Dodaj do ulubionych

13-latek podpala papierosy

IP: 12.9.255.* 22.08.01, 13:33
Jestem młodą ciocią, w dodatku studiującą psychologię, a okazuje się że w
praktyce moje ksiażkowe wiadomości niewiele są użyteczne. Mój 13-letni
chrześniak podpala papierosy i został na tym nakryty. Wychowywany jest przez
dziadków, rodzice są za granicą i mają z nim kontakt raz na rok. Sama pamiętam
okres dorastania i wiem, że rozmowy o skutkach palenia i kary, zakazy mogą
tylko mieć skutek odwrotny. Natomiast towarzystwo jest wówczas najważniejsze.
Jednak boję się, że zupełne zlekceważenie tej sprawy może spowodować jeszcze
gorsze problemy dla młodego chłopaka. Byłabym wdzięczna za słowa porady.
Obserwuj wątek
      • Gość: Lucy Re: 13-latek podpala papierosy IP: 195.94.198.* 30.08.01, 10:36
        Zależy, jaki jest tego powód. Czy chłopiec jest po prostu ciekawy papierosów,
        czy chce zaimponować kolegom, czy może jest do tego namawiany i boi się
        wyśmiania przez kolegów i zarzucenia mu tchórzostwa. Najtrudniejsza jest chyba
        ta ostatnia sytuacja, bo w tym wieku (zwłaszcza dla chłopca) presja opinii
        kolegów jest szalenie ważna. W każdym przypadku może odnieść skutek
        zaprowadzenie do szpitala onkologicznego i pokazanie dziecku potwornych
        spustoszeń, jakie papierosy czynią w organiźmie człowieka np: człowiek z rurką
        w tchawicy, po wycięciu raka krtani itp. Na młodym człowieku powinno to zrobić
        wystarczająco wstrząsające wrażenie. Wiem, że jest to metoda brutalna, ale
        raczej skutkuje. Niezależnie od tego trzeba rozmawiać z dzieckiem, tylko broń
        Boże nie na zasadzie krzyku, czy zabraniania. Raczej należy dać do zrozumienia,
        że ludzie palący są ludźmi słabymi, pozbawionymi woli, zapytać, co mu to daje,
        uświadomić, że bynajmniej nie doda mu to "dorołości" a ten Rysiek z podwórka,
        który imponuje papierosami po prostu nie umie zaimponowac niczym innym.
        Reasumując, należy podkreślić mocno wszystkie szkodliwości a także całkowity
        brak korzyści z palenia papierosów. Dziecko ma swój rozum, prędziej czy później
        zrozumie. Oczywiście lepiej prędzej.
        Powodzenia
        Lucy
        • frisky2 Re: 13-latek podpala papierosy 30.08.01, 10:46
          a moze chlopak czuje sie samotny i papierosy, to sposob jego buntu wobec rzeczywistosci? Ja tak zaczynalem
          palic w wieku 13 lat. Rzucilem po dwoch latach, ze zadnych awantur ze strony doroslych. Po prostu
          zrozumialem, ze mi to szkodzi. Tylko to moze go powstrzymac mysle. A jak nie, to nic nie poradzisz.
          • Gość: Lucy Re: 13-latek podpala papierosy IP: 195.94.198.* 30.08.01, 11:11
            Nie do końca się z Panem zgadzam. To zależy tylko od charakteru młodego
            człowieka. Pan zrozumiał szkodliwość palenia stosunkowo szybko, ale często
            zdarza się, że jest już za późno. Im dłużej się pali tym proces rzucania jest
            cięższy, a im młodszy organizm tym szybciej sie uzależnia. Nie polecam nikomu
            robienia awantur tylko spokojne, rzeczowe rozmowy. Jeżeli przyczyną palenia
            jest chęć zwrócenia na siebie uwagi dorosłych to tym bardziej. Nie można czekać
            aż dziecko samo zrozumie, bo może być już za późno, proces uzależnienia tak jak
            i zmiany chorobowe w tak młodym i nierozwiniętym organiźmie zachodzą bardzo
            szybko.
            • frisky2 Re: 13-latek podpala papierosy 30.08.01, 11:36
              Jesli juz ktos moze pomoc chlopakowi rzucic palenie, to przyjaciel. Obojetnie, kto nim jest - rodzice,
              dziadek, kolega. NIe wierze - sadzac po sobie - zeby dojrzewajacy chlopak usluchal zdania
              tych doroslych przeciwko ktorym sie buntuje. Jesli juz cos mozna chlopakowi powiedziec z boku, to
              chyba tylko to, ze jesli bedzie umial rzucic palenie, to pokaze ze ma silny charakter, ze umie walczyc
              sam ze soba, ze nie jest mieczakiem.
              pozdrawiam
    • joanna.markiewicz Re: 13-latek podpala papierosy 05.09.01, 16:57

      Są dwie rzeczy, które można zrobić. Pierwsza to rozmowa, ale nie stałe „trucie”,
      tylko jedna poważna rozmowa, w której powiesz mu o tym co widzisz lub wiesz, o
      swoich obawach o jego zdrowie, o tym jak trudno jest się uwolnić od nałogu,
      kiedy palenie takim się staje i o tym dlaczego z nim o tym rozmawiasz, czyli
      kim jest dla Ciebie, dlaczego zależy Ci, żeby przestał palić. Dowiedz się od
      niego co dla neigo jest atrakcyjne w paleniu, co z tego ma, co go do tego
      pociąga i ewentualnie czy to można zastąpić. Przy okazji powiedz mu o dobrych
      jego stronach, a jeśli zdarzyło się, że poradził sobie w przeszłości z jakąś
      trudną sytuacją to, to właśnie mu przypomnij.
      Palenie w tak młodym wieku jest wyrazem buntu, chęci udowodnienia sobie i innym
      swojej dorosłości i niezależności. Nie traktowałabym palenia jako podstawowej
      sprawy, a okazji do wspólnego pomyślenia z nim o nim. Może to okazja, żeby
      przyjrzeć się na co Twój siostrzeniec ma wpływ, w jakich sprawach i jakim
      zakresie decyduje o sobie czego oczekuje i potrzebuje od bliskich, itd.
      W sprawie samego palenia jest jeszcze jedna rzecz, którą warto zrobić. Osoby
      opiekujące się i mieszkające razem z nim powinny przekazać mu informacje, że w
      domu obowiązuje go całkowity zakaz palenia i kieszonkowe nie może być
      przeznaczane na papierosy.
      Bezpośrednio w tej sprawie nic więcej nie możesz zrobić. Jeżeli natomiast Ty
      jesteś osobą niepalącą, w jego domu nie pali się to macie większą szansę
      poradzić sobie z tym problemem, dodatkowo jeśli jesteś ważną dla niego osobą
      to, to także zwiększa szansę powodzenia.
      Czy palenie jest największym problemem Twojego siostrzeńca. Jest wychowywany
      z dala od rodziców, pod opieką starszych ludzi, którzy różnie mogą sobie z tym
      radzić.
      Pomyśl o tym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka