Gość: Tomasz
IP: *.ibch.poznan.pl
22.01.03, 13:47
SLD to są spady po PZPR i jej młodzieżowych przybudówkach.
Ocaleli głównie dzięki błędom Solidarnosci, oraz zaoferowaniu "pełnych"
usług na rzecz nowego hegemona. Stąd obecne poparcie dla amerykańskich
awantur, wbrew oczywistym interesom kraju, który chce przystąpić do Unii
Europejskiej i w końcu liczy na pieniądze europejskie a nie amerykańskie.
Amerykanie są mistrzami swiata w wynajdowaniu takich kukiełek, robią to
w końcu w wielu krajach. Korumpowanie elit to bardzo skuteczny (i stary)
sposób na kontrolowanie innych państw.
SLD mam jednak pewien problem, gdyż dotychczasowy elekorat przestaje ich
popierać. Ludzie ci czytają "Nie", a tam nie zostawiają suchej nitki na Kwasniewskim
i Millerze. Ten elektorat to ludzie, którzy niekoniecznie tęsknią do rządów PZPR,
ale do pewnej stabilnosci jaką wtedy zaznali, a co w nowym systemie bezpowrotnie
utracili.
Przypuszczam, że SLD wyląduje na "smietniku historii", ale niektóre jej tuzy zdołają
się jeszcze załapać na jakies stanowiska. W przypadku Kwasniewskiego chodzi
tu o stanowisko w jakiejs międzynarodowej organizacji- otrzymane co oczywiste
z amerykańskiego nadania. Dlatego chłopcy tak bardzo się starają...
Sądzę, że rozkład SLD nie będzie wielką stratą, i niewielu będzie z tego powodu
płakać.