Dodaj do ulubionych

Czy to o "Obwoźne sado-maso" ten caly halas?

IP: *.proxy.aol.com 22.08.02, 18:29
Bo jesli rzeczywiscie o ponizej przytoczony felieton Urbana, to wyrazic musze
moje ogromne zdumienie.

Obwoźne sado-maso
Czujni jak czujniki cenzorzy katoliccy zakazują telewizjom pokazywania tortur
i okrucieństwa. Nawet wobec kotków i ptaszków, które przecież na to
zasługują. Ta zgraja moralistów mniema, że telewizor stwarza zachętę do tych
rozrywek przez samo pokazanie np. kolesia, który wyrywa włosy koleżance i
skrzydełka muszce, czy chłopa, który batoży konia i kochankę. Bo sadyzm to
smaczna pokusa dla katolickiego ludu. Nim zapadnie noc, a z nią wolność
ekranowa, nadaje się więc filmy o czułej hodowli kretynów – czyli stworów
dobrych i wrażliwych. Lub pielęgnacji mamuś kitujących na raka. Tak męczący
dobór repertuaru wynika z nauk papieża, który zachwala miłość do drugiego
człowieka. Oczywiście, z wyjątkiem miłości pozamałżeńskiej.

Dziadunio Karol Wojtyła nałogowo spala mnóstwo benzyny lotniczej, żeby w
różnych krajach mamrotać o miłości bliźniego, demonstrować zaś miłość własną.
Zaspokajają ją hołdy milionów już teraz pochlebczo wyolbrzymianych przez
polską prasę.

Witając sędziwego bożka wciąż gdzieś jacyś żółci i śniadzi klaszczą, skaczą,
tańczą w telewizorze. Wkrótce jednak ekrany TV zajmą zbliżenia polskich
dziewic zalanych łzami szczęścia poniżej blond grzywek.

Tłumy katolickich klakierów nie słuchają, co ich idol szemrze. Nie przejmują
się pomysłem miłości bliźniego, zachętami do okazywania dobroci i
współczucia. Gdyby bowiem było inaczej, to zamiast zbierać się na placach,
robić aplauz gwiazdorowi J.P. 2, podnosić mu samopoczucie i adrenalinę,
podpisaliby jak świat długi i szeroki list otwarty do papieża przepojony
chrześcijańskim miłosierdziem:

"Kochany staruszku! Połóż się do łóżka. Przykryj kołderką. Poczytaj sobie
Katarzynę Grocholę albo jakiś lekki kryminał. Poćpaj kawiorku, pocmoktaj
melbę, mniam, mniam. Puść se na wideo "Dzień świra" – uśmiejesz się zacnie.
Podłub sobie w nosie albo między palcami u nóg, co tam lubisz. Trochę
drzemki, potem kaku. Nie rób z siebie widowiska zgrozy. Trochę miłosierdzia
dla osoby ludzkiej nazwiskiem Wojtyła. I dla ubogich narodów wydających
straszną forsę na seanse dręczenia papieża-starca. Przejazd papamobile jest
dla finansów państwa jak powódź, trzęsienie ziemi, wojna lokalna, nalot
szarańczy lub US Force.

Wyrzuć te starcze środki dopingowe, którymi Cię szpikują jak byczków
hodowanych na olimpiadę, żebyś mógł przez godzinę ruszać nogą i mniej trząść
ręką. Trują Cię przecież okrutnie i jesteś po tym podwójny
kapeć. Nie rób widowiska z ludzkiej agonii, powściągnij więc chętkę, żeby
paść na stanowisku. Choruj z godnością, gasnący starcze, albo kończ waść,
wstydu oszczędź.

Seriale telewizyjne typu horror robi się dziś używając robotów, tricków,
elektroniki, skanerów i kaskaderów. Żeby zmontować spektakl grozy, nie trzeba
męczeństwa gwiazdora, udręki jego dworu, reżyserów i widzów. Karolu Wojtyło!
Twój anioł stróż w poczuciu bezradności już dawno w łeb sobie palnął".

Znęcanie się papieża nad sobą i nad wrażliwszą częścią publiczności TV – tą
chrześcijańską, naginaną do współczuwania – nazywane bywa bohaterstwem Jana
Pawła. Jednakże każde bohaterstwo stanowi łamanie praw człowieka wobec siebie
samego. Ktokolwiek zaś znęca się nad sobą, tym łatwiej uczyni to innym.

Starczy upór papieża w zadawaniu sobie udręki i czynieniu z niej widowiska
pokazuje wyznawcom oraz niepodległym magii gapiom, że człowiek żyjący
publicznie zatraca instynkt samozachowawczy i ludzkie wobec siebie odruchy.
Ambicje władcze stają się jego najsilniejszą skłonnością.
Polityk za każdą cenę udaje wigor, żeby nie zdradzić słabości, więc nie
stracić władzy. Breżniew Watykanu jako magik duchowy ma jednak wpływ na ludzi
biorący się z ich wiary w różne świętości. Krzepić ją może mit, obraz na
telebimie, znak umowny, np. kukła, czarny kamień, dwa patyki na krzyż,
strumień światła. Dla wzbudzania metafizycznych emocji nie trzeba żywego
trupa obwozić po świecie, wlec po ulicach i stadionach. Chyba że ktoś pragnie
wzniecać kult masochizmu i sadyzmu, znęcania się nad sobą i fanatyzmu.

Czyż więc wodza chrześcijan nie można potraktować po chrześcijańsku i zamiast
dostarczać podniet
jego próżności w postaci milionów wyznawców i tuzinów kłaniających się
prezydentów, jakże po ludzku
podać mu do łóżka nocniczek na Jego Świątobliwą kupkę?


Autor : Urban
Obserwuj wątek
    • Gość: kataryna Obrzydliwe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 19:26
      • Gość: Śmiewca De gustibus non disputandum est (Galba-Imperator?) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.08.02, 22:51
        • chicago1 Re:Do Krzysia b.wazne!!! 22.08.02, 23:41

          UCHO SUKA ŻI rządzi światem KRETYNEM JESTES DUPKU
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światemświatem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi światem
          UCHO SUKA ŻI rządzi ś
          • Gość: robas Zacial sie czy tez ma czkawke? IP: *.chcg3.il.corecomm.net 25.08.02, 00:42
            Widac, ze nie masz nic do powiedzenia.
            Wielokrotne powtarzanie jednego zdania nie przywroci mu sensu.
            • Gość: krzys52 Zacial sie czy tez ma czkawke? IP: 152.163.201.* 25.08.02, 01:58
              Gość portalu: robas napisał(a):

              > Widac, ze nie masz nic do powiedzenia.
              > Wielokrotne powtarzanie jednego zdania nie przywroci mu sensu.
              ..
              :::::::::
              ......On jest wrecz urzeczony wlasnym poczuciem humoru. Bardzo jest dowcipny.
              Do slownie. surprised)
              ..
              Pzdr
              K.P.
      • Gość: krzys52 ___W Pelni Podzielam__, Kataryno___ IP: *.proxy.aol.com 23.08.02, 08:15
        Zreszta Urban takze dal juz temu wyraz.
        ..
        K.P.
      • Gość: kataryna Re: Obrzydliwe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 18:17
        Tekst Urbana jest obrzydliwy, podobnie jak sam autor, który całym swoim życiem
        udowadnia, że nawet z zalety - jaką niewątpliwie jest inteligencja - można
        zrobić dość plugawy użytek.

        Na szczęście nikt na Urbana nie jest skazany (poza samym Urbanem, oczywiście),
        czytanie go - lub nie - jest indywidualnym wyborem każdego z nas. Jeśli ktoś
        znajduje przyjemność w czytaniu tego co Urban z siebie wypluwa - miłej lektury.
        Rozgłos wokół tego tekstu najbardziej cieszy samego Urbana, który zapewne z
        przyjemnością przyjmie rolę ofiary walki o wolność słowa. Nie uważam, że należy
        go karać, żeby jemu i jego wiernym czytelnikom nie dawać satysfakcji i złudnego
        poczucia walki o ważną sprawę. Dopóki Urban nie łamie prawa, niech sobie pisze
        co chce a ci co chcą niech sobie czytają, ich sprawa. nawet jeśli z tych
        tekstów bije nienawiść i brak szacunku do czegokolwiek i kogokolwiek. Jak się
        tak zastanowić, teksty Urbana nikomu nie mogą zaszkodzić, jeśli ktoś je czyta
        bez obrzydzenia ma już raczej ukształtowany światopogląd, ten kto się z nim nie
        zgadza, raczej urbanową żółcią się nia zarazi a jeśli nie chce się narazić
        przykrość - niech po prostu nie kupuje.

        A dopóki Papież chce mówić do ludzi a ludzie chcą Go słuchać, nikomu nic do
        tego. Śmieszne są wypowiedzi, że Papież jest za stary i powinien przejść na
        emeryturę, bo niby dlaczego? Każdy ma prawo sam podejmować decyzję o tym do
        jakiego wieku chce prowadzić aktywne życie, Papież też. Starość i choroba
        Papieża bardzo smuci, przykro jest patrzeć jak gaśnie w oczach ale jeśli sam
        znajduje siłę, żeby jeździć i pracować, nikt nie ma prawa Mu tego odmawiać.




        • Gość: AndrzejG Re: Obrzydliwe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 18:40
          Gość portalu: kataryna napisał(a):

          >
          > A dopóki Papież chce mówić do ludzi a ludzie chcą Go słuchać, nikomu nic do
          > tego. Śmieszne są wypowiedzi, że Papież jest za stary i powinien przejść na
          > emeryturę, bo niby dlaczego? Każdy ma prawo sam podejmować decyzję o tym do
          > jakiego wieku chce prowadzić aktywne życie, Papież też. Starość i choroba
          > Papieża bardzo smuci, przykro jest patrzeć jak gaśnie w oczach ale jeśli sam
          > znajduje siłę, żeby jeździć i pracować, nikt nie ma prawa Mu tego odmawiać.
          >

          kataryno.
          Napisałem nastepujące słowa:
          >Starość ustępuje miejsca młodości. Myślę ,że z papieżem jako
          >instytucją powinno być podobnie. W wieku np. 75 lat powinien automatycznie
          >przechodzić na emeryturę. Byłoby normalniej , przynajmniej dla mnie.

          Podkreślam słowa z papieżem jako instytucją i choć aktualnie
          dotyczy to Jana Pawła II , to miałem na mysli ogólną zasadę.
          Mam do czynienia z osobami starszymi , którymi sie opiekuję
          i wiem jak to wygląda.Przychodzi czas ,że nie są w stanie
          samodzielnie zadbać o siebie , a co dopiero myslec o innych.
          Pisałem w innym wątku , że mam szacunek do papieża ,
          że jest on dla mnie autorytetem moralnym, co nie zabrania mi
          podtrzymywać swojego zdania względem przechodzenia na emeryturę.
          Jeśli chodzi o Urbana , to się zgadzam całkowicie.

          Andrzej
          • Gość: AndrzejG pytania do kataryny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 18:44
            Gdby Jan Paweł II przestał być papieżem ,
            to czy straciłby w Pani oczach?

            Czy jego wielkość łączy się u Pani
            z piastowanym stanowiskiem ,czy Jego osobowoscią?

            Czy będąc na emeryturze przestałby być autorytetem?

            • Gość: krzys52 Alez Andrzeju IP: *.proxy.aol.com 23.08.02, 19:01
              Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

              ...czy straciłby w Pani oczach?
              >
              Czy jego wielkość łączy się u Pani...
              ..
              ::::::::
              Skad to przekonanie, ze w Katarynie masz do czynienia z osoba plci zenskiej?
              Tylko nie mow mi, ze to instynkt - wiadomo zes "pies na kobity".... surprised)
              ..
              Pzdr.
              K.P.
              ..
              PS....Ponadto wlasnie mianowany zostales Kawalerem Orderu Zlotego Gwizdka, za
              olanie tej zabawnej akcji bojkotowania mej pieknej osoby ludzkiej.
            • Gość: kataryna do AndrzejaG - odpowiedzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 20:22
              Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

              > Gdby Jan Paweł II przestał być papieżem ,
              > to czy straciłby w Pani oczach?

              Nie

              > Czy jego wielkość łączy się u Pani
              > z piastowanym stanowiskiem ,czy Jego osobowoscią?

              Z osobowością

              > Czy będąc na emeryturze przestałby być autorytetem?

              Nie

              Mi też nie chodzi o obecnego papieża tylko o zasadę. Uważam, że dopóki ktoś
              jest w stanie spełniać swoją funkcję, ma do tego prawo bez względu na wiek.
              Papieżowi ciało odmawia posłuszeństwa ale duch ma się dobrze. Póki co, słabość
              Papieża jest problemem tylko dla Niego, utrudnia Mu pracę i przysparza
              cierpienia, nie sądzę jednak, żeby Jego misja na tym traciła, nie sądzę, żeby
              Kościół na tym tracił. Postulaty o emeryturze mają sens wtedy, kiedy dalsze
              wykonywanie jakiegoś zawodu bądź sprawowanie jakiejś służby przez osobę mocno
              starszą negatywnie odbijało się na efektach pracy. W przypadku Papieża takiego
              problemu nie widzę, myślę wręcz, że świadomość słuchających Go, że każde słówo
              praktycznie może być ostatnim podnosi znaczenie tegoż słowa i sprawia, że
              ludzie uważniej słuchają. Słuchają jak nikogo do tej pory (inna sprawa co z tym
              czego wysłuchają robią). Są zawody (czasami powołania), które można wykonywać
              do końca życia, bez szkody dla dzieła. Tak jak pisałam wcześniej - dopóki
              Papież chce do nas mówić - niech mówi, jeśli będzie chciał umrzeć "na
              posterunku" - niech tak będzie.


              • Gość: AndrzejG Re: do AndrzejaG - odpowiedzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 20:51
                Masz rację ,że świadomość przemijania i widoczne objawy
                postępującej choroby wyostrzają zmysł słuchania słów
                naszego Papieża.Ta świadomość ,że może On odejść ,
                choć i tak nie wiadomo kto pierwszy -On czy my.
                Z Twoich odpowiedzi na moje pytania wnioskuję ,że takie same
                tłumy byłyby na spotkaniu z Karolem Wojtyłą , jako ekspapieżem.
                Jak myślisz?Przyszłoby tyle ludzi, czy raczej to uwielbianie
                jest takie puste , tak że prymas Glemp musiał wypomnieć
                wiernym ,'wy tylko klaszczecie , a nie słuchacie Papieża'.
                Cały czas się zastanawiam , jakie przesłanki kierują hierarchią
                aby utrzymywać dozywotnią funkcję Papieża.Czy obawa aby żyjacy
                były Papież , nie był wykorzystywany do podwazania decyzji
                aktualnie urzedującego?Twój argument , aby dac każdemu robić
                dokąd zechce , byłby ważny , gdyby obowiązywał całą hierarchię
                kościelną.Przecież biskupi,proboszcze i księża odchodzą na emerytury.
                Czy to zależy od ich decyzji , czy jest to wymuszone wewnętrznymi
                przepisami?

                Andrzej
                • Gość: kataryna Re: do AndrzejaG - odpowiedzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 21:32
                  Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                  > Masz rację ,że świadomość przemijania i widoczne objawy
                  > postępującej choroby wyostrzają zmysł słuchania słów
                  > naszego Papieża.Ta świadomość ,że może On odejść ,
                  > choć i tak nie wiadomo kto pierwszy -On czy my.
                  > Z Twoich odpowiedzi na moje pytania wnioskuję ,że takie same
                  > tłumy byłyby na spotkaniu z Karolem Wojtyłą , jako ekspapieżem.

                  Tego nie powiedziałam. Nie byłoby tłumów bo nie byłoby wizyt eks-papieża. Po
                  przejściu na emeryturę musiałby się zupełnie usunąć w cień.

                  > Jak myślisz?Przyszłoby tyle ludzi, czy raczej to uwielbianie
                  > jest takie puste , tak że prymas Glemp musiał wypomnieć
                  > wiernym ,'wy tylko klaszczecie , a nie słuchacie Papieża'.

                  Nie uważam, że wszyscy, którzy przychodzą na papieskie msze uważnie Go
                  słuchają, rozumieją i żyją zgodnie z Jego nauką. Wiem natomiast, że od czegoś
                  trzeba zacząć. Zresztą nie chcę się wypowiadać za ludzi i uważam, że prymas też
                  nie powinien - skąd wie co ludzie myślą czy czują? Skąd wie, że nie słuchają
                  Papieża? Czasami można bardzo uważnie słuchać, wszystko zrozumieć i ciągle nie
                  być w stanie przełożyć tego na własne życie, taka już ludzka natura. Ale to nie
                  Papieża wina, nawet gdyby miał 30 lat mniej z tym słuchaniem byłoby tak samo.
                  Albo gorzej.

                  > Cały czas się zastanawiam , jakie przesłanki kierują hierarchią
                  > aby utrzymywać dozywotnią funkcję Papieża.

                  Bo Papież to nie jest zwykły urząd tylko przywódca duchowy. Myślisz, że św.
                  Piotr po osiemdziesiątce by zrezygnował?

                  Czy obawa aby żyjacy
                  > były Papież , nie był wykorzystywany do podwazania decyzji
                  > aktualnie urzedującego?

                  A czy myślisz, że Papież by to robił? Nie sądzę. Myślę, że z pokorą zostawiłby
                  pole swojemu następcy.

                  Twój argument , aby dac każdemu robić
                  > dokąd zechce , byłby ważny , gdyby obowiązywał całą hierarchię
                  > kościelną.Przecież biskupi,proboszcze i księża odchodzą na emerytury.

                  Biskupów, proboszczy i księży są tysiące, Papież jest jeden. To głowa Kościoła.
                  Widzę pewne różnice.

                  > Czy to zależy od ich decyzji , czy jest to wymuszone wewnętrznymi
                  > przepisami?

                  Z tego co wiem do tej pory żaden Papież sam nie zrezygnował. Nie znam
                  kościelnych przepisów ale bardzo bym się zdziwiła gdyby dopuszczały "wysłanie"
                  Papieża na emeryturę przez hierarchów, których jest - że tak powiem - szefem.
                  >
                  > Andrzej


                  Pozdrawiam

                  kataryna
                  • Gość: AndrzejG Re: do AndrzejaG - odpowiedzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.08.02, 04:37
                    Gość portalu: kataryna napisał(a):

                    >
                    > > Cały czas się zastanawiam , jakie przesłanki kierują hierarchią
                    > > aby utrzymywać dozywotnią funkcję Papieża.
                    >
                    > Bo Papież to nie jest zwykły urząd tylko przywódca duchowy. Myślisz, że św.
                    > Piotr po osiemdziesiątce by zrezygnował?
                    >

                    Tu jest odwieczny problem - umiejetność rezygnacji - jak sama podkresliłaś
                    ciagnie się to od czasów św.Piotra.Jednak powiem Ci , że sam nie wiem czy
                    zrezygnuję , czy nie bede sie trzymał kurczowo tego skrawka swojego zycia,
                    dającego mi poczucie ,że jestem komuś potrzebny.


                    > Te zdanie i pytanie poniżej potraktuj jako całość.
                    > Przecież biskupi,proboszcze i księża odchodzą na emerytury.
                    > Czy to zależy od ich decyzji , czy jest to wymuszone wewnętrznymi
                    > przepisami?

                    >
                    > Z tego co wiem do tej pory żaden Papież sam nie zrezygnował. Nie znam
                    > kościelnych przepisów ale bardzo bym się zdziwiła gdyby
                    > dopuszczały "wysłanie" Papieża na emeryturę przez hierarchów, których jest -
                    że tak powiem - szefem.

                    Zgadza się , bo przecież to nie jest demokracja , tylko system oparty
                    na hierarchi i tu jest istotna charyzma człowieka stojącego na czele.
                    Jak Cię jeszcze nie wkurzyło moje drążenie , to pozwól że jeszcze się
                    spytam.Czy ta charyzma nie traci gdy mimo swojej choroby człowiek
                    podejmuje się wielkiego wysiłku , jakim jest kierowanie taką instytucją.
                    Ja chciałbym być pewien ,że ważkie decyzje są dziełem Papieża , a nie
                    jego współpracowników.

                    Andrzej
                    • Gość: kataryna Re: do AndrzejaG - odpowiedzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 11:57
                      Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                      > Gość portalu: kataryna napisał(a):
                      >
                      > >
                      > > > Cały czas się zastanawiam , jakie przesłanki kierują hierarchią
                      > > > aby utrzymywać dozywotnią funkcję Papieża.
                      > >
                      > > Bo Papież to nie jest zwykły urząd tylko przywódca duchowy. Myślisz, że św
                      > .
                      > > Piotr po osiemdziesiątce by zrezygnował?
                      > >
                      >
                      > Tu jest odwieczny problem - umiejetność rezygnacji - jak sama podkresliłaś
                      > ciagnie się to od czasów św.Piotra.Jednak powiem Ci , że sam nie wiem czy
                      > zrezygnuję , czy nie bede sie trzymał kurczowo tego skrawka swojego zycia,
                      > dającego mi poczucie ,że jestem komuś potrzebny.

                      A ja myślę, że w przypadku Papieża nie jest to chęć czucia się komuś potrzebnym
                      ale świadomość swojej misji i poczucie odpowiedzialności za jej realizację. Nie
                      uważam, że Papież "kurczowo trzyma się jakiegoś skrawka swojego życia", On po
                      prostu chce i czuje się na siłach dalej robić to co robi i chwała Mu za to.
                      Myślę, że po prostu chce jeszcze coś od siebie dać, na pewno chciałby jeszcze
                      pojechać do Rosji i na Białoruś, gdzie będzie o wiele trudniej pojechać Jego
                      następcy (o ile następca w ogóle będzie chciał pielgrzymować). Papież może
                      jeszcze dużo zrobić i ja się nie dziwię, że dopóki ma siły, chce pracować.

                      > > Te zdanie i pytanie poniżej potraktuj jako całość.
                      > > Przecież biskupi,proboszcze i księża odchodzą na emerytury.
                      > > Czy to zależy od ich decyzji , czy jest to wymuszone wewnętrznymi
                      > > przepisami?
                      >
                      > >
                      > > Z tego co wiem do tej pory żaden Papież sam nie zrezygnował. Nie znam
                      > > kościelnych przepisów ale bardzo bym się zdziwiła gdyby
                      > > dopuszczały "wysłanie" Papieża na emeryturę przez hierarchów, których jest
                      > -
                      > że tak powiem - szefem.
                      >
                      > Zgadza się , bo przecież to nie jest demokracja , tylko system oparty
                      > na hierarchi i tu jest istotna charyzma człowieka stojącego na czele.
                      > Jak Cię jeszcze nie wkurzyło moje drążenie , to pozwól że jeszcze się
                      > spytam.Czy ta charyzma nie traci gdy mimo swojej choroby człowiek
                      > podejmuje się wielkiego wysiłku , jakim jest kierowanie taką instytucją.

                      Charyzma niewiele ma wspólnego z siłą fizyczną i zdrowiem. Czy wiersz, książka,
                      obraz tracą na wartości jeśli twórca jest niedołężnym starcem? Papież nie jest
                      menedżerem ani generałem, gdzie rzeczywiście fizyczna słabość i choroba mogłyby
                      przeszkadzać w sprawowaniu urzędu. Ale taki już widać jest nowoczesny świat -
                      za dużą wagę przywiązuje do sprawności fizycznej, które przecież nie zawsze
                      mają decydujące znaczenie. Czy masz wrażenie, że Papież źle kieruje Kościołem?

                      > Ja chciałbym być pewien ,że ważkie decyzje są dziełem Papieża , a nie
                      > jego współpracowników.

                      A czy masz powody przypuszczać, że jest inaczej? Czy uważasz, że otoczenie
                      Papieża Nim maniuluje, odsuwa od ważnych decyzji? A może Papież nie ma
                      autorytetu wśród swoich współpracowników lub nie jest w stanie rozeznać się w
                      sytuacji wokół siebie? Napisałeś gdziś, że w pewnym momencie starsi powinni
                      ustąpić miejsca młodszym. Ja się z tym nie zgadzam. Uważam, że ustępować należy
                      wyłącznie lepszym. A lepszego od Jana Pawła II nie potrafię sobie w tej chwili
                      wyobrazić.

                      Pozdrawiam

                      kataryna

                      > Andrzej
                      • Gość: AndrzejG Re: do AndrzejaG - odpowiedzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.08.02, 14:40
                        Czy rozmowa na temat przejścia na emeryturę papieża jest trudna za
                        względu na to ,że jest nim nasz rodak? Jakże łatwo zranić czyjeś uczucia ,
                        ale taki jest bieg życia ,że po młodości przychodzi starość. Napiszę
                        ogólnie , o człowieku. Może mam zbyt biznesowe podejście do życia i
                        rzeczywiście sprawność zarządzania łączę również ze sprawnością fizyczną .
                        Nie ujmuje to charyzmie i wielkości człowieka , jeżeli dopadła go choroba
                        czy starość .Mam do czynienia z ludźmi starszymi i piszę na podstawie
                        swoich własnych doświadczeń . Człowiek starszy i niedołężny wymaga
                        opieki i jego uwaga jest w dużej mierze skoncentrowana na sprawach
                        doczesnych , związanych z chorobą , rehabilitacją czy po prostu z higieną.
                        Zabiera mu to o wiele więcej czasu niż niegdyś i siłą rzeczy ma go mniej na
                        czynności związane z pełnieniem swojej funkcji ,co z kolei skutkuje
                        scedowaniem swoich obowiązków na kogoś innego.
                        Nie miałem na myśli manipulacji dokonywanej przez współpracowników,
                        tylko o zwiększonym ich wpływie na życie instytucji . Człowiek starszy
                        nie będąc tak mobilnym , nie jest w stanie tego wszystkiego ogarnąć.
                        Tak z tego mojego biznesowego podejścia do życia wychodzi mi ,
                        że dla instytucji jest lepsza zmiana na człowieka sprawnego , no ale
                        zdaję sobie sprawę ,że nie tylko biznes w życiu się liczy.

                        Napisałem ,że starsi ustępują miejsca młodszym bo taka jest kolej rzeczy
                        i niekoniecznie ten następny musi być lepszy. Uczyłem się zawodu
                        przy boku ojca .Był prowodyrem , zarządcą i głównym organizatorem.
                        Wydawało się ,że tak będzie wiecznie i mi było z tym dobrze. To opadniecie
                        z sił przyszło tak nagle...chciał i nie mógł. Ustąpił , bez naciskania,
                        jest na emeryturze . Teraz ja jestem w sytuacji mojego ojca i życzę sobie
                        takiego spokojnego odejścia w cień. Tego też życzyłbym Papieżowi,
                        żeby Go nie szarpali na starość , ale to już od niego zależy.

                        Pozdrawiam Andrzej
                        • Gość: kataryna Re: do AndrzejaG - odpowiedzi IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 15:42
                          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                          > Czy rozmowa na temat przejścia na emeryturę papieża jest trudna za
                          > względu na to ,że jest nim nasz rodak?

                          Nie wiem czy rozmowa na ten temat jest dla Ciebie trudna, dla mnie nie jest. A
                          to, że papież jest Polakiem nie ma akurat nic do rzeczy.

                          Jakże łatwo zranić czyjeś uczucia ,

                          Nie wiem czyje uczucia masz na myśli, moje jest bardzo trudno zranić, zapewniam
                          Cię.

                          > ale taki jest bieg życia ,że po młodości przychodzi starość. Napiszę
                          > ogólnie , o człowieku. Może mam zbyt biznesowe podejście do życia i
                          > rzeczywiście sprawność zarządzania łączę również ze sprawnością fizyczną .
                          > Nie ujmuje to charyzmie i wielkości człowieka , jeżeli dopadła go choroba
                          > czy starość .Mam do czynienia z ludźmi starszymi i piszę na podstawie
                          > swoich własnych doświadczeń . Człowiek starszy i niedołężny wymaga
                          > opieki i jego uwaga jest w dużej mierze skoncentrowana na sprawach
                          > doczesnych , związanych z chorobą , rehabilitacją czy po prostu z higieną.
                          > Zabiera mu to o wiele więcej czasu niż niegdyś i siłą rzeczy ma go mniej na
                          > czynności związane z pełnieniem swojej funkcji ,co z kolei skutkuje
                          > scedowaniem swoich obowiązków na kogoś innego.
                          > Nie miałem na myśli manipulacji dokonywanej przez współpracowników,
                          > tylko o zwiększonym ich wpływie na życie instytucji . Człowiek starszy
                          > nie będąc tak mobilnym , nie jest w stanie tego wszystkiego ogarnąć.
                          > Tak z tego mojego biznesowego podejścia do życia wychodzi mi ,
                          > że dla instytucji jest lepsza zmiana na człowieka sprawnego , no ale
                          > zdaję sobie sprawę ,że nie tylko biznes w życiu się liczy.

                          Sam przyznajesz, że podejście biznesowe nie w każdej sytuacji ma zastosowanie.
                          I tu się z Tobą w pełni zgadzam.

                          > Napisałem ,że starsi ustępują miejsca młodszym bo taka jest kolej rzeczy
                          > i niekoniecznie ten następny musi być lepszy. Uczyłem się zawodu
                          > przy boku ojca .Był prowodyrem , zarządcą i głównym organizatorem.
                          > Wydawało się ,że tak będzie wiecznie i mi było z tym dobrze. To opadniecie
                          > z sił przyszło tak nagle...chciał i nie mógł. Ustąpił , bez naciskania,
                          > jest na emeryturze . Teraz ja jestem w sytuacji mojego ojca i życzę sobie
                          > takiego spokojnego odejścia w cień. Tego też życzyłbym Papieżowi,
                          > żeby Go nie szarpali na starość , ale to już od niego zależy.

                          "żeby Go nie szarpali na starość" - nie sądzę, żeby ktoś Papieża szarpał, nie
                          sądzę też aby było Mu źle z tym, że nadal jest potrzebny. Papież nie jest
                          bezwolną istotą, którą ktoś może szarpać, decyduje o sobie i ma możliwosć
                          rezygnacji, jeśli tego by chciał. Każdy człowiek jest inny, każdy inaczej chce
                          przeżyć swoją starość. Szacunek dla starości to także danie takiej osobie prawa
                          do samostanowienia (jeżeli nie szkodzi to innym), nie zawsze my młodzi wiemy co
                          dla starszych najlepsze, nawet jeśli nam się tak wydaje.

                          > Pozdrawiam Andrzej
                          • Gość: AndrzejG Re: do AndrzejaG - odpowiedzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.08.02, 18:10
                            Gość portalu: kataryna napisał(a):

                            >
                            > Nie wiem czyje uczucia masz na myśli, moje jest bardzo trudno zranić,
                            zapewniam Cię.

                            To sie świetnie nadajesz do dyskutowania.

                            To na tyle.Cześć

                            Andrzej
    • buzek1 krzychu zjedz rano zupkę____nt 23.08.02, 08:37
    • eliot Jeśli to ten felieton jest sprawcą całego... 23.08.02, 08:46
      zamieszania, to szkoda papieru, czasu i bitów.
      Robienie J.U. dodatkowej reklamy uważam za zbędne.
    • Gość: doku Co to znaczy? IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 09:41
      Gość portalu: krzys52 napisał(a):

      > Trochę drzemki, potem kaku.

      Kiedy ja się obudzę z popołudniowej lub wieczornej drzemki, to robię siku, tak
      się to przynajmniej w Warszawie czasem nazywa. Czy Urban swój tekst ubarwia
      swoimi regionalizmami z dzieciństwa, czy usiłuje zasugerować, że to z domu
      rodzinnego Papieża? Tak czy inaczej nie znam tego słowa.
    • Gość: AndrzejG Starość nie radość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 10:59
      Dla mnie zastanawiające w tym wszystkim jest to ,
      że autorowi tego tekstu niewiele brakuje do wieku papieża.
      Skąd taki brak szacunku dla starości?

      Wiesz Krzysztofie - 3 z 4 moich dzieci pojechała do Krakowa
      spotkać się z papieżem i nie mówili nic o jego starości.
      Może dlatego ,że z tą starością mają do czynienia w domu,
      widząc kolej rzeczy - dziadki jeszcze są , ale ubywają
      i wiedzą ,że oparcie mają w rodzicach , tym średnim pokoleniu.
      Jednak dla dziadków mają wielki szacunek.
      Tu widziałbym problem , KK tak mocno popiera rodzinę i jej tradycyjny
      model, zgodny z biegiem natury a sam działa przeciw naturze.
      Mam to szczęście żyć w rodzinie trzypokoleniowej i w tej chwili,
      na dzień dzisiejszy to my z żoną jesteśmy oparciem dla wszystkich-
      i dla uczących się dzieci i dla wymagających opieki starszych.
      Starsi musieli ustąpić nam palmy pierwszeństwa i zdaję sobie sprawę,
      że w przeciągu kilku-/nastu/dziesięcu/ lat ja też to uczynię wobec
      napierających młodych. Jednak będzie to następować stopniowo , bez szoku
      odebrania roli 'przodownika stada'.
      Tak jest dobrze i tak powinno być i tak jest w życiu , nie tylko rodzinnym ,
      ale
      i publicznym. Starość ustępuje miejsca młodości. Myślę ,że z papieżem jako
      instytucją powinno być podobnie. W wieku np. 75 lat powinien automatycznie
      przechodzić na emeryturę. Byłoby normalniej , przynajmniej dla mnie.
      Dodatkowo starzy , którzy już kupują dla siebie pampersy , nie szarpaliby
      innych starych.

      Andrzej
      • Gość: # A "robta co chceta" - owsik do sika./nt IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.08.02, 11:09
        • Gość: AndrzejG Re: A 'robta co chceta' - owsik do sika./nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 11:27
          Nie rozumiem Cię #-u
          Niegdzie nie napisałem 'róbta co chceta'
          wyraziłem tylko swój pogląd na sprawę dozywotniego pełnienia funkcji
          przecież księża przechodzą na emeryturę

          Andrzej
          • Gość: dorota Re: A 'robta co chceta' - owsik do sika./nt IP: *.csk.pl / *.csk.pl 23.08.02, 22:00
            Ja bede robila swoje i wolalabym wiedziec ze sa ludzie z ktorymi mozna
            wspolpracowac w grupie latwiej i razniej.
      • Gość: krzys52 Starość staroscia ale tu nie o starosc idzie.. IP: *.proxy.aol.com 24.08.02, 07:47
        ...albowiem, Andrzeju, mowiac o "zaslugach" papieza dla Polski ja na przyklad
        absolutnie nie dostrzegam jego wieku. To jest po prostu papiez Karol Wojtyla
        czy JP2. Ten sam ktory doprowadzil do integracji panstwa polskiego z religia
        katolicka - na poziomie systemowym (ideologia), prawnym oraz finansowym. I za
        to absolutnie nie mam szacunku dla tego czlowieka. Jego wiek i ulomnosc nie
        graja tu roli, albowiem identycznie postrzegalem go 5 lat temu, oraz 10 lat
        temu - gdy tylko dostrzeglem co sie swieci.
        ....Ten caly cyrk i duchowe spazmy tlumow, figury stawiane za zycia bohatera,
        blichtr, zastaw sie a postaw sie ze strony nedznego panstwa, ta cala
        propaganda - to wszystko jest male piwo i praktycznie nieliczace sie w obliczu
        papieza-Polaka, ktory trafil sie po narodowi polskiemu raz pierwszy, i co
        nalezy!!! celebrowac. Istotne jest panstwo zwiazane z religia i w
        rzeczywistosci bedace (na razie glownie potencjalnie ale nie calkiem) swieckim
        ramieniem Kosciola.
        ....Nasmiewajac sie z tej groteski szydzi jednak Urban z drobiazgow. Bo
        adresuje to do prostego czlowieka ktory nie jest w stanie objac czegos
        powazniejszego. A tak - ponabija sie chociaz i mniej balwochwalczo podchodzil
        bedzie do kleru. Papieski monolit nalezy lupac i szczerbic po trochu. Czynic
        brzydszym i coraz bardziej popekanym oraz chwiejnym. Az sie rozleci. Bo tylko
        wtedy jest szansa na odkrecenie dziela ktore Polakom zaofiarowal ich wielki
        rodak - dziela integryzmu. To wlasnie robi Urban i za to go cenie.
        ....Piszesz Andrzeju o konserwatyzmie papieza. Owszem, dawno takiego nie bylo.
        Jednakze w dzialaniu jest jednak Wojtyla reakcjonista. Od samego poczatku swego
        pontyfikatu krok po kroku, systematycznie i konsekwentnie odkreca VaticanumII.
        Zarzekajac sie w zywy kamien, lzac, ze realizuje jego postanowienia. To niby sa
        wewnetrzne sprawy kk, Andrzeju, jednakze sprawy te stanely w bezposrednim
        zwiazku z polskimi rozwiazaniami systemowymi - z wskoczeniem kk do kieszeni
        polskiego podatnika i prawa. Urban dobrze wie za co gnoi papieza. I ja nie mam
        mu tego za zle. Wrecz przeciwnie.
        ....Ze niezbyt ladnie to wyglada? No i co z tego? A czy ladnie wygladal skok kk
        na panstwowa kase i kieszen podatnika? A czy ladnie wygladalo wymuszenie
        konkordatu i zrobionej pod konkordat konstytucji? Czy ladnie wyglada
        finansowanie przez podatnika eksportowej produkcji kleru? Ja, w przeciwienstwie
        do krytykow Urbana, mowie o konkretach, Andrzeju - nie o wrazeniach.
        ..
        Odnosnie samego ewentualnego przejscia na emeryture... No coz, tu chodzi o
        symbole oraz starodawne podejscie. Konserwatywne jak sam papiez, ktory nie
        uznaje papiestwa jako zawodu czy funkcji lecz jako powolanie. Szczegolne i
        dozgonne. Po to w koncu mianowal wiekszosc aktualnych kardynalow by podtrzymali
        oni stary porzadek. Ten papiez nie mogl zgodzic sie na wysylanie papiezy na
        emeryture. Papiez wedlug niego jest papiezem do smierci. A mnie nic do tego, bo
        to nie moj byznes lecz koscielny.
        ....Niedawne nowomodne prady w lonie hierarchii katolickiej - na rzecz zmian w
        tym, m.in., zakresie - to juz historia. Obecni kardynalowie zostani starannie
        wyselekcjonowani gdy o konserwatyzm idzie. To jest konserwatywny zelazo-beton.
        Nie ma wiec wiekszego znaczenia(jak i przez wczesniejsze stulecia nie mialo)
        czy papiez bedzie wylacznie warzywkiem. Wazne jest bowiem trwanie przy tradycji.
        ..
        Pzdr.
        K.P.


      • Gość: krzys52 Starość staroscia ale tu nie o starosc idzie.. IP: *.proxy.aol.com 24.08.02, 07:50

        ...albowiem, Andrzeju, mowiac o "zaslugach" papieza dla Polski ja na przyklad
        absolutnie nie dostrzegam jego wieku. To jest po prostu papiez Karol Wojtyla
        czy JP2. Ten sam ktory doprowadzil do integracji panstwa polskiego z religia
        katolicka - na poziomie systemowym (ideologia), prawnym oraz finansowym. I za
        to absolutnie nie mam szacunku dla tego czlowieka. Jego wiek i ulomnosc nie
        graja tu roli, albowiem identycznie postrzegalem go 5 lat temu, oraz 10 lat
        temu - gdy tylko dostrzeglem co sie swieci.
        ....Ten caly cyrk i duchowe spazmy tlumow, figury stawiane za zycia bohatera,
        blichtr, zastaw sie a postaw sie ze strony nedznego panstwa, ta cala
        propaganda - to wszystko jest male piwo i praktycznie nieliczace sie w obliczu
        papieza-Polaka, ktory trafil sie po narodowi polskiemu raz pierwszy, i co
        nalezy!!! celebrowac. Istotne jest panstwo zwiazane z religia i w
        rzeczywistosci bedace (na razie glownie potencjalnie ale nie calkiem) swieckim
        ramieniem Kosciola.
        ....Nasmiewajac sie z tej groteski szydzi jednak Urban z drobiazgow. Bo
        adresuje to do prostego czlowieka ktory nie jest w stanie objac czegos
        powazniejszego. A tak - ponabija sie chociaz i mniej balwochwalczo podchodzil
        bedzie do kleru. Papieski monolit nalezy lupac i szczerbic po trochu. Czynic
        brzydszym i coraz bardziej popekanym oraz chwiejnym. Az sie rozleci. Bo tylko
        wtedy jest szansa na odkrecenie dziela ktore Polakom zaofiarowal ich wielki
        rodak - dziela integryzmu. To wlasnie robi Urban i za to go cenie.
        ....Piszesz Andrzeju o konserwatyzmie papieza. Owszem, dawno takiego nie bylo.
        Jednakze w dzialaniu jest jednak Wojtyla reakcjonista. Od samego poczatku swego
        pontyfikatu krok po kroku, systematycznie i konsekwentnie odkreca VaticanumII.
        Zarzekajac sie w zywy kamien, lzac, ze realizuje jego postanowienia. To niby sa
        wewnetrzne sprawy kk, Andrzeju, jednakze sprawy te stanely w bezposrednim
        zwiazku z polskimi rozwiazaniami systemowymi - z wskoczeniem kk do kieszeni
        polskiego podatnika i prawa. Urban dobrze wie za co gnoi papieza. I ja nie mam
        mu tego za zle. Wrecz przeciwnie.
        ....Ze niezbyt ladnie to wyglada? No i co z tego? A czy ladnie wygladal skok kk
        na panstwowa kase i kieszen podatnika? A czy ladnie wygladalo wymuszenie
        konkordatu i zrobionej pod konkordat konstytucji? Czy ladnie wyglada
        finansowanie przez podatnika eksportowej produkcji kleru? Ja, w przeciwienstwie
        do krytykow Urbana, mowie o konkretach, Andrzeju - nie o wrazeniach.
        ..
        Odnosnie samego ewentualnego przejscia na emeryture... No coz, tu chodzi o
        symbole oraz starodawne podejscie. Konserwatywne jak sam papiez, ktory nie
        uznaje papiestwa jako zawodu czy funkcji lecz jako powolanie. Szczegolne i
        dozgonne. Po to w koncu mianowal wiekszosc aktualnych kardynalow by podtrzymali
        oni stary porzadek. Ten papiez nie mogl zgodzic sie na wysylanie papiezy na
        emeryture. Papiez wedlug niego jest papiezem do smierci. A mnie nic do tego, bo
        to nie moj byznes lecz koscielny.
        ....Niedawne nowomodne prady w lonie hierarchii katolickiej - na rzecz zmian w
        tym, m.in., zakresie - to juz historia. Obecni kardynalowie zostani starannie
        wyselekcjonowani gdy o konserwatyzm idzie. To jest konserwatywny zelazo-beton.
        Nie ma wiec wiekszego znaczenia(jak i przez wczesniejsze stulecia nie mialo)
        czy papiez bedzie wylacznie warzywkiem. Wazne jest bowiem trwanie przy tradycji.
        ..
        Pzdr.
        K.P.
      • Gość: krzys52 Starość staroscia ale tu nie o starosc idzie.. IP: *.proxy.aol.com 24.08.02, 07:51

        ...albowiem, Andrzeju, mowiac o "zaslugach" papieza dla Polski ja na przyklad
        absolutnie nie dostrzegam jego wieku. To jest po prostu papiez Karol Wojtyla
        czy JP2. Ten sam ktory doprowadzil do integracji panstwa polskiego z religia
        katolicka - na poziomie systemowym (ideologia), prawnym oraz finansowym. I za
        to absolutnie nie mam szacunku dla tego czlowieka. Jego wiek i ulomnosc nie
        graja tu roli, albowiem identycznie postrzegalem go 5 lat temu, oraz 10 lat
        temu - gdy tylko dostrzeglem co sie swieci.
        ....Ten caly cyrk i duchowe spazmy tlumow, figury stawiane za zycia bohatera,
        blichtr, zastaw sie a postaw sie ze strony nedznego panstwa, ta cala
        propaganda - to wszystko jest male piwo i praktycznie nieliczace sie w obliczu
        papieza-Polaka, ktory trafil sie po narodowi polskiemu raz pierwszy, i co
        nalezy!!! celebrowac. Istotne jest panstwo zwiazane z religia i w
        rzeczywistosci bedace (na razie glownie potencjalnie ale nie calkiem) swieckim
        ramieniem Kosciola.
        ....Nasmiewajac sie z tej groteski szydzi jednak Urban z drobiazgow. Bo
        adresuje to do prostego czlowieka ktory nie jest w stanie objac czegos
        powazniejszego. A tak - ponabija sie chociaz i mniej balwochwalczo podchodzil
        bedzie do kleru. Papieski monolit nalezy lupac i szczerbic po trochu. Czynic
        brzydszym i coraz bardziej popekanym oraz chwiejnym. Az sie rozleci. Bo tylko
        wtedy jest szansa na odkrecenie dziela ktore Polakom zaofiarowal ich wielki
        rodak - dziela integryzmu. To wlasnie robi Urban i za to go cenie.
        ....Piszesz Andrzeju o konserwatyzmie papieza. Owszem, dawno takiego nie bylo.
        Jednakze w dzialaniu jest jednak Wojtyla reakcjonista. Od samego poczatku swego
        pontyfikatu krok po kroku, systematycznie i konsekwentnie odkreca VaticanumII.
        Zarzekajac sie w zywy kamien, lzac, ze realizuje jego postanowienia. To niby sa
        wewnetrzne sprawy kk, Andrzeju, jednakze sprawy te stanely w bezposrednim
        zwiazku z polskimi rozwiazaniami systemowymi - z wskoczeniem kk do kieszeni
        polskiego podatnika i prawa. Urban dobrze wie za co gnoi papieza. I ja nie mam
        mu tego za zle. Wrecz przeciwnie.
        ....Ze niezbyt ladnie to wyglada? No i co z tego? A czy ladnie wygladal skok kk
        na panstwowa kase i kieszen podatnika? A czy ladnie wygladalo wymuszenie
        konkordatu i zrobionej pod konkordat konstytucji? Czy ladnie wyglada
        finansowanie przez podatnika eksportowej produkcji kleru? Ja, w przeciwienstwie
        do krytykow Urbana, mowie o konkretach, Andrzeju - nie o wrazeniach.
        ..
        Odnosnie samego ewentualnego przejscia na emeryture... No coz, tu chodzi o
        symbole oraz starodawne podejscie. Konserwatywne jak sam papiez, ktory nie
        uznaje papiestwa jako zawodu czy funkcji lecz jako powolanie. Szczegolne i
        dozgonne. Po to w koncu mianowal wiekszosc aktualnych kardynalow by podtrzymali
        oni stary porzadek. Ten papiez nie mogl zgodzic sie na wysylanie papiezy na
        emeryture. Papiez wedlug niego jest papiezem do smierci. A mnie nic do tego, bo
        to nie moj byznes lecz koscielny.
        ....Niedawne nowomodne prady w lonie hierarchii katolickiej - na rzecz zmian w
        tym, m.in., zakresie - to juz historia. Obecni kardynalowie zostani starannie
        wyselekcjonowani gdy o konserwatyzm idzie. To jest konserwatywny zelazo-beton.
        Nie ma wiec wiekszego znaczenia(jak i przez wczesniejsze stulecia nie mialo)
        czy papiez bedzie wylacznie warzywkiem. Wazne jest bowiem trwanie przy tradycji.
        ..
        Pzdr.
        K.P.




        • Gość: AndrzejG Re: Starość staroscia ale tu nie o starosc idzie. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.08.02, 10:36
          Krzysztofie

          Mam taką dziwną może cechę ,że podejmuję dyskusję na tematy co do których
          nie do końca jestem przekonany. Tak było na początku z konkordatem , tak jest
          teraz z przechodzeniem na emeryturę papieżów. Szukam kogoś kto mi wyjaśni
          problem , kto przedstawi swój punkt widzenia na sprawę .Tak samo czynię
          gdy wydaje mi się ,że jestem pewny swego . Jednego jestem pewny – papież
          rzeczywiście jest moim autorytetem moralnym . Byłem tu na forum nazywany
          już katolem i to mnie nie rusza. Obwiniasz Jana Pawła II o konkordat –
          w sumie masz rację , bo to przecież szef kościoła i od niego zależała akceptacja
          treści tej umowy. Jednak czy to byłby JP2 ,czy też inny papież ,to podejrzewam,
          że forma byłaby podobna. Niewątpliwie fakt zasiadania Polaka w Watykanie
          rozmiękczył nasze elity polityczne , uczynił je bardziej uległe . Pomimo tego
          wszystkiego konkordat jest prawem i jedynie mogę mieć zastrzeżenia o jego
          nieprecyzyjność , o możliwość interpretacji niektórych punktów wg woli
          aktualnie rządzącej siły politycznej. Ta wola będzie mniejsza , albo większa
          co będzie owocowało większym lub mniejszym wsparciem. Prawo powinno
          być prawem i ściśle określać warunki na jakich ktoś może korzystać z pomocy
          finansowej. Jednak owocem moich forumowych dyskusji jest przyzwolenie
          na tą pomoc .Wiem ,że moje pozwolenie jest psu na budę potrzebne , ale
          jest to ważne dla mnie samego. Dlatego nie nazwę dofinansowania w ramach
          konkordatu kradzieżą – nie budzi mojego sprzeciwu wyciąganie kasy z kieszeni
          podatnika. Niejeden wyciąga , a będąc nazywany na forum katolem i w zasadzie
          po przemyśleniu tego zastanawiam się czy to nie jest racja , widzę sens tego
          dofinansowywania . Pisałeś ,że Urban czepia się drobiazgów , aby trafić do
          prostego człowieka , który nie jest w stanie ogarnąć poważniejszych spraw.
          Jakie mam gwarancje ,że ten prosty człowiek ogarnie tak poważną sprawę
          jak umiejętność życia w społeczeństwie? Nie każdy ma skrystalizowaną
          moralność , która zresztą też wynika z wychowania , a nie jest wzięta z
          księżyca , żeby samodzielnie dał sobie radę w życiu. Jemu są potrzebne
          wskazówki poparte autorytetem siły wyższej , a to daje im kościół. U nas
          jest to KK i nic na to nie poradzę ,że nie inny , zresztą po co.
          Dlatego z czystych pobudek egoistycznych , z pragnienia do życia w spokoju
          jestem skłonny dofinansowywać KK w Polsce. Dobrze ,że jest to monolit , bo
          wtedy jest za mało miejsca na różnego rodzaju sekty .Cóż ja poradzę ,że ludzie
          potrzebują wiary? Na bazie tej potrzeby działają wszystkie kościoły na świecie
          i cieszę się,że nie ma u nas sytuacji z byłej Jugosławii.

          Jeśli chodzi o przejście na emeryturę , to jest to nie moja działka i nic mi do
          tego , a dyskusję podjąłem z ciekawości , czekając czy ktoś mi da niezbite
          argumenty za zwyczajem dożywotniego papiestwa.

          Andrzej
          • Gość: krzys52 Re: Starość staroscia ale tu nie o starosc idzie. IP: *.proxy.aol.com 24.08.02, 22:48
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Krzysztofie
            >
            > Mam taką dziwną może cechę ,że podejmuję dyskusję na tematy co do których
            > nie do końca jestem przekonany.
            ::::
            Nie znajduje w tym nic dziwnego, Andrzeju.
            :::::::
            Tak było na początku z konkordatem , tak jest
            > teraz z przechodzeniem na emeryturę papieżów. Szukam kogoś kto mi wyjaśni
            > problem , kto przedstawi swój punkt widzenia na sprawę .Tak samo czynię
            > gdy wydaje mi się ,że jestem pewny swego . Jednego jestem pewny – papież
            > rzeczywiście jest moim autorytetem moralnym . Byłem tu na forum nazywany
            > już katolem i to mnie nie rusza. Obwiniasz Jana Pawła II o konkordat –
            > w sumie masz rację , bo to przecież szef kościoła i od niego zależała
            akceptacjatreści tej umowy. Jednak czy to byłby JP2 ,czy też inny papież ,to
            podejrzewam,że forma byłaby podobna. Niewątpliwie fakt zasiadania Polaka w
            Watykanie rozmiękczył nasze elity polityczne , uczynił je bardziej uległe .
            Pomimo tego wszystkiego konkordat jest prawem i jedynie mogę mieć zastrzeżenia
            o jego nieprecyzyjność , o możliwość interpretacji niektórych punktów wg woli
            aktualnie rządzącej siły politycznej. Ta wola będzie mniejsza , albo większa co
            będzie owocowało większym lub mniejszym wsparciem.
            ::::::::
            ..
            Z grubsza OK, Andrzeju, bo nie czas i miejsce na duperele. Przy czym mam
            nadzieje, ze one wlasnie stana sie wkrotce tymi najwazniejszymi problemami. Z
            jednym wyjatkiem wszakze.
            Otoz rawo jest prawem, jak twierdzisz, niemniej kazde prawo jest tymczasowe.
            Takze prawo inkorporujace gumowe zapisy konstytucyjne, gumowe zapisy konkordatu
            oraz prawa nizszego rzedu oparte na tej gumie. Oczywiscie wraz z praktycznymi
            aplikacjami powyzszego stanu rzeczy.
            ..
            ::::::
            Prawo powinno być prawem i ściśle określać warunki na jakich ktoś może
            korzystać z pomocy finansowej. Jednak owocem moich forumowych dyskusji jest
            przyzwolenie na tą pomoc .Wiem ,że moje pozwolenie jest psu na budę potrzebne ,
            ale jest to ważne dla mnie samego. Dlatego nie nazwę dofinansowania w ramach
            konkordatu kradzieżą – nie budzi mojego sprzeciwu wyciąganie kasy z kieszeni
            podatnika. Niejeden wyciąga , a będąc nazywany na forum katolem i w zasadzie
            po przemyśleniu tego zastanawiam się czy to nie jest racja , widzę sens tego
            dofinansowywania . Pisałeś ,że Urban czepia się drobiazgów , aby trafić do
            prostego człowieka , który nie jest w stanie ogarnąć poważniejszych spraw.
            Jakie mam gwarancje ,że ten prosty człowiek ogarnie tak poważną sprawę
            jak umiejętność życia w społeczeństwie? Nie każdy ma skrystalizowaną
            moralność , która zresztą też wynika z wychowania , a nie jest wzięta z
            księżyca , żeby samodzielnie dał sobie radę w życiu. Jemu są potrzebne
            wskazówki poparte autorytetem siły wyższej , a to daje im kościół. U nas
            jest to KK i nic na to nie poradzę ,że nie inny , zresztą po co.
            Dlatego z czystych pobudek egoistycznych , z pragnienia do życia w spokoju
            jestem skłonny dofinansowywać KK w Polsce. Dobrze ,że jest to monolit , bo
            wtedy jest za mało miejsca na różnego rodzaju sekty .Cóż ja poradzę ,że ludzie
            potrzebują wiary? Na bazie tej potrzeby działają wszystkie kościoły na świecie
            i cieszę się,że nie ma u nas sytuacji z byłej Jugosławii.
            :::::::::
            ..
            Alez Andrzeju, nie mam nic przeciwko temu, ze jestes sklonny utrzymywac kk - z
            dobrej woli i dla ogolnego dobra. Nawiasem mowiac to samo mowia i robia
            czlonkowie katolickiej wspolnoty, ktorej Ty przeciez nie jestes czlonkiem, ale
            niech tam. Mnie chodzi tylko o to, ze wypowiadajac powyzsze opinie opowiadasz
            sie za trzepaniem kieszeni tego podatnika, ktory ma odmienne niz Ty zdanie.
            Uwazasz, ze to jest jak najbardziej w porzadku, iz szereg moich krewnych i
            znajomych buli z podatkow na kk, choc nie ma na to najmniejszej ochoty. W swym
            pogladzie prezentujesz sie wprawdzie bardzo dobrodusznie, niemniej jest to
            wlasnie ten poglad: ze podatnik powinien byc zmuszany do finansowania kk bez
            pytania go o zgode. Bo akurat Tobie wydaje sie, ze jest to w porzadku.
            Widzisz, ten Twoj poglad nie jest tylko pogladem, sensu stricte, ktory nie
            bylby zwiazany z zadnymi wymiernymi i praktycznymi aplikacjami. Tu chodzi o
            pieniadze - panie przedsiebiorco. Nie Twoje w dodatku. Oraz o Twoje
            dysponowanie nimi. Prezentujac ten poglad Andrzeju, jakkolwiek dobrodusznie bys
            tego nie czynil, przylaczasz sie do grona osob ktore - w przerozny sposob -
            biora udzial w okradaniu wspomnianych krewnych i znajomych. Bez wzgledu na
            Twoje zdanie co do trafnosci uzywanej nomenklatury. Wiesz dlaczego moze? To Ci
            powiem. Dlatego, ze to nie sa Twoje pieniadze, Andrzeju, i nie do Ciebie nalezy
            orzekanie o poczciwym ich przeznaczaniu. Przy czym z wlasnymi mozesz robic co
            tylko Twoja ateistyczna dusza zapragnie.
            :::::::::::::::::
            Jeśli chodzi o przejście na emeryturę , to jest to nie moja działka i nic mi do
            tego , a dyskusję podjąłem z ciekawości , czekając czy ktoś mi da niezbite
            argumenty za zwyczajem dożywotniego papiestwa.
            ..
            :::::::
            Andrzeju, wypowiadalem sie juz takze, iz to i nie moj byznes. Niemniej
            podywagowac moge. Otoz taka konwencja zostala przyjeta jakis czas temu i
            zwolennicy tradycji tej konwencji bronia. Czy jest jakies racjonalne
            uzasadnienie dozywotniego pontyfikatu lub jego alternatywy. Jest. Tylko zalezy
            co w danym czasie zostanie uznane za racjonalne.
            ....To mniej wiecej tak jak podczas dyskusji o liczebnosci przyszlego Sadu
            Najwyzszego, byli tacy ktorzy upierali sie przy liczbe 12. Uzasadnienie - bo
            tylu bylo apostolow. Czyli - mozna i tak. To my ustalamy co jest "racjonalnym"
            uzasadnieniem i - gdy zachodzi potrzeba - my zmieniamy je na inne racjonalne
            uzasadnienie.
            ..
            Pozdrawiam
            K.P.
            • Gość: AndrzejG O pieniądzach. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.02, 07:41
              Krzysztofie

              To sa też moje pieniądze , ponieważ tu zyję i tu płacę podatki
              i powiem Ci ,że to nie są Twoje pieniądze , ponieważ Cię tu nie ma.
              Nie powiesz mi ,że pracując w Stanach płacisz podatki w Polsce,
              a jak jakąś kasę przesyłasz do Polski , to w konkretnym celu.
              Jeśli chodzi o tą moją kasę , to tak jak pisałem w poprzednim poście,
              nie mam nic przeciw wspomaganiu z niej KK.

              Masz rację ,że prawo jest tymczasowe , zdaję sobie z tego sprawę.
              To je zmień Krzysztofie, działaj w tym kierunku.
              Ja nie czuję się do tego powołany.

              Andrzej
              • Gość: krzys52 Re: O pieniądzach. IP: *.proxy.aol.com 25.08.02, 18:21
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                > Krzysztofie
                >
                > To sa też moje pieniądze , ponieważ tu zyję i tu płacę podatki
                > i powiem Ci ,że to nie są Twoje pieniądze , ponieważ Cię tu nie ma.
                > Nie powiesz mi ,że pracując w Stanach płacisz podatki w Polsce,
                > a jak jakąś kasę przesyłasz do Polski , to w konkretnym celu.
                > Jeśli chodzi o tą moją kasę , to tak jak pisałem w poprzednim poście,
                > nie mam nic przeciw wspomaganiu z niej KK.
                >
                > Masz rację ,że prawo jest tymczasowe , zdaję sobie z tego sprawę.
                > To je zmień Krzysztofie, działaj w tym kierunku.
                > Ja nie czuję się do tego powołany.
                >
                > Andrzej
                ..
                ::::::::
                ..........Andrzeju
                ....Oczywiscie, ze to sa Twoje pieniadze, a nie moje. Tyle, ze nie jest to zbyt
                scisle stwierdzenie. Albowiem to sa TAKZE twoje pieniadze, oraz TAKZE pieniadze
                tych moich krewnych i znajomych, ktorzy nie sa zainteresowani placeniem na kk.
                Ponadto to sa TAKZE pieniadze tych chocby 11tys. podatnikow ktorzy podpisali
                sie na liscie rejestracyjnej Partii Antyklerykalnej.
                ....Przypominajac mi o miejscu zamieszkania sugerujesz, iz jestes wyznawca
                maksymy, ktora (z grubsza) zamyka sie w znanym "kibic z dala..." - jako osoba
                niezaangazowana (materialnie). Mozna i tak, Andrzeju. Mam tylko nadzieje, ze
                Twoi sasiedzi nie beda kierowac sie ta sama zasada gdy wlamywacze ladowac beda
                na ciezarowke Twoj dobytek. surprised)
                ....Natomiast stwierdzenie "Jeśli chodzi o tą moją kasę , to tak jak pisałem w
                poprzednim poście, nie mam nic przeciw wspomaganiu z niej KK." jest nieco nie
                na miejscu. Albowiem tu chodzi (przypominam) nie TYLKO o Twoja kase, lecz TAKZE
                o Twoja kase. Innymi slowy powtarzaniem swego dobrotliwego i zgodnego wywodu
                (bo "dusza czlowiek" z Ciebie) stajesz po stronie tych ktorym aktualny stan
                rzeczy odpowiada. Popierasz zlodziei.
                ....Gdy, mam nadzieje, dojdzie - w interesujacym nas zakresie - do oczekiwanych
                zmian, tzn. niezainteresowany podatnik nie bedzie zmuszany do lozenia na kk,
                wowczas zadeklarujesz sie zapewne ze swoja dobrowolna dzielka na rzecz kk. I ja
                nie bede mial nic przeciwko temu. W aktualnej sytuacji, jednakze, wypowiadasz
                sie na niekorzysc tych ktorym placenie na kk nie podoba sie. Czyli swymi z
                pozoru niewinnymi wypowiedziami bierzesz udzial w okradaniu tego podatnika w
                ktorego obronie czesto wypowiadam sie i na tym F.
                ..
                Pozdrawiam
                K.P.
                ..
                PS....A ja oczywiscie dzialam "w tym kierunku" i robie swoje. surprised)
                ..
                ..

                Alez Andrzeju, nie mam nic przeciwko temu, ze jestes sklonny utrzymywac kk - z
                dobrej woli i dla ogolnego dobra. Nawiasem mowiac to samo mowia i robia
                czlonkowie katolickiej wspolnoty, ktorej Ty przeciez nie jestes czlonkiem, ale
                niech tam. Mnie chodzi tylko o to, ze wypowiadajac powyzsze opinie opowiadasz
                sie za trzepaniem kieszeni tego podatnika, ktory ma odmienne niz Ty zdanie.
                Uwazasz, ze to jest jak najbardziej w porzadku, iz szereg moich krewnych i
                znajomych buli z podatkow na kk, choc nie ma na to najmniejszej ochoty. W swym
                pogladzie prezentujesz sie wprawdzie bardzo dobrodusznie, niemniej jest to
                wlasnie ten poglad: ze podatnik powinien byc zmuszany do finansowania kk bez
                pytania go o zgode. Bo akurat Tobie wydaje sie, ze jest to w porzadku.
                Widzisz, ten Twoj poglad nie jest tylko pogladem, sensu stricte, ktory nie
                bylby zwiazany z zadnymi wymiernymi i praktycznymi aplikacjami. Tu chodzi o
                pieniadze - panie przedsiebiorco. Nie Twoje w dodatku. Oraz o Twoje
                dysponowanie nimi. Prezentujac ten poglad Andrzeju, jakkolwiek dobrodusznie bys
                tego nie czynil, przylaczasz sie do grona osob ktore - w przerozny sposob -
                biora udzial w okradaniu wspomnianych krewnych i znajomych. Bez wzgledu na
                Twoje zdanie co do trafnosci uzywanej nomenklatury. Wiesz dlaczego moze? To Ci
                powiem. Dlatego, ze to nie sa Twoje pieniadze, Andrzeju, i nie do Ciebie nalezy
                orzekanie o poczciwym ich przeznaczaniu. Przy czym z wlasnymi mozesz robic co
                tylko Twoja ateistyczna dusza zapragnie.

                • Gość: AndrzejG Re: O pieniądzach. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.02, 21:31
                  Krzysztofie

                  Rozumiem ,że reprezentujesz swoich krewnych i znajomych z Polski,
                  choć nie wiem czy oni są tym zainteresowani . Ale zakładam ,że tak .
                  Masz pełnomocnictwo z ich strony , ponieważ masz możliwości ,
                  chęci i umiejętność pisania . W sąsiednim poście rycho7 też wyskoczył
                  do mnie z wezwaniem ‘wara od moich pieniędzy’ pisząc wcześniej o
                  swojej emigracji . Mówmy o nim , bo ty występujesz w imieniu swoich
                  krewnych, a to już jest coś. Jeżeli to ma być zasada ‘kibic z dala’ , to nie
                  w stosunku do złodziei , bo jak wiesz człek ten przychodzi do naszego
                  domu z zewnątrz .A sprawa budżetu jest sprawą wewnętrzną i kontrola
                  tego budżetu przez sąsiada i do tego nie dającego do niego nic jest
                  po prostu wścibstwem , zaglądaniem komuś w gary . Bo cóż tego
                  sąsiada obchodzi ,że jeden z członków rodziny dostaje zaskórniaki
                  za powiedzmy , poranny pacierz.
                  Zdaję sobie sprawę ,że konkordat jest umową międzynarodową ,
                  jednak obowiązuje w Polsce i do tego został podpisany przez rząd ,
                  ratyfikowany przez parlament i na koniec przyklepany przez prezydenta.
                  Jest on prawem i choć mogę mieć zastrzeżenia do jego formy , to jednak
                  to prawo obowiązuje .W zasadzie nasz spór odnosi się do określenia
                  ‘kradzież’ i ‘złodzieje’ wobec popierających to prawo. Nie zgodzę się z
                  Tobą , ponieważ żyjemy w państwie demokratycznym i to prawo
                  ustanowiły organy demokratycznie wybrane przez społeczeństwo.
                  Możemy się nie zgadzać z działalnością wybranych sił politycznych i
                  związanych z nimi ludzi, szczególnie w dziedzinie dysponowania
                  pieniędzmi z budżetu ,ale dokąd jest to czynione w ramach prawa , to
                  nie możemy tego nazwać kradzieżą . Jest prosty sposób na zmianę tej
                  sytuacji- np. wspomniana przez Ciebie partia antyklerykalna ‘Racja’
                  musi wygrać wybory i stanowić prawo według swoich reguł . Jak będzie
                  miała tak silne poparcie głosząc swoje antyklerykalne idee , to będzie
                  znaczyło poparcie społeczeństwa dla zmian w tym kierunku .
                  Krzycząc o ‘złodziejstwie’ , nie tylko w stosunku do obciążeń budżetu
                  związanych z konkordatem , podważamy ideę demokracji , ponieważ
                  jak już pisałem to prawo , gorsze czy lepsze , ustanawiają
                  demokratycznie wybrane organy państwa. Oburzaj się ile chcesz
                  Krzysztofie , ale nie nadużywaj słowa.

                  Andrzej
                  • Gość: krzys52 Re: O pieniądzach. IP: *.proxy.aol.com 26.08.02, 05:43
                    .......Andrzeju
                    ....Twoja propozycja “wlasciwej” perspektywy byc moze bedzie do przyjecia dla
                    pokolenia ktore wlasnie przychodzi na swiat. Ja zbyt dobrze pamietam te
                    histerie jaka rozpetal kk zarowno z powodu konstytucji jak i konkordatu. Z
                    drugiej strony pamietam takze jak czerwoni trzesli sie o wlasne dupy i gotowi
                    byli sprezentowac Kosciolowi znacznie wiecej niz sprezentowali. Nie zapomnialem
                    tez jak wygladala maczuga ZCh-N ktore kk uzywal do zmiekczania czerwonych. Na
                    owczesnym etapie nie byl to ten demokratyczny proces, ktory Ty usilujesz mi
                    sprzedac jako demokratyczny. To byl jedynie pokojowy transfer wladzy oparty o
                    szereg transakcji byznesowych. Demokracja wraz z demokratycznym procesem o
                    ktorym mowisz – dopiero byla w planach. Czy juz zapomniales jak Mazowiecki
                    latal z kazdym slowem propozycji Konstytucji po akceptacje do palacu biskupow?
                    Kto wybieral biskupow – czy moze Ty? Czy nie pamietasz juz, ze konkordat nie
                    byl nawet zaskoczeniem lecz dywersja? Czy pytal sie Ciebie ktos o zdanie? Czy
                    ktoras z partii miala ow konkordat i finansowanie kk w swoim programie, czy
                    platformie wyborczej?
                    ....Moze wiec o tym demokratycznym procesie sprobuj mowic komus innemu. Co nie
                    oznacza, ze nawoluje do rewolucji. Jak bylo tak bylo, jednakze kilka istotnych
                    ustalen musi! byc skorygowanych. I ja nawoluje do zastapienia zlodziejskiego
                    prawa – prawem nie-zlodziejskim. W jak najbardziej demokratyczny sposob.
                    Nawoluje do zakonczenia okradania podatnika, i wyprowadzenia kk z panstwa – to
                    wszystko, wyobraz sobie.
                    ....Mowisz. ze moge oburzac sie ile chce ale nie powinienem naduzywac slowa
                    (tu. okradanie podatnika). Otoz jestes w bledzie Andrzeju. Gdy okradany jest
                    obywatel to oznacza ze okradajacy naduzywa swojej wladzy; to nie jest tak, ze
                    protestujacy okradany naduzywa slowa – co sugerujesz. Czy tez moze
                    owo “okradanie” nie przypadlo Ci do gustu z innych powodow(?)
                    ....Andrzeju. Jesli jestes w stanie zaakceptowac idee takiego panstwa
                    swieckiego w ktorym na cele religijne placic beda parafianie, a nie podatnicy –
                    nie widze powodu dla Twej frustracji w obliczu mozliwego powiazania z
                    okradaniem. Oczywiscie jesli uwazasz, ze podoba Ci sie obecne status-quo to
                    wowczas dla mnie jestes zlodziejem, jako ze zlodziei popierasz. To jest
                    znacznie prostszy wybor niz mogloby sie wydawac. Przy czym tu nie ma, jak juz
                    widzisz, tego cieplego srodka w ktorym mozesz powiedziec: “ ja tam place i nie
                    uwazam bym robil cos zlego, a sadze, ze nawet wrecz przeciwnie”. W takim
                    przypadku przykro mi bardzo: swa postawa popierasz zlodziejskie status-quo.
                    ....Za komuny takze “naduzywalem” terminu “zlodziejski” (system) czy
                    terminu “granda” (o rzadach), w odniesieniu do szeregu popularnie akceptowanych
                    praktyk – zgodnych z prawem, gdybys mial watpliwosci. Byli tez ludzie, ktorzy –
                    wyobraz sobie Andrzeju – takze rozsadnie doradzali mi wtedy opanowanie sie z
                    tym “naduzywaniem”. Bo jakby nie bylo praktyki te byly zarowno zgodne z prawem
                    jak i szeroko akceptowane – twierdzili. Nawiasem mowiac ludziom tym powodzilo
                    sie wtedy nie mniej wysmienicie niz teraz – z racji rozsadku jak przypuszczam.
                    ....Jezeli wiec przedtem, za rzadow autorytarnych rezymow, stac mnie bylo
                    na “naduzywanie” wlasciwego slowa okreslajacego zlodziejskie praktyki, to
                    uwazam, ze aktualnie winno mnie stac tym bardziej. Albowiem, wbrew Twojemu
                    przekonaniu oraz krotkiej pamieci, praktyki te nie sa owocem demokratycznego
                    procesu lecz wynikiem chamskiego i bezpardonowego wykorzystania przez kk
                    owczesnego zaufanie spoleczenstwa do kk, beznadziejnej slabosci owczesnej
                    (mozliwej) opozycji, i... skoku na kase. Ten nie byl demokratyczny.
                    ....Ja natomiast nawoluje do zmiany status-quo na drodze przewidzianej przez
                    prawo. Przy uzyciu mocnych slow, owszem – ale nie ich naduzyciu. Samo okradanie
                    jest naduzyciem. Nie slowa o okradaniu mowiace.
                    Pozdrawiam
                    K.P.
                    ..
                    PS....Pozdrowienia dla Rycha7

                    • Gość: AndrzejG Re: O pieniądzach. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.02, 10:10
                      Krzysztofie

                      Najprościej jest powiedzieć jaka to nasza demokracja była szmatława ,
                      a w związku z tym podważać decyzje jakie zostały podjęte . Możemy też
                      powiedzieć ,że obecny system jest zbudowany na bazie Magdalenki , a to
                      już była kompletna zdrada i siły polityczne , które doszły do władzy w
                      wyniku uzgodnień tam poczynionych nie mają prawa istnieć W tym
                      SLD spadkobierca w prostej linii po PZPR , a znasz rozszyfrowanie tego
                      skrótu przez Moczulskiego , za które to nie został skazany. Wszystko
                      można podważyć , tylko jest małe ale. Przez ten cały czas , zaraz po
                      sejmie kontraktowym , społeczeństwo miało wpływ na kształt polityczny
                      naszego państwa i Twoje mówienie o maczudze ZCHN jest śmieszne.
                      To przed tym patyczkiem ugięła się taka potęga jak SLD? Uważam ,że
                      demokracja była , może młoda , nieukształtowana , co widać po arenie
                      politycznej , która to ulega takim zmianom , ale była i jest . Jak chcesz
                      demokratycznie przekształcać prawo , gdy mówisz że nie ma tej
                      demokracji. Kiedy będzie? Jak wygrają ugrupowania które Ty popierasz?
                      Mogę się nie zgadzać z formą konkordatu , z jego rozciągliwością i
                      możliwością różnorakiej interpretacji , ale dla mnie to jest prawo .
                      Z wadami , ale jednak. Oczywiście jaśniej byłoby , gdyby każdy się
                      deklarował czy chce finansować jakiś kościół , czy jakiś inny zbożny
                      cel . Tak jak powiedziałeś , zadeklarowałbym część swoich dochodów
                      na kościół katolicki , z powodów które już wymieniłem. Mało tego –
                      prawdopodobnie potruchtałbym do proboszcza z pełną kopertą , piszę
                      pełną w przeciwieństwie do pustej – fikcyjnej. Dlatego między innymi
                      nie budzi moichsprzeciwów pomoc dla kościoła na mocy konkordatu.

                      A ponadto
                      jest wiele ustaw z którymi się nie zgadzam . Weźmy finansowanie partii
                      politycznych z tego samego budżetu . Przecież mogę powiedzieć , że tam
                      idą moje pieniądze , że okradają mnie bo się nie zgadzam na taki proceder.
                      Nie powiem tego i z wielkim bólem przyjmuję wolę większości i jeżeli
                      ten problem jest dla mnie najważniejszy w życiu politycznym, to będę
                      głosował na takie siły , które zadeklarują usunięcie tego zapisu.
                      Jak na razie muszę znosić fakt dofinansowywania partii z moich pieniędzy ,
                      ponieważ tak wyszło z działania sił politycznych i jest to efektem popapranej
                      demokracji.

                      Andrzej
                      P.S.
                      Okopaliśmy się .
                      Myślę ,że kiedyś wrócimy do dyskusji i prawdopodobnie mój pogląd
                      na te problemy wyklaruje się , ale sądzę że pozostanę przy nienazywaniu
                      złodziejstwem , czegoś co tym nie jest.
                      • rycho7 Re: O pieniądzach. 26.08.02, 11:31
                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                        > Okopaliśmy się .
                        > Myślę ,że kiedyś wrócimy do dyskusji i prawdopodobnie mój pogląd
                        > na te problemy wyklaruje się , ale sądzę że pozostanę przy nienazywaniu
                        > złodziejstwem , czegoś co tym nie jest.

                        Demokracja jest najlepszym z ustrojow. Ma jednak swoje wady. Wady te prowadza
                        do tzw. kryteriow ulicznych lub glosowania nogami. Moja emigracja jest wlasnie
                        glosowaniem nogami. Jest to moj udzial w polskiej demokracji. I z tego wzgledu
                        nie dam sie zakneblowac kwalifikacja obserwatora z zewnatrz. W jednym z watkow
                        wyczytalem, ze wyksztalcony emigrant darowuje panstwu, do ktorego przyjezdza
                        200 tysiecy dolarow. To jest kwota, ktora zgodnie z tzw. prawem zabralem
                        Polsce. Ty mozesz nazwac to kradzieza lub mozesz probowac inaczej mnie obrazac
                        lub uszczuplac moje prawa. Ja nazywam kradzieza to co Ty akceptujesz. Oddaj
                        wiec kk te moje 200 tysiecy ze swoich. Nie mam mentalnosci bin Ladena zeby
                        bardziej dobitnie wyrazac swoje zdanie w sprawach, ktore mnie dotycza.

                        Pozdrawiam
                      • rycho7 Re: O pieniądzach. 26.08.02, 11:31
                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                        > Okopaliśmy się .
                        > Myślę ,że kiedyś wrócimy do dyskusji i prawdopodobnie mój pogląd
                        > na te problemy wyklaruje się , ale sądzę że pozostanę przy nienazywaniu
                        > złodziejstwem , czegoś co tym nie jest.

                        Demokracja jest najlepszym z ustrojow. Ma jednak swoje wady. Wady te prowadza
                        do tzw. kryteriow ulicznych lub glosowania nogami. Moja emigracja jest wlasnie
                        glosowaniem nogami. Jest to moj udzial w polskiej demokracji. I z tego wzgledu
                        nie dam sie zakneblowac kwalifikacja obserwatora z zewnatrz. W jednym z watkow
                        wyczytalem, ze wyksztalcony emigrant darowuje panstwu, do ktorego przyjezdza
                        200 tysiecy dolarow. To jest kwota, ktora zgodnie z tzw. prawem zabralem
                        Polsce. Ty mozesz nazwac to kradzieza lub mozesz probowac inaczej mnie obrazac
                        lub uszczuplac moje prawa. Ja nazywam kradzieza to co Ty akceptujesz. Oddaj
                        wiec kk te moje 200 tysiecy ze swoich. Nie mam mentalnosci bin Ladena zeby
                        bardziej dobitnie wyrazac swoje zdanie w sprawach, ktore mnie dotycza.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: AndrzejG Re: O pieniądzach. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.02, 12:10
                          rycho7 napisał:

                          > Demokracja jest najlepszym z ustrojow. Ma jednak swoje wady. Wady te prowadza
                          > do tzw. kryteriow ulicznych lub glosowania nogami. Moja emigracja jest
                          wlasnie glosowaniem nogami. Jest to moj udzial w polskiej demokracji. I z
                          tego wzgledu nie dam sie zakneblowac kwalifikacja obserwatora z zewnatrz.
                          W jednym z watkow wyczytalem, ze wyksztalcony emigrant darowuje panstwu, do
                          ktorego przyjezdza 200 tysiecy dolarow. To jest kwota, ktora zgodnie z tzw.
                          prawem zabralem Polsce. Ty mozesz nazwac to kradzieza lub mozesz probowac
                          inaczej mnie obrazac lub uszczuplac moje prawa. Ja nazywam kradzieza to co Ty
                          akceptujesz. Oddaj wiec kk te moje 200 tysiecy ze swoich. Nie mam mentalnosci
                          bin Ladena zeby bardziej dobitnie wyrazac swoje zdanie w sprawach, ktore mnie
                          dotycza.
                          >
                          > Pozdrawiam

                          > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
                          >
                          > > Okopaliśmy się .
                          > > Myślę ,że kiedyś wrócimy do dyskusji i prawdopodobnie mój pogląd
                          > > na te problemy wyklaruje się , ale sądzę że pozostanę przy nienazywaniu
                          > > złodziejstwem , czegoś co tym nie jest.
                          >


                          rycho7

                          1.To nie ja pisałem o wykształconych emigrantach
                          2.Nie chcę Cię kneblować .Czy dałem temu gdziekolwiek wyraz?
                          3.Nie uważam żebyś cośkolwiek zabrał Polsce wyjeżdżając , a to
                          z tego względu ,że państwo łożąc na wykształcenie jej obywateli
                          powinno dać im szansę dalszego rozwoju . Skoro tego nie potrafi,
                          to nikt nie powinien mieć pretensji o wyjazd tych ludzi. Niech jadą
                          w świat zamiast wegetować w kraju , a zawsze jest szansa na to ,że
                          wrócą i zainwestują.
                          4.Nie przypominam sobie gdzie miałbym Cię obrazić-jeszcze nie rozmawialiśmy


                          Piszesz:
                          >Ty akceptujesz. Oddaj wiec kk te moje 200 tysiecy ze swoich.

                          Coś tu nie bardzo z logiką. Gdybym twierdził ,że wyjeżdżając z kraju ukradłeś
                          te 200 tys i ty równocześnie twierdzisz ,że ja też kradnę uważając konkordat za
                          prawo,to mi wychodzi na to , że Ty jesteś złodziejem i ja jestem złodziejem,
                          Ty ukradłeś i ja ukradłem . To dlaczego ja mam oddawać ze swoich ukradzionych
                          to co Ty ukradłeś? Czyli ja zostanę z zerowym kontem , a ty będziesz się pławił
                          w bogactwie.Ponieważ nie uważam ,że Twój wyjazd jest kradzieżą , czyli nie
                          uważam ,że jesteś złodziejem ,to tym bardziej nie masz tych swoich 200 tys i
                          nie mam powodu abym oddawał ze swojego ukradzionego.


                          Pozdrawiam Andrzej
                          • rycho7 Re: O pieniądzach. 27.08.02, 12:02
                            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                            > Coś tu nie bardzo z logiką.

                            Masz racje. Wcale nie chcialem byc logiczny i dlatego przeginalem. Totez
                            szczegoly pozostawie bez odpowiedzi. Potraktuj to jako w wiekszosci zgode z
                            Toba.

                            Dobrze byloby jednak abys zauwazyl, ze wspolczesna demokracja to nie tylko
                            dyktat wiekszosci lecz takze poszanowanie praw mniejszosci. To sie szalenie
                            oplaca. Tacy jak ja zazwyczaj sa jakas mniejszoscia - niepokorni bo tworczy.
                            Bogate narody ssa ich jak gabka - drenaz mozgow. Glupie narody pozostaja biedne.

                            Mniej dbaj o religijne otumanianie tych, ktorych uwazasz za glupkow. I nigdy
                            nie nazywaj ich glupkami. Lepiej na tym wyjdzesz i caly narod tez.

                            Pozdrawiam
                            • Gość: AndrzejG Re: O pieniądzach. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.02, 12:08
                              rycho7 napisał:

                              > .
                              >
                              > Mniej dbaj o religijne otumanianie tych, ktorych uwazasz za glupkow. I nigdy
                              > nie nazywaj ich glupkami. Lepiej na tym wyjdzesz i caly narod tez.
                              >
                              > Pozdrawiam

                              Przemyślę to.

                              Pozdrawiam Andrzej
                      • Gość: krzys52 Zakonczenie IP: *.proxy.aol.com 27.08.02, 04:34
                        .......Andrzeju
                        Od poczatku naszej znajomosci cos mi mowilo, ze pewnego pieknego dnia skonczysz
                        jednak ze swym brakiem zdecydowania i powiesz cos konkretnego. No i doczekalem
                        sie.
                        ....Pozwol, ze ewentualna polemike o poczatkach polskiej transformacji w
                        kierunku demokracji, przelozymy moze na lepsze czasy. Podobnie z ewentualna
                        dyskusja o tym na co to jeszcze, oprocz religii, placi niekoniecznie zachwycony
                        tym polski podatnik. Mnie interesuje wylacznie utrzymywanie z podatkow kosciola
                        katolickiego co oznacza, ze wszystko inne mam w nosie. Wolno mi. Mam do tego
                        prawo. Uwielbiam to pasjami. A jesli Tobie nie podoba sie placenie na partie
                        polityczne – formuj grupe interesow i zmieniaj aktualna praktyke. A ja Ciebie
                        popre.
                        ....Na teraz sprawy maja sie nastepujaco: niezainteresowany podatnik polski w
                        podobno swieckim i demokratycznym panstwie placi na utrzymanie religii
                        katolickiej (katolickiego kleru, uczelni, nieruchomosci i ruchomosci, i czego
                        tam jeszcze) choc nikt go nie pytal o zdanie na ten temat. Skrotowo,
                        niezainteresowana utrzymywaniem kk mniejszosc okradana jest przez tenze kk,
                        oraz wiekszosc z nim zwiazana - przy uzyciu panstwa.
                        ....Jesli twierdzisz Andrzeju, ze ten stan rzeczy osiagniety zostal dzieki
                        demokratycznym metodom, zatem tym gorzej dla owej demokracji, w ktorej
                        wiekszosc moze sobie pozwolic na okradanie mniejszosci w celu finansowania
                        wlasnej, wiekszosciowej, religii.
                        ....Poniewaz twierdzisz, ze “nie budzi (Twoich) sprzeciwów pomoc dla kościoła
                        na mocy konkordatu” wiec moge powiedziec, ze doszlismy juz do tego punktu
                        naszej znajomosci, w ktorym nareszcie powiedziales cos konkretnego, choc miales
                        nadzieje na zabawe w Ciuciu-Babke, z owym “na mocy konkordatu”.
                        ....Zajmujac powyzsze stanowisko opowiedziales sie bowiem Andrzeju na rzecz
                        aktualnych praktyk okradania niezainteresowanego podatnika. Poparles tych
                        ktorzy do aktualnych praktyk doprowadzili, oraz konsekwentnie kontynuuja je.
                        Poparles praktyke okradania podatnika niezainteresowanego lozeniem na kk. A to
                        oznacza, ze stales sie strona w sporze, ktory nie jest juz dyskusja, ktory
                        istotnie wykroczyl poza, li tylko, scieranie sie pogladow.
                        ....Mowilem Ci juz, ze tu nie ma tego cieplutkiego i bezpiecznego “pomiedzy”,
                        ktore tak bardzo sobie cenisz. Poparles dranstwo i zlodziejstwo, ktore, moim
                        zdaniem, trzeba tepic wszelkimi dostepnymi srodkami. Nawet wiem dlaczego
                        poparles i gdyby o same Twoje motywacje mialo isc – nie zabieralbym glosu.
                        Niemniej poparles(!!) te bande zlodziei. I tylko(!!) to sie liczy.
                        ....Krotko mowiac, dla mnie jestes jednym z nich – zlodziejem. Z tym ze – w
                        przeciwienstwie do wymiernych w zlotowkach skutkow Twojego pogladu,
                        dotykajacych odnosnych podatnikow – jest to jeden z tych moich pogladow na
                        ktorym nawet Ty nie doznajesz najmniejszego finansowego uszczerbku. I to jest
                        fakt a nie material do przedyskutowania. No i nie ze mna. Ja nie dyskutuje ze
                        zlodziejami.
                        ..
                        K.P.


                        • Gość: AndrzejG Re: Zakonczenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.02, 05:22
                          Nic dodać , nic ująć
          • rycho7 Re: Starość staroscia ale tu nie o starosc idzie. 25.08.02, 16:08
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Prawo powinno
            > być prawem i ściśle określać warunki na jakich ktoś może korzystać z pomocy
            > finansowej. Jednak owocem moich forumowych dyskusji jest przyzwolenie
            > na tą pomoc .Wiem ,że moje pozwolenie jest psu na budę potrzebne , ale
            > jest to ważne dla mnie samego. Dlatego nie nazwę dofinansowania w ramach
            > konkordatu kradzieżą – nie budzi mojego sprzeciwu wyciąganie kasy z kiesz
            > eni
            > podatnika. Niejeden wyciąga , a będąc nazywany na forum katolem i w zasadzie
            > po przemyśleniu tego zastanawiam się czy to nie jest racja , widzę sens tego
            > dofinansowywania .

            Wyciaganie pieniedzy z kieszeni podatnikow, ktorzy nie chca placic podatkow na
            kosciol jest kradzieza. Nawet gdy legislatorzy wprowadza taki przepis to bedzie
            to kradziez. Jedyny sposob aby tego uniknac to emigracja, co ja juz zrobilem.
            Milosnicy Radia Maryja moga sobie sami urzadzac swa rzeczywistosc miedzy Odra a
            Bugiem na miare swej umyslowosci i kwalifikacji. Talibowie tez urzadzili swoj
            kraj zgodnie ze swoja religijna wola. Powodzenia, ale bez moich pieniedzy.

            > Pisałeś ,że Urban czepia się drobiazgów , aby trafić do
            > prostego człowieka , który nie jest w stanie ogarnąć poważniejszych spraw.
            > Jakie mam gwarancje ,że ten prosty człowiek ogarnie tak poważną sprawę
            > jak umiejętność życia w społeczeństwie? Nie każdy ma skrystalizowaną
            > moralność , która zresztą też wynika z wychowania , a nie jest wzięta z
            > księżyca , żeby samodzielnie dał sobie radę w życiu. Jemu są potrzebne
            > wskazówki poparte autorytetem siły wyższej , a to daje im kościół. U nas
            > jest to KK i nic na to nie poradzę ,że nie inny , zresztą po co.
            > Dlatego z czystych pobudek egoistycznych , z pragnienia do życia w spokoju
            > jestem skłonny dofinansowywać KK w Polsce. Dobrze ,że jest to monolit , bo
            > wtedy jest za mało miejsca na różnego rodzaju sekty .Cóż ja poradzę ,że
            ludzie
            > potrzebują wiary? Na bazie tej potrzeby działają wszystkie kościoły na
            świecie
            > i cieszę się,że nie ma u nas sytuacji z byłej Jugosławii.

            Dziekuje za wspanialy opis religii jako opium dla ludu. Tez sie z ta opinia
            zgadzam. Prosze jednak mnie nie zmuszac do narkomanii. Nie odczuwam takich
            potrzeb. A od mojego portfela wara !!! Niech sobie dealerzy w czarnych
            sukienkach zarabiaja na swych klientach a nie okradaja nieuzaleznionych poprzez
            panstwowe podatki.
    • buzek1 krzys52,doku,andrzeju-czas na was-głupota was żre 23.08.02, 11:08
      • Gość: doku Jeśli uważasz, że nieznajomość słowa kiku ... IP: *.mofnet.gov.pl 23.08.02, 11:40
        ... świadczy o głupocie, to podziel się z nami tą kluczową wiedzą, a zrobisz
        dobry uczynek
        • Gość: # AndrzejuG. Wiesz, ze Ci eszanuje a nad Dokiem -> IP: *.wroclaw.tpnet.pl 23.08.02, 11:49
          pracuje u podstaw.

          Chlop nie jest glupi.
          Tylko przebywa po wiele godzin w tak zlym towarzystwie...

          Swita mu w glowie, ze ratunek nawet na Forum...

          Na poczatku byl straszny, stad obecne listy, w ktorych to ja widze taki duzy
          postep, moga Ci sie wydawac nie do przyjecia.
          • Gość: krzys52 To Ty Jeszcze Zyjesz????!!_______(nt) IP: *.proxy.aol.com 23.08.02, 17:25
            ...............
            • najtis Re: To Ty Jeszcze Zyjesz????!!_______(nt) 23.08.02, 21:47
              Gość portalu: krzys52 napisał(a):
              ===================================
              Ejze!Krzysiuniu drogi czys Ty aby nie muzulmanin,bo wiesz tam w Haute-Marne....

          • Gość: AndrzejG Re: #-u Wiesz, ze Ci eszanuje a nad Dokiem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.08.02, 09:29

            chyba zacznę pracować od podstaw,ale nie wiem czy to coś da
            On ma to już w genach.

            Andrzej

            P.S.
            Czy zaproszenie na kielicha jest aktualne?
        • Gość: d Re: Jeśli uważasz, że nieznajomość słowa kiku ... IP: *.csk.pl / *.csk.pl 23.08.02, 22:04
          W Bialym czarni chca znowu przywlaszczyc 3,5 hektara ziemi, teraz klub
          katolicki jest wiecej sponsorowany niz Jagiellonia, juz wojewoda raz
          powstrzymal, a radni znowu naciskaja na grabierz. POPLECZNIKI I ZDRAJCY LIZUSY
          CZARNYCH NASZA RADA MIEJSKA ZLODZIEJE SPRZEDAWCZYKI
    • Gość: dorota Re: Czy to o 'Obwoźne sado-maso' ten caly halas? IP: *.csk.pl / *.csk.pl 23.08.02, 21:56
      Test troche ostry nie wiem w jakim numerze sie ukazal, ale nie widze tam nic
      nie stosownego.
      Moze byl troche niestosowny jesli ukazal sie w trakcie wizyty, ale gazeta musi
      byc na czasie, moglo to urazic uczucia wielu katolikow.
      Dzis czytalam ,ze nie nalezy czcic bozków, a katolicy znalezli sobie bozka w
      osobie papieza.
      Nie bedziesz mial Bogów cudzych przede mna.
      W Watykanie jest pycha wielu przywodcow uwaza sie za bogów, ale sa to bozkowie
      poganscy, jak niegdys byli bog ognia, wody itp itd.
    • Gość: Żołnierz ! Re: Czy to o 'Obwoźne sado-maso' ten caly halas? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 25.08.02, 16:14
      Krzys 52 !
      Wodzem Twoim Urban !
      Przecinikiem, ci ktorzy mówią, że twoj wódz, nic tylko pluje na ludźi, a
      zwłaszcza na papieża i katolików !!
      Z twoich postów zionie bydlęcy zachwyt dla wodza Urbana ! Nienawiść do tych,
      którzy oburzają się na to ,że twój wódz pluje !!
      Ty wprost przeciwnie jesteś zachwycony pluciem !
      Trzeba zatem nadać ci ksywkę plujka !!( w domyśle spluwaczka) !
      • Gość: Żołnierz Re: Czy to o 'Obwoźne sado-maso' ten caly halas? IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 25.08.02, 16:41
        Krzys 52 !
        Ma wyprany mozg i jest zdumiony !
        No jak się spadnie z drzewa, zamiast z niego zejść( ewolucji, drogo małpko nie
        da ominąc, a ty jesteś jeszcze na etapie iskania ), to potem skutki dla mózgu
        są nieodwaracalne !
        Szeregowy
      • sceptyk Pomiary etyki w gospodarstwie domowym 25.08.02, 23:22
        Gość portalu: Żołnierz ! napisał(a):

        > Krzys 52 !
        > Wodzem Twoim Urban !
        (...)
        > Trzeba zatem nadać ci ksywkę plujka !!( w domyśle spluwaczka) !
        ------------------------------

        Popatrz, popatrz, co za zbieznosc mysli. Otoz nie wiem czy wiesz, ale Kretyn52
        okreslil sie ostatnio (wczoraj) jak CZLOWIEK ETYCZNY. Troche sie zdziwilem. Ale
        podszedlem do problemu naukowo i zaczal mierzyc etyke meblom i innym sprzetom
        uzytku domowego w moim mieszkaniu. Dla porownania. Wpierw jednak zmierzylem
        etyke u psa i kota. Ale to tylko byla strata czasu. Pies, okazalo sie, ma etyke
        18 razy wyzsza od K52, a kot - 14-nascie razy. Stol ma etyke 5-krotnie wyzsza
        od K52. No, ale stol to stol, nic dziwnego. Tradycyjny mebel, na czele
        hierarchii w domu. Zlew ma etyke 2-krotnie wyzsza niz K52, a kosz na smieci 1.5
        raza. Juz sie balem, ze nie znajde przedmiotu o etyce rownej Krzysiowi. I
        wreszcie moj wzrok padl na spluwaczke. Zmierzylem. Poziom etyki dokladnie taki
        sam jak u Kretyna!

        Tak ze z tym jego nowym nickiem masz racje. Ty to dowiodles przy pomocy logiki,
        a ja potwierdzilem empirycznie, przy uzyciu najnowszych metod badan naukowych
        stosowanych w takich przypadkach.
        • rycho7 Re: Pomiary etyki w gospodarstwie domowym 26.08.02, 11:47
          sceptyk napisał:

          > Tak ze z tym jego nowym nickiem masz racje. Ty to dowiodles przy pomocy
          logiki,
          >
          > a ja potwierdzilem empirycznie, przy uzyciu najnowszych metod badan naukowych
          > stosowanych w takich przypadkach.

          Prosba od scierwojadow o powrot na watki grabarskie. Tam we wlasnym gronie
          mozecie umerytoryczniac swoje obelgi. Tutaj strawa moze Wam zaszkodzic.

          Uszanowanie
          • sceptyk Prosba do Rycha o umerytorycznienie 26.08.02, 23:12
            rycho7 napisał:

            > Prosba od scierwojadow o powrot na watki grabarskie. Tam we wlasnym gronie
            > mozecie umerytoryczniac swoje obelgi. Tutaj strawa moze Wam zaszkodzic.
            ---------------------------------------

            Rozumiem, kolego Rycho7, ze to m.in. do mnie. Zanim sie jednak ustosunkuje do
            Twej ciekawej, zapewne, wypowiedzi chcialbym prosic o kilka wyjasnien. Bo,
            rozumiejac, zareazem nie rozumiem.

            "scierwojad" - to taki co mieso je? To jest doslownie czy w przenosni? Bo
            jezeli za scierwo uwazasz K52, no to juz troche przesadzasz. Cham i Kretyn -
            zgoda. Ale pamietaj, ze etyczny. Natomiast jesli masz doslownie ma diete na
            mysli - to jestem wegetarianinem.

            "watki grabarskie" - badz laskaw blizej okreslic.

            "umerytoryczniac obelgi"? - czy to jest to samo co przeintelektualizowany
            prestidigitator wyindywidualizowal sie z rozentuzjazmowanego tlumu (czytaj
            powoli)? Rowniez i to umerytorycznij, prosze.

            "tutaj strawa" - i znowuz bezradny stoje wobec glebokosci Twych przenosni
            literackich. Zechcialbys umerytorycznic?

            Z gory dziekuje za wyjasnienia. Nie kryje, ze oczekuje interesujacej polemiki.
            Zwlaszcza jesli powyzszy tekst oddaje Twoj ogolny poziom. Wpierw jednak musze
            zrozumiec tezy wyjsciowe. Co powinno mi przyjsc bez klopotu, po Twym
            umerytorycznieniu.

            sceptyk
            • rycho7 Re: Prosba do Rycha o umerytorycznienie 27.08.02, 13:26
              sceptyk napisał:

              > rycho7 napisał:
              > > Prosba od scierwojadow o powrot na watki grabarskie. Tam we wlasnym gronie
              > > mozecie umerytoryczniac swoje obelgi. Tutaj strawa moze Wam zaszkodzic.
              > ---------------------------------------
              >
              > Rozumiem, kolego Rycho7, ze to m.in. do mnie. Zanim sie jednak ustosunkuje do
              > Twej ciekawej, zapewne, wypowiedzi chcialbym prosic o kilka wyjasnien. Bo,
              > rozumiejac, zareazem nie rozumiem.
              >
              > "scierwojad" - to taki co mieso je? To jest doslownie czy w przenosni
              > Natomiast jesli masz doslownie ma diete na mysli - to jestem wegetarianinem.

              Poslugujac sie moze zbyt uogolniajacym pojeciem scierwojady to niezwykle
              pozyteczne organizmy (zwierzeta, rosliny, plesnie i bakterie), ktore
              przerabiaja odpadki. Dla wegetarian przykladowym zgrupowaniem odpadkow jest
              kompost. Na forum zastosowalem to pojecie do osobnikow zajmujacych sie
              wulgaryzmami. Gdy sa same wulgaryzmy bez merytorycznej tresci wtedy post jest
              dla mnie odpadkiem. Trace czas czytajac go doszkujac sie jakiegokolwiek meritum.

              > "watki grabarskie" - badz laskaw blizej okreslic.

              Istnieja na forum watki celowo bezmerytoryczne. Przykladowo wirtualne pogrzeby.
              Niektore nazywaja sie kwietnymi, co jak wydaje mi sie po bardzo pobieznym ich
              przegladzie bierze sie z kwiecistosci stosowanych tam wulgaryzmow. Grupuje sie
              tam ELYTA forum. Nie jestem tam bywalcem i nie wiem czy Pan Sceptyk zalicza sie
              do ELYTY. Przepraszam za ewentualne fault pas.

              > "umerytoryczniac obelgi"? - czy to jest to samo co przeintelektualizowany
              > prestidigitator wyindywidualizowal sie z rozentuzjazmowanego tlumu (czytaj
              > powoli)? Rowniez i to umerytorycznij, prosze.

              To moze niesluszny eufemizm dotyczacy kwiecistosci wulgaryzmow z wyzej
              zdefiniowanych watkow grabarskich.

              > "tutaj strawa" - i znowuz bezradny stoje wobec glebokosci Twych przenosni
              > literackich. Zechcialbys umerytorycznic?

              Domiemam, ze hiena po najedzeniu sie strawy misia koala (lisci eukaliptusa)
              moze poczuc sie bardzo niedysponowana. Stad troska o dobor Panskich posilkow.
              Swiat jest roznorodny. Glupota profesjonalnie zajmuja sie psycholodzy reklamy.
              Kretynami zajmuja sie psychiatrzy. Ja nie jestem zainteresowany studiami scierw
              i scierwojadow, jak juz wspomnialem ogolnie bardzo pozytecznych. Natomiast
              interesuja mnie niektore tematy nawet gdy poczatkowo wydaja sie glupie lub
              idiotyczne. Jakie one sa w rzeczywistosci stwierdzam po zapoznaniem sie z ich
              merytoryczna trescia. Zazwyczaj nie oceniam publicznie watkow, ktore opuszczam
              bezpowrotnie ze wzgledu na ich mialkosc. Totez nie bede ocenial osobnika
              zwanego nader czesto kretynem52, chce sie dowiedziec co ma do powiedzenia,
              ciekawego lub nieciekawego. Natomiast niezaleznie czy zgadzam sie z czyimis
              tezami czy nie, przeszkadzaja mi teksty nie dotyczace poruszanego tematu. Nie
              mam po prostu dosc czasu na przedzieranie sie przez mul. Takim niemerytorycznym
              postem, pod ktorym sie dopisalem, byl Panski powyzszy niezwykle kwiecisty twor.

              > Z gory dziekuje za wyjasnienia. Nie kryje, ze oczekuje interesujacej polemiki.

              Ze wzgledu na braki czasowe bylbym Panu wdzieczny za zwiezle, malo kwieciste
              repliki.

              > Zwlaszcza jesli powyzszy tekst oddaje Twoj ogolny poziom. Wpierw jednak musze
              > zrozumiec tezy wyjsciowe. Co powinno mi przyjsc bez klopotu, po Twym
              > umerytorycznieniu.

              ??? Czyzbym byl pchla, skad ten pospiech? ???

              Pozdrawiam
    • Gość: Argonauta Jeśli lubisz klimaty szamba, to płać za "NIE" IP: *.smlw.pl 26.08.02, 22:41
      Ten gatunek papieru nie nadaje się nawet do wygódki, a cynizm, brak
      jakichkolwiek zasad i znajomość technik wpływania na psychikę mas moderatora
      drukowanych treści pozwala mu na zrobienie na ludzkiej ciekawości i naiwności
      niezłego kapitału. Szkoda tylko, że ludzie, którzy mienią się być poważnymi
      robia mu darmową reklamę.
      • rycho7 Re: Jeśli lubisz klimaty szamba, to płać za 'NIE' 27.08.02, 13:49
        Gość portalu: Argonauta napisał(a):

        > Ten gatunek papieru nie nadaje się nawet do wygódki, a cynizm, brak
        > jakichkolwiek zasad i znajomość technik wpływania na psychikę mas moderatora
        > drukowanych treści pozwala mu na zrobienie na ludzkiej ciekawości i naiwności
        > niezłego kapitału. Szkoda tylko, że ludzie, którzy mienią się być poważnymi
        > robia mu darmową reklamę.

        A ja bym chcial, zeby publicznie drukowane doniesienia o przestepstwach byly
        zgodnie z prawem niezwlocznie rozpatrywane przez oplacanych z naszych podatkow
        policjantow i prokuratorow. Niezaleznie od gatunku papieru i opcji redakcji.

        Przestepstwa to rzeczywiscie klimaty szamba. Ktos to robi i ktos wywozi. Samo
        zycie.
      • Gość: robas Albo wolnosc albo cenzura. IP: *.asapsoftware.com 27.08.02, 16:16
        Gość portalu: Argonauta napisał(a):

        > Ten gatunek papieru nie nadaje się nawet do wygódki, a cynizm, brak
        > jakichkolwiek zasad i znajomość technik wpływania na psychikę mas moderatora
        > drukowanych treści pozwala mu na zrobienie na ludzkiej ciekawości i naiwności
        > niezłego kapitału. Szkoda tylko, że ludzie, którzy mienią się być poważnymi
        > robia mu darmową reklamę.

        Skoro zniesiono cenzure, to musimy sie pogodzic z faktem, ze ktos pisze i
        drukuje rzeczy, ktore sie nam nie podobaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka