strajk.
          Ale organizowanie
          strajku w przypadku gdy spełnienie warunków porozumienia zależy nie od dobrej
          woli prezesa a od faktycznych możliwości finansowych firmy - a te są żadne -
          to po prostu samobójstwo.

          pozdrawiam, smile) tete

          • Gość: Dzik Re: Karp IP: *.pse.pl 08.08.02, 11:17
            Gość portalu: tete napisał(a):

            > Z mojego postu wynika również, że pracownicy sa
            > współwłaścicielami.
            .....
            > Sprawa jest skomplikowana. Kobiety - już wiele miesięcy
            > temu - mogły uruchomić mechanizm prawny - ale tego nie
            > zrobiły. Możliwe, że dla dobra firmy, której
            > są współwłaścielkami.

            Taka 'wspolwlasnosc' jest problematyczna.
            Z jednej strony sa prezesi, lepiej czy gorzej
            przygotowani do swojej funkcji, wyksztalceni lub nie, ale
            poki jest, dysponujacy kasa dla podparcia sie
            konsultantami - zawsze moga kupic wiedze od fachowcow,
            z drugiej strony czesto zle lub slabo wyksztalcone robotnice.

            Wszyscy (?) dostalismy powszechne swiadectwa udzialowe
            (NFI). Ile osob mialo choc przez chwile, lub ma poczucie
            wspolwlasnosci chocby jednego zakladu objetego tym pomyslem ?

            Jak robotnice mogly 'uruchomic mechanizm prawny' jesli
            go pewnie nie znaja lub nie rozumieja ?
            Prawa i przepisy sa takie, ze nawet fachowcy maja problem
            z ich zrozumieniem.

            > Jest wielce prawdopodobne, że
            > natychmiastowa wypłata zobowiązań rozłożyłaby firmę
            > na amen.

            Jest wielce prawdopopodobne, ze prezes w przeciwienstwie
            do robotnic caly czas otrzymywal wynagrodzenie,
            a takze pewne, ze brak wyplaty 'rozlozyl' rodziny
            robotnikow, choc wykonali oni swoja prace.
            Co robotnikom po zakladzie ktory jest, ale nie placi ?
            Cecha wspolczesnego kapitalizmu jest oslabienie poczucia
            odpowiedzialnosci kadry zarzadzajacej za firme, za ludzi
            ktorzy w tej firmie pracuja.

            Chodzi tylko o wlasny zysk, akcjonariuszy mozna oszukac
            tak jak zrobil to Enron czy Worldcom, przy poparciu
            konsultantow Arthur Andersena.



            • Gość: tete Dzik IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 11:49
              Gość portalu: Dzik napisał(a):

              > Taka 'wspolwlasnosc' jest problematyczna.
              > Z jednej strony sa prezesi, lepiej czy gorzej
              > przygotowani do swojej funkcji, wyksztalceni lub nie, ale
              > poki jest, dysponujacy kasa dla podparcia sie
              > konsultantami - zawsze moga kupic wiedze od fachowcow,
              > z drugiej strony czesto zle lub slabo wyksztalcone robotnice.


              Dlatego o tym napisałam. Niektórzy do dzisiaj pieją na temat spółek
              pracowniczych. Dobrze gdy jest co dzielić (zysk) - gorzej gdy firma pada.
              >
              > Wszyscy (?) dostalismy powszechne swiadectwa udzialowe
              > (NFI). Ile osob mialo choc przez chwile, lub ma poczucie
              > wspolwlasnosci chocby jednego zakladu objetego tym pomyslem ?

              Z NFI - masz rację. Gdy sprawa zamyka się w obrębie niewielkiego zakładu - z
              pewnością ma się większe poczucie współwłasności. Choćby przez to, że ma się
              poprzez przedstawicieli w radzie nadzorczej wpływ na zarządzanie zakładem (a
              jeśli nie wpływ - to przynajmniej wiedzę o sytuacji firmy).

              >
              > Jak robotnice mogly 'uruchomic mechanizm prawny' jesli
              > go pewnie nie znaja lub nie rozumieja ?
              > Prawa i przepisy sa takie, ze nawet fachowcy maja problem
              > z ich zrozumieniem.
              >
              Pisałam o związku zawodowym Solidarność-80. Na przewodniczącej tego związku
              spoczywa wielka odpowiedzialność. Po to pracownicy płacą związkową składkę by w
              takich sytuacjach mieć pomoc prawną.Jeśli sami nie rozumieją przepisów prawa -
              mogą skorzystać z wiedzy fachowej.


              > Jest wielce prawdopopodobne, ze prezes w przeciwienstwie
              > do robotnic caly czas otrzymywal wynagrodzenie,
              > a takze pewne, ze brak wyplaty 'rozlozyl' rodziny
              > robotnikow, choc wykonali oni swoja prace.

              Lepiej byłoby postawić firmę w stan likwidacji pół roku temu ?
              Skąd wiesz, że tego nie rozważano ?
              Być może - to był ich wybór - by nadal pracować pomimo "dołka".


              > Co robotnikom po zakladzie ktory jest, ale nie placi ?
              > Cecha wspolczesnego kapitalizmu jest oslabienie poczucia
              > odpowiedzialnosci kadry zarzadzajacej za firme, za ludzi
              > ktorzy w tej firmie pracuja.
              >
              Nic.
              Dlatego należy likwidować zakłady, które "czołgają się" kosztem pracowników.
              Dlatego - gdy pracownicy "biorą co swoje" tzn. akcje własnej firmy -muszą mieć
              minimum wiedzy - jaka jest ich rola i odpowiedzialność.

              > Chodzi tylko o wlasny zysk, akcjonariuszy mozna oszukac
              > tak jak zrobil to Enron czy Worldcom, przy poparciu
              > konsultantow Arthur Andersena.

              Wielkie oszustwa, wielkie plajty. Ale nikt rewolucji nie obwieszcza.
              Dramatyczne skutki "kreatywnej księgowości" nie powodują, że Amerykanie biorą
              ciupagi do rąk i ruszają na gabinety nieuczciwych prezesów.

              Wśród tysięcy włascicieli firm w Polsce - i zarządzających w ich imieniu
              prezesów - którzy rozwijają swoje firmy i pracującym tam ludziom
              nieźle się powodzi - są nieuczciwi czy fatalni w roli prezesów.

              Gdy ktoś Cię okradnie - tracisz Ty i Twoja rodzina. Gdy właściciel źle
              zainwestuje - firma pada - on traci - i tracą pracownicy (miejsca pracy).
              Gdy właściciel (akcjonariusze) toleruje fatalne zarządzanie swoją własnością -
              traci.

              Czy uważasz, że gdy Cię ktoś okradnie, czy źle zainwestuje twoje pieniądze, czy
              choćby dlatego, że sam podjąłeś błędne decyzje (nie zam się, nie wiedziałem) -
              masz prawo do odwetu "poza prawem" ???

              smile)tete
              >
              >
              >
              >
              • Gość: Dzik Re: tete IP: *.pse.pl 08.08.02, 12:58
                Gość portalu: tete napisał(a):

                > Gość portalu: Dzik napisał(a):
                >
                > > Taka 'wspolwlasnosc' jest problematyczna.
                > > Z jednej strony sa prezesi, lepiej czy gorzej
                > > przygotowani do swojej funkcji, wyksztalceni lub nie,
                > > ale poki jest, dysponujacy kasa dla podparcia sie
                > > konsultantami - zawsze moga kupic wiedze od fachowcow,
                > > z drugiej strony czesto zle lub slabo wyksztalcone
                > > robotnice.
                >
                >
                > Dlatego o tym napisałam. Niektórzy do dzisiaj pieją na
                > temat spółek pracowniczych. Dobrze gdy jest co dzielić
                > (zysk) - gorzej gdy firma pada.
                >
                > > Wszyscy (?) dostalismy powszechne swiadectwa udzialowe
                > > (NFI). Ile osob mialo choc przez chwile, lub ma
                > > poczucie wspolwlasnosci chocby jednego zakladu
                > > objetego tym pomyslem ?
                >
                > Z NFI - masz rację. Gdy sprawa zamyka się w obrębie
                > niewielkiego zakładu - z pewnością ma się większe
                > poczucie współwłasności. Choćby przez to, że ma się
                > poprzez przedstawicieli w radzie nadzorczej wpływ na
                > zarządzanie zakładem (a jeśli nie wpływ - to
                > przynajmniej wiedzę o sytuacji firmy).
                >
                Teoretycznie tak,
                praktycznie w moim zakladzie przedstawiciel ma niewielki
                lub zaden wplyw, bo jest skutecznie przeglosowywany
                lub zakrzykiwany przez 'wszystkich ludzi pana
                ministra skarbu'.
                A co do wiedzy, tez nie jest rozowo, tajemnica handlowa
                poufnosc itp bariery.
                Dylemat - czy np domaganie sie wyplaty premii dla
                pracownikow jest dzialaniem na szkode firmy czy nie ?
                Moze lepiej im nie placic lub placic polowe ?
                Przy duzym bezrobociu pracownik staje sie niewolnikiem.
                Zanim podskoczy mozna z niego wycisnac ile sie da.

                > >
                > > Jak robotnice mogly 'uruchomic mechanizm prawny' jesli
                > > go pewnie nie znaja lub nie rozumieja ?
                > > Prawa i przepisy sa takie, ze nawet fachowcy maja
                > > problem z ich zrozumieniem.
                > >
                > Pisałam o związku zawodowym Solidarność-80. Na
                > przewodniczącej tego związku
                > spoczywa wielka odpowiedzialność. Po to pracownicy
                > płacą związkową składkę by w takich sytuacjach mieć
                > pomoc prawną.Jeśli sami nie rozumieją przepisów prawa -
                > mogą skorzystać z wiedzy fachowej.

                Tu zgoda, ale nie wiem na ile wladze firmy moga sie
                zaslaniac przed zwiazkiem tajemnica handlowa itp

                Z pewnoscia czesto mowia, ze 'to' do zwiazku nie nalezy.

                >
                >
                > > Jest wielce prawdopopodobne, ze prezes w
                > > przeciwienstwie do robotnic caly czas otrzymywal
                > > wynagrodzenie,
                > > a takze pewne, ze brak wyplaty 'rozlozyl' rodziny
                > > robotnikow, choc wykonali oni swoja prace.
                >
                > Lepiej byłoby postawić firmę w stan likwidacji pół roku
                > temu ? Skąd wiesz, że tego nie rozważano ?

                Moze byloby lepiej zlikwidowac niz oszukiwac ludzi.
                Nie wiem czy tego nie rozwazano.
                Wielkrotnie obiecywano wyplate i tego nie dotrzymano.

                W ogole sadze, ze wiemy bardzo malo na ten temat.

                > Być może - to był ich wybór - by nadal pracować pomimo
                > "dołka".
                >

                Z pewnoscia, ale dlugo mialy nadzieje na wyplate i te
                nadzieje widac szwaczki stracily, skoro wezwaly na pomoc
                stoczniowcow i doszlo do rekoczynow.
                Nie bylo to madre, ale tyle razy je oszukiwano ze
                przestaly myslec co dalej.
                Kolejne obietnice prezesa ? Po co ?

                >
                > > Co robotnikom po zakladzie ktory jest, ale nie placi ?
                > > Cecha wspolczesnego kapitalizmu jest oslabienie
                > > poczucia odpowiedzialnosci kadry zarzadzajacej za
                > > firme, za ludzi ktorzy w tej firmie pracuja.
                > >
                > Nic.
                > Dlatego należy likwidować zakłady, które "czołgają się"
                > kosztem pracowników.
                > Dlatego - gdy pracownicy "biorą co swoje" tzn. akcje
                > własnej firmy -muszą mieć
                > minimum wiedzy - jaka jest ich rola i odpowiedzialność.
                >
                Ba. Latwo powiedziec.

                > > Chodzi tylko o wlasny zysk, akcjonariuszy mozna
                > > oszukac tak jak zrobil to Enron czy Worldcom, przy
                > > poparciu konsultantow Arthur Andersena.
                >
                > Wielkie oszustwa, wielkie plajty. Ale nikt rewolucji
                > nie obwieszcza.
                > Dramatyczne skutki "kreatywnej księgowości" nie
                > powodują, że Amerykanie biorą ciupagi do rąk i ruszają
                > na gabinety nieuczciwych prezesów.

                Amerykanie sa bogaci, stac ich na ilus tam nieuczciwych
                prezesow. Najwyzej schudna.
                Polacy czesto przymieraja glodem.
                Nasza sytuacje lepiej porownywac z argentynska.
                Sadze, ze grozi nam spoleczny wybuch.
                Gdy to nastapi wiecej bedzie w tym winy prezesow niz
                robotnikow.

                >
                > Wśród tysięcy włascicieli firm w Polsce - i
                > zarządzających w ich imieniu prezesów - którzy rozwijaja
                > swoje firmy i pracującym tam ludziom nieźle się powodzi
                > - są nieuczciwi czy fatalni w roli prezesów.
                >
                > Gdy ktoś Cię okradnie - tracisz Ty i Twoja rodzina. Gdy
                > właściciel źle zainwestuje - firma pada - on traci -
                > i tracą pracownicy (miejsca pracy).
                > Gdy właściciel (akcjonariusze) toleruje fatalne
                > zarządzanie swoją własnością - traci.

                To wszystko prawda gdy mamy do czynienia z prawdziwa
                wlasnosci prywatna, ktora powstala w wyniku ciezkiej
                pracy nieraz pokolen, a nie z wlasnoscia z nadania wladcy.
                W Polsce jest pomieszanie prywatej z panstwowa jest
                korupcja ktora cementuje niejeden bizens i uklad.
                "Wlasciciel" ktory toleruje a bywa ze promuje fatalne
                zarzadzanie niewiele u nas traci.
                "Wlasciciel" zachowuje sie czesto na zasadzie "latwo
                przyszlo latwo poszlo", "nie bedzie ten (stolek)
                to bedzie inny".
                Wazna jest uaska wladz.
                (pisze 'uaska' zeby nie wyszla 'laska',
                po ostatnich zmianach software'u na forum i moim
                przejsciu na wyzsza wersje Netscape'a mam oby przejsciowy
                problem z polskimi znakami)

                >
                > Czy uważasz, że gdy Cię ktoś okradnie, czy źle
                > zainwestuje twoje pieniądze, czy choćby dlatego, że sam
                > podjąłeś błędne decyzje (nie znam się, nie wiedziałem) -
                > masz prawo do odwetu "poza prawem" ???
                >
                nie uwazam tak, ale nigdy nie bylem w sytuacji skrajnej -
                takiej ze pracodawca od miesiecy mi nie placi, mimo mojej
                ciezkiej pracy, wiem ze innej pracy moge nie znalezc
                (bo > 20% bezrobocie), a mojej rodzinie zaczyna brakowac
                na chleb.

                i w dodatku widze jak prezes rozwala sie w luksusowym
                samochodzie lub gabinecie.


                no, nie wiem co bym zrobil,

                • Gość: tete Dzik IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 13:44
                  Gość portalu: Dzik napisał(a):
                  \
                  > >
                  > Teoretycznie tak,
                  > praktycznie w moim zakladzie przedstawiciel ma niewielki
                  > lub zaden wplyw, bo jest skutecznie przeglosowywany
                  > lub zakrzykiwany przez 'wszystkich ludzi pana
                  > ministra skarbu'.
                  > A co do wiedzy, tez nie jest rozowo, tajemnica handlowa
                  > poufnosc itp bariery.
                  > Dylemat - czy np domaganie sie wyplaty premii dla
                  > pracownikow jest dzialaniem na szkode firmy czy nie ?
                  > Moze lepiej im nie placic lub placic polowe ?
                  > Przy duzym bezrobociu pracownik staje sie niewolnikiem.
                  > Zanim podskoczy mozna z niego wycisnac ile sie da.
                  >
                  Zgadzam się, że nie jest różowo - szczególnie gdy w firmie nie jest różowo. Ale
                  nie można twierdzić, że nie ma się żadnego wpływu.
                  To tak jak z wyborami (czekają nas samorządowe) - ilu ludzi wcale nie będzie
                  uczestniczyć - twierdząc, że to i tak nic nie zmieni ???
                  Bezrobocie sprzyja pracodawcom owszem - mogą płacić mniej. W Polsce różnie to
                  wygląda w zalezności od miasta, województwa.
                  Z tym niewolnictwem - trochę chyba przesadzasz. "Niewolnictwo" w Europie -
                  "niewolnictwo" w Stanach - warto porównać. Im mniej socjalne państwo - tym
                  > > >
                  > Tu zgoda, ale nie wiem na ile wladze firmy moga sie
                  > zaslaniac przed zwiazkiem tajemnica handlowa itp

                  To akurat reguluje prawo. Nowelizacja kodeksu pracy tego nie zmieniła. Jeśli
                  związkowcy są poważnym partnerem w rozmowach - nikt nie będzie ich zbywał.

                  >
                  > Z pewnoscia czesto mowia, ze 'to' do zwiazku nie nalezy.

                  Związek zawodowy to nie sprawa pracodawcy a pracowników. Żaden pracodawca nie
                  chce u siebie związku zawodowego - po co mu to ? Wcale się nie dziwię, że słabo
                  zorganizowani pracownicy albo nie znający przepisów prawa sa przez pracodawcę
                  zbywani lub lekceważeni. Jeśli pracownicy chcą być traktowani jak "strona" w
                  negocjacjach" - muszą być czymś więcej niż grupką niezadowolonych.
                  > >
                  >
                  > Moze byloby lepiej zlikwidowac niz oszukiwac ludzi.
                  > Nie wiem czy tego nie rozwazano.
                  > Wielkrotnie obiecywano wyplate i tego nie dotrzymano.

                  Zgadzam się z Tobą. Bezrobocie to wielkie nieszczęście - nie dziwię się, że
                  ludzie czasem rozpaczliwie bronią się przed nim - ale łudzić ich, mamić - tak
                  by znaleźli się w jeszcze gorszej sytuacji - bo bez należnych im pieniędzy - to
                  jeszcze gorzej.

                  > Z pewnoscia, ale dlugo mialy nadzieje na wyplate i te
                  > nadzieje widac szwaczki stracily, skoro wezwaly na pomoc
                  > stoczniowcow i doszlo do rekoczynow.
                  > Nie bylo to madre, ale tyle razy je oszukiwano ze
                  > przestaly myslec co dalej.
                  > Kolejne obietnice prezesa ? Po co ?
                  >
                  Wezwały na pomoc - no i kto jest odpowiedzialny ??? Pracownice Odry - bezradne
                  wobec faktu, że firma, której są współwłascicielkami - pada, bezradne wobec
                  faktu, że prezes, którego powołuje rada nadzorcza - a więc i one - nie
                  dotrzymuje porozumień - poprosiły o pomoc :
                  - nie prawnika
                  - nie związek zawodowy
                  - nie prokuratora
                  ale maszerujących stoczniowców. Czy nie jest to wiara w potęgę blokad ?
                  i DLACZEGO TE KOBIETY MAJĄ TAKĄ WIARĘ ??? Czy nie dlatego, że parę razy
                  zdarzyło się, że w "nieformalny sposób" można więcej ugrać niż przestrzegając
                  prawa ? To skutki "lepperyzmu" m. innymi.

                  > Amerykanie sa bogaci, stac ich na ilus tam nieuczciwych
                  > prezesow. Najwyzej schudna.
                  > Polacy czesto przymieraja glodem.
                  > Nasza sytuacje lepiej porownywac z argentynska.
                  > Sadze, ze grozi nam spoleczny wybuch.
                  > Gdy to nastapi wiecej bedzie w tym winy prezesow niz
                  > robotnikow.
                  >
                  Ratunkiem są miejsca pracy. Rozwój.
                  Ile par spodni szytych przez "Odrę" kupiłeś ???
                  Kup.

                  >
                  > To wszystko prawda gdy mamy do czynienia z prawdziwa
                  > wlasnosci prywatna, ktora powstala w wyniku ciezkiej
                  > pracy nieraz pokolen, a nie z wlasnoscia z nadania wladcy.
                  > W Polsce jest pomieszanie prywatej z panstwowa jest
                  > korupcja ktora cementuje niejeden bizens i uklad.
                  > "Wlasciciel" ktory toleruje a bywa ze promuje fatalne
                  > zarzadzanie niewiele u nas traci.
                  > "Wlasciciel" zachowuje sie czesto na zasadzie "latwo
                  > przyszlo latwo poszlo", "nie bedzie ten (stolek)
                  > to bedzie inny".
                  > Wazna jest uaska wladz.
                  > (pisze 'uaska' zeby nie wyszla 'laska',
                  > po ostatnich zmianach software'u na forum i moim
                  > przejsciu na wyzsza wersje Netscape'a mam oby przejsciowy
                  > problem z polskimi znakami)
                  >
                  Zgadzam się. Prawdziwy właściciel nie pozwoli na fatalne zarządzanie własną
                  firmą. Ale spójrz jaka jest potężna wiara w "państwo-strażnika, który chroni
                  obywateli przed wszelką nieprawością". A ten straszny krzyk "nie pozwolimy się
                  wykupić", "nie sprzedamy" ... i co mamy ? Dziwnego właściciela - nie -
                  właściciela i korupcję.

                  > nie uwazam tak, ale nigdy nie bylem w sytuacji skrajnej -
                  > takiej ze pracodawca od miesiecy mi nie placi, mimo mojej
                  > ciezkiej pracy, wiem ze innej pracy moge nie znalezc
                  > (bo > 20% bezrobocie), a mojej rodzinie zaczyna brakowac
                  > na chleb.
                  >
                  > i w dodatku widze jak prezes rozwala sie w luksusowym
                  > samochodzie lub gabinecie.
                  >
                  Rynek pracy - ma dobre i złe strony. Bezrobocie na pewno jest tą złą.
                  Pracownicy, którzy zarabiają 3000 zł - uważają, że jest to i tak mało za ich
                  cięzką pracę - gdy ją tracą i otrzymują propozycję pracy za 1500 zł - uważają,
                  że dzieje im się krzywda. Tak jest ze stoczniowcami.
                  Szwaczki - nawet 1000 zł powitałyby okrzykami szczęścia.
                  Bezrobotny - za ile chciałby pracować ?
                  >
                  A swoją drogą - to może faktycznie jakaś akcja kupowania szytych w Odrze
                  ciuchów ? smile)))

                  Założę się, że ci, którzy tak strasznie w tym wątku pomstują - wolą kupować
                  ciuchy innych firm, a może i nawet ....... o zgrozo ! importowane ?????
                  No i jak Odra ma przetrwać Panie i Panowie ???


                  smile) tete>
                  • Gość: Dzik Re: tete IP: *.pse.pl 08.08.02, 15:05
                    Gość portalu: tete napisał(a):
                    > Zgadzam się, że nie jest różowo - szczególnie gdy w
                    > firmie nie jest różowo. Ale nie można twierdzić, że nie
                    > ma się żadnego wpływu.

                    podstawowy problem to czesto dotarcie do pelnej
                    i wiarygodnej informacji.
                    jesli prezes ma cos na sumieniu zrobi wszystko by
                    pracownicy dowiedzieli sie o tym jak najpozniej
                    a najlepiej nigdy.
                    i jak wtedy z nim rozmawiac ?

                    doswiadczenia sa takie, ze coraz mniej jest na tzw
                    stanowiskach ludzi przyzwoitych, coraz wiecej klamcow
                    i kretaczy.

                    > Z tym niewolnictwem - trochę chyba przesadzasz.
                    > "Niewolnictwo" w Europie -
                    > "niewolnictwo" w Stanach - warto porównać.
                    > Im mniej socjalne państwo - tym

                    zgoda, im mniej socjalne panstwo tym ludzie wolniejsi
                    bo mniej od niego zalezni i bogatsi, bo panstwo po prostu
                    mniej im zabiera.
                    napisalem o niewolnictwie, bo pracownik ktory nie ma
                    praktycznie szans na zatrudnienie w innym zakladzie -
                    bezrobocie a on ma np ponad 40 czy 50 lat -,
                    ktory nie ma dosc srodkow na koncie by sie zwolnic
                    i szukac innej pracy lub kwalifikacji,
                    ktory nie ma pomyslu co z tym wszystkim zrobic,
                    staje sie niewolnikiem aktualnego pracodawcy.
                    Jest jak w pulapce.

                    Praca stala sie u nas dobrem deficytowym.
                    Dlatego np mlodzi ludzie pracuja w supermarketach w
                    warunkach, na jakie nie pozwalaja nie tylko przepisy na
                    zachodzie ale nawet u nas i rzadko sie skarza, bo boja
                    sie utracic chocby zle platna i ponizajaca prace.

                    > Pracownice Odry - bezradne
                    > wobec faktu, że firma, której są współwłascicielkami
                    > - pada, bezradne wobec faktu, że prezes, którego
                    > powołuje rada nadzorcza - a więc i one - nie
                    > dotrzymuje porozumień - poprosiły o pomoc :
                    > - nie prawnika
                    > - nie związek zawodowy
                    > - nie prokuratora
                    > ale maszerujących stoczniowców.
                    > Czy nie jest to wiara w potęgę blokad ?
                    > i DLACZEGO TE KOBIETY MAJĄ TAKĄ WIARĘ ???
                    > Czy nie dlatego, że parę razy zdarzyło się, że w
                    > "nieformalny sposób" można więcej ugrać niż
                    > przestrzegając prawa ?
                    > To skutki "lepperyzmu" m. innymi.
                    >
                    oczywiscie ze TAK!

                    > > Polacy czesto przymieraja glodem.
                    > > Nasza sytuacje lepiej porownywac z argentynska.
                    > > Sadze, ze grozi nam spoleczny wybuch.
                    > > Gdy to nastapi wiecej bedzie w tym winy prezesow niz
                    > > robotnikow.
                    > >
                    > Ratunkiem są miejsca pracy. Rozwój.
                    > Ile par spodni szytych przez "Odrę" kupiłeś ???
                    > Kup.
                    >
                    Nie wiem.
                    Kiedys, bardzo, bardzo dawno temu w PRLu,
                    byly na rynku takie spodnie, nawet bardzo poszukiwane
                    bo przypominaly dzinsy z Pewexu.
                    Byly, kupowalem, nosilem w zyciu kilka par ale ....
                    Ale teraz nawet nie wiem czy Odra produkuje spodnie
                    i czy pod wlasna nazwa. A moze produkuje Wranglery
                    albo Levis'y. Nie wiem.
                    Moze produkuje spodnie ale o kiepskim fasonie
                    i wykonaniu.

                    >
                    > Prawdziwy właściciel nie pozwoli na fatalne zarządzanie
                    > własną firmą. Ale spójrz jaka jest potężna wiara w
                    > "państwo-strażnika, który chroni obywateli przed
                    wszelką > nieprawością".

                    wiara wyniesiona z PRL, podtrzymywana przez kaplanow
                    z SLD i UP.
                    Minister Lapinski wie ze lepiej zadba o chorych niz kasy
                    chorych, samorzady terenowe czy lekarskie.
                    Sam premier jezdzi z ministrami po kraju, z gospodarskimi
                    wizytami, bo nikt tak jak oni nie dopilnuje porzadku.

                    > A ten straszny krzyk "nie pozwolimy się
                    > wykupić", "nie sprzedamy" ... i co mamy ? Dziwnego
                    > właściciela - nie - właściciela i korupcję.
                    >

                    prawda.

                    >
                    > Rynek pracy - ma dobre i złe strony. Bezrobocie na
                    pewno > jest tą złą.
                    > Pracownicy, którzy zarabiają 3000 zł - uważają, że jest
                    > to i tak mało za ich cięzką pracę - gdy ją tracą i
                    > otrzymują propozycję pracy za 1500 zł - uważają,
                    > że dzieje im się krzywda. Tak jest ze stoczniowcami.
                    > Szwaczki - nawet 1000 zł powitałyby okrzykami szczęścia.
                    > Bezrobotny - za ile chciałby pracować ?
                    > >
                    > A swoją drogą - to może faktycznie jakaś akcja
                    kupowania > szytych w Odrze ciuchów ? smile)))

                    a co one szyja ?

                    >
                    > Założę się, że ci, którzy tak strasznie w tym wątku
                    > pomstują - wolą kupować ciuchy innych firm, a może i
                    > nawet ....... o zgrozo ! importowane ?????
                    > No i jak Odra ma przetrwać Panie i Panowie ???
                    >
                    wlasnie.

                    >
                    > smile) tete>
                    • Gość: tete Dzik IP: *.telan.pl 08.08.02, 23:10

                      Po "dzikiej" wymianie postów - prawie zgodziliśmy się smile))

                      Odra produkuje dżinsowe ciuchy (spodnie, bluzy, koszule, spódnice) oraz
                      nie dżinsowe - ale też "sportowe".
                      Nie potrafię porównać ich jakości z innymi ciuchami na rynku (oczywiście nie
                      tymi markowymi !) - ale mieszczą się chyba na średnim poziomie (także z ceną).

                      pozdrawiam, smile) tete
          • _karp Re: Karp do Tete 08.08.02, 13:34
            Tete,

            Ja się z tobą chętnie zgodzę dodając jedynie kilka uwag:
            1. Układ własnościowy w firmie jest skomplikowany ( pokrętny ) ale wyraźnie
            osobą najbardziej reprezentatywną jest prezes Walus.
            2. Wina innych osób ( współwłaścicieli, członków zarządu ) nie zwalnia z
            odpowiedzialności pana Walusia.
            3. Do niedawna pan prezes był prawdopodobnie jedyną osobą w firmie, której
            relatywnie wiodło się całkiem nieźle ( dlaczego skoro kondycja firmy jest
            fatalna ? ).
            4. Winnych rękoczynów należy ukarać biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności w
            tym i te mniej korzystne dla prezesa.
            5. Zdarzenie dobrze się sprzedało w mediach. Nie było to mimo wszystko krwawe
            zajście w którym człowiek cudem wyszedł z życiem. Jest to ważne o tyle, że
            teraz rózne "dobre duchy" chcą w odwecie dokopać "robolom".
            pozdrawiam
          • alfalfa Re: Karp 08.08.02, 13:41
            Dokładnie. Nic dodać, nic ująć.
            pzdr.
          • Gość: asteroid-a Re: Karp IP: *.acn.waw.pl 09.08.02, 02:00
            "Związek zawodowy, który reprezentował pracowników- zawierał porozumienia -
            dlaczego godził się na zwłokę w wypłaceniu wynagrodzeń ?" Wyjaśniam: W Polsce
            nie ma żadnych sankcji prawnych z tytułu nie wykonania zobowiązań z zakresu
            zbiorowego prawa pracy (tzn. przede wszystkim - owych porozumień zawieranych
            przez pracodawców ze związkami zawodowymi).
        • Gość: snajper Re: z Rzeczpospolitej IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 08.08.02, 15:05
          _karp napisał:

          > Gość portalu: tete napisał(a):
          >
          > > ...... I tym razem zarządowi nie udało się dotrzymać warunków ugody, w
          > > ramach której pieniądze miały być wypłacone do końca maja, potem do 15 lipca
          > > Pieniądze nie wpłynęły. ......
          >
          > Z twojego postu wynika głównie to, że zarząd prermanentnie nie wywiazywał się
          > ze swoich zobowiazań.

          Bo nie mógł nie mając pieniędzy.

          > Uczciwy człowiek, gdy widzi, że nie podoła swoim obowiązkom przeprasza i grze
          > cznie się wycofuje. Człowiek nieuczciwy trwa uparcie na stanowisku

          Uczciwy człowiek stara się zmienić niekorzystną sytuację zakładu i to właśnie
          robił dyrektor. Co zrobili w tym celu pracownicy, oprócz strajku ?

          > pobierając - jak przypuszczam tak było w tym przypadku -
          > wysokie wynagrodzenie ( często zresztą zupełnie niezależne od sytuacji firmy )

          Podobnie jak cała załoga pensji nie dostawał.

          >Lincz nie może spotykać się z aprobatą. Uważam, że źle się dzieje gdy bity jest
          > człowiek. Powtórzę jednak jeszcze raz: parę siniaków i nieco stresu to
          > umiarkowana zapłata za okradanie pracowników.

          Okradł pracowników ? Za rękę go złapałeś ? Masz jakieś dowody jego kradzieży
          dupku ? A kiedy Ty w końcu przestaniesz się nad żoną i dziećmi znęcać, sadysto ?

          > Waluś nie powinien specjalnie rozczulać się nad swoją krzywdą.

          Pamiętaj o tych słowach, jak Tobie ktoś mordę skuje. Za jakieś wyimaginowane
          winy.

          Snajper.
          • _karp Re: z Rzeczpospolitej 08.08.02, 16:40
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > _karp napisał:
            >
            > > Gość portalu: tete napisał(a):
            > >
            > > > ...... I tym razem zarządowi nie udało się dotrzymać warunków ugody,
            > w
            > > > ramach której pieniądze miały być wypłacone do końca maja, potem do 1
            > 5 lipca
            > > > Pieniądze nie wpłynęły. ......
            > >
            > > Z twojego postu wynika głównie to, że zarząd prermanentnie nie wywiazywał
            > się
            > > ze swoich zobowiazań.
            >
            > Bo nie mógł nie mając pieniędzy.
            Jak można zatrudniać ludzi nie mając pewności, że zostaną zgodnie z umową
            wynagrodzeni. Trzeba najpierw zapytać: Kochani czy chcecie popracować przez
            kilka miesięcy za darmo ? Czy Waluś tak stawiał sprawę ? Z relacji telewizyjnej
            wynikało, że cały czas kręcił obiecując podpisanie nowych kontraktów. A mógłby
            powiedzieć prawdę ( i ewentualnie z własnej kieszeni pożyczyć szwaczkom na zupę
            dla dzieci ).

            > > Uczciwy człowiek, gdy widzi, że nie podoła swoim obowiązkom przeprasza i g
            > rze
            > > cznie się wycofuje. Człowiek nieuczciwy trwa uparcie na stanowisku
            >
            > Uczciwy człowiek stara się zmienić niekorzystną sytuację zakładu i to właśnie
            > robił dyrektor. Co zrobili w tym celu pracownicy, oprócz strajku ?
            Zapierdalali przez kilka miesięcy za darmo. Wywiązywali się z umowy o pracę w
            przeciwieństwie do prezesa.


            > > pobierając - jak przypuszczam tak było w tym przypadku -
            > > wysokie wynagrodzenie ( często zresztą zupełnie niezależne od sytuacji fir
            > my )
            >
            > Podobnie jak cała załoga pensji nie dostawał.
            To nowy element w całej sprawie stawiający prezesa w korzystniejszym świetle.
            Nie zmienia to jednak faktu, że Waluś jako prezes zawodził oraz, że zwodził
            pracowników obiecując wciąż na nowo wypłatę zaległych wynagrodzeń.

            > >Lincz nie może spotykać się z aprobatą. Uważam, że źle się dzieje gdy bity
            > jest
            > > człowiek. Powtórzę jednak jeszcze raz: parę siniaków i nieco stresu to
            > > umiarkowana zapłata za okradanie pracowników.
            >
            > Okradł pracowników ? Za rękę go złapałeś ? Masz jakieś dowody jego kradzieży
            > dupku ? A kiedy Ty w końcu przestaniesz się nad żoną i dziećmi znęcać,
            sadysto
            > ?
            Wiem z autopsji co człowiek czuje w takiej chwili. Wprawdzie nie jestem
            prezesem ani dyrektorem i nikt nie pakował mnie do taczki ale po głowie parę
            razy dostałem. Po wszystkim człowiek czuje wielką ulgę i radość że jednak żyje.
            Uważam, że mężczyzna nie powinien się nad sobą rozczulać.
            Gdybym poprosił jedną z licznych osób poszukujących pracy o to aby wykonała
            pracę na pewnych uzgodnionych zasadach za ustalone pieniądze a potem oznajmił:
            sorry, chwilowo nie mam kasy, proszę spróbować później to przyznał bym ci prawo
            nazywania mnie złodziejem.
            Jesteś świetnie zorientowany w moich sprawach rodzinnych. A może jesteś siostrą
            BIG Brothera ?

            > > Waluś nie powinien specjalnie rozczulać się nad swoją krzywdą.
            >
            > Pamiętaj o tych słowach, jak Tobie ktoś mordę skuje. Za jakieś wyimaginowane
            > winy.
            >
            > Snajper.
            Kiedy ja już doznałem i odczułem o czym było wyżej no i staram się nie
            rozczulać nad sobą czego życzę prezesowi W. oraz tobie.
            karp
            ps
            A może tak GW zamiast zajmować się dalej Dalej Lamą i jego najnowszym boskim
            wcieleniem zrobiłaby jakąś akcję pod hasłem: "Zrzuta na zupę dla dzieci
            szwaczek". Maciej Kuroń mógłby zupę ugotować. Albo nie - ja ugotuję za darmo.
            Sorry, że ja wciąż o tej zupie ale dramat tych biednych kobiet ze Szczecina
            porusza mnie co najmniej tak jak pobicie prezesa W. A stoczniowcy zachowali się
            nieładnie. Gdyby chociaż ubrali białe rękawiczki do rękoczynów to może
            wyglądałoby to wszystko bardziej estetycznie.
            • alfalfa Re: z Rzeczpospolitej 08.08.02, 16:45
              _karp napisał:

              > Gość portalu: snajper napisał(a):
              >
              > > _karp napisał:
              > >
              > > > Gość portalu: tete napisał(a):
              > > >
              > > > > ...... I tym razem zarządowi nie udało się dotrzymać warunków ug
              > ody,
              > > w
              > > > > ramach której pieniądze miały być wypłacone do końca maja, potem
              > do 1
              > > 5 lipca
              > > > > Pieniądze nie wpłynęły. ......
              > > >
              > > > Z twojego postu wynika głównie to, że zarząd prermanentnie nie wywiaz
              > ywał
              > > się
              > > > ze swoich zobowiazań.
              > >
              > > Bo nie mógł nie mając pieniędzy.
              > Jak można zatrudniać ludzi nie mając pewności, że zostaną zgodnie z umową
              > wynagrodzeni. Trzeba najpierw zapytać: Kochani czy chcecie popracować przez
              > kilka miesięcy za darmo ? Czy Waluś tak stawiał sprawę ? Z relacji
              telewizyjnej
              >
              > wynikało, że cały czas kręcił obiecując podpisanie nowych kontraktów. A
              mógłby
              > powiedzieć prawdę ( i ewentualnie z własnej kieszeni pożyczyć szwaczkom na
              zupę
              >
              > dla dzieci ).
              >
              > > > Uczciwy człowiek, gdy widzi, że nie podoła swoim obowiązkom przeprasz
              > a i g
              > > rze
              > > > cznie się wycofuje. Człowiek nieuczciwy trwa uparcie na stanowisku
              > >
              > > Uczciwy człowiek stara się zmienić niekorzystną sytuację zakładu i to właś
              > nie
              > > robił dyrektor. Co zrobili w tym celu pracownicy, oprócz strajku ?
              > Zapierdalali przez kilka miesięcy za darmo. Wywiązywali się z umowy o pracę w
              > przeciwieństwie do prezesa.
              >
              >
              > > > pobierając - jak przypuszczam tak było w tym przypadku -
              > > > wysokie wynagrodzenie ( często zresztą zupełnie niezależne od sytuacj
              > i fir
              > > my )
              > >
              > > Podobnie jak cała załoga pensji nie dostawał.
              > To nowy element w całej sprawie stawiający prezesa w korzystniejszym świetle.
              > Nie zmienia to jednak faktu, że Waluś jako prezes zawodził oraz, że zwodził
              > pracowników obiecując wciąż na nowo wypłatę zaległych wynagrodzeń.

              Czyli jednak nie jest złodziejem a właśnie tak krzyczeli stoczniowcy i takie są
              liczne opinie w tym wątku. Ci co tak pisali niech odszczekują!

              >
              > > >Lincz nie może spotykać się z aprobatą. Uważam, że źle się dzieje gdy
              > bity
              > > jest
              > > > człowiek. Powtórzę jednak jeszcze raz: parę siniaków i nieco stresu t
              > o
              > > > umiarkowana zapłata za okradanie pracowników.
              > >
              > > Okradł pracowników ? Za rękę go złapałeś ? Masz jakieś dowody jego kradzie
              > ży
              > > dupku ? A kiedy Ty w końcu przestaniesz się nad żoną i dziećmi znęcać,
              > sadysto
              > > ?
              > Wiem z autopsji co człowiek czuje w takiej chwili. Wprawdzie nie jestem
              > prezesem ani dyrektorem i nikt nie pakował mnie do taczki ale po głowie parę
              > razy dostałem. Po wszystkim człowiek czuje wielką ulgę i radość że jednak
              żyje.
              >
              > Uważam, że mężczyzna nie powinien się nad sobą rozczulać.
              > Gdybym poprosił jedną z licznych osób poszukujących pracy o to aby wykonała
              > pracę na pewnych uzgodnionych zasadach za ustalone pieniądze a potem
              oznajmił:
              > sorry, chwilowo nie mam kasy, proszę spróbować później to przyznał bym ci
              prawo
              >
              > nazywania mnie złodziejem.
              > Jesteś świetnie zorientowany w moich sprawach rodzinnych. A może jesteś
              siostrą
              >
              > BIG Brothera ?
              >
              > > > Waluś nie powinien specjalnie rozczulać się nad swoją krzywdą.
              > >
              > > Pamiętaj o tych słowach, jak Tobie ktoś mordę skuje. Za jakieś wyimaginowa
              > ne
              > > winy.
              > >
              > > Snajper.
              > Kiedy ja już doznałem i odczułem o czym było wyżej no i staram się nie
              > rozczulać nad sobą czego życzę prezesowi W. oraz tobie.
              > karp
              > ps
              > A może tak GW zamiast zajmować się dalej Dalej Lamą i jego najnowszym boskim
              > wcieleniem zrobiłaby jakąś akcję pod hasłem: "Zrzuta na zupę dla dzieci
              > szwaczek". Maciej Kuroń mógłby zupę ugotować. Albo nie - ja ugotuję za darmo.
              > Sorry, że ja wciąż o tej zupie ale dramat tych biednych kobiet ze Szczecina
              > porusza mnie co najmniej tak jak pobicie prezesa W. A stoczniowcy zachowali
              się
              >
              > nieładnie. Gdyby chociaż ubrali białe rękawiczki do rękoczynów to może
              > wyglądałoby to wszystko bardziej estetycznie.
    • Gość: Dzik Dal nam przyklad Andrew Lepper jak zwyciezac ... IP: *.pse.pl 08.08.02, 09:47
      Moze piec moze siedem lat temu bojowka Leppera pobila
      zarzadce majatku.
      W telewizji widzialem slady kijow na plecac (i tam gdzie
      plecy traca swa szlachetna nazwe) zarzadcy.

      O ile wiem Lepper nie zostal skazany lub dostal wyrok w
      zawieszeniu.
      Dzis jest cennym koalicjantem Millera, poslem, bylym
      marszalkiem sejmu.

      To tyle na marginesie.

      A co do incydentu.

      Zle gdy robotnicy bija prezesow, ale gorzej gdy prezesi
      okradaja robotnikow. Bicie jest wynikiem gniewu i emocji,
      frustacji, biedy, bezsilnosci wobec wyzysku,
      a okradanie jest kalkulowane z premedytacja.

      Za wykonana prace nalezy placic zgodnie z umowa.
      Robotnicy wykonali towar.
      Pytanie, czy byl nabywca tego towaru ?
      Jesli tak, to nie ma wymowki.
      Jesli nie, to dlaczego ?

      Moze uczciwiej jest powiedziec robotnikom -
      'nie bedzie nabywcy, zamykamy porodukcje',
      niz utrzymywac produkcje 'na magazyn', a potem nie placic
      lub proponowac piecset zlotych za miesiac pracy, jak to
      zrobil prezes Walus.

      Zle sie dzieje w panstwie polskim.

      Za glupote, bledy, nieuczciwosc prezesow placa robotnicy
      i tak jest na calym swiecie, ale chyba tylko w krajach
      postkomunistycznych prezesem moze zostac nieudacznik
      - bo jest znajomym ministra lub innego waznego urzednika,
      utrzymywanego z podatkow m.in. robotnikow,
      tylko w krajach postkomunistycznych, nieudacznik gdy juz
      musi uciekac z zakladu znajdzie posadke w innym miejscu -
      bo jest znajomym ministra lub innego waznego urzednika.

      Cale te przemiany wlasnosciowe sa od poczatku skazone
      uwlaszczaniem sie nomenklatury -
      miernej, biernej ale wiernej.
      Na poczatku glownie pezetpeerowskiej, potem spod
      wszystkich znakow.

      Jakby dobrze poskrobac za Walusiem tez stoi jakis
      wplywowy kolega.

      Walus sie po prostu nie sprawdzil w biznesie.
      A robotnicy sie wkurzyli.
      I nie dziwie im sie,
      choc samego czynu nie pochwalam, tez jestem wkurzony
      bezkarnoscia wszelkiej masci zlodziei i aferzystow.
      Moze Walus nie jest aferzysta czy zlodziejem, ale
      pasuje do ukladanki.
      Bywa, ze kowal zawini, a powiesza cygana.

      • miedz_brzeczaca Re: Dal nam przyklad Andrew Lepper jak zwyciezac 08.08.02, 10:27
        Masz Dzik zupełną rację. Dodam jeszcze jedno. Gdy warstwy wyższe kierują się
        jedynie nachalnym, agresywnym egoizmem (a tak jest w Polsce); i gdy uzależnione
        od bogaczy (kapitałowo i psychologicznie) media w ogromnej większości i przez
        lata lansują takie postawy, potępiają natomiast i ośmieszają wszelkie przejawy
        myślenia w kategoriach wspólnotowych, to w oczywisty sposób taka postawa musi
        wpłynąć na warstwy niższe. Trochę na zasadzie wściekłej reakcji ("uważacie nas
        za ludzkie g...o? No to, k...a, teraz macie!", trochę na zasadzie demoralizacji
        ("co, to tylko my mamy być frajerami?".
      • Gość: snajper Re: Dal nam przyklad Andrew Lepper jak zwyciezac IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 08.08.02, 15:28
        Gość portalu: Dzik napisał(a):

        > Moze piec moze siedem lat temu bojowka Leppera pobila
        > zarzadce majatku.
        > W telewizji widzialem slady kijow na plecac (i tam gdzie
        > plecy traca swa szlachetna nazwe) zarzadcy.
        >
        > O ile wiem Lepper nie zostal skazany lub dostal wyrok w
        > zawieszeniu.
        > Dzis jest cennym koalicjantem Millera, poslem, bylym
        > marszalkiem sejmu.
        >
        > To tyle na marginesie.
        >
        > A co do incydentu.
        >
        > Zle gdy robotnicy bija prezesow, ale gorzej gdy prezesi okradaja robotnikow.

        Widzę, że jesteś kolejnym, który klasowego podejścia używa. Dyrektor, znaczy
        złodziej. Towarzysz Lenin byłby z Was dumny. Tyle już lat minęło, a jego nauki
        nadal żywe. Może nawet coraz żywsze ?

        > Bicie jest wynikiem gniewu i emocji,
        > frustacji, biedy, bezsilnosci wobec wyzysku,
        > a okradanie jest kalkulowane z premedytacja.

        Jakieś dowody tego okradania kalkulowanego z premedytacją oczywiście posiadasz ?
        Bo przecież nie rzucałbyś tak ciężkich oskarżeń bez cienia dowodu.

        > Za wykonana prace nalezy placic zgodnie z umowa.
        > Robotnicy wykonali towar.
        > Pytanie, czy byl nabywca tego towaru ?
        > Jesli tak, to nie ma wymowki.

        Nie ma ? A może pieniżdze z konta wziął komornik za zaległe długi ? A może
        pieniądze zostały zainwestowane w zakupy konieczne do wywiązania się z
        kontraktu i zarobienia dużo większych pieniędzy. A może...

        > Jesli nie, to dlaczego ?

        No właśnie ? Ale pewnie i tak dyrektor jest winien, prawda ?

        > Moze uczciwiej jest powiedziec robotnikom -
        > 'nie bedzie nabywcy, zamykamy porodukcje',
        > niz utrzymywac produkcje 'na magazyn', a potem nie placic
        > lub proponowac piecset zlotych za miesiac pracy, jak to
        > zrobil prezes Walus.

        A może lepiej zwolnić się z pracy gdzie nie płacą ? Efekt taki sam, jak efekt
        zamknięcia produkcji.

        > Zle sie dzieje w panstwie polskim.
        >
        > Za glupote, bledy, nieuczciwosc prezesow placa robotnicy
        > i tak jest na calym swiecie, ale chyba tylko w krajach
        > postkomunistycznych prezesem moze zostac nieudacznik
        > - bo jest znajomym ministra lub innego waznego urzednika,
        > utrzymywanego z podatkow m.in. robotnikow,

        Akurat nie w tym przypadku, gdyż kontrolny pakiet ma prywatna osoba, któej
        zależy na zyskach z firmy. Uważasz, że zatrudniła nieudacznika, aby stracić
        finansowo ? Taki zwolennik nieudaczników ? Gotowy dawać im posady dyrektorskie
        i tracić przez to finansowo ?

        > tylko w krajach postkomunistycznych, nieudacznik gdy juz
        > musi uciekac z zakladu znajdzie posadke w innym miejscu -
        > bo jest znajomym ministra lub innego waznego urzednika.
        >
        > Cale te przemiany wlasnosciowe sa od poczatku skazone
        > uwlaszczaniem sie nomenklatury -
        > miernej, biernej ale wiernej.
        > Na poczatku glownie pezetpeerowskiej, potem spod
        > wszystkich znakow.
        >
        > Jakby dobrze poskrobac za Walusiem tez stoi jakis
        > wplywowy kolega.

        Za Walusiem stoi właściciel kontrolnegopakietu udziałów - właściciel firmy.

        > Walus sie po prostu nie sprawdzil w biznesie.
        > A robotnicy sie wkurzyli.
        > I nie dziwie im sie,
        > choc samego czynu nie pochwalam, tez jestem wkurzony
        > bezkarnoscia wszelkiej masci zlodziei i aferzystow.
        > Moze Walus nie jest aferzysta czy zlodziejem, ale
        > pasuje do ukladanki.
        > Bywa, ze kowal zawini, a powiesza cygana.

        Snajper.
    • Gość: KAC A co na to dziennikarze?re: Odra i Waluś IP: *.sylaba.poznan.pl 08.08.02, 12:13
      WItam. Oglądałem wczoraj wiadomości i byłem lekko zdegustowany, lecz nie
      postawą stoczniowców, ale... pana Kamila Durczoka. Dawno nie widziałem tak
      żądnego krwi dziennikarza... może on się z powołaniem minął i powinien zostać
      Ministrem Sprawiedliwości, albo lepiej.. MSWIA? I jeszcze jedno. Nie wiem
      dlaczego nikt krytycznie nie ocenił obecnych dziennikarzy... zamiast pomagać
      czy bronić Walusia co robili? Ano tak... szukali lepszych miejsc by zrobić
      fotki, nakręcić materiał, podetknąć mikrofon, by jak najlepiej mieć wszystko
      zanotowane. Jak widać, celu zdobycia gorącego materiału, hieny zrobią wszystko.
      A wystarczyło moim zdaniem, żeby taki jeden dziennikarz, reporter czy
      kamerzysta ostrzegli, iż takie działanie będzie jakoś zarejestrowane i będą
      stanowić dowód w sądzie, czy gdzie inndziej. Myślę, że wtedy by się stoczniowcy
      zastanowili dokładniej nad swoimi czynami.
      I jeszcze coś. Wieczorem w TVP 3 wyświetlany był telekurier, do którego
      zaproszono akcjonariusza Odry. Otóż pan ten powiedział, iż na bieżąco spłacane
      są zaległości wobec załogi, ostatnio w wysokości 800 zł na głowę. Ciekawe, jak
      to się ma do artykułów w dzisiejszej GW, gdzie jest mowa o 100 zł...
      pozdrawiam
      • Gość: snajper Re: A co na to dziennikarze?re: Odra i Waluś IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 08.08.02, 15:32
        Gość portalu: KAC napisał(a):

        > WItam. Oglądałem wczoraj wiadomości i byłem lekko zdegustowany, lecz nie
        > postawą stoczniowców, ale... pana Kamila Durczoka. Dawno nie widziałem tak
        > żądnego krwi dziennikarza... może on się z powołaniem minął i powinien zostać
        > Ministrem Sprawiedliwości, albo lepiej.. MSWIA? I jeszcze jedno. Nie wiem
        > dlaczego nikt krytycznie nie ocenił obecnych dziennikarzy... zamiast pomagać
        > czy bronić Walusia co robili? Ano tak... szukali lepszych miejsc by zrobić
        > fotki, nakręcić materiał, podetknąć mikrofon, by jak najlepiej mieć wszystko
        > zanotowane. Jak widać, celu zdobycia gorącego materiału, hieny zrobią wszystko
        > A wystarczyło moim zdaniem, żeby taki jeden dziennikarz, reporter czy
        > kamerzysta ostrzegli, iż takie działanie będzie jakoś zarejestrowane i będą
        > stanowić dowód w sądzie, czy gdzie inndziej.Myślę, że wtedy by się stoczniowcy
        > zastanowili dokładniej nad swoimi czynami.

        A ja myślę, że wtedy stocznowcy zdemolowali by wszystkie kamery razem z
        kamerzystami, aby nie było dowodów dla sądu. Obawiam się, że następnym razem
        tak właśnie zrobią.

        > I jeszcze coś. Wieczorem w TVP 3 wyświetlany był telekurier, do którego
        > zaproszono akcjonariusza Odry. Otóż pan ten powiedział, iż na bieżąco spłacane
        > są zaległości wobec załogi, ostatnio w wysokości 800 zł na głowę. Ciekawe, jak
        > to się ma do artykułów w dzisiejszej GW, gdzie jest mowa o 100 zł...
        > pozdrawiam

        Pozdrawiam.
        • Gość: Tom Re: Wielu Walusiów w Polsce czeka na swój łomot IP: 213.77.14.* 08.08.02, 16:26
          Stoczniowcy ze Szczecina zapraszamy na występy gościnne po kraju!!
          Swoją drogą Waluś dostał łomot symboliczny bo stoczniowcy się ociągali
          z "robotą".
          • Gość: snajper Stoczniowcy, nie ociągajcie się !!! IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 09.08.02, 14:03
            Gość portalu: Tom napisał(a):

            > Stoczniowcy ze Szczecina zapraszamy na występy gościnne po kraju!!
            > Swoją drogą Waluś dostał łomot symboliczny bo stoczniowcy się ociągali
            > z "robotą".

            Następny, któremu trzeba spuścić łomot to Tom - złodziej i bandyta. Tylko tym
            razem nie ociągajcie się z robotą. To nie ma być łomot symboliczny.

            Snajper.
            • Gość: BRR Re: Stoczniowcy, nie ociągajcie się !!! IP: *.client.attbi.com 10.08.02, 11:14
              Ja bym wolal zglanowac Snajpera

              Jednego debila mniej .
              moze szkoda dobijac
              ale bedzie bral rente i obciazal panstwo

              Tak zaglonowac w jedne dzien zydokomune i juz spoko.

    • Gość: atk Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.cofund.org.pl 08.08.02, 16:21
      Czesc indris,
      Uwazam, ze jestes totalnym debilem, ktoremu na dodatek upaly sciely za duzo
      bialka.
      No i co? Jak sie masz, palancie?
    • koyot2 Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać 08.08.02, 18:07
      Indrys jestes tempym knotem.
      Załatwie ci funkcje upadajacej firmy.
      Jak sobie nie poradzisz, mimo najszczerszych checi, to niech cie zlinczują,
      wykastrują i ugotuja twoje jaja na żywym ogniu.
      Takie sa prawa demokracji- pojmowanej przez ciebie.
      Chcieliśta kapitalizmu, no to mata.
      W kapitaliźmie: nie podoba się, to nikt nie zmusz do pracy, WON!
      Na taczkach to można było wywozić pierwszych sekretarzy.
      Własność prywatna rządi sie innymi prawami, kmiotku
    • _helga Miedz brzeczaca ma racje 08.08.02, 18:09
      Gdzies wyzej napisal/a(?!) ze nachalna propaganda cwaniactwa w polaczeniu z
      deprecjacja myslenia wspolnotowego prowadzi takze i do tego, ze ludzie nie chca
      byc frajerami. Akcja budzi reakcje, a jak Kuba Bogu, tak Bog Kubie.

      Niemniej jestem troche zaskoczona ta zadza krwi w stosunku do tych robotnikow.
      A czemu nikt sie nie zastanawia, jak doszlo do tego, ze sie takie nastroje
      pojawily? Uprzejmie przypominam, ze Stocznia Szczecinska byla "okretem
      flagowym" prywatyzacji, i ze propaganda "liberalow" przeciwko Stoczni Gdanskiej
      polegala wlasnie na stawianiu Szczecina za wzor. I co teraz? Znowu tylko robole
      sa winni?

      Jakos zadnego bicia w piersi nie widze. Widze za to zadze krwi w stosunku do
      tych robotnikow, co wytarmosili prezesa. A moim zdaniem czas liberalow sie po
      prostu konczy. Co dalej, Polsko?
      • alfalfa Re: Helga 08.08.02, 21:25
        Czy orientujesz się w sytuacji przemysłu stoczniowego? Sprawdź ile stoczni na
        całym Świecie ma problemy np. w Korei Płd., Niemczech itd. Czy wg. Ciebie
        wszędzie tam prezesi okradali swoje zakłady? Czy wszędzie tam stoczniom pomagło
        Państwo, wspołczuli rodacy? Piszesz o żądzy krwi stoczniowców - nie o
        stoczniowców chodzi ale o bandę która w kilkanaście osób pobiła człowieka. Czy
        zdarzyło Ci się być pobitą przez kilkanaście osób gdy Ty wołałaś o pomoc? Czy
        ten człowiek okradł swoich pracowników - okazuje się że również nie otrzymywał
        pensji. Nadal byś tak chętnie jego właśnie oskarżała o całe zło "Odry"? Nie
        opowaidaj o "okrętach flagowych" - każdy biznes jest narażony na plajtę i
        trzeba się do tego przyzwyczaić bo tak bywa w kapitaliźmie. Nie
        zawsze "kradzież" jest przyczyną. To że ktoś jest prezesem nie znaczy że jest
        geniuszem gospodarczym.
        • _helga Re: alfalfa 09.08.02, 06:15
          Orientuje sie w sytuacji przemyslu stoczniowego. Wlasnie o to mi chodzi, ze
          stocznia plajtuje, a jej prezesi wrecz przeciwnie. I to do tego stopnia, ze sa
          aresztowani i wszczeto przeciko nim sledztwo. Wyroznili sie pazernoscia nawet
          jak na republike kolesi, w ktorej niestety zyjemy.

          Nie popieram zadnego linczowania, nigdy tego nie powiedzialam. Twierdze tylko,
          ze rozumiem, dlaczego ci stoczniowcy maja silne poczucie, ze sa oszukiwani. Bo
          sa. W innym miejscu dalam przyklad USA, gdzie splajtowalo kilka spolek
          (pierwszy ENRON) a ich management wyprowadzil z nich pieniadze. Juz siedza, a
          Kongres w pilnym trybie pracuje nad ustawami, ktore tego rodzaju procederowi
          zapobiegna. Pierwsza z tych ustaw juz zostala podpisana. W Polsce taki proceder
          odbywa sie od 10 lat z gora na dosyc szeroka skale i nic. Chyba nie powiesz mi,
          ze Amerykanie to komunisci?

          A czy w ogole wiesz, ze w Polsce OPLACA sie krasc na duza skale, nawet jesli
          pojdziesz siedziec? Wyroki sa stosunkowo niskie, czesto skracane w trakcie
          odsiadki, a po 3-4 latach maksymalnie wychodzisz i cieszysz sie swomi jachtami
          i milionami na Wyspach Kanaryjskich.
          A termin "korupcja systemowa", wiesz w ogole co to znaczy?

          Co do prezesa Walusia. Ne wiem jak tam z nim naprawde jest, ty tez nie.
          Natomiast pare sytuacji zwiazanych z prywatyzacja widzialam na wlasne oczy i z
          bliska. Przysiegam, ani jeden z widzianych przeze mnie prezesow nie pracowal za
          darmo. Jesli dana firma byla przed prywatyzacja to mogl pensji nie pobierac w
          zamian za gwarancje stosownych udzialow wlasnosciowych po prywatyzacji, co samo
          w sobie jest ok. - pod warunkiem, ze nikomu nie wpierasz, ze udzielasz sie na
          swoim managementowym stolku charytatywniesmile. Widzialam rzecz jasna calkiem
          sporo uczcwych ludzi. Ale widzialam tez jak sie celowo zaniza wartosc firm
          przed transakcja (zgadnij dlaczego), zwalnia zaloge, zakazuje tej zalodze
          kontaktow z prasa pod grozba zwolnienia itp. Widzialam wystarczajaco duzo, zeby
          sie przygladac podejrzliwie prezesowi, ktory twierdzi, ze za darmo pracuje.
          Aczkolwiek powtarzam raz jeszcze, ani ja, an ty nic nie wiemy. Podejrzenia to
          tylko podejrzenia i mam swiete prawo takowe miec.
          Zreszta z artykulow prasowych wnosze, ze ta transakcja zwazana z Odra wlasnie
          jest finalizowana.

          A final tego wszystkiego bedzie taki, ze ci oszusci ze Stoczni za pare lat beda
          najprawdobodobniej opalac tluste brzuchy na Wyspach Kanaryjskich, prezes sobie
          tez w zyciu poradzi, a ci oszukani robole? Coz. Jedni w pudle za rozboj, drudzy
          na bezrobociu, jeszcze inni na emigracji.

          No to dokop jeszcze tym robolom, bo praktycznie nikt oprocz nich nie zostanie
          ukarany. Zreszta nie sadze by dowolne kary cokolwek zalatwily. Sytuacja jest na
          tyle zla, ze predzej czy pozniej ktos sie rozjuszy za bardzo. W Szczecinie albo
          gdzie indziejsad
    • Gość: w Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: 212.106.170.* 08.08.02, 21:36
      Jesteś koles takim samym gnojem jak ci zafajdani, zdegenerowani robole! Masz
      rację! To solidaruchy nauczyły hołotę brutalności i wprowadziły ten zabobonny
      ciemnogród w pełnię moralnego szamba! Dzięki złodziejom z "S" teraz Ci ludzie
      są bez środków do życia. A jak jest u liderów tej osranej "S"? Były prezydencik
      (o móżdżku z IQ=0)ma wille, jego rodzina z pogranicza mentów społecznych
      również... Żydowizna (taka jak GW) ma się za to dobrze. Więc cała ta hołota ze
      Szczecina powinna po swoje pieniądze iść do Gdańska i Warszawki!!! Tam by
      nachapała się mamony, i po powtórce Jedwabnego w aureoli chwały prawicowych
      degeneratów spokojnie czekała na przyjazd swojego papieża...
      • Gość: kh nienormalny kraj, nienormalni "ludzie" IP: *.client.attbi.com 09.08.02, 05:40
        Skad ta plaga bezmozgowia w Polsce? Nienawidziec robotnikow, zydow, tych,
        tamtych. To jest nienormalne. Polska nigdy nie dolaczy do demokracji
        zachodnich. Rzygac sie chce od tej pokomunistycznej degeneracji umyslowej. A
        ten Walus to zwykly zlodziej. Porwane ubranie i obrzucenie jajkami to zadna
        kara. Czy ktos pamieta jak bracia Polacy z ZOMO potrafili katowac niewinnych.
        Syf. Polska to jeden wielki syf.
      • _helga Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać 09.08.02, 10:51
        Gość portalu: w napisał(a):

        > Jesteś koles takim samym gnojem jak ci zafajdani, zdegenerowani robole! Masz
        > rację! To solidaruchy nauczyły hołotę brutalności i wprowadziły ten zabobonny
        > ciemnogród w pełnię moralnego szamba! Dzięki złodziejom z "S" teraz Ci ludzie
        > są bez środków do życia. A jak jest u liderów tej osranej "S"? Były
        prezydencik
        >
        > (o móżdżku z IQ=0)ma wille, jego rodzina z pogranicza mentów społecznych
        > również... Żydowizna (taka jak GW) ma się za to dobrze. Więc cała ta hołota
        ze
        > Szczecina powinna po swoje pieniądze iść do Gdańska i Warszawki!!! Tam by
        > nachapała się mamony, i po powtórce Jedwabnego w aureoli chwały prawicowych
        > degeneratów spokojnie czekała na przyjazd swojego papieża...

        Moczarowski degeneracie, uprzejmie cie informuje, ze na liscie najbogatszych
        osob w Polsce ponad 80% ma pochodzenie PZPR-owskie.
    • Gość: Waluś Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 23:25
      czy wy "ludzie "jesteście nienormalni.Pobito człowieka nie ma sensu zastanawiać
      sie czy słusznie czy niesłusznie.Chyba wam się pomyliło dobro i zło.
      • Gość: Dzik Pobity pod sad ? IP: *.pse.pl 09.08.02, 10:39
        www.zycie.com.pl/
        Policja bada, czy szefowie "Odry" dopuścili się
        niegospodarności. W grę wchodzi wyprowadzanie majątku z
        firmy.
        Taką informację potwierdził proszący o zachowanie
        anonimowości wysoki rangą funkcjonariusz policji.
        "ŻYCIE" dowiedziało się, że policjanci z CBŚ sprawdzają,
        czy kierownictwo firmy, w tym pobity w środę prezes
        Henryk Waluś, działali na jej szkodę.
        W szczecińskiej "Odrze", która nie płaci pracownikom
        pensji od pół roku, miało dojść do niegospodarności. -
        Istnieje uzasadnione podejrzenie, że doszło do
        nieprawidłowości w kierowaniu firmą. Niewykluczone, że
        osobom z kierownictwa zostaną postawione zarzuty, być
        może nawet wyprowadzania pieniędzy z przedsiębiorstwa -
        mówi nasz rozmówca. Jego zdaniem sprawa jest bardzo
        podobna do przypadku Stoczni Szczecińskiej.
        Wczoraj na polecenie szefa MSWiA odwołany został z-ca
        komendanta wojewódzkiego policji. Pobicie prezesa "Odry"
        przez stoczniowców oraz bezczynność skrytykowali politycy.
        • _helga Re: Pobity pod sad ? 09.08.02, 10:58
          Gość portalu: Dzik napisał(a):

          > <a href="http://www.zycie.com.pl/"target="_blank">www.zycie.com.pl/</a>
          > Policja bada, czy szefowie "Odry" dopuścili się
          > niegospodarności. W grę wchodzi wyprowadzanie majątku z
          > firmy.
          > Taką informację potwierdził proszący o zachowanie
          > anonimowości wysoki rangą funkcjonariusz policji.
          > "ŻYCIE" dowiedziało się, że policjanci z CBŚ sprawdzają,
          > czy kierownictwo firmy, w tym pobity w środę prezes
          > Henryk Waluś, działali na jej szkodę.
          > W szczecińskiej "Odrze", która nie płaci pracownikom
          > pensji od pół roku, miało dojść do niegospodarności. -
          > Istnieje uzasadnione podejrzenie, że doszło do
          > nieprawidłowości w kierowaniu firmą. Niewykluczone, że
          > osobom z kierownictwa zostaną postawione zarzuty, być
          > może nawet wyprowadzania pieniędzy z przedsiębiorstwa -
          > mówi nasz rozmówca. Jego zdaniem sprawa jest bardzo
          > podobna do przypadku Stoczni Szczecińskiej.
          > Wczoraj na polecenie szefa MSWiA odwołany został z-ca
          > komendanta wojewódzkiego policji. Pobicie prezesa "Odry"
          > przez stoczniowców oraz bezczynność skrytykowali politycy.


          No i wszystko jasne. A mnie ciekawi dlaczego dopiero po tym pobiciu wszczynane
          jest sledztwo.

          I tyle by bylo na temat tych krwiozerczych komentarzy pod adresem tych
          stoczniowcow w niniejszym watku. Trzeba linczowac, bo innej rady na zlodziei
          nie ma.
          • alfalfa Re: Pobity pod sad ? 09.08.02, 11:42
            _helga napisała:

            > Gość portalu: Dzik napisał(a):
            >
            > > <a href="http://www.zycie.com.pl/"target="_blank">www.zycie.com.pl/&
            > #60/a>
            > > Policja bada, czy szefowie "Odry" dopuścili się
            > > niegospodarności. W grę wchodzi wyprowadzanie majątku z
            > > firmy.
            > > Taką informację potwierdził proszący o zachowanie
            > > anonimowości wysoki rangą funkcjonariusz policji.
            > > "ŻYCIE" dowiedziało się, że policjanci z CBŚ sprawdzają,
            > > czy kierownictwo firmy, w tym pobity w środę prezes
            > > Henryk Waluś, działali na jej szkodę.
            > > W szczecińskiej "Odrze", która nie płaci pracownikom
            > > pensji od pół roku, miało dojść do niegospodarności. -
            > > Istnieje uzasadnione podejrzenie, że doszło do
            > > nieprawidłowości w kierowaniu firmą. Niewykluczone, że
            > > osobom z kierownictwa zostaną postawione zarzuty, być
            > > może nawet wyprowadzania pieniędzy z przedsiębiorstwa -
            > > mówi nasz rozmówca. Jego zdaniem sprawa jest bardzo
            > > podobna do przypadku Stoczni Szczecińskiej.
            > > Wczoraj na polecenie szefa MSWiA odwołany został z-ca
            > > komendanta wojewódzkiego policji. Pobicie prezesa "Odry"
            > > przez stoczniowców oraz bezczynność skrytykowali politycy.
            >
            >
            > No i wszystko jasne.
            Co jest jasne? Gdyby było, to po co śledztwo?

            A mnie ciekawi dlaczego dopiero po tym pobiciu wszczynane
            > jest sledztwo.

            Ciekawi? Przecież to chyba oczywiste. Pobili gościa i trzeba sprawdzić czy
            mieli powód.

            >
            > I tyle by bylo na temat tych krwiozerczych komentarzy pod adresem tych
            > stoczniowcow w niniejszym watku. Trzeba linczowac, bo innej rady na zlodziei
            > nie ma.
            >
            • _helga Re: Pobity pod sad ? 09.08.02, 20:15
              alfalfa napisał:

              > Z Tobą jedank nie da się dyskutować. Jesteś kompetnie nieobiektywna.


              A poczytaj sobie co wyzej napisalam w odpowiedzi na twoje pytania. I sam
              jeszcze raz ocen pozim mojeg obiektywizmu. Oraz trafnosc oceny sytuacji -
              tamten post napisalam kiedy jeszcze zielnego pojecia nie mialam o tym
              sledztwiesmile

              No i sam sie zastanow, czy ci Amerykanie to komunisci, ze zlodziejstwa nie
              lubia i mu zapobiegaja? A slyszales cos o tym, ze owi Amerykanie uwazaja, ze
              dobrobyt ich gospodarki ZALEZY od zaufania inwestorow i dlatego bardzo szybko
              reaguja na zjawiska, ktore to zaufanie podwaza? A czy wiesz, ze kwota o ktora
              chodzi w slynnej, polskiej aferze paliwowej, prawie rownowazy CALA dziure
              budzetowa panstwa? A FOZZ? I tak dalej. Czy to twoim zdaniem zadnego wplywu nie
              ma na zaufanie inwestorow, a w konsekwencji na poziom bezrobocia? Takze w
              Szczecinie? Skoro sam pod moim adresem cos napisales, ja sie potrudzilam
              oodpowiedziec jak najlepiej potrafie, to badz laskaw przynajmniej przeczytac ta
              odpowiedz zanim zaczniesz, za przeproszeniem, pieprzyc o moim obiektywizmie.

              A do tamtego postu powiem jeszcze jedno. Amerykanie swietnie wiedza, ze
              kradziezy na rzeczywiscie duza skale nie da sie zrobic bez oslony politycznej.
              Sledztwo w sprawie ENRON nie ominelo nawet Bialego Domu. Ja jestem ciekawa czy
              tego rodzaju pytania w ogole padna przy okazji sledztw w sprawach polskich afer
              gospodarczych. FZZ juz padl. Ale ta afera paliwowa? Stocznia
              Szczecinska? "Odra"?

              na jakim swiecie ty zyjesz, czlowiekusad
              • alfalfa Re: Pobity pod sad ? 09.08.02, 21:17
                Skoro pieprzę to nie trudź się odpowiadać.
          • Gość: snajper Winnego już mamy. Teraz trzeba znaleźć paragraf.. IP: 2.4.STABLE* / 10.1.1.* 09.08.02, 14:08
            A paragraf pewno się też znajdzie i będzie to powód do umorzenia śledztwa
            przeciwko bandytom, którzy pobili dyrektora.

            Snajper.
    • Gość: agnes Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 00:22
      hmmm... jakub szela i jego banda narodzil sie ponownie w "nowoczesnej" polsce.
      • b.u.zz bili, ale szkodzili samym sobie 09.08.02, 11:54
        taka jest prawda, ze stoczniowcy zaszkodzili samym sobie. po pierwsze: prawo
        sluzy slabym. dodatkowo oslabiajac praworzadnosc uderzaja w samych siebie. po
        drugie: glosza hasla lewicowe, antyrynkowe, co sie skrupia na ich zakladach, a
        wiec - na nich takze.
        pozdrawiam
        b.
        • miedz_brzeczaca Re: bili, ale szkodzili samym sobie 09.08.02, 12:23
          Prawo służy słabym? Tu i teraz? Kpisz czy o droge pytasz?
          • orionek Re: bili, ale szkodzili samym sobie 09.08.02, 12:39
            No właśnie! Komu w Polsce służy prawo.
            Znam szereg faktów, że tylko prawnikom - zawodowym i na dodatek kastowym.
            • b.u.zz Re: bili, ale szkodzili samym sobie 09.08.02, 14:19
              tak, prawo sluzy slabym. w polsce ta ochrona slabych jest chroma, to prawda,
              ale gdyby jej nie bylo, to by dopiero sie zaczelo. dobrze o tym wiecie, ale
              rozumiem, ze przesady komunizmu sa zywe i czujecie slabosc do aktywu
              robotniczego.
              pozdrowienia
              b.
        • _helga Re: bili, ale szkodzili samym sobie 09.08.02, 20:20
          b.u.zz napisał:

          > taka jest prawda, ze stoczniowcy zaszkodzili samym sobie. po pierwsze: prawo
          > sluzy slabym. dodatkowo oslabiajac praworzadnosc uderzaja w samych siebie. po
          > drugie: glosza hasla lewicowe, antyrynkowe, co sie skrupia na ich zakladach,
          a
          > wiec - na nich takze.
          > pozdrawiam
          > b.
          >
          Prawo sluzy slabym? W Polsce?!!!!
          A skad ta dziwna informacja?
    • koyot2 Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać 09.08.02, 14:40
      Stoczniowcy, kolejna uprzywiliowana grupa spoleczna, pokazala, ze w Polsce
      sprawiedliwosc ma rózne oblicza.
      Z jednej strony chca sprawiedliwosci, z drugiej te sprawiedliwosc łamią. Bo
      jezeli ktos da komus po mordzie, nawet jesli w sporze ma racje, powinien stanać
      przed sądem czy nie?
      Niczego sie polacy nie nauczyli. Rewolucja 1917 roku tez niczego nie nauczyla.
      Wtedy bez sądu oberwaniec z karabinem na sznurku, mianujacy siebie
      przedtawicielem ludu, rozstrzeliwał tylko za to, że ktoś nie mial odcisków na
      rękach. Stoczniowcy, polacy, chcą powtórki z historii?
      Kiedy kilkanascie tysiecy ludzi np. w WorldCom wylądowało na bruku, jakoś nie
      zlinczowano zarzadu. Stanie on przed sadem. Bardzo latwo jest postawić w jednym
      szeregu zwyklego zlodzieja i chosztaplera z menadżerem, który odwzrzyl sie
      poprowadzic upadajaca firme i mu sie nie udalo. To co linczowac takich?
      Robotnicy sami na siebie kreca bicz. Mysle, ze 99% polakow nie jest w stanie
      osadzic wine prezesa "Odry", a wiekszosc wydala na niego wyrok, broniąc zwyklą
      holote. To daje wiele do myślenia. Dlatego tak dobrze na polskim gruncie,
      zamiast ziarna, przyjęły sie plewy Leppera. Zwykly kmiot i cham aspiruje do
      rządzenia Polską i znajduje popleczników. Może by temu oszołomowi zdjąć spodnie
      i zrobić publiczną chlostę, tak jak on to zrobil komornikowi.
      Dziwny kraj. Dziwny kapitalizm. Dziwni ludzie. itd.
      • palesz Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać 09.08.02, 15:05
        Tak brawo Szczecin!!! Teraz nikt przytomny nie zainwestuje w tym miejscu - no
        chyba, że w burdele dla Niemców - tam skończą córki i synowie - i tych Harpii
        z Odry i tego Bydła ze stoczni! JESZCZE RAZ BRAWO!!!!!
        p.s. Kiedyś był modny dowcip, że Polacy są jak rzodkiewka czerwoni z zewnątrz
        i biali wewnątrz. Teraz wyszło szydło z worka - POLACY TO TRUSKAWKI W BITEJ
        ŚMIETANIE!!!! I sądząc po przeważającej części głosów na ty Forum - durnie!!!
      • miedz_brzeczaca Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać 09.08.02, 15:14
        Sęk w tym, że w Polsce taki zarząd World.Com nie stanąłby przed sądem. I
        wszyscy dobrze o tym wiedzą. Jak przez dłuższy czas wychowuje się całe
        społeczeństwo w takim właśnie stylu, no to się później ma. Wszyscy wiedzą
        doskonale, że na jakąkolwiek sprawiedliwość ze strony "władz
        państwowych", "sądów" itp. żenujących bytów fikcyjnych nie ma co liczyć. Wtedy -
        w końcu - ktoś weźmie sprawy w soje ręce. Normalna prawidłowość.
        • koyot2 Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać 09.08.02, 15:24
          miedz_brzeczaca napisał:

          > Sęk w tym, że w Polsce taki zarząd World.Com nie stanąłby przed sądem.
          W pirdlu siedzi Baksik, Gawrinik i inni. I
          > wszyscy dobrze o tym wiedzą. Jak przez dłuższy czas wychowuje się całe
          > społeczeństwo w takim właśnie stylu, no to się później ma. Wszyscy wiedzą
          > doskonale, że na jakąkolwiek sprawiedliwość ze strony "władz
          > państwowych", "sądów" itp. żenujących bytów fikcyjnych nie ma co liczyć.
          To trzeba to zmienić, choćby poprzez protesty uliczne, ale najprościej w sejmie
          poprzez ludzi wybranych w demokratycznych wyborach. Tak jest w cywilizowanym
          świecie. Jak wybieramy sobie durniów do władz, to sami jestesmy sobie winni.
          Wtedy
          > -
          > w końcu - ktoś weźmie sprawy w soje ręce. Normalna prawidłowość.
          W swoje ręce to możesz wziąć swojego ptaszka.
          W normalnym kraju trzeba udowodnic winę, a potem wymierzać sprawiedliwość.
          Chyba że żyjemy w kraju chamów.
          Zpieprzam z kraju pełnego głupków takich jak Lepper i jak czesc forumowiczów.
          • Gość: Edek Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 19:54
            Do jakiego kraju się wybierasz? Nie wziołbyś z sobą Balcerka
            i paru innych oszustów?
            A mnie w tej sprawie ciekawi bardzo na jakiej to stopie żyje taki prezes
            nieudacznik? Jak mieszka, jakim jeździ samochodem, ile płaci
            Henryce Bochniarz za przynależność do utworzonego przez
            nią związku zawodowego prezesów? No i jakie ma przygotowanie
            zawodowe? Czy ktoś to wie?
            • koyot2 Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać 10.08.02, 15:10
              Gość portalu: Edek napisał(a):

              > Do jakiego kraju się wybierasz? Nie wziołbyś z sobą Balcerka
              > i paru innych oszustów?
              Zabralbym i ciebie, tylko tam gdzie się wybieram oszołomów nie wpuszczają.
              > A mnie w tej sprawie ciekawi bardzo na jakiej to stopie żyje taki prezes
              > nieudacznik?
              A skąd wiesz kmiocie, że to nieudacznik? Znasz jego historię? Ja nie znam i nie
              mam zamiaru tego człowieka osądzać. Jeśli kradł i nie wypłacał ludziom pensji,
              to pod sąd. Jesli jednak w tym kryzysie próbował zrobić coś, żeby uratować
              fabrykę, ale mu nie wyszło, to czapki z głów, chamy.
              Jak mieszka, jakim jeździ samochodem,
              Gówno ci do tego, weź się chamie za robote, to moze zostaniesz prezesem i
              bedziesz jezdzil Mercedesem. Nie osądzaj innych skoro gówno wiesz.
              ile płaci
              > Henryce Bochniarz za przynależność do utworzonego przez
              > nią związku zawodowego prezesów?
              Musisz wiedzieć kmiocie, żeby robotnik miał pracę, musi istnieć pracodawca,
              który mu tę pracę da. Musi być prezes, który ta praca zarządza itd.
              Trzeba szanować wszystkich. Tak samo jak są nieuczciwi prezesi, tak samo są
              nieuczciwi pracownicy. Których więcej?
              No i jakie ma przygotowanie
              > zawodowe? Czy ktoś to wie?
              Jak nie wiesz, to nie oceniaj. I tym właśnie, kmiotku, dałeś dowód swojej
              głupoty.
              Twoje kredo życiowe powinno być: Wiem, że nic nie wiem. I dlatego jestes
              kmiotkiem.
        • pinokio3 Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać 10.08.02, 14:58
          miedz_brzeczaca napisał:

          > Sęk w tym, że w Polsce taki zarząd World.Com nie stanąłby przed sądem. I
          > wszyscy dobrze o tym wiedzą. Jak przez dłuższy czas wychowuje się całe
          > społeczeństwo w takim właśnie stylu, no to się później ma. Wszyscy wiedzą
          > doskonale, że na jakąkolwiek sprawiedliwość ze strony "władz
          > państwowych", "sądów" itp. żenujących bytów fikcyjnych nie ma co liczyć.
          To trzeba zmienic rząd. Przecierz sie szczycimy, ze zyjemy w kraju
          demokratycznym. Wygląda na to, że jesteśmy po prostu głupim narodem . Nic nie
          mozemy normalnie zrobić. Zmiany potrafimy robic tylko przy pomocy kamieni i
          trzonków od siekier. Wygląda na to, ze żyjemy w kraju hołoty i głupków.
          (Popadłem w pesymizm).
          Wtedy
          > -
          > w końcu - ktoś weźmie sprawy w soje ręce. Normalna prawidłowość.
          Ty chyba koleś z Samoobrony. Ta sama Lepperowska retoryka. Wziąć w swoje ręce
          to ty możesz, wiesz co .....
          Rozwiązywanie problemów przy pomocy kamieni bardziej nas zbliza do czarnej
          Afryki, niz do Europy.
    • Gość: Oszołom z RM Re: Brawo Szczecin ! Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.08.02, 20:00
      Warchoły i "przywódcy ludu"
      A więc padło wreszcie to słowo: WARCHOŁY!
      Czekaliśmy na nie od jakiegoś czasu, bo sytuacja coraz bardziej przypomina tę z
      lat 80-tych i wcześniejszych. Znów przy władzy mamy tych samych "przywódców
      ludu", a z drugiej strony - niezadowolonych, nie wiadomo dlaczego - warchołów.
      Nowe przepisy o stanie wyjątkowym i wojennym przygotowane dzięki Prezydentowi
      Wszystkich Polaków - Kwaśniewskiemu - nawet bardziej drakońskie i dalej idące
      jak te w 1981. Oficjalne związki zawodowe, niestety włączając w
      to "Solidarność" odwalają skrupulatnie rolę tamtych, PZPR-owskich. Robią to
      jeszcze bardziej podle jak tamci, bo nie tylko zdradzili polskich robotników,
      zdradzili również Polskę - opłacani przez Unię Europejską i mający w swoich
      szeregach zdrajców i sprzedawczyków naszej Ojczyzny. Trudno dzisiaj oczywiście
      nazwać protestujących związkowców "agentami Zachodu", skoro tymi prawdziwymi
      stali się członkowie rządu Millera, ale "przeciwnik demokracji i wolnego rynku"
      wystarczy. Wielu daje się na to nabierać. Tak jakby w Polsce rzeczywiście
      istniała owa "demokracja" i ów "wolny rynek".
      Media - pełne zdjęć pana prezesa Walusia - symbolu nowych wspaniałych czasów
      wolnego rynku, bez najmniejszego powodu szarpanego przez "tych warchołów".
      Zdjęcia mają wzbudzić współczucie dla bohaterskiego prezesa, dzielnie
      walczącego z "trudnościami obiektywnymi", oraz potępienie "niewychowanych
      roboli". Media pełne są tego potępienia, oraz typowych haseł i słów, które tak
      dobrze pamiętamy z lat 80-tych.
      Lincz!!! Tak wrzasnął nowy Minister "Sprawiedliwości" Grzegorz Kurczuk
      zapominając, że wypadałoby najpierw sprawdzić, o czym się wrzeszczy. I
      wysłuchać obu stron. Lincz, panie naczelny prokuratorze, to publiczne zabicie
      człowieka przez rozszalały tłum. Nic takiego nie miało miejsca w skromnym
      biurze prezesa Walusia. Jeśli chce pan coś wiedzieć o linczach, proszę zapytać
      tych, którzy byli katowani na ulicach podczas stanu wojennego przez rozszalałe
      bojówki ZOMO!
      Jak widać, wszyscy bronią swojego człowieka. Oczywiście! Bo broniąc Walusia -
      bronią siebie. Bo są z tej samej gliny. Z tej samej kasty. Z tej samej mafii.
      Nikogo nie obchodzi ta druga strona. Z wielu wypowiedzi wyłazi pogarda -
      robole, krzykliwi i niewychowani!. Że nie dostali od pół roku pieniędzy za
      pracę? No cóż - jest wolny rynek i demokracja. Że nie mają co jeść? No cóż,
      jest demokracja i wolny rynek. Każdy dba o siebie. Co nie zabronione, jest
      dozwolone.
      Oczywiście, żadna reżimowa prasa i telewizja nie zamieści serii zdjęć
      pokazujących sytuację tych "niewolników". Żadne media nie podejmą akcji, aby
      wzbudzić współczucie dla tych, którzy ciężko pracując, za nic, nie mają czym
      nakarmić swojej rodziny. Współczucie należy się Walusiowi. Biednemu, pobitemu
      przez "związkowych osiłków".
      Nie tylko w Polsce, istnieje w "swoich" kołach gospodarczych swoista moda. Od
      lat. Wyciska się z przedsiębiorstwa wszystko, co można. Płacąc sobie nawzajem
      nadmiernie wysokie płace, ogromne premie, tłuste opłaty za "konsultacje". Taka
      firma MUSI w końcu upaść. A więc upada. Ci, co do tego doprowadzili, są
      niewinni (winien "wolny rynek"). Zakładają następną firmę, albo, co śmieszniej,
      pozostają w tej samej - i cykl wyciskania zaczyna się od nowa. Każdego grosza.
      Najłatwiej, dzięki "planowanemu bezrobociu", z szarych pracowników. Bo ci, ze
      strachu przed utratą pracy, są od dawna zwykłymi niewolnikami. Odbiera się im
      wszystko, co można, "bo przecież, wicie, trzeba zrestrukturyzować, wicie, firma
      przynosi straty, wicie, więc albo obniżymy wam płace o 40 procent, i zatrudnimy
      na umowę (a więc bez żadnych praw pracowniczych!), albo stracicie pracę, a w
      dodatku nie zapłacimy wam za ostatnie pół roku! I tak to idzie. Czy myślisz,
      Czytelniku, że to tylko tak w niektórych firmach? Nie. To bardziej reguła niż
      wyjątek.
      Oto wyjątek z listu pracownika hipermarketu:

      "Problem polega na tym, że prawo pracy jest bardzo śliskie. Jeśli podejmujemy
      pracę na "pełny etat" jest to równoważne z tym, że jeśli nie wykonamy zadanej
      nam pracy w określanym czasie musimy ją dokończyć. Uwierzcie mi, w
      hipermarketach naprawdę jest co robić .. mało tego, jeśli podejdę do
      swojego "sektorowego" i powiem mu że: "sorry czas minął idę do domu .. " -
      odpowie mi : "niestety musisz dopilnować pracowników bo obroty maleją" -
      dochodzi do tego (przykładowo) że przychodzę na 6:30 do pracy o 17:30 mówię że
      wychodzę a gość pyta mnie o której przyszedłem, po czym wyciąga rękę z kieszeni
      i liczy godziny.. i pytanie: już idziesz? nie za szybko? ... Drugi problem
      leży w tym, że pewnie osób takich jak ja znalazłaby się garstka, które by w
      jakikolwiek sposób przyczyniły się do polepszenia naszej sytuacji. Większość
      woli iść na L-4 i zregenerować się niż stracić pracę. Niestety jeśli
      ktoś "fiknie" za parę dni dostaje naganę za cokolwiek (za co jest
      odpowiedzialny), a zawsze coś się znajdzie jeśli pracuje się za 2 osoby, bo
      człowiek nie jest w stanie dopilnować wszystkiego. Prawdę mówiąc nawet nie
      możemy udowodnić tego że siedzimy w pracy po tyle godzin bo nie wolno nam
      odbijać kart na wyjścia. Być może dlatego inspekcje kontrolujące mają takie
      problemy ze znalezieniem dowodów. I tak to tkwi w miejscu ... Napisałem kiedyś
      do inspekcji pracy. Odpisali mi że jak zbiorę dowody to mam się odezwać. Jakie
      dowody? Skąd ja mam je wziąść skoro nie wolno mi nawet podbić karty? -
      pomyślałem. Ale zaryzykowałem i przez tydzień zacząłem podbijać się na wyjścia.
      Co z tego? Nic! I tak nic mi to nie da. Bo oni rozpatrują tylko problemy
      indywidualne i wnioski o odszkodowania. Muszę wnieść sprawę o wypłacenie
      nadgodzin itd .. a mnie nie o to chodzi. Chodzi mi o to, żebyśmy mieli normalną
      pracę - mogli mieć rodziny i żyć, a nie wegetować w pracy po ileśtam godzin i
      nie mieć siły na spędzanie czasu z bliskimi."
      Hipermarket oczywiście wykazuje straty, i nie płaci podatków. Kto zawiadomi o
      takich przypadkach policję, prokuratorów, dziennikarzy? A gdyby nawet, to czy
      zjadą się do hipermarketu "siły specjalne" policji, zmotoryzowane oddziały
      prewencyjne min. Janika, kilkunastu prokuratorów na rozkaz ministra
      sprawiedliwości??? Prasa i telewizja? Czy jakiś polityk walnie mowę w Sejmie?
      Czy Clinton zastąpi Wałęsę w "Wenezueli na wykładzie dość dużym" aby ten
      zainteresował się losami pracowników, którzy go kiedyś wynieśli na piedestał?
      Nie!
      Chyba, że jakiś doprowadzony do ostateczności, sponiewierany człowiek straci
      cierpliwość, i złapie takiego "sektorowego" za krawat, i szarpnie łajdaka, aby
      ten uprzytomnił sobie wreszcie, CO ROBI?! O, wtedy zacznie się sprawa.
      Rozpiszą się o "warchołach". Zrobią wywiad z Wałęsą. Posłowie Platformy z
      oburzonymi minami będą załatwiać swoje brudne interesiki na tej tragedii.
      Posłowie z Unii Pracy (tak, PRACY!) dostaną drgawek z oburzenia. A z każdego,
      kto będzie brał w obronę doprowadzonego do ostateczności pracownika
      zrobią "komunistę" (bo broni prostego człowieka, a nie wolnego rynku),
      wroga "demokracji" i w ogóle to wstecznika, rasistę, ksenofoba, i co tam
      jeszcze w tym liberalnym słowniku zaklęć można znaleźć.
      I tak to wygląda. Najbardziej tragiczne jest to, że większość z nas myśli, że
      to wszystko dzieje się gdzieś daleko, i absolutnie, ale to absolutnie nie
      dotyczy nas. Dotyczy! I jest pewne jak w najlepszym niemieckim banku, że
      prędzej czy później, to my znajdziemy się w takiej sytuacji. I wtedy
      rozpaczliwie zaczniemy się oglądać za poparciem. Czy je dostaniemy? To zależy
      od tego, czy my dzisiaj poprzemy tych, co dzisiaj tego poparcia potrzebują.
      Stoimy na rozdrożu. Od tego, w jaką stronę pójdą nasze sprawy, zależy nasza
      przyszłość, naszych rodzin, bliskich, znajomych, rodaków. To - w jaką stronę
      pójdą nasze sprawy - zależy TYLKO OD NAS. Od każdego z nas. Każdego.

      Chodziło po Polsce powiedzonko, że Polak dopiero wtedy zabiera się za robotę i
      zaczyna myś
      • monopol A Tyś kto? Lewica, prawica, czy rydzykowizna?/ntxt 09.08.02, 21:34
        • palesz Re: A Tyś kto? Lewica, prawica, czy rydzykowizna? 09.08.02, 23:08
          TE OSOBY z RadiaCoMaRyja, ta sekta, to bez wyjątku komuniści - tylko tacy
          chodzący do Kościoła!!!
          • Gość: Edek Ociec Prać? Prać! POLLSKA 2002 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.08.02, 09:05
            Do jasnej Anielki! Czy wreszcie ta wolna /pisząca bardzo wolno i pod dyktando/
            prasa, napisze kim jest przesławny WALUŚ! Na jakiej stopie żyje, jakie ma kwalifikacje,
            czego jest prezesem: zarządu czy rady nadzorczej? Jaka jest struktura własnościowa
            Zakładów Przemysłu Odzieżowego "ODRA". Za komuny można było doczytać się czegoś
            pomiędzy wierszami. Teraz to już i wierszy nie ma! Szlgby to trafił!!!!
            • Gość: Viktoria Re: Brawo Szczecin! - Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.08.02, 11:13
              W systemie naczyń połączonych naszej gospodarki przelewa się bezradność,
              rozpacz, beznadzieja i nędza z głodem oszukanych, okradzionych pracowników
              najemnych.
              W Szczecinie w zorganizowanych tłumach przy stałej obecności kamer krąży już
              od miesięcy po ulicach.
              I co?
              I nic.
              Parlament dopycha pospiesznie do finiszu nowelizacje kodeksu pracy,
              zmniejszającego zakres praw, i tak nie stosowanych, pracowników najemnych.
              Zabawa dla zabawy.

              Dlaczego żadna z partii przy władzy lub w opozycji (choćby i PPS), dlaczego
              żaden z, przeproszeniem, parlamentarzystów, żaden w czarnej czy białej
              sukience, żaden z central związkowych, żaden z rzeczników praw.....
              nie pochylił się i podniósł sprawy okradania pracowników najemnych. Dlaczego
              ten dziki kapitalizm rozszarpuje na strzępy najpierw tych, którzy
              kapitalistami nie są?
              Istnieje system prawny w tym kraju, kodeksy różnej maści, instytucje, które
              mają przestrzegania tych praw pilnować?
              I co?
              Nic.
              100, 1000, 5000 zatrudnionych w jednym zakładzie ludzi nie otrzymuje przez
              wiele miesięcy zapłaty. To są tych ludzi jedyne pieniądze na życie, na chleb.
              Oni nie mogą odejść z takiego miejsca gdzie indziej. Musza tam tkwić. Czekać.
              Niech kapitalista zwija żagle i ponosi konsekwencje swoje działalności wtedy,
              gdy może jeszcze rozliczyć się i zapłacić ludziom za pracę.
              Teraz nie musi, jest bezkarny i może darmo wykorzystywać pracowników najemnych
              i jego nie spotka za to żadne złe słowo nawet. Najemny ma obowiązek zgodnie z
              umowa świadczenia pracy i działające sankcje, gdy go naruszy, prawo do zapłaty
              pozostaje na papierze.... I nic tego prawa nie chroni.
              Ich życie rodzinne, zdrowie rozpada się przez te miesiące oczekiwania......w
              takim głodowym, niewolniczym upodleniu.

              W „Odrze” prezesa potargano w przepychance. Prezesa zdumionego, że załoga
              domaga się nie otrzymywanej od 5 miesięcy zapłaty. Jestem przekonana, że
              biorący udział w zajściu żałują, że do tego doszło. Ale....
              Telewizja wezwała w osobie Kamilka Durczoka generała policji, bo stała się
              krzywda prezesowi.
              Dyby szwaczce z Odry, złodziej wyrwał torebkę z 20 zł i tłum go unieszkodliwił
              szarpiąc odzież, byłaby to obywatelska postawa tłumu. Prezes okradał kobiety
              przez wiele miesięcy, ale to on jest ten poszkodowany, do którego trzeba
              wzywać policjanta-generała. Zajście wywołało zamęt w policji, bo nie uratowała
              prezesa-złodzieja i oszusta. Policja moim zdaniem zachowała się w tym
              przypadku bardzo rozsądnie
              nie wywołując zamieszek.
              Jeżeli cała Polska, w tym i nasi przedstawiciele, z tych, co mogą cos zrobić,
              widzieli poszturchanego prezesa to niech wiedzą, że do takich przepychanek
              dochodzi w domach, rodzinach codziennie u tych okradzionych, wykorzystanych,
              porzuconych pod światłami kamer pracowników najemnych z głodu, beznadziei,
              zagrożenia eksmisja, komornikiem.....
              I przyczyniają się w równymi stopniu do tej „jakości” życia w naszych
              rodzinach wszyscy możni i mogący w tym kraju.
              Czy znajdzie się ktoś, może zespół NIE parlamentarnych, może ambitny student
              prawa i prześledzi obowiązujące przepisy i choćby raz poda do publicznej
              wiadomości, jak chroniona jest zapłata za pracę pracowników
              najemnych?.........
              PIPa nie wzywam, bo PIPa to .....

              Telewizja (również wczoraj) nadała sensację XXI wieku. Wołoszański przemówił:
              Polska jest krajem wolnym, demokratycznym, zbudowaliśmy kapitalizm.


              Wiktoria
              na razie zbieram butelki, przydadzą się na koktajle...wink))))
              • koyot2 Re: Brawo Szczecin! - Tak trzymać, nie popuszczać 10.08.02, 15:45
                Gość portalu: Viktoria napisał(a):

                > W systemie naczyń połączonych naszej gospodarki przelewa się bezradność,
                > rozpacz, beznadzieja i nędza z głodem oszukanych, okradzionych pracowników
                > najemnych.
                > W Szczecinie w zorganizowanych tłumach przy stałej obecności kamer krąży już
                > od miesięcy po ulicach.
                > I co?
                > I nic.
                > Parlament dopycha pospiesznie do finiszu nowelizacje kodeksu pracy,
                > zmniejszającego zakres praw, i tak nie stosowanych, pracowników najemnych.
                > Zabawa dla zabawy.
                >
                > Dlaczego żadna z partii przy władzy lub w opozycji (choćby i PPS), dlaczego
                > żaden z, przeproszeniem, parlamentarzystów, żaden w czarnej czy białej
                > sukience, żaden z central związkowych, żaden z rzeczników praw.....
                > nie pochylił się i podniósł sprawy okradania pracowników najemnych. Dlaczego
                > ten dziki kapitalizm rozszarpuje na strzępy najpierw tych, którzy
                > kapitalistami nie są?
                > Istnieje system prawny w tym kraju, kodeksy różnej maści, instytucje, które
                > mają przestrzegania tych praw pilnować?
                > I co?
                > Nic.
                > 100, 1000, 5000 zatrudnionych w jednym zakładzie ludzi nie otrzymuje przez
                > wiele miesięcy zapłaty. To są tych ludzi jedyne pieniądze na życie, na chleb.
                > Oni nie mogą odejść z takiego miejsca gdzie indziej. Musza tam tkwić. Czekać.
                > Niech kapitalista zwija żagle i ponosi konsekwencje swoje działalności wtedy,
                > gdy może jeszcze rozliczyć się i zapłacić ludziom za pracę.
                > Teraz nie musi, jest bezkarny i może darmo wykorzystywać pracowników
                najemnych
                > i jego nie spotka za to żadne złe słowo nawet. Najemny ma obowiązek zgodnie z
                > umowa świadczenia pracy i działające sankcje, gdy go naruszy, prawo do
                zapłaty
                > pozostaje na papierze.... I nic tego prawa nie chroni.
                > Ich życie rodzinne, zdrowie rozpada się przez te miesiące oczekiwania......w
                > takim głodowym, niewolniczym upodleniu.
                >
                > W „Odrze” prezesa potargano w przepychance. Prezesa zdumionego, że
                > załoga
                > domaga się nie otrzymywanej od 5 miesięcy zapłaty. Jestem przekonana, że
                > biorący udział w zajściu żałują, że do tego doszło. Ale....
                > Telewizja wezwała w osobie Kamilka Durczoka generała policji, bo stała się
                > krzywda prezesowi.
                > Dyby szwaczce z Odry, złodziej wyrwał torebkę z 20 zł i tłum go
                unieszkodliwił
                > szarpiąc odzież, byłaby to obywatelska postawa tłumu. Prezes okradał kobiety
                > przez wiele miesięcy, ale to on jest ten poszkodowany, do którego trzeba
                > wzywać policjanta-generała. Zajście wywołało zamęt w policji, bo nie
                uratowała
                > prezesa-złodzieja i oszusta. Policja moim zdaniem zachowała się w tym
                > przypadku bardzo rozsądnie
                > nie wywołując zamieszek.
                > Jeżeli cała Polska, w tym i nasi przedstawiciele, z tych, co mogą cos zrobić,
                > widzieli poszturchanego prezesa to niech wiedzą, że do takich przepychanek
                > dochodzi w domach, rodzinach codziennie u tych okradzionych, wykorzystanych,
                > porzuconych pod światłami kamer pracowników najemnych z głodu, beznadziei,
                > zagrożenia eksmisja, komornikiem.....
                > I przyczyniają się w równymi stopniu do tej „jakości” życia w naszy
                > ch
                > rodzinach wszyscy możni i mogący w tym kraju.
                > Czy znajdzie się ktoś, może zespół NIE parlamentarnych, może ambitny student
                > prawa i prześledzi obowiązujące przepisy i choćby raz poda do publicznej
                > wiadomości, jak chroniona jest zapłata za pracę pracowników
                > najemnych?.........
                > PIPa nie wzywam, bo PIPa to .....
                >
                > Telewizja (również wczoraj) nadała sensację XXI wieku. Wołoszański przemówił:
                > Polska jest krajem wolnym, demokratycznym, zbudowaliśmy kapitalizm.
                >
                >
                > Wiktoria
                > na razie zbieram butelki, przydadzą się na koktajle...wink))))
                Oj Wikcia, jaka ty glupia jestes.
                O kto będzie chronił, pracodawcow tworzących miejsca pracy.
                Wiesz co Wikcia. Proponuje ci eksperyment. Wez pozyczke, zastaw wszysko co
                masz. Zaryzykuj. Zatrudnij z 15 ludzi na umowe o prace i sprobuj rozkręcić
                biznes. Ludziska sie ucieszą i nawet beda dla ciebie mili. Jak ci nie wyjdzie,
                mama nadzieję, ze nie z twojej winy, to komornik za bierze twoje ostatnie buty,
                ale twoi pracownicy, którzy i tak przez ostatnie miesiace nic nie robili, bo
                byla padaczka, zapukaja do twoich drzwi. Ty im powiesz, że nic nie masz,
                wszystko ci zabrali i jeszcze powiesz, ze przeciez razem ciągneliscie ten woz.
                Oni, czyli ci mili ludzie, wytargaja cie przed dom, zgwalcą i wysikaja sie na
                cie bie na oczach kamer i tłumu, przeciez gówno to lud obchodzi skąd ty
                weźmiesz kase. I to jest lekcja dla przyszłych pracodawców w temacie walki z
                bezrobociem. Ja jestem pracodawcom i po obejrzeniu tego żałosnego spektaklu ze
                Szczecina, zwalniam nastepne 10 osób. Litowałem sie nad nimi i myślałem, że
                może jakoś wspólnie przetrzymamy kryzys. Teraz nie będe ryzykował.
                Pozdrawka.
            • koyot2 Re: Ociec Prać? Prać! POLLSKA 2002 10.08.02, 15:14
              Gość portalu: Edek napisał(a):

              > Do jasnej Anielki! Czy wreszcie ta wolna /pisząca bardzo wolno i pod dyktando/
              > prasa, napisze kim jest przesławny WALUŚ! Na jakiej stopie żyje, jakie ma
              kwa
              > lifikacje,
              > czego jest prezesem: zarządu czy rady nadzorczej? Jaka jest struktura
              własności
              > owa
              > Zakładów Przemysłu Odzieżowego "ODRA". Za komuny można było doczytać się
              czegoś
              > pomiędzy wierszami. Teraz to już i wierszy nie ma! Szlgby to trafił!!!!
              Wdzisz Edek jaki ty jesteś głupi, nic nie wiesz, komentujesz i osądzasz ludzi.
            • Gość: snajper Re: Ociec Prać? Prać! POLLSKA 2002 IP: *.acn.waw.pl 10.08.02, 16:00
              Gość portalu: Edek napisał(a):

              > Do jasnej Anielki! Czy wreszcie ta wolna /pisząca bardzo wolno i pod dyktando/
              > prasa, napisze kim jest przesławny WALUŚ! Na jakiej stopie żyje, jakie ma kwa
              > lifikacje, czego jest prezesem: zarządu czy rady nadzorczej? Jaka jest strukt
              > ura własnościowa Zakładów Przemysłu Odzieżowego "ODRA". Za komuny można było
              > doczytać się czegoś pomiędzy wierszami. Teraz to już i wierszy nie ma! Szlgby
              > to trafił!!!!

              Ja nie wiem jaką Ty wolną prasę czytasz. W GW można było niektóre z tych
              informacji znaleźć. Waluś jest prezesem firmy, która jest spółką akcyjną.
              Polowę akcji mają zwykli pracownicy. Pakiet większościowy jest w rękach
              prywatnego biznesmena.

              Pozdrawiam.
          • Gość: snajper Nie mieszaj. IP: *.acn.waw.pl 10.08.02, 15:47
            Nie mieszaj Kościoła Katolickiego z polskojęzycznym radiem RM. Radio to, oraz
            jego marionetki (ND, LPR) są w Polsce przedstawicielami interesów rosyjskich.
            Stąd się np bierze ich opór przed naszym wejściem do UE. Z Kościołem Katolickim
            nie mają oni nic wspólnego, poza fasadowością, religijnością na pokaz.

            Pozdrawiam.
            • Gość: f Re: Nie mieszaj. IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 15:51
              Snajper-wiesz,ze cie nie lubie-tym razem dziubek typu Breżniew-Honecker!
              • Gość: snajper :)))) (n/t) IP: *.acn.waw.pl 10.08.02, 16:01
                Gość portalu: f napisał(a):

                > Snajper-wiesz,ze cie nie lubie-tym razem dziubek typu Breżniew-Honecker!
                • Gość: ak Re:Brawo Szczecin! - Tak trzymać, nie popuszczać IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.08.02, 16:35
                  Nie ulega wątpliwości, że wobec prezesa Odry doszło do naruszenia prawa, jak i
                  to, że on sam permanentnie naruszał prawo wobec pracowników. Okradał ich z
                  pracy, bo przyjmował jej świadczenie i nie płacił należności.
                  W normalnie funkcjonującym państwie w takiej sytuacji natychmiast powinno
                  wkroczyć państwo. Ale nie wkroczyło, podobnie jak w niezliczonej ilości
                  podobnych wypadków.
                  Można użyć metafory, że reakcją na prawo buszu w relacjach pracodawcy –
                  pracobiorcy, stało się zastosowanie przez tych ostatnich prawa prerii. Ci,
                  którzy zostali okradzeni z koni, których posiadanie jest warunkiem przeżycia,
                  wiedząc, że odwołanie się do szeryfa jest niemożliwe lub nic nie da, łapali
                  koniokrada i linczowali go. Myślę, że w sprawie prezesa szczecińskiej „Odry”,
                  która na szczęście, nie skończyła się krwawo zadziałał taki właśnie mechanizm.

                  Jeżeli tak,
                  1) może to oznaczać, że konflikt społeczny w Polsce wchodzi w nową jakościowo
                  fazę. Nie tylko kończy się nadzieja, cierpliwość, odporność, ale wytwarza w
                  jakiejś części społeczeństwa świadomość, że „nie ma ona do stracenia nic,
                  oprócz kajdanów”. Czyli „lud nie chce już tak dłużej.....” , a widząc bierność
                  państwa bierze sprawy we własne ręce.
                  2) reakcja przedstawicieli państwa świadczy, że „... rządzący nie potrafią
                  inaczej”. Zwłaszcza wypowiedź Min Janika wykazała, że nie tylko nie mają
                  koncepcji przezwyciężenia źródeł konfliktu społecznego, ale i niespecjalnie
                  się tym interesują. Gorzej, bo zapewne nie rozumieją jego istoty.
                  Jednoznacznie opowiedzieli się po jednej ze stron, tej silniejszej
                  ekonomicznie i ponoszącej odpowiedzialność za doprowadzenie pracowników do
                  desperacji i bez ani jednego słowa zrozumienia dla położenia i stanu
                  psychicznego, w którym znajdowali się demonstranci. „Kawiorowy
                  socjaldemokrata” Janik nie poradził im nawet, że skoro nie mają na chleb, to
                  powinni jeść ciasteczka...

                  SLD strzelił sobie w ten sposób kolejnego, samobójczego gola politycznego.
                  Prawdę mówiąc, dziwię się tym ludziom, że tak szybko zapomnieli nauki, które
                  powinni wynieść z doświadczeń PZPR. Mówią one, że konfliktów o takim
                  charakterze i przebiegu nie wolno traktować w sposób oderwany od źródeł, że
                  leczenie objawów nie likwiduje, lecz przeciwnie, zaostrza stan chroniczny i że
                  wreszcie – kiedy rosną napięcia społeczne – organa przemocy należy tuczyć i
                  pieścić, a nie przykładać im. Żeby wojsko czy policja mogły budzić respekt,
                  same nie mogą być zastraszane.

                  Najgorsze jest jednak to, że wedle wszelkich oznak, mamy do czynienia z
                  narastaniem i pogłębianiem się bardzo poważnego konfliktu klasowego. Nie widać
                  jego rozwiązania, lub chociaż złagodzenia w ramach panującego ustroju, systemu
                  prawnego, a zwłaszcza praktyki stosowania prawa.
                  Czarno widzę najbliższe miesiące.
    • miedz_brzeczaca Przyczyny "liberalnego" chamstwa 10.08.02, 16:47
      Czytając spokojnie ten wątek, zauważyłem ciekawe zjawisko. Otóż
      dyskutanci "prowalusiowi", wyznawcy wojującego "liberalizmu" znacznie częściej
      (przynajmniej w tym wątku) zachowują się po chamsku, niż ich
      adwersarze "antywalusiowcy". Zastanawiam się, z czego to wynika? Czy
      rzeczywiście kultura osobista liberałów jest w Polsce aż o tyle niższa niż ich
      przeciwników? To oczywiście możliwe, jak się jest wychowanym na "Wprost", to
      trudno uniknąć nieciekawych skutków. Ale myślę, że sprawa tkwi głębiej. Otóż
      pp.liberałowie reprezentują najczęściej postawę pt. "g... mnie obchodzi cała
      reszta świata, liczy się moja kasa, resztę pi...lę". I niepopmiernie drażni ich
      fakt, że są jeszcze tacy, których obchodzi nie tylko ich kasa, ale też trochę i
      dobro innych ludzi. Może ta agresja to również efekt podświadomych wyrzutów
      sumienia?
      • Gość: Janusz Re: Przyczyny 'liberalnego' chamstwa IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 10.08.02, 18:14
        A czy liberał może mieć sumienie? Odnoszę wrażenie, że raczej nie. Przecież
        liberalizm to również przyzwolenie na to aby ludzie zdychali z głodu. Czym
        jest obecna sytuacja naszego kraju jak nie wynikiem liberalizmu?

        Janusz
      • monopol Re: Przyczyny 'liberalnego' chamstwa 10.08.02, 20:01
        miedz_brzeczaca napisał:

        > Czytając spokojnie ten wątek, zauważyłem ciekawe zjawisko. Otóż
        > dyskutanci "prowalusiowi", wyznawcy wojującego "liberalizmu" znacznie
        częściej
        > (przynajmniej w tym wątku) zachowują się po chamsku, niż ich
        > adwersarze "antywalusiowcy". Zastanawiam się, z czego to wynika? Czy
        > rzeczywiście kultura osobista liberałów jest w Polsce aż o tyle niższa niż
        ich
        > przeciwników? To oczywiście możliwe, jak się jest wychowanym na "Wprost", to
        > trudno uniknąć nieciekawych skutków. Ale myślę, że sprawa tkwi głębiej. Otóż
        > pp.liberałowie reprezentują najczęściej postawę pt. "g... mnie obchodzi cała
        > reszta świata, liczy się moja kasa, resztę pi...lę". I niepopmiernie drażni
        ich
        >
        > fakt, że są jeszcze tacy, których obchodzi nie tylko ich kasa, ale też trochę
        i
        >
        > dobro innych ludzi. Może ta agresja to również efekt podświadomych wyrzutów
        > sumienia?

        Nie dziwi mnie takie zachowanie liberalow ( nie wszystkich oczywiscie ). Jesli
        rzeczywiscie zainteresowani sa tylko zdobywaniem tak zwanej kasy, calkiem
        zrozumiale jest, ze zachowuja sie w sposob niewlasciwy. Czlowiek, ktory patrzy
        na swiat przez pryzmat pieniedzy, jest wedlug mnie pozbawiony wyzszej
        uczuciowosci, a przynajmniej ma ja mocno przytepiona. Jesli dla kogos jedynym
        celem w zyciu jest zarabianie forsy, to coz sie dziwic, ze nie widzi on
        ludzkiej nedzy, ze jej nie rozumie i nie przyjmuje do wiadomosci? Dla takiego
        faceta czlowiek biedny jest przeszkoda na drodze do celu, ktora trzeba usunac
        niekiedy nawet w sposob brutalny. Gdyby skrajny liberal byl miekki, w koncu
        zawladnela by nim litosc i przestalby byc skrajnym liberalem.

        Pragne przy tym zaznaczyc, tak na wszelki wypadek, ze nie jestem socjalista,
        nie popieram SLD ani innej lewicowej partii i nie pragne powrotu komuny.
        Twierdze po prostu, ze oprocz kasy wazne jest w zyciu sumienie i umiejetnosc
        dostrzegania krzywdy innych ludzi. Pana Walusia uwazam za winnego tej calej
        awantury w Szczecinie, a jednoczesnie nie popieram samosadow. Powinny istniec
        przepisy prawne, ktore nie pozwolilyby postepowac panu Walusiowi tak, jak
        postepowal.
        • Gość: snajper Re: Przyczyny 'liberalnego' chamstwa IP: *.acn.waw.pl 10.08.02, 20:53
          monopol napisał:

          > Nie dziwi mnie takie zachowanie liberalow ( nie wszystkich oczywiscie ). Jesli
          > rzeczywiscie zainteresowani sa tylko zdobywaniem tak zwanej kasy, calkiem
          > zrozumiale jest, ze zachowuja sie w sposob niewlasciwy. Czlowiek, ktory patrzy
          > na swiat przez pryzmat pieniedzy, jest wedlug mnie pozbawiony wyzszej
          > uczuciowosci, a przynajmniej ma ja mocno przytepiona.

          Masz całkowitą rację. Weź na przykład takie szwaczki. Nic, tylko forsa im w
          głowie. Za forsę gotowe są stoczniowców napuścić na swego prezesa.

          > Jesli dla kogos jedynym
          > celem w zyciu jest zarabianie forsy, to coz sie dziwic, ze nie widzi on
          > ludzkiej nedzy, ze jej nie rozumie i nie przyjmuje do wiadomosci? Dla takiego
          > faceta czlowiek biedny jest przeszkoda na drodze do celu, ktora trzeba usunac
          > niekiedy nawet w sposob brutalny. Gdyby skrajny liberal byl miekki, w koncu
          > zawladnela by nim litosc i przestalby byc skrajnym liberalem.
          > Pragne przy tym zaznaczyc, tak na wszelki wypadek, ze nie jestem socjalista,
          > nie popieram SLD ani innej lewicowej partii i nie pragne powrotu komuny.
          > Twierdze po prostu, ze oprocz kasy wazne jest w zyciu sumienie i umiejetnosc
          > dostrzegania krzywdy innych ludzi. Pana Walusia uwazam za winnego tej calej
          > awantury w Szczecinie, a jednoczesnie nie popieram samosadow. Powinny istniec
          > przepisy prawne, ktore nie pozwolilyby postepowac panu Walusiowi tak, jak
          > postepowal.

          A jak pan Waluś postępował ? Może nareszcie się dowiem. Czy źle robił starając
          się uratować firmę, czy może powinien ogłosić upadłość i wszystkie szwaczki na
          bruk wyrzucić ?

          Snajper.
          • monopol Re: Przyczyny 'liberalnego' chamstwa 10.08.02, 21:07
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Masz całkowitą rację. Weź na przykład takie szwaczki. Nic, tylko forsa im w
            > głowie. Za forsę gotowe są stoczniowców napuścić na swego prezesa.

            Wiesz snajper - ironia zawarta w tym fragmencie Twojego postu jakos nie wydaje
            mi sie smieszna. Nie udawaj, ze nie wiesz o co chodzi. Jest chyba pewna roznica
            miedzy gosciem, ktory ma kasy wystarczajaco duzo jak na wlasne potrzeby, a
            szwaczka, ktora moze nie ma pieniedzy na chleb.

            > A jak pan Waluś postępował ? Może nareszcie się dowiem. Czy źle robił
            starając
            > się uratować firmę, czy może powinien ogłosić upadłość i wszystkie szwaczki
            na
            > bruk wyrzucić ?

            Pan Walus nie placil szwaczkom pensji za wykonana prace. Wedlug mnie jest to
            postepowanie nie w porzadku. Nie zaslugujace z pewnoscia na lincz, ale jednak
            niewlasciwe. Poza tym - co pan Walus konkretnego zrobil, zeby uratowac firme?
            • Gość: snajper Re: Przyczyny 'liberalnego' chamstwa IP: *.acn.waw.pl 10.08.02, 23:16
              monopol napisał:

              > Gość portalu: snajper napisał(a):
              >
              > > Masz całkowitą rację. Weź na przykład takie szwaczki. Nic, tylko forsa im w
              > > głowie. Za forsę gotowe są stoczniowców napuścić na swego prezesa.
              >
              > Wiesz snajper - ironia zawarta w tym fragmencie Twojego postu jakos nie wydaje
              > mi sie smieszna.Nie udawaj, ze nie wiesz o co chodzi. Jest chyba pewna roznica
              > miedzy gosciem, ktory ma kasy wystarczajaco duzo jak na wlasne potrzeby, a
              > szwaczka, ktora moze nie ma pieniedzy na chleb.

              Różnica niewątpliwie istnieje. Jeden ma, a drugi nie ma. Czy jednak z tego
              wynika, że ten pierwszy jest zły, a drugi dobry ? Według mnie nie. Każdy
              pracuje dla pieniędzy, a nie dla idei. I prezes, i szwaczka. W tym przypadku i
              szwaczki i prezes nie dostawali wynagrodzenia. W czy jest prezes gorszy od
              szwaczek, że jego bito, a szwaczki nie ? W końcu one też są właścicielkami
              zakładu.

              > >A jak pan Waluś postępował? Może nareszcie się dowiem. Czy źle robił starając
              > > się uratować firmę, czy może powinien ogłosić upadłość i wszystkie szwaczki
              > > na bruk wyrzucić ?
              >
              > Pan Walus nie placil szwaczkom pensji za wykonana prace. Wedlug mnie jest to
              > postepowanie nie w porzadku. Nie zaslugujace z pewnoscia na lincz, ale jednak
              > niewlasciwe. Poza tym - co pan Walus konkretnego zrobil, zeby uratowac firme?

              Oczywiście że niepłacenie jest niewłaściwe. Jest na to nawet paragraf. Jednak
              odpowiedz, skąd miał prezes wziąść pieniądze, jeśli ich nie miał ? Miał je
              wydrukować ? On też pensji nie dostawał, starał się pieniądze zdobyć, 700 tys
              rozdane pracownikom zobył, były szanse na więcej. Miał ludzi zwolnić, na bruk
              wyrzucić ? Postaw się na jego miejscu i powiedz - co zrobisz ?

              Pozdrawiam.
              • alfalfa sniper 11.08.02, 00:10
                Dobrze wiesz że lewicowów nie interesuje prawda, rzeczywistość. "Współczują"
                wszystkim ale mają dla nich tylko komunały. Czy prezes kradł czy nie?
                Czy "Odra" to społka pracownicza (w ilus tam procentach) itd. - to ich nie
                interesuje. Po co ?
                pzdr.
                • monopol alfalfa 11.08.02, 00:25
                  Chcialbym ponownie zaznaczyc, ze nie jestem lewicowcem. Nie kazdy, kto potrafi
                  wspolczuc innym ludziom skreca w lewo. Kazdemu nalezy sie pensja za wykonana
                  prace, a szczegolnie wtedy jesli jest ona jego jedynym zrodlem utrzymania. Nie
                  mam racji?
                  • alfalfa Re: alfalfa 11.08.02, 00:33
                    monopol napisał:

                    > Chcialbym ponownie zaznaczyc, ze nie jestem lewicowcem. Nie kazdy, kto
                    potrafi
                    > wspolczuc innym ludziom skreca w lewo. Kazdemu nalezy sie pensja za wykonana
                    > prace, a szczegolnie wtedy jesli jest ona jego jedynym zrodlem utrzymania.
                    Nie
                    > mam racji?
                    Zgadza się w całości. Współczucie to nie monopol smile) lewicy. Pensja za pracę -
                    zgoda po raz drugi - mnie interesuje czy było płacone, ile, dlaczego,
                    czy "prezes" dostawał kasę itd. Nie skazałem go na pobicie dlatego ze jest
                    prezesem i stawiam pytania. Jeśli jest winny on lub właściciel większościowego
                    pakietu - powinni odpowiadać za swoje winy (nie błędy!) ale mam wrażenie że to
                    nie interesuje zwolenników "działania i tępienia złodzieji".
                    pzdr.
              • monopol Re: Przyczyny 'liberalnego' chamstwa 11.08.02, 00:19
                Gość portalu: snajper napisał(a):


                > Różnica niewątpliwie istnieje. Jeden ma, a drugi nie ma. Czy jednak z tego
                > wynika, że ten pierwszy jest zły, a drugi dobry ? Według mnie nie. Każdy
                > pracuje dla pieniędzy, a nie dla idei. I prezes, i szwaczka. W tym przypadku
                i
                > szwaczki i prezes nie dostawali wynagrodzenia. W czy jest prezes gorszy od
                > szwaczek, że jego bito, a szwaczki nie ? W końcu one też są właścicielkami
                > zakładu.

                Roznica jest jeszcze taka,ze pana prezesa stac na to, zeby nie pobierac
                wynagrodzenia przez kilka miesiecy. Podejrzewam, ze nie ucierpial zbytnio z
                tego powodu. Natomiast dla szwaczek to, ze nie dostawaly pensji, mialo znacznie
                wieksze znaczenie i chyba nie musze tlumaczyc dlaczego.
                A co do pobicia prezesa, to juz napisalem na Forum kilkakrotnie - ten fakt nie
                powinien miec miejsca. Samosadow nie toleruje. Takie sprawy powinny byc
                rozwiazywane na drodze prawnej.

                Pozdrawiam rowniez
                • alfalfa Re: Przyczyny 'liberalnego' chamstwa 11.08.02, 00:26
                  W takim razie może zacznijmy im współczuć np. że są w grupie zagrożonej
                  bezrobociem! Pytanie - czy człowiek sam jest "kowalem swojego losu" czy nie?
                  Czy odpowiada za swoje wybory?
                  pzdr.
                  • monopol Re: Przyczyny 'liberalnego' chamstwa 11.08.02, 00:35
                    alfalfa napisał:

                    > Pytanie - czy człowiek sam jest "kowalem swojego losu" czy nie?

                    I tak i nie, to chyba jasne. Tak - wtedy, kiedy ma z czego wybierac. Nie -
                    wtedy, kiedy tej mozliwosci wyboru nie ma. Wowczas musi sie podporzadkowac
                    temu, co przygotowalo mu zycie.
                    Szwaczka z Odry ma wybor bardzo ograniczony - moze albo pozostac w pracy
                    dostajac 100zl pensji miesiecznie albo zostac bezrobotna. Obie mozliwosci sa
                    zle.
                    Dlatego to mi sie nie podoba.

                    Pozdrawiam
                    • alfalfa Re: Przyczyny 'liberalnego' chamstwa 11.08.02, 23:23
                      monopol napisał:

                      > alfalfa napisał:
                      >
                      > > Pytanie - czy człowiek sam jest "kowalem swojego losu" czy nie?
                      >
                      > I tak i nie, to chyba jasne. Tak - wtedy, kiedy ma z czego wybierac. Nie -
                      > wtedy, kiedy tej mozliwosci wyboru nie ma. Wowczas musi sie podporzadkowac
                      > temu, co przygotowalo mu zycie.

                      Kazdy ma jakiś margines wyboru. Jedni większy inni mniejszy.

                      > Szwaczka z Odry ma wybor bardzo ograniczony - moze albo pozostac w pracy
                      > dostajac 100zl pensji miesiecznie albo zostac bezrobotna. Obie mozliwosci sa
                      > zle.
                      > Dlatego to mi sie nie podoba.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      Ależ ja nie uważam ze to dobrze, ale to po częsci wina wyborów owej szwaczki,
                      czyż nie? Czy społeczeństwo powinno przejąć rolę jej np. matki i ojca,
                      wpodejmować decyzję za nią? Czy nie dlatego ci co się starają i podejmują
                      wyzwania i inne wybory są godni uznania? T
                      • monopol Re: Przyczyny 'liberalnego' chamstwa 12.08.02, 19:29
                        alfalfa napisał:

                        > Kazdy ma jakiś margines wyboru. Jedni większy inni mniejszy.

                        To prawda. Ale ci, ktorzy maja ten margines minimalny, to sa cholerni pechowcy.
                        Pewnych rzeczy w zyciu nie da sie przeskoczyc.

                        > Ależ ja nie uważam ze to dobrze, ale to po częsci wina wyborów owej szwaczki,
                        > czyż nie? Czy społeczeństwo powinno przejąć rolę jej np. matki i ojca,
                        > wpodejmować decyzję za nią? Czy nie dlatego ci co się starają i podejmują
                        > wyzwania i inne wybory są godni uznania?

                        Nie, nie. Wcale nie uwazam, ze spoleczenstwo ma pelnic role opiekuncza. Kazdy
                        powinien miec po prostu mozliwosc znalezc taka prace, z ktorej uda mu sie
                        godnie zyc. Jestem idealista? Byc moze... Zycie jednak ma tylko wtedy sens gdy
                        dazymy do idealow. A tymczasem ci, ktorzy sa odpowiedzialni za rzadzenie tym
                        krajem ciagna nas na dno. To do nich mam pretensje.

                        Ludzie, ktorzy sie staraja i podejmuja wyzwania zasluguja na jak najwieksze
                        uznanie. To przeciez jasne.

                        Pozdrawiam ponownie
      • Gość: kszatek Przyczyny chamstwa IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 10.08.02, 23:57
        Koles, to nie ma nic wspolnego z liberalizmem. Na moim podworku - w 100%
        robotniczym - bicie jednego bezbronnego przez wiecej niz jedna osobe bylo
        kojarzone z czyms najnizszym pod sloncem (pewnie nie znasz tych slow bo jestes
        dobrze wychowany wiec dam sobie spokoj). Spora czesc tych robotnikow jest w
        wieku mlodszym ode mnie, wiec zastanawiam sie kiedy skonczyla sie tradycja
        przekazywania tych wartosci wsrod klasy robotniczej, a moze to juz nie sa
        robotnicy tylko zwykle bandziory -stad to chamstwo...
      • alfalfa Re: Przyczyny 'liberalnego' chamstwa 11.08.02, 00:13
        Ja takiej zależności nie widzę.
        pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka