Dodaj do ulubionych

Inne mity o unii europejskiej

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.03, 03:58
Mit o rzekomym "zwycięskim przetrwaniu" polskich przedsiębiorców
Obawiam się, żeby nie było ono tak "zwycięskie", jak dotąd - przypomnę np.
upadek wszystkich większych przedsiębiorstw w Łodzi w ciągu ostatnich
kilkunastu lat. Ci, którzy liczą na pomoc unijną dla przedsiębiorstw,
zapominają o tym, że decyzje pomocowe o ewentualnej dotacji dla
przedsiębiorstwa będą rozstrzygać się 2 tys. km stąd (por. K.
Niklewicz, "Czternaście mgnień Brukseli", "Gazeta Wyborcza" z 28 czerwca 2002
roku).

Iluzje na temat ogromnej poprawy ochrony środowiska
Zapomina się tu, jak wiele unijnych zaleceń w sprawie ochrony środowiska jest
zupełnie nieprzystosowanych do konkretnej sytuacji w Polsce, za to ogromnie
kosztownych. Warto pamiętać też o coraz liczniejszych ostrzeżeniach polskich
ekologów w tej sprawie, np. wiceprezesa Warszawskiego Instytutu na rzecz
Ekorozwoju Krzysztofa Kamienieckiego, który stwierdził: "Akceptujemy unijne
prawo, ale jego wdrażanie w niektórych wypadkach zagrozi środowisku. Polscy
ekolodzy narzekają na tzw. rozwiązanie końca rury, czyli przestarzałe
przepisy, mówiące, co robić ze ściekami czy zanieczyszczeniami, a nie, jak
redukować ich powstanie. Należy najpierw nauczyć ludzi oszczędzać wodę,
dzięki temu zmniejszyłaby się ilość ścieków itd.".

Mit o przyszłym wzroście polskiej nauki w UE
Przypomnę tu wiele mówiące uwagi z książki prof. Andrzeja Karpińskiego o
Polsce i Unii Europejskiej. Andrzej Karpiński pisał tam, jak w zakładach
prywatyzowanych, kupionych przez nabywców z Zachodu, w przeważającej mierze
zlikwidowano istniejące w nich przedtem polskie zaplecze naukowo-badawcze.
Przedsiębiorcy z Zachodu po prostu uznali, że takie polskie zaplecze jest im
zupełnie niepotrzebne, mają wszak swoich naukowców, którzy dostarczą Polakom
gotowe wzorce z Zachodu. Z kolei niejednokrotnie można było przeczytać,
choćby w korespondencjach Jędrzeja Bieleckiego z "Rzeczpospolitej", o takich
absurdach, iż biedna Polska dopłaca do badań naukowych znacznie bogatszych
krajów UE. Po wejściu do Unii polska składka ma się jeszcze wydatnie
zwiększyć.

Iluzja o lepszym zagwarantowaniu interesów Polski po wejściu do Unii
Fakty wykazały, że dużo silniejsze od nas kraje, takie jak Wielka Brytania,
nie mogły zmienić po wejściu do UE wcześniej ustalonych warunków. Iluzją jest
więc nadzieja, że mogłoby to się udać Polsce.
Iluzja, że po wejściu do Unii "pomożemy zewangelizować całą Europę"
Zastanówmy się nad tym, jakie będą polskie szanse na "ewangelizowanie" Europy
Zachodniej przy zdominowaniu mediów przez siły lewicowo-liberalne. Przecież
już teraz dochodzi do dofinansowania ze środków unijnych ruchu
homoseksualistów itp. Wspomnijmy też o różnych zabezpieczeniach dla
wspierania prounijnej "poprawności politycznej", o istnieniu w UE różnych
praw mających godzić w eurosceptyków. Ewa Polak-Pałkiewicz pisała
w "Niedzieli" z 21 kwietnia 2002 roku o możliwości nadużywania oskarżeń
o "ksenofobię" dla rozprawiania się z przeciwnikami UE, nawet groźby, że
przeciwnicy UE mogą zostać uznani za równie niebezpiecznych dla społeczeństwa
jak terroryści. Można też obawiać się, że wraz z przyłączeniem do UE coraz
szerszy będzie zakres cenzurowania "niepoprawnych politycznie" książek i
czasopism, także dzieł narodowej klasyki, które będzie można usuwać jako
anachroniczne i nacjonalistyczne. Dla przykładu, będzie się dążyć do
usunięcia Sienkiewicza, już dziś tak atakowanego przez różnych
naszych "europejczyków". Można więc będzie usuwać "nacjonalistyczne dzieła",
przeszkadzające w "proeuropejskiej edukacji", bo "Ogniem i mieczem" zostanie
uznane za książkę antyukraińską, "Potop" za antyszwedzką, "Krzyżacy" za
antyniemiecką, "Dziady" za antyrosyjską, "Konrad Wallenrod" i "Grażyna" za
antyniemiecką, "Warszawianka" i "Noc listopadowa" za antyrosyjską.
Ostrzegam przed groźbą tego typu "poprawnej politycznie" cenzury. Być może
niektórym takie obawy wydadzą się nieuzasadnione. Radzę więc im spojrzeć na
przykłady z USA, gdzie potrafiono cenzurować nawet sztuki Szekspira, uznając
je za niebezpieczne, no bo "Ottello" był jakoby antymurzyński, "Kupiec
wenecki" antysemicki etc.
prof. Jerzy Robert Nowak


>> Na początek <<
>> Wyślij znajomemu <<




Liczba odwiedzin od 1.XII.2000:
2244411



W dziale:



Koszty aneksji do UE



Szacunek wartości kosztów, strat i zysków wywołanych polską transformacją i
aneksją do Unii Europejskiej



Świat unijnych iluzji








Obserwuj wątek
    • Gość: Henry Re: Inne mity o unii europejskiej IP: *.telia.com 11.03.03, 09:29
      Mity,tak w wiekszosci.Pozwol ze "przykleje" sie do Polskiego problemu ochrony
      srodowiska.
      Gdzies trzeba zaczac,na poczatku wszyscy wszedzie mowili,ze to za drogo,ze nas
      nie stac itp.argumenty przytaczali.
      Dzisiaj sektor ochrony srodowiska jest branza dochodowa w wszystkich krajach UE
      ,zatrudnia wszystkich tych co z wielkich koncernow "kopniaka" dostali,tych co
      nie dalo sie przekwalifikowac.
      Przyszlosciowe branze na naszym kontynent´cie to obok
      elektroniki,informatyki,logistyki jest wlasnie EKO branza-i dobrze,ludzie beda
      mieli prace i przekonanie ze ich praca nie truje/zabija .
      Trudno jest zrozumiec gornikom,drobnym chlopom,i wszystkim innym w koncernach
      molochah zatrudnionym,ze ich czas sie skonczyl,ze trzeba cos nowego .
      Nowoczesna Polska dopiero sie rodzi,a jak powszechnie wiadomo porody bywaja
      przewaznie bolesne - przez to przeszly juz kraje wysoko rozwiniete,teraz czas
      na Polske .
      ********************************************************************************
      • Gość: +++Ignorant Re: Inne mity o unii europejskiej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.03, 14:52
        Sława!

        Właśnie mam na wątpiach temat górnictwa węglowego...

        Oczywste jest, że wyexploatowane kopalnie należy zamknąć, to samo z
        nierentownymi...

        Ale USA nadal realizują program Ronalda Reagana wydobywania milarda ton węgla
        rocznie...

        Czy zatem rozsądne jest odwrócenie się od węgla?

        Bo potrzeba racjonalizacji jest oczywista.

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
        • Gość: samsob Re: Inne mity o unii europejskiej IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 15:45
          Czy prawdą jest, iż w Twoim mieście radni zażądali zmiany nazwy ulicy Adama
          Mickiewicza na jakąś inną, bo Mickiewicz był redaktorem "Trybuny Ludów"? Mam
          nadzieję, iż jest to mit o Twoim mieście. Zatem fakty, na które się powołujesz
          (zakładam, że prawdziwe) nie wyczerpują wiedzy o "unii europejskiej". Mogę Cię
          zapewnić, iż posiada ona więcej zalet niż wad. Łatwo to sprawdzić osobiście.
          Znajomość zaś jej wad powinna być podstawą do działań w kierunku ich
          wyeliminowania, i jest świetną okazją na stawienia im czoła. Odczuwanie strachu
          nikomu ujmy nie przynosi, o ile go skutecznie potrafii przezwyciężyć. Typowym
          tego przykładem jest Adam Małysz. Pozdrawiam.
          • Gość: +++Ignorant No to dawaj bardziej konkretnie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.03, 15:59
            Gość portalu: samsob napisał(a):

            > Czy prawdą jest, iż w Twoim mieście radni zażądali zmiany nazwy ulicy Adama
            > Mickiewicza na jakąś inną, bo Mickiewicz był redaktorem "Trybuny Ludów"? Mam
            > nadzieję, iż jest to mit o Twoim mieście. Zatem fakty, na które się
            powołujesz
            >
            > (zakładam, że prawdziwe) nie wyczerpują wiedzy o "unii europejskiej". Mogę
            Cię
            > zapewnić, iż posiada ona więcej zalet niż wad. Łatwo to sprawdzić osobiście.
            > Znajomość zaś jej wad powinna być podstawą do działań w kierunku ich
            > wyeliminowania, i jest świetną okazją na stawienia im czoła. Odczuwanie
            strachu
            >
            > nikomu ujmy nie przynosi, o ile go skutecznie potrafii przezwyciężyć. Typowym
            > tego przykładem jest Adam Małysz. Pozdrawiam.
      • Gość: Henry Re: Inne mity o unii europejskiej IP: *.telia.com 14.03.03, 09:48
        Obecnie,gdy jasne jest ze NATO zmienilo profil na straganowo-maglowy,jedyna
        liczaca sie sila,nie tylko gospodarcza,bedzie UE,ale jaka UE, niemiecka?
        W kazdym razie nie ma wyjscia,jezeli Polska chce byc na mapach swiata za 100 lat
        (to nie tak dlugo),to musi byc europejska prowincja,stanem w United States of
        Europa .
    • Gość: borsuk zatroskani ekolodzy IP: 217.7.62.* 11.03.03, 16:01
      Cytat zatroskany:
      "Akceptujemy unijne prawo, ale jego wdrażanie w niektórych wypadkach zagrozi
      środowisku."

      A dlaczego zagrozi?

      "Polscy ekolodzy narzekają na tzw. rozwiązanie końca rury, czyli przestarzałe
      przepisy, mówiące, co robić ze ściekami czy zanieczyszczeniami, a nie, jak
      redukować ich powstanie. Należy najpierw nauczyć ludzi oszczędzać wodę,
      dzięki temu zmniejszyłaby się ilość ścieków itd."

      To rozwiazanie "konca rury" to przymus oddawania naturze czystej wody.
      Kta zabrania zrobic cos juz na poczatku rury?
      Gdzie sa w Unii przepisy zabraniajace redukowac powstawanie sciekow?
      Wlasny rozum tez trzeba miec.

      borsuk


      • Gość: +++Ignorant Chyba prawie masz rację... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.03, 16:09
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Cytat zatroskany:
        > "Akceptujemy unijne prawo, ale jego wdrażanie w niektórych wypadkach zagrozi
        > środowisku."
        >
        > A dlaczego zagrozi?
        >
        > "Polscy ekolodzy narzekają na tzw. rozwiązanie końca rury, czyli przestarzałe
        > przepisy, mówiące, co robić ze ściekami czy zanieczyszczeniami, a nie, jak
        > redukować ich powstanie. Należy najpierw nauczyć ludzi oszczędzać wodę,
        > dzięki temu zmniejszyłaby się ilość ścieków itd."
        >
        > To rozwiazanie "konca rury" to przymus oddawania naturze czystej wody.
        > Kta zabrania zrobic cos juz na poczatku rury?
        > Gdzie sa w Unii przepisy zabraniajace redukowac powstawanie sciekow?
        > Wlasny rozum tez trzeba miec.
        >
        > borsuk
        >
        >
        Sława!

        Bo co "środowisko" obchodzi jaką technologią oczysza się wodę..?

        Wystarczy, że na wylocie rury poziom rtęci, urany, czy czegokoleweik innego
        będzie nie większy niż xyz ppm.., to obojętne będzie co było na początku...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++
        • Gość: samsob Re: Chyba prawie masz rację... IP: *.gorowo-ilowieckie.sdi.tpnet.pl 12.03.03, 08:25
          Pozornie tak, przyjmując, iż diabeł tkwi w szczegółach. Wiadomo jednak, iż
          wyjątek nie stanowi o regule. Zatem moje przekonanie buduję
          na,niekwestionowanym przez większość ludzi na całym świecie autorytecie Polaka -
          Jana Pawła II, który stwierdził m.in.: Historia uczy, że demokracja bez
          wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm".
          Przeżyłem cały okres polskiej odmiany państwa totalitarnego i nadal wiele jego
          odmian dostrzegam. Nie godzę się z takim stanem rzeczy i podobnie jak wielu
          innych Polaków, już korzystam z możliwości jakie gwarantuje Unia Europejska w
          zakresie ochrony praw człowieka. Powyższe przekonanie uzasadnił b. szczegółowo
          Roman Kuźniar w opracowaniu wydanym przez Wydawnictwo Naukowe "Scholar".
          Pozdrawiam.
    • Gość: doku Atak na unijną ochrone przyrody jest absurdem IP: *.mofnet.gov.pl 14.03.03, 13:37
      Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

      > Zapomina się tu, jak wiele unijnych zaleceń w sprawie ochrony środowiska jest
      > zupełnie nieprzystosowanych do konkretnej sytuacji w Polsce

      Najważniejszym konkretem jest korupcja i kompletna demoralizacja naszych słuzb
      ekologicznych. Jakieś seminaria w leśnych pałacach u mieszkających tak
      fałszywych profesorów. Jakaś "naturalna" gospodarka na chronionych terenach,
      gdzie turystów i myśliwych się nie wpuszcza, aby nikt nie widział jak złodzieje
      eksploatuję i dewastują nasze środowisko. Organizacje "ekologiczne", których
      jedyną aktywnością jest taki obrót nieruchomościami w stylu mafijnym, aby
      wymuszać haracz od inwestorów, budujących na terenach, które zawsze okazują się
      cenne z przyrodniczego punktu widzenia.

      Gdyby nie presja i pieniądze UE, to pewnie wszyscy bylibyśmy już chronicznie
      chorzy z zatrucia środowiska, a polscy ekolodzy i ich urzędnicy pławiliby się w
      luksusach narodowych parków i za granicą.

      > za to ogromnie kosztownych.

      Chciałbyś bez ponoszenia kosztów zrekultywować zdewastowany kraj?

      > Warto pamiętać też o coraz liczniejszych ostrzeżeniach polskich
      > ekologów

      którzy boją się utraty dostępu do tego najwspanialszego koryta w Polsce

      > Należy najpierw nauczyć ludzi oszczędzać wodę,
      > dzięki temu zmniejszyłaby się ilość ścieków itd.".

      Już oszczędzamy wodę, bo używamy tylko oligoceńskiej. Tylko zwyrodniały
      degenerat może ludziom w oczy powiedzieć coś takiego.

      Przecież nie jesteś ignorancie aż tak głupi, żeby w takie bezczelne kłamstwa
      wierzyć. Co ci się porobiło, gdy tworzyłeś ten wątek?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka