Gość: Vist¸
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
14.11.01, 23:32
Rozpoczynam ten wątek w nadziei na to, że pomożecie znaleźć odpowiedzi...
Tak się jakoś od pewnego czasu składa, że jesteśmy stawiani wobec problemów
widzianych oczyma innych.
Naszą rolą jest ustosunkować się do zadanych nam pytań lub opowiedzieć się
za przyjętą "liną".
"Nam" - piszę, /czyli komu ?/
Nam czyli odbiorcom. Nam, czyli tym którzy wracają do domu gdzie czeka
na nas przygotowany serwis wydarzeń i poglądów. /PRZYGOTOWANY w tv,gazecie itp/
My jesteśmy już też przygotowani aby właściwie rozumieć przekaz.
Czy to ktoś konkretny nas zawiadamia, czy to tysiące "profesjonalistów"
mówią "jednym głosem" o świecie ?
Dlaczego tak wiele głosów przesyła tak podobny przekaz ?
Czy mi się tylko tak zdaje ?
Co robimy, gdy np na forum ktoś pisze coś INNEGO niż my wiemy ?
Odpisujemy >> " jesteś zły " /lub głupi = niepoinformowany/
A wiemy kto jest "dobry" a kto "zły".
KTO nam powiedział o tym ?
Skąd wiemy, że "źli" już się w "dobrych" zmienili ?
Jak to się " uzgodniło " ?
Dlaczego CHCEMY wierzyć w jedno a w drugie nie ?
Wiem, że jak jest kilka pytań po sobie, to mogą się zmienić w retoryczne,
ale nie tego szukam.
Szukam podpowiedzi.
pzdr
Vist¸___________________/