Gość: doku
IP: *.mofnet.gov.pl
30.10.02, 10:12
Ostatnio sporo myślałem nad wielością definicji prawicy (narodowcy,
klerykałowie, liberałowie, konserwatyści, zwolennicy silnego państwa) i
szukałem jakiegoś jasnego wyróżnika innego niż ocena moralna - wiadomo że
prawica to ludzie uczciwi, szlachetni, życzliwi itd. ale są to często
wartości wewnętrzne, z którymi wielu lewicowców też chciałoby się
identyfikować. Chciałem znaleźć jakąś naturalną, fundamentalną linię podziału
społeczeństwa na klasę wyższą i niższą, gdyż klasa wyższa wskaże naturalna
prawicę. I nagle zrozumiałem. Nie ma jednej linii podziału, ale istnieje
wiele takich podziałów, często idących w poprzek innych linii, a mimo to
rysuje się jasny obraz.
Społeczeństwo dzieli się na mądrych i głupich, na świadomych i wegetujących,
na manipulujących i manipulowanych, na światłych i ciemnogród. Są:
nauczyciele i uczniowie,
kapłani i wierni,
oficerowie i żołnierze,
urzędnicy i obywatele,
lekarze i pacjenci,
biznesmeni i pracownicy,
właściciele i najemcy,
władcy i poddani,
...
Dopiero złożenie tych podziałów pozwala ogarnąć pozorną rozmaitość postaw
prawicowych, które mają jedną cechę wspólną - prawicowiec identyfikuje się z
jedną lub kilkoma grupami wymienionymi jako pierwsze. Lewicowiec jest
nieszczęśnikiem, który w pełni należy do grup wymienionych jako drugie.