Gość: aris
IP: *.nsm.pl
24.03.03, 00:10
Na tym forum tyle osob z tak ekstatycznym entuzjazmem odnosi sie do poczynan
USA w Iraku, ze zaczynam zastanawiac sie czy naprawde szczerze w to
wierzycie...
Mam do Was pytanie, jesli nie odpowiecie na nie, to utwierdze sie w
przekonaniu, ze Wasze argumenty sa tak zalosne, ze nie warto z nimi
polemizowac, ale moze mnie przekonacie...
Pytanie:
Dlaczego celem ataku USA jest Irak, a nie Korea Pln.?
Dlaczego USA nie zamierzaja atakowac Korei Pln. w przyszlosci?
Irak:
- od ponad dekady dotkliwe sankcje gospodarcze.
- czesc terytorium od dawna kontrolowana przez inne panstwa,
- to ma byc zagrazajaca swiatu armia - brak lotnictwa, brak broni nuklearnej,
jedyna sila - ludzie z kalasznikowami, moze jakies resztki waglika, ktore USA
przekazaly Irakowi w latach 80-tych;
- brak grozb ataku na inne panstwa;
- jedne z najbogatszych zloz ropy naftowej na swiecie
Korea Pln.:
- co prawda wyglodzone, ale niezwykle zindoktrynowane i zdyscyplinowane
spoleczenstwo,
- dobrze wyposazona armia zarowno w sily konwencjonalne jak i w bron masowego
razenia - bron nuklearna - realne grozby uzycia wobec USA i Korei Pd. - takie
slowa padaly przeciez z ust wlodarzy tego panstwa - w tym panstwie rozkwita
tylko jeden przemysl - zbrojeniowy...
- brak zloz ropy naftowej
Nie rozumiem tej ewidentnej niekonsekwencji G.W.Busha posiadajacego olbrzymi
pakiet akcji pewnego przedsiebiorstwa naftowego ... podobnie Rumsfeld i inni
wspolpracownicy...
Dodam, ze rodzina Bushow zbila przeciez majatek na ropie...