Dodaj do ulubionych

Marne szanse SLD...

IP: *.ibch.poznan.pl 22.01.03, 13:47
SLD to są spady po PZPR i jej młodzieżowych przybudówkach.
Ocaleli głównie dzięki błędom Solidarnosci, oraz zaoferowaniu "pełnych"
usług na rzecz nowego hegemona. Stąd obecne poparcie dla amerykańskich
awantur, wbrew oczywistym interesom kraju, który chce przystąpić do Unii
Europejskiej i w końcu liczy na pieniądze europejskie a nie amerykańskie.
Amerykanie są mistrzami swiata w wynajdowaniu takich kukiełek, robią to
w końcu w wielu krajach. Korumpowanie elit to bardzo skuteczny (i stary)
sposób na kontrolowanie innych państw.

SLD mam jednak pewien problem, gdyż dotychczasowy elekorat przestaje ich
popierać. Ludzie ci czytają "Nie", a tam nie zostawiają suchej nitki na Kwasniewskim
i Millerze. Ten elektorat to ludzie, którzy niekoniecznie tęsknią do rządów PZPR,
ale do pewnej stabilnosci jaką wtedy zaznali, a co w nowym systemie bezpowrotnie
utracili.

Przypuszczam, że SLD wyląduje na "smietniku historii", ale niektóre jej tuzy zdołają
się jeszcze załapać na jakies stanowiska. W przypadku Kwasniewskiego chodzi
tu o stanowisko w jakiejs międzynarodowej organizacji- otrzymane co oczywiste
z amerykańskiego nadania. Dlatego chłopcy tak bardzo się starają...

Sądzę, że rozkład SLD nie będzie wielką stratą, i niewielu będzie z tego powodu
płakać.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomasz Re: Marne szanse SLD... IP: *.ibch.poznan.pl 22.01.03, 17:24
      Dzisiaj w Sejmie odbyła sie debata nt. polityki zagranicznej. Szczególnie
      sporo mówiono nt. racji naszego poparcia dla wojny z Irakiem.

      Zachowanie naszych polityków można wyjasnić na dwa sposoby.
      Pierwszy, że owo "poparcie", które w istocie jest bez znaczenia i
      jedynie stanowi swoistą "lojalkę", jaką zwykle składają wasale swojemu
      hegemonowi. W przypadku polityków postkomunistycznych jest
      to szczególnie łatwo zrozumiałe. Polityka taka co prawda niewiele krajowi daje,
      ale stwarza jednak zawsze jakies możliwosci na czas "po" zakończeniu
      pełnienia urzędu.
      Drugie wyjasnienie to takie, że jestesmy obecnie przedmiotem większej gry,
      jaka toczy się pomiędzy niektórymi państwami w Europie i
      Stanami. Głownie chodzi tu o Niemcy, które (to moja prywatna opinia)
      nie do konca zadowolone są z obecnosci obcych wojsk i tego wszystkiego
      co było wynikiem ostatniej wojny, lub zimnej wojny. Polska z racji swojego
      usytuowania pomiędzy Wschodem i Zachodem może być wygodnym
      przyczółkiem do kontroli nie tylko Niemiec, w przypadku gdyby te chciały\
      się pozbyć obcych baz, ale także Rosji, chociażby poprzez "przeciąganie"
      na swoją stronę Ukrainy czy Białorusi. Oczywiscie problemem polskiej polityki
      jest brak srodków. Już teraz jestesmy praktycznie bankrutem, tak więc nasza
      polityka zagraniczna może być realizowana jedynie w oparciu o gesty, czy
      symbole.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka