Dodaj do ulubionych

Co Wy właściwie macie do lewaków?

27.09.02, 17:05
Zwracam się do tych, którzy uważają, że pytanie postawione w tytule dotyczy
ich.

Zakładam, że słowo "lewak" ma dla Was bardzo negatywny wydźwięk, ze względu
na to, iż kojarzy się z lewicą, która to z kolei kojarzy się z socjalizmem,
który to z kolei kojarzy się z komunizmem, który to z kolei kojarzy nam się
bardzo źle.

Mimo wszytsko, obawiam się, że swoje poglądy opieracie na zupełnie nie
związanych z rzeczywistoścą sereotypach. Przede wszytski słowo "lewak", w
moim przekonaniu nie oznacza nic więcej jak po prostu osobę o bardziej
lewicowych, niż prawicowych poglądach. Prawda?

Więc, jeśli by uważać, że "lewak", to określenie negatywne, należało by chyba
również założyć, że ktoś, o poglądach prawicowych to osoba zdecydowanie
pozytywna. Dobrze kombinuję?

No więc, jeśli tak, to wybaczcie, ale pozwolę sobie wyraźnie zaprotestować.
Moim zdaniem postęp cywilizacyjny (nie mylić z postępem technologicznym) jaki
dokonał się na świecie w ciągu ostatnich kilkuset lat zawdzięczamy w
przeważającej mierze właśnie ludziom o lewicowych poglądach.
Że wspomnę to o zniesieniu niewolnictwa, równouprawnieniu kobiet, bezpłatnemu
i obowiązkowemu szkolnictwu czy bezpłatnej (mniej lub bardziej) opiece
zdrowotnej dla wszystkich.
Co więcej, prawicowcy bardzo skutecznie blokowali wprowadzanie tych właśnie
rewolucyjnych i koniecznych, moim zdaniem posunięć.

Dlaczego więc prawicowcy są spoko, a lewacy są be? Tego nie kumam.
Wyjaśni mi ktoś?
Obserwuj wątek
    • Gość: Solidarny Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.02, 17:07
      bimi napisał:

      > Zwracam się do tych, którzy uważają, że pytanie postawione w tytule dotyczy
      > ich.
      >
      > Zakładam, że słowo "lewak" ma dla Was bardzo negatywny wydźwięk, ze względu
      > na to, iż kojarzy się z lewicą, która to z kolei kojarzy się z socjalizmem,
      > który to z kolei kojarzy się z komunizmem, który to z kolei kojarzy nam się
      > bardzo źle.
      >
      > Mimo wszytsko, obawiam się, że swoje poglądy opieracie na zupełnie nie
      > związanych z rzeczywistoścą sereotypach. Przede wszytski słowo "lewak", w
      > moim przekonaniu nie oznacza nic więcej jak po prostu osobę o bardziej
      > lewicowych, niż prawicowych poglądach. Prawda?
      >
      > Więc, jeśli by uważać, że "lewak", to określenie negatywne, należało by
      chyba
      > również założyć, że ktoś, o poglądach prawicowych to osoba zdecydowanie
      > pozytywna. Dobrze kombinuję?
      >
      > No więc, jeśli tak, to wybaczcie, ale pozwolę sobie wyraźnie zaprotestować.
      > Moim zdaniem postęp cywilizacyjny (nie mylić z postępem technologicznym)
      jaki
      > dokonał się na świecie w ciągu ostatnich kilkuset lat zawdzięczamy w
      > przeważającej mierze właśnie ludziom o lewicowych poglądach.
      > Że wspomnę to o zniesieniu niewolnictwa, równouprawnieniu kobiet,
      bezpłatnemu
      > i obowiązkowemu szkolnictwu czy bezpłatnej (mniej lub bardziej) opiece
      > zdrowotnej dla wszystkich.
      > Co więcej, prawicowcy bardzo skutecznie blokowali wprowadzanie tych właśnie
      > rewolucyjnych i koniecznych, moim zdaniem posunięć.
      >
      > Dlaczego więc prawicowcy są spoko, a lewacy są be? Tego nie kumam.
      > Wyjaśni mi ktoś?

      Wypierdalaj komuchu !!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • bimi Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 27.09.02, 17:09
        Gość portalu: Solidarny napisał(a):

        > Wypierdalaj komuchu !!!!!!!!!!!!!!!!!!

        smile Ani mi się śni. I co mi zrobisz?
      • Gość: lewy Re: solidarny - palant IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.02, 23:24
        Halo, halo nijaki SOLIDARNY piankę z pyska zetrzyj.
      • Gość: listonosz Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.02, 23:28
        Jedna świnia z portalu: Solidarny napisał(a):

        > Wypierdalaj komuchu !!!!!!!!!!!!!!!!!!
        ..........................................
        Co babcię/mamusię zerżneli Czerwonoarmijcy i to ty bydlaku musisz tu używać
        takich wstrętnych określeń.To ty świnio spadaj z tego wątku.
        PS.Pław się w swoim gnoju
      • Gość: gosc Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? IP: *.home.cgocable.net 30.09.02, 18:08
        re: wypierdalaj komuchu
        Oto slowo czarne- nie tylko opadaja rece lecz rowniez spodnie
    • bimi Nie wspominając już o tym... 27.09.02, 17:12
      Nie wspominając już o tym, że ci prawicowi konserwatyści, to bardzo często
      straszne prymitywy.
      Przyznacie, ze wśród lewaków poziom kultury osobistej jest zazwyczaj
      nieporównywalnie wyższy...
    • kitek1 o to sie tow. stalina zapytaj................ 27.09.02, 17:22
      dlaczego normalnym ludziom,
      wszystko co lewe,
      zle sie kojarzysad
      • bimi Re: o to sie tow. stalina zapytaj................ 27.09.02, 17:32
        kitek1 napisał:

        > dlaczego normalnym ludziom,
        > wszystko co lewe,
        > zle sie kojarzysad

        Przyznasz, że to troche niesprawiedliwe winić wszystkich lewicowców za to, że
        osoba Stalina wywodzi się akurat z lewego skrzydła?

        Można przecież podać bardzo wiele przykładów prawicowych rzeźników. Choćby, nie
        szukając daleko Ariel Szaron. Ale czy to, samo w sobie może oznaczać, że
        prawicowe poglądy są złe?
        Moim zdniame to nie ma nic do rzeczy - Stalin był maniakiem i w moim
        przekonaniu równie dobrze mógł by być prawicowym maniakiem, tylko że wtedy
        akurat rewolucja postawiła na lewicę. Czysty zbieg okoliczności! Same zaś
        poglądy i sposób postępowania Stalina miały się, moim zdaniem nijak do
        lewicowej ideologii, czyli mówiąc w skrócie (zaraz mnie wyzwieciesmile) wolności,
        równości i braterstwa. smile
        • kitek1 ale zadna sila lewacka od niego tak naprawde sie. 27.09.02, 17:48
          nie odciela,
          nadal wykorzystujac wygodne dla siebie,
          elementy jego teoriisad
          • bimi Re: ale zadna sila lewacka od niego tak naprawde 27.09.02, 18:00
            kitek1 napisał:

            > nie odciela,
            > nadal wykorzystujac wygodne dla siebie,
            > elementy jego teoriisad

            Nie przesadzasz aby trochę? smile
            Wszyscy odcięli się od Stalina - nawet późniejszy ZSRR!


            Muszę już lecieć, więc jak by co, to dokończę dyskusję w poniedziałek.
            Pozdrawiam wszystkich, którzy chcą wziąść w niej udział!
            • alfalfa Re: takie buty???? 27.09.02, 18:14
              O cholera! To Ty z pracy nadajesz? W takim razie nie pogadamy już więcej, nie
              będę Ci pomagał Twojego pracodawcy okradać! Popraw się i pisz na swoim kompie
              na własny koszt to zmienię zdanie ("lewaku").
              • bimi Re: takie buty???? 30.09.02, 10:38
                alfalfa napisał:

                > O cholera! To Ty z pracy nadajesz? W takim razie nie pogadamy już więcej, nie
                > będę Ci pomagał Twojego pracodawcy okradać! Popraw się i pisz na swoim kompie
                > na własny koszt to zmienię zdanie ("lewaku").

                Cóż począć? Taki ustrój - kradniesz, lub jesteś okradany... smile
            • kitek1 XXII zjazd kpzr, to przeciez byl pic na wode...... 27.09.02, 18:30
              nawet nasze patalachy z sld,
              zapomnialy ze pzpr nadal byla stalinowska partia przemocysad
              • bimi Re: XXII zjazd kpzr, to przeciez byl pic na wode. 30.09.02, 10:36
                kitek1 napisał:

                > nawet nasze patalachy z sld,
                > zapomnialy ze pzpr nadal byla stalinowska partia przemocysad

                smile Myślałem, że przytoczysz jakieś argumenty.
                Bo jeśli "pzpr nadal byla stalinowska partia przemocy", to co powiesz na to, że
                KK nadal jest inkwizycyjnym instrumentem mordu i zniewolenia umysłów?
                Jesteś Katolikiem? Przypuszczam, że nie mniejszy z Ciebie katolik, niż ze mnie
                lewak...

                Nie rozumiem dlaczego uważasz, że Stalin to lewica, a lewica to Stalin -
                przecież to jest tak straszne uproszczenie, że aż dziw bierze, ze można się na
                nie powoływać. Moim zdaniem Stalin ma się tak do lewicy jak Hitler do
                demokracji. Wszak Hitler wykorzstał demokrację, aby dojść do władzy - czy to
                oznacza, że każdy demokrata to skurwiel? Bo, że każdy lewak, to pewnie niejeden
                się zgodzi... smile
      • Gość: leon Re: o to sie zapytaj tych nienormalnych ! IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.02, 23:32
        kitek1 napisał:

        > dlaczego nie normalnym ludziom,
        > wszystko co lewe,
        > zle sie kojarzy:
        --------------
        Bo oni mają siano pod kłakami.
    • xiazeluka Re: Parę drobiazgów.... 27.09.02, 17:43
      bimi napisał:

      > Moim zdaniem postęp cywilizacyjny (nie mylić z postępem technologicznym) jaki
      > dokonał się na świecie w ciągu ostatnich kilkuset lat zawdzięczamy w
      > przeważającej mierze właśnie ludziom o lewicowych poglądach.
      > Że wspomnę to o zniesieniu niewolnictwa, równouprawnieniu kobiet, bezpłatnemu
      > i obowiązkowemu szkolnictwu czy bezpłatnej (mniej lub bardziej) opiece
      > zdrowotnej dla wszystkich.

      1. Przymus tzw. bezpłatnej oświaty i opieki zdrowotnej - robienie z ludzi
      niewolników tychże systemów w zamian za chałowe wykształcenie (skoro dla
      wszystkich to oczywistym jest, że zrównanego do najgłupszych) i byle jaką
      służbę zdrowia (aby się wyleczyć trzeba iść prywatnie, płacąc w ten sposób
      podwójnie).

      2. Niewolenie ludzi podatkami, przepisami, ograniczanie wolnego rynku.

      3. Ludobójstwo w wykonaniu komunistów i nazistów.

      4. Ubieranie ludzi przemocą w pasy bezpieczeństwa w ich własnych samochodach.

      5. Numerowanie bydła PESELami, NIPami, kennkartami.

      6. Opiekę społeczną, odbierającą ludzią inicjatywę i przedsiębiorczość.

      7. Chęć podporządkowania obywateli państwu (np. gadaniem o ważności budżetu,
      choć ważniejsze są zasobne kieszenie obywateli).

      8. Okradanie w formie podatków, licencji, abonamentów, opłat skarbowych, ZUSu
      itd. - około 100 pozycji.

      To tylko to, co przyszlo mi do głowy w minutę.
      • bimi Re: Parę drobiazgów.... 27.09.02, 17:58
        xiazeluka napisał:

        > 1. Przymus tzw. bezpłatnej oświaty i opieki zdrowotnej - robienie z ludzi
        > niewolników tychże systemów w zamian za chałowe wykształcenie (skoro dla
        > wszystkich to oczywistym jest, że zrównanego do najgłupszych) i byle jaką
        > służbę zdrowia (aby się wyleczyć trzeba iść prywatnie, płacąc w ten sposób
        > podwójnie).

        Widzisz, problem w tym, że byc może gdyby nie "tzw. bezpłatna oświata i opieka
        zdrowatna", to możliwe, że umarł być podczas porodu w stodole. Gdyby zaś jednak
        udało ci się przeżyć, to kto wie czy potrafił byś teraz pisać. Wszystko
        zależało by od tego, czy twoi rodzice uważali by naukę pisania za potrzebną i
        wartą swojej ceny. A tak - masz to wszystko zagwarantowane i podane wręcz na
        tacy. Jedyne co musisz zrobić to zdecydować co dalej. To moim zdaniem dużo
        lepsze niż tkwienie w XVIII wieku.


        > 2. Niewolenie ludzi podatkami, przepisami, ograniczanie wolnego rynku.

        Podatków wcale nie wymyślili lewacy. Nie żartuj. Tak samo "przepisów" - tutaj
        możesz mieć pretensję np. do Rzymian. Co do "wolnego runku", to jego
        ograniczanie też nie jest domeną wyłącznie lewicowców.


        > 3. Ludobójstwo w wykonaniu komunistów i nazistów.

        smile Że niby oni wymyslili ludobójstwo?


        > 4. Ubieranie ludzi przemocą w pasy bezpieczeństwa w ich własnych samochodach.

        Wybacz, ale to też nie ma niec wspólnego z lewicą. Ja np. jestem lewakiem, a
        opowiadam się przeciwko nakazwi zapinania pasów.


        > 5. Numerowanie bydła PESELami, NIPami, kennkartami.

        No tak - wszystko przez tych cholernych lewaków! smile
        To przecież oni wymyślili Urzędy Skarbowe i w ogóle... wink


        > 6. Opiekę społeczną, odbierającą ludzią inicjatywę i przedsiębiorczość.

        smile Biedny! Tak cie doświadczyła to opieka społeczna? Mi tam ona nie
        przeszkadza, za to założe się, ze gdyby jej nie było to niektórzy umierali by z
        głodu na ulicach. Cieszył byś się wtedy?


        > 7. Chęć podporządkowania obywateli państwu (np. gadaniem o ważności budżetu,
        > choć ważniejsze są zasobne kieszenie obywateli).
        >
        > 8. Okradanie w formie podatków, licencji, abonamentów, opłat skarbowych, ZUSu
        > itd. - około 100 pozycji.
        >
        > To tylko to, co przyszlo mi do głowy w minutę.


        Sorry, ale moim zdaniem żadna z rzeczy, które wymieniłes nie jest związana
        tylko i wyłącznei z lewicą, a fakt, że zostały one przyjęte przez wszystkie
        kraje (z tymi najbardziej kapitalistycznymi włącznie), świadczy o tym, że były
        one po prostu niezbędne i bez nich by się nie dało!

        Nie myl liberalizmu z prawicą!!! Ja np. nie widzę sprzeczności pomiędzy
        słowami 'lewica' i 'liberał' - jedno nie wyklucza drugiego.
        • xiazeluka Re: Parę drobiazgów.... 27.09.02, 18:34
          bimi napisał:

          > Widzisz, problem w tym, że byc może gdyby nie "tzw. bezpłatna oświata i
          opieka zdrowatna", to możliwe, że umarł być podczas porodu w stodole.

          O, nie wiedziałem, że porody odbywają się dopiero od niedawna. A jak ludzkość
          rozmnażała się w dawniejszych czasach, bez tej Twojej opieki?

          > Gdyby zaś jednak
          > udało ci się przeżyć, to kto wie czy potrafił byś teraz pisać.

          W I RP szlachta znała perfekt łacinę. Bez chodzenia do szkół publicznych.
          Ciekawe, kto im kazał, nieprawdaż?

          > Wszystko
          > zależało by od tego, czy twoi rodzice uważali by naukę pisania za potrzebną i
          > wartą swojej ceny.

          Nauka czytania i pisania jest po prostu przydatna, co uzasadnia konieczność jej
          nauki. Jednak mimo to liczba geniuszy pióra jakoś się gwałtownie nie zwiększa,
          nieprawdaż? A to, że 70% Polaków nie potrafi zrozumieć rozkładu jazdy lub
          podpisać się bez błędu to zapewne ten Twój lewacki cywilizacyjny sukces?
          Poza tym mylisz się, podejrzewając, że mam coś przeciko kształceniu. Ja mam
          przeciwko tylko przymus kształcenia.

          > A tak - masz to wszystko zagwarantowane

          Co mam niby zagwarantowane? Kolegę z marginesu w tej samej ławce, zajętego
          gierką w najnowszej komórce? Osobistego dilera narkotyków w szkolnym WC?

          > i podane wręcz na tacy.

          I to jest właśnie błąd! Nie dość, że jakość byle jaka, to takie dary skutkują
          inflacją ich wartości. Co innego, gdyby tatuś płacił z własnej kieszeni i
          rozliczał z postępów w nauce.

          > Jedyne co musisz zrobić to zdecydować co dalej. To moim zdaniem dużo
          > lepsze niż tkwienie w XVIII wieku.

          Co dalej po przymusowej zawodówce lub ukończonej dzięki litości belfrów
          podstawówce w wieku 16 lat? Bezrobocie. Doskonały przepis na zamożność.

          > Podatków wcale nie wymyślili lewacy. Nie żartuj.

          Kto powiedział, że wymyślili? Oni je w kółko podnoszą i wymyślają nowe, aby
          finansować z naszych kieszeni swe szaleństwa.

          > Co do "wolnego runku", to jego
          > ograniczanie też nie jest domeną wyłącznie lewicowców.

          A czyją?

          > smile Że niby oni wymyslili ludobójstwo?

          Czy pisałem coś o wymyślaniu, absolwencie państwowej szkoły?
          Wtórny analfabetyzm - jesteś żywym przykładem dobrodziejstwa powszechnej
          oświaty.

          > Wybacz, ale to też nie ma niec wspólnego z lewicą. Ja np. jestem lewakiem, a
          > opowiadam się przeciwko nakazwi zapinania pasów.

          Chlubny wyjątek.

          > No tak - wszystko przez tych cholernych lewaków! smile
          > To przecież oni wymyślili Urzędy Skarbowe i w ogóle... wink

          Nie słyszałem, by lewacy chcieli znosić te numerowanie. Przeciwnie - słyszałeś
          chyba o nowym obowiązku, spowiadania się z majątku?

          > smile Biedny! Tak cie doświadczyła to opieka społeczna? Mi tam ona nie
          > przeszkadza, za to założe się, ze gdyby jej nie było to niektórzy umierali by
          > głodu na ulicach. Cieszył byś się wtedy?

          Oto lewactwo w pełnej krasie - gdyby nie opieka społeczna, to rynsztoki byłyby
          pełne umierających biedaków.

          > Nie myl liberalizmu z prawicą!!! Ja np. nie widzę sprzeczności pomiędzy
          > słowami 'lewica' i 'liberał' - jedno nie wyklucza drugiego.

          Wyklucza. Liberalizm to pochwała indywidualizmu, lewica to kolektywizm.
          • bimi Re: Parę drobiazgów.... 30.09.02, 11:11
            xiazeluka napisał:

            > bimi napisał:
            >
            > > Widzisz, problem w tym, że byc może gdyby nie "tzw. bezpłatna oświata i
            > opieka zdrowatna", to możliwe, że umarł być podczas porodu w stodole.
            >
            > O, nie wiedziałem, że porody odbywają się dopiero od niedawna. A jak ludzkość
            > rozmnażała się w dawniejszych czasach, bez tej Twojej opieki?

            Popatrz sobie jaka była tzw. "umieralnośc niemowląt" tuż pow wojnie, a zobacz
            jaka jest teraz. Nie muszę ci chyba wyjaśniać z czego to wynika?


            > > Gdyby zaś jednak
            > > udało ci się przeżyć, to kto wie czy potrafił byś teraz pisać.
            >
            > W I RP szlachta znała perfekt łacinę. Bez chodzenia do szkół publicznych.
            > Ciekawe, kto im kazał, nieprawdaż?

            A to sorry - nie zwróciłem uwagi, że sposób w jaki się wypowiadasz niechybnie
            wskazuje na szlachcica.


            > Nauka czytania i pisania jest po prostu przydatna, co uzasadnia koniecznośćjej
            > nauki. Jednak mimo to liczba geniuszy pióra jakoś się gwałtownie nie zwiększa,
            > nieprawdaż? A to, że 70% Polaków nie potrafi zrozumieć rozkładu jazdy lub
            > podpisać się bez błędu to zapewne ten Twój lewacki cywilizacyjny sukces?
            > Poza tym mylisz się, podejrzewając, że mam coś przeciko kształceniu. Ja mam
            > przeciwko tylko przymus kształcenia.

            Tylko, że mądrych rodziców nie trzeba przymuszać, zaś głupich, moim zdaniem
            zależy, bo ich głupota może zniszczyć życie ich dzieci.
            Poza tym jak to nie masz nic przeciwko kształceniu, skoro jesteś przeciwny
            bezpłatnemu kształceniu? Znaczy się skąd np. rolnicy - ojcowie wielodzietnych
            rodzin mieli by brać na to kasę?


            > > A tak - masz to wszystko zagwarantowane
            >
            > Co mam niby zagwarantowane? Kolegę z marginesu w tej samej ławce, zajętego
            > gierką w najnowszej komórce? Osobistego dilera narkotyków w szkolnym WC?

            smile Masz zagwarantowane to, że rodzice nie potarktują cię jak pomoc domową. Masz
            zagwarantowane to, że będziesz umiał pisac i czytać! I nawet rodzice (lub ich
            brak) ci tego nie odbiorą. Bez względu na to w której rodzinie się wychowałeś
            wiesz, ze kiedy kończysz podstawówkę, to nie jesteś wcale gorszy od swoich
            rówieśników.


            > > i podane wręcz na tacy.
            >
            > I to jest właśnie błąd! Nie dość, że jakość byle jaka, to takie dary skutkują
            > inflacją ich wartości. Co innego, gdyby tatuś płacił z własnej kieszeni i
            > rozliczał z postępów w nauce.

            A jeszcze co innego, gdyby nie płacił, tylko przepijał cały szmal, który
            zarobi. Prawda?


            > > Jedyne co musisz zrobić to zdecydować co dalej. To moim zdaniem dużo
            > > lepsze niż tkwienie w XVIII wieku.
            >
            > Co dalej po przymusowej zawodówce lub ukończonej dzięki litości belfrów
            > podstawówce w wieku 16 lat? Bezrobocie. Doskonały przepis na zamożność.

            Nie musisz iść od zawodówki - jedynie do podstawówki. Podstawówka zaś ma
            jedynie przygotować cię odpowiednio do tego, abyś podjął właściwą decyzję. I ma
            ci umożliwiść większe pole manewru co do tej decyzji.
            To paradoksalne, ale moim zdaniem to właśnie przymusowa podstawówka, w momencie
            kiedy ją kończysz czyni cię wolnym, młodym człowiekiem. Tzn. z tym wolnym to
            może przesadzam, ale na pewnoe bardziej wolnym od tego, który podstawówki nie
            skończył. Wszak wolność to zakres potencjalnego pola manewru...


            > > Podatków wcale nie wymyślili lewacy. Nie żartuj.
            >
            > Kto powiedział, że wymyślili? Oni je w kółko podnoszą i wymyślają nowe, aby
            > finansować z naszych kieszeni swe szaleństwa.

            Widzę, że dogłębnie pojąłeś motywy, jakimi kierują się lawacy wink


            > > Co do "wolnego runku", to jego
            > > ograniczanie też nie jest domeną wyłącznie lewicowców.
            >
            > A czyją?

            Cholera wie. Ale podaj mi jakiś kapitalistyczny, wysoko rozwinięty karj, gdzie
            na benzynę, fajki, czy alkohol nie ma akcyzy?


            > > smile Że niby oni wymyslili ludobójstwo?
            >
            > Czy pisałem coś o wymyślaniu, absolwencie państwowej szkoły?
            > Wtórny analfabetyzm - jesteś żywym przykładem dobrodziejstwa powszechnej
            > oświaty.

            Już widzę luka, że to mój ostatni post do ciebie w tym wątku. Miotasz się,
            chłopcze, a ja nie odczuwam satysfakcji w kopaniu leżącego.


            >
            > > Wybacz, ale to też nie ma niec wspólnego z lewicą. Ja np. jestem lewakiem,
            > a
            > > opowiadam się przeciwko nakazwi zapinania pasów.
            >
            > Chlubny wyjątek.

            Nieprawda - to reguła. Gdybyś zrobił sondaże nt. "lewicowości" ludzi oraz ich
            zdania co do tego nakazu, to przekonał byś się, że to ty jesteś "chlubnym
            wyjątkiem".


            > > No tak - wszystko przez tych cholernych lewaków! smile
            > > To przecież oni wymyślili Urzędy Skarbowe i w ogóle... wink
            >
            > Nie słyszałem, by lewacy chcieli znosić te numerowanie. Przeciwnie - słyszałeś
            > chyba o nowym obowiązku, spowiadania się z majątku?

            Wybacz, ale to, że SLD czy PZPR coś tam wymyśli wcale jeszcze nie oznacza, ze
            to coś będzie od teraz domeną lewaków. Po cholerę drążysz to, jak wiesz, że
            numerowanie ma się tak do lewicy jak inwigilacja (podsłuch) bez kontroli sądu
            do prawicy. Czyli nijak po prostu.


            > Oto lewactwo w pełnej krasie - gdyby nie opieka społeczna, to rynsztoki byłyby
            > pełne umierających biedaków.

            Uważasz że nie? smile
            A skąd, twom zdaniem brali by oni pieniądze na żarcie czy lekarstwa? A może by
            kradli?


            > > Nie myl liberalizmu z prawicą!!! Ja np. nie widzę sprzeczności pomiędzy
            > > słowami 'lewica' i 'liberał' - jedno nie wyklucza drugiego.
            >
            > Wyklucza. Liberalizm to pochwała indywidualizmu, lewica to kolektywizm.

            Znowu mylisz pojęcia (lub celowo mącisz). Komunizm to kolektywizm. Lewica to
            równość szans. A równość szans i indywidualizm doskonale się uzupełniają. Wiem
            coś o tym... smile
            • xiazeluka Re: Parę drobiazgów.... 30.09.02, 12:18
              bimi napisał:

              ) Popatrz sobie jaka była tzw. "umieralnośc niemowląt" tuż pow wojnie, a zobacz
              ) jaka jest teraz. Nie muszę ci chyba wyjaśniać z czego to wynika?

              Wyjaśnij. Opieka społeczna przyjmuje porody czy też medycyna poszła nieco
              naprzód?

              ) A to sorry - nie zwróciłem uwagi, że sposób w jaki się wypowiadasz niechybnie
              ) wskazuje na szlachcica.

              Twój sposób wyraźnie wskazuje, że nie znalazłeś odpowiedzi na to pytanie.

              ) Tylko, że mądrych rodziców nie trzeba przymuszać, zaś głupich, moim zdaniem
              ) zależy, bo ich głupota może zniszczyć życie ich dzieci.

              Czyli: państwo i jego urzędnicy wiedzą lepiej, co jest dla poddanych dobre.
              Stąd już tylko krok do faszyzmu - zawłaszczenia przez państwo wolnej woli
              ludzi. Wytłumacz mi tylko jak to jest, że tym idiotom trzeba kazać, by
              puszczali dzieciaki do szkoły i ubierać ich przemocą w pasy bezpieczeństwa, bo
              za głupi są, by to zrobić sami, a jednocześnie głosi się zasady demokratyzmu?
              Wszak taki głupol, który nie ma pojęcia o korzyściach z edukacji czy
              bezpieczeństwa w autach jednocześnie może podejmować skomplikowane decyzje wagi
              państwowej w wyborach i referendach. Za głupi, by posłać dziecko do szkoły, ale
              na tyle mądry, by wypowiadać się w referendum o NFI - którego pytań nie
              rozumieli nawet specjaliści?

              ) Poza tym jak to nie masz nic przeciwko kształceniu, skoro jesteś przeciwny
              ) bezpłatnemu kształceniu? Znaczy się skąd np. rolnicy - ojcowie wielodzietnych
              ) rodzin mieli by brać na to kasę?

              Ustalmy na początek jedno - nie ma czegoś takiego jak bezpłatne kształcenie.
              Skąd kasa? Ze zlikwidowania MEN-u, kuratoriów i mozkliwej dzięki temu obniżce
              podatków. Zresztą, aby zapewnić potomstwu doskonałe wykształcenie, musiałbyś
              wysłać swoje bachory do szkoły, gdzie uczęszcza wnusia tow. Millera - a na
              którą przeciętnego Polaka i tak nie stać. Nie lepiej więc zlikwidować tę fikcję?

              ) smile Masz zagwarantowane to, że rodzice nie potarktują cię jak pomoc domową.

              Grzecznie proszę, odpierdol się łaskawie od moich Rodziców. Oraz cudzych.
              Zjadłeś wszystkie rozumy, że wiesz, jak by się zachowywali? A skąd te tłumy na
              płatnych studiach, płatnych kursach i płatnych szkoleniach? Nikt im nie każe, a
              tu proszę! Przepchać się trudno.
              A rodzicom zależy na powodzeniu dzieci, bez Twojej łaskawości.

              ) Masz zagwarantowane to, że będziesz umiał pisac i czytać!

              Bez żartów. Poziom wtórnego analfabetyzmu w tym kraju dowodzi, że nie jest to
              potrzebne do życia jak tlen atmosferyczny. Przymus chodzenia do szkoły nie jest
              wcale gwarancją posiądnięcia umiejętności czytania i pisania - skoro jest
              przymus, to chodzą, bo muszą. A potem nie rozumieją najprostszych zdań w
              gazecie.

              ) I nawet rodzice (lub ich brak) ci tego nie odbiorą.

              Przymus edukacji to nie dar, ale ograniczenie wolności osobistej i władzy
              rodzicielskiej.

              ) Bez względu na to w której rodzinie się wychowałeś
              ) wiesz, ze kiedy kończysz podstawówkę, to nie jesteś wcale gorszy od swoich
              ) rówieśników.

              Ha, ha, ha! Bo co, mam papierek ukończenia? 16-latek, który właśnie ukończył
              podstawówkę nie jest gorszy od tego, który ukończył ją w normalnym czasie?
              Typowo lewacka wiara w magiczną moc papierków ze stempelkami.

              ) A jeszcze co innego, gdyby nie płacił, tylko przepijał cały szmal, który
              ) zarobi. Prawda?

              Prawda. Dlatego właśnie dzieci alkoholików są często zoologicznymi
              abstynentami. Ale cóż to zmienia, skoro tatuś będzie chlał dalej? Co z tym
              dzieciakiem, któremu nikt nie ufunduje dalszego kształcenia? Lewaków zadowalają
              jak zwykle półśrodki - "daliśmy" wykształcenie, a co dalej, to nieważne.

              ) Nie musisz iść od zawodówki - jedynie do podstawówki. Podstawówka zaś ma
              ) jedynie przygotować cię odpowiednio do tego, abyś podjął właściwą decyzję. I
              ma ci umożliwiść większe pole manewru co do tej decyzji.

              Jakiemu "mi"? Co może zaplanować 13-latek? jakie decyzje podjąć?
              Podstawówka to tylko wstęp do dalszej edukacji. A do zawodówki rzeczywiście,
              nie musi się iść - ale idzie, bo gdzieś iść trzeba, a liceum to za wysoki
              poziom. I mylisz się - w tym zamordystycznym kraju terror przymusowej oświaty
              to 16 lat, a nie 13.

              ) To paradoksalne, ale moim zdaniem to właśnie przymusowa podstawówka, w
              momencie
              ) kiedy ją kończysz czyni cię wolnym, młodym człowiekiem.

              Przymus czyni wolnym - bardzo ciekawe, młody człowieku. Zdolny jesteś w wieku
              13 lat do samodzielnego zatroszczenia się o siebie? Czy jednak nadal jesteś na
              garnuszku rodziców?

              ) Tzn. z tym wolnym to
              ) może przesadzam, ale na pewnoe bardziej wolnym od tego, który podstawówki nie
              ) skończył. Wszak wolność to zakres potencjalnego pola manewru...

              Wolny człowiek to taki, który ma możliwość wyboru. Przymus edukacji możliwość
              wyboru odbiera. Chcesz czy nie chcesz, musisz łazić do szkółki i przebywać w
              towarzystwie matołów, którzy albo rozbijają lekcje, albo obniżają poziom.
              Bardzo to rozwijające. Cóż za wolność bycia niewolnikiem.

              ) Cholera wie. Ale podaj mi jakiś kapitalistyczny, wysoko rozwinięty karj,
              gdzie na benzynę, fajki, czy alkohol nie ma akcyzy?

              Szaleństwo lewaków polega na tym, że podnosząc np. akcyzę osiągają niższe
              dochody. I nie są w stanie pojąć tego mechanizmu.
              W USA benzyna jest dwukrotnie tańsza niż w Polsce, chociaż Stany są krajem
              bogatszym.

              ) Już widzę luka, że to mój ostatni post do ciebie w tym wątku. Miotasz się,
              ) chłopcze, a ja nie odczuwam satysfakcji w kopaniu leżącego.

              Towarzyszu, nie zrozumiałeś mojej odpowiedzi, więc uciekasz, taktycznie
              zwalając winę na mnie. Jak tam sobie chcesz, głupku. Płakać za Tobą nie będę.
              Dam Ci tylko nieproszony dobrą radę na do widzenia - nie kłam tak prostacko, bo
              to za łatwo sprawdzić.

              ) Nieprawda - to reguła. Gdybyś zrobił sondaże nt. "lewicowości" ludzi oraz ich
              ) zdania co do tego nakazu, to przekonał byś się, że to ty jesteś "chlubnym
              ) wyjątkiem".

              Czyli sugerujesz, że to prawicowcy popierają ten terror? Czy to oznacza, że
              przeprowadziłeś juz taki sondaż, czy też dalej zmyślasz? Prawica, jako formacja
              pielęgnująca indywidualizm, jest explicite przeciwna temu przymusowi.

              ) Wybacz, ale to, że SLD czy PZPR coś tam wymyśli wcale jeszcze nie oznacza, ze
              ) to coś będzie od teraz domeną lewaków. Po cholerę drążysz to, jak wiesz, że
              ) numerowanie ma się tak do lewicy jak inwigilacja (podsłuch) bez kontroli sądu
              ) do prawicy. Czyli nijak po prostu.

              W USA, Wielkiej Brytanii i Nowej Zelandii kennkart nie ma. Są to jednocześnie
              państwa znacznie bardziej na prawo od Polski czy Mumii Europejskiej, gdzie
              mania numerowania wszystkiego i wszystkich przekroczyła juz granice absurdu.
              Dostrzegasz pewne przełożenie?

              ) Uważasz że nie? smile
              ) A skąd, twom zdaniem brali by oni pieniądze na żarcie czy lekarstwa? A może
              by kradli?

              Oczywiście, że nie. Przeciwnie, wielkie państwowe programy "walki z ubóstwem"
              nieodmiennie kończą się wzrostem liczby biedaków i wyrzuceniem pieniędzy w
              błoto. Pieniędzy, z których okradziono uczciwych obywateli. A biedę generują
              właśnie podatki, z zapałem podnoszone przez Lewicę.

              ) Znowu mylisz pojęcia (lub celowo mącisz). Komunizm to kolektywizm. Lewica to
              ) równość szans.

              Bez jaj. Lewica to kolektywizm, w każdym odcieniu - komunistycznym,
              faszystowskim czy nazistowskim. Dałeś przecież tego przed chwilą dowód -
              upajając się przymusem edukacji. Indywidualistyczny liberalizm daje każdemu
              swobodę wyboru - chodzi do szkoły czy nie. "Równość szans" to terror państwa,
              polegający na zawłaszczaniu czyjejś wolności, w tym przypadku rodziców, którzy
              nie chcą posyłać dzieci do szkoły, gdyż np. wolą je uczyć sami.
              Odpowiedzialność zbiorowa, typowe lewactwo.

              ) A równość szans i indywidualizm doskonale się uzupełniają. Wiem
              ) coś o tym... smile

              Równość szans wyklucza indywidualne wybory, głupolu. Różnica polega na tym, że
              równość może być tylko wobec prawa, a nie szans - ja jestem od Ciebie
              inteligentniejszy
              • bimi Sam jesteś głupolem, Luka 30.09.02, 12:31
                Przepraszam, ale szkoda mi czasu na bezsensowną rozmowę z tobą - myślałem, że
                może postanowiłeś zmienić trochę sposób rozmowy, ale widzę, że jak byłeś
                jebniętym wieśniakiem, tak już chyba nic cię w tej kwestii nie zmieni.

                Nasz ty szlachcicu! smile

                Umieralność niemowląt zmniejszyła się w Polsce dlatego, że teraz już
                praktycznie nie ma "porodów w stodołach". Oczywiście "na skutek" rządów PZPR,
                więc nie wątpię, że jest to dla ciebie bardzo negatywne zjawisko... smile
                • Gość: ¥ Re: Sam jesteś głupolem, Luka IP: *.radom.net / 192.168.200.* 30.09.02, 12:54
                  bimi napisał:

                  > Umieralność niemowląt zmniejszyła się w Polsce dlatego, że teraz już
                  > praktycznie nie ma "porodów w stodołach". Oczywiście "na skutek" rządów PZPR,

                  Powinno byc raczej "pomimo" rzadow PZPR.
                  • bimi Re: Sam jesteś głupolem, Luka 30.09.02, 13:05
                    Gość portalu: ¥ napisał(a):

                    > bimi napisał:
                    >
                    > > Umieralność niemowląt zmniejszyła się w Polsce dlatego, że teraz już
                    > > praktycznie nie ma "porodów w stodołach". Oczywiście "na skutek" rządów PZ
                    > PR,
                    >
                    > Powinno byc raczej "pomimo" rzadow PZPR.

                    Acha. Więc "na skutek" czego?
                    • Gość: ¥ Re: Sam jesteś głupolem, Luka IP: *.radom.net / 192.168.200.* 30.09.02, 13:46
                      bimi napisał:

                      > Acha. Więc "na skutek" czego?


                      Postepu cywilizacyjnego - Przeciez Polska nie byla jakims wyjatkiem w
                      powojennej europie. Takie same procesy zachodzily takze w krajach w ktorych
                      socjalizmu nie bylo i to znacznie szybciej.
                      Jezeli twoja rozumowanie byloby prawdziwe wtedy caly Stalinowski oboz
                      socjalistyczny bylby oaza dobrobytu na pustyni kapitalizmu.

                      Choc w pewnym sensie masz duzo racji.
                      Ow postep bylby niemozliwy lub znacznie wolniejszy, przynajmniej w medycynie,
                      gdyby nie wlasnie lewica niemiecka, ktora stworzyla swoim lekarzom wspaniale
                      warunki do badan i eksperymentow medycznych nie na krolikach czy malpach ale na
                      zywych ludziach.
                      W obozach koncentracyjnych.

                      Spotkalem sie z opinia ze dzieki osiagnieciom medycznym takiego dr Mengele
                      zostalo uratowanych wiele istnien ludzkiech.
                      Szkoda tylko ze takim kosztem.






                      • bimi Re: Sam jesteś głupolem, Luka 30.09.02, 14:08
                        Kurde, faktycznie ci lewacy to niezłe chamy - jeszcze bezczelnie krzyczą, że
                        osiągnięcia cywilizacji są ich osiągnięciami! wink

                        Ja ty kłamię, że cały ten nasz ostatni "postęp cywilizacyjny", to na skutek
                        działań lewicowych ruchów, a tu się okazuje, że to jest na odwrót - świat w
                        końcu przyjął postulaty lewicowców na skutek postępu cywlizacyjnego! smile
                        • Gość: luka Re: bimi, miałeś się już do mnie nie odzywać... IP: *.k.mcnet.pl 30.09.02, 14:31
                          bimi napisał:

                          > Ja ty kłamię, że cały ten nasz ostatni "postęp cywilizacyjny", to na skutek
                          > działań lewicowych ruchów, a tu się okazuje, że to jest na odwrót - świat w
                          > końcu przyjął postulaty lewicowców na skutek postępu cywlizacyjnego! smile

                          ...ale jak każdy dziecinny lewicowiec po pięciu minutach zapomniałeś, co przed
                          chwilą obiecywałeś.
                          Skoro znowu zmieniłeś zdanie, to może przetłumacz ten akapit na język
                          zrozumiały dla białych ludzi; na początek ustal, czy narrator to ja czy Ty.
                • xiazeluka Re: Towarzyszu bimi, czerwony betonie 30.09.02, 13:24
                  bimi napisał:

                  > Przepraszam, ale szkoda mi czasu na bezsensowną rozmowę z tobą - myślałem, że
                  > może postanowiłeś zmienić trochę sposób rozmowy, ale widzę, że jak byłeś
                  > jebniętym wieśniakiem, tak już chyba nic cię w tej kwestii nie zmieni.

                  Spadaj, tchórzu.

                  > Umieralność niemowląt zmniejszyła się w Polsce dlatego, że teraz już
                  > praktycznie nie ma "porodów w stodołach". Oczywiście "na skutek" rządów PZPR,
                  > więc nie wątpię, że jest to dla ciebie bardzo negatywne zjawisko... smile

                  Ależ skąd! Wyobraź sobie, że przed II wojną światową nie było w Polsce
                  telewizji. Pojawiła się dopiero w PRL, co jest oczywistą zasługą komunistów,
                  prawda? Nie wspominając o polonezie czy produktach firmy Microsoft. Za sanacji
                  tego nie było.
        • Gość: mr_pope Re: Parę drobiazgów.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 22:59
          bimi napisał:

          > xiazeluka napisał:
          >
          > > 1. Przymus tzw. bezpłatnej oświaty i opieki zdrowotnej - robienie z ludzi
          > > niewolników tychże systemów w zamian za chałowe wykształcenie (skoro dla
          > > wszystkich to oczywistym jest, że zrównanego do najgłupszych) i byle jaką
          > > służbę zdrowia (aby się wyleczyć trzeba iść prywatnie, płacąc w ten sposób
          >
          > > podwójnie).
          >
          > Widzisz, problem w tym, że byc może gdyby nie "tzw. bezpłatna oświata i
          opieka
          > zdrowatna", to możliwe, że umarł być podczas porodu w stodole. Gdyby zaś
          jednak
          >
          > udało ci się przeżyć, to kto wie czy potrafił byś teraz pisać. Wszystko
          > zależało by od tego, czy twoi rodzice uważali by naukę pisania za potrzebną i
          > wartą swojej ceny. A tak - masz to wszystko zagwarantowane i podane wręcz na
          > tacy. Jedyne co musisz zrobić to zdecydować co dalej. To moim zdaniem dużo
          > lepsze niż tkwienie w XVIII wieku.

          Wiesz...darmowa oświata i darmowa służba zdrowia to jest mit, za który
          najbardziej nie lubię socjalistów. Wszystko jest opłacane z podatków i nie masz
          tak naprawdę nic za darmo. Wątpię czy moi rodzice (a konkretnie matka)
          ryzykowałaby poród w stodole żeby zaoszczędzić te parę złotych. Podobnie jak
          wierzę w racjonalność rodziców, którzy nie chcą chować głupka, który nawet im
          nie będzie mógł pomóc.


          > > 2. Niewolenie ludzi podatkami, przepisami, ograniczanie wolnego rynku.
          >
          > Podatków wcale nie wymyślili lewacy. Nie żartuj. Tak samo "przepisów" - tutaj
          > możesz mieć pretensję np. do Rzymian. Co do "wolnego runku", to jego
          > ograniczanie też nie jest domeną wyłącznie lewicowców.

          Podatków nie wymyślili lewacy, ale to oni są zwolennikami podatków za wszystko
          co się da. Płacisz mnóstwo różnych podatków tylko po to, żeby potem Ci się coś
          zwróciło. W jakim celu państwo zabiera Ci 500 złotych po to, żeby Ci zwrócić
          potem 200? Nie lepiej żeby od razu zabrało 300?

          > > 3. Ludobójstwo w wykonaniu komunistów i nazistów.
          >
          > smile Że niby oni wymyslili ludobójstwo?

          Nie, ale jak wiesz najwięksi ludobójcy (Stalin, Hitler, Mao) byli właśnie z
          lewego skrzydła polityki.


          > > 4. Ubieranie ludzi przemocą w pasy bezpieczeństwa w ich własnych samochoda
          > ch.
          >
          > Wybacz, ale to też nie ma niec wspólnego z lewicą. Ja np. jestem lewakiem, a
          > opowiadam się przeciwko nakazwi zapinania pasów.

          Ma wspólnego z lewicą o tyle, że to głównie partie lewicowe chcą, żeby państwo
          regulowało życie obywatela. Właśnie np: nakaz zapinania bezpieczeństwa. To
          właśnie lewica nie może zrozumieć, że ludzie powinni brać odpowiedzialność na
          siebie, a nie na tzw. społeczeństwo.


          > > 5. Numerowanie bydła PESELami, NIPami, kennkartami.
          >
          > No tak - wszystko przez tych cholernych lewaków! smile
          > To przecież oni wymyślili Urzędy Skarbowe i w ogóle... wink

          Nie skomentuję.

          > > 6. Opiekę społeczną, odbierającą ludzią inicjatywę i przedsiębiorczość.
          >
          > smile Biedny! Tak cie doświadczyła to opieka społeczna? Mi tam ona nie
          > przeszkadza, za to założe się, ze gdyby jej nie było to niektórzy umierali by
          z
          >
          > głodu na ulicach. Cieszył byś się wtedy?

          Acha...czyli sądzisz, że jeśli zlikwidujesz opiekę socjalną, to nie
          będzie "dobrych chrześcijan" i poupadają organizacje charytatywne, tak?
          Sądzisz, że dobre jest tylko państwo, bo to ono zapewnia wszystkie "dobra"
          obywatelom?
          I kolejna sprawa, gdyby nie te cholerne lewicowe kontrolowanie rynku, ceny
          żywności byłyby tańsze, więc wątpię czy ulice byłyby zasypane zwłokami.



          > > 7. Chęć podporządkowania obywateli państwu (np. gadaniem o ważności budżet
          > u,
          > > choć ważniejsze są zasobne kieszenie obywateli).
          > >
          > > 8. Okradanie w formie podatków, licencji, abonamentów, opłat skarbowych, Z
          > USu
          > > itd. - około 100 pozycji.
          > >
          > > To tylko to, co przyszlo mi do głowy w minutę.
          >
          >
          > Sorry, ale moim zdaniem żadna z rzeczy, które wymieniłes nie jest związana
          > tylko i wyłącznei z lewicą, a fakt, że zostały one przyjęte przez wszystkie
          > kraje (z tymi najbardziej kapitalistycznymi włącznie), świadczy o tym, że
          były
          > one po prostu niezbędne i bez nich by się nie dało!
          >
          > Nie myl liberalizmu z prawicą!!! Ja np. nie widzę sprzeczności pomiędzy
          > słowami 'lewica' i 'liberał' - jedno nie wyklucza drugiego.

          Widzę, że Ty mylisz liberalizm z kapitalizmem. To raz.
          Dwa, jak wiesz liberalizm nie jest hermetycznym pojęciem. Może
          istnieć "liberalne skrzydło partii socjalistycznej" która jest np: przeciw
          pewnym podatkom.
          Po trzecie, nie wiem czy by się nie dało. Zauważ, że nie wszystkie kraje
          rozwinięte mają np: obszerna ochronę socjalną (porównaj Szwecję i USA). Inna
          sprawa że pewne zmiany wprowadzono poprzez ruchy robotnicze (np: ruch
          czartystów) i ta "konieczność" wzięła się raczej z respektowania masy niż
          ułatwienia gospodarki.
          • bimi Re: Parę drobiazgów.... 30.09.02, 11:59
            Gość portalu: mr_pope napisał(a):

            > Wiesz...darmowa oświata i darmowa służba zdrowia to jest mit, za który
            > najbardziej nie lubię socjalistów. Wszystko jest opłacane z podatków i nie mas
            > tak naprawdę nic za darmo.

            Kiedy jestes kilkuletnim dzieckiem, to z Twojego punktu widzenia szkoła do
            której chodzisz jest za darmo! Bo nawej, jeśli Cię rodzice wywalą z chaty, to
            do szkoły ciągle możesz chodzić. Prawda?
            Fakt, że kiedy dorastasz musisz za to później płacić w postaci podatków. Taki
            system - mi to np. pasuje. Ale jeśli uważasz, że Tobie nie, to zawsze możesz
            np. wyemigrować do USA. I nikt Ci nie będzie kazał oddawać kasy, którą państwo
            wyłożyło na Twoją edukację. Możesz to zrobić nawet po studiach. Prawda?


            > Wątpię czy moi rodzice (a konkretnie matka)
            > ryzykowałaby poród w stodole żeby zaoszczędzić te parę złotych.

            A gdyby nie miała tych paru złotych? Ja myślisz, ile kosztował by poród, gdyby
            trzeba było za niego płacić? Ja myślę, że przynajmniej powyżej 1000 PLN.


            > Podobnie jak
            > wierzę w racjonalność rodziców, którzy nie chcą chować głupka, który nawet im
            > nie będzie mógł pomóc.

            To uwierz mi - na Polskich wsiach jest bardzo dużo rodzin, które, gdyby mogły
            nie wysyłały by swych dzieci do szkół. A ta liczba zwiększyła by się
            diametralnie, gdyby musieli za te szkoły jeszcze płacić.


            > Podatków nie wymyślili lewacy, ale to oni są zwolennikami podatków za wszystko
            > co się da. Płacisz mnóstwo różnych podatków tylko po to, żeby potem Ci się coś
            > zwróciło. W jakim celu państwo zabiera Ci 500 złotych po to, żeby Ci zwrócić
            > potem 200? Nie lepiej żeby od razu zabrało 300?

            Sorry, ale nie przekonuje mnie zarzut typu "są zwolennikami podatków za
            wszystko co się da". No bo co to niby oznacza? Że podatkują większą liczbę
            rzeczy, na których można zarobić? To chyba jest niczym innym jak po prostu
            zwększaniem podatków? Bo koniec końców, nawet gdyby w danym karaju był tylko
            podatek dochodowy i VAT, to i tak każdy obywatel podatki płacił będzie!
            A że lewacy zwiększają podatki? No cóż - wyrównywanie szans wymaga jednak
            podejścia w stylu Robin Hooda - w przyrodzie nic nie bierze się znikąd. Czy to
            uczciwe - myślę, że nie bardziej nieuczciwe niż przeważająca większośc majątków
            obecnych bogaczy-kapitalistów.


            > > > 3. Ludobójstwo w wykonaniu komunistów i nazistów.
            > >
            > > smile Że niby oni wymyslili ludobójstwo?
            >
            > Nie, ale jak wiesz najwięksi ludobójcy (Stalin, Hitler, Mao) byli właśnie z
            > lewego skrzydła polityki.

            Postaraj się spojrzeć dalej niż tylko w XXwiek. Wprawdzie ostatnio wymyślono
            dużo skuteczniejsze bronie, więc i ludobójstwa była "bardziej efektywne",
            jednak zapewniem Cię, że Stalin, Hitler czy Mao nie byli zbrodniarzami dlatego,
            że wywodzili się z lewego skrzydła polityki! To raczej było tak, że skorzystli
            z mody na lewicę (i z potrzeby lewicowania) w świecie, aby dojść do władzy.
            Widzisz, ja jestem lewakiem, a z typami, o których napisałeś nie utożsamiam się
            nic a nic. Czy to o niczym nie świadczy?


            > > Wybacz, ale to też nie ma niec wspólnego z lewicą. Ja np. jestem lewakiem, a
            > > opowiadam się przeciwko nakazwi zapinania pasów.
            >
            > Ma wspólnego z lewicą o tyle, że to głównie partie lewicowe chcą, żeby państwo
            > regulowało życie obywatela. Właśnie np: nakaz zapinania bezpieczeństwa. To
            > właśnie lewica nie może zrozumieć, że ludzie powinni brać odpowiedzialność na
            > siebie, a nie na tzw. społeczeństwo.

            Nieprawda! Przykład pasów jest absolutnie bezpodstawny. Poza tym zauważ, ze to
            m.in. za rządów Buzka zaostrzona ustawę antynarkotykową tak, że dziś za
            posiadanie choćby najmniejszej porcji np. marihuany można dostać 2 lata
            więzienia. Lewica (pzpr) nigdy nie karała za posiadanie małej ilości
            narkotyków! Podobnie np. sprawa zakazu palenia fajek w miejscach publicznych
            (również tych pod gołym niebem). Albo np. pani, która powiesiła genitalia na
            krzyżu - za komuny było by nie do pomyslenia, zeby nasyłać na nią prokuratora.
            Co innego jak by napisała na murze 'precz z komuną', ale nawet wtedy nikt nie
            tłumaczył tego jakimś bezsensownym 'obrażaniem uczuć religijnych' (czyli w 100%
            subiektywnym odczuciem).


            > Acha...czyli sądzisz, że jeśli zlikwidujesz opiekę socjalną, to nie
            > będzie "dobrych chrześcijan" i poupadają organizacje charytatywne, tak?
            > Sądzisz, że dobre jest tylko państwo, bo to ono zapewnia wszystkie "dobra"
            > obywatelom?

            Sądzę, że nie da się tego załatwić bez prawnych regulacji. I że kazać tym
            ludziom zdawać się na łaskę "dobrych chrześcijan" to tak, jak gdyby czynić z
            nich waszych niewolników. A oni są takimi samymi ludźmi i mają takie samo prawo
            do życia! Dlatego też nie powinni mieć ani mniejszych szans na przeżycie, ani
            też być na niczyjej łasce! A to można załatwić tylko poprzez regulacje prawne.


            > I kolejna sprawa, gdyby nie te cholerne lewicowe kontrolowanie rynku, ceny
            > żywności byłyby tańsze, więc wątpię czy ulice byłyby zasypane zwłokami.

            smile Zapytaj pana Andrzeja Leppera czym były by wtedy zasypane ulice. Widzisz,
            problem polega na tym, że rządzenie krajem to w dzisiejszych czasach wcale nie
            taka prosta sprawa - jest wiele grup społecznych, których interesy są zazwyczaj
            sprzeczne. Z oczywistych względów nie można zadowolić ich wszystkich, a jak
            jakiejś nie zadowolisz, to może się zakończyć rewolucją. Takie konflikty rząd
            musi rozładowywać. Jak - są pewne, moim zdaniem sprawdzone kryteria, którymi
            najlepiej się kierować w takich przypadkach. A najbardziej szlachtnym i
            pożądanym keryterium jest po prostu równość i sprawiedliwość społeczna.
            Oczywście nie należy zapominać przy tym o inwestycjach i planowaniu skutków
            wszystkich posunieć tak, aby nie tylko dziś, ale i za 100 lat nie żałować dango
            posunięcia.


            > > Nie myl liberalizmu z prawicą!!! Ja np. nie widzę sprzeczności pomiędzy
            > > słowami 'lewica' i 'liberał' - jedno nie wyklucza drugiego.
            >
            > Widzę, że Ty mylisz liberalizm z kapitalizmem. To raz.

            Możliwe - wydaje mi się jednak, że 'libaralizm' jest głównym argumentem
            kapitalistów.


            > Dwa, jak wiesz liberalizm nie jest hermetycznym pojęciem. Może
            > istnieć "liberalne skrzydło partii socjalistycznej" która jest np: przeciw
            > pewnym podatkom.

            Owszem.


            > Po trzecie, nie wiem czy by się nie dało. Zauważ, że nie wszystkie kraje
            > rozwinięte mają np: obszerna ochronę socjalną (porównaj Szwecję i USA).

            Zauważ, że w USA tysiące ludzi umierają każdego roku przedwcześnie tylko
            dlatego, że nie poszli wystarczająco wczśnie do lekarza, gdyż nie mieli
            ubezpieczenia i szkoda im było kasy. Tamtejsza ochrona socjalna wcale nie jest
            powszechna, bo nie chroni bezrobotnych.


            > Inna
            > sprawa że pewne zmiany wprowadzono poprzez ruchy robotnicze (np: ruch
            > czartystów) i ta "konieczność" wzięła się raczej z respektowania masy niż
            > ułatwienia gospodarki.

            Owszem. Jednak trudno za to winić lewaków, prawda? smile
            • Gość: mr_pope Re: Parę drobiazgów.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 14:12
              bimi napisał:

              ) Gość portalu: mr_pope napisał(a):
              )
              ) ) Wiesz...darmowa oświata i darmowa służba zdrowia to jest mit, za który
              ) ) najbardziej nie lubię socjalistów. Wszystko jest opłacane z podatków i nie
              ) mas
              ) ) tak naprawdę nic za darmo.
              )
              ) Kiedy jestes kilkuletnim dzieckiem, to z Twojego punktu widzenia szkoła do
              ) której chodzisz jest za darmo! Bo nawej, jeśli Cię rodzice wywalą z chaty, to
              ) do szkoły ciągle możesz chodzić. Prawda?

              Faktycznie, jak mnie wywalą z chaty to będę chodził do szkoły. W końcu jest
              moim drugim domem. A zupełnie poważnie, z punktu widzenia dziecka dorośli
              ludzie są tacy wysocy...


              ) Fakt, że kiedy dorastasz musisz za to później płacić w postaci podatków. Taki
              ) system - mi to np. pasuje. Ale jeśli uważasz, że Tobie nie, to zawsze możesz
              ) np. wyemigrować do USA. I nikt Ci nie będzie kazał oddawać kasy, którą
              państwo
              ) wyłożyło na Twoją edukację. Możesz to zrobić nawet po studiach. Prawda?
              Ja mogę wyemigrować do USA, Tobie polecam Szwecję, gdzie będziesz miał
              satysfakcjonujące Cię obciążenie fiskalne. Ale nie chodzi o to, że płacę te
              podatki, tylko o to, że istnieje przymus ich płacenia. Nie masz wyboru.


              ) ) Wątpię czy moi rodzice (a konkretnie matka)
              ) ) ryzykowałaby poród w stodole żeby zaoszczędzić te parę złotych.
              )
              ) A gdyby nie miała tych paru złotych? Ja myślisz, ile kosztował by poród,
              gdyby
              ) trzeba było za niego płacić? Ja myślę, że przynajmniej powyżej 1000 PLN.
              A ja myślę, że dużo mniej. Po pierwsze, teraz i tak lekarzom się płaci i nie
              sądzę, żeby było to 1000 złotych za poród. Po drugie, wątpię czy przy
              powszechności dostępu do lekarza ceny byłyby takie wysokie. Wystarczyłoby kilku
              oferujących niższe ceny i już jest wygodnie.



              ) ) Podobnie jak
              ) ) wierzę w racjonalność rodziców, którzy nie chcą chować głupka, który nawet
              ) im
              ) ) nie będzie mógł pomóc.
              )
              ) To uwierz mi - na Polskich wsiach jest bardzo dużo rodzin, które, gdyby mogły
              ) nie wysyłały by swych dzieci do szkół. A ta liczba zwiększyła by się
              ) diametralnie, gdyby musieli za te szkoły jeszcze płacić.
              Przecież i tak płacą, tyle, że w podatkach. Nie chodzi o to, żeby zabierać
              ludziom dochód i kazać płacić za prywatne szkoły. Nie wiem czy tak by
              oszczędzali, gdyby nie musieli opłacać KRUS i innych zbędnych rzeczy.Chodzi o
              to, żeby zminimalizować obciążenie podatnika. A nie dowalić (tak jak Ty
              napisałeś myśli właśnie lewica)

              ) ) Podatków nie wymyślili lewacy, ale to oni są zwolennikami podatków za wszy
              ) stko
              ) ) co się da. Płacisz mnóstwo różnych podatków tylko po to, żeby potem Ci się
              ) coś
              ) ) zwróciło. W jakim celu państwo zabiera Ci 500 złotych po to, żeby Ci zwróc
              ) ić
              ) ) potem 200? Nie lepiej żeby od razu zabrało 300?
              )
              ) Sorry, ale nie przekonuje mnie zarzut typu "są zwolennikami podatków za
              ) wszystko co się da". No bo co to niby oznacza? Że podatkują większą liczbę
              ) rzeczy, na których można zarobić? To chyba jest niczym innym jak po prostu
              ) zwększaniem podatków? Bo koniec końców, nawet gdyby w danym karaju był tylko
              ) podatek dochodowy i VAT, to i tak każdy obywatel podatki płacił będzie!
              ) A że lewacy zwiększają podatki? No cóż - wyrównywanie szans wymaga jednak
              ) podejścia w stylu Robin Hooda - w przyrodzie nic nie bierze się znikąd. Czy
              ) to uczciwe - myślę, że nie bardziej nieuczciwe niż przeważająca większośc
              majątków
              )
              ) obecnych bogaczy-kapitalistów.
              Powoli, powoli...ale po co zwiększać podatki? Nie twierdzę, że podatki powinny
              być zlikwidowane, ale poważnie ograniczone. Po co nam akcyza na jachty, zapałki
              i chusteczki hignieniczne?
              Wyrównywanie szans...sądzisz, że po sypnięciu groszem szanse będą równe?
              Pieniądz lekarstwem nie jest. Liczą się przede wszystkim naturalne
              predyspozycje. Jeśli nie wierzysz, to cofnij się pamięcią do podstawówki. Niby
              każde dziecko ma dostęp, ale poziom prezentują różny...to całe wyrównywanie
              szans ładnie brzmi, ale nic nie da.
              A w ramach wyrównywania szans proponuję dzieciom wątłym zafundować sterydy i
              siłownię, tak żeby fizycznie też mogły dać sobie radę.


              ) ) ) ) 3. Ludobójstwo w wykonaniu komunistów i nazistów.
              ) ) )
              ) ) ) smile Że niby oni wymyslili ludobójstwo?
              ) )
              ) ) Nie, ale jak wiesz najwięksi ludobójcy (Stalin, Hitler, Mao) byli właśnie
              ) z
              ) ) lewego skrzydła polityki.
              )
              ) Postaraj się spojrzeć dalej niż tylko w XXwiek. Wprawdzie ostatnio wymyślono
              ) dużo skuteczniejsze bronie, więc i ludobójstwa była "bardziej efektywne",
              ) jednak zapewniem Cię, że Stalin, Hitler czy Mao nie byli zbrodniarzami
              dlatego,
              )
              ) że wywodzili się z lewego skrzydła polityki! To raczej było tak, że
              skorzystli
              ) z mody na lewicę (i z potrzeby lewicowania) w świecie, aby dojść do władzy.
              ) Widzisz, ja jestem lewakiem, a z typami, o których napisałeś nie utożsamiam
              się
              )
              ) nic a nic. Czy to o niczym nie świadczy?
              A jednak się mylisz. Próba socjalistycznej budowy gospodarki (reglamentacja
              żywności, rozwój przemysłowy) wziął się właśnie z lewicowych poglądów.
              Nie mniej jednak nie twierdzę, że każdy lewicowiec czy lewak jest zwolennikiem
              terroru.

              ) ) ) Wybacz, ale to też nie ma niec wspólnego z lewicą. Ja np. jestem lewa
              ) kiem, a
              ) ) ) opowiadam się przeciwko nakazwi zapinania pasów.
              ) )
              ) ) Ma wspólnego z lewicą o tyle, że to głównie partie lewicowe chcą, żeby pań
              ) stwo
              ) ) regulowało życie obywatela. Właśnie np: nakaz zapinania bezpieczeństwa. To
              )
              ) ) właśnie lewica nie może zrozumieć, że ludzie powinni brać odpowiedzialność
              ) na
              ) ) siebie, a nie na tzw. społeczeństwo.
              )
              ) Nieprawda! Przykład pasów jest absolutnie bezpodstawny. Poza tym zauważ, ze
              to
              ) m.in. za rządów Buzka zaostrzona ustawę antynarkotykową tak, że dziś za
              ) posiadanie choćby najmniejszej porcji np. marihuany można dostać 2 lata
              ) więzienia. Lewica (pzpr) nigdy nie karała za posiadanie małej ilości
              ) narkotyków! Podobnie np. sprawa zakazu palenia fajek w miejscach publicznych
              ) (również tych pod gołym niebem). Albo np. pani, która powiesiła genitalia na
              ) krzyżu - za komuny było by nie do pomyslenia, zeby nasyłać na nią
              prokuratora.
              ) Co innego jak by napisała na murze 'precz z komuną', ale nawet wtedy nikt nie
              ) tłumaczył tego jakimś bezsensownym 'obrażaniem uczuć religijnych' (czyli w
              100%
              )
              ) subiektywnym odczuciem).
              Dobra, nie dawaj mi przykładów AWS bo to też lewica, tyle, że umiarkowana.
              Prawicowe w niej było tylko podejście do Kościoła (no bo te związki zawodowe...)
              A przykład pasów tłumaczy się podobnie jak nakaz zmniejszenia prędkości. Czyli
              bezpieczeństwo uczestników ruchu. Zupełnie się zapomina o tym, że gdyby
              egzekwowano istniejące wcześniej przepisy nie byłoby potrzeby dodawać nowych.


              ) ) Acha...czyli sądzisz, że jeśli zlikwidujesz opiekę socjalną, to nie
              ) ) będzie "dobrych chrześcijan" i poupadają organizacje charytatywne, tak?
              ) ) Sądzisz, że dobre jest tylko państwo, bo to ono zapewnia wszystkie "dobra"
              )
              ) ) obywatelom?
              )
              ) Sądzę, że nie da się tego załatwić bez prawnych regulacji. I że kazać tym
              ) ludziom zdawać się na łaskę "dobrych chrześcijan" to tak, jak gdyby czynić z
              ) nich waszych niewolników. A oni są takimi samymi ludźmi i mają takie samo
              prawo
              )
              ) do życia! Dlatego też nie powinni mieć ani mniejszych szans na przeżycie, ani
              ) też być na niczyjej łasce! A to można załatwić tylko poprzez regulacje
              prawne.
              Odpowiem tak. Ludzi myślących podobnie do Ciebie jest wielu. Zbierz ich zatem,
              załóż fundację charytatywną i rozdawajcie własne pieniądze. Sądzisz, że to jest
              zniewolenie potrzebujących? Ok, w ten sam sposób działa państwo. Tyle, że jest
              przymusowe.

              ) ) I kolejna sprawa, gdyby nie te cholerne lewicowe kontrolowanie rynku, ceny
              )
              ) ) żywności byłyby tańsze, więc wątpię czy ulice byłyby zasypane zwłokami.
              )
              ) smile Zapytaj pana Andrzeja Leppera czym były by wtedy zasypane ulice. Widzisz,
              ) problem polega na tym, że rządzenie k
              • bimi Re: Parę drobiazgów.... 30.09.02, 16:37
                Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                > Faktycznie, jak mnie wywalą z chaty to będę chodził do szkoły. W końcu jest
                > moim drugim domem. A zupełnie poważnie, z punktu widzenia dziecka dorośli
                > ludzie są tacy wysocy...

                Bardzo ładnie ironizujesz, więc z całą pewnością masz rację... wink)


                > Ja mogę wyemigrować do USA, Tobie polecam Szwecję, gdzie będziesz miał
                > satysfakcjonujące Cię obciążenie fiskalne. Ale nie chodzi o to, że płacę te
                > podatki, tylko o to, że istnieje przymus ich płacenia. Nie masz wyboru.

                Nie wiem czy wiesz, ale w USA też istnieje przymus płacenie podatków. Dodatkowo
                kary za jego nie przestrzeganie są tam dużo bardziej surowe niż w Szwecji.
                Co do Szwecji, to rzeczywiście wolał bym mieszkac tam, niż w kraju gdzie więcej
                kolorowych siedzi w wiezieniach nich na wyższych uczelniach; po prostu w
                Szwecji czuł bym się chyba bezpieczniej. Za to warto zapłacić.


                > A ja myślę, że dużo mniej. Po pierwsze, teraz i tak lekarzom się płaci i nie
                > sądzę, żeby było to 1000 złotych za poród. Po drugie, wątpię czy przy
                > powszechności dostępu do lekarza ceny byłyby takie wysokie.Wystarczyłoby kilku
                > oferujących niższe ceny i już jest wygodnie.

                A ja myślę, że dużo więcej.
                Można oczywiście koszty obniżyć poprzez zorganizowanie np. porodu w domu, albo
                wyeliminowanie doktora na rzecz położnej po podstawówce. Jednak czy namawiał
                byś swoją żonę do tego, aby zaoszczędziła tych kilkaset złotych? Pewnie nie. Za
                to niektórzy nie mieli by wyjścia...


                > Przecież i tak płacą, tyle, że w podatkach. Nie chodzi o to, żeby zabierać
                > ludziom dochód i kazać płacić za prywatne szkoły. Nie wiem czy tak by
                > oszczędzali, gdyby nie musieli opłacać KRUS i innych zbędnych rzeczy.Chodzi o
                > to, żeby zminimalizować obciążenie podatnika. A nie dowalić (tak jak Ty
                > napisałeś myśli właśnie lewica)

                Ci co mają (bo pracują, a przez to płącą podatki) - płacą. Zaś ci, których na
                to nie stać mają to za darmo. I tak powinno moim zdaniem zostać. Z tym się
                chyba zgodzisz?

                A w ogóle, no właśnie: odnoszę wrażenie, ze moi oponenci w tej dyskusji
                opowiadają się za zniesieniem bezpłatnej podstwówki oraz nakazu wysyłania
                dzieci do szkoły. Czy wy tak na poważnie? Naprwadę byście tego chcieli?


                > Wyrównywanie szans...sądzisz, że po sypnięciu groszem szanse będą równe?
                > Pieniądz lekarstwem nie jest. Liczą się przede wszystkim naturalne
                > predyspozycje. Jeśli nie wierzysz, to cofnij się pamięcią do podstawówki. Niby
                > każde dziecko ma dostęp, ale poziom prezentują różny...to całe wyrównywanie
                > szans ładnie brzmi, ale nic nie da.
                > A w ramach wyrównywania szans proponuję dzieciom wątłym zafundować sterydy i
                > siłownię, tak żeby fizycznie też mogły dać sobie radę.

                Nie możemy nic poradzić na rzeczy, na które nie mamy wpływu. Ale to wcale
                jeszcze nie oznacza, że wolno nam pozwalać aby na naszych oczach ludzie
                umierali z głodu czy żyli w nędzy (np. z nierządu), bo my uważamy, że należy
                nam się wolnośc i nie chcemy płacić żadnych podatków aby fundować im edukację,
                lekarzy czy żarcie.


                > A jednak się mylisz. Próba socjalistycznej budowy gospodarki (reglamentacja
                > żywności, rozwój przemysłowy) wziął się właśnie z lewicowych poglądów.
                > Nie mniej jednak nie twierdzę, że każdy lewicowiec czy lewak jest zwolennikiem
                > terroru.

                Dzięki smile


                > Dobra, nie dawaj mi przykładów AWS bo to też lewica, tyle, że umiarkowana.
                > Prawicowe w niej było tylko podejście do Kościoła (no bo te związki
                > zawodowe...)
                > A przykład pasów tłumaczy się podobnie jak nakaz zmniejszenia prędkości. Czyli
                > bezpieczeństwo uczestników ruchu. Zupełnie się zapomina o tym, że gdyby
                > egzekwowano istniejące wcześniej przepisy nie byłoby potrzeby dodawać nowych.

                Skończcie w końcu z tymi pasami! Co to ma do lewicy? W USA też obowiązuje taki
                nakaz. Mają nawet przy drogach specjalne tabliczki z napisami "Buckle up - it's
                a law". Podejrzewasz tamtejszą lewicę o zorganizowanie takowych?


                > Odpowiem tak. Ludzi myślących podobnie do Ciebie jest wielu. Zbierz ich zatem,
                > załóż fundację charytatywną i rozdawajcie własne pieniądze. Sądzisz,że to jest
                > zniewolenie potrzebujących? Ok, w ten sam sposób działa państwo. Tyle, że jest
                > przymusowe.

                Nie - to nie jest to samo.
                • xiazeluka Re: Parę drobiazgów.... 01.10.02, 09:14
                  bimi napisał:

                  > Nie wiem czy wiesz, ale w USA też istnieje przymus płacenie podatków.

                  Nie o przymus tu idzie - który raz to ktoś Ci tłumaczy, niedoróbko homo sapiens?

                  > Dodatkowo
                  > kary za jego nie przestrzeganie są tam dużo bardziej surowe niż w Szwecji.

                  Akurat. W zeszłym roku okazało się, że w USA nie ma żadnego formalnego prawa,
                  które by zmuszało do płacenia podatku dochodowego. Ichniejsze US nie maja bata
                  na takich, którzy stwierdzili, że płacić nie będą - ponieważ w konstytucji
                  żadnego takiego obowiązku nie ma.

                  > Co do Szwecji, to rzeczywiście wolał bym mieszkac tam, niż w kraju gdzie
                  więcej
                  > kolorowych siedzi w wiezieniach nich na wyższych uczelniach;

                  Cytujesz badania o błędnych założeniach metodologicznych.
                  Po drugie - kolorowi istotnie często wchodzą w konflikt z prawem.

                  > po prostu w
                  > Szwecji czuł bym się chyba bezpieczniej. Za to warto zapłacić.

                  To won. Na co czekasz?

                  > A ja myślę, że dużo więcej.

                  Nie myśl już więcej, ponieważ kiepsko Ci to wychodzi.
                  Poród w publicznym szpitalu kosztował mnie dwa lata temu 500 zł. Podwójne
                  opodatkowanie.

                  > Można oczywiście koszty obniżyć poprzez zorganizowanie np. porodu w domu,
                  albo
                  > wyeliminowanie doktora na rzecz położnej po podstawówce. Jednak czy namawiał
                  > byś swoją żonę do tego, aby zaoszczędziła tych kilkaset złotych? Pewnie nie.

                  Uczestniczyłeś kiedyś w porodzie? Jeżeli nie ma komplikacji to odebrać go może
                  nawet salowa - co też miało miejsce w naszym przypadku.

                  > Za to niektórzy nie mieli by wyjścia...

                  Kobiety potrafią urodzić zupełnie same za stodołą.

                  > Ci co mają (bo pracują, a przez to płącą podatki) - płacą. Zaś ci, których na
                  > to nie stać mają to za darmo. I tak powinno moim zdaniem zostać. Z tym się
                  > chyba zgodzisz?

                  A jeżeli wszyscy przestaną pracować, aby miesć za darmo, to co wtedy zrobisz,
                  mędrcu? Dlaczego mam zapierdalać cały tydzień i za swoją ciężko zarobiona kasę
                  finansować jakiegoś darmozjada? Zamiast się przemęczać - też poproszę za darmo.
                  Najlepiej od Ciebie, podobno nieźle zarabiasz. Dawaj połowę pensji
                  potrzebującemu!

                  > A w ogóle, no właśnie: odnoszę wrażenie, ze moi oponenci w tej dyskusji
                  > opowiadają się za zniesieniem bezpłatnej podstwówki oraz nakazu wysyłania
                  > dzieci do szkoły. Czy wy tak na poważnie? Naprwadę byście tego chcieli?

                  Naprawdę. Co w tym dziwnego? Zdumiewasz się, kiedy słyszysz, że rodzice
                  posyłają dzieci nie tylko do szkoły, ale również na kursy tańca, obcych języków
                  czy zajęcia sportowe? Nikt im nie kazał...

                  > Nie możemy nic poradzić na rzeczy, na które nie mamy wpływu. Ale to wcale
                  > jeszcze nie oznacza, że wolno nam pozwalać aby na naszych oczach ludzie
                  > umierali z głodu czy żyli w nędzy (np. z nierządu), bo my uważamy, że należy
                  > nam się wolnośc i nie chcemy płacić żadnych podatków aby fundować im
                  edukację, lekarzy czy żarcie.

                  Ile Ty ostatnio dałeś na potrzebujących, cwaniaczku?
                  A ludzie żyją w biedzie, ponieważ gospodarka jest zarzynana przez lewactwo
                  wysokimi podatkami, biurokracją i korupcją. Słaba gospodarka to zwiększone
                  bezrobocie, większe bezrobocie to wzrost obciążeń pracujących, wzrost obciążeń
                  pracujących to kolejne zwolnienia itd. A Ty beztrosko potrafisz tylko szastać
                  cudzymi pieniędzmi na lewo i prawo. Czy biedny po tym, jak się nażre, wyleczy
                  lewego kła i wynudzi się w wieczorowej podstawówce stanie się bogatszy?
                  Oczywiście, że nie - pracy nie będzie szukał, bo i po co, skoro tow. bimi mu
                  płaci za nicnierobienie.

                  > Skończcie w końcu z tymi pasami! Co to ma do lewicy? W USA też obowiązuje
                  taki
                  > nakaz. Mają nawet przy drogach specjalne tabliczki z napisami "Buckle up -
                  it's
                  > a law". Podejrzewasz tamtejszą lewicę o zorganizowanie takowych?

                  W niektórych stanach jest taka zasada - możesz jeździć bez pasów, ale jeśli coś
                  ci się stanie w wyniku ich braku, to nie dostaniesz odszkodowania. I tak jest
                  normalniej niż w warunkach terrorystycznego przymusu.
                  A przykład pasów jest bardzo dobry - konieczność ich zapinania nakładana przez
                  państwo to przykład lewicowej (czyli antyindywidualistycznej) opresywności
                  reżimów wielu państw.
                • Gość: mr_pope Re: Parę drobiazgów.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 22:43
                  bimi napisał:

                  > Gość portalu: mr_pope napisał(a):
                  >
                  > > Faktycznie, jak mnie wywalą z chaty to będę chodził do szkoły. W końcu jes
                  > t
                  > > moim drugim domem. A zupełnie poważnie, z punktu widzenia dziecka dorośli
                  > > ludzie są tacy wysocy...
                  >
                  > Bardzo ładnie ironizujesz, więc z całą pewnością masz rację... wink)
                  >
                  >
                  > > Ja mogę wyemigrować do USA, Tobie polecam Szwecję, gdzie będziesz miał
                  > > satysfakcjonujące Cię obciążenie fiskalne. Ale nie chodzi o to, że płacę t
                  > e
                  > > podatki, tylko o to, że istnieje przymus ich płacenia. Nie masz wyboru.
                  >
                  > Nie wiem czy wiesz, ale w USA też istnieje przymus płacenie podatków.
                  Dodatkowo
                  >
                  > kary za jego nie przestrzeganie są tam dużo bardziej surowe niż w Szwecji.
                  > Co do Szwecji, to rzeczywiście wolał bym mieszkac tam, niż w kraju gdzie
                  więcej
                  >
                  > kolorowych siedzi w wiezieniach nich na wyższych uczelniach; po prostu w
                  > Szwecji czuł bym się chyba bezpieczniej. Za to warto zapłacić.
                  Otóż mylisz się...podatek (nie jestem pewien czy nie chodzi o ten tzw.
                  dochodowy) nie jest obowiązkowy od daawna. Tyle, że nie wszyscy o tym wiedzą.
                  I zastanawia mnie dlaczego tylu kolorowych jest w więzieniach...zamykają ich za
                  kolor skóry czy co?

                  > > A ja myślę, że dużo mniej. Po pierwsze, teraz i tak lekarzom się płaci i n
                  > ie
                  > > sądzę, żeby było to 1000 złotych za poród. Po drugie, wątpię czy przy
                  > > powszechności dostępu do lekarza ceny byłyby takie wysokie.Wystarczyłoby k
                  > ilku
                  > > oferujących niższe ceny i już jest wygodnie.
                  >
                  > A ja myślę, że dużo więcej.
                  > Można oczywiście koszty obniżyć poprzez zorganizowanie np. porodu w domu,
                  albo
                  > wyeliminowanie doktora na rzecz położnej po podstawówce. Jednak czy namawiał
                  > byś swoją żonę do tego, aby zaoszczędziła tych kilkaset złotych? Pewnie nie.
                  Za
                  >
                  > to niektórzy nie mieli by wyjścia...
                  Na jakiej podstawie sądzisz, że kosztowałyby dużo więcej? Kto by zafundował
                  żonie poród za 1000 złotych jeśli taki sam fachowiec odbierze poród za np: 400?
                  Bo ja nie.
                  > > Przecież i tak płacą, tyle, że w podatkach. Nie chodzi o to, żeby zabierać
                  >
                  > > ludziom dochód i kazać płacić za prywatne szkoły. Nie wiem czy tak by
                  > > oszczędzali, gdyby nie musieli opłacać KRUS i innych zbędnych rzeczy.Chodz
                  > i o
                  > > to, żeby zminimalizować obciążenie podatnika. A nie dowalić (tak jak Ty
                  > > napisałeś myśli właśnie lewica)
                  >
                  > Ci co mają (bo pracują, a przez to płącą podatki) - płacą. Zaś ci, których na
                  > to nie stać mają to za darmo. I tak powinno moim zdaniem zostać. Z tym się
                  > chyba zgodzisz?
                  Nie zgodzę się z Tobą, że tak powinno zostać. Za to nie lubię lewicy, że
                  zamiast za tę kasę, którą pobiera od podatników, tworzyć miejsca pracy, to
                  funduje zasiłki etc.
                  > A w ogóle, no właśnie: odnoszę wrażenie, ze moi oponenci w tej dyskusji
                  > opowiadają się za zniesieniem bezpłatnej podstwówki oraz nakazu wysyłania
                  > dzieci do szkoły. Czy wy tak na poważnie? Naprwadę byście tego chcieli?
                  Tak, jestem za zniesieniem bezpłatnej podstawówki, która jak wiesz wcale nie
                  jest bezpłatna.

                  > > Wyrównywanie szans...sądzisz, że po sypnięciu groszem szanse będą równe?
                  > > Pieniądz lekarstwem nie jest. Liczą się przede wszystkim naturalne
                  > > predyspozycje. Jeśli nie wierzysz, to cofnij się pamięcią do podstawówki.
                  > Niby
                  > > każde dziecko ma dostęp, ale poziom prezentują różny...to całe wyrównywani
                  > e
                  > > szans ładnie brzmi, ale nic nie da.
                  > > A w ramach wyrównywania szans proponuję dzieciom wątłym zafundować sterydy
                  > i
                  > > siłownię, tak żeby fizycznie też mogły dać sobie radę.
                  >
                  > Nie możemy nic poradzić na rzeczy, na które nie mamy wpływu. Ale to wcale
                  > jeszcze nie oznacza, że wolno nam pozwalać aby na naszych oczach ludzie
                  > umierali z głodu czy żyli w nędzy (np. z nierządu), bo my uważamy, że należy
                  > nam się wolnośc i nie chcemy płacić żadnych podatków aby fundować im
                  edukację,
                  > lekarzy czy żarcie.
                  Oczywiście, że nie możemy na to pozwolić. I wątpię, czy w przypadku braku osłon
                  socjalnych, każdy zatrzymałby swój dochód dla siebie. Nie powiesz mi chyba, że
                  będąc obrońcą "słusznej pomocy cierpiącym" nie dorzuciłbyś części swojego
                  dochodu do jakiejś fundacji?
                  > > A jednak się mylisz. Próba socjalistycznej budowy gospodarki (reglamentacj
                  > a
                  > > żywności, rozwój przemysłowy) wziął się właśnie z lewicowych poglądów.
                  > > Nie mniej jednak nie twierdzę, że każdy lewicowiec czy lewak jest zwolenni
                  > kiem
                  > > terroru.
                  >
                  > Dzięki smile
                  >
                  >
                  > > Dobra, nie dawaj mi przykładów AWS bo to też lewica, tyle, że umiarkowana.
                  >
                  > > Prawicowe w niej było tylko podejście do Kościoła (no bo te związki
                  > > zawodowe...)
                  > > A przykład pasów tłumaczy się podobnie jak nakaz zmniejszenia prędkości. C
                  > zyli
                  > > bezpieczeństwo uczestników ruchu. Zupełnie się zapomina o tym, że gdyby
                  > > egzekwowano istniejące wcześniej przepisy nie byłoby potrzeby dodawać nowy
                  > ch.
                  >
                  > Skończcie w końcu z tymi pasami! Co to ma do lewicy? W USA też obowiązuje
                  taki
                  > nakaz. Mają nawet przy drogach specjalne tabliczki z napisami "Buckle up -
                  it's
                  >
                  > a law". Podejrzewasz tamtejszą lewicę o zorganizowanie takowych?
                  Nie jest kwestia lewicy, te pasysmile) Ale sprawa przymusu...oczywiście nie
                  wątpię, że nasza "prawica" również popiera taki pomysł.
                  > > Odpowiem tak. Ludzi myślących podobnie do Ciebie jest wielu. Zbierz ich za
                  > tem,
                  > > załóż fundację charytatywną i rozdawajcie własne pieniądze. Sądzisz,że to
                  > jest
                  > > zniewolenie potrzebujących? Ok, w ten sam sposób działa państwo. Tyle, że
                  > jest
                  > > przymusowe.
                  >
                  > Nie - to nie jest to samo.
                  Dlaczego nie jest to samo? Podatnicy płacą podatki (które nie są dobrowolne).
                  Potem te pieniądze przejmuje administracja publiczna, która doskonale wie co i
                  ile jest komuś potrzebne- nie można zapomnieć, że za tą działalność
                  charytatywną każe sobie słono płacić. A reszta, czyli to czego nie przeje
                  administracja, wraca do obywatela. W fundacji jest podobnie, ale występuje
                  całkowita dobrowolność. Nie powiesz mi, że od "pomocy chrześcijańskiej" możesz
                  się uzależnić, a od "państwowej" nie.
                  Pozdrawiam.
                  • bimi Re: Parę drobiazgów.... 02.10.02, 09:56
                    Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                    > Otóż mylisz się...podatek (nie jestem pewien czy nie chodzi o ten tzw.
                    > dochodowy) nie jest obowiązkowy od daawna. Tyle, że nie wszyscy o tym wiedzą.

                    W USA mają dobrowolne podatki?! Jaja sobie robisz? smile

                    Nawet jeśli znalazł by się jednen, który jest dobrowolny (powiedzmy "na
                    kościół"), to zapewniem cię, że te najważniejsze (dochodowy, VAT) są tam tak
                    samo obowiązkowe jak wszędzie, zaś kary za ich niepłacenie sa tam naprawde dużo
                    bardziej surowe!


                    > I zastanawia mnie dlaczego tylu kolorowych jest w więzieniach...zamykają ich
                    > za kolor skóry czy co?

                    Na to chyba wygląda, prawda? Tudzież system selekcjonuje ich po kolorze skóry,
                    czyli po pozycji z jakiej startowali - to normalne w kaptaliźmie.


                    > Na jakiej podstawie sądzisz, że kosztowałyby dużo więcej? Kto by zafundował
                    > żonie poród za 1000 złotych jeśli taki sam fachowiec odbierze poród za np:400?
                    > Bo ja nie.

                    Jesteś fachowcem, który odbiera porody za 400zl? Jeśli jestes fachowcem to
                    wiesz, że samo odebranie porodu to nie wszystko - aby nie wzrosła nam
                    umieralność niemowląt, niektóre noworodki potrzebują leżeć w szpitalu kilka
                    dni, a nawet korzystać z drogiego sprzętu medycznego. Do niektórych porodów
                    potrzebne są nawet operacje. Jak myślisz, ile to kosztuje?


                    > > Ci co mają (bo pracują, a przez to płącą podatki) - płacą. Zaś ci, których
                    > > na to nie stać mają to za darmo. I tak powinno moim zdaniem zostać. Z tym
                    > > się chyba zgodzisz?
                    > Nie zgodzę się z Tobą, że tak powinno zostać. Za to nie lubię lewicy, że
                    > zamiast za tę kasę, którą pobiera od podatników, tworzyć miejsca pracy, to
                    > funduje zasiłki etc.

                    OK - nie zgadzaj się - masz do tego prawo.


                    > > A w ogóle, no właśnie: odnoszę wrażenie, ze moi oponenci w tej dyskusji
                    > > opowiadają się za zniesieniem bezpłatnej podstwówki oraz nakazu wysyłania
                    > > dzieci do szkoły. Czy wy tak na poważnie? Naprwadę byście tego chcieli?
                    > Tak, jestem za zniesieniem bezpłatnej podstawówki, która jak wiesz wcale nie
                    > jest bezpłatna.

                    Rozumiem, ze wiąże się z tym również zniesienie obowiązku wysyłania dzieci do
                    szkoły, za którą trzeba płacić.

                    No to gratuluję!smile Zupełnie jak w Afryce. Kto by jeszcze tak chciał?


                    > Oczywiście, że nie możemy na to pozwolić. I wątpię,czy w przypadku braku osłon
                    > socjalnych, każdy zatrzymałby swój dochód dla siebie.

                    Jestem, pewnien, że ogromna rzesza ludzi tak właśnie by zrobiła. I nie trzeba
                    być chyba socjologiem czy wróżką, aby dojść do podobnych wniosków.


                    > Nie powiesz mi chyba, że
                    > będąc obrońcą "słusznej pomocy cierpiącym" nie dorzuciłbyś części swojego
                    > dochodu do jakiejś fundacji?

                    Dorzucam teraz - nie wiem czym by się to niby miało różnić. Tym, że teraz na
                    skład "fundacji" mam jako taki wpływ w wyborach, a wtedy bym miał taki, że
                    wyberam tą, która najlepiej się reklamuje?
                    To ja już wole to pierwsze rozwiązanie - przynajmniej wiem, że jako tako
                    funkcjonuje. Za to jakoś trudno mi sobie wyobrazić Twoją wizję świata; z
                    dobrowolnym opodatkowywaniem się ludzi na rzecz "fundacji". Albo jesteś
                    marzycielem, albo nie wiesz już co wymysleć i wymyślasz scenariusz nowego filmu
                    s.f.


                    > Nie jest kwestia lewicy, te pasysmile) Ale sprawa przymusu...oczywiście nie
                    > wątpię, że nasza "prawica" również popiera taki pomysł.

                    No mówię właśnie. Nakaz zapinania pasów ma się nijak do lewicy. Można być
                    przecież lewicowym liberałem i prawicowym konserwatystą. Tan pierwszy będzie
                    przeciwko zakazowi zapinania pasów, obowiązkową służbą wojskową, nielegalną
                    eutanazją, itp.; ten drugi - wręcz przeciwnie.


                    > Dlaczego nie jest to samo? Podatnicy płacą podatki (które nie są dobrowolne).
                    > Potem te pieniądze przejmuje administracja publiczna, która doskonale wie co i
                    > ile jest komuś potrzebne- nie można zapomnieć, że za tą działalność
                    > charytatywną każe sobie słono płacić. A reszta, czyli to czego nie przeje
                    > administracja, wraca do obywatela. W fundacji jest podobnie, ale występuje
                    > całkowita dobrowolność. Nie powiesz mi, że od "pomocy chrześcijańskiej" możesz
                    > się uzależnić, a od "państwowej" nie.

                    Mówiąc w skrócie: dobrowolnośc oznacza po prostu tyle, że prawie nikt swoich
                    pieniędzy nie oddda. Gdyby miało byc inaczej, to w tym wątku nie miał bym tylu
                    oponentów, którzy tak zawzięcie walczą o to, żeby dostać 100% tego, co da im
                    ich pracodawca. No bo skoro i tak oddawali by dobrowolnie, to co im szkodzi?

                    Poza tym jak Ty sobie wyobrażasz np. utrzymywanie dróg, policji czy wojska z
                    dobrowolnych składek? To może by jeszcze wprowadzić w sklepach dobrowolne ceny;
                    przychodzisz, bierzesz towar i płacisz tyle, ile uważasz, że jest to warte.
                    Pełna (dobro)wolność - wiesz, że nikt Cię nie okrada. I żadnych podatków nie
                    płacisz.. smile
    • jaceq Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 27.09.02, 18:03
      bimi napisał:

      > Przede wszytski słowo "lewak", w
      > moim przekonaniu nie oznacza nic więcej jak po prostu osobę o bardziej
      > lewicowych, niż prawicowych poglądach. Prawda?

      "Lewak" - osoba o poglądach odmiennych od tradycyjnie pojmowanej lewicy (gł. socjalistów).
      Lewakami nazywamy więc np. maoistów, trockistów, pewne maści anarchistów, nie znam się
      zresztą na rodowodach lewaków. Nazwy tej używano - o ile się nie mylę - dla odróżnienia lewaków
      od lewicy. Zresztą lewacy (chyba) socjalistów utożsamiali z prawicą.
      Lewak - na lewo od lewicowca. Dalej tylko ściana.
      "Osobę o bardziej lewicowych, niż prawicowych poglądach" nazwałbym centrowcem z odchyłem
      lewicowym. Do lewaków im z pewnością tak daleko, jak skrajnej prawicy do rozsądku.

      > Więc, jeśli by uważać, że "lewak", to określenie negatywne, należało by chyba
      > również założyć, że ktoś, o poglądach prawicowych to osoba zdecydowanie
      > pozytywna. Dobrze kombinuję?

      Chyba jednak nie. Osoba o poglądach prawicowych może być skończonym bydlakiem
      (przepraszam bydło - ono nic niewinne) równie łatwo, jak osoba o poglądach lewicowych.

      > Moim zdaniem postęp cywilizacyjny (nie mylić z postępem technologicznym) jaki
      > dokonał się na świecie w ciągu ostatnich kilkuset lat zawdzięczamy w
      > przeważającej mierze właśnie ludziom o lewicowych poglądach.

      Zaraz Ci jakiś przywali kalendarzykiem, z którego będzie wynikało, jaki to WSZELKI postęp be.

      > Wyjaśni mi ktoś?

      Wątpię, by potrafił.
    • alfalfa Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 27.09.02, 18:06
      Lewak to nie socjalista ale skrajna jego forma np. RAF. To oczywiście niewiele
      zmienia ale warto ustalić fakty.
      Bimi, odpowiedz mi na proste pytanie: czy gdy boli Cię ząb to idziesz
      do "państwowego" dentysty?
      • jaceq Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 27.09.02, 18:45
        alfalfa napisał:

        > Bimi, odpowiedz mi na proste pytanie: czy gdy boli Cię ząb to idziesz
        > do "państwowego" dentysty?

        Ja co prawda nie bimi, ale spytam: gdzie uświadczyć dziś można "państwowego" dentystę?

        Idę sobie więc do dentysty po prostu, zamawiam full service i za niektóre rzeczy po prostu muszę
        zapłaćić, bo "chora kasa" nie refunduje.
        • alfalfa Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 27.09.02, 19:59
          I o to chodzi - płacisz podatki a potem jeszcze z tzw. "państwowego". Jaki sens?
          pzdr.
          • bimi Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 30.09.02, 12:43
            alfalfa napisał:

            > I o to chodzi - płacisz podatki a potem jeszcze z tzw. "państwowego".
            > Jaki sens?

            Wszystko wskazuje na to, że sens pozostaje poza granicami twojego
            pojmowania... smile
      • bimi Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 30.09.02, 12:04
        alfalfa napisał:

        > Bimi, odpowiedz mi na proste pytanie: czy gdy boli Cię ząb to idziesz
        > do "państwowego" dentysty?

        Nie. Ale jeszcze kilka lat temu, gdy nie pracowałem, to chodziłem
        do "państwowego". A co?
        • bimi Sorry... 30.09.02, 12:06
          Sorry Alf - zapomniałem, że ze mna nie gadasz, bo jestem złodziejem... smile

          A swoją drogą, pogadaj z moim szefem, może ci się jakoś odwdzięczy za tą
          szlachetną postawę. smile
    • indris Co Wy właściwie macie do lewaków? 27.09.02, 20:10
      bimi pisze: 'słowo "lewak", w moim przekonaniu nie oznacza nic więcej jak po
      prostu osobę o bardziej lewicowych, niż prawicowych poglądach.'

      Może jest tak w Twoim przekonaniu, albo tych dla których każdy mniej prawicowy
      od Korwina-Mikke to "lewak". Ale w najbardziej powszechnym rozumieniu "lewak",
      to EKSTREMISTA lewicowy. Np. zwolennik akcji terrorystycznych (jak włoskie
      Czerwone Brygady, czy niemiecka RAF). W Polsce za lewaków uważam młodych ludzi
      przynoszących na pochody 1-majowe kubańskie flagi, albo Lewicową Alternatywę.
      I - choć lewicowiec - mam im za złe prymitywizm. Mam też za złe polskim lewakom
      prymitywny antyklerykalizm w stylu Urbana albo FiM.
      • xiazeluka Re: Poprawka 27.09.02, 20:21
        indris napisał:

        > Może jest tak w Twoim przekonaniu, albo tych dla których każdy mniej
        prawicowy od Korwina-Mikke to "lewak".

        Nie od JKM, ale od Janusza2_ i zaraz potem ode mnie.
        • xiazeluka Re: Poprawka do poprawki 27.09.02, 20:47
          xiazeluka napisał:

          > indris napisał:
          >
          > > Może jest tak w Twoim przekonaniu, albo tych dla których każdy mniej
          > prawicowy od Korwina-Mikke to "lewak".
          >
          > Nie od JKM, ale od Janusza2_ i zaraz potem ode mnie.

          Najmocniej przepraszam Pana alfalfa. Jestem trzeci w kolejności.
          • alfalfa Re: Poprawka do poprawki 27.09.02, 20:54
            Xiąże, za wytrwałą dyskusję z Prostym oddaję chętnie swoje (niezasłużone)
            miejsce.
            pzdr.
    • Gość: kszatek Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? IP: 5.2.* / 199.43.13.* 27.09.02, 20:21
      Czesc Bimi,
      Pomijam kwestie tego czy lewak to lewicowiec czy terrorysta poslugujacy sie
      lewicowa retoryka poniewaz wydaje mi sie, ze mowisz o lewicowych pogladach. A
      wiec to co ja mam do lewicowcow to przede wszytskim ta wredna populistyczna
      demagogia, przypinanie latek zimnych wyrachowanych zlodziei i hamulcowych
      (ktorych ostatecznie sie eliminuje jak juz manipulowana tluszcza sie
      wystarczajaco rozochoci - vide Szczecin) wszelkim politycznym wrogom bez
      najmniejszej proby zrozumienia ich pogladow (troche jestes tego przykladem)
      np. osoba o prawicowych pogladach jest jak najbardziej za wysokiej jakosci
      szkolnictwem szeroko dostepnym i takiejze samej opiece zdrowotnej i wcale nie
      chce zatrzymac tychze dobr dla 10% najbogatszego spoleczenstwa jak czasmi
      swoich przeciwnikow politycznych maluja millerzy i lepperzy. jednakze w
      przeciwienstwie do osoby o lewicowych pogladach, osoba prawicowa nie uwaza, ze
      panstwo jest najlepszym kandydatem do wywiazania sie z tego zadania, a juz na
      pewno nie moze miec na to monopolu. lokalne spolecznosci i organizacje
      pozarzadowe na calym swiecie, takze w Polsce, tworza lepsze i tansze
      szkolnictwo na kazdym szczeblu niz rzad. co tu wiecej gadac na ten temat,
      przyklad wnuczki millera swiadczy, ze wysoko postawieni lewicowcy te wszystkie
      dobra jak bezplatna nauka i sluzba zdrowia traktuja jak najtansze igrzyska dla
      plebsu - macie nazryjcie sie i won z salonow (lewicowych). przy okazji, w
      ramach organizowania igrzysk lewica potrafi dodatkowo zachachmecic polowe
      szampana przeznaczonego na rozpijanie ludzi. to wszystko bezwstydnie, bez
      odpowiedzialnosci. kolejna cecha lewicowcow - brak odpowiedzialnosci - cel
      uswieca srodki - zbudowac jedno niszczac drugie itd. itd. musze konczyc
      Czesc
    • Gość: pollak Niech tylko nic nie mają do mnie (a mają) /nt IP: *.jgora.dialog.net.pl 27.09.02, 23:38
    • Gość: Galba !!! Błędów tu bez liku !!! IP: 213.17.161.* 30.09.02, 11:16
      a. wyliczasz: lewak - lewica – socjalizm – komunizm – be, i sądzisz, że z
      powodu komunizmu lewak jest "be". Błąd! Każdy z elementów wyliczanki jest "be"
      autonomicznie i bez związku z resztą ciągu. Dlaczego? Bo idea lewicowa jest w
      swej istocie zaprzeczeniem prawa do wolności i odpowiedzialności za swe (i
      tylko swe!) czyny.

      b. zakładasz, że słowo lewak jest neutralne znaczeniowo – błąd! Nazista,
      faszysta, komunista, bolszewik – one też są "spoko"?

      c. wychodzisz z błędnego założenia: jeśli dla kogoś lewak jest zły to nie-lewak
      musi być dobry. Błąd! Weźmy taki przykład: jednoznacznie negatywnym określeniem
      jest „złodziej” – czy ktoś kto nie jest złodziejem jest automatycznie dobrym
      człowiekiem? A co jego z innymi cechami? Tak więc: zły lewak – racja,
      koniecznie dobry nie-lewak – pomyłka.

      d. to co nazywasz postępem cywilizacyjnym ja mógłbym nazwać regresem cofającym
      nas do epoki komuny jaskiniowej, notabene wspominasz coś o likwidacji
      niewolnictwa... Niewolnictwo zniesiono w połowie XIX w. i niewolników (w
      świecie białego człowieka) nie było przez jakieś... 50 następnych lat. Potem
      niewolnictwo wróciło w ohydniejszej formie – niewolnikiem jest KAŻDY obywatel
      oddający swemu właścicielowi 70-90 % wartości wytworzonych przez się dóbr.
      Współczesny niewolnik nie jest oczywiście skrępowany kajdanami (chyba, że
      zapragnie wolności) wystarczą miliony bzdurnych przepisów, danin, zakazów,
      nakazów i dokumentów. Jak ci się podoba ostatni pomysł naszego Pana polegający
      na przedstawieniu mu spisu całego naszego majątku (włącznie z informacją o
      ilości znaczków pocztowych posiadanych przez nasze dzieci a wydrukowanych przed
      1945 r.)? A może twoim zdaniem to wolny człowiek musi informować Urząd Skarbowy
      ile ma samochodów i gdzie i w jakich godzinach je parkuje(!)? Jak nazwać
      człowieka, któremu nie wolno kupić tego czego potrzebuje tylko dlatego, że jego
      Pan uznał, iż może sobie tym zrobić krzywdę (broń, wózek widłowy bez pasów
      bezpieczeństwa – autentyk z UE!, rozmaite używki)? Tak mój drogi! Niewolnictwo
      nie jest zamierzchłym wspomnieniem – ono przybrało nową, totalną formę.
      Najsprytniejsze jest to, że większość niewolników nie zdaje sobie sprawy ze
      swego statusu.

      e. wspominasz coś o bezpłatnej opiece medycznej, mam prośbę: podaj mi nazwę
      kraju w którym można się za darmo skutecznie i godnie leczyć. Ja takiego nie
      znam – mogę za to godzinami wymieniać nazwy państw, gdzie leczenie jest płatne
      (podatki), nieskuteczne i upokarzające: Polska, Niemcy, Francja, Hiszpania,
      Portugalia...

      f. Nie "kumasz" bo przyjąłeś błędne założenia.

      Galba

      ---

      bimi napisał:

      > Zwracam się do tych, którzy uważają, że pytanie postawione w tytule dotyczy
      > ich.
      >
      > Zakładam, że słowo "lewak" ma dla Was bardzo negatywny wydźwięk, ze względu
      > na to, iż kojarzy się z lewicą, która to z kolei kojarzy się z socjalizmem,
      > który to z kolei kojarzy się z komunizmem, który to z kolei kojarzy nam się
      > bardzo źle.
      >
      > Mimo wszytsko, obawiam się, że swoje poglądy opieracie na zupełnie nie
      > związanych z rzeczywistoścą sereotypach. Przede wszytski słowo "lewak", w
      > moim przekonaniu nie oznacza nic więcej jak po prostu osobę o bardziej
      > lewicowych, niż prawicowych poglądach. Prawda?
      >
      > Więc, jeśli by uważać, że "lewak", to określenie negatywne, należało by chyba
      > również założyć, że ktoś, o poglądach prawicowych to osoba zdecydowanie
      > pozytywna. Dobrze kombinuję?
      >
      > No więc, jeśli tak, to wybaczcie, ale pozwolę sobie wyraźnie zaprotestować.
      > Moim zdaniem postęp cywilizacyjny (nie mylić z postępem technologicznym) jaki
      > dokonał się na świecie w ciągu ostatnich kilkuset lat zawdzięczamy w
      > przeważającej mierze właśnie ludziom o lewicowych poglądach.
      > Że wspomnę to o zniesieniu niewolnictwa, równouprawnieniu kobiet, bezpłatnemu
      > i obowiązkowemu szkolnictwu czy bezpłatnej (mniej lub bardziej) opiece
      > zdrowotnej dla wszystkich.
      > Co więcej, prawicowcy bardzo skutecznie blokowali wprowadzanie tych właśnie
      > rewolucyjnych i koniecznych, moim zdaniem posunięć.
      >
      > Dlaczego więc prawicowcy są spoko, a lewacy są be? Tego nie kumam.
      > Wyjaśni mi ktoś?
      • bimi Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 30.09.02, 12:20
        Gość portalu: Galba napisał(a):

        > b. zakładasz, że słowo lewak jest neutralne znaczeniowo – błąd! Nazista,
        > faszysta, komunista, bolszewik – one też są "spoko"?

        Tego nie wiedziałem. Założyłem, że skoro nazywają mnie na tym forum lewakiem,
        bo (z czego jestem na swój sposób dumny) bronię lewicowych poglądów, to lewak
        musi oznaczać kogoś o lewicowych poglądach.
        Ale dzięki za wyjaśnienia - już wiem, że nie jestem lewakiem, a oni się po
        prostu gówno znają... smile


        > d. to co nazywasz postępem cywilizacyjnym ja mógłbym nazwać regresem cofającym
        > nas do epoki komuny jaskiniowej, notabene wspominasz coś o likwidacji
        > niewolnictwa... Niewolnictwo zniesiono w połowie XIX w. i niewolników (w
        > świecie białego człowieka) nie było przez jakieś... 50 następnych lat. Potem
        > niewolnictwo wróciło w ohydniejszej formie – niewolnikiem jest KAŻDY obyw
        > atel
        > oddający swemu właścicielowi 70-90 % wartości wytworzonych przez się dóbr.
        > Współczesny niewolnik nie jest oczywiście skrępowany kajdanami (chyba, że
        > zapragnie wolności) wystarczą miliony bzdurnych przepisów, danin, zakazów,
        > nakazów i dokumentów. Jak ci się podoba ostatni pomysł naszego Pana polegający
        > na przedstawieniu mu spisu całego naszego majątku (włącznie z informacją o
        > ilości znaczków pocztowych posiadanych przez nasze dzieci a wydrukowanych prze
        > 1945 r)? A może twoim zdaniem to wolny człowiek musi informować Urząd Skarbowy
        > ile ma samochodów i gdzie i w jakich godzinach je parkuje(!)? Jak nazwać
        > człowieka, któremu nie wolno kupić tego czego potrzebuje tylko dlatego,że jego
        > Pan uznał, iż może sobie tym zrobić krzywdę (broń, wózek widłowy bez pasów
        > bezpieczeństwa – autentyk z UE!, rozmaite używki)? Tak mój drogi! Niewoln
        > ictwo
        > nie jest zamierzchłym wspomnieniem – ono przybrało nową, totalną formę.
        > Najsprytniejsze jest to, że większość niewolników nie zdaje sobie sprawy ze
        > swego statusu.

        smile
        Tłumacz to sobie jak chcesz. Mimo wszystko uważam, iż twierdzenie, że płacenie
        podatków, deklaracje majątkowe, czy jakiekolwiek inne ograniczenia wolności
        (występujace obecnie w praktycznie wszystkich demokratycznych krajach) jest
        inną formą łapania Murzynów w Afryce, zwożenia ich statkami, rozmnażania i
        wykorzystywania niczym bydła domowego... No więc moim zdaniem, trochę chyba
        poleciałeś. Bo czy zmienił byś się z takim Murzynem?


        > e. wspominasz coś o bezpłatnej opiece medycznej, mam prośbę: podaj mi nazwę
        > kraju w którym można się za darmo skutecznie i godnie leczyć. Ja takiego nie
        > znam – mogę za to godzinami wymieniać nazwy państw, gdzie leczenie jest p
        > łatne
        > (podatki), nieskuteczne i upokarzające: Polska, Niemcy, Francja, Hiszpania,
        > Portugalia...
        >
        > f. Nie "kumasz" bo przyjąłeś błędne założenia.

        Nie filozuj! Wiesz doskonale co mam na myśli. Leczenie jest bezpłatne w tym
        sensie, że kiedy jesteś bezrobotny to możesz iść do lekarza. Otrzymasz nie
        tylko bezpłatnie pomoc lekarską, ale możesz nawet dostać za darmo lekarstwa.
        • Gość: Galba Centrysta Galba do lewaka Bimiego IP: 213.17.161.* 30.09.02, 13:00
          bimi napisał:

          > już wiem, że nie jestem lewakiem,

          Skąd ten błędny wniosek?

          > smile

          smile

          > Tłumacz to sobie jak chcesz. Mimo wszystko uważam, iż
          > twierdzenie, że płacenie
          > podatków, deklaracje majątkowe, czy jakiekolwiek inne ograniczenia wolności
          > (występujace obecnie w praktycznie wszystkich demokratycznych krajach) jest
          > inną formą łapania Murzynów w Afryce, zwożenia ich statkami, rozmnażania i
          > wykorzystywania niczym bydła domowego... No więc moim zdaniem, trochę chyba
          > poleciałeś. Bo czy zmienił byś się z takim Murzynem?

          A dlaczego mówisz o murzynie? Nie zapominaj, że w starożytnym Rzymie niewolnik
          żyjący w mieście chodził luzem, dostawał pensję i żył całkiem wygodnie! I miał
          więcej swobody niż człowiek współczesny.

          > Nie filozuj! Wiesz doskonale co mam na myśli. Leczenie jest bezpłatne w tym
          > sensie, że kiedy jesteś bezrobotny to możesz iść do lekarza. Otrzymasz nie
          > tylko bezpłatnie pomoc lekarską, ale możesz nawet dostać za darmo lekarstwa.

          1. Nie jestem bezrobotny.
          2. Nie mam prawa do bezpłatnego leczenia.
          3. Mój Pan za leczenie zabiera mi comiesięczną składkę.
          4. Za tę składkę leczy innych, nieznanych mi ludzi.
          5. Z tzw. publicznej sł. zdrowia nie korzystam - od lat nie przekroczyłem progu
          gabinetu innego niż prywatny.
          6. Ów bezrobotny nie dostaje tych leków za darmo! One są opłacone... tyle, że z
          moich pieniędzy - jedni to nazywają bezpłatnym leczeniem, inni złodziejstwem.

          G.

          PS. Na koniec cię zmartwię: w mej osobie masz do czynienia z bardzo
          umiarkowanym zwolennikiem Wolnego Rynku - ostatnio na Forum podano link do
          libertariańskiego testu: otrzymałem 86 na 160 punktów (mimo, iż ratowałem się
          podając się za zwolennika "anarcho-kapitalizmu"). Tak więc ty jesteś lewakiem,
          a ja centrystą.
          • Gość: Smaug Odnośnie testu IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.09.02, 13:11
            Możesz podać mi ten link do testu libertariańskiego?

            Chętnie się "przebadam".
            • Gość: G. link IP: 213.17.161.* 30.09.02, 13:15
              Gość portalu: Smaug napisał(a):

              > Możesz podać mi ten link do testu libertariańskiego?
              >
              > Chętnie się "przebadam".

              www.bcaplan.com/cgi/purity.cgi
              Test jest po angielsku i wymaga cierpliwości (64 pytania).
              Wynajdywaniem takich rzeczy w sieci zajmuje się kol. Wild, któremu należą się
              za to wyrazy wdzięczności.

              G.

              • Gość: Smaug Re: link IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.09.02, 13:25
                Wielkie dzięki za informację.

                Z pewnością się przebadam.
          • bimi Re: Centrysta Galba do lewaka Bimiego 30.09.02, 13:57
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > bimi napisał:
            >
            > > już wiem, że nie jestem lewakiem,
            >
            > Skąd ten błędny wniosek?

            Tak przez chwilę pomyślałem...
            Znaczy się co bym musiał gadać, żeby być już lewicowcem, ale jeszcze nie
            lewakiem?


            > A dlaczego mówisz o murzynie? Nie zapominaj, że w starożytnym Rzymie niewolnik
            > żyjący w mieście chodził luzem, dostawał pensję i żył całkiem wygodnie! I miał
            > więcej swobody niż człowiek współczesny.

            Dlatego, że w starożytnym Rzymie zarówno pojęcie lewicy jak i parwicy nie były
            jeszcze wymyślone. Za to niewolnicto odrodziło się później na nowo, właśnie
            dzięki kapitalistycznym zapędom niektórych kolonizatorów. I to odrodziło sie w
            dużo bardziej nieludzkiej formmie.



            > 1. Nie jestem bezrobotny.
            > 2. Nie mam prawa do bezpłatnego leczenia.
            > 3. Mój Pan za leczenie zabiera mi comiesięczną składkę.
            > 4. Za tę składkę leczy innych, nieznanych mi ludzi.
            > 5. Z tzw. publicznej sł. zdrowia nie korzystam - od lat nie przekroczyłem
            > progu gabinetu innego niż prywatny.
            > 6. Ów bezrobotny nie dostaje tych leków za darmo! One są opłacone... tyle, że
            > z moich pieniędzy - jedni to nazywają bezpłatnym leczeniem, inni
            > złodziejstwem.

            Coś ty kurwa taki chytry?! Jakie twoje pieniądze? Spod ziemi sobie je
            wydobywasz, czy co? Żyjesz człowieku w społeczeństwie! Czy nie odczuwasz żadnej
            odpowiedzialności za tych, którzy mają gorzej od ciebie?
            To logiczne, że jeśli chcesz pomóc biednym to musisz mieć czym pomóc. A skoro
            ty jesteś bogatym i jakże życzliwym chrześcijaninem to dziel się z innymi, bo
            jak umrzesz to i tak chuja będziesz miał z tej swojej uzbieranej kasy, a
            dodatkowo swoją chytrością być może zabijesz wielu innych ludzi, którym mogłeś
            pomóc.
            • Gość: Galba Do lewackiego neandertalczyka Bimiego IP: 213.17.161.* 30.09.02, 14:35
              bimi napisał:

              > Tak przez chwilę pomyślałem...
              > Znaczy się co bym musiał gadać, żeby być już lewicowcem, ale jeszcze nie
              > lewakiem?

              Dla mnie to bez różnicy.

              > Dlatego, że w starożytnym Rzymie zarówno pojęcie lewicy jak
              > i parwicy nie były
              > jeszcze wymyślone.

              Masz rację i nie masz jej równocześnie:

              1. fakt, pojęcia lewicy i prawicy powstały dopiero podczas Plugawej Rewolucji
              Francuskiej - lewica to byli ci, którzy lubowali się w ścinaniu głów, prawica
              to ci, którzy szanowali człowieka.

              2. błąd! W Rzymie republikańskim był system dwupartyjny: Optymaci-
              konserwatyści, Popularzy - lewica (ówczesnie rozumiana oczywiście).

              > Za to niewolnicto odrodziło się później na nowo, właśnie
              > dzięki kapitalistycznym zapędom niektórych kolonizatorów.

              Niewolnictwo nigdy nie przestało istnieć (poza końcówką XIX w. w świecie
              białego człowieka).

              > Coś ty kurwa taki chytry?!

              Nie jestem chytry, po prostu nie lubię jak ktoś bez pytania o zgodę zabiera mi
              mój portfel, gdybysmy żyli w wolnym państwie to bym z pewnością łożył na org.
              charytatywne a teraz jeśli mi i tak zabierają forsę na jakichś obszarpańców to
              nie dam Owsiakom czy innym Ochojskim ani grosza.

              > Jakie twoje pieniądze?

              A czyje? Proletariatu?

              > Spod ziemi sobie je
              > wydobywasz, czy co?

              Biorę je ze swojej pracy.

              > Żyjesz człowieku w społeczeństwie!

              Dziękuję za tę uwagę - z twoich pozostałych zdań można wywnioskować, że jednak
              w komunie.

              > Czy nie odczuwasz żadnej
              > odpowiedzialności za tych, którzy mają gorzej od ciebie?

              Żadnej! Czy oni mają gorzej z mojego powodu?

              > To logiczne, że jeśli chcesz pomóc biednym to musisz mieć czym pomóc.

              Wolałbym żeby państwo przestało im przeszkadzać w wydobyciu się z biedy.

              > A skoro
              > ty jesteś bogatym i jakże życzliwym chrześcijaninem to dziel się z innymi,

              Nie mam czym bo państwo mnie okrada.

              > bo
              > jak umrzesz to i tak chuja będziesz miał z tej swojej uzbieranej kasy,

              Biedni nie umierają? Jeśli jednak są śmiertelni to "chuja" będą mieli z mojej
              kasy więc jeśli można to bym z chęcią odebrał im ten zbędny na drodze do raju
              balast.

              > a
              > dodatkowo swoją chytrością być może zabijesz wielu innych ludzi, którym
              > mogłeś
              > pomóc.

              Tą ostatnią książką jaką przeczytałeś 4 lata temu była "Dziewczynka z
              zapałkami" jak sądzę...

              G.
              • bimi Re: Do lewackiego neandertalczyka Bimiego 30.09.02, 15:34
                Gość portalu: Galba napisał(a):

                > bimi napisał:
                >
                > > Tak przez chwilę pomyślałem...
                > > Znaczy się co bym musiał gadać, żeby być już lewicowcem, ale jeszcze nie
                > > lewakiem?
                >
                > Dla mnie to bez różnicy.

                Acha.



                > > Dlatego, że w starożytnym Rzymie zarówno pojęcie lewicy jak
                > > i parwicy nie były
                > > jeszcze wymyślone.
                >
                > Masz rację i nie masz jej równocześnie:
                >
                > 1. fakt, pojęcia lewicy i prawicy powstały dopiero podczas Plugawej Rewolucji
                > Francuskiej - lewica to byli ci, którzy lubowali się w ścinaniu głów, prawica
                > to ci, którzy szanowali człowieka.
                >
                > 2. błąd! W Rzymie republikańskim był system dwupartyjny: Optymaci-
                > konserwatyści, Popularzy - lewica (ówczesnie rozumiana oczywiście).

                Podoba mi się sformuowanie "ówcześnie rozumiana" smile


                > > Za to niewolnicto odrodziło się później na nowo, właśnie
                > > dzięki kapitalistycznym zapędom niektórych kolonizatorów.
                >
                > Niewolnictwo nigdy nie przestało istnieć (poza końcówką XIX w. w świecie
                > białego człowieka).

                Więc już chyba nigdy nie przestanie? Nie rozumiem tylko co ma do tego lewica.


                > > Coś ty kurwa taki chytry?!
                >
                > Nie jestem chytry, po prostu nie lubię jak ktoś bez pytania o zgodę zabiera mi
                > mój portfel, gdybysmy żyli w wolnym państwie to bym z pewnością łożył na org.
                > charytatywne a teraz jeśli mi i tak zabierają forsę na jakichś obszarpańców to
                > nie dam Owsiakom czy innym Ochojskim ani grosza.

                smile Już widzę stary, jak ty i twoi koledzy łożycie na org. charytatywne! Nie
                rozśmieszaj mnie!
                'Masz tu dziecko 100 zł, pocałuj w rączkę i wypierdalaj, żebraku jebany!'
                Prawda? Acha, no i jak jesteś ładną nastolatką, to masz jeszcze 100, tylko weź
                do buzi.
                Tacy z was, szlachetni chrześcijańscy kapitaliści! Nie udawaj Galba wielkiego
                dobroczyńcy, bo zarówno ty, jak i ja wiemy doskonale, że gdyby na świecie
                rządzili tacy jak ty, to cofnęli byśmy się mentalnie do ery kamienia łupanego.

                I jeszcze jedno: Ja wiem dlaczego ty popierasz kapitalizm. Tobie wcale nie
                chodzi o to, że musisz zrezygnować z części swoich dochodów. Problem polega na
                czymś innym. Ty masz kasę, a w kapitaliźmie ten kto ma kasę, ma zawsze przewagę
                and tym, który tej kasy nie ma. Dlatego walczysz o to, żeby tą przewagę
                zachować. Kapitalizm to po prostu współczesna forma niewolnictwa. Masz kasę -
                możesz sobie kupić keżdego, który jej potzrebuje. A jeśli masz jej
                wystarczająco dużo, to nawet prawo nie stanowi przeszkody.


                > > Jakie twoje pieniądze?
                >
                > A czyje? Proletariatu?

                Nie wiem. Może tego, kto je wyprodukował? smile


                > > Spod ziemi sobie je
                > > wydobywasz, czy co?
                >
                > Biorę je ze swojej pracy.

                Acha. Szkoda, ze nie wszystkim się na to pozwala. smile


                > > Czy nie odczuwasz żadnej
                > > odpowiedzialności za tych, którzy mają gorzej od ciebie?
                >
                > Żadnej! Czy oni mają gorzej z mojego powodu?

                Uwierzysz, gdy powiem, że tak?


                > > To logiczne, że jeśli chcesz pomóc biednym to musisz mieć czym pomóc.
                >
                > Wolałbym żeby państwo przestało im przeszkadzać w wydobyciu się z biedy.

                smile Jakie to szlachetne!


                > > A skoro
                > > ty jesteś bogatym i jakże życzliwym chrześcijaninem to dziel się z innymi,
                >
                > Nie mam czym bo państwo mnie okrada.

                No to masz dobre usprawiedliwoenie. Ciekawe jak byś się tłumaczył, gdyby
                wyeliminować ten pretekst.


                > > bo
                > > jak umrzesz to i tak chuja będziesz miał z tej swojej uzbieranej kasy,
                >
                > Biedni nie umierają? Jeśli jednak są śmiertelni to "chuja" będą mieli z mojej
                > kasy więc jeśli można to bym z chęcią odebrał im ten zbędny na drodze do raju
                > balast.

                To jedynie potwierdza moje zdanie o tobie.


                > Tą ostatnią książką jaką przeczytałeś 4 lata temu była "Dziewczynka z
                > zapałkami" jak sądzę...

                Nie.
                • Gość: DSD Odpowiedz na pytanie dla Bimiego IP: 212.33.88.* 01.10.02, 22:37
                  > smile Już widzę stary, jak ty i twoi koledzy łożycie na org. charytatywne! Nie
                  > rozśmieszaj mnie!
                  > 'Masz tu dziecko 100 zł, pocałuj w rączkę i wypierdalaj, żebraku jebany!'
                  > Prawda? Acha, no i jak jesteś ładną nastolatką, to masz jeszcze 100, tylko weź
                  > do buzi.
                  > Tacy z was, szlachetni chrześcijańscy kapitaliści! Nie udawaj Galba wielkiego
                  > dobroczyńcy, bo zarówno ty, jak i ja wiemy doskonale, że gdyby na świecie
                  > rządzili tacy jak ty, to cofnęli byśmy się mentalnie do ery kamienia łupanego.

                  Bimi... ja tak w kwestii formalnej. Zaczales ten watek pytajac, dlaczego pewni forumowicze nie lubia 'lewakow'. A
                  dlaczego Galba ma Cie lubic, skoro po krotkiej i kulturalnej wymianie zdan nagle okresliles go tak, jak to mozemy
                  przeczytac powyzej? Napisales ni mnie, ni wiecej, ze Galba, gdyby tylko mogl, zaczalby zachowywac sie jak cham i
                  sk..syn. A gdyby ktos napisal: 'Nie rozsmieszaj mnie, lewaku! Twoim marzeniem jest byc straznikiem w obozie pracy
                  reedukacyjnej i proponowac biednym wiezniarkom: Chcesz dodatkowo 100 gram chleba? To wez do buzi! Taki to ten
                  twoj caly komunizm'.
                  • bimi Re: Odpowiedz na pytanie dla Bimiego 02.10.02, 10:05
                    Gość portalu: DSD napisał(a):

                    > Bimi... ja tak w kwestii formalnej. Zaczales ten watek pytajac, dlaczego pewni
                    > forumowicze nie lubia 'lewakow'. A
                    > dlaczego Galba ma Cie lubic, skoro po krotkiej i kulturalnej wymianie zdan
                    > nagle okresliles go tak, jak to mozemy
                    > przeczytac powyzej?

                    Tak sobie wyobrażam dobrowolne datki na cele społeczne, w systemmie, który
                    proponuje nam Galba.

                    I daruj sobie ten tekst o "krótkiej i kulturalnej"... smile


                    > Napisales ni mnie, ni wiecej, ze Galba, gdyby tylko mogl, z
                    > aczalby zachowywac sie jak cham i sk..syn.

                    Chodziło mi raczej o to, że częśc ludzi którzy teraz domagają sie dobrowolności
                    aby móc później okazywać łaskę, po wywalczeniu tej dobrowolności swoją "łaskę"
                    będa okazywać w przytoczony sposób.
                    Czy Galba też znalazł by się w tej "części"? Poczytaj jego wypowiedzi i
                    powiedz, kto jak nie on.
                  • Gość: Galba Dziękuję DSD za powiedzenie tego czego mnie się... IP: 213.17.161.* 02.10.02, 15:07
                    ... nie chciało mówić (myslałem, że zamilknięcie po serii chamskich tekstów
                    bimiego jest wystarczająco jednoznaczne).

                    Bimi dał pokaz klinicznej lewacizny: na spokojne i wywarzone argumenty
                    odpowiada "bluzgiem", obraża interlokutora bo nie jest w stanie zbić jego
                    twierdzeń.

                    Nieokiełznane napady nienawiści to typowa wizytówka lewackiej miłości człowieka.

                    G.
                    • bimi Re: Dziękuję DSD za powiedzenie tego czego mnie s 02.10.02, 15:22
                      Gość portalu: Galba napisał(a):

                      > ... nie chciało mówić (myslałem, że zamilknięcie po serii chamskich tekstów
                      > bimiego jest wystarczająco jednoznaczne).

                      To dziwne. Bo przez chwilę odniosłem wrażenie, że się po prostu speszyłeś...

                      Nie uważam ponadto, abym zarzucił ci, jako zatwardziałemu kapitaliście, którego
                      zdajesz się reprezentować cokolwiek niezgodnego z prawdą.

                      No bo powiedz, co miałeś na myśli pisząc np. to:
                      "Biedni nie umierają? Jeśli jednak są śmiertelni to "chuja" będą mieli z mojej
                      kasy więc jeśli można to bym z chęcią odebrał im ten zbędny na drodze do raju
                      balast"

                      Powiedz, czy to, jak ja opisałem kapitalistyczne podejście do "pomagania
                      biednym", aż tak bardzo odbiega, od tego, co właściwie sam mi przekazałeś?
                      Przecież nie trzeba być chyba geniuszem, żeby wiedzieć jak to już wyglądało:
                      1. kapitaliści - możni panowie rządzący krajem, pomnażający swoją kasę i mający
                      wszystko inne w dupie
                      2. robotnicy - biedacy harujący całymi dniami, nie mający nawet czasu dla
                      swoich dzieci i bojący się o utratą pracy
                      3. bezrobotni - śmiecie żebrzące o ochłapy, umierający z głodu lub z braku
                      lekarstw

                      A ty zdaje się zaliczał byś się do tej pierszej grupy.
                      • Gość: luka Re: Dziękuję DSD za powiedzenie tego czego mnie s IP: *.k.mcnet.pl 02.10.02, 15:47
                        bimi napisał:

                        > To dziwne. Bo przez chwilę odniosłem wrażenie, że się po prostu speszyłeś...

                        Blisko, ale niedokładnie. Imperator Galba zachował się jak każdy człowiek,
                        który zobaczy na środku chodnika srającego kundla.

                        > Nie uważam ponadto, abym zarzucił ci, jako zatwardziałemu kapitaliście,
                        którego
                        > zdajesz się reprezentować cokolwiek niezgodnego z prawdą.

                        A co zarzuciłeś zgodnie z prawdą? Historię swojej choroby?

                        > Powiedz, czy to, jak ja opisałem kapitalistyczne podejście do "pomagania
                        > biednym", aż tak bardzo odbiega, od tego, co właściwie sam mi przekazałeś?
                        > Przecież nie trzeba być chyba geniuszem, żeby wiedzieć jak to już wyglądało:
                        > 1. kapitaliści - możni panowie rządzący krajem, pomnażający swoją kasę i
                        mający
                        > wszystko inne w dupie
                        > 2. robotnicy - biedacy harujący całymi dniami, nie mający nawet czasu dla
                        > swoich dzieci i bojący się o utratą pracy
                        > 3. bezrobotni - śmiecie żebrzące o ochłapy, umierający z głodu lub z braku
                        > lekarstw
                        >
                        > A ty zdaje się zaliczał byś się do tej pierszej grupy.

                        Problem w tym, towarzyszu pierdoło, że gospodarka nie jest homeostazą. To nie
                        jest tak, że jeżeli ktoś zarobi 100 dolarów, to automatycznie drugi te 100
                        straci. Dlatego Twoja kategoryzacja jest idiotyczna - zwolniony robotnik z huty
                        może rozkręcić własny interes i stać się kapitalistą; bezrobotny, zamiast
                        przepijać nadmiar wolnego czasu może np. myć szyby aut na skrzyżowaniach itd.
                        Wystarczy chęć polepszenia swojego losu, a nie oglądanie się na urzędasów,
                        wypłacających ochłapy z pieniędzy uczciwie zarobionych przez robotników. Tak,
                        robotników - kapitalista łatwiej ocali swoje dochody przed pazernością Molocha.
                        I nie pierdziel, że 400 zł na miesiąc to jest to, czego bezrobotnym najbardziej
                        przyda się do życia - za takie grosze to on może co najwyżej nie umrzeć z
                        głodu, ale nie ma dużych szans na rozwój. Popada w apatię i uzależnia się od
                        zasiłku. Winna temu jest lewica. No i Ty, szczodry za cudze miłośniku tortur.
                        Przeżyj za 400 zł miesięcznie. Ale co to Cię obchodzi, przecież jesteś
                        rozgrzeszony, "dałeś" biednym w swym podatku.
                        Lewica to bydlaki.
        • janusz2_ Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 30.09.02, 17:32
          bimi napisał:

          > Nie filozuj! Wiesz doskonale co mam na myśli. Leczenie jest bezpłatne w tym
          > sensie, że kiedy jesteś bezrobotny to możesz iść do lekarza. Otrzymasz nie
          > tylko bezpłatnie pomoc lekarską, ale możesz nawet dostać za darmo lekarstwa.

          Tylko dlaczego żaden lewicowiec nie jest w stanie dostrzec ilu bezrobotnych
          jest własnie dlatego, że lewica paralizuje gospodarkę?
          • bimi Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 30.09.02, 17:54
            janusz2_ napisał:

            > Tylko dlaczego żaden lewicowiec nie jest w stanie dostrzec ilu bezrobotnych
            > jest własnie dlatego, że lewica paralizuje gospodarkę?

            Myslę, że "paraliż gospodarki" nie wynika bezpośrednio z rządów lewicy, lecz z
            wyższych podatków. W erze globalizacji podwyższenie podatków w jakimś kraju
            powoduje automatyczny wypływ środków produkcji z etgo kraju, do kraju o
            niższycho podatkach - to po to, aby zaoszczędzić na kosztach.
            Jest to niewątpliwy problem, jednak myslę, że wcale nie musi to być początek
            katastrofy. Co więcej, zwarzywszy na korzyści społeczne wynikające z rządów
            lewicy (ciągle teoryzuję - nie myśl sobie, że mówię o Polscesmile) takie jak
            choćby lepsze wykształcenie społeczeństwa, w przyszłości mogą się wyrównać
            początkowe starty poniesione na skutek mniejszego wzrostu gospodarczego.

            Najważniejszą jednak, moim zdanem zaletą odchodzenia od kapitalizmu jest po
            prostu to, że rządzą nami politycy a nie przedsiębiorcy. Tzn. rządzili by... smile

            Zapomniałem, że pytałeś o bezrobocie. smile
            No więc, bezrobocie jest niewątpliwie skutkiem słabszej gospodarki, jednak,
            moim zdaniem można je wyelimonować dokładnie tymi samymi metodami, które
            stosują inne, kapitalistyczne państwa - wystarczny rozwijać gospodarkę.
            Oczywiście zajmnie to więcej czasu niż gdyby wprowadzić kapitalizm.
            Niewątpliwie, jednak nikt przy tym nie umrze z głodu. Tak więc jeśli o
            bezrobotnych chodzi to myślę, że ci akurat w większości cieszą sie z rządów
            lewicy. smile
            • janusz2_ Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 10:53
              bimi napisał:

              > janusz2_ napisał:
              >
              > > Tylko dlaczego żaden lewicowiec nie jest w stanie dostrzec ilu bezrobotnyc
              > h
              > > jest własnie dlatego, że lewica paralizuje gospodarkę?
              >
              > Myslę, że "paraliż gospodarki" nie wynika bezpośrednio z rządów lewicy, lecz
              z
              > wyższych podatków. W erze globalizacji podwyższenie podatków w jakimś kraju
              > powoduje automatyczny wypływ środków produkcji z etgo kraju, do kraju o
              > niższycho podatkach - to po to, aby zaoszczędzić na kosztach.

              Zgadzam się - wysokie podatki paraliżują gospodarkę.
              Zwróć jednak uwagę, że to właśnie lewica podnosi podatki, aby zaspokoić
              roszczenia swojego elektoratu (i nabić kabzy własne i swoich kolesiów),
              natomiast prawica dąży do rozwoju gospodarczego poprez obiżanie podatków i
              upraszczania procedur administracyjnych. Mówie tu oczywiście o prawicy
              rozumianej jako reprezentacja wolnorynkowa, a nie o "prawicy" bedącej np.
              polityczną reprezentacją związku zawodowego. Cudzysłowu uzyłem celowo smile


              > Jest to niewątpliwy problem, jednak myslę, że wcale nie musi to być początek
              > katastrofy. Co więcej, zwarzywszy na korzyści społeczne wynikające z rządów
              > lewicy (ciągle teoryzuję - nie myśl sobie, że mówię o Polscesmile) takie jak
              > choćby lepsze wykształcenie społeczeństwa, w przyszłości mogą się wyrównać
              > początkowe starty poniesione na skutek mniejszego wzrostu gospodarczego.

              Hm, lepiej wykształceni bezrobotni naszym celem? smile

              >
              > Najważniejszą jednak, moim zdanem zaletą odchodzenia od kapitalizmu jest po
              > prostu to, że rządzą nami politycy a nie przedsiębiorcy. Tzn. rządzili
              > by... smile

              Tu się zasadniczo różnimy. Człowiek chcący zarobić w ramach wolnego rynku
              działa zgodnie ze znanymi wszystkim zasadami i, co najważniejsz, działa
              racjonalnie. Np, stara się pozyskać i utrzymać mozliwie najlepszych
              pracowników, oferując im "rynkowe" warunki. Fakt, że sytuacja pracowników jest
              gorsza wówczas gdy jest bezrobocie - ale bezrobocie wynika z braku wolnego
              rynku, a nie z jego "nadmiaru".

              Politycy, natomiast, rządzą nami od 13 lat (o czasach państwa totalitarnego
              zamilczmy) i jak na razie jest coraz gorzej.
              Politycy są zainteresowani działaniami dającymi im największe
              efekty "polityczne" - zaspakajanie roszczeń własnego elektoratu (i obiecywanie
              coraz więcej i więcej, aby ten elektorat utrzymać), oraz zinteresowani są
              działaniami dajacymi im samym największe korzyści materialne - czyli tworzenie
              utrudnień administracyjnych (dla wszystkich) zaś "sprzedaż" ułatwień dla
              wybranych (którzy słono za to płacą).
              Dlatego lista stu najbogatszych Polaków budzi usmiech politowania.

              W przeciwieństwie do Ciebie wolę więc zdrowy, wolny rynek od przeżartego
              korupcją systemu sterowanego przez polityków.

              >
              > Zapomniałem, że pytałeś o bezrobocie. smile
              > No więc, bezrobocie jest niewątpliwie skutkiem słabszej gospodarki, jednak,
              > moim zdaniem można je wyelimonować dokładnie tymi samymi metodami, które
              > stosują inne, kapitalistyczne państwa - wystarczny rozwijać gospodarkę.

              Tu się zgadzam.

              > Oczywiście zajmnie to więcej czasu niż gdyby wprowadzić kapitalizm.

              Czyli - socjalizm? smile)
              Na Kubie wszak nie ma bezrobocia.

              > Niewątpliwie, jednak nikt przy tym nie umrze z głodu.

              W Irlandii nikt nie umiera. Poziom zamożności ludzi wzrósł tam bardzo po
              wprowadzeniu zmian dących w kierunku wolnego rynku (obnizenie podatków od
              firm - CIT wynosi tam 10%, likwidacja barier administracyjnych dla
              przedsiębiorstw, co ograniczyło styk polityki i gospodarki (a zarazem
              korupcję)) Bezrobocie w Irladii przestało praktycznie istnieć, zaczęto
              natomiast zatrudniać obcokrajowców (i to nie tylko specjalistów, ale także
              pracowników fizycznych).

              Taki efekt działań podjętych w Irlandii jest dośc oczywisty - jest to prosta
              konsekwencja "zwiększenia" wolnego rynku.

              > Tak więc jeśli o
              > bezrobotnych chodzi to myślę, że ci akurat w większości cieszą sie z rządów
              > lewicy. smile

              Fakt. Tylko pod rządami lewicy maja sznsę być bezrobotni smile
              W systemie wolnorynkowym po prostu pracowaliby.

              Jednego tylko nie rozumiem - dlaczego uważasz, że bezrobotni cieszą się z
              faktu, że są bezrobotnymi? smile
              • bimi Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 11:06
                Janusz, jesli myślisz, że dziki kapitalizm to recepta na bezrobocie, to
                zapewniem Cię, że jesteś w błędzie.
                Wystarczy popatrzeć na kraje, które zaliczają się do tzw. azjatyckich tygrysów -
                one wybrały drogę wolnego rynku i niskich podatków. Bezrobocie wprawdzie tam
                spadło, jednak jak by popatrzeć na to, ile ludzi ciągle żyje tam w nędzy, z
                nierządu, czy z przestępstw, to zapewniem Cię, że jak już wolę Polskę z jej
                socjalistycznymi niedociągnięciami.

                Socjalizm nie jest jedyną alternatywą dla kapitalizmu.
                • janusz2_ Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 11:24
                  bimi napisał:

                  > Janusz, jesli myślisz, że dziki kapitalizm to recepta na bezrobocie, to
                  > zapewniem Cię, że jesteś w błędzie.
                  > Wystarczy popatrzeć na kraje, które zaliczają się do tzw. azjatyckich
                  tygrysów
                  > -
                  > one wybrały drogę wolnego rynku i niskich podatków. Bezrobocie wprawdzie
                  tam
                  > spadło, jednak jak by popatrzeć na to, ile ludzi ciągle żyje tam w nędzy, z
                  > nierządu, czy z przestępstw, to zapewniem Cię, że jak już wolę Polskę z jej
                  > socjalistycznymi niedociągnięciami.
                  >
                  > Socjalizm nie jest jedyną alternatywą dla kapitalizmu.

                  "Azjatyckie Tygrysy", których przykład podałeś, to kraje przechodzące od
                  głębokiego feudalizmu do kapitalizmu (jednym skokiem). I, patrząc na to w ten
                  sposób, trzeba przyznac, że był to skok naprawdę potężny.

                  Postaraj się porównać ze sobą kraje starujące mniej więcej z jednakowego
                  poziomu i wybierające różne drogi rozwoju ("bardziej socjalną" i "bardziej
                  wolnorynkową").
                  W Europejskich warunkach "tygrysem" jest wspomniana wcześniej Irlandia
                  startująca z niskiego (jak na Europę) poziomu rozwoju, zaś
                  przykładem "socjalnej" stagnacji mogą być Niemcy, którzy dorobili się
                  stosunkowo wysokiego bezrobocia i groźby zapaści systemu emerytalnego w
                  najblizszych latach.
                  • bimi Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 11:31
                    janusz2_ napisał:

                    > "Azjatyckie Tygrysy", których przykład podałeś, to kraje przechodzące od
                    > głębokiego feudalizmu do kapitalizmu (jednym skokiem). I, patrząc na to w ten
                    > sposób, trzeba przyznac, że był to skok naprawdę potężny.
                    >
                    > Postaraj się porównać ze sobą kraje starujące mniej więcej z jednakowego
                    > poziomu i wybierające różne drogi rozwoju ("bardziej socjalną" i "bardziej
                    > wolnorynkową").
                    > W Europejskich warunkach "tygrysem" jest wspomniana wcześniej Irlandia
                    > startująca z niskiego (jak na Europę) poziomu rozwoju, zaś
                    > przykładem "socjalnej" stagnacji mogą być Niemcy, którzy dorobili się
                    > stosunkowo wysokiego bezrobocia i groźby zapaści systemu emerytalnego w
                    > najblizszych latach.

                    Możliwe. Nie da się ukryć, że podejście lewicowe ma też swoje wady. Szczególnei
                    dla gospodarki. Nie da się ukryć, że ta ostatnio najlepiej rozwija się w
                    systemie dziko-kapitalistycznym.

                    Jednak, pozwól, ze zadam Ci pytanie; gdybyś miał ocenić tendencje rozwojowe
                    zmian ustrojowych w ostatnim stuleciu na świecie; powiedz, czy szły one
                    bardziej na parwo, czy bardziej na lewo? Czy czerpały bardziej z wzorców
                    prawicowych, czy lewicowych?

                    I wreszcze (jeśli odpowiedź będzie taka, jakiej się spodziewam), to czy
                    uważasz, że cały świat się pomylił?
                    • janusz2_ Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 11:37
                      bimi napisał:

                      > janusz2_ napisał:
                      >
                      > > "Azjatyckie Tygrysy", których przykład podałeś, to kraje przechodzące od
                      > > głębokiego feudalizmu do kapitalizmu (jednym skokiem). I, patrząc na to w
                      > ten
                      > > sposób, trzeba przyznac, że był to skok naprawdę potężny.
                      > >
                      > > Postaraj się porównać ze sobą kraje starujące mniej więcej z jednakowego
                      > > poziomu i wybierające różne drogi rozwoju ("bardziej socjalną" i "bardziej
                      >
                      > > wolnorynkową").
                      > > W Europejskich warunkach "tygrysem" jest wspomniana wcześniej Irlandia
                      > > startująca z niskiego (jak na Europę) poziomu rozwoju, zaś
                      > > przykładem "socjalnej" stagnacji mogą być Niemcy, którzy dorobili się
                      > > stosunkowo wysokiego bezrobocia i groźby zapaści systemu emerytalnego w
                      > > najblizszych latach.
                      >
                      > Możliwe. Nie da się ukryć, że podejście lewicowe ma też swoje wady.
                      Szczególnei
                      >
                      > dla gospodarki. Nie da się ukryć, że ta ostatnio najlepiej rozwija się w
                      > systemie dziko-kapitalistycznym.
                      >
                      > Jednak, pozwól, ze zadam Ci pytanie; gdybyś miał ocenić tendencje rozwojowe
                      > zmian ustrojowych w ostatnim stuleciu na świecie; powiedz, czy szły one
                      > bardziej na parwo, czy bardziej na lewo? Czy czerpały bardziej z wzorców
                      > prawicowych, czy lewicowych?
                      >
                      > I wreszcze (jeśli odpowiedź będzie taka, jakiej się spodziewam), to czy
                      > uważasz, że cały świat się pomylił?

                      2xTAK smile

                      (odpowiedź jest taka, jakiej się spodziewasz - bardziej w lewo, oraz uważam,
                      że prawie "cały świat się pomylił" - nie pierwszy raz zresztą, patrząc wstecz)
                      • bimi Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 11:41
                        janusz2_ napisał:

                        > 2xTAK smile
                        >
                        > (odpowiedź jest taka, jakiej się spodziewasz - bardziej w lewo, oraz uważam,
                        > że prawie "cały świat się pomylił" - nie pierwszy raz zresztą, patrząc wstecz)

                        Jeszcze, tylko gwoli upewnienia się:
                        Uważasz, że bezpłatna służba zdrowia, bezpłatne szkoły oraz obowiązkowe
                        podstawówki to złe posunięcia?

                        Tak wiem - jakie bezpłatne? smile Ale wiesz, co mam na myśli, prawda?
                        • janusz2_ Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 12:07
                          bimi napisał:

                          > janusz2_ napisał:
                          >
                          > > 2xTAK smile
                          > >
                          > > (odpowiedź jest taka, jakiej się spodziewasz - bardziej w lewo, oraz uważa
                          > m,
                          > > że prawie "cały świat się pomylił" - nie pierwszy raz zresztą, patrząc wst
                          > ecz)
                          >
                          > Jeszcze, tylko gwoli upewnienia się:
                          > Uważasz, że bezpłatna służba zdrowia, bezpłatne szkoły oraz obowiązkowe
                          > podstawówki to złe posunięcia?
                          >
                          > Tak wiem - jakie bezpłatne? smile Ale wiesz, co mam na myśli, prawda?

                          Nie stawiaj tak absurdalnego pytania - jeżeli sam wiesz, że nie istnieje coś
                          takiego, jak "bezpłatna" słuzba zdrowia czy "bezpłatne" szkoły, to jak możesz
                          pytac czy to dobre, czy złe posunięcia???
                          I jak rozumiem, ta nieisniejące "dobrodziejstwa" uważasz za największe
                          osiągnięcie lewicy.
                          A już Andersen pisało o oszustach szyjących cesarzowi szaty.
                          • bimi Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 12:11
                            janusz2_ napisał:

                            > Nie stawiaj tak absurdalnego pytania - jeżeli sam wiesz, że nie istnieje coś
                            > takiego, jak "bezpłatna" słuzba zdrowia czy "bezpłatne" szkoły, to jak możesz
                            > pytac czy to dobre, czy złe posunięcia???

                            OK - więc zastąp sobie w moim pytaniu wyraz "bezpłatna" wyrazem "powszechna" i
                            odpowiedz, proszę.
                            • janusz2_ Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 12:22
                              bimi napisał:

                              > janusz2_ napisał:
                              >
                              > > Nie stawiaj tak absurdalnego pytania - jeżeli sam wiesz, że nie istnieje c
                              > oś
                              > > takiego, jak "bezpłatna" słuzba zdrowia czy "bezpłatne" szkoły, to jak moż
                              > esz
                              > > pytac czy to dobre, czy złe posunięcia???
                              >
                              > OK - więc zastąp sobie w moim pytaniu wyraz "bezpłatna" wyrazem "powszechna"
                              i
                              > odpowiedz, proszę.

                              Czyli pytanie teraz brzmi:
                              "Jeszcze, tylko gwoli upewnienia się:
                              Uważasz, że powszechna służba zdrowia, powszechne szkoły oraz obowiązkowe
                              podstawówki to złe posunięcia?"

                              Ponieważ nie do końca je rozumiem, odpowiedz mi najpierw, co rozumiesz pod
                              pojęciem "niepowszechna słuzba zdrowia" oraz "niepowszechne szkoły".

                              • bimi Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 12:34
                                janusz2_ napisał:

                                > Czyli pytanie teraz brzmi:
                                > "Jeszcze, tylko gwoli upewnienia się:
                                > Uważasz, że powszechna służba zdrowia, powszechne szkoły oraz obowiązkowe
                                > podstawówki to złe posunięcia?"
                                >
                                > Ponieważ nie do końca je rozumiem, odpowiedz mi najpierw, co rozumiesz pod
                                > pojęciem "niepowszechna słuzba zdrowia" oraz "niepowszechne szkoły".

                                Powszechna, czyli dostępna dla wszystkich. Włącznie z tymi, którzy nie śmierdzą
                                groszem (za to często, po prostu śmierdzą smile)

                                Pozwolisz, że nie będę sie zagłebiał w "niepowszechną".
                                • janusz2_ Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 12:42
                                  bimi napisał:

                                  > janusz2_ napisał:
                                  >
                                  > > Czyli pytanie teraz brzmi:
                                  > > "Jeszcze, tylko gwoli upewnienia się:
                                  > > Uważasz, że powszechna służba zdrowia, powszechne szkoły oraz obowiązkowe
                                  > > podstawówki to złe posunięcia?"
                                  > >
                                  > > Ponieważ nie do końca je rozumiem, odpowiedz mi najpierw, co rozumiesz pod
                                  >
                                  > > pojęciem "niepowszechna słuzba zdrowia" oraz "niepowszechne szkoły".
                                  >
                                  > Powszechna, czyli dostępna dla wszystkich. Włącznie z tymi, którzy nie
                                  śmierdzą
                                  >
                                  > groszem (za to często, po prostu śmierdzą smile)
                                  >
                                  > Pozwolisz, że nie będę sie zagłebiał w "niepowszechną".

                                  Dlaczego? Spróbuj odpowiedziec na moje pytanie.
                                  • bimi Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 14:12
                                    janusz2_ napisał:

                                    > bimi napisał:
                                    >
                                    > > janusz2_ napisał:
                                    > >
                                    > > > Czyli pytanie teraz brzmi:
                                    > > > "Jeszcze, tylko gwoli upewnienia się:
                                    > > > Uważasz, że powszechna służba zdrowia, powszechne szkoły oraz obowiąz
                                    > kowe
                                    > > > podstawówki to złe posunięcia?"
                                    > > >
                                    > > > Ponieważ nie do końca je rozumiem, odpowiedz mi najpierw, co rozumies
                                    > z pod
                                    > >
                                    > > > pojęciem "niepowszechna słuzba zdrowia" oraz "niepowszechne szkoły".
                                    > >
                                    > > Powszechna, czyli dostępna dla wszystkich. Włącznie z tymi, którzy nie
                                    > śmierdzą
                                    > >
                                    > > groszem (za to często, po prostu śmierdzą smile)
                                    > >
                                    > > Pozwolisz, że nie będę sie zagłebiał w "niepowszechną".
                                    >
                                    > Dlaczego? Spróbuj odpowiedziec na moje pytanie.

                                    Będziesz się tak przekomarzał do usranej śmierci?

                                    Nie chcesz się zadeklarowac co do tego czy jesteś za czy przeciw temu, żeby
                                    wszystkie dzieciaki musiały chodzic do szkoły, za którą bezpośrednio nie płacą?
                                    I czy jesteś za, czy przeciw temu, żeby każdy bezdomny mógł liczyć nawet na
                                    operacje pzreszczepu serca, jeśli znajdzie się w takiej potrzebie?

                                    Dlaczego nie chcesz odpowiedzieć? Boisz się czegoś?
                                    • janusz2_ Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 14:39
                                      bimi napisał:

                                      > janusz2_ napisał:
                                      >
                                      > > bimi napisał:
                                      > >
                                      > > > janusz2_ napisał:
                                      > > >
                                      > > > > Czyli pytanie teraz brzmi:
                                      > > > > "Jeszcze, tylko gwoli upewnienia się:
                                      > > > > Uważasz, że powszechna służba zdrowia, powszechne szkoły oraz ob
                                      > owiąz
                                      > > kowe
                                      > > > > podstawówki to złe posunięcia?"
                                      > > > >
                                      > > > > Ponieważ nie do końca je rozumiem, odpowiedz mi najpierw, co roz
                                      > umies
                                      > > z pod
                                      > > >
                                      > > > > pojęciem "niepowszechna słuzba zdrowia" oraz "niepowszechne szko
                                      > ły".
                                      > > >
                                      > > > Powszechna, czyli dostępna dla wszystkich. Włącznie z tymi, którzy ni
                                      > e
                                      > > śmierdzą
                                      > > >
                                      > > > groszem (za to często, po prostu śmierdzą smile)
                                      > > >
                                      > > > Pozwolisz, że nie będę sie zagłebiał w "niepowszechną".
                                      > >
                                      > > Dlaczego? Spróbuj odpowiedziec na moje pytanie.
                                      >
                                      > Będziesz się tak przekomarzał do usranej śmierci?
                                      >
                                      > Nie chcesz się zadeklarowac co do tego czy jesteś za czy przeciw temu, żeby
                                      > wszystkie dzieciaki musiały chodzic do szkoły, za którą bezpośrednio nie
                                      płacą?
                                      >
                                      > I czy jesteś za, czy przeciw temu, żeby każdy bezdomny mógł liczyć nawet na
                                      > operacje pzreszczepu serca, jeśli znajdzie się w takiej potrzebie?
                                      >
                                      > Dlaczego nie chcesz odpowiedzieć? Boisz się czegoś?

                                      Ciekawa metoda "dyskusji".
                                      Przypomnę - zadałeś bezsensowne pytanie o "bezpłatne" słuzbę zdrowia i
                                      szkolnictwo.
                                      Po moim komentarzu nt. absurdalności tak postawionego pytania, zmieniłes
                                      określenie "bezpłatne" na "powszechne".
                                      Poprosiłem abyś wpierw powiedział co rozumiesz pod
                                      określeniem "niepowszechne" - nie odpowiedziałeś na to, wypisując w zamian
                                      slogany nt. "powszechności", a teraz masz do mnie dziwne pretensje, że
                                      konsekwentnie proszę Ciebie o odpowiedź zanim sam odpowiem na Twoje pytanie.

                                      > Ponieważ nie do końca je rozumiem, odpowiedz mi najpierw, co roz umiesz pod
                                      > pojęciem "niepowszechna słuzba zdrowia" oraz "niepowszechne szkoły".
                                      • bimi Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 15:06
                                        janusz2_ napisał:

                                        > Ciekawa metoda "dyskusji".

                                        Też tak uważam smile
                                        • janusz2_ Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 15:35
                                          bimi napisał:

                                          > janusz2_ napisał:
                                          >
                                          > > Ciekawa metoda "dyskusji".
                                          >
                                          > Też tak uważam smile

                                          To jak z tą odpowiedzią na moje pytanie?
                                          Będzie? Czy nie warto czekać?
                                          • bimi Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 15:45
                                            janusz2_ napisał:

                                            > bimi napisał:
                                            >
                                            > > janusz2_ napisał:
                                            > >
                                            > > > Ciekawa metoda "dyskusji".
                                            > >
                                            > > Też tak uważam smile
                                            >
                                            > To jak z tą odpowiedzią na moje pytanie?
                                            > Będzie? Czy nie warto czekać?

                                            Nie wiem co to znaczy niepowszechna służba zdrowia, tudzież niepowszechne
                                            szkolnictwo. Jednak, logicznie można by wnioskować, że oznaczało by to swego
                                            rodzaju odwrotnośc powszechności, czyli (biorąc pod uwagę, ustrój w jakim
                                            żyjemy) szkoły oraz lekarze tylko dla tych, których dochody pozwalają im na
                                            taki luksus.
                                            Nie wiem natomiast jak to się ma np. do dzieci, lub linwalidów, ale
                                            przypuszczam, że dla nich też nie jest to nic dobrego.

                                            Zadowolony?
                                            • janusz2_ Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 16:12
                                              bimi napisał:

                                              >
                                              > Nie wiem co to znaczy niepowszechna służba zdrowia, tudzież niepowszechne
                                              > szkolnictwo. Jednak, logicznie można by wnioskować, że oznaczało by to swego
                                              > rodzaju odwrotnośc powszechności, czyli (biorąc pod uwagę, ustrój w jakim
                                              > żyjemy) szkoły oraz lekarze tylko dla tych, których dochody pozwalają im na
                                              > taki luksus.
                                              > Nie wiem natomiast jak to się ma np. do dzieci, lub linwalidów, ale
                                              > przypuszczam, że dla nich też nie jest to nic dobrego.
                                              >
                                              > Zadowolony?

                                              Zadajesz pytanie:
                                              "Jeszcze, tylko gwoli upewnienia się:
                                              Uważasz, że powszechna służba zdrowia, powszechne szkoły oraz obowiązkowe
                                              podstawówki to złe posunięcia?"

                                              Po czym piszesz:
                                              "Nie wiem co to znaczy niepowszechna służba zdrowia, tudzież niepowszechne
                                              szkolnictwo. (...)"

                                              Tak z ciekawości zapytam - na jakiej więc podstawie uważasz, że "powszechna"
                                              słuzba zdrowia i "powszechne" szkoły sa lepsze od "niepowszechnych", skoro nie
                                              wiesz co to jest smile

                                              A teraz odnosząc się do "wydedukowanej" definicji "niepowszechności".
                                              Piszesz o kryterium "zamoznosci" jako kryterium dostępu do "niepowszechnej"
                                              słuzby zdrowia.
                                              A co powiesz o tak "powszechnej" słuzbie zdrowia jak ma to miejsce u nas,
                                              gdzie trzeba miec odpowiednie układy (lub zapłacic odpowiedniej osobie łapówę)
                                              aby skorzystać z zabiegów trochę bardziej skomplikowanych niż wizyta u
                                              internisty (np. tomografia komputerowa). Czy nadal podtrzymujesz, że taka,
                                              finansowana z podatków, niewydolna słuzba zdrowia jest powszechna czy nie?
                                              • bimi Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 16:15
                                                Wiesz co, Janusz? Jesteś tak kurewsko żałosny, że aż już lepiej nic więcej nie
                                                napiszę.
                                                • janusz2_ Re: !!! Błędów tu bez liku !!! 01.10.02, 21:44
                                                  bimi napisał:

                                                  > Wiesz co, Janusz? Jesteś tak kurewsko żałosny, że aż już lepiej nic więcej
                                                  nie
                                                  > napiszę.

                                                  No jasne. Skoro staram się zmusić Ciebie do myślenia zamiast, tak jak Ty
                                                  operować nic nieznaczącymi sloganami.
                                                • xiazeluka Kwintesencja lewactwa 02.10.02, 09:55
                                                  bimi napluł:

                                                  > Wiesz co, Janusz? Jesteś tak kurewsko żałosny, że aż już lepiej nic więcej
                                                  nie
                                                  > napiszę.

                                                  Lewak się zdenerwował, że ktoś domaga się od niego odpowiedzi na pytanie. Gdyby
                                                  jego interlokutor, powszechnie szanowany Pan Janusz2_ był w zasięgu jego
                                                  dialektycznej ars rhetorica, to niewątpliwie bimi zwycięsko zakończyłby
                                                  dyskusję standardowym argumentem rodem z komunistycznego arsenału - strzałem w
                                                  tył głowy przeklętego krwiopijcy.
      • Gość: Smaug Brawo IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.09.02, 12:26
        Popieram twój wywód w całości.

        Smutne jest tylko to, że w Polsce tak niewiele osób to rozumie, a otumanieni
        przez rząd ludzie popierają idiotyczne rozwiązania.
        • Gość: siedem oj IP: *.tgory.pik-net.pl 30.09.02, 12:39
          Gość portalu: Smaug napisał(a):

          > Popieram twój wywód w całości.
          >
          > Smutne jest tylko to, że w Polsce tak niewiele osób to rozumie, a otumanieni

          nie tylko w Polsce, niestety
          5040
          • bimi Re: oj 30.09.02, 12:52
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > Gość portalu: Smaug napisał(a):
            >
            > > Popieram twój wywód w całości.
            > >
            > > Smutne jest tylko to, że w Polsce tak niewiele osób to rozumie, a otumanie
            > ni
            >
            > nie tylko w Polsce, niestety
            > 5040

            A ja z kolei myślę, że w Polsce tak niewiele osób rozumie to, że powrót do
            XVIII wieku jest już niemożliwy! Niestety...

            Jest to tak samo niewykonalne jak powrót do średniowiecza - ludzie na to nie
            pozwolą! Ludzie nie są już tacy durni, żeby nie zauważyć podstawowej wady
            kapitalizmu - tego, że to ile zarabiają ma się nijak do tego, ile zarabia na
            nich ten, dla którego tyrają. Oni tyrają po kilkanaście godzin dziennie,
            rezygnują z rodziny, rozrywek, itp. Tymczasem ten, co ma kasy w brud całymi
            dniami gra w golfa, kupił sobie ostatnio stację telewizyjną i dwie gazety, i
            własnie się zastanawia w co by tu zainwestować kolejny miliard...

            • Gość: Smaug Re: oj IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.09.02, 12:57
              bimi napisał:

              > Gość portalu: siedem napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Smaug napisał(a):
              > >
              > > > Popieram twój wywód w całości.
              > > >
              > > > Smutne jest tylko to, że w Polsce tak niewiele osób to rozumie, a otu
              > manie
              > > ni
              > >
              > > nie tylko w Polsce, niestety
              > > 5040
              >
              > A ja z kolei myślę, że w Polsce tak niewiele osób rozumie to, że powrót do
              > XVIII wieku jest już niemożliwy! Niestety...
              >
              > Jest to tak samo niewykonalne jak powrót do średniowiecza - ludzie na to nie
              > pozwolą! Ludzie nie są już tacy durni, żeby nie zauważyć podstawowej wady
              > kapitalizmu - tego, że to ile zarabiają ma się nijak do tego, ile zarabia na
              > nich ten, dla którego tyrają. Oni tyrają po kilkanaście godzin dziennie,
              > rezygnują z rodziny, rozrywek, itp. Tymczasem ten, co ma kasy w brud całymi
              > dniami gra w golfa, kupił sobie ostatnio stację telewizyjną i dwie gazety, i
              > własnie się zastanawia w co by tu zainwestować kolejny miliard...
              >


              Myślałem, że bimi rozumie co nieco z otaczającej rzeczywistości. Płonne
              nadzieje. Ten kraj jest skazany na klęskę.
            • Gość: siedem Re: oj IP: *.tgory.pik-net.pl 30.09.02, 12:59
              bimi napisał:

              > A ja z kolei myślę, że w Polsce tak niewiele osób rozumie to, że powrót do
              > XVIII wieku jest już niemożliwy! Niestety...

              nie ograniczaj się

              > Jest to tak samo niewykonalne jak powrót do średniowiecza - ludzie na to nie
              > pozwolą! Ludzie nie są już tacy durni, żeby nie zauważyć podstawowej wady
              > kapitalizmu - tego, że to ile zarabiają ma się nijak do tego, ile zarabia na
              > nich ten, dla którego tyrają. Oni tyrają po kilkanaście godzin dziennie,
              > rezygnują z rodziny, rozrywek, itp. Tymczasem ten, co ma kasy w brud całymi
              > dniami gra w golfa, kupił sobie ostatnio stację telewizyjną i dwie gazety, i
              > własnie się zastanawia w co by tu zainwestować kolejny miliard...
              >

              jesteś jebnięty, książkowy komuch.

              5040
              • bimi Re: oj 30.09.02, 13:04
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > jesteś jebnięty, książkowy komuch.

                smile błędna diagnoza - od ponad 4 lat nie przeczytałem żadnej książki.

                za to ty jesteś jebnięty, ot tak.
                • Gość: siedem Re: oj IP: *.tgory.pik-net.pl 30.09.02, 13:08
                  bimi napisał:
                  > coś tam napisał

                  -komuch! komuch! komuch!
                  -lewus! lewus!

                  [to sa najbrzydsze słówka jakie znam]

                  5040
                  • bimi Re: oj 30.09.02, 15:42
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    > bimi napisał:
                    > > coś tam napisał
                    >
                    > -komuch! komuch! komuch!
                    > -lewus! lewus!
                    >
                    > [to sa najbrzydsze słówka jakie znam]


                    O kurwa! Idę się pociąć... smile
                • Gość: Smaug Oj, Bimi IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.09.02, 13:22
                  bimi napisał:

                  > smile błędna diagnoza - od ponad 4 lat nie przeczytałem żadnej książki.

                  Faktycznie, masz się czym chwalić, kolego. Teraz naprawdę rozumiem, dlaczego
                  wypisujesz takie śmieszne rzeczy.
                  • bimi Re: Oj, Bimi 30.09.02, 14:02
                    Gość portalu: Smaug napisał(a):

                    > bimi napisał:
                    >
                    > > smile błędna diagnoza - od ponad 4 lat nie przeczytałem żadnej książki.
                    >
                    > Faktycznie, masz się czym chwalić, kolego. Teraz naprawdę rozumiem, dlaczego
                    > wypisujesz takie śmieszne rzeczy.

                    Faktycznie, niezły świr ze mnie. wink
            • Gość: pollak Re: oj IP: *.jgora.dialog.net.pl 30.09.02, 18:37
              bimi napisał:


              > Jest to tak samo niewykonalne jak powrót do średniowiecza - ludzie na to nie
              > pozwolą! Ludzie nie są już tacy durni, żeby nie zauważyć podstawowej wady
              > kapitalizmu - tego, że to ile zarabiają ma się nijak do tego, ile zarabia na
              > nich ten, dla którego tyrają.

              Ty jesteś chory człowieku. A co Cię obchodzi ile skorzysta na tym
              pracodawca?

              Oni tyrają po kilkanaście godzin dziennie,
              > rezygnują z rodziny, rozrywek, itp. Tymczasem ten, co ma kasy w brud całymi
              > dniami gra w golfa, kupił sobie ostatnio stację telewizyjną i dwie gazety, i
              > własnie się zastanawia w co by tu zainwestować kolejny miliard...
              >

              Daje pracę. Czy nie rozumiesz, że gdyby pozwolić rozwijać się firmom
              bez problemu, na rynku pracy nie było by źle. Bo jak nie spodobała by Ci
              się jedna praca (bądź pracodawca), zmienił byś sobie na inną.
              • bimi Re: oj 01.10.02, 10:18
                Gość portalu: pollak napisał(a):

                > Ty jesteś chory człowieku. A co Cię obchodzi ile skorzysta na tym
                > pracodawca?

                Jak to co mnie obchodzi? To ja pracuję, a on zaledwie daje mi pracę. Dlaczego
                więc on zarabia tysięckrotnie więcej niż ja? To Ty jesteś chory, jeśli nie
                widzisz w tym niczego niewłaściwego!


                > Daje pracę. Czy nie rozumiesz, że gdyby pozwolić rozwijać się firmom
                > bez problemu, na rynku pracy nie było by źle. Bo jak nie spodobała by Ci
                > się jedna praca (bądź pracodawca), zmienił byś sobie na inną.

                Faktycznie - kapitaliści to jednak dobrzy ludzie. Dają przecież pracę! I robią
                to oczywiście zupełnie bezinteresownie - tak, z dobrego serca... smile
                • pollak Re: oj 01.10.02, 10:31
                  bimi napisał:

                  > Gość portalu: pollak napisał(a):
                  >
                  > > Ty jesteś chory człowieku. A co Cię obchodzi ile skorzysta na tym
                  > > pracodawca?
                  >
                  > Jak to co mnie obchodzi? To ja pracuję, a on zaledwie daje mi pracę. Dlaczego
                  > więc on zarabia tysięckrotnie więcej niż ja? To Ty jesteś chory, jeśli nie
                  > widzisz w tym niczego niewłaściwego!

                  Daje Ci też płacę. Nie podoba się to się zwolnij.

                  >
                  > > Daje pracę. Czy nie rozumiesz, że gdyby pozwolić rozwijać się firmom
                  > > bez problemu, na rynku pracy nie było by źle. Bo jak nie spodobała by Ci
                  > > się jedna praca (bądź pracodawca), zmienił byś sobie na inną.
                  >
                  > Faktycznie - kapitaliści to jednak dobrzy ludzie. Dają przecież pracę! I robią
                  > to oczywiście zupełnie bezinteresownie - tak, z dobrego serca... smile

                  A jakie ma to znaczenie czy bezinteresownie? A tyś jest taki bezinteresowny?
                  Jego firma, jego interes. Niepodoba się to won!
                  • bimi Re: oj 01.10.02, 10:41
                    pollak napisał:

                    > Daje Ci też płacę. Nie podoba się to się zwolnij.

                    Bardzo chętnie. Tylko co będe wtedy jadł?



                    > A jakie ma to znaczenie czy bezinteresownie? A tyś jest taki bezinteresowny?

                    Moim zdaniem ogromne. Mówisz o kapitalistach tak, jak by to, że dają parcę było
                    jakimś szlachatnym aktem. Tymczasem jest zupełnie na odwrót: gdyby nie "dawali
                    pracy", to musieli by pracować włąsnymi rękami. Myślisz, że by na to poszli?
                    Na pewno nie, z dwóch powodów:
                    1. Oni nie lubią pracy fizycznej - ta jest dla frajerów.
                    2. Gdyby żyli wyłącze z pracy własnych rąk to nie zarobili by aż tyle kasy. A
                    wiesz dlaczego? Bo nie mieli by "pod sobą" nikogo, kogo wyzyskują.

                    Bywam bezinteresowny. Np. teraz, kiedy bronię słusznych idei w tym wątku. smile



                    > Jego firma, jego interes. Niepodoba się to won!

                    Też bym chciał mieć firmę... Mówił bym do ludzi: 'nie podoba się to won!' wink
                    A swoją drogą dzięki za radę.
                    • pollak Re: oj 01.10.02, 10:46
                      bimi napisał:

                      > pollak napisał:
                      >
                      > > Daje Ci też płacę. Nie podoba się to się zwolnij.
                      >
                      > Bardzo chętnie. Tylko co będe wtedy jadł?

                      A kogo to obchodzi, jak ci się robić nie chce. Załóż sobie firmę i bądź
                      kapitalistą.

                      > > A jakie ma to znaczenie czy bezinteresownie? A tyś jest taki bezinteresown
                      > y?
                      >
                      > Moim zdaniem ogromne. Mówisz o kapitalistach tak, jak by to, że dają parcę było
                      >
                      > jakimś szlachatnym aktem. Tymczasem jest zupełnie na odwrót: gdyby nie "dawali
                      > pracy", to musieli by pracować włąsnymi rękami. Myślisz, że by na to poszli?
                      > Na pewno nie, z dwóch powodów:
                      > 1. Oni nie lubią pracy fizycznej - ta jest dla frajerów.
                      > 2. Gdyby żyli wyłącze z pracy własnych rąk to nie zarobili by aż tyle kasy. A
                      > wiesz dlaczego? Bo nie mieli by "pod sobą" nikogo, kogo wyzyskują.
                      >
                      > Bywam bezinteresowny. Np. teraz, kiedy bronię słusznych idei w tym wątku. smile

                      Ku..a, brak słów.
                      • bimi Re: oj 01.10.02, 11:15
                        pollak napisał:

                        > > Bardzo chętnie. Tylko co będe wtedy jadł?
                        >
                        > A kogo to obchodzi, jak ci się robić nie chce. Załóż sobie firmę i bądź
                        > kapitalistą.

                        Ależ mi się chce robić. Chcę jedynie uczciwie wykonywać swoją pracę nie czując
                        przy tym, że jestem wyzyskiwany przez XX wieczny model nadzorcy niewolników.
                        Chcę, żeby została zachowana postawowa zależność: ten, kto pracuje ciężej
                        zarabia więcej! Czy tak trudnoe jest to pojąć?!
                        Ponieważ jednak wiem, że jest to niemożliwe, to pragnę sprawiedliwości
                        przynajmniej w ten sposób, aby ci, którzy żyją z wyzyskiwania innych byli się
                        odpowiedzialni za pomoc tym, których wyzyskiwanie nie jest im na razie
                        potrzebne.
                        Czy takie podejście nie było by (nie jest) bardziej sprawiedliwe?


                        > Ku..a, brak słów.

                        smile Wiadomo
                        • pollak Re: oj 01.10.02, 11:30
                          bimi napisał:

                          > pollak napisał:
                          >
                          > > > Bardzo chętnie. Tylko co będe wtedy jadł?
                          > >
                          > > A kogo to obchodzi, jak ci się robić nie chce. Załóż sobie firmę i bądź
                          > > kapitalistą.
                          >
                          > Ależ mi się chce robić. Chcę jedynie uczciwie wykonywać swoją pracę nie czując
                          > przy tym, że jestem wyzyskiwany przez XX wieczny model nadzorcy niewolników.
                          > Chcę, żeby została zachowana postawowa zależność: ten, kto pracuje ciężej
                          > zarabia więcej! Czy tak trudnoe jest to pojąć?!
                          > Ponieważ jednak wiem, że jest to niemożliwe, to pragnę sprawiedliwości
                          > przynajmniej w ten sposób, aby ci, którzy żyją z wyzyskiwania innych byli się
                          > odpowiedzialni za pomoc tym, których wyzyskiwanie nie jest im na razie
                          > potrzebne.
                          > Czy takie podejście nie było by (nie jest) bardziej sprawiedliwe?
                          >
                          >
                          > > Ku..a, brak słów.
                          >
                          > smile Wiadomo


                          Ty robisz to specjalnie? Wiesz, z lewaków idiotów....
                    • Gość: magiczny Re: oj IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 01.10.02, 10:46
                      po co sie wiec meczysz z tymi pracodawcami - idz na swoje i koniec - no chyba
                      że nie potrafisz albo sie boisz własnej dzialalnosci - w takim razie przestan
                      wyrzekac i zazdroscic tym ktorzy sie nie boja - wlasnie za to ze maja pomysl i
                      odwage zarabiaja wiecej niz najmici
                    • xiazeluka Re: oj 01.10.02, 10:51
                      bimi napisał:

                      > Bardzo chętnie. Tylko co będe wtedy jadł?

                      Klasyczny infantylizm - chęć zeżarcia ciastka i jednocześnie posiadania go.

                      > Moim zdaniem ogromne. Mówisz o kapitalistach tak, jak by to, że dają parcę
                      było
                      > jakimś szlachatnym aktem. Tymczasem jest zupełnie na odwrót: gdyby
                      nie "dawali
                      > pracy", to musieli by pracować włąsnymi rękami. Myślisz, że by na to poszli?
                      > Na pewno nie, z dwóch powodów:
                      > 1. Oni nie lubią pracy fizycznej - ta jest dla frajerów.

                      Co powiesz o właścicielu firmy hydraulicznej, zatrudniającej 5 pracowników,
                      pracującego fizycznie na równi ze swoimi robolami? Oni po osmiu godzinach idą
                      się byczyć przed telewizor, hydrokapitalista musi wypełnić jeszcze papierki,
                      użerać się z klientami i dymać na pocztę z blankietami ZUS. Frajer?

                      > 2. Gdyby żyli wyłącze z pracy własnych rąk to nie zarobili by aż tyle kasy. A
                      > wiesz dlaczego? Bo nie mieli by "pod sobą" nikogo, kogo wyzyskują.

                      Kogo wyzyskuje profesor prywatnej uczelni wyższej, który w życiu nie miał
                      łopaty w ręku? Kogo wyzyskuje artysta-malarz? Albo lekarz w prywatnym
                      gabinecie?
                      Twoja wojownicza naiwność budzi moje podejrzenia, iż łżesz opisując te swoje
                      wysokie zarobki - kto by przyjął do roboty takiego idiotę?

                      > Bywam bezinteresowny. Np. teraz, kiedy bronię słusznych idei w tym wątku. smile

                      Bezinteresownie masz chęć rozdysponować cudze pieniądze.

                      > Też bym chciał mieć firmę... Mówił bym do ludzi: 'nie podoba się to won!' wink
                      > A swoją drogą dzięki za radę.

                      To sobie załóż. Tego też nie umiesz?
                      • indris Pracodawcy i pracobiorcy 01.10.02, 11:34
                        Pracodawcy nie DAJĄ pracy, oni ją KUPUJĄ. I starają się kupić jak najtaniej,
                        jak każdy kupujący cokolwiek. Ale w ten sposób mogą stać się ofiarami własnej
                        chciwości, bo pracobiorcy są też nabywcami. Gdyby np. każdy pracodawca mógł nic
                        nie płacić, to szybko by wszyscy splajtowali, bo kto by kupił ich produkty ?
                        Lem (dawno temu) opisywał Doskonałe Maszyny, które wyeliminowały pracowników i
                        doprowadziły do tego, że przy fabrykach zalegały góry towarów, których nikt nie
                        mógł kupić.
                        Jest więc sprzeczność między interesami pojedyńczego pracodawcy a interesami
                        wszystkich. Tej sprzeczności "dziki" kapitalizm nie może rozwiązać.
                        • janusz2_ Re: Pracodawcy i pracobiorcy 01.10.02, 12:03
                          indris napisał:

                          > Pracodawcy nie DAJĄ pracy, oni ją KUPUJĄ. I starają się kupić jak najtaniej,
                          > jak każdy kupujący cokolwiek. Ale w ten sposób mogą stać się ofiarami
                          własnej
                          > chciwości, bo pracobiorcy są też nabywcami. Gdyby np. każdy pracodawca mógł
                          nic
                          >
                          > nie płacić, to szybko by wszyscy splajtowali, bo kto by kupił ich
                          produkty ?
                          > Lem (dawno temu) opisywał Doskonałe Maszyny, które wyeliminowały pracowników
                          i
                          > doprowadziły do tego, że przy fabrykach zalegały góry towarów, których nikt
                          nie
                          >
                          > mógł kupić.
                          > Jest więc sprzeczność między interesami pojedyńczego pracodawcy a
                          interesami
                          > wszystkich. Tej sprzeczności "dziki" kapitalizm nie może rozwiązać.

                          Zacząłeś dobrze (o końcu zamilczę smile ).
                          Pracodawcy faktycznie "kupują" pracę. I chca ją kupić jak najtaniej (w danych
                          warunkach).
                          Zauważ, że aby pracodawcy mogli "kupić" pracę, musi być ktos, kto
                          ją "sprzeda" - czyli pracownicy. Ci zaś starają się ją sprzedać możliwie
                          najdrożej.
                          Gdy występuje bezrobocie, spowodowane "przduszeniem" gospodarki nadmiernymi
                          obciążeniami - zbyt wysokimi podatkami, wydatkami na nadmierną, kosztowną
                          administrację, nieefektywne wydatki socjalne, itp., następuje sytuacja
                          niekorzystna dla pracownika. "Popyt" na pracę wówczas spada, czyli spada cena
                          pracy. W przypadku niezakłóconego rozwoju gospodarki "popyt" i "podaż" na
                          rynku pracy są zrównoważone, w efekcie czego praca osiąga "wartość rynkową".
                          Ale lewica woli zdzierac nadmierne podatki, po czym rzucać ochłapy biedakom,
                          którzy nawet nie zdają sobie sprawy, że są biedni własnie przez swoich
                          lewicowych "dobroczyńców". I w kolejnych wyborach znów na nich głosują.

                          To się kiedyś skończy - ale obawiam się, że będzie to koniec bardzo bolesny
                          dla wszystkich.
                    • hazet_95 Bimi, to było naprawdę dobre!! 01.10.02, 11:25
                      bimi napisał:

                      > Bo nie mieli by "pod sobą" nikogo, kogo wyzyskują.

                      Zdaje się, że ostatnia książka, jaką przeczytałes 4 lata
                      temu, to tfurczosć Marksa. I tak Ci ona utkwiła w
                      pamięci, że powielasz bzdury o "wyzyskiwaniu"...
                      Chłopie, otrząsnij się...
                      • pollak Re: Bimi, to było naprawdę dobre!! 01.10.02, 11:33
                        hazet_95 napisał:

                        > bimi napisał:
                        >
                        > > Bo nie mieli by "pod sobą" nikogo, kogo wyzyskują.
                        >
                        > Zdaje się, że ostatnia książka, jaką przeczytałes 4 lata
                        > temu, to tfurczosć Marksa. I tak Ci ona utkwiła w
                        > pamięci, że powielasz bzdury o "wyzyskiwaniu"...
                        > Chłopie, otrząsnij się...

                        Ja mam w domu książkę z 54 roku pod tytułem 'Materializm dialektyczny'.
                        Jest trochę zużyta i co prawda nie Marksa a pod redakcją jakiegoś
                        Aleksandrowa. Ale temat nieco pokrewny...
                      • bimi Re: Bimi, to było naprawdę dobre!! 01.10.02, 11:35
                        hazet_95 napisał:

                        > bimi napisał:
                        >
                        > > Bo nie mieli by "pod sobą" nikogo, kogo wyzyskują.
                        >
                        > Zdaje się, że ostatnia książka, jaką przeczytałes 4 lata
                        > temu, to tfurczosć Marksa. I tak Ci ona utkwiła w
                        > pamięci, że powielasz bzdury o "wyzyskiwaniu"...
                        > Chłopie, otrząsnij się...

                        Ty się otrząśnij - to jest dokładnie tak, jak to napisałem.

                        To był chyba "Mistrz i Małgorzata", ale zdaje się nie doczytałem do końca...
                        • hazet_95 Re: Bimi, to było naprawdę dobre!! 01.10.02, 11:43
                          bimi napisał:

                          > To był chyba "Mistrz i Małgorzata", ale zdaje się nie
                          > doczytałem do końca...

                          Bo nie zrozumiałes, jak mniemam? Teraz już wiesz, co to
                          znaczy być absolwentem "bezpłatnej" podstawówki? Luka
                          dosć dobrze Ci to wytłumaczył...
                          • bimi Re: Bimi, to było naprawdę dobre!! 01.10.02, 11:54
                            hazet_95 napisał:

                            > bimi napisał:
                            >
                            > > To był chyba "Mistrz i Małgorzata", ale zdaje się nie
                            > > doczytałem do końca...
                            >
                            > Bo nie zrozumiałes, jak mniemam? Teraz już wiesz, co to
                            > znaczy być absolwentem "bezpłatnej" podstawówki? Luka
                            > dosć dobrze Ci to wytłumaczył...

                            Zrozumiełam. Ale zeby ukrócic spekulacje; po prostu poznałem pewną dziewczynę i
                            przestałem czytać książki. smile

                            A wracając do wad kapitalizmu. Chcesz jeszcze jedną?
                            Proszę - ta jest jego kwintesencją:

                            Miliony ludzi umierają każdego roku na świecie tylko dlatego, że nie stać ich
                            na zakup lekarstw. Niby normalna sprawa - jednych nie stać na zakup żarcia,
                            innych na lekarstwa.
                            Problem jednak polega na tym, że o ile żarcie tańsze być nie moze, to ceny
                            leków są tak dobierane przez koncerny farmacuetyczne, tak aby wartość
                            określająca zysk składała się z jak największej liczby cyfr. I nawet jeśli
                            produkcja leku jest bajecznie tania, to zważywszy na to, że jest on
                            opatentowany, ci, którzy nie uzbierają wystarczająco dużo pieniążków, aby kupić
                            sobie życie od kapitalisty, niestety po prostu muszą umrzeć.

                            Fajnie, nie? Kolejna, zajebista zaleta kapitalizmu!
                            • hazet_95 Re: Bimi, to było naprawdę dobre!! 01.10.02, 12:28
                              bimi napisał:

                              > Problem jednak polega na tym, że o ile żarcie tańsze
                              > być nie moze, to ceny leków są tak dobierane przez
                              > koncerny farmacuetyczne, tak aby wartość
                              > określająca zysk składała się z jak największej liczby
                              > cyfr. I nawet jeśli produkcja leku jest bajecznie
                              > tania, to zważywszy na to, że jest on
                              > opatentowany, ci, którzy nie uzbierają wystarczająco
                              > dużo pieniążków, aby kupić sobie życie od kapitalisty,
                              > niestety po prostu muszą umrzeć.

                              Bimi, czy zauważyłes może, że zapędziłes się nieco w
                              swoim "swiętym" oburzeniu? Skoro lewicowe podejscie do
                              gospodarki jest tak efektywne, to dlaczego leki te nie
                              powstały w opętanych nim krajach? Fakt, że ktos takowe
                              leki w ogóle opatentował, jest dla mnie oczywistą ZALETĄ
                              kapitalizmu. Bez niego być może zdychał bys teraz na
                              czarną ospę...

                              W kwestii zysku kapitalisty zas - już widzę oczyma
                              wyobraźni, jak biegniesz do swojego pracodawcy błagając
                              o obniżkę uposażenia, ewentualnie o zamrożenie płacy!
                              Przecież dysponując swoim czasem, pracą, zdolnosciami -
                              srodkami produkcji innymi słowy - też jestes
                              kapitalistą. Niestety mikrokapitalistą, cierpiącym
                              ponadto na rozdwojenie jaźni, ale zawsze...

                              I jeszcze jedno - Tobie podobni obciążają zysk
                              kapitalisty podatkami. Ergo im więcej kapitalista
                              zarobi, tym więcej państwo mu ukradnie w majestacie
                              prawa. I chcę wierzyć, że jakas częsć z tych pieniędzy
                              przez przypadek nie zostanie rozradziona przez lewaków
                              w procesie "redystrybucji", tylko zostanie wydatkowana
                              na istotne "społecznie" cele. Bez praw patentowych,
                              niskich kosztów produkcji, maksymalizacji zysków,
                              lewaccy złodzieje nie mieliby czego obciążać podatkiem
                              dochodowym...

                              To jak w końcu? Ten zysk kapitalisty jest be, czy jednak
                              cacy?
                              • bimi Re: Bimi, to było naprawdę dobre!! 01.10.02, 12:59
                                hazet_95 napisał:

                                > bimi napisał:
                                >
                                > > Problem jednak polega na tym, że o ile żarcie tańsze
                                > > być nie moze, to ceny leków są tak dobierane przez
                                > > koncerny farmacuetyczne, tak aby wartość
                                > > określająca zysk składała się z jak największej liczby
                                > > cyfr. I nawet jeśli produkcja leku jest bajecznie
                                > > tania, to zważywszy na to, że jest on
                                > > opatentowany, ci, którzy nie uzbierają wystarczająco
                                > > dużo pieniążków, aby kupić sobie życie od kapitalisty,
                                > > niestety po prostu muszą umrzeć.
                                >
                                > Bimi, czy zauważyłes może, że zapędziłes się nieco w
                                > swoim "swiętym" oburzeniu? Skoro lewicowe podejscie do
                                > gospodarki jest tak efektywne, to dlaczego leki te nie
                                > powstały w opętanych nim krajach? Fakt, że ktos takowe
                                > leki w ogóle opatentował, jest dla mnie oczywistą ZALETĄ
                                > kapitalizmu. Bez niego być może zdychał bys teraz na
                                > czarną ospę...

                                A gdzie ja powiedziałem, że "lewicowe podejscie do gospodarki jest tak
                                efektywne"? Powiedziałem za to (choc może nie wprost), że gospodarka, to nie
                                jest najważniesza rzecz na świecie - najważniesi są ludzie; jak oni będa
                                nieszczęsliwi, to nawet najlepsza gospodarka nie będzie miała znaczenia.
                                Za to to własnie Ty, zdaje się sugerujesz, że jedynym sposobem na zapewnienie
                                błogiego życia narodowi jest gospodarka nastawiona na największy zysk.

                                Być może jest to jakis sposób, jednak przy takim podejściu powstaje pytanie:
                                czy naród to wszyscy, czy może tylko, ci, co rozwijają gospodarkę? Bo zdaje
                                się, że ci, którzy nie mogą (lub nie chcą) wziąść udziału w rozwoju gospodarki
                                są (lub ty byś chciał aby byli) skazani na śmierć głodową.


                                > W kwestii zysku kapitalisty zas - już widzę oczyma
                                > wyobraźni, jak biegniesz do swojego pracodawcy błagając
                                > o obniżkę uposażenia, ewentualnie o zamrożenie płacy!
                                > Przecież dysponując swoim czasem, pracą, zdolnosciami -
                                > srodkami produkcji innymi słowy - też jestes
                                > kapitalistą. Niestety mikrokapitalistą, cierpiącym
                                > ponadto na rozdwojenie jaźni, ale zawsze...

                                Chyba nie rozumiem. Ja nie żyje z pracy innych - wyłącznie ze swojej. Co
                                więcej, moja parca powoduje, że ten, co mnie zatrudnie również żyje z mojej
                                pracy. Oczywiście nie mam ju tego za złe - reguły są jasne od początku. Problem
                                jednak polega na tym, kto te reguły dyktuje i czym się kieruje, kiedy to robi.


                                > I jeszcze jedno - Tobie podobni obciążają zysk
                                > kapitalisty podatkami. Ergo im więcej kapitalista
                                > zarobi, tym więcej państwo mu ukradnie w majestacie
                                > prawa. I chcę wierzyć, że jakas częsć z tych pieniędzy
                                > przez przypadek nie zostanie rozradziona przez lewaków
                                > w procesie "redystrybucji", tylko zostanie wydatkowana
                                > na istotne "społecznie" cele. Bez praw patentowych,
                                > niskich kosztów produkcji, maksymalizacji zysków,
                                > lewaccy złodzieje nie mieliby czego obciążać podatkiem
                                > dochodowym...

                                Byc może. Zauważ jednak, że, skoro pracowadca nie robi nic, poza zatrudnianiem
                                mnie (i innych), to oznacza to że to właśnie my, a nie on produkujemy tą kasę,
                                od której on płaci podatek. On ją jedynie zbiera do kupy i zajmuje się
                                formalnościami. Cały proces mi bardzo przypomina właśnie płacenie podatku. To
                                właśnie pracodawca ściąga, jak gdyby podatek od pracownika biorąc sobie część
                                zysków z jego parcy. Zazwyczaj częśc ta jest nieporównywalie większa od tej,
                                którą później zabiera parcownikowi jeszcze państwo.
                                Dlaczego więc uważasz, ze zabieranie części zysków parcownika przez państwo
                                jest "okradaniem", podczas gdy ta sama czynność wykonywana przez parcodwacę-
                                kapitalistę jest czyms normalnym, a wręcz pożądanym?

                                • Gość: Smaug Bimi, osłabiasz mnie!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.10.02, 13:13
                                  bimi napisał:

                                  > Zauważ jednak, że, skoro pracowadca nie robi nic, poza zatrudnianiem
                                  > mnie (i innych), to oznacza to że to właśnie my, a nie on produkujemy tą
                                  kasę, od której on płaci podatek. On ją jedynie zbiera do kupy i zajmuje się
                                  > formalnościami. Cały proces mi bardzo przypomina właśnie płacenie podatku. To
                                  > właśnie pracodawca ściąga, jak gdyby podatek od pracownika biorąc sobie część
                                  > zysków z jego parcy. Zazwyczaj częśc ta jest nieporównywalie większa od tej,
                                  > którą później zabiera parcownikowi jeszcze państwo.
                                  > Dlaczego więc uważasz, ze zabieranie części zysków parcownika przez państwo
                                  > jest "okradaniem", podczas gdy ta sama czynność wykonywana przez parcodwacę-
                                  > kapitalistę jest czyms normalnym, a wręcz pożądanym?
                                  >

                                  Bimi, osłabiasz mnie. Nie będę polemizował tutaj z całością twojej wypowiedzi,
                                  odniosę się jedynie do najgłupszej części, ostatniej:

                                  Różnica między opodatkowaniem a zatrudnieniem polega na tym, że podatki są
                                  obligatoryjne i każdy musi je płacić, natomiast w przypadku pracy masz wybór:
                                  idź na bezrobocie! Nikt cię nie zmusza, żebyś harował na tego krwiożerczego
                                  kapitalistę!

                                  Poza tym, o jakiej części zysków pracownika mówisz? Chyba coś ci się poplątało,
                                  chłopie. Jeżeli chcesz mieć zyski, to załóż sobie własną firmę albo wykup
                                  udziały w innej i zostań jej współwłaścicielem - wówczas będziesz mieć prawo
                                  żądać udziału w części zysków (lub strat). Uważasz, że pracodawca ma ci
                                  zapewnić całą infrastrukturę, ponieść koszty na stworzenie twojego miejsca
                                  pracy i jego utrzymanie, a dodatkowo oddać ci zyski? Na tym polega istota umowy
                                  o pracę, że pracodawca za określoną cenę kupuje twój czas, w trakcie którego
                                  masz wykonywać swoje obowiązki i już! Nic ci do zysków, niezależnie od twoich
                                  wyników w pracy, bo to jest właśnie sedno stosunku pracy. Jeżeli uważasz, że
                                  przynosisz firmie duże dochody, to możesz jedynie negocjować wysokość swojej
                                  pensji, a nie bredzić o części należnych ci zysków.

                                  A jeżeli twoja firma poniesie straty, to równie chętnie staniesz przed
                                  gabinetem prezesa i będziesz się dopominać swojego udziału w tych stratach,
                                  mądralo?
                                  • bimi Re: Bimi, osłabiasz mnie!!! 01.10.02, 14:30
                                    Gość portalu: Smaug napisał(a):

                                    > Różnica między opodatkowaniem a zatrudnieniem polega na tym, że podatki są
                                    > obligatoryjne i każdy musi je płacić, natomiast w przypadku pracy masz wybór:
                                    > idź na bezrobocie! Nikt cię nie zmusza, żebyś harował na tego krwiożerczego
                                    > kapitalistę!

                                    Na takiej samej zasadzie ja moge powiedzieć, że podatków przeciez też nie
                                    musisz płacić - możesz nie zarabiać i nie kupować - wolna wola! Nikt cię nie
                                    zmusza żebyś zarabiał pieniądze, czy kupował towary, a tym samym płacił podatki!


                                    > Poza tym, o jakiej części zysków pracownika mówisz? Chyba coś ci się poplątało
                                    > chłopie. Jeżeli chcesz mieć zyski, to załóż sobie własną firmę albo wykup
                                    > udziały w innej i zostań jej współwłaścicielem - wówczas będziesz mieć prawo
                                    > żądać udziału w części zysków (lub strat). Uważasz, że pracodawca ma ci
                                    > zapewnić całą infrastrukturę, ponieść koszty na stworzenie twojego miejsca
                                    > pracy i jego utrzymanie, a dodatkowo oddać ci zyski?Na tym polega istota umowy
                                    > o pracę, że pracodawca za określoną cenę kupuje twój czas, w trakcie którego
                                    > masz wykonywać swoje obowiązki i już! Nic ci do zysków, niezależnie od twoich
                                    > wyników w pracy, bo to jest właśnie sedno stosunku pracy. Jeżeli uważasz, że
                                    > przynosisz firmie duże dochody, to możesz jedynie negocjować wysokość swojej
                                    > pensji, a nie bredzić o części należnych ci zysków.

                                    Nie musisz mi tego tłumaczyć. Uważam tylko, ze to niesprawiedliwe, że ten, co
                                    ma kasę bogaci się jeszcze bardziej (wszak pieniądz robi pieniądz), podczas gdy
                                    ten, co jej nie ma musi tyrać dla temtego niczym niewolnik. A jak coś
                                    przeskrobie to karą będzie wywalenie z roboty, a tym samym być może śmierć
                                    głodowa.
                                    Tak wiem - jak nie chce, to niech nie pracuje - nikt mu nie każe... smile

                                    Co więcej, tacy jak Ty chcą pozbawić tych biedniejszych nawet bezpłatnej
                                    edukacji i służby zdrowia, co niechybnie uzależniło by jeszcze bardziej tych
                                    biednych od tych bogatych.


                                    > A jeżeli twoja firma poniesie straty, to równie chętnie staniesz przed
                                    > gabinetem prezesa i będziesz się dopominać swojego udziału w tych stratach,
                                    > mądralo?

                                    Gdybym teraz miał udział w zyskach, oraz mógł uczestniczyć w rządzeniu nią, to
                                    bardzo chętnie. Ale nie jesteś niestety moim szefem, jak zgaduję; to nie jest
                                    propozycja? smile
                                • hazet_95 Re: Bimi, to było naprawdę dobre!! 01.10.02, 13:36
                                  bimi napisał:

                                  > > bimi napisał:

                                  > A gdzie ja powiedziałem, że "lewicowe podejscie do
                                  > gospodarki jest tak efektywne"?

                                  Explicite - faktycznie nie powiedziałes. Ale, jak
                                  rozumiem, zgadzasz się z tym? Czy może jednak nie?

                                  > Powiedziałem za to (choc może nie wprost), że
                                  > gospodarka, to nie jest najważniesza rzecz na świecie
                                  > - najważniesi są ludzie; jak oni będa nieszczęsliwi,
                                  > to nawet najlepsza gospodarka nie będzie miała
                                  > znaczenia.

                                  No pewnie! Dodaj jeszcze, że ludzie będą najbardziej
                                  szczęsliwi nie robiąc nic, za co będą dostawać od
                                  państwa odpowiednio dużo kasy tytułem zasiłków, zapomóg,
                                  rent i czegos tam jeszcze. Po czym podetrą sobie tymi
                                  pieniędzmi cztery litery, bo gospodarka, która jest
                                  przecież nieważna, nie produkuje nic.

                                  A może, towarzyszu, trzeba powołać Ministerstwo
                                  Ludzkiego Szczęscia? Urzędnicy dogłębnie zbadają, jak
                                  zapewnić społeczeństwu ten bezdyskusyjnie pierwszej
                                  potrzeby towar? A może parlament powinien uchwalić
                                  Ustawę o Szczęsciu Powszechnym?

                                  > Za to to własnie Ty, zdaje się sugerujesz, że jedynym
                                  > sposobem na zapewnienie błogiego życia narodowi jest
                                  > gospodarka nastawiona na największy zysk.

                                  Dlaczego "na najwiekszy"? Przecież to pleonazm! Chyba,
                                  że dla Ciebie ciągle głównym sensem istnienia
                                  przedsiębiorstwa jest "zaspokajanie ważnych potrzeb
                                  społecznych"... W Korei Północnej, tak dbającej o
                                  szczęscie obywateli i penalizującej zyski z działalnosci
                                  gospodarczej, czekają na Ciebie z otwartymi ramionami.
                                  Ci oczywiscie, co jeszcze nie uciekli z tego lewackiego
                                  raju...

                                  > Być może jest to jakis sposób, jednak przy takim
                                  > podejściu powstaje pytanie:
                                  > czy naród to wszyscy, czy może tylko, ci, co rozwijają
                                  > gospodarkę?

                                  A dlaczego mieszasz kwestie narodowe z gospodarczymi.
                                  Chcesz zakładać NSDAP, czy tylko tak się zapatrzyłes w
                                  towarzysza Hitlera, że Ci się "wymsknęło"?

                                  > Bo zdaje się, że ci, którzy nie mogą (lub nie chcą)
                                  > wziąść udziału w rozwoju gospodarki są (lub ty byś
                                  > chciał aby byli) skazani na śmierć głodową.

                                  A mi się wydaje, że bimi tkwiący mentalnie w głęboko
                                  przedgomułkowskich czasach jest głęboko uposledzony
                                  umysłowo. Albo ma zadatki dyktatorskie, chcąc odbierać
                                  ludziom wolę i prawo wyboru.

                                  > Chyba nie rozumiem. Ja nie żyje z pracy innych -
                                  > wyłącznie ze swojej.

                                  Towarzyszu, kapitalista jest włascicielem srodków
                                  produkcji i taka jest jego poprawna definicja. Kolejny
                                  dowód na głębokie rozmiękczenie mózgu lekturą Marksa.

                                  > Co więcej, moja parca powoduje, że ten, co mnie
                                  > zatrudnie również żyje z mojej pracy.

                                  A może popatrzysz z drugiej strony? Może żyje on z
                                  udostępnienia Ci narzędzi pracy (srodków podukcji)? A na
                                  czyim krzesle usadowiłes swoją lewicową dupę? W czyją
                                  klawiaturę pukasz? Kto płaci za dostęp do weba?

                                  > Oczywiście nie mam ju tego za złe - reguły są jasne od
                                  początku.

                                  Odetchnąłem. Niebezpieczeństwo rewolucji zażegnane. Na
                                  jakis czas przynajmniej.

                                  > Problem jednak polega na tym, kto te reguły dyktuje i
                                  > czym się kieruje, kiedy to robi.

                                  Reguły te dyktuje ZAZWYCZAJ zdrowy rozsądek.
                                  Przypuszczam, że jest to pojęcie Ci obce? Lepiej byłoby,
                                  gdyby dyktowało je państwo?

                                  > Byc może. Zauważ jednak, że, skoro pracowadca nie robi
                                  > nic, poza zatrudnianiem mnie (i innych), to oznacza to
                                  > że to właśnie my, a nie on produkujemy tą kasę,
                                  > od której on płaci podatek. On ją jedynie zbiera do
                                  > kupy i zajmuje się formalnościami.

                                  Tak znaczne ograniczenia umysłowe, jakie prezentujesz w
                                  swoich postach, pozwalają mi zaryzykować tezę, że Ty
                                  pracodawcą nie zostaniesz nigdy. Zważ jednak, zasmarkany
                                  uszczęsliwiaczu ludzkosci, że pracodawca ten mógłby
                                  sprzedać cały swój biznes i żyć z odsetek na koncie. Kto
                                  by Ci wówczas dał "darmowego" kompa i dostęp do weba? Co
                                  bys włożył do gęby?

                                  > Cały proces mi bardzo przypomina właśnie płacenie
                                  > podatku. To właśnie pracodawca ściąga, jak gdyby
                                  > podatek od pracownika biorąc sobie część
                                  > zysków z jego parcy.

                                  Jaki zysk wypracowujesz siedząc na webie w godzinach
                                  pracy? Jest się czym dzielić z pracodawcą? Nie
                                  rozumiesz, socjalisto z Bożej łaski, że bez utensyliów
                                  dotarczanych Ci przez pracodawcą mógłbys sobie marzyć o
                                  takiej pracy, jaką masz?

                                  > Zazwyczaj częśc ta jest nieporównywalie większa od
                                  > tej, którą później zabiera parcownikowi jeszcze
                                  > państwo.

                                  A znasz firmy, ktorych własciciele przez miesiące nie
                                  biorą swojej pensji, żeby tylko wypłacić ludziom? Bo ja
                                  znam KILKANASCIE.

                                  > Dlaczego więc uważasz, ze zabieranie części zysków
                                  > parcownika przez państwo jest "okradaniem", podczas
                                  > gdy ta sama czynność wykonywana przez parcodwacę-
                                  > kapitalistę jest czyms normalnym, a wręcz pożądanym?

                                  Nawet przyjmując Twoją leninowską dialektykę (podatek =
                                  zysk pracodawcy), pracodawca daje mi pracę, narzędzia do
                                  wykonania tejże, etc. Państwo ogranicza się jedynie do
                                  coraz głebszego penetrowania mojej kieszeni. Nie dając w
                                  zamian praktycznie nic.
                                  • bimi Re: Bimi, to było naprawdę dobre!! 01.10.02, 15:03
                                    hazet_95 napisał:

                                    ) bimi napisał:
                                    )
                                    ) ) ) bimi napisał:
                                    )
                                    ) ) A gdzie ja powiedziałem, że "lewicowe podejscie do
                                    ) ) gospodarki jest tak efektywne"?
                                    )
                                    ) Explicite - faktycznie nie powiedziałes. Ale, jak
                                    ) rozumiem, zgadzasz się z tym? Czy może jednak nie?

                                    A jak myślisz???
                                    Oczywiście, ze nie - nie rozumiem jak można jeszcze pytać, po tym wszystkim co
                                    napisałem.
                                    Mimo wszystko uważam, że lewicowe podejście nie szkodzi gospodarce na tyle,
                                    żeby nie mogła ona funkcjonować. Za to pewnej części społeczeństwa zapewnia po
                                    prostu przetrwanie.


                                    ) ) Powiedziałem za to (choc może nie wprost), że
                                    ) ) gospodarka, to nie jest najważniesza rzecz na świecie
                                    ) ) - najważniesi są ludzie; jak oni będa nieszczęsliwi,
                                    ) ) to nawet najlepsza gospodarka nie będzie miała
                                    ) ) znaczenia.
                                    )
                                    ) No pewnie! Dodaj jeszcze, że ludzie będą najbardziej
                                    ) szczęsliwi nie robiąc nic, za co będą dostawać od
                                    ) państwa odpowiednio dużo kasy tytułem zasiłków, zapomóg,
                                    ) rent i czegos tam jeszcze. Po czym podetrą sobie tymi
                                    ) pieniędzmi cztery litery, bo gospodarka, która jest
                                    ) przecież nieważna, nie produkuje nic.
                                    )
                                    ) A może, towarzyszu, trzeba powołać Ministerstwo
                                    ) Ludzkiego Szczęscia? Urzędnicy dogłębnie zbadają, jak
                                    ) zapewnić społeczeństwu ten bezdyskusyjnie pierwszej
                                    ) potrzeby towar? A może parlament powinien uchwalić
                                    ) Ustawę o Szczęsciu Powszechnym?

                                    Może... smile

                                    A wracając: rozumiem, iż uważasz mój tekst o tym, że "naważniejsze, aby ludzie
                                    nie byli nieszczęśliwi" za jakiś bzdurny, lewacki wymysł? Czy tak?


                                    ) ) Za to to własnie Ty, zdaje się sugerujesz, że jedynym
                                    ) ) sposobem na zapewnienie błogiego życia narodowi jest
                                    ) ) gospodarka nastawiona na największy zysk.
                                    )
                                    ) Dlaczego "na najwiekszy"? Przecież to pleonazm! Chyba,
                                    ) że dla Ciebie ciągle głównym sensem istnienia
                                    ) przedsiębiorstwa jest "zaspokajanie ważnych potrzeb
                                    ) społecznych"... W Korei Północnej, tak dbającej o
                                    ) szczęscie obywateli i penalizującej zyski z działalnosci
                                    ) gospodarczej, czekają na Ciebie z otwartymi ramionami.
                                    ) Ci oczywiscie, co jeszcze nie uciekli z tego lewackiego
                                    ) raju...

                                    Acha, dobrze, że chociaż nie "na największy"... smile


                                    ) ) Być może jest to jakis sposób, jednak przy takim
                                    ) ) podejściu powstaje pytanie:
                                    ) ) czy naród to wszyscy, czy może tylko, ci, co rozwijają
                                    ) ) gospodarkę?
                                    )
                                    ) A dlaczego mieszasz kwestie narodowe z gospodarczymi.
                                    ) Chcesz zakładać NSDAP, czy tylko tak się zapatrzyłes w
                                    ) towarzysza Hitlera, że Ci się "wymsknęło"?

                                    A dlaczego mieszasz do tego Hitlera?


                                    ) ) Bo zdaje się, że ci, którzy nie mogą (lub nie chcą)
                                    ) ) wziąść udziału w rozwoju gospodarki są (lub ty byś
                                    ) ) chciał aby byli) skazani na śmierć głodową.
                                    )
                                    ) A mi się wydaje, że bimi tkwiący mentalnie w głęboko
                                    ) przedgomułkowskich czasach jest głęboko uposledzony
                                    ) umysłowo. Albo ma zadatki dyktatorskie, chcąc odbierać
                                    ) ludziom wolę i prawo wyboru.

                                    smile Poruszyłem konkretną kwestię, a ty mi takimi sloganami odpowiadasz? No to
                                    ładnie... smile


                                    ) ) Chyba nie rozumiem. Ja nie żyje z pracy innych -
                                    ) ) wyłącznie ze swojej.
                                    )
                                    ) Towarzyszu, kapitalista jest włascicielem srodków
                                    ) produkcji i taka jest jego poprawna definicja. Kolejny
                                    ) dowód na głębokie rozmiękczenie mózgu lekturą Marksa.

                                    Ale ja wiem o tym kim jest kapitalista. Nie wiem więc co mi zarzucasz. Albo co
                                    chciał byś mi zarzucić...
                                    Nigdy nie czytałem Marksa.


                                    ) ) Co więcej, moja parca powoduje, że ten, co mnie
                                    ) ) zatrudnie również żyje z mojej pracy.
                                    )
                                    ) A może popatrzysz z drugiej strony? Może żyje on z
                                    ) udostępnienia Ci narzędzi pracy (srodków podukcji)? A na
                                    ) czyim krzesle usadowiłes swoją lewicową dupę? W czyją
                                    ) klawiaturę pukasz? Kto płaci za dostęp do weba?

                                    Dokładnie - udostępnia mi środki produkcji, za co pobiera stosowny "podatek".
                                    Którego wysokość zresztą w durzej mierze sam narzuca.

                                    Nie jest to zresztą jedyna rzecz którę narzuca taki pracodawca; fakt, iż
                                    zwolnienie kogoś z pracy może byc dla niego równoważne ze śmiercią głodową jest
                                    doskonałym narzędziem, przy pomocy którego można wykorzystywać pracownika
                                    niczym niewolnika. Nie muszę chyba mówić Ci, że np. sekretaki bywają
                                    molestowane? O nagminnym łąmaniu samego kodeksu parcy, to już nie wspomnę...


                                    ) ) Oczywiście nie mam ju tego za złe - reguły są jasne od
                                    ) początku.
                                    )
                                    ) Odetchnąłem. Niebezpieczeństwo rewolucji zażegnane. Na
                                    ) jakis czas przynajmniej.

                                    Dlaczego? Wcale nie - to, że się temu podporządkowuję, wcale nie znaczy, że sie
                                    temu nie sprzeciwiam. smile Chodziło mi tylko o to, że za całą tą sytuację wcale
                                    nie obwianim parcodawców, lecz ustrój.


                                    ) ) Problem jednak polega na tym, kto te reguły dyktuje i
                                    ) ) czym się kieruje, kiedy to robi.
                                    )
                                    ) Reguły te dyktuje ZAZWYCZAJ zdrowy rozsądek.
                                    ) Przypuszczam, że jest to pojęcie Ci obce? Lepiej byłoby,
                                    ) gdyby dyktowało je państwo?

                                    Ośmielam się z tym nie zgodzić. Jeśli nawet dyktuje je zdrowy rozsądek, to moim
                                    zdaniem jest to rozsądek pracodawcy.


                                    ) ) Byc może. Zauważ jednak, że, skoro pracowadca nie robi
                                    ) ) nic, poza zatrudnianiem mnie (i innych), to oznacza to
                                    ) ) że to właśnie my, a nie on produkujemy tą kasę,
                                    ) ) od której on płaci podatek. On ją jedynie zbiera do
                                    ) ) kupy i zajmuje się formalnościami.
                                    )
                                    ) Tak znaczne ograniczenia umysłowe, jakie prezentujesz w
                                    ) swoich postach, pozwalają mi zaryzykować tezę, że Ty
                                    ) pracodawcą nie zostaniesz nigdy. Zważ jednak, zasmarkany
                                    ) uszczęsliwiaczu ludzkosci, że pracodawca ten mógłby
                                    ) sprzedać cały swój biznes i żyć z odsetek na koncie. Kto
                                    ) by Ci wówczas dał "darmowego" kompa i dostęp do weba? Co
                                    ) bys włożył do gęby?

                                    Znowu nie wiesz jak odpowiedzieć?
                                    Myślę, że w takiej sytuacji było by po męsku przyznac mi racje. smile


                                    ) ) Cały proces mi bardzo przypomina właśnie płacenie
                                    ) ) podatku. To właśnie pracodawca ściąga, jak gdyby
                                    ) ) podatek od pracownika biorąc sobie część
                                    ) ) zysków z jego parcy.
                                    )
                                    ) Jaki zysk wypracowujesz siedząc na webie w godzinach
                                    ) pracy? Jest się czym dzielić z pracodawcą? Nie
                                    ) rozumiesz, socjalisto z Bożej łaski, że bez utensyliów
                                    ) dotarczanych Ci przez pracodawcą mógłbys sobie marzyć o
                                    ) takiej pracy, jaką masz?

                                    Widać jakiś wypracowuję, skoro mnie tu trzymają i nie mają nic przeciwko temu,
                                    ze siedzę na webie. Prawda? Co więc próbujesz udowodnić? Że potrafisz być
                                    pyskaty? To każdy potrafi smile


                                    ) ) Zazwyczaj częśc ta jest nieporównywalie większa od
                                    ) ) tej, którą później zabiera parcownikowi jeszcze
                                    ) ) państwo.
                                    )
                                    ) A znasz firmy, ktorych własciciele przez miesiące nie
                                    ) biorą swojej pensji, żeby tylko wypłacić ludziom? Bo ja
                                    ) znam KILKANASCIE.

                                    Może boją sie, że ludzie im sie zwolnią jak im nie zapłaca na czas? Kolejna
                                    wada tego systemu... smile


                                    ) ) Dlaczego więc uważasz, ze zabieranie części zysków
                                    ) ) parcownika przez państwo jest "okradaniem", podczas
                                    ) ) gdy ta sama czynność wykonywana przez parcodwacę-
                                    ) ) kapitalistę jest czyms normalnym, a wręcz pożądanym?
                                    )
                                    ) Nawet przyjmując Twoją leninowską dialektykę (podatek =
                                    ) zysk pracodawcy), pracodawca daje mi pracę, narzędzia do
                                    ) wykonania tejże, etc. Państwo ogranicza się jedynie do
                                    ) coraz głebszego penetrowania mojej kieszeni. Nie dając w
                                    ) zamian praktycznie nic.

                                    Pracodawca daje Ci jedynie parcę, państo daje całą resztę - ja tak to widzę.
                                    Kim byś był, gdybyś np. nie był Polakiem? Gdybyś nie miał kultury, języka,
                                    społeczeństwa, w którym możesz życ? Przypuszczam, że po prostu nikim...
                                    A co by było gdybyś nie miał pracy? W zasadnie nic - poza tym, że miał byś
                                    problemy z przetrawaniem smile
                                    • hazet_95 Re: Bimi, to było naprawdę dobre!! 01.10.02, 16:45
                                      bimi napisał:

                                      > Mimo wszystko uważam, że lewicowe podejście nie
                                      > szkodzi gospodarce na tyle, żeby nie mogła ona
                                      > funkcjonować.

                                      OK, powiedz w takim razie "na ile" szkodzi. Bo że
                                      szkodzi, to widzę, że się zgodzilismy.

                                      > Za to pewnej części społeczeństwa zapewnia po prostu
                                      > przetrwanie.

                                      Kolego, czysto kapitalistyczna gospodarka nie zapewnia
                                      tylko przetrwania. Ona zapewnia godne życie i to
                                      większej ilosci ludzi (pracodawców i pracobiorców), niż
                                      jest w stanie obsłużyć socjalizm mechanizmem zasiłków,
                                      "darmowej" edukacji, "darmowej" ochrony zdrowia i
                                      innymi sposobami demoralizacji ludzi.

                                      > A wracając: rozumiem, iż uważasz mój tekst o tym, że
                                      > "naważniejsze, aby ludzie nie byli nieszczęśliwi" za
                                      > jakiś bzdurny, lewacki wymysł? Czy tak?

                                      Sama idea jest OK. Twoja zas wiara, że rozwiążesz ten
                                      problem metodami ustrojowymi, to kolejna lewacka utopia.
                                      I dziwisz się, że Was nie lubią???

                                      > Acha, dobrze, że chociaż nie "na największy"... smile

                                      Oczywiscie, że największy! Dlaczego mnie podejrzewasz o
                                      socjalizm???

                                      > ) A dlaczego mieszasz kwestie narodowe z
                                      > ) gospodarczymi. Chcesz zakładać NSDAP, czy tylko tak
                                      > ) się zapatrzyłes w towarzysza Hitlera, że Ci się
                                      > ) "wymsknęło"?
                                      >
                                      > A dlaczego mieszasz do tego Hitlera?

                                      Sorry, to po prostu nieupoważnione skojarzenie.
                                      Uzasadnienie podałem na początku. Ale absolwenci
                                      socjalistycznych "darmowych" szkół nie potrafią czytać
                                      cudzych tekstów sad

                                      > ) ) Bo zdaje się, że ci, którzy nie mogą (lub nie
                                      chcą)
                                      > ) ) wziąść udziału w rozwoju gospodarki są (lub ty byś
                                      > ) ) chciał aby byli) skazani na śmierć głodową.
                                      > )
                                      > ) A mi się wydaje, że bimi tkwiący mentalnie w głęboko
                                      > ) przedgomułkowskich czasach jest głęboko uposledzony
                                      > ) umysłowo. Albo ma zadatki dyktatorskie, chcąc
                                      odbierać
                                      > ) ludziom wolę i prawo wyboru.
                                      >
                                      > smile Poruszyłem konkretną kwestię, a ty mi takimi
                                      sloganami odpowiadasz? No to
                                      > ładnie... smile

                                      Odpowiem jeszcze raz. Różnimy się tym, że ja uważam, że
                                      ludzie mają własną wolę, wiedzą, co robią i dokonują
                                      najlepszych dla nich wyborów. Ty uważasz ludzi za
                                      półidiotów podobnych lewakom, za których decydować
                                      powinno państwo.

                                      Ergo - ludzie, którzy nie chcą wziąć (tak, tak - WZIĄĆ)
                                      udziału w "rozwoju gospodarki" dokonują wolnego wyboru.
                                      Jesli chcą zdechnąć z głodu - ich sprawa. Zakładam, że
                                      będą bardziej szczęsliwi mogąc umierać z głodu na własne
                                      życzenie, niż będąc sztucznie podtrzymywani przy życiu
                                      przez mityczne państwo.

                                      Ci inni, którzy chcą brać inkryminowany udział w
                                      "rozwoju gospodarki" z pewnoscią by go brali. Niestety
                                      socjalisci w "damowych" szkołach nauczyli ich, że za
                                      własne życie nie należy odpowiadać, bo SLD i bimi
                                      zatroszczą się o nie lepiej.

                                      > Ale ja wiem o tym kim jest kapitalista. Nie wiem więc
                                      > co mi zarzucasz. Albo co chciał byś mi zarzucić...
                                      > Nigdy nie czytałem Marksa.

                                      Nie kłam, bo napisałes, że kapitalista to ktos żyjący z
                                      pracy innych. A konkretnie, żes nie jest kapitalistą, bo
                                      nie żyjesz z pracy innych. Ty oczywiscie nie rozumiesz
                                      związku pomiędzy obu zdaniami...

                                      > Dokładnie - udostępnia mi środki produkcji, za co
                                      > pobiera stosowny "podatek".
                                      > Którego wysokość zresztą w durzej mierze sam narzuca.

                                      Absolutnie nie. On Ci proponuje "Bimi, za szerzenie
                                      socjalizmu zapłacę Ci 1000 PLN miesięcznie". Zgadzasz
                                      się i pracujesz u niego, bądź się nie zgadzasz i szukasz
                                      takiego, który Ci da za to samo 100000 PLN miesięcznie.
                                      Przymusu swiadczenia pracy na szczęscie już nie ma.

                                      > Nie jest to zresztą jedyna rzecz którę narzuca taki
                                      > pracodawca; fakt, iż zwolnienie kogoś z pracy może byc
                                      > dla niego równoważne ze śmiercią głodową jest
                                      > doskonałym narzędziem, przy pomocy którego można
                                      > wykorzystywać pracownika niczym niewolnika.

                                      Powiedziałbym tak - pracownik nie bimi, swój rozum ma.
                                      Jeżeli nie jest lewakiem, to szuka sobie innej pracy.
                                      Jeżeli jest lewakiem, to usiłuje zakładać związki
                                      zawodowe, za co powinien być zwolniony dyscyplinarnie.

                                      > Nie muszę chyba mówić Ci, że np. sekretaki bywają
                                      > molestowane?

                                      No to co?

                                      > O nagminnym łąmaniu samego kodeksu parcy, to już nie
                                      > wspomnę...

                                      Wspomnij o związkach zawodowych i parszywych układach
                                      zbiorowych. Wspomnij o etatach związkowych. O nagminnym
                                      uciekaniu na L4.

                                      > Chodziło mi tylko o to, że za całą tą sytuację wcale
                                      > nie obwianim parcodawców, lecz ustrój.

                                      To jednak są szanse na rewolucję?

                                      > Ośmielam się z tym nie zgodzić. Jeśli nawet dyktuje je
                                      > zdrowy rozsądek, to moim zdaniem jest to rozsądek
                                      > pracodawcy.

                                      Tak. Zdrowy rozsądek pracodawcy dyktuje mu, co zrobić,
                                      aby firma się rozwijała. Zdrowy rozsądek pracobiorcy,
                                      którego odmawia mu bimi, dyktuje mu co zrobić, aby jak
                                      najwięcej zarobić ("maksymalizować zyski") nie
                                      narobiwszy się zanadto. Nie tu, to tam. Tak jest już
                                      urządzony ten swiat. Tylko lewacy wyciągają na sztandary
                                      "ucisnionych" usiłując odebrać im wolną wolnę i swobodę
                                      wyboru.

                                      > ) A znasz firmy, ktorych własciciele przez miesiące
                                      > ) nie biorą swojej pensji, żeby tylko wypłacić
                                      > ) ludziom? Bo ja znam KILKANASCIE.
                                      >
                                      > Może boją sie, że ludzie im sie zwolnią jak im nie
                                      > zapłaca na czas? Kolejna wada tego systemu... smile

                                      Czy Ty jestes prowokatorem, czy tylko idiotą???

                                      > Pracodawca daje Ci jedynie parcę, państo daje całą
                                      > resztę - ja tak to widzę.

                                      To znaczy co? Żonę? Mieszkanie? Samochód? Bez pierdoł
                                      proszę, czekam na konkrety.

                                      > Kim byś był, gdybyś np. nie był Polakiem? Gdybyś nie
                                      > miał kultury, języka, społeczeństwa, w którym możesz
                                      > życ? Przypuszczam, że po prostu nikim...

                                      Tak, z pewnoscią byłbym pyłem kosmicznym... Przeczytałes
                                      to, co napisałes, przed wysłaniem, czy nie?

                                      > A co by było gdybyś nie miał pracy? W zasadnie nic -
                                      > poza tym, że miał byś problemy z przetrawaniem smile

                                      Poszedłbym do Ciebie, bimi. Przypuszczam, że z
                                      satysfakcją odpalałbys mi połowę Twojej pensji...
                                      • bimi Re: Bimi, to było naprawdę dobre!! 01.10.02, 17:22
                                        hazet_95 napisał:

                                        ) bimi napisał:
                                        )
                                        ) ) Mimo wszystko uważam, że lewicowe podejście nie
                                        ) ) szkodzi gospodarce na tyle, żeby nie mogła ona
                                        ) ) funkcjonować.
                                        )
                                        ) OK, powiedz w takim razie "na ile" szkodzi. Bo że
                                        ) szkodzi, to widzę, że się zgodzilismy.

                                        Wystarczająco mało, żeby się udało... smile


                                        ) ) Za to pewnej części społeczeństwa zapewnia po prostu
                                        ) ) przetrwanie.
                                        )
                                        ) Kolego, czysto kapitalistyczna gospodarka nie zapewnia
                                        ) tylko przetrwania. Ona zapewnia godne życie i to
                                        ) większej ilosci ludzi (pracodawców i pracobiorców), niż
                                        ) jest w stanie obsłużyć socjalizm mechanizmem zasiłków,
                                        ) "darmowej" edukacji, "darmowej" ochrony zdrowia i
                                        ) innymi sposobami demoralizacji ludzi.

                                        Czysto kapitalistycznej gospodarki nie ma już praktycznie nigdzie na świecie,
                                        co jest najlepszym dowodem na to, że się mylisz.


                                        ) ) A wracając: rozumiem, iż uważasz mój tekst o tym, że
                                        ) ) "naważniejsze, aby ludzie nie byli nieszczęśliwi" za
                                        ) ) jakiś bzdurny, lewacki wymysł? Czy tak?
                                        )
                                        ) Sama idea jest OK. Twoja zas wiara, że rozwiążesz ten
                                        ) problem metodami ustrojowymi, to kolejna lewacka utopia.
                                        ) I dziwisz się, że Was nie lubią???

                                        Tak - dziwię się. I to nie jest utopia, bo niektóre z lewicowych postalutów
                                        udało się wprowadzić i moim zdaniem całkiem nieźle one teraz funkcjonują.

                                        ) ) Acha, dobrze, że chociaż nie "na największy"... smile
                                        )
                                        ) Oczywiscie, że największy! Dlaczego mnie podejrzewasz o
                                        ) socjalizm???

                                        W socjaliźmie był największy wyzysk? To cos nowego... Myślałem, ze wszyscy się
                                        wtedy opiedalali do woli. Właściwie to pamiętam, że tak było smile


                                        ) ) ) A dlaczego mieszasz kwestie narodowe z
                                        ) ) ) gospodarczymi. Chcesz zakładać NSDAP, czy tylko tak
                                        ) ) ) się zapatrzyłes w towarzysza Hitlera, że Ci się
                                        ) ) ) "wymsknęło"?
                                        ) )
                                        ) ) A dlaczego mieszasz do tego Hitlera?
                                        )
                                        ) Sorry, to po prostu nieupoważnione skojarzenie.
                                        ) Uzasadnienie podałem na początku. Ale absolwenci
                                        ) socjalistycznych "darmowych" szkół nie potrafią czytać
                                        ) cudzych tekstów sad

                                        Potrafią, dlatego uważam, że z tym Hitlerem to już pzresada; przstajesz
                                        dyskutować, zaczynasz mnie obrażać i snuć insynuacje.


                                        ) ) ) ) Bo zdaje się, że ci, którzy nie mogą (lub nie
                                        ) chcą)
                                        ) ) ) ) wziąść udziału w rozwoju gospodarki są (lub ty byś
                                        ) ) ) ) chciał aby byli) skazani na śmierć głodową.
                                        ) ) )
                                        ) ) ) A mi się wydaje, że bimi tkwiący mentalnie w głęboko
                                        ) ) ) przedgomułkowskich czasach jest głęboko uposledzony
                                        ) ) ) umysłowo. Albo ma zadatki dyktatorskie, chcąc
                                        ) odbierać
                                        ) ) ) ludziom wolę i prawo wyboru.
                                        ) )
                                        ) ) smile Poruszyłem konkretną kwestię, a ty mi takimi
                                        ) sloganami odpowiadasz? No to
                                        ) ) ładnie... smile
                                        )
                                        ) Odpowiem jeszcze raz. Różnimy się tym, że ja uważam, że
                                        ) ludzie mają własną wolę, wiedzą, co robią i dokonują
                                        ) najlepszych dla nich wyborów. Ty uważasz ludzi za
                                        ) półidiotów podobnych lewakom, za których decydować
                                        ) powinno państwo.

                                        Jakich wyborów?! Powtórze raz jeszcze:
                                        "Bo zdaje się, że ci, którzy nie mogą (lub nie chcą)
                                        wziąść udziału w rozwoju gospodarki są (lub ty byś
                                        chciał aby byli) skazani na śmierć głodową."

                                        Może i ludzie mają własną wolę, ale gdzie Ty tu widzisz wybór?


                                        ) Ergo - ludzie, którzy nie chcą wziąć (tak, tak - WZIĄĆ)
                                        ) udziału w "rozwoju gospodarki" dokonują wolnego wyboru.
                                        ) Jesli chcą zdechnąć z głodu - ich sprawa. Zakładam, że
                                        ) będą bardziej szczęsliwi mogąc umierać z głodu na własne
                                        ) życzenie, niż będąc sztucznie podtrzymywani przy życiu
                                        ) przez mityczne państwo.

                                        Znaczy się nie mają wyboru - muszą brać udział w rozwoju gospodarki, albo
                                        popełniają samobójstwo. Czy uważasz, że ta druga opcja to wybór? Bo jesli tak,
                                        to zważ, że w socjaliżmie też masz wybór: zawsze możesz się zajebać. Super jest
                                        socjalizm, nie? wink


                                        ) ) Ale ja wiem o tym kim jest kapitalista. Nie wiem więc
                                        ) ) co mi zarzucasz. Albo co chciał byś mi zarzucić...
                                        ) ) Nigdy nie czytałem Marksa.
                                        )
                                        ) Nie kłam, bo napisałes, że kapitalista to ktos żyjący z
                                        ) pracy innych. A konkretnie, żes nie jest kapitalistą, bo
                                        ) nie żyjesz z pracy innych. Ty oczywiscie nie rozumiesz
                                        ) związku pomiędzy obu zdaniami...

                                        Nie rozumiem. Zechcesz wyjasnić?
                                        Dla mnie jedno stwierdzenie nie wyklucza drugiego.


                                        ) ) Dokładnie - udostępnia mi środki produkcji, za co
                                        ) ) pobiera stosowny "podatek".
                                        ) ) Którego wysokość zresztą w durzej mierze sam narzuca.
                                        )
                                        ) Absolutnie nie. On Ci proponuje "Bimi, za szerzenie
                                        ) socjalizmu zapłacę Ci 1000 PLN miesięcznie". Zgadzasz
                                        ) się i pracujesz u niego, bądź się nie zgadzasz i szukasz
                                        ) takiego, który Ci da za to samo 100000 PLN miesięcznie.
                                        ) Przymusu swiadczenia pracy na szczęscie już nie ma.

                                        Ale wiesz doskonale, ze na tego drugiego sie nie doczekam. Jesli nie podejme
                                        pracy za 1000, to doczekam sie co najwyzej smierci glodowej.
                                        Na czym wiec polega moj wybór? Robię za 1000, albo wcale i umieram z głodu?


                                        ) ) Nie jest to zresztą jedyna rzecz którę narzuca taki
                                        ) ) pracodawca; fakt, iż zwolnienie kogoś z pracy może byc
                                        ) ) dla niego równoważne ze śmiercią głodową jest
                                        ) ) doskonałym narzędziem, przy pomocy którego można
                                        ) ) wykorzystywać pracownika niczym niewolnika.
                                        )
                                        ) Powiedziałbym tak - pracownik nie bimi, swój rozum ma.
                                        ) Jeżeli nie jest lewakiem, to szuka sobie innej pracy.
                                        ) Jeżeli jest lewakiem, to usiłuje zakładać związki
                                        ) zawodowe, za co powinien być zwolniony dyscyplinarnie.

                                        Twoje rady sa nieocenione wink


                                        ) ) Nie muszę chyba mówić Ci, że np. sekretaki bywają
                                        ) ) molestowane?
                                        )
                                        ) No to co?

                                        Jak to co? Pracodawcy, wykorzystując swoją uprzywilejowaną pozycję traktują je
                                        w pewnym sensie jak niewolnice - czy uważasz że to jest spoko?


                                        ) ) O nagminnym łąmaniu samego kodeksu parcy, to już nie
                                        ) ) wspomnę...
                                        )
                                        ) Wspomnij o związkach zawodowych i parszywych układach
                                        ) zbiorowych. Wspomnij o etatach związkowych. O nagminnym
                                        ) uciekaniu na L4.

                                        Mogę; gdyby nie kapitalizm, to moim zdaniem zarówno związki zawodowe, jak
                                        i "nagminne uciekanie na L4" nie miały by miejsca - każdy ciągnie w swoją
                                        stronę; to jest walka, w której bardziej sprytny i dysponujący większą władzą
                                        wygrywa!
                                        Pół biedy, kiedy przegranemu nie grozi smierć głodowa.


                                        ) ) Chodziło mi tylko o to, że za całą tą sytuację wcale
                                        ) ) nie obwianim parcodawców, lecz ustrój.
                                        )
                                        ) To jednak są szanse na rewolucję?

                                        Zawsze są szanse na rewolucję. A co, boisz się?


                                        ) ) Ośmielam się z tym nie zgodzić. Jeśli nawet dyktuje je
                                        ) ) zdrowy rozsądek, to moim zdaniem jest to rozsądek
                                        ) ) pracodawcy.
                                        )
                                        ) Tak. Zdrowy rozsądek pracodawcy dyktuje mu, co zrobić,
                                        ) aby firma się rozwijała. Zdrowy rozsądek pracobiorcy,
                                        ) którego odmawia mu bimi, dyktuje mu co zrobić, aby jak
                                        ) najwięcej zarobić ("maksymalizować zyski") nie
                                        ) narobiwszy się zanadto. Nie tu, to tam. Tak jest już
                                        ) urządzony ten swiat. Tylko lewacy wyciągają na sztandary
                                        ) "ucisnionych" usiłując odebrać im wolną wolnę i swobodę
                                        ) wyboru.

                                        Wolną wole to odbiera ludziom kapitalizm. Możemy się tak przekomarzać jeszcze
                                        długo, więc pozwolisz, że więcej nie będe prostował takich bredni.


                                        ) ) ) A znasz firmy, ktorych własciciele przez miesiące
                                        ) ) ) nie biorą swojej pensji, żeby tylko wypłacić
                                        ) ) ) ludziom? Bo ja znam KILKANASCIE.
                                        ) )
                                        ) ) Może boją sie, że ludzie im sie zwolnią jak im nie
                                        ) ) zapłaca na czas? Kolejna wada tego systemu... smile
                                        )
                                        ) Czy Ty jestes prowokatorem, czy tylko idiotą???

                                        Dlaczego? Znaczy się jakie powody kierowały twoimi znajomymi?


                                        ) ) Pracodawca daje Ci jedynie parcę, państo daje całą
                                        ) ) resztę - ja tak to widzę.
                                        )
                                        ) To znaczy co? Żonę? Mieszkanie? Samochód? Bez pierdoł
                                        ) proszę, czekam na konkrety.

                                        Myśli.


                                        ) ) Kim byś był, gdybyś np. nie był Polakiem? Gdybyś nie
                                        ) ) miał kultury, języka, społeczeństwa, w którym możesz
                                        ) ) życ? Przypuszczam, że po prostu nikim...
                                        )
                                        ) Tak, z pewnoscią byłbym pyłem kosmicznym... Przeczytałes
                                        ) to, co napis
                                        • hazet_95 Myslałem, że o 17.00 skończyłes pracę... 01.10.02, 22:46
                                          ...i nie masz już dostępu do sieci sponsorowanego przez
                                          wyzyskującego Cię kapitalistę, stąd niezamierzona zwłoka
                                          z odpowiedzią. Ale do rzeczy:

                                          bimi napisał:

                                          > Czysto kapitalistycznej gospodarki nie ma już
                                          > praktycznie nigdzie na świecie, co jest najlepszym
                                          > dowodem na to, że się mylisz.

                                          W pierwszej częsci masz akurat rację, ale dowodzi to
                                          jedynie wypalaniu mózgów socjalistycznym jadem. Chyba,
                                          że hołdujesz różnym dziwnym teoriom rozwoju
                                          gospodarki... Przypomnę, że najdoskonalszym tworem jest
                                          komunizm smile))

                                          > Tak - dziwię się. I to nie jest utopia, bo niektóre z
                                          > lewicowych postalutów udało się wprowadzić i moim
                                          > zdaniem całkiem nieźle one teraz funkcjonują.

                                          Które? "Darmowe" szkolnictwo i "darmowa" opieka
                                          zdrowotna, czy może jakies inne?

                                          > W socjaliźmie był największy wyzysk? To cos nowego...
                                          > Myślałem, ze wszyscy się wtedy opiedalali do woli.
                                          > Właściwie to pamiętam, że tak było smile

                                          Widzisz - z lewakami to jest tak, że mylą "zysk" z
                                          "wyzyskiem". Brzmienie niby podobne, sens zupełnie
                                          różny. Proponuję udać się do postu źródłowego w celu
                                          zweryfikowania, czego konkretnie dotyczyła moja
                                          wypowiedź.

                                          > Potrafią, dlatego uważam, że z tym Hitlerem to już
                                          > pzresada; przstajesz dyskutować, zaczynasz mnie
                                          > obrażać i snuć insynuacje.

                                          Przesadą jest mieszanie kwestii narodowych i
                                          gospodarczych. I wprowadzenie wątka "narodowego" ni z
                                          gruszki, ni z pietruszki.

                                          > Znaczy się nie mają wyboru - muszą brać udział w
                                          > rozwoju gospodarki, albo popełniają samobójstwo. Czy
                                          > uważasz, że ta druga opcja to wybór?

                                          Pisałem cos innego.

                                          > Bo jesli tak, to zważ, że w socjaliżmie też masz
                                          > wybór: zawsze możesz się zajebać. Super jest
                                          > socjalizm, nie? wink

                                          Po co się zajebywać? Przecież to taki zajebisty system
                                          smile))

                                          > Ale wiesz doskonale, ze na tego drugiego sie nie
                                          > doczekam. Jesli nie podejme pracy za 1000, to doczekam
                                          > sie co najwyzej smierci glodowej.

                                          Jeżeli większosć czasu pracy poswięcasz na szerzenie
                                          idei lewackich, to ten 1000 jest i tak zbyt dużą kwotą.

                                          > Na czym wiec polega moj wybór? Robię za 1000, albo
                                          > wcale i umieram z głodu?

                                          Uczciwie pracować. W kapitalizmie istnieje bowiem
                                          pojęcie uczciwosci.

                                          > Twoje rady sa nieocenione wink

                                          Wiem, ale mimo wszystko dziękuję smile

                                          > Jak to co? Pracodawcy, wykorzystując swoją
                                          > uprzywilejowaną pozycję traktują je w pewnym sensie
                                          > jak niewolnice - czy uważasz że to jest spoko?

                                          Do kwestii molestowania mam dwie uwagi - po pierwsze
                                          ulegasz chyba trochę (jak na prawdziwego
                                          lewaka przystało) feministycznej psychozie, po drugie
                                          zas - pobyło by się pracodawcą, no nie? Te niewolnice "w
                                          pewnym sensie"... Sam się rozmarzyłem.

                                          > Mogę; gdyby nie kapitalizm, to moim zdaniem zarówno
                                          > związki zawodowe, jak i "nagminne uciekanie na L4" nie
                                          > miałyby miejsca - każdy ciągnie w swoją stronę; to
                                          > jest walka, w której bardziej sprytny i dysponujący
                                          > większą władzą wygrywa!

                                          W kapitalizmie nikt by na to nie przymykał oczu. To
                                          dowód, że żyjemy w złodziejsko-socjalistycznym ustroju.

                                          > Zawsze są szanse na rewolucję. A co, boisz się?

                                          Takich ekstremistów jak Ty? Oczywiscie. Ja się boję
                                          każdej ekstremy...

                                          > Wolną wole to odbiera ludziom kapitalizm.

                                          Oooo! A socjalizm pozwala im się realizować?

                                          > Możemy się tak przekomarzać jeszcze długo, więc
                                          > pozwolisz, że więcej nie będe prostował takich bredni.

                                          Nie pozwolę. Udowodnij mi proszę, że są to brednie. I
                                          sprostuj je.

                                          > Dlaczego? Znaczy się jakie powody kierowały twoimi
                                          > znajomymi?

                                          Znaczy to przede wszystkim, że brednią jest pisanie
                                          przez Ciebie o krwiożerczych kapitalistach, którzy w
                                          imię obrzydliwego zysku gnębią pracowników. Nie udawaj
                                          więc proszę idioty.

                                          > ) ) Pracodawca daje Ci jedynie parcę, państo daje całą
                                          > ) ) resztę - ja tak to widzę.
                                          > )
                                          > ) To znaczy co? Żonę? Mieszkanie? Samochód? Bez
                                          > ) pierdoł
                                          > ) proszę, czekam na konkrety.
                                          >
                                          > Myśli.

                                          He, he, to jest dobre! Państwo daje Ci Twoje mysli? To
                                          koronny dowód przeciwko socjalistycznemu państwu...
                                          • bimi Re: Myslałem, że o 17.00 skończyłes pracę... 02.10.02, 10:29
                                            hazet_95 napisał:

                                            > ...i nie masz już dostępu do sieci sponsorowanego przez
                                            > wyzyskującego Cię kapitalistę, stąd niezamierzona zwłoka
                                            > z odpowiedzią. Ale do rzeczy:

                                            Dostęp do sieci nie jest sponsorowany - jest częścią mojej pensji. Może być?


                                            > > Czysto kapitalistycznej gospodarki nie ma już
                                            > > praktycznie nigdzie na świecie, co jest najlepszym
                                            > > dowodem na to, że się mylisz.
                                            >
                                            > W pierwszej częsci masz akurat rację, ale dowodzi to
                                            > jedynie wypalaniu mózgów socjalistycznym jadem. Chyba,
                                            > że hołdujesz różnym dziwnym teoriom rozwoju
                                            > gospodarki... Przypomnę, że najdoskonalszym tworem jest
                                            > komunizm smile))

                                            Tłumacz to sobie jak chcesz. Mimo wszystko nie uwierzę w to, że rządy
                                            wszystkich państw są głupsze do Ciebie.


                                            > > Tak - dziwię się. I to nie jest utopia, bo niektóre z
                                            > > lewicowych postalutów udało się wprowadzić i moim
                                            > > zdaniem całkiem nieźle one teraz funkcjonują.
                                            >
                                            > Które? "Darmowe" szkolnictwo i "darmowa" opieka
                                            > zdrowotna, czy może jakies inne?

                                            Te dwa chyba wystarczą. Ale możesz jeszcze dodać np. prawo głosu dla kobiet.


                                            > > W socjaliźmie był największy wyzysk? To cos nowego...
                                            > > Myślałem, ze wszyscy się wtedy opiedalali do woli.
                                            > > Właściwie to pamiętam, że tak było smile
                                            >
                                            > Widzisz - z lewakami to jest tak, że mylą "zysk" z
                                            > "wyzyskiem". Brzmienie niby podobne, sens zupełnie
                                            > różny. Proponuję udać się do postu źródłowego w celu
                                            > zweryfikowania, czego konkretnie dotyczyła moja
                                            > wypowiedź.

                                            Uważasz, że brak zysku to wyzysk? Ciekawa teoria... smile


                                            > > Potrafią, dlatego uważam, że z tym Hitlerem to już
                                            > > pzresada; przstajesz dyskutować, zaczynasz mnie
                                            > > obrażać i snuć insynuacje.
                                            >
                                            > Przesadą jest mieszanie kwestii narodowych i
                                            > gospodarczych. I wprowadzenie wątka "narodowego" ni z
                                            > gruszki, ni z pietruszki.

                                            Jakie kwestie narodowe? smile Napisałem przecież tylko:
                                            "czy naród to wszyscy, czy może tylko, ci, co rozwijają gospodarkę?".
                                            Równie dobrze, zamiast wyrazu "naród", mogłem użyć wyrazu "ludzie",
                                            czy "obywatele". Co ma do tego Hitler?!
                                            Jeśli czegos nie rozumiesz, to zapytaj, a nie od razu posuwasz sie do
                                            insynuacji...


                                            > > Znaczy się nie mają wyboru - muszą brać udział w
                                            > > rozwoju gospodarki, albo popełniają samobójstwo. Czy
                                            > > uważasz, że ta druga opcja to wybór?
                                            >
                                            > Pisałem cos innego.

                                            Ale ja napisałem to, jako rozwinięcie Twojej kwestii.



                                            > > Bo jesli tak, to zważ, że w socjaliżmie też masz
                                            > > wybór: zawsze możesz się zajebać. Super jest
                                            > > socjalizm, nie? wink
                                            >
                                            > Po co się zajebywać? Przecież to taki zajebisty system
                                            > smile))

                                            Znowu nie wiesz co odpowiedzieć.


                                            > > Ale wiesz doskonale, ze na tego drugiego sie nie
                                            > > doczekam. Jesli nie podejme pracy za 1000, to doczekam
                                            > > sie co najwyzej smierci glodowej.
                                            >
                                            > Jeżeli większosć czasu pracy poswięcasz na szerzenie
                                            > idei lewackich, to ten 1000 jest i tak zbyt dużą kwotą.

                                            smile Ciekawy sposób argumentacji.


                                            > > Na czym wiec polega moj wybór? Robię za 1000, albo
                                            > > wcale i umieram z głodu?
                                            >
                                            > Uczciwie pracować. W kapitalizmie istnieje bowiem
                                            > pojęcie uczciwosci.

                                            Być może, choć dla mnie brzmi to jak żart smile
                                            Ale nie mam wyboru, prawda?


                                            > > Jak to co? Pracodawcy, wykorzystując swoją
                                            > > uprzywilejowaną pozycję traktują je w pewnym sensie
                                            > > jak niewolnice - czy uważasz że to jest spoko?
                                            >
                                            > Do kwestii molestowania mam dwie uwagi - po pierwsze
                                            > ulegasz chyba trochę (jak na prawdziwego
                                            > lewaka przystało) feministycznej psychozie, po drugie
                                            > zas - pobyło by się pracodawcą, no nie? Te niewolnice "w
                                            > pewnym sensie"... Sam się rozmarzyłem.

                                            Nie ulegam żadnej feministycznej psychozie! Nie tzreba być feministką, żeby
                                            uznawać takie nadużywanie pozycji praciodawcy za skurwysyństwo.
                                            A jeśli "się rozmarzyłeś", to... sam pomyśl.


                                            > > Mogę; gdyby nie kapitalizm, to moim zdaniem zarówno
                                            > > związki zawodowe, jak i "nagminne uciekanie na L4" nie
                                            > > miałyby miejsca - każdy ciągnie w swoją stronę; to
                                            > > jest walka, w której bardziej sprytny i dysponujący
                                            > > większą władzą wygrywa!
                                            >
                                            > W kapitalizmie nikt by na to nie przymykał oczu. To
                                            > dowód, że żyjemy w złodziejsko-socjalistycznym ustroju.

                                            I co by ten ktos zrobił? Rozgonił gazami łzawiącymi robotników, którzy próbują
                                            zjednoczyc się w związek zawodowy, bo wiedzą, że w jedności siłą. I wywalił z
                                            roboty wszytskich, którzy próbowali wywalczyć sobie godną pensję?
                                            No cóż - skoro tak, to cieszę się, że żyjemy w "złodziejsko-socjalistycznym
                                            ustroju".


                                            > > Zawsze są szanse na rewolucję. A co, boisz się?
                                            >
                                            > Takich ekstremistów jak Ty? Oczywiscie. Ja się boję
                                            > każdej ekstremy...

                                            Ale ja jestem pacyfistą. I do tego pzreciwnikiem kary smierci. Z mojej strony
                                            nic ci nie grozi - co najwyżej skazanie na życie z pracy własnych rąk smile


                                            > > Wolną wole to odbiera ludziom kapitalizm.
                                            >
                                            > Oooo! A socjalizm pozwala im się realizować?

                                            Każdy(!), po skończeniu podstawówki, może sobie wybrać (lub nie) szkołę
                                            średnią, a potem iść do pracy, na studia, lub wyemigrować za granicę.
                                            Tak - pozwala im się realizować.


                                            > > Możemy się tak przekomarzać jeszcze długo, więc
                                            > > pozwolisz, że więcej nie będe prostował takich bredni.
                                            >
                                            > Nie pozwolę. Udowodnij mi proszę, że są to brednie. I
                                            > sprostuj je.

                                            Nie muszę - ci, których chcę przekonac do tego, że nie masz racji wiedzą, ze to
                                            brednie. A ciebie i tak nie przekonam choć bym nie wiem jakich słów użył smile


                                            > > Dlaczego? Znaczy się jakie powody kierowały twoimi
                                            > > znajomymi?
                                            >
                                            > Znaczy to przede wszystkim, że brednią jest pisanie
                                            > przez Ciebie o krwiożerczych kapitalistach, którzy w
                                            > imię obrzydliwego zysku gnębią pracowników. Nie udawaj
                                            > więc proszę idioty.

                                            Ale to prawda. I Ty nie udawaj idioty, bo trzeba być chyba ślepym albo głupim,
                                            żeby myslec, że tak nie jest.
                                            Podkreślam jednak, ze pracodawcy-kapitaliści nie są żądni zysku dlatego, że są
                                            gorsi niż normalni ludzie - to są własnie normalni ludzie. Tylko system ustawił
                                            ich na takiej pozycji startowej, ze teraz pełnią tą, jakże niesprawiedliwą, w
                                            stosunku do swych parcowników rolę.


                                            > > Myśli.
                                            >
                                            > He, he, to jest dobre! Państwo daje Ci Twoje mysli? To
                                            > koronny dowód przeciwko socjalistycznemu państwu...

                                            Niezupełnie daje mi myśli - państwo, jako instytucja, która nauczyła mnie
                                            mówić, pisać i rozumieć przyczyniła się do tego, ze moje myśli wyglądają tak, a
                                            nie inaczej.

                                            Zastanawiałes się kiedyś jak by wyglądały twoje myśli gdyby nikt nigdy nie
                                            nauczył Cie mówić? A, jak zgaduję myślisz po Polsku?

                                            Zresztą, po co ja Ci to gadam? smile To jest poza granicami Twego pojmowania, bo
                                            ciężko jest sprowadzić myśli do konkretnej kwoty.
                                      • bimi Re: Bimi, to było naprawdę dobre!! - cd 01.10.02, 17:26
                                        hazet_95 napisał:

                                        > > Kim byś był, gdybyś np. nie był Polakiem? Gdybyś nie
                                        > > miał kultury, języka, społeczeństwa, w którym możesz
                                        > > życ? Przypuszczam, że po prostu nikim...
                                        >
                                        > Tak, z pewnoscią byłbym pyłem kosmicznym... Przeczytałes
                                        > to, co napisałes, przed wysłaniem, czy nie?

                                        Ups! Sorki - nie zwróciłem uwagi, że dla Ciebie wartość człowieka wyraża się w
                                        PLN.


                                        > > A co by było gdybyś nie miał pracy? W zasadnie nic -
                                        > > poza tym, że miał byś problemy z przetrawaniem smile
                                        >
                                        > Poszedłbym do Ciebie, bimi. Przypuszczam, że z
                                        > satysfakcją odpalałbys mi połowę Twojej pensji...

                                        Widzisz, a ja bym Ci powiedział: 'Idż Urzędu Pracy - płacę na nich podatki,
                                        niech Ci pomogą'. I nie musiał byś umierać z głodu.

                                        Więc jakoś bym Ci chyba jednak pomógł? smile
                                        A czy Ty pomógł byś mi, gdyby przyszedł do Ciebie w identycznych
                                        okolicznościach?
                                        • hazet_95 Myslałem, że o 17.00 skończyłes pracę... - cd. 01.10.02, 22:51
                                          bimi napisał:

                                          > Ups! Sorki - nie zwróciłem uwagi, że dla Ciebie
                                          > wartość człowieka wyraża się w PLN.

                                          Tak samo, jak dla Ciebie. Tylko ja liczę PLN
                                          wypracowane, a Ty wyłudzone od państwa w postaci
                                          zasiłków, rent, "darmowej" szkoły i opieki zdrowotnej...

                                          > Widzisz, a ja bym Ci powiedział: 'Idż Urzędu Pracy -
                                          > płacę na nich podatki, niech Ci pomogą'. I nie musiał
                                          > byś umierać z głodu.

                                          Ty naprawdę wierzysz w to, co piszesz?

                                          > Więc jakoś bym Ci chyba jednak pomógł? smile

                                          Pomoc to znikoma, by nie powiedzieć, że żadna...

                                          > A czy Ty pomógł byś mi, gdyby przyszedł do Ciebie w
                                          > identycznych okolicznościach?

                                          No pewnie, bimi. Podpisałbys mi tylko krwią, że nie
                                          będziesz więcej szerzył lewackich pierdoł...
                                          • bimi Re: Myslałem, że o 17.00 skończyłes pracę... - c 02.10.02, 10:35
                                            hazet_95 napisał:

                                            > bimi napisał:
                                            >
                                            > > Ups! Sorki - nie zwróciłem uwagi, że dla Ciebie
                                            > > wartość człowieka wyraża się w PLN.
                                            >
                                            > Tak samo, jak dla Ciebie. Tylko ja liczę PLN
                                            > wypracowane, a Ty wyłudzone od państwa w postaci
                                            > zasiłków, rent, "darmowej" szkoły i opieki zdrowotnej...

                                            smile


                                            > > Widzisz, a ja bym Ci powiedział: 'Idż Urzędu Pracy -
                                            > > płacę na nich podatki, niech Ci pomogą'. I nie musiał
                                            > > byś umierać z głodu.
                                            >
                                            > Ty naprawdę wierzysz w to, co piszesz?

                                            Tak - a co, czegoś nie rozumiesz? Którego fragmentu?


                                            > > Więc jakoś bym Ci chyba jednak pomógł? smile
                                            >
                                            > Pomoc to znikoma, by nie powiedzieć, że żadna...

                                            Moim zdaniem ogromna - na początek dostaniesz zasiłek, a potem może nawet
                                            znajdą Ci pracę popartą jakimś funduszem. To może Cię uratowac od śmierci
                                            głodowej.
                                            Niedzięczniku!


                                            > > A czy Ty pomógł byś mi, gdyby przyszedł do Ciebie w
                                            > > identycznych okolicznościach?
                                            >
                                            > No pewnie, bimi. Podpisałbys mi tylko krwią, że nie
                                            > będziesz więcej szerzył lewackich pierdoł...

                                            Sam widzisz.
                • xiazeluka Re: oj 01.10.02, 10:36
                  bimi napisał:

                  > Jak to co mnie obchodzi? To ja pracuję, a on zaledwie daje mi pracę.

                  "Zaledwie"? To zrezygnuj z tej pracy, skoro masz pretensje do swojego
                  dobroczyńcy, że Ci robi łaskę.

                  > Dlaczego
                  > więc on zarabia tysięckrotnie więcej niż ja?

                  Dlatego, że Ty jesteś tylko najmitą do roboty w cudzym interesie, rozkręconym
                  przez kogoś, kto Ci daje szmal na życie. Gdyby nie on, zdychałbyś z głodu na
                  bezrobociu.

                  > To Ty jesteś chory, jeśli nie
                  > widzisz w tym niczego niewłaściwego!

                  Ty jesteś idiotą, skoro uważasz, że to nienormalne. Nie podoba się taki układ?
                  To się zatrudnij na swoim.
                  Nawiasem pisząc, gdybym był Twoim pracodawcą, to bym Cię natychmiast wykopał ze
                  stołka.

                  > Faktycznie - kapitaliści to jednak dobrzy ludzie. Dają przecież pracę! I
                  robią
                  > to oczywiście zupełnie bezinteresownie - tak, z dobrego serca... smile

                  A co byś zrobił bez kapitalistów, którzy w swej egoistycznej łasce dają Ci
                  forsę? Mieszkał pod mostem, nieprawdaż?
    • Gość: Konrad Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.02, 12:53
      bimi napisał:
      > Że wspomnę to o zniesieniu niewolnictwa,

      Przeciez niewolnictwo cały czas jest i to właśnie najwięcej niewolnictwa jest
      pod rządami lewicy ! Wysokie podatki, "bezplatne" uslugi panstwa, zasiłki
      itd... jestem niewolnikiem faszystowskiego panstwa i darmozjadow, na ktorych
      musze pod przymusem placic podatki. Czyli - jestem ich niewolnikiem !

      > równouprawnieniu kobiet,

      To nic dobrego taka demagogia - nikt nie jest rowny hehe. A zapis "wszyscy sa
      rowni wobec prawa" nigdy nie funkcjonowal w praktyce !
      Wszyscy powinni byc TAK SAMO traktowani przez prawo, a nie byc ROWNI !
      Aha - morderca odsiadujacy dozywocie jest poza prawem. On zabije kogo chce i
      nikt mu nic juz nie zrobi. To jest ta rownosc ?

      > bezpłatnemu

      nie ma nic za darmo !! Jakie bezplatne ?! Placone przez niewolnikow !!

      > i obowiązkowemu szkolnictwu

      faszyzm to postęp ?

      >czy bezpłatnej (mniej lub bardziej) opiece
      > zdrowotnej dla wszystkich.

      Nie ma nic za darmo ! Za to placą niewolnicy podatkami !!

      > Dlaczego więc prawicowcy są spoko, a lewacy są be? Tego nie kumam.
      > Wyjaśni mi ktoś?

      Bo lewicowcy są za niewolnictwem, a prawicowcy przeciw lub za minimalnym.
      • bimi Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 30.09.02, 13:02
        Gość portalu: Konrad napisał(a):

        > bimi napisał:
        > > Że wspomnę to o zniesieniu niewolnictwa,
        >
        > Przeciez niewolnictwo cały czas jest i to właśnie najwięcej niewolnictwa jest
        > pod rządami lewicy ! Wysokie podatki, "bezplatne" uslugi panstwa, zasiłki
        > itd... jestem niewolnikiem faszystowskiego panstwa i darmozjadow, na ktorych
        > musze pod przymusem placic podatki. Czyli - jestem ich niewolnikiem !

        Zamienił byś się z Murzynem parcującym na plantacji?


        > > równouprawnieniu kobiet,
        >
        > To nic dobrego taka demagogia - nikt nie jest rowny hehe. A zapis "wszyscy sa
        > rowni wobec prawa" nigdy nie funkcjonowal w praktyce !
        > Wszyscy powinni byc TAK SAMO traktowani przez prawo, a nie byc ROWNI !
        > Aha - morderca odsiadujacy dozywocie jest poza prawem. On zabije kogo chce i
        > nikt mu nic juz nie zrobi. To jest ta rownosc ?

        Demagogia?! Człowieku - to konkret! To właśnie socjaliści, jako pierwsi dali
        kobietom prawo głosu, które to prawo przecież nierozerwalnie wiąże się z
        demokracją i równouprawnieniem (jakkolwiek nie rozumiał byś tego drugiego).


        > > bezpłatnemu
        >
        > nie ma nic za darmo !! Jakie bezplatne ?! Placone przez niewolnikow !!

        smile Jakich niewolników? Takich jakimi jesteśmy, czy takich jakimi nas widzisz?
        Też uważam się w pewnym sensie za niewolnika, jednak czuję się dużo mniej
        zniewolony, niż gdyby mi przyszło żyć np. w XIX wiecznym kapitaliźmie! A już na
        powno duż mniej, niż Murzyn z plantacji.


        > > i obowiązkowemu szkolnictwu
        >
        > faszyzm to postęp ?

        Postęp. Dlaczego? Bo to, już nigdy nie zostanie zniesione, znaczy się powstało
        na drodze ewolucji społecznej, czyli postępu.


        > >czy bezpłatnej (mniej lub bardziej) opiece
        > > zdrowotnej dla wszystkich.
        >
        > Nie ma nic za darmo ! Za to placą niewolnicy podatkami !!

        Możesz nie płacić - wystraczy, że przestaniesz zarabiać. Zdecydowaną większość
        podatków płaci się "od dochodu".
        Czy wtedy już będzie za darmo?


        > > Dlaczego więc prawicowcy są spoko, a lewacy są be? Tego nie kumam.
        > > Wyjaśni mi ktoś?
        >
        > Bo lewicowcy są za niewolnictwem, a prawicowcy przeciw lub za minimalnym.

        smile Jasne
        • Gość: Konrad Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.02, 13:13
          bimi napisał:

          > Gość portalu: Konrad napisał(a):
          >
          > > bimi napisał:
          > > > Że wspomnę to o zniesieniu niewolnictwa,
          > >
          > > Przeciez niewolnictwo cały czas jest i to właśnie najwięcej niewolnictwa j
          > est
          > > pod rządami lewicy ! Wysokie podatki, "bezplatne" uslugi panstwa, zasiłki
          > > itd... jestem niewolnikiem faszystowskiego panstwa i darmozjadow, na ktory
          > ch
          > > musze pod przymusem placic podatki. Czyli - jestem ich niewolnikiem !
          >
          > Zamienił byś się z Murzynem parcującym na plantacji?

          A co to ma do rzeczy ?
          Faktów nie zmienisz.

          > > > równouprawnieniu kobiet,
          > >
          > > To nic dobrego taka demagogia - nikt nie jest rowny hehe. A zapis "wszyscy
          > sa
          > > rowni wobec prawa" nigdy nie funkcjonowal w praktyce !
          > > Wszyscy powinni byc TAK SAMO traktowani przez prawo, a nie byc ROWNI !
          > > Aha - morderca odsiadujacy dozywocie jest poza prawem. On zabije kogo chce
          > i
          > > nikt mu nic juz nie zrobi. To jest ta rownosc ?
          >
          > Demagogia?! Człowieku - to konkret! To właśnie socjaliści, jako pierwsi dali
          > kobietom prawo głosu, które to prawo przecież nierozerwalnie wiąże się z
          > demokracją i równouprawnieniem (jakkolwiek nie rozumiał byś tego drugiego).

          A moim zdaniem prawo głosu powinni miec ci, co płacą dobrowolne podatki. Hehe
          marzenie smile

          > > > bezpłatnemu
          > >
          > > nie ma nic za darmo !! Jakie bezplatne ?! Placone przez niewolnikow !!
          >
          > smile Jakich niewolników? Takich jakimi jesteśmy, czy takich jakimi nas widzisz?
          > Też uważam się w pewnym sensie za niewolnika, jednak czuję się dużo mniej
          > zniewolony, niż gdyby mi przyszło żyć np. w XIX wiecznym kapitaliźmie! A już
          na
          > powno duż mniej, niż Murzyn z plantacji.

          Ale jak wczesniej napisalem, to nei zmienia faktu, ze jestesmy niewolnikami smile
          Takze niewolnictwo dalej szaleje.

          > > > i obowiązkowemu szkolnictwu
          > >
          > > faszyzm to postęp ?
          >
          > Postęp. Dlaczego? Bo to, już nigdy nie zostanie zniesione, znaczy się
          powstało
          > na drodze ewolucji społecznej, czyli postępu.

          Skad wiesz ze nigdy nie zostanie zniesione ? Moim zdaniem tak, jak kazde
          niewolnicze ograniczenie wolnosci. Zniesiono niewolnictwo biednych czarnych
          pracujacych na plantacjach, tak samo zniesione zostanie kiedys i to
          niewolnictwo. Swiat sie zmienia caly czas. W USA rodzice juz maja prawo do
          nauki swoich dzieci w rodzinnym domu. Nie musza juz wysylac dzieci do szkoly smile
          W taki sposob uczy sie coraz wiecej zdzieci smile

          Aha - "postęp" nie oznacza "dobrze".

          > > >czy bezpłatnej (mniej lub bardziej) opiece
          > > > zdrowotnej dla wszystkich.
          > >
          > > Nie ma nic za darmo ! Za to placą niewolnicy podatkami !!
          >
          > Możesz nie płacić - wystraczy, że przestaniesz zarabiać. Zdecydowaną
          większość
          > podatków płaci się "od dochodu".
          > Czy wtedy już będzie za darmo?

          Wcale nie. Od dochodu to tylko jakies 26 mld.
          Podatki posrednie placone przez wszystkich nawet zebrakow z dworca to okolo 90
          mld zł + podatek ukryty w cenach czyli cło takze wszyscy konsumenci placa +
          podatek CIT i PIT placony przez przedsiebiorcow, ktorzy owy podatek odbijaja
          sobie w cenach produktow i uslug - czyli znowu placi kazdy, nawet bezrobotny !
          Takie są fakty.

          > > > Dlaczego więc prawicowcy są spoko, a lewacy są be? Tego nie kumam.
          > > > Wyjaśni mi ktoś?
          > >
          > > Bo lewicowcy są za niewolnictwem, a prawicowcy przeciw lub za minimalnym.
          >
          > smile Jasne

          Ciesze sie, ze sie zgadzasz smile

          Pozdro
          • bimi Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 30.09.02, 15:57
            Gość portalu: Konrad napisał(a):

            > > Zamienił byś się z Murzynem parcującym na plantacji?
            >
            > A co to ma do rzeczy ?
            > Faktów nie zmienisz.

            Widać ma, skoro i tych, i tych określasz tym samym terminem.
            Ja użyłem wyrazu 'niewolnictwo', jako określenie konkretnego zjawiska - ty
            zdaje się rozwinąłeś ten termin na to, czemu sam podlegasz. Zrozumiałem, że
            chciałeś przez to powiedzieć, iż generalnie masz tak przerąbane jak Murzyn-
            niewolnik. Dlatego zapytałem czy byś się z takim zamienił.


            > A moim zdaniem prawo głosu powinni miec ci, co płacą dobrowolne podatki. Hehe
            > marzenie smile

            Też mam swoje koncepcje na zmianę ustroju, jednak nie o tym jest wątek.


            > Ale jak wczesniej napisalem, to nei zmienia faktu, ze jestesmy niewolnikami smile
            > Takze niewolnictwo dalej szaleje.

            Być może. Jednak to nie zmienia faktu, że lewica nie ma tu nic do rzeczy.


            > Skad wiesz ze nigdy nie zostanie zniesione ? Moim zdaniem tak, jak kazde
            > niewolnicze ograniczenie wolnosci. Zniesiono niewolnictwo biednych czarnych
            > pracujacych na plantacjach, tak samo zniesione zostanie kiedys i to
            > niewolnictwo. Swiat sie zmienia caly czas. W USA rodzice juz maja prawo do
            > nauki swoich dzieci w rodzinnym domu. Nie musza juz wysylac dzieci do szkolysmile
            >
            > W taki sposob uczy sie coraz wiecej zdzieci smile
            >
            > Aha - "postęp" nie oznacza "dobrze".

            Możliwe. Wróćmy może jednak do lewicy.


            > Wcale nie. Od dochodu to tylko jakies 26 mld.
            > Podatki posrednie placone przez wszystkich nawet zebrakow z dworca to okolo 90
            > mld zł + podatek ukryty w cenach czyli cło takze wszyscy konsumenci placa +
            > podatek CIT i PIT placony przez przedsiebiorcow, ktorzy owy podatek odbijaja
            > sobie w cenach produktow i uslug - czyli znowu placi kazdy, nawet bezrobotny !
            > Takie są fakty.

            Żebracy z dworca płacą podatki? Chodzi Ci o VAT, jak rozumiem? No cóż, niby
            tak, ale przecież jak by nie mieli dochodu, to nie mogli by nic kupować (bo za
            co?), więc by nie płacili. smile

            Poza tym, jeszcze raz: czy mogli byśmy skupić się na defektach lewicy!!!


            > > smile Jasne
            >
            > Ciesze sie, ze sie zgadzasz smile

            Nie zgadzam się - po prostu nie mam już siły smile
            • Gość: Konrad Pa pa ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.02, 16:14
              bimi napisał:
              > Gość portalu: Konrad napisał(a):
              >
              > > > Zamienił byś się z Murzynem parcującym na plantacji?
              > >
              > > A co to ma do rzeczy ?
              > > Faktów nie zmienisz.
              >
              > Widać ma, skoro i tych, i tych określasz tym samym terminem.
              > Ja użyłem wyrazu 'niewolnictwo', jako określenie konkretnego zjawiska - ty
              > zdaje się rozwinąłeś ten termin na to, czemu sam podlegasz. Zrozumiałem, że
              > chciałeś przez to powiedzieć, iż generalnie masz tak przerąbane jak Murzyn-
              > niewolnik. Dlatego zapytałem czy byś się z takim zamienił.

              Przepraszam bardzo, ale dalej nie rozumiem celu pytania. Moze probujesz mi w
              ten sposob powiedziec, ze powinienem sie cieszyc z tego(zamiast marudzic), iz
              obecni okupanci zniewalaja mnie mniej niz byli zniewoleni czarni ? I moze
              jeszcze powinienem całować ich za to po dupie ?

              > > A moim zdaniem prawo głosu powinni miec ci, co płacą dobrowolne podatki. H
              > ehe
              > > marzenie smile
              >
              > Też mam swoje koncepcje na zmianę ustroju, jednak nie o tym jest wątek.

              Tak, dlatego mowimy tylko o prawie glosu dla kazdego jako niekozystnym postepie.

              > > Ale jak wczesniej napisalem, to nei zmienia faktu, ze jestesmy niewolnikam
              > i smile
              > > Takze niewolnictwo dalej szaleje.
              >
              > Być może. Jednak to nie zmienia faktu, że lewica nie ma tu nic do rzeczy.

              Pytanie do innych czytajacych ten watek: czy po przeczytaniu stwierdzenia
              bimiego, iz lewica nie ma nic wspolnego z nakladaniem wysokich podatkow czy
              przymusami jak przymus chodzenia do szkoly, powinienem zakonczyc z nim rozmowe ?
              A moze to tylko pomylka Twoja bimi ?

              > > Wcale nie. Od dochodu to tylko jakies 26 mld.
              > > Podatki posrednie placone przez wszystkich nawet zebrakow z dworca to okol
              > o 90
              > > mld zł + podatek ukryty w cenach czyli cło takze wszyscy konsumenci placa
              > +
              > > podatek CIT i PIT placony przez przedsiebiorcow, ktorzy owy podatek odbija
              > ja
              > > sobie w cenach produktow i uslug - czyli znowu placi kazdy, nawet bezrobot
              > ny !
              > > Takie są fakty.
              >
              > Żebracy z dworca płacą podatki? Chodzi Ci o VAT, jak rozumiem? No cóż, niby
              > tak, ale przecież jak by nie mieli dochodu, to nie mogli by nic kupować (bo
              za
              > co?), więc by nie płacili. smile

              Jak to za co ? Za to co wyzebraja rzecz jasna !!

              > Poza tym, jeszcze raz: czy mogli byśmy skupić się na defektach lewicy!!!

              Tzn. ze Ty mozesz pisac bzdury a ja nie moge zaprzeczac ?
              Zegnam Pana !

              > > > smile Jasne
              > >
              > > Ciesze sie, ze sie zgadzasz smile
              >
              > Nie zgadzam się - po prostu nie mam już siły smile

              Wiec PA, bo powoli zabraniasz mi odpowiadania na Twoje wypociny wink
              • alfalfa Re: odp. 30.09.02, 16:36
                Gość portalu: Konrad napisał(a):

                > Pytanie do innych czytajacych ten watek: czy po przeczytaniu stwierdzenia
                > bimiego, iz lewica nie ma nic wspolnego z nakladaniem wysokich podatkow czy
                > przymusami jak przymus chodzenia do szkoly, powinienem zakonczyc z nim
                rozmowe
                > ?

                Znacznie, zanacznie wcześniej. Ta jego pisanina się kupy nie trzyma. Ja np. nie
                gadam z takimi co to "współczują" bezrobotnym i gorzej sytuowanym a
                jednocześnie okradają swojego pracodawcę. Bo "krwiopijca" sobie w golfa grasmile))
                G... wie pajac o biznesie.
                pzdr.

                BIMI DO ROBOTY!!! PRZEZ TWOJE BUMELANCTWO FIRMA W KTÓREJ "PRACUJESZ" BĘDZIE
                MIAŁA PROBLEMY W EFEKCIE ZWOLNI NIEDŁUGO KOGOŚ I OBYŚ TO BYŁ TY!!!!
                • bimi Re: odp. 30.09.02, 17:03
                  alfalfa napisał:

                  > Znacznie, zanacznie wcześniej. Ta jego pisanina się kupy nie trzyma. Ja np.nie
                  > gadam z takimi co to "współczują" bezrobotnym i gorzej sytuowanym a
                  > jednocześnie okradają swojego pracodawcę. Bo "krwiopijca" sobie w golfa grasmile)
                  >
                  > G... wie pajac o biznesie.
                  > pzdr.
                  >
                  > BIMI DO ROBOTY!!! PRZEZ TWOJE BUMELANCTWO FIRMA W KTÓREJ "PRACUJESZ" BĘDZIE
                  > MIAŁA PROBLEMY W EFEKCIE ZWOLNI NIEDŁUGO KOGOŚ I OBYŚ TO BYŁ TY!!!!

                  Nie lękaj się człowieku - zarabiam dla nich dużo pieniążków. Na tyle dużo, że
                  nawet nie przeszkadza im, że większość czasu pracy marnuję na dyskusje z takimi
                  pajacami jak ty.
                  Na tym polega biznes - dopóki im się opłacam, to mogę tu srać na środku, a i
                  tak będą się cieszyć. Z tego powodu też obawiam się, że to ty gówno wiesz o
                  biznesie... smile
                  Ale nie przejmuj się - jest jeszcze wiele rzeczy, którymi mógł byś się zając.
                  Polecam np. ogrodnictwo; obcowanie z przyrodą bardzo pozytywnie wpływa na
                  ludzką psychikę.
                  • xiazeluka Re: odp. 01.10.02, 08:09
                    bimi napisał:

                    > Nie lękaj się człowieku - zarabiam dla nich dużo pieniążków. Na tyle dużo, że
                    > nawet nie przeszkadza im, że większość czasu pracy marnuję na dyskusje z
                    takimi pajacami jak ty.

                    No i co, wrażliwcze, dzielisz się tą kasą z biednymi? Na pewno nie - nie
                    pisałbyś wtedy o forsie tak lekceważąco.

                    Co oznacza, że jesteś kolejnym lewackim hipokrytą, który jest szczodry do bólu,
                    ale za cudze.
                    • bimi Re: odp. 01.10.02, 10:13
                      xiazeluka napisał:

                      > No i co, wrażliwcze, dzielisz się tą kasą z biednymi? Na pewno nie - nie
                      > pisałbyś wtedy o forsie tak lekceważąco.

                      Tak - dzielę się. Odprowadzam na ten cel do 40% swoich dochodów. I nie drży mi
                      przy tym gdyl, jak tobie...
                      • xiazeluka Re: odp. 01.10.02, 10:38
                        bimi napisał:

                        > Tak - dzielę się. Odprowadzam na ten cel do 40% swoich dochodów. I nie drży
                        mi przy tym gdyl, jak tobie...

                        Mowa o progu podatkowym?
                      • janusz2_ Re: odp. 01.10.02, 12:17
                        bimi napisał:

                        > Tak - dzielę się. Odprowadzam na ten cel do 40% swoich dochodów. I nie drży
                        mi
                        > przy tym gdyl, jak tobie...

                        No to się bimi róznimy - ja staram się pomagac dobrowolnie tym, których uważam
                        za potrzebujących mimo płacenia horrendalnych podatków. Akurat wydatków
                        budżetowych (limuzyny dla oficjeli czy nowe wyższe pensje we wszelakich
                        agencjach i ministerstwach) nie uważam za wspomaganie potrzebujacych.
                        A te ochłapy rzucane najbiedniejszym, którzy przez rządy lewicy są wpędzani w
                        biedę, to listek figowy i pozyskiwanie elektoratu przez rzadzących cwaniaków.

                        Ty piszesz, że nie dzielisz się dobrowolnie z biedniejszymi. Przykre, ale jest
                        to cecha charakterystyczna dla lewicy.
                        • bimi Re: odp. 01.10.02, 12:27
                          janusz2_ napisał:

                          > No to się bimi róznimy - ja staram się pomagac dobrowolnie tym, których uważam
                          > za potrzebujących mimo płacenia horrendalnych podatków. Akurat wydatków
                          > budżetowych (limuzyny dla oficjeli czy nowe wyższe pensje we wszelakich
                          > agencjach i ministerstwach) nie uważam za wspomaganie potrzebujacych.
                          > A te ochłapy rzucane najbiedniejszym, którzy przez rządy lewicy są wpędzani w
                          > biedę, to listek figowy i pozyskiwanie elektoratu przez rzadzących cwaniaków.
                          >
                          > Ty piszesz, że nie dzielisz się dobrowolnie z biedniejszymi. Przykre, ale jest
                          > to cecha charakterystyczna dla lewicy.

                          Jeśli próbujesz mi powiedziec, że jestem bardziej chytry w stosunku do biednych
                          niż Ty, to mogę Ci tylko powiedzieć, ze wywołałeś uśmiech na mej twarzy. smile

                          To ile oddałeś już "dobrowolnie" dla biednych w tym roku? (nie licz proszę,
                          tego co rzuciłes na tacę)

                          Myślę, że zważywszy na fakt, iż nie nazywam przymusu płacenie
                          podaktów "okradaniem mnie", można chyba powiedzieć, że robie to dobrowolnie.
                          Moja wola jest taka, żeby płacić podatek. Czy to dobra wola? smile
                          • janusz2_ Re: odp. 01.10.02, 12:40
                            bimi napisał:

                            > janusz2_ napisał:
                            >
                            > > No to się bimi róznimy - ja staram się pomagac dobrowolnie tym, których uw
                            > ażam
                            > > za potrzebujących mimo płacenia horrendalnych podatków. Akurat wydatków
                            > > budżetowych (limuzyny dla oficjeli czy nowe wyższe pensje we wszelakich
                            > > agencjach i ministerstwach) nie uważam za wspomaganie potrzebujacych.
                            > > A te ochłapy rzucane najbiedniejszym, którzy przez rządy lewicy są wpędzan
                            > i w
                            > > biedę, to listek figowy i pozyskiwanie elektoratu przez rzadzących cwaniak
                            > ów.
                            > >
                            > > Ty piszesz, że nie dzielisz się dobrowolnie z biedniejszymi. Przykre, ale
                            > jest
                            > > to cecha charakterystyczna dla lewicy.
                            >
                            > Jeśli próbujesz mi powiedziec, że jestem bardziej chytry w stosunku do
                            biednych
                            >
                            > niż Ty, to mogę Ci tylko powiedzieć, ze wywołałeś uśmiech na mej twarzy. smile
                            >
                            > To ile oddałeś już "dobrowolnie" dla biednych w tym roku? (nie licz proszę,
                            > tego co rzuciłes na tacę)
                            >
                            > Myślę, że zważywszy na fakt, iż nie nazywam przymusu płacenie
                            > podaktów "okradaniem mnie", można chyba powiedzieć, że robie to dobrowolnie.
                            > Moja wola jest taka, żeby płacić podatek. Czy to dobra wola? smile


                            Dlaczego próbujesz, nie mając do tego żadnych podstaw, podważać fakt pomagania
                            przeze mnie biedniejszym?

                            O tym, jak sensowne jest wydawanie pieniędzy z podatków pisałem poprzednio.
                            Jeżeli masz satysfakcję, że dobrowolnie płacisz na pensję któregoś z prezesów
                            agencji rzadowych, bo ten nie jest paskudnym kapitalistą, tylko kolesiem
                            rzadzących, to Twoja sprawa.
                • Gość: Konrad dzięki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.02, 18:26
                  alfalfa napisał:

                  > Gość portalu: Konrad napisał(a):
                  >
                  > > Pytanie do innych czytajacych ten watek: czy po przeczytaniu stwierdzenia
                  > > bimiego, iz lewica nie ma nic wspolnego z nakladaniem wysokich podatkow cz
                  > y
                  > > przymusami jak przymus chodzenia do szkoly, powinienem zakonczyc z nim
                  > rozmowe
                  > > ?
                  >
                  > Znacznie, zanacznie wcześniej. Ta jego pisanina się kupy nie trzyma. Ja np.
                  nie
                  > gadam z takimi co to "współczują" bezrobotnym i gorzej sytuowanym a
                  > jednocześnie okradają swojego pracodawcę. Bo "krwiopijca" sobie w golfa
                  grasmile))
                  >
                  > G... wie pajac o biznesie.
                  > pzdr.
                  >
                  > BIMI DO ROBOTY!!! PRZEZ TWOJE BUMELANCTWO FIRMA W KTÓREJ "PRACUJESZ" BĘDZIE
                  > MIAŁA PROBLEMY W EFEKCIE ZWOLNI NIEDŁUGO KOGOŚ I OBYŚ TO BYŁ TY!!!!

                  Dzieki za radę, tak zrobię.

                  Pozdrawiam
              • bimi Re: Pa pa ! 30.09.02, 16:51
                Gość portalu: Konrad napisał(a):

                > Przepraszam bardzo, ale dalej nie rozumiem celu pytania. Moze probujesz mi w
                > ten sposob powiedziec, ze powinienem sie cieszyc z tego(zamiast marudzic), iz
                > obecni okupanci zniewalaja mnie mniej niz byli zniewoleni czarni ? I moze
                > jeszcze powinienem całować ich za to po dupie ?

                Ja zaś dalej nie rozumiem dlaczego nawiązałes do niewolnictwa tak, jak by to
                było to samo niewolnictwo, o którego zniesieniu wspomniałem ja.


                > Tak, dlatego mowimy tylko o prawie glosu dla kazdego jako niekozystnym
                > postepie.

                Nie wiem czy niekorzystnym, zważywszy na ustrój jaki panował przed powstaniem
                tego prawa.


                > Pytanie do innych czytajacych ten watek: czy po przeczytaniu stwierdzenia
                > bimiego, iz lewica nie ma nic wspolnego z nakladaniem wysokich podatkow czy
                > przymusami jak przymus chodzenia do szkoly, powinienem zakonczyc z nim rozmowe
                > ?

                Nie jestem "innym", ale odpowiem: Tak, powinieneś, choć z innego powodu.


                > A moze to tylko pomylka Twoja bimi ?

                Nie.


                > Jak to za co ? Za to co wyzebraja rzecz jasna !!

                Faktycznie. Tu akurat miałes racje. W zasadzie to niedługo chyba zacznę myśleć,
                że największym przeciwnikiem podatków są bezdomni, a Ty jedynie stajesz po ich
                stronie. wink)


                > Wiec PA, bo powoli zabraniasz mi odpowiadania na Twoje wypociny wink

                Jak mogę Ci zabronić? Nie żartuj!

                Dobra, ale zanim skończysz, to czy mógł byś podać kraj, z którego Polska
                powinna czerpać wzorce. Chodzi mi oczywiście o kraj, który nie ma tych
                wszystkich zniewalających człowieka rzeczy jak podatki, czy przymus chodzenia
                do szkoły.
                Znasz taki kraj? Może Burkina Faso?
                • Gość: Konrad Re: Pa pa ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.02, 18:23
                  bimi napisał:
                  > Ja zaś dalej nie rozumiem dlaczego nawiązałes do niewolnictwa tak, jak by to
                  > było to samo niewolnictwo, o którego zniesieniu wspomniałem ja.

                  Trudno.
                  Niewolnictwo to niewolnictwo.

                  > > A moze to tylko pomylka Twoja bimi ?
                  >
                  > Nie.

                  To straszne !

                  > > Wiec PA, bo powoli zabraniasz mi odpowiadania na Twoje wypociny wink
                  >
                  > Jak mogę Ci zabronić? Nie żartuj!

                  Nie mozesz, ale probujesz hehe wink

                  > Dobra, ale zanim skończysz, to czy mógł byś podać kraj, z którego Polska
                  > powinna czerpać wzorce.

                  Po co ?

                  > Chodzi mi oczywiście o kraj, który nie ma tych
                  > wszystkich zniewalających człowieka rzeczy jak podatki, czy przymus chodzenia
                  > do szkoły.
                  > Znasz taki kraj? Może Burkina Faso?

                  Nie.
                  I w ten sposob tlumaczysz niewolnictwo ? Mowilem ze sa kraje z nielolnictwem
                  wiekszym i mniejszym. Niestety. Ale to nie znaczy, ze tego niewolnicta nie
                  mozna zniesc.

                  Pozdro <papa>
                  • bimi Re: Pa pa ! 01.10.02, 10:27
                    Gość portalu: Konrad napisał(a):

                    > bimi napisał:
                    > > Ja zaś dalej nie rozumiem dlaczego nawiązałes do niewolnictwa tak, jak by
                    > to
                    > > było to samo niewolnictwo, o którego zniesieniu wspomniałem ja.
                    >
                    > Trudno.
                    > Niewolnictwo to niewolnictwo.

                    smile Chyba że...
                    Ale nie zaminił byś się z Murzynem z plantacji, prawda?


                    > > > A moze to tylko pomylka Twoja bimi ?
                    > >
                    > > Nie.
                    >
                    > To straszne !

                    Jak dla kogo.


                    > > > Wiec PA, bo powoli zabraniasz mi odpowiadania na Twoje wypociny wink
                    > >
                    > > Jak mogę Ci zabronić? Nie żartuj!
                    >
                    > Nie mozesz, ale probujesz hehe wink

                    Chciał byś. smile


                    > > Dobra, ale zanim skończysz, to czy mógł byś podać kraj, z którego Polska
                    > > powinna czerpać wzorce.
                    >
                    > Po co ?
                    >
                    > [...]
                    >
                    > Nie.
                    > I w ten sposob tlumaczysz niewolnictwo ? Mowilem ze sa kraje z nielolnictwem
                    > wiekszym i mniejszym. Niestety. Ale to nie znaczy, ze tego niewolnicta nie
                    > mozna zniesc.

                    Zadajesz pytanie, aby zakończyc dyskusję? smile
                    Nie wiem dlaczego uważasz, że "w ten sposób tłumaczę niewolnictwo". Próbuję
                    raczej wytłumaczyć Twoje poglądy. No bo jeśli uważasz, że w niektórych krajach
                    jest syf, bo rządzi tam lewica, to powienieneś też podać przykłady prawicowych
                    krajów, w których tego syfu nie ma, lub jest mniejszy. Bo chyba są jeszcze na
                    świecie kraje rządzone przez prawicowców.

                    Moim zdaniem nie podajesz, bo takich (stsosujących się do Twoich zasad) krajów
                    po prostu nia ma, a Twoja wizja świata jest niczym innym jak tylko utopią.
    • Gość: x Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? IP: IPORT:* / 209.31.157.* 30.09.02, 15:27
      bimi napisał:

      > Zakładam, że słowo "lewak" ma dla Was bardzo negatywny wydźwięk, ze względu
      > na to, iż kojarzy się z lewicą, która to z kolei kojarzy się z socjalizmem,
      > który to z kolei kojarzy się z komunizmem, który to z kolei kojarzy nam się
      > bardzo źle.

      Komunizm kojarzy sie bardzo dobrze. Bardzo zle kojarzy sie kapitalizm-
      kanibalizm.
    • d_nutka Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 01.10.02, 08:22
      bimi napisał:

      .....>
      > Moim zdaniem postęp cywilizacyjny (nie mylić z postępem technologicznym)
      >jaki
      > dokonał się na świecie w ciągu ostatnich kilkuset lat zawdzięczamy w
      > przeważającej mierze właśnie ludziom o lewicowych poglądach.
      > Że wspomnę to o zniesieniu niewolnictwa, równouprawnieniu kobiet, bezpłatnemu
      > i obowiązkowemu szkolnictwu czy bezpłatnej (mniej lub bardziej) opiece
      > zdrowotnej dla wszystkich.
      > Co więcej, prawicowcy bardzo skutecznie blokowali wprowadzanie tych właśnie
      > rewolucyjnych i koniecznych, moim zdaniem posunięć.
      >
      > Dlaczego więc prawicowcy są spoko, a lewacy są be? Tego nie kumam.
      > Wyjaśni mi ktoś?

      bimi,nie wierzę,że tego nie kumasz.
      że nie kumasz dlaczego lewacy są be.
      lewacy są mniej be jeśli są w opozycji.
      jeśli zdobywają władzę przestają być lewakami.
      a dlaczemu?
      to powinieneś już kumać.
      d_
      • bimi Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 01.10.02, 10:04
        d_nutka napisała:

        > bimi,nie wierzę,że tego nie kumasz.
        > że nie kumasz dlaczego lewacy są be.
        > lewacy są mniej be jeśli są w opozycji.
        > jeśli zdobywają władzę przestają być lewakami.
        > a dlaczemu?
        > to powinieneś już kumać.

        Ale ja przecież nie zdobyłem, nie zamierzam, więc i nie zdobędę żadnej władzy.
        Mimo to nazywają mnie lewakiem. Ja się tego nie wypieram, bo nie widzę takiej
        potrzeby. Pytam więc; dlaczego taki lewak jak ja, to coś złego?
        I tego nie kumam. smile
        • d_nutka Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 01.10.02, 10:42
          bimi napisał:

          > d_nutka napisała:
          >
          > > bimi,nie wierzę,że tego nie kumasz.
          > > że nie kumasz dlaczego lewacy są be.
          > > lewacy są mniej be jeśli są w opozycji.
          > > jeśli zdobywają władzę przestają być lewakami.
          > > a dlaczemu?
          > > to powinieneś już kumać.
          >
          > Ale ja przecież nie zdobyłem, nie zamierzam, więc i nie zdobędę żadnej
          władzy.
          > Mimo to nazywają mnie lewakiem. Ja się tego nie wypieram, bo nie widzę takiej
          > potrzeby. Pytam więc; dlaczego taki lewak jak ja, to coś złego?
          > I tego nie kumam. smile


          no to jednak kumasz!
          jak założysz stowarzyszenie lewaków to jestem chętna.
          a mnie nazwa "lewak" nie kojarzy się źle.
          jeszcze nie zdążyła.
          a tym co się źle kojarzy już są i tak już przegrani tylko o tym jeszcze nie
          wiedzą.
          smile))
          d.
          • bimi Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 01.10.02, 10:56
            d_nutka napisała:

            > a tym co się źle kojarzy już są i tak już przegrani tylko o tym jeszcze nie
            > wiedzą.

            Lepiej z nimi nie zadzieraj, bo to zdaje się najbardziej wygadane chamy na tym
            forum... wink
          • Gość: luka Re: Co Wy właściwie macie do p. Danuty? IP: *.k.mcnet.pl 01.10.02, 12:33
            d_nutka napisała:

            > no to jednak kumasz!
            > jak założysz stowarzyszenie lewaków to jestem chętna.
            > a mnie nazwa "lewak" nie kojarzy się źle.
            > jeszcze nie zdążyła.
            > a tym co się źle kojarzy już są i tak już przegrani tylko o tym jeszcze nie
            > wiedzą.
            > smile))
            > d.

            Jestem z magla - to widać
            Jestem z magla - to slychać
            Jestem z magla - to widać, slychać i czuć

            W cieniu Leninów, w świetle pochodów
            W objęciach biurw, w krokach obchodów
            Rodzą się rzeczy jasne i ciemne
            Ja nie rozróżniam ich, nie ufam więc

            Jestem z magla...

            W rytmie podatków, w kubańskiej przestrzeni
            W dłoni lewaka, w mordzie tej hieny
            Rodzi się dobro, mowią, po jednym skoku
            Liczą ich kasę, mnie to tak bierze

            Jestem z magla...

            W świetle marksizmu, w cieniu esbeków
            W łożu etatyzmu, w czerwieni napisów
            Rodzą sie szajby małe i biedne
            Karmię się nimi i karmić się bedę

            Jestem z magla...

            O jak to bardzo dobrze czuć...
            • d_nutka Re: Co Wy właściwie macie do p. Luki? 01.10.02, 12:54
              Luko
              czy to twój odautorski tekst?
              czyżbyśmy już doszli do punktu ostatniego-SAMOKRYTYKA?
              jeszcze zdaje się pozostały WOLNE WNIOSKI.
              d_
              • Gość: luka Re: Co Wy właściwie macie do p. Danuty von Jude? IP: *.k.mcnet.pl 01.10.02, 12:57
                d_nutka napisała:

                > Luko
                > czy to twój odautorski tekst?

                Nie, proszę Pani.

                > czyżbyśmy już doszli do punktu ostatniego-SAMOKRYTYKA?

                Znowu muszę z przykrością Panią rozczarować - odpowiedź jak wyżej.

                > jeszcze zdaje się pozostały WOLNE WNIOSKI.

                Zamieniam się w słuch, łaskawa Pani.
                • d_nutka Re: Co Wy właściwie macie do p. Danuty von Jude? 02.10.02, 10:42
                  Lukat trochę niemiły.
                  to von przed Jude chyba zbyteczne.
                  nie mam udokumentowane tego "von"w papierach.
                  reszta może i się zgadza.
                  bo może jednak jestem podrzutkiem?
                  inaczej-adoptowana?
                  a może adaptowana?
                  te słowa takie trudne.
                  jedna literka i już nie to samo.
                  autentyczne.
                  po nazwisku nie byłam nigdy synową mojego teścia.
                  wszystko przez jedną literkę.
                  d_
        • Gość: Smaug Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.10.02, 11:07
          bimi napisał:

          > Ale ja przecież nie zdobyłem, nie zamierzam, więc i nie zdobędę żadnej
          władzy.
          > Mimo to nazywają mnie lewakiem. Ja się tego nie wypieram, bo nie widzę takiej
          > potrzeby. Pytam więc; dlaczego taki lewak jak ja, to coś złego?
          > I tego nie kumam. smile

          Dupa z ciebie, a nie lewak. Pieprzysz głupoty i podpuszczasz ludzi na forum, a
          o lewakach masz takie samo pojęcie jak Lepper o nukleofilowym aminowaniu
          nitrozwiązków aromatycznych.

          • d_nutka Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 01.10.02, 11:12
            Gość portalu: Smaug napisał(a):

            > Dupa z ciebie, a nie lewak. Pieprzysz głupoty i podpuszczasz ludzi na forum,
            a
            > o lewakach masz takie samo pojęcie jak Lepper o nukleofilowym aminowaniu
            > nitrozwiązków aromatycznych.
            >

            jeden już się ujawnił.
            jaki szybki?
            ale nick jakby inny.
            rozpoznawalny jednak jest.
            i nawet wykształcony!
            pewnie za lewackie pieniądze.
            d_
            • pollak Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 01.10.02, 11:15
              d_nutka napisała:

              > Gość portalu: Smaug napisał(a):
              >
              > > Dupa z ciebie, a nie lewak. Pieprzysz głupoty i podpuszczasz ludzi na foru
              > m,
              > a
              > > o lewakach masz takie samo pojęcie jak Lepper o nukleofilowym aminowaniu
              > > nitrozwiązków aromatycznych.
              > >
              >
              > jeden już się ujawnił.
              > jaki szybki?
              > ale nick jakby inny.
              > rozpoznawalny jednak jest.
              > i nawet wykształcony!
              > pewnie za lewackie pieniądze.

              Przeczytaj może, co za bzdury wypisuje tutaj bimi.
              • d_nutka Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 01.10.02, 11:34
                pollak napisał:

                > Przeczytaj może, co za bzdury wypisuje tutaj bimi.

                to było do mnie więc odpowiadam.
                Mam ZASADĘ
                nie dyskutuję z nickami tylko z poglądami.
                ZASADĘ czasem łamię,ale to "złamanie" jest zawsze czymś umotywowane i wtedy nie
                jest "złamaniem" ZASADY.
                ZASADA przewiduje łamanie ZASADY.
                Nie jest to pewnie wytłumaczalne naukowo(co chemicy na to?).
                Ale mam i drugą równorzędną ZASADĘ.
                Zawsze wiedz kiedy od zasady odstąpić.
                To jest podobnie jak z wychowywaniem dzieci.
                Trzeba być konsekwentnym,ale też trzeba wiedzieć,kiedy ze swojej konsekwencji
                zrezygnować. I znawcy tematu mówią,że "serce" podpowie kiedy to zrobić.
                d_

    • srajda Re: Co Wy właściwie macie do lewaków? 01.10.02, 10:22
      Lewak to nie jest określenie lewicowca, ale SKRAJNEGO lewicowca, więc niestety
      MUSI kojarzyć się z pogierkowskimi obierzynkami.

      A nie lubię skurkobańców, bo i za co mam ich lubieć?

      ****************************************
      Koalicja Przeciw Umysłowym Zatwardzeniom
      ****************************************
    • kitek1 lewicowosc to oszustwo............. 01.10.02, 15:24
      to wciskanie przez dzialaczy,
      ludziom kitu,
      ze sie cos zrobi dla nich za ich pieniadze,
      oczywiscie z korzyscia dla tych dzialaczy przede wszytkimsmile
      • Gość: +++Ignorant Nic! My chcemy ich tylko do piachu... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.02, 21:47
      • d_nutka Re: lewicowosc to oszustwo.......a styl już nie nt 02.10.02, 10:45
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka