sz0k 02.07.07, 16:16 A pytali tu niektórzy gdzie ten "wojujący ateizm": wiadomosci.onet.pl/1564390,12,1,1,,item.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ada08 Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 02.07.07, 17:11 W tym wypadku może nie chodziło o wojujący ateizm tylko o wojujący estetyzm? Różowy beret - ohyda. A może jeszcze, na domiar złego, ta pani jest blondynką? Blondynka w różowym - szczyt złego smaku. I proszę mi nie mówić, że nie istnieją muzułmanki-blondynki, na pewno istnieją a. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 02.07.07, 22:30 ada08 napisała: > W tym wypadku może nie chodziło o wojujący ateizm tylko o wojujący estetyzm? > Różowy beret - ohyda. > A może jeszcze, na domiar złego, ta pani jest blondynką? > Blondynka w różowym - szczyt złego smaku. > I proszę mi nie mówić, że nie istnieją muzułmanki-blondynki, na pewno > istnieją > a. jutro Szanownej Pani wsadzą na głowę przymusem peruge, pod rygorem berufsverbot. A snajpero dalej ze swej sygnaturki nic nie zrozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 02.07.07, 22:54 pro100 napisał: > jutro Szanownej Pani wsadzą na głowę przymusem peruge,pod rygorem berufsverbot > . A snajpero dalej ze swej sygnaturki nic nie zrozumie. Co to jest peruga ? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 02.07.07, 23:37 wikul napisał: > Co to jest peruga ? Podejrzewam, że jest to jakiś fachowy termin [może nawet nazwa urządzenia] z zakresu inżynierii wodno-sanitarnej. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 03.07.07, 01:27 jaceq napisał: > wikul napisał: > > > Co to jest peruga ? > > Podejrzewam, że jest to jakiś fachowy termin [może nawet nazwa urządzenia] z > zakresu inżynierii wodno-sanitarnej. Kamień spadł mi z serca, przestraszyłem sie że to ma zwiazek z ostatnimi odkryciami archeologicznymi zwiazanymi z faraonem - kobietą. www.wprost.pl/ar/?O=109402&I=1280 Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 eh, niedokształciuchy 03.07.07, 09:58 jaceq napisał: > wikul napisał: > > > Co to jest peruga ? > > Podejrzewam, że jest to jakiś fachowy termin [może nawet nazwa urządzenia] z > zakresu inżynierii wodno-sanitarnej. > żałosne, czego nie ma w wikipedi to nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg ??? 03.07.07, 06:59 pro100 napisał: > > jutro Szanownej Pani wsadzą na głowę przymusem peruge, pod rygorem > berufsverbot. A snajpero dalej ze swej sygnaturki nic nie zrozumie. Ależ tam chodziło o całkiem cos innego - o zakaz noszenia, a nie o nakaz włozenia... A. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: ??? 03.07.07, 09:56 andrzejg napisał: > pro100 napisał: > > > > > jutro Szanownej Pani wsadzą na głowę przymusem peruge, pod rygorem > > berufsverbot. A snajpero dalej ze swej sygnaturki nic nie zrozumie. > > Ależ tam chodziło o całkiem cos innego - o zakaz noszenia, a nie o nakaz > włozenia... > > A. chodziło o chęć urzędoli (pieprzona biurwokracja) do ubrania jej w perukę, zielony kapelusz też by im się kojarzył, a sąd podtrzymując berufsverbot z powodu "różowy beret", tworzy nową koncepcję - różowe berety - symbol islamu, i nie widzi oczywistego idiotyzmu tego orzeczenia. Dziś Turczynka jutro Polka za za szpilki albo płaski obcas. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: ??? 03.07.07, 10:15 pro100 napisał: > Dziś Turczynka jutro Polka za za szpilki albo płaski obcas. no nie Polke to za moherowy beret ( a tak w ogóle, to mohery powinny zaprotestować w sprawie zawłaszczenia ich symbolu na rzecz islamu) A. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: ??? 03.07.07, 10:24 andrzejg napisał: > pro100 napisał: > > Dziś Turczynka jutro Polka za za szpilki albo płaski obcas. > > no nie > Polke to za moherowy beret ( a tak w ogóle, to mohery powinny zaprotestować > w sprawie zawłaszczenia ich symbolu na rzecz islamu) > > A. idzie o odpowiedzialność. Kretyni w lederhose naściągali Turków, a teraz giewałt jak się tego pozbyć. Metoda fałszywych pretekstów w prostej linii do państwa totalitarnego wiedzie. A odwagi by wprost powiedzieć - Turki nie chcemy was - brak. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: ??? 03.07.07, 10:30 pro100 napisał: > A odwagi by wprost powiedzieć - Turki nie chcemy was - brak. Turków potrzebują, ale zniemczonych To z Polakami chyba im łatwiej idzie A. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: ??? 03.07.07, 17:36 andrzejg napisał: > ( a tak w ogóle, to mohery powinny zaprotestować w sprawie zawłaszczenia ich symbolu na rzecz islamu) Oczywiście. To tak, jakby polski nauczyciel prowadził lekcje w turbanie. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: ??? 03.07.07, 18:53 ewa8a napisała: > andrzejg napisał: > > > ( a tak w ogóle, to mohery powinny zaprotestować > w sprawie zawłaszczenia ich symbolu na rzecz islamu) > > Oczywiście. To tak, jakby polski nauczyciel prowadził lekcje w turbanie. > > ten zakaz jest idiotyczny , ale ciekaw jestem rreakcji oburzonych, gdyby nauczyciel był nie tyle w turbanie, co w mycce A. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k klask, klask andrzeju 03.07.07, 19:12 andrzejg napisał: > ewa8a napisała: > > > andrzejg napisał: > > > > > ( a tak w ogóle, to mohery powinny zaprotestować > > w sprawie zawłaszczenia ich symbolu na rzecz islamu) > > > > Oczywiście. To tak, jakby polski nauczyciel prowadził lekcje w turbanie. > > > > > > ten zakaz jest idiotyczny , ale ciekaw jestem rreakcji oburzonych, > gdyby nauczyciel był nie tyle w turbanie, co w mycce Jestem pod wrażeniem przenikliwości i bystrości Twojego pytania. Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: klask, klask andrzeju 03.07.07, 23:17 Ewa chwali, Ty chwalisz sz0ku.... Ktoś mnie źle zrozumiał A. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 02.07.07, 22:57 ada08 napisała: > W tym wypadku może nie chodziło o wojujący ateizm tylko o wojujący estetyzm? > Różowy beret - ohyda. > A może jeszcze, na domiar złego, ta pani jest blondynką? > Blondynka w różowym - szczyt złego smaku. > I proszę mi nie mówić, że nie istnieją muzułmanki-blondynki, na pewno > istnieją > a. A z gołymi pępkami i wystajacymi majtkami można ? Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 02.07.07, 22:58 ada08 napisała: > Różowy beret - ohyda. Nie zgodzę się. Różowy beret z antenką może być bardzo ładny, np. na Murzynce nie mającej na sobie nic (poza rzeczonym beretem). Nie chce mi się szukać stosownych przykładów na poparcie mojego twierdzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 03.07.07, 17:08 jaceq napisał: > ada08 napisała: > > > Różowy beret - ohyda. > > Nie zgodzę się. Różowy beret z antenką może być bardzo ładny, np. na Murzynce > nie mającej na sobie nic (poza rzeczonym beretem). No tak, ale to już chyba podpada pod pornografię. Jeśli bowiem Murzynka jest całkiem na golasa to jest naturyzm. Ale jeśli ma na sobie jakąś szczątkową garderobę, choćby beret lub jedną skarpetkę (na nodze, na nodze!) to już jest pornografia. Tak słyszałam. a. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 03.07.07, 17:14 ada08 napisała: > No tak, ale to już chyba podpada pod pornografię. Jeśli bowiem Murzynka jest > całkiem na golasa to jest naturyzm. Raczej nudyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 03.07.07, 17:48 ada08 napisała: > No tak, ale to już chyba podpada pod pornografię. Chyba masz rację. Należy się zatem spodziewać licznych aresztowań na koncercie RHCP w Polsce, bo tam taki jeden lubi sobie pobrzdąkać właśnie w jednej skarpecie, ale niekoniecznie na nodze. www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=99&ShowArticleId=28973 Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 02.07.07, 23:05 ada08 napisała: > W tym wypadku może nie chodziło o wojujący ateizm tylko o wojujący estetyzm? > Różowy beret - ohyda. > A może jeszcze, na domiar złego, ta pani jest blondynką? > Blondynka w różowym - szczyt złego smaku. > I proszę mi nie mówić, że nie istnieją muzułmanki-blondynki, na pewno > istnieją > a. A propos blondyki, Rano blondynka telefonuje do swojego szefa i mówi mu, ze nie przyjdzie do pracy, bo jest chora. - A co pani jest? - Mam jaskrę analną. - Co!? A czym to się objawia? - Po prostu nie widzę dziś możliwości przytoczenia swojej d..y do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 02.07.07, 22:48 sz0k napisał: > A pytali tu niektórzy gdzie ten "wojujący ateizm" A ja się dalej pytam: "gdzie ten "wojujący ateizm"? "Zdaniem przewodniczącej składu sędziowskiego Heike Menche "słynąca ze swych przekonań religijnych" nauczycielka, zmieniając nakrycie głowy, nie zmieniła nastawienia do religii w sferze publicznej." Co to ma wspólnego z ateizmem? A w szczególności z "wojującym"? W krajach cywilizowanych sfera publiczna jest religijnie neutralna i nie ma w niej miejsca na demonstracyjne manifestowanie swoich konkretnych przekonań religijnych. Gdzie tu zwykły ateizm, nie mówiąc już o "wojującym"? Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k To proste 03.07.07, 19:38 Obowiązującą religią w (h)UjE jest laicyzacja absolutna. Wszystkiego i wszystkich. Przykłady płynące z całej Europy i nie tylko zresztą, są aż na dość charakterystyczne. Nie chodzi tu bynajmniej tylko o nakrycia głowy muzułmanów, ale i inne oznaki swojej wiary, światopoglądu, czy po prostu przywiązania do pewnych tradycji. Chociażby przykład dziewczyn z jakiejś szkoły na Wyspach, którym zabroniono nosić biżuterii (obrączek?) symbolizujących ich utrzymywanie czystości przedmałżeńskiej, czy chłopaka ze szkoły w Stanach, któremu nie pozwolono podczas przemówienia odczytać fragmentu, w którym dziękował Jezusowi. O przypadkach z wyrzucaniem ozdób Bożo Narodzeniowych, zmianie nazw świąt na bardziej laickie, czy zakazie noszenia koszulek, na których wielbiono Boga już nie wspomnę. Czekam tylko aż zostanę zatrzymany na granicy przez lotne gestapo do "spraw neutralności światopoglądowej" bo do "cywilizowanego kraju" to przecież nie wpuszczą z łańcuszkiem z krzyżem na piersi, bo to "demonstracyjne manifestowanie swoich konkretnych przekonań religijnych". Zgroza i niedoczekanie. Niech ciemnogród u siebie w komórce w kącie, po ciemku i pod kocem demonstruje sobie ordynarnie swoją wiarę, a nie tu do tolerancyjnego, otwartego Jasnogródu z buciorami jakiejś obrzydliwej wiary wchodzi... To jest właśnie ateizm i to wojujący jako naczelna i panująca doktryna eurpejsów. Wyplenić wiarę najpierw z życia publicznego, a potem jak człowiek się już przyzwyczai, całkowicie. Niech się modli i przebiera w domku, ale jak wychodzi na ulice to ma być wzorowym i przykładnym ateuszem. W nic nie wierzy (oprócz CH UJNI oczywiście), a pokłony składa tylko przed pieczątką Wielkiego Biurokraty. Nikt nie ma pretensji do "obnoszenia się w miejscach publicznych" ze swoją subkulturą (skini, punki, dresy, cokolwiek), przynależeniem do jakiś kółek czy organizacji (jakby ktoś zaczął przychodzić w czapce wędkarskiej, albo kapeluszu myśliwskim z piórkiem to wpierdzieliliby go do pierdla bo ktoś mógłby się poczuć urażony jego przynależnością do Koła Łowieckiego????), ect. ect. Solą w oku Ełropejsów jest bowiem religia. W sumie nie dziwne, jak się tworzy swoją własną, trzeba pokonać oponentów. Czerwona, zamordystyczna machina biurokratyczna jest do tego najlepszym narzędziem. To już chwilka to już niedługo jak będziesz przed nią klękał Jacusiu, no ale przecież czego nie robi się w imię "świętego spokoju" i "neutralnej religijnie sfery publicznej", prawda? W końcu chcemy być "cywilizowani", czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: To proste 03.07.07, 20:51 Nie przypominam sobie, by media lansowały jakiegoś wojującego ateistę, który rzucałby hasłami w stylu :,, ludzie, jak wy możecie jeszcze wierzyć w te bzdety’’, natomiast stale pokazują sukienkowego, ubolewajacego nad morale paskudnego ateisty, który ,,nie wierzy w nic’’, a zatem – w domysle- jest pozbawioną wszelkich zasad kanalią, bo tylko wiara w Boga czyni człowieka dobrym i szlachetnym. To wojujacy katolicy, ktorzy nie mogą się pogodzić z rosnącą utratą wpływów. Wojującym katolikiem był Wojtyła, który oznajmiał wprost, że postawił sobie za cel ewangelizację całej Europy (laicki zachód turlał się ze śmiechu), dzisiaj w tvn-ie widziałam następnego przedstawiciela tej nacji – prałata Jankowskiego. Prałat uważa, że wszyscy ludzie powinni chodzić do kościoła. Fakt, że prałat to człek dość prymitywny, a wyrażanie mysli przychodzi mu z wielkim trudem, ale to przecież przedstawiciel kościoła, którego władze zwierzchnie nie zakazały mu kontaktów z mediami. Znasz jakiegoś współczesnego męża stanu, który twierdziłby, że nalezy odciągać ludzi od religii, a nikt nie powinien chodzić do kościoła ? > Nikt nie ma pretensji do "obnoszenia się w miejscach publicznych" ze swoją subkulturą (skini, punki, dresy, cokolwiek), I nikt Ci nie zabrania paradować obwieszony medalikami, rózańcami i podobiznami Przenajświetszej Panienki. Jak sądzisz, czy rozkochany w satanizmie, pokryty tatuażami nauczyciel, z irokezem na czubku głowy, miałby szansę pracować w szkole? Swoich prywatnych przekonań nie należy demonstracyjnie wnosić do instytucji państwowych. > To jest właśnie ateizm i to wojujący jako naczelna i panująca doktryna eurpejsów. Wyplenić wiarę najpierw z życia publicznego A dlaczego uważasz, że miejsce wiary jest w życiu publicznym ? Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k słodka i głupiutka ewunia jak zwykle niezawodna 03.07.07, 22:00 Ale przecież za to kochamy w końcu te kobiety ))) Ewuniu droga gdzie i w którym momencie Karol Wojtyła, prałat Jankowski, czy inny "sukienkowy" _kazał_ Ci coś robić? Wiesz na czym polega ewangelizacja? Czy kogoś się do czegoś przymusza? Skazuje wyrokami sądowymi jak się nie zastosuje? > Prałat uważa, że wszyscy ludzie powinni chodzić do kościoła. A ja uważam, że wszyscy powinni rano i wieczorem myć zęby. No i? > I nikt Ci nie zabrania paradować obwieszony medalikami, rózańcami i podobiznami Zabrania, nie uważnie czytałaś. > Jak sądzisz, czy rozkochany w satanizmie, pokryty > tatuażami nauczyciel, z irokezem na czubku głowy, miałby szansę pracować w > szkole? Swoich prywatnych przekonań nie należy demonstracyjnie wnosić do > instytucji państwowych. Ja jestem przeciwko państwowym szkołom to raz. W moim modelu edukacyjnym mógłby, gdyby dana szkoła (prywatna) sobie tak zażyczyła. Natomiast co do państwowych i satanizmu to przypomina mi się moje liceum (państwowe a jakże) i moja klasa, do której chodziło dwóch satanistów (w każdym razie za takich się uważali, nie będę tu wnikał w buntowniczą naturę i psychikę nastolatka...). Pech chciał, że nasza wychowawczyni była dość hmm... świątobliwą osobą. No i między nimi panowała szczególnie napięta atmosfera i swoista "wojna". Jak jeden z tych kolesi postanowił przyjść z wielką, drewnianą rzeźbą "Lewiatana" (którego nazywał największym złem, bla, bla, bla) przewieszoną sznurkiem na szyi to nauczycielka zaczęła przychodzić z pokaźnych rozmiarów krzyżykiem, który nosiła "ostentacyjnie na wierzchu" jakbyś to nazwała. Nikt nie został wyrzucony, zawieszony, czy skazany przez sąd... no ale my to ciemnogród Panie w tej "Ełropie" nie to co ci "postempowcy" z zachodu. Zdefiniuj mi bowiem Ewuniu co znaczy "demonstracyjnie"? Dawno chyba nie byłaś w jakiejś szkole... tabuny młodzieży obwieszone tonami żelastwa... kółka, kolczyki, pręciki, świecidełka i inne duperele w nosach, uszach, językach, pępkach i Bóg jeden raczy wiedzieć gdzie jeszcze... ale niech nie daj boże te wszystkie pierdołki przyjmą kształt zbliżony do krzyża... OOOOOO... to to już będzie "demonstracyjne", "obnoszenie", itd... a jakże... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Glupiutki acz mało słodki Sz0 (zero?)czku, 03.07.07, 22:34 Maskoteczko tego forum - jak to dobrze, że taki cudaczek jak Ty bywa tu ze swoimi przezabawnymi poglądami. Szkoda tylko, że bez inwektyw nie potrafisz zdania napisać. Rozumiem, że jestes wzburzony, ale, żeby aż taaak ??? > Ewuniu droga gdzie i w którym momencie Karol Wojtyła, prałat Jankowski, czy inny "sukienkowy" _kazał_ Ci coś robić? Wojtyła chciał mnie ewangelizować (po dobroci, bo czasy mamy takie, że inny sposób już nie wchodzi w grę), a prałat chciał, bym zaczęła chodzić do kościoła. Wyraził tylko pragnienie, bo nakazać nie mógł, gdyby mógł to by nakazał. Czy ktoś w telewizorze wzywał Cię maleńki, byś paciorka nie odmawiał i poświęconego medalika na szyi nie wieszał ? > A ja uważam, że wszyscy powinni rano i wieczorem myć zęby. No i? No i co ? Propagujesz zatem higieną jamy ustnej, tak, jakt twój prałat katolicyzm. Ktoś Ci narzuca ateizm, mówi, że chciałby, by wszyscy byli ateistami ? > Dawno chyba nie byłaś w jakiejś szkole... tabuny młodzieży obwieszone tonami żelastwa... kółka, kolczyki, pręciki, świecidełka i inne duperele w nosach, uszach, językach, pępkach i Bóg jeden raczy wiedzieć gdzie jeszcze... Maleńki, czy Ty odrózniasz nauczyciela od ucznia ? Naprawdę nie zrozumialeś prostego przykładu ? Zadałam Ci Sz0(zero?)czku kilka pytań, na które zapomniałeś odpowiedzieć ? 1. Znasz jakiegoś współczesnego męża stanu, który twierdziłby, że nalezy odciągać ludzi od religii, a nikt nie powinien chodzić do kościoła ? 2. A dlaczego uważasz, że miejsce wiary jest w życiu publicznym ? Spróbuj bez epitetów - tak też można. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k no i jaki jest sens dyskusji z Tobą? 03.07.07, 23:54 Jeśli Ty nawet nie starasz się zrozumieć co czytasz i co do Ciebie piszą? > Rozumiem, że jestes wzburzony, ale, żeby aż taaak ??? Tak, tzn. jak? Gdzie Ty widzisz to wzburzenie? W "Ewuniu", czy w "słodka"? )) > Wyraził tylko pragnienie, bo nakazać nie mógł, gdyby mógł to by > nakazał. No więc po jakiego grzyba o tym piszesz? Jak to się ma do tematu, który ja poruszyłem? > No i co ? Propagujesz zatem higieną jamy ustnej, tak, jakt twój prałat > katolicyzm. Ktoś Ci narzuca ateizm, mówi, że chciałby, by wszyscy byli > ateistami ? Tyle, że nie o tym mówimy. Temat jest o zamordystycznych praktykach (ch)UjE, które pragnie religię wykorzenić z ludzkiego życia a więc w logicznym następstwie totalnie je zlaicyzować. Dla mnie to jest właśnie zwycięstwo ateizmu, ta "religia", kompletna niewiara, stała się wymarzonym i obowiązującym światopoglądem (neutralnym, a jakże) europejsów. > Maleńki, czy Ty odrózniasz nauczyciela od ucznia ? Naprawdę nie zrozumialeś > prostego przykładu ? A Ty czytasz uważnie co pisze osoba, z którą dyskutujesz? Nie było tu tylko o nauczycielach. Pozatym jestem przekonany, że w naszej ukochanej "postempowej", światłej UłE takich porąbanych pedagogów jest proporcjonalnie tyle samo co uczniów. > Zadałam Ci Sz0(zero?)czku kilka pytań, na które zapomniałeś odpowiedzieć ? Czy ja mam jakiś obowiązek odpowiadać na Twoje pytania? Udzieliłem ich setki z czego zrozumiałaś może jakiś promil (dobrze by było!). Jaki jest więc tego sens? Ja już dawno straciłem nadzieję na ratunek dla was aquaszitowe, zlewaczone betony To, że się jeszcze z niektórymi tutaj użeram traktuję tylko w kategorii rozrywki, zoologicznej ciekawostki, zabicia czasu, czasem odprężenia. Także nie spinaj się Ewuniu na jakieś odpowiedzi, bo najpierw sama sobie szczerze odpowiedz czy zrozumiałaś coś kiedykolwiek z nich? )) > 1. Znasz jakiegoś współczesnego męża stanu, który twierdziłby, że nalezy > odciągać ludzi od religii, a nikt nie powinien chodzić do kościoła ? A co to ma wspólnego z tematem? > 2. A dlaczego uważasz, że miejsce wiary jest w życiu publicznym ? Pytanie jest bez sensu. Dlaczego w miejscu publicznym mam się wyzbyć swojej wiary? To jest pytanie. Jak już pisałem, nikt w miejscu publicznym nie przyczepia się, że chodzę w czapeczce Szikago Bulz, piję Colę a nie Pepsi, czy jeżdżę Dodżem, a nie Polonezem. Dlaczego nie mogę eksponować swojej wiary? Kto powiedział, że sfera życia publicznego ma być "neutralna poglądowo"? Przecież "neutralność poglądowa" jest dokładnie takim samym poglądem, jak bym stwierdził, że strefa życia publicznego ma być "katolicko, czy muzułmańsko poglądowa". Do tego wprowadzanie jej pod przymusem już kompletnie demaskuje tych totalniaków z ch ujni ełropejskiej... > Spróbuj bez epitetów - tak też można. Spróbuj skoncentrować się na istocie przekazu, przykładach, a nie epitetach. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 cel polaczkolandi w Unii Europejskiej 04.07.07, 17:45 sz0k napisał: > Kto powiedział, że sfera życia publicznego ma być "neutralna poglądowo"? > Do tego wprowadzanie jej pod przymusem już kompletnie demaskuje tych > totalniaków z ch ujni ełropejskiej... Zazwyczaj mowia o tym konstytucje. Przyjmowane czesto w referendach i chronione przez Trybunaly Konstytucyjne. W przywislu nie cierpiane przez moherstwo. Celem referendum akcesyjnego byla takze ochrona przed talibanem, zza rogu. Udalo sie. Teza taliban musi nasz wyluskac z Ch Ujni (korzeniochrzescianskiej). Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: cel polaczkolandi w Unii Europejskiej 04.07.07, 19:20 > A wspolczesne panstwo jest swieckie, czego nie moga pojac priwislianscy talibowie. Sz0czek zaraz zapyta, pomiędzy jednym, a drugim epitetem : ,,a kto powiedział, że ma być świeckie’’? Bo dla Sz0czków to wprost niewyobrażalne, że religia jest sferą prywatną. Stąd to wylewanie gorzkich żalów i demaskowanie ,,wojujących ateistów’’, knujących stale zamachy na ich wolność religijną. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Tylko Sz0k rozumie wszystko 04.07.07, 19:13 sz0k napisał: > no i jaki jest sens dyskusji z Tobą? Jeśli Ty nawet nie starasz się zrozumieć co czytasz i co do Ciebie piszą? A konkretnie w którym miejscu nie rozumiem ? Nie przeceniaj się, więcej skromności. Nie trzeba mieć niezwykłych zdolności, by zrozumieć Twoje moherowe wywody, można się jedynie z nich zdrowo uśmiać. Jak na razie sam wykazałeś się dokładnie tym, co zarzucasz innym. Ja piszę o nauczycielu, który ma wyglądać jak człowiek i nie manifestować swoich przekonań religijnych, bo jest funkcjonariuszem państwowym, a Ty triumfalnie przeciwstawiasz przyklad ucznia, któremu szkoła pozwala na rózne wybryki i nie widzisz różnicy pomiędzy jednym a drugim. Pozwolenie na picie coca-coli mylisz z pozwoleniem na religijną indoktrynację. Czy Ty sam rozumiesz o czym piszesz ? > Gdzie Ty widzisz to wzburzenie? W "Ewuniu", czy w "słodka"? )) Nie, w ,,głupiutka’’. > No więc po jakiego grzyba o tym piszesz? Jak to się ma do tematu, który ja poruszyłem? To przykład codziennej indoktrynacji, na którą jesteśmy wszyscy narażeni. Pomimo moich usilnych próśb nie zdołaleś podać zadnego przykładu ateistycznego molestowania . Wykrzykujesz jedynie o wojującym ateizmie, bo okreslasz tym mianem każdą próbę oporu w stosunku do inwazji jedynie słusznej religii. > Temat jest o zamordystycznych praktykach (ch)UjE, które pragnie religię wykorzenić z ludzkiego życia a więc w logicznym następstwie totalnie je zlaicyzować. Z ludzkiego życia PUBLICZNEGO i chwała jej za to. Laicyzacja to normalna konsekwencja przemiany dziejów. Gdyby nie zamordystyczna polityka Twojego kościoła juz dawno byłoby po problemie i zden kacyk nie osmieliłby się publicznie wypowiadać na tematy polityczne i stawiać warunki. W jaki sposób ta paskudna unia chce Ciebie zlaicyzować ? Masz zakaz wstepu do kościoła ? Nie możesz chodzić na procesje ? Ktoś zabrania Ci ochrzcić dziecko ? Jesteś szykanowany w pracy, ponieważ jesteś katolikiem ? Pytanie retoryczne : ,,Znasz jakiegoś współczesnego męża stanu, który twierdziłby, że nalezy odciągać ludzi od religii, a nikt nie powinien chodzić do kościoła ?’’ > Nie było tu tylko o nauczycielach. Tu bylo tylko o nauczycielach. Uczeń nie jest opłacany przez państwo, przyład, który podałeś jest nonsensowny. > Czy ja mam jakiś obowiązek odpowiadać na Twoje pytania? Udzieliłem ich setki z czego zrozumiałaś może jakiś promil (dobrze by było!). Jaki jest więc tego sens? Nie, nie masz obowiązku. Z odpowiedzi rzeczywiście nic nie zrozumiałam, bo jej nie udzieliłeś, masz z nią ewidentny problem, dlatego uzywasz swoich starych chwytów – epitetów i posądzeń o problemy umysłowe. >> 2. A dlaczego uważasz, że miejsce wiary jest w życiu publicznym ? >Pytanie jest bez sensu. Dlaczego w miejscu publicznym mam się wyzbyć swojej wiary Pytanie ma sens. Jest proste, a Ty nie potrafisz na nie odpowiedzieć. W`pracy masz się koncentrować na pracy, a nie prezentować światu swój WOJUJĄCY KATOLICYZM. Prywatnie nikt od Ciebie nie wymaga, byś się wyzbywał swojej wiary. Możesz nawet chodzić po domach i ewangelizować, najwyżej ktoś spuści Cię ze schodów. > Jak już pisałem, nikt w miejscu publicznym nie przyczepia się, że chodzę w czapeczce Szikago Bulz, piję Colę a nie Pepsi, czy jeżdżę Dodżem, a nie Polonezem. Dlaczego nie mogę eksponować swojej wiary? Możesz, już Ci wyjaśniłam (ile razy mam to tłumaczyć, byś ZROZUMIAŁ?) , że możesz do woli obwiesić się swiętymi medalikami i odmawiać zdrowaśki, stojąc w kolejce do kasy w supermarkecie. Nawet co poniektorzy nasi politycy przyznają się do znajomości z duchem świetym , który w cudowny sposób pomnaża rezerwy budżetowe i nic się z tego powodu nie dzieje - w normalnym kraju byłyby z tego wyciagnięte jakieś konsekwencje. Nie panikuj, nie rób z siebie męczennika, masz pełnię swobód religijnych. > Kto powiedział, że sfera życia publicznego ma być "neutralna poglądowo"? Konstytucja, która nie mówi, że jesteśmy państwem wyznaniowym. .> Przecież "neutralność poglądowa" jest dokładnie takim samym poglądem, jak bym stwierdził, że strefa życia publicznego ma być "katolicko, czy muzułmańsko poglądowa". Przezabawny jesteś Sz0czku.. Tę zlotą myśl sam wymysliłeś ? > Do tego wprowadzanie jej pod przymusem już kompletnie demaskuje tych totalniaków z ch ujni ełropejskiej... Ajajaj, widzę, że gorzej z Tobą niż myślałam. Ileż Ty masz stresu a tym GóWnem, z tą Ch..nią, z pejsiatymi, lewakami, ktorzy nic nie kapują, ile się nakrzyczysz, napomstujesz..... Odsapnij nieco. > Spróbuj skoncentrować się na istocie przekazu, przykładach, a nie epitetach. Ależ ja dokładnie tak robię, szkoda, że bedąc w amoku tego nie zauważasz. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Reasumując 08.07.07, 09:31 Wracamy właściwie do punktu wyjścia. Ja mam swoją religię i wy europejskie komuchi macie swoją: ateistyczną "neutralność światopoglądową". Pech w tym, że zawsze jak to w przypadku lewusów, prędzej czy później wyjdzie na wierzch wasze totalniactwo i zamordyzm. Znakomicie do tego celu służy biurokratyczna machina eurosojuza, która siłą zamierza wprowadzić swoją religie. Przykład o tyle kuriozalny co straszny stał się przyczynkiem do tego wątku. Zaślepienie w eliminacji jakichkolwiek oznak wiary i kretynizm europejsów doprowadził do tego, że różowy beret został uznany za symbol religii!! Ewunia nie widzi w tym nic nonsensownego, wręcz niebezpiecznego, ba łyka to spokojnie i wypisuje durnoty o "nauczycielach manifestujących swoje przekonania religijne" (różowym beretem, YEAH!). Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 zawracanie Wisly kijem 08.07.07, 11:46 sz0k napisał: > prędzej czy później wyjdzie na wierzch wasze totalniactwo i zamordyzm. Ja sie z tym nie kryje. Nie mam najmniejszych watpliwosci, ze lud wk.rwiony nawrotami pazernosci kleru powtorzy nie raz Wandee. Ta cala biurokracja tylko po to aby to opoznic i za naszego zycia zlagodzic. Jest do wymordowania po 1 miliardzie katolikow i islamistow. Najlepiej zrobic to ich wlasnymi rekami. Najlepiej tam gdzie nikt nie widzi, na przyklad w Rwandzie. Unia chyba bedzie musiala wysciubolic kase na pielgrzymki do Afryki. Tansze, bo bilet w jedna strone. Ewentualnie mozna bedzie wykorzystac plany kolei niemieckich rozwiazania ostatecznego. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Moherowy rycerzu 08.07.07, 11:56 Ateizm nie jest religią, jest normalnym stanem zdrowego umysłu. Utożsamianie ateizmu z komunizmem to wyjątkowy prymitywizm. > prędzej czy później wyjdzie na wierzch wasze totalniactwo i zamordyzm Możesz rozwinąć tę interesującą przepowiednię ? Zamordyzm to znak rozpoznawczy Twojej religii - miliony trupów na przestrzeni kilkunastu wieków, nieustający korowód wojen, krwawych jatek, krucjat, intryg, ustawicznego nawracania wszystkich myślących inaczej. Wy – moherowi rycerze krzyczcie sobie teraz dowoli, że wojujący ateiści ,,eliminują oznaki wiary’’, wylewajcie krokodyle łzy, że wasza religia jest coraz bardziej spychana na margines życia. To właśnie na marginesie życia jest jej miejsce i nie jesteście w stanie już tego odkręcić, bo metody, jakimi posługiwaliście się przez wieki już dawno odeszły do lamusa. Ech... takim Sz0kom łezka w oku się kręci na wspomnienie jakiegoś stosika, który bez zbędnych ceregieli rozwiązałby sprawę ,,kretyńskich europejsów’’ i pokazał maluczkim jaką drogą mają kroczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k A Ty dalej swoje? 08.07.07, 13:19 Przejrzyj poprzednie wątki bo już nudna się robisz... z wami to zawsze tak samo, można 100 razy pisać i tłumaczyć i nic nie dociera. Lewicofrenia w klasycznej postaci... Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 ilosc nie przechodzi w jakosc 08.07.07, 15:54 sz0k napisał: > można 100 razy pisać i tłumaczyć i nic nie dociera. Sprawdz, czy to co mowisz to sa w ogole argumenty. Przykladowo obrazajac tych, ktorych ponoc chcesz przekonac dajesz tylko swiadectwo swego poziomu - typowego dla katolikow. Nawet jak powtorzysz 1000 razy lub nawet milion. Twoim glownym problemem jest 2000 lat tradycji Twojego klamstwa. To dalo mozliwosc zweryfikowania wszystkich szalbierstw. Przykro mi, ze Ziemia nie jest plaska. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: A Ty dalej swoje? 08.07.07, 19:20 sz0k napisał: >z wami to zawsze tak samo, > można 100 razy pisać i tłumaczyć i nic nie dociera. Twój problem polega na tym, że mylisz polemikę z ewangelizacją. Załozyleś sobie (jakie to zabawne !), że jeśli wyłozysz komuś swoje cudaczne poglądy, to ten ktoś od razu przyzna Ci rację, a jesli nie przyzna, to znaczy, że nie zrozumiał. Wyjaśnię Ci zatem, że doskonale rozumiem, co piszesz, DOCIERA to do mnie, nawet dość obrazowo, bo turlam się ze śmiechu, czytając Twoje pełne rewerencji- jakby to określiła pewna pisząca tu niegdyś forumowiczka – posty. Szczególnie zabawne wydaje mi przypuszczenie, że piszesz nie po to, by zapoznać innych ze swoimi poglądami, tylko po to, by ich przekonać do swoich racji, a to już zakrawa na donkichoterię. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Mój problem, Twój problem 09.07.07, 19:14 Możemy się tak licytować. Widzisz Ewo Ty myślisz, że wszyscy na każdym kroku chcą Ciebie (czy innych Tobie podobnych) "ewangelizować" i "indoktrynować". Od tego poczucia podejrzewam zaczęła się ta kolejna, nonsensowna wymiana zdań. No bo wyjaśnij mi w jaki sposób ktoś może kogoś indoktrynować chustą na głowie (że już o tym nieszczęsnym różowym berecie nie wspomnę), czy nawet krzyżem na piersi, koszulką, obrączką, ba nawet niech będzie, że i krzyżem, gwiazdą Dawida, czy półksiężycem na ścianie (o zgrozo!). Czujesz się "zindoktrynowana" patrząc na opatuloną muzułmankę na ulicy? Pragniesz od razu podążyć za Allahem, czy co? Widzisz np. taki an.der.division potrafił dostrzec absurdalność i głupotę tych totalniackich wyroków/przepisów/ect. mimo że poglądy ma zbliżone do Twoich. Ty natomiast, odnoszę wrażenie, jesteś gotowa zaakceptować każdy zamordystyczny kretynizm byleby tylko dokopać religii i wierze. Dlatego tłumaczę Ci, nie ma czegoś takiego jak "neutralność światopoglądowa" - taki zwierz nie istnieje! Każdy ma jakieś poglądy i przekonania i nie da się ich wyplenić (tym bardziej siłą). A to o co walczysz i czego bronisz to żadna tam "neutralność", tylko właśnie laicyzacja i ateizacja. Zauważ, że ta rzekoma "neutralność światopoglądowa" dotyczy praktycznie tylko i wyłącznie walki z wiarą i religią (i z ogólnie pojętymi przekonaniami konserwatywnymi i tradycjonalistycznymi). Kiedy jest mowa o nauce darwinizmu - o nie - tutaj nie ma żadnej "indoktrynacji", żadnej obrony "neutralności światopoglądowej", wszyscy mają się uczyć tej teorii i przyjmować jako obowiązującą, postępową i oświeconą. Kiedy w szkołach nauczyciele/europejscy agitatorzy wbijają do łbów dzieciaków "prawdy objawione" o nieszkodliwości pedalstwa, o tym że jest ono "wporzo", itd. to przecież gdzie tu "indoktrynacja", prawda? Czysta "neutralność światopoglądowa", tolerancja itp... Dlatego jest ona właśnie poglądem jak każdy inny. Chociażby z tego powodu, że zakłada brak jakichś innych poglądów, a pewne toleruje. Stąd też naturalny, ludzki sprzeciw i konieczność siłowego wprowadzania tego "novus ordo seclorum". I w ten oto sposób doszliśmy do tzw. "root of all evil" - czyli państwowej oświaty i publicznych szkół. Gdyby naprawdę europejsy chciały "neutralności światopoglądowej" to przede wszystkim zlikwidowałyby publiczną oświatę i wprowadziły samo prywatne nauczanie. Wtedy powstałyby szkoły gdzie nauczyciele chodzą w różowych beretach, z myckami, nago, z kolczykami, z krzyżami, muzułmanie, sataniści, geje i cholera wie co jeszcze. Zadziałałoby prawo popytu i podaży i ostałyby się szkoły, które są wstanie na siebie zarobić (reszta by zbankrutowała). Osiągnelibyśmy tą "neutralność światopoglądową", o której pewnie myślał an.der... Każdy mógłby sobie lansować i kisić się w poglądach, które sobie uważa za słuszne. A tak jeśli państwo zaczyna się brać za to co ludzie myślą i jakie mają poglądy (nawet jeśli ma to być nie posiadanie żadnych poglądów np. odnośnie wiary - i nie ważne czy w miejscu publicznym, czy jakimkolwiek innym)... no to kończy się to jak zwykle w takich przypadkach... lewactwo i zamordyzm zawsze idą w parze... Sieg Heil tawarisze! Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 niemiecka koncepcja prawa 04.07.07, 17:38 ewa8a napisała: > Maleńki, czy Ty odrózniasz nauczyciela od ucznia ? Zazwyczaj z s0czkiem nie chce mi sie dyskutowac bo szybko przestawia sie na obelgi. Niemcy chronia uczniow w szkole bo nauka jest obowiazkowa. Natomiast nauczyciel jest oplacany z podatkow i maja wymagania. W koncu nie kazdy musi byc nauczycielem. A wspolczesne panstwo jest swieckie, czego nie moga pojac priwislianscy talibowie. Mozna usuwac pedofili z zawodu to mozna tez mohery. Kropka. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: niemiecka koncepcja prawa - raczej lewa 04.07.07, 21:31 rycho7 napisał: > > Niemcy chronia uczniow w szkole bo nauka jest obowiazkowa. > > Natomiast nauczyciel jest oplacany z podatkow i maja wymagania. W koncu nie > kazdy musi byc nauczycielem. A wspolczesne panstwo jest swieckie, czego nie > moga pojac priwislianscy talibowie. > > Mozna usuwac pedofili z zawodu to mozna tez mohery. Kropka. Jak sobie bundesland zażyczył w regulaminie szkolnym keine chusty, to wymagania regulaminowe spełniła. Poglądy i różowy beret z antenką to sprawa prywatna. Następny będzie rycho7 do berufsverbot, bo 3 tygodnie temu sobie coś pomyślał. A co? Może nieprawomyśność demonstruje nosząc mokasyny zamiast buty sznurowane. Kultura prawna jak za stalina, j....e komuchy. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 nakrycie glowy 05.07.07, 13:13 pro100 napisał: > Jak sobie bundesland zażyczył w regulaminie szkolnym keine chusty Jak sie znam na prawie to jest tam "nakrycia glowy". Nie trzeba przy okazji wymieniac mycki. Trzeba byc politycznie poprawnym cwaniakiem. Ale polaczkow myslenie boli. > Może nieprawomyśność demonstruje nosząc mokasyny zamiast buty sznurowane. Jest dozwolone to co nie jest prawem zakazane. Nienawistny dla polokatoli liberalizm. U wasz to nie wolno tego co rano wstajac biskup zakazal. Wolnosc porannego wazeliniarstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: nakrycie glowy 05.07.07, 14:58 rycho7 napisał: > pro100 napisał: > > > Jak sobie bundesland zażyczył w regulaminie szkolnym keine chusty > > Jak sie znam na prawie to jest tam "nakrycia glowy". Nie trzeba przy okazji > wymieniac mycki. Trzeba byc politycznie poprawnym cwaniakiem. Ale polaczkow > myslenie boli. > i z tego wywodzisz, że zakaz różowego beretu jest ok i nakaz peruki też?????? Wyjmij spod łóżka puszkę z tym co nazywasz mózgiem, włóż do głowy i spróbuj napisać jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 wzorzec katolskiej "logiki" 05.07.07, 16:21 pro100 napisał: > i z tego wywodzisz, że zakaz różowego beretu jest ok i nakaz peruki też?????? Ja cos wywodze? Wystarczy, ze nie rozumiem Twojego "wywodu" powyzej. W panstwie laickim zakazy symboli religijnych u osob oplacanych z podatkow jest niezbedny. Prywatnie za wlasne pieniadze nikt im niczego nie zakazuje ani nie nakazuje. Moga toples z krzyzem na organach. > Wyjmij spod łóżka puszkę z tym co nazywasz mózgiem, włóż do głowy i spróbuj > napisać jeszcze raz. Powyzsze jest absolutnie nizebednym elementam tekstu polokatola. Szczyt (orgazm?) wyrafinowania "argumentacji". Az tak Wam brak seksu? Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: wzorzec katolskiej "logiki" 05.07.07, 17:27 rycho7 napisał: > > Ja cos wywodze? Wystarczy, ze nie rozumiem Twojego "wywodu" powyzej. > > W panstwie laickim zakazy symboli religijnych u osob oplacanych z podatkow jest > > niezbedny. przećwicz intelekt 1. W jakiej religii noszenie wełnianego różowego beretu z antenką jest nakazem? 2. W jakiej religii noszenie peruki (na łysą glacę) jest nakazem religijnym? 3. Jak do prawa mają się działania administracji szkolnej zabraniającej beretu a nakazującej perukę? 4. Jak do prawa ma się wyrok sądu? Dwa lata na przemyślenie i odpowiedź starczy? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 srodki bogate papistow 05.07.07, 20:29 pro100 napisał: > przećwicz intelekt > Dwa lata na przemyślenie i odpowiedź starczy? Cwiczenie w lochu dawalo jakies gwarancje Torquemadzie. To se ne vrati Pane Pro100. Zmiana czasow totalnie zubozyla Wasze srodki i intelekt. Sadzisz, ze jak sie szmoczesz i obrazasz to pomoze? Spytaj spowiednika. Moze ma na to jakies gusla. Ja jako podatnik=pracodawca nauczyciela nie zycze sobie sekciarskiej indoktrynacji. Ty oczywiscie nie zrezygnujesz z okradania mnie na swoja sekte. Podpalaj stosy. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: srodki bogate papistow 05.07.07, 22:21 rycho7 napisał: > Cwiczenie w lochu dawalo jakies gwarancje Torquemadzie. To se ne vrati Pane > Pro100. Zmiana czasow totalnie zubozyla Wasze srodki i intelekt. Sadzisz, ze > jak sie szmoczesz i obrazasz to pomoze? Spytaj spowiednika. Moze ma na to > jakies gusla. > > Ja jako podatnik=pracodawca nauczyciela nie zycze sobie sekciarskiej > indoktrynacji. Ty oczywiscie nie zrezygnujesz z okradania mnie na swoja sekte. > Podpalaj stosy. polokatolo pod każdym krzakiem, każdy jelonek to Aronek a każda norka Dorka. Zanim to trzeźwości dojdziesz skażą Cię za krawat w grochy i obyś był następnym i ostatnim. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 gdy protestuje przeciw zlodziejstwom katoli 06.07.07, 09:33 pro100 napisał: > skażą Cię za krawat w grochy To oczywiste, przeciez nie skaza mnie za prawde (nie objawiona). Une nie kradna, une jedynie robia mi laske odciazajac moj portfel. Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: gdy protestuje przeciw zlodziejstwom katoli 06.07.07, 16:05 rycho7 napisał: > pro100 napisał: > > > skażą Cię za krawat w grochy > > To oczywiste, przeciez nie skaza mnie za prawde (nie objawiona). Une nie > kradna, une jedynie robia mi laske odciazajac moj portfel. o których biurwach mówisz, polskich czy niemieckich? Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 02.07.07, 23:23 W normalnym kraju pracownik rzadowy lub samorzadowy zostawia swoje przekonania religijne w zajmowanym przez siebie lokalu mieszkalnym. Ta pani zapewne nie kloci sie z przelozonym meczetu, do ktorego uczeszcza o koniecznosc zdejmowania przez nia obuwia Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 02.07.07, 23:34 Można się zgodzić nawet, że zabiera swoje wymienione przekonania np. na paradę bożociałową albo strzela z petard na rezurekcjach. Ale jako osoba prywatna i nie wskazane jest, żeby dzierżył pod pachę Prymasa z monstrancją, jak to był robił Polak-katolik Bolesław Bierut, albo siedział i klaskał w pierwszym rzędzie na typowo wyznaniowej imprezie typu ingres arcypasterza jednej z archidiecezji. Mógł sobie obejrzeć w telewizji, bardzo dobrze było widać. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder To w Polsce panuje wlasnie rodzaj... 02.07.07, 23:39 ...Ch.ujni panstwa z kosciolem, przez co zarazony tozsamoscia chu.jnijna sz0k nijak nie moze pojac spoleczenstw wolnych od tego typu epidemii. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Ilustrujecie mrożkowo-żylny przypadek endemiczny 03.07.07, 09:00 a nie żadnej epidemii (trzeba rozumieć na co się choruje albo zapytać grzecznie #-a) Jeśli jesteście zdolni bronić tak naciąganego przykłądu helmuckiego ordungu to nie widzę dla Was już żadnego ratunku. "zamiast chusty islamskiej nosiła w pracy różowy beret. Sąd uznał jednak wełnianą czapkę z antenką za symbol islamu." Duchy ustaw norymnerskich właśnie ożyły! Ten niemiecki, jakże typowy, kompletny brak refleksji nad konsekwencjami nierozumienia innych tradycji, przekonań, braku odpowiedzialności osobiostej za swoje pochodzenie, niezrozumienie dla sposobu przechowywania swojej polskości, wyłącznie w pamięci lub w literaturze. Niezrozumienia czego brakuje w Niemczech. Gościnność polską i zrozumienie Polaków dla innych łatwo zmierzyć socjologicznie! Wyniki badań są zatrważające! Asymetria porażą! na to jesteście kompletnie slepi! WY POLACY! Ile %%% Polaków ceni Niemców ( w tym ja) i ile %%%% Niemców lekceważy Polaków - ma do nich stosunek wykreowany stereotypami tak drastycznie i brutalnie konserwowany medialnie! Europa jak bogacz staje się nieczuły, pozbywa się empatii a religia staje sie wręcz dokuczliwym, całkowicie niepożądanym poruszycielem sumienia ! O tempora, o mores! Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 __________________________O Wy chorzy i ślepi 03.07.07, 09:14 którzy brak uznania przez przywódców Unii dla polskiej podmiotowości w połączeniu (to już przyznam z niewieką wpadką genialnej Fotygi, wynikającą z braku doświadczenia i frontalnego ataku wewnętrznego diabelskich, szatańskich piekelnych sił poskomunistycznych - dokonujących zbrodni ludobójstwa medycznego w obronie swych przywilejów i braku odpowiedzialności na plecach udręczonych niezorientowanych lekarzy w postkomunistycznych zwiazkach i naiwnych pielęgniarek) z niedopuszczalnym politycznie w żadnym związku państw sprzymierzonych stworzeniem precedensu z rura bałtycką tajnie uzgodnionym w trakcie poklepywania Millera po plecach - co jest najlepszym dowodem jak Niemcy zmarginalizowały okupowane przez ZSSR kraje w wyniku również tajnego Ribbentrop-Mołotow a obecnych czlonkow Unii Europejskiej. To przypomnienie powoduje u nich alergię a Was wycie... Jak Wam nie WSTYD?????? Wasz Hasz. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg moja rada 03.07.07, 09:39 naucz się rozmawiać na temat, to moze ktos poza mna i Rychem Cie zauważy A. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: P.S.___________widzę, że "sobie radzisz" :-) 03.07.07, 09:50 bo to najczęstsze Twoje przesłanie a nie jest Ci wcale ale to wcale wstyd? ciekawe.... Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: moja rada_____________wpierw zastosuj ją sobie 03.07.07, 09:48 Jeśli jesteście zdolni bronić tak naciąganego przykładu helmuckiego ordungu to nie widzę dla Was już żadnego ratunku. "zamiast chusty islamskiej nosiła w pracy różowy beret. Sąd uznał jednak wełnianą czapkę z antenką za symbol islamu." Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 przewidziałem to spójrz na datę i czas 03.07.07, 09:53 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=65219670&a=65252174 Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 __Aquanet zwariował post z 9:00 ma datę 17:01 itd 03.07.07, 17:15 To w Polsce panuje wlasnie rodzaj... - marouder 02.07.07, 16:04 • Ilustrujecie mrożkowo-żylny przypadek endemiczny - hasz0 03.07.07, 17:01 • __________________________O Wy chorzy i ślepi - hasz0 03.07.07, 16:03 Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ______a teraz sie naprawił po mojej interwencji 03.07.07, 17:17 Ilustrujecie mrożkowo-żylny przypadek endemiczny - hasz0 03.07.07, 09:00 • __________________________O Wy chorzy i ślepi - hasz0 03.07.07, 09:14 • moja rada - andrzejg 03.07.07, 09:39 bierzcie przykład Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: _____________Wam to uszło uwadze? taaaaaak?/n 03.07.07, 18:10 Nie byłam o tej porze w necie, ale takie przesunięcia czasu o kilkanaście godzin wyskakiwały mi wielokrotnie. Trwa to chwilę, a później wraca do normy. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: To w Polsce panuje wlasnie rodzaj... 03.07.07, 17:43 marouder napisał: > To w Polsce panuje wlasnie rodzaj Ch.ujni panstwa z kosciolem.. Zgadza się, taka polska specyfika, nieobserwowalna nawet w Irlandii (nie w takim stopniu). Ciekawe, że taka Hiszpania potrafiła sobie gładko Сһuјni pokazać, gdzie jej miejsce, a u nas jak nie Ojczym Derechtor to Miruś Orzechowski uśmiechnięty jak Jaś Fasola. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 03.07.07, 17:32 ,,Sprawa trafiła do sądu pracy w Düsseldorfie - czytamy w "Rzeczpospolitej". Ten zdecydował, że beret może być "symbolem religijnym". No tak, ani chybi sąd miał na myśli polski moheryzm. Znów mamy swój wkład w rozwój kultury (z ciężkim sercem piszę to słowo) światowej. Do Sz0ka pytanie, które tu już kilkakrotnie padło : gdzie ten wojujący ateizm ? Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ___na wysuniętej do Polski zaślinionej platformie 03.07.07, 17:42 Cechami bardziej charakterystycznymi dla elektoratu Tuska są: wykorzenienie, brak silnego przywiązania do polskości, religijna letniość lub szeroka paleta postaw od wojującego ateizmu do agnostycyzmu, wreszcie przekonanie o wyższości modelu społeczeństwa otwartego nad tradycyjną wspólnotą narodową. Problem Platformy polega jednak na tym, że w Polsce ta pierwsza grupa jest zdecydowanie większa od drugiej, zaś PO udając partię bardziej konserwatywną niż jest nią w rzeczywistości, otrzymała poparcie także od ludzi, których znacznie więcej łączy z elektoratem tradycyjnym, niż elektoratem lewicowo-liberalnym. Więcej, nawet w dołach samej Platformy znajdują się działacze, których konserwatywne poglądy w kwestiach obyczajowych mogą sprawić, że wycofają się z tej partii, gdy w pełni ukaże ona swe oblicze formacji liberalnej kołtunerii. Próbuje się więc tworzyć sztuczną linię podziału i zaliczać w szeregi "zacofanych, pokrzywdzonych i odrzuconych" Polaków takich, jak np. wielu przyjaciół piszącego te słowa, którzy wykształceni są z pewnością lepiej niż p. Donald Tusk, znają też więcej niż on języków i posługują się swobodniej osiągnięciami współczesnej techniki. Nie boją się Europy, bo czują się Europejczykami, ale bardziej kochają Polskę, niż brukselską biurokrację. Nie gardzą własnym narodem i szanują ludzi ubogich, choć niektórzy są całkiem zamożni i dobrze radzą sobie w życiu. Głosują na prawicę przede wszystkim dlatego, że są głęboko wierzącymi katolikami i znają społeczne konsekwencje swojej wiary. Panowie Tusk i Śpiewak boją się prawicowego elektoratu, na który składa się zarówno ta wspomniana młoda, dynamiczna, nie naznaczona piętnem komunizmu inteligencja, jak i ludzie ubodzy, doświadczeni przez PRL, o których III RP nie potrafiła zadbać przez 15 lat swego istnienia. Nic więc dziwnego, że już na wstępie nowej kadencji parlamentarnej próbują dyskredytować wyborców swych przeciwników. Jednak efektem aroganckiego zachowania przywódców PO będzie zapewne jedynie wzrost sympatii ogółu społeczeństwa do wskazanego przez nich wroga publicznego, do "moherowych beretów". I chociaż do mojego codziennego ubrania bardziej pasowałby kapelusz, sam zamierzam udać się do sklepu, by kupić sobie moherowy beret, jako znak protestu przeciwko liberalnej bufonadzie nowego wcielenia partii ludzi "oświeconych". www.piotrskarga.pl/nk,05,11,02.php3 Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: ___na wysuniętej do Polski zaślinionej platfo 03.07.07, 17:44 Hasz, może byś jednak to przemyślał ? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=65221869&a=65257248 Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: ___na wysuniętej do Polski zaślinionej platfo 03.07.07, 17:50 ewa8a napisała: > Hasz, może byś jednak to przemyślał ? Oj, chyba dawno Cię tutaj nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: ___na wysuniętej do Polski zaślinionej platfo 03.07.07, 17:57 Taka nieobecność mogłaby wskazywać na szałowy urlop. A tu nic z tego – mała rewolucja w życiu zawodowym, wypoczynek był krótki i tego lata już go nie będzie, może parę dni we wrześniu w Beskidzie. Za to jak sądzę wszystko przed Wami. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: ___na wysuniętej do Polski zaślinionej platfo 03.07.07, 18:01 Hm, mnie chodziło o to, że gdybyś czytała ostatnio forum regularnie, to nie składałabyś Haszowi takich propozycji. ) Faktycznie, wypoczynek przede mną i raczej też niezbyt długi. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: ___na wysuniętej do Polski zaślinionej platfo 03.07.07, 18:05 Fakt, jestem do tyłu z nowinkami, ale przecież post Hasza jest zupełnie typowy, czyli taki jak zwykle – Ty o gruszce, on o pietruszce. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: ___na wysuniętej do Polski zaślinionej platfo 03.07.07, 18:16 Popróbuj tego: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=65261520 rozumiesz coś? Bo ja spróbuję dopiero wieczorem, z pomocą litra wódki, razbieriat' Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: ___na wysuniętej do Polski zaślinionej platfo 03.07.07, 18:23 Mnie litr wódki niczego nie rozjaśni, a nawet powiem – wprost przeciwnie, zaciemni jeszcze bardziej. Nie próbuję się nawet przymierzać do zgłębienia tajnikow umysłu Hasza, za cienka jestem. Tu potrzeba Rycha lub Andrzeja. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ______________________Okrutnie się Ewo mylisz 05.07.07, 23:51 Rozumiem Cie Haszu: wicie, rozumicie Towarzysze (Matki Boskiej Himalajskiej). Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: _____________________Okrutnie się Ewo mylisz 06.07.07, 09:28 Nie mam na imie Ewa, nie jestem pedalem, nie jestem pedofilem. > Rozumiem Cie Haszu: wicie, rozumicie Towarzysze (Matki Boskiej Himalajskiej). > Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Cześć, Ewa! 03.07.07, 17:49 ewa8a napisała: > Do Sz0ka pytanie Jak zwykle - tendencyjne. ) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Cześć, Ewa! 03.07.07, 17:52 Cześć Jacku. Mam nadzieję, że Sz0k wszystko nam maluczkim wyjaśni, bo my jak zwykle nic nie rozumiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 ________Troszkę nerwowy zrobiłem się na stare lata 03.07.07, 18:51 a myślałem sobie kiedyś, że będę patrzył wyrozumiale na wszelkie dziwactwa młodszych ze stoickim, niezachwianym spokojem wiedząc, jak mizerne skutki przynoszą wszelkie nierozumne działania w afekcie. „Stateczny umysł pamiętaj zachować, jeżeli cię pocznie nieszczęście frasować” pisał niegdyś Nasz Wieszcz Największy na którym wieszcze Więksi Rośli w siłę. Ale ludzka zawiść o mój rzad wyśniony, może i niedoskonały i nie błyszczący ale wyczekany cierpliwością wręcz niewiarygodną i nieopisaną a dla Was kompletnie niezrozumiała - zamiast cieszyć mnie w smutnej chwili odrzucenia przez pokolenie, dla którego jakoś tam się poświęcałem i być ozdobą i dumą - BRONIC go przed Wami muszę cierpiąc katusze! I nie zważając na Wasze dobre cechy, słowa i przekonania czy stare sympatie kwietno-forumowe. Nie oczekuję przecież ani żadnej nagrody nagrodą samą w sobie jak Wieszcz Nasz. pisał: - "Najwyższą zaś cnotą dla każdego z nas powinna być służba ojczyźnie." Zrozumiecie z czasem gdy okaże się kto z nas racyję dziś ma.... Któż duszę mą uleczy? Na ciało już nie liczę... Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Troszkę nerwowy zrobiłem się na stare 03.07.07, 18:58 Obawiam się że jak przeczytasz ten tekst zdenerwujesz sie jeszcze bardziej i wklejsz jakiś długaśny tekst na temat PO lub SLD. www.wprost.pl/ar/?O=109498 Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Berthold Kittel 03.07.07, 19:07 To chyba już ponad siły Hasza. (a nie chce ten Kittel czasami zwrotu jakiegoś majątku od Lisickiego? jakichś zaległych wierszówek chociażby?) Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Berthold Kittel 03.07.07, 19:09 jaceq napisał: > To chyba już ponad siły Hasza. > > (a nie chce ten Kittel czasami zwrotu jakiegoś majątku od Lisickiego? jakichś > zaległych wierszówek chociażby?) Nie, to jeden z porządniejszych dziennikarzy śledczych. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Berthold Kittel 03.07.07, 19:14 Wiem, ale #-sz na sam dzwięk imienia i nazwiska chyba dostaje gęsiej skórki i się zastanawia, czy nie miał on aby jakichś przodków w Luftwaffe. Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Jakie Lftwaffe? ----> Berthold Kittel 03.07.07, 19:45 A kittel (Yiddish: קיטל;, robe) is a white robe worn on special occasions by religious Jews Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Nie dość że Niemiec, 03.07.07, 20:35 jaceq napisał: > to jeszcze Żyd. ... i cyklista. A kto wie czy nie mason. > Z deszczu pod rynnę. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Re: Cześć, Ewa! 03.07.07, 19:40 ewa8a napisała: > Cześć Jacku. Mam nadzieję, że Sz0k wszystko nam maluczkim wyjaśni, bo my jak > zwykle nic nie rozumiemy. Zostało empirycznie udowodnione, że tłumaczenie wam czegokolwiek mija się z większym celem. Wyjątkowa odporność na logikę, rozsądek, ba nawet wiedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat ____________________Nie chcę!....ale muszę.... 03.07.07, 19:51 salski.salon24.pl/21704,index.html 2007-07-03, 12:36:52 Bertold Kittel, czyżby banalna prostytucja dziennikarska Dziennik robi sensację w materiale Dziennikarz "Rzeczpospolitej" oskarża swoją gazetę o tekscie jaki na swoim blogu zamieścił Bertold Kittel. Jednak do wszystkich materiałow Kittla o dziennikarstwie, zwłaszcza „śledczym“ należy podchodzić bardzo ostrożnie. Bowiem związkach Anny Marszałek i Bertolda Kittla z różnymi dziwnymi służbami mówiło się „na mieście“ już od dość dawna. Było nawet w tej sprawie prowadzone przed kilku laty śledztwo (info poniżej). Para ta była także zamieszana w ataki prasowe na Marka Kempskiego, które okazały się fałszywe — a Rzeczpospolita przegrała proces o oszczerstwo w tej sprawie (info poniżej). Dziennik podaje, że Kittel „dawno napisał duży, mocny tekst, który do tej pory leży.” Ponieważ "duży i mocny” — to nic więc dziwnego, że skoro napisał go red. Kittel — to redakcja „Rzeczpospolitej” jest bardzo ostrożna. Bo przecież właśnie przegrała kolejny proces, tym razem w Sądzie Najwyższym. Był to proces przeciwko innej parze „śledczych” obecnie pracujących w „Newsweeku-Polska” — za cykl publikacji pt. „Leki za miliony dolarów”. Za ten tekst autorzy Małgorzata Solecka i Andrzej Stankiewicz otrzymali w roku 2003 Główną Nagrodę Wolność Słowa przyznawaną przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich oraz nagrodę Fundacji im. Batorego w konkursie „Tylko ryba nie bierze”. Jednak właśnie zakończony proces sądowy wykazał, że materiały te były napisane w interesie lobbujacej firmy farmaceutycznej. Jak informuje „Dziennik”: „Wyznanie, jakie zamieścił na blogu dziennikarz śledczy "Rzeczpospolitej" Bertold Kittel - na temat swojej gazety pod nowym kierownictwem Pawła Lisickiego - wstrząsnęło nawet ludźmi, którzy od lat pracują w mediach. Bo zarzuty, jakie padły, są najcięższego kalibru. To oskarżenia o bratanie się "Rz" z władzą i mafią.” Szkoda, że jednak jakoś Kittel nie widział tego bratania się z władzą czy michnikowskim salonem u poprzedniego red. naczelnego tej gazety, który praktycznie zrobił z niej kolejne niszowe salonowe pisemko... Można zrozumieć, że dla red. Kittla zmiany wprowadzone przez nowego naczelnego są — z powodu jego osobistych poglądów — nie do przyjęcia. Jednak, to jak bardzo tych zmian nie cierpi — pokazał jednak dopiero w w pytaniu o „ideały”... Chyba tylko po to, żeby było jeszcze trochę zabawniej — Kittel na swoim blogu pisze: „Dziś pytam siebie, gdzie są nasze ideały. Dlaczego dziennikarstwo stało sie zawodem prostytutki władzy?” To zapytajmy red. Kittla czym były jego materiały o wojewodzie Marku Kempskim, lub o ministrze rządu Buzka Jerzym Widzyku. Czy właśnie to nie była banalna prostytucja dziennikarska? Mimo wszytsko, jednak szkoda, że Kittel w swojej niechęci do aktualnego kierownictwa Rzeczpospolitej ucieka się do tak prymitywnych oskarżeń. A może należałoby jednak zapytać — tak jak pyta Teresa Kuczyńska w swoim materiale Dziennikarze uzależnieni są: „Kto za tym stał? * * * * * Wolne media w Polsce? Raczej wolnoamerykanka Dziennikarze uzależnieni są Teresa Kuczyńska Kto za tym stał? Jak ostatnio ujawniono, w grudniu 2000 roku Elżbieta Kruk, wówczas dyrektorka gabinetu ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego, sporządziła dla niego notatkę tej oto treści: "Pozyskałam informację, że dziennikarze «Rzeczpospolitej» Anna Marszałek i Bertold Kittel... otrzymali zlecenie wykorzystania mediów do wyeliminowania z życia politycznego trzech polityków: Marka Kempskiego, Jerzego Widzyka i Lecha Kaczyńskiego. Działania te prowadzone są w porozumieniu z UOP". W tymże miesiącu 2000 roku ukazał się na pierwszej stronie "Rzeczpospolitej" artykuł zatytułowany skandalizująco "Wojewoda w sieci". Chodziło o byłego szefa śląskiej Solidarności, mianowanego nieco wcześniej wojewodą śląskim, Marka Kempskiego. Zdobywającego w regionie sławę skutecznie działającego na rzecz bezpieczeństwa ludzi i pogromcy korupcji. Artykuł Anny Marszałek i Bertolda Kittla oskarżał wojewodę o to, że zatrudnił jako doradców biznesmenów, którzy wykorzystywali swoją pozycję przy wojewodzie do ciemnych interesów. Marek Kempski ujął się honorem i zrezygnował z urzędu. Wycofał się z polityki. Prokuratura, która wszczęła śledztwo, nie potrafiła jednak potwierdzić zarzutów przeciw wojewodzie ani też jego wymienionym przez dziennikarzy "Rz" współpracownikom. Wytoczyli oni proces "Rzeczpospolitej" o oszczerstwo, który redakcja przegrała. Wkrótce pojawił się na łamach "Rzeczpospolitej" i "Gazety Wyborczej" podobny oskarżycielski artykuł o ministrze rządu Buzka Jerzym Widzyku. Dziennikarze sugerowali nieuczciwe pochodzenie pieniędzy na budowę jego willi. Śledztwo niezwykle długo trwające nie wykazało jednak żadnych ukrytych źródeł dochodów Widzyka, a willa okazała się skromnym segmentem. Gazety nie przeprosiły ministra, zamieściły tylko krótkie notki, że dochodzenie umorzono. Mimo to media zainscenizowały taką sytuację, że nieco strachliwy premier Buzek poczuł się zobligowany do zdymisjonowania ze stanowiska ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego. I tak urzeczywistniła się do końca treść notatki dyrektor Kruk. A Anna Marszałek i Bertold Kittel, mimo falstartów - w glorii dziennikarskiej chwały, nagradzani przez organizacje dziennikarskie - brali pod obcas coraz to nowych polityków. Czasem ich zarzuty znajdywały potwierdzenie, czasem nie, ale stali się sławni jako najbardziej przebojowi i skuteczni dziennikarze śledczy. Z pomocą służb specjalnych? Tymczasem w środowisku dziennikarskim coraz głośniej było o inspirowaniu tych osiągnięć dwojga reporterów, przede wszystkim Anny Marszałek, przez służby specjalne. Mówiono o tym przy okazji jej wcześniejszych publikacji, które zadziwiały jej możliwościami dotarcia do tajnych informacji, i to w superszybkim czasie. Na przykład o tajnych kontach różnych polskich menedżerów czy polityków w egzotycznych krajach, gdzie nie pytają o pochodzenie pieniędzy. Wszystko wskazywało, że informacje nie były wynikiem żmudnego dziennikarskiego śledztwa. Dlatego napisałam wówczas w "Tygodniku Solidarność", że dziennikarze mogą czerpać informacje z różnych źródeł, nawet od służb specjalnych, ale muszą sprawdzać skrupulatnie ich prawdziwość i baczyć na to, jakie cele chcą nadawcy tych informacji osiągnąć. Dopiero wówczas mogą z nich korzystać. Poza tym nie może to być stała współpraca, bo to uzależnia. Wchodzimy w układ ze służbami specjalnymi. cytat z www.tygodniksolidarnosc.com/2006/12/14d_dzi.html + + Jak pisał Newsweek, 2006-03-03 Cytat za: www.mediarun.pl/news/id/14274 W ostatnim numerze Newsweek Polska zamieściła artykuł "Dziennikarze pod specjalnym nadzorem", przypominający sprawę sprzed pięciu lat, kiedy na polecenie ówczesnego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego i prokuratora krajowego Zbigniewa Wassermanna powstał zespół prokuratorów kontrolujący pracę Marszałek i Kittela. Artykuł wywołał duże zamieszanie. Powstał pomysł powołania komisji śledczej do zbadania sprawy. - To jest modelowy przykład sytuacji, w której powinna zostać powołana komisja śledcza, bo skoro w śledztwo przeciwko dziennikarzom została włączona prokuratura, to przecież nie prokuratura powinna to oceniać - zauważa Bertold Kittel. Także Anna Marszałek nie ma nic przeciwko powstaniu komisji. * * * Anna Marszałek i Bertold Kittel byli gośćmi Moniki Olejnik w program Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat z bólem i wstydem ale____Nie chcę!....ale muszę... 03.07.07, 19:52 Anna Marszałek i Bertold Kittel byli gośćmi Moniki Olejnik w programie Prosto w oczy Monika Olejnik: W każdym razie, teraz obecni ministrowie, wtedy też ministrowie. Minister Ziobro i prokurator ówczesny Wasserman twierdzą, że to nie było śledztwo przeciwko dziennikarzom, tylko śledztwo w sprawie służb, które mogły Państwa inspirować. Bertold Kittel: Ja jestem zbulwersowany. Jak usłyszałem wypowiedź ministra Ziobry na ten temat. Myślę, że Pan Ziobro zna te akta doskonale i nie rozumiem dlaczego nie powie co w nich jest. To szukanie rzekomych inspiracji polegało między innymi na tym, że prokuratura poświęciła wiele tygodni pracy na to, żeby ustalić czy nasz fotograf miał zezwolenie na przelot i zrobienie zdjęcia po sesji ... Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Uderz w stół a obrońca wazeliniarzy sie odezwie .. 03.07.07, 20:16 ...podpierając się wazeliniarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: z bólem i wstydem ale____Nie chcę!....ale mus 03.07.07, 20:23 > prokuratura poświęciła wiele tygodni pracy na to, żeby > ustalić czy nasz fotograf miał zezwolenie na przelot i zrobienie zdjęcia po > sesji ... Znamienne dla prokuratury "wziętej". "Zezwolenia" na robienie zdjęć. Tabliczki na stacyjkach kolejowych "nicht fotografieren" w Pcimiu i Pacanowie powrócą w chwale w IV RP. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: ____________________Nie chcę!....ale muszę... 03.07.07, 20:25 > sprzed pięciu lat, kiedy na polecenie ówczesnego ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego i prokuratora krajowego Zbigniewa Wassermanna... "Sprzed pięciu lat". Jakiż ten Układ był nieporadny, jak pijane dziecko we mgle... Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat zgodnie z prawem... 06.07.07, 10:16 Zniesławienie - art. 212 k.k. zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch. Znieważenie - art. 216 par. 2 k.k. do roku pozbawienia wolności. Szerzenie nienawiści - art. 256 k.k. - do dwóch lat pozbawienia wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Jeszcze troche o naszych kochanych totalniakach: 08.07.07, 13:25 Pastor więźniem sumienia Olgierd Domino Szermierze obrony wolności słowa znów nabrali wody w usta. Niemieckiego pastora Jana Lerle uwięziono po raz trzeci, a nikt się za nim nie wstawia. Nie podnosi wrzasku o łamaniu sumień, nie organizuje pikiet, nie zbiera podpisów pod petycjami o natychmiastowe zwolnienie. Jakąż więc zbrodnię popełnił, że nie ma szans na obronę? Doprawdy wina luterańskiego pasterza z Bawarii jest ogromna. Ośmielił się bowiem zrównać masową aborcję nienarodzonych dzieci z Holokaustem. Nie wiadomo, kto nakablował na żarliwego pastora. W każdym razie do sądu trafił zapis fragmentu jego kazania, które wygłosił parę miesięcy temu w Erlangen. Powołując się na raport organizacji "Z Chrystusem", pastor wyliczał, że Berlin jest stolicą aborcji i na każde 1000 przychodzących tu na świat noworodków, przypada aż 344 osesków uśmierconych "w łonach swych matek". W 2006 roku w mieście liczącym 3,4 mln mieszkańców zabito zgodnie z prawem 10.024 dzieci. "Gdyby nie zalegalizowana aborcja, liczba dzieci w Niemczech rosłaby rocznie o co najmniej 150 tysięcy" - grzmiał z ambony w połowie kwietnia pastor Lerle. Po tych słowach uszy kapusiów zastrzygły żwawo, a ich palce samoczynnie nacisnęły klawisze nagrywarek. I czujność ich nie zawiodła. Bo Lerle uznał zagładę nienarodzonych dzieci równie potworną zbrodnią, jak mordowanie Żydów w komorach gazowych obozu koncentracyjnego Auschwitz. Kiedy zapis kazania znalazł się na internetowej stronie pastora, wymiar sprawiedliwości natychmiast przystąpił do działania. I na wyrok nie trzeba było długo czekać. 14 czerwca sędzia Erda Erdenhofner uznała pastora winnym naruszenia artykułu 130 punkt 2 kodeksu karnego. Dopuścił się przestępstwa szczególnego rodzaju - tak zwanego "volksverhetzung", czyli "podburzania ludzi". Dla Frau Erdenhofner kazanie pastora było równoznaczne z wygłoszeniem "kłamstwa oświęcimskiego", z zaprzeczeniem samego Holokaustu. Daremnie pastor bronił się, że jego intencją wcale nie było pomniejszanie skali cierpień Żydów podczas II wojny światowej. Chciał jedynie unaocznić wiernym, że nienarodzone dzieci są ludźmi, tak samo jak i Żydzi - są ludźmi. Najwyraźniej jednak sędzia Erda jest odmiennego zdania. I miłosierdzia nie było. Bez wahania posłała Lerlego na rok za kraty. Na surowość sądu bez wątpienia wpłynął fakt, że Lerle jest niepoprawnym "antyaborcyjnym recydywistą". Bo nie jest to pierwszy pobyt pastora w zakładzie karnym. Już wcześniej aż sześciokrotnie skazywano pastora za nazywanie "profesjonalnymi mordercami" lekarzy przeprowadzających aborcję i ich pomagierów. Skończyło się to dwoma wyrokami więzienia i dotychczas Lerle spędził za kratkami osiem i pół miesiąca. Określenie "dzieciobójcy" wobec aborcjonistów zostało uznane przez sąd za szkalujące, ponieważ według niemieckich sądów dzieci nienarodzonych nie można uznawać za istoty ludzkie. Dlatego też na obrońców życia poczętego sypały się i sypią wyroki skazujące nawet za twierdzenia, że "w klinikach aborcyjnych życie niewarte życia jest zabijane". Przy ferowaniu surowych kar niemieckie sądy z lubością wytykają skazywanym aktywistom ruchów obrony życia, iż posługują się terminologią żywcem wziętą z czasów nazistowskiej przeszłości. Bo program Adolfa Hitlera eliminujący ze społeczeństwa kaleki i osoby chore psychicznie rzekomo "używał takiego samego języka". Z tego też powodu w 2005 roku Guntram Annen z Mannheim odsiedział 50 dni więzienia za wypowiedzenie słów: "Stop niesprawiedliwym aborcjom w praktyce medycznej", ponieważ - według składu sędziowskiego - wyrażenie niesprawiedliwość kojarzy się ludziom z nielegalnością, a aborcje w Niemczech nie są nielegalne. Tymczasem jest prawdziwym chichotem historii, że do podobnej taktyki i retoryki jak sądownictwo demokratycznych Niemiec uciekał się wymiar sprawiedliwości III Rzeszy. "Volksverhetzung" było przestępstwem, na jakie powoływali się naziści przeciwko swoim wrogom, a które używane jest i we współczesnych Niemczech nie tylko przeciwko antyaborcjonistom, ale również dla zastraszania i szykanowania rodziców uczących swoje dzieci we własnych domach. Z tego m.in. powodu berlińska policja zabrała z domu nieletnią Melissę Busekros. Zdaniem stróżów prawa i władz szkolnych, domowa nauka wywarła tak negatywny wpływ na dziewczynkę, że trzeba było ją zamknąć w szpitalu psychiatrycznym. Dziewczynka wróciła na łono rodziny, kiedy rodzice obiecali, że poślą swą pociechę do "normalnej szkoły". Dopiero po tej kapitulacji sąd apelacyjny uznał, że Melissa nie będzie wyrastać w "stanie zagrożenia". Podobnie nieludzko postąpił federalny prokurator w Hesji. Na trzy miesiące wrzucił za kraty ojca i matkę, którzy szóstkę swych pociech uczyli w domu. Wszystko wskazuje na to, że "volksverhetzung" stosuje się jako pretekst do zamknięcia ust i posłania za kraty wszystkich konserwatywnych obywateli, którzy mają jeszcze odwagę publicznie głosić swoje głębokie przekonania. Niewiele brakowało, aby wkrótce niemieckie władze - ale nie tylko - mogły użyć tego samego oskarżenia wobec każdego, kto na przykład kwestionuje teorię ewolucji Darwina. Na minioną środę zapowiadano w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy debatę na temat kreacjonizmu. Do niedawna był on zjawiskiem niemal wyłącznie amerykańskim. W lipcu 2005 roku Pew Research Center przeprowadził sondę, która pokazała, że 64% Amerykanów popiera nauczanie kreacjonistyczne razem z teorią ewolucji oraz, że 38% poparłoby absolutny zakaz wykładania poglądów Darwina w szkołach publicznych. Amerykański prezydent Jerzy W. Bush również popiera zasadę nauczania obu teorii równocześnie, a 20 spośród 50 stanów USA zastanawia się nad wprowadzeniem poprawek do programów szkolnych na rzecz inteligentnego zamysłu. Teraz kreacjonizm "wciska się" również i na Stary Kontynent. I wywiera silny polityczny wpływ w kilku krajach członkowskich Rady Europy, co poważnie niepokoi lewaków i "wyznawców" politycznej poprawności, dla których teoria Darwina to niemal Biblia. Wściekli socjaliści głośno biadolą o "powrocie Średniowiecza". 26 czerwca deputowani mieli wysłuchać raportu na temat kreacjonizmu, przygotowanego na zlecenie komisji kultury przez francuskiego socjalistę Gwidona Lengagne’a. Napisał on m.in., że wszyscy wierzący w boskie stworzenie świata stanowią poważne zagrożenie dla europejskiej edukacji, a nawet dla demokracji. To "religijni fundamentaliści" propagujący "religijny ekstremizm". Wśród krajów niosących taką zarazę Lengagne wymieniał także Polskę i na poparcie swej tezy przytaczał wypowiedź "religijnego terrorysty", wiceministra edukacji Mirosława Orzechowskiego, który wprost stwierdził, że "teoria ewolucji jest kłamstwem" i nie powinna być wykładana w szkołach. Na szczęście jeszcze tym razem lewakom nie udało się przepchnąć swego raportu. Dzięki europejskim chadekom usunięto go z porządku obrad. "Parlament ma się zajmować polityką, a nie dywagacjami naukowymi" - uznał Luc van den Brande i raport trafił do ponownego rozpatrzenia w komisji. Debata o kreacjonizmie ma się odbyć w październiku. Przypadek bawarskiego pastora nie wzbudził prawie żadnych reakcji ze strony obrońców praw człowieka. Płonne są nadzieje, by Amnesty International dołączyła Jana Lerle do swojej listy więźniów sumienia. Ta organizacja już skapitulowała wobec wrzaskliwych i wojowniczych promotorów aborcji i nie jest prawdopodobne, by zdobyła się na odrobinę odwagi, aby bronić kogoś uwięzionego za przedstawianie aborcji jako tego, czym jest ona w rzeczywistości. Tych, którzy mają jeszcze złudzenia, niech ostudzi przykład pastora z niedalekiej Szwecji. W 2003 roku pastor Kościoła Zielonoświątkowców Ake Green ośmielił się podczas kazania powiedzieć parę nieprzychylnych zdań o homoseksualistach. Że takie preferencje seksualne są nienormalne i niezgodne z zasadami głoszonymi w Biblii. I chociaż mówił to w wiosce Borgholm, gdzieś na zapadłej prowincji i tylko do niewielkiej g Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k c.d. 08.07.07, 13:28 I chociaż mówił to w wiosce Borgholm, gdzieś na zapadłej prowincji i tylko do niewielkiej grupki wiernych, poprawny politycznie sąd uznał go za "homofoba" oraz podżegacza do waśni rasowych i etnicznych. Za swe "kazanie nienawiści" Green został skazany na miesiąc odsiadki. Ale na szczęście w porę opamiętał się sąd apelacyjny. Uznano w nim, że pastor ma prawo przedstawiać współwyznawcom zapisy biblijne nawet wówczas, gdy część spośród wiernych odbierać będzie te cytaty za obraźliwe dla własnych przekonań. O aresztowaniu pastora Jana Lerle próżno szukać informacji w polskich gazetach. Jedynie "Rzeczpospolita" zdecydowała się zamieścić krótką informację na ten temat. Milczą także największe media w całej Europie, tak skore przecież do piętnowania łamania praw i wolności człowieka, gdy tylko dojdzie do zablokowania jakiejś tam homosiowej "parady równości", uniemożliwienia wyrodnym matkom aborcji na życzenie czy do poturbowania przez "faszystów" jakiejś grupki lewicowych krzykaczy. Ten brak informacji jest symptomatyczny. Podczas gdy wychwala się drugorzędnych obrońców wolności słowa, takich jak Ayaan Hirsi Ali czy Teodor van Gogh, to prawdziwe ofiary ograniczenia wolności słowa są z całym rozmysłem pomijane. Hirsi Ali, Pim Fortuyn i Teodor van Gogh w swych działaniach nie byli w żaden sposób ograniczani przez państwo czy przez sąd, natomiast Jan Lerle jest. Na dodatek ci pierwsi jedynie wypowiadali opinie, z którymi jedni się zgadzają, a inni nie. Lerle zaś ostrzegał, że gra toczy się o wyższą stawkę. Nie o jednostkowe opinie czy poglądy, ale o cały porządek moralny, który obecnie się kwestionuje. Fortuyn i van Gogh nie bronili tradycyjnego dla Europy chrześcijańskiego porządku moralnego. Bronią go natomiast tacy ludzie jak Jan Lerle i Krystian Vanneste, francuski parlamentarzysta, który został skazany za "homofobię". Ale ci dwaj ostatni nie mogą liczyć na słowa wsparcia czy obrony ze strony głównych europejskich mediów. Co gorsza, owe media albo kompletnie ignorują przypadki Lerle’a, Greena czy Vanneste, albo współuczestniczą w ich pomawianiu i oskarżaniu. www.nczas.com/?a=show_article&id=3799 Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Jeszcze troche o naszych kochanych totalniaka 08.07.07, 14:09 "Przypadek bawarskiego pastora nie wzbudził prawie żadnych reakcji ze strony obrońców praw człowieka. Płonne są nadzieje, by Amnesty International dołączyła Jana Lerle do swojej listy więźniów sumienia. Ta organizacja już skapitulowała wobec wrzaskliwych i wojowniczych promotorów aborcji i nie jest prawdopodobne, by zdobyła się na odrobinę odwagi, aby bronić kogoś uwięzionego za przedstawianie aborcji jako tego, czym jest ona w rzeczywistości. Tych, którzy mają jeszcze złudzenia, niech ostudzi przykład pastora z niedalekiej Szwecji. W 2003 roku pastor Kościoła Zielonoświątkowców Ake Green ośmielił się podczas kazania powiedzieć parę nieprzychylnych zdań o homoseksualistach. Że takie preferencje seksualne są nienormalne i niezgodne z zasadami głoszonymi w Biblii." Drogi Sz0ku, oczywiście że można się pochylić nad losem wymienionych prześladowanych pastorów, ale mam wrażenie, że to co w Europie (a miejmy nadzieję, że niebawem i w Polsce) w istocie jest tylko skansenem i ciekawostką rustykalną dla hobbystów , usiłujesz przedstawić jako jakąś normę. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Re: Jeszcze troche o naszych kochanych totalniaka 08.07.07, 14:27 > w istocie jest tylko skansenem i ciekawostką > rustykalną dla hobbystów , usiłujesz przedstawić jako jakąś normę. Pogadamy za 25 lat jak w Europie na porządku dziennym będą gułagi dla "nieprawomyślących", a Arabusy będą zaczynały w najlepsze marsz przez ten upadły kontynent. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 zycie pozagrobowe 08.07.07, 16:00 sz0k napisał: > Pogadamy za 25 lat Bardzo slaby argument. Podobny do perspektywy Sadu Ostatecznego. Niektorzy wola hurysy od chorow anielskich. Ja z reszta wole 250 stopni w Piekle zamiast 550 w Niebie. Niezaleznie od tego co na to powie moje ewentualnie zmartwychwstale cialo. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Jeszcze troche o naszych kochanych totalniaka 08.07.07, 21:09 sz0k napisał: > Pogadamy za 25 lat jak w Europie na porządku dziennym będą gułagi dla > "nieprawomyślących", a Arabusy będą zaczynały w najlepsze marsz przez ten upadł Jeśli o mnie chodzi, to nie mam nic przeciwko temu, żeby ten babol chodził sobie w berecie, nawet paskudnym jak ten różowy. Oprócz tego, co napisałem wyżej (uzasadnienie wyroku w spr. beretu) jest jeszcze jeden argument: pozwól na różowe berety, to zażądają pozwolenia na owijanie głów w czarne szmaty. A osobnik w takiej szmacie jest np. dla monitoringu anonimowy i łatwiej mu bezkarnie np. podłożyć bombę. To samo zresztą powinno dotyczyć zakapturzonych bydlaków z paryskich przedmieść: Masz rację? - to miej odwagę pokazać twarz. Nie pokazujesz - to walczysz z systemem metodą szczura i jako szczur możesz (powinieneś móc) liczyć się z konsekwencjami, że cię snajper służb bezpieczeństwa kropnie. Krzyżyki na szyi - tak! Półksiężyce, gwiazdki Dawida, banany, cokolwiek - też! Maski Zorro - nie! Odpowiedz Link Zgłoś
pro100 Re: Jeszcze troche o naszych kochanych totalniaka 09.07.07, 07:16 jaceq napisał: > > Jeśli o mnie chodzi, to nie mam nic przeciwko temu, żeby ten babol chodził sobi > e > w berecie, nawet paskudnym jak ten różowy. Oprócz tego, co napisałem wyżej > (uzasadnienie wyroku w spr. beretu) jest jeszcze jeden argument: pozwól na > różowe berety, to zażądają pozwolenia na owijanie głów w czarne szmaty. A > osobnik w takiej szmacie jest np. dla monitoringu anonimowy i łatwiej mu > bezkarnie np. podłożyć bombę. To samo zresztą powinno dotyczyć zakapturzonych > bydlaków z paryskich przedmieść: Masz rację? - to miej odwagę pokazać twarz. No i tych w kapeluszach, w ciemnych okularach i z postawionym kołnierzem Ni > e > pokazujesz - to walczysz z systemem metodą szczura i jako szczur możesz > (powinieneś móc) liczyć się z konsekwencjami, że cię snajper służb > bezpieczeństwa kropnie. Krzyżyki na szyi - tak! Półksiężyce, gwiazdki Dawida, > banany, cokolwiek - też! Maski Zorro - nie! > no i baby w perukach i z mocnym makijażem też obowiązkowo kropnąć. Njlepiej żeby wszyscy chodziliz ogolonymi głowami aby dla kamer był czytelny kod kreskowy na łbie. Odpowiedz Link Zgłoś
an.der.division Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 08.07.07, 17:32 Zbiorczo. Tak jak szkoła ma prawo wymagać poprawnego wyglądu od uczniów (na terenie szkoły), tym bardziej (TYM BARDZIEJ!) ma prawo wymagać poprawnego wyglądu od nauczycieli. Jeśli "kobita" nie ma zapalenia opon mózgowych, to nie widzę powodów, żeby błaznowała na lekcjach w kretyńskim różowym berecie. Nauczyciel nie jest klaunem, jeśli nie odpowiada mu praca nauczyciela - niech zatrudni się w cyrku. Generalnie jestem stanowczo przeciwny ustawowym obostrzeniom przeciwko pokazywaniu własnych symboli religijnych. Również takim jak islamska chusta zakrywająca włosy i częściowo twarz. Nie wyobrażam sobie na przykład, by studentki, ktore wstydzą się swojego tępego (pod wpływem otumanienia religią) oblicza, musiały je przymusowo odsłaniać podczas zajęć. Niech się wstydzą, byle im się udawało egzamin zdać. No i na egzaminie oczywiście muszą potwierdzić swoją tożsamość przed wpisem tróji na przykład za pomocą zdjęcia rysów twarzy w indeksie. Takie obostrzenia są typowe dla Francji, Niemiec, a ostanio chyba też niestety Holandii. To skandaliczny kretynizm, który nie obciąża jednak całej UE, no i można też alternatywnie założyć, że to złośliwości wciąż dominującej europejskiej religii (chcrześcijaństwa) dla niepoznaki sprytnie opakowane w kostium neutralności. Twoje wypowiedzi o neutralności są wyjątkowo nietrafne. To żadna konkurencja wobec Twoich przesądów. Ta idea służy temu, byś swoje przesądy mógł lansować na równi z tym, co głoszą osoby bardziej oświecone od Ciebie. Czemu zatem jesteś rozdrażniony, miast być zadowolony? Może sobie to uświadamiasz, a może tylko podskórnie, ale jesteś rozdrażniony przez sentyment dla czasów, w ktorych neutralności nie było, a Twoje zabobony miały mniej lub bardziej uprzywilejowaną pozycję aż do okresów monopolu wymuszanego chamską przemocą włącznie. Mam bardzo złe zdanie o tym panu, którego Niemcy zamknęli do więzienia, ale przyznaję, że ABSOLUTNIE do więżienia nie powinien być zamknięty. Ci, ktorzy go zamknęli POPEŁNILI PRZESTĘPSTWO SĄDOWE, pozbawiając kogoś bez powodu wolności - tylko dlatego, że próbowal korzystać z wolności słowa. Niemcy, jak widać, lubią zamordyzm i długa droga przed nimi, by osiągnęli poziom mentalny choćby Amerykanów. Może nigdy im się to nie uda, nie wiadomo. Tępienie obrączek czystości to też skandaliczny idotyzm. Ludzkość to marna sprawa i lubi wpadać z głupoty w głupotę. Akceptowalna (równiez dla Ciebie, gdybyś mocno zapragnął mniej się wściekać, a więcej myśleć i dbać autentycznie o wolność bliźnich) idea neutralności również może zostać użyta przez głupców jako narzędzie czegoś. Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Re: Obowiązująca religia CH Ujni EłroPEJSkiej 09.07.07, 18:53 > Tak jak szkoła ma prawo wymagać poprawnego wyglądu od uczniów (na terenie > szkoły), tym bardziej (TYM BARDZIEJ!) ma prawo wymagać poprawnego wyglądu od > nauczycieli. Jeśli "kobita" nie ma zapalenia opon mózgowych, to nie widzę > powodów, żeby błaznowała na lekcjach w kretyńskim różowym berecie. > > Nauczyciel nie jest klaunem, jeśli nie odpowiada mu praca nauczyciela - niech > zatrudni się w cyrku. Ale istotne są tu jeszcze uzasadnienia Sądu. I to bardzo istotne, jeśli nawet nie kluczowe. > Twoje wypowiedzi o neutralności są wyjątkowo nietrafne. To żadna konkurencja > wobec Twoich przesądów. Ta idea służy temu, byś swoje przesądy mógł lansować na > równi z tym, co głoszą osoby bardziej oświecone od Ciebie. Ale właśnie nie mogę "lansować tych przesądów na równi z innymi"... chyba nieuważnie czytałeś wątek jak i notkę, od której wszystko się zaczęło... > Może sobie to uświadamiasz, a może tylko > podskórnie, ale jesteś rozdrażniony przez sentyment dla czasów, w ktorych > neutralności nie było, a Twoje zabobony miały mniej lub bardziej > uprzywilejowaną pozycję aż do okresów monopolu wymuszanego chamską przemocą > włącznie. Kolejny "oświecony" wiedzą z racjonalisty, wikipedii i "Faktów i Mitów"... Co masz na myśli mówiąc, że "neutralności nie było"? Królestwo Polskie przez setki lat słynęło jako najbardziej gościnne państwo w Europie dla wszelkich wiar i narodów, poczynając od Żydów, Arian, przeróżnych protestantów, a na nieszczęsnych Krzyżakach kończąc... Odpowiedz Link Zgłoś
sz0k Mała porcja "neutralności światopoglądowej" 24.09.07, 22:22 I "nie istniejącego" "wojującego ateizmu": JP2 homoseksualistą? 22.09.2007 Skandaliczna wystawa przedstawiająca Chrystusa i Jana Pawła II podczas homoseksualnej orgii! Muzeum Sztuki Współczesnej w hiszpańskim mieście Ibiza zorganizowało szokującą wystawę, łączącą tematykę religijną z homoseksualną pornografią. Ekspozycję otwarto w dawnym kościele w Ibizie, który diecezja udostępniła muzeum. Umieściło tam w świątyni wystawę "Jedziemy na Ibizę". Znalazły się w niej dzieła 25 Holendrów, którzy w ciągu ostatnich 50 lat mieli coś wspólnego z hiszpańską wyspą. Wśród prac pojawiły się także trzy kolaże skomponowane z wycinków prasowych. Przedstawiają podobizny Chrystusa i Jana Pawła II wmontowane w sceny homoseksualnych orgii. We wtorek na wystawie pojawił się miejscowy biskup. Nakazał jej zamknięcie. Uznał, że choć od 10 lat w kościele nie są odprawiane żadne nabożeństwa, pozostaje on miejscem konsekrowanym. Duchowni podkreślili, że nikt nie konsultował z nimi ekspozycji. Rzecznik lokalnego episkopatu José Luis Moya powiedział hiszpańskiej gazecie "ABC": Nie ulega wątpliwości, że zostaliśmy obrażeni we własnym domu. Katolicy stanowią 70 procent mieszkańców wyspy. To nie pierwszy taki przypadek w Hiszpanii. Polska prasa pisała już o katalogu ze zdjęciami fotografika z Estremadury przedstawiającymi sceny biblijne w wersji pornograficznej i o podobnej treści rysunkach katalońskiego autora komiksów. W obu przypadkach raniące katolików publikacje zostały wydane dzięki życzliwości i hojności lokalnych władz. Protesty hiszpańskiego Kościoła niewiele dały. Świątynia nadal pozostaje pod kontrolą episkopatu i ten ma prawo żądać usunięcia kontrowersyjnych zdjęć. Jednak w rządzonej przez socjalistów Hiszpanii organizatorzy ekspozycji łatwo znajdą nowe miejsce. konserwatyzm.pl/content/view/2386/111/ Podręcznik "Małego ateisty" 22.09.2007 Gromy na głowę włoskiego ministra oświaty posypały się na wiadomość, że w wielu szkołach na północy Półwyspu Apenińskiego krąży podręcznik małego ateisty. Jego autorem jest nauczyciel z Neapolu, działacz stowarzyszenia racjonalistów i wolnomyślicieli. Swoją książeczkę Calogero Lillo Martorana zatytułował jednoznacznie "Mały ateista". W podtytule podał cel podręcznika: "Antykatechizm dla młodych ludzi, którzy nie chcą się dać wyprowadzić w pole". Oczywiście wyprowadzić w pole przez Kościół katolicki. Na 52 stronach autor podaje przykłady nieracjonalnego myślenia, do jakiego prowadzi wiara, będąca jego zdaniem "rodzajem opaski na oczy". Zapewnia też uczniów, że nie należy się bać "ani niewidzialnego Boga, ani aroganckiego papieża". W najbliższych dniach minister oświaty Giuseppe Fioroni odpowie w parlamencie na interpelacje w sprawie podręcznika. To przykład antykatolickiego fundamentalizmu i brutalnej napaści na tradycję chrześcijańską, uważa deputowany, który zażądał wyjaśnień od ministra. We Włoszech dobór podręczników należy do szkoły. Źródło: onet.pl konserwatyzm.pl/content/view/2390/111/ Odpowiedz Link Zgłoś