Dodaj do ulubionych

Donosiciele zasluguja na wyklecie

01.12.06, 00:00
Irena Dziedzic, Andrzej Drawicz... Niech ich rodziny wstydza sie. Daniel
Passent - mam nadzieje, ze jego (i Agnieszki Osieckiej) corka Agata wyklnie
go. Bo zasluguje na to. Whatsoever.
wiadomosci.onet.pl/1442859,327,item.html
Obserwuj wątek
    • canaris.jr Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 00:03
      agent to brzmi dumnie !!!
    • pozarski Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 00:14
      A dlaczego uwazasz,ze corka Passenta ma go wyklac?



      ____
      HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
      autorka:patience
      • taras10 Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 00:50
        Bo tak uwazam. Ale jest to oczywiscie jej sprawa.

        pozarski napisał:
        > A dlaczego uwazasz,ze corka Passenta ma go wyklac?

        • pozarski Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 00:57
          No,ale chyba masz jakis argument?Na przyklad,ze zdrada Passenta byla kalibru
          Kim Philby'ego,to znaczy poslala przynajmniej jednego czlowieka na smierc(rzecz
          jasna Philby z kumplami spowodowali smierc wielu,wielu ludzi).Bo przeciez nawet
          nie mozesz byc w 100% pewny,ze co czytasz dzis w mediach jest 100% prawda,nie?
          Ja w kazdym razie nie jestem tego pewny i czekalbym z takimi propozycjami,jak
          twoja.

          ____
          HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
          autorka:patience

          • taras10 Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 01:03
            Czekales zapewne, kiedy ujawniono ks. Czajkowskiego. Nieprawdaz? Czekales na
            innych ksiezy. Doradzales zapewne, aby zaczekac z oskarzeniami na Michala
            Ronikiera, Wojciecha Dzieduszyckiego. Dlaczego ja mam czekac, skoro dokumenty
            pochodza z IPN -u - i jeszcze w zadnym przypadku nie okazalo sie, ze byly
            nieslusznymi oskarzeniami. Nie chce, pozarski czekac i czekac nie bede.
            A jak ty stoisz w sprawie bohatera narodowego (a w moich oczach zdrajcy i
            sprzedawczyka) Jaruzelskiego?

            pozarski napisał:

            > No,ale chyba masz jakis argument?Na przyklad,ze zdrada Passenta byla kalibru
            > Kim Philby'ego,to znaczy poslala przynajmniej jednego czlowieka na smierc
            (rzecz
            >
            > jasna Philby z kumplami spowodowali smierc wielu,wielu ludzi).Bo przeciez
            nawet
            >
            > nie mozesz byc w 100% pewny,ze co czytasz dzis w mediach jest 100%
            prawda,nie?
            > Ja w kazdym razie nie jestem tego pewny i czekalbym z takimi propozycjami,jak
            > twoja.
            >
            > ____
            > HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
            > autorka:patience
            >
            • dr.mabuse.jr Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 01:16
              Jaruzelski zdrajca ? dziwny zdrajca , skoro stanem wojennym dupę ci
              uratował ....

              • pozarski Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 01:18
                dr.mabuse.jr napisał:

                > Jaruzelski zdrajca ? dziwny zdrajca , skoro stanem wojennym dupę ci
                > uratował ....
                >
                Panie dr.To nie jest prawda i na to sa materialy ze spotkan politbiura sssr.
                Jednym slowem - mit.


                ____
                HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                autorka:patience
              • taras10 Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 11:47
                Tak mowisz ty i tak mowi on. Sa dokumenty (wspomnial o tym pozarski), ktore
                przecza temu.
                Polacy nie rzucili sie na ZOMO i wojsko - krew sie nie lala po wprowadzeniu
                stanu wojennego. Dlaczego mieliby sie rzucic na sowieckie wojsko?
                Jaruzelski byl pacholkiem systemu: byl wrogiem narodu polskiego nie tylko
                wprowadzajac stan wojenny, ale rowniez uchwalajac i biorac udzial w wielu
                akcjach wojskowych przeciwko robotnikom. W grudniu walczyl tylko i wylacznie w
                obronie swojego, mocno zagrozonego stolka. Gdyby byl patriota, odszedl by sam
                na znak protestu. Byli tacy ludzie, wielcy Polacy, n.p. Jerzy Zawieyski i Adam
                Rapacki. Mam nadzieje, ze sa to znane tobie nazwiska.
                Taka jest prawda, doktorze M., i innej nie ma.

                dr.mabuse.jr napisał:

                > Jaruzelski zdrajca ? dziwny zdrajca , skoro stanem wojennym dupę ci
                > uratował ....
                >
                • europitek Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 20:07
                  Taras10 napisał:
                  > Polacy nie rzucili sie na ZOMO i wojsko - krew sie nie lala po wprowadzeniu
                  > stanu wojennego. Dlaczego mieliby sie rzucic na sowieckie wojsko?
                  Radzianie też by się na nikogo nie rzucili, bo byliby przybyli do Kraju Nadwiślańskiego "z braterską pomocą". Zapewne pilnowaliby, by nikt nie "zakłócał porządku publicznego" dopuszczając się prowokacyjnych ataków na strajkujących i demonstrujących tubylców. Jednym słowem: ogólna szczęśliwość.
                  • pozarski Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 20:16
                    A moze bys powiedzial,skad masz te pewnosc,ze Radzianie by przybyli?Bo ja
                    widzialem kopie dokumentow politbiura kpzs,z ktorych jasno wynikalo,ze to byl
                    pomysl i realizacja Jaruzela.Ruscy wtedy byli gleboko w kryzysie afganskim i
                    klopoty z Polska woleli rozwiazac z pomoca chetnego pana generala.



                    ____
                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                    autorka:patience
                    • hasz0 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli wejść? 01.12.06, 21:51
                      pozarski 01.12.06, 20:16 + odpowiedz


                      A moze bys powiedzial,skad masz te pewnosc,ze Radzianie by przybyli?Bo ja
                      widzialem kopie dokumentow politbiura kpzs,z ktorych jasno wynikalo,ze to byl
                      pomysl i realizacja Jaruzela.Ruscy wtedy byli gleboko w kryzysie afganskim i
                      klopoty z Polska woleli rozwiazac z pomoca chetnego pana generala.
                      • europitek Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 01.12.06, 22:23
                        Treść dokumenty ma zwyczaj zmieniać się w zależności od sytuacji w jakiej powstają, dlatego dobrze jest też brać ją pod uwagę, choć czasami dokumenty też mogą "wywołać sytuację". Ówczesna sytuacja, moim zdaniem, była taka, że z braku chętnych tubylców sami - pewnie w towarzystwie "zatroskanych" sąsiadów naszych - musieliby zabrać się do roboty, by utrzymać dotychczasowy stan rzeczy. Dopóki jednak mieli możliwość rozwiązać problem bez bezpośredniego zaangażowania, to robili, jak robili, bo to było dla nich wygodniejsze. Gdyby jednak nie było "chętnego pana generała", to szukaliby kogoś innego spośród "miejscowych", a gdyby nie znaleźli, to treść wspomnianych protokołów politbiura szybciutko zaczęłaby się zmieniać. A tak, mogli sobie pogadywać na posiedzeniach anielskimi głosami.
                        Jeśli zaś chodzi o pewność, to jej nie mam, ale mam uzasadnione podejrzenia (z tą pewnością graniczące), wynikające z ówczesnej sytucji politycznej w skali globalnej i wschodnioeurupejskiej. I sytuacja ta była taka, mówiąc najogólniej, że nie mogli sobie pozwolić (i nie chcieli) na dalszy rozwój naszych fanaberii. Jeśli macie obaj wątpliwości, to odpowiedzcie na pytanie, jaki byłby rozwój sytuacji, gdyby Polska się "zokrągłostołowała" w roku 1982.
                        • pozarski Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 01.12.06, 22:31
                          No,Polska by sie nie stala okraglostolowa w 1982.To jest jasne.Ale chodzi nie o
                          to,co by bylo gdyby,tylko o to,co bylo.A bylo tak,ze to Jaruzel zaproponowal
                          Moskwie swoje rozwiazanie.Rzecz jasna,ze Moskwa naciskala,ale
                          szanse,przynajmniej wg Amerykanow, na to,zeby wejsc z masywna sila do
                          Polski,podczas gdy mieli pelne rece roboty w Afganistanie, byly znikome.


                          ____
                          HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                          autorka:patience
                          • europitek Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 01.12.06, 23:13
                            No to Amerykanie - jak to mają w zwyczaju - pomylili się w swej prostoduszności. Ciekawe skąd wzięli pomysł, że Afganistan był ważniejszy od Polski (dla Amerykanów możliwe, że tak)? Moskiewscy geriatrycy nie byli takimi idiotami, za jakich ich wzięło USA. Centrum Europy, to nie jest jakaś kupa kamieni (co prawda bardzo dużych) w środku Azji - Warszawa leży ok. 1200 km od Moskwy, a Kabul pewnie 4 razy dalej. Daj spokój, takie "amerykańskie analizy" są dobre do kabaretu, a nie do uprawiania światowej polityki. Może i dlatego stale pakują się w jakieś "kabały" typu Irak.
                            Żeby to zrozumieć wystarczy popatrzeć na mapę ówczesnej Europy. Tam "jest napisane" co oznaczałaby dla nich "utrata" Polski (i to było widać dekadę później). To by był strzał sobie w plecy.
                            • pozarski Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 01.12.06, 23:21
                              europitek napisał:

                              > No to Amerykanie - jak to mają w zwyczaju - pomylili się w swej
                              prostoduszności
                              > . Ciekawe skąd wzięli pomysł, że Afganistan był ważniejszy od Polski (dla
                              Amery
                              > kanów możliwe, że tak)? Moskiewscy geriatrycy nie byli takimi idiotami, za
                              jaki
                              > ch ich wzięło USA. Centrum Europy, to nie jest jakaś kupa kamieni (co prawda
                              ba
                              > rdzo dużych) w środku Azji - Warszawa leży ok. 1200 km od Moskwy, a Kabul
                              pewni
                              > e 4 razy dalej. Daj spokój, takie "amerykańskie analizy" są dobre do
                              kabaretu,
                              > a nie do uprawiania światowej polityki. Może i dlatego stale pakują się w
                              jakie
                              > ś "kabały" typu Irak.
                              > Żeby to zrozumieć wystarczy popatrzeć na mapę ówczesnej Europy. Tam "jest
                              napis
                              > ane" co oznaczałaby dla nich "utrata" Polski (i to było widać dekadę
                              później).
                              > To by był strzał sobie w plecy.
                              Nie wydaje mi sie,zeby byli prostoduszni.To juz nie byl Carter,tylko Reagan(co
                              prawda jego poczatki),a Afganistan wiazal wielkie ilosci sawieckoj armii.
                              Rosjanie nie mogli sie spodziewac,zeby polska operacja poszla rownie gladko,co
                              czechoslowacka.Polska(Lachy)byla zawsze dla Rosjan problemem,wiec dlaczego by
                              towarzysze mysleli inaczej wtedy? Nie,mnie sie wydaje,ze Jaruzel wyczul pismo
                              nosem i oddal sie do dyspozycji.Co by bylo,gdyby sie nie oddal,to juz jest inna
                              historia.


                              ____
                              HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                              autorka:patience
                              • europitek Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 01.12.06, 23:53
                                W kwestii "Polska czy Afganistan", to gdyby takiego wyboru musieli dokonywać, to w ciągu 24 godzin zniknęliby z okolic Kabulu. Stan posiadania w naszej części Europy to dla nich nie był problem warto-nie warto, lecz mus strategiczny przy ówczesnej ideologii. Nie jestem też przekonany o wielkich problemach (od strony technicznej), choć skala większa niż Czechosłowacja lub Węgry, jakie mieliby napotkać.
                                A co do Jaruzela, to całkiem możliwe, choć już prędzej widziałbym w tym obronę przed naszą krajową konkurencją (cywilną), która chętnie wysadziłaby go ze stołka. I myślę, że dobrze iż ta konkurencja nie dorwała się do władzy, bo byłoby jeszcze "nieciekawiej". Polska pełna była różnych partyjnych "betoniarzy", którzy ochoczo wzięliby się za "robienie porządków", a tak zostali oni odcięci od bezpośredniej władzy na dobre.
                                • pozarski Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 02.12.06, 00:25
                                  Mysle,ze sie mylisz,sadzac,ze gdyby mieli wybierac miedzy Kabulem i
                                  Warszawa,wybraliby Warszawe.Mysle tak dlatego,ze,choc ty tego mozesz nie
                                  pamietac,ja pamietam 56 rok,kiedy wojska radzieckie opuscily Legnice i ruszyly
                                  na Warszawe,a Gomula(chyba) wydal ultimatum,w ktorym zagrozil,ze Polacy sie
                                  beda bronic.Naprzeciw ruskim wyslane byly wojska KBW i ruscy wrocili do
                                  Legnicy.Gdyby Jaruzel nie byl tym kim byl,wtedy Rosjanie baliby sie takiego
                                  obrotu sprawy jak w 56.A ze byl,wiec historia jest,jaka jest.

                                  ____
                                  HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                  autorka:patience




                                  • europitek Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 02.12.06, 04:08
                                    56 rok, jak dla mnie, to była zupełnie inna bajka niż 81. Wystarczy powiedzieć, że problem z 1956 roku był "my albo my", czyli Gomułka lub poprzednicy, a w 1981 dylemat był zupełnie innej natury - "my albo oni". Zauważ, że radzieccy nie angażowali się bezpośrednio w wymianę ekip w różnych krajach, a ruszali tyłek zza Buga, gdy chodziło o sprawy bardziej zasadnicze. (Wyjątkiem chyba był właśnie Afganistan, gdzie prawdopodobnie sami rozwalili zaprzyjaźnionego lokalnego wodza, torując drogę jeszcze bardziej zaprzyjażnionemu). Poza tym Gomułka miał jaja jak berety, co udowodnił już w 1945, gdy nie powstrzymał wojny polsko-czeskiej o Zaolzie.
                                    W 1956 roku nie było realnej groźby, że sytuacja w Polsce nabierze takiego rozpędu, jak to miało miejsce na Węgrzech lub później z Czechosłowacji. Był nowy-stary wódz, który gwarantował zachowanie status quo. A kto w Polsce anno 1981 miałby spełnić taką rolę, gdyby Jaruzelski wymiękł?
                                    • pozarski Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 02.12.06, 09:30
                                      Ty tlumaczysz,co sie stalo teoria,ja praktyka.Mowisz,co radzieccy mieli w
                                      zwyczaju,ja mowie,co czynili.Ty z nich robisz najbardziej pragmatycznych ludzi,
                                      ja twierdze,ze nie byli,bo i byc nie mogli,zyjac w nierzeczywistej
                                      rzeczywistosci,ktora tworzyly sitwy,kazda majaca na celu utrzymanie i
                                      poszerzenie pola wladzy.Mnie sie wydaje,ze roznica pomiedzy Wegrami i Polska
                                      byla w czym innym.Polska byla strategicznie duzo mniej wazna,niz Wegry i
                                      Czechoslowacja,a to z prostej przyczyny: nie graniczyla z zadnym zachodnim
                                      panstwem.Ruscy moze by i chcieli wchlonac "tego bekarta Wersalu",ale znajac
                                      polskie nastroje woleli tylko o tym myslec,ale tego nie robic.Plus,rzecz
                                      jasna,niezwykle gorliwi polscy kolaboranci systemu,i to nie tylko
                                      zydokomuna.Tak wiec,zeby tego nie ciagnac w nieskonczonosc,I beg to differ.


                                      ____
                                      HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                      autorka:patience
                                      • jaski Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 03.12.06, 01:10
                                        pozarski napisał:

                                        > Ty tlumaczysz,co sie stalo teoria,ja praktyka.Mowisz,co radzieccy mieli w
                                        > zwyczaju,ja mowie,co czynili.Ty z nich robisz najbardziej pragmatycznych
                                        ludzi,
                                        >
                                        > ja twierdze,ze nie byli,bo i byc nie mogli,zyjac w nierzeczywistej
                                        > rzeczywistosci,ktora tworzyly sitwy,kazda majaca na celu utrzymanie i
                                        > poszerzenie pola wladzy.Mnie sie wydaje,ze roznica pomiedzy Wegrami i Polska
                                        > byla w czym innym.Polska byla strategicznie duzo mniej wazna,niz Wegry i
                                        > Czechoslowacja,a to z prostej przyczyny: nie graniczyla z zadnym zachodnim
                                        > panstwem.Ruscy moze by i chcieli wchlonac "tego bekarta Wersalu",ale znajac
                                        > polskie nastroje woleli tylko o tym myslec,ale tego nie robic.Plus,rzecz
                                        > jasna,niezwykle gorliwi polscy kolaboranci systemu,i to nie tylko
                                        > zydokomuna.Tak wiec,zeby tego nie ciagnac w nieskonczonosc,I beg to differ.
                                        >
                                        Szanowny Panie Pozarski( a tak, obiecalem przeciez kiedys) Mozna by przyznac
                                        wiele racji panskiemu rozumowaniu, gdyby.... Nie bylo ono nieco odpie..ne
                                        granatem od rzeczywistosci ad 1981. Proponuje na poczatek zaznajomnic sie ze
                                        stanem posiadani krasnej armii w owym pieknym i tragicznym roku. Nastepnie
                                        proponuje odliczyc sily zaangazowane w afganistanie a reszte porownac ze stanem
                                        LWP(nawet zakladajac, ze cale sie bedzie bronic). I prosze uprzejmnie
                                        powiadomnic mnie co szanownemu panu wyszlo. Mnie ta partyzantka w puszczy
                                        bialowieskiej smieszy tylko. Nastepny blad Panie Pozarski, kabul to tylko
                                        jakies dzikie miasteczko daleko na kresach, a w bratniej nrd mamy cala ladna
                                        kupe wojska, tego co to ma uderzac na zapad i niestety, prawie caly tranzyt
                                        leci najkrotsza droga- przez ten nasz smieszny kraj. Warszawa warta mszy.
                                        Polska byla wiele wiecej warta niz wegry, toz to samo centrum, serce ewropy, na
                                        odpadniecie Polszy krasna armia nie mogla sobie pozwolic, wegry mogli od biedy
                                        olac, jeden bufor mniej. Ja wcale nie twierdze, ze iwany juz grzali silniki.
                                        Uwazam, ze byl to baardzo mozliwy scenariusz. Drugi to taka irakizacja, domowa
                                        wojenka czerwonych z bialo czerwonymi. A pragne przypomniec, ze oszolomow z obu
                                        stron nie brakowalo - bedziemy bronic socjalizmu(haha- socjalimu) jak
                                        niepodleglosci vs -tak dopie..my russkim, ze kuranty na kremlu mazurka
                                        zagraja. Czyli totalny burdel. Kazde rozwiazanie jest beee, ale zalozmy Panie
                                        Pozarski, ze to wlasnie Pan jest na miejscu jaruzela? Ma Pan jakis pomysl
                                        histori alternatywnej???
                                        • pozarski Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 03.12.06, 07:39
                                          Warszawa moze jest warta mszy i dlatego generalowie moze powinni przestac
                                          protestowac i sie zuniwersalnic(czyli przesfarcowac sie z protestantymu na
                                          katolicyzm).Ciekawe,ze jeszcz dzisiaj sa dinozaury,ktore gotowe bronic Jaruzela
                                          do upadlego.Pewnie sie z nim identyfikuja.A zakladajac "ze pan jest Jaruzelskim"
                                          moja odpowiedz jest nastepujaca:Nie zrobilbym tego,co zrobil pan general i co
                                          pan gen.jaski by zrobil.


                                          ____
                                          HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                          autorka:patience
                                          • jaski Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 03.12.06, 14:58
                                            Panie Pozarski, jest Pan zbyt pryncypialny, wszak polityka to rzecz dla
                                            pragmatykow, bledni rycerze sa raczej beee. Jest tez Pan zbyt ogolny w swym
                                            wariancie histori, ja nie pytalem, czego by Pan nie zrobil, pytalem co Pan
                                            proponuje, a to juz calkiem inny rozhowor, isn't it? Co do Panskiej nedznej
                                            insynuacj porownujacej mnie do dinozaura, pragne Sz, Panu oswiadczyc, ze
                                            autentycznie, za stan wojenny do jaruzela pretensji nie mam, wrecz przeciwnie,
                                            mam do generala duuuzy zal za zmarnowane lata 82-88, jak juz kiedys nasza
                                            wspolna znajoma napisala- wojsko powinno sie od polityki odczepic, to po prostu
                                            nie dziala(no moze w pakistanie). A prywatnie to co jaski by zrobil(bedac
                                            jaruzelskim)- zdelegalizowal wszystkie partie, z pzpr wlacznie, zrobil jakas
                                            nowa, moze partie pracy, czy cos takiego i rzad rakowski-wilczek -sekula- urban
                                            tak okolo 1983. W ramach experymentu.
                                            • patience Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 03.12.06, 15:32
                                              No z tego by wyszedl wariant chinski, przejscie do kapitalizmu pod kontrola
                                              aparatu. Na szczescie generale nie ty decydowales big_grinbig_grinbig_grin
                                              • jaski Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 03.12.06, 16:08
                                                Madame, dlaczego na szczescie? Mozemy sobie wyobrazic taki wariant- rynek z
                                                opieka socjalna, sluzba zdrowia, bezplatnym szkolnictwem(nawet wyzszym) i
                                                wczasami FWP(no, fajne byly). Podatki wyzsze nieco. O ile podatki sie mieszcza
                                                w teori.No i nastepny plus- nikt na nikogo nie poluje. Ja tam wiem, ze Ty bys
                                                chciala te wszystkie teczki rzucic na pozarcie raz na zawsze i kto wie, moze w
                                                tym szalenstwie jest metoda? Ale dopoki te "teczki" sa polityczne, to bedzie
                                                jak jest, cos sie ujawni, cos pozostanie tajniutkie.Zabawy dzieci w piaskownicy.
                                                • patience Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 03.12.06, 16:21
                                                  Bo mysle ze masz racje, generale, ze to bylo jedyne sensowne wyjscie z punktu
                                                  widzenia aparatu. Ja bym nawet poszla dalej, ze reformy rynkowe by nastapily
                                                  duzo wczesniej i pewnie duzo wczzesniej by doszlo do renegocjacji splat dlugu
                                                  zagranicznego. Ale ten model chinski ma takie ale, ze wcale nie posiada opieki
                                                  socjalnej, to mit. Polska byc moze by zalala Europe tania produkcja, byc moze
                                                  tez ten projekt by rozwalil koncepcje zwiazkow zawodowych, bo by byla
                                                  wystarczajaca ilosc ludzi w free industrial zones zawolona ze zarabia 15 USD
                                                  miesiecznie a nie 5 jak cala reszta. By sie cieszyli z dobrobytu, stali w
                                                  kolejkach pod bramami tych zones zeby zostac tania sila robocza i pukali w glowy
                                                  gdyby ktos im mowil o wolnych zwiazkach zawodowych. Ale z takim systemem by sie
                                                  nie dalo wejsc do UE, nie mowiac o NATO. A mi sie wydaje, ze jesli chcemy
                                                  przezyc 21 wiek bez wojny swiatowej, to nie ma alternatywy dla zjednoczonej
                                                  Europy i poradzenia sobie z Rosja. Bez ropy na Kaukazie moze byc krucho.
                                                • patience Osobno o teczkach 03.12.06, 16:30
                                                  Ja tam wiem, ze Ty bys
                                                  > chciala te wszystkie teczki rzucic na pozarcie raz na zawsze i kto wie, moze w
                                                  > tym szalenstwie jest metoda? Ale dopoki te "teczki" sa polityczne, to bedzie
                                                  > jak jest, cos sie ujawni, cos pozostanie tajniutkie.Zabawy dzieci w piaskownicy

                                                  Generale ja sie z toba w 100 proc zgadzam. To jedna, wielka piaskownica. Ale nie
                                                  bedzie inaczej poki sie tego wszystkiego w cholere nie otworzy. Kazda wladza,
                                                  jaka by nie byla, kusi, zeby tego uzyc. A co do politycznosci, to wlasnie ty
                                                  jest najwieksza piaskownica. Generale, nawet teczka Grynberga ma bardzo male
                                                  szanse na indywidualne opisanie, po prostu dlatego, ze - nie ublizajac jego
                                                  literackim osiagnieciom - politycznie jego dzialalnosc nie miala zadnego
                                                  znaczenia. Bedzie tylko figura statystyczna w opracowaniach historycznych. A on
                                                  jest literat z gornej polki, a nie jakis szary czlowiek, jakich jest jednak
                                                  wiekszosc. Ten Passent sie zachowuje jak pomyleniec. Przewciez dla niego policja
                                                  polityczna byla jego policja, a panstwo jego panstwem. To co w tym dziwnego ze
                                                  robil to, co mu nakazywalo jego owczesne pojecie postawy obywatelskiej. To jest
                                                  pieklo ktorzy ludzie sami sobie robia, a potem, na skutek paranoi
                                                  autoindukowanej wykonuja bardzo brzydkie rzeczy tu i teraz. Uwiezieni we wlasnej
                                                  przeszlosci a raczej we wlasnych wyobrazeniach o wlasnej przeszlosci.
                                                  • pozarski Re: Osobno o teczkach 03.12.06, 17:15
                                                    Generale, nawet teczka Grynberga ma bardzo male
                                                    > szanse na indywidualne opisanie, po prostu dlatego, ze - nie ublizajac jego
                                                    > literackim osiagnieciom - politycznie jego dzialalnosc nie miala zadnego
                                                    > znaczenia. Bedzie tylko figura statystyczna w opracowaniach historycznych

                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3768264.html
                                                    Jest cos obrzydliwego w tonie,jakim przekazujesz te swoje rewelacje,a i twoje
                                                    konstatacje sa jakby z gornego pietra kogos,kto ma prawo do moralnej i
                                                    faktycznej oceny kazdego,kto z jakichs wzgledow umoczyl reke w g.Na twoim
                                                    miejscu,czytalbym z uwaga,co ma na ten temat do powiedzenia w tym watku Ewa8a.
                                                    Twoje zachowania,chocby na tym forum, sa wg mnie nizszego gatunku od tych,dla
                                                    ktorych Grynberg podpisal umowe z esbecja.A co go do tego zmusilo,to sobie
                                                    przeczytaj w zalaczonym linku.Jestes prawdziwa bestia.

                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience

                                                  • patience Re: Osobno o teczkach 03.12.06, 17:23
                                                    Dziekuje za recenzje. A te rewelacje sa rewelacjami tylko dla ciebie, bo gazety
                                                    czytasz dopiero, jak sie czegos dowiesz na forum. Reszta swiata czyni odwrotnie
                                                    i dlatego nie zamieszcza tu zadnych rewelacji, tylko swoje uwagi na ich temat.
                                                    wink
                                                  • pozarski Re: Osobno o teczkach 03.12.06, 18:54
                                                    patience napisała:

                                                    > Dziekuje za recenzje. A te rewelacje sa rewelacjami tylko dla ciebie, bo
                                                    gazety
                                                    > czytasz dopiero, jak sie czegos dowiesz na forum. Reszta swiata czyni
                                                    odwrotnie
                                                    > i dlatego nie zamieszcza tu zadnych rewelacji, tylko swoje uwagi na ich temat.
                                                    > wink
                                                    >
                                                    Ty czytasz,ale nie rozumiesz, co czytasz.Piszesz,ale nie wiesz,co piszesz.
                                                    (patrz:krecia poezja z teczki pejszns)


                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • pozarski Re: Osobno 03.12.06, 17:33
                                                    Poczytaj cytaty z twojego wlasnego postu,porownaj z tym co robisz i
                                                    skonstatuj,zes kompletnie odleciala.

                                                    Re: The apparently normal
                                                    Autor: Gość: patience IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
                                                    Data: 02.01.05, 22:27 skasujcie post

                                                    + odpowiedz cytując + odpowiedz

                                                    --------------------------------------------------------------------------------

                                                    “One word
                                                    Frees us of all the weight and pain of life:
                                                    That word is love.”
                                                    Sophocles (495 BC - 406 BC), Oedipus at Colonus

                                                    “If we deny love that is given to us, if we refuse to give love because we fear
                                                    pain or loss, then our lives will be empty, our loss greater.”
                                                    Unknown

                                                    “When we honestly ask ourselves which person in our lives mean the most to us,
                                                    we often find that it is those who, instead of giving advice, solutions, or
                                                    cures, have chosen rather to share our pain and touch our wounds with a warm
                                                    and tender hand. The friend who can be silent with us in a moment of despair or
                                                    confusion, who can stay with us in an hour of grief and bereavement, who can
                                                    tolerate now knowing, not curing, not healing and face with us the reality of
                                                    our powerlessness, that is a friend who cares.”
                                                    Henri Nouwen, Out of Solitude

                                                    “The pain passes. The beauty remains.”
                                                    Auguste Renoir

                                                    “The first hope of a painter who feels hopeful about painting is the hope that
                                                    the painting will move, that it will live outside its frame.”
                                                    Gertrude Stein (1874 - 1946

                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience

                                                  • patience Spadaj kretynie/nt 03.12.06, 18:02

                                                  • rycho7 Re: Spadaj kretynie/nt 03.12.06, 18:15
                                                    patience napisała:

                                                    > jak w tytule.

                                                    Pani hrabinio. Skretynienie jest czestym efektem chowu wsobnego. To znaczy gdy
                                                    sie dba aby sie "lepsza" krew nie mieszala z chamska lub gojska. Pani hrabinie
                                                    sie wymsknelo obok pampersa na dywan na srodku salonu.
                                                  • ewa8a Re: Spadaj kretynie/nt 03.12.06, 18:55
                                                    rycho7 napisał:

                                                    > Pani hrabinie
                                                    > sie wymsknelo obok pampersa na dywan na srodku salonu.


                                                    Coś Ty Rychu najlepszego narobił? Latała za mną przez miesiąc z pretensjami, że
                                                    nie zareagowałam (dlaczego akurat ja ???), gdy Pozarski napisał, że ma podpaski
                                                    na oczach. Teraz może mnie prześladować z powodu tego pampersa. Dla świętego
                                                    spokoju, muszę Ci wobec tego udzielić reprymendy : oj nie ładnie, nie ładnie
                                                    wypisywać takie rzeczy o forumowiczce Patience, klikam w kosz, admin !!!!!!
                                                  • patience Tos pan hrabiń chyba nie widział. 03.12.06, 18:58
                                                    Nie tylko pollack sie rozjusza na spam. Nic w tym watku nie pisalam poki prawie
                                                    do setki nie doszedl, ale przeczytalam calosc. Gnojek spamerski smieciarz niech
                                                    sobie spamuje jak Zawadzki, w osobnych watkach a tu niech sie zachowuje nalezycie.
                                                  • pozarski Re: pani hrabińja od razu lec abuzowac. 03.12.06, 19:03
                                                    patience napisała:

                                                    > Nie tylko pollack sie rozjusza na spam. Nic w tym watku nie pisalam poki
                                                    prawie
                                                    > do setki nie doszedl, ale przeczytalam calosc. Gnojek spamerski smieciarz
                                                    niech
                                                    > sobie spamuje jak Zawadzki, w osobnych watkach a tu niech sie zachowuje
                                                    nalezyc
                                                    > ie.
                                                    >
                                                    >
                                                    Gnojek spamerski?Oj waj!Dziecino,od razu wal do abuse!Oni cie utula i lezke z
                                                    buzi otra.

                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience

                                                  • ewa8a Re: pani hrabińja od razu lec abuzowac. 03.12.06, 19:10
                                                    To nie wiedziałeś, że kopiować, najlepiej cudze teksty, bez zgody autora można
                                                    tylko w wątku aquanet 2996 ? W pozostałaych wypadkach ,, Obojetnie czyje posty
                                                    kopiujesz, jestes zwyczajna spamerska kserokopiarka’’ albo ,,gnojek spamerski
                                                    smieciarz’’.
                                                  • pozarski Re: pani hrabińja od razu lec abuzowac. 03.12.06, 19:13
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > To nie wiedziałeś, że kopiować, najlepiej cudze teksty, bez zgody autora
                                                    można
                                                    > tylko w wątku aquanet 2996 ? W pozostałaych wypadkach ,, Obojetnie czyje posty
                                                    > kopiujesz, jestes zwyczajna spamerska kserokopiarka’’ albo ,,gnojek
                                                    > spamerski
                                                    > smieciarz’’.
                                                    >
                                                    Ups!Zapomnialem!W moim wieku wszystko zapamietac,a szczegolnie te reguly,to
                                                    powazny klopot.
                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience

                                                  • patience Re: pani hrabińja od razu lec abuzowac. 03.12.06, 19:32
                                                    1. A skad wiesz ze bez zgody? Tak samo wiesz jak wiedzialas ze jestem ildefons?
                                                    Po00zi juz zmienil zdanie w tej sprawie. A ty i twoje wyzwiska teraz pod czyim
                                                    adresem beda?
                                                    2. Watek Aquanet jest watkiem drf i on sam moze w nim robic co chce. Ten watek
                                                    jest zalozony przez tarasa i nie jest na temat dzialalnosci talmudycznej
                                                    poziego. Niech p00zi zalozy sobie watek i kopiuje co chce oraz ile chce. Zdaje
                                                    sie ze sie to pokrywa z twoim pytaniem.
                                                    3. Jeden z tych postow zacytowanych powstal w bezposredniej reakcji na bardzo
                                                    dramatyczne wystapienie pani Szewach w Auschwitz, ktore spowodowalo m.in, ze
                                                    najwieksi antysemici na forum swiat napisali bardzo powazne posty. Pozi jest tak
                                                    zjedzony przez nienawisc ze nie potrafi nawet czegos takiego uszanowac i nawet
                                                    cos takiego przeraba na smiec do rozpirzania watku. Ale okiej. Rozpirzajcie
                                                    jakie tylko watki sobie zyczycie i komu tylko chcecie. Zostaniecie na forum we
                                                    dwojke i zreszta pewnie o to wam chodzi. Odmaszerowac.



                                                    ewa8a napisała:

                                                    > To nie wiedziałeś, że kopiować, najlepiej cudze teksty, bez zgody autora można
                                                    > tylko w wątku aquanet 2996 ? W pozostałaych wypadkach ,, Obojetnie czyje posty
                                                    > kopiujesz, jestes zwyczajna spamerska kserokopiarka’’ albo ,,gnojek
                                                    > spamerski
                                                    > smieciarz’’.
                                                    >
                                                  • ewa8a Sio, paskudo ! /nt 03.12.06, 19:35

                                                  • pozarski Re: Ja zmienilem zdanie?Chyba zartujesz. 03.12.06, 19:41
                                                    patience napisała:

                                                    > 1. A skad wiesz ze bez zgody? Tak samo wiesz jak wiedzialas ze jestem
                                                    ildefons?
                                                    > Po00zi juz zmienil zdanie w tej sprawie. A ty i twoje wyzwiska teraz pod czyim
                                                    > adresem beda?
                                                    > 2. Watek Aquanet jest watkiem drf i on sam moze w nim robic co chce. Ten watek
                                                    > jest zalozony przez tarasa i nie jest na temat dzialalnosci talmudycznej
                                                    > poziego. Niech p00zi zalozy sobie watek i kopiuje co chce oraz ile chce. Zdaje
                                                    > sie ze sie to pokrywa z twoim pytaniem.
                                                    > 3. Jeden z tych postow zacytowanych powstal w bezposredniej reakcji na bardzo
                                                    > dramatyczne wystapienie pani Szewach w Auschwitz, ktore spowodowalo m.in, ze
                                                    > najwieksi antysemici na forum swiat napisali bardzo powazne posty. Pozi jest
                                                    ta
                                                    > k
                                                    > zjedzony przez nienawisc ze nie potrafi nawet czegos takiego uszanowac i nawet
                                                    > cos takiego przeraba na smiec do rozpirzania watku. Ale okiej. Rozpirzajcie
                                                    > jakie tylko watki sobie zyczycie i komu tylko chcecie. Zostaniecie na forum we
                                                    > dwojke i zreszta pewnie o to wam chodzi. Odmaszerowac.
                                                    >
                                                    Poczytaj raczej co bohater garnca68 pisze.Przenioslem tutaj,zebys sie nie
                                                    musiala fatygowac.Pani Szewach,jak jej mezula, widocznie ciagnie w strone
                                                    kiczu.Tak to niestety z niektorymi Zydami(i nie tylko) jest.


                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • patience Re: Ja zmienilem zdanie?Chyba zartujesz. 03.12.06, 20:01
                                                    > Poczytaj raczej co bohater garnca68 pisze.Przenioslem tutaj,zebys sie nie
                                                    > musiala fatygowac.Pani Szewach,jak jej mezula, widocznie ciagnie w strone
                                                    > kiczu.Tak to niestety z niektorymi Zydami(i nie tylko) jest.

                                                    Pani Szewach jest byla wiezniarka Auschwitz. Trzeba przyznac, ze p00zi by sie
                                                    swietnie nadawal na kapo.

                                                    A tu dzidzi klamczuszek nie zmieniajacy zdania:
                                                    "Ja od jakiegos czasu twierdze,ze autorem postow IDelfonsa jest drf aka
                                                    dajczgewand.Do niedawna drf zaprzeczal,az tu nagle,doslownie pol godziny +-
                                                    temu sie przyznal..."
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=53176123&a=53178084

                                                    I ponownie uprzejmie prosze obie dzidzi, tj. p00ziego oraz ewunie, o podjecie
                                                    decyzji kogo za ildefonsa wyzywac. Jesli dzidzi ewunia swoich wyzwisk nie
                                                    pamieta i pod czyim adresem byly skierowane, to moge podlinkowac.

                                                    Ponownie uprzejmie prosze obie dzidzi. Skoro tak was fascynuje czynnosc
                                                    kopiowania, to zalozcie sobie watek "Pozarnet" i skopiujcie do niego wszystkie
                                                    posty z Aquanetu. Ja wam udzielam zgody na kopiowanie czegokolwiek i w dowolnej
                                                    ilosci do "Pozarnetu". Prosze rowniez aby dzidzi nie rozpirzaly wiecej cudzych
                                                    watkow. Enough.
                                                  • ewa8a Pozarski, 03.12.06, 20:16
                                                    nie chcę zadawać z tym indywiduum, jeszcze czytuję jej wypociny, ale
                                                    stopniowo będę jednak ją wyciszać. Poproś ją proszę w moim imieniu o
                                                    podlinkowanie tych moich wyzwisk, bo jakoś zupełnie sobie nie przypominam, bym
                                                    takowych używała i przekaż, że znacznie bardziej mnie interesowała, gdy
                                                    występowała jako rzeczniczka z czerwonym ścierwem na ustach. ildefons, którym
                                                    koniecznie chce odwrócić uwagę od tej nikczemnej postaci, już znacznie mniej, a
                                                    jego aktualne występy są po prostu żenujące i nie zasługują na żaden komentarz.
                                                    I niech wreszcie przestanie się do mnie zwracać, z czymkolwiek.
                                                  • ewa8a Re: Pozarski, 03.12.06, 20:20
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=51992039&a=52046590&wv.x=0
                                                  • ewa8a Re: Pozarski, 03.12.06, 20:21
                                                    Za wcześnie mi się kliknęło. Przy okazji niech poszuka jeszcze innych cytatów.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=51992039&a=52046590&wv.x=0
                                                  • pozarski Re: Pozarski, 03.12.06, 20:35
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=51992039&a=52046590&wv.x=0

                                                    Dokladnie.Ona jest taki maly,nic nieznaczacy stalinowski klonik,ktory ma
                                                    nadzieje,ze jeszcze natura przyda jej jakiego sumiastego wasa(bo slady po ospie
                                                    juz ma).Co robic?Trzeba czekac az sie ten piec martenowski wypali.Kiedy?Nie
                                                    jutro.

                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • ewa8a Re: Pozarski, 03.12.06, 20:39
                                                    >Co robic?Trzeba czekac az sie ten piec martenowski wypali.Kiedy?Nie
                                                    > jutro.


                                                    Sądząc po tych wypowiedziach o Duchu Świętym, to już chyba koncówka, gorzej już
                                                    być nie może.
                                                  • pozarski Re: Pozarski, 03.12.06, 20:46
                                                    ewa8a napisała:

                                                    Sądząc po tych wypowiedziach o Duchu Świętym, to już chyba koncówka, gorzej już
                                                    >
                                                    > być nie może.
                                                    >
                                                    Nie,u niej cos naprawde nie w porzadku pod sufitem,bo nie wiem czy
                                                    zauwazylas,ale czesto odgraza sie,ze juz nie bedzie z toba dyskutowala,a za
                                                    piec sekund jest z powrotem.Ja wygralem zaklad(200pln) na jej watku w O
                                                    moderacji,jak sie skarzyla na mnie "mam prosbe".Napisalem,ze zaraz wroci i
                                                    doslownie za pare minut sie pojawila.Jest nie do zdarcia!Zal mi tego drf-a,bo
                                                    ona go biedaka chyba kompletnie wykancza.No,ale dobrze mu tak!

                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • ewa8a Re: Pozarski, 03.12.06, 20:51
                                                    pozarski napisał:
                                                    > Nie,u niej cos naprawde nie w porzadku pod sufitem,bo nie wiem czy
                                                    > zauwazylas,ale czesto odgraza sie,ze juz nie bedzie z toba dyskutowala,a za
                                                    > piec sekund jest z powrotem.

                                                    Ech, to jeszcze nic, łazi za mną, a potem każe mi odmaszerować, choć ja wcale
                                                    nie odpowiadam. Wakacje tez były jakies krótkie. Może po prostu w szpitalu nie
                                                    było w tym czasie wolnych łóżek.
                                                  • pozarski Re: Pozarski, 03.12.06, 20:59
                                                    ewa8a napisała:

                                                    >
                                                    > Ech, to jeszcze nic, łazi za mną, a potem każe mi odmaszerować, choć ja
                                                    wcale
                                                    >
                                                    > nie odpowiadam. Wakacje tez były jakies krótkie. Może po prostu w szpitalu
                                                    nie
                                                    > było w tym czasie wolnych łóżek.
                                                    Tak moglo byc.Choc wcale bym sie nie zdziwil,gdyby ona mieszkala w szpitalu (no
                                                    bo skad do przyjaciela ten nick, szpital_psychiatryczny,jesli nie z sympatii
                                                    dla partnerki?)a akurat nie bylo kasy na wakacje?

                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • pozarski Re: Ewo 03.12.06, 20:21
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > nie chcę zadawać z tym indywiduum, jeszcze czytuję jej wypociny, ale
                                                    > stopniowo będę jednak ją wyciszać. Poproś ją proszę w moim imieniu o
                                                    > podlinkowanie tych moich wyzwisk, bo jakoś zupełnie sobie nie przypominam,
                                                    bym
                                                    > takowych używała i przekaż, że znacznie bardziej mnie interesowała, gdy
                                                    > występowała jako rzeczniczka z czerwonym ścierwem na ustach. ildefons, którym
                                                    > koniecznie chce odwrócić uwagę od tej nikczemnej postaci, już znacznie mniej,
                                                    a
                                                    >
                                                    > jego aktualne występy są po prostu żenujące i nie zasługują na żaden
                                                    komentarz.
                                                    >
                                                    > I niech wreszcie przestanie się do mnie zwracać, z czymkolwiek.
                                                    >
                                                    Jak ja ja moge poprosic?Ona sie slucha jedynie swojego brzucha.Zaburczy,to
                                                    walnie cos o jakims ubeku prosto z jej chorej wyobrazni.Moge tyle,co i Ty.Tej
                                                    bestii nie zatrzymasz.Ona sie zatrzyma tylko, jak sie zderzy z jakas inna
                                                    bestia,ktora ja po prostu pozre.Trzeba o to poprosic jakies sily wyzsze.Moze
                                                    Benek pomoze.


                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • ewa8a Re: Ewo 03.12.06, 20:27
                                                    > Ona sie slucha jedynie swojego brzucha.Zaburczy,to
                                                    walnie cos o jakims ubeku prosto z jej chorej wyobrazni.

                                                    A.......to tam się rodzą te chore myśli ?

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=52992752&a=53033787

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=52992752&a=53034471
                                                  • pozarski Re: Ewo 03.12.06, 20:38
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > > Ona sie slucha jedynie swojego brzucha.Zaburczy,to
                                                    > walnie cos o jakims ubeku prosto z jej chorej wyobrazni.
                                                    >
                                                    > A.......to tam się rodzą te chore myśli ?
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=52992752&a=53033787
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=52992752&a=53034471
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    Hahahaha.Czekalem,kiedy Ci wpadna w rece!Dobre,co?Kompletna meszuga,ta mala
                                                    ofiara systemu.

                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • ewa8a Re: Ewo 03.12.06, 20:43
                                                    Kiedy mi wpadną w ręce ??? Ależ ja się nimi napawam od początku ich powstania.
                                                    Powinna je koniecznie umieścić w swoim blogu, szkoda, zeby tu się marnowały.
                                                  • pozarski Re: Ewo 03.12.06, 20:53
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > Kiedy mi wpadną w ręce ??? Ależ ja się nimi napawam od początku ich
                                                    powstania.
                                                    > Powinna je koniecznie umieścić w swoim blogu, szkoda, zeby tu się marnowały.

                                                    Ale kiedy czlowiek sie przestanie smiac,to one jednak napawaja groza.Ta mala
                                                    jest manipulator,ktora jak na razie nie ma kim(poza biedakiem
                                                    szpital_psychiatryczny)manipulowac.Ale dac tej ofierze swojej wyobrazni wladze -
                                                    nikomu nie zycze,zeby sie znalazl w jej niemilym towarzystwie.

                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • pozarski Re: Ja zmienilem zdanie?Chyba zartujesz. 03.12.06, 20:48
                                                    patience napisała:

                                                    > > Poczytaj raczej co bohater garnca68 pisze.Przenioslem tutaj,zebys sie nie
                                                    > > musiala fatygowac.Pani Szewach,jak jej mezula, widocznie ciagnie w strone
                                                    > > kiczu.Tak to niestety z niektorymi Zydami(i nie tylko) jest.
                                                    >
                                                    > Pani Szewach jest byla wiezniarka Auschwitz. Trzeba przyznac, ze p00zi by sie
                                                    > swietnie nadawal na kapo.
                                                    >
                                                    > A tu dzidzi klamczuszek nie zmieniajacy zdania:
                                                    > "Ja od jakiegos czasu twierdze,ze autorem postow IDelfonsa jest drf aka
                                                    > dajczgewand.Do niedawna drf zaprzeczal,az tu nagle,doslownie pol godziny +-
                                                    > temu sie przyznal..."
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=53176123&a=53178084
                                                    >
                                                    > I ponownie uprzejmie prosze obie dzidzi, tj. p00ziego oraz ewunie, o podjecie
                                                    > decyzji kogo za ildefonsa wyzywac. Jesli dzidzi ewunia swoich wyzwisk nie
                                                    > pamieta i pod czyim adresem byly skierowane, to moge podlinkowac.
                                                    >
                                                    > Ponownie uprzejmie prosze obie dzidzi. Skoro tak was fascynuje czynnosc
                                                    > kopiowania, to zalozcie sobie watek "Pozarnet" i skopiujcie do niego wszystkie
                                                    > posty z Aquanetu. Ja wam udzielam zgody na kopiowanie czegokolwiek i w
                                                    dowolnej
                                                    > ilosci do "Pozarnetu". Prosze rowniez aby dzidzi nie rozpirzaly wiecej cudzych
                                                    > watkow. Enough.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    Ty glupia,przeciez ja wiem,ze IDelfons to drf.To tys,zamiast do pana jerzego
                                                    (heheh) napisala do ILdefonsa.No,ale jak glupia,to glupia i nic wiecej nie da
                                                    sie o tym powiedziec.

                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • pozarski Re: Ja zmienilem zdanie?Chyba zartujesz. 04.12.06, 12:49
                                                    pejszns napisala:
                                                    > Pani Szewach jest byla wiezniarka Auschwitz. Trzeba przyznac, ze p00zi by sie
                                                    > swietnie nadawal na kapo.
                                                    >
                                                    Ups!To mi sie wymsknelo uwadze.Ja jako kapo?Tylko gdybys ty i twoje klony byly
                                                    w moim baraku.A co do pani Szewach - wiezniami Auschwitz byli rozni ludzie,a
                                                    Primo Levi napisal(slusznie wg mnie),ze Auschwitz nikogo nie zrobil lepszym.
                                                    Tam sie systematycznie ogalacalo czlowieka z czlowieczenstwa,a wiec zachowanie
                                                    czlowieczenstwa bylo egzaminem,ktoremu malo kto sprostal.Uzywanie Auschwitz
                                                    jako argumentu pokazuje jedynie z jakim odczlowieczonym czlowiekiem mam do
                                                    czynienia.

                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • pozarski Re: Troche kreciej poezji z teczki pejszns 03.12.06, 18:32
                                                    Re: JAS NO ... ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
                                                    Gość: patience 20.01.05, 02:46 + odpowiedz
                                                    Swiatłowzor Oswiecimski
                                                    wytrawiony w szybie

                                                    poeta
                                                    oślepiony
                                                    ciemnością

                                                    płacze

                                                    • JAS NO ... ...SwiatłoWzor Oswiecimski
                                                    drf 20.01.05, 03:07 + odpowiedz
                                                    nieba_nalne zlo lez zrodlo
                                                    na aquanecie terra0
                                                    (.)
                                                    -
                                                  • patience sa tacy talmudysci od "The Wall" 03.12.06, 18:49
                                                    uwazaja ze jak beda puszczac rozmaite fragmenty od tylu, to przemowi do nich sam
                                                    szatan i powie kiedy podprogowo wpisal w mozgi wielbicieli the wall date kiedy
                                                    osobiscie przejmie wladze nad swiatem. Odnosze wrazenie ze dazysz do tego samego
                                                    celu za pomoca kopiowania postow. Jak je puscisz od tylu albo w jakims znanym
                                                    tylko tobie ulozeniu, to otrzymasz PRZEKAZ. Tytlko watpie czy ktokolwiek oprocz
                                                    ciebie jest takimi studiami zainteresowany. Zaloz sobie watek specjalnie do tego
                                                    celu i kopiuj ile wlezie. Tu jest watek NA INNY TEMAT. Obojetnie czyje posty
                                                    kopiujesz, jestes zwyczajna spamerska kserokopiarka. NIKT TEGO NIE CZYTA.
                                                    UTRUDNIASZ DEBILU ROZMOWY I SMIECISZ, CO PRZESZKADZA WSZYSTKIM ROZMAWIAJACYM A
                                                    NIE TYLKO MI.

                                                    CZY TERAZ WYSTARCZAJACO JASNO NAPISANE ZEBYS ZROZUMIAL PRZYGLUPIE?
                                                  • pozarski Re: "The Wall" 03.12.06, 19:05
                                                    patience napisała:

                                                    > uwazaja ze jak beda puszczac rozmaite fragmenty od tylu, to przemowi do nich
                                                    sa
                                                    > m
                                                    > szatan i powie kiedy podprogowo wpisal w mozgi wielbicieli the wall date kiedy
                                                    > osobiscie przejmie wladze nad swiatem. Odnosze wrazenie ze dazysz do tego
                                                    sameg
                                                    > o
                                                    > celu za pomoca kopiowania postow. Jak je puscisz od tylu albo w jakims znanym
                                                    > tylko tobie ulozeniu, to otrzymasz PRZEKAZ. Tytlko watpie czy ktokolwiek
                                                    oprocz
                                                    > ciebie jest takimi studiami zainteresowany. Zaloz sobie watek specjalnie do
                                                    teg
                                                    > o
                                                    > celu i kopiuj ile wlezie. Tu jest watek NA INNY TEMAT. Obojetnie czyje posty
                                                    > kopiujesz, jestes zwyczajna spamerska kserokopiarka. NIKT TEGO NIE CZYTA.
                                                    > UTRUDNIASZ DEBILU ROZMOWY I SMIECISZ, CO PRZESZKADZA WSZYSTKIM ROZMAWIAJACYM A
                                                    > NIE TYLKO MI.
                                                    >
                                                    > CZY TERAZ WYSTARCZAJACO JASNO NAPISANE ZEBYS ZROZUMIAL PRZYGLUPIE?
                                                    >
                                                    >
                                                    Ja utrudniam?Biedaczko,ja robie co moge,zebys nie zasmiecala forum swoimi
                                                    bezkresnymi bredniami.Powinnas mi dziekowac za dotrzymywanie ci towarzystwa.


                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • ewa8a Donosiciel Grynberg 03.12.06, 19:19
                                                    ,,Podpisał zobowiązanie do współpracy jako 20-letni student, bo chciał ułatwić
                                                    rodzinie wyjazd do Izraela. (-)
                                                    Ponieważ Grynberg również chciał wyjechać do Izraela, SB planowała, że będzie
                                                    agentem wywiadu. Nic z tego nie wyszło. W aktach nie ma też śladu, by donosił
                                                    na kolegów z Teatru Żydowskiego, gdzie występował po studiach. Grynberg
                                                    mówi "Życiu", że podpisał zobowiązanie ze strachu i dlatego, że był
                                                    szantażowany.’’

                                                    Ciekawe, czy taras10 też by go wyklął ?
                                                  • pozarski Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 19:24
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > ,,Podpisał zobowiązanie do współpracy jako 20-letni student, bo chciał
                                                    ułatwić
                                                    > rodzinie wyjazd do Izraela. (-)
                                                    > Ponieważ Grynberg również chciał wyjechać do Izraela, SB planowała, że będzie
                                                    > agentem wywiadu. Nic z tego nie wyszło. W aktach nie ma też śladu, by donosił
                                                    > na kolegów z Teatru Żydowskiego, gdzie występował po studiach. Grynberg
                                                    > mówi "Życiu", że podpisał zobowiązanie ze strachu i dlatego, że był
                                                    > szantażowany.’’
                                                    >
                                                    > Ciekawe, czy taras10 też by go wyklął ?
                                                    >
                                                    Ja dlatego tak silnie zareagowalem na jej esbecki post o Grynbergu.Ta blac
                                                    mysli,ze jest ponad wszystkim i kazdego moze w swoim guanie utytlac.Dlatego ja
                                                    sledze i reaguje na kazdy jej bestialski pomysl.


                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • taras10 Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 20:45
                                                    Grynberg jest swietnym pisarzem. I jednoczesnie szuja. Tak Ewo, wyklalem go.
                                                    ______________

                                                    ewa8a napisała:

                                                    > ,,Podpisał zobowiązanie do współpracy jako 20-letni student, bo chciał
                                                    ułatwić
                                                    > rodzinie wyjazd do Izraela. (-)
                                                    > Ponieważ Grynberg również chciał wyjechać do Izraela, SB planowała, że będzie
                                                    > agentem wywiadu. Nic z tego nie wyszło. W aktach nie ma też śladu, by donosił
                                                    > na kolegów z Teatru Żydowskiego, gdzie występował po studiach. Grynberg
                                                    > mówi "Życiu", że podpisał zobowiązanie ze strachu i dlatego, że był
                                                    > szantażowany.’’
                                                    >
                                                    > Ciekawe, czy taras10 też by go wyklął ?
                                                  • ewa8a Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 20:48
                                                    Szuja, bo podpisał jakieś bzdety, a nikomu z tego powodu włos z głowy nie
                                                    spadł ?
                                                  • taras10 Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 20:57
                                                    Skad ty wiesz, co on podpisal? I zwlaszcza skad wiesz, ze to byly bzdety?
                                                    Skad wiesz, Ewo, ze nikomu wlos z glowy nie spadl? Skad?
                                                    Szuja, poniewaz naruszyl normy moralne, poniewaz poszedl na wspolprace,
                                                    poniewaz chcial za to cos miec (wyjazd do Izraela. A wyjechal?). Poprosil o
                                                    azyl polityczny w USA w 1965 (badz w 1965 roku). Co sie dzialo przez cztery
                                                    lata (bo bezpieka przerwala wspolprace z nim w 1969 roku?) Odpuscili ucikiniera?
                                                    Komu te bajki opowiada sie?
                                                    ewa8a napisała:

                                                    > Szuja, bo podpisał jakieś bzdety, a nikomu z tego powodu włos z głowy nie
                                                    > spadł ?
                                                    >
                                                    >
                                                  • pozarski Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 21:06
                                                    taras10 napisał:

                                                    > Skad ty wiesz, co on podpisal? I zwlaszcza skad wiesz, ze to byly bzdety?
                                                    > Skad wiesz, Ewo, ze nikomu wlos z glowy nie spadl? Skad?
                                                    > Szuja, poniewaz naruszyl normy moralne, poniewaz poszedl na wspolprace,
                                                    > poniewaz chcial za to cos miec (wyjazd do Izraela. A wyjechal?). Poprosil o
                                                    > azyl polityczny w USA w 1965 (badz w 1965 roku). Co sie dzialo przez cztery
                                                    > lata (bo bezpieka przerwala wspolprace z nim w 1969 roku?) Odpuscili
                                                    ucikiniera
                                                    > ?
                                                    > Komu te bajki opowiada sie?
                                                    >
                                                    Taras ty jestes hunwejbin i dlatego tak dobrze sie rozumiesz z pejszns.Grynberg
                                                    wyjechal z Polski w 1969 roku i zostal w Ameryce.Podpisal w 57(przeczytaj z nim
                                                    wywiad),bo chcial pomoc rodzicom(matce i ojczymowi),zeby w 59 mogli jechac do
                                                    Izraela.W Stanach opowiedzial FBI,ze wspolpracowal z bezpieka,ze nikomu nie
                                                    zrobil krzywdy,na nikogo nie sypal etc.Ty mu nie wierzysz.Ja mu wierze.Ale
                                                    przynajmniej wiedz o czym mowisz.
                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • taras10 Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 23:03
                                                    Jestes ignorantem, pozarski. Grynberg wyjechal w 1965 roku i poprosil o azyl
                                                    polityczny w USA. jesli chcesz ze mna dyskutowac, przygotuj sie do dyskusji.
                                                    Inaczej szkoda mi czasu.

                                                    pozarski napisał:

                                                    > Taras ty jestes hunwejbin i dlatego tak dobrze sie rozumiesz z
                                                    pejszns.Grynberg
                                                    >
                                                    > wyjechal z Polski w 1969 roku i zostal w Ameryce.Podpisal w 57(przeczytaj z
                                                    nim
                                                    >
                                                    > wywiad),bo chcial pomoc rodzicom(matce i ojczymowi),zeby w 59 mogli jechac do
                                                    > Izraela.W Stanach opowiedzial FBI,ze wspolpracowal z bezpieka,ze nikomu nie
                                                    > zrobil krzywdy,na nikogo nie sypal etc.Ty mu nie wierzysz.Ja mu wierze.Ale
                                                    > przynajmniej wiedz o czym mowisz.
                                                    > ____
                                                    > HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    > autorka:patience
                                                  • pozarski Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 23:30
                                                    taras10 napisał:

                                                    > Jestes ignorantem, pozarski. Grynberg wyjechal w 1965 roku i poprosil o azyl
                                                    > polityczny w USA. jesli chcesz ze mna dyskutowac, przygotuj sie do dyskusji.
                                                    > Inaczej szkoda mi czasu.
                                                    >
                                                    No widzisz.Mowilem,zes hunwejbin,klon tutejszej gwiazdy,pejszns, i mialem
                                                    racje.Rzucasz sie jak bozonarodzeniowy karp,chociaz nie masz racji.Nie,zebym ja
                                                    mial racje,ale i ty i ja pomylilismy sie o dwa lata.Ty do tylu,ja do
                                                    przodu.Czyli obaj jestesmy nieprzygotowanymi(z dat)ignorantami.Ale w meritum ja
                                                    mam racje,a ty potrzebujesz jedynie ofiary dla swojego swietego
                                                    oburzenia.Zachowujesz sie jak jakis sierzant,ale ja nie jestem szeregowym w
                                                    twojej kompanii,smarku.

                                                    Henryk Grynberg studied journalism in Warsaw, after which he became an actor in
                                                    the National Jewish Theatre in Warsaw. He emigrated to the USA in 1967, and for
                                                    20 years worked for the U.S. Information Agency and the Voice of America. He
                                                    has won a number of literary prizes, including: the Kościelski, Borowski,
                                                    Kultura, Wiadomości, Jurzykowski, Vincenzo, and the Karski and Nireńska. He was
                                                    recently nominated for the NIKE prize for Memorbuch.


                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience



                                                  • dajan.jr Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 23:39
                                                    www.culture.pl/en/culture/artykuly/os_grynberg_henryk
                                                  • dajan.jr Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 23:42
                                                    jesli chcesz w jez.polskim kliknij - language versions: polish
                                                  • pozarski Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 23:47
                                                    dajan.jr napisał:

                                                    > jesli chcesz w jez.polskim kliknij - language versions: polish
                                                    Ale po co mi dajesz te strony?Dalem cytat z oficjalnej strony Grynberga.To musi
                                                    i Tarasowi i tobie wystarczyc.
                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience

                                                  • pozarski Re: Donosiciel Grynberg PS 03.12.06, 23:51
                                                    dajan.jr napisał:

                                                    > jesli chcesz w jez.polskim kliknij - language versions: polish
                                                    Sorry,jest data,rzeczywiscie,nie zauwazylem.Starosc,nie radosc.

                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • pozarski Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 23:46
                                                    dajan.jr napisał:

                                                    > www.culture.pl/en/culture/artykuly/os_grynberg_henryk

                                                    No i co? Tam nie ma daty jego wyjazdu z Polski.Ja pamietam,jak Teatr Zydowski
                                                    wyjezdzal do Stanow i Grynberg jechal z nimi.A ze sam wyjechalem w 69,wiec to
                                                    byl taki freudowski slip.Mnie to w ogole nie robi roznicy,ale nazywac kogos
                                                    ignorantem,doradzac,zeby sie do "dyskusji" z tym palantem przygotowywac,no,to
                                                    trzeba miec cheek.

                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • abprall Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 23:49
                                                    oj , amigo pozi , zmęczon ty niedzielą , jak to nie 'stoi'
                                                    napisane ? : ...cytuję
                                                    ...W roku 1967 jako aktor warszawskiego Teatru Żydowskiego wyjechał na tournee
                                                    do USA, gdzie pozostał i gdzie mieszka do dzisiaj......
                                                  • pozarski Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 23:52
                                                    abprall napisał:

                                                    > oj , amigo pozi , zmęczon ty niedzielą , jak to nie 'stoi'
                                                    > napisane ? : ...cytuję
                                                    > ...W roku 1967 jako aktor warszawskiego Teatru Żydowskiego wyjechał na
                                                    tournee
                                                    > do USA, gdzie pozostał i gdzie mieszka do dzisiaj......
                                                    Juz cie przeprosilem.Wlazlem jeszcze raz.Dzieki Abi,prawdziwego przyjaciela etc.

                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience
                                                  • taras10 Re: Donosiciel Grynberg 04.12.06, 15:31
                                                    Nie wierz prasie, pozarski...
                                                  • pozarski Re: Donosiciel Grynberg 04.12.06, 15:45
                                                    Get lost smyku.



                                                    ____
                                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                                    autorka:patience

                                                  • ewa8a Re: Donosiciel Grynberg 03.12.06, 21:09
                                                    taras10 napisał:

                                                    > Skad ty wiesz, co on podpisal? I zwlaszcza skad wiesz, ze to byly bzdety?

                                                    Wiem na podstawie artykułu, do którego link podał Pozarski. Jesli masz inne
                                                    informacje z wiarygodnego źródła, to podaj, zmienię zdanie.

                                                    > Szuja, poniewaz naruszyl normy moralne, poniewaz poszedl na wspolprace,
                                                    poniewaz chcial za to cos miec (wyjazd do Izraela. A wyjechal?).

                                                    Jakie normy ? Byłby głupcem, gdyby stanął na drodze do szczęścia swojej
                                                    rodzinie. Wziął udział w fanfaronadzie, bo jak inaczej można nazwać paktowanie
                                                    esbeka z dwudziestolatkiem.

                                                    > Poprosil o azyl polityczny w USA w 1965 (badz w 1965 roku). Co sie dzialo
                                                    przez cztery lata (bo bezpieka przerwala wspolprace z nim w 1969 roku?

                                                    Opieram swoją opinię w całości o ten artykuł. Dowodów współpracy w ogóle nie
                                                    było. Ty je masz ?

                                                    > Odpuscili ucikiniera?

                                                    A co, wszystkich studentów, którzy uciekli na zachód od razu skrycie
                                                    mordowali ? Czy był kimś szczególne cennym, by musieli go tropić ?
                                      • europitek Re: 100% racji poza tym juz tu byli po co mieli w 03.12.06, 01:39
                                        Nie mam nic przeciwko różnicom - zawsze to lepsze niż ciągłe potakiwanie. Jeszcze tylko jedno:
                                        > Ruscy moze by i chcieli wchlonac "tego bekarta Wersalu",ale znajac
                                        > polskie nastroje woleli tylko o tym myslec,ale tego nie robic.
                                        Otóż wątpię by "polskie nastoje" były tu decydującym elementem, wszak ponoć Bułgarzy dwukrotnie dostali kosza w podobnej sprawie, a nastroje u nich były wyśmienite od 100 lat. Raczej zdecydowała kalkulacja, np.: Polska i tak "jest nasza", a dodatkowy głosik w ONZ i innych organizacjach międzynarodowych zawsze się przyda. Nie tylko poprawia samopoczucie, ale czasami ma również znaczenie praktyczne.


                  • ewa8a Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 20:16

                    Ha, ha WYKLINANIE , cóż za idiotyczne słowo !
                    Skąd wiesz co taki Passent ma na sumieniu ? Jaką masz pewnośc, że podpisanie
                    przez niego lojalki skutkowało autentycznymi donosami, z powodu których ktoś
                    ucierpiał ?
                    Czy godnym potępienia był ten, który chciał np wyjechać za granicę i podpisał
                    zobowiązanie do współpracy, a potem przekazał dla świętego spokoju jakieś
                    głupstwa ?

                    > mam nadzieje, ze jego (i Agnieszki Osieckiej) corka Agata wyklnie
                    go. Bo zasluguje na to.

                    Skąd wiesz, że zasługuje ? Na podstawie tego artykułu ?
                    • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 20:18
                      Nie do Ciebie Europitku oczywiście były moje pytania, tylko do autora wątku.
                      • pozarski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 20:20
                        ewa8a napisała:

                        > Nie do Ciebie Europitku oczywiście były moje pytania, tylko do autora wątku.
                        >
                        Ewo,Taras sie juz z tego wycofal.



                        ____
                        HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                        autorka:patience
                        • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 20:24
                          Z oskarżania Passenta ? Bo odniosłam wrażenie, że nieco tylko odpuścił z
                          wyklinania ojca przez córkę.
                          • pozarski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 20:41
                            ewa8a napisała:

                            > Z oskarżania Passenta ? Bo odniosłam wrażenie, że nieco tylko odpuścił z
                            > wyklinania ojca przez córkę.
                            >
                            >
                            Ja myslalem,ze o to Ci chodzi.Nie.Masz racje.Kobiety zawsze lepiej widza.

                            ____
                            HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                            autorka:patience

                    • taras10 Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 20:49
                      Juz pisalem o tym. Na poczatku wszyscy ujawnieni zaprzeczaja, na poczatku
                      obroncy ujawnionych sa wzburzeni. A prawda jest taka, ze n i k t z dotychczas
                      ujawnionych nie zostal rozgrzeszony, bo w s z y s c y sie potem przyznali do
                      wspolpracy. I ks.Czajkowski, i Michal Ronikier i Wojciech Dzieduszycki, i inni.
                      W zdaniu o corce Passenta poniosly mnie emocje. Przyznalem to pozarskiemu.


                      ewa8a napisała:

                      >
                      > Ha, ha WYKLINANIE , cóż za idiotyczne słowo !
                      > Skąd wiesz co taki Passent ma na sumieniu ? Jaką masz pewnośc, że podpisanie
                      > przez niego lojalki skutkowało autentycznymi donosami, z powodu których ktoś
                      > ucierpiał ?
                      > Czy godnym potępienia był ten, który chciał np wyjechać za granicę i podpisał
                      > zobowiązanie do współpracy, a potem przekazał dla świętego spokoju jakieś
                      > głupstwa ?
                      >
                      > > mam nadzieje, ze jego (i Agnieszki Osieckiej) corka Agata wyklnie
                      > go. Bo zasluguje na to.
                      >
                      > Skąd wiesz, że zasługuje ? Na podstawie tego artykułu ?
                      >
                      >
                      • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 20:56
                        Nie ma sensu wpadać w euforię po usłyszeniu, że ten i ów był TW.
                        Donosiciel ,,donosicielowi’’ nierówny. Ludzie chcieli wyjeżdżać za granicę, a
                        jeśli ich wyjazd był uzależniony od podpisania jakiegoś zobowiązania, to wcale
                        im się nie dziwię, że podpisywali. Potępiać ich można wówczas, gdy zbyt
                        gorliwie podchodzili do sprawy. Co mieli na sumieniu wymienieni dziennikarze
                        jeszcze nie wiemy, nie wykluczone, że nic, a zatem nie ma sensu pisanie na
                        wyrost płomiennych tekstów.
                        • taras10 Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 21:09
                          Ewa, czy ty sobie kpisz? "Donosiciel donosicielowi nie rowny"? "Jakiegos
                          zobowiazania"? Jak mozesz publikowac takie slowa? Przed chwila dowiedzialem sie
                          o pisarzu Henryku Grynbergu, ktory zaczal wspolpracowac, bo chcial wyjechac do
                          Izraela. Szanujmy tych, ktorzy tak nisko nie upadli i napietnujmy
                          sprzedawczykow. Polska to nie Zwiazek Sowiecki, tutaj nie trzeba bylo byc
                          nadgorliwym. Wlasny egoistyczny pieprzony interes sklanial ludzi do szmacenia
                          sie. I tyle.
                          P.S. Ty sie im nie dziwisz, ze podpisywali? Bo chcieli sobie wyjechac za
                          granice? Twoje slowa brzmia, jak idylla. "Ot, zaczne troszeczke donosic, ale za
                          to wyjade sobie za granice". Skoro im sie nie dziwisz oznacza, ze nie widzisz w
                          tym nic zdroznego. Wypluj te slowa, Ewa, a ja udam, ze ich nie czytalem.

                          ewa8a napisała:


                          > Nie ma sensu wpadać w euforię po usłyszeniu, że ten i ów był TW.
                          > Donosiciel ,,donosicielowi’’ nierówny. Ludzie chcieli wyjeżdżać za
                          > granicę, a
                          > jeśli ich wyjazd był uzależniony od podpisania jakiegoś zobowiązania, to
                          wcale
                          > im się nie dziwię, że podpisywali. Potępiać ich można wówczas, gdy zbyt
                          > gorliwie podchodzili do sprawy. Co mieli na sumieniu wymienieni dziennikarze
                          > jeszcze nie wiemy, nie wykluczone, że nic, a zatem nie ma sensu pisanie na
                          > wyrost płomiennych tekstów.
                          >
                          >
                          • pozarski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 21:21
                            taras10 napisał:

                            > Ewa, czy ty sobie kpisz? "Donosiciel donosicielowi nie rowny"? "Jakiegos
                            > zobowiazania"? Jak mozesz publikowac takie slowa? Przed chwila dowiedzialem
                            sie
                            >
                            > o pisarzu Henryku Grynbergu, ktory zaczal wspolpracowac, bo chcial wyjechac
                            do
                            > Izraela. Szanujmy tych, ktorzy tak nisko nie upadli i napietnujmy
                            > sprzedawczykow. Polska to nie Zwiazek Sowiecki, tutaj nie trzeba bylo byc
                            > nadgorliwym. Wlasny egoistyczny pieprzony interes sklanial ludzi do szmacenia
                            > sie. I tyle.
                            > P.S. Ty sie im nie dziwisz, ze podpisywali? Bo chcieli sobie wyjechac za
                            > granice? Twoje slowa brzmia, jak idylla. "Ot, zaczne troszeczke donosic, ale
                            za
                            >
                            > to wyjade sobie za granice". Skoro im sie nie dziwisz oznacza, ze nie widzisz
                            w
                            >
                            > tym nic zdroznego. Wypluj te slowa, Ewa, a ja udam, ze ich nie czytalem.
                            >

                            Gdzie slyszales o Grynbergu?To ciekawe.I jeszcze jedna ciekawa
                            rzecz.Pamietasz,jak odkryto wspolprace Herberta z bezpieka?Tak wlasnie
                            tlumaczono jego rozmowy.Chcial wyjezdzac i rozmawial,ale nigdy...itd.Jemu narod
                            natychmiast wybaczyl,mlode i stare glowy pochylily sie na ludzka ulomnoscia i
                            przebaczyly.Teraz jest inaczej,bo to nie anykomunista Herbert jest pod
                            pregierzem opinii,a jacys dziennikarze i pisarze,ktorzy nie walczyli z rezymem
                            na papierowych barykadach.Troche humility kolego.

                            ____
                            HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                            autorka:patience


                            • taras10 Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 21:26
                              Informacja o Grynbergu w dzisiejszym Zyciu Warszawy. Kilkanascie minut temu
                              zadzwonil do mnie przyjaciel z ta informacja. Nie znam linku do Zycia, ale
                              mozna sie jakos tam dostac.
                              • pozarski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 21:36
                                taras10 napisał:

                                > Informacja o Grynbergu w dzisiejszym Zyciu Warszawy. Kilkanascie minut temu
                                > zadzwonil do mnie przyjaciel z ta informacja. Nie znam linku do Zycia, ale
                                > mozna sie jakos tam dostac.
                                Ok.Dzieki.

                                ____
                                HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                autorka:patience

                                • pozarski Re: A przy okazji Tarasie: 01.12.06, 21:45
                                  To jest notka o IPN z Zycia Warszawy.Dzieja sie i tam ciekawe sprawy.

                                  Krasowski: Kurtyka pozostaje w "pewnym układzie"

                                  B. dyrektor gdańskiego oddziału IPN Edmund Krasowski powiedział w piątek, że
                                  pozostający w "pewnym układzie" prezes Instytutu Janusz Kurtyka odwołał go, bo
                                  w sposób czysty i apolityczny wykonał ustawę o IPN. Zarzucił Kurtyce szantaż i
                                  stosowanie metod z czasów komunistycznych.

                                  ____
                                  HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                  autorka:patience
                                  • jaceq Re: A przy okazji Tarasie: 01.12.06, 22:12
                                    pozarski napisał:

                                    > Dzieja sie i tam ciekawe sprawy.

                                    I mnie się coś widzi. Przykładem jeden facet na "C" i to, co usiłował zrobić z
                                    A. Hallem.
                                    • pozarski Re: A przy okazji Tarasie: 01.12.06, 22:13
                                      jaceq napisał:

                                      > pozarski napisał:
                                      >
                                      > > Dzieja sie i tam ciekawe sprawy.
                                      >
                                      > I mnie się coś widzi. Przykładem jeden facet na "C" i to, co usiłował zrobić z
                                      > A. Hallem.
                                      >
                                      Nic nie wiem.Jestem do tylu z biezacymi sprawami.


                                      ____
                                      HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                      autorka:patience


                                      • jaceq Re: A przy okazji Tarasie: 01.12.06, 22:28
                                        pozarski napisał:
                                        > Jestem do tylu z biezacymi sprawami.

                                        A kto by to wszystko przy zdrowych zmysłach ogarnął. Tu jest o tym:

                                        "Przed tekstem we „Wprost” skandal wywołała jedyna w dorobku Cenckiewicza
                                        książka „Oczami bezpieki”, również napisana wyłącznie na podstawie lektury
                                        teczek. Autor sugeruje w niej, że w 1980 r. działacz Ruchu Młodej Polski
                                        Aleksander Hall za pośrednictwem swojej narzeczonej - agentki SB - zdradził
                                        komunistycznym specsłużbom nazwisko kpt. Adama Hodysza, oficera SB, który
                                        współpracował z „Solidarnością”, za co po dekonspiracji trafił do więzienia. O
                                        samym Hodyszu historyk stwierdza, że służył jako nieświadome źródło
                                        dezinformowania opozycji przez SB. - To haniebne oszczerstwo. Za życiem i
                                        dokonaniami Hodysza stoją fakty, za tezami Cenckiewicza - plugawe domysły -
                                        komentował Hall na łamach „Gazety”."

                                        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,62266,3724042.html

                                        Książkę Cenckiewicza rzeczywiście warto przeczytać, ponieważ - jak zaznacza
                                        autor - pisana jest "oczami bezpieki", a więc jest w ten swój sposób ciekawa, bo
                                        prezentuje punkt widzenia "tamtej" strony. Oczywiście pod te "oczami bezpieki"
                                        zaliczyłbym też wyrażane w niej opinie Cenckiewicza, któremu chyba pewne sprawy
                                        weszły w krew, być może jako uraz psychiczny spowodowany ślęczeniem między
                                        regałami z teczkami w godzinach nadliczbowych.
                                        Nabyłem ją w księgarni "Antyk" i nic więcej tam nie kupiłem, nawet kanapek z
                                        polędwicą.
                                        • pozarski Re: A przy okazji Tarasie: 01.12.06, 22:34
                                          jaceq napisał:

                                          > Nabyłem ją w księgarni "Antyk" i nic więcej tam nie kupiłem, nawet kanapek z
                                          > polędwicą.

                                          Dzieki.Kupie sobie przy okazji.


                                          ____
                                          HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                          autorka:patience
                                          • jaceq Re: A przy okazji Tarasie: 01.12.06, 22:37
                                            pozarski napisał:
                                            > Dzieki.Kupie sobie przy okazji.

                                            Kup, naprawdę warto. Ale gdzie indziej:

                                            serwisy.gazeta.pl/metro/1,75931,3760730.html
                                            • pozarski Re: A przy okazji Tarasie: 01.12.06, 22:40
                                              jaceq napisał:

                                              > pozarski napisał:
                                              > > Dzieki.Kupie sobie przy okazji.
                                              >
                                              > Kup, naprawdę warto. Ale gdzie indziej:
                                              >
                                              > serwisy.gazeta.pl/metro/1,75931,3760730.html
                                              >
                                              >
                                              Diabli nadali.Ks.nie mogl poczekac?


                                              ____
                                              HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                              autorka:patience
                                            • patience A po co jaceq nabijales kase Antykowi? 02.12.06, 09:29
                                              Przeciez ta ksiazke mozna kupic w kazdej ksiegarni IPN i niemal kazdej z dzialem
                                              historia, to po kiego grzyba im dales zarobic?
                                              • jaceq Re: A po co jaceq nabijales kase Antykowi? 02.12.06, 20:08
                                                > Przeciez ta ksiazke mozna kupic w kazdej ksiegarni IPN

                                                Nigdy nie widziałem niczego takiego jak "księgarnia IPN".

                                                > i niemal kazdej z dzialem
                                                > historia, to po kiego grzyba im dales zarobic?

                                                Wtedy już nie było. Wykupili. Dlatego dałem im zarobić, zamawiając jeszcze przy
                                                okazji ze 2 inne książki. Dziś bym im nie dał zarobić. Ściągnąłbym ją sobie z netu.
                                                • patience Re: A po co jaceq nabijales kase Antykowi? 03.12.06, 02:15
                                                  Moze to za szumna nazwa, "ksiegarnia", ale w placowkach IPNowskich sa na ogol
                                                  punkty ksiegarskie. Ich dodatkowa zaleta jest to ze ich ksiazki mozna niekiedy
                                                  kupic troche taniej niz na miescie.
                              • jaceq Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 22:18
                                taras10 napisał:

                                > Informacja o Grynbergu w dzisiejszym Zyciu Warszawy. Kilkanascie minut temu
                                > zadzwonil do mnie przyjaciel z ta informacja. Nie znam linku do Zycia, ale
                                > mozna sie jakos tam dostac.

                                Jakoś się dostałem. "Informacja" wydaje mi się z grubsza tyle samo warta, co ta
                                sprzed lat o TW "Leopoldzie". Śmiech na sali i puste krzesła.



                                Nie mogę się pozbyć przekonania, że ktoś chciał, ośmieszając go w ten sposób,
                                uwalić sam pomysł lustracji, co już raz miało miejsce, klikanaście lat temu.

                                A prezio to łyknął, podpisał i (acz zapowiedział nowelizację) przejdzie do
                                historii jako ten, co to chciał (jak ongiś Antek M.) ale mu nie wyszło.
                          • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 21:24
                            > Wypluj te slowa, Ewa, a ja udam, ze ich nie czytalem.

                            Nie mam najmniejszego zamiaru. Sam się zastanów, czy jest jakaś róznica
                            pomiędzy tym donosicielem, z powodu którego ucierpieli konkretni ludzie, a
                            pomiędzy tym, który donosił, śmiejąc się do rozpuku, że ci obrzydliwi
                            kapitaliści, których spotyka na co dzień marzą, by mieszkać w Polsce. I wyobraź
                            sobie, że tam za żelazną bramą czeka na ciebie materiał, niezbędny do pracy
                            badawczej, którą aktualnie się zajmujesz, praca o której marzysz lub ktoś, kogo
                            kochasz. I pomyśl, co we tej sytuacji byś zrobił.
                            • hasz0 ____znasz choćby 1-go który wysmiewa nie Polaków a 01.12.06, 22:07
                              obrzydliwi
                              a obrzydliwych kapitalistów, których spotyka na co dzień i którzy marzą, by
                              mieszkać w Polsce?

                              Spośród tych co tu pisali a tam za żelazną bramą w pracy
                              > badawczej, którą aktualnie się zajmują praca o której marzyli lub wyjechali
                              dla ktoś, kogo kochali? I pomyśl, co we tej sytuacji robi i robił Passent
                              i jemu podobni!

                              Czy piszą tak jak słynny myśliciel żydowski, rabin krakowski Mojżesz Isserles
                              który pisał w XVI wieku, że jeśliby Bóg nie dał Żydom Polski jako schronienia,
                              los Izraela byłby rzeczywiście nie do zniesienia (według książki znanego
                              żydowskiego historyka B.Weinryba: The Jews of Poland. A Social Economic History
                              of the Jewish Community in Poland from 1100 to 1800, Philadelphia, The Jewish
                              Publication Society of America, 1972 r., s. 166). W monumentalnym dziele innego
                              żydowskiego historyka Barneta Litvinoffa: The Burning Bush: Antisemitism and
                              World History, London 1988, s. 92, czytamy że: Polska prawdopodobnie ocaliła
                              żydostwo przed wytępieniem, ocaliła od zupełnego zaniku. Nawet tak lubiący
                              perorować o polskim antysemityzmie Stefan Bratkowski przyznawał w “GW” z 18-19
                              sierpnia 1990 r.: Do XVIII wieku zwano Polskę w Europie “paradis Judaeorum”
                              (tak nas określała jeszcze Wielka Encyklopedia Francuska). Paradis Judaeorum -
                              raj dla Żydów, tak pisano o kraju, który oskarża się o niechęć do Żydów.
                              • pozarski Re: ____znasz choćby 1-go który wysmiewa nie Pola 01.12.06, 22:11
                                hasz0 napisał:

                                > obrzydliwi
                                > a obrzydliwych kapitalistów, których spotyka na co dzień i którzy marzą, by
                                > mieszkać w Polsce?
                                >
                                > Spośród tych co tu pisali a tam za żelazną bramą w pracy
                                > > badawczej, którą aktualnie się zajmują praca o której marzyli lub wyjecha
                                > li
                                > dla ktoś, kogo kochali? I pomyśl, co we tej sytuacji robi i robił Passent
                                > i jemu podobni!
                                >
                                > Czy piszą tak jak słynny myśliciel żydowski, rabin krakowski Mojżesz Isserles
                                > który pisał w XVI wieku, że jeśliby Bóg nie dał Żydom Polski jako
                                schronienia,
                                > los Izraela byłby rzeczywiście nie do zniesienia (według książki znanego
                                > żydowskiego historyka B.Weinryba: The Jews of Poland. A Social Economic
                                History
                                >
                                > of the Jewish Community in Poland from 1100 to 1800, Philadelphia, The Jewish
                                > Publication Society of America, 1972 r., s. 166). W monumentalnym dziele
                                innego
                                >
                                > żydowskiego historyka Barneta Litvinoffa: The Burning Bush: Antisemitism and
                                > World History, London 1988, s. 92, czytamy że: Polska prawdopodobnie ocaliła
                                > żydostwo przed wytępieniem, ocaliła od zupełnego zaniku. Nawet tak lubiący
                                > perorować o polskim antysemityzmie Stefan Bratkowski przyznawał w “GWR
                                > 21; z 18-19
                                > sierpnia 1990 r.: Do XVIII wieku zwano Polskę w Europie “paradis Judaeoru
                                > m”
                                > (tak nas określała jeszcze Wielka Encyklopedia Francuska). Paradis Judaeorum -

                                > raj dla Żydów, tak pisano o kraju, który oskarża się o niechęć do Żydów.

                                No i?A w zwiazku z czym to piszesz?



                                ____
                                HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                autorka:patience

                                • hasz0 _____w związku z gh01 i ewa08/n 01.12.06, 22:15
                                  • jaceq Re: _____w związku z gh01 i ewa08/n 01.12.06, 22:56
                                    Nieważne, w jakim związku piszesz. To jest typowe sràniewbanie.
                                    • hasz0 ______________________________ typowe sràniewbanie 02.12.06, 11:00
                                      to bajdurzenie, że się podpisuje lojalkę
                                      z motywów egoistycznych
                                      mając
                                      pewność, iż to nikomu nie zaszkodzi.

                                      Doniesie takie niewiniątko (zrywając w swoim mniemaniu
                                      prawdziwą współpracę) jak tylko widział sąsiada przeprowadzającego
                                      staruszkę przez ulicę
                                      a służby dobiją tym i zebranymi od innych niewinnych "pochwałami"
                                      psychicznie zmaltretowanego bohatera.

                                      Solorz nie tylko robił w konia SB ale nawet zerwał prawie od razu współpracę...
                                      To jest właśnie typowe sràniewbanie.

                                      A wasze wysiłki by to zrelatywizować są żałosne...


                                      udowadniając mu, ze wiedzą o nim WSZYSTKO!


                                      • jaceq typowe sràniewbanie 02.12.06, 20:33
                                        Nie zrozumieliśmy się. Ja typowym sràniemwbanie nazwałem wklejone przez Ciebie
                                        kompletnie nie na temat dywagacje o żydowskich historykach, antysemityzmach itp.
                              • dachs Re: ____znasz choćby 1-go który wysmiewa nie Pola 02.12.06, 21:08
                                hasz0 napisał:
                                > W monumentalnym dziele innego
                                > żydowskiego historyka Barneta Litvinoffa: The Burning Bush: Antisemitism and
                                > World History, London 1988, s. 92, czytamy że: Polska prawdopodobnie ocaliła
                                > żydostwo przed wytępieniem, ocaliła od zupełnego zaniku. Nawet tak lubiący
                                > perorować o polskim antysemityzmie Stefan Bratkowski przyznawał w “GWR
                                > 21; z 18-19 sierpnia 1990 r.: Do XVIII wieku zwano Polskę w Europie “paradis
                                > Judaeorum” (tak nas określała jeszcze Wielka Encyklopedia Francuska). Paradis
                                > Judaeorum - raj dla Żydów, tak pisano o kraju, który oskarża się o niechęć do
                                > Żydów.

                                Racja Haszu. Ale dlaczego tylko do XVIII wieku?
                                Czy dlatego, ze Ciebie, Michalkiewicza, ks. Jankowskiego, Benka Tejkowskiego,
                                prof Nowaka i Leszka Bubla jeszcze wtedy nie bylo na swiecie?
                                • qwardian Re: ____znasz choćby 1-go który wysmiewa nie Pola 06.12.06, 04:36
                                  Może dlatego, że straciliśmy państwowość, a Żydzi tak się zakochali w
                                  zaborcach, że 1918 roku głośno protestowali przeciwko odrodzeniu Polski. My
                                  głęboko analizujemy naszą historię, wrogów i zdrajców, bez względu na
                                  narodowość, religię i światopogląd. I żadne bzdury, protesty i pogróżki temu
                                  nie zapobieżą. Keep dreaming.
                        • jaceq Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 21:59
                          ewa8a napisała:

                          > Ludzie chcieli wyjeżdżać za granicę, a jeśli ich
                          > wyjazd był uzależniony od podpisania jakiegoś zobowiązania, to wcale
                          > im się nie dziwię, że podpisywali.

                          Kurna, czuję się niedoceniony. Kilka razy, rok po roku wyjeżdżałem w końcówce
                          70-tych na te słynne 130$, a pies z kulawą nogą nie chciał mi zaproponować
                          podpisywania czegokolwiek. Owszem, to esbek mnie opieprzył, że w formularzu o
                          paszport nie stawia się kresek, tylko pisze "nie karany", a podczas zdawania
                          paszportu (bo wtedy trzeba było zdawać) dowiedziałem się (stojąc w kolejce), że
                          żeby go znowu kiedyś dostać, dobrze jest w paszport włożyć ze 20$, no to
                          wkładałem. I nigdy żadnej propozycji, żadnych pytań ile czołgów widziałem za
                          granicą. Raz przyjmujący wniosek o paszport powiedział, że go nie dostanę, bo
                          "za często wyjeżdżam". No to (jak mi poradzono w kolejce) wziąłem na odwagę,
                          nabyłem w peweksie tzw. koniak i poszedłem na piętro do naczelnika (przyjmował
                          raz na 2 tygodnie, też z 50 osób w kolejce) wszedłem i poprosiłem o paszport, że
                          chcę jeszcze zwiedzić to i tamto (w rzeczywistości zwiedzałem fabrykę żarówek
                          phillipsa, w kółko tą samą). Koniak został przyjęty, "proszę się dowiedzieć za 2
                          tygodnie, będzie decyzja", cała rozmowa trwała 2 minuty (presja kolejki na
                          korytarzu, ten facet chyba mógł sobie założyć sklep z "koniakami") i za 2
                          tygodnie... dostaję paszport, "ważny na wszystkie kraje świata" (gdybym chciał
                          np. wyjechać na Antarktydę) bodaj na 3 miesiące.

                          > Potępiać ich można wówczas, gdy zbyt
                          > gorliwie podchodzili do sprawy. Co mieli na sumieniu wymienieni dziennikarze
                          > jeszcze nie wiemy, nie wykluczone, że nic, a zatem nie ma sensu pisanie na
                          > wyrost płomiennych tekstów.

                          To raczej oczywiste. Być może i na mnie esbecja ma jakąś teczkę, w co raczej
                          wątpię, ale jeśli nawet - to g. mnie ona obchodzi. Jak już się kiedyś gdzieś tu
                          naraziłem, powtórzę, że z całą pewnością prędzej podałbym rękę niejednemu z tych
                          w ten sposób "lustrowanych" OZZI'ch, niż ich lustratorom. Sąd lustracyjny
                          najprawdopodobniej z większości takich "aktów oskarżenia" zrobiłby mamałygę
                          (nawet uchodzący obecnie za miękkiego RIP Nizieński bodaj tyle samo spraw w
                          trebunale lustracyjnym przegrał, co i wygrał). Dojdzie do tego, że tzw. OZZIowie
                          naskarżą w Sztrasburgu, a ja potem będę musiał za to płacić i to jest jeden,
                          jedyny aspekt tej afery z lustracją, który mnie nie śmieszy do łez.

                          A oto jeden z OZZIch, którego bardzo od zawsze lubię:

                          www.youtube.com/watch?v=ZfeTjVoPVe0
                          • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 22:38
                            Zostałeś zlekceważony. Też bym się nieprzyjemnie czuła, gdybym tak wyjeżdżała
                            ciągle zagranicę, a pies z kulawą nogą by się mną nie zainteresował i nikt
                            niczego by mi nie proponował. Zastanawiałabym się, czy może wyglądam na taką
                            beznadziejnie głupią, ze nie warto się ze mną wcale zadawać. Przypuszczam, że
                            gdyby te 20 dolarów okazało się nieskuteczne i wezwano by Cię na rozmowę w
                            cztery oczy i zaproponowano paszport w zamian za krótką relację z tego, co tam
                            słychać u naszych zachodnich sąsiadów, to jednak zwyciężyłaby chęć zwiedzania
                            fabryki żarówek.

                            > Być może i na mnie esbecja ma jakąś teczkę

                            Nie należy tracić nadziei. Jesli tak, można później poszpanować trochę przed
                            wnukami.
                            • jaceq Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 22:49
                              ewa8a napisała:

                              > Zostałeś zlekceważony.

                              Wtedy nie miałem takiego wrażenia. Jedyny wpjerd...l spuściło mi MO za tzw.
                              chuligaństwo. A drugi spuścił ojciec, za to samo i tego samego dnia.

                              > Zastanawiałabym się, czy może wyglądam na taką
                              > beznadziejnie głupią, ze nie warto się ze mną wcale zadawać.

                              Przysięgam, że wtedy nie miałem takich myśli. To przyszło po latach.

                              > to jednak zwyciężyłaby chęć zwiedzania
                              > fabryki żarówek.

                              Albo bym chyba szukał jakiegoś wujka w MSW. Może bym i znalazł, bo wtedy wujka
                              w MSW miał praktycznie każdy, a przynajmniej mówił, że ma.

                              > > Być może i na mnie esbecja ma jakąś teczkę
                              >
                              > Nie należy tracić nadziei. Jesli tak, można później poszpanować trochę przed
                              > wnukami.

                              Teczkę (w takim razie) zapiszę w spadku lustratorom z "Linii specjalnej". Niech
                              sobie z niej zrobią, co chcą.
                              • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 22:55
                                jaceq napisał:
                                >Jedyny wpjerd...l spuściło mi MO za tzw. chuligaństwo. A drugi spuścił ojciec,
                                za to samo i tego samego dnia.

                                Domyślam się, że zniszczyłeś ławkę w parku.
                                • jaceq Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 23:04
                                  ewa8a napisała:
                                  > Domyślam się, że zniszczyłeś ławkę w parku.

                                  Nie. W takim przypadku siedziałbym pewnie za sabotaż. Huśtałem swoim zadkiem
                                  taki typowy łańcuch przyuliczny na słupkach, niedaleko kina Praha. Przyjechali
                                  Cyryl z Metodym, kolega potulnie przeprosił, że już nigdy więcej, a ja, panisko,
                                  się postawiłem powołując się na swobody obywatelskie prlu. No to wywieźli mnie w
                                  okolice Legionowa, gdzie dostałem "parę pałów" że ani ręką ani nogą. Do domu
                                  wróciłem przed północą, żądając od Ojca, by tych sadystów jakoś ukarać. Ojciec,
                                  kiedy rozpoznał sprawę, miał drastycznie inną opinię.

                                  O dziwo, incydent ten nie miał wpływu na otrzymywanie paszportu. Ani Cyryl, ani
                                  Metody nie chcieli widzieć żadnych moich dokumentów, wystarczyło im moje
                                  upokorzenie i łzy. A ja nie mam na czole wytatuowane, jak się nazywam.
                                  • pozarski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 23:08
                                    jaceq napisał:
                                    Ani Cyryl, ani
                                    > Metody nie chcieli widzieć żadnych moich dokumentów, wystarczyło im moje
                                    > upokorzenie i łzy. A ja nie mam na czole wytatuowane, jak się nazywam.
                                    >
                                    Musi jakis Uklad.Inaczej tego po prostu sie nie da zrozumiec.Moze wlasnie
                                    jakies nazwisko,ktorego wlasciciel byl jakas szycha gdzies na waznym urzedzie i
                                    twoje takie samo?Cyryl i Metody po prostu bali sie,ze tamto i ty, to rodzina?


                                    ____
                                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                    autorka:patience
                                    • jaceq Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 23:15
                                      pozarski napisał:
                                      > Musi jakis Uklad.Inaczej tego po prostu sie nie da zrozumiec.Moze wlasnie
                                      > jakies nazwisko,ktorego wlasciciel byl jakas szycha gdzies na waznym urzedzie
                                      > i twoje takie samo?Cyryl i Metody po prostu bali sie,ze tamto i ty, to rodzina?

                                      Może masz i rację. W końcu trudno uwierzyć, że prl upadł tylko z powodu jakichś
                                      styropianów.
                                  • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 23:14
                                    No to nie pomyliłam się tak bardzo, bo jednak zniszczyłeś mienie społeczne.
                                    Założę sie, że po tym incydencie więcej nie przyszło Ci do głowy, by siadać na
                                    tym łańcuchu. I takie skuteczne metody wychowawcze być może wprowadzi min.
                                    Giertych, nareszcie zapanuje porządek !

                                    > wystarczyło im moje
                                    upokorzenie i łzy.

                                    Łzy ????! Nawet jak były, to teraz powinieneś napisać – uderzyli mnie, a ja
                                    spojrzałem im pogardliwie w oczy, drugi raz się nie ośmielili. Ech Jacek......
                                    zepsułeś zakończenie.
                                    • jaceq Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 23:27
                                      > No to nie pomyliłam się tak bardzo, bo jednak zniszczyłeś mienie społeczne.

                                      Nic nie zniszczyłem, oprócz może samopoczucia aktywu robotniczego spieszącego na
                                      II zmianę do FSO. Nie usprawiedliwia mnie nawet to, że mój Stary był bikiniarzem
                                      zanim się urodziłem.

                                      > nie przyszło Ci do głowy, by siadać na tym łańcuchu.

                                      Owszem, nie przyszło. A jużnigdy na tym samym. Przychodziły mi za to później do
                                      łba różne inne dziwne rzeczy.

                                      > I takie skuteczne metody wychowawcze być może wprowadzi min.
                                      > Giertych, nareszcie zapanuje porządek !

                                      Z tych "różnych innych rzeczy" nie przychodziło mi jednak nigdy do łba by
                                      zamawiać piwo za pomocą hajlowania. A na te "trójki klasowe", słynne m.in. z
                                      "Wojny domowej", pierwowzór trójek Giertychowych, jestem jednak za młody.

                                      > Ech Jacek......
                                      > zepsułeś zakończenie.

                                      Chyba masz rację. To już nie będę pisał, że ich prosiłem o podwiezienie w jakieś
                                      cywilizowane okolice, bo taka prośba to chyba cięższe przestępstwo, niż
                                      podpisanie hipotetycznie domniemanej teoretycznie lojalki przez Kaczora (i innych)?
                                      • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 23:36
                                        Jak to nie zniszczyłeś mienia ? To ten łańcuch wcale nie pękł, a działania
                                        funkcjonariuszy były tylko prewencyjne ?
                                        • jaceq Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 23:56
                                          ewa8a napisała:

                                          > Jak to nie zniszczyłeś mienia ? To ten łańcuch wcale nie pękł, a działania
                                          > funkcjonariuszy były tylko prewencyjne ?

                                          Dokładnie tak. Przypuszczam, że tylko (albo: "aż") "sprowadziłem" jakieś
                                          "niebezpieczeństwo w ruchu drogowym" nawet nie pedałując na rowerze.

                                          Ale chyba cokolwiek odbiegamy od tematu zasadniczego wątku. Otóż wydaje mi się,
                                          że chyba jednak wolę krwiożerczą generał dywizji SB Irenę Dziedzic od tej
                                          maskotki PRLu, III, IV i Bóg raczy wiedzieć której jeszcze RP, córeczki
                                          prezenterki Loskiej, na którą normalnie organicznie patrzeć nie mogę (nie mówiąc
                                          już o słuchaniu), bez względu na to, która RP jest aktualnie obowiązująca.
                                          Powiem więcej, mimo, że różnił mnie z hr. Dzieduszyckim nie tylko gust muzyczny,
                                          mam do Niego znacznie więcej szacunku (po tym, co o sobie opowiedział), niż do
                                          Jego "sędziów", od jakich się zaroiło ostatnio.
                                          • taras10 Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 02.12.06, 00:34
                                            Napisz juz NIEGO, albo najlepiej cale zdanie z duzych liter - na stojaco.
                                            Kto ty jestes, Ewa i jakie reprezentujesz idealy, kazdy widzi. Nie
                                            zbagatelizujesz tamtego czasu - nie uda sie. Nie obronisz ludzi, ktorych
                                            nazwiska wychodza na jaw codziennie i wychodzic beda przez najblizsze lata -
                                            nie uda sie Ewa. Bo to sa mialkie osoby, konformisci (eleganckie slowo, na
                                            ktore nie zasluguja). A tak normalnie - to po prostu donosiciele, sprzedawczyki
                                            i sukinsyny. Ty rozrozniasz sukinsynow malych i duzych, w zaleznosci czy
                                            zrobili krzywde komus, czy nie. Ten, co wykapowal trzech znajomych jest wedlug
                                            ciebie mniejsza kanalia od tych, co sprzedal dziesieciu.
                                            Juz widze, jak trzymasz kalkulator i liczysz.



                                            > Powiem więcej, mimo, że różnił mnie z hr. Dzieduszyckim nie tylko gust
                                            muzyczny
                                            > ,
                                            > mam do Niego znacznie więcej szacunku (po tym, co o sobie opowiedział), niż do
                                            > Jego "sędziów", od jakich się zaroiło ostatnio.
                                            >
                                            • jaceq Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 02.12.06, 00:53
                                              taras10 napisał:
                                              > Kto ty jestes, Ewa

                                              Wiesz Ty co? Idź Ty chłopie (z całym szacunkiem) spać, wytrzeźwiej, odpocznij
                                              (za 6 godzin mecz) i (być może) wróci Ci rozsądek.

                                              > ludzi, ktorych nazwiska wychodza na jaw codziennie

                                              Przepraszam, gdzie wychodzą? Są znane od lat.

                                              > Juz widze, jak trzymasz kalkulator i liczysz.

                                              A tak. Trzymam i liczę. I myślę. Mam z tego niezły kieliszek chleba. Jestem
                                              albowiem lumpenliberałem, postmodernistą, neokonformistą, relatywistą moralnym i
                                              aspiruję do łżeelit. I plwam na rynsztok.
                                              • taras10 Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 02.12.06, 09:09
                                                Niniejszym przepraszam Ewe za przeoczenie wlasciwego autora krytykowanego
                                                przeze mnie maila. Byl on oczywiscie skierowany do jaceq'a. Slowa "Ewa" powinny
                                                byc zamienione w "Jaceq".
                                                Jeszcze raz przepraszam, Ewo (whoever you are).
                                                Rady Jaceq'a posluchalem i poszedlem spac. Po to, aby razem z cala Polska
                                                ogladac i cieszyc sie ze zwyciestwa naszych chlopcow. Rozsadek jednak nie
                                                wrocil do mnie z tej prostej przyczyny, ze byl ze mna przez caly czas.
                                                • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 02.12.06, 18:20
                                                  taras10 napisał:

                                                  > Kto ty jestes, Ewa i jakie reprezentujesz idealy, kazdy widzi
                                                  > Nie obronisz ludzi, ktorych nazwiska wychodza na jaw codziennie i wychodzic
                                                  beda przez najblizsze lata - nie uda sie Ewa.

                                                  a później dodał :

                                                  > Niniejszym przepraszam Ewe za przeoczenie wlasciwego autora krytykowanego
                                                  przeze mnie maila. Byl on oczywiscie skierowany do jaceq'a. Slowa "Ewa" powinny
                                                  byc zamienione w "Jaceq".

                                                  Rozumiem cię Taras, późno już było, ciemno, mogłeś pomylić mnie z Jackiem. A i
                                                  zmęczony zapewne byłeś po andrzejkach. Dla mnie taka pomyłka to nawet
                                                  komplement, nie masz w ogóle za co przepraszać.
                                            • pozarski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 02.12.06, 00:59
                                              taras10 napisał:

                                              > Napisz juz NIEGO, albo najlepiej cale zdanie z duzych liter - na stojaco.
                                              > Kto ty jestes, Ewa i jakie reprezentujesz idealy, kazdy widzi. Nie
                                              > zbagatelizujesz tamtego czasu - nie uda sie. Nie obronisz ludzi, ktorych
                                              > nazwiska wychodza na jaw codziennie i wychodzic beda przez najblizsze lata -
                                              > nie uda sie Ewa. Bo to sa mialkie osoby, konformisci (eleganckie slowo, na
                                              > ktore nie zasluguja). A tak normalnie - to po prostu donosiciele,
                                              sprzedawczyki
                                              >
                                              > i sukinsyny. Ty rozrozniasz sukinsynow malych i duzych, w zaleznosci czy
                                              > zrobili krzywde komus, czy nie. Ten, co wykapowal trzech znajomych jest
                                              wedlug
                                              > ciebie mniejsza kanalia od tych, co sprzedal dziesieciu.
                                              > Juz widze, jak trzymasz kalkulator i liczysz.
                                              >
                                              >
                                              Wiesz Taras,ja ci nie chce odbierac przyjemnosci wytykania innym ich
                                              relatiwizmu moralnego,ale z drugiej strony takie absolutyzowanie jedynej
                                              slusznej drogi,to zwykly fanatyzm, ktory jeszcze nigdy nic dobrego
                                              ludziom,poza roznymi strasznymi katastrofami, nie przyniosl.Spusc troche z
                                              tonu,a zobaczysz,ze od razu ci bedzie milej i przyjemniej.


                                              ____
                                              HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                              autorka:patience
                          • europitek Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 22:41
                            A ... znaczy, kumałeś się z nienawistnym reżimem "dokarmiając" jego wredne sługi.
                            E ... a moźe nie ... rozpijając wredne sługi reżimu osłabiałeś jego "gotowość obronną".
                            Sam już nie wiem ... smile
                            • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 22:44
                              Nie wiem, czy to przypadkiem nie jest gorszy grzech niż bycie TW. IPN także
                              powinien się takimi przypadkami zainteresować.
                            • jaceq Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 22:53
                              europitek napisał:

                              > A... znaczy, kumałeś się z nienawistnym reżimem "dokarmiając" jego wredne sługi.

                              No chyba tak. Taki dobry "koniak" jak psu w zad...

                              > E ... a moźe nie ... rozpijając wredne sługi reżimu osłabiałeś jego "gotowość
                              > obronną".

                              Przypuszczam, że reżim padł m.in. dlatego, że w 89 jego sługi m.in. tak były
                              osłabione marskością wątroby, delirium tremens i niewydolnością nerek.
                              • europitek Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 23:20
                                Sami sobie zgotowali ten los tworząc "Pewex". Idioci.
                                • jaceq Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 23:30
                                  I Zacharskiego, Mariana, i Zacharskiego!
                        • jaski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 03.12.06, 01:18
                          ewa8a napisała:

                          >
                          > Donosiciel ,,donosicielowi’’ nierówny.

                          Swieta prawda Ewo. Nie wazne bowiem jest, ze donosisz, tylko gdzie donosisz.
                          Super donosiciel, niejaki RK do tej pory uwazany jest przez calkiem spore
                          towarzystwo za narodowego bohatera. Relatywizm taki. Albo ambiwalencja.
                          • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 03.12.06, 11:51
                            Zupełnie niepotrzebnie silisz się na ironię. O ile dobrze zrozumiałam ten
                            wątek nie jest o zdrajcach, tylko o donosicielach i to w dodatku małego
                            kalibru - o ile myślimy o tym samym RK, to w moim przekonaniu donosiciel to
                            określenie w stosunku do niego zbyt eufemistyczne.Jeżeli sądzisz, że
                            wartościuję donosicieli wg skali donosów, jakich się dopuścili, to niestety,
                            ale nie przeczytałeś moich wypowiedzi w tym wątku albo ich nie zrozumiałeś.
                            Jeden z wymienionych przeze mnie donosicieli był wzięty w cudzysłów, bo wcale
                            nie uważam za donosiciela kogoś, kto jak napisałam chciał np. wyjechać na
                            zachód i, aby zadowolić tych, od których jego wyjazd zależał informował o
                            głupstwach, przy okazji kpiąc sobie z nich. Czy wg ciebie poinformowanie wroga,
                            że wczoraj była ładna pogoda jest donosem ?
                            • jaski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 03.12.06, 14:13
                              Alez Ewo, granica miedzy oby przypadkami jest wrecz nieuchwytna.I nie zalezy od
                              przedmiotu, tematu donoszenia lecz podmiotu-oraz czasu w ktorym owa czynnosc
                              miala miejsce. W 80. donoszacy do sb byl oficjalnie patryjota, a do cia
                              zdrajca, no a teraz jest odwrotnie. I kto wie jak to bedzie za jakies tam pare
                              lat. Ironia nie jest skierowana do Ciebie, a jedynie w strone tego glupiego
                              tamatu teczek, podpisow, lustracji etc.
                              • patience A bym sie z panem zgodzila, generale 03.12.06, 15:29
                                Tylko bym dodala jedno, ze sami ci patrioci donoszacy sb o pogodzie sie uwazaja
                                za wielkich donosicieli, bo inaczej by im tak bardzo nie zalezalo na ukryciu
                                tego faktu. Np. czemu Passent tak wojuje o swoja niewinnosc? Byl komuchem,
                                donosil do komuchow, coz w tym takiego zaskakujacego, ze sie zapiera? W tamtych
                                czasach kazda redakcja miala swego ubeka, a w tej gazecie oni wszyscy byli "sami
                                swoi". To i tak ze soba rozmawiali, nonie? Tak ze raczej to samoocena definiuje
                                czlowieka w najwiekszym stopniu.
                              • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 03.12.06, 18:48
                                Nie pasjonuję się tematem teczek i lustracji, ale uważam, ze dobrze jest jeśli
                                poda się do publicznej wiadomości, ze ten i ów, szanowany, uchodzący dotąd za
                                wzór wszelkich cnót był w rzeczywistości małym, podłym człowiekiem, donoszącym
                                na ludzi, którzy mu zaufali, uważali za swojego przyjaciela, jak np ksiądz
                                Czajkowski, który odwiedzał w domu Grażynę Kuroń, a następnie przekazywał treść
                                rozmów swojemu oficerowi prowadzącemu. Natomiast przypadki, kiedy ktoś został
                                zmuszony do podpisania czegoś, a z faktu tego i tak nic nie wynikło to
                                niepotrzebna burza w szklance wody i wzniecanie chorych emocji.
                                • jaski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 03.12.06, 23:02
                                  ewa8a napisała:

                                  > Nie pasjonuję się tematem teczek i lustracji, ale uważam, ze dobrze jest
                                  jeśli
                                  > poda się do publicznej wiadomości, ze ten i ów, szanowany, uchodzący dotąd za
                                  > wzór wszelkich cnót był w rzeczywistości małym, podłym człowiekiem,
                                  donoszącym
                                  > na ludzi, którzy mu zaufali, ....


                                  Ewo. a czy naprawde mozesz zaufac ludziom, co Ci te teczki sprzedaja???Ty
                                  (zakladam)nie masz przeciez najmniejszego pojecia jak ta sb funkconowala, I jak
                                  te teczki (oraz inne badziewia)byly robione.W naszym wieku komputerow mozna
                                  kazdy dokument zalatwic. Jak tylko sie chce.
                                  • europitek Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 04.12.06, 14:58
                                    jaski napisał:
                                    > W naszym wieku komputerow mozna
                                    > kazdy dokument zalatwic. Jak tylko sie chce.

                                    To nie zawsze jest takie proste - komputer nie wyprodukuje Ci papieru lub tuszu "z epoki" (np. sprzed 40 lat).
                                    • jaski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 06.12.06, 03:52
                                      Aha, a europitek napisał:

                                      > jaski napisał:
                                      > > W naszym wieku komputerow mozna
                                      > > kazdy dokument zalatwic. Jak tylko sie chce.
                                      >
                                      > To nie zawsze jest takie proste - komputer nie wyprodukuje Ci papieru lub
                                      tuszu
                                      > "z epoki" (np. sprzed 40 lat).
                                      Aha, a jak to sprawdzisz??? C-14? Za nowe? No to patynujemy panowie i panie,
                                      zreszta akurat w tych historiach to nie musi nawet byc orginal, wystarczy jak
                                      podobne nieco bedzie, chodzi przeciez tylko o to zeby smrod sie zagoscil, potem
                                      mozesz do CLK wyslac i dementowac, i tak Ci nikt nie uwierzy.
                                      • europitek Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 07.12.06, 03:28
                                        Można sprawdzać w świetle UV (różne świecenie) lub skład chemiczny (w różnych okresach czasu produkowano różne papiurki, tusze, farby). Dlatego niektóre "instytucje" mają zwyczaj magazynowania pewnych zapasów różnych materiałów - tak na wszelki wypadek (ale trzeba mieć do nich dostęp).
                                        • jaski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 08.12.06, 00:12
                                          europitek napisał:

                                          > Można sprawdzać w świetle UV (różne świecenie) lub skład chemiczny (w różnych
                                          o
                                          > kresach czasu produkowano różne papiurki, tusze, farby). Dlatego
                                          niektóre "inst
                                          > ytucje" mają zwyczaj magazynowania pewnych zapasów różnych materiałów - tak
                                          na
                                          > wszelki wypadek (ale trzeba mieć do nich dostęp).

                                          Jasne, ze mozna, oczywiscie, ze cos wyjdzie. Absolutnie nie kwestjonuje
                                          mozliwosci teoretycznych kryminalistyki, tylko w praktyce????, ech, ten smiec
                                          co cimoszewicza udupil byl zwyklym xero i wystarczyl, wiec jakby ktos nieco
                                          wiecej pracy wlozyl, to ho, ho. Stara zasada- jak nie moze byc orginal to musi
                                          byc burdel. Cos sie zgadza, a cos nie, zwlaszcza, ze o ile pamietam te wszyskie
                                          expertyzy naszpikowane byly " ... co wskazuje.../ .. nie wyklucza
                                          sie/ ...wedlug wszelkiego prawdopodobienstwa/ .. mozna uznac/..uzyskane dane
                                          mozna interpretowac.." etc, etc. Wnioski niech sobie sledczy i prorok
                                          wyciagnie. A dostep? Receptura tuszu w tasmie do maszyn do pisania firmy IBM(a
                                          tak, sa jeszcze takie wynalazki i dosc czesto mozna spotkac) nie zmienila sie
                                          od ponad 20 lat. Na e-bay duzo takich rzeczy mozna zanalezc. Wiec ja juz cos
                                          potrzebujesz, to daj znacsmile.
                                          P.S. Dyskrecja zapewniona.
                                          • europitek Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 08.12.06, 03:35
                                            Oczywiście, że wiele materiałów "z minionych epok" jest nadal dostępnych, choć tu też występują niuanse (np. "czystość" tego samego środka produkowanego 30 lat temu i obecnie) i właśnie ze względu na nie bardzo dobre fałszerstwa są trudne do zrobienia. Z drugiej strony, to ich wykrycie często jest drogie i czasochłonne, a w takich przypadkach jak Cimoszewicza to dochodzą jeszcze zupełnie pozamerytoryczne elementy, potrafiące zagłuszyć rozum i wiedzę.
                                  • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 04.12.06, 20:22
                                    Rzeczywiście nie wiem, jak te teczki były robione i wiem, że należy brać pod
                                    uwagę możliwość fałszowania, choć, jak słusznie zauważył Europitek możliwości
                                    te są ograniczone, ale przypuszczam, że w stosunku do wiekszości dokumentów,
                                    nie ma wątpliwości, że są autentyczne. Nie można mieć pełnego zaufania do
                                    teczek, choćby dlatego, że miało do nich dostęp wiele osób, ale czy to
                                    wszystko oznacza, że całość to badziewie ?
                                    • jaski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 06.12.06, 04:05
                                      ewa8a napisała:

                                      > Rzeczywiście nie wiem, jak te teczki były robione i wiem, że należy brać pod
                                      > uwagę możliwość fałszowania, choć, jak słusznie zauważył Europitek możliwości
                                      >
                                      > te są ograniczone, ale przypuszczam, że w stosunku do wiekszości dokumentów,
                                      > nie ma wątpliwości, że są autentyczne.

                                      No, no a jak nazywamy takich osobnikow, co to nie maja watpliwosci? Jakos nie
                                      za ladnie chyba?

                                      E tam, ograniczone tylko nasza percepcja i dobrymi checiami. Powiedzmy, ze moj
                                      dobry koles po odstrzale zostawil sobie pare blankiecikow, takich roznych, do
                                      wypelnienia w przyszlosci za uczciwa kase, bo zyc jakos trzeba. On swietnie
                                      wie, jak to wypelniac bo robil to samo przez x lat. Wie jaki papier z jakim sie
                                      zgadza i gdzie podlozyc zeby sie "nagle" odnalazl. A jak mu papieru zabraknie
                                      to jest taka mala drukarenka w.......(no, no, az tak to Ci nie ufam), gdzie
                                      stary uchol dostuka mu jeszcze kilkaset kopii. Papier sie pieknie wybielinka
                                      postarza, pieczatki to srednio inteligentny dziecek w godzine przyklepie. No
                                      mamy cacy lojalke albo inny smiec. I myslisz, ze ktos sie bedzie wyglupial i
                                      przez pare miesiecy badal to scierwo, czy na pewno prawdziwe? Przeciez nie ma
                                      watpliwosci, ze jest autentyk cala geba, nie?
                                      • ewa8a Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 06.12.06, 17:47
                                        jaski napisał:

                                        > myslisz, ze ktos sie bedzie wyglupial i
                                        > przez pare miesiecy badal to scierwo, czy na pewno prawdziwe?

                                        Myślę, że ktoś jednak będzie badał, a efekty tych badań będą jednoznaczne.
                                        Oczywiście w większości wypadków nie ma co badać, bo delikwent podkula uszy i
                                        dla zachowania pozorów coś tam nieśmiało popiskuje, żeby zasiać w otoczeniu
                                        choć nutkę wątpliwości co do swojej winy, bo zawsze to lepiej wygląda, jak
                                        ustroi sie w szatki człowieka pokrzywdzonego, który jednak rezygnuje z walki o
                                        swoje dobre imię, bo już nie ma na to siły i kapituluje. Ta teczkowa
                                        przepychanka ma także swoje dobre strony – pozwala na oczyszczenie ludzi wokół
                                        których narastają podejrzenia i insynuacje, a ich kolaboranctwo okazuje się
                                        być jakąś banalną historią, jak np. współpraca z SB Grynberga. Druga dobra
                                        strona – umoczeni sami się przyznają, z wyprzedzeniem (Dzieduszycki). Mnie
                                        akurat temat teczek zbyt nie pasjonuje, ale lubię obserwować aktorstwo różnych
                                        ludzi, przyprawianie sobie pawich ogonów. Bardzo mnie śmieszy gdy, przepełniony
                                        wartościami chrześcijańskimi polityk okazuje się dziwkarzem, styropianowiec
                                        donosicielem, a poseł, pospolitym złodziejaszkiem, ciągnącym na lewo prąd.
                                        • pozarski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 06.12.06, 18:10
                                          ewa8a napisała:
                                          Ta teczkowa
                                          > przepychanka ma także swoje dobre strony – pozwala na oczyszczenie ludzi
                                          > wokół
                                          > których narastają podejrzenia i insynuacje, a ich kolaboranctwo okazuje się
                                          > być jakąś banalną historią, jak np. współpraca z SB Grynberga.

                                          To ZW napisalo,ze Grynberg wspolpracowal.Grynberg twierdzi,ze nie
                                          wspolpracowal,o czym pisze(cytujac jego list do GW) w watku dla pejszns i drf.



                                          ____
                                          HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                                          autorka:patience

                                        • jaski Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 08.12.06, 01:38
                                          ewa8a napisała:

                                          > Myślę, że ktoś jednak będzie badał, a efekty tych badań będą jednoznaczne.
                                          > Oczywiście w większości wypadków nie ma co badać, bo delikwent podkula uszy i
                                          >
                                          > dla zachowania pozorów coś tam nieśmiało popiskuje, żeby zasiać w otoczeniu
                                          > choć nutkę wątpliwości co do swojej winy, bo zawsze to lepiej wygląda, jak
                                          > ustroi sie w szatki człowieka pokrzywdzonego, który jednak rezygnuje z walki
                                          o
                                          > swoje dobre imię, bo już nie ma na to siły i kapituluje.

                                          Doprawdy Ewo? Zrobie Ci Twoja teczke, lewa rzecz jasna, tez tak bedziesz
                                          uwazala? Ze sobie popiskujesz i stroisz sie w szatki niewiniatka? Czy moze ktos
                                          Ci rzeczywiscie kuku robi? Ta bron( teczki) dotad bedzie w arsenale, dopoki
                                          bedza ludzie, ktorzy w to wierza. Tak jak TY. Wierzac w to dajesz do lapy
                                          amunicje roznym oszolomom z lewa i prawa. Rozmieszac gowno jest prosta sprawa.
                                          Potem tylko trzeba dlugo czekac, zeby poziom cieczy sie ustabilizowal.

                                          Ta teczkowa
                                          > przepychanka ma także swoje dobre strony – pozwala na oczyszczenie ludzi
                                          > wokół
                                          > których narastają podejrzenia i insynuacje, a ich kolaboranctwo okazuje się
                                          > być jakąś banalną historią, jak np. współpraca z SB Grynberga. Druga dobra
                                          > strona – umoczeni sami się przyznają, z wyprzedzeniem (Dzieduszycki).
                                          Te naprawde wazne "teczki" kiszczak kazal spalic. To co moze(moze) gdzies sie
                                          na korytarzu poniewieralo, to takie grynbergi(btw- kto to jest


                                          M
                                          > nie
                                          > akurat temat teczek zbyt nie pasjonuje, ale lubię obserwować aktorstwo
                                          różnych
                                          > ludzi, przyprawianie sobie pawich ogonów. Bardzo mnie śmieszy gdy,
                                          przepełniony
                                          >
                                          > wartościami chrześcijańskimi polityk okazuje się dziwkarzem, styropianowiec
                                          > donosicielem, a poseł, pospolitym złodziejaszkiem, ciągnącym na lewo prąd.
                    • wikul Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 01.12.06, 23:09
                      ewa8a napisała:

                      >
                      > Ha, ha WYKLINANIE , cóż za idiotyczne słowo !
                      > Skąd wiesz co taki Passent ma na sumieniu ? Jaką masz pewnośc, że podpisanie
                      > przez niego lojalki skutkowało autentycznymi donosami, z powodu których ktoś
                      > ucierpiał ?
                      > Czy godnym potępienia był ten, który chciał np wyjechać za granicę i podpisał
                      > zobowiązanie do współpracy, a potem przekazał dla świętego spokoju jakieś
                      > głupstwa ?
                      >
                      > > mam nadzieje, ze jego (i Agnieszki Osieckiej) corka Agata wyklnie
                      > go. Bo zasluguje na to.
                      >
                      > Skąd wiesz, że zasługuje ? Na podstawie tego artykułu ?


                      Przeniósł bym tych wszystkich nadgorliwych hunwejbinów IV RP w tamte czasy
                      i pozostawił na pastwę aparatu PRL. Póki co zaaplikował bym codzienne ogladanie
                      kilku filmów typu "Przesłuchanie" Bugajskiego.
                      Coraz smutniej w Kaczorlandzie.
                      • jaceq Re: Spokojnie z tym wyklinaniem. 02.12.06, 20:26
                        wikul napisał:

                        > Przeniósł bym tych wszystkich nadgorliwych hunwejbinów IV RP w tamte czasy
                        > i pozostawił na pastwę aparatu PRL. Póki co zaaplikował bym codzienne
                        > ogladanie kilku filmów typu "Przesłuchanie" Bugajskiego.
                        > Coraz smutniej w Kaczorlandzie.

                        Mnie to już przestaje powoli dziwić (inaczej: staje się czymś naturalnym), że
                        kolejne pokolenia hunwejbinów lustracyjnych szukają dziury w całym, a w spokoju
                        zostawiają etatowych esbeków, tak tych świecących lampą w oczy jak i tych od
                        wydawania rozkazów, bardzo często niezgodnych z nawet ówczesnym prawem.

                        Z reguły nie podpisuję różnych apeli, protestów, petycjów itp. Tym razem jednak
                        chyba zrobię wyjątek:

                        beztajemnic.evot.org
                  • taras10 Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 20:43
                    Zle mnie zrozumiales. Glownym argumentem Jaruzelskiego bylo zatrzymanie Rosjan,
                    aby nie bylo przelewu krwi. Wiec napisalem, ze skoro Polacy nie rzucili sie na
                    wojsko Jaruzelskiego, to dlaczego mieliby sie rzucic na wojska sowieckie - duzo
                    silniejsze?

                    europitek napisał:

                    > Taras10 napisał:
                    > > Polacy nie rzucili sie na ZOMO i wojsko - krew sie nie lala po wprowadzen
                    > iu
                    > > stanu wojennego. Dlaczego mieliby sie rzucic na sowieckie wojsko?
                    > Radzianie też by się na nikogo nie rzucili, bo byliby przybyli do Kraju
                    Nadwiśl
                    > ańskiego "z braterską pomocą". Zapewne pilnowaliby, by nikt nie "zakłócał
                    porzą
                    > dku publicznego" dopuszczając się prowokacyjnych ataków na strajkujących i
                    demo
                    > nstrujących tubylców. Jednym słowem: ogólna szczęśliwość.
                    • europitek Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 02.12.06, 00:02
                      Widzę, że nie zrozumiałeś. Pytanie brzmi: dlaczego wojsko radzieckie nie miałoby "się rzucić" na "niegrzecznych" Polaków? Myślisz, że miejscem internowania byłaby np. Gołdap, a w "Wujku" czerwonoarmiści pobrataliby się z górnikami?
            • pozarski Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 01:16
              taras10 napisał:

              > Czekales zapewne, kiedy ujawniono ks. Czajkowskiego. Nieprawdaz? Czekales na
              > innych ksiezy. Doradzales zapewne, aby zaczekac z oskarzeniami na Michala
              > Ronikiera, Wojciecha Dzieduszyckiego. Dlaczego ja mam czekac, skoro dokumenty
              > pochodza z IPN -u - i jeszcze w zadnym przypadku nie okazalo sie, ze byly
              > nieslusznymi oskarzeniami. Nie chce, pozarski czekac i czekac nie bede.
              > A jak ty stoisz w sprawie bohatera narodowego (a w moich oczach zdrajcy i
              > sprzedawczyka) Jaruzelskiego?

              Ups!Widze,ze malzenstwo ci sluzy.Nie chce sie zwierzac z moich uczuc do ks
              Czajkowskiego(godny pogardy,prawde powiedziawszy,ale ja nie mam z KaKa nic
              wspolnego) ani calej reszty,poza wymienionym panem gen.Jaruzelskim.Tak,powinien
              gnic w pierdlu.Zadowolony?Ale problem z twoja propozycja,jest zupelnie innej
              rangi.Ty chcesz,jak jakis zatwardzialy stalinowiec,zeby corka dziennikarza
              Passenta,ktoremu na razie nie udowodniono zdrady,ani ze komukolwiek
              zaszkodzil,sie go wyrzekla(wyklela).No, to jest po prostu obrzydliwe.


              ____
              HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
              autorka:patience
              • taras10 Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 11:26
                Z corka przesadzilem, to prawda. Moze i jestem czasami za szybki w ocenach, ale
                nigdy jeszcze nie pomylilem sie co do wykrytych TW (sami sie przyznawali).
                • pozarski Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 11:28
                  taras10 napisał:

                  > Z corka przesadzilem, to prawda. Moze i jestem czasami za szybki w ocenach,
                  ale
                  >
                  > nigdy jeszcze nie pomylilem sie co do wykrytych TW (sami sie przyznawali).

                  Ok.To sie zdarza w napietych sytuacjach.


                  ____
                  HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                  autorka:patience
    • enemy-at-the-gate Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 00:32
      panie taras ,trwasz waś w sprzecznościach , przecie wy agentom , zdrajcom
      nawet muzea , pomniki stawiacie i inne honory świadczycie..
      że wspomnę pewnego pułkownika K ...
      cierpisz waść na syndrom Kalego ...albo maciera ...
      młody człowieku , jeśli (hipoteza) twój przodek teraz pracuje dla aktualnych
      służb , to po zmianie reżimu (a ten reżim prędzej czy później upadnie i to w
      niechwale) , to in spe ktoś może posłużyć się twoją retoryką...
      be careful w ocenach....


      • taras10 Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 00:52
        My stawiamy pomniki? Znaczy kto? Ja nikomu pomnikow nie stawiam.
        Chcialbym odpowiedziec na twojego maila, ale nie rozumiem go.
        • enemy-at-the-gate Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 01:09
          nie rozumiesz (?) , dziwne , wszak o tej porze człek jest najbardziej twórczy ,
          o ile jest artystą...
          www.arbeiterlieder.de/daten/knife.mp3

          -----------------
          • szach0 dnosiciele zasługują na szacunek 01.12.06, 13:14
            i wysokie apanaże np. listonosze
            • szach0 adresaci zas 01.12.06, 13:16
              winni im stałą wdzięczność i zachowanie a tajemnicy
              faktu donoszenia
            • canaris.jr Re: dnosiciele zasługują na szacunek 01.12.06, 15:06
              znacie ? znamy ! no to posłuchajcie ....
              państwo bez informatorów (pogardl. donosicieli) nie ma szansy istnienia..
              staje się łupem przestępców , wrogich organizacji itd....
              o czymś takim marzą właśnie wszelkiej maści przestępcy ,od pospolitych do
              politycznych włącznie) .....
              służby bez informatorów mogą zamknąć swój sklep .....
              zatem nie plujcie na informatorów....jeśli nie macie nic na sumieniu , możecie
              spać spokojnie , nawet z informatorem (informatorką) ....
              ku chwale ojczyzny !
          • puzon21 Re: Donosiciele zasluguja na wyklecie 01.12.06, 17:51
            enemy-at-the-gate napisal:
            ...jestem punktem zawieszonym w przestrzeni ...

            To ciekawe,bo dokladnie to samo napisal drf aka szpital_psychiatryczny w jednej
            ze swoich niedawnych wypowiedzi na aq2996.Czyzby plagiat?


            ____
            HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
            autorka:patience



            • hasz0 opinia Roberta 01.12.06, 21:57
              Passent dziś nagle twierdzi, że “Polityka” pismem komunistycznym nie jest i
              niektórzy zauważyli to już kilkadziesiąt lat temu (“Polityka” z 9 listopada
              1991 r.). Pytanie, czy zauważyli to wtedy, gdy “Polityka” powstała w 1957 roku
              jako bastion skrajnego dogmatyzmu partyjnego, specjalizując się w nagonce na
              odwilżowe “Po Prostu”? Czy może zauważyli to w czasie, gdy redaktor
              naczelny “Polityki” M.F.Rakowski, będąc równocześnie wicepremierem PRL-u w
              stanie wojennym firmował najnikczemniejsze nawet działania generałów wojujących
              ze swym narodem? Jednego nie można zaprzeczyć Passentowi, tj. skrajnego cynizmu
              i dezynwoltury, z jaką uderzał w ludzi, którzy znaleźli się w innym obozie
              politycznym, choćby nawet kiedyś łączyła go z nimi przyjaźń (vide ataki
              Passenta na D.Fikusa i innych byłych członków redakcji “Polityki”wink. Sam
              bezpośrednio odczułem Passentową hipokryzję w całej pełni. W 1981 roku, kiedy
              Passentowi zależało na utrzymaniu mojej współpracy z jego pismem, nawet
              polemizując pisał, że: Ozdobą bieżącego numeru jest artykuł Jerzego Roberta
              Nowaka (...) znakomitego - skądinąd, jak wszystko, co wychodzi spod pióra
              Nowaka (...) (“Polityka” nr 38 z 19 września 1981 r.). W 1993 roku ten sam
              Passent, reagując na moje felietony w katolickim “Ładzie” w miejsce dyskusji na
              argumenty wymyślał mi od oszołomów (“Polityka” z 22 maja 1993 r.). Niżsi zaś od
              niego pretorianie “Polityki” Groński, Henzler etc. zaczęli wypisywać teksty
              podważające moje jakiekolwiek umiejętności dziennikarskie czy naukowe. Taki
              typowy dla “Polityki” sposób “merytorycznej” dyskusji z inaczej myślącymi.
              • wikul Re: opinia Roberta 01.12.06, 23:29
                Robert to twój kolega ? Gratuluję. Ciekawe kto i kiedy wyciągnie papiery na
                J.R,Nowaka.
                Jak wklejasz jakieś teksty to podawj źródło.
                • hasz0 jesteś coraz bardziej żałosny jak jakiś niedorozwó 02.12.06, 11:06
                  j!

                  Forma musi być taka a taka by włąscieciel IQ=1 zrozumiał...

                  bo gdy napiszę lekko inak

                  "x" = opinia Roberta
                  a w "x" pisanym w pierwszej osobie jawnie wystepuje autor to jest podstawa
                  do krytyki. Nie jest to kolega bo był w SD
                  a ja nawet w ZSL sie nie załapałem...
                  I więcej szacunku do inteligentniejszego matołku.
                  • hasz0 gdybyś chciał się matole nauczyć myslenia 02.12.06, 11:12
                    to Ci podpowiem:

                    pisząc opinia Roberta....Nowaka bo Janów i Nowaków jak psów
                    potrąciłem Enter.
                    Zrozumieć nie moge jak mozesz az tak obstawac za komuchami
                    wysmiewać i szydzić ze mnie stary Ty jołopie matołkowaty
                    jak nie przestaniesz to Ci dam parę lekcji ogłady warsiawskiej...
                    za darmo!

                    • rycho7 Re: gdybyś chciał się matole nauczyć myslenia 02.12.06, 18:36
                      hasz0 napisał:

                      > Zrozumieć nie moge jak mozesz az tak obstawac za komuchami

                      Sadzisz, ze zmiana terminologii z donosiciel na swiadek koronny zmienia istote
                      rzeczy?

                      > jak nie przestaniesz to Ci dam parę lekcji ogłady warsiawskiej...

                      Taki bajer to na Grojec. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak Cie to zadanie
                      przerasta. Trzeba miec w glowie a nie na koncu jezyka. Nie Twoje rewiry.
    • benek231 ___Wszyscy Bylismy Umoczeni! 02.12.06, 17:34
      oglosil swego czasu Michnik, bodaj, a ja nie mialem powodow by mu nie wierzyc.
      Uwazalem i uwazam nadal, ze ONI jesli nie wszyscy to prawie wszyscy byli umoczeni.

      Bo to jest Polska wlasnie...


      U ubekow szacowni Polacy-patrioci bywali, ubekow przyjmowali, i z pomoca ubekow
      zalatwiali swoje bardzo wazne drobne interesiki...
    • patience Grynberg 03.12.06, 02:12
      terra.blox.pl/2006/12/Henryk-Grynberg-odzyskal-wolnosc.html
      • pozarski Re: Pamietnik Pejszns 03.12.06, 07:16
        Moj pierwszy kontakt z SB nastąpił w 3 klasie szkoły średniej.
        (…wink


        ____
        HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
        autorka:patience
        • patience Ofszem 03.12.06, 08:02
          Tylko troche inny niz twoj, nonie? Wiedzialam, ze cie Grynberg rozjuszy.
          Niedlugo zostaniesz sam z sierzant Zwolinska wink

          szanowanko wink))))))
          • pozarski Re: Ofszem,ofszem 03.12.06, 08:22
            Rozjuszyc?Niby dlaczego?Dajesz de na calym froncie,a co ujawniasz,to swoja
            esbecka dusze.Gmerasz ludziom w rozporkach i myslisz,ze tak ma byc.Moich
            pamietnikow nie czytalas,bo ich jeszcze nie napisalem.Co czytalas, moglo byc
            pamietnikiem nicka dajczgewand;w koncu i on mial siostre.A na zakonczenie twoj
            post z forum O moderacji,gdzie sie starasz pokazac siebie w najlepszym
            swietle,a tymczasem wylazi z ciebie to,co pietnujesz u innych:

            • Donosy nie wchodza w zakres ustawy o ochronie
            patience 27.11.06, 11:31 + odpowiedz
            ...danych osobowych. Nigdzie na swiecie. Poza tym to nie ja opublikowalam ten
            donos, tylko ktos podpisany ildefons. Ja tylko wyrazilam ze nie zglaszam
            pretensji za tego rodzaju publikacje i to post factum, a nie przed. Nie mam
            pojecia kim jest ten ildefons, nie wykluczam, ze jednym z adresatow do ktorych
            to towarzystwo rozeslalo donos zeby uzyskac wiecej podpisow. Nawiasem mowiac,
            emigracja jest w swietnej kondycji, bo przy tak szeroko zakrojonej akcji nie
            udalo im sie zebrac wiecej niz troche ponad 200 podpisow. Z tego co slyszalam
            zreszta, niektorzy zaczynaja sie wycofywac, bo nie posiadali pelnej wiedzy pod
            czym sie podpisuja i jak to zostanie wykorzystane.

            Co do ujawniania danych osobowych, to prosze bardzo, ogranicze sie tylko do tego
            co jest na forum:

            Jednym z pierwszych wyczynow poziego po zainstalowaniu sie na forum byl donos o
            zyciu prywatnym z imienia i nazwiska na pewna osobe, nawiasem mowiac, autora GW,
            zawierajacy nieprawdziwe informacje o tej osobie. Za takie wlasnie numery
            wylatywal z innych forow, w tym i tego ktorym administrowalam. To co pisal bylo
            tak chamskie, ze post wylecial w powietrze, ale zachowala sie sama moja rozmowa
            z pozim ze tak sie nie robi i o przyczynach dlaczego go wyrzucilam z mojego
            forum. Nawiasem mowiac, ta osoba mi powiedziala ze przez dzialalnosc poziego,
            ktora sie bynajmniej do tego forum nie ogranicza, jego zona malo nie dostala
            zawalu serca. Powodem dla ktorego pozi zajmowal sie szkalowaniem tej osoby, bylo
            tylko i wylacznie to, ze ta osoba jasno i wyraznie odmowila podpisywania sie pod
            jakimikolwiek donosami, a takze wyrazila inne zdanie na temat badan
            historycznych.


            01.06.06 o 15:11:55 Pozi ujawnil swiatu jak sie nazywam:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=42862291&a=42862795

            godzine pozniej, tj. 01.06.06, 16:22 zupa grzybowa mu przypomniala tatusia:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18722627&a=42867296
            i wtedy pozi "zdjal rekawiczki"
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=18722627&a=45361819
            I tak jest do dzisiaj, ewuniu. W tym wlasnie bierzesz udzial, i to intensywnie.
            Moja osobista reakcja bylo to, ze do istniejacego bloga dopisalam swoje
            nazwisko, skoro i tak jawne, a takze sie przestalam kryc z artykulami np w
            Rzepie czy ostatnio z jakims fragmentem pracy naukowej. Nie pisze ani za
            poziego, ani za zupe grzybowa, ani za ildefonsa, ani za ciebie, ewuniu. W zadnym
            z moich postow nie ma zadnego ujawniania. Nie mam tez zadnego wplywu co sie
            dzieje z tymi donosami ani jak na nie ludzie reaguja. Odpowiadam wylacznie za
            swoje posty, w tym i ten, w ktorym napisalam, ze uwazam poziego i ciebie,
            ewuniu, za szuje. Nie wiem czy to ktores z was odpowiada ze te telefony o moich
            ostatnich szansach czy ktos inny z tej listy donosicieli tak sie "zabawial", ale
            nie tylko zmienilam nr. tel., ale tez zglosilam na policje. Formalnie. A teraz
            nie podoba mi sie to co robicie na forum. Tutaj obowiazuje netykieta. Jesli
            komus sie nie podoba jakikolwiek post, to prosze uprzejmie zglaszac ten post
            oraz jego autora na forum abuse a nie zakladac watki szkalujace moja osobe bez
            wzgledu na to kto jest autorem tego, co sie wam nie podoba. "Szmaty" i
            "podpaski" obficie dopisywane za kazdym razem jak sie odezwe tez mi sie nie
            podobaja, ale doszlam do wniosku, ze kazdy sam odpowiada za tresci, ktore
            publikuje, a i niejedno trollowanie juz widzialam. Niemniej zaczynam miec tego
            dosyc. Nie tyle tego co piszecie, ale stanu waszych umyslow. Miedzy innymi
            dlatego, ze jest rok 2006 i czasy PZPRowskich "potepien" za "odchylenia" od
            jedynie slusznej linii sie dosyc dawno skonczyly. Macie prawo miec takie opinie
            jakie tylko sobie zyczycie, ale nie macie prawa wymuszac na innych, zeby
            postepowali zgodnie z waszym zyczeniem. Nie mam rowniez zamiaru zmieniac swoich
            obyczajow bo wy sobie tego zyczycie. Przyzwyczailam sie do jakiegos forum i nie
            chce mi sie zmieniac obyczajow bo sie wam wydaje, ze macie prawo decydowac kto
            na nim ma prawo pisac.
            _____
            ____
            HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
            autorka:patience

            • patience P00zi, tylko ty masz skleroze ;) 03.12.06, 08:33
              Przypominasz mi taka wybitna postac oberprokuratora cytatologa ktory nie byl w
              stanie zrozumiec dlaczego sie z niego smieja. Zupelnie nie mam pojecia o co ci
              chodzi, i co chciales osiagnac kopiujac te posty, jestes dumny ze swoich donosow
              czy co? A moze sie oburzyles ze Grynbergowi to piwo, a tobie wrecz przeciwnie? A
              roznicy w datach nie zauwazyles? Twoje sa bardzo swiezej daty...
              • pozarski Re: skleroza? 03.12.06, 08:50
                Niestety glupiejesz z dnia na dzien.Twoje posty,niezaleznie od dat, sa tego
                dowodem.Wyraznie napisalem,o co mi chodzi,wiec nie widze potrzeby,zeby sie nad
                tym rozwodzic.Mozesz tego nie wiedziec(bos nierozumna),ale twoja fascynacja
                ubecja i jej metodami wyraznie,jak sama oskarzasz innych, jest wynikiem twoich
                wlasnych projekcji na swiat zewnetrzny.Z jakichs,najprawdopodobniej tych, o
                ktorych mowi cytat z twojego pamietniczka, wzgledow zawsze innych podejrzewasz
                o to,co sama robilas. Jesli o mnie chodzi,jestem przekonany,ze kiedy sie
                pogrzebie w teczkach,w koncu wyjdzie na jaw,ze ta niezlomna tropicielka cudzych
                grzechow,sama jest porzadnie utytlana w g.wnie.

                ____
                HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                autorka:patience
                • patience Re: skleroza? Ofszem;) 03.12.06, 09:00
                  Juz pare razy zauwazylam ze sie domagasz linkowania dosyc absurdalnie. A teraz
                  to kopiowanie, po co? Bo inaczej nie pamietasz czy nie potrafisz zrobic skrotu
                  albo podac linka? A wiesz sieroto boza do czego sluzy wyszukiwarka? Wracajac do
                  tematu, to roznica miedzy wami dwoma polega na tym, ze on dokonuje swoich
                  wyborow z punktu widzenia terazniejszosci, a ty odwrotnie. W roku 2006
                  dokonujesz wyborow ze wzgledu na czasy prahistoryczne. Jestes niewolnikiem.
                  • pozarski Re: skleroza? Ofszem;) 03.12.06, 09:12
                    patience napisała:

                    > Juz pare razy zauwazylam ze sie domagasz linkowania dosyc absurdalnie. A teraz
                    > to kopiowanie, po co? Bo inaczej nie pamietasz czy nie potrafisz zrobic skrotu
                    > albo podac linka? A wiesz sieroto boza do czego sluzy wyszukiwarka? Wracajac
                    do
                    > tematu, to roznica miedzy wami dwoma polega na tym, ze on dokonuje swoich
                    > wyborow z punktu widzenia terazniejszosci, a ty odwrotnie. W roku 2006
                    > dokonujesz wyborow ze wzgledu na czasy prahistoryczne. Jestes niewolnikiem.
                    >
                    >
                    Przeczytaj dokladnie,co sama napisalas.Przeciez to jest stek bzdur.Czy
                    myslisz,ze gdybym chcial linkowac,to bym nie mogl?Ja nie linkuje,poniewaz
                    chce,zeby ten tekst byl w moim poscie.A co do roznicy miedzy mna i nick
                    dajczgewand:Ktos kto zapomina o przeszlosci i dokonuje wyborow kierujac sie
                    dosc wszawa terazniejszoscia, popelnia wg mnie zasadniczy blad.Dobrze by
                    bylo,gdyby nick dajczgewand aka drf przypomnial sobie komitet pomocy KOR,z
                    ktorym wspolpracowal w Szwecji, jego przyjazn z Jackiem Kuroniem i
                    skonfrontowal owczesnego zupagrzybowa z dzisiejszym fanatykiem polprawd i
                    klamstw.
                    ____
                    HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                    autorka:patience

                    • patience Zadlawisz sie wlasnym jadem biedaku 03.12.06, 09:23
                      Mieszaja ci sie rozmowcy. Chcesz rozmawiac o komitecie sztokholmskim to sie udaj
                      do jego czlonkow. Tylko kto bedzie chcial z toba rozmawiac? Nu? dla mnie tez nie
                      jestes partnerem do rozmow jakichkolwiek powaznych, bo nie rozmawiam z
                      donosicielami. Ale sierzant Zwolinska cie na pewno przyjmie. Bywaj, a zaloz
                      sliniaczek moze, bo ci jady sciekaja po brodzie od samego rana, to pod wieczor
                      podloga pod toba zgnije wink))
                      • pozarski Re: Heheh 03.12.06, 09:26
                        Heheh


                        ____
                        HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
                        autorka:patience
      • pozarski Re: Grynberg 04.12.06, 20:19
        patience napisała:

        > terra.blox.pl/2006/12/Henryk-Grynberg-odzyskal-wolnosc.html
        >
        Czytalem,czytalem,ale ciekaw jestem kto wam (bo i twoj partner drf w swoim
        watku 2996 pisze dokladnie to samo)dal prawo wsadzania do wiezienia i
        wypuszczania na wolnosc kogokolwiek? A poza tym - nie tak dawno na swoim blogu
        chwaliliscie sie,ze Grynberg przyjal nominacje na honorowego komandosa. No,
        boki zrywac: honorowy komandos!Co teraz bedzie? Zabierzecie mu czerwony
        berecik,ktoryscie dostali od pana gen.Petelickiego? Z wielka ciekawoscia i
        niecierpliwoscia czekam na odpowiedz.


        ____
        HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
        autorka:patience

        • pozarski Re: Grynberg etc 05.12.06, 22:43
          pozarski napisał:

          >
          > ____
          > HGW cie nawroci. Bedziesz musial zapinac rozporek.
          > autorka:patience
          >
          HONOROWY KOMANDOS - HENRYK GRYNBERG !!!
          Autor: drf ☺
          Data: 14.09.05, 17:02 skasujcie post

          + odpowiedz cytując + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          Wypowiedz Pana Henryka Grynberga po otrzymaniu tytulu "Honorowego Komandosa"

          =================================================================
          Bardzo dziekuje za propozycje przyjecia miana Honorowego Komandosa, ktora
          oczywiscie przyjmuje i czuje sie zaszczycony. Zreszta wydaje mi sie, ze juz
          bylem komandosem i to nie raz.

          Z najlepszymi zyczeniami,
          Henryk Grynberg
    • qwardian Czas podsumować ten nieco przydługi wątek... 06.12.06, 04:55
      Już od 1945 r. istniały tajne instrukcje określające, jak pozyskiwać agenturę.
      Wzorem był naturalnie kazus sowiecki. Wymieniano następujące sposoby: na
      przesłanki patriotyczne; na tzw. kompmateriały, a więc materiały
      kompromitujące; metodą szantażu; później częściej uciekano się do metody
      gratyfikacji finansowej bądź pomocy w zrobieniu kariery zawodowej. Te ostatnie
      stały się z czasem głównymi sposobami pozyskiwania agentury, zwłaszcza na
      terenie ośrodków akademickich w latach 70. i 80., a także w środowiskach
      dziennikarskich.
      Jak słusznie zauważył znany krakowski historyk, prof. Ryszard Terlecki, dwa,
      trzy donosy w miesiącu, wartościowe z punktu widzenia resortu, zapewniały
      pensję na poziomie adiunkta na uniwersytecie. Toteż, słusznie konkluduje, że
      jeżeli donosicielem zostawało się ze strachu, to można złośliwie powiedzieć, że
      w PRL opłacało się być tchórzem.
      Tymczasem w medialnym przekazie dominuje wizja tajnego współpracownika jako
      biednego, złamanego człowieka, któremu należy się anonimowość i współczucie.
      - Sądzę, że nie możemy patrzeć na kwestię lustracji pod kątem ewentualnej
      krzywdy tajnego współpracownika. Istotna jest perspektywa krzywdy, jaką on
      wyrządzał innym. A był narzędziem w ręku zbrodniczego resortu. Jeśli nawet w
      jego subiektywnej ocenie wartość przekazywanych informacji była niewielka, to i
      tak służyły one zbrodni.
      Resort oczywiście weryfikował źródła i jakość informacji. Wartość
      współpracownika zależała od jego predyspozycji psychofizycznych, a także od
      usytuowania w wybranym środowisku. Jak już powiedziałem, SB interesowała każda
      informacja, choć naturalnie czego innego się spodziewano, gdy donosił
      magazynier, a czego innego, gdy był to członek senatu uniwersyteckiego. W
      każdym razie machina służąca zniewoleniu Polaków działała w sposób totalny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka