Dodaj do ulubionych

Koniec, żądam dostępu do broni

19.03.03, 12:32
(trzymanej w domu) i prawa jej bezwzględnego użycia, gdy ktoś bez mojej zgody
do mego domu (na teren mojej posesji) wchodzi.

Domniemanie, że będę strzelał do dzieciaków wyjadających czereśnie, uznaję za
próbę obrony dominacji mających ochotę rozwalić mnie we własnym domu
bandziorów.
----------------------------------------------------
"47-letni mężczyzna został zastrzelony przez mężczyzn, którzy włamali się do
jego domu w Skurowie, koło Grójca, na Mazowszu. Bandyci sterroryzowali
rodzinę zabitego i okradli mieszkanie. "Czterej zamaskowani i uzbrojeni
sprawcy ok. godz. 2.30 weszli do domu przez okno od piwnicy. Kiedy
zaniepokojony hałasami właściciel zszedł do piwnicy, sprawcy oddali w jego
kierunku kilka strzałów. Mężczyzna zmarł na miejscu" - powiedziała w środę
PAP Magdalena Siczek z zespołu prasowego mazowieckiej policji."


info.onet.pl/675225,11,item.html
Obserwuj wątek
    • Gość: luka Re: Koniec, żądam dostępu do broni IP: *.k.mcnet.pl 19.03.03, 12:34
      karlin napisał:

      > (trzymanej w domu) i prawa jej bezwzględnego użycia, gdy ktoś bez mojej zgody
      > do mego domu (na teren mojej posesji) wchodzi.
      >
      > Domniemanie, że będę strzelał do dzieciaków wyjadających czereśnie, uznaję za
      > próbę obrony dominacji mających ochotę rozwalić mnie we własnym domu
      > bandziorów.

      Spoko - zaraz zjawią się tutaj zawodowe płaczki, które będą dowodzić, iż
      posiadanie broni palnej skończy się masowymi morderstwami, okaleczeniami i
      strzelaninami w szkołach. Beksy te naturalnie kochają morderców i uważają się
      za nieśmiertelne - ich na pewno nikt nie napadnie we własnym domu.
      • alfalfa Re: Luka, Ty twardzielu 19.03.03, 12:55
        pewnie widzisz siebie jak z dubeltówką w rękach bronisz swego domostwa? No, no,
        podziwiam (czy aby nie za dużo filmów z "czarnymafroamerykaninem"?smile. Nawet
        gdyby było prawo posiadania broni poważnie zastanawiałbym się nad zakupem dla
        siebie. Klucze, dokumetny gubię a co dopiero guna? Poza tym nie wiedziałbym jak
        się tym posługiwaćsmile No i na cholerę ta policja?
        • januszcz Re: Luka, Ty twardzielu 19.03.03, 12:59
          alfalfa napisał:

          > pewnie widzisz siebie jak z dubeltówką w rękach bronisz swego domostwa? No,
          no,
          >
          > podziwiam (czy aby nie za dużo filmów z "czarnymafroamerykaninem"?smile. Nawet
          > gdyby było prawo posiadania broni poważnie zastanawiałbym się nad zakupem dla
          > siebie. Klucze, dokumetny gubię a co dopiero guna? Poza tym nie wiedziałbym
          jak
          >
          > się tym posługiwaćsmile No i na cholerę ta policja?
          ============
          Chodzi o broń w domu. Oznacza to, że nie mozna z nia paradować po mieście a tym
          samym zgubić. Broń musi być odpowiednio zabezpieczona przed dostaniem sie w
          rece niepowołanych osób.

          Janusz
          • alfalfa Re: Januszu 19.03.03, 13:14
            Wiem, że chodzi o "domową broń". W domu też bym potrafił zgubic smile)), zresztą
            nie o to chodzi. Z tego co wiem to np. w bankach podczas napadu poleca
            (policja) się nie bronić (a ochrona ma broń) tylko zgadzać się na wszystko i
            chronić ludzi przed nerwowym bandziorem, zeby tylko nikomu sie nic nie stało
            (paradoksalnie bandziorowi też).
            Każdy powinien się sam zastanowić czy potrafiłby nawet siebie i swego domu
            bronić z rewolwerem w dłoni. Ja sie zastanawialem i stwierdziłem że chyba bym
            nie umiał.
        • Gość: luka Re: Dwalfa, Ty krętaczu IP: *.k.mcnet.pl 19.03.03, 13:10
          alfalfa napisał:

          > pewnie widzisz siebie jak z dubeltówką w rękach bronisz swego domostwa? No,
          no, podziwiam (czy aby nie za dużo filmów z "czarnymafroamerykaninem"?smile.

          Na cholerę mi dubeltówka? Mam pistolet.

          > Nawet
          > gdyby było prawo posiadania broni poważnie zastanawiałbym się nad zakupem dla
          > siebie.

          Nie byłoby przymusu. W czym widzisz problem?

          > Klucze, dokumetny gubię a co dopiero guna? Poza tym nie wiedziałbym jak
          > się tym posługiwaćsmile

          To nie kupuj, skoro jesteś:
          a) roztrzepany,
          b) nieudaczny,
          c) pozbawiony jaj.

          > No i na cholerę ta policja?

          Która jest zawsze i wszędzie na czas, tak?

          • Gość: luka PS. do Dwalfy IP: *.k.mcnet.pl 19.03.03, 13:12
            Kolego, zdradź mi jakim cudem zdobyłeś w teście na libertarianizm tyle punktów?
            Z tego, co piszesz na FA, wynikają raczej przeciwne sympatie...
            • alfalfa Re: PS. do Dwalfy 19.03.03, 13:24
              Odpowiedź jest prosta - jak nie mam nic przeciwko takim zasadom a dokładnie
              jestem za (libertariańskimi) ale wcale nie twierdzę, że np. z posiadania broni
              bym korzystał (i proszę nic do moich jaj nie mieć, po Twoim poście o homosach
              zaczynam też być podejżliwysmile. To samo dotyczy innych pytań testowych - jestem
              np. za pełną legalizacją dragów ale nie mam zamiaru z nich korzystać.
          • alfalfa Re: co do policji 19.03.03, 13:33
            to zgadzam się z Wildem, że najlepiej by było żeby była prywatna i do wynajęcia
            (zasady prawne do osobnego określenia). Wtedy policja "nie na czas" traciałaby
            kontrakt i po problemie.
        • Gość: Szwejk Re: Luka, Ty twardzielu IP: *.radzyn-podlaski.sdi.tpnet.pl 19.03.03, 13:17
          Taaaa....
          Co do wątpliwości co do powszechności posiadania broni się zgadzam, ale powody
          są inne. Posiadanie broni doprowadzić może do sytuacji podobnej do tej w USA...
          Terroryzm we własnym kraju wprowadzany przez swoich obywateli... Pozatym
          skrajny debilizm i arogancj oto co nam da broń!
    • d_nutka Re: Koniec, żądam dostępu do broni 19.03.03, 12:36
      a ja będę bardziej pacyfistyczna i żądam by pod moim domem stał policjant z
      bronią
      d_nutka
      • karlin Re: Koniec, żądam dostępu do broni 19.03.03, 12:50
        d_nutka napisała:

        > a ja będę bardziej pacyfistyczna i żądam by pod moim domem stał policjant z
        bronią<
        ------------------------------------------
        Po paru miesiącach zaczniesz się bać tego policjanta. Po roku będziesz
        wykonywała wszystkie jego polecenia.

    • januszcz Re: Koniec, żądam dostępu do broni 19.03.03, 12:57
      karlin napisał:

      > (trzymanej w domu) i prawa jej bezwzględnego użycia, gdy ktoś bez mojej zgody
      > do mego domu (na teren mojej posesji) wchodzi.
      >
      > Domniemanie, że będę strzelał do dzieciaków wyjadających czereśnie, uznaję za
      > próbę obrony dominacji mających ochotę rozwalić mnie we własnym domu
      > bandziorów.
      > ----------------------------------------------------
      > "47-letni mężczyzna został zastrzelony przez mężczyzn, którzy włamali się do
      > jego domu w Skurowie, koło Grójca, na Mazowszu. Bandyci sterroryzowali
      > rodzinę zabitego i okradli mieszkanie. "Czterej zamaskowani i uzbrojeni
      > sprawcy ok. godz. 2.30 weszli do domu przez okno od piwnicy. Kiedy
      > zaniepokojony hałasami właściciel zszedł do piwnicy, sprawcy oddali w jego
      > kierunku kilka strzałów. Mężczyzna zmarł na miejscu" - powiedziała w środę
      > PAP Magdalena Siczek z zespołu prasowego mazowieckiej policji."
      >
      >
      > <a
      href="http://info.onet.pl/675225,11,item.html"target="_blank">info.onet.pl/6
      > 75225,11,item.html</a>
      >
      ===============
      Pomysł ten jest lansowany od jakiegoś czasu przez SLD ale zupełnie nie z tego
      powodu jestem za tym aby broń w domu można było posiadać legalnie a właśnie z
      powodów, które przytaczasz. Jakby jakieś głosowanie - to mój głos na TAK

      Pozdrawiam

      Janusz
    • Gość: piotrq Re: Koniec, żądam dostępu do broni IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.03.03, 13:28
      Dostęp do broni jest takim samym prawem obywatelskim jak dostęp do samochodu
      (nawiasem mówiąc zwykle więcej ludzi ginie uderzonych przez pocisk na kołach o
      masie 1000-2500 kg i prędkości 50-250 km/h niż pocisk kilkugramowy o prędkości
      300 m/s). I na tej samej zasadzie powinna być dostępna broń.
      Państwo polskie jakoś nie ogranicza szczególnie dostępu do sztućców i urządzeń
      kuchennych, które znacznie częściej służą tu do mordowania ludzi niż broń palna.
      Chciałbym nadmienić, że faktyczny dostęp do broni palnej jest w Polsce
      nieograniczony, bo kupno guna od Rosjan na targu nie jest problemem. Nadmieniam
      też, że zaledwie JEDNO zabójstwo w Polsce w ciągu ostatnich 12 lat zostało
      popełnione z broni legalnie posiadanej (wyłączając czyny w wykonaniu
      emerytowanych wojskowych i policjantów, którym nie wiedzieć czemu prawo do
      posiadania broni przysługuje niejako z urzędu po przejściu w stan spoczynku.
      Mają przeto większe prawa obywatelskie niż przeciętny człowiek - i to bez
      względu na stan umysłu i ducha, co jest sprzeczne z konstytucją).
      Mnie zdobycie zezwolenia zajęło ponad 3 lata. To absurd.

      Jeszcze dodam, że nie trzeba obecnie zezwolenia na wiatrówkę. Współczesne
      wiatrówki wyrzucają pocisk ołowiany kalibru 4,5 mm z prędkościami początkowymi
      nawet ponad 500 m/s, co czyni je równie szkodliwymi dla celów jak pociski 0.22
      z prędkością początkową 250 m/s (a nawet bardziej zważywszy na gładką lufę i
      kształt). Gdzie tu logika?

      Uważam, że jedynym ograniczeniem w legalnym dostępie do broni i amunicji
      powinno być zakazanie pewnych rodzajów amunicji.
    • rycho7 do ochotnikow na etatystycznych samobojcow 19.03.03, 13:35
      W ramach akcji zero tolerancji w Nowym Jorku, USA policjanci zastrzelili
      Hindusa na progu jego domu. Przyszli do niego do domu i gdy on otworzyl
      zazadali jego dokumentow. Gdy siegnal po dokumenty do kieszeni to zastrzelili
      go. Potem twierdzili, ze wydawalo im sie, ze siegal po bron. Sad uniewinnil
      policjantow. Czy ktos mi wytlumaczy po co mi bron w domu? Po to aby policjant
      mogl mnie bezkarnie zastrzelic?

      Pozdrawiam
      • Gość: piotrq do ochotnikow na etatystycznych samobojcow IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.03.03, 13:57
        na początek: sprawdź sobie znaczenie słowa "etatystyczny" w słowniku.


        rycho7 napisał:

        > W ramach akcji zero tolerancji w Nowym Jorku, USA policjanci zastrzelili
        > Hindusa na progu jego domu.

        Czyli akcja zero tolerancji jest niedobra? Ja uważam, że powinno się absolutnie
        znieść coś takiego w prawie polskim jak "niska szkodliwość społęczna". W ten
        sposób państwo wspiera kształcenie się przestępców od najmłodszych lat.

        > Przyszli do niego do domu i gdy on otworzyl
        > zazadali jego dokumentow.

        Jak KGB? Oj, coś mi się wydaje, że mieli jednak jakieś powody, żeby go
        odwiedzić.


        > Gdy siegnal po dokumenty do kieszeni to zastrzelili
        > go. Potem twierdzili, ze wydawalo im sie, ze siegal po bron. Sad uniewinnil
        > policjantow.

        Z tego wynika, że jeden z nich miał wyciągniętą broń. Z tego z kolei wynika, że
        Hindus - jak przypuszczano - mógł być niebezpieczny.

        > Czy ktos mi wytlumaczy po co mi bron w domu?

        To twoje prawo, nie obowiązek. Nikt cię nie zmusza. To twoje prawo
        obywatelskie. Po pierwsze. A po drugie: przyjemnie jest na przykład postrzelać
        sobie do celu na strzelnicy. A i strzelić do bandyty w twoim domu też można.

        • rycho7 Re: do ochotnikow na etatystycznych samobojcow 19.03.03, 14:20
          Gość portalu: piotrq napisał(a):

          > na początek: sprawdź sobie znaczenie słowa "etatystyczny" w słowniku.

          A Ty sprobuj zrozumiec co napisalem po sprawdeniu sobie znaczenia
          słowa "etatystyczny" w słowniku.

          > rycho7 napisał:
          >
          > > W ramach akcji zero tolerancji w Nowym Jorku, USA policjanci zastrzelili
          > > Hindusa na progu jego domu.
          >
          > Czyli akcja zero tolerancji jest niedobra? Ja uważam, że powinno się
          absolutnie
          > znieść coś takiego w prawie polskim jak "niska szkodliwość społęczna". W ten
          > sposób państwo wspiera kształcenie się przestępców od najmłodszych lat.

          Akcja zero tolerancji moglaby byc dobra gdyby byla obustronna - zrownowazona.
          Gdybym mogl na miejscu zastrzelic policjanta, ktory popelnia blad - narusza
          prawo. I zeby sad mnie potem za to uniewinnil. Jak tych policjantow.

          > > Przyszli do niego do domu i gdy on otworzyl
          > > zazadali jego dokumentow.
          >
          > Jak KGB? Oj, coś mi się wydaje, że mieli jednak jakieś powody, żeby go
          > odwiedzić.

          Tak relacjonowano to przed sadem. Po co mam zmyslac.

          > > Gdy siegnal po dokumenty do kieszeni to zastrzelili
          > > go. Potem twierdzili, ze wydawalo im sie, ze siegal po bron. Sad uniewinni
          > l
          > > policjantow.
          >
          > Z tego wynika, że jeden z nich miał wyciągniętą broń. Z tego z kolei wynika,
          że
          > Hindus - jak przypuszczano - mógł być niebezpieczny.

          Moze przypuszczano lecz nie bylo potem zadnych powodow do tych przypuszszen w
          postaci dowodow dla sadu.

          > > Czy ktos mi wytlumaczy po co mi bron w domu?
          >
          > To twoje prawo, nie obowiązek. Nikt cię nie zmusza. To twoje prawo
          > obywatelskie. Po pierwsze. A po drugie: przyjemnie jest na przykład
          postrzelać
          > sobie do celu na strzelnicy. A i strzelić do bandyty w twoim domu też można.

          Tylko po co mi problemy gdy pod moja nieobecnosc wlamywacz ukradnie mi z domu
          bron? Albo ja zastrzele rabusia i sad stwierdzi, ze to nie byla obrona
          konieczna. W kraju idiotow nie chce siedziec w pierdlu za bronienie sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka