Gość: +++IGNORANT
IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl
05.12.02, 02:32
Polscy zwolennicy UE uświadomili sobie wreszcie, że najpoważniejszą
przeszkodą na drodze do zwycięstwa w referendum unijnym jest Radio Maryja. W
całej kampanii przeciw ojcu Tadeuszowi Rydzykowi chodzi właśnie o uciszenie
najpotężniejszego medium antyunijnego. "Gazeta Wyborcza": Jedno jest
bezsporne - sprawa o. Rydzyka i jego radia to najpoważniejszy problem
Kościoła w Polsce po 1989 r. Czy biskupi i Stolica Apostolska zdołają go
rozwiązać? Może zastąpienie o. Ryzyka profesorem Geremkiem
rozwiązałoby "najpoważniejszy problem Kościoła"? No, ewentualnie księdzem
Bonieckim z "Tygodnika Powszechnego"...
"Puls Biznesu" o nowym 50-proc. progu podatkowym: Grzegorz Kołodko, minister
finansów, powołał zespół ekspertów do spraw restrukturyzacji finansów
państwa. (...) Zajmą się oni m.in. długiem publicznym, finansami samorządów
oraz wpływami do budżetu. Jednak na początku wzięli się za podatek dochodowy
od osób fizycznych. Według informacji "PB", postanowiono, że od 2004 r.
wprowadzona zostanie czwarta stawka podatkowa dla osób o najwyższych
dochodach. Nie sprecyzowano stawki (prawdopodobnie 50 proc.) ani od jakiego
progu zarobków zacznie obowiązywać. Następnego dnia MF dementowało
doniesienia dziennika. Jedynym odważnym (...) okazał się Jacek Krzyślak,
dyrektor Departamentu Polityki Finansowej, Analiz i Strategii, który jednak
zdecydowanie odciął się od 50-proc. stawki podatkowej. Jednak w odniesieniu
do samego pomysłu zmian w systemie podatkowym nie był już tak stanowczy.
Potwierdził także, że prowadzone są w tym kierunku prace koncepcyjne w
ośrodku w Białobrzegach pod Warszawą. Informacje "PB" pośrednio potwierdził
również prezydent Kwaśniewski: Nie istnieje oficjalny projekt wprowadzenia
czwartej stawki podatkowej. To jedna z analiz, która nie ma mocy wiążącej.
"Prawo i Gospodarka": Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad projektem
rozporządzenia, które zmusiłoby kierowców taksówek oraz ich korporacje do
instalowania w samochodach kratki odgradzającej przedział pasażerski od
kierowcy. Argumentem za wprowadzeniem metalowych kratek miałoby być
zwiększenie bezpieczeństwa kierowców taksówek. (...) Kratka miałaby mieć
oczka o wymiarach 10 mm na 100 mm i byłaby zrobiona z drutu o średnicy nie
mniejszej niż 3 mm. Miałaby zajmować całą przestrzeń między słupkami bocznymi
oraz między podłogą i sufitem auta. (...) Nie wiadomo, jakie mogą być koszty
zainstalowania podobnej siatki, można jednak przyjąć, iż będzie ona
stosunkowo droga, ponieważ na pewno będzie musiała spełniać ścisłe wymagania
zamieszczone w przygotowywanym rozporządzeniu. Czyżby minister Pol zamierzał
opuścić stanowisko i w ten sposób zabezpieczyć swoją finansową przyszłość?
W "Opcji na prawo" Roman Konik napisał o problemach Czarnego Lądu: (...) Wina
białych nie leży w kolonizacji Afryki, a raczej w obecnej głupiej polityce
międzynarodowych organizacji. Bo jak nazwać zarządzenia Światowej Organizacji
Zdrowia wypłacającej chorym na AIDS Ugandyjczykom miesięczną zapomogę w
wysokości 100 dolarów? Nie trzeba być zbytnio bystrym, by przewidzieć skutki
tej decyzji. Już w ciągu kilku miesięcy liczba zarażonych wzrosła
trzykrotnie. (...) Podobnie idiotycznym dekretem było uznanie w 1977 r. przez
WHO wiejskich uzdrawiaczy i szamanów na równi z wykształconymi lekarzami. Co
więcej, mogli być oni zatrudniani w państwowej służbie zdrowia, szpitalach i
klinikach obok wykwalifikowanej kadry (w Lagos w największym szpitalu co
drugi pracownik był szamanem!). Jakie były skutki tego "ukłonu w stronę
czarnej kultury", można się łatwo domyślić.
Dwumiesięcznik "Zawsze wierni", powołując się na "The Remnant", doniósł:
Komisja ds. Liturgii Konferencji Episkopatu USA wydała dekret zakazujący
katolikom przyjmowania Komunii św. w postawie klęczącej. W dokumencie
czytamy: "Normatywną postawą podczas przyjmowania Komunii powinna być postawa
stojąca. W diecezjach Stanów Zjednoczonych postawa klęcząca podczas
przyjmowania Komunii św. jest niedozwolona, chyba że biskup konkretnej
diecezji uchyli tę normę w indywidualnych i wyjątkowych okolicznościach.
(...) Kościół widzi w tych wspólnych postawach i gestach symbol jedności i
środek służący do jej rozwijania. Nie wolno nam zmieniać tych postaw tak, by
odpowiadały naszej indywidualnej pobożności, gdyż Kościół jasno głosi, że
nasza jedność w postawach i gestach jest wyrazem naszego uczestnictwa w
jednym ciele tworzonym przez ochrzczonych razem z Chrystusem, naszą Głową
(...)".
Q, kcnb@wp.pl