Dodaj do ulubionych

Poczytajcie Adasia

04.11.05, 20:19
Sama jeszcze nie doczytalam do konca, ale cos ciekawie sie zaczyna.
Zrobie tylko poprawke do tego jego fragmentu:

"...Dobrze zapamiętałem ten spektakl i tę demonstrację, która udała się pod
pomnik Mickiewicza na Krakowskim Przedmieściu. Hasło "Niepodległość bez
cenzury!" wymyślił chyba Karol Modzelewski, a jego sens polegał na
stwierdzeniu, że ten, kto godzi w swobody demokratyczne, cenzuruje zarazem
polską tradycję niepodległościową i wolnościową. Skandując to hasło,
wyczuwałem niemal fizycznie ten niewyziębiony, wewnętrzny ogień polskiej
wolności, który wydobywał się spod twardej i plugawej skorupy władzy czynowników.

Znów - choćby przez chwilę - byliśmy wolni."


On nie mogl tej demonstracji ani zapamietac, ani sie wolnym poczuc, bo go w
ogole nie bylo... Podobnie tez raczej niewiele wie, kto jakie hasla wymyslal.
Ale fragment o patriotyzmie i ranie na czole interesujacy.

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3001544.html?as=1&ias=6
Obserwuj wątek
    • lisekrudy Eeee tam.... 05.11.05, 04:05
      patience napisała:

      > Sama jeszcze nie doczytalam do konca, ale cos ciekawie sie zaczyna.

      Ale konczy sie, jak zwykle ostatnio. Nic nowego. I po co takie dlugie eseje
      pisac?. Wystarczyloby zacytowac Wyspianskiego:

      "Myśmy wszystko zapomnieli
      mego dziada piłą rżnęli...
      Myśmy wszystko zapomnieli"

      L.
      • owca_czarna Adaś dopiero się rozkręci ... 05.11.05, 07:00
        lisekrudy napisał:

        > patience napisała:
        >
        > > Sama jeszcze nie doczytalam do konca, ale cos ciekawie sie zaczyna.
        >
        > Ale konczy sie, jak zwykle ostatnio. Nic nowego. I po co takie dlugie eseje
        > pisac?. Wystarczyloby zacytowac Wyspianskiego:
        >
        > "Myśmy wszystko zapomnieli
        > mego dziada piłą rżnęli...
        > Myśmy wszystko zapomnieli"
        >
        > L.

        za tydzień smileMimo wszystko jestem pod wrażeniem atmosfey panującej w teatrze.

        czarna_owca
        • patience Re: Adaś dopiero się rozkręci ... 05.11.05, 12:16
          Jakies sladowe elementy te j atmosfery pojawialy sie w pozniejszych czasach
          solidarnosci, kiedy artysci starali sie przemycac do odgrywanych przez siebie
          sztuk biezace tresci polityczne. Ale "Dziady" to byl pierwszy raz, ze tak
          powiem, oryginal...
      • patience Re: Eeee tam.... 05.11.05, 12:02
        heheh no tak. Zdaje sie, ze on jest zatkany i uzywa cytatow bo samodzielnie nie
        wychodzi. Ale te fragmenty wlasne, ze 'wszyscy wyszlismy poharatani' oraz
        fragment o pietnie na czole Adama M. uwazam za spory postep
        psychologiczny.Zobaczymy w nastepnym tekscie czy da rade czy tez sie cofnie.
        • v_2 Re: Eeee tam.... 05.11.05, 16:47
          Jeszcze dwa felietony i w GW pokażą kopie dokumentu podpisanego przez Adama M.
          ( tutaj każdy może sobie wpisac nazwisko po uważaniu ), który potocznie nazywa
          sie "lojalką". Felietony wpisują się w szaleńswo niechęci do lustracji, zakaz
          używania dokumentacji podsłuchowej, nienawiśc do IPN-u. Lubośc do socjalizmu i
          jego pomocników (mój przyjaciel Cimoszewicz, wódka z Urbanem, ). To takie
          przygotowanie ludzi na coś... na co? Na papiery, które wypłyną? Kaczyńscy to
          wróg... coś wiedzą, coś mają??? Zobaczymy...
          • andrze_n Re: Eeee tam.... 05.11.05, 17:33
            OK powiedziane
    • jenisiej Podążając chodnikem równolegle.. 05.11.05, 08:00
      ...pozwolę sobie zauważyć, że mam ręce w kieszeniach, a kieszenie, jak ocean. A
      Ty, Pat, jesteś młódka i tkwisz w mylnym błędzie. Lisek Cię nie poprawił, Józek
      śpi, muszę ja.

      > On nie mogl tej demonstracji ani zapamietac, ani sie wolnym poczuc, bo go w
      > ogole nie bylo...

      Eislerowi wyszło tak:
      "Jak już wspomniano, po ostatnim spetaklu przed Teatrem Narodowym uformował się
      pochód, który skandując "Wolna sztuka! Wolny teatr!" ulicą Trębacką skierował
      się w stronę Krakowskiego Przedmieścia. Modzelewski i Michnik podążali
      chodnikiem równolegle do pochodu (pierwszy z nich latem 1967 r. został
      warunkowo zwolniony z więzienia i zatrzymanie go przez MO mogłoby spowodować
      powrót za kraty, drugi zaś na mocy decyzji uniwersyteckiej komisji
      dyscyplinarnej był zawieszony na rok w prawach studenta i zatrzymanie go przez
      milicję prawdopodobnie byłoby równoznaczne z relegowaniem z uczelni). Pod
      pomnikiem Mickiewicza studenci PWST złożyli swój transparent, a Dajczgewand i
      Lityński białe i czerwone kwiaty."

      Uff, dość mam przepisywania. Józek Ci powie, co było dalej.

      Tak czy siak, to było 30 stycznia.

      Aha, ja też jestem za wolną sztuką i wolnym teatrem.

      Całuskismile
      • patience Re: Podążając chodnikem równolegle.. 05.11.05, 10:32
        heheh jestes jak zwykle niezawodnywink Zastanawiam sie na ile on moze ufac wlasnej
        pamieci, kiedy naprawde poczul ten powiew wolnosci, oraz ktory Adam M. posiada
        pietno na czole... Zrobil blad, ze nie przyjechal do Kampinosu. Jest teraz sam,
        a tak wcale nie musialo byc.
    • karmin-cynober Re: Poczytajcie Adasia 05.11.05, 08:17
      czy chodzi o "Dziady"? Ktos wspominal Wyspianskiego. "Wyzwolenie" byloby chyba
      jeszcze wiekszym zakretem.
    • andrze_n juz w tamtych czasach uwazano to za PROWOKACJE 05.11.05, 11:03
      po pierwsze:
      zapowiedziano z gory KIEDY moze byc ostatnie przedstawienie, co bylo wbrew
      logice dzialan SB

      po drugie:
      w trakcie ostatniego przedstawienia tzw p. Michnika "spontaniczne fale
      oklaskow" byly SB-cka zorganizowana klaką, wlasnie w celu wywolania
      zaplanowanego zametu, by zalatwic problemy z kolesiami partyjnymi "na gorze".
      Dzis Gazeta W. stosuje te same metody kontrolowania biegu zdarzen, to ona
      wybiera moment...Ale moze juz nie dlugo, moze w koncu dojdzie do niej ze
      wszystko moze sie jej nagle posypac i przestanie sie narazac na ewidentna
      kompromitacje...
      • patience Re: juz w tamtych czasach uwazano to za PROWOKACJ 05.11.05, 11:22
        z tego co wiem od bezposrednich uczestnikow tego przemarszu i akcji
        transparentowej, byli swiadomi tego, ze to jest najprawdopodobniej prowokacja
        moczarowcow majaca wywolac ostre reakcie spoleczne, bo nigdy przedtem cencura
        nie oglaszala z wyprzedzeniem, kiedy ma zamiar cokolwiek zamknac. Mimo tej
        swiadomosci musieli zareagowac, z oczywistych powodow. Akcje oraz transparent
        zorganizowala grupa studentow z akademikow z Kickiego, do ktorej Michnik nie
        nalezal, mial swoja grupe. Po akcji aresztowano najbardziej aktywnych i w
        kolegiach zarzadzono kary finansowe, dlatego pozniej w trakcie tego slynnego
        wiecu na Uniwersytecie Warszawskim byla zbiorka na oplacenie kolegiow.
        Rzeczywiscie tak jak jeni napisal, Dajczgewand i Litynski skladali kwiaty, ale
        bardzo dzielnym wspolorganizatorem byl rowniez SLawek Kretkowski. No i nie
        zapominajmy o dziewczynach, Irce Lasocie i Teresie Boguckiej. Chodza mi po
        glowie kolejne nazwiska, ale na wszelki wypadek tu skoncze, w obawie, ze
        moglabym kogos pomicac. Nastepnego dnia Michnik z Henrykiem Szlajferem poszli na
        spotkanie z pewnym korespondentem zagranicznym i mu to opowiedzieli, za co
        pozniej bezpieka chciala ich oskarzyc o zdrade panstwa. Nie bardzo wiec
        rozumiem, czemu w tym tekscie Michnik pisze w pierwszej osobie, bo doprawdy nie
        potrzebuje nikogo okradac z zyciorysow, ma swoje zaslugi. Moze mu tak pamiec
        szwankuje, ze sie utozsamil z Jozkiem na przyklad? Nie mam pojecia...
        • andrze_n Re: juz w tamtych czasach uwazano to za PROWOKACJ 05.11.05, 12:16
          mnie bardziej razi ten jego nacisk na "spontanicznosc" widowni teatralnej na
          ostatnim przedstawieniu...Przeciez osmiesza sie nie wspominajac o juz owczesnie
          istniejacych podejrzeniach o prowokacje; no tak, ale jego gazeta wlasnie "tym"
          sie trudni non-stop, wiec nie dziwota...Wlaciwie nawet zle powiedzialem,
          A.Michnik wg opinii jednej z czlonkiń scislego kierownictwa ma przemozna
          ambicje by GW byla OPINIOTWORCZA....A majac takie narzedzia (500 tys nakladu)
          traci sie niegdysiejszy dystans, ba przechodzi sie nawet na druga strone. Dno...
          • dachs nie przesadzajcie 05.11.05, 12:30
            andrze_n napisał:

            > mnie bardziej razi ten jego nacisk na "spontanicznosc" widowni teatralnej na
            > ostatnim przedstawieniu...Przeciez osmiesza sie nie wspominajac o juz
            > owczesnie istniejacych podejrzeniach o prowokacje.

            Nie ma tu najmniejszej sprzeczności. Kto był służbowo ten prowokował, kto się
            dał sprowokować ten działał spontanicznie.
            Zresztą nie trzeba było aż tak bardzo prowokować ludzi, którzy doskonale
            potrafili się śmiać z tego, co wyczytywali między wierszami.
            Obraziłeś właśnie tych studentów, którzy nie tylko szczerze reagowali na każdą,
            pasującą do rzeczywistości, strofę Mickiewicza, ale mieli odwagę wyjść z tą
            reakcją na ulicę.
            • andrze_n obrazilem??..juz zaczynamy prawomyslnie szczekac? 05.11.05, 12:34
              • dachs Re: obrazilem??..juz zaczynamy prawomyslnie szcze 05.11.05, 13:24
                zacznij czytać ze zrozumieniem. Jak nie pojmiesz za pierwszym razem to
                przeczytaj drugi i trzeci. To żaden wstyd.
          • patience Re: juz w tamtych czasach uwazano to za PROWOKACJ 05.11.05, 12:30
            Nie wszyscy na tej sali byli esbeckimi prowokatorami, aczkolwiek masz racje, ze
            byli. Sztuka byla rzeczywiscie taka jak w tym cytowanym fragmencie. To mniej
            wiecej tak samo jak we wszystkich pozniejszych wiecach czy demonstracjach
            Solidarnosci w stanie wojennym, na kazdej byli esbecy, ale co z tego. Po prostu
            jak to w tekstach pana Adama, wiecej w nich cytatow niz pana Adama, a w tych
            fragmentach, gdzie pan Adam od siebie cos mowi, to ma dosyc szczegolny punkt
            widzenia. Troche groch z kapusta, troche przemilczen oraz przekrecen, ale jak na
            jego ostatnie teksty ten jest dobry. Co prawda sa mali lustratorzy, ale nie ma
            rynsztoka i motlochu, a przede wszystkim jest ta plama na czole Adama M. oraz
            zdanie 'wszyscy wyszlismy poharatani'. Zobaczymy czy potrafi dalej.
          • owca_czarna Re: juz w tamtych czasach uwazano to za PROWOKACJ 05.11.05, 12:57
            andrze_n napisał:

            > mnie bardziej razi ten jego nacisk na "spontanicznosc" widowni teatralnej na
            > ostatnim przedstawieniu...Przeciez osmiesza sie nie wspominajac o juz owczesnie
            >
            > istniejacych podejrzeniach o prowokacje; no tak, ale jego gazeta wlasnie "tym"
            > sie trudni non-stop, wiec nie dziwota...Wlaciwie nawet zle powiedzialem,
            > A.Michnik wg opinii jednej z czlonkiń scislego kierownictwa ma przemozna
            > ambicje by GW byla OPINIOTWORCZA....A majac takie narzedzia (500 tys nakladu)
            > traci sie niegdysiejszy dystans, ba przechodzi sie nawet na druga strone. Dno..
            > .

            Dałam się zamanipulować sad(

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=31475024&a=31490080

            czarna_owca
            • patience Re: juz w tamtych czasach uwazano to za PROWOKACJ 05.11.05, 13:05
              Nie. Nie dalas sie zmanipulowac. Ten cytowany fragment opisuje dokladnie to, co
              odczuwala zwykla publicznosc. Do tego nie potrzebowali zadnej manipulacji,
              dokladnie tak samo, jak artysci oraz publicznosc w czasach stanu wojennego nie
              potrzebowala zadnego policyjnego spisku, zebu sie swietnie sie porozumiewac
              ponad wysilkami cenzury. Pamietam jeden taki koncert z okresu stanu wojennego,
              jak najbardziej ocenzurowany i oficjalny. Ale kiedy wyszla Pronko i zaspiewala
              'po co w kolejce tej stoisz? - po starosc, po starosc, po starosc...' to
              publicznosc w trakcie piosenki wstala i tak stala w milczeniu. Ona wiedziala
              dlaczego spiewa, a publicznosc wiedziala, co ona spiewa. Potem byl huragan braw.
              • owca_czarna BTW. A dziś, o proszę powtórka 05.11.05, 14:22

                Parę dni temu , w związku z zakazem wystawienia /bodajże w Słupsku/
                przedstawienia kukiełkowego „ O takich dwóch co ukradli księżyc” w TV
                wyemitowano film /przypuszczam, że był to z PKF/ ze strajkami studentów w 1968r.
                Porównano oba wydarzenia , z tym że tu poszkodowane są przedszkolaki, którym,
                jak powiedziała jedna z dziewczynek: gdy nie będzie przedstawiania, zrobi się
                bardzo smutno. Władze miasta tłumaczyły, że postaci Jacka i Placka zbyt
                kojarzą się z braćmi kaczorami. Cenzura??? Ktoś tak ładnie kiedyś napisał na
                forum: powraca nowe? Pani dyrektor teatru nie dała się zastraszyć, twierdząc, że
                przedstawienie się odbędzie.

                ============
                BTW o Prońko

                Może mniej pod kątem politycznym, ale o samej Prońko. Do dziś jestem pod
                wrażeniem śpiewu Kryśki. Pamiętam przyjechała do Torunia i miała dać swój
                koncert przed – i tu nie podam jaką, bo się okaże, że jestem staruszką big_grinbig_grinbig_grin-
                kapelą młodzieżową. Ciężkim krokiem „wtoczyła się” na sceną , zakrywając
                długimi włosami krzywiznę swoich placów. Po sali rozległ się jęk żalu
                „łojezuuuuu”, bo przecież czekaliśmy na długowłosych chłopaków , a nie na
                jakąś Prońko . Ale to „łojezuuuuu” zostało szybko przerwane pierwszymi taktami
                muzyki. Jej głos powalił nas wszystkich. Potem autorzy tego przeciągłego
                „łojezuuuuu” nie chcieliśmy puścić jej z estrady. Ona bisował, a my staliśmy
                waląc do bólu w łapy, zapominając o tych dla których przyszliśmy na koncert.. big_grinbig_grinbig_grin

                to tak nawiasem o Prońko

                ===

                czarna_owca
                • patience Re: BTW. A dziś, o proszę powtórka 05.11.05, 14:52
                  O tak, glos zwalajacy z nog. Refren tej piosenki o ktorej wspomniałam brzmial
                  "Badz jak kamien, stoj, wytrzymaj, kiedys te kamienie drgną, i polecą jak
                  lawina, w tę noc, w tę noc...." To wtedy ludzie wstali. Jej głos wypelnial cala
                  sale, dosłownie ludzi sparaliżował... Nic więcej z tego koncertu nie pamiętam,
                  tylko ją. Przyćmiła wszystkich innych wykonawców. Jedna z największych polskich
                  piosnkarek.

                  Myślę, że to dlatego społeczeństwo się nie rozpadło, mimo totalitaryzmu. Myślę
                  też, że ta sama magia była w sztuce Dejmka... a nawet więcej, że to był poniekąd
                  oryginał tego typu wspólnoty ducha oporu, która istniała między artystami i ich
                  publicznością w późniejszych czasach. To były takie momenty, w których
                  poharatani ludzie znajdowali w sobie siłę, by starać się wytrzymać.
                  • pozarski Re: BTW. A dziś, o proszę powtórka 14.11.05, 13:19
                    Bylem na tym przedstawieniu, choc na demonstracje nie poszedlem bo akurat w tym
                    czasie bylem niezmiernie zakochany w pewnej blondynce i spieszylem na schadzke.
                    Zgadzam sie, ze niezaleznie od tego czy to bezpieka zaklaskala pierwsza, czy
                    tez Adas sie spontanicznie wyindywidualizowal z rozentuzjazmowanego tlumu,
                    wszystko odbywalo sie w atmosferze przedszkola. Ten rozlazly i rozjekany
                    Holoubek; po prostu nie do wytrzymania!Patriotyzm jest glownie dla polglowkow.
                    pozarski
                • ewa8a Re: BTW. A dziś, o proszę powtórka 05.11.05, 16:11
                  owca_czarna napisała:


                  > Ciężkim krokiem „wtoczyła się” na sceną , zakrywając
                  długimi włosami krzywiznę swoich placów.

                  Hm... Te place to teraz raczej się odsłania. Po co je zakrywać ? Znawca
                  przedmiotu - Pacyniarz twierdzi, że nigdy nie są za duże.
                  • owca_czarna Re: BTW. A dziś, o proszę powtórka 05.11.05, 17:04
                    ewa8a napisała:

                    > owca_czarna napisała:
                    >
                    >
                    > > Ciężkim krokiem „wtoczyła się” na sceną , zakrywając
                    > długimi włosami krzywiznę swoich placów.
                    >
                    > Hm... Te place to teraz raczej się odsłania. Po co je zakrywać ? Znawca
                    > przedmiotu - Pacyniarz twierdzi, że nigdy nie są za duże.

                    ale ona ma jakąś wadę postwy i dlatego te włosy.sad

                    E...wa, coś nie tak.Wg Pacyniarza jest i dolna, i górna graniaca big_grinbig_grin Dolna go
                    przeraża, a górna po prostu jest.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=29164047&a=29178147
                    czarna_owca
                    • ewa8a Re: BTW. A dziś, o proszę powtórka 05.11.05, 17:44
                      Pacyniarz teraz rakiem wycofuje się z tego postu. Podobnie jak z tego :


                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=29164047&a=29174538
                      • owca_czarna Re: BTW. A dziś, o proszę powtórka 06.11.05, 01:11
                        ewa8a napisała:

                        > Pacyniarz teraz rakiem wycofuje się z tego postu. Podobnie jak z tego :
                        >
                        >
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=29164047&a=29174538

                        Chciał się zakamuflować smile.

                        ps. Ewo nie psujmy wątku Patience, bo za tydzień będzie kontynuacja eseju Adasia
                        i zapewne dalsze komentarzesmile.

                        pozdr czarna_owca big_grinbig_grin
                        • patience Re: BTW. A dziś, o proszę powtórka 06.11.05, 09:09
                          Dziewczyny, wy nie jestescie zepsuc zadnego watku, za to ozdobicie kazdywink)
                          • owca_czarna Re: BTW. A dziś, o proszę powtórka 06.11.05, 14:04
                            patience napisała:

                            > Dziewczyny, wy nie jestescie zepsuc zadnego watku, za to ozdobicie kazdywink)

                            W natłoku przeróżnych postów w tym silnie rozbudowanym wątku na FK

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=31475443 ,

                            znalazłam ciekawy link.

                            wiadomosci.onet.pl/1245397,1292,1,kioskart.html
                            Sprawa teczek i agentury już kiedyś miała szeroko zakrojone miejsce w naszej
                            historii. Po lekturze tego art mam niezbyt dobre skojarzenia. Opieszłałość ,
                            przecieki, potem Gniew ludu.

                            "W tej sytuacji opinia publiczna uważała, że Komitet działa opieszale. Coraz
                            częściej krytykowano go też w prasie. Niemcewicz nie traktował swego
                            przewodniczenia Komitetowi zbyt poważnie, co również odbiło się na sposobie
                            pracy tej instytucji. Nie dodawało też jej powagi i szacunku wynoszenie przez
                            przewodniczącego tajnych dokumentów na herbatki towarzyskie i głośne ich
                            odczytywanie dla rozbawienia dam."

                            i

                            "Ten dramatyczny epizod tylko częściowo zakończył sprawę agentów tajnej policji
                            Królestwa Kongresowego. Wywiezieni z Warszawy oraz ci, którym udało się ukryć
                            przed powstańczą sprawiedliwością, [...] i w nowej rzeczywistości porobili spore
                            kariery",

                            Jak to historia zatacza szeroki krag, ... w nowej rzeczywistości np kolega
                            Adasia też na M.

                            pozdr

                            czarna_owca
          • snajper55 Re: juz w tamtych czasach uwazano to za PROWOKACJ 05.11.05, 15:50
            andrze_n napisał:

            > A majac takie narzedzia (500 tys nakladu) traci sie niegdysiejszy dystans, ba
            > przechodzi sie nawet na druga strone. Dno.

            Wielkość nakładu to nie jest żadne narzędzie. Co z tego, że wydrukują np Nasz
            Dziennik w nakładzie milionowym, skoro nikt tego nakładu nie wykupi ? GW ma
            taki nakład, bo jest czytana przez setki tysięcy Poaków, a jest czytana przez
            setki tysięcy Polaków, ponieważ jest dla nich wiarygodna.

            S.
            • abstrakt2003 nakład GW oscyluje w okoliczch 300tyś 05.11.05, 19:52
              nie wiem jaka jest sprzedarz rzczywista.
              • patience Re: nakład GW oscyluje w okoliczch 300tyś 06.11.05, 09:03
                Michnik=Mickiewicz?.
                Autor: zdzisiekmalina
                Data: 06.11.05, 00:36

                Moze jestem chlop ciemny, ale intencja tej spowiedzi dzieciecia wieku jest dla
                mnie tajemnicza. Naleze do pokolenia '68, bylem wykreslony, jak caly moj
                wydzial, z listy studentow UW. W momencie przywrocenia nas w szeregi kazano nam
                wszystkim cos podpisac : byl to jakis papier bez znaczenia, gdyby cos istotnego
                badz wrednego zawieral nie podpisalibysmy go : to byla jakas formula
                pozwalajaca wladzom uniwersytetu zachowac twarz. Jesli ktos tresc tej bumagi
                pamieta (watpie), niech ja tu przytoczy. Moja pamiec przywoluje jakis kwit, z
                pralni czy przechowalni niemalze.

                O co mi chodzi? Ze Mickiewicz podpisywal prawdopodobnie podobna bumage i
                wygibasy p.Michnika zeby sie do wieszcza upodobnic sa bez sensu.

                Nie wiemy, co podpisywal p.Michnik, jesli cokolwiek, ale usilowanie wrabiania
                Mickiewicza w role zdrajcy i kapusia sa ponizej pasa, a utozsamianie sie tegoz
                z Mickiewiczem sa dowodem megalomanstwa .

                Re: Michnik=Mickiewicz?.
                Przeczytaj komentowany artykuł »
                Autor: Gość: Leszek IP: *.ists.pl / *.ists.pl
                Data: 06.11.05, 07:51

                Widac nie dosc Cie maltretowano w 68. Ja przesiedzialem 3 miechy w pierdlu i
                jakos rozumiem Michnika. Chodzi o to, ze nie mozna do jednego worka wrzucac
                tych, co kiedys cos podpisali i potem swym zachowaniem to zmazali, z tymi,
                ktorzy nigdy nie odpokutowali swej zdrady. Podpisujac cos kiedy, dla
                dzisiejszych nadgorliwcow jestes kapus, chcesz tego, czy nie. Z tym Michnik
                walczy. Szkoda, ze w swej walce nie jest konsekwentny i zbyt szybko wybacza
                katom. Dlatego przestaje byc wiarygodny



                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=31475443&a=31528863
                • patience A to recenzja Zdziska Maliny ze mnie;)) 06.11.05, 13:30
                  Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza
                  Autor: zdzisiekmalina
                  Data: 05.11.05, 23:30
                  Moze musztarda po obiedzie, bo dzis dopiero przeczytalem ten artykul, ale
                  solidaryzuje sie z radkiem i jego formacja; odczep sie psychoterapeutko
                  skrzywiona z tym PTSD (napisz chociaz po polsku o co ci chodzi) i zamknij te
                  trupiarnie. Wiele tu nie zarobisz na tym pseudofreudrowskim interesie, bo
                  polska mlodziez nie jest taka glupia i nie da sie wrobic w te spowiedzi
                  frustratow. Zacznijcie sie cieszyc zyciem troche, wy beznadziejni psychotlucy,
                  nie umiejacy niczego innego niz zerowania na czyims nieszczesciu.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=31475443&a=31526708

                  Ciesze sie bardzo, bo mnie juz niektorzy wyzywali od jastrzebi antymihnikowych.
                  A prosze bardzo, nieprawda. Jestem 'konstruktywna opozycja'.
                  • owca_czarna Re: A to recenzja Zdziska Maliny ze mnie;)) 06.11.05, 14:28
                    patience napisała:

                    > Re: Adam Michnik: Rana na czole Adama Mickiewicza
                    > Autor: zdzisiekmalina
                    > Data: 05.11.05, 23:30
                    > Moze musztarda po obiedzie, bo dzis dopiero przeczytalem ten artykul, ale
                    > solidaryzuje sie z radkiem i jego formacja; odczep sie psychoterapeutko
                    > skrzywiona z tym PTSD (napisz chociaz po polsku o co ci chodzi) i zamknij te
                    > trupiarnie. Wiele tu nie zarobisz na tym pseudofreudrowskim interesie, bo
                    > polska mlodziez nie jest taka glupia i nie da sie wrobic w te spowiedzi
                    > frustratow. Zacznijcie sie cieszyc zyciem troche, wy beznadziejni psychotlucy,
                    > nie umiejacy niczego innego niz zerowania na czyims nieszczesciu.
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=31475443&a=31526708
                    >
                    > Ciesze sie bardzo, bo mnie juz niektorzy wyzywali od jastrzebi antymihnikowych.
                    > A prosze bardzo, nieprawda. Jestem 'konstruktywna opozycja'.
                    >

                    Heheh ale to są jednostki, które tak się wyrażaja. Większość postów karci jednak
                    postępowanie Michnika. Nie ma co zacietrzewienie dosięgło zenitu :d

                    ===

                    W jednym z postów (eee nie moge go odszukać) ktoś napisał, że Adaś Wieszcz był
                    po prostu zdrajcą. I właśnie przypomniała mi sie głośna sprawa (może to było 10
                    lat temu) pisemnej matury z j, polskiego. Chłopak dostał dwóję, bo w swojej
                    rozprawce dowodzłl, że Mickiewicz był zdrajcą i tchórzem. Sprawa oparła się o
                    sąd, bo chłopakowi zniszczono karierę naukową, oblewając maturę nie mógł pójść
                    na studia. Dokładnie nie pamiętam jak sprawa się zakończyła, bodajże (na 80%)
                    sąd zastosował tu prawo do wolości wypowiedzi.

                    a teraz idę odszukać z jakimi poglądami solidaryzyje się Zdzichu Malina.

                    pzdr

                    czarna_owca

                    Czerń to warunek istnienia bieli.
                    • patience Re: A to recenzja Zdziska Maliny ze mnie;)) 06.11.05, 14:36
                      Poglady jak poglady, ale zapytaj go skad Zdzicho wiedzial ze PTSD nie jest
                      polskim skrotem? hehe
                      • owca_czarna Re: A to recenzja Zdziska Maliny ze mnie;)) 06.11.05, 15:09
                        patience napisała:

                        > Poglady jak poglady, ale zapytaj go skad Zdzicho wiedzial ze PTSD nie jest
                        > polskim skrotem? hehe

                        Miałam Ciebie zapytać o to tajmnicze PTSD, ale rodzina dynamitem oderwała mnie
                        od laptopa, przynosząc zagrypionej obiad do łóżka smile))))))

                        pozdr

                        czarna_owca
                        • patience Re: A to recenzja Zdziska Maliny ze mnie;)) 06.11.05, 15:19
                          post-traumatic stress disorder, czyli zespol stresu pourazowego. Ten opis w
                          Wikipedii nie jest zbyt dobry, ale nie chcialo mi sie szukac. Na przyklad ten
                          fragment o objawach, ze czlowiek unika sytuacvji w ktorej moze wystapic
                          powtorzenie stresu, mogliby sobie podarowac, bno kazdy czlowiek unika. poza tym
                          nie chodzi wylacznie o wojny i katastrofy naturalne, ale o przezycia silnie
                          negatywnie dzialajace na emocje. Np. dzieci katowane przez ktores z rodzicow
                          moga miec zaburzenia takze w wieku dojrzalym.
                          • patience Re: A to recenzja Zdziska Maliny ze mnie;)) Link 06.11.05, 15:21
                            Ups, zapomnialam dolozyc tego linka

                            pl.wikipedia.org/wiki/PTSD
                            Generalnie chodzi o skutki trwale.
                  • dachs Re: A to recenzja Zdziska Maliny ze mnie;)) 06.11.05, 14:43
                    patience napisała:

                    > Ciesze sie bardzo, bo mnie juz niektorzy wyzywali od jastrzebi antymihnikowych.
                    > A prosze bardzo, nieprawda. Jestem 'konstruktywna opozycja'.

                    Kazdy ma swoja zabe co przed nim ucieka
                    i swojego zajaca, ktorego sie boi.
    • v_2 Re: Poczytajcie Adasia 08.11.05, 18:49
      Poczytajcie Adama M...... ( wpisa właściwe nazwisko ) także i w tym kontekście:
      wiadomosci.onet.pl/1214714,2677,kioskart.html
      Czegos szukałem ( ciekawe czy znalazł ), coś wiem ( ale czy napewno ? ) czegoś
      się obawiam ( bo znależli to inni ? ). Na wszelki wypadek mieszam ludziom w
      głowach... wieszcz Adam M. mógł byc donosicielem, wieszcz Adam M. moze byc
      donosicielem... Gdzie prawda, gdzie kłamstwo, gdzie jest Adam M????
      • patience Artykul w rzepie o plamie na czole Adasia M. 13.11.05, 00:50
        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_051112/plus_minus_a_3.html
        Druga czesc - jek zawodu czytelnikow. Dla porzadku linki:

        Niemrawa dyskusja na ten temat na forum Publicystyka
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=31830365
        A tu wypowiedzi pod pierwsza czescia na Kulturze
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=31475443
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka