Dodaj do ulubionych

O panu Cs z Corvallis

IP: *.ci.corvallis.or.us 25.06.03, 02:44
Dziendobry!
Ja jestem polska sudentka w Corvallis. Moge tu
studiowac bo dostalam sportowe stypendium.
Chcialabym studiowac oceanografie bo tu jest jeden z
najlepszych wydzialow w USA. Ale czy potem w
Polsce dostane prace? Wiec moze zdecyduje sie na
lesnictwo. Ten wydzial tez jest bardzo dobry. I z praca
pozniej moze byc lepiej bo w Polsce wiecej lasow niz
oceanow! wink)))))

Ten uniwersytet tutaj jest srednio duzy ja na Stany i na
uboczu troche. Ale dowiedzialam sie ze ludzie ktorzy
sie w Corvallis uczyli zgarneli trzy nagrody nobla. Malo
ktora Pipidowa ma taki wynik, co?

Pana Cs137 i jego zone znam dobrze bo oni sa tutaj
profesorami. Pani Cs jest chyba znana bo o niej nawet
czytalam jeszcze w Polsce w czasopismie "Swiat
nauki". Mniej wiem co pan Cs robi bo fizyki nie lubie.
Ale pan Cs jest bardzo mily i jego zona tez. Czesto do
nich przyjezdza ktos z Polski, czasem to doktorant a
czasem strszy naukowiec .A studentom z Polski
(niestety jest nas tylko pare sztuk) pomagaja w
sprawach bytowych i zapraszaja na rozne swieta. Mnie
zabrali kilka razy na narty bo tu sa dobre warunki tylko
trzeba jechac dwie godziny a ja nie mam samochodu. Ja
nienajgorzej jezdze ale panstwo Cs nie dali mi szansy
na muldach. A nie sa juz bardzo mlodzi! Ale ja na
muldach nie mam jeszcze techniki. Pan Cs to jeszcze
mnie i paru swoich studentow bral na strzelnice.
Nauczylam sie strzelac z rewolweru i pistoletu 9mm.
Trafialam lepiej od chlopakow! Pan Cs cmokal i mowil
ze mam duzy talent. Potem jeszcze pan i pani Cs uczyli
mnie jezdzic na motocyklu bo mowili 'musisz
zaimponowac chlopakom jak pojedziesz na wakacje do
kraju'. Ten ich motor to nie jest Harley tylko 'japoniec'
ale taki sam ciezki. Pan Cs mowil ze ma moc jak trzy
maluchy a wazy mniej niz pol malucha i dlatego ma
'odjazd jak ferrari'. Ja umiem dobrze na rowerze ale ten
motor jednak strasznie ciezki i ja caly czas mialam
stracha ze sie wyloze i on mnie przygniecie.

Pan Cs mi powiedzial o forum ze dwa miesiace temu.
Powiedzial ze to jest dobre zrodlo informacji o polskich
sprawach. Tylko poradzil zebym czytala ale nic nie
pisala bo "sa tam zwyczaje dzungli" i mloda
dziewczyne moze spotkac niepotrzebna przykrosc. To ja
posluchalam rady i chyba dobrze zrobilam. Bp wiele
razy juz widzialam ze ktos cos spokojnie napisal a za to
zostal obrzucony wyrazami jakich by menel ze
smietnika nie wymyslil. A ja bym tak odpowiedziec nie
potrafila.

Teraz napisze bo juz zdalam egaminy i pojutrze lece do
Polski na wakacje. Wiec jak mnie nawet ktos
"publicznym slowem" obsztorcuje to nie przeczytam bo
z domu nie bede miala nawet jak do forum zagladac.

Jak poszlam sie pozegnac do pana Cs to powiedzialam
ze mi sie przykro zrobilo jak przeczytalam jego ostatni
post. Pan Cs mnie przeprosil i mnie zapewnil ze on nic
takiego naprawde nie mysli. Tylko tego dnia az cztery
rozne osoby nazwaly go epitetami. Jak jeden pan z
nickiem "" nazwal go durniem i potem jescze cos innego
brzydkiego napisal to, jak pan Cs powiedzial "szlak go
trafil" i koniecznie chcial zeby temu panu "w piety
poszlo" i tak mu brzydko wygarnal. Powiedzial ze
"krew go zalala ze zlosci' i dlatego nie pomyslal ze to
przeczyta nie tylko "" ale i inne osoby. Powiedzial ze
teraz mu przykro i sie wstydzi ze tak napisal bo wcale
tak nie mysli o Polsce. Ja w to wierze bo pan Cs i jego
zona zawsze mowia o Polsce bardzo cieplutko. Zle mowia
tylko o politykach tych od Millera i tych zinnych partii
tez mowia zle ze to ich wina ze komuchy znow dorwaly
sie do koryta bo wyborcy byli rzadami ekipy Buzka
bardzo rozczarowani. Ale o karaju i ludziach nie
slyszalam zeby powiedzieli zlego slowa. I martwia sie
ze w Polsce wszystko sie za wolno poprawia a duzo
rzeczy sie nawet pogarsza i duzo ludzi zyje w biedzie.
Pan Cs ma siostre ktora ma gospodarstow rolne pod
Koszalinem i mowi ze ona bankrutuje i wszyscy
okoliczni rolnicy tez, cale wojewodztwo i nie moga
wyjsc z dolka i bezrobocie maja ponad 30%. Ale pan Cs
mowi ze jest optymista bo glownym bogactwem Polski
sa zdolni ludzie i Polska ma ich procerntowo wiecej niz
inne kraje. Mowi ze jak przyjezdza polski sutudent to
prawie zawsze blyszczy i on jest dumny ze przy bardzo
skromnych srodkach polskie wyzsze uczelnie utrzymuja
taki wysoki poziom. Panstwo Cs maja bardzo duzo
znajomych profesorow na polskich uczelniach wydaje
mi sie.

Pan Cs powiedzial ze on jest "stary choleryk" i czasem
jak sie zezlosci to eksploduje i mowi ludziom rzeczy
ktorych potem zaluje.

Ja powiedzialam panu Cs zeby to napisal na forum ze
niemyslal co powiedzial ale pan Cs mi na to ze on juz
jest zmeczony tymi ciaglymi obelgami na niego i nie
chce nic juz tam pisac ani nawet zagladac nie chce.
zeby go nie korcilo. To ja zapytalm czy ja moge
nappisac i on powiedzial OK. To ja napisalam wlasnie.
A pan Cs powiedzial na koniec ze on tez sam napisze
"ze skrucha" trylko jeszcze potrzebuje pare dni zeby mu
"emocje spadly do zera" tak sie wyrazil.

Ufff!!! Pisalam od wczoraj! Ja rzadko tyle pisze!
Plywanie jest latwiejsze!

Pozdrowionka "Kasia"




Obserwuj wątek
    • Gość: ''' Do Kasi IP: *.acn.waw.pl 25.06.03, 04:13
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      > Dziendobry!
      > Ja jestem polska sudentka w Corvallis. Moge tu
      > studiowac bo dostalam sportowe stypendium.

      Dzień dobry, Kasiu.

      Ja nie jestem polskim studentem w Corvallis. Ani nawet żadnym innym studentem.

      > Chcialabym studiowac oceanografie bo tu jest jeden z
      > najlepszych wydzialow w USA. Ale czy potem w
      > Polsce dostane prace? Wiec moze zdecyduje sie na
      > lesnictwo. Ten wydzial tez jest bardzo dobry. I z praca
      > pozniej moze byc lepiej bo w Polsce wiecej lasow niz
      > oceanow! wink)))))
      >
      > Ten uniwersytet tutaj jest srednio duzy ja na Stany i na
      > uboczu troche. Ale dowiedzialam sie ze ludzie ktorzy
      > sie w Corvallis uczyli zgarneli trzy nagrody nobla. Malo
      > ktora Pipidowa ma taki wynik, co?

      Chwała im.

      >
      > Pana Cs137 i jego zone znam dobrze bo oni sa tutaj
      > profesorami. Pani Cs jest chyba znana bo o niej nawet
      > czytalam jeszcze w Polsce w czasopismie "Swiat
      > nauki". Mniej wiem co pan Cs robi bo fizyki nie lubie.
      > Ale pan Cs jest bardzo mily i jego zona tez. Czesto do
      > nich przyjezdza ktos z Polski, czasem to doktorant a
      > czasem strszy naukowiec .A studentom z Polski
      > (niestety jest nas tylko pare sztuk) pomagaja w
      > sprawach bytowych i zapraszaja na rozne swieta. Mnie
      > zabrali kilka razy na narty bo tu sa dobre warunki tylko
      > trzeba jechac dwie godziny a ja nie mam samochodu. Ja
      > nienajgorzej jezdze ale panstwo Cs nie dali mi szansy
      > na muldach. A nie sa juz bardzo mlodzi! Ale ja na
      > muldach nie mam jeszcze techniki. Pan Cs to jeszcze
      > mnie i paru swoich studentow bral na strzelnice.
      > Nauczylam sie strzelac z rewolweru i pistoletu 9mm.
      > Trafialam lepiej od chlopakow! Pan Cs cmokal i mowil
      > ze mam duzy talent. Potem jeszcze pan i pani Cs uczyli
      > mnie jezdzic na motocyklu bo mowili 'musisz
      > zaimponowac chlopakom jak pojedziesz na wakacje do
      > kraju'. Ten ich motor to nie jest Harley tylko 'japoniec'
      > ale taki sam ciezki. Pan Cs mowil ze ma moc jak trzy
      > maluchy a wazy mniej niz pol malucha i dlatego ma
      > 'odjazd jak ferrari'. Ja umiem dobrze na rowerze ale ten
      > motor jednak strasznie ciezki i ja caly czas mialam
      > stracha ze sie wyloze i on mnie przygniecie.
      >
      > Pan Cs mi powiedzial o forum ze dwa miesiace temu.
      > Powiedzial ze to jest dobre zrodlo informacji o polskich
      > sprawach. Tylko poradzil zebym czytala ale nic nie
      > pisala bo "sa tam zwyczaje dzungli" i mloda
      > dziewczyne moze spotkac niepotrzebna przykrosc. To ja
      > posluchalam rady i chyba dobrze zrobilam. Bp wiele
      > razy juz widzialam ze ktos cos spokojnie napisal a za to
      > zostal obrzucony wyrazami jakich by menel ze
      > smietnika nie wymyslil. A ja bym tak odpowiedziec nie
      > potrafila.
      >
      > Teraz napisze bo juz zdalam egaminy i pojutrze lece do
      > Polski na wakacje. Wiec jak mnie nawet ktos
      > "publicznym slowem" obsztorcuje to nie przeczytam bo
      > z domu nie bede miala nawet jak do forum zagladac.
      >
      > Jak poszlam sie pozegnac do pana Cs to powiedzialam
      > ze mi sie przykro zrobilo jak przeczytalam jego ostatni
      > post. Pan Cs mnie przeprosil i mnie zapewnil ze on nic
      > takiego naprawde nie mysli. Tylko tego dnia az cztery
      > rozne osoby nazwaly go epitetami. Jak jeden pan z
      > nickiem "" nazwal go durniem i potem jescze cos innego
      > brzydkiego

      To ja jestem ten jeden pan. Ale, droga Kasiu, rzecz miała się trochę inaczej.
      To pan Cs w odpowiedzi na łagodną (acz uzasadnioną) wymówkę zastosował zabieg,
      który sam określił jako "przepędzanie skunksa forumowego". Wydaje się jednak,
      że - choć jest już 100% Amerykaninem - jakoś zapomniał, że Stwórca nawet tak niepozorne
      zwierzątko, jakim jest skunks, wyposażył w niezbędne środki do obrony.

      Poza tym, Kasiu, nie śmiałbym nazywać kogokolwiek durniem. "Nadęty durak" - to
      co innego. Z mojej strony więcej niczego brzydkiego nie było. Nie jestem zwolennikiem
      nadmiaru w użyciu pewnych środków wyrazu.

      napisal to, jak pan Cs powiedzial "szlak go
      > trafil" i koniecznie chcial zeby temu panu "w piety
      > poszlo" i tak mu brzydko wygarnal.

      Ależ, droga Kasiu, pan Cs z pewnością dobrze strzela z dziewiątki. To nie oznacza
      jednak że potrafi strzelać celnie także z każdej innej broni. Tym razem strzał
      był całkowicie chybiony. Mnie w pięty nie poszło,
      bo sam dobrze wiem, za co
      nie cierpię kraju, w którym się urodziłem, i dlaczego
      nie zamieniłbym go na żaden
      inny. To przykre, ale czytając post pana Cs,
      wiedziałem od razu, że to
      jemu samemu poszło w pięty.


      Powiedzial ze
      > "krew go zalala ze zlosci' i dlatego nie pomyslal ze to
      > przeczyta nie tylko "" ale i inne osoby.

      To już inna sprawa. Słowo to ulotna materia. Ma to do siebie, że nie znika.
      Po wypowiedzeniu zaczyna żyć własnym życiem. A po zapisaniu staje się
      dokumentem. Do którego dostęp mogą mieć wszyscy. Tak to już jest, niestety.

      Powiedzial ze
      > teraz mu przykro i sie wstydzi ze tak napisal bo wcale
      > tak nie mysli o Polsce. Ja w to wierze bo pan Cs i jego
      > zona zawsze mowia o Polsce bardzo cieplutko. Zle mowia
      > tylko o politykach tych od Millera i tych zinnych partii
      > tez mowia zle ze to ich wina ze komuchy znow dorwaly
      > sie do koryta bo wyborcy byli rzadami ekipy Buzka
      > bardzo rozczarowani. Ale o karaju i ludziach nie
      > slyszalam zeby powiedzieli zlego slowa. I martwia sie
      > ze w Polsce wszystko sie za wolno poprawia a duzo
      > rzeczy sie nawet pogarsza i duzo ludzi zyje w biedzie.
      > Pan Cs ma siostre ktora ma gospodarstow rolne pod
      > Koszalinem i mowi ze ona bankrutuje i wszyscy
      > okoliczni rolnicy tez, cale wojewodztwo i nie moga
      > wyjsc z dolka i bezrobocie maja ponad 30%. Ale pan Cs
      > mowi ze jest optymista bo glownym bogactwem Polski
      > sa zdolni ludzie i Polska ma ich procerntowo wiecej niz
      > inne kraje.

      No i widzisz, Kasiu, tu już się prawie z panem Cs zgadzam. Prawie, bo nie śmiałbym
      twierdzić, że Polska ma procentowo więcej zdolnych ludzi niż inne kraje. Ale mam pewność,
      ze nie ma ich mniej.


      Mowi ze jak przyjezdza polski sutudent to
      > prawie zawsze blyszczy i on jest dumny ze przy bardzo
      > skromnych srodkach polskie wyzsze uczelnie utrzymuja
      > taki wysoki poziom.

      To mnie cieszy, bo zawsze miałem podobne przekonanie. Dobrze wiem, że to nie
      zawsze najwyższy poziom, ale wystarczajaco wysoki, by móc zasilać przyzwoitą
      kadrą uczelnie kilku krajów świata - tych, w których ostatecznie uzyskuje się
      nagrody Nobla.


      Panstwo Cs maja bardzo duzo
      > znajomych profesorow na polskich uczelniach wydaje
      > mi sie.
      >
      > Pan Cs powiedzial ze on jest "stary choleryk"

      On i stary? To młodziak, Kasiu, i niech się z tego cieszy.

      i czasem
      > jak sie zezlosci to eksploduje i mowi ludziom rzeczy
      > ktorych potem zaluje.
      >
      > Ja powiedzialam panu Cs zeby to napisal na forum ze
      > niemyslal co powiedzial ale pan Cs mi na to ze on juz
      > jest zmeczony tymi ciaglymi obelgami na niego i nie
      > chce nic juz tam pisac ani nawet zagladac nie chce.
      > zeby go nie korcilo. To ja zapytalm czy ja moge
      > nappisac i on powiedzial OK. To ja napisalam wlasnie.
      > A pan Cs powiedzial na koniec ze on tez sam napisze
      > "ze skrucha" trylko jeszcze potrzebuje pare dni zeby mu
      > "emocje spadly do zera" tak sie wyrazil.
      >
      > Ufff!!! Pisalam od wczoraj! Ja rzadko tyle pisze!
      > Plywanie jest latwiejsze!
      >
      > Pozdrowionka "Kasia"

      Pozdrowienia i dla Ciebie, Kasiu.

    • Gość: Krzys52 A ja i tak kibicuja Kaczkom, a nie Bobrom :)) IP: *.proxy.aol.com 25.06.03, 04:32
      ...ale lubie i Beavers i Corvallis. A czasem przejezdzam w poblizu - do
      Lebanonsurprised)
      .
      Fantastycznych wakacji w Polsce Ci zycze.
      .
      K.P.
      • Gość: chello Kasiu z tych 3 nobli 2 to Pauling. Kto jeszcze? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 25.06.03, 05:25
    • Gość: kasia39 hmmm IP: 213.216.66.* 25.06.03, 08:24
      dno, 12 metrów mułu, 3 metry żwiru, skała.
      [jesli juz jestesmy przy oceanografii]

      5040
      • Gość: Ania Re Ja protestuje !!! IP: 213.46.162.* 25.06.03, 08:40
        To ja mialam napisac watek o wspanialosci ceesa!!!
        Kasia wciela sie bezczelnie!!!
        Cees to pewnie jeden z tych trzech noblistow, tylko Kasia ukryla przed nami ten
        fakt, nieladnie Kasiu!!!
        • Gość: siedem Re: Re Ja protestuje !!! IP: 213.216.66.* 25.06.03, 08:43
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > To ja mialam napisac watek o wspanialosci ceesa!!!
          > Kasia wciela sie bezczelnie!!!
          > Cees to pewnie jeden z tych trzech noblistow, tylko Kasia ukryla przed nami
          ten
          >
          > fakt, nieladnie Kasiu!!!

          i sam własną piersia wykarmił porzuconego na plaży małego delfinka z krzywym
          noskiem [jude]

          5040
    • Gość: AdamM To żenada!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 09:01
      Ten list to po prostu żenada na całego!!! I cóz, tak teraz bedziemy wszyscy
      brali swoich studentow, przyjaciol, partnerow w biznesie, pacjentow, klientow,
      doktorantow, rodzinę, kumpli z mafii i kogo tam jeszcze trzeba na obroncow tu
      na forum bo ktos jeszcze pomysli, ze ma do czynienia z kimś gorszym, gorzej
      wyksztalconym, biedniejszym, mniej szanowanym!!!! Czyli nasza wada narodowa nr
      ktoryś tam: PAN NIE WIE KIM JA JESTEM zobrazowana tu wlasnie przez studentke
      ceesa i ceesa samego. Takie jest moje widzenie tej sprawy. Zawsze widzailem
      forum jako miejsce, gdzie liczy się tylko to, co dyskutant pisze. I ze nie ma
      tu miejsca na podpieranie się swoim statusem z zycia realnego. I mysle, ze 99%
      forumowiczów widzi to podobnie. Ale cóż, może obyczaje się zmieniają.

      A.
      • gini Re: Apel do wszystkich 25.06.03, 09:10
        Od dzisiaj nie wolno brzydko przezywac pana ceesa , pisac tak jak sobie zyczy.
        Jak pisze , ze tekst jest za dlugi to trzeba skracac, a jak pisze, ze tekst za
        krotki, to wydluzac tak az bedzie dobrze.
        A w ogole toproponuje wszystkie posty wysylac najpierw do oceny panu ceeeesowi
        i dopiero, po niezbednych poprawkach jakie poczyni pan ceees mozna publikowac
        na forum.
        • Gość: AdamM Do Ani, IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 09:23
          Nic by z tego nie wyszlo, gdyż on jest pewnie taki krytykant, co to jednak nie
          ma ochoty przekladać swoich sugestii na dzialania praktyczne. Moglibyśmy mu
          wysylac listy do recenzji/korekty a w odpowiedzi otrzymywalibyśmy jakies tam
          fragmenty wierszyków lub glupawy dowcip.

          A.
          • rycho7 niestety 25.06.03, 09:30
            Gość portalu: AdamM napisał(a):

            > w odpowiedzi otrzymywalibyśmy jakies tam
            > fragmenty wierszyków lub glupawy dowcip.

            Empiria to potwierdza. A, ze empiria nie zgadza sie z teoriami Cs137 to juz jej
            problem.
      • Gość: siedem niepotrzebne skreslic IP: 213.216.66.* 25.06.03, 09:49
        Gość portalu: AdamM napisał(a):


        > brali swoich studentow, przyjaciol, partnerow w biznesie, pacjentow,
        klientow,
        > doktorantow, rodzinę,
        [to wyzej skreslam]

        kumpli z mafii


        5040
      • lady_hawk Re: To żenada!!!!____Nie. To jest amerykanskie 25.06.03, 15:03
        Adamie, mnie tekst Kasi troche wkurzyl, ale i rozbawil.
        Nie jestem w stanie w tej chwili dobrac slow, zeby to
        wyjasnic, wiec albo zaczekaj na przemyslana odpowiedz,
        albo uwierz mi na slowo, ze w Hameryce nikt (NIKT!) by
        sie na takie dictum nie obrazil, ani nie uznal tego za
        niegodne, zenujace, czy cos w tym rodzaju.
        Troszke mialam okazje napatrzec sie na Amerykanow,
        poobserwowac sposob rozumowania. Pracowalam w ich
        otoczeniu i mialam do wyboru: albo to polubic, albo
        trzasnac drzwiami i zrezygnowac.
        Nie najezdzajmy po forumowemu na Ceesa. Przeczytalam Twoj
        tekst dopiero teraz.
        L_h
        • Gość: AdamM Nie droga lady, IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 15:52
          bardzo, ale to bardzo w moim przekonaniu się mylisz. Co jest amerykanskie?
          Przypominanie wszystkim, ze jest się pracownikiem akademickiem i sprawdza się
          prace innych? I ze potrafi się logicznie myslec, a inni nie, gdyż jest się
          pracownikiem akademickim? Droga lady, czy myslisz, ze swinia137 jest jedynym z
          forum, co na uczelni pracuje? Albo jedynym z doktoratem (w USA nie ma tytułu
          prof, nie ma habilitacji, sa tylko stanowiska prof.)? Nie sądzisz chyba, ze tak
          jest. Jednak jakoś nikomu do glowy nie przyszlo podnosić tą kwestie i z tej to
          racji się wywyższać. Ot, praca jak wiele innych. Niewazne. Mam swoje dobrze
          wyrobione zdanie o pracy na uczelni i w zwiazku z tym, nie bede tolerowal, gdy
          ktoś czyni z tego podłoże swojej wyzszości. Ale nie o to tylko idzie. Idzie o
          to, ze to, co robi swinia137 to jest wlasnie, jak napisalem, nasze polskie w
          najgorszym stylu. Ci amerykanie, ktorych poznalem, choć bardziej Angole moze,
          nigdy nie podpierali się swoimmi tytulami, wyksztalceniem, etc. Liczyly się
          tylko realne osiągnięcia (wedle zasady: jak jesteś taki madry to dlaczego nie
          jesteś bogaty?). Po czasie przypadkiem dowiadywalem się, co robią, jakie
          stopnie/tytuly mają. Wiec ja takiego zachowania jak ceesowe nie akceptuję
          zupelnie. Nigdy bym sobie na to nie pozwolił i nie będę tolerował go u innych.
          Na Zebraniu/Radzie Wydzialu dot. poziomu studentów to on moze sobie tak mówić
          jak tu pisze. Ale nie na FA. Takie jest moje zdanie.

          A.

          • lady_hawk Re: Nie 25.06.03, 16:19
            Doskonale wiem, ze jest wsrod piszacych, wiele osob,
            ktore udzieleja sie naukowo i nie tylko.
            Ja nie chce wcale za adwokata Ceesa uchodzic, bo i on
            pomocy mojej nie wolal. Ale czuje sie upowazniona swoimi
            doswiadczeniami podzielic z reszta forumowej braci.

            Opowiem dowcip, ktory moze z lekka rozluzni nasza dyskusje.

            Przyjechal po wielu latach do starej ojczyzny, osiedlony
            na dobre w nowej, juz Amerykanin.
            Przechadza sie z kuzynem po targu owocowo-warzywnym i z
            lekcewazeniem spoglada na plody ogrodnicze i rolne.
            - co to jest? - pyta.
            - Ziemnaki.
            - Ziemniaki???? U nas w Ameryce to sa taaaaakie. A to, co
            to jest?
            - Cebula.
            - U nas cebula sie z dziesiec razy wieksza.
            i tak dalej. W koncu zadaje to samo pytanie, pokazujac w
            kierunku arbuzow.
            - A co to?
            - GROSZEK. Q-wa. GRZOSZEK.

            I nie jest to bynajmniej dowcip o wywyzszaniu sie. Tylko
            o przyjeciu za standard, nie znanych przez nas miar i
            wartosci. Z brakiem zrozumienia, dlaczego ich nie wyznajemy.

            pozdrawiam,
            L_h
            • Gość: AdamM No, dobry dowcip, IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 16:41
              ja to jednak inaczej troche widzę. Taki pan z dowcipu to by od razu wzbudzil
              moja sympatie, a swinia137 nie tylko jej nie wzbudzil, ale silną antypatie
              wywolal. I tu wiele czynników złożyło się na stan ów, ale już nie chcę się
              rozwodzić. Zakoncze trochę patetycznie: swinia137 pisze, ze jest blablablabla
              etc. na uczelni blablabla. I lat ma dużo i madry jest. No to nie wydaje ci się,
              ze taki czlowiek to pewne obowiązki wobec innych ma? A na ten przyklad pewnym
              wzorem pod wzgledem zachowania, prowadzenia dyskursu, stosunku do innego
              czlowieka, rodakow, kraju ojczystego, etc, być powinien? Swinia137 jest zaś
              anty-wzorem. Uosabia cechy, ktore doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Skąd mu
              się to wzięło? Siląc się na złośliwośc powiedzialbym, ze z kompleksów, ale nie
              chodzi tu o bycie zlosliwym, lecz o wyjasnienie problemu i wskazanie swini137
              wlasciwej drogi (jakkolwiek bunczucznie i zarozumiale mialoby to stwierdzenie
              brzmieć). Taki swinia137 powinien dla nas tu w Polsce wzorem i oparciem przez
              swoją aktywnośc na FA być. A co on robi? Zachowuje się jak skretynialy bufon.
              To nie jest do przyjęcia.

              A.

              PS Proszę Cię weź pod uwagę, ze wszystko co napisalem jest dobrze przemyślane


            • Gość: AdamM I jeszcze do lady... IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 16:49
              Ja ci coś powiem. Mam kolege, ktory przy nowo poznanych osobach wciaz odgrywa
              tą samą szopkę - polslowkami i nie wprost, ale daje szybko do zrozumienia, ze
              on jest pracownik nauki i ma stopnie/tytuly. Ja go kiedyś pytam czemu on w to
              się bawi, tyle wysilku wklada, a on, ze to taka gra o dominacje, zeby tą drugą
              osobę stłamsić cięzarem jego statusu, bo a nuż wczesniej zdąży go obrazić lub
              wysmiać, nie wiedząc ze on jest mgr/dr/doc./prof.. Zapewniam Cie lady, ze
              ludzie, ktorzy sa poczciwi, a jednoczesnie wiele dobrego dla innych robia w
              nauce i w wielu inncyh dziedzinach nigdy nie pozwolili by sobie na takie
              zachowanie.

              A.
              • lady_hawk powiedz mi dlaczego 25.06.03, 17:26
                ktos ma swiecic przykladem?

                My jestesmy tutaj zakolegowani. jakos tam. I moze i nawet
                wydajemy sie byc "zgrana paka". Wiesz jak trudno znalezc
                sie w takim towarzystwie?

                Uwazam, ze stawiasz zbyt ostre wyroki. Nie naleze do
                swiata nauki. Moge nawet wyznac, ze lalam z gory (wode)
                na jednego profesora, co mieszkal pietro nizej. I za
                kazdym razem, kiedy sie to zdarzylo, przypominalam sobie,
                jak nie moglam przebrnac przez napisany przez niego
                podrecznik. I patrzylam, jak ta woda sie leje, wiedzac,
                ze wyplynie w polowie sciany jego lazienki. Doprowadzalo
                to sluzby administracyjne do wniosku, ze przeciek jest
                wynikiem pekniecia pionu ponizej naszego mieszkania. I
                kafelki trzeba kuc. Ale, zapewniam Cie, ze tamten pan byl
                czerwonym pacholkiem, dodatkowo wyjatkowo wrednym wobec
                studentow. I zamiast organizowac i pomagac w wyjazdach,
                blokowal je nie dajac zgody na tzw "warunek". Kasia
                napisala, ze Cees taki nie jest. I chwala mu za to.
                W Ameryce nikogo nie boli, a wrecz jest w zwyczaju
                wychwalanie siebie i swoich najblizszych. Czy nie jest to
                sympa w porownaniu z naszym: "mam niskie cisnienie,
                tesciowa ma chorego psa, syn uwalil egzaminy i placic za
                przejscie do nastepnej klasy musze, to nowego plaszcza
                sobie nie kupie juz siodmy sezon."

                pozdro
                L_h
                • Gość: AdamM Hi, hi, hi IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 17:30
                  Ale mi się spodobalo, co napisalassmile Kurcze, ale numer!!! No dobrze, w ramach
                  poszukiwania kompromisu powiedzmy, ze moze dotknęłaś ważnego problemu pisząc,
                  ze on to tak ma po Ameryce, ze chwalić się musi. Moze i masz racje. A ważne
                  jest, zeby wzorem być jesli się ma powody. Taki obowiązek wobec innych.

                  A.
                  • bykk Re: do Adaśka:) 25.06.03, 17:34
                    Witaj.
                    Adaśko, powiedz mi co takiego zrobił Ceesiek, żeś się tak ucapił go?smile)
                    Nie przesadzaj.
                    pozdrawiam
                    hej!
                    • Gość: AdamM OK. IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 17:38
                      Najbardziej mnie wkurzył tym, ze zamiast rozmawiac glupie wierszyki pisalsmile Co
                      w mojej opinii oznacza, ze lekceważyl. No i tam pare innych jeszcze.

                      A.

                      • bykk Re: Adaśko! 25.06.03, 17:58
                        Adaśko, coś Ty? Wierszyki Ci przeszkadzają? No wiesz co?smile)]
                        Ma ochotę, niech pisze, "każdemu wolno kochać..."smile)))
                        pozdrawiam
                        hej!
    • lady_hawk Do prof. Cs137, z udawana niesmialoscia. 25.06.03, 10:12
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      > Dziendobry!
      > Ja jestem polska sudentka w Corvallis.

      Kasia napisala piekny pean na czesc.
      Tak na dobra sprawe, to zostaje nam szaraczkom tylko
      czapki z glow zdjac i siec zamiesc, z pacyn i durniow
      oczyscic, przysiasc pod sciana i czekac na muzyke.

      Drugie wyjscie, to namowic naszych podwladnych, zeby, jak
      w "Misiu", tyle, ze nie do szafy, tylko na forum, zaspiewali:
      "Lubu dubu, lubu dubu
      niech nam zyje
      prezes znaszego klubu!"

      My tu przychodzimy, do tego kociolka z roznych stron
      swiata i roznych srodowisk, ale tylko jeden byl, ktory
      mial czelnosc nowych pytac: a kto ty jestes? czym sie
      wslawiles?

      Pozdrawiam z wielka serdecznoscia i Prof. Csa i Kasie.
      L_h
      • lady_hawk P.s. 25.06.03, 10:16
        Ja nie chcialam byc bardzo zlosliwa.
        Tylko troszeczke.

        Rozne tutaj rzeczy wypisywano i kazdemu zdarzyla sie
        wpadka albo i kilka.
        smile
      • Gość: siedem kasia lewinsky IP: 213.216.66.* 25.06.03, 10:17
        slabo pamietac polsky po II semestrach

        5040
        • Gość: AdamM Hi, hi, hi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.03, 10:28
          siedem, ale masz dzisiaj wenęsmile Mam nadzieję, ze nie wspomagasz jej niczym
          (płyny, proszki, dymy, etc.)smile Usmialem się dzieki Twoim (ri)postom nieźle.

          Pozdrowienia

          A.
    • Gość: Ogorek Re: O panu Cs z Corvallis IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.03, 11:52
      Katastrofa.

      Co on ci obiecal dziewczyno?

      Cokolwiek by obiecal i tak nie dotrzyma, bo przeciez ma zone (taka znana, bo
      juz o niej czytalas), a poza tym jest stary i zydowski (spojrz tylko na jego
      pejsy). Klamie jak najety, popiera mafie w spoloczenstwie polskim, kreci jak
      krecik ktorem prawda swieci po oczach i w dodatku jest swinskim masochista.
      Zapomnielm o czym, cez?

      Katastrofa.

      Wymowa tekstu ponizej wszelkich moralnych miar (ktore cez tak czy innaczej juz
      kilka razy przebil czy raczej dobil).

      Moj ulubiony waskojezyczny i ciasnomozgowy naukowy filosemita uzywa studentow,
      aby poprawic swoj image? No nie. Nawet dla przecietnej swini to dosc ostre
      posuniecie.

      Katastrofa.

      Cez, ty stara Swinio, zostaw dziewczyne w spokoju i daj jej szanse wrocic do
      drutow aby mogla rozpoczac kolejny sweterek. Sadzac po tym tekscie, to dla niej
      naprawde bardziej sensowna robota. Chyba, ze sam go napisales... przyznaj sie
      swinio... poziom by sie zgadzal...

      Ogorek Zadziwiony Kolejnym Swinskim Posunieciem
    • sceptyk Mala prosba 25.06.03, 13:04
      Kasiu, a czy moglabys tez cos o mnie napisac? Zony wlaczajac. Nadmieniam, ze
      jestem w stanie zaoferowac Ci (po uprzednim obejrzeniu Twego zdjecia,
      nieretuszowanego) skromne, ale w pelni wystarczjace stypendium. Na jakies dwa
      tygodnie. Chcialbym dodac, ze mam lasek niedaleko. I rzeczke. Oraz gore. To tez
      ciekawe przedmioty studiow. Zreszta nie wiem, czy znalazlabys czas na badania.
      Duzo zalezy od zdjecia. Koncowa wersje listu pochwalnego mozemy wspolnie
      zredagowac - dla ulatwienia odbioru. Oczekuje niecierpliwie Twej decyzji.

      pan sceptyk
      ze skromnymi, ale zawsze, osiagnieciami
      • bykk Re:ja do Anngini:) 25.06.03, 13:20
        Witam.
        Anngini, nie rozumiem czego się przydupcasz do Ceeśka!?
        Kasia pisała, jej sprawa, co winien Cees?
        Dobry jest wg. Kasi, jej sprawa, napisała o tym, ot wszystko! Nie znasz
        człowieka, a rzucasz się jak szczupak na brzegu, po co?
        Ty również swego czasu wdawałaś się w ocenę pewnego podupconego forumowicza.
        Cytatów nie lubię, cytował nie będę.
        pozdrawiam
        hej!
        • Gość: Ania Re:ja do Anngini:) IP: 213.46.162.* 25.06.03, 15:09
          bykk napisał:

          > Witam.
          > Anngini, nie rozumiem czego się przydupcasz do Ceeśka!?
          > Kasia pisała, jej sprawa, co winien Cees?
          >
          Kasia jest winna!!!Ja wczoraj w nocy obiecalam, ze napisze taki watek, ale
          zmeczona bylam i przysnelo mi sie.Rano wstaje a tu Kaska z watkiem pochwalnym!!



          Dobry jest wg. Kasi, jej sprawa, napisała o tym, ot wszystko! Nie znasz
          > człowieka, a rzucasz się jak szczupak na brzegu, po co?
          >

          Bykku, ja znam , ja jestem pelna podziwu dla ceska, i to ja mialam zalozyc ten
          watek, a Kaska mi pomysl podkradla.



          Ty również swego czasu wdawałaś się w ocenę pewnego podupconego forumowicza.
          > Cytatów nie lubię, cytował nie będę.
          > pozdrawiam
          > hej!

          Hej Bykku !!!!

          Baa tylu tych podupconych na forumie, ze trudno zgadnac, ktorego masz na mysli.
          • bykk Re:ja do Anngini:) 25.06.03, 15:18
            Witaj po-o- mszysmile, czyli śnie!
            Anngini, Ty wiesz doskonale o kogo chodzi, nie udawajsmile)!
            Ceesiek jest gościu, nie opowiadaj, poza tym każdemu cosik się przytrafi, nie?
            pozdrawiam
            hej!
            • Gość: Ania Re:ja do Anngini:) IP: 213.46.162.* 25.06.03, 15:25
              bykk napisał:

              > Witaj po-o- mszysmile, czyli śnie!
              >



              Anngini, Ty wiesz doskonale o kogo chodzi, nie udawajsmile)!
              >

              Nie wiem wcale o kogo chodzi, tylu tu podupconych.



              Ceesiek jest gościu, nie opowiadaj, poza tym każdemu cosik się przytrafi, nie?
              > pozdrawiam
              > hej!


              No pewnie, ze cesiek jest gosciu!!
              Profesur uniwersyteta od fizyki kwintowej, a na dodatek o zonie w gazetach
              pisuja.
              Prace magisterskie sprawdza, i pisze takom pieknom polszczyznom Bykku, nie to
              co Ty nic tylko Ci dupcenie w glowie.
              • gini Re:Bykku ciekaa sprawa 25.06.03, 15:29
                Z tego Oregona to same ponumerowane pisuja.Jeden z numerkem52 a drugi 137 kto
                ich tak ponumerowal?
                • bykk Re:Anngini ciekawa sprawa 25.06.03, 15:48
                  Anngina, mnie dupcenie, a Tobie sprawy efektu po dupceniu ja widać, hehehe!
                  Coż zdarza sięsmile).
                  Myslę jednak, że porównanie Ceeśka z kretynem52 nie na miejscu jestsmile!
                  hej!
    • Gość: XXL Galba kiedyś lepiej sam o sobie pisał :-) n/tx IP: *.echostar.pl 25.06.03, 13:33
    • nurni do wielbicieli swini....... ktora okazala sie mala 25.06.03, 18:01
      byly juz na tym forum podobne watki

      proceder sprowadzania kumpli i przyjaciolek tez nie najnowszy

      wtorna jestes swinko i nie taka znowu duza
      • nurni do Kasi 30.06.03, 22:59
        szanowna pani

        profesor znow jakby w opalach
        pani tekst jakos malo przekonywujacy

        proponuje zatem szybka powtorke

        a moze zamiast pani kto inny tym razem
        pani jola np

        ktokolwiek
        • Gość: siedem Re: do Kasi IP: 213.216.66.* 01.07.03, 08:28
          CIEKAWE ZE SAMEJ PROMINIENIOTWORCZEJ SWINI W WATKU O NIEJ SAMEJ NIE USWIADCZYSZ.

          5040

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka