Dodaj do ulubionych

promyczek III

IP: 213.216.66.* 10.03.03, 09:49
malta. doskonały przykład na to że można i trzeba powiedzieć NIE. sondaże na
motłochu z wypraną swiadomoscia wskazywały 172% poparcia dla czerwono-
brunatnej zarazy z brukseli. ludzie z instynktem samozachowawczym i resztka
logiki w ciszy i spokoju prywaności POWIEDZIELI PRAWDĘ.

5040

ps
mam jeden problem. skoro glosy wszystkich mieszkanców Malty mieszcza sie w
reklamówce z perfumerii to po co to kilkudniowe zwlekanie z oficjalnymi
wynikami?

Obserwuj wątek
    • Gość: luka Re: promyczek III IP: *.k.mcnet.pl 10.03.03, 10:09
      Gość portalu: siedem napisał(a):

      > malta. doskonały przykład na to że można i trzeba powiedzieć NIE. sondaże na
      > motłochu z wypraną swiadomoscia wskazywały 172% poparcia dla czerwono-
      > brunatnej zarazy z brukseli. ludzie z instynktem samozachowawczym i resztka
      > logiki w ciszy i spokoju prywaności POWIEDZIELI PRAWDĘ.

      A propos prawdy: w telewizornii publicznej, z której w łikend tow. Brałn ustami
      prezenterek w wieku przedemerytalnym rzucał groźby karalne i usiłował dokonać
      wymuszenia rozbójniczego w postaci domagania się opłacenia podatku za
      posiadanie pudła z elektroniką, wyniki referendum na Malcie kwitowano nie
      inaczej jak "Maltańczycy to...", "Maltańczycy tamto..." choć wynik był bliski
      remisu. To gebelsostwo jest zamierzone czy wynika z entuzjastycznej głupoty
      propagandystów?
      • Gość: siedem psychomanipulacje sa zamierzone IP: 213.216.66.* 10.03.03, 10:15
        nie trzeba wiele uwagi by spostrzec hitlerowskie i stalinowskie tricki
        propagandowe. komuna je nawet widzi ale zaraz dodaje ze to dla dobra MAS

        5040
        • Gość: natt promyczek przed I, albo apeluje do tow. Czyraka IP: *.pgi.waw.pl 10.03.03, 10:22
          Tow. Czyrak, wiecej takich fajowych wypowiedzi jak ta sprzed paru tygodni.
          Niech Polacy wiedza, gdzie ich miejsce w krainie warzywnej szczesliwosci.
    • uriel1 Re: promyczek III 10.03.03, 10:21
      W zasadzie się zgadzam, ale nie rozumiem dwóch rzeczy:

      Gość portalu: siedem napisał:

      > malta. doskonały przykład na to że można i trzeba powiedzieć NIE. sondaże na
      > motłochu z wypraną swiadomoscia wskazywały 172% poparcia dla czerwono-
      > brunatnej zarazy z brukseli. ludzie z instynktem samozachowawczym i resztka
      > logiki w ciszy i spokoju prywaności POWIEDZIELI PRAWDĘ.

      Uriel: przecież wynik w sumie jest na TAK. Ledwie, ledwie, ale jednak.
      ==========================

      > mam jeden problem. skoro glosy wszystkich mieszkanców Malty mieszcza sie w
      > reklamówce z perfumerii to po co to kilkudniowe zwlekanie z oficjalnymi
      > wynikami?

      Uriel: jak to kilkudniowe? Przecież referendum było w sobotę.




      • Gość: siedem Re: promyczek III IP: 213.216.66.* 10.03.03, 10:36
        uriel1 napisał:

        > Uriel: przecież wynik w sumie jest na TAK. Ledwie, ledwie, ale jednak.

        hitler też zwyciężył demokratycznie. a poparcie miał wieksze.

        > Uriel: jak to kilkudniowe? Przecież referendum było w sobotę.

        a jaki dzis mamy za dzien?

        5040
    • Gość: Galba Coraz więcej tych promyczków! IP: 213.17.161.* 10.03.03, 11:05
      1. Z naszego punktu widzenia ogromnie ważne jest to, że potwierdził się
      mechanizm sondażowej fikcji: ostatnie maltańskie badania (podawane z
      entuzjazmem przez polskie media) mówiły o wyniku 50-60 za, 10-20 przeciw – co
      powinno w efekcie dać wynik 70-85 do 30-15. Jaki był wynik każdy wie (choć nie
      dał bym głowy czy aby decydujące 10 tysięcy głosów nie zostało przywiezione z
      Brukseli): 53-47. Nasze renomowane obopy szacują liczbę patriotów na 20 procent
      (w porywach 30)... Nauczeni doświadczeniami referendum konstytucyjnego a teraz
      także mądrzejsi o doświadczenie Malty możemy spokojnie zakładać, że owe 20
      przekuje się w dniu głosowania na kwotę kilkakrotnie wyższą. Jeśli maltańskie
      kilkanaście procent dało nieomal połowę to ile da nasze dwadzieścia kilka
      proc.? 51, 55, 60, 65... 95? Dokładnie nie wiadomo ale z pewnością dużo.

      2. Już w tej chwili w naszym kraju mamy do czynienia z sytuacją fifty-fifty. A
      jeszcze parę miesięcy przed nami, parę kompromitacji i tak już znienawidzonego
      premiera, kilka zręcznych zagrań robaka sziraka, mały krach gospodarczy po
      drodze, paru policjantów zabitych przez niegrzecznych przestępców... Aż się
      zaczynam bać czy nie wygramy tego referendum zbyt wysoko.

      3. Wczorajsza obserwacja profaszystowskich mediów (TVP, TVN, etc.) potwierdza,
      że nie ma takiej obrzydliwości, której by zwolennicy likwidacji Ojczyzny nie
      uczynili – zasada informowania a nie propagowania pewnych idei zupełnie już w
      mediach umarła. "Obiektywne" informacje zaczynały się wczoraj w tych stacjach
      od słów: Malta dała przykład, Dobry początek na Malcie, Nieszczęścia nie było,
      Ogromny (!) sukces euroentuzjastów. Pani korespondentka z La Valetty popisała
      się między innymi takim oto stwierdzeniem: Teraz (po ogłoszeniu wyników) Maltę
      opanował szał radości, Maltańczycy świętuję swe zwycięstwo... Może większość
      widzów nie zadała sobie tego pytania ale mnie ono nie daje spokoju: kim była ta
      połowa, która głosowała przeciwko? Skoro wygrali Maltańczycy to kto przegrał?
      Czy przegrani też oszaleli z radości? A może oni też chcieli głosować za tylko
      nie trafili w odpowiednią kratkę? Równie ciekawe było stwierdzenie w/w
      panienki, która stwierdziła, że lider opozycji, który mówi iż i tak zablokuje w
      parlamencie (po wygranych wyborach – co jest niemal pewne) wstąpienie do Unii
      na pewno tego nie zrobi w obliczu tak miażdżącego referendalnego zwycięstwa
      euroentuzjastów – maltańscy labourzyści już raz to zrobili, czemu teraz mieliby
      się kierować wskazówkami pani z TVP? Oczywiście jej paplanie nie ma żadnego
      znaczenia dla Malty ale urabiać Polaków trzeba non-stop: raz, dwa, trzy....
      WEJŚCIE DO UNII JEST PRZESĄDZONE... cztery, pięć, sześć... MALTA W 100 % BYŁA
      ZA.... siedem, osiem, dziewięć... A najdziwniejsze jest to, że nikt nawet się
      nie wstydzi tego, że pracuje tam gdzie pracuje.

      G.
    • janusz2_ Wiarygodność sondaży 10.03.03, 11:07
      Gość portalu: siedem napisał(a):

      > malta. doskonały przykład na to że można i trzeba powiedzieć NIE. sondaże na
      > motłochu z wypraną swiadomoscia wskazywały 172% poparcia dla czerwono-
      > brunatnej zarazy z brukseli. ludzie z instynktem samozachowawczym i resztka
      > logiki w ciszy i spokoju prywaności POWIEDZIELI PRAWDĘ.

      "Wyborcza" zastanawia się skad róznica między rzeczywistym wynikiem
      referendum, a sondażami:

      46,35% - głosy na "NIE" w referendum
      20% - głosy na "NIE" wg. "obiektywnych" "profesjonalnych" sondaży smile))

      www1.gazeta.pl/ue/1,36173,1364009.html
      "W niedzielę wieczorem premier Eddie Fenech-Adami z rządzącej Partii
      Nacjonalistycznej ogłosił zdecydowane zwycięstwo zwolenników wejścia do
      UE: "za" było 53,65 proc. obywateli, "przeciw" - 46,35 proc. To znacznie
      więcej niż 20 proc., które we wcześniejszych sondażach deklarowało, że wypowie
      się przeciw wchodzeniu do Unii. Skąd taka mobilizacja przeciwników? Zdaniem
      ekspertów większość z 25 proc. deklarujących wcześniej swe niezdecydowanie
      powiedziało w końcu Unii "nie"."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka