Dodaj do ulubionych

Bush jak Breżniew

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 22:20
„Der Spiegel”: Bush jak Breżniew


Nowy incydent, który raczej nie poprawi stosunków między Niemcami i Stanami
Zjednoczonymi. Jak informuje tygodnik „Der Spiegel”, mianowany na sekretarza
stanu w niemieckim MSZ Klaus Scharioth porównał politykę bezpieczeństwa
prezydenta George'a W. Busha do tak zwanej doktryny Breżniewa z końca lat 60.
Moskwa także twierdziła wówczas, że wydarzenia w Czechosłowacji "zagrażają
światowemu pokojowi " - miał powiedzieć Scharioth, odnosząc się do forsowanej
przez Busha akcji zbrojnej w Iraku.




Pod koniec lat 60., po dokonaniu agresji na Czechosłowację, przywódca ZSRR
Leonid Breżniew ogłosił, że jego kraj ma prawo do interwencji zbrojnej, jeśli
uzna, że zostały naruszone zasady ustroju socjalistycznego w którymś z krajów
bloku komunistycznego.

Niemieckie ministerstwo już próbuje załagodzić incydent z wypowiedzią
Schariotha, twierdząc że jego słowa wyrwano z kontekstu. Relacje na linii
Berlin - Waszyngton bardzo się ostatnio pogorszyły, po kilku wypowiedziach
polityków niemieckich. Na przykład była minister sprawiedliwości porównała
kilka tygodni temu postępowanie Busha wobec Iraku do strategii wodza III
Rzeszy, Adolfa Hitlera.


źródło : www.rmf.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: rypski krupczak Re: Bush jak Breżniew IP: *.nyc.rr.com 05.10.02, 23:49
      VC znowu grasuje. Co sie z toba dzialo? Nie opuszczaj forum na tak dlugo.

      Do sedna. Biedne Niemcy nie wiedza gdzie sie ustawic zeby i diablu i panu Bogu
      swieczke zapalic. Juz zaczynaja sie tlumaczyc. Pan Klaus Scharioth
      prawdopodobnie podzieli los minister finansow i nabedzie dopisek "byly".
      Nawet jesli dokonal takiego porownania to jest ono chybione. USA nie mowia nic
      o ustroju Iraku. Jedynie o zmianie konia w zaprzegu. Z drugiej strony Saddam
      moze latwo obronic sie od ataku zgadzajac sie na rozbrojenie ( chemiczne,
      biologiczne) i podporzadkowac sie rezolucji Rady Bezpieczenstwa. Podobnie
      Saddam mogl uniknac konfliktu z USA w 1991 roku wycofujac sie z Kuwejtu.
      Generalnie Saddam zle kalkuluje. Stad tez obawa, ze moze znowu sie przeliczyc.
      • silesius Re: Bush jak Breżniew 06.10.02, 02:03
        Gość portalu: rypski krupczak napisał(a):

        > VC znowu grasuje. Co sie z toba dzialo? Nie opuszczaj forum na tak dlugo.
        >
        > Do sedna. Biedne Niemcy nie wiedza gdzie sie ustawic zeby i diablu i panu
        Bogu
        > swieczke zapalic. Juz zaczynaja sie tlumaczyc.

        Obserwuje uwaznie te sprawy z Niemiec. Nie wyglada na powyzsze a wrecz
        odwrotnie. Kanlerz wbrew nadziejom USA nie zmienil stanowiska, natomiast Bush
        napisal do Rau list o jakiejs przyjazni amerykansko-niemieckiej.

        Wiec ani o tlumaczeniu a ni o ogarku dla Busha raczej mowy byc nie moze.
        Wiecej wyglada na to, ze sobie Bush sam ogarek zapalil.

        A co do porowania Busha do Brezniewa, to strzal w dziesiatke. Zreszta
        poprzednie tez bylo rownie trafne.

        Silesius


        • Gość: J.K. Nie, Silesius... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.10.02, 10:54
          Sklaniam sie bardziej ku argumentacji Lipskiego, niz Twojej.
          Wiekszosc Niemcow zdecydowanie nie chce ataku na Irak,
          wiec Schröder przed wyborami musial taka postawe przyjac, aby je wygrac...
          Z drugiej strony nie wiadomo , czy chodzi tylko o waski aspekt tej sprawy.
          Taki mianowicie, ze:
          1. Wojna moze sie ciagnac i Amerykanie beda w niej grzeznac,
          a Niemcy beda spokojnie robic miliardowe interesy z Arabami.
          2. Wojna pojdzie gladko i szybko, pozycja USA na Swiecie jeszcze wzrosnie,
          a Niemiec i Francji spadnie...
          Gdyby chodzilo tylko o taka alternatywe, ktore nazwalem "waska",
          to pewnie Schröder cejuje na Punkt 1., czyli ze wojna potrwa dluzej.

          Mozemy miec tu do czynienia jednak z kalkulacja "szeroka"...
          USA doszlo do wniosku , ze NATO w dotychczasowej formie jest im niepotrzebne.
          Zagrozenia z Rosji juz nie ma, a Europa Zachodnia chce sie usamodzielnic...
          W takim ukladzie, Niemcy uprzedzajac Ameryke, podkreslaja roznice zdan,
          aby dalszej przyszlosci politycznie zdyskontowac to(razem z Francja)
          na Swiecie...
          I szykuje nam sie Reorientacja sojuszy...
          Co nie zmienia faktu, ze USA pozostana Rzymem 21. wieku...
      • Gość: V.C. Re: Bush jak Breżniew IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 10:57
        Gość portalu: rypski krupczak napisał(a):

        > V.C. znowu grasuje. Co sie z toba dzialo?


        Byłem przez 10 dni w Paryżu .
    • Gość: Kris Re: Bush jak Breżniew IP: *.host10.starman.ee 06.10.02, 10:26
      Trafne porownanie.Jak widac u wielu politykow nerwy puszczaja i wala prosto z
      mostu,co myšla o tym oszolomie i jego administracji.USA gdzie nie spojrzy, tam
      widzi swoje žyciowo wažne interesy,ktore sa zagrožone,a dla naiwnych jest pod
      reka drugie objašnienie;obrona zagrožonej šwiatowej demokracji.Jestem za
      demokracja,i pochwalam checi jej obrony,ale niech to bedzie decyzja wiekszošci
      a nie silniejszego.
      • Gość: J.K. Starry, bez obrazy... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.10.02, 11:07
        nalezysz do grupy osob z XX. wieku, milujacych ONZ i"rowne prawa narodow"
        (ktorych i tak nigdy nie bylo, tak naprawde zawsze byli rowni i rowniejsi...).
        - Pisze to bez checi dokuczenia Ci.

        Dlaczego nie probujesz zauwazyc nowych faktow ?
        Przewaga militarna i technologiczna USA nad reszta panstw jest tego rodzaju,
        ze USA juz sa Rzymem 21. wieku i moga robic, co chca...
        Oczywicie poparcie innych jest im przydatne, ale nie konieczne...
        I cale to (ich, USA gadanie) o konsultacjach, jest tylko dekoracja
        i proba poprawy ich Image.
        Inna sprawa jak maja sie zachowac takie kraje, jak Niemcy czy Francja...
        (odsylam do mojej odpowiedzi dla Silesiusa).


        • Gość: Kris Re: Starry, bez obrazy... IP: *.host10.starman.ee 06.10.02, 11:59
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > nalezysz do grupy osob z XX. wieku, milujacych ONZ i"rowne prawa narodow"
          > (ktorych i tak nigdy nie bylo, tak naprawde zawsze byli rowni i
          rowniejsi...).
          > - Pisze to bez checi dokuczenia Ci.
          >
          > Dlaczego nie probujesz zauwazyc nowych faktow ?
          > Przewaga militarna i technologiczna USA nad reszta panstw jest tego rodzaju,
          > ze USA juz sa Rzymem 21. wieku i moga robic, co chca...
          > Oczywicie poparcie innych jest im przydatne, ale nie konieczne...
          > I cale to (ich, USA gadanie) o konsultacjach, jest tylko dekoracja
          > i proba poprawy ich Image.
          > Inna sprawa jak maja sie zachowac takie kraje, jak Niemcy czy Francja...
          > (odsylam do mojej odpowiedzi dla Silesiusa).
          >
          >

          Myšle že porownanie USA do Imperii Rzymskiej zawiera w sobie rowniež i
          ostateczny krach tego tworu cywilizacji.
          Jest nadzieja iž w Stanach Z.pamietaja ten epizod z historii ludzkošci i
          wyciagneli odpowidnie wnioski.
          I konsultacje , može i sa tym wyciagnietym pozytywnym przykladem.

          A Niemcy i Francja,jako lokomotywa Europy na pewno rozumia,iž dyktat zza
          oceanu w žadnym wypadku nie uwzglednia interesow Europy.

          Co do Rzymu XXIw , wydaje mi sie že to zjawisko chwilowe,poniewaž rošnie taka
          potega jak Chiny,ktore ze swoim drzemiacym potencjalem ekonomicznym moga
          powažnie zmienic rozklad sil w šwiecie.

          a´propos "dokuczania",chyle czolo przed kultura.
          Moje wypowiedzi,to moj wzglad na sytuacje z ktorym inni nie musza sie zgadzac.
          • Gość: J.K. Alez oczywiscie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.10.02, 12:12
            Chiny zapewne "doskocza" do poziomu potegi amerykanskiej za jakies 50 - 100 lat.
            I wtedy Swiat wroci do klasycznego systemu rownowagi sil (jak w 20. wieku).
            Tymczasem jednak mamy czasy "II. Imperium Swiatowego",
            tym razem jako Pax Americana...
            • Gość: Kris Re: Alez oczywiscie... IP: *.host10.starman.ee 06.10.02, 16:20
              Sadze ze stanie sie to troche predzej,a imperium polknie samo siebie.
            • Gość: V.C. Re: Ależ ... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 11:11
              Gość portalu: J.K. napisał(a):

              > Chiny zapewne "doskocza" do poziomu potegi amerykanskiej za jakies 50 - 100
              lat
              > .
              > I wtedy Swiat wroci do klasycznego systemu rownowagi sil (jak w 20. wieku).
              > Tymczasem jednak mamy czasy "II. Imperium Swiatowego",
              > tym razem jako Pax Americana...

              PKB Chin już przewyższyło PKB Japonii . Rozwijając się w dotychczasowym tempie
              ( ok. 10 % rocznie ) dojdą do poziomu PKB USA już za kilkanaście lat .
              • Gość: J.K. Chcesz, czy sie boisz...? IP: *.scheins / 192.120.171.* 08.10.02, 12:58
                1. Gospodarka amerykanska tez sie rozwija...

                2. przewagi technologicznej i naukowej nie da sie zlikwidowac w kilkanascie
                lat..

                3. Wzrost PKB o wiecej niz 8% rocznie na dluzsza mete nie jest w zadnym kraju
                do utrzmymania... w Chinach tez nie bedzie...
    • Gość: siedem Bush jak Breżniew - czyli Bush jest swój chłop? IP: 213.216.66.* 06.10.02, 16:26
      5040
    • Gość: Galba V.C. jak katarynka /nt/ IP: 213.17.161.* 08.10.02, 11:05
      • Gość: V.C. A Galba jak "halba" /nt/ IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 11:13
        Czyli gwarowo pół litra okowity wink
    • Gość: ... Re: Bush jak Breżniew - OMNE SIMILE CLAUDICAT IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 13:27
      Tak się zastanawiam czy tylko Niemcy mają odwagę nazywać rzeczy po imieniu?
      Swoja drogą sąsiedzi wreszcie pozbywają się kompleksów pokonanego, i choć II
      wojna będzie się im jeszcze długo odbijać widać że wreszcie dochodzą do siebie.

      A co ty na to Polsko? Sondaże wskazują że 70% społeczeństwa jest przeciwna
      agresji na Irak. Prezydent sojusznikom mówi że ma bezgraniczne zaufanie do
      przywódcy USA, mimo że społeczeństwo takiego zaufania nie ma. I bach! Wreszcie
      możemy zrozumieć na podstwie własnych doświadczeń i własnej historii.
      Pamiętacie jak kiedyś władze miały zaufanie do wielkiego brata chociaż
      społeczeństwo go nie miało? Tak, tak, wielkim bratem był wtedy Breżniew,
      później pomagaliśmy zaprowadzić demokrację ludową w Czechach. Dziś wielim
      bratem jest Junior a żagiew już tylko demokracji nieść będzie my Irakowi.

      Porównanie choć celne nie oddaje całej sprawy.
      • Gość: rybb Re: Bush jak Bre?niew - OMNE SIMILE CLAUDICAT IP: *.sgh.waw.pl 08.10.02, 13:55
        1) PKB Chin nie jest wieksze od Japonii. gdyby to bylo prawda to Chiny przegonilby pod wzgledem PKB USA w ciagu 10 lat.( dowod: PKB Japonii=14% swiatowego, PKB USA 26%, PKB Chin>PKB Japonii wynika ze PKB Chin= zirka 15% PKB swiatowego: wzrost PKB USA=2%, wzrost PKB Chin 8% - policzcie, ze CHiny dogonia USA za 11 lat). prognozy przepowiadaja ze realnie CHiny przeskocza Japonia za 15 lat, a USA za 30 lat (optymistycznie) lub 40 lat (wariant pesymistyczny).

        2)tzw. luka technologiczna to w pewnym sensie mit. Japonia np. ma bardziej zawansowana technologie od USA i gdyby wylozyli kase na porzadne wyposazenie swoich wojsk mieliby najnowoczesniejsze wojska swiata. prawda jest taka ze wiekszosc krajow wysoko rozwinietych ma dostep do tych samych technologii. roznica polega jedynie na tym ile ma sie pieniedzy do wydania na wojska. Chinczycy i Hindusi to obecnie podpora rozwoju technologii w USA. jesli Chiny beda lozyc tyle pieniedzy na oswiate i nauke to USA to w ciagu 30 lat beda w stanie wystawic takie wojsko ze nawet Ameryka poczuje sie zagrozona. USA mowi o tym ze jej sprzet wojskowy jest najbardziej zaawansowany, co czesto jest zgodne z prawda, ale mysliwce, lodzie podwodne, bron palna czy wyposazenie obronne produkowane w Europie nie tylko jest lepsze ale i tansze.

        God Bless CHINA!!!
        • Gość: V.C. Chińskie PKB IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 14:58
          PKB Chin według parytetu siły nabywczej jest wyższe od PKB Japonii od co
          najmniej 10 lat .

          Również chińskie PKB liczone w liczbach bezwzględnych kilka miesięcy temu
          przewyższyło japońskie .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka