Gość: Mosze
IP: *.pop.bezeqint.net
06.05.03, 16:26
Kazdy rok wspominam mojego kolegi na rocznice poleglych zolnierzy co dzis
obchodzimy.
Dawid byl jedynakiem rodzicow co przesli Holokaust. W roku 1967 w
Pazdzierniku podczas kursu niszczyciela "Eilat" na wodach miedzynarodowych na
przeciwko Port Said, wystrzelona zostala rakieta "Osa" trafiajac Izraelski
okret. Po drugiej rakiecie okret zaczynal tonac...
Kiedy wszyscy byli juz w wodzie przyszla trzecia i najgorsza. Wybuchla w
wodzie robiac wewneczne szkody wszystkim...
Dawid byl niedopalek od Holokaustu. Rodzice mysleli ze tutaj odbuduja co
stracili w Europie, umarli po kilku lat od zalamania serca....
* * * * * * * * * * * * * * * * * * *
Juwal Harel...
Bylo dwoch chlopakow tym samym imieniem w Jerozolimie...(nie byli pokrewnieni)
Podczas wojny 1982r. zginal jeden z chlopakow i przez omylke przysli z wojska
do drugiej rodziny....po kilka minut zgrozy okazala sie omylka i ludzie
poszli powiadomic pradziwa rodzine...
Rodzice, co pierw byli u nich poszli podawac kondolencje rodzinie drugiego
Juwala...i kiedy byli u nich, znowy przychodza od wojska i mowia ze Juwal
Harel nie zyje.... .
Rodzice Juwala mowia "juz wiemy"...nie mowi rzecznik wojskowy tym razem
zginal drugi Juwal Harel, co rodzice jego sa u was...
...i tak dwie rodziny stracili jednego dnia syna i kazda pocieszala druga...