Dodaj do ulubionych

Bankiecik wicepremierki

02.10.05, 18:03
Izabela Jaruga-Nowacka do Renaty Beger (podczas sejmowej debaty): "Wartością
w uprawianiu polityki przez kobiety, przez większość kobiet, jest to, że
skupiają się na sprawach istotnych, a nie zabawiają się plotkami powtarzanymi
dosyć często. Wielokrotnie już odpowiadałam, kogo, za jaką kwotę i dlaczego
przyjmowałam w Casa Valdemar, promując ˝okulary równości˝. Jeżeli pani uważa,
że te pieniądze tak przejadłam, to życzę pani podobnej figury." (Wesołość na
sali, oklaski)
________________________________________________________________________
Nad ranem w Gdyni doszło do napaści na funkcjonariusza BOR, który odprowadzał
do domu wicepremier Izabelę Jarugę-Nowacką [...]
Według wstępnych ustaleń, do zdarzenia doszło o godz. 2.30. na Skwerze
Kościuszki, kiedy wicepremier Jaruga-Nowacka wraz ze znajomymi, w asyście
dwóch BOR-owców, wracała do domu z przyjęcia w jednym gdyńskich lokali.
wiadomosci.onet.pl/1173078,11,item.html
__________________________________________________________________

Co promowała Pani wicepremierka i kto za to płacił?
Obserwuj wątek
    • oleg3 Pierwszy cytat 02.10.05, 18:05
      pochodzi z bloga kataryna.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?354216
      • wikul Spodobał mi sie komentarz z Forum Onetu 02.10.05, 19:17
        Niezwykła wrażliwość społeczna pani Jarugi wymaga aktywnej ochrony
        przed społeczeństwem, o każdej porze dnia i nocy.

        ~Lil, 2005-10-02 16:38
        • wikul Wicepremier sobie nie uswiadamiała (!) 02.10.05, 20:19
          "Jaruga-Nowacka powiedziała PAP, że nie uświadamiała sobie, że nawet centra
          miast są tak niebezpieczne. Jak się musi czuć "zwykły" człowiek chodząc po
          ulicach, jeśli przeszkolony oficer BOR został pobity przez chuliganów -
          mówiła. "Zamiast budować IV Rzeczypospolitą to zróbmy tak, żeby w III dało
          się żyć" - zaznaczyła wicepremier."

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2946687.html

          Gdyby nie napad na ochroniarza, Jaruga dalej by sobie nie uświadamiała.
          Zgroza.
          • v.ci Wikul mnichem ? 02.10.05, 21:53
            A brat Wikul proponuje całoroczny post , prohibicję , modlitwę i samobiczowanie ?

            • wikul v.ci przygłupem ? 02.10.05, 23:57
              v.ci napisał:

              > A brat Wikul proponuje całoroczny post , prohibicję , modlitwę i
              > samobiczowanie ?


              Co ja komu durniu proponowałem ? Czy ty jesteś przytomny ? Czy wiesz o czym
              mowa ? Jeżeli nie to przeczytaj jeszcze raz o tym że "ministra" prywatnie
              baluje a za jej ochronę płacą podatnicy. Dotarło do twojej lewicowej
              wrażliwości ?

              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2946687.html
              P.S. Nie masz już kogo brać w obronę ?
              • snajper55 Re: v.ci przygłupem ? 03.10.05, 01:27
                wikul napisał:

                > Co ja komu durniu proponowałem ? Czy ty jesteś przytomny ? Czy wiesz o czym
                > mowa ? Jeżeli nie to przeczytaj jeszcze raz o tym że "ministra" prywatnie
                > baluje a za jej ochronę płacą podatnicy. Dotarło do twojej lewicowej
                > wrażliwości ?

                A jak ma balowac ? Służbowo ?

                A ochrona ją ochrania niezależnie od tego co robi - czy baluje, czy tez na
                kolanach na Jasną Górę zasuwa.

                S.
              • v.ci Ty wredny kiepie . Co tak podskakujesz ? 03.10.05, 22:00
                Gdzie pisze, że na "prywatnie" i że "baluje" ?

                Przypominam , że obiady w osławionej Casa Valdemar , o ktorej trąbiła głównie "niezwykle skrajnie prawicowa" "Poltyka" kosztowały srednio 31 zł na osobę .

                Ciekawe ile to wyniosło w przeliczeniu na 1 podatnika ?
                • wikul v.ci - ty wredny kiepie . Co tak podskakujesz ? 03.10.05, 23:42
                  Poczytaj sobie kretaczu co ludzie myślą o twojej idolce, może przysiądziesz.

                  kataryna.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?354216
                  • v.ci Re: v.ci - ty wredny kiepie . Co tak podskakujesz 05.10.05, 21:12
                    wikul napisał:

                    > Poczytaj sobie kretaczu co ludzie myślą o twojej idolce, może przysiądziesz.
                    >
                    > kataryna.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?354216

                    Ludzie chętnie podchwytują populistyczne hasełka . Ale jakoś nie chcą za cholerę podchwycić jedynie słusznych pogladów JKM i UPR vel PJKM .

                    Ponad 10 tys. ludzi jednak na Jarugę zagłosowało i w przeciwieństwie do ex działacza SD JKM , zasiądzie ona w sejmie .
                    • wikul Re: v.ci - ty wredny kiepie . Co tak podskakujesz 05.10.05, 21:48
                      v.ci napisał:

                      > wikul napisał:
                      >
                      > > Poczytaj sobie kretaczu co ludzie myślą o twojej idolce, może przysiądzie
                      > sz.
                      > >
                      > > kataryna.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?354216
                      >
                      > Ludzie chętnie podchwytują populistyczne hasełka . Ale jakoś nie chcą za
                      choler
                      > ę podchwycić jedynie słusznych pogladów JKM i UPR vel PJKM .
                      >
                      > Ponad 10 tys. ludzi jednak na Jarugę zagłosowało i w przeciwieństwie do ex
                      dzia
                      > łacza SD JKM , zasiądzie ona w sejmie .



                      To wyłącznie "zasługa" ordynacji a nie poparcia. Sprawdź ile miał JKM.
                • oleg3 Ilu ludzi (pośrednio oczywiście pośrednio) zabiła 04.10.05, 08:25
                  Twoja idolka w Casa Valdemar?
                  • oleg3 Re: Ilu ludzi (pośrednio oczywiście pośrednio) za 04.10.05, 08:47
                    Dla niezorientowanych
                    v.ci 30.09.05, 14:13

                    A brak wpływów PODATKOWYCH w budżecie państwa z powodu wielomilinowych oszustw
                    i 'legalnych' uników dokonywanych przez byznesmenów , powoduje m.in. chroniczny
                    brak środkow na ochronę zdrowia , na skomplikowane operacje , przeszczepy itp.

                    Oszuści podatkowi pośrednio ZABIJAJĄ ludzi !

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=29773978&a=29773978&v=2&wv.x=0

                    Proszę zauwazyć, że (nie tylko) ja przestrzegając prawa ('legalnych' uników
                    dokonywanych przez byznesmenów według tow, v.ci) jestem zwykłym mordercą.
                    Natomiast walka o postęp w Casa Valdemar budzi podziw tow. v.ci.
                • piq 31 złotych, bałwanie, to mało? 04.10.05, 18:41
                  Idź i powiedz to, lewacki półgłówku, komuś z tych, nad których losem "z trosko
                  sie pochylasz" (pracując na państwowej posadce). A ile czasu musisz pracować na
                  te 3 dychy, żeby je zabrać z państwowej kasy? Tak króciutko, że to jest dla
                  ciebie nic?

                  To jest właśnie lewactwo - nie powącha prawdziwej pracy i prawdziwej
                  odpowiedzialności, wyrazi troskę o najuboższych, a potem stwierdzi, że 31
                  złotych to grosze. Tfu.
                  • v.ci Re: 31 złotych, bałwanie, to mało? 05.10.05, 21:09
                    piq napisał:

                    > Idź i powiedz to, lewacki półgłówku, komuś z tych, nad których losem "z trosko
                    > sie pochylasz" (pracując na państwowej posadce). A ile czasu musisz pracować na
                    >
                    > te 3 dychy, żeby je zabrać z państwowej kasy? Tak króciutko, że to jest dla
                    > ciebie nic?
                    >
                    > To jest właśnie lewactwo - nie powącha prawdziwej pracy i prawdziwej
                    > odpowiedzialności, wyrazi troskę o najuboższych, a potem stwierdzi, że 31
                    > złotych to grosze. Tfu.

                    Odezwał się obrońca uciśnionych . Może trzeba Cię wesprzeć ? Kilkaset obiadów za 31 zł doprowadziło polski budżet do upadku ? Ja wspólnie z żoną stołuje się za 6,50 zł w osiedlowym barze. Jest tam czysto i zdrowo , ale zagranicznych gości raczej bym do niego nie zaprowadził .

                    PS Skąd wiesz , że pracuje na państwowej posadzie ?
                    • piq No i przypuszczalnie nie widzisz, lewusie,... 05.10.05, 21:46
                      ...swojego własnego, jakże groteskowego (gdyby nie było tragiczne w skutkach),
                      a charakterystycznego dla lewactwa, braku szacunku dla pieniędzy publicznych, w
                      dużej części ukradzionych tym, którzy je naprawdę zarobili.

                      Co to jest kilkaset obiadków za 31 zł/szt.? Chcesz wiedzieć? To np. roczny
                      koszt połówki etatu dla psychologa w hospicjum. Na co nie ma w budżecie
                      pieniędzy, matołku.

                      A czy od kilkuset obiadków po 31 zł/szt. polski budżet się zawali? Nie. Ale
                      podobnie myśli iluś takich lewackich półgłowych towarzyszy jak towarzysz v.ci.
                      A to oznacza katastrofę dla wszystkich, a zwłaszcza dla tych tfu, tfu
                      najuboższych (słowo wielokrotnie przypominane sobie przez różną swołocz w
                      chwilach nagłej potrzeby), nad któremi socyalysta nasz kochany, słoneczko
                      środkowej Europy, towarzysz v.ci biadoli i się pochyla.

                      Za 31 zł w swoim osiedlowym barku, gdzie żywisz żonę, mogłoby zjeść "czysty i
                      zdrowy" obiad po 6,50 codziennie 5 niedożywionych dzieci. Ty hipokryto
                      pieprzony.

                      Do gotowania też masz zdaje się dwie lewe ręce, jak do wszystkiego. Qrcze, ale
                      klasa - żywić kobietę w osiedlowym barze. Jakże to lewicowe.
                      • v.ci Idź już spać szmaciarzu 06.10.05, 00:01
                        piq napisał:

                        >
                        > Do gotowania też masz zdaje się dwie lewe ręce, jak do wszystkiego. Qrcze, ale
                        > klasa - żywić kobietę w osiedlowym barze. Jakże to lewicowe.

                        Rozumiem , że ty gotujesz codziennie swojej żonie wykwintne dwudaniowe obiadki z przystawkami i kalifornijskim winem ?

                        Otóż my obydwoje pracujemy , a żona - na dodatek się dokształca - i nie mamy czasu na stanie nad garami . Nie przywiązujemy - zwłaszcza ja - aż tak wielkiej roli do jedzenia . Wykupując karnet we wspominanym barze przyczyniamy się do tego , że jeszcze - jak inny w pobliżu - nie upadł . Choć nie przeczę - czasami - np. w czasie pobytu w pewnym luksusowym hotelu w Mikołajkach - pozwalaliliśmy sobie na pewne "perwersje" kulinarne . Zaznaczam - nie za publiczne pieniądze . Żona wygrała 5-dniowy pobyt w tamtejszym hotelu w teleturnieju "Jeden z dziesięciu " smile
                        • piq Ty "pracujesz", karykaturo,... 06.10.05, 21:58
                          bo naprawdę pracuje się w prywatnej firmie. Poza tym masz zwyczaj zapominania
                          przed chwilą przeczytanego tekstu i reagowania tylko na ostatni bodziec, jak
                          nie przymierzając płaziniec. Głównym tematem mojego wpisu był twój pogląd na
                          publiczne pieniądze, a nie żywienie twojej żony. Jakoś nie umiesz obronić
                          swoich idiotyzmów na temat "31" - nic dziwnego, skoro to idiotyzmy.

                          Kalifornijskie wina (z nielicznymi wyjątkami) dostępne w Polsce (w cenach dla
                          ludzi) to świństwo, szczyt wykwintu (a nawet perwersji) dla prostaków. Ja wolę
                          przyzwoitą włoszczyznę w przyzwoitej cenie, a ostatnio piłem świetnego marokana
                          w stylu bordoskim. Już wiem, dlaczego nie gotujesz żonie. Nie powinieneś.
          • jaceq Re: Wicepremier sobie nie uswiadamiała (!) 02.10.05, 22:12

            wikul napisał:
            > Gdyby nie napad na ochroniarza, Jaruga dalej by sobie nie uświadamiała.
            > Zgroza.

            W tym wydaje się, że jest cały sęk pogrzebany. Życie, obserwowane zza
            przyciemnianych szyb rządowych lanciów, wydaje się być zupełnie inne, niż jest
            w istocie. Jakże rzadko zdarzy się, że coś się takiego zdarzy i sobie "ono"
            raptem coś "uświadomi". Teraz Jaruga, w zeszłym roku - Dorn uległ
            procesowi "uświadomienia", kiedy to (bodajże w Chorwacji) przetrącił sobie
            kulasa w wypadku hulajnogowym (a może deskorolkowym; nie pamiętam już) i
            strasznie się zdziwił, że leczenie w Polsce kosztuje, gdy on "takie ciężkie
            pieniądze" wywala na składkę na Chore Kasy. No, to wypadałoby się pomodlić o
            jakiś Dopust Boży, który gdyby spadł na głowy naszych VIPków jak szarańcza na
            pole fasoli, pozwoliłby im szerzej uczestniczyć w "uświadomieniu", z korzyścią
            dla ogólu.

            A swoją drogą, to i ja też sobie "uświadomiłem" przy okazji, że BOR, który
            utrzymuję z moich podatków tak fatalnie pudłuje i trafia tylko w obojczyk
            menela. Dobrze chociaż, że po właściwej stronie.

            _____________________________
            Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
            • wikul Re: Wicepremier sobie nie uswiadamiała (!) 02.10.05, 23:46
              jaceq napisał:

              > W tym wydaje się, że jest cały sęk pogrzebany. Życie, obserwowane zza
              >przyciemnianych szyb rządowych lanciów, wydaje się być zupełnie inne, niż jest
              > w istocie. Jakże rzadko zdarzy się, że coś się takiego zdarzy i sobie "ono"
              > raptem coś "uświadomi". Teraz Jaruga, w zeszłym roku - Dorn uległ
              > procesowi "uświadomienia", kiedy to (bodajże w Chorwacji) przetrącił sobie
              > kulasa w wypadku hulajnogowym (a może deskorolkowym; nie pamiętam już) i
              > strasznie się zdziwił, że leczenie w Polsce kosztuje, gdy on "takie ciężkie
              > pieniądze" wywala na składkę na Chore Kasy. No, to wypadałoby się pomodlić o
              > jakiś Dopust Boży, który gdyby spadł na głowy naszych VIPków jak szarańcza na
              >pole fasoli, pozwoliłby im szerzej uczestniczyć w "uświadomieniu", z korzyścią
              > dla ogólu.
              >
              > A swoją drogą, to i ja też sobie "uświadomiłem" przy okazji, że BOR, który
              > utrzymuję z moich podatków tak fatalnie pudłuje i trafia tylko w obojczyk
              > menela. Dobrze chociaż, że po właściwej stronie.


              Jaruga-Nowacka nie musi się martwić o to, co będzie robiła po zakończeniu pracy
              w rządzie. Zdobyła mandat poselski z listy SLD, podobnie jak trzej inni
              ministrowie rządu Marka Belki: Jerzy Szmajdziński, szef MON, Ryszard Kalisz,
              minister spraw wewnętrznych i administracji i Jacek Piechota, minister
              gospodarki i pracy.
              A ochroniarze z BOR-u dalej będą ją eskortować po nocnych prywatnych balangach.
              • jaceq Re: Wicepremier sobie nie uswiadamiała (!) 02.10.05, 23:59
                wikul napisał:
                > Zdobyła mandat poselski z listy SLD, podobnie jak trzej inni ministrowie

                To, chwalić Boga, że tylko czworo. I pomstować, że aż czworo.

                > A ochroniarze z BOR-u dalej będą ją eskortować po nocnych prywatnych
                balangach.

                Miejmy zatem nadzieję, że będą celniej strzelać. Uwagę tę rzucam mając
                świadomość, że Pani J.-N. ochrona borowików przestanie przysługiwać z chwilą,
                gdy przestanie Ona być ministrem. "Zwykły" poseł-szarak, zwłaszcza z opozycji
                ma dużo większe szanse ulec procesowi "uświadomienia".

                _____________________________
                Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
                • wikul Re: Wicepremier sobie nie uswiadamiała (!) 03.10.05, 00:07
                  jaceq napisał:

                  > wikul napisał:
                  > > Zdobyła mandat poselski z listy SLD, podobnie jak trzej inni ministrowie
                  >
                  > To, chwalić Boga, że tylko czworo. I pomstować, że aż czworo.
                  >
                  > > A ochroniarze z BOR-u dalej będą ją eskortować po nocnych prywatnych
                  > balangach.
                  >
                  > Miejmy zatem nadzieję, że będą celniej strzelać. Uwagę tę rzucam mając
                  > świadomość, że Pani J.-N. ochrona borowików przestanie przysługiwać z chwilą,
                  > gdy przestanie Ona być ministrem. "Zwykły" poseł-szarak, zwłaszcza z opozycji
                  > ma dużo większe szanse ulec procesowi "uświadomienia".


                  Nie mam pewności czy masz rację względem ochrony. Dygnitarze jeszcze chyba
                  przez rok maja ochronę. Ale mogę się mylić.
                  Pzdr.
                  • jaceq Re: Wicepremier sobie nie uswiadamiała (!) 03.10.05, 00:58

                    Możesz, psiakrew mieć rację. Może jest jakaś karencja
                    zapobiegająca "uświadomieniu".
                    _____________________________
                    Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
    • babariba-babariba oleg jako POPULISTA... 04.10.05, 11:55
      ...hehehe
      olegu, pamiętam, jak kiedyś w roku 1984 przyjechał Jaruzel popatrzeć sobie na
      akademiki przy Żwirki i Wigury. I sekretarz KC PZPR i premier PRL, przyjechał w
      'konwoju' składającym się z trzech pojazdów. W jednym jechał Jaruzel z kierowcą.
      W drugim dwóch borowców, a trzecim była 'R'-ka. Wcześniej o przyjeździe Jaruzela
      nikt nie wiedział...
      Dzisiaj, jak chce się Kwachu po mieście przejechać, zamykają cały ciąg:
      Krakowskie Przedmieście - Nowy Świat co najmniej...
      Rytuał się bowiem zrobił taki (wprowadzony przez Lecha jednego, którego na ryby
      konwojem wozili), że się prezydentu ochrona śliczna należy, choćby cała
      warszwska drogówka musiała być w to zaangażowana przez dzień cały.
      I taka ochrona się prawnie należy VIP-om i jest WYMÓG podporządkowania się jej
      przez chronionych przez 24 h/dobę.
      Zbyt wiele poszukiwań wymagałoby, żeby stwierdzić, czy potrzeba całodobowej
      ochrony zaczęła się od przypadku, kiedy wariat jakiś pie..ął w głowę
      kambulcem nienależycie chronionemu byłemu prezydentowi III RP, Jaruzelowi.
      Pzdr, G.
      • oleg3 Re: oleg jako POPULISTA... 04.10.05, 12:01
        Witaj babaribo,

        mnie też wqu..a "boskość wadzy", ale ja nie o tym pisałem. Pisałem o nędzy
        umysłowej i moralnej jednego takiego "młodego socjalisty" co mi od morderców
        wymyśla. Dokładnie tak samo, jak panienka wciskająca mi na rogu ulicy krzyżówkę
        na "chore dzieci".

        Miłego Dnia
        • babariba-babariba Re: oleg jako POPULISTA... 04.10.05, 12:11
          ...ale wyszło na to, że wicepremierzy polskiego rzadu nie powinni się szwendać
          po nocach po prywatnych imprezac, głównie dlatego, że ich muszą na koszt
          podatnika chronić karczycha różne... smile))
          Z nieśmiałością pewną przypominam, że nie jest to pierwszy twój wątek poświęcony
          strzeleckiej przygodzijednego z ochroniarzy Jaruckiej.
          • oleg3 Zapadłem na jakąś poważną chorobę 04.10.05, 12:18
            bo nie mogę sobie przypomnieć tego 2-go (może 3-go?).

            babariba-babariba napisał:

            > Z nieśmiałością pewną przypominam, że nie jest to pierwszy twój wątek
            > poświęcony strzeleckiej przygodzie jednego z ochroniarzy Jaruckiej.
          • wikul Babariba - obrońca lewicowych birbantów i surowy 04.10.05, 21:56
            ...krytyk takich samych ale prawicowych.

            babariba-babariba napisała:

            > ...ale wyszło na to, że wicepremierzy polskiego rzadu nie powinni się szwendać
            > po nocach po prywatnych imprezac, głównie dlatego, że ich muszą na koszt
            > podatnika chronić karczycha różne... smile))
            > Z nieśmiałością pewną przypominam, że nie jest to pierwszy twój wątek
            poświęcon
            > y
            > strzeleckiej przygodzijednego z ochroniarzy Jaruckiej.


            Skup sie babariba o czym jest wątek i napisz wyraźnie czy podoba ci się osoba
            na najwyższych szczeblach władzy, odpowiedzialna za sprawy społeczne, na każdym
            kroku biadoląca o niedolach prostego człowieka a szastajaca na prawo i lewo
            społecznymi pieniędzmi na własne podróże, wystawne obiady itp. głupstwa.
            Jeżeli uważasz że temat zasługuje na szersze potraktowanie, załóż nowy watek
            na którym dasz sobie upust na temat innych (czyt.prawicowych) polityków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka